amii2
01.10.07, 11:24
... tworzy nieduża grupka osób? Doszłam do tego wniosku wożąc zadek komunikacją miejską i licząc ilość osób w samochodach przy ul. Rakowickiej, Lubicz i kilku innych. Otóż, przeciętnie w 8 autach na 10 siedzi sam jeden kierowca. Tak więc kolejka 8-10 osób (jak do sklepu po koszyczek) umie zakorkować kawałek miasta.
Z tym można sobie chyba poradzić? W wielu miastach poza Polską mieszkańcy śmigają miejską komunikacją - i taniej i szybciej w godzinach szczytu zwłaszcza. Kotłowanie paliwa w korkach, opłaty parkingowe, OC, AC, NW i przeglądy kosztują. Czy my tacy wygodniccy, rozrzutni, czy nierozsądni jesteśmy?