Dodaj do ulubionych

cosa nostra

17.01.08, 20:38
byłam ostatnio w cosa nostrze dowiedziałam się że zmienił sie
własciciel.. wydaje mi sie ze teraz ogolnie jest lepiej, miła
obsługa ktora doradzi, talerze sa czyste,jedzenie tez ok...widac tez
pozytywne zmiany w lokalu
Obserwuj wątek
    • helenka17 Krypciocha? 17.01.08, 22:31

    • Gość: marheffka Re: cosa nostra IP: 10.30.39.* 21.01.08, 13:51
      nie ma juz tego milego wlasciciela? to ciekawe.... wydawalo sie,ze
      wiedzie im ie nawet calkiem niezle.. mimo tego iz czasem fakt faktem
      lokal swiecil pustkami...
      nie zmienia to faktu ze niektore potrawy byly naprawde pycha...
      reszta jak wszedzie do wszystkiego moznabyloby sie przyczepic jakby
      sie czlowiek uparl...

      ciekawe co teraz robi stary wlasciciel....
      • Gość: Leopoli Re: cosa nostra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 09:08
        a kogo obchodzi właściciel? z tego co kojarzę to tamten był dość wścibski, a
        teraz podobno przejęła ten lokal jakaś Włoszka. Byłam niedawno na lunchu,
        atmosfera przemiła, jedzenie pyszne, klimat jak na Sycylii. Na pewno wrócę.
        • jop Re: cosa nostra 02.03.08, 09:16
          Byliśmy wczoraj i, że tak powiem, zasięgnęliśmy wiadomości u źródła: właściciel
          zmienił się w styczniu, ale dopiero teraz nastąpiły jakieś większe zmiany, tzn.
          był mini-remont i zmieniła się karta. I nazwa, teraz nazywają się Nuova Cosa Nostra.

          Jest dobrze - wybór owoców morza jest naprawdę obiecujący i należy tylko mieć
          nadzieję, że uda im się to utrzymać (np. jest homarium, czyli akwarium z żywymi
          homarami). Wszystko świeże, powiedziano nam, że już nie ma tak jak dawniej,
          kiedy to niemrożone owoce morza przylatywały do Krakowa w czwartek, czyli
          jadalne były tak max do soboty. Teraz są dostawcy, którzy przywożą 3 x tygodniu.

          Wszystko, czego próbowaliśmy, było bardzo dobre - mątwa świeża, stek był
          dokładnie tak wysmażony, jak mój współtowarzysz sobie zażyczył, zupa
          paprykowo-pomidorowa pyszna, a desery naprawdę niezłe - tiramisu obłędne (w
          czarce - nie przepadam za tiramisu robionym jak ciastko i krojonym na kawałki,
          bo zazwyczaj dostaje się podeschnięte), panna cotta z borówkami też świetna -
          pomysłowe połączenie. Wino wybraliśmy na chybił-trafił i okazało się naprawdę
          niezłe; robią też bardzo smaczny szpinak (z suszonymi pomidorami).

          Z dużych plusów należy też wymienić solidny podział na część dla niepalących i
          palących: żadnych idiotyzmów typu wydzielone stoliki dla niepalących w rogu sali
          albo sąsiadujące pomieszczenia, gdzie powietrze i tak się miesza; cała góra jest
          dla niepalących, cały dół dla palących.

          Reasumując: jest dobrze i jeśli ten poziom się utrzyma, zwłaszcza jeśli chodzi o
          wybór owoców morza, mają szansę na nasz prywatny numer jeden wśród włoskich knajp.
    • Gość: e.i Re: cosa nostra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 21:46
      rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! byłam wczoraj.Szkoda że tak mało ludzi wie o tym raju kulinarnym.
      • Gość: fanka Re: cosa nostra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 20:41
        Zgadzam się. Byłam i jadłam fritture, którą zawsze jem będąc we
        Włoszech, a w Polsce nigdy dobrej, nawet przyzwoitej nie jadłam. A
        tutaj zaskoczenie. po pierwsze przepyszne małe rybki, ośmiorniczki,
        kalmary, po drugie zero ociekającego tłuszczu, po trzecie dali dip
        czosnkowy, po czwarte miła atmosfera. Naprawde miłe zaskoczenie. W
        menu oprócz tego całkiem fajie brzmiące nazwy innych owoców morza.
        Na pewno wrócę spróbować. Cenowo na pierwszy rzut oka owoce morza
        drogie, ale po zjedzeniu moge powiedzieć, że jakość do ceny idzie w
        parze.
        • lolalet Re: cosa nostra 03.04.08, 00:50
          a mnie ta knajpka nie poruszyła ani ani. Byłam tam w ostatnią
          niedziele na pizzy i nie polecam! Pieczarki na pizzy były surowe,
          szynki parmeńskiej nie można było znaleźć na tej z rucolą i szynką,
          a na wegeteriańskiej pomidor krojony był chyba tasakiem ( takie 1,5
          cm nieregularne mega plastry), a i szacuneczek dla pana pizzera
          który swe dłógie włoski ma nie schowane pod żadnym czepkiem czy
          czapką (szukać włosów czy zacząć jeść to jego cudo?) ciekawe co na
          to sanepid? Planowaliśmy się tam udać na kolacje urodzinową mojego
          mężą ale po tym niedzielnym zbadaniu Cosa Nostry chyba
          podziękujemy!
          • luckystrike ładnie to tak 04.04.08, 11:10
            ludzie sie starają, reklamują biznes jak się da, a Ty tu wyjeżdżasz ze swoją
            opinią! no nieładnie!
            • Gość: OKI Re: ładnie to tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 21:52
              niedowiarek. Nie jadłam pizzy, ale to co jadłamto było bardzo smaczne.Niech się chowa Soprano,porównywalne smakowo d dań z Leonardo może nawet lepsze, ceny mniejsze porcje większe.spagetti truflowe, makaron z lososiem,duże krewetki na dużej ilości sałat z super sosami+różowe wino--------
            • jop Spadówa 09.04.08, 11:24
              Uprasza się o nieuogólnianie i odstosunkowanie się od osób takich
              ja, które jako żywo właścicielami knajpy nie są (żadnej, nie tylko
              tej), a spisują swoje wrażenia w dobrej wierze, żeby pomóc innym w
              dokonaniu wyboru.

              Mnie się podobało. Byłam już dwa razy i podtrzymuję opinię. Zielone
              tagliatelle w gorgonzoli jest świetne.

              Pizzy tam nie jadłam, bo w ogóle nie jadam czegoś takiego, ale
              wielbicielom ociekających tłuszczem zakalców polecam zadzwonienie do
              Tele-pizzy albo innego takiego przybytku. Pozwolę sobie ostrożnie
              postawić tezę, że target pizzy nie jest w stanie docenić eskalopków
              owijanych szynką parmeńską w sosie ze świeżej szałwii popitej
              przyzwoitym malbekiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka