Dodaj do ulubionych

Pochwała strategii

17.10.06, 15:49
Co robi premier, który zapragnie powołać do rządu jakiegoś Filipka? Byle jaki
premier po prostu mianuje takiego Filipka sekretarzem stanu i jest z siebie
niezmiernie zadowolony. A co w takiej sytuacji robi wyrafinowany polityk,
urodzony strateg i geniusz politycznej intrygi? Taki gość z hukiem wywala z
rządu swojego głównego koalicjanta, zmusza go do podjęcia działań
kompromitujących partię rządzącą, na wszystkie świętości przysięga, że nigdy
już z nim gadać nie będzie, sprawia wrażenie osobnika całkowicie osłabionego i
zapędzonego do narożnika, i wtedy, brawurowo łamiąc dopiero co dane słowo,
błaga byłego koalicjanta o powrót do koalicji, ale koniecznie z Filipkiem, bo
bez Filipka to żadna zabawa. Nie każdy byłby w stanie coś takiego
wykombinować, oj nie każdy.
Obserwuj wątek
    • omik13 Re: Pochwała strategii 17.10.06, 15:53
      bo to wybitny polityk jest!
    • rpq Re: Pochwała strategii 17.10.06, 15:54
      Nie rozumiesz idei stratega. Jemu chodzi o rewolucje moralną a nie o jakiegoś
      filipka. Stąd te wszystkie wybiegi. One przygotowują mąkę na prawdziwy chleb.
      • omik13 Re: Pochwała strategii 17.10.06, 15:55
        a prawdziwe charaktery wykuwaja się w pocie i znoju
      • 3promile Re: Pochwała strategii 17.10.06, 15:57
        Zdrową mąkę - bez polepszaczy i dodatków w rodzaju ZOMO, wykształciuchów,
        łże-elit, lumpenliberałów itd.
      • witek.bis Re: Pochwała strategii 17.10.06, 16:00
        Ależ obecność Filipka w rządzie ściśle wiąże się z rewolucją moralną! Na wieść o
        jego nominacji wszystkie sekretarki, wszystkie te cycate laleczki w przykusych
        spódniczkach, zwieją gdzie pieprz rośnie, a wtedy można je będzie zastąpić
        łysiejącymi harcerzykami z ZHR.
        • 3promile Re: Pochwała strategii 17.10.06, 16:02
          E tam harcerzykami - Wszechpolacy są przystojniejsi...
    • normalny.normals Re: :)))) 17.10.06, 15:55
      Tak! to jest doskonały przykład na niesamowity i niepowtarzalny geniusz
      Jarosława Kaczyńskiego! W podręcznikach historii będą go podawać na poparcie
      tezy iż - Jarosław Kaczyński wielkim strategiem był.
    • ayran a Begerowa... 17.10.06, 16:01
      ... to miała zostac sekretarzem czy sekretarką?
      • 3promile Re: a Begerowa... 17.10.06, 16:02
        sekretną, seksowną sekserką
      • normalny.normals Re: a Begerowa... 17.10.06, 16:03
        Dla Begerowej to bez różnicy.
      • witek.bis Re: a Begerowa... 17.10.06, 16:04
        A tego to nie jestem pewien. Podobno miała być "pod sekretarzem", ale nie mam
        pojęcia, pod którym.
    • ayran z tym Filipkiem to chyba pomyłka 17.10.06, 16:18
      miał być w Ministerstwie Rolnictwa, ale okazało się, że już przyjęli innego
      Filipka:
      www.minrol.gov.pl/DesktopDefault.aspx?TabOrgId=1616&LangId=0
      • iza.bella.iza Re: z tym Filipkiem to chyba pomyłka 17.10.06, 17:29
        Czyżby synek?
        www.minrol.gov.pl/FileRepozytory/FileRepozytoryShowImage.aspx?item_id=18483
        p.s.
        Przeczytałam jego CV i się pozytywnie rozczarowałam. Chłopak z Samoobrony, ale
        porządnie i fachowo wykształcony.
    • douglasmclloyd Re: Pochwała strategii 17.10.06, 16:29
      witek.bis napisał:

      > Co robi premier, który zapragnie powołać do rządu jakiegoś Filipka? Byle jaki
      > premier po prostu mianuje takiego Filipka sekretarzem stanu i jest z siebie
      > niezmiernie zadowolony. A co w takiej sytuacji robi wyrafinowany polityk,
      > urodzony strateg i geniusz politycznej intrygi? Taki gość z hukiem wywala z
      > rządu swojego głównego koalicjanta, zmusza go do podjęcia działań
      > kompromitujących partię rządzącą, na wszystkie świętości przysięga, że nigdy
      > już z nim gadać nie będzie, sprawia wrażenie osobnika całkowicie osłabionego i
      > zapędzonego do narożnika, i wtedy, brawurowo łamiąc dopiero co dane słowo,
      > błaga byłego koalicjanta o powrót do koalicji, ale koniecznie z Filipkiem, bo
      > bez Filipka to żadna zabawa. Nie każdy byłby w stanie coś takiego
      > wykombinować, oj nie każdy.

      To nie wszystko, o powrot Filipka musi jeszcze blagac brat-prezydent i
      zagwarantowac, ze go premier drugi raz nie wywali.
    • wannassermann premier na kolanach wzbudza wspolczucie... 17.10.06, 18:38
      nic dziwnego, ze nawet Andy Warchol sie wzruszyl....
    • basia.basia Re: Pochwała strategii 17.10.06, 19:23
      witek.bis napisał:

      > Co robi premier, który zapragnie powołać do rządu jakiegoś Filipka? Byle jaki
      > premier po prostu mianuje takiego Filipka sekretarzem stanu i jest z siebie
      > niezmiernie zadowolony.

      Czy ma to jakiś związek z "filipinkami" Edgara, tego od PiStacjj?
      • my.uczennice.vii.liceum Alez oczywiscie, Basiu.Basiu 17.10.06, 19:34
        Jak zwykle nie mozemy sie oprzec tak druzgocacej sile logiki

        basia.basia napisała:
        > Czy ma to jakiś związek z "filipinkami" Edgara, tego od PiStacjj?
        • wylogowany1 Re: Alez oczywiscie, Basiu.Basiu 17.10.06, 19:36
          my.uczennice.vii.liceum napisała:

          > Jak zwykle nie mozemy sie oprzec tak druzgocacej sile logiki
          >
          A co wy ku..wa o logice wiecie
    • galt widze, ze widzisz ale i czy umiesz wnioskowac 17.10.06, 19:41
      Gdyby przyjac Twoje utajnione sugestie to polityk, ktory sie przejezyczy w
      sprawie w sumie dosyc banalnej, odrazu powinien poddac se do dymisji. Gdyby tak
      bylo to srednia dlugosc rzadow w nowych demokracjach pewno nie przekraczalaby
      2 - 3 tygodni.

      A gdybysmy tak zadali sobie pytanie co jest wazniejsze bol osobisty z
      niedotrzymania slowa p. Kaczynskiego czy stabilizacja, ktora pomoze doprowadzic
      (nadzieja) do usuniecia prawdziwego bolu - sposcizny komunistycznje - to jak
      wowoczas oszacowalbys to posuniecie?

      Nie mozesz odmowic Kaczynskiemu, ze bardzo sie staral aby to slowo dotrzymac.
      Zaryzykowal przedwczesnie oswiiadzczenie. Ta obietnica to pochona ocena, ze
      wystarczajaca ilosc poslow odeszla z SO i wystarczy na kolaicje. Zabraklo. No
      coz. JA przyzyje. Ty? Wyprowadzisz sie?
      • 3promile Re: widze, ze widzisz ale i czy umiesz wnioskowac 17.10.06, 19:43
        galt napisał:
        > Gdyby przyjac Twoje utajnione sugestie to polityk, ktory sie przejezyczy w
        > sprawie w sumie dosyc banalnej, odrazu powinien poddac se do dymisji.

        Nie wyręczaj posła Cymańskiego - jemu taka dialektyka wychodzi znacznie śmieszniej!
        • galt wiem slyszalem 17.10.06, 19:46
          niestety.
          Ale taka jest prawda. Tak naprawde to to byla genialna decyzja przy pewnym
          ryzyku, ktore sie akurat zmaterializowalo. No coz. Ciagel podzielam intencje -
          pozbyc sie Andrzejka na pierwszym zakrecie.

          Ponadto doceniam Twoje wskazowki wobec moich wyborow odpowiedzi - dam sobie
          rade, jestem duzym chlopcem.
          • 3promile Re: wiem slyszalem 17.10.06, 19:55
            Masz kłopot z definicją "genialności" - od kiedy to porażka kartofla i triumf
            buraka noszą znamiona geniuszu? A jeśli już, to czyjego?
            • galt krytycy PiS nie wiedza czego chca 17.10.06, 20:03
              Jak PiS bedzie zmuszony podjac kolaicje z Lepperem - to PiS sie zeszmacil.
              Jak PiS bedzie chcial wywalic z siodla Leppera - to PiS sie zeszmacil.
              Tylko jak PiS odda waldze PO, ktota nota bene przegrala wybory - PiS bedzie OK.

              To rzeczywiscie swiadczy o sile argumentow i wartosci merytorycznej opozycji.

              PS: Nie orzejmowalby sie moimi klopotami z definicja. Najpierw pozamiatalbym
              swoje podworko...
              • 3promile Re: krytycy PiS nie wiedza czego chca 17.10.06, 20:09
                I tu dochodzimy do sedna - otóż na podwórku opozycji jest taki zdrowy dla
                demokracji zwyczaj i przywilej, że krytykuje się działania rządzących, a na
                podwórku rządzących powinien panować równie zdrowy zwyczaj i już nie przywilej,
                a obowiązek, że się broni swojego postępowania (pomijam kwestie polityki
                międzynarodowej, gdyż uważam, że na zewnątrz powinno się emitować tzw. wspólne
                stanowisko).
                Niestety, nasi kochani rządzący ograniczają się do "a u was biją Murzynów".
                Przyczyna jest banalna - decyzji rządzących nie da się racjonalnie obronić, a
                coś trzeba powiedzieć, żeby ciemny lud to kupił.
          • peer2 Czyli operacja bardzo udana, tyle, że pacjent 17.10.06, 20:12
            zmarł.
      • peer2 Re: widze, ze widzisz ale i czy umiesz wnioskowac 17.10.06, 19:44
        Nie ma o czym mówić: dymisja wicepremiera i rozpad koalicji to są rzeczy
        banalne. Takie błahostki...
        Ale... Czy możesz wyjaśnić po co Jaro wywalał Leppera, skoro znowu go tym
        wicepremierem mianował?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka