Dodaj do ulubionych

Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 21:32
Albo rybki albo akwarium:)
Obserwuj wątek
    • jukka2006 a to ci pech. ... 11.06.08, 22:19
      gdzie sie nie ruszysz - zabytek. Albo to szkeletor albo jaki inny. A moze by tak
      zostawic wszystko po staremu ... ?
      :)
      • Gość: dr G Re: a to ci pech. ... IP: *.acn.waw.pl 12.06.08, 20:01
        A moze by tak
        > zostawic wszystko po staremu ... ?

        Po części jestem za - wzorem Londynu i innych miast wprowadzić strefę płatnego
        ruchu w I Obwodnicy
        Ale w koleje/metro też trzeba inwestować - są szybki, tanie w utrzymaniu, nie
        smrodzą, co w znacznym stopniu CHRONI zabytki
    • Gość: Paul Dylemat ciężki ale... IP: *.fdk.airbites.pl 11.06.08, 22:52
      ...chyba ważniejsze tory. Kraków to nie Pompeje. Tu normalnie żyją ludzie,
      którym życie trzeba ułatwić. Albo poszerzanie torów albo poszerzanie dróg,
      więcej smrodu i inne cierpiące zabytki! Ja wybieram kolej.
      • Gość: behemot Re: Dylemat ciężki ale... IP: *.autocom.pl 11.06.08, 23:01
        A gdzie tam jakis dylemat? Zastąpienie dość paskudnych nasypów estakadami, uwalniającymi "poziom zero" dla pieszych czy ewentualnie parkowania to nie żaden dylemat tylko niezwykła szansa na rozwój podzielonych nasypem dzielnic. Zamiast przesuwać tory w stronę kościoła, można przesunąć w stronę pierzei ul. Blich. i najważniejsze- zadbać aby te konstrukcje były godnymi następcami wiaduktów nad Libicz Kamienną i Dietla, a nie kolejną toporną masą betonu jak więskzość współczesnych estakad w Krakowie.
        • Gość: Paul Re: Dylemat ciężki ale... IP: *.fdk.airbites.pl 11.06.08, 23:11
          Chyba że da się :-) ja dokładnie wyglądu tego miejsca nie pamiętam, wypowiadam
          się na wypadek gdyby JEDYNĄ możliwością remontu torów była ta kosztem kościoła.
          • Gość: zwierzyniecki dylemat bardzo prosty IP: 195.150.161.* 11.06.08, 23:19
            nie.
            gdyby JEDYNĄ możliwością remontu torów była ta kosztem kościoła to
            trzeba ZANIECHAC remontu torow.
            czy ja jestem jedynym wolajacym na puszczy?
            Behemot, czikago chcesz u nasz zrobic ?
            • Gość: behemot Re: dylemat bardzo prosty IP: *.autocom.pl 11.06.08, 23:23
              > Behemot, czikago chcesz u nasz zrobic ?

              Jakie znowu czikago? Najbliżej podobne rozwiązanie jest we Wrocławiu. Nie mów, że stan obecny z wielkim nasypem przez środek miasta, na całej dlugości z przejazdem czterech bodaj miejscach (Lubicz, Kopernika, Dietla, Miodowa) to stan zasługujący na zachowanie.
              • Gość: Mary Re: dylemat bardzo prosty IP: 195.150.133.* 12.06.08, 07:50
                Ja w 150% popieram "zwierzynieckiego"! Poza tym zarówno wiadukt w
                ulicy Lubicz (pierwsze dwupoziomowe skrzyżowanie w Krakowie! do tego
                projektu Talowskiego!) oraz most nad Grzegórzecką to wspaniałe
                zabytki techniki, budowle należące do symboli Krakowa. A kościół św.
                Mikołaja? Zakusy na niego zakrawają po prostu na kryminał! Dla
                Krakowa zdecydowanie ważniejsze i cenniejsze są zabytki niż szynobus
                co 20 minut kursujący do Wieliczki!!!
                • Gość: matt Re: dylemat bardzo prosty IP: *.ksknet.pl 12.06.08, 13:35
                  wiadukt nad lubicz powstal ze wzgledow wojskowych - droga dojazdowa do fortu na miejscu ronda/tzw.siegacz/
                  wiadukt nad grzegorzecka byl oryginalnie mostem nad martwym zakolem wisly.
                • Gość: behemot Re: dylemat bardzo prosty IP: 83.15.139.* 12.06.08, 13:41
                  Wiadukt nad Lubicz nie jest pierwszym dwupozimowym skrzyżowaniem w Krakowie. Poza tym wypada czytac ze zrozumieniem.
              • Gość: konsulltant Wały mają zostać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 13:02
                Pewnie że powinien zostać, bo to jedyna powierzchnia biologicznie czynna w
                promieniu kilkuset metrów, miła dla oka zieleń pełna dzikiego ptactwa i roślin.
                Co proponujesz betonowe słupy, które zaraz obsiądą żule i ćpuny? zastanów się
                chłopie co piszesz
                • Gość: behemot Re: Wały mają zostać IP: 83.15.139.* 12.06.08, 13:13
                  To raczej ty się chłopie powaznie zastanów: nasyp jest powierzchnią biologicznie czynną bo nie był remontowany. Zobacz jak wygląda dowolny nasyp kolejowy po remoncie.
                  Dwa - polecam wycieczkę w tamten rejon albo choc google earth....zanim palniesz coś o jedynej pow. biol. cz. w promieniu kilkuset metrów. Trzy- stratę powierzchni biologicznie czynnej mozna znakomicie zrekompensować na odzyskanym terenie - w najgorszym razie stosując pnącza.
                  Co do reszty wypowiedzi - proponuję usunąć ławki z Plant, wszak mogą je obsiąść żule.
                  • Gość: konsultant Re: Wały mają zostać IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 18:25
                    Widzę nasyp codziennie z okien mieszkania, więc dokładnie wiem o czym mówię, Ty
                    zaś mówisz o czymś, co prawdopodobnie znasz tylko z google earth. Bez
                    wiosenno-letniej zieleni wałów które koniecznie chcesz karczować i przebudowywać
                    - najbliższa okolica zamieni się w kamienną i żwirową pustynię. Co do reszty
                    Twojej wypowiedzi - myślisz, że na ławkach na Plantach nie siedzą żule? Jak
                    usuniesz ławki z Plant, postaw je koniecznie pod nową estakadą, będą mieli gdzie
                    spać i ćpać, zobaczysz graffiti, śmieci, strzykawki oraz inne menelskie akcesoria.
                    • Gość: behemot Re: Wały mają zostać IP: 83.15.139.* 12.06.08, 19:34
                      Widac cos słabo widzisz, albo nie potrafisz wyciągac wniosków. Tak to zresztą już jest, ze widziec, nawet z własnego okna, nie znaczy wiedzieć. W "promieniu" kilkuset metrów od nasypu mieści się min. spory kompleks klinik z wielką ilością terenów nazwijmy to "biologicznie czynnych", ogród botaniczny, cmentarz żydowski tzw. Nowy etc. Więc jednak nie wiesz o czym mówisz.
                      Natomiast wały "koniecznie karczowac i przebudowywać" chcę nie ja, ale wymogi bezpieczeństwa pasażerów. Chyba, ze postulujesz zamknięcie linii średnicowej i zamianę w park. Mozna. Nawet na estakadzie. Właśnie w Nowym Yorku urządzają. Tylko, że bez kolei to miasto zamieni się w smrodliwą, wyasfaltowaną (drogi, ronda etc.) pustynię. Co wolisz?
                      A co do żuli - ty zacząłeś...zawsze mozna dojść do absurdu, że nie nalezy stawiac ściany, bo ktoś ją zniszczy, tylko po co?
                    • Gość: max Re: Wały mają zostać IP: *.tktelekom.pl 13.06.08, 08:21
                      tak apropo strzykawek- one już się tam walają bo nie raz pracownicy
                      PLK musieli sprzątać po ćpunach i żulach- nakaz straży miejskiej ale
                      jak mieli zgłoszenie i podane na tacy kto śmieci gdzie i o której to
                      te nieroby czarnuchy ze straży miejskiej nie kwapili się do
                      interwencji. No a jeżeli gościu lubisz patrzeć z okna na
                      wysypiska "żulowskich śmieci" a tylko taka przyroda tam występuje to
                      gratulacje dla twojego poczucia smaku i gustu
                      • Gość: micho bzdura IP: *.ghnet.pl 13.06.08, 16:40
                        Na całym odcinku od Grzegórzeckiej do Wisły rośnie trawa, winorośl krzewy i drzewa.
                    • Gość: kolejorz Te, konsultant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 20:50
                      Co to jest ta twoja "powierzchnia biologicznie czynna"? Trawa i pięć krzaków na
                      krzyż? Codzienny stukot pociągów za oknem Ci nie poprzestawiał szarych komórek?

                      Linia średnicowa w Krakowie rozcina miasto i nie pozwala mu się prawidłowo
                      rozwijać. To nie jest normalne, że jedyne przejazdy ze wschodu na zachód przez
                      linię kolejową w ścisłym centrum to Lubicz, Kopernika, Grzegórzecka, Miodowa i
                      Podgórska, w dodatku w przypadku Miodowej zupełnie niedrożny i tylko
                      jednokierunkowy.

                      Estakada byłaby znacznie lepszym rozwiązaniem (choć niekoniecznie jedynym - wał
                      ziemny w kilku miejscach mógłby pozostać).

                      Byłby przejazd od Zyblikiewicza i Morsztynowskiej do Sołtyka/Blich, z
                      Wrzesińskiej pod korty i lodowisko, od Berka Joselewicza by się dało do
                      Siedleckiego jakiś przejazd zrobić, w przedłużeniu Miodowej jakieś sensowniejszą
                      dziurę na drugą stronę, także od Halickiej na drugą stronę dojście do Cmentarza
                      Żydowskiego lepsze niż żadne.

                      I przede wszystkim estakada powinna mieć konstrukcję amortyzującą drgania i
                      osłony akustyczne, żeby pociągi nie robiły w centrum miasta tyle hałasu.

                      Ja widzę tylko problem z zabytkowym wiaduktem przy Hali Targowej - jak go
                      poszerzyć nie ingerując w konstrukcję i wygląd. Reszta jest jak najbardziej
                      technicznie wykonalna.
      • Gość: zwierzyniecki czys ty chlopie oszalal ?? IP: 195.150.161.* 11.06.08, 23:18
        wazniejsze tory ??
        jasne, zburzyc kosciol. niewazne ze stoi 300 lat,wazniejsze nowe
        tory sa.
        idac dalej tym tokiem, to na starym miescie jest pelno tych glupich
        ciasnych uliczek, na przyklad slawkowska - poszerzyc, wyburzyc! tu
        zyja ludzie ktorym zycie trzeba ulatwic !
        naprawde tak myslisz?
        Krakow to SA nasze Pompeje.
        Durniu jeden.

        • Gość: behemot Re: czys ty chlopie oszalal ?? IP: *.autocom.pl 11.06.08, 23:20
          >Krakow to SA nasze Pompeje.

          Na szczęście nie ;)
          • Gość: zwierzyniecki ze co, ze jak ? n/t IP: 195.150.161.* 11.06.08, 23:26
            • Gość: behemot Re: ze co, ze jak ? n/t IP: *.autocom.pl 11.06.08, 23:27
              Pompeje to takie miasto zasypane przez popioły Wezuwiusza, wiesz?
              Jakieś ciekawe porównania jeszcze?
              • Gość: H Pompeje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.08, 01:46
                ... to takie miasto odkopane spod popiołów Wezuwiusza. I stanowiące dzięki temu atrakcję turystyczną (wraz z Herculanum - wzdłuż circumvesuviana). Jakieś ciekawe porównania jeszcze?
                • Gość: behemot Re: Pompeje IP: *.autocom.pl 18.06.08, 00:00
                  Właśnie.
                  Atrakcją.
                  A Kraków jest miastem. Z MIESZ-KAŃ-CAMI
                  I tym się różni od "atrakcji"
        • Gość: Paul Re: czys ty chlopie oszalal ?? IP: *.fdk.airbites.pl 11.06.08, 23:25
          Jak na miłośnika kościołów, masz w sobie mało kultury. Nie są to Pompeje, dopóki
          tu mieszkają inni ludzie aniżeli turyści! A argument Sławkowskiej-najgłupszy pod
          słońcem, dodatkowo świadczy o nieczytaniu ze zrozumieniem mojego komentarza.
          Poparłem rozbudowę torów po to aby ograniczyć ruch kołowy, baranie! Strefę
          pieszą w obrębie Plant popieram jak najbardziej, tam żadnej kolei nie ma.
          • Gość: zwierzyniecki Re: czys ty chlopie oszalal ?? IP: 195.150.161.* 12.06.08, 00:26
            Widzisz, ze Slawkowska to nie byl argument tylko szyderstwo, ale nie
            zrozumiales.
            > Poparłem rozbudowę torów po to aby ograniczyć ruch kołowy
            Ergo: chcesz zburzyc kosciol zeby ograniczyc ruch kolowy i
            wspominasz o strefie pieszej ?
            Belkot.
            Chyba sie pogubiles.
        • Gość: max Re: czys ty chlopie oszalal ?? IP: *.tktelekom.pl 13.06.08, 08:34
          nie ma takiej możliwości żeby kościół został wyburzony nikt się na
          to nie zgodzi. to czysta fantazja z tym wyburzeniem, nie wiem jak
          ktoś mógł wymyślić taką bzdurę, znaczy wiem ale nie będę się
          wypowiadał na jego temat bo mogło by się to skończyć rozprawą w
          sądzie. Prawda jest taka że autor artykułu przeprowadził ten wywiad
          TELEFONICZNIE i mam przed soną pierwotna jego wersję wydrukowana z
          internetu gdzie w pierwszej wesji nie było "kwituje szef PLK"
          a "załamuje ręce" - normalnie szef PLK zdawał mu relację nawet z
          tego co robił i jak się zachowywał w trakcie rozmowy telefonicznej -
          Brawa za błazenadę jaką odstawił autor tekstu bo poważnym artykułem
          nie można tego nazwać. Podsumowując - jak ktoś chce to z byle g....
          zrobi sensację. Powtarzam - NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI ABY JAKIKOLWIEK
          ZABYTEK BYŁ WYBURZONY.
      • Gość: nikto Re: Dylemat ciężki ale... IP: 212.182.109.* 12.06.08, 07:35
        > ...chyba ważniejsze tory. Kraków to nie Pompeje. Tu normalnie żyją ludzie,
        > którym życie trzeba ułatwić. Albo poszerzanie torów albo poszerzanie dróg,
        > więcej smrodu i inne cierpiące zabytki! Ja wybieram kolej.

        W Krakowie, oprócz Ciebie, faktycznie żyją także Ludzie; Ci Ludzie chcieliby się
        cieszyć urokliwym spokojem tego miasta, zabytkami i niepowtarzalną atmosferą. A
        jeżeli tak bardzo podnieca Cię miejski ruch, samochody i estakady - bierz
        namiocik i zajmuj natychmiast jakąś parcelę przy A4
        • Gość: kk Re: Dylemat ciężki ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:22
          to żeś przywalił
          tak sie składa że mieszkam na obrzeżach miasta, 60 m od A4 i to "po tamtej
          stronie". I wcale mi sie to nie podoba. Teraz aby dostać sie do centrum muszę
          obejść drogę do wiaduktu i dopiero iść na autobus. Droga do centrum z tymi
          wywijasami po placu budowy i licznymi przesiadkami w MPK (oraz korkami) zajmuje
          mi gruuuubo ponad godzinę w jedną stronę. Dlatego jak słyszę o możliwości
          kursowania pociągu do Wieliczki częściej, to popieram w 100%. Dzięki temu
          wynalazkowi droga do centrum z tych okolic zajmuje niecałe pół godziny. Warto
          zwrócić uwagę, że polepszenie tego połączenia bardzo zmniejszy liczbę samochodów
          jadących do centrum z południa miasta. Także dla Was, moi drodzy mieszkańcy
          centrum, będą korzyści. Mniej aut, mniej korków, więcej miejsc parkingowych.
          Jestem również miłośniczą uroków i maggi naszego miasta. Dlatego pomysł
          naruszania kilkusetletniego zabytku jest dla mnie absurdem. Bardzo spodobał mi
          sie pomysł zaproponowany przez jednego z forumowiczów, aby zrobić tory na
          wysokości uwalniając przy tym poziom zero. Duże masy ziemi z nasypu potrzebują
          więcej miejsca na szerokość niż takie słupy (czy co tam innego wymyślą
          konstruktorzy).
          • Gość: x Re: Dylemat ciężki ale... IP: *.geod.agh.edu.pl 12.06.08, 10:37
            Koteczku, znajdź sobie jakąś robote na miejscu, a nie dojeżdżaj do
            Krakowa, jak tego miasta nie czujesz i nie rozumiesz.
            A tak na marginesie - pomysł zastąpienia nasypu kolejowego estakadą
            nie jest nowy, na pewno był prezentowany przez p. Korombela w latach
            70-tych, tyle że pod torowiskiem planowano budowę ulicy odciążającej
            ciąg Starowiślna-Westerplatte.
            • Gość: WG Re: Dylemat ciężki ale... IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 14:51
              nie jestem pewien czy Ty to miasto dobrze rozumiesz, na pewno natomiast jesteś
              gburowaty...
      • Gość: Mary Re: Dylemat ciężki ale... IP: 195.150.133.* 12.06.08, 07:42
        A ja wybieram zabytki!!!
      • Gość: Marko Re: Dylemat ciężki ale... IP: *.crowley.pl 12.06.08, 08:19
        Ale komu chcesz ułatwiać zycie? mieszkańcom krakowa czy skawiny,
        trzebinii, krzeszowic?
        • bartii0 Re: Dylemat ciężki ale... 12.06.08, 09:02
          Ulatwienie okolicznym miastom bedzie tez dla nas ulatwieniem,
          po pierwsze ceny mieszkan spadna, bo chetniej bedzie mozna
          zamieszkac na obrzezach krk majac szybki dojazd do centrum
          po drugie mniej samochodow bedzie wjezdzac
          po trzecie dzieki biletowi aglomerancyjnemu czy zintegrowanym z mpk,
          sami bedziemy miec szybkie polaczenie, tym bardziej ze dla lokalnych
          linii ma byc dworzec podziemny obok szybkiego tramwaju
          ja widze same korzysci
          co do zabytku, tak zrobic by sie dalo ich nie naruszyc, albo kosciol
          przesunąć o pare metrow dalej, to tez jest mozliwe..
          • jukka2006 Re: Dylemat ciężki ale... (zgadzam sie) 12.06.08, 12:28
            Dokladnie - zgadzam sie z przedmowca. I dodam - jak firmy zaczna sie
            wynosic z centrum Krk do Krzeszowic, Skawiny to zrozumiesz jaki jest
            sens kolei aglomeracyjnej.
            • Gość: Marko Re: Dylemat ciężki ale... (zgadzam sie) IP: *.crowley.pl 12.06.08, 12:42
              hahahaahaha do Krzeszowic? Firmy? przecież tam jest ciężko dojechać
              ciężarówką, fatalna infrastruktura i położenie.
              Skawina to co innego, co prawda nie w samej (!) ale na granicy
              Skawiny i Krakowa jest kilka firm. Łatwiej i tak będzie dojechać
              tam autem, bo najpierw trzeba dostać się na dworzec żeby w ogóle
              jechać koleją... a tego bez MPK nie będzie się dało zrobić bo gdzie
              przy dworcu zaparkować auto? A potem w Skawinie trzeba by dymać na
              piechotę niezły kawałek.
              Korzystać mogą ale mieszkańcy miast satelitarnych - wtedy szynobus
              będzie tanim i szybki środkiem lokomocji. Może i skorzystam jeżeli
              się zechcę przenieść do Skawiny ale mnie jakoś to miasteczko nie
              pociąga.
              • bartii0 Re: Dylemat ciężki ale... (zgadzam sie) 12.06.08, 15:10
                chcesz mi powiedziec ze ciezarowka latwiej wjedziesz do centrum
                krakowa niz do krzeszowic? pozatym ludzie z krzeszowic pracuja czy
                studiuja takze w krakowie..
    • sekendlajf Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk 11.06.08, 23:13
      Rozjechać, rozjechać...zburzyc, zamurowac, zafajdać, cegły na cegle
      nie zostawiać...
      Wszak w tym kościele ślub brał sam Feliks Edmundowicz :D
      • Gość: Isaak Stern trzeba zniszczyć kościoły tych parchów katolików IP: *.autocom.pl 12.06.08, 20:26
        na kazdym skrzyzowaniu musi stać synagoga by parchy wiedziały kto ma
        pieniądze i rzadzi tym krajem.
    • Gość: Dorota Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki? IP: *.chello.pl 12.06.08, 06:15
      Chcę zwrócić uwagę,że nasyp kolejowy przy ulicy Blich z 1848r oraz
      most z 1863r obok Hali Grzegórzeckiej to także zabytki, a nieco
      dalej jest teren cmentarza żydowskiego przy ulicy Miodowej też z
      początku XIX wieku. Jakie tutaj zajmie stanowisko nasz Konserwator?
      • Gość: nikto Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.eth0.raptor-cl-zensol.lubman.net.pl 12.06.08, 07:40
        Swoją drogą, bardzo ciekawe, czy zamiast budowy nowych torów dałoby się
        wykorzystać łącznicę towarową Płaszów - Dąbie - Krowodrza (ta, która przebiega
        koło KSW). Nawet jeżeli nie można by tam puścić tych szynobusów (omija
        przystanek Zabłocie i niewygodny dojazd do Dw. Gł.) to myślę, że spokojnie
        mogłyby kursować tamtędy pociągi dalekobieżne między stacjami Płaszów a Kraków
        Główny.
    • Gość: Menel Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki? IP: *.crowley.pl 12.06.08, 08:23
      Coś mam przeczucie że dojdą do wniosku że da się zrobić nowe tory i
      zachować kościół. Ale... w trakci prac coś pójdzie nie tak, kościół
      się zawali i w ten sposób będzie dużo wolnego miejsca na torowisko.
      hehe
    • Gość: Sracz Jaki tam zabytek? IP: 78.133.192.* 12.06.08, 08:56
      Ludziom potrzebne są tory a nie jakieś tam zabytki.
    • Gość: greju Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.imir.agh.edu.pl 12.06.08, 09:37
      A może tak przesunąc kościół św. Mikołaja co jest technicznie
      możliwe?
      • Gość: mia Jasne, że taak, IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 17:01
        ale do tego jest potrzebny George Clooney i Brad Pitt.
    • Gość: luki Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: *.crowley.pl 12.06.08, 09:50
      Jestem zdecydownym zwolennikiem rozwoju komunikacji na terenie Krakowa. Dla
      mnie najważniejszy jest zrównoważony rozwój miasta. Powinno się zwracać uwagę
      na zabytki jak najbardziej, ale w każdym wypadku powinny być jakieś
      priorytety. Obecna sytuacja jest moim zdaniem na granicy paranoi: nie można
      nic ruszyć, bo zaraz zaczyna krzyczeć całą banda oszołomów, którzy za wszelką
      cenę chcą wetknąć kij w mrowisko. Opamiętajcie się ludzie i zacznijcie myśleć
      perspektywicznie, a nie przez pryzmat starego kościoła, czy innej rudery
      określonej mianem zabytku. Wyobraźcie sobie sytuację, że w waszej szafie wiszą
      stare ubrania (nie używane już powiedzmy 10 lat). Czy też twierdzicie, że to
      "zabytek"?? Jężeli uważacie że tak, to wam serdecznie wspołczuję. Ja natomiast
      wypierdzielam takie stare rzeczy do kosza lub oddaje PCK (moze komuś się
      przydadzą).
      Moim zdaniem są przynajmniej dwa sposoby na rozwiązanie sprawy "krzykaczy
      wprowadzających zamęt". 1. olać ich ;) 2. stopniowo wyprowadzać z centrum
      miasta wszelkie firmy i rozwijac na obrzeżach miast nowe centra
      biznesowe/kulturalne/handlowe itd. Wówczas cała ta szczekająca "śmietakna"
      zgnije wraz z zabytkami w centrum Krakowa.
      • Gość: Nahalny Re: Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: *.crowley.pl 12.06.08, 10:34
        > Wyobraźcie sobie sytuację, że w waszej szafie wiszą
        > stare ubrania (nie używane już powiedzmy 10 lat). Czy też
        > twierdzicie, że to"zabytek"?? Jężeli uważacie że tak, to wam
        > serdecznie wspołczuję. Ja natomiast
        > wypierdzielam takie stare rzeczy do kosza

        No to wyobraź sobie że wisi ci w szafie ubranie które ma kilkaset
        lat - też byś je wypierdzielił? Bo ja bym je sprzedał jakiemuś
        kolekcjonerowi - ale jaki kto ma rozum taki już ma. Niektórzy
        wypierdzielają a niektórzy potrafią zrobić z czegoś użytek.
      • Gość: Vvv Re: Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: *.zax.pl 12.06.08, 10:54
        zacznij czytac ksiazki
    • Gość: x Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: *.geod.agh.edu.pl 12.06.08, 10:07
      Latem 1978 roku (trzydzieści lat temu!) stałem na przystanku
      kolejowym Rotterdam-Zuidplein i czekałem na pociąg do Dordrechtu.
      Zwróciła moją uwagę wielka ilość pociągów przejeżdżających dwutorową
      w tym miejscu linią (były w tym expresy, jeszcze nie TGV, Amsterdam-
      Bruksela-Paryż). Pomierzyłem czasy - przez przystanek przejeżdżał
      średnio jeden pociąg osobowy lub towarowy (ale tych było b. mało,
      ruch towarowy był kierowany na obwodnicę) co 4.5 minuty, a więc co
      270 sekund! I wszystkie jechały punktualnie, niektóre z bardzo dużą
      prędkością. W 1978 roku nie było tam sterowania komputerowego,
      internetu etc., było za to starannie wykonane torowisko na bardzo
      grubej podbitce, przemyślany rozkład jazdy, wykwalifikowani i
      odpowiedzialni ludzie pracujący na kolei. Może by tak przyjrzeć się
      rozwiązaniom stosowanym 30 lat temu w Beneluxie, zanim napuści się
      Napieralskiego czy innego nawiedzonego fanatyka-psychola, by do
      żądania usuwania krzyży dopisał żądanie burzenia kościołów?
      I druga uwaga - nie ma w tych planach sprawnego połączenia
      kolejowego Balic z Krakowem. Mam na myśli coś na wzór rozwiązania
      zastosowanego w Kloten (lotnisko Zurichu, ale nie tylko tam!):
      stacja w podziemiach dworca lotniczego (3-4 tory, 3-4 perony),
      zatrzymują się na niej WSZYSTKIE pociągi relacji Kraków-Katowice,
      Kraków-Oświęcim (-> Bielsko, Bratysława), Kraków-Skawina (->
      Zakopane). Dwutorowa bezkolizyjna łącznica z Mydlnik, wyprowadzona z
      Balic na NW ku Rudawie czy Krzeszowicom, i na S do Skawiny. Zabrakło
      wyobraźni?
      • Gość: behemot Re: Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: 83.15.139.* 12.06.08, 10:59
        Latem 1978 roku (trzydzieści lat temu!) stałem na przystanku
        > kolejowym Rotterdam-Zuidplein i czekałem na pociąg do Dordrechtu.
        > Zwróciła moją uwagę wielka ilość pociągów przejeżdżających dwutorową
        > w tym miejscu linią

        Zasadnicze pytanie: czy były wśród tych pociągów także kolejki aglomeracyjne, zatrzymujące się także na przystankach miejskich?
        Właściwszym odniesieniem jest raczej Trójmiasto, gdzie SKM na najbardziej obciążonym odcinku porusza się po osobnej parze torów.
        Generalnie większośc dyskutantów tu uprawia radio-erewań w całej okazałości: kolej twierdzi, że ma kłopoty techniczne i budować chce estakadę, dyskutanci snują wizje burzenia kościoła. Wnoszę po tym, ze większość w okolicy nie była, ani nawet nie zadała sobie trudu sprawdenia w ogólnodostępnych serwisach z ortofotomapami...
        • Gość: x Re: Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: *.geod.agh.edu.pl 13.06.08, 14:29
          Odpowiadam na pytanie:
          "Zasadnicze pytanie: czy były wśród tych pociągów także kolejki
          aglomeracyjne, zatrzymujące się także na przystankach miejskich?"
          - Oczywiście że były. Cała Holandia jest właściwie jedną wielką
          aglomeracją, a rozkład jazdy pociągów, jaki pamiętam z tamtych
          czasów, wyglądał tak: była to po prostu schematyczna mapka sieci
          kolejowej. Najgrubsze kreski stanowiły mniej więcej 1/3 połączeń, a
          objaśnienie mówiło, że po tych liniach pociągi osobowe jeżdżą nie
          rzadziej niż co 15 minut, nieco cieńsza kreska mówiła - że co 20
          minut itd., aż do cienkich przerywanych linii gdzieś na NE krańcach,
          za Groningen, gdzie "za względu na niską frekwencję pociągi kursują
          nie rzadziej niż raz na dwie godziny". Oczywiście wszystkie pociągi
          były ze sobą skomunikowane i nie było takich skandalicznych sytuacji
          jak na PKP, gdzie pasażer przyjeżdżający zgodnie z rozkładem jazdy
          do stacji przesiadkowej dowiaduje się, że pociąg kontynuujący
          kierunek odjechał, też zgodnie z rozkładem jazdy, kilka minut temu,
          a następny za 3 godziny (swego czasu nagminne na linii Kraków-
          Kielce, stacja przesiadkowa Sędziszów. Nie wiem jak tam jest teraz,
          bo po kilku latach takich doświadczeń po prostu olałem PKP i jeżdżę
          busami) ...
    • Gość: m_q PKP samo jest zabytkiem komuny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:02
      ... i jego miejsce jest w muzeum PRL...
    • Gość: repacz Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:19
      A mnie się wydaje, że nic z tych dodatkowych torów nie będzie. Skoro
      ma to, choćby nawet tylko teoretycznie, zagrozić interesowi
      Kościoła, to nikt nie jest w naszym kraju nic z tym zrobić.
      Pamiętacie skrzyżowanie 29-tej z Lublańska? Tam
      Siostrzyczki miałyby oddać - nie za darmo - parę metrów swojego
      ogrodu. I co? Koryto rzeki trzeba było przenosić, a Kościółek nie
      popuścił. Jeszcze im mur z klinkieru trzeba było wystawić. Ale jak
      można wycyganić jakiś fajny kawałek gruntu, (np. ostatnio dawna
      strzelnica przy Kapelance) to się od razu śięto..e rączki
      wyciągają...
    • Gość: Lady Veljanova Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:36
      Zabytki to jeden problem, ale co z mieszkańcami ulic
      Radziwiłłowskiej i Blich? Moja rodzina mieszka w tej okolicy od
      kilku pokoleń. Nie zamierzamy się wyprowadzać, a nawet jakbyśmy
      chcieli, to na razie nie mamy gdzie. Żeby zrealizować tę inwestycję
      PKP musiałaby wywłaszczyć osoby będące w takiej sytuacji, jak ja.
      Pytanie: co otrzymalibyśmy w zamian za nasze piękne mieszkania w
      wiekowych kamienicach? Wagon stojący na bocznicy?
      • Gość: obarex Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.range86-144.btcentralplus.com 12.06.08, 13:26
        przepraszam, ale g....zik mnie obchodzi twoje,Lady przywiazanie do
        Radziwillowskiej. Ty i wiele innych szczesliwcow z centrum miasta musza sie
        szybko nauczyc, ze mieszkanie w tym miejscu (jak i w centrum kazdego zywego
        miasta) to nie tylko przyjemnosc, ale i wysokie koszty. Trzeba bedzie wazyc
        priorytety...
        • Gość: kibic Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.n4u.airbites.pl 12.06.08, 15:34
          Jeszcze nie wiadomo co i jak a już fala krytyki.W tej papalandii sami malkontenci?
        • Gość: Lady Veljanova Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 15:41
          W takim razie dlaczego mnie miałby obchodzić los mieszkańców
          przedmieść? Koszty ponoszę cały czas, utrzymanie lokalu bardzo dużo
          kosztuje, jednak nienarzekam. Nie zamierzam wynosić się na
          przedmieście. Cytując klasyka polskiego serialu: "Jak ktoś całe
          życie w mieście mieszkał, to się do wiochy nigdy nie przyzwyczai".
          • Gość: behemot Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: 83.15.139.* 12.06.08, 16:36
            W takim razie dlaczego mnie miałby obchodzić los mieszkańców
            > przedmieść?

            Kontynuując ten, jakże światły, tok myślenia, dlaczego właściciela gruntu czyli PKP miałby obchodzić twoj los?
    • Gość: LO prowokacyjny tytuł.... IP: 149.156.57.* 12.06.08, 12:09
      No nie nie zniszczą ...nie przeginajmy nawet z takimi prowokacjami... choć jeśli można wynająć Dolinkę dużej firmie to można i zburzyć pół starego Krakowa żeby jakiś pociążek mógł wozić ludzi z imprez w Krakowie do Skawiny.
      Będzie gitesik ładny przeszklony szynobusik - i angole się ucieszą bo pewnie dowiezie ich do jakiegoś fajnego domu uciech na obrzeżach miasta...gitesik, a kościół stary...e co tam...po co on komu...
      ..............................................
      Projektanci myśleć i wymyślić - w miastach takich jak Kraków trudno o jakieś szablonowe = tanie i proste rozwiązanie -> trzeba sobie wypisać priorytety i pomyśleć, a że drożej będzie trudno.
      • Gość: prawdaaaa komunikacja zbiorowa IP: *.ists.pl 12.06.08, 12:19

        fajnie, komunikacja zbiorowa w Krakowie jest jedna z najgorzej
        zorganizowanych jakie widzialem. Kazdy jezdzi autem w Krakowie. Za
        rok do Wieliczki bedzie sie jechalo 1,5h a korki beda nawet o
        polnocy. Taka jest przyszlosc miasta bez transportu publicznego.
        Pierwszy zbiorowy kryzys przedwiduje jak tzw szybki (tylko z nazwy)
        tramwaj zablokuje wszystkie skrzyzowania w miescie jak go uruchomia.
        Oj bedzie sie dzialo! Na szczescie mam taka prace ze nie musze
        jedzic po miescie. Pracuje w domu. Innym wspolczuje.
    • mkaczka Może wzorem Berlina? 12.06.08, 12:16
      Po pierwsze ten ksiądz zwyczajnie kłamie - kościół stoi ponad 100m od toru,
      wystarczy przejść się i zobaczyć albo chociaż kliknąć google maps. Do samych
      torów przylega być może działka kościoła na której aktualnie jest parking. Nie
      rozumiem, czemu dziennikarz daje sobie wciskać taki kit.

      A masywny ziemny nasyp w środku miasta to zaiste marnowanie przestrzeni
      miejskiej. Zajumuje trzykrotnie więcej miejsca niż same tory, gdyby puścić je po
      estakadzie. W Berlinie taka czteretorowa linia wiedzie przez środek miasta, w
      podbudówce-arkadach są sklepy. knajpy, nawet teatr, może i kiedyś Kraków wpadnie
      na ten pomysł.
      • Gość: behemot Re: Brawo! IP: 83.15.139.* 12.06.08, 12:35
        Miło, że w końcu pojawił się rozsądny tekst. Szkoda natomiast, że gazeta, ponoć opiniotwórcza idiotycznym artykułem nastawia mieszkańców przeciwko potrzebnej i korzystnej także dla dzielnic przez które przebiegają tory (dla samego kościoła zresztą też) inwestycji. Zamiast zająć się tym co istotne - czyli kwestią rozsądnego zagospodarowania uwolnionych od kolejowej hałdy terenów.
      • m.eus Re: Może wzorem Berlina? 12.06.08, 12:57
        Szanowny internauto.Kościół o którym mówisz to bazylika Najśw.Serca
        Pana Jezusa-ojców Jezuitów ,(rzeczywiście stoi kilkadziesiąt metrów
        od torów-sprawdź na Google Earth)i wcale nie przszkadza planowanej
        budowie. Ty mylisz go z kościłem św Mikołaja,który jest po drugiej
        stronie torów o którym jest mowa. Zwyczajnie nie znasz Krakowa.
      • Gość: obarex Re: Może wzorem Berlina? IP: *.range86-144.btcentralplus.com 12.06.08, 13:07
        nareszcie jakis rozsadny post.
        Wiem jednak, ze usuwanie (obnizanie)nasypu to droga bardzo zabawa. No i moze sie
        okazac, ze k...a nasyp to zabytek! Nie mowiac juz o wiaduktach, ktore stana sie
        zbedne!
        Ach, Krakowie, Krakowie... rozum z ciebie wywialo chyba wraz z Austriakami...
      • Gość: lms Re: Może wzorem Berlina? IP: *.um.krakow.pl 12.06.08, 14:41
        Dziewczę drogie. Nie wiesz, o czym piszesz. Zamiast zarzucać księdzu
        kłamstwo, lepiej przespaceruj się ul. Kopernika (zbyt długo
        przesiadujesz przed kompem). Idąc od Domu Turysty, przed wiaduktem
        po prawej stronie znajdziesz rzeczony kościół. Zapewniam Cię, że
        jest on odległy od torów o kilka metrów, a nie, jak piszesz, o 100.
        W podanej przez Ciebie odległości od torów mieści się jeszcze nie
        kościół, ale bazylika (po lewej, za wiaduktem).
        • Gość: behemot Re: Może wzorem Berlina? IP: 83.15.139.* 12.06.08, 14:58
          Od torów czy od nasypu? Od torów raczej kilkanasci niz kilka, ze spora rezerwą także po drugiej stronie. Generalnie podstawa nasypu jest trzy razy szersza niż tory, a wiadukt Talowskiego mieści jeszcze 2 pary (koniec rozjazdów dworca).
          Moze i pomyliła kościoły (a moze ma złą percepcje przestrzeni...), ale spacer tamten rejon jakże "urokliwy" dzięki kilkumetrowemu wałowi z rozsypującym się murem oporowym przydałby się wielu dyskutującym tu i straszącym burzeniem kościoła.
          Natomiast urzędnicy miejscy (wnoszę po IP) powinni raczej wspólnie z PKP ustalić koncepcje całości, by nie zafundować kolejnej uroczej konstrukcji podobnej do cud-piekności estakady na Wita Stwosza.
          • Gość: lms Re: Może wzorem Berlina? IP: *.um.krakow.pl 12.06.08, 15:18
            Od kościoła do muru (który, jak sądzę, jest podstawą nasypu) mamy
            ok. 4m, do górnej granicy nasypu ok. 8m, do osi zachodniego toru ok.
            11m. Sam oceń, czy bliżej tych wartości jest moja odpowiedź, czy
            mkaczki. Miary wziąłem z mapy zasadniczej 1:500 - niestety,
            nieprędko będę mógł tam pójść na spacer. Co do IP: niestety, a może
            i "stety", nie pracuję w UMK.
      • Gość: m_q Jakie 100 metrów? Jakie kłamie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 16:16
        > Po pierwsze ten ksiądz zwyczajnie kłamie - kościół stoi ponad 100m
        > od toru,wystarczy przejść się i zobaczyć albo chociaż kliknąć
        > google maps.

        Pozajączkowało Ci się - to jest 100 metrów?
        img382.imageshack.us/img382/6058/mikolajqc5.jpg
        W takim razie kościół św. Mikołaja ma długość pół kilometra...

        Może znasz Berlin, ale Kraków to chyba tylko z pocztówek...
      • Gość: tomenek Re: Może wzorem Berlina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 17:23
        Po pierwsze... napisz proszę, gdzie tam się wypowiada: ksiądz? ;) Bo ja widzę ewidentnie, że jest mowa o kancelarii parafialnej... ;)
        Oj bardzo ty nie lubisz kleru i wszędzie widzisz ich macki...

        Po drugie zbłaźniłaś się... I to bardzo. Kościół św. Mikołaja stoi zaraz koło nasypu... I o czym mało kto wie... już raz był przesuwany właśnie wtedy jak budowali ten nasyp... Pewnie mylisz ten kościół z bazyliką NSPJ oo. Jezuitów...
      • Gość: mleko Re: Może wzorem Berlina? IP: *.chello.pl 12.06.08, 20:19
        nie wiem stary czy o tym samym kościele mówisz...
      • lukpecyn Re: Może wzorem Berlina? 13.06.08, 11:54
        Po pierwsze ten mkaczka zwyczajnie kłamie - kościół stoi kilka metrów od toru wystarczy przejść się i zobaczyć albo chociaż kliknąć google maps. I na jedno ani drugie mkaczka niestety jest chyba za leniwy, a to przecież takie proste:
        http://mapy.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=krak%C3%B3w+ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82+%C5%9Bw.Miko%C5%82aja&ie=UTF8&ei=N0JSSK6DIp3G2gLEl9TDCw&cd=4&cid=50060975,19947186,3794562629197312033&li=lmd&t=k&ll=50.061692,19.948457&spn=0.002335,0.006652&z=17&iwloc=A
      • Gość: x Re: Może wzorem Berlina? IP: *.geod.agh.edu.pl 13.06.08, 14:32
        Do "mkaczki" (czyżby fan kaczora Donalda T.?). Pomyliłeś koteczku
        kościoły, między nasypem kolejowym a ścianą kościoła Św. Mikołaja
        jest tylko wąskie przejście.
    • Gość: da A ile osób dziennie przyjeżdża z Wieliczki IP: 195.150.68.* 12.06.08, 12:25
      do Krakowa, że się tak nieśmiało zapytam?
    • Gość: konsultant A może puścic pociągi pasażerskie przez Dąbie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 12:58
      W PKP komuna trwa nadal, sposób myślenia typowy dla budowniczych bunkrów w
      Albanii. Zniszczyć zabytkowy wiadukt, poszerzyć tory i puścić przez zabytkowe
      centrum więcej pociągów - niech się kamienice walą.
      Nie lepiej wykorzystać alternatywną linię np. przez Dąbie do Płaszowa i dalej?
      Przystanek pod Halą targową? To czysty absurd, po co? Przecież 500 m dalej
      jest już dworzec. Może zanim wyda się kasę lepiej coś sensownego zaplanować. A
      może z podziemnego dworca pociągi mogłyby jechać tunelem aż za Wisłę i tam
      dopiero wyjeżdżać na powierzchnię.
      • Gość: behemot Re: A może puścic pociągi pasażerskie przez Dąbie IP: 83.15.139.* 12.06.08, 13:08
        Przystanek pod Halą targową? To czysty absurd, po co? Przecież 500 m dalej
        > jest już dworzec. Może zanim wyda się kasę lepiej coś sensownego zaplanować. A
        > może z podziemnego dworca pociągi mogłyby jechać tunelem aż za Wisłę i tam
        > dopiero wyjeżdżać na powierzchnię.

        Właśnie, zanim coś napiszesz zastanów się.
        Po pierwsze: podziemna jest hala dworca a nie perony, zaproponuj sensowne rozwiązanie by to odwrócić. Najlepiej tańsze od estakady
        Po drugie - odsyłam do Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Krakowa - moze rozjaśnic ci parę kwestii, w tym skąd wziął się przystanek pod Halą
        Po trzecie - w wielu zabytkowych miastach tory kolejowe idą przez centrum, a wykorzystywanie alternatywnej linii ma jedną zasadniczą wadę: ta linia pomija Dworzec Główny na najważniejszych relacjach. No chyba, że chcesz wyburzać kawał zabytkowego centrum pod budowę łącznicy.
        Po czwarte - mamy XXI wiek i takie rzeczy jak wiadukt kolejowy mozna zrobić dobrze i zgodnie z wytycznymi konserwatora, poprawiając wręcz standard ochrony zabytków względem istniejącego stanu
      • Gość: Lady Veljanova Re: A może puścic pociągi pasażerskie przez Dąbie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 13:10
        Dobry pomysł. Jak mniemam, obecnie z tej linii korzytają tylko
        pociągi towarowe. Z pewnością trzeba by było ją zmodernizować, ale
        to znacznie lepsze wyjście, niż niszczyć zabytkowe centrum miasta.
        Poza tym tam chyba nikogo nie trzeba będzie wywłaszczać.
        Wierzę w to, że naszym miastem rządzą ludzie szlachetni i mądrzy,
        którzy do opracowania projektu modernizacji linii kolejowej
        zatrudnią profesjonalistów, a sami dwa razy zastanowią się, zanim
        jakikolwiek projekt przyjmą.

        "Gazeta" zapewne chciała wzbudzić w czytelnikach emocje i, jak
        widac, udało jej się to. Przyznam, że po lekturze tego artykułu we
        mnie aż się zagotowało :).
        • Gość: obarex Re: A może puścic pociągi pasażerskie przez Dąbie IP: *.range86-144.btcentralplus.com 12.06.08, 13:19
          Oj, szanowni "obroncy zabytkow" (cudzyslow zamierzony), zyjemy jak by sie wam to
          nie podobalo, dzis a nie w "zabytkowej" przeszlosci. Dziedzictwo kulturowe
          chronmy, ale o rozwoju i WYGODZIE nie zapominajmy.
          XXI-wieczna estakada PRZEZ CENTRUM miasta to najlepsze (chyba) rozwiazanie. Ot,
          o to chodzi, droga Lady, zeby transport publiczny BYL w centrum, a nie gdzie na
          jego obrzezach!
      • Gość: Hehe Re:do Konsultant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 14:16
        Nie chciał bym być demagogiczny, ale skoro uważasz, że 500 metrów do
        zbyt mało, żeby tworzyć nowy przystanek pod Halą, to jak
        wytłumaczysz, że przystanki tramwajowe są usytuowane czesto nawet
        bliżej od siebie? No przecież to chodzi o to, żeby ta linia kolejowa
        odciążyła istniejącą komunikacje w centrum. A nie, żeby zatrzymywały
        się tam ekspresy Warszawa - Zakopane. Obrońcom przyrody w postaci
        nasypów, to ja proponuję najpierw wycieczkę wzdłuż nich... Ekologia
        w czystej postaci, na prawdę!
        • miluszka tory koło koscioła 12.06.08, 15:23
          Problem nie tylko w kościele, ale i w licznych budynkach z przełomu
          XIx i XX wieku, które stoją wzdłuż torow. Mieszkaja tam setki
          rodzin, które są właścicielami budynków albo lokatorami. Budynki
          już są w zlym stanie, bo tory budowano wtedy jak już stały, co im
          mocno zaszkodziło. Estakada wejdzie w okna mieszkańcom ulic:
          Blich, Morstzynowska, Halicka itp. Kamienice popękają, więc do
          kosztów budowy estakady trzeba będzie dodać koszt zapewnienia
          mieszkań albo odszkodowań . Wystarczy pieniedzy na wszystko?
          • Gość: Lady Veljanova Re: tory koło koscioła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 16:04
            Widzę, że nie jestem jedyną osobą, która porusza tę kwestię :).
            Bardzo mnie to cieszy.
          • Gość: behemot Re: tory koło koscioła IP: 83.15.139.* 12.06.08, 16:38
            Po pierwsze-tory były wcześniej.
            Po drugie, po co powtarzasz wyssane z palca informacje?
            • Gość: miluszka Re: tory koło koscioła-dla behemota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 23:04
              Behemocie, to chyba twój pomysł z tą kolejką aglomeracyjną? Tory powstawały
              poźniej niż niektóre kamienice . Sama pamiętam opowiadania mojej babci o tym,
              jak to po wybudowaniu nasypów kamienica zaczęła pękać.
              Ale to historia, a ważniejsze jest to, że teraz w kamienicach koło torów mieszka
              mnóstwo ludzi. Wiele z tych kamienic jest w bardzo złym stanie ( to nie żadne
              legedy,znam to z autopsji), grunt tam jest grząski, poziom wód gruntowych jest
              bardzo wysoki. Wszelkie prace budowlane zakrojone na wielką skale załatwią te
              kamienice na amen. A jak pociąg stanie na semaforze, to ludzie z pociągu i z
              kamienic będą sobie mogli podawać ręce przez okna.
        • Gość: konsultant Re:do Konsultant IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 18:41
          No zgadzam się, masz rację. Brudne są nasypy, mało ekologiczne, ale mimo
          wszystko wiosną i latem rośnie na nich mnóstwo zieleni i wyglądają wtedy
          pięknie. Co do brudu - no cóż rzeczywiście PKP nie dba o swoje włości. Nic a nic.
    • Gość: hobbysta Wszystko da się pogodzić! IP: *.ch.uj.edu.pl 12.06.08, 15:19
      Witajcie!!
      Ze zdiwieniem czytam artykulł, w którym przedstawiciel
      PKP PLK opowiada o tak ambitnych planach. Przecież obecnie
      stan istniejących torowisk woła o pomstę, o oni tutaj chcą
      wkładać kasę w futurystyczne inwestycje.
      Przecież budowa drugiej pary torów z Głownego do Płaszowa
      oznaczałaby konieczność budowy drugiego mostu przez Wisłę!!
      Ktoa da na to pieniądze?
      Uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie czterotorowej
      stacji w miejscu obecnego przystanku Kraków Zabłocie. Zaraz
      za mostem, po południowej stronie Wisły, byłyby już rozjazdy i
      dalej do Płaszowa ruch lokalny i dalekobieżny byłby już
      rozseparowany, linia byłaby wielotorowa. Ponadto wtedy z nowej
      stacji Zabłocie możnaby wyprowadzić łącznicę, czyli bezkolizyjny
      tor poprowadzony na estakadzie, dochodzący do linii w kierunku
      Skawiny bez konieczności wjeżdżania do Płaszowa i czasochłonnej
      zmiany kierunku jazdy pociągu. Dzisiaj liczy się czas, a dzięki
      takiemu rozwiązaniu linie aglomeracyjne moga stać sie konkurencyjne
      wzgledem transpotru samochodowego. A zabytków sie nie ruszy,
      na odcinku Głowny - Zabłocie dwa tory wystarczą!!
      • Gość: behemot Re: Wszystko da się pogodzić! IP: 83.15.139.* 12.06.08, 16:44
        > Uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie czterotorowej
        > stacji w miejscu obecnego przystanku Kraków Zabłocie. Zaraz
        > za mostem, po południowej stronie Wisły, byłyby już rozjazdy i
        > dalej do Płaszowa ruch lokalny i dalekobieżny byłby już
        > rozseparowany, linia byłaby wielotorowa.

        A w jakisposób poprawiłoby to cokolwiek? To co proponujesz to klasyczne wyrzucanie pieniędzy w błoto. Po co separowac ruch pd Zabłocia do Płaszowa, skoro, szczególnie po budowie postulowanej przez ciebie łącznicy będzie mniejszy?
        Poza tym masz racje - liczy się czas, a stojące na stacjach szynobusy przepuszczające ekspresy czas będą po prostu tracić.
        • Gość: hobbysta Re: Wszystko da się pogodzić! IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 21:16
          Witajcie!
          > Po co separowac ruch pd Zabłocia do Płaszowa, skoro
          > szczególnie po budowie postulowanej przez ciebie
          > łącznicy będzie mniejszy?

          W sumie tutaj masz rację. Ale podtrzymuję swoje zdanie, że
          łącznica w kierunku Skawiny i Zakopanego przyniesie wiecej
          korzyści niż druga para torów miedzy Głównym a Płaszowem.
          Ale jednak istnienie łącznicy, zapewne jednotorowej i tak
          pewnie wymusi budowę choćby jednego dodatkowego toru z
          peronem w Zabłociu, aby w przypadku chwilowego zajęcia
          łącznicy nie blokować głównego kierunku na Płaszów.

          W wielu krajach europejskich linie dwutorowe rzeczywiście
          są znacznie bardziej obciążone ruchem i zresztą na tak krótkim
          odcinku jak Głowny - Płaszów nie jest konieczne rozwijanie
          przez ekspresy 160 km/h. Wiekszym problemem przy zakładanym
          zwiększeniu liczby pociągów aglomeracyjnych i zwiększeniu
          prędkości ekspresów będą wlokące się pociągi towarowe.
          Na najbardziej obciążonym kierunku wschód - zachód od
          Mydlnik do Bieżanowa ruch towarowy jest prowadzony liniami
          obwodowymi, między innymi wspomnianą w tym wątku linią przez
          Olszę i Dąbie. Może efektywniej byłoby wydać pieniądze na
          dodatkowe tory dla ruchu towarowego np od Bieżanowa (Gaju) na
          wschód do Podłęża?

    • Gość: mia A co na to gmina żydowska ? IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 16:54
      Heh, estakada nad cmentarzem. Już to widzę.
    • Gość: borow4 tych kosciolow to i tak jest nadmiar IP: *.ifpan.edu.pl 12.06.08, 16:57
      b
      • Gość: 1spag Re: tych kosciolow to i tak jest nadmiar IP: 93.96.55.* 12.06.08, 19:06
        temu co sie nabija z estakady nad cmentarzem male przypomnienie ze cmentarz
        mozna przeniesc, przeciez jak zatopiono pod zbiornik dobczycki i inne tez rozne
        wsie to tam byly przeciez cmentarze, gdzies je przeniesiono albo po prostu
        zalano. co do kosciola sw. mikolaja to przeciez tez mozna go przeniesc a na
        miejscu zostawic tablice ze tutaj miescil sie taki a taki kosciol zostal
        rozebrany i z powrotem zlozony gdzies tam (np. w okolicy Lagiewnik), mimo iz
        jest to zabytek to raczej nie jest on tym ktory przyciaga turystow do Krakowa a
        takie przenosiny podejrzewam przyniosly by nawet wieksze nim zainteresowanie.
        • Gość: mia Re: tych kosciolow to i tak jest nadmiar IP: *.ghnet.pl 12.06.08, 21:13
          To ja poproszę o przeniesienie mojej kamienicy na Błonia.
    • Gość: Rita Zniszczą zabytek, aby zbudować nowe tory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 19:21
      Tam każda kamienica jest zabytkiem, wystarczy się przyglądnąć dokładnie. Nie
      burzyć proszę.
    • pkar70 Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki? 12.06.08, 20:55
      a) lacznica pozwalajaca ominac Krakow-Plaszow w relacji Krakow-
      Glowny - Zakopane jest w planach. Niedawno PLK oglosila przetarg na
      studium wykonalnosci.

      Cytujac Wieloletni Plan Inwestycyjny, zadanie S-0.7:
      Budowa w ramach przedsięwzięcia łącznicy kolejowej Zabłocie -
      Krzemionki o długości ok. 0,8 km, w tym estakady o długości ok. 0,5
      km i przystanków osobowych Kraków Podgórze i Hala Targowa oraz
      przebudowa: urządzeń sterowania ruchem kolejowym w stacjach Kraków
      Główny, Kraków Płaszów i Kraków Bonarka, urządzeń sterowania ruchem
      kolejowym na szlaku Kraków Główny - Kraków Płaszów i układu torowego
      stacji Kraków Bonarka i stacji Kraków Płaszów.

      Przygotowanie inwestycji ma sie zakonczyc w przyszlym roku.

      b) mozna zmniejszyc odcinki chronione semaforem - zmniejszamy
      dlugosc takiego odcinka 2x (czyli dajemy semafory 2x gesciej) i
      miesci sie nam na torze 2x wiecej pociagow.
      Dlugosc odcinka mozna wyliczyc, znajac (badz ustalajac) maksymalna
      dlugosc skladu, jego mase, szybkosc, skutecznosc hamulcow.
    • Gość: jolka Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 01:05
      Jak czytam te wszystkie wypowiedzi malkontentów to mam propozycję: PKP niech
      odda te 55 mln euro. Niech wszystko zostanie po staremu bo się nie da!
    • Gość: Sracz Precz z zabytkami! IP: 78.133.192.* 13.06.08, 10:23
      Wszechobecnej ekspansji zabytków mówimy stop!
      • Gość: kotka Re: Precz z zabytkami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 14:30
        zabytki zabytkami. A widzicie PKP , które placi odszkodowania
        ludziom z pękających 100 kamienic?
        • Gość: vvv proponuje zburzyc domek żmudy IP: *.betanet.pl 13.06.08, 22:19
    • Gość: michzio Re: Czy pociągi muszą rozjechać krakowskie zabytk IP: *.244.156.185.ip4.tnp.pl 14.06.08, 21:22
      a może zrobić coś bardziej nietypowego a zarazem pożytecznego zamiast coś burzyć upychac może tak lepiej rozwiązać problem od płaszowa do głównego w ten sposób że po przejechaniu wisły pociąg wjeżdża pod ziemię i jedzie sobie koło wawelu grodzkiej w stronę agh placu inwalidów, pod Bagatelą i wjeżdża jakoś pod galerię (dworzec krakowski umożliwiając łatwą przesiadkę na ten szybki tramwaj co ma tam być a potem jedzie, od placu inwalidów można tory w strone łobzowa jeszcze puścić i na krzeszowice a te od bagateli jakoś w stronę batowic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka