przekorny_plus
18.04.08, 11:32
Przepis "ściąganie (chyba wkładanie?!) i zdejmowanie rowerów jest możliwe wyłącznie na początkowych i końcowych przystankach" skutecznie uniemożliwia korzystanie z tej usługi. Na przykład autobusem 248 mógłbym rower przemieścić tylko z Bronowic Małych do Zelkowa. A ja chciałbym z Modlniczki Małej do Bolechowic, bo tak mi pasuje. I co? Nic. Bagażnik na rowery pojedzie pusty, rowery zostaną w domu. Przeszkodą jest nie konieczność "zachowania płynności jazdy" (taki załadunek/rozładunek zająłby 2 minuty), ale konieczniść ZAPŁACENIA kierowcy za pomoc pasażerowi wkładającemu lub zdejmującemu rower. Może by wprowadzić specjalne bilety na przewóz roweru i z ich sprzedaży płacić kierowcom?