Dodaj do ulubionych

Filharmonia w ślepym zaułku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 11:10
"Wydarzenia z ostatnich dwóch tygodni wskazują, że lada moment znów
możemy być świadkami niewypału. Tym jednak razem różnica polega na
tym, że do kierowania Filharmonią Krakowską dopuszczono już
sprawdzonego i przepytanego kandydata. I dopiero post factum próbuje
się go "spalić"."
To znaczy, że poprzedniego kandydata udało się "spalić" jeszcze
przed powołaniem go na stanowisko dyrektora. A wymysły anonima
niczym nie były poparte. Zdaje się, ze Gazeta Wyborcza wydrukowała
sprostowanie tych kłamstw- tylko rzecz jasna - małym druczkiem...
Gratuluję p.Handzlikowi, wreszcie się przyznał do wypisywania
kłamstw. Tak to juz jest, że nie można bezkarnie krzywdzic ludzi, bo
prędzej czy poźniej krzydwa zostanie ukarana... Komuś "na górze" nie
wyszły krętactwa po raz kolejny? Znów jakiś niewygodny kandydat się
trafił? Pan redaktor jak kukiełka- pisze co mu każą i już nawet nie
wie co napisał wcześniej...
Żal tylko muzyków, bo rzeczywiście zarabiają marnie i nie dziwi
fakt, ze dali sie złapac na kase nowemu panu dyrektorowi...
Obserwuj wątek
    • senza_battuta Re: Filharmonia w ślepym zaułku 26.09.08, 22:34
      Oooo. Czyżby sam pan Klocek się tu do nas pofatygował?

      A więc przypomnę Panu, że po pierwsze GW, którą czytam regularnie i dość dokładnie, żadnych sprostowań w tej sprawie, o ile dobrze pamiętam, nie musiała publikować. Po drugie, to Pan nie przedstawił absolutnie żadnych wiarygodnych dokumentów potwierdzających Pana udziały w konkursach czy koncerty w Arizonie. Machanie świstkiem papieru z odległości kilku metrów na spotkaniach z muzykami czy przedstawianie tłumaczeń przysięgłych sfałszowanych dokumentów, których autorów skrzętnie Pan przed światem ukrywa też zakrawało na kpinę.

      List anonima krążył po środowisku i miałem szczęście go zobaczyć. Profesjonalnie przygotowany, zawierał nazwiska, adresy emailowe, numery telefonów, pod którymi dotyczące Pana fakty można było sprawdzić. Pana oświadczenia tu i tam nie zawierały żadnych konkretnych faktów, a kazały wszystkim brać za dobrą monetę ignorowanie faktów przez ludzi, którzy dziś wykazali się absolutnym szczytem indolencji jeśli chodzi o zarządzanie kulturą w tym mieście.

      Niech Pan dziękuje Bogu, że trafił Pan w Krakowie na idiotów, którzy wtedy nie potrafili nawet sięgnąć po telefon, a teraz już dokumentnie rozwalają chyba ostatnią szansę jaką ta instytucja miała. Gdyby Polska była normalnym krajem, to widzielibyśmy Pana u prokuratora a nie ciągle na stanowisku dyrektorskim w Kaliszu. Zgodnie z Pana twierdzeniami sprzed kilkunastu miesięcy już od półtora roku powinien Pan regularnie dyrygować Arizona Symphony Orchestra. Gdyby to było prawdą, a ten zespół rzeczywiście istniał, to już na biurku p. Handzlika, marszałka Nawary dawno leżałyby zaproszenia na jeden z Pana koncertów w USA. Zresztą - w tamtym kraju "donosy" anonima potrafiły pozbawić stanowiska skorumpowanego prezydenta Nixona. U nas jak widać układy rodzinno-polityczno-zawodowe potrafią nawet dyrygenta z prowincjonalnej orkiestry chronić przed twardymi dowodami oszustwa.

      A wszystkich innych Szanownych Państwa przepraszam za powyższy, może trochę emocjonalny komentarz, ale piszę go zmęczony życiem w kraju, w którym tak wiele do powiedzenia mają patrioci, nie znający polskiego hymnu, prezesi NBP, nie znający się na bankowości na tyle, żeby zarządzać komercyjnym bankiem, księża, którzy uczą "miłości i uczciwości" defraudując pieniądze ze zbiórek publicznych i nawołując do nienawiści do uczciwych ludzi nawet po ich śmierci, a także artystów, którzy dla zdobycia eksponowanego stanowiska brak międzynarodowych sukcesów próbują zastąpić stekiem bezczelnych kłamstw.
      • Gość: glis Re: Filharmonia w ślepym zaułku IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 27.09.08, 03:31

        Wspolczuje panu Nawarze i wydaje mi sie,ze nie rozwiaze tego wezla gordyjskiego
        , ja mam pomysl aby Zarzad Wojewodztwa wraz z Sejmikiem przedyskutowali
        przekazanie FK wraz z calym dobrodziejstwem inwentarza do Prezydenta Krakowa.
        Pisalem kilka tygodni temu na tym forum , ze kto zadecydowal o powolaniu pana
        Strugaly ten musi dbac o jego kase co tez sie sprawdzilo.
    • tbarbasz Gdzie jest Szef!? 03.10.08, 13:01
      To farsa! Urząd Marszałkowski rośnie w siłę, rozbudowuje budynki itp. wydaje
      mnóstwo kasy na swoje potrzeby (ile choćby kosztowała przebudowa wejścia na
      Racławickiej - pewnie sporo więcej niż 2,5 mln) - ale na Filharmonię nie ma!!!
      Czy urzędnicy w Urzędzie zarabiają tyle co muzycy w orkiestrze? Retoryczne
      pytanie - o swoje się potrafi zadbać.
      Filharmonia w starym kinie - na zabezpieczenie akustyczne budynku kasy nie ma
      (dźwięki skrzypiących tramwajów w czasie koncertów to już tradycja), w Cichym
      Kąciku straszy tablica o budowie lokum dla Capelli Cracoviensis, z Operą
      oczywiście same afery...
      Za ile powinien grać muzyk w orkiestrze filharmonicznej? Za 1000 zł do ręki?
      Czy może za 1200 zł (według urzędasów z "Marszałkowskiego"). A dyrygent
      powinien pewnie spać w hostelu z pijanymi angolami - byłoby tanio i
      posłuchałby przy okazji ich śpiewów...
      Pozbądźcie się wszystkich Urzędasy! Przyjmą ich Warszawa, Wrocław a nawet
      Bydgoszcz (tamtejsza Filharmonia Pomorska w porównaniu z krakowską to niebo a
      ziemia).
      Panie Marszałku - nie wstyd Panu?! To jest Pan Marszałkiem, czy nie?
      Normalnie, jeśli ktoś kwestionuje decyzję Szefa (nawet jego zastępca) to
      wylatuje z roboty! Ewentualnie zamieńcie sie panowie miejscami, bo jeśli
      decyzja Marszałka może być zmieniona przez jego zastępcę - to po prostu anarchia!
      W każdym razie - kolejny raz Kraków sam sobie gotuje los, a muzycy grający w
      orkiestrze szukają dodatkowych zajęć niezwiązanych z muzyką, bo żyć za coś
      trzeba. Każ Pan nauczyć się grać jednemu ze swych urzędasów - zobaczy, ile
      czasu zajmą mu ćwiczenia...
      Dzięki radosnej działalności Urzędu poziom orkiestry znów spadnie, za nim
      frekwencja na koncertach się zmniejszy (na dziś jest bardzo wysoka) i
      będziecie mieli argument za likwidacją filharmonii w Krakowie (przecież nikt
      nie chce tego pitolenia już słuchać).
    • Gość: georg Filharmonia w ślepym zaułku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.08, 14:59
      o ile pamiętam,to dyr.bugaj mieszkal w służbowym mieszkaniu ,więc o co chodzi z
      tym hotelem dla strugaly,pluskwy się zalęgły, czy po bugaju nie może mieszkać
    • Gość: taxi Filharmonia w ślepym zaułku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:59
      filharmonia ma więcej mieszkań,wożę klientów od dawna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka