Dodaj do ulubionych

Kraków sprzedaje swoje festiwale

IP: *.autocom.pl 28.09.08, 22:11
Panie prezesie.. jakiś świr do Pana.. ma kulki,pilota.. i chodzi o
promocję Krakowa..

Czy ktos moze mi powiedziec jak nie marnowac moich podatkow?
Marketing szeptany - to rozumiem ale dlaczego nie wysłali karła?
Boszz.. miasto kultury.. i jeszcze zaproście moją firmę za Państwowe
pieniądze na kolację.. obiecuję solennie zastanowić sie nad 1,5 mln
dotacja dla Berkowicza.. byleby tylko sobie dobrze podjadl Pan
Pełnomocnik..

smacznego!
Obserwuj wątek
    • Gość: dexter ale gó...! IP: 195.94.195.* 28.09.08, 22:36
      kto się zgadza na takie gó...ane pomysły?
      • Gość: aga Re: ale gó...! IP: *.dhcp.studentenwerk-bielefeld.de 28.09.08, 23:18
        wcale nie jest to zły pomysł. Ale cokolwiek by nie zrobili i tak ludzie będą
        narzekać :)
        • Gość: krakowianka Re: ale gó...! IP: *.chello.pl 28.09.08, 23:26
          bo tak już jest, że tu wszyscy są najmądrzejsi, a do głosu dopuszczają
          się sami na forum - jedynego miejsca gdzie mogą wylać swą frustrację i
          ogłosić światu swe tezy, których na codzień świat nie chce słuchać ;-)
    • Gość: krakus Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 23:21
      Pani prezesie, jakis dragal leci w kule, czy tez jakies bule.............
      Kolejny swietny pomysl dzialu promocji Krakowa.
    • Gość: eeeee Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.cmbg.cable.ntl.com 29.09.08, 00:13
      pomysl wyszukiwania sponsorow nowatorski, odwazny i ryzykowny (bo
      niesprawdzony); trudno pisac cos wiecej czy dobry czy zly bo to sie
      dopiero okaze (dziwie sie negatywnym opiniom na forum);

      tylko sie cieszyc jesli akcja wypali i szesc zmyslow rzeczywiscie
      powiekszy swoj budzet o te pare milionow zlotych;


    • Gość: MD Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.autocom.pl 29.09.08, 01:30
      Każda kampania reklamowa, która jest nietypowa, szalona, nowatorska, a przede
      wszystkim wywoła oddźwięk w mediach jest wartościowa - bo przy okazji mówienia o
      kampanii mówi się też o produkcie, który reklamuje :)

      Brawo za odwagę i nowatorskie pomysły dla Krakowa :)
    • Gość: śmiech z Grobli Kraków sprzedaje swoje ciało IP: *.2.20.195.pp.com.pl 29.09.08, 07:57
      Wielkie się ma dziurę w budżecie i brudne rączki ma się wielgaśny
      magistracie.Sprzedajcie całe miasto tak jak sprzedajcie najpiękniejsze miejsca
      widokowe dla hotelowej mentowni ze wschodu i zachodu oraz rzygających meneli z
      anglodołu. Sprzedajcie się i wyeksmitujcie na bruk pod mostem. Wsi adwokaci ze
      spółki Groble robią to najlepiej i prawie za darmo.
    • Gość: Andrzej 100 tysięcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 08:13
      Coś mi się nie zgadza. Skoro to ma być np. 50 największych firm to koszty prezentów, transportu (przeciez pewnie Prezes nie przyjedzie do Krakowa Intercity, tylko wynajętym na koszt Miasta samochodem), kolacja - chyba nie w McDonaldzioe, tylko np. Wierzynku (ok. 2 tysięcy bo zapewne Prezes weźmie ze sobą speców od marketingu i PR). Do tego siatki, plakaty (no, ok pewnie barter) ale reklama w prasie z pewnością będzie kosztować. Coś ten koszt malutki...chciałbym zobaczyć końcowy kosztorys i rachunek zysków i strat. Ale życzę wszystkiego najlepszego...
    • Gość: walizka z chlebe Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.ipaper.com 29.09.08, 10:21
      "oglądającym walizkę z bule"- hehehe- a to dobre, walizka z "bule". Ja rozumiem,
      że dzisiaj poniedziałek no ale na litość boską. A te "bule" to jakiś nowy
      krakowski symbol jest? Niech mnie ktoś oświeci.
    • Gość: marek Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 11:13
      A potem powstaje takie dziadostwo jak screen festiwal.. za XX mln.
      tudzież na zapchanym rynku mamy koncert znanych x i y , tylko że ilość ludzi i
      syf samą myśl o wybraniu się odrzuca.

      Dla młodych mały - w skali ale dobrze zorganizowany festiwal na kształt off
      fetiwlau + coke live fetival dla bardziej popowych.

      Dla bardziej wysublimowanych gustów koncerty ale w salach do tego
      przystosowanych , a nie na zasyfionym rynku.
    • Gość: gues smiech ogarnal sale IP: *.ded.swbell.net 29.09.08, 18:07
      hahahahh ktos tu w kuolki leci, no coz, hahahhahahah
      • Gość: ? ja mam lepszy pomysł z tym dryblasem IP: *.chello.pl 29.09.08, 20:09
        Ja mam lepszy pomysł wykorzystania tego dryblasa...

        Dać mu kilof, łopatę, przywieźć mu trochę asfaltu

        na aleję przy Błoniach

        podziurawioną w czasie festiwalu wyjczyni Celiny D.

        niech łata dziury w asfalcie

        przynajmniej będzie pożytek...
    • Gość: BZG Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.n4u.airbites.pl 29.09.08, 21:05
      To jakieś totalne nieporozumienie. Kim jest ten Berkowiecz? czy w
      Krakowie wracamy do centralnego planowania? Przeciez ta epoka
      podobno minęła. Nie rozumiem dlaczego imprezy - festiwale w mieście
      planuje jakieś urzędas. Wymyśla sobie jakiś nikomu nieznany gość
      fanaberie i robi to w dodatku za nasze pieniądze. Kto zapłaci za
      tego "wysłannika"? za te gadżety dla prezesów firm? Od kiedy wogóle
      prezesi dużych firmy mają czas na rozważanie spraw sponsoringu?
      Przecież prezesi tych firm muszą zarobić właśnie na takich
      darmozjadów jak Pan Berkowicz. Rynek Główny przypomina jakiś
      kiczowaty cyrk, nie da sie przejechać z jednego końca miasta na
      drugi,żeby nie utknąć w gigantycznym korku, dworzec jak wygląda
      każdy widzi, krzywe i brudne chodniki, dziury w ulicach, nie ma
      nawet żadnej przyzwoitej sali koncertowej itp. A miasto posiada i
      dotuje ogromną ilość domów kultury, centrów kultury, teatrów i
      innych instytucji, które realizują przecież ciekawe projekty
      kulturalne. Imprezy oragnizują też oddolnie,znając się na tym, z
      własnej inicjatywy różne instytucje, stowarzyszenia i fundacje nie
      mówiąc już o prywatnych agencjach artystycznych. I to oni powinni
      się tym zajmować, a nie jakiś centarlnie planujący urzędas. Ale
      oczywiście jak sięga się nie do swojej kieszeni to można szastać
      kasą do woli bez opamietania. Tylko pytam się jakim prawem? I po co
      to komu? Jeśli ktoś ma ochotę iść na koncert - zapłaci sobie bilet,
      do kina też. Dlaczego jakiś Berkowiecz ma za nas decydować?
      • mat_art Re: Kraków sprzedaje swoje festiwale 07.10.08, 18:17
        Kim? Wystarczyło wpisać jego nazwisko w google, ale chyba się Panu/Pani nie
        chciało. Najlepiej od razu kogoś oczerniać i wyzwać od "darmozjadów". Typowe
        pieniactwo...bez komentarza.

        Filip Berkowicz (ur. 1977) – muzykolog, manager, promotor.

        W latach 1996-2001 studiował w Instytucie Muzykologii Uniwersytetu
        Jagiellońskiego w Krakowie, który ukończył z wyróżnieniem (praca magisterska
        Technika transkrypcji Adama Jarzębskiego na przykładzie utworów o ustalonym
        pierwowzorze wokalnym pod kierunkiem dr hab. Zofii Dobrzańskiej-Fabiańskiej,
        prof. UJ). W 2002 roku rozpoczął studia doktoranckie w IM UJ oraz pracę w
        Polskim Wydawnictwie Muzycznym i oficynie Musica Iagellonica.

        W 2003 r. został laureatem Konkursu Związku Kompozytorów Polskich o Nagrodę Ks.
        Profesora Hieronima Feichta. W 2004 roku związał się z Krakowskim Biurem
        Festiwalowym, gdzie odpowiadał m.in. za realizację festiwali Misteria Paschalia
        i Sacrum-Profanum. Był promotorem kilkudziesięciu koncertów z udziałem takich
        artystów i zespołów, jak: Andreas Staier, Philippe Herreweghe, Fabio Biondi,
        Antonio Florio, Giovanni Antonini, Europa Galante, Collegium Vocale, Il Giardino
        Armonico, London Sinfonietta, Theatre of Voices, Asko Ensemble i in. Od sierpnia
        do listopada 2007 r. odpowiadał za działalność Pawilonu
        Wystawienniczo-Informacyjnego Wyspiański 2000. 1 grudnia 2007 został powołany na
        stanowisko Pełnomocnika Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury i Promocji Miasta.
        Jest autorem kilkudziesięciu haseł do "Encyklopedii Muzycznej PWM", artykułów
        muzykologicznych ("Muzyka" - Kwartalnik IS PAN, "Glossa") oraz publikacji
        popularnonaukowych ("Antonio Vivaldi" i "Georg Philipp Telemann" w serii
        Biblioteka Gazety Wyborczej - Wielcy Kompozytorzy).

        Znalazł się na liście "50 najbardziej wpływowych menedżerów polskiej kultury" w
        rankingu tygodnika "Polityka".

        pl.wikipedia.org/wiki/Filip_Berkowicz
    • Gość: PL Kraków sprzedaje swoje festiwale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 07:42
      SPRZEDAJCIE TEŻ PREZYDENTA I RADNYCH.
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • o90 ile to kosztuje 07.10.08, 23:26
      ten marketingowy belkot w oraz poza wybiorcza

      ile to kosztuje ?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka