Gość: Magdalena
IP: *.chello.pl
19.08.03, 10:28
Kraków, 19 sierpnia 2003 r.
Jestem członkiem stowarzyszenia Inicjatywa "Empatia", które zajmuje się
działaniami na rzecz zwierząt. Chciałabym przedstawić Wam pewną sprawę.
W parku przy ul. Jerzmanowskiego/Wenedy na os. Prokocim Nowy ktoś wypuścił
do stawu żółwie (ok. 7 sztuk). Są to żółwie meksykańskie (mają
charakterystyczny czerwony pasek z boku głowy), które wymagają szczególnych
warunków. W stawie na pewno nie przeżyją zimy.
O tym przypadku powiadomiłam już krakowski oddział Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami. Inspektor, która przyjechała na miejsce, obiecała, że
towarzystwo wyłowi żółwie, ale przy pomocy... Straży Pożarnej! Niestety,
czekamy już tydzień, a żadnej akcji w tej sprawie nie było. Co więcej,
żółwie stały się ofiarami łowiących tam (nielegalnie) mężczyzn oraz dzieci!
Udało mi się odratować 2 sztuki, które od haczyków i grotów miały rozerwane
gardła. Zawiadomiłam również krakowskie Zoo, lecz nie chciało ono przyjąć
żółwi.
Zwracam się zatem do Państwa o pomoc w rozwiązaniu problemu żółwi w stawie.
Być może medialny szum wokół tej sprawy obudzi wreszcie i skłoni do
działania krakowski oddział TOZ .
Liczę na pomoc i odpowiedź w tej sprawie.
Z pozdrowieniami,
Magdalena Firlit,
Kraków
ul. Wenedy 11/71, 30-833 Kraków
tel. 502-754-384
Do wiadomości:
1. Urząd Miasta Krakowa, Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony
Środowiska
2. Wojewódzka Inspekcja Weterynaryjne w Krakowie
3. TOZ Kraków
4. Media
--
Inicjatywa "Empatia"
skr. poczt. 56, Warszawa 92
empatia.pl