Dodaj do ulubionych

Rowerzyści giną na drogach

IP: *.autocom.pl 10.08.08, 22:34
Ciekaw jestem, kiedy Zarzad Dróg poprawi światła pod Bagatelą. Auta ruszające
od strony Basztowej w Podwale notorycznie nie zdążają i wpadają na rowerzystów
i pieszych wchodzących na zielonym między Bagatelą a Szewską.
Obserwuj wątek
    • Gość: brzuchacz@pl Rowerzyści giną na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 05:27
      Kiedy w Krakowie zostanie ukończona trasa rowerowa do Tyńca ? Cud, że jeszcze
      nikt nie zginął na u. Tynieckiej !
    • Gość: grzegorz "Rowerzyści byli sprawcami ponad połowy wszystkich IP: *.gprs.plus.pl 11.08.08, 05:53
      "Rowerzyści byli sprawcami ponad połowy wszystkich wypadków." no pogratulowac
      autorowi precyzji wypowiedzi i obiektywizmu! (rowerzysci stanowia pewnie mniej
      niz 1% uczestnikow ruchu - dzieki autorowi ciagle nie wiemy ile...). Poza tym
      - coscie sie tak uczepili tego ronda Grunwaldzkiego? Ile tam bylo wpadkow?
      • zaholec Re: "Rowerzyści byli sprawcami ponad połowy wszys 11.08.08, 07:14
        Gość portalu: grzegorz napisał(a):

        > "Rowerzyści byli sprawcami ponad połowy wszystkich wypadków." no
        pogratulowac autorowi precyzji wypowiedzi i obiektywizmu!
        (rowerzysci stanowia pewnie mniej niz 1% uczestnikow ruchu - dzieki
        autorowi ciagle nie wiemy ile...).



        Gratuluję nieumiejętności czytania ze zrozumieniem.....
        • Gość: grzegorz Re: "Rowerzyści byli sprawcami ponad połowy wszys IP: 151.193.220.* 11.08.08, 08:28
          A, to przepraszam. Rozumiem, ze bezsensownie wytknalem niezrozumialosc czegos
          oczywiscie zrozumialego. Chodzilo mi o to, by zwrocic uwage na zdanie tak latwe
          do wyjecia z kontekstu :P
          • zaholec Re: "Rowerzyści byli sprawcami ponad połowy wszys 11.08.08, 13:41
            Tak się kończy wyciąganie zdań z kontekstu :)


            pozdrawiam serdecznie, gratuluję zdrowego poczucia humoru i życzę
            miłego dnia

            Żaholec
      • Gość: marcin ha Grunwaldzkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 13:20
        Czołem,

        Rondo Grunwaldzkie w latach 1999-2003 bylo jednym z dwóch najbardziej
        niebezpiecznych dla rowerzystów skrzyżowań w Krakowie (ex aequo z rondem
        Grzegórzeckim). I to POMIMO sygnalizacji świetlnej i dróg rowerowych (co jest b.
        poważnym zarzutem).

        Zdarzyło się tam osiem wypadków (wypadków, nie kolizji, czyli krew i karetka a
        nie tylko siniaki i pogięte koła).

        Te dane pochodzą z opracowania Zarządu Dróg i Komunikacji z 2004 roku (autor:
        pan Tadeusz Żelazny) na podstawie fiszek wypadków z policji. Późniejszych danych
        już niestety nie mam - ale widzę co tam się dzieje.

        Notabene już w 2004 roku w tym opracowaniu ZDiT był zawarty następujący wniosek:

        "12. W przypadku utrzymywania się zaobserwowanych w 2003 roku zagrożeń na
        Rondzie Grzegórzeckim i Rondzie Grunwaldzkim należy rozważyć zlikwidowanie
        strzałek dopuszczających warunkowo ruch na kolizję ze ścieżką rowerową."

        I jak to w przypadku takich opracowań bywa, nikt niczego nie rozważył, jest jak
        było, zielone strzałki dalej działają a kierowcy jeżdżą jak jeździli.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
    • Gość: Paweł(ek) Re: Rowerzyści giną na drogach IP: *.unregistered.net.exatel.pl 11.08.08, 08:12
      Myślę, że przydałaby się tam mała masakra, jak jakoś rozpędzony kierowca rozwali
      tak od 10 osób w górę to może wreszcie ZAUWAŻĄ ten problem. Nie rozumiem jak w
      cywilizowanym kraju może istnieć taka sygnalizacja, przy której zawsze,
      podkreślam ZAWSZE gdy się znajduję, dochodzi o sytuacji, w której kierowca musi
      hamować z piskiem opon bo ludzi już są w 1/3 przejścia a on właśnie dojeżdża -
      taka sytuacji jest tam już od wielu lat.

      Druga sprawa to nadmierne rozdmuchiwanie idei Miasta dla Rowerów....
      wystarczyłoby TROCHĘ zdrowego rozsądku po stronie: kierowców, pieszych,
      rowerzystów..... co mam się rzucać i pienić na światła na Grunwaldzkim i zielone
      strzałki - wystarczy że dojeżdżając do przejścia, zwolnię ew. się zatrzymam i
      zobaczę czy nie nadjeżdża samochód... jaki macie problem z Karmelicką ?????
      jeżdżę tamtędy od wieków i wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, poza tym jak
      się komuś nie podoba Karmelicka, to jadąc do centrum może skręcić w Pomorską i
      pojechać sobie Łobzowską, wrócić można Krowoderską... itd.
      • tomeyk Re: Rowerzyści giną na drogach 11.08.08, 08:57
        > Druga sprawa to nadmierne rozdmuchiwanie idei Miasta dla
        Rowerów....
        > wystarczyłoby TROCHĘ zdrowego rozsądku po stronie: kierowców,
        pieszych, rowerzystów..... co mam się rzucać i pienić na światła na
        Grunwaldzkim i zielone strzałki - wystarczy że dojeżdżając do
        przejścia, zwolnię ew. się zatrzymam i zobaczę czy nie nadjeżdża
        samochód...

        Jak samochodem dojeżdżasz na skrzyżowanie i masz zielone światło to
        też się zatrzymujesz i rozglądasz czy coś z boku nie nadjeżdża na
        czerwonym?
        Myśl trochę.
        • Gość: Paweł(ek) Re: Rowerzyści giną na drogach IP: *.unregistered.net.exatel.pl 11.08.08, 12:27
          Jak jadę na zielonym świetle to nie,
          natomiast jak skręcam w prawo i pojawia się "Zielona strzałka" to patrzę czy
          jakiś oszołom nie wchodzi mi pod koła.
          Myślę.
          • tomeyk Re: Rowerzyści giną na drogach 11.08.08, 14:08
            > Jak jadę na zielonym świetle to nie,

            To dlaczego rowerzysta ma tak robić?

            > natomiast jak skręcam w prawo i pojawia się "Zielona strzałka" to
            patrzę czy
            > jakiś oszołom nie wchodzi mi pod koła.

            Aha, czyli pieszy lub rowerzysta, który wchodzi na zielonym na pasy
            to teraz wg Ciebie "oszołom"?

            > Myślę.

            Zacznij.
            • Gość: Paweł(ek) Re: Rowerzyści giną na drogach IP: *.zax.pl 11.08.08, 21:58
              Wiesz co, żal mi czasu na kontynuowanie z Tobą dyskusji i chwytanie mnie na
              słówka "oszołom", "pacjent", "homo sapiens", "pieszy", "piechur".... nazywaj nas
              sobie jakkolwiek chcesz. Chodzi o zasadę, to że świeci Tobie jako pieszemu
              zielone światło - WCALE nie oznacza, że nie wpierd..... się w Ciebie auto jadące
              50km/h. Przechodząc przez skrzyżowanie, rondo czy cokolwiek innego (jako
              pieszy), należy zachować daleko posuniętą ostrożność, jako rowerzysta (należy
              zejść z roweru) i zachować taką samą ostrożność jak pieszy. Aż tyle i Tylko tyle
              • Gość: ? Re: Rowerzyści giną na drogach IP: *.chello.pl 11.08.08, 22:09
                hmmmmm.....

                "zielona strzałka" o ile mi wiadomo

                pozwala na jazdę, ale po ZATRZYMANIU się i stwierdzeniu
                że nie ma na skrzyżowaniu innego uczestnika ruchu
                mającego swoje pełnoprawne "zielone światło"

                ciężko mi sobie wyobrazić jakiś zwykły pojazd który po zatrzymaniu
                i ruszeniu - na odcinku kilku metrów rozpędzi się do prędkości 50 km/h :-) i
                rozjedzie jakiegoś nieostrożnego oszołoma który nie
                zachował daleko posuniętej ostrożności....???? i odważył się
                bez tej daleko posuniętej ostrożności wejść na przejście dla
                pieszych z sygnalizacją na zielone światło :-)

                zakończ towarzyszu Piracie drogowy słuchać hadko...
    • Gość: Krakowiak47 Rowerzysta - święta krowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.08, 09:29
      Wina z pewnością jest po obu stronach, ale przykłady
      rowerzystów "ponad prawem" składają się na długą listę. Przytoczę
      tylko kilka przykładów:
      - skręcałem z Podzamcza w Straszewskiego (w prawo!). Gdy wjeżdżałem
      już w zakręt rowerzysta wyprzedził mnie po prawej stronie (jechał na
      wprost) i o włos przemknął mi przed zderzakiem!
      - ulica jednokierunkowa? Nie dla rowerzystów! ONI mogą jeździć w obu
      kierunkach. A jak w wąskiej ulicy nadzieją się na samochód? To
      przecież wina agresywnego kierowcy.
      - chodniki - jak sama nazwa wskazuje - służą do jeżdżenia na
      rowerach. Bo na jezdniach jest niebezpiecznie! A bezpieczeństwo
      pieszych? To przecież rowerzyści są szykanowani!
      - tak samo przejścia - niesłusznie nazywane przejściami dla
      pieszych. Nie trzeba dużej wyobraźni (tylko który rowerzysta ją ma),
      by zdać sobie sprawę, że kierowca zbliżając się do pustego przejścia
      z bezpieczną szybkością wyhamuje przed pieszym, który wtargnie na
      jezdnię, ale przed rowerzystą może nie zdążyć, bo ten szybciej od
      pieszego znajdzie się pośrodku ulicy!
      Kiedyś, by uzyskać "kartę rowerową", trzeba było zdać egzamin ze
      znajomości zasad ruchu drogowego. Dziś rowerzyści mają skłonności
      androgynne: w zależności od tego, co dla nich wygodniejsze, chcą
      uchodzić za uprzywilejowanych uczestników ruchu drogowego albo (nie
      zsiadając z roweru) - za pieszego. Może straż miejska (też na
      rowerach!) zacznie dyscyplinować rowerzystów i egzekwować
      przestrzeganie przez nich kodeksu drogowego?
      • Gość: marcin ha Re: Rowerzysta - święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 13:11
        Gość portalu: Krakowiak47 napisał(a):

        > Wina z pewnością jest po obu stronach, ale przykłady
        > rowerzystów "ponad prawem" składają się na długą listę. Przytoczę
        > tylko kilka przykładów:
        > - skręcałem z Podzamcza w Straszewskiego (w prawo!). Gdy wjeżdżałem
        > już w zakręt rowerzysta wyprzedził mnie po prawej stronie (jechał > na wprost)
        i o włos przemknął mi przed zderzakiem!

        Przykro to pisać, ale nawet nie znasz przepisów. To byłaby w stu procentach
        Twoja wina. Zajechałeś mu drogę i usiłowałeś wymusić pierwszeństwo. I teraz
        jeszcze masz pretensje.

        > - ulica jednokierunkowa? Nie dla rowerzystów! ONI mogą jeździć w obu
        > kierunkach. A jak w wąskiej ulicy nadzieją się na samochód? To
        > przecież wina agresywnego kierowcy.

        Tu masz rację o tyle, że jeśli nie ma tabliczki T-22 pod znakiem B-2/D-3 to nie
        wolno jechać pod prąd, ale akurat jazda pod prąd to (być może paradoksalnie)
        najbardziej bezpieczny z nielegalnych manewrów. Po prostu z definicji uczestnicy
        ruchu się doskonalne widzą.

        Co do reszty postulatów to nie będę komentował, ale w kwestii karty rowerowej
        przeczytaj jeszcze raz początek mojej odpowiedzi i zastanów się, ile jest
        naprawdę warte Twoje prawo jazdy?

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
        • pbe64 Re: Rowerzysta - święta krowa 11.08.08, 16:19
          Gość portalu: marcin ha napisał(a):

          > Gość portalu: Krakowiak47 napisał(a):
          >
          > > Wina z pewnością jest po obu stronach, ale przykłady
          > > rowerzystów "ponad prawem" składają się na długą listę. Przytoczę
          > > tylko kilka przykładów:
          > > - skręcałem z Podzamcza w Straszewskiego (w prawo!). Gdy wjeżdżałem
          > > już w zakręt rowerzysta wyprzedził mnie po prawej stronie (jechał > n
          > a wprost)
          > i o włos przemknął mi przed zderzakiem!
          >
          > Przykro to pisać, ale nawet nie znasz przepisów. To byłaby w stu procentach
          > Twoja wina. Zajechałeś mu drogę i usiłowałeś wymusić pierwszeństwo. I teraz
          > jeszcze masz pretensje.
          Nie masz racji. Prawo o ruchu drogowym zabrania wyprzedzania pojazdu
          sygnalizującego zamiar skrętu w prawo z prawej strony. A wg opisu
          Krakowiaka47 tak właśnie było w tej sytuacji.

          Poza tym myślę, że nie zaszkodziłoby wprowadzenie obowiązkowego OC, dla rowerów
          poruszających się po drogach. Bo niestety obecnie jeżeli rowerzysta spowoduje
          kolizję z samochodem, to praktycznie kierowca sam musi pokryć szkody.
          • Gość: marcin ha Re: Rowerzysta - święta krowa IP: *.gprs.plus.pl 11.08.08, 16:32
            > Nie masz racji. Prawo o ruchu drogowym zabrania wyprzedzania pojazdu
            > sygnalizującego zamiar skrętu w prawo z prawej strony. A wg opisu
            > Krakowiaka47 tak właśnie było w tej sytuacji.

            Jesteś szalenie nieprecyzyjny - na zasadzie "dzwoni ale nie wiadomo w którym
            kościele".

            Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym owszem, zabrania wyprzedzania z prawej strony
            (wyprzedzania, ale już nie OMIJANIA!, zarówno sygnalizujących jak i
            niesygnalizujących czegokolwiek) ale oprócz PoRD w Polsce obowiązuje także i
            stosuje sie bezpośrednio na przykład Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym z 1968
            roku.

            I ona nakłada na kierujących pojazdami szereg obowiązków, o ktorych PoRD milczy
            (albo wręcz sugeruje coś odwrotnego). Tymczasem Konwencja ma pierwszeństwo przed
            ustawą.

            Z opisu sytuacji wynika wprost, że krakowiak 47 zajechał drogę rowerzyście. Nie
            ma możliwości, żeby rowerzysta był w stanie dogonić i wyprzedzić samochód. A w
            tej sytuacji stosuje się art. 14 Konwencji. (sytuachję przecyzuje art. 16 ust. 2
            Konwencji po zmianach z 2006 roku ale te zmiany w Polsce jeszcze nie obowiązują).

            marcin ha
            www.rowery.org.pl
            • Gość: nick Re: Rowerzysta - święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 17:45
              Człowieku, co Ty wypisujesz??? Włos się jeży na głowie!!! Jeśli
              jedziesz rowerem po ULICY, i masz TAKIE SAME prawa jak kierowcy
              samochodów (a o te prawa toczy się przecież cała ta wojna), to
              musisz stosować się do Kodeksu Drogowego. Koniec, kropka. Chcesz
              wyprzedzić samochód sygnalizujący skręt w prawo, to wyprzedzaj go z
              LEWEJ strony. Nie ma innej możliwości.

              Gdy ja byłem dzieckiem, poruszanie się rowerem po drodze publicznej
              wymagało zdania egzaminu na kartę rowerową. Wtedy na polskich
              ulicach było kilkaset razy samochodów mniej niż dziś. Nie rozumiem,
              dlaczego teraz władze nie wprowadzają podobnego obowiązku, zwłaszcza
              że zdarzają się tragedie. Masz "prawko rowerowe", to możesz jechać
              po ulicy. Nie masz - tylko po ścieżkach lub chodniku, ale
              pamiętając, że na chodniku pierwszeństwo mają piesi.
              • Gość: ? Re: Rowerzysta - święta krowa IP: *.chello.pl 11.08.08, 19:40
                bardzo ciekawe interpretacja tow. nick :-)

                z tym "prawkiem rowerowym"

                czyżbyś uważał że chodnik nie jest częścią drogi
                i "ścieżka" rowerowa nie jest drogą

                i w związku z tym na nich nie obowiązywałoby Prawo o Ruchu Drogowym??? / w Twej
                idei obowiązku posiadania "karty rowerowej"

                nadto chciałbym zaznaczyć że jak najbardziej
                istnieje dzisiaj karta rowerowa, bez niej osobnicy w wieku
                powyżej 10 lat a poniżej 18 nie mogą jeździć na rowerach
                po drogach publicznych /także po ich części - chodniku:-)/
            • pbe64 Re: Rowerzysta - święta krowa 12.08.08, 09:22
              Niestety, ale nie masz racji:
              cytuję:
              ----------------
              Art.24
              1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
              szczególności, czy:
              1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez
              utrudnienia komukolwiek ruchu;
              2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;
              3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował
              zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany
              pasa ruchu.
              -----------------
              Czyli rowerzysta wymusił pierwszeństwo
              • Gość: rowerzysta pisz na temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 20:48
                Chodzi nie tylko o kodeks drogowy, ale też Konwencję Wiedeńska o Ruchu Drogowym.

                Zdaje się, że nie masz pojęcia o czym mowa. Zresztą tak jak ja do niedawna - ale
                właśnie doczytałem.

                To są rzeczywiście jakieś jaja z tymi przepisami!!
                • pbe64 Re: pisz na temat! 13.08.08, 12:28
                  Piszę na temat! Art 16. ust. 2, na który powołuje się marcin ha, mówi o
                  przecinaniu się drogi ze ścieżką rowerową. Akurat nie znam tego skrzyżowania,
                  ale z notki krakowiaka47 nie wynika, żeby tam była jakaś ścieżka rowerowa, czyli
                  rowerzysta jechał po drodze i miał obowiązek zachować się jak każdy inny pojazd
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: pisz na temat! IP: *.autocom.pl 19.05.09, 13:35
                  Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

                  > Chodzi nie tylko o kodeks drogowy, ale też Konwencję Wiedeńska o Ruchu
                  Drogowym. Zdaje się, że nie masz pojęcia o czym mowa.

                  To przytocz odpowiedni przepis konwencji wiedeńskiej jak jesteś taki mądry...
    • Gość: ko-yama Re: Rowerzyści giną na drogach IP: *.ghnet.pl 13.08.08, 08:39
      To nie jest problem świateł tylko przestrzegania przepisów. To nie jest tak jak
      się niektórym wydaje, że żółte światło oznacza że należy jechać szybko. Na
      żółtym należy się zatrzymać o ile tylko nie wywołałoby to niebezpiecznej sytuacji.

      Tak samo kierowcom zdaje się, że tam gdzie jest zakaz zatrzymywania można się
      zatrzymać jeśli się włączy światła awaryjne. Po prostu naginanie przepisów.
    • tbarbasz Statystyka 19.05.09, 12:17
      Nie wiem, skąd dane z I półrocze 2008, ale w Internecie jest raport policji z
      2007 rok:

      www.policja.pl/portal/pol/8/2183/Wypadki_drogowe_w_Polsce...
      I dane za 2007 rok są porażają (strona 26 raportu):
      Sprawcy wypadków (kierujący):

      Rowerem: 2 299 - zabitych 243 osoby,
      Motorowerem: 815 - zabitych 36 osób,
      Motocyklem: 953 - zabitych 156 osób,
      Samochod. osob: 29 445 - zabitych 2842 osoby,
      Autobus 550 - zabitych 23 osoby,
      Sam. ciężarowym: 3 387 - zabitych 383 osoby...

      Wynika stąd jasno, że w liczbach bezwzględnych rowerzyści POWODUJĄ
      bardzo dużo wypadków (znacznie więcej niż motocykliści i motorowerzyści razem
      wzięci!) oraz wiele z tych wypadków jest śmiertelnych!
      Wyprzedzają ich w tej statystyce jedynie samochody, ale liczba poruszających się
      po drogach samochodów jest o wiele, wiele razy większa niż rowerów! Brak tu
      statystyki na liczbę rowerów, które nie są rejestrowane, ale porównując liczbę
      rowerów na ulicach Krakowa z liczbą samochodów statystyka jest wręcz przerażająca.
      Podkreślam - to są wypadki SPOWODOWANE przez rowerzystów! Włos mi się zjeżył -
      ale chyba temu raportowi można wierzyć.
      Tak więc przed organizacjami rowerowymi stoi wielkie zadanie - zmniejszyć za
      wszelką cenę liczbę wypadków powodowanych przez rowerzystów!
      Z tej statystyki wynika, że w Polsce codziennie ponad 6 wypadków drogowych
      powodują rowerzyści! Chyba o wiele, wiele za dużo.
      • Gość: van thomas Re: Statystyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 13:33
        tbarbasz napisał:

        > Wynika stąd jasno, że w liczbach bezwzględnych rowerzyści POWODUJĄ
        > bardzo dużo wypadków (znacznie więcej niż motocykliści i
        > motorowerzyści razem
        > wzięci!) oraz wiele z tych wypadków jest śmiertelnych!

        A tak wygląda policyjna "statystyka" w szczegółach:

        www.dziennik.krakow.pl/Artykul.100+M5cfe26609ff.0.html
        "76-letnia rowerzystka, mieszkanka Oświęcimia to kolejna śmiertelna ofiara
        wypadku drogowego, do jakiego doszło na ul. Zatorskiej, traktowanej jako
        obwodnica miasta.

        Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu Zatorskiej z ul. Osiedlową w Zaborzu. Jak
        wstępnie ustalono, kobieta wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej na Zatorską,
        została potrącona przez jadącego samochodem marki BMW 21-letniego mieszkańca
        Oświęcimia."

        Czyli po prostu 76-letnia babcia na rowerze "wymusiła pierwszeństwo" na
        21-letnim kierowcy BMW.

        Jak wiadomo, 21-letni kierowcy BMW zazwyczaj jadą przepisowo 50 km/godzinę i
        nigdy nie jadą w terenie zabudowanym 100 km/godz. lub
        więcej.
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Statystyka IP: *.autocom.pl 19.05.09, 13:38
          Gość portalu: van thomas napisał(a):

          > Jak wiadomo, 21-letni kierowcy BMW zazwyczaj jadą przepisowo 50 km/godzinę i
          nigdy nie jadą w terenie zabudowanym 100 km/godz. lub
          > więcej.

          A co to ma do rzeczy ?...
          • Gość: van thomas Re: Statystyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 14:30
            Wyjechała z podporządkowanej, nie ustąpiła pierwszeństwa.

            • Gość: gniewko_syn_ryba Własnie dlatego pytam, co ma do tego IP: *.autocom.pl 19.05.09, 14:56
              prędkość jadącego BMW, któremu babina nie ustąpiła pierwszeństwa ?...
              • Gość: van thomas Re: Własnie dlatego pytam, co ma do tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 16:08
                Jesteś policjantem?

                Koleś jechał np. 120 w miejscu gdzie wolno 50 a i tak babina "spowodowała"
                wypadek bo wymusiła pierwszeństwo.
                • tbarbasz Nie widziałem, nie mierzyłem... 19.05.09, 17:45
                  Jeśli koleś w BMW przekroczył dozwoloną prędkość to mamy tzw. współwinę. Policja
                  ma metody, aby to ustalić.
                  Ale nie masz prawa skazywać chłopaka z góry, bo jechał BMW. To tak jakby
                  wszyscy, którzy jeżdżą na GIANTach byli rowerowymi bandytami, a ci, co na KONAch
                  nie.
                  Ludzie, co się z nami porobiło! Chłopak pewnie marzył o tej BMW, a teraz też
                  przeżywa tragedię...
                  Na pewno policja w takich przypadkach nie "wrabia" rowerzysty - jeśli już to
                  raczej kierowcę samochodu. Ale wymuszenie pierwszeństwa to główna przyczyna
                  wypadku - nb. jedno z najczęstszych przewinień rowerzystów - 1056 w 2007 roku,
                  wynik: 133 zabitych, 958 rannych!!!
                  I oczywiście poszkodowani to na ogół rowerzyści.
                  Prawie CO DRUGI wypadek z udziałem rowerzysty zdarzył się w 2007 r. z WINY
                  ROWERZYSTY. Może warto się jednak nad tym zastanowić, a nie tylko "pluć na
                  blachosmrody"?
                • barnacle.bill.the.sailor Dobrze kombinujesz. Walduś... ;) 19.05.09, 19:47
                  Babina istotnie spowodowała wypadek, na co prędkość BMW nie miała żadnego
                  wpływu. Jeżeli przekroczył prędkość, to powinien dostać odpowiedni mandat i tyle...
                  • Gość: kolarz inteligencjo! inteligencjo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 20:50
                    barnacle.bill.the.sailor napisał:

                    > Babina istotnie spowodowała wypadek, na co prędkość BMW nie miała
                    > żadnego wpływu.

                    Oczywiście, że miała a przynajmniej mogła mieć bardzo duży wpływ. Czy naprawdę
                    do uznania tego potrzebna jest wybitna bystrość umysłu?

                    Jest zasadnicza różnica miedzy samochodem jadącym 50 km/godz i 100 km/godz.
                    Jeśli BMW jechało 100 km/godz lub szybciej to można było nie zauważyć go lub źle
                    ocenić jego prędkość. Mogło na przykład wypaść zza zakrętu. Mogło też po prostu
                    znacznie zwiększać szybkość.

                    Rower, zwłaszcza jeśli kieruje nim osiemdziesięciolegnia babina nie ma takiego
                    przyśpieszenia jak samochód, który może wskoczyć w wolne okienko na
                    skrzyżowaniu. Wyrwanie się z podporządkowanej to potrafi być duży problem nawet
                    samochodem. Spróbuj przeskoczyć drogę w Zabierzowie nie na światłach w godzinach
                    szczytu - to jest spory wyczyn.
                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.autocom.pl 19.05.09, 21:02
                      Gość portalu: kolarz napisał(a):

                      > Oczywiście, że miała a przynajmniej mogła mieć bardzo duży wpływ.

                      Na to, że babcia wyjechała nieprawidłowo z drogi podporządkowanej ???... Twój
                      apel do inteligencji jest jak najbardziej zasadny... ;)

                      A faktycznie, to z jaką prędkością jechało to BMW ?... Może z prędkością światła
                      ?... ;)))

                      • tbarbasz Re: inteligencjo! inteligencjo! 20.05.09, 08:44
                        Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                        > A faktycznie, to z jaką prędkością jechało to BMW ?... Może z prędkością światł
                        > a
                        > ?... ;)))
                        >
                        Jak to, nie wiesz, że kolarze zawsze wszystko wiedzą najlepiej? Za wszystko są
                        winni kierowcy blachosmrodów. Policja się myli, prześladuje rowerzystów (jeżdżę
                        na rowerze, ale nie zauważyłem, aby ktoś mnie prześladował).
                        Nie wiadomo, jakie tam jest ograniczenie, czy w ogóle jest, nie wiadomo czy BMW
                        nie jechało prawidłowo - ale wiadomo "rowerzysta nie winien - on taki
                        słabiutki"! A jak chłopak w BMW chcąc wyminąć biedną kobietę wpadłby w poślizg i
                        się zabił ze swoją dziewczyną, a którą mógł jechać? Też byłby winien! Wiadomo -
                        BMW!!!
                        (nb. nie mam BMW ;) ).
                        Wczoraj "kreatywny rowerzysta" wyminął wszystkie samochody z prawej strony
                        skręcające w prawo w ulicę Prandoty (które sygnalizowały zamiar skrętu w
                        prawo!!!) i pomknął prosto 29 Listopada na czerwonym świetle do jazdy na wprost.
                        Nawet nie zauważył, że zmusił do gwałtownego hamowania samochody skręcające (na
                        ZIELONYM!) z Prandoty w 29 Listopada! Co mu tam! Rower ma prawo! Dobrze, że
                        kierowcy zauważyli tego durnia!!!
                        • tbarbasz Re: inteligencjo! inteligencjo! 20.05.09, 08:53
                          I jeszcze jedno - prawy pas (z którego pojechał na czerwone na wprost Pan
                          Rowerzysta) jest przeznaczony WYŁĄCZNIE do skrętu w prawo (znaki na jezdni) z
                          wyj. autobusów. Ale kierowcy powinni oczywiście brać pod uwagę, że jakiś idiota
                          na rowerze pojedzie prawą przy krawężniku i pomknie prosto (nie chciało mu się
                          wyjąć buta z nosków?) na czerwone. Że migają kierunkowskazem przed skrętem w
                          prawo? A co to obchodzi Pana Rowerzystę! Przecież to oczywiste, że ON JEDZIE!
                          Ale co tam - ROWER nie musi stosować się do przepisów! Czerwone - nie czerwone,
                          nakaz - nie nakaz... Jadę równo i ostro. W razie czego - winien ten świnia
                          kierowca. Nie mam świateł - powinien mnie widzieć. Jadę na czerwone - tak samo!
                          A potem larum - rowerzyści giną!
                          Zawsze robię miejsce rowerzystom i motocyklistom w korku. Wielu (zwłaszcza
                          motocyklistów) mi dziękuje machnięciem ręki. Przejeżdżanie pomiędy autami w
                          korku ma sens po to są jednoślady. Ale na Boga - ten gość się po prostu prosił o
                          śmierć!
                          • Gość: quarkexpress Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.09, 10:29
                            tbarbasz napisał:

                            > I jeszcze jedno - prawy pas (z którego pojechał na czerwone na wprost Pan
                            > Rowerzysta) jest przeznaczony WYŁĄCZNIE do skrętu w prawo (znaki na jezdni) z
                            > wyj. autobusów. Ale kierowcy powinni oczywiście brać pod uwagę, że jakiś idiota
                            > na rowerze pojedzie prawą przy krawężniku

                            Sam napisałeś, że WYMIJAŁ. Najwyraźniej nawet nie masz pojęcia, że wymijanie z
                            prawej jest dozwolone.

                            Jak zwykle trollujesz.
                            • tbarbasz Re: inteligencjo! inteligencjo! 20.05.09, 11:19
                              Pewnie, tylko inwektywy. Ale:

                              1) Czy znaki na jezdni nakazujące skręt w prawo z danego pasa nie obowiązują
                              Panów Rowerzystów? A może rower to autobus?

                              2) Czy "wymijanie" po prawej stronie pojazdu, który wyraźnie sygnalizuje zamiar
                              skrętu w prawo i znajduje się na właściwym pasie, z którego ruch jest dozwolony
                              tylko w prawo jest według Ciebie w pełni dozwolonym manewrem?

                              3) Czy przejazd przez skrzyżowanie podczas gdy na sygnalizatorze jest czerwone
                              światło dla wybranego kierunku jazdy jest dozwolony rowerzystom?

                              Przytocz odpowiednie paragrafy!

                              A co do Trollowania -
                              Słuchaj troglodyto - ja chcę abyś wrócił cały do domu, aby Twoja dziewczyna (lub
                              przyjaciel) mogli się Tobą cieszyć jak najdłużej. Jak chcesz, to przejeżdżaj na
                              czerwone światło (polecam także zamknięte przejazdy kolejowe), wpychaj się z
                              prawej strony pomiędzy naczepę TIR'a i krawężnik "bo kierowca ma obowiązek Cię
                              widzieć", wpadaj w amoku opętańczym na przejście dla pieszych 35 km/h na "koniec
                              zielonego" bo "jeszcze zdążysz nim samochody ruszą".
                              A powiem Ci dlaczego tyle tu piszę - otóż dlatego, że widziałem jak zginął na
                              miejscu młody rowerzysta (mój znajomy), który zjeżdżając z góry z głową w
                              kierownicy wbił się czołowo w jadącego wolno (bo pod sporą górę) i prawidłowo po
                              prawej stronie TIR'a, bo nie opanował szybko jadącego roweru. A chłopak
                              zapowiadał się jako świetny basista!
                              Na tym samym skrzyżowaniu 29/Prandoty widziałem, jak ruszający samochód trącił
                              leciutko lusterkiem bocznym (oczywiście prawym) rowerzystę w koniec kierownicy.
                              Chłopak nie miał kasku, uderzył głową w krawężnik. Nieprzytomnego zabrała
                              karetka - lekarz dawał mu małe szanse.

                              Jak nie masz rozsądku - to dalej się DOMAGAJ i WYMAGAJ. Cmentarze czekają! Drogi
                              są dla rozumnych - a nie oszołomów!
                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.autocom.pl 20.05.09, 15:49
                              Gość portalu: quarkexpress napisał(a):

                              > Sam napisałeś, że WYMIJAŁ. Najwyraźniej nawet nie masz pojęcia, że wymijanie z
                              prawej jest dozwolone.

                              Wymijanie z prawej pojazdu skręcającego w prawo jest dozwolone ??? Możesz
                              wskazać odpowiedni przepis PORD, czy choćby ulubionej (przez p. Hyłę) Konwencji
                              Wiedeńskiej ???...
                              • Gość: talking point Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 22:01
                                Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                                > Wymijanie z prawej pojazdu skręcającego w prawo jest dozwolone ???

                                Wymijanie? Oczywiście. W Polsce obowiązuje ruch prawostronny :-)

                                Zapewne chodzi o OMIJANIE, a tu przepisy są konkretne - zakazują wyłącznie
                                OMIJANIA z LEWEJ. Gdyby omijanie z prawej pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu
                                w prawo było zakazane, byłoby to z pewnością wyszczególnione w przepisach.

                                Patrz art. 21 ust. 2 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.
                                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.autocom.pl 21.05.09, 22:30
                                  Gość portalu: talking point napisał(a):

                                  > Patrz art. 21 ust. 2 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.

                                  No, patrzę... i nie widzę, żadnego związku z dyskutowaną kwestią...

                                  Art. 21.

                                  1. Organ zarządzający ruchem na drogach może zmniejszyć lub zwiększyć, za pomocą
                                  znaków drogowych, prędkość dopuszczalną pojazdów obowiązującą na obszarze
                                  zabudowanym.

                                  2. Prędkość dopuszczalna, o której mowa w ust. 1, może być:

                                  1. zmniejszona - jeżeli warunki bezpieczeństwa ruchu na drodze lub jej
                                  odcinku za tym przemawiają;
                                  2. zwiększona - jeżeli warunki ruchu na drodze lub jej odcinku zapewniają
                                  zachowanie bezpieczeństwa ruchu.
                                  • Gość: talking point Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 22:55
                                    art. 23. Łeb jak sklep, ale wszystkiego na pamiec sie nie da.
                                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.autocom.pl 22.05.09, 19:29
                                      No dobra, a teraz napisz ma jak sobie wyobrażasz omijanie z prawej strony
                                      pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu w prawo gdy:

                                      Art. 22.

                                      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

                                      1. do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo

                                      ?

                                      Weź też pod uwagę, że gdy omijany pojazd rusza (np. po zapaleniu zielonego
                                      światła do skrętu w prawo), to mamy już do czynienia z wyprzedzaniem, a nie
                                      omijaniem...

                                      ;-P
                        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.autocom.pl 20.05.09, 15:54
                          Przyjmując ten sam tok myślenia (?) można by napisać, że babina na pewno jechała
                          w nocy bez oświetlenia i była pijana...

                          Byłoby to może śmieszne, gdyby nie tragiczne - dla niej samej...
                          • Gość: talking point Re: inteligencjo! inteligencjo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 22:04
                            Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                            > Przyjmując ten sam tok myślenia (?) można by napisać, że babina na pewno jechał
                            > a
                            > w nocy bez oświetlenia i była pijana...

                            Niewielkie szanse. 90 procent wypadków zdarza się w dzień, alkohol jest
                            czynnikiem w co dziesiątym, brak świateł to 1 procent przyczyn.

                            Za to młodzi kierowcy (21 lat) to szczyt krzywej gaussa jeśli chodzi o ryzykowne
                            zachowania, nadmierną prędkość itp. 21-latek w BMW jadący z przepisową
                            prędkością to z całym szacunkiem bajka.
                            • tbarbasz Re: inteligencjo! inteligencjo! 21.05.09, 22:51
                              Co do prawdopodobieństwa (dane za 2007 rok):

                              Łącznie rowerzyści uczestniczyli oni w 5238 wypadkach (średnio 14 dziennie z miesiącami zimowymi włącznie), w których zginęło 516 osób, a rany odniosło 4968 osób.
                              Ogółem mieliśmy w Polsce 49536 wypadków - a więc w ponad 10% z nich brali udział rowerzyści!
                              W tym rowerzyści spowodowali 2299 wypadków, w których zginęły 243 osoby, a 2319 odniosło rany. Tak więc niemal połowa wypadków z udziałem rowerzystów została przez nich spowodowana!


                              Główne przyczyny i liczba wypadków spowodowanych przez rowerzystów:

                              Nieprzestrzeganie pierwszeństwa
                              przejazdu 1 056
                              Nieprawidłowe skręcanie 424
                              Jazda po niewłaściwej stronie drogi 116
                              Niedostosowanie prędkości do warunków
                              ruchu 97
                              Nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla
                              pieszych 123
                              Nieprawidłowe omijanie 55
                              Nie ustąpienie pierwszeństwa pieszemu 63
                              Jazda bez wymaganego oświetlenia 56
                              Nieprawidłowa zmiana pasa ruchu 93

                              Pełne dane masz na www.policja.pl - raport za 2007 r. (2008 będzie wkrótce). Warto przeczytać - i pomyśleć! Mnie to po prostu przeraża!
    • Gość: the bil ścieżka/droga dla rowerów IP: *.ver.airbites.pl 20.05.09, 09:48
      troszkę ich powstało, a rowerzyści dalej popylają normalnymi drogami, czemu nie
      wprowadza się zakazu ruchu dla rowerów gdy wzdłuż drogi jest takowa przeznaczona
      dla rowerzystów??
      • Gość: gniewko_syn_ryba Po co wprowadzać coś, co już istnieje ?... IP: *.autocom.pl 20.05.09, 15:45
        Gość portalu: the bil napisał(a):

        > czemu nie wprowadza się zakazu ruchu dla rowerów gdy wzdłuż drogi jest takowa
        przeznaczona dla rowerzystów??
        • Gość: the bil Re: Po co wprowadzać coś, co już istnieje ?... IP: *.ver.airbites.pl 20.05.09, 20:09
          jesteś pewien? jeśli brak znaku "zakaz ruchu rowerów" to może jechać drogą-tak
          oznakowana jest np al. Solidarności, "zakaz ruchu rowerem" obok droga rowerowa z
          odpowiednim znakiem drogowym
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Po co wprowadzać coś, co już istnieje ?... IP: *.autocom.pl 21.05.09, 16:13
            Art. 33.

            1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
            rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z
            drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
            ustępować miejsca pieszym.
            • Gość: the bil Re: Po co wprowadzać coś, co już istnieje ?... IP: *.ver.airbites.pl 21.05.09, 16:50
              jest obowiazany, zawsze moze powiedzieć ze nie widział drogi dla rowerów
              • Gość: gniewko_syn_ryba To ja też powiem, że go nie widziałem po tym IP: *.autocom.pl 21.05.09, 18:58
                jak go rozjadę...

                ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka