Gość: x IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 01:46 a dwie grupy po piec? Albo trzy po trzy? jaki dystans zachowac, zeby bez przewodnika? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: REB Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.eu.org / 192.168.1.* 12.07.03, 10:51 I znów kolejna bzdura. A wszystko po to , aby wyciągnąć pieniądze od ceprów. Przyjeżdżają podziwiać "nase wierchy", to niech zastawiają dutki. Jak tak dalej będzie, to nikt nie przyjedzie w polskie Tartry. Przecież słowackie i wyższe, i taniej, i nikt się nie czepia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bywalec Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.chello.pl 12.07.03, 12:06 I mniej ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
stow.dla_arcytektury Re: Spacerujesz - łamiesz prawo 12.07.03, 15:14 To pojedz w Slowackie Tatry z duza grupa bez przewodnika - zaraz sie dowiesz, "ktora polowa dnia jest dluzsza, a ktora krotsza". W gory jezdza najczesciej kompletne glaby, ktorych ktos musi pilnowac, bo robia tak durne rzeczy, ze nie jestes sobie w stanie wyobrazic, jako normalny gosc, bo normalny gosc nie jest zdolny takich rzeczy wykombinowac. Gprowcy nie opowiadaja, bo ich wiaze tajemnica lek. i rat. ale jakby mogli, to bys umarl ze smiechu. Bankowo. Gość portalu: REB napisał(a): > I znów kolejna bzdura. A wszystko po to , aby wyciągnąć > pieniądze od ceprów. Przyjeżdżają podziwiać "nase wierchy", to > niech zastawiają dutki. Jak tak dalej będzie, to nikt nie > przyjedzie w polskie Tartry. Przecież słowackie i wyższe, i > taniej, i nikt się nie czepia. Odpowiedz Link Zgłoś
shitbox Re: Spacerujesz - łamiesz prawo 12.07.03, 22:33 Do k... nedzy splantowac i po klopocie ! A do tego gorali na madagaskar niech tam glupich szukaja! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klimek Te, arcytektura IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 15:21 stow.dla_arcytektury napisał: > Gprowcy nie opowiadaja, bo ich wiaze tajemnica lek. i rat. ale jakby mogli, to bys umarl ze smiechu. Bankowo. Takich pierdoł to dawno nie czytałem. Jak tajemnica lekarska?!?!?! Odbiło ci? Penie tak. Spróbuj złapać lokalne radio w Zakopanem /105,2 MHz/. Co tydzień jest audycja z ratownikami i opowiadają aż miło. Pierdoły piszesz i tyle. Tajemnica lek. i rat. - buaachachacha.... Odpowiedz Link Zgłoś
stow.dla_arcytektury Te,Klimek 13.07.03, 15:42 ...Swiatowcu, poczytaj sobie reg. TOPR-u i zobowiazania. Zaraz potem ustawa o ochronie danych osobowych, i rozporzadzenia o taj. lekarskiej.Potem sie odzywaj. A lokalnego radia - ktorego nawet nazwy nie pamietasz, a tylko czest., to ja sobie moge - ale tylko w sieci. Maja stronke? Pozdrowienia dla innych swiatowych zakopianczykow. Opowiadac dykteryjki a podawac komu sie to przytrafilo to spora roznica, ale widac z Gubalowki jej nie widac. Wesole historie z wlasnej praktyki ochotniczej w GOPR(jeszcze) to i ja Ci opowiem. Zaraz po tym jak zapytasz mamy, czy jestes wychowany jak nalezy. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klimek Re: Klimek - dobrze wychowany IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 17:49 stow.dla_arcytektury napisał: > ...Swiatowcu, poczytaj sobie reg. TOPR-u i zobowiazania. Zaraz potem ustawa o > ochronie danych osobowych, i rozporzadzenia o taj. lekarskiej.Potem sie > odzywaj. Poczytałem. Ratownik nie jest lekarzem - więc skad ta niby tajemnica lekarska? == > A lokalnego radia - ktorego nawet nazwy nie pamietasz, a tylko czest., > to ja sobie moge - ale tylko w sieci. Maja stronke? Radio Alex Zakopane 105,2 Mhz adres www.watra.pl ==== > Pozdrowienia dla innych swiatowych zakopianczykow. Opowiadac dykteryjki a > podawac komu sie to przytrafilo to spora roznica, ale widac z Gubalowki jej nie widac. A po co ci durniu dane osobowe? Bardzie ci przemówi do wyobraxni jak sie dowiesz, że Baeta Królczyk złamała nogę na szlaku bo poszła w szpileczkach? Nie wystarczy samo opisanie wypadku i okolicznosci? Co to tego ma ustawa o ochronie danych osobowych? ===== > Wesole historie z wlasnej praktyki ochotniczej w GOPR(jeszcze) to i ja > Ci opowiem. Wierzę. Gęba pełna frazesów - ustawa, przepisy, tajemnica. Zapomniałeś dodać - Bóg, honor i Ojczyzna. Ale z ciebie palant. Akurat masz coś współnego z ratownikami górskimi... Na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 21:25 Gość portalu: REB napisał(a): > I znów kolejna bzdura. A wszystko po to , aby wyciągnąć > pieniądze od ceprów. Przyjeżdżają podziwiać "nase wierchy", to > niech zastawiają dutki. Jak tak dalej będzie, to nikt nie > przyjedzie w polskie Tartry. Przecież słowackie i wyższe, i > taniej, i nikt się nie czepia. Zgadza się. Wspominam o tym w tekście: ksp.republika.pl/nsz_list.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:45 A niby to dlaczego wycieczki zbiorowe by miały być chronione jakimiś szczególnymi przepisami i nakazem chodzenia z przewodnikiem, a indywidualni turyści nie? Wprowadzone przepisy są po prostu niespójne i potwornie niekonsekwentne. Właściwym rozwiązaniem by było poustawiać w odpowiednich miejscach tabliczki: "jest niebezpiecznie", i każdy może sobie sam ocenić czy decyduje się na takie ryzyko czy woli jeszcze trochę pożyć. Czy Polska jest aż taką klatką, że nie widać co jest na zewnątrz i jak rozwiązane są sprawy bezpieczeństwa w górach dużo niebezpieczniejszych jak np. Alpy? Logika wskazuje, że spośród dwóch diametralnie różnych sposobów zapobiegania niebezpieczeństwom w górach (np. zamykanie odcinków niebezpiecznych szlaków albo chodzenie po tych szlakach z wynajętym przewodnikiem zawodowym) tylko jeden sposób może być naprawdę skuteczny, jeśli turyści się do niego zastosują. Drugi jest błędem lub oszustwem (zarówno w Polsce jak i w innych górach zdarzają się wypadki wycieczek z przewodnikami). Poblemu bezpieczeństwa w górach w oparciu o kadrę zawodowych przewodnikow górskich, tak jak medycyny niekonwencjonalnej i różnych szarlatanów czyniących chorym ludziom fałszywe obietnice uzdrowienia, nie da się rozwiązać żadnymi środkami administracyjnymi. Wypadki w górach zdarzały się i mogą zdarzyć się nawet najlepszym, z przewodnikami włącznie. Podobny tragiczny wypadek jak pod Rysami mógłby się zdarzyć również, gdyby grupę prowadził facet mający legitymację przewodnika tatrzańskiego wydaną przez wojewodę. Tylko że wtedy śmierć kilku osób by była "zgodna z prawem". Jedyne co można zrobić to publicznie demaskować to oszustwo. Więcej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_lis.htm -- Pozdrawiam Lech, rugala@post.cz www.kspttk.prv.pl - Klub Sudecki Poznań PS. Przepis dotyczący obowiązku wynajmowania przewodniak dotyczy wszystkich polskich gór. A przecież pozostałe polskie pasma górskie mają odmienny charakter - są o wiele bezpieczniejsze i niewiele jest miejsc, gdzie lawiny są typowym zjawiskiem. A przepis przyjmujący w domyśle za granicę bezpieczeństwa 1000 m npm wydaje się w tym przypadku śmieszny. Na szczyty ponad 1000 m npm bez żadnego problemu wchodził już mój 5-letni syn i śmiać mi się chce na myśl, że gdyby była to zorganizowana grupa, to niezbędny byłby przewodnik. Wydaje mi się, że tutaj rzeczywiście zwyciężył interes wąskiej grupy osób, która może na tym nieźle skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:47 Więcej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_list.htm Odpowiedz Link Zgłoś
stow.dla_arcytektury Re: Spacerujesz - łamiesz prawo 13.07.03, 15:45 Gość portalu: Lech napisał(a): > A niby to dlaczego wycieczki zbiorowe by miały być chronione > jakimiś szczególnymi przepisami i nakazem chodzenia z > przewodnikiem, a indywidualni turyści nie? Wprowadzone przepisy > są po prostu niespójne i potwornie niekonsekwentne. > > Właściwym rozwiązaniem by było poustawiać w odpowiednich > miejscach tabliczki: "jest niebezpiecznie", i każdy może sobie > sam ocenić czy decyduje się na takie ryzyko czy woli > jeszcze trochę pożyć. Czy Polska jest aż taką klatką, że nie > widać co jest na zewnątrz i jak rozwiązane są sprawy > bezpieczeństwa w górach dużo niebezpieczniejszych jak np. Alpy? > > Logika wskazuje, że spośród dwóch diametralnie różnych sposobów > zapobiegania niebezpieczeństwom w górach (np. zamykanie odcinków > niebezpiecznych szlaków albo chodzenie po tych szlakach z > wynajętym przewodnikiem zawodowym) tylko jeden sposób może być > naprawdę skuteczny, jeśli turyści się do niego zastosują. Drugi > jest błędem lub oszustwem (zarówno w Polsce jak i w innych > górach zdarzają się wypadki wycieczek z przewodnikami). > > Poblemu bezpieczeństwa w górach w oparciu o kadrę zawodowych > przewodnikow górskich, tak jak medycyny niekonwencjonalnej i > różnych szarlatanów czyniących chorym ludziom fałszywe obietnice > uzdrowienia, nie da się rozwiązać żadnymi środkami > administracyjnymi. Wypadki w górach zdarzały się i mogą zdarzyć > się nawet najlepszym, z przewodnikami włącznie. Podobny > tragiczny wypadek jak pod Rysami mógłby się zdarzyć również, > gdyby grupę prowadził facet mający legitymację przewodnika > tatrzańskiego wydaną przez wojewodę. Tylko że wtedy śmierć kilku > osób by była "zgodna z prawem". Jedyne co można zrobić to > publicznie demaskować to oszustwo. > > Więcej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_lis.htm > > -- > Pozdrawiam > Lech, rugala@post.cz > www.kspttk.prv.pl - Klub Sudecki Poznań Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje > > PS. Przepis dotyczący obowiązku wynajmowania przewodniak dotyczy > wszystkich polskich gór. A przecież pozostałe polskie pasma > górskie mają odmienny charakter - są o wiele bezpieczniejsze i > niewiele jest miejsc, gdzie lawiny są typowym zjawiskiem. A > przepis przyjmujący w domyśle za granicę bezpieczeństwa 1000 m > npm wydaje się w tym przypadku śmieszny. Na szczyty ponad 1000 m > npm bez żadnego problemu wchodził już mój 5-letni syn i śmiać mi > się chce na myśl, że gdyby była to zorganizowana grupa, to > niezbędny byłby przewodnik. Wydaje mi się, że tutaj rzeczywiście > zwyciężył interes wąskiej grupy osób, która może na tym nieźle > skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:48 stow.dla_arcytektury napisał: > Gość portalu: Lech napisał(a): [ciach...] > > > > Więcej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_lis.htm > > > > -- > > Pozdrawiam > > Lech, rugala@post.cz > > www.kspttk.prv.pl - > Klub Sudecki Poznań > > Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje Istnieje. Kliknij na podane linki ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Re: Spacerujesz - łamiesz prawo 13.07.03, 11:08 Gość portalu: x napisał(a): > a dwie grupy po piec? Albo trzy po trzy? jaki dystans zachowac, > zeby bez przewodnika? Czy wiecie, że w polskich górach obowiązują przepisy rodem z najgorszych totalitarnych czasów PRL-u. Czy wiecie, że każda grupa poruszająca się bez zawodowego przewodnika na większości obszarów polskich gór czyni to nielegalnie? Oto fragment przepisu przypominającego strzelanie do muchy z armaty: ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne (Dz. U. Nr 57, poz. 358) obowiązuje od dnia 22 czerwca 1997 r. Załącznik nr 3 § 3. 1. Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni. Tu można zapoznać się z całym przepisem: ksp.republika.pl/rozporzrm.htm#d2 i odpowiednim fragmentem kodeksu wykroczeń: ksp.republika.pl/kodeks.htm Nowe ustawy okołoturystyczne i rozporządzenia wprowadziły monopol dla przewodników zawodowych, przewidujący kary ograniczenia wolności lub grzywny za społeczne (nieodpłatne) prowadzenie wycieczek nawet osobom posiadającym uprawnienia przodownika turystyki górskiej PTTK czy doświadczonych przewodników GOT PTT. Wprowadzono przepisy, które pozostają w rażącej sprzeczności z zagwarantowaną konstytucyjnie wolnością działania organizacji społecznych, łamiące niezbywalne prawo do samodzielnego decydowania przez grupę stowarzyszoną w jakimś klubie kto będzie przewodził im na szlaku. A wydawać by się mogło, że czasy totalitaryzmu, kiedy o tym decydowali urzędnicy państwowi już się skończyły bezpowrotnie... Dziś prowadzenie tanich obozów wędrownych przez społecznych działaczy turystycznych, które były znakomitą formą wychowania młodzieży w zdrowym ciele i w zdrowym duchu, jest zakazane (zagrożone karą) i zastrzeżone dla przewodników zawodowych. Kto więc ma organizować wędrówki i zaszczepiać młodzieży taką pasję? Ci ludzie zostali zepchnięci na boczne tory. Nie dziwota więc, że miejsce turystyki i wędrownictwa zajmuje wzrastająca wśród młodzieży przestępczość i szereg innych zjawisk patologicznych. Zainteresowanie profesją przewodnika jest w skali kraju i wśród młodzieży niewielkie. Tylko naprawdę nielicznych stać na drogie i czasochłonne przewodnickie kursy i opanowanie całego zakresu wiedzy w większości mającej niewiele wspólnego z samą turystyką górską i zdawanie karkołomnych egzaminów. Zdecydowana większość młodych ludzi traktuje turystykę, zwłaszcza górską, jako hobby. Tacy chętnie by mogli udzielać się w kołach i klubach i w ramach tychże klubów organizować i prowadzić wycieczki klubowe i inne impezy górskie. Rzecz w tym, że w naszym rzekomo szanującym prawa człowieka kraju jest to...nielegalne. Pod pozorem troski o bezpieczeństwo kilku "mądrali" zadbało o własne interesy i wprowadziło cały pakiet monopolistycznych przepisów służących tylko nabijaniu kasy przewodnikom zawodowym. Takie choćby wspomniane wyżej Rozporządzenie RM z czerwca 1997 roku traktuje pozostałą resztę doświadczonych turystów górskich jak idiotów nie umiejących poruszać się znakowanymi górskimi szlakami turystycznymi. Czy wiecie, że w myśl tego Rozporządzenia praktycznie każda grupa poruszająca się na terenie większości polskich gór, szczególnie tych najbardziej atrakcyjnych a często latem wcale nie niebezpiecznych (np. Gorce, Masyw Śnieżnika), musi sobie wynająć zawodowego przewodnika? Historia kiedyś surowo oceni ludzi małych duchem, a wielkich swoją pazernościa za brak szacunku dla działaczy społecznych - organizatorów turystyki, instruktorów ZHP, opiekunów SKKT PTTK i innych pasjonatów, którzy krzewili "bakcyla" turystyki górskiej wśrod młodzieży. Historia rozliczy tworców przewodnickich monopoli, dławiących tanią turystykę młodzieżową w polskich górach, za upadek schronisk młodzieżowych i górskie obiekty PTTK świecące dziś pustkami i za zarastające szlaki, po których kiedyś wędrowała wesoło młodzież szkolna i akademicka. Rozliczy ich za zdławienie szalenie pozytywnej pracy wychowawczej z młodzieżą i przyczynienie się do zajmowania się młodzieży zamiast turystyką - narkotykami, tworzeniem agresywnych subkultur i innej patologii... Jeśli stawki przewodników w tatrzańskich podane na www.ceper.com.pl/Informacje_turystyczne.html są prawdziwe to... brak mi słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a-r To jest gwałcenie Konstytucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 13:16 www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1570691.html Kontrole na tatrzańskich szlakach Bartłomiej Kuraś 12-07-2003, ostatnia aktualizacja 11-07-2003 21:30 "Pracownicy TPN zostali upoważnieni przez wojewodę małopolskiego do sprawdzania, czy wycieczki idące w góry prowadzi przewodnik. Turyści, którzy go nie wynajmą, mogą trafić przed sąd (...) Odznakę uprawniającą do oprowadzania po górach po ostatnim kursie otrzymała zaledwie jedna z ponad 60 osób, które wiosną ukończyły w Zakopanem dwuletnie szkolenie. Każda zapłaciła za kurs prawie 6 tys. zł. - To zamknięte środowisko, które niechętnie przyjmuje nowych. Dba o własne interesy - uważa jeden z uczestników. Nie chce ujawniać nazwiska, bo jesienią czeka go egzamin poprawkowy." Jeśli koszty kursu przewodnickiego podane w artykule z GW (blisko 6 tys. zł!) i stawki przewodników tatrzańskich wymienione na www.ceper.com.pl/Informacje_turystyczne.html są prawdziwe, a niewątpliwie zbliżone do nich są te koszty w innych górach, to... po prostu brak mi słów. ZOBACZ TAKŻE • Spacerujesz - łamiesz prawo (12-07-03, 01:00) • Rozmowa z Krzysztofem Kuleszą, przewodnikiem tatrzańskim (12- 07-03, 01:00) Myli się ktoś, kto sądzi, że czasy totalitaryzmu się skończyły z chwilą likwidacji PRL-u. Dziś demokratycznie wybrany przez stowarzysznie człowiek nie może przewodzić grupie członków jakiegoś klubu turystycznego na szlaku, a tylko narzucony przez urząd człowiek (funkcjonariusz) z legitymacją przewodnicką wydaną przez wojewodę. Jest to rażące pogwałcenie zagwarantowanych konstytucyjnie praw do wolności działania stowarzyszeń i swobodnego poruszania się po terenie własnego kraju. Parkowo-przewodnicka hucpa dobrze wykorzystała tragedię pod Rysami jako argument do wyeliminowania "konkurencji". Szerzej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_list.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Górol Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.chello.pl 13.07.03, 14:05 Pewnie że komuna u nas dalej panuje. Na Mont Blanc(wiem bo byłem) mozna sobie iść(samemu lub w kilka osób) bez zadnego przewodnika na własne ryzyko - a jest to troche wyżej niż polskie Tatry. Oczywiście, duże grupy biorą przewodników ale nie jestem pewien czy jest taki przymus; po prostu to już troche inna skala trudności. Ale oni tam mają duuuzo tych alp i nie muszą być aż tak pazerni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sec Re: Spacerujesz - łamiesz prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 17:20 Rozporządzenie dotyczy wycieczek pieszych i narciarskich, jednak nie precyzuje co to jest wycieczka. Wycieczki rowerowe tam nie są ujęte, a przecież mogą być dużo bardziej niebezpieczne od pieszych. Głupi urzędnik ministerialny (ale tam mamy debili na tych stołkach!!!) rowerów nie przewidział. Gdzie my żyjemy??? Odpowiedz Link Zgłoś