Dodaj do ulubionych

...i znowu poniedziałek...

10.12.07, 03:26
ten dziwny dzień , niby dzień , jak codzień - wstajesz : myjesz
zęby , szybki prysznic , w pośpiechu kawa ..i pędzisz do pracy..
A tak było miło w sobotę i w niedzielę...
Taki poniedziałek - podobnie jak wtorek i piątek , dziwne - a taki
znielubiany ; trochę mu wspólczuję , cóż jest winien ten dzień , że
jest poniedziałkiem - a lud pracujący mówi : nie lubię
poniedziałku....
gosia
no to po trzeciej nad ranem - wszystkim pracującym i obibokom też
mówię dzień dobry...
niechże się Wam darzy ten tydzień i poniedziałek minie bez zgrzytów
zbytnich...:)
g
Obserwuj wątek
    • montenuovo Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 04:43
      A: A co ma wspólnego poniedziałek z kluską?
      B: Nie wiem co ma wspólnego poniedziałek z kluską. Powiedz.
      A: Oba mogą być lane. Lana kluska i lany poniedziałek.
      B: Hahahahahahahaaaaa... (boki zrywa)
      • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 07:24
        Rozmawiam dzisiaj z Panem Poniedziałkiem, mówi że ludzie się
        czepiają, a on stara się jak może, przykro mu. Co on winien, że
        lubimy sie "byczyć". Taki Poniedziałek jak sie rozeźli, to nawet
        czasami na trzeźwego wywala brzuch do góry i gwiżdże na wszystko
        [sam kiedyś widziałem]. Uważajcie i nie obrażajcie przyjemniaczka,
        żeby komuś nie nagwizdał!
        • wampir72 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:04
          Wykrakałeś. Mnie właśnie nagwizdał :-((( Listonosz przyniósł mi
          polecony z us z zawiadomienem o terminie rozpoczęcia kontroli.
          Nienawidzę poniedziałków.
          • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:13
            wampir72 napisał:

            > Wykrakałeś. Mnie właśnie nagwizdał :-((( Listonosz przyniósł mi
            > polecony z us z zawiadomienem o terminie rozpoczęcia kontroli.
            > Nienawidzę poniedziałków.

            łojezu.....wredność.....jak śmieli...!!! ..:((
            gosia
            czy ta kontrola też się zacznie w poniedziałek ?...:)
            g
        • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:09
          Eeee , no chyba taki okrutny to on nie będzie , leniwy i lany to on
          bywa - ale , żeby taki mśćiwy znowu...:)
          gosia
          uśmiechniemy się i go zaskoczymy...
          :D
          • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:22
            Wampira to chyba załatwił kolega Piątek [lepiej sprawdzić datę
            nadania]. Kolega Piątek to stary cwaniaczek, winę chce zwalić na
            Poniedziałek. Patrzcie, jak to można zmylić człowieka.

            Najlepiej zaskakuje się z za winkla, raptownie wyskakując i
            krzycząc "majty w dół, pieniadzę na stół" [w przypadku Wampira mowa
            o fakturach, na dzień dzisiejszy]. Uśmiecham się [zjadłem buły i
            smaczny serek kremowo-śmietankowy "Ostrawia" z czosnkiem], a kogo
            zaskoczymy? Gosiu.

            Wampir, nie łam karku, będzie OK.
            • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:33
              Tak , czy inaczej - kontrole ze skarbówki nie należą do przyjemnych!
              Wampir - trzymamy za Ciebie ..:)
              gosia
              no jak to kogo - poniedziałek zaskoczymy i wszystkich napotkanych w
              ten dzień..., to może mile zaskoczymy ? ...
              :)
              • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:42
                Zaskoczyć mile, to pewnie grzmotniemy. W jednej chwili, skupimy się
                i bęc. Lepiej zaskoczyć środę, to kobitka.
                Mam prezent dla Wampira:
                pl.youtube.com/watch?v=Gf-Q2rDd6Tw
                • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 10:52
                  Wampir da sobie radę , w razie czego użyje swoich mocy - nocą...:)
                  gosia

                  Mile grzmotnąć - powiadasz ?..Te słowa mało do siebie pasują ,
                  chyba...
                  Nawet tydzień jest za męski : poniedziałek , wtorek , czwartek i
                  piątek - ON ; środa , sobota i niedziela - ONA. Ale za to jakie te
                  dni super - szczególnie dwa ostatnie...:)
                  wszędzie się ta brzydka płeć pcha ..., ciągle mao.....:)
                  g
                  • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 11:17
                    Fajnie tak zaskoczyś czymś miłym [grzmotnięcie dobrymi nowinami,
                    grzmotniecie celem nastawienia kregosłupa, wieść - zbiorowe
                    puszczenie bąka "Donek dogadał się z Jarkiem"...], dlatego jako
                    mężczyzna zasugerowałem kobietę [Środę]. Kobiety to cwaniary,
                    obstawiły wolne od pracy dni, myślą tylko o pieszczotach, a kto
                    wyniesie śmieci i ubierze choinkę. Ej kobitki.
                    • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 11:45
                      Na kręgosłup - to masaż lepszy niż grzmotnięcie .. i chyba nawet
                      przyjemniejszy...:)
                      O nie - wynoszenie śmieci i ubieranie choinki to typowo męskie
                      zajęcie....To ostatnie z dzieciakami wspólnie. W końcu jakiś podział
                      ról być musi !
                      gosia
                      Samo to , że kobiety są - to już jest dużo...Niech się mężczyźni
                      cieszą z takich ozdób .. bo mogą sobie iść , a wówczas faceci za
                      nic sobie nie poradzą...:)
                      ..i straszliwie będą tęsknić...:D
                      g
                      • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 12:21
                        Raz jeden korzystałem z profesjonalnego nastawiania kręgosłupa, było
                        to grzmotniecie [masażu nikt mi nie chce zrobić]. Amatorsko, to
                        papracze przez całe życie mi go nastawiają. Jak to jest z
                        nastawianiem kregosłupa, radochę mają z tego, od szatana kasę
                        wyrywają?

                        Tak, kobiety umilają życie powabem ciała, zalotnym świergotem i
                        dziwną umiejętnością trafienia do żołądka. Trzeba im stosować
                        ograniczenia, jak się rozkręcą to tańcują jak przysłowiowe dziecięce
                        bąki.
                        • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 12:40
                          Pewnie mało skutecznie szukasz tego masażu...Tylko nie mów , że w
                          Łodzi fachowców nie ma , w Krakowie byś szybko znalazł ukojenie..:)
                          Prostowanie kręgosłupa - rzecza trudną bywa ale za to jak cieszy i
                          jaki efekt kapitalny jest...
                          gosia

                          A cóż to za dziwne i wypaczone spojrzenie na tę piękną płeć.Jakie
                          znowu ograniczenia ?.... - one tylko dają odwrotny skutek...A gdzie
                          jakieś zaufanie ?!
                          Jak kobiecie da się pełną swobodę - to dopiero jest taka jaką być
                          powinna. I potrafi niemało , oj..potrafi....
                          :D

                          g
                          • wampir72 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 13:27
                            Tak, rację masz Gosiu - żadnych ograniczeń.... Mnie w piątek
                            odwiedzą dwie (ponoć jedna umie czytać, a druga pisać - dlatego
                            zwykle parami chadzają) z pewnością ograniczone niewiasty :((( A że
                            czas przedświąteczny razem z nimi nastanie... no sami rozumiecie.
                            Przegwizdane na całej pięciolinii :((( Tym bardziej dziękuję za
                            słowa otuchy i muzyczne wsparcie .
                            • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 13:38
                              "Jak kobiecie da się pełną swobodę - to dopiero jest taka jaką być
                              powinna. I potrafi niemało , oj..potrafi...."

                              Rqany koguta, dać kobiecie nadmiar swobody? Oj pieszczoszki, oj.
                              • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 13:53

                                > Rqany koguta, dać kobiecie nadmiar swobody? Oj pieszczoszki, oj.

                                Tak.... Wtedy jest wierna i posłuszna .... Jak się ją ogranicza - to
                                psocić za bardzo będzie...wszystko na opak....:D
                                gosia

                                o cebuli i rozbieraniu to nie w tym wątku przecież....:D
                                ale leje w Krakowie....okropnie...
                                g
                                • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 14:24
                                  Strasznie mnie ten streeptes zamotał, faktycznie pomyliłem wątki. Co
                                  to cebula z faceta zrobi, jeszcze bez ograniczeń [kto je lubi]. Łzy
                                  się jeszcze nie leją [rozgrzało mnie, mam wypieki], sucho jest w
                                  Łodzi.
                            • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 13:42
                              To fatalnie , że dwie... Z jedną poradziłbyś sobie bez zbędnego
                              trudu - a tak , to nie wiadomo jak je razem ujarzmić... Ale to moze
                              lepiej , ze kobiety - bo z facetami - to już wogóle byś nie
                              wygrał...:)
                              gosia
                              trzymamy kciuki w piątek zatem...:D
                              g
                              • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 13:47
                                Jestem facetem, wybieram łzy i cebulę.
                                • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 14:34
                                  Ano tak się czasami człowiek zagubi ...Bywa...:D
                                  Niech już ten poniedziałek się wreszcie skończy : mokry , śliski ,
                                  dżdżysty, bury , szary , ponury , brrr..
                                  I nie tylko kiepski dla Wampira.. Ja też dziś odebrałam mało
                                  ciekawą wiadomość...a wlaściwie brak wiadomości pomyślnych...
                                  Dobrze , że chociaż Ty , Trooly , jeszcze jakoś funkcjonujesz.., tak
                                  przynajmniej myślę...:)
                                  pozdrowienia przesyłam...
                                  gosia

                                  nic to...jutro już będzie wtorek...
                                  g
                                  • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 14:45
                                    O choinka, zmartwiłem się. Funkcjonuję, cebula mnie wzmocniła ale
                                    pewnie i mnie zwali z nóg. Trzymajcie się jakoś, musi zaświecić.
                                    • gosia.43 Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 15:07
                                      Nie zwali , nie zwali...cebula Ci pomoże ...na długo , zdrowa
                                      jest przecież...:)
                                      gosia
                                      tak to jest .., powiadają , że co Cię nie zabije to Cię wzmocni -
                                      wreszcie kiedyś zaświecić musi.... nie może być tak wciąż pod
                                      górkę ...oj .. życie , życie i te cholerne poniedziałki...
                                      NIE lubię poniedziałków...
                                      :D
                                      g
                                      • trooly Re: ...i znowu poniedziałek... 10.12.07, 20:37
                                        Oj teraz przyznam, kiepski ten poniedziałek.
                                        • gosia.43 Wtorek..... 11.12.07, 09:37
                                          Zrobił Nam się wtorek , poniedziałek odszedł w niebyt...
                                          Myślę sobie , że nie ma się tak co martwić naszymy maluczkimi ,
                                          przyziemnymi sprawami ..:)
                                          Jak czytam wiadomości - to inni dopiero mają problemy !
                                          A tu jeden wiceminister ma do zapłacenia 80 tysięcy złotych
                                          rachunku ...Boże , co on robił - zamiast pracować , a to pewna
                                          fundacja w Toruniu boi się , czy nie zabiorą jej , jakże_słusznie
                                          przyznanych 15 milionow złotych , a to nasz były Pan Prezes
                                          zastanawia się , czy pójdzie na konfrontację z pewną Komisją , a
                                          to Betanki coraz bardziej dziwne rzeczy opowiadają o swoim pobycie
                                          w klasztorze.....
                                          Oni to dopiero mają wszyscy zwichnięte życie....!
                                          Cieszmy się , że nie mamy takich problemów...:)
                                          gosia

                                          kiedyś wyczytałam , że najwięcej samobójstw popełnianych jest w
                                          Polsce własnie we wtorek ; ciekawe to spostrzeżenie - bo zawsze
                                          wydawało mi się , że najbardziej kiepski jest poniedziałek...

                                          witam zatem wszystkich wtorkowo i uśmiechnijcie się na przekór
                                          aurze ..i wszelakim statystykom :)
                                          dzień dobry..
                                          g
                                          • trooly Re: Wtorek..... 11.12.07, 11:00
                                            O kurczaki, nie jestem zwolennikiem popełniania samobójstw, a nawet
                                            rodziłem się we wtorek. Uważam, że wtorek to równy i pracowity gość.

                                            Nie, nie dam sie namówić i nie będę nawiazywał do tematu związanego
                                            z Toruniem, wiadomo że jako zmodyfikowany m. popieram wzmacnianie
                                            owego obszaru "wagi Naszych uczuć", zawsze popierałem równowagę i
                                            budowałem drogi prowadzące do ekumenizmu.

                                            Powitanie odbieram z radością i uśmiechem, pewnie jak my wszyscy.
                                            Miło tak, gdy grzeczna świergotka sznuruje statyskyki, niech sobie
                                            nie pozwalają i trzymają fason.

                                            Proszę Pani, cebulka będzie się dzisiaj rozbierała [do rosołu]?
                                            • gosia.43 Re: Wtorek..... 11.12.07, 11:41
                                              Wiedziałam , wiedziałam , że się nie dasz sprowokować o
                                              polityce... :) może i dobrze ; wczoraj w "szkle kontaktowym " też
                                              kilka osób dzwoniło z uwagą , że za dużo jest o tym PIS-ie w
                                              programie....
                                              Popatrz jak to różne drogi prowadzą do zbawienia , niektóre to
                                              nawet szatan prowadzi..jak czytam o tych Betankach - to aż strach
                                              myśleć.., do czego ludzie są zdolni....Można wiarę stracić...wiarę
                                              w cokolwiek....:)
                                              Myślę sobie tak , że potencjalni samobójcy - to bardzo
                                              nieszczęśliwi ludzie ; jak bardzo trzeba być samotnym i zupełnie
                                              bez iskry nadziei , żeby się na taki krok odważyc...Podobno
                                              najwięcej jest zażywania tabletek i podcinań żył ; najmniej ludzi
                                              wybiera śmierć przez powieszenie....brrrrr...
                                              gosia

                                              No a popatrz - coś jednak Nas łączy - ja też się urodziłam we
                                              wtorek ...:)
                                              Do rosołu powiadasz ? - może być ...ale pod jednym warunkiem , że
                                              powoli .. co prawda rosól smakuje najbardziej świezy i gorący..ale
                                              szkoda by się było poparzyć nagle...lepiej stopnniowo się
                                              oswajać - tak przynajmniej dziś myśle , co wcale nie oznacza ,
                                              że jutro bedzie tak samo..może jutro bedę w gorącej wodzie
                                              kąpana...kto to wie...:D
                                              g
                                              • trooly Re: Wtorek..... 11.12.07, 11:59
                                                Polityka, wiara i media i jeszcze samobójstwa, a dopiero w tle
                                                rozbierająca się cebulka, oj joj joj. Wtorkowe kobiety są jak
                                                pakowna torba podróżna. Wtorek dopomina sie o swoje, niestety...
                                                • gosia.43 Re: Wtorek..... 11.12.07, 12:09
                                                  Dobrze , że dodałeś "podróżna " - bo pewnie by Ci się oberwało...:)
                                                  gosia
                                                  A dejże spokój , Trooly , czy nie może być tak czasami , że
                                                  wszystkiego jest po trochę , takie pomieszanie z poplątaniem ,
                                                  artystyczny nieład :)albo natłok mysli :) , z tego chaosu - w
                                                  końcu tez sie coś ułożyc może a i nawet powinno....

                                                  Nie wszystko jest zawsze takie poukładane i poszufladkowane....,
                                                  serio.., czasami wszystko bywa na odwrót .., bywa...:)
                                                  taki ten wtorek ...:D
                                                  g
                                                  • trooly Re: Wtorek..... 11.12.07, 12:23
                                                    Pełna zgoda, a nawet poparcie. Choć lubię porządek, to krzywy kij z
                                                    poszufladkowaniem, co się ma dziać, niech sie dzieje [niech gra Led
                                                    Zeppelin]. Pan Wtorek odrywa mnie od netu [net od pracy], nie spoób
                                                    myśleć racjonalnie. Fajna jest podróżna torba, miło podróżować i na
                                                    luzie brać życie. Gorzej ma brzydula stonoga, musi łazić pod
                                                    stęchłymi deskami, prawdziwa z niej łajza, znam kilka takich.
                                                  • gosia.43 Re: Wtorek..... 11.12.07, 12:57
                                                    Ze stonogami różnie bywa , jak nie ma innej rady - to przydepcz jej
                                                    z dziesięć nóg - może coś zrozumie , albo przynajmniej będzie
                                                    miała odcisk.....i powiedz jej , ze możesz to jeszcze powtórzyć , w
                                                    razie potrzeby....
                                                    gosia

                                                    To już pracuj i owocnie...., tylko się nie przepracuj...:)
                                                    "Luz , blues , w niebie same dziury..."
                                                    g
                                                  • trooly Re: Wtorek..... 11.12.07, 13:17
                                                    Nie zgadzam się, jak można deptać PO nogach. Zgoda na jeden mały
                                                    wyjątek, tak delikatnie przywalić w nogi aby dać brzyduli nauczkę.
                                                    Niech łajza nie złości przeźroczystymi łaszkami. Normalnie
                                                    dwunastnicę pokazuje [pupsko ma strasznie płaskie]...

                                                    W Łodzi okropna mgła. Fury ślamazarne, prawie jak żółwie. Angielska
                                                    pogoda, hm, coś niesie?
                                                  • gosia.43 Re: Wtorek..... 11.12.07, 13:41
                                                    A ja to słyszałam..., że dwunastnicę można przez otwór gębowy
                                                    zobaczyć ( jak ktoś za mocno rozdziawia ) a nie przez odbyt...
                                                    No...ale szkoły sa różne , jak to bywa przy takich "ważkich
                                                    zagadnieniach"....:)
                                                    Proponowałam po dziesięciu nogach , racz zauważyć , a ona ma
                                                    sto...więc ?...o jakim deptaniu mowa ?... Nie zawsze po dobroci i w
                                                    delikatności - znaczy dobrze , ile można ?.... czasami dobry efekt
                                                    przynosi taki wstrząs ..serio.... :)
                                                    gosia

                                                    Ta mgła w Krakowie też jest , ale taka rzadsza , samo mleko poszło
                                                    do Łodzi ; w końcu jej sie znudzi i opadnie...:) -....co przynieie ?
                                                    środę , fajną środę i dobre wieści , trzeba w to wierzyć ,
                                                    kolejny dzień , z którym Nam się przyjdzie zmagać - ale się nie
                                                    damy...:)
                                                    A spiesz się powoli , nie tylko we mgle , - powiadają i coś w tym
                                                    jest ...:D
                                                    g
                                                  • trooly Re: Wtorek..... 11.12.07, 18:34
                                                    Powiedziałem i jemu "Panie Wtorek, zamykaj rozporek i spadaj do
                                                    lamusa". Czekam na grzeszną Środę, ona może powitanie dobre zgotuje,
                                                    a i radosna będzie. Nie śpieszę się [hm, lubię czasami dawać PO
                                                    zaworach] atoli warto się śpieszyć w kochaniu ludzi... Proszę Pani,
                                                    co mam zrobić z płytą Belzebuba, trzymam ją i trzymam. Przesłuchać,
                                                    opatrzyć napisem "do Belzebuba" i potraktować przesyłką kurierską?
                                                  • gosia.43 Re: Wtorek..... 11.12.07, 19:23
                                                    Środa będzie dobra i radosna - obiecuję...Środa tak dzwięcznie
                                                    brzmi -to chyba taka ciepła i kobieca jest....Bedziemy zatem
                                                    środkować , a ja liczę na dobrą muzykę - może być na pobudkę - na
                                                    rozruch kości i dobry start , a może być w sam środek Środy... Jak
                                                    już kto woli - wedle uznania i chęci...:)
                                                    gosia

                                                    Proszę Pana - skromnie tym razem powiem - przesłuchać tę płytę ,
                                                    uważnie przesłuchać ; może w niej jakaś podpowiedz tkwi , czasami
                                                    nie wiemy skąd przychodzi pomoc...a diabeł podobno w szczegółach
                                                    tkwi...:)
                                                    Na przesyłkę i kuriera zawsze jest czas....:D
                                                    g
                                                  • trooly Re: Wtorek..... 11.12.07, 19:50
                                                    No dobrze, pozostało czekać na Panią Środę, może to lepsze od
                                                    barowania się z krnąbrnym Wtorkiem [nadal rozporek ma rozpięty,
                                                    flejtuch]. Miło będzie popatrzeć na dziewczę zdrowe. Czy to prawda,
                                                    że roznegliżowane z lekka? Proszę Pani, tak całkowicie rozebranych
                                                    to nie lubię. Nagość jest piękna ale i zdejmownie bluzeczki jest
                                                    sympatyczne. Niech Środa wie, że mężczyzna lubi to i owo.

                                                    Z płytką mam problemy, to chyba MP3, a mój sprzęt wiekowy, nie
                                                    będzie łubu-dubu. Myślę o laptopie, tylko czy nie złapie wirusa.
                                                    Stacjonarny odpoczywa, pewien comwboy myślał że to pełnokrwisty
                                                    rumak, a to zwykły muł. Miło tak bez wirusa rozmawiać, miło bez
                                                    belzebubiej kontroli. Jak mnie Pani porządnie namówi, to zapewne
                                                    przesłucham i do piekła powędruję. W piekiełku nie zejdę na
                                                    najniższe piętro, ubolewam ale mój śpiew wykańcza nawet szczury.
                                                  • gosia.43 Re: Wtorek..... 11.12.07, 20:23
                                                    Taaak , tak....Jak szaleć , to szaleć - może być i powolne
                                                    zdejmowanie , a nawet z erotycznym tańcem - a co tam Środzie
                                                    zależy..., jak dobrego ma artystę przed sobą...
                                                    Ale z tymi rozebranymi toś Pan przesadził ; myślał by kto - akta ,
                                                    malowidła , obrazy , rysunki - nooo..noo..:)
                                                    A co do tego rozporka , to ja na temacie sie mało znam , albowiem
                                                    tak się składa , ze najczęściej mam suwaki i nie mam zbytnich z nimi
                                                    problemów , a w zasadzie to taka chyba męska rzecz...:)
                                                    gosia

                                                    Cowboya zostaw w spokoju - swoje prawa ma i z pewnością potrzebuje
                                                    wyrozumiałości a nie zrzędzenia...
                                                    No dobra - wstrzymaj sie z tą płytka - jakby ktoś miał zachorować -
                                                    kupisz nowy sprzet - będziesz testował...:)
                                                    W piekle podobno więcej znajomych bywa i weselej jest..., nie bój
                                                    nic - wesprę Cię w razie czego....

                                                    Jeszcze o tym spieszeniu z kochaniem ludzi mi poprzednio uciekło...
                                                    no , fakt za szybko odchodzą ; ludzi trzeba i warto kochać , ale
                                                    całego świata nie zbawimy ; nawet bym nie chciala...:D
                                                    g
                                                  • trooly Re: Wtorek..... 12.12.07, 07:22
                                                    Miła Pani, wchodzę w paszczę piekła, niech mnie diabli opiekają [na
                                                    najnizszym piętrze]. Pal to licho.

                                                    Prezent dla Środy:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=4F1GJ_3xNOk
                                                  • gosia.43 Środa..... 12.12.07, 09:35
                                                    Trochę przyspałam - po wieczornym "rozgorączkowaniu" - a tu
                                                    proszę - takie miłe powitanie : piękna piosenka i stara i nowa ,
                                                    zdaje się , że koncert był parę dni temu......
                                                    Czemuż to piszesz Waść , że do piekła schodzisz - kiedy schody do
                                                    nieba się takie piękne szykują ?......:)

                                                    A dziś Środa - imieniny na dodatek dnia i miesiąca ( dwie
                                                    dwunastki ), dzień_ dobry się zapowiada , chociaz niebo w Krakowie
                                                    płacze i jakies czarne jest - ale przynajmniej bez mgły....:)
                                                    no to dzień dobry....:D
                                                    gosia

                                                    a popatrz - jak to jest z gonieniem za kobietami....:)

                                                    wiadomosci.onet.pl/1656837,11,item.html
                                                    g
                                                  • trooly Re: Środa..... 12.12.07, 11:10
                                                    To była ostra pościgowa babeczka. Takie jesteście, ciągle trzeba za
                                                    wami gonić w piętkę. Czasami warto przyspać, ja chodziłem jak
                                                    zegarek i przypłacałem nerwobólami, daj na luz i koniecznie 5 na
                                                    godzinę [rozkoszuj się przestrzenią]. Zacna Niewiasto, martwi
                                                    mnie "rozgorączkowanie", polecam długie ciepłe kąpiele.

                                                    Schodzę do nieba [jak Led Zeppelin] ale jak wieść niesie, można
                                                    odtwarzać odwrotnie. To jest myśl o piekle i niebie, a w efekcie o
                                                    życiu doczesnym - schody codzienności. W Łodzi owa codzienność,
                                                    spokojnie, zwyczajnie, niebo jasne, brak latających spodków, bark
                                                    mamutów i sarenek. Czasmi trafi się dzik i wrona. Pozdrowienia dla
                                                    Pani Środy, ładne ma dzisiaj futerko, zimno jej, czy co?
                                                  • gosia.43 Re: Środa..... 12.12.07, 12:09
                                                    Bo z dziewczynami nigdy nie wie , oj nie wie się.....:) Niczym
                                                    bajka o gonieniu króliczka - którą zapewne znasz ...
                                                    Rozgorączkowanie - nie było chorobą spowodowane , nie matrw się -
                                                    to taki stan podniecenia - jakby się na coś czekalo , jakby coś się
                                                    miało wydarzyć , no zwyczajnie mnie nosiło...czterdzieści stopni w
                                                    cieniu ...:)
                                                    gosia
                                                    Schody codzenności...to dopiero wyzwanie jest , cieszyc sie tym
                                                    zwykłym , szarym dniem...i wiatr szepczący wszystko powie ..i białe
                                                    swiatło odnajdzie....a może i złoto ..., no może..:)

                                                    Środa dziś jest wspaniała , żadne zimno - futro nie potrzebne ,
                                                    wrecz mnie rozpala wszystko i mogłabym świat do góry nogami
                                                    przewrócić..to takie kapitalne uczucie...:)

                                                    przesyłam część tego ciepła , dzielić się trzeba - bo to do
                                                    człowieka wraca...
                                                    g
                                                  • trooly Re: Środa..... 12.12.07, 13:52
                                                    Rozgrzało mnie, jedną ręką chwyciłem klawiaturkę, druga zerka na
                                                    szczytu Pani Środy. Delikatne są, subtelne i dumne. O królikach nic
                                                    nie słyszałem, a co grasują w Krakowie? Gdybam, że to Nellusia i
                                                    Jasiek, pamiętsz pomyliłem jedną sztukę, hm z koniem. Pozdrów Jaśka
                                                    [muszę z nim pogadać].

                                                    Jak już nosi, to fajowo, niech tak trzyma. Dużo płynów trzeba pić
                                                    [uważaj na odwodnienie organizmu], a wydarzy się na 97 %. Ciekawe,
                                                    co też szepcze wiatr? Może ten hultaj pieści białe światło i szykuje
                                                    się do skoku, taki np. skok w bok...
                                                  • gosia.43 Re: Środa..... 12.12.07, 14:43
                                                    Widzisz , jak to ciepło dobrze działa...:)
                                                    O króliczku nie słyszałeś ..?! - no nie daję wiary - nic z
                                                    polityką nie ma wspólnego - raczej ..z .. a dobra..potrzymam Cię
                                                    jeszcze trochę w niepewności.. Zapewniam tylko , że działa na
                                                    całym swiecie - i tak długo - jak świat stary..albo i dwa
                                                    światy...:D
                                                    Skok w bok , skok na bank , skok przez płotki , Skok
                                                    Stefczyka ... ..popatrz ile tych skoków może być...; a kazdy co
                                                    innego niesie w zanadrzu....
                                                    Wierzę , wierzę - ze się wydarzy...., wiatr mi to podpowiada ...a
                                                    wiatr wie co mówi ...nie sypie słów na wiatr może ...:)
                                                    gosia

                                                    Odwodnienie organizmu - to powazna sprawa , słyszalam , że trzeba
                                                    pić co chwile i małymi łyczkami - to pewnie dlaatego , żeby sie
                                                    czlowiek nie zachłysnął...Czasem nawet procenty trzeba wypic , zeby
                                                    promile wzrosły a i cieplej wowczas jest...może góralską
                                                    herbatke..?....:)
                                                    pozdrawiam środowo i herbatowo....:D
                                                    g
                                                  • trooly Re: Środa..... 12.12.07, 14:51
                                                    Proszę Pani, czy środę można mieć z bani? Zaraz odpalam rakietę i
                                                    pikuję po strawę, bez skoków.
                                                  • gosia.43 Re: Środa..... 12.12.07, 14:55
                                                    Chciałeś rzec - odbębnioną.....?....:)
                                                    gosia
                                                    a czy Ty Trooly wiesz , ile jeszcze dzis moze sie wydarzyc , ile
                                                    godzin , minut , sekund do pólnocy jeszce jest ..a kazda chwila
                                                    niepowtrzalna zdaje sie byc...:)
                                                    g
                                                  • gosia.43 Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 08:50
                                                    Czwartek śmignął jakoś tak szybko , ale piątku nie odpuścimy...
                                                    W nocy słszałam w radiu ZET , ze 74 procent ankietowanych
                                                    najbardziej lubi ten dzień tygodnia - coś w tym jest....:)

                                                    No i Wampir , Wampir ma dziś skarbówkę.....:)
                                                    Pamiętamy i kciuki zaciskamy Wampirze....:D
                                                    trzymaj się chłopie !
                                                    gosia

                                                    a wszystkim dzień dobry śniegowo i piątkowo...:)
                                                    g
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 09:06
                                                    Czwartek szybkim był, zwinny z niego gość. Piątek jest dziwny, z
                                                    małymi płatkami śniegu smętnie tańczy.

                                                    Wampir niech się nie daje. Trzymam kciuki, nawet w butach próbuję
                                                    zawinąć palucha na palucha. Wszystkim życzę chęci do pracy i miłego
                                                    dnia. Może wypiję dzisiaj kawę, może. Cienizna, nikt nie częstuje,
                                                    trzeba samemu sobie radzić...
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 09:17
                                                    Piątek - dziwny , piszesz... Eee , fajny ten dzień jest . Coś tam
                                                    chyba z nastrojem jakieś problemy wyczuwam ....:) Krakow zasypany i
                                                    taki biały , dziewiczy dziś...i płatki dalej lecą z nieba...
                                                    gosia

                                                    no ..to przesyłam Ci kubek dobrej kawy z mleczkiem - tak na rozruch
                                                    dnia - czujesz ten aromat ?.....
                                                    pozdrawiam
                                                    g


                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 09:43
                                                    Jaka to kawa, pewnie marago. Wiesz o Pani co przed oczyma... Święty
                                                    Mikołaj. Taki aromat, x2:
                                                    www.youtube.com/watch?v=AvUIl3_5-RM&feature=related
                                                    www.youtube.com/watch?v=NXOH1NzzwTE&feature=related
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 10:04
                                                    Aromat niczego sobie.....Ale powiało klasyką...:)
                                                    dziękuję...
                                                    gosia

                                                    jak masz jeszce coś ładnego - to dawaj...pod ten piątek :)
                                                    g
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 10:19
                                                    Za marago jeden jeszcze raz, dam się namówić:
                                                    www.youtube.com/watch?v=lfhrTG0OJ64&feature=related
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 10:38
                                                    No ...szkoda , że ostatni raz..ale co zrobić - życie to nie jest
                                                    bajka...Będę się musiała tym zadowolić co mam....:)
                                                    Ale i tak bardzo dzękuję i tym sposobem zrobił Nam się fajny natrój
                                                    muzyczno- piątkowy...:)
                                                    gosia

                                                    za to do tej kawy szarlotkę dokładam , taką z plecionką na górze
                                                    i cukrem pudrem posypaną nieco...:)
                                                    g
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 10:47
                                                    Z cynamonem lubię... Proszę o miły koncert fortepianowy.
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 11:02
                                                    Cynamon na jabłka posypałam , Proszę Pana - zapewne poczujesz ten
                                                    smak...
                                                    Tyś jest mistrzem od przesyłania muzyki , ja w zamian zapodam
                                                    zupełnie coś innego - słowa , które ostatnio podśpiewuję...i mnie
                                                    dość "prześladują" ....:)


                                                    Zostać mistrzem - Wilki

                                                    1.
                                                    Gdyby tak można zostawić wszystko,
                                                    I udać się w podróż incognito.
                                                    Zostać żebrakiem albo pijakiem,
                                                    Zostawić materialną przeszłość.

                                                    2.
                                                    Nic nie budować, cieszyć się życiem,
                                                    Wsłuchać się w ludzi i ich pragnienia,
                                                    Budzić się wtedy, gdy wstaje słońce,
                                                    Nie mieć niczego oprócz cienia... więcej

                                                    ref.
                                                    Gdyby można tak zostawić wszystko, co dotąd znam,
                                                    Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom.
                                                    W oczach mieć cały świat,
                                                    Podróżować wolnym, nie liczyć lat,
                                                    Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom.

                                                    W oczach mieć cały świat,
                                                    Podróżować wolnym, nie liczyć lat,
                                                    Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom. x2

                                                    Gdyby można tak zostawić wszystko, co dotąd znam,
                                                    Wiedzieć, że tam gdzie ja, jest mój dom... i ma sens

                                                    3.
                                                    Wsłuchać się w kamień, pogadać z drzewem,
                                                    I z każdym bogiem być bardzo blisko,
                                                    Nie czynić dobra i nie przeszkadzać,
                                                    Poczuć, jak wokół tętni wszystko.


                                                    autor słów utworu: Robert Gawliński

                                                    kompozytor: Wilki

                                                    ano właśnie.....gdyby tak można...:)
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 11:51
                                                    Ślicznie dziękuję, rączek nie całuję. Fakt, że apetyt mam wilczy ale
                                                    zaraz spiewnie prześladować. Eee, lepiej całować szyję, wtedy wie
                                                    człowiek, że żyje. Najlepiej zrobić dużą malinę. Pani to miewała
                                                    maliny?
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 12:01
                                                    A Pan , to , że tak sie wyrażę - zaczyna sie bardzo bezpośredni
                                                    robić...:)
                                                    A ..maliny , poziomki a i truskawki to smakuję najlepiej z
                                                    szampanem, może byc różowym..:)

                                                    A szyja - to chyba specjalność Wampira , nie ..? Byc moze juz
                                                    konsumuje te dwie kontrolujące...:)

                                                    :D
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 12:50
                                                    Owszem, bezpośredni jestem w owocowych sprawach. Uwielbiam
                                                    truskawki, maliny, agrest, białe i czerwone porzeczki, jagody...
                                                    Maliny maja w sobie i wielką i pyszną słodycz, przyjemnie gdy sok po
                                                    wargach spływa, a trawa z cicha szepce „On ją chce, Ona jego chce”.
                                                    Wtuleni w zapachy, czują swoje ciała - On Wampir i One dwie
                                                    Wampirzyce. Co on z nimi tak długo truskawki zrywa? Może dojdą do
                                                    porozumienia, niech im trawa będzie szmerliwa.

                                                    Proszę Pani, nie dla mnie szampan, chodzi za mną piwo Guiness [jest
                                                    siedem kroków za].
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 13:07
                                                    Ooooo !...ależ powiało chłodem z lekka.....:)
                                                    gosia

                                                    No dobra ; szampan nie dla Ciebie , piwo nie dla mnie - spróbuję
                                                    ugodę wynegocjować - stawiam herbatę liściastą z rumem i dwa
                                                    pączki z różą dokładam ...
                                                    Idziesz Pan na taki układ ?..
                                                    :)
                                                    g
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 13:31
                                                    Całują dwie rączki w podzięce za dwa pączki.

                                                    Miła Pani, wiem że kobiety posiadają pączki, nimi mogą skołować
                                                    każdego mężczyznę [podobno w nich jest rum]. Pączki czasami rumiane
                                                    są. Z rumem wypiję ale czy dojadę do domu? Pani to mnie zawsze
                                                    zakręci aż w brzuchu kręci. Idę na układ, oporem nic nie wskóram,
                                                    odzywa się we mnie zwierzęca natura.
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 13:57
                                                    Jak zabrzmiało trochę rymem , to pociągne tę nutkę dalej , na
                                                    gorąco , w pośpiechu ...:)

                                                    Pączki dobre są na wszystko
                                                    Czy jest sucho , czy jest ślisko
                                                    czy poleje
                                                    czy zawieje
                                                    śnieg posypie
                                                    wiatr pochlipie
                                                    czy szaruga
                                                    czy noc długa
                                                    pałaszować
                                                    rozkoszować
                                                    nie żałować
                                                    i smakowac
                                                    Rum do głowy jeśli wejdzie,
                                                    Smutek minie i żal przejdzie.
                                                    Pączki dobre są na wszystko
                                                    Rum i róża wróżą bliskość...

                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 14:15
                                                    Całuśność już była. Przechodzę do kolejnej odsłony. W podzięce za
                                                    wielką i wyjątkową troskę o nasze brzuszki, posyłam mój ulubiony
                                                    kawałem muzyczny [innym razem będzie kawałek ciasta]:

                                                    pl.youtube.com/watch?v=iMkcEBqclHA
                                                  • wampir72 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 19:45
                                                    Ufff, już po piątku prawie i po kontroli. Gosiu, Trooly dziękuję za
                                                    kibicowanie. Wszystko się dobrze skończyło, choć nie obyło się bez
                                                    docinków, złośliwości i nerwów. Panie ze skarbówki na widok bujaczka
                                                    zaanektowanego przez kotkę wypaliły, że na biuro im moje biuro nie
                                                    wygląda i spytały czy mam zezwolenie weterynaryjne na przynoszenie
                                                    zwierzaka do roboty, he, he. Ech, gdy nie mają się do czego
                                                    przyczepić, to muszą koniecznie coś wymyślić. Widać taki ich urok.
                                                    Ale przynajmniej z papierami sprawnie się uwinęły, zostawiły
                                                    protokół i święta będę mieć spokojne.
                                                    A do posypanej cynamonem szarlotki dorzucam herbatę z pejschawówką,
                                                    zwłaszcza, że szabas dziś... ;-)))
                                                  • wampir72 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 19:47
                                                    Z pejsachówką miało być... bardzo mocny to trunek ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 21:31
                                                    Wampirze ! .....
                                                    Uffff...jak to dobrze , że masz te "babska" z głowy... No
                                                    super ..A , że się czepiały trochę - tym się nie ma co przejmowac -
                                                    one to mają we krwi..
                                                    No..i nie powiem , ale , że tak "poszło gładko" w miarę to i pewnie
                                                    trochę za sprawą , żeśmy te kciuki trzymali...:))))
                                                    gosia

                                                    pejsachówka - jak najbardziej na miejscu , takie dobre trunki
                                                    niczego sobie...ona zdaje sie ze śliwek jest , a że mocna - nic
                                                    to ,poradzimy sobie....:)
                                                    g
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 21:24
                                                    Dziękuję....
                                                    Z brzuchami poradzimy - pójdziemy na tańce albo na rowerach
                                                    pojeździmy , albo jakąś jeszcze inna gimnastykę wymyślimy...:)

                                                    gosia

                                                    a tak dla odmiany nastroju i pory dnia ( wszak juz późny wieczór )
                                                    dam wiersz .....mnie się podoba :


                                                    Jan Twardowski

                                                    Co prosi o miłość


                                                    Bóg wszechmogący co prosi o miłość

                                                    tak wszechmogący że nie wszystko może

                                                    skoro dał wolną wolę

                                                    miłość teraz sama

                                                    wybiera po swojemu

                                                    to czyni co zechce

                                                    więc czasem wzruszenie jak szczęście przylaszczek

                                                    co się od razu na wiosnę kochają

                                                    bywa obojętność to jest sprawy trudne

                                                    głogi tak bardzo bliskie że siebie nie znają

                                                    kocha lub nie kocha - to jęk nie pytanie

                                                    więc oczy zwierząt ogromne i smutne

                                                    śpi spokojnie w gnieździe

                                                    szpak szpakowa szpaczek

                                                    Bóg co prosi o miłość

                                                    rozgrzeszy zrozumie

                                                    Wszechmoc wszystko potrafi

                                                    więc także zapłacze

                                                    Wszechmogący gdy kocha najsłabszym być umie
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 21:54
                                                    Wampirze ! .....
                                                    Uffff, uffff...jak to dobrze, dałeś radę [sam na dwie, pieszczotliwy
                                                    gość z Ciebie]. Na przyszłość nie pękaj, jeszcze nie wiosna. Ważne,
                                                    że żyjesz. Koniecznie strzel kielicha i śpij dobrze. Z brzuchami
                                                    powalczy się, zarządzimy po 200 przysiadów. Gosia miłosierna jest,
                                                    coś jeszcze wymyśli. Trzymajcie się, nie pękajcie, jutro sklepy
                                                    otwarte...
                                                  • wampir72 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 21:57
                                                    Ach, sklepy z chłodnym kefirem, cytrynami, ogórkami kiszonymi...
                                                    Dobranoc. Do jutra.
                                                    :-)))
                                                  • gosia.43 Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 14.12.07, 22:17
                                                    No , no , z tym miłosierdziem to radzę uważać - bo do świetej to
                                                    mi daleko ...ale może coś wymyślę ...juz mi się nasuwa na
                                                    przykład , że zamiast tych przysiadów to może pompki.... , ćwiczą
                                                    dobrze całe ciało i dość poprawiają kondycję....:)

                                                    Ogórki sama kiszę i w dodatku z własnej działki - woda przednia bywa
                                                    rano , a w cytrynę i kefir radzę się zabezpieczyć dziś , bo komu by
                                                    się rano do sklepu chciało iść...:)
                                                    A na kaca - to najlepsze bywa.....no dobra , nie będę pisać - bo nie
                                                    wiem czy wszystkie dzieci śpią....
                                                    gosia

                                                    Się trzymajcie , coś wypijcie i śpijcie dobrze.....:)))))
                                                    g
                                                  • trooly Re: Czwartek minął - piątek nastał.... 15.12.07, 22:13
                                                    Sobota, imieniny kota. Dlaczego, kto to wymyślił?

                                                    Proszę nie udawać takiej grzesznej, wiadomo że Gosia jest ostoją
                                                    dobroci, tylko tyle. Zacne figle dla okrasy i dla zasady, nie dla
                                                    parady. Przyznam, o pompowaniu sam myślałem, z uwagi na PO oraz
                                                    dzieci zmieniłem je na przysiady. Pompeczki mają w sobie pełnię
                                                    ludzkiej natury... A na kaca to co, no co proszę Pani?

                                                    Dobrej sobotniej nocy życzę.
                                                  • gosia.43 Już za chwilę sobota się skończy...... 15.12.07, 23:21
                                                    A że z kotem sie ona kojarzy..no może , lubią razem chodzić swoimi
                                                    drogami i tajemnicze bywają....
                                                    Właśnie skończyłam oglądać "Patriotę" z Gibsonem i po raz
                                                    kolejny...przy tym filmie ... łzy popłynęły gęsto....:)
                                                    gosia

                                                    a na kaca - najlepsza .... praca ; a niektórzy powiadaja , że
                                                    robota..a juz co kto przez te pojęcia rozumie - to...niech rozumie,
                                                    byle dobrze pojmował.....:)
                                                    kolorowych snów.....
                                                    g
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka