10.01.08, 09:05
czy można stać się przestępcą gdy jest się ofiarą?
Obserwuj wątek
    • krwawy.zenek Re: obrona 10.01.08, 09:06
      Tak. Na przykład mszcząc się.
      • sugestywniak Re: obrona 10.01.08, 09:11
        a jeśli się nie mści? W ogóle nie czyni nikomu zła?
        • trudny2002 sługusie sztywniaku 10.01.08, 09:45
          sugestywniak napisała:

          > a jeśli się nie mści? W ogóle nie czyni nikomu zła?
          Sytuacja o jakiej piszesz nie występuje w naturze. człowiek ma
          immanenntnie przypisane czynienie nie jedynie dobra , a tzw. dobro
          czyste to figura teoretyczna. Ci którzy uważają ze są czystym dobrem
          juz w samej definicji czynia zło. Nie jest to nawet wystepek ale
          postawa amoralna , a jak wiesz przy braku moralnosci brak i
          hamulców , a stąd blisko do przestepstwa. nieświadomośc nie zwalnia
          od odpowiedzialności...
          A kto to w Twoją obrone musi byc wzięty?
          trudny
          • gosia.43 Jest jeszcze i tak , 10.01.08, 10:24
            że przybierac rolę ofiary , być ofiarą jest nam łatwiej , a może
            wygodniej. Jak to fajnie jest jak ludzie Nm wspólczuja , jak się
            mozemy nad sobą poużalać , ponarzekac , czekać na to ,że ktoś znowu
            się nad Nami pochyli , pogłaszcze Nas , potraktuje jak
            dziecko...Jakze wtedy jesteśmy mocno usprawiedliwieni ..
            Tylko ,ze nie zdajemy sobie sprawy z jednego , że będąc ciągle w
            pozycji ofiary - tak naprawde to jestesmy rownież katami (
            przestępcami ) . Wobec siebie i wobec innych ludzi....
            Nikt nie jest czysty jak łza...
            To odbywa sie na poziomie podświadomosci - i rzadko dopuszczamy ,
            do swojej swiadomosci to zjawisko...:)
            gosia
            • sugestywniak Re: Jest jeszcze i tak , 10.01.08, 10:48
              > że przybierac rolę ofiary , być ofiarą jest nam łatwiej ,
              bez relatywizmu. Człowiek doznaje krzywdy od drugiego człowieka, staje się
              ofiarą. Nie przybiera roli ofiary. Staje się z przymusu działaniem drugiej osoby
              która ofiarą go czyni.
              vide
              Nagle bez przyczyny ktoś(dajmy na to człowiek A) rani kogoś(dajmy na to człowiek
              B), zabija mu bliskiego, okrada i nawet zabija. Kto więc jest ofiarą?
              A czy B?
              • gosia.43 Abstrahując zupełnie od pojęć prawniczych. 10.01.08, 11:19
                gdzie oczywistym jest - na podstawie podanego przykładu - kto jest
                ofiarą a kto przestępcą ,z punktu widzenia ludzkiego - bywa z tym
                różnie , bywa..

                Człowiek często doznaje krzywdy od drugiego na "własne życzenie" i
                wlasnie dlatego ,ze lubi byc ofiarą , w jakis sposob "przyciaga"
                takich a nie innych oprawcow do siebie. Jednym z założeń moze byc
                to ,że "szuka" kary za to ,ze on kiedys komus wyrządzil krzywde i
                źle sie z tym czuje...
                gosia
                • sugestywniak nie abstrahujmy, 10.01.08, 11:30

                  > Człowiek często doznaje krzywdy od drugiego na "własne życzenie" i
                  > wlasnie dlatego ,ze lubi byc ofiarą , w jakis sposob "przyciaga"
                  > takich a nie innych oprawcow do siebie. Jednym z założeń moze byc
                  > to ,że "szuka" kary za to ,ze on kiedys komus wyrządzil krzywde i
                  > źle sie z tym czuje...
                  czy w podanym przykładzie taki mamy przypadek?

                  nie abstrahujmy, nie rozmywajmy tematu.

                  > gdzie oczywistym jest - na podstawie podanego przykładu - kto jest
                  > ofiarą a kto przestępcą ,z punktu widzenia ludzkiego - bywa z tym
                  > różnie , bywa..

                  A czy B?
                  • gosia.43 posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 11:39
                    kiedyś , jak mi się zdaje sporo sie uczylam i ciagle jeszcze sie
                    uczę ale wywoływanie do tablicy uczniaka i przymuszanie go do
                    odpowiedzi pod presja , czy przepytywanie o punkty A i B - już
                    dawno sie dla mnie skończyły...
                    Wyraziłam swoje zdanie - bo mi wolno - ale to wcale nie oznacza , ze
                    Ty się z tym musisz zgadzać...
                    gosia

                    wiesz , ja wszelkie zabawy lubię , nawet uczennicą lubie być -ale
                    jak mam mądrego nauczyciela , a taki ,ktory sam mało wnosi , a
                    tylko przepytuje i krytykuje - mało mnie zajmuje..a wlasciwie wcale
                    mnie nie zajmuje...
                    :)
                    g
                    • sugestywniak rozmówcy się zepsuli? 10.01.08, 11:47
                      gosia,43 nie prowadźmy jałowych dyskusji. Wątek został rozpoczęty i prowadzę go.
                      Ważne jest by odpowiedzieć na to pytanie by rozmowa mogła się toczyć dalej.

                      > Wyraziłam swoje zdanie - bo mi wolno - ale to wcale nie oznacza , ze
                      > Ty się z tym musisz zgadzać...
                      To nie ma nic do rzeczy. Moje zadanie to moje zdanie, Twoje jest Twoim. Nikogo
                      nie nawracam. Napisz mi gdzie staram sie Cię przeinaczaj pytając o odpowiedź A
                      czy B?

                      Czy uważasz że nauczyciel zadowoli się twoimi wypowiedziami chcąc usłyszeć A czy B?
                    • krzychut Re: posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 11:48
                      A może ten "sugar sztywniak" to po prostu nauczyciel.
                      Nauczania początkowego.
                      Nauczyciele tak mają.
                      Jesteś przygotowany(a)? Nie?
                      Siadaj! Dwója.
                      Jutro przyjdziesz z rodzicem!
                      Biedne dzieci...
                      • sugestywniak Re: posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 11:55
                        A może rozmówcy boją się odpowiedzieć, bo nie potrafią rozróżnić ofiary od
                        przestępcy?
                        • trudny2002 ten temat najlepiej rozstrzygną 10.01.08, 11:58
                          w stowarzyszeniu Katon...założył Zbigniew Z. a bodaj bratu zostawił
                          jako żródlo utrzymania...ot taki ofiarny nieprzestępca
                          trudny
                          A czy B...sługusie sztywniaku? A nie widzisz , ze bywa i C i D i
                          tylko szczupłość czaszki nie powala Ci widzieć poza klapy?
                          trudny
                          • sugestywniak [...] 10.01.08, 12:13
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • trudny2002 [...] 10.01.08, 12:16
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • sugestywniak [...] 10.01.08, 12:19
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • sugestywniak przepraszam 10.01.08, 12:22
                                  Przepraszam że tu miałem czelność się pojawić. Widać nie moje to miejsce w
                                  towarzystwie wzajemnej adoracji.

                                  Obrażono mnie tu od pierwszych słów. Rozumiem że tutaj wybrańcy Krakówka.

                                  Żegnam.
                                  • trudny2002 Re: przepraszam 10.01.08, 12:28
                                    sugestywniak napisała:

                                    > Przepraszam że tu miałem czelność się pojawić. Widać nie moje to
                                    miejsce w
                                    > towarzystwie wzajemnej adoracji.
                                    >
                                    > Obrażono mnie tu od pierwszych słów. Rozumiem że tutaj wybrańcy
                                    Krakówka.
                                    >
                                    > Żegnam.

                                    Bez zalu pana pożegnam i ja, niemniej raczy pan zwróić uwagę iz
                                    przedmiotem o jaki sie do Pana zwracam, nie jest Panski stosunek do
                                    pojawienia sie Pana samego gdziekolwiek. czlowieku jesli sie mowi A
                                    to trzeba ponosic tego konsekwencje. jesli o tym nie wiesz to
                                    smutne, ale pora wiedziec...
                                    trudny
                                  • sugestywniak Re: przepraszam 10.01.08, 12:28
                                    Panie trudny - przepraszam za słowa. Ja mam honor. Pan - nie.


                                    gosia.43 - mocno się zawiodłem. Liczyłem na rozmowę a nie "wycieczki" i
                                    abstrahowanie. Pokazaliście drzwi. Więc wychodzę.

                                    Jesteście zadowoleni TWA?
                                    • trudny2002 Re: przepraszam 10.01.08, 12:32
                                      sugestywniak napisała:

                                      > Panie trudny - przepraszam za słowa. Ja mam honor. Pan - nie.
                                      Gratuluje postawy io] ukłony dla Rodziców i Wychowawców. resztę
                                      pozostwaiam w zaniechaniu, bo mam swiadomośc ( pewnie w miejsce
                                      honoru:), ze zdarzaja sie jednostki niewyuczalne)








                                      >
                                      >
                                      > gosia.43 - mocno się zawiodłem. Liczyłem na rozmowę a
                                      nie "wycieczki" i
                                      > abstrahowanie. Pokazaliście drzwi. Więc wychodzę.
                                      >
                                      > Jesteście zadowoleni TWA?
                                    • gosia.43 Re: przepraszam 10.01.08, 12:38

                                      >
                                      > gosia.43 - mocno się zawiodłem. Liczyłem na rozmowę a
                                      nie "wycieczki" i
                                      > abstrahowanie. Pokazaliście drzwi. Więc wychodzę.
                                      >
                                      > Jesteście zadowoleni TWA?

                                      Przykro mi, ja tez się zawiodłam ...
                                      Moze trzeba było troche inaczej - a tak to znowu jesteś ofiarą ,
                                      bądz zdrow i dobrze Ci zyczę :)
                                      jakbys coś kiedyś w zyciu zrozumial , a chcial pogadac - to zawsze
                                      masz u mnie pięć minut...serio...ludzie sie zmieniaja - pomyśl o
                                      tym...:)))
                                      gosia
                              • gosia.43 Trudny.....szkoda nerwow.... 10.01.08, 12:21
                                i słow na tego subiektywnie patrzacego , czy jak mu tam....
                                przestańmy sie nim zajmować - to i nie bedzie miał ...
                                szkoda gadac...;
                                :)))))
                                gosia
                        • gosia.43 Re: posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 12:03
                          Tak , przeciez to oczywista oczywistość. Wszyscy przed Toba
                          drżymy , portkami trzęsiemy i boimy sie odpowiedzi.
                          Taki Zenek , który jak chodzi o zagadnienia prawne - to by Cie na
                          łopatki rozłozył - nawet byś sie nie zdążył odwrócić , taki Trudny
                          i Krzychut - którzy własciwie zadnej wiedzy nie posiadają - a
                          zdiwiłbys sie mocno - a moze nawet zadziwił ,no ..i ja ofiara
                          losu....:)
                          Wystarczy ?
                          Czy Panie Profesorze mogę już usiąść ...
                          :)
                          gosia
                          • trudny2002 Re: posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 12:10
                            ja tam na wiedze łasy nie jestem...zwłaszcza jesli dotyczy
                            innych...podobno byly takie organizacje co sie tym zajmuja...Mariusz
                            to nawet drukarenke zmontowal...a Zbynio gwozdzie lubi...nie wiadomo
                            tylko co na to Krolowa Matka...
                            trudny
                          • sugestywniak Re: posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 12:18
                            > Tak , przeciez to oczywista oczywistość. Wszyscy przed Toba
                            > drżymy , portkami trzęsiemy i boimy sie odpowiedzi.

                            widocznie macie coś na sumieniu więc koloryzujecie i nie chcecie odpowiedzieć.
                            Gosia - zapewne coś ukradłaś nie raz skoro relatywizm jest ci znany.

                            Smutne to w takim społeczeństwie żyć. W gnojówce.
                            Przestępca może sie stać biedaczyną i ofiarą nawet jeśli zabił. Wystarczy że
                            gosia udowodni że biedy i że ofiara która nie żyje sama się prosiła o bycie
                            ofiarą. O tempora o mores!
                            • gosia.43 Re: posłuchaj , sugestywniak... 10.01.08, 12:28
                              wyczułam cie od pierwszego postu...i to moze cieszyc ,ze po raz
                              kolejny intuicja mnie nie zawiodla !!!
                              gosia
                              zbieraj zabawki i idz na inne podworko - dość sie juz tu nabyles...,
                              spadówa , Ty....
                              g
                              • trudny2002 jednak nawet ten wątek dowodzi 10.01.08, 12:52
                                że z pozorowanej ofiary moze sie wywodzic cos na kształt uzurpacji
                                do bezkarnego popelniania wykroczeń, nieprzyzwoitości itd...
                                Bo czym innym jak nie obrazem 'ofiary " usilował sie wszystkim
                                przedtsawi autor watku, a choćby i nawet stan emocji
                                nieposkromionych wobec mojej szalenie skromnej osoby zaowocował
                                zachowaniem agresywnym i jednak ubliżającym czyli takim ktory ociera
                                sie o lamanie zasad prawem okreslonych...
                                Oj sugestywniak jest stronniczy i bardzo delikatny w swojej
                                konstrukcji...albo nie nadaza z konsultacjami:)
                                trudny
                                • gosia.43 Re: jednak nawet ten wątek dowodzi 10.01.08, 12:56
                                  to własnie typowy , klasyczny przyklad ofiary - przestępcy....:)

                                  trochę sesji jeszcze sie należy....ale juz nie gratis...promocja sie
                                  skończyla...:)
                                  gosia
                                  • kotgrzmot Re: jednak nawet ten wątek dowodzi 10.01.08, 20:39
                                    Łoj, łoj, bytowanie pikne nie jezd. Jeno jo kotgrzmot leza po
                                    hajnicy, a od fora duje. Duja jok kurniawica;) Kwili syrce, dwa
                                    chopy i baba, łoj łoj toć zwyki;) Ino miłujta się, przeca zwada nie
                                    nada!;)Sugestywniak, leziesz na fora dyć chop być;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka