showmelove Glosowaliscie na PO to teraz macie za swoje 29.10.07, 15:32 Glosowaliscie na PO to macie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: Glosowaliscie na PO to teraz macie za swoje IP: *.ramtel.pl 29.10.07, 15:42 Nie wszyscy studenci głosowali za PO- kwiatki w stylu gościa z artykułu też zdarzały... W ogóle- jakim prawem większość parlamentarna może mnie zmusić do płacenia za czyjeś studia? Czy Kowalski i Nowak z mieszkań obok mogą sobie wejść do naszego domu i zabrać nam TV tylko dlatego, że oni chcą posłać dziecko na studia? Złodziej to złodziej- cele kradzieży nie usprawiedliwiają niczego. Co innego pomoc dobrowolna a co innego państwowy, ustawowy zamordyzm. Poza tym- prawo pozytywne nie może ingerować w moje naturalne prawo do posiadania i dysponowania moim majątkiem wbrew, lub z pominięciem mojej woli- takie coś to przemoc a łamanie moich praw a nie "legalne działanie". Legalne bo zatwierdzone przez większościowe kworum i złodziejskich zapędach? Czy "większością w sejmie" można usprawiedliwić każde przestępstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
irka25 Studenci: tylko nie z naszej kieszeni 29.10.07, 17:48 W calym cywilizowanym swiecie placi sie za studia. I slusznie. Ci, ktorzy sa umotywowani np. rownoczesnie pracuja. Jakiez bylo dobrodziejstwo z tony magistrow za komunizmu? Z jakiej racji studenci z Polski, ktorzy maja darmowe studia, mieliby miec dostep do miejsc pracy w Europie/USA, gdzie mlodziez placi i to duzo. Oczywiscie sa stypendia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NHK Re: Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: *.ramtel.pl 29.10.07, 21:04 Dobrodziejstwo tysięcy magistrów z PRL? Efekt? Do sprzątania trzeba było mieć mgr przy nazwisku- to była paranoja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efraim Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: 209.48.129.* 29.10.07, 17:55 Wprowadzic oplaty, ale: a) wiekszosc prac na uczelni moga wykonywac studenci, tzn. mozna zlikwidowac wiekszosc etatow i zaoszczedzic na utrzymywaniu stalych (drogich) pracownikow. od sprzatania, po ochrone, zjaec z mlodszymi studentami i informatyke. Jednoczesnie da im to doswiadczenie zawodowe i mozliwosc splacenia dlugu. b)Uczelnia musi ze swojej strony tez sie poswiecic i stopniowo zwalniac pracownikow niepotrzebnych i tych co sie nie sprawdzili. W stanach wystarczy 5 razy mniej pracownikow na liczbe studentow co w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: *.ramtel.pl 29.10.07, 21:02 To jest dobre podejście :) Zgadzam się w 100%. Uczelnie prywatne, pomimo jawnej niesprawiedliwości i zmuszaniu ich studentów również do płacenia za studentów uczelni państwowych (to nie działa w drugą stronę...) doskonale sobie radzą. Mniejsza kadra administracyjna, księgowość, czytelniejsze zasady i mniejsza biurokracja (o samych warunkach studiowania szerzej nie wspominając). No i nie potrzeba setek urzędników na wysokich stołkach do przeliczania pieniędzy z podatków na poszczególne uczelnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Z Waszej kolego, z Waszej!!! IP: *.lama.net.pl 29.10.07, 19:49 A w pierwszej kolejności z kieszeni tzw. "wiecznych studentów". Takich "miszczów" co 6 lat studiują np. na 3 letnich inżynierskich studiach studiach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopytko Studenci: tylko nie z naszej kieszeni???? IP: *.chello.pl 29.10.07, 21:45 A może k.....a moczymordy i spadochroniarzy to ja mam sponsorować???WON !!! Chcesz wiedzy to płać. Nie masz kasy? To idź zarób. A jak tego nie potrafisz to jesteś wart tyle co....Cholerny ciemnogród. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt uczę studentów - powinni mi za to placić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 22:36 Studia muszą być płatne. Uczę studentów w uczelni państwowej i obserwuje niepoważny stosunek do pracy u sporej liczby studentów (spóźnienia, częste opuszczanie zajęć, brak głębszego zainteresowania studiami, odpisywanie, plagiaty, przedstawianie nie swoich prac jako wlasnych itd, itp) Mam też zajęcia w uczelni prywatnej i tam te patologiczne objawy dotyczą jednak mniejszego odsetka studentów. Nie jest tajemnicą, że pewna część studentów "bezplatnych" traktuje studia jako niekończącą się imprezę towarzyską. Utrzymywanie takich studentów z pieniedzy spolecznych jest dzialaniem nieodpowiedzialnnym. Studia musza być płatne, ale studiujący powinni mieć możliwość uzyskiwania kredytu na ten cel, gwarantowanego przez ich rodziny lub innych żyrantow. Jedynie w przypadkach losowych (np. śmierć, ciężka choroba studenta itp) kredyt powinien być spłacony przez państwo. Wprowadzenie opłat za studia może przyczynić sie do racjonalizacji wyborów kierunków studiów przez mlodych ludzi i do podejmowania liczebniej niż dzisiaj studiów trudnych (np. inżynierskich). Na zakończenie mała uwaga: Ktoś napisał: ja mam taka propozycje... niech szanowni rektorzy skoro sa tacy madrzy to > niech sie zwolnia z pracy... zeby byc w takiej samej sytuacji jak studenci... > i niech odadza kase ... bo oni sie ksztalcili za darmo... i ciekawe jak odadza > $ za wlasne "darmowe" studia bez pracy... Temu, zapewne mlodemu człowiekowi, niezbyt dobrze zorientowanemu w finansowych realiach kadry nauczającej pragnę powiedzieć, że nie tylko rektorzy, ale wszyscy nauczyciele akademiccy szybko zwracają panstwu koszty swego wyksztalcenia. Place tej grupy pracowniczej przez wiele dekad były niższe niż wynagrodzenia niewykwalifikowanych robotników, a teraz też nie sa oszałamiajace. Asystent naukowo-dydaktyczny dostaje ok. 1000zł, a adiunkt z habilitacją i 30-letnim stażem ok. 3500zl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ava Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 21:52 Całkowicie się z tobą zgadzam tony niech rektorzy oddadzą pieniądze za swoje wykształcenie ,które otrzymali w PRL. To wszystko zmierza do tego aby większość ludzi była robolami bez wykształcenia.A jak kończą ludzie bez wykształcenia i perspektyw ?Jak ludzie z Nowej Huty bez perspektyw,bez pracy i szansy na poprawę losu. A ludzie bez perspektyw popełniają więcej przestępstw bo po co zarabiać harując 700 zł jak można napaść na tłustego tira i i zarobić 10 razy więcej. A ci którzy chcą płatnych studiów własnych dzieci nie wykształcą tylko jeszcze o tym nie wiedza. Najpierw studia będą kosztowały mało a potem coraz więcej i nikogo nie będzie stać na studia. Ale niestety to nas czeka czy to nam się podoba czy nie ,to tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
stanley_fish Studenci: tylko nie z naszej kieszeni 31.10.07, 14:23 Studenci to bardzo nieodpowiedzialna grupa społeczna. Nie wiedzą, co się im oferuje, a już protestują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulik_ Co za BZDURA!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 15:58 NA KIERUNKACH DZIENNYCH STUDENCI Z ZAMOżYNYCH RODZIN? Co za piramidalna bzdura?! nie należę do najbiedniejszych osób, ale uważam, że ta propozucja totalnie pomija osoby, które tak jak ja studiują poza miejscem swojego zamieszkania. Nie miałabym szans, po wprowadzeniu opłat, na studiowanie na UJ...Niech SzP Rektor Musiał waży słowa bo na jego uczelni studiuje ogromna ilość ludzi spoza Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FK Re: Co za BZDURA!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.210.* 02.11.07, 22:41 A mnie nie stać na studia w Bostonie. Zapłacisz mi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DużeS Re: Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.07, 23:07 Będziemy musieli płacić za studia, więc może także będziemy musieli się zastanowić co i po co studiujemy. Będziemy musieli zapracować na stypendium naukowe, więc może weźmiemy się za naukę trochę bardziej...a mniej za inne doczesne przyjemności. Ja myślę, że to całkiem dobre rozwiązanie. Także dla studentów studiów dziennych. --------------- DużeS is amused:-) Odpowiedz Link Zgłoś
nfa05 Dylematy płatnych studiów 01.11.07, 09:22 Dylematy płatnych studiów www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=437 Jedno jest pewne. Wprowadzenie odpłatności za studia bez możliwości rozwinięcia systemów stypendialnych może się okazać dla szkolnictwa wyższego bardziej zastrzykiem trucizny, niż zastrzykiem gotówki, który ma uzdrowić szkolnictwo wyższe. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji iż władze podejmą jakąkolwiek decyzję bez konsultacji ze studentami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :D "DuzeS" ja bym cie nazwal duzeB jak bzdura IP: *.betanet.pl 01.11.07, 19:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss usa ja proponuję po kolei: najpierw druga Irlandia... IP: 71.239.79.* 04.11.07, 18:18 najpierw - druga Irlandia w Polsce. Potem możemy sobie wprowadzać płatne studia, bo wszystkich będzie na to stać. W Ameryce - która tak często przewija się jako argument "za" w tej dyskusji - cena to jedno z głównych kryteriów przy wyborze szkoły wyższej. Czy tego właśnie życzymy sobie w Polsce? Że chciałabym iść na UW i niby mądra jestem i bym się dostała, ale jest za drogo i muszę się zadowolić wyższą szkołą czegoś i czegoś w Warszawie? Co do kredytów, to owszem, można je sobie brać w Stanach, gdzie student wie dokładnie ile będzie po swoich studiach zarabiał. W Polsce rozwijanie systemu kredytów studenckich to po prostu promowanie emigracji. A mam wrażenie, że już i tak za wielu młodych zdolnych wyjechało. Warto jeszcze zauważyć, że w Stanach panuje zasada "płacisz, wymagasz". Wymagasz od wykładowców, wymagasz od administracji uniwerku. Ja jestem jak najbardziej za płatnymi studiami, ale uważam, że ani polskie społeczeństwo, ani polskie uniwersytety nie są na nie gotowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robotnik a z czyjej? z mojej?! IP: *.elk.net.pl 08.11.07, 18:17 z jakiej racji mam bulić w podatkach na czyjąś prywatną edukację? co mnie obchodzi jeden z drugim, darmozjad. To wstyd wyciagać łapska do cudzej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania Re: Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: 82.160.182.* 08.11.07, 18:40 a to ciekawe... Ja mam płacić na twoje studia, a ty po ich zakończeniu pojedziesz na zmywak do Londynu. Wykształcenie lekarza kosztuje kilkadziesiąt tys. dolarów z moich podatków. A pani doktor jedzie do Szwecji leczyć bogatych staruszków na podagrę. Jestem za płatnymi studiami. Sama płaciłam (studia zaoczne, 2 fakultety)i wiem, że wykształcenie zdobyte za własne pieniądze bardziej się CENI!!! Nie urywałam się z wykładów, ćwiczeń, nie studiowałam z "dziekankami", bo nie było mnie na to stać. Gdy widziała tych wiecznych studentów uczących się za moje pieniądze to niedobrze mi sie robiło. Można połączyć pracę ze studiami. Można na ten cel wziąć kredyt. Dla wartościowych studentów winny być świetne stypendia. NA to mogę i chcę płacić. Może i firmy dojrzeją do tego by opłacać studia studentom za "odpracowanie". Mam nadzieje, że PO zrobi z tym porządek. Nie- wieczna - studentka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sakul Studenci: tylko nie z naszej kieszeni IP: *.elsat.net.pl 08.11.07, 19:35 Przecież uczelnie zdobyły w ostatnim czasie szereg nowych źródeł finansowania: - opłaty za studia zaoczne, wieczorowe, - opłaty za warunki, dziekanki, zaświadczenia z dziekaanatu itp, - możliwość korzystania z funduszy europejskich. Co w tym szasie zyskali studenci??? - kilka wyremontowanych sal wykładowych(chociaż remonty zaczyna się zazwyczaj od dziekanatu i biur pracowników) - nowe kafelki w ubikacji oraz: - obniżenie wszelkiego rodzajów stypendiów, - likwidacje dopłat do akademików, - likwidacje dopłat do stołówek. W salach laboratoryjnych dla studentów nadal stoją mierniki z lat 60. w bibliotekach bez problemu można wypożyczyć tylko te książki, które się nie sprzedały w skrypciarni Wyminę komputerów nadal rozpoczyna się od tych w dziekanacie. Na zakup nowoczesnego oprogramowania też ciągle brakuje pieniędzy. W tzw. kółkach naukowych można sobie poczytać gazety z czytelni... Wprowadzenie powszechnych opłat tych tendencji nie zmieni. Tezę iż podwyższenie ceny na jakiś towar nie ogranicza kręgu potencjalnych odbiorców pozostawię bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś