montenuovo 02.10.07, 08:06 w jaki sposób mam nauczyć psa żeby zamykał za sobą drzwi? wchodzi do pokoju i nosem otwiera drzwi. zamknąć już nie potrafi. jak go nauczyć zamykania drzwi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
montenuovo Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 09:47 w sumie (nie chodzi o rybę) bez znaczenia, każden jeden tak robi: nosem w lewo i w prawo kręci i otwiera drzwi. potem wchodzi i zostawia KSwD - Koszmarną Szparę w Drzwiach. Nie powiem, nie powiem, czasem jak wracam do domu po ekstrawagancjach wieczorowych to także nosem kręcąc w lewo-prawo drzwi otwieram ale zaraz baczę aby dokłdanie je zamknąć. A pies? Jak jego tego nauczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
klaczkafiglaczka Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 10:15 Jest sposób "na mortadelę". Ale kosztowny dość... Siedzisz w pokoju i pod ręką masz cienkie plastry mortadeli. Jak wypłosz wejdzie do pokoju i nie zamknie za sobą drzwi, rzucasz w nie plastrem wędliny, która do nich się przykleja. Pies ściąga ją naciskając na na drzwi, które zamyka i po kłopocie. Możesz także zamontować samozamykające się drzwi przesuwane, miałbyś od nich pilota... Odpowiedz Link Zgłoś
montenuovo Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 10:56 z mortadelą to jest problem mógłbym rzucić i sam z przyzwyczajenia doskoczyć drzwi i zjeść. strasznie nie lubię się szamotać z moim psem o jedzenie... a pilotem jest jeszcze większy: zawsze pilot do tv leży w kuchni albo w łazience, konieczne będzie skonstruowanie pilota do pilota. może jednak dorobić drzwi tak jak w garażu? i też na pilota. albo na polecenie głosowe, mówię np. "PARADOKS" i drzwi jadą do góry. psina wchodzi. mówię np. "BISZKOPTY" i drzwi się zamykają. lepiej mieć przyssawke do rur przywiązaną do mopa. kiedy gadzina wchodzi do pokoju ja nonszalancko przyssawę dociskam do drzwi i gotowe. chyba to jedyny pomysł sensowny... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 11:27 taktaktak- a może SALAMI! psem w salami salami jest z osła! czytam - pies jest z mopsa gdzie takiemu przywiazać przyssawkę nie ma gdzie, nima salam Odpowiedz Link Zgłoś
montenuovo Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 11:32 jakby takiego psiura obrzucić salami, potem mu doprawić parmezanem (twarda sztuka) a na końcu dobić szynką parmeńską i polać mu wina toskańskiego, to się taki pies raz dwa wychowa i zacznie pukać przed wejściem do pokoju i wytrze łapki w wycieraczkę. ważne jedno jest: trzeba psa wychować. rzut mortadelą albo kawałkiem lisieckiej może zdeprawować sobakę. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 11:38 pies cacany dobrze wychowany w balerony wiązany Lukullusa wychowanek wręcz taka Baskervillów sobaka zagryza chłopaka co nieopacznie zakwaka Odpowiedz Link Zgłoś
montenuovo Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 11:45 pies swym nosem drzwi otwiera pulpet z sosem wnet nabiera pies zamykać nie uczony trza mi zmykać za wazony szpara w drzwiach rach ciach ciach ja już chyba jestem ryba Odpowiedz Link Zgłoś
amii2 Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 11:53 Niegdyś psy jadały kości Podczas uczt, przy publiczności Fan klub masz pomiędzy psami Kiedy skarmiasz je salami szynką, winem, parmezanem to już pan jest psem, pies panem! Jeszcze trochę a sobaka Beknie, purtnie i zakwaka... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 12:02 psy się degenerują i ich panowie tyz gęsie pióro takiemu psu właściciel wsadza w zgryz pispan piespan nierozespan to jest tak jak się słucha rad z forum krak Odpowiedz Link Zgłoś
montenuovo Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 12:07 Teraz psiury mają raj wrzeszczą na nas "daj daj daj" My chodzimy dziś cichutko mrożąc dla nich soczek z wódką Sługi psów my dziś w liberii one siedzą gdzieś w Algierii potem jadą gdzieś w Bieszczady upolowac dwie rolady a jak wrócą z leśniczówki nas na spacer wezmą krótki Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 12:47 Pewien Montenuovo z Krakowa Chciał koniecznie psa swego wychować By pies drzwi chciał zamykać Szynką prał w skurczybyka Pies miał gdzieś jego czyny i słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
janigor1 Re: znawcy psów pomocy! 02.10.07, 23:03 Mortadela sie nie sprawdza, najpierw chlaśnie, a zaraz potem zjeżdza. Jak pies leniwy, zeżre już z podłogi. Lepsza pasztetówka, tańsza i przylepia się jak mordoklejka do szczęki. A jak dobrze rzucisz, to i od ciosu drzwi się same zamkną. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonki Re: rozwiązanie jest proste. 03.10.07, 11:09 trzeba przełożyć drzwi tak, aby zamykały się na zewnątrz. Wtedy może tylko wychodzić, z wejsciem będzie problem dopóki nie opanuje obsługi klamki. Z tego też chyba powodu w stanach i u niektórych górali nie ma klamek tylko gałki. Z gałkami psy sobie nie radzą. Odpowiedz Link Zgłoś
bibi234 Re: rozwiązanie jest proste. 03.10.07, 15:19 koty np. ptrafią otworzyć drzwi otwierające się na zewnątrz, może psy też ? zamyka sie wtedy za pomocą sznurka Odpowiedz Link Zgłoś
nulka8 Re: rozwiązanie jest proste. 04.10.07, 14:32 moja Malutka potrafi - najpierw skacze na klamkę a potem działa nosem albo łapą. I osobiście za nia zamykam w ramach dbania o kondycję fizyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
amii2 Re: jak pasztetówka to 03.10.07, 16:55 koniecznie z ogórkiem... Dobry pomysł z pasztetową, bo jak się nie zużyje do celów wychowawczych (pies) i do kolacji (właściciel psa) to zawsze można nią coś uszczelnić... Odpowiedz Link Zgłoś