Gość: lubie jesc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.08, 17:58
Bylam, jadłam, pyszne.
Można samemu wymyślić sobie oprawę do muli. I tak ci go przygotują, że nie
będziesz mógł się powstrzymać od nurzania kolejnego kawałka bagietki w
wyczyszczonej już z mulego mięsa i muszelek misce.
Tylko z mięsami trochę gorzej, ale na tle innych krakowskich restauracji i tak
nieźle.
Obsługa - jedna z najlepszych w Krakowie.
Wystrój wnętrza - spokojny, bez natrętnej pseudo włoskiej, pseudo rustykalnej
otoczki. (vide Trattoria Soprano po sąsiedzku).
Polecam!