Dodaj do ulubionych

Kraków okiem studenta - obcokrajowca

12.03.08, 23:12
Dołączam swoją opinie (studijuję w Krakowie od 2 lat, jestem z Kijowa). Kraków
mi się bardzo podoba, nie tylko Stare Miasto z kamiennicami i uliczkami,a
rowniez dzielnice “sypialne” mają swoje piękno. Mnie się wydaje że to jest
najlepsze miasto w Polsce. Oczywiscie są wady o których m.in. się pisze w
“Gazecie”, ale wiecie państwo w porównaniu z tym co się dzieje w Kijowie
(gdzie nie trzeba żadnych zezwoleń żeby zbudować okropny biurowiec w centrum
chronionym przez UNESCO, wystarczy łapówka), to jest spoko.

Przydały by się lepsze drogi (dlaczego w Polsce autobany między miastami są
idealne, a drogi w miastach - okropne?) i tańsze mieszkania (chociaż nie są
droższe niż w Kijowie, i jakość zdecydowanie lepsza).

Problem z kartą pobytu jest, że mam studia 4 lata i co rok musze prosic władze
RP o zezwolenie na pobyt, płacić 100 euro i czekać 4 m-cy na karte która jest
ważna przez rok (a złóżyć wniosek nowy trzeba za 2 m-cy do konca waznosci). W
ogóle prawo dla obcokrajowców nie jest przyjazne, dlatego nie planuje tu
zostać - bardzo dużo papierów to wymaga. Jednak to nie jest wina miasta, tylko
prawo które obowiązuję w Polsce.

Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek Kraków okiem studenta - obcokrajowca IP: *.ghnet.pl 13.03.08, 10:12
      Kraków odwiedza rocznie 14,5 mln turystów (2007r.), tu jest prawie 200 tys.
      studentów. A Krakowian jest tylko 800tys. Ciekawe skąd ci studenci wiedzą, że to
      Krakowianie są nietolerancyjni, a nie przyjezdni studenci lub turyści. Mieszkam
      w Krakowie od 22 lat i nie znam nietolerancyjnego Krakowianina. Co innego z
      turystami (głównie z innych części Polski).
      • Gość: Mario Re: Kraków okiem studenta - obcokrajowca IP: *.centertel.pl 13.03.08, 14:23
        A ja mieszkałem w Krakowie ładnych parę lat i stwierdzam że Krakowianie są
        bardzo nietolerancyjni. I to Krakowianie, a nie przyjezdni. Krakowianie są
        bardzo zadufani w sobie i patrzą z góry na wszystkich innych. Po prostu w swoich
        głowach są tak zaje.... że ho, ho. Generalnie to dobra cecha, ale w Krakowie(i
        ogólnie w małopolsce, jak stwierdzam z obserwacji) osiągnęła poziom przesady.
        No i oczywiście Krakowianie nie przyjmują jakiejkolwiek krytyki, reagują bardzo
        nerwowo wtedy, a wystarczy właśnie być tolerancyjnym.
        • Gość: eso Re: Kraków okiem studenta - obcokrajowca IP: *.net.autocom.pl 13.03.08, 23:46
          Tolerancja to nie jest godzenie sie na wszelka krytyke ktorej przyjezdni nie
          szczedza! Znam wielu Krakowian i nie widze zadnego zadufania, ale coz...
          • Gość: Mario Re: Kraków okiem studenta - obcokrajowca IP: *.aster.pl 14.03.08, 20:29
            Nad krytyką trzeba się zastanowić skąd się bierze, a nie tylko odrzucać bo ci
            przyjezdni to nieznajace się kołki. Zadufanie to fakt , ale Krakowianie przecież
            tego nie dostrzegą.
            • Gość: eso Re: Kraków okiem studenta - obcokrajowca IP: *.net.autocom.pl 16.03.08, 15:58
              Alez ja doskonale wiem o czym mowisz. Ale prawda jest taka, ze o
              Krakusach mowi sie ze centusie, a ja na prawde nie znam Krakusow-
              centusiow, studenci czesto (nazwijmy to tak) - oszczedzaja i ja
              potrafie to zrozumiec bo z kasa moze byc krucho i OK nie oceniam,
              ale oni zazwyczaj zyja stereotypem a poproszeni i przyklady albo o
              wskazanie kiedy ja lub inny Krakusi sie tak zachowujemy nie ma
              przykladow za to czesto jest zapewnienie, a bo Wy nie (i pol zartem
              pol serio pytanie - a moze jestescie przyjezdni...) wiec wiesz.
              I nie jest tak ze Krakusi sa odporni na wszelka krytyke - na forum
              roku mamy pare dyskusji na temat studiow, imprez etc ale tez o
              Krakowie i ostatnio konluzja - ja napisalem a kumpel jako Krakus sie
              podpisal, ze wielu rzeczy nie da sie zrobic i to przez tutejsza
              mentalnosc - ja to widze, doswiadczam i byc moze mam podobna ale
              staram sie nie rownac do sredniej!
    • Gość: zabieganaa Kraków okiem studenta - obcokrajowca IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.08, 22:49
      krakow jest chyba porzadnie przereklamowany. moj brat wybiera sie wlasnie na
      studia i wybiera miedzy krakowem a warszawa i na razie w krakowie wszyscy nosza
      sie do niego z gory, sa niemili i robia laske, ze glupi uczniak dostale wielka
      szanse studiowania na tak znamienitym uniwersytecie (uj), natomiast w warszawie,
      bez problemu udzielaja informacji przez telefon, maja w internecie aktualne i
      szczegolowe informacje oraz sa mili, uprzejmi i pomocni. nie wiem jak dlugo
      krakow pojedzie jeszcze tylko na opini...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka