Dodaj do ulubionych

Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu....

22.02.08, 20:00
niechże Pani aż tak nie tęskni....Niechże się Pani czymś zajmie..aż
tak tęsknić nie trzeba ...nawet za kochanym mężczyzną..serio....:)
gosia

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4906388.html
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 22.02.08, 22:51
      a nie pomyslala Pani, ze on tez moze teskni....ale jak to
      on...teskni sobie i milczy , bo moze chlopaki by sie smiali na
      podworku...no n ie?
      trudny
      • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 23.02.08, 01:32
        No może..on w końcu taki ciągły ostatnio w rozjazdach i dość
        zapracowany...Ale nie słyszałam jeszcze , żeby mówił o tęsknocie ,
        a Ona już niejednokrotnie...
        Pewnie jest tak , że tęsknota kobiety i mężczyzny jet różna.. Ona
        krzyczy całemu światu jak Jej źle , On milczy...tylko skąd wtedy
        kto ma wiedzieć , że On też... no skąd ?.....
        gosia
        psychika , że jest różna - to wiem , ale ,że taka zróżnicowana
        tęsknota , no może , może...:)
        g
        • wertercom Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 23.02.08, 08:44
          Moje dni pochłania cisza...
          Moje myśli ogarnia płacz...
          Moje słowa są bezdźwięczne...
          Moje ciało czuje Twej obecności brak...
          Moje życie przeszywa dreszcz...
          Dreszcz, który spływa po mnie, aż do stóp...
          Serce bije coraz wolniej...
          Tracąc magię swoich myśli...
          Wszystko straciło sens, straciło barwę swą...
          Zanikło w oddali gdzieś...
          Gubiąc się bezpowrotnie...
          Brak Ciebie, Twoich słów...
          • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 23.02.08, 14:10
            To ja też coś lirycznego dołożę - smutne , ale ładne za to .. i w
            jakiś tam sposób z tematem związane ...
            gosia


            Rilke Rainer Maria, Samotność

            Samotność jest jak deszcz.
            Z morza powstaje, aby spotkac zmierzch;
            z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
            w rozległe niebo nieustannie wrasta.
            Dopiero z nieba opada na miasta.

            Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
            kiedy ulice biegną witać ranek,
            i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
            od siebie odsuwają się rozczarowane;
            i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
            spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:

            samotność płynie całymi rzekami.

            (tłum. Janina Brzostowska)
          • trooly Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 24.02.08, 18:34
            Jestem zaskoczony, dawka porannej poezji, serce bije jak dzwon?
            Dreszcz niepokoi, jeszcze to jego spływanie aż do stóp. Dobrze tak
            przed snem wsadzić stopy do miski z gorącą wodą, wysmarować
            musztardą, potrzymać i lulu.
            • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 24.02.08, 23:25
              a co....nie lubisz poezji..?
              :)
              gosia
              • trooly Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 25.02.08, 10:40
                Uwielbiam. Zaskoczony jednak jestem, dech mi zapiera. Taki czas,
                może to wiosna? Poeta wcześniej nie pokazywał się z tej strony. Jest
                on dla mnie wielka zagadką i nadzieją zarazem.
                • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 25.02.08, 11:19
                  Aaaa widzisz...jak to ludzie czasami zaskakują , że o życiu już nie
                  wspomnę....:)
                  gosia

                  poezji , dobrej poezji..nie da się nie lubić...:)
                  g


                  Tramwajowi ludzie
                  Osiecka Agnieszka

                  Tramwajowi ludzie
                  są bardziej zmęczeni, znudzeni
                  niż ludzie z liliowych lotnisk.
                  Tramwajowi ludzie
                  podobni do cieni,
                  tylko że bardziej samotni

                  Bo na końcowych przystankach
                  ranek ma szary smak,
                  noce są zawsze za zimne,
                  a łzy za gorące - tak, tak.

                  Tramwajowi ludzie
                  wytrwali jak sosny i klony,
                  stłoczeni wędrują do nieba.
                  Tramwajowi ludzie,
                  mężowie i żony,
                  którym brak słońca do chleba.

                  Bo na końcowych przystankach
                  ranek ma szary smak,
                  noce są zawsze za zimne,
                  a łzy za gorące - tak, tak.

                  Są też takie pętle...
                  Są pętle piękniejsze niż inne,
                  gdzie szumi z daleka rzeka...
                  Tam zajeżdża tramwaj
                  nadziei niewinnej
                  i na ten tramwaj ktoś tam czeka
                  • trooly Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 25.02.08, 11:34
                    Wertercom zaskakuje, to chyba dziewczyna z zasadami, czuła i
                    wrażliwa. Jak dalece nas jeszcze zaskoczy?

                    Byłwało, że bujałem się tramwajami, może i zmęczony staniem,
                    tłocznością i awaryjnoscią. Samotności nie dostrzegałem, a ilu
                    różnych ludzi przemieszcza sie tym tradycyjnym środkiem transporu.
                    Bywało i zapewne nadal bywa, że urocze dziewczyny do wnętrz
                    wagonowych powiew jakości wnoszą, nie jak cienie, raczej jak słońca
                    promienie. Z wytrwałością zgodzić sie muszę, jazda tramwajem z
                    hartuje duszę.

                    • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 25.02.08, 16:25
                      Wertercom to mężczyzna , nie kobieta...:)

                      Lubię jeździć tramwajami ...i podglądać ludzi - w sensie ich
                      obserwowania.. Przeszkadza mi tylko jak gadają - bo wtedy nie są
                      zazwyczaj sobą - śmiesznie gestykulują i sztuczne miny robią..:)

                      Ależ dużo można wyczytać z ludzkich twarzy , z mimiki , oczu ,
                      postawy - bardzo dużo...serio..:)
                      gosia
    • vacare1 wniosek... 23.02.08, 19:39
      ...nasuwa sie jeden, Premier powinien być kawalerem,no może z kotem (ten nie
      będzie się chwalił tęsknotą )
      :D
      vacare
      • gosia.43 to chyba jednak nie jest dobry wniosek... 24.02.08, 07:47
        ...nie jestem bowiem pewna , czy tego pana stać na jakieś głębsze
        uczucia ludzkie...a automatom , które sterują i są nieomylne - już
        dziękujemy..:)
        gosia
        • vacare1 Re: to chyba jednak nie jest dobry wniosek... 25.02.08, 17:56
          ...i tu pozwolę się z Tobą nie zgodzić, Premier to urzędnik,którego wynajmuję do
          pracy, ma być profesjonalistą.Nie obchodzi mnie jego jęcząca żona,jak to jest
          jej źle z powodu rozłąki.
          Może dlatego jest tak źle w RP, że za dużo jest "misjonarzy", może Donek
          powinien kobity pilnować,bo bidula popadnie w melancholię.
          Piszesz o uczuciach? Polityka i uczucia,to oksymoron.
          Pozdrawiam
          vacare
          • vacare1 żeby sprawa była jasna... 25.02.08, 18:03
            ...prezes od kota tyż mnie nie interesuje :)
            Rządzić mają profesjonaliści a nie sentymentalni głupcy, czy bojownicy o kolejny
            numer RP
            Pozdrawiam
            vacare
          • gosia.43 Zawsze przecież możesz mieć swoje zdanie.....:))) 25.02.08, 18:56
            a jednak nie przekonuje mnie to , żeby ktoś tak bardzo spełniał się
            zawodowo , nawet jeśli to jest urzędnik wysokiego szczebla - jeśli
            jest..samotny..
            Każdemu potrzebna jest ta druga osoba i ludzkie uczucia.. A chyba
            nawet bycie szczęśliwym - "dopinguje" do wydajniejszej i
            lepszej "służby "..
            Daleka też jestem od postawienia znaku równości pomiędzy żoną , czy
            w ogóle kobietą tęskniąca i jęczącą.. To nie jest tożsame , choć i
            taka sytuacja zdarzyć się może ..
            gosia

            a Ty , że tak zapytam śmiało - nigdy nie tęskniłas za mężczyzną -
            niekoniecznie politykiem..., ale powiedzmy dość pochłoniętym
            zawodowo ?
            zawsze możesz nie odpowiadać :)
            g
            • vacare1 Re: Zawsze przecież możesz mieć swoje zdanie..... 25.02.08, 20:58
              ...samotność, to przywilej :)

              W urzędniczej służbie ma być pragmatyzm działania a nie emocje.

              Jakoś tęsknota żony "pierwszego ministra" nie wzruszyła mnie,nie dlatego,ze
              jestem pozbawiona uczuć,tylko nie podoba mi sie upublicznianie...może powinna
              założyc bloga,to takie modne :)))

              Tak sie w moim zyciu układa,ze mężczyźni obok, nie muszą "zbawiać świata" ani
              uciekać w pracoholizm przede mną.

              Pozdrawiam
              vacare
              • gosia.43 przywilej , przywilejem - byle taki stan 26.02.08, 07:35
                za długo nie trwał , bo może nieżle człowiekowi dokuczyć...:)

                Zapewne dużo racji w tym co piszesz - wszyscy chcielibyśmy mieć
                przecież fachowych i skutecznych polityków - oddanych sprawie i
                służących dobrze Polsce i Polakom - tyle tylko ,że za każdym takim
                urzędnikiem stoi jakiś człowiek , który wreszcie jest tylko
                człowiekiem i posiada też swoją prywatność.. Dobrze byłoby aby ta
                prywatność nie przekładała się na sprawy zawodowe... Ale nikt nie
                jest przecież idealny..

                Zadając poprzednie pytanie , myślalam raczej o zwyczajnej ,
                ciepłej , kobiecej tęsknocie - ale jeśli to prawda , że spotykasz
                takich mężczyzn w życiu , za którymi nie musisz tęsknić , bo
                oni "zawsze są" - to cieszyć się tylko należy , bo nieczęsto w życiu
                zdarza się , żeby ludzie byli tak "dopasowani " ; chociaż z
                drugiej strony - powiem Ci ,ze ta tęsknota też ma w sobie "coś "
                fajnego.....serio :)
                gosia

                Wiesz , ja też lubię profesjonalistów , natomiast trochę "boję
                się" takich perfekcjonistów i ludzi o pokerowej twarzy , mam dziwne
                wrażenie - ze pod tą maską kryje się niedobrego... ale to ja tak
                mam ..i wcale nie muszą mieć tak inni :)
                g
    • rodzina4 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 24.02.08, 09:33
      proszę pani, proszę pani - a ja też tęsknię i nawet mówię o tym komu trzeba..
      :)
      r4
      • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 24.02.08, 11:19
        i to własnie wydaje się być takie fajne , ciepłe i normalne..
        Ludzie , którzy mówią o swoich uczuciach , którzy potrafią o tym
        mówić - są po prostu zdrowi "emocjonalnie".
        Nie twierdzę ,ze należy wszystko powiedzieć do końca i postawić
        kropke albo wykrzyknik , bo jeszcze to "coś" niedopowiedzianego jest
        zawsze fajne..ale długie milczenie , czy wykropkowanie wszystkiego -
        chyba nie jest na miejscu i i czasem boli..

        Zresztą - jeśli chcemy tej drugiej osobie sprawić radość , bo lubimy
        jej sprawiać radość i lubimy jak ona sie cieszy to wydaje sie być
        to sprawą oczywistą..
        A wszyscy przecież wiemy o tym , jak to miło i dobrze usłyszeć dwa
        słowa , kilka słów od osoby Nam bliskiej , od tej właśnie
        osoby..no , takie słowa mogą wiele , wiele mogą...:)
        gosia
        • trudny2002 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 24.02.08, 13:15
          wszystko prawda
          trudny
          • gosia.43 Re: Pani Małgorzato , Małgosiu , Gosiu.... 24.02.08, 16:15
            najprawdziwsza prawda...:)
            gosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka