Gość: poli
IP: *.slp.vectranet.pl / 195.136.35.*
11.11.04, 13:43
wlasciwie nie wiem po co pisze tego posta.. prawdopodobnie po to by sie komus
wyzalic.. poprostu nie spodziewalam sie,ze ludzie potrafia byc tak
falszywi.zawiodlam sie ostatnio na mojej bardzo bliskiej kolezance, no
traktowalam ja jak przyjaciolke.nie myslalam,ze potrafilaby powiedziec na
mnie zle slowo.Niejednokrotnie zawiodlam sie na mojej najblizszej
przyjaciolce.Boze jakie pseudoprzyjaciolki potrafia byc falszywe.Mam tylko
jedna osobe,na ktorej wiem,ze zawsze moge polegac! Jest to moj chlopak.Nigdy
sie na nim nie zawiodlam.Kiedys bylam wesola energiczna otwarta dziewczyna a
teraz? mam wrazenie,ze wszyscy sa falszywi.Moze jest mylne,ale zawodza mnie
osoby,ktorym tak bardzo ufałam.To jest przykre ;/ az mi sie płakac.przez to
wszystko nabrałam ogromnego dystansu do ludzi,bardzo sie wyciszylam i
ograniczylam kontaktu ze znajomymi.JEstem otwarta tylko na mojego chloapak.on
mnie wspiera w trudnych chwilach.napewno sobie myslicie "a co mnie to
obchodzi" rozumiem was,to nie jest wasz problem,ale moze jest jakas
dziewczyna,ktora tak jak mnie zawodzily najlepsze kolezanki.