Dodaj do ulubionych

Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzysztof ...

IP: *.ed.shawcable.net 26.07.03, 01:45
"Ulubiony ciag dalszy nastapil..." Wyrazalem juz swoja opinie na
temat "PENDEREKIADY" w Krakowie i nie bede sie powtarzal.
przypominam tylko, ze zupelnie inaczej zachowywali sie w tym
miescie inni wielcy - Wojtyla, Ingarden, Wyka. Bywali w Krakowie
na wielkich festiwalach Lutoslawski, Kilar Gorecki. Mieszka w
tym miescie Milosz, Szymborska i Wajda. Czy ktokolwiek z nich
zadal niebotycznych sum na SWOJE festiwale??? Miara wielkosci
czlowieka jest jego skromnosc. Pani Pendereckiej trzeba kupic w
prezencie POSKROMIENIE ZLOSNICY a Panu Pendereckiemu STO LAT
SAMOTNOSCI. Obydwie ksiazki pasuja jak ulal do ich osobowosci.
Zachecam czytelnikow do POWAZNEJ dyskusji na temat krakowskiego
zycia artystycznego. Wszak dopiero co odbyly sie seminaria
poetyckie, przygotowane minimalnym kosztem, z udzialem
noblistow, poetow i pisarzy (nie mowiac o studentach) z calego
swiata. TAKIE IMPREZY SA TEMU MIASTU POTRZEBNE A NIE PRYWATNE
FESTIWALE ZA PUBLICZNE PIENIADZE!
Obserwuj wątek
    • Gość: Anzelm Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 08:18
      O ile mnie pamiec nie myli to wlasnie za dyrektoriatu pana P.
      Krakowska Filharmonia straszliwie podupadla.
      • Gość: xxx Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.crowley.pl 26.07.03, 08:58
        Gość portalu: Anzelm napisał(a):

        > O ile mnie pamiec nie myli to wlasnie za dyrektoriatu pana P.
        > Krakowska Filharmonia straszliwie podupadla.
        Dość już tej kakofonii, którą rozumieją tylko snobistyczne
        kołtuny i9 dla których ta "twórczość" jest uprawiana.
        Niech spada do Japonii lub lepiej do któregoś z bantustanów w
        RPA - jedynie Zulusi jako najbardziej inteligentny i kulturalny
        naród - odrzucą jego muzyczny bełkot.
    • Gość: Michal wielkie mi Halo - IP: 57.66.138.* 26.07.03, 09:36
      jego wysokosc nie wystapi w Filharmonii
      ajajaj! co za strata, nie bedzie musyki transmitowanej z piekla
      rodem,skretu kiszek itp.ojojoj !
      Dosyc prywaty za pieniadze podatnikow! Prawdziwie Wielcy ludzie
      graja takze nawet za darmo.
      Brawo UMK ! jest budzet, a jak sie nie podoba to zegnam... hi hi
    • Gość: rupert23 Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 09:44
      Jakie żałosne sądy wygłasza wielki kompozytor...
      Nie wie nawet, że jego utwory grywa się w filharmonii krakowskiej, skoro
      twierdzi, że od 10 lat nie zagrano niczego, co napisał.
      A tekst Wnuk-Nazarowej z GW, poświęcony problemom z Pendereckimi ze
      szczególnym uwzględnieniem jej drogi twórczej, czytałem przecierając oczy.
      • soczewica Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto 26.07.03, 16:10
        Gość portalu: rupert23 napisał(a):

        > A tekst Wnuk-Nazarowej z GW, poświęcony problemom z Pendereckimi ze
        > szczególnym uwzględnieniem jej drogi twórczej, czytałem przecierając oczy.

        coraz bardziej wydaje mi się, że to jakieś osobiste "porachunki" p. nazarowej z
        krakowem kazały wysmażyć taki rozżalony tekscik. no ale może to tylko moja
        spiskowa teoria dziejów.

        soczew
    • Gość: ryma Brawo dyrekcja filharmonii IP: *.cyberx.pl / 192.168.10.* 26.07.03, 10:24
      brawo Pani Anna Oberc,bywam na koncertach w filharmonii;lepiej
      i pożyteczniej jest,aby-jak jest teraz-przychodziła na koncerty
      młodzież na wejściówki za 5zł.i kulturalni emeryci na tanie
      abonamenty niż snobistyczna i wyfraczona publiczność na
      prywatne festiwale pp.Penderackich.Chcą wyjechać-droga wolna.
    • nefil Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto 26.07.03, 10:35
      To ciekawe, ale na przyklad Preisner tez mial dosyc Krakowa i chcial emigrowac.
      Po prostu nasi urzednicy i klasa polityczna nie dorosla do tego aby zajmowac
      sie pewnymi sprawami. Szefowa fundacji "Krakow 2000" nie ma wyzszego
      wyksztalcenia, ciekawe dlaczego Majchrowski wlasnie ja wsadzil na stolek???
      Co do Pendereckiego- niech ucieka z tego miasta, bo Krkow jest fajny jak sie
      wpadnie na weekend, ale w tej krakowskiej stechliznie i drobnomieszcznstwie
      dluzej zyc sie nie daje.
      • border Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto 28.07.03, 23:35
        nefil napisał:

        Szefowa fundacji "Krakow 2000" nie ma wyzszego wyksztalcenia, ciekawe dlaczego
        Majchrowski wlasnie ja wsadzil na stolek???


        A pani P. ma?
    • Gość: ryma Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.cyberx.pl / 192.168.10.* 26.07.03, 10:38
      Brawo p.dyr.Oberc!Bywam na koncertach w filcharmonii;stanowczo
      lepiej,aby na koncerty-jak jest obecnie-przychodziła młodzież
      na wejściówki za 5 zł. czy emeryci na tanie koncerty
      abonamentowe niż wyfraczona i snobistyczna publiczność na
      prywatne festiwale p.Pendereckich.PS.Nie mam nic przeciwko
      frakom!!!
    • Gość: jump Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.03, 15:57
      Dawno na to czekałem- tak niedawno przyjął wiadmość o otrzymaniu
      doktoratu honorowego w Uniwersytecie Jagiellońskim Krzysztof
      Penderecki, kiedys człowiek naprawdę skromny.
    • Gość: TomaszSz Myśli, że zubożejemy kulturalnie bez jego muzyki? IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 04:28
      Myśli, że zubożejemy kulturalnie bez jego muzyki? Filharmonia
      jest trochę starsza od Pendereckiego i "słyszała" dzieła
      wybitniejszych kompozytorów. Poza tym nie można pozwalać, aby
      artyści w imię swojej sławy doili ile się da (za pomocą
      urzędników) od biednych ludzi chcących się "ukulturalnić". Może
      zakazać "wielkim" "kompozytorom" używania tytułów honorowego
      obywatela miasta? Wydaje mi się, że tytuł taki zobowiązuje do
      czegoś...
      • Gość: rupert23 Re: Myśli, że zubożejemy kulturalnie bez jego muz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 12:19
        Z pewnością zubożejemy kulturalnie bez muzyki Pendereckiego i bez Festiwalu
        Beethovenowskiego w Krakowie.
        Postawmy pytania zasadnicze:
        1. dlaczego Róża Kozłowska została dyrektorem Biura Kraków 2000 i w jaki
        sposób usunięto p. Sonika?
        2. jak p. Kozłowska mogła wypłacić 120 tys. zł "sponsorowi" za wypożyczenie na
        tydzień kilku limuzyn (chodzi o Mercedesa)? Jakie są faktyczne koszty
        festiwalu? Jaka część przeznaczona jest na honoraria artystów a jaką kasują
        nasi hotelarze i restauratorzy? Przypominam, że w ciągu tygodnia zmieniło
        właściciela kilka milionów zł.
        3. dlaczego pozwolono Pendereckiej na milczenie w sprawie wątpliwości, co do
        zasad rozliczania tegorocznego Festiwalu Beethovena? Dlaczego skończyło się na
        jednym, bardzo dobrym artykule, zamiast całej serii aż do wyjaśnienia opinii
        publicznej, co się dzieje z naszymi pieniędzmi?
        4. na jakiej podstawie powołano na to stanowisko obecną dyrektor?
        5. jakie ma kwalifikacje do zajmowania się kulturą wysoką? Bo, że zna się
        na "wiankach", nie wątpię.
        6. dlaczego p. Oberc nie stanęła w konflicie Pendereccy - władze miasta po
        stronie kultury wysokiej, lecz kunktatorsko zasłaniała się jakimiś
        biurokratycznymi przepisami o przepływie pieniędzy? Dlaczego koszty jej
        niezdecydowania mają ponieść melomani?
        7. Wiadomo, że Pendereccy zachowują się teraz niekulturalnie wyzywając kogoś
        od kołtunów. Może jednak mają trochę racji? Może nasi urzędnicy wrzucając
        młodziutką specjalistkę od marketingu okien w tygiel kultury wysokiej
        popełnili po prostu błąd?
        Nie bronię Pendereckiej, bo uważam, że działa z niskich, ambicjonalnych
        pobudek. Odwołano jej koleżankę, więc postanowiła być prycypialna. Próbowała
        przeprowadzić jubileusz w oparciu o Filharmonię Krakowską, nie udało się z
        powodu obaw p.Oberc, że ta popsuje sobie stosunki z magistratem.
        Jako meloman powiem jedno: żałuję, że nie usłyszę w tym roku na żywo świetnej,
        współczesnej muzyki. Absolutnie nie żałuję przyszłorocznego Festiwalu
        Beethovena w kształcie anonsowanym w wykładanych w filharmonii ulotkach.
        Polityczna poprawność i lizydupstwo rzadko owocują wydarzeniem artystycznym.
        Może przy okazji konfliktu przemyśleć program przyszłorocznego Festiwalu. O
        ile się odbędzie...
        • Gość: rupert23 ***Czytajcie "Przekrój" IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 12:54
          Postawiłem w tekscie wyżej szereg pytań, na które odpowiedzili już dwaj
          dziennikarze Przekroju. W numerze 29/2003 znajdziecie artykuł "Urodzin nie
          będzie", w którym opisano szereg ukrytych przed opinią publiczną mechanizmów.
          Już wiem, skąd się wzięła p. Kozłowska i dlaczego znikł Sonik, itd. Nie
          czytałem dotąd Przekroju, od dzisiaj będę!
          Ale pytania do p.Oberc nadal są aktualne...
          • Gość: oracz Re: ***Czytajcie 'Przekrój' IP: *.kliny.net.pl 27.07.03, 13:05
            Czytaj pan czytaj kolege Wildsteina dowiesz sie pan jeszcze wielu rzeczy.
            • forward Re: ***Czytajcie 'Przekrój' 27.07.03, 16:49
              Pendereccy bez Krakowa obejdą się bez problemu, gorzej z Krakowem, bo on bez
              nich obejść się nie może i szkoda że tacy ludzie, którzy wnieśli swój wielki
              wkład w kulturę muszą wisieć na klamce u urzędników. Zresztą Kraków już został
              sprofilowany, to ma być piwny ogródek z hotelem dla weekendowych turystów z
              Warszawy i Europy. Tylko czy o taki Kraków wszystkim chodziło i o taką
              kulturalną stolicę Polski?, wstyd, po prostu wstyd.



              Forward
              • ana_75 Re: ***Czytajcie 'Przekrój' 27.07.03, 17:11
                Wstyd to jest taki, że Pendereccy żadają od miasta chorej kasy na
                zorganizowanie sobie prywatnej imprezy. Chcą za nasze pieniądze zapraszać
                swoich znajomych do Krakowa. W Krakowie jest dużo potrzebujących osób (chorych,
                dzieci, ...) którym bardziej przydadzą się pieniądze.
                Pendereccy nie sa Krakowowi potrzebni. Ja i nikt z moich znajomych do czasu tej
                całej awantury nawet nie wiedzielismy ze Pendereccy mieszkają w Krakowie.
                • oryginal Re: ***Czytajcie 'Przekrój' 27.07.03, 19:25
                  Pendereccy są Krakowowi potrzebni, tak samo jak potrzebna jest Szymborska,
                  Miłosz czy Mrożek. I tak jak potrzebne temu miastu są festiwale ale i...wianki.
                  Rozśmieszyło mnie w wywiadzie z p. Pendereckim, że zarzuca on miastu, że woli
                  zorganizować wianki niż jego koncert, na który przyjechałyby rzesze melomanów z
                  całego świata. No tak, ale panie Krzysztofie, rzesze Krakowian zostałyby w
                  domu. A na wianki by poszli. Nie łudźmy się, że "kulturalna stolica" Polski
                  żyje li tylko kulturą wysoką.
                • Gość: klaunemile Re: ***Czytajcie 'Przekrój' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 22:16
                  ana_75 napisała:
                  > Pendereccy nie sa Krakowowi potrzebni. Ja i nikt z moich znajomych do czasu
                  tej
                  >
                  > całej awantury nawet nie wiedzielismy ze Pendereccy mieszkają w Krakowie.

                  Nie ma się czym chwalić.
                  "Ja i nikt z moich znajomych" - jaka piękna fraza!
    • Gość: Zona Lota Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 19:38
      Ciekawe dlaczego panstwo P. nie poszukuja prywatnych sponsorow? Czyzby ich
      prawa rynku nie obowiazywaly? Jesli ktos nie sprzedaje plyt w okreslonym
      nakladzie, jesli nikt poza krewnymi i znajomymi nie przychodzi na koncerty, to
      znaczy ze jego muzyka NIE ISTNIEJE! Teraz festiwal ku czci, a za miesiac moze
      zazada pomnika na Rynku... Koltun zegna bez zalu.
      • forward Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto 27.07.03, 20:08
        Czyżby kulturalnej stolicy Polski zabrakło pieniędzy na tzw. wysoką kulturę?
        Nie ma co, czas zmniejszyć ambicje i lać piwo w ogródku na Rynku. A zamiast
        muzyki niech będzie literatura, bo pisarzom i poetom wystarczy kupić zeszyt w
        kratkę i ołówek, i już humanistyka kwitnie a zaoszczędzone przez władze
        pieniądze pójdą na biednych i potrzebujących ma się rozumieć.




        Forward
        • Gość: Yurek Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 22:21
          Kulturalną stolicą Polski jest Warszawa bo tam są pieniądze na kulturę.
    • Gość: rupert23 Do pana prezydenta Majchrowskiego i nie tylko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 09:15
      Korzystam z zamieszania, żeby przypomnieć, że przed wyborami obiecywał Pan
      wybudowanie w ciągu najbliższych 4 lat sali koncertowej w Krakowie. I zdobył
      Pan mój głos tylko z tego powodu. Nie wierzę, że to się Panu uda. Porównywałem
      koszty festiwali i koszt budowy sali koncertowej. Festiwale stają się okazją,
      by grube miliony utopić w kieszeniach krakowskich hotelarzy, zamiast zamienić
      je w doskonały akustycznie obiekt. Przykro o tym mówić, ale dlaczego p.
      Penderecka tak się upierała przy zaproszeniu do Krakowa orkiestry chińskiej?
      Czy nie dlatego, że będzie potrzeba aż tylu miejsc hotelowych odpowiedniej
      klasy? Chodzi o duże w skali Polski pieniądze. Jeśli prawdą jest, że w ramach
      tegorocznego Festiwalu Beethovena przy budżecie ok. 3,5 mln zł na gaże
      artystów wydano 1,5 mln, to z prostego rachunku wynika, że w ciągu tygodnia
      wydano 2 mln na obsługę gości festiwalu. Słyszeliśmy wszyscy o 20 tys. na
      kwiaty, o 120 tys. za wynajęcie limuzyn od dilera mercedesa(który był
      nazywany "sponsorem" na tej samej widzę zasadzie, co Kołodko "fundatorem"
      piszczałki). A pozostałe kwoty? Na co zostały rozdysponowane? Który krakowski
      restaurator cieszy się względami p. Pendereckiej?
      Jedną stroną medalu jest tzw. "kultura wysoka" a drugą po prostu publiczne
      pieniądze, które płyną do prywatnych kieszeni przy okazji festiwali.
      Łódzki Festiwal Czterech Kultur jest tego kolejnym przykładem. Od "sponsorów",
      czyli prezesów spółek skarbu państwa wyciąga się duże pieniądze po to, by je
      szybko przelać na prywatne konta. A tzw."kultura wysoka" bywa listkiem figowym
      cwaniaków rodem z "Wodzireja".

      Nie podoba mi się, że polem politycznych targów stało się stanowisko dyrektora
      Biura Kraków 2000. Co wynikło z odwołania poprzedniego dyrektora widać gołym
      okiem. Naiwnie sądziłem, że jeśli ktoś deklaruje zainteresowanie kulturą
      wysoką, jest porządnym człowiekiem. Dzisiaj widzę, że postępuje Pan jak
      przedsiębiorca budowlany, który wiedząc, że odwiedzi go Ewa Lipska, położył na
      biurko tom Seneki...


      • Gość: ciekawski Re: Do pana prezydenta Majchrowskiego i nie tylko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 21:34
        No właśnie. Może ktoś zorientowany dorzuci coś do sprawy?
        • Gość: rupert23 Re: Do pana prezydenta Majchrowskiego i nie tylko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 09:33
          Gość portalu: ciekawski napisał(a):

          > No właśnie. Może ktoś zorientowany dorzuci coś do sprawy?

          Forum ma szansę stać się częścią opinii publicznej.Może dać nam szansę na
          obracanie informacjami poza obiegiem oficjalnych komunikatów i prasy. Na moje
          pytania nikt nie odpowiada.
          Nie spodziewam się wypowiedzi prezydenta Majchrowskiego, ale jego rzecznik
          prasowy mógłby się odezwać.
          A co z osobami, które pracują w Biurze Kraków 2000?
          Co z p. Oberc?
          Czyżby cały szum miał się skończyć na paru niepochlebnych opiniach o
          Pendereckich?
          Czy forum GW musi pozostać miejscem spotkań ludzi, którzy nie próbują zmieniać
          świata, bo wystarczy im napisanie komentarza?
    • Gość: wybraniec Re: Kołtun zawsze podniesie głowę - mówi Krzyszto IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 11:00
      Artykuł w Polityce pokazuje nowe kulisy sprawy. Jak na dłoni widać, że
      Gilarska nadaje się do "Wianków" i fajerwerków, a nie do festiwali muzyki
      poważnej.
      • Gość: rupert23 Pomysły Gilarskiej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 23:59
        W artykule wspomniano, że Gilarska chce zrobić jakiś koncert na cześć
        Jubilata. Czyżby na Rynku? Z fajerwerkami? Z extra - super nagłośnieniem i
        odpowiednim naświetleniem, żeby się w telewizorze dobrze oglądało? Kto ma
        zagrać i dla kogo?
        Żal, że doszło do tego wszystkiego.
        Kto winien i dlaczego poniosą konsekwencje melomani, nie on?
    • Gość: rupert23 List Obercowej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 13:33
      W "Dzienniku Polskim" opublikowała list p. Oberc. Tłumaczy się tam mętnie,
      dlaczego nie pomogła Pendereckim w ominięciu Rafy Gilarskiej.
      Szczególnie brzmi jej wyznanie:" Nie podjęłam się odpowiedzialności formalnej,
      prawnej i finansowej Festiwalu (...) z przyczyn natury formalnej, prawnej i
      finansowej." Godne Barei.
      • lyroy Re: List Obercowej 01.08.03, 15:18
        Gość portalu: rupert23 napisał(a):

        > W "Dzienniku Polskim" opublikowała list p. Oberc. Tłumaczy się tam mętnie,
        > dlaczego nie pomogła Pendereckim w ominięciu Rafy Gilarskiej.
        > Szczególnie brzmi jej wyznanie:" Nie podjęłam się odpowiedzialności
        formalnej,
        > prawnej i finansowej Festiwalu (...) z przyczyn natury formalnej, prawnej i
        > finansowej." Godne Barei.

        Sam mistrzu jesteś godny Bareji (nie Barei!) P.Oberc rzeczowo przedstawiła
        sprawę.
        • Gość: rupert23 Re: List Obercowej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 16:56
          Nie zgadzam się. A godne Barei jest cytowane zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka