Dodaj do ulubionych

Co Ja Widzę. Tradycja ściskania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 23:39
Panie Redaktorze, nie wiem czy często czy sporadycznie jeździ Pan autobusami. Gdyby jeździł pan często wiedziałby Pan, że problemem nie są nadspieszenia, ale opóźnienia. W porannym i popołudniowym szczycie praktycznie wszystko jeździ opóźnione.
Co tych 2 minut ze wspomnianego artykułu, co to za problem wyjść na przystanek 5 minut wcześniej zamiast wychodzić na styk. Wiedzą o tym mieszkańcy tych rejonów, gdzie autobusy kursują rzadko i bardzo rzadko.
A co do chamstwa, to ilość takich zachowań wśród kierowców nie odbiega od tej wśród wszystkich mieszkańców Krakowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: bober88 Re: Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: 213.180.137.* 06.09.08, 06:45
      i teraz Wyborczą będzie przez miesiąc "znęcać" się nad MPK - żal...
    • Gość: zlosliwiec a Pan Red. myśli, że tak łatwo kogoś "ścisnąc"? IP: *.ksknet.pl 06.09.08, 08:24
      kochany, to się udaje raz na pięć może nawet dziesięc prób! Ludzie są cwani i
      nie dają sie złapać drzwiami.... ale w nowych autobusach można poprawić technikę
    • Gość: gosc Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 21:51
      Co za brednie. Najbardziej mnie denerwuje gdy autobus podjezdza na przystanek a
      tu nagle pol osiedla wylatuje z klatek blokow i ci super grzeczni kierowcy
      czekaja az wszyscy wejda do pojazdu. najlepsi to chamy i prostaki. przynajmniej
      wiem ze sie do pracy nie spoznie
    • Gość: cukierek Re: Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: *.chello.pl 06.09.08, 22:36
      Niestety do pospólstwa nie dociera, że to nie kierowca zamyka
      złośliwie drzwi przed nosem. Czasem wręcz nimi mocno kłapie przed
      nosem dobiegającego - zwłaszcza w tramwajach. To potencjalny pasażer
      jest niepunktualnie na przystanku skoro dobiega do ruszającego
      pojazdu.

      A teraz gwoli wyjaśnienia kilka przypadków:

      1. Autobus stoi na przystanku. Pasażer dobiega z boku do środkowych
      drzwi. Niestety kierowca go nie zobaczy - lusterka nie obejmują tak
      szerokiego pola.

      2. Jak wyżej, tyle że dobiega od tyłu, chowając się złośliwie za
      pojazdem. Sory Winetou - nie ma szans go zobaczyć.

      3. Kierowca zamknął drzwi, patrzy się w lewe lusterko żeby włączyć
      się do ruchu. Nawet wtedy dobiegając do pierwszych drzwi nie ma
      szans, żeby kierowca to zobaczył.

      4. Tramwaj - po zamknięciu drzwi oczekuje na szczelinę poziomą z
      zablokowanymi drzwiami - nie wsiądziesz, bo światło trwa tak krótko,
      że znów trzeba czekać na następną zmianę świateł.

      To tak pokrótce.

      A redaktorzyna która to pisała, zrobiła to po to, żeby wykorzystać
      drażliwy temat zbiorkomu. Zawsze znajdzie się coś, żeby ponarzekać.
      Nie ma na topie aborcji, Leppera, sexafer - pojeździjmy po MPK.

      Zdrówko.
      • Gość: the dude Re: Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 12:38
        Gość portalu: cukierek napisał(a):

        > A teraz gwoli wyjaśnienia kilka przypadków:
        >
        > 1. Autobus stoi na przystanku. Pasażer dobiega z boku do środkowych
        > drzwi. Niestety kierowca go nie zobaczy - lusterka nie obejmują tak
        > szerokiego pola.

        A to jest niezgodne z przepisami. Inspektorat Transportu Drogowego trzeba wam
        przysłać.
      • Gość: wilczurzy Re: Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: 193.195.92.* 10.09.08, 17:53
        zdrowko, panie kierowco.
        a potwory ci pasazerowie!
        nic tylko kombinuja jak moga, cytuje "chowając się złośliwie za
        pojazdem." wsiadaja do autobusow w ruchu!
        Nikt nie kaze panu wpuszczac ludzi godzinami na jednym przystanku, i
        czekac na wszystkich spoznionych.
        Wystarczy, jak przestanie pan pisac - i myslec - o nich "pospolstwo,
        co to nie rozumie". Pracuje pan w uslugach, jak by na to nie patrzec.
    • Gość: Przem_J Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 17:19
      Witam.
      Artykuł jest bardzo ciekawy tylko szkoda że szkaluje wszystkich kierowców i
      motorowych z MPK. Można rzec że każdy dziennikarz to kłamca i szumowina. Jeden
      skłamał i napisał więc wszyscy są draniami.
      A co do MPK to myślę że należy skupić się na ZDiT. To oni "śrubują" czasy
      przejazdów, to za ich sprawą kierowcom i motorowym są obcinane premie za
      spóźnienia. Kierowca żeby nie stracić premii musi jeździć zgodnie z rozkładem,
      jeżeli wypadnie tłumaczy się z tego.
      Pan redaktor - z całym szacunkiem! - przesadza.
      Wczoraj wracałem z Portu Lotniczego 208 - kierowca po angielsku udzielił
      pasażerowi informacji jak mało kto. Jeżdżę często komunikacją miejską i widzę że
      są kierowcy, którzy mogli by uczyć kultury dziennikarzy.
      Pozdrawiam GW.
    • Gość: MD Co Ja Widzę. Tradycja ściskania IP: *.omega12.maxonline.com.sg 10.09.08, 21:04
      Jeśli wprowadzimy, jak w niektórych krajach, rozkład jazdy oparty o zasadę -
      autobus jedzie co 3-15 minut, to kierowca się dopasuje do każdego pasażera, ale
      póki chcemy je mieć wg rozkładu godzinowego, to nie wymagajmy, żeby stały na
      przystankach dłużej niż były w ruchu, bo ludzie lubią się spóźniać (sam zresztą
      wychodzę zawsze na "ostatnią minutę" i stresuję się, że tramwaj, czy autobus
      odjechał) :)

      A kierowcy i motorniczy starają się na ile mogą dostosować do takich
      spóźnialskich pasażerów, ale np. przeczekanie 2 minut cyklu sygnalizacji
      świetlnej przemnożone przez "tylko" pięć z przystanków na trasie już daje 10
      min. spóźnienia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka