Dodaj do ulubionych

James D. Watson - jak dostać Nobla

IP: *.anonymouse.org 02.07.08, 15:22
Widziałam, jak to wyglądało.
Wykładowcy powchodzili, a studenci i ludzie "z miasta" byli bezceremonialnie
wypychani przez strażników ze służby porządkowej UJ, którzy jeszcze chwilowo
wezwali posiłki w postaci pana portiera z dołu... odpowiednio barczystego i o
odpowiednio zakazanej gębie.
Po godzinie wielu ludzi wyszło... ale nowych nie wpuszczali - takie mieli
polecenie.
W sali Tischnera zmieściliby się wszyscy, podobnie na Ingardena na chemii.
W Maximum połowa auli pozostałaby wolna - i chyba Uczelni chodziło głownie o
to, by tę przestrzeń zaoszczędzić.
Taka i hierarchia wartości akademickich.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka