Dodaj do ulubionych

a skąd odlatywał...?

26.01.08, 20:55
brat prezesa czyli pan od składania meldunków, kiedy wybierał sie na
południe Europy?
Pytam, bo mam wrażenie , ze nie było go w Kraju...wszystkie media
przed godziną 20.00 tego własnie dnia informowały o
zdarzeniu...wiedzieli wszyscy tylko nie on...no to raczej znaczy, ze
w spóźniony sposb reaguje , wiec moze jest coś na rzeczy w tym o co
pytał niedawno pewien kontrowersyjnie niekiedy wystepujacy poseł....
A o ktorej dowiedzial sie prezes...? A królowa Matka?No to jakaż tam
jest rodzinna komunikacja...
i jeszcze dosc mnie zajmuje w jakim czasie po i od kogo dowiedzial
sie pewnego razu o katastrofie autokaru...zaraz potem pojechal na
miejsce no i tez oglosil zalobe...a czy winni poznej informacji
zostali osadzeni? No to niedopatrzenie ...pewnie Zbynia o twarzy jak
kwadrat...
trudny
Obserwuj wątek
    • precesja oj dzieciuchno 26.01.08, 21:46
      w swojej niewiedzy przyjmij do wiadomości że Prezydent nie dowiaduje się z
      mediów o takich sprawach i media nie są dla niego źródłem wiadomości jak dla Ciebie.
      Ty oczywiście możesz opierać się na tym kto ze smerfetką jagód nazbierał albo z
      Donaldem żartów w obejściu narobił. Ale poważni ludzie inaczej wiedzę o świecie
      zdobywają, nie z mediów. I nie o Donaldzie.

      No ale rozumiem że są tacy ludzie którzy całe życie przed telewizorem spędzają i
      życiową prawdę z niego czerpią. Ale uważaj, można się zaśmierdnąć przed
      telewizorem czasem.
      • trudny2002 Re: oj dzieciuchno,droga i precesyjna 26.01.08, 22:55
        precesja napisała:

        > w swojej niewiedzy przyjmij do wiadomości że Prezydent nie
        dowiaduje się z
        > mediów o takich sprawach i media nie są dla niego źródłem
        wiadomości jak dla Ci
        > ebie.

        No fakt...kudy mi tam do tej cudownej krynicy wszechwiedzy co to z
        lepszych miejsc czerpie wiadomosci...mam wrazenie ze wobec tego z
        niebios via tate Rydzyk i kolejno via brat a skadinad prezes...i do
        piero ta wyfiltrowana , rektyfikowana superwiedza tarfia w te
        cudowne przestrzenie bogato rzeźbionej kory...tedy wiec pytam o co
        tyle szumu ze nie wiedział? Toz on wobec tego ma szczupła wiedze i
        selekcjonowana...ale jak pojmuje nie jest to ta sama klasa co
        Smerfetki...ja Ciebie rozumiem, ze Smerfetka budzi niepokój juz z
        racji płci...alem nie wiedzial zapewne zaśmierdziawszy sie przed
        telewizorem , ze i Ty podlegasz takiemu filtrowanemu
        przekazowi...Ubolewam, bo to chroma wiedza...i byle wyjscie na ulice
        grozi potknieciami...ot taka konfrontacja z rzeczywistoscia...
        Rozumiem tez ze wszelkie medialne informacje nie obrazają i jego
        wysokosci bo dsotrzec moga doń wyłacznie jako odcedzona papka...ale
        moze w tym stalym zywieni papka zanika zdolnosc gryzienia, zucia i
        stad gastryczne problemy?


        No popatrz jak ławo dopaść i mnie i obnazyc wszelkie braki...tylko
        zastanawia mnie skad ta potrzeba demaskowania osobnika słabego jak
        ja? Chyba ze lubice panstwo katowac czy znecac sie nad
        dzieciuchnami...a moze i molestujecie?
        O tym, ze zwolennicy tej malo rozgarnietej grupeczki maja dosc
        ograniczone mozliwosci to widac na przykladach z tej polki
        ekspozycuyjnej...ale i ze posrod szeregowcy taka mizeria...no to nie
        przypuszcalem...bo jak wiem w innych ugrupowaniach na czolo wystawia
        sie awangardowa szpice o intelekcie slabszym ale o wiekszej
        odpornosci na plwanie tzw opozycjonistow co stali tam gdzie stali i
        nie poszli dali...a ten rdzen to siedzi w podziemiu...no widzisz a
        tego tos sie w tych lepszych miejscach nie dowiedzial...a telewizja
        ci cuchnie juz jako obserwujaca ja tluszcza zwana posrod Twemi
        ciemym ludem...tak?
        No to nie w...wiaj mnie bo wspominalem zem zle spal...
        trudny

        > Ty oczywiście możesz opierać się na tym kto ze smerfetką jagód
        nazbierał albo z
        > Donaldem żartów w obejściu narobił. Ale poważni ludzie inaczej
        wiedzę o świecie
        > zdobywają, nie z mediów. I nie o Donaldzie.
        >
        > No ale rozumiem że są tacy ludzie którzy całe życie przed
        telewizorem spędzają
        > i
        > życiową prawdę z niego czerpią. Ale uważaj, można się zaśmierdnąć
        przed
        > telewizorem czasem.

        Do tego bełkotu juz sie odnioslem a nie eliminuje go bo lubisz swoje
        rewelacje poczytac, nie?:)
        trudny
        • trudny2002 z tego co napisalem w pierwszym poscie... 26.01.08, 23:05
          nie wynika zadna miara iz mialbym zdanie o medialnej drodze tej
          wiadomosci do brata od skladania meldunkow...
          Wspominam, ze wiedziec mogli potencjalnie wszyscy łacznie z jego tzw
          otoczeniem...ale jasne ze nie potrafili tej wiadomosci
          przekazac...zapewne bedac w stanie uniemozliwiajacym wlasciwe
          komunikowanie lub zakladajac ze wiadomosc nie zostanie z im znanych
          przyczyn wlasciwie przyjeta lub zinterpretowana....chyba ze jest
          inna przyczyna ktora nam przyblizysz...
          trudny
          • weronka77 szkoda.. 26.01.08, 23:19
            nerwów i zachodu,naprawdę. Przy Precesji nawet ja "wymiękam";)))
            • trudny2002 nie denerwuje sie... 26.01.08, 23:34
              z zupelnym spokojem mysle kto tez projektuje takie indywidua...
              trudny
              • weronka77 Re: nie denerwuje sie... 26.01.08, 23:35
                życie.
            • gosia.43 gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:35
              miał gitare , to bym na niej grał...opowiedziałbym...tylko po
              co....nie wszyscy by zrozumieli , ale próby zawsze warto
              podejmowac....:))))
              gosia
              • trudny2002 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:40
                gdybym tak ...a zreszta...
                fortepian jako instrument kapeli cyganskiej ulicznej...to jest
                marzenie...
                trudny
                • gosia.43 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:42
                  marzenia sa po to ,zeby je realizowac...oczy trzeba przymknąć
                  i...do dzieła..:))
                  gosia
                  • trudny2002 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:44
                    okropnie sie zrobilem glodny!!!!
                    trudny
                    wpadlbym do jakiegos bardzo nocnego baru...albo cos
                    • gosia.43 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:48
                      w takim niedosycie...to nalezy ponoć powoli konsumowac....a później
                      sie trochę napić...a dziś lokale do już czynne do rana mogą byc i
                      zabawiac się mogą ludzi....bo już nawet i załoba minela...i czas
                      karnawału też sie powoli kończy....:)))
                      gosia
                      • trudny2002 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:51
                        no to ja szukam tego baru otwartego...ale tam gdzie bylem to
                        albo ...nie wiem czemu ale pusto...
                        remont? czy moze zamknieta impreza?
                        trudny
                        • gosia.43 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 26.01.08, 23:53
                          no nie wiem , bo ja z kolei słyszalam ,że otworzyli ...:)))
                          o kurdę ...burza , burza w Krakowie....ale hukło teraz...- dobry
                          znak...no to co z tym głodem...???
                          :)
                          gosia
                          • trudny2002 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 27.01.08, 00:07
                            chodze glodny i szukam...ale albo pod tym adresem juz nie ma tego
                            baru albo moze maja przerwe
                            trudny
                            moze jakas technologiczna przerwa?
                            • gosia.43 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 27.01.08, 00:11
                              ee tam - to podobny nocny lokal...i otwierają przed pólnoca i...do
                              ostatniego goscia....:)
                              dzis ma byc podobno bardzo długo otwarty - niektórzy mowia ,ze
                              nawet wogóle nie zamkną - dobra zabawa sie szykuje...:)))
                              gosia
                              • trudny2002 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 27.01.08, 00:18
                                no mozwe wiec nie kazdego wpuszcaja? selekcjonerka taka...a ja sobie
                                moze malo stosownie w butach narciarskich przyszedlem...i raki mam
                                dopiete do plecaka...to moze sie boja ze w szatni potargac co
                                mogloby sie od tych rakow ...no i buty stukaja...a i czapki mi sie
                                nie chce zdejmowac...
                                trudny
                                • gosia.43 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 27.01.08, 00:26
                                  dziś podobno już nie jest w obowiązku pod krawatem chodzić do
                                  lokalu...no ale te raki...może jaka panna raczka spiekla ..to i
                                  dlatego...a co bys zjadł , obojetnie , czy coś specjalnego , a
                                  moze specjalność zakladu ?.....:)))
                                  gosia
                                  • trudny2002 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 27.01.08, 00:36
                                    zjadlbym ...ale widze ze glodny musze byc dzis dlugo...
                                    a mozna rekami jesc czy konieczne sztucce?
                                    trudny
                                    • gosia.43 Re: gdybym ...gdybym....gdybym... 27.01.08, 00:43
                                      drób to by przeszło , ale nie łapczywie , spokojnie.... ale juz z
                                      taka polędwica albo i zrazem...raz ..to chyba jakis chociaz widelec
                                      by sie zdał...no a śledzika na przystawke , albo galaretkę...no to
                                      trudno byłoby tymi rekami..pierwszy by sie slizgał , a druga by sie
                                      trzesła....:))
                                      gosia
      • nnike Re: oj dzieciuchno 05.02.08, 01:50
        precesja napisała:

        > Ale uważaj, można się zaśmierdnąć przed
        > telewizorem czasem.

        Taaaak? A skąd to wiesz? ;)
    • henio56 Re: a skąd odlatywał...? 04.02.08, 20:25
      no właśnie, żaden redaktor nie wpadł na pomysł aby zapytać w tym
      temacie czołowych PiS-dzielców.
      Swojego czasu, na forum była taka kaczystka o nicku Kiko, była tak
      obrzydliwa w swoim uwielbienu do PiS-u, że co niektórzy doprowadzili
      do jej unicestwienia, czyżby objawiła się teraz pod nowym nickiem
      Precesja ?
      • totus.tytus one są jak Lenin - wiecznie żywe 05.02.08, 13:27
        gnidy rozmnażają się bo musi być zachowana ciągłość biologiczna. a co to jest w
        dzisiejszych czasach zmienić se nicka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka