Dodaj do ulubionych

Nowe Miasto- jak wam się podoba

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.03, 22:24
Ciekaw jestem jak się podoba architektura Nowego Miasta wg ostatniej
koncepcji Tishmana. Czy nie jest to czasem pudełkowa architektura
hipermarketu tylko powiększona o 3 - 4 kondygnacje. Coś mi się wydaje ze te
płaszczyzny szkła kryja brak pomysłu na elewację i mają umozliwić
zastosowanie dowolnej funkcji wewnątrz. Jakoś mi te pudła nie pasują swoją
skalą i monumentalizmem w otaczającej zabudowie. Szkło ma odbijać zabytki ale
kto zaręczy, ze w trakcie realizacji drogie szklane elewacje nie zostaną
zastapione tynkiem na styropianie. Czy to jest architektura centrum miasta bo
wg mnie to raczej architektura towarzysząca autostradom. Nie można wymyslic
czegos ciekawszego? Sa przykłady takich realizacji np dworzec Wiktorii w
Londynie.
Obserwuj wątek
    • o13y Nie podoba 04.08.03, 10:59
      trudno oczywiście o jednoznaczna ocene na podstawie prezentacji w gazecie, ale
      wygląda na architekturę hiperkobiurową. Elementy blaszane - widać. Odbijanie
      zabytków to pic. Grafika komputerowa na użytek prezentacji. Czytuję na pęczki
      takich uzasadnień dla szkła w elewacji. Na etapie koncepcji, bo potem nikt się
      już nie przejmuje czy cokolwiek sie odbija. Ale może ktoś zna przykład - do
      zobaczenia gotowego obiektu naturalnie, nie w projekcie - gdzie w szklanej
      elewacji na tyle odbija sie otoczenie, że jest to zamierzonym i istotnym
      elementem budynku - chetnie zobaczę.
      • Gość: ron5 Re: Nie podoba IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 22:51
        o13y napisała:

        > trudno oczywiście o jednoznaczna ocene na podstawie prezentacji w gazecie,
        ale
        > wygląda na architekturę hiperkobiurową. Elementy blaszane - widać. Odbijanie
        > zabytków to pic. Grafika komputerowa na użytek prezentacji. Czytuję na pęczki
        > takich uzasadnień dla szkła w elewacji. Na etapie koncepcji, bo potem nikt
        się
        > już nie przejmuje czy cokolwiek sie odbija. Ale może ktoś zna przykład - do
        > zobaczenia gotowego obiektu naturalnie, nie w projekcie - gdzie w szklanej
        > elewacji na tyle odbija sie otoczenie, że jest to zamierzonym i istotnym
        > elementem budynku - chetnie zobaczę.
        Galeria Dominikańska we Wrocławiu pięknie odbija kościół Św.Wojciecha
    • Gość: Foxy Re: Nowe Miasto- jak wam się podoba IP: proxy.NANDU.net:* / 192.168.1.* 04.08.03, 19:34
      Po co sie rozpisywac widzisz jakiekolwiek szanse na realizacje............?
    • Gość: leko Re: Nowe Miasto- jak wam się podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 17:40
    • Gość: leko Re: Nowe Miasto- jak wam się podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 17:57
      Nie podoba mi się ,bo:
      1. Jest to rodzaj nowego mega-hiper marketu w środku Krakowa, a tego się nie
      robi w środku miasta nigdzie na świecie.
      2. Architektura jest jak hangar, lata 50 -te amerykańskich miast, i to jeszcze
      z tych brzydszych. To nie wizytówka miasta ,a raczej klepsydra.
      3.W sąsiedztwie Starego Miasta, najwyższej wartości, jaką mamy w Krakowie -
      zamiast powstania centrum korespondentującego treścią i estetyką - ze Starym
      Miastem - powstanie handlowy moloch , który byłby sensowny możę gdzieś na
      obrzeżach miasta.
      4.To centrum do reszty zarżnie komunikację w śródmieściu (ściągając ruch do
      Centrum) - I SPOWODUJE NIEPRAWDOPODOBNE WYDATKI MIASTA (Z NASZYCH PODATKÓW) NA
      INFRASTRUKTURE ,TJ.DROGI I MEDIA.(na dzień dobry coś ok.300 mln zł nowych)
      W dodatku ziemia była wykupiona za półdarmo -chyba 25000 zł za ar (razem
      kilkanaście hektarów)- czyli jak pod domki jednorodzinne z ogródkiem, a nie jak
      najbardziej komercyjne tereny w centrum takiego mista, jak Kraków.
      5.JEDNYM SŁOWEM -KIT XXI WIEKU NA WIELKĄ SKALĘ!
      • Gość: czester Re: Nowe Miasto- jak wam się podoba IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 27.08.03, 10:37
        www1.gazeta.pl/wroclaw/5,44547,1500999.html -galeria handlowa firmy ECE
        we Wrocławiu też jest krytykowana ale krakowski projekt to już chyba przegięcie.
    • viiva Artykul z RZECZYPOSPOLITEJ z 25.08.2003. 25.08.03, 19:44
      W dzisiejszej Rzeczypospolitej mozna przeczytac o planach
      inwestora (czyli TSP i ECE) zbudowania hipermarketowych pudelek
      na terenach przy dworcu oraz trafny komentarz redaktora Jasicy.

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_030825/
      nieruchomosci_a_7.html

      Inwestor traktuje Krakow nie jak miasto lecz jak wies, a
      mieszkancow Krakowa jak kretynow.

      Czy ktos z was moze zaakceptowac pomysl, by isc na dlugosci
      kilkudziesieciu metrow nowa ulica w centrum miasta, wzdluz
      dwudziestometrowego muru, czy tez wolelibyscie zobaczyc w tym
      miejscu kawalek zabudowy miejskiej (czyli idac ulica, widziec
      witryny sklepow, wejscia do budynkow, detale malej
      architektury, etc).

      Dla zainteresowanych tekst z Rze-py pt. "Pudło":


      Kraków Powrót Nowego Miasta

      "Pudło"

      Na pierwszym planie, prócz samochodów, goła ściana o
      wysokości ok. 22 m i szerokości ok. 20 m, czyli wymiarach fasady
      4-piętrowej kamienicy

      PROJEKT

      Tishman Speyer Properties (TSP) i ECE Projektmanagement
      przedstawiły koncepcję zagospodarowania terenów przy głównym
      dworcu kolejowym. Zamiast wizji wypełnienia kwartału
      miejskiego, inwestorzy proponują typową galerię handlową.

      Nowe Miasto, jak Tishman nazwał w 1998 r. swój projekt,
      stanowi część komercyjną większego przedsięwzięcia: budowy
      tzw. Krakowskiego Centrum Komunikacyjnego (KCK). Składają się
      nań m.in.: dwa podziemne tunele pod dworcem kolejowym
      (drogowy i tzw. szybkiego tramwaju) oraz nowy dworzec
      autobusowy.

      Naprzeciw inwestorowi

      Wylot tunelu drogowego i jego włączenie do ul. Pawiej to dobry
      przykład skuteczności Amerykanów w rozgrywkach z władzami
      miasta. Od ponad 30 lat planowano, że tunel ten ułatwi przejazd
      przez miasto na osi wschód - zachód, w związku z czym miał
      wychodzić na wprost. Ale "z uwagi na przygotowaną przez
      Inwestora strategicznego do realizacji koncepcję
      zagospodarowania terenu obiektami kubaturowymi, (É)
      wychodzimy naprzeciw interesom Inwestora i proponujemy
      skorygowanie rozwiązania ze skrętem" - czytamy w stanowisku
      "zespołu zadaniowego do uczestniczenia w procesie
      przygotowawczym inwestycji strategicznej KCK" z listopada 1999
      r., powołanego przez ówczesnego prezydenta Krakowa, prof.
      Andrzeja Gołasia. Takie też - gorsze z punktu widzenia
      komunikacji publicznej - rozwiązanie wylotu (na planie litery "S"),
      władze miasta zaakceptowały. Podobnie stało się z lokalizacją
      dworca autobusowego. Pierwotnie, tzn. na podstawie wyników
      konkursu na projekt zagospodarowania KCK z 1997 r., miał
      zostać zlokalizowany na płycie Centrum, tj. dachu nad peronami
      kolejowymi. Zapewniłoby to podróżnym wygodną, pionową
      komunikację międzydworcową. Na płytę Centrum miał jednak
      ochotę TSP, planując tam budowę wielopoziomowych parkingów.
      No i dworzec autobusowy będzie po wschodniej stronie dworca
      kolejowego, gdyż miasto znowu "wyszło Inwestorowi naprzeciw".
      Tymczasem zainteresowanie inwestora płytą Centrum znacznie
      osłabło - w obecnie prezentowanej wizji parking ma już tylko 1
      kondygnację na 700 samochodów. Dlaczego? Bo samochody
      zaparkują tak jak we Wrocławiu czy Łodzi - na najwyższych
      kondygnacjach galerii handlowej. A co te miasta mają wspólnego
      z Krakowem? Inwestora.

      Tubylcy się dowiedzą

      Kiedy wszyscy pod Wawelem już wiedzieli, że nowe Nowe Miasto
      będzie realizował niemiecki koncern ECE Projektmanagement,
      rzecznik Tishmana Witold Pasek wciąż zapewniał, że żadne
      decyzje jeszcze nie zapadły, a ECE jest jedynie "agentem
      leasingowym" TSP. Kiedy zakwestionowaliśmy tę fikcję
      ("Nieruchomości-budownictwo" z 12 maja br.), TSP 20 czerwca
      ogłosił informację prasową, że "Firma (É) dokonała wyboru
      partnera do realizacji inwestycji Nowe Miasto w Krakowie: będzie
      nim spółka ECE".

      Lepiej późno niż wcale - można by skwitować tę grę pozorów,
      gdyby nie pewien drobiazg. Otóż w katalogu ECE pt. "Centra
      handlowe 2003" znajdujemy pozycję "Kraków Nowe Miasto", gdzie
      dowiadujemy się, że "Centrum to (É) powstanie w pierwszym
      etapie realizacji we współpracy z amerykańską firmą
      deweloperską TSP". I jeszcze informacja małymi literkami:
      "Wszystkie dane zawarte w niniejszej broszurze dotyczą stanu z
      01.01.2003 r.". Nie pierwszy to przykład, że obydwa koncerny
      traktują nas, tubylców, jak kretynów. Dlatego nie dziwi już fakt,
      że ani Witold Pasek, ani Bartosz Puzdrowski, odpowiedzialny za
      Nowe Miasto z ramienia ECE, nie potrafią odpowiedzieć na
      pytanie, jaki udział w tej inwestycji będą miały ich firmy.
      Powtarzają tylko zgodnie, że w grę wchodzi, tak jak dotychczas
      było to deklarowane, 300 mln dolarów w I etapie, który ma być
      ukończony do 2006 r. (TSP skupił łącznie 12,5 ha gruntów, z
      czego na I etap przewidziano 5,5 ha). A co obejmie I etap?

      Miasto bez okien

      - To jest koncepcja architektoniczna, nieukończona, dlatego nie
      wiadomo jeszcze, jaką powierzchnię zajmą biura czy kino
      wieloekranowe - mówi Marek Borkowski, dyrektor w firmie IMB
      Asymetria, która przygotowała nową wizję Nowego Miasta.

      Tymczasem wszystko wiadomo, tyle że w Hamburgu, siedzibie
      ECE: ok. 10 tys. mkw. na biura, ok. 54 tys. mkw. na handel. A w
      ECE nie zajmują się urbanistyką, sztuką budowy miast, lecz
      produkcją obiektów do zarabiania pieniędzy. Wszystkie te obiekty
      mają jedną wspólną cechę: są pozbawione okien. Taniej jest, jeśli
      obiekt jest zamknięty, a funkcja jest "do środka", tzn. wystawy
      wszystkich sklepów wychodzą na pasaż handlowy, odpowiednik
      dawnej "normalnej" ulicy. Niestety, na normalną ulicę wychodzą w
      tej sytuacji wysokie ściany bez okien. Pół biedy, kiedy takie pudło
      powstaje w szczerym polu. Ale kiedy ma powstać kilkaset metrów
      od Barbakanu czy kościoła Mariackiego, zaczynają się protesty.

      Projektanci z Asymetrii wymyślili zatem, żeby część elewacji ich
      pudła zrobić ze szkła strukturalnego, które "odbija w swym
      lustrze historyczne budynki", jak napisali w "Filozofii projektu
      Nowe Miasto". Wielkie zwierciadła będą tylko dwa, a co z
      hektarami smutnych, choć wyłożonych piaskowcem ścian w
      centrum miasta? Zarówno projektantom, jak i inwestorom trzeba
      chyba przypomnieć fragment właściwej decyzji WZiZT:
      "Architektura nawiązywać ma do charakterystycznych cech
      istniejącej zabudowy kwartałów miejskich w tym rejonie". A nie da
      się znaleźć, nie tylko w tym rejonie, takiej kilkupiętrowej
      kamienicy, która miałaby od ulicy jedno okno albo nie miała
      żadnego. I miejmy nadzieję, że nic takiego nie powstanie. No,
      chyba że władze miasta znowu wyjdą inwestorowi naprzeciw.


      Paweł Jasica
      • Gość: e-toshi Re: Artykul z RZECZYPOSPOLITEJ z 25.08.2003. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 23:49
        No cóż, funkcja handlowa i biurowa we współczesnym wydaniu nie wymaga, a nawet
        wyklucza okna w ich tradycyjnym pojęciu. Obiekty takie w centrach miast świata
        rozwinietego żyją najczęściej tylko w skali człowieka. (Witryny sklepów, pasaży
        i galerii będące częścią przestrzeni publicznych). Wyższe kondygnacje budują
        tylko urbanistykę - place, ulice, osie i otwarcia widokowe. Rzeźbienie w takiej
        tkance wymaga szczególnej uwagi i podwyższonego poziomu wyobraźni projektantów.
        Niestety moje smutne obserwacje bryły budynku Plaza, autorstwa tego samego
        biura "IMB & Asymetria" specjalizujacego sie w projektowaniu wszelkiej maści
        marketów i hipermarketów, nie rokują dobrze dla "Nowego Miasta".
        Nawiązując do innego wątku o konkursach architektonicznych, żałować należy że
        to już za późno na dyskusję o konkursie/konkursach w tym miejscu.
        (był konkurs ale dawno, dawno temu i na dodatek do szuflady ówczesnego
        prezydenta)

        pozdr. e-toshi
      • doc.teoretyk Re: Artykul z RZECZYPOSPOLITEJ z 25.08.2003. 28.10.03, 09:20

        ) W dzisiejszej Rzeczypospolitej mozna przeczytac o planach
        ) inwestora (czyli TSP i ECE) zbudowania hipermarketowych pudelek
        ) na terenach przy dworcu oraz trafny komentarz redaktora Jasicy.
        PO STUDIACH MATERIAŁÓW ECE, DOSTĘPNYCH TU I ÓWDZIE CHCIAŁBYM OŚWIADCZYĆ, ŻE
        KREUJĄCY SIĘNA ZNAWCĘ TEMATYKI PAN RED. JASICA NAPISAŁ NIEPRAWDĘ ODNOŚNIE DO
        TEGO, JAKOBY ECE BUDOWAŁO OBIEKTY, KTÓRYCH WSPÓLNĄ CECHĄ JEST TO, ŻE NIE
        POSIADAJĄ OKIEN. LEŻY PRZEDE MNĄ KILKA KATALOGÓW ECE ZAWIERAJĄCYCH PROJEKTY
        JUŻZREALIZOWANE. PRZYJEMNIE KOPIE SIĘ W CUDZĄ INWESTYCJĘ NA ZLECENIE PANA O.
        LUB PANA D, KTÓRY PUBLICZNIE WYKRZYKIWAŁ, ŻE WŁOSY MU NA RĘCE WYROSNĄ, JEŚLI
        NOWE MIASTO POWSTANIE BEZ UDZIAŁU JEGO PROJEKTÓW., ALE KŁAMSTWO MA KRÓTKIE
        NOGI. KŁAMSTWO - CZYLI ŚWIADOME MÓWIENIE NIEPRAWDY.PAN RED. POWINIEN SIĘ
        ORIENTOWAĆ CO TO JEST ŚWIADOME MÓWIENIE NIEPRAWDY. POZDROWIENIA Z PORTALU
        GAZETY WYBORCZEJ DLA PRAWDOMÓWNEJ RZECZYPOSPOLITEJ I JEJ ZNAKOMITYCH - CHOĆ
        NIEOFICJALNYCH KORESPONDENTÓW
        )
        ) www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_030825/
        ) nieruchomosci_a_7.html
        )
        ) Inwestor traktuje Krakow nie jak miasto lecz jak wies, a
        ) mieszkancow Krakowa jak kretynow.
        )
        ) Czy ktos z was moze zaakceptowac pomysl, by isc na dlugosci
        ) kilkudziesieciu metrow nowa ulica w centrum miasta, wzdluz
        ) dwudziestometrowego muru, czy tez wolelibyscie zobaczyc w tym
        ) miejscu kawalek zabudowy miejskiej (czyli idac ulica, widziec
        ) witryny sklepow, wejscia do budynkow, detale malej
        ) architektury, etc).
        )
        ) Dla zainteresowanych tekst z Rze-py pt. "Pudło":
        )
        )
        ) Kraków Powrót Nowego Miasta
        )
        ) "Pudło"
        )
        ) Na pierwszym planie, prócz samochodów, goła ściana o
        ) wysokości ok. 22 m i szerokości ok. 20 m, czyli wymiarach fasady
        ) 4-piętrowej kamienicy
        )
        ) PROJEKT
        )
        ) Tishman Speyer Properties (TSP) i ECE Projektmanagement
        ) przedstawiły koncepcję zagospodarowania terenów przy głównym
        ) dworcu kolejowym. Zamiast wizji wypełnienia kwartału
        ) miejskiego, inwestorzy proponują typową galerię handlową.
        )
        ) Nowe Miasto, jak Tishman nazwał w 1998 r. swój projekt,
        ) stanowi część komercyjną większego przedsięwzięcia: budowy
        ) tzw. Krakowskiego Centrum Komunikacyjnego (KCK). Składają się
        ) nań m.in.: dwa podziemne tunele pod dworcem kolejowym
        ) (drogowy i tzw. szybkiego tramwaju) oraz nowy dworzec
        ) autobusowy.
        )
        ) Naprzeciw inwestorowi
        )
        ) Wylot tunelu drogowego i jego włączenie do ul. Pawiej to dobry
        ) przykład skuteczności Amerykanów w rozgrywkach z władzami
        ) miasta. Od ponad 30 lat planowano, że tunel ten ułatwi przejazd
        ) przez miasto na osi wschód - zachód, w związku z czym miał
        ) wychodzić na wprost. Ale "z uwagi na przygotowaną przez
        ) Inwestora strategicznego do realizacji koncepcję
        ) zagospodarowania terenu obiektami kubaturowymi, (É)
        ) wychodzimy naprzeciw interesom Inwestora i proponujemy
        ) skorygowanie rozwiązania ze skrętem" - czytamy w stanowisku
        ) "zespołu zadaniowego do uczestniczenia w procesie
        ) przygotowawczym inwestycji strategicznej KCK" z listopada 1999
        ) r., powołanego przez ówczesnego prezydenta Krakowa, prof.
        ) Andrzeja Gołasia. Takie też - gorsze z punktu widzenia
        ) komunikacji publicznej - rozwiązanie wylotu (na planie litery "S"),
        ) władze miasta zaakceptowały. Podobnie stało się z lokalizacją
        ) dworca autobusowego. Pierwotnie, tzn. na podstawie wyników
        ) konkursu na projekt zagospodarowania KCK z 1997 r., miał
        ) zostać zlokalizowany na płycie Centrum, tj. dachu nad peronami
        ) kolejowymi. Zapewniłoby to podróżnym wygodną, pionową
        ) komunikację międzydworcową. Na płytę Centrum miał jednak
        ) ochotę TSP, planując tam budowę wielopoziomowych parkingów.
        ) No i dworzec autobusowy będzie po wschodniej stronie dworca
        ) kolejowego, gdyż miasto znowu "wyszło Inwestorowi naprzeciw".
        ) Tymczasem zainteresowanie inwestora płytą Centrum znacznie
        ) osłabło - w obecnie prezentowanej wizji parking ma już tylko 1
        ) kondygnację na 700 samochodów. Dlaczego? Bo samochody
        ) zaparkują tak jak we Wrocławiu czy Łodzi - na najwyższych
        ) kondygnacjach galerii handlowej. A co te miasta mają wspólnego
        ) z Krakowem? Inwestora.
        )
        ) Tubylcy się dowiedzą
        )
        ) Kiedy wszyscy pod Wawelem już wiedzieli, że nowe Nowe Miasto
        ) będzie realizował niemiecki koncern ECE Projektmanagement,
        ) rzecznik Tishmana Witold Pasek wciąż zapewniał, że żadne
        ) decyzje jeszcze nie zapadły, a ECE jest jedynie "agentem
        ) leasingowym" TSP. Kiedy zakwestionowaliśmy tę fikcję
        ) ("Nieruchomości-budownictwo" z 12 maja br.), TSP 20 czerwca
        ) ogłosił informację prasową, że "Firma (É) dokonała wyboru
        ) partnera do realizacji inwestycji Nowe Miasto w Krakowie: będzie
        ) nim spółka ECE".
        )
        ) Lepiej późno niż wcale - można by skwitować tę grę pozorów,
        ) gdyby nie pewien drobiazg. Otóż w katalogu ECE pt. "Centra
        ) handlowe 2003" znajdujemy pozycję "Kraków Nowe Miasto", gdzie
        ) dowiadujemy się, że "Centrum to (É) powstanie w pierwszym
        ) etapie realizacji we współpracy z amerykańską firmą
        ) deweloperską TSP". I jeszcze informacja małymi literkami:
        ) "Wszystkie dane zawarte w niniejszej broszurze dotyczą stanu z
        ) 01.01.2003 r.". Nie pierwszy to przykład, że obydwa koncerny
        ) traktują nas, tubylców, jak kretynów. Dlatego nie dziwi już fakt,
        ) że ani Witold Pasek, ani Bartosz Puzdrowski, odpowiedzialny za
        ) Nowe Miasto z ramienia ECE, nie potrafią odpowiedzieć na
        ) pytanie, jaki udział w tej inwestycji będą miały ich firmy.
        ) Powtarzają tylko zgodnie, że w grę wchodzi, tak jak dotychczas
        ) było to deklarowane, 300 mln dolarów w I etapie, który ma być
        ) ukończony do 2006 r. (TSP skupił łącznie 12,5 ha gruntów, z
        ) czego na I etap przewidziano 5,5 ha). A co obejmie I etap?
        )
        ) Miasto bez okien
        )
        ) - To jest koncepcja architektoniczna, nieukończona, dlatego nie
        ) wiadomo jeszcze, jaką powierzchnię zajmą biura czy kino
        ) wieloekranowe - mówi Marek Borkowski, dyrektor w firmie IMB
        ) Asymetria, która przygotowała nową wizję Nowego Miasta.
        )
        ) Tymczasem wszystko wiadomo, tyle że w Hamburgu, siedzibie
        ) ECE: ok. 10 tys. mkw. na biura, ok. 54 tys. mkw. na handel. A w
        ) ECE nie zajmują się urbanistyką, sztuką budowy miast, lecz
        ) produkcją obiektów do zarabiania pieniędzy. Wszystkie te obiekty
        ) mają jedną wspólną cechę: są pozbawione okien. Taniej jest, jeśli
        ) obiekt jest zamknięty, a funkcja jest "do środka", tzn. wystawy
        ) wszystkich sklepów wychodzą na pasaż handlowy, odpowiednik
        ) dawnej "normalnej" ulicy. Niestety, na normalną ulicę wychodzą w
        ) tej sytuacji wysokie ściany bez okien. Pół biedy, kiedy takie pudło
        ) powstaje w szczerym polu. Ale kiedy ma powstać kilkaset metrów
        ) od Barbakanu czy kościoła Mariackiego, zaczynają się protesty.
        )
        ) Projektanci z Asymetrii wymyślili zatem, żeby część elewacji ich
        ) pudła zrobić ze szkła strukturalnego, które "odbija w swym
        ) lustrze historyczne budynki", jak napisali w "Filozofii projektu
        ) Nowe Miasto". Wielkie zwierciadła będą tylko dwa, a co z
        ) hektarami smutnych, choć wyłożonych piaskowcem ścian w
        ) centrum miasta? Zarówno projektantom, jak i inwestorom trzeba
        ) chyba przypomnieć fragment właściwej decyzji WZiZT:
        ) "Architektura nawiązywać ma do charakterystycznych cech
        ) istniejącej zabudowy kwartałów miejskich w tym rejonie". A nie da
        ) się znaleźć, nie tylko w tym rejonie, takiej kilkupiętrowej
        ) kamienicy, która miałaby od ulicy jedno okno albo nie miała
        ) żadnego. I miejmy nadzieję, że nic takiego nie powstanie. No,
        ) chyba że władze miasta znowu wyjdą inwestorowi naprzeciw.
        )
        )
        ) Paweł Jasica
        )
    • Gość: bill Re: Nowe Miasto- co z niego zostało? IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 26.08.03, 14:48
      Tak czy owak, jakakolwiek będzie ta architektura, to jest to tzw. I etap, w
      którym dominować będzie handel i nie należy się spodziewać jakichś rewelacji
      (typu "nowa dzielnica").Tishman nie buduje obiektów handlowych. Jego
      specjalność to biura. Wszystko zależy od tego czy dojdzie do realizacji II
      etapu. Bo jeśli nie, to należy przemyśleć od nowa całą koncepcję rozwoju
      Krakowa - bo będziemy praktycznie w punkcie sprzed 1998 roku. Do postawienia
      galerii handlowej i wykończenia dworca nie trzeba światowych developerów. Żal
      wam pierwotnej koncepcji? A pamiętacie protesty i krytykę tejże pierwotnej
      koncepcji przez różnych Profesorów? Również na łamach nasze kochanej GW? W
      końcu Tishman może powiedzieć - to czego wy Krakowianie do cholery chcecie?
    • Gość: pawka Nowe Pudlo - jak wam się podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 05:04
      Teraz rozumiem nazwę tej inwestycji. Świetna marketingowa zmyła, czy oszustwo?
      Miasto buduje się wytyczając ulice place itd. A tu ląduje w centurm Krakowa
      hipermarket+hipermarket+hiperkino i parę biur. Na nasze szczęście nasz zastępca
      prezydenta miasta "Zbigniew K. Zuziak - Architekt, urbanista, profesor
      Politechniki Krakowskiej. Specjalizuje się w zarządzaniu rozwojem przestrzennym
      miast, a zwłaszcza w rewitalizacji przestrzeni miejskiej". Śpijmy spokojnie. To
      się nie może udać! Na pewno władze miasta się obudzą i zadbają, żeby uświetnić
      Kraków architekturą światowej klasy.
    • Gość: f Re: Nowe Miasto- jak wam się podoba IP: *.compower.pl 30.08.03, 10:22
      Przecież mamy prezydenta Krakowa. On na pewno będzie chciał po sobie pozostawić
      dobre wspomnienia. Czyżby dopuścił do budowania w śrómieściu hipermarketu?
      Obiecywał przecież w potyczkach przedwyborczych że doprowadzi do wybudowania
      Nowego Miasta - czy o takie Nowe miasto mu chodziło? - czy o poprzedni
      projekt? :)

      Pozdrawiam szanownego pana prezydenta
      • Gość: kasia Re: Tishman nie wazylby sie zaproponowac czegos ta IP: *.mar-53.catskill.net 31.08.03, 19:37
        na najgluchszej prowincjii amerykanskiej.

        O ile mnie pamiec nie myli Tishman wygral konkurs? czy przetarg? na Nowe Miato -
        do czego musial przedstawic plany. Czy te plany i warunki nie zobowiazuja
        prawnie?
        Jesli istnieje stypulacja w jego kontrakcie, sprzedazy praw do terenu czy tez
        jego zabudowy- to warunki musza w dalszym ciagu prawnie obowiazywac?

        Czy ktos wie jaki Tishman mial kontrakt i czy jest on do wgladu?


        K.


        • o13y Kasiu! 01.09.03, 21:12
          Kontrakt u nas do wglądu?
          A u Was jest do wglądu taki miejski kontrakt? - pytam zupełnie poważnie, bo w
          Krakowie jest pare takich cennych terenów, co to je Miasto na konkretnych
          warunkach sprzedało. Nikt, ale to literalnie nikt nie był zainteresowany
          ekzekwowaniem warunków kontraktu, terminów, kar umownych. Po paru latach nic-
          nie-robienia nieruchomości zmieniły właściciela. I nic. Dla urzędników to nie
          problem. Gdyby nie artykuły w Dzienniku Polskim (chciało sie dziennikarzom
          podochodzić, co tam w umowie było, w przeciwieństwie do wybiórczej), to byśmy
          nawet nie wiedzieli, że nikt palcem nie chce kiwać w kierunku dotrzymania
          kontraktu.
          A wiesz Ty skąd tyle ruin na Kazimierzu?
          - Z tej troskliwości urzedników, co to zagadnięci o pilnowanie interesów
          tajemnica umowy sie zasłaniają. I tajemnic tych bronią rękami i zębami z
          energią, której brakuje im aby segregator z rzeczona umową otworzyc i choć
          jedno pismo z karami albo i do prawnika skrobnąć :-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka