Gość: jako0 IP: *.geol.agh.edu.pl 04.11.08, 13:43 No to poleczył... Ale to powinna być nauczka, dla tych, którzy zamiast zacząć się ruszać i zmienić dietę wolą łykać jakieś magiczne pastylki. Pomożesz nam BEZINTERESOWNIE? klikaj.bubb.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kulfon Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: 162.27.161.* 04.11.08, 13:46 A jaka to byla substancja?:) wydaje mi sie ze w Polsce za chwile wszystko bedzie "niedozwolone" i "nielegalne" :P Odpowiedz Link Zgłoś
turpin ?farmakologiczny libertarianin 04.11.08, 14:16 No przecież jest napisane, jaka. Fenfluramina powoduje uczucie sytości, działając na receptory serotoninowe, przez co jest dość skutecznym lekiem na otyłość (a ta nieomal zawsze ma jedną jedyną przyczynę - obżarstwo). W USA została wycofana z rynku już w 1997r, po serii raportów o nader ciekawym powikłaniu w postaci zwłóknienia wsierdzia lewego serca, w tym uszkodzeń zastawek. Jeden ze skutków zwłóknienia lewego wsierdzia to nadciśnienie płucne, którego w zasadzie nie ma jak leczyć. Potem wysiada pikawa po prawej stronie, no i jest ogólny klops. W pewnym sensie problem nadwagi zostaje rozwiązany. Chcesz łykać, to na zdrowie, może ktoś jeszcze ma zapasy z dawnych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .. Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.chello.pl 04.11.08, 13:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.pools.arcor-ip.net 04.11.08, 14:03 Ciekawe, jak gruba była córka, że tak zdesperowana połknęła na raz dawkę miesięczną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.chello.pl 04.11.08, 17:27 Nie mędrkuj, jak sie nie znasz. Niektórzy nie mogą schudnąc pomimo diety i intensywnych ćwiczeń. Może najpierw poczytaj troche na ten temat - przede wszystkim publikacji medycznych - a potem obwiniaj ludzi, którzy bardzo często próbowali już wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nixe Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 17:49 Karina, wreszcie jakiś głos rozsądku:) Jak czytam brednie, że otyłość to przede wszystkim brak ruchu i obżarstwo, to nie wiem, czy się śmiać, czy może płakać... Sama ćwiczę jak potłuczona, basen 3 razy w tygodniu, dodatkowo codziennie fitness, nie używam cukru, nie obżeram się, bo "jadę" na ciemnym pieczywie i warzywach, na słodycze i inne tłuszcze to już nawet nie patrzę - a waga ani drgnie. I co, panowie i panie najmądrzejsze - co jeszcze można zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 21:42 Zrezygnować z pieczywa (no, może 1 kromeczka na 2 dni). Całkiem serio! I przestaw się na 5 posiłków dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nixe Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 22:04 Jem 5 posiłków dziennie, ciemne i pełnoziarniste pieczywo na zmianę z wasą - bez tłuszczu i jakoś waga ani drgnie:/ I uprzedzając: nie, nie obżeram się na każdy posiłek, w końcu ileż można zjeść warzyw na jeden raz? Jak dla mnie- niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: 149.156.151.* 05.11.08, 09:40 Niestety, to był takze mój problem. Pomogło gruntowne oczyszczenie organizmu. Waga spadła i już tak zostało, przy zachowaniu diety i pewnej dawki ruchu. bardzo czestyo jest tak, ze ludzie któzy się ciągle odchudzają - i nie chudną, tak naprawde nie chcą schudnąć..hm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Hmmm... To co w koncu z dyplomem lekarskim? IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 05.11.08, 08:35 Artykul raz sugeruje, ze gosc nie ma nic wspolnego z medycyna, pozniej jednak okresla sie faceta jako "medyka". Nie kumam. W koncu jest lekarzem z wyksztalcenia, czy tez nie? Nie chodzi mi o uprawnienia do wykonywania zawodu, bo to bynajmniej nie swiadczy o dyplomie ukonczenia studiow (vide : problemy polskich lekarzy z porzadna praca za granica - w szpitalu, na pogotowiu, za malo ciekawe pieniadze : praca jest i doktorek z Polski jest kompetentny od razu po przyjezdzie, ale otwarcie wlasnej praktyki mozliwe jest dopiero po nostryfikacji dyplomu i paru innych ciezkich przejsciach...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakuska60 Re: Hmmm... To co w koncu z dyplomem lekarskim? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 14:37 Znam osobiście Pana Doktora ! Leczyłam się u niego długo z bardzo dobrym skutkiem. Nie wierzę aby rozprowadzał odchudzające tabletki , w dodatku szkodliwe - jak to wynika z artykułu.Pomógł w długotrwałej kuracji (wciąż trwającej z dobrym skutkiem) moim Rodzicom!!!! To krzywdzący artykuł! Ten człowiek pomógł w cierpieniu wielu osobom, gdy zawiodły już wszystkie próby. Niezwykłe podejście do BÓLU - do pacjenta. Przypominam, ze to nie jest MEDYK !!!! O ile autor tego artykułu rozróżnia słowo "MEDYK" od lekarza z wykształceniem. Zawsze z czystym sumieniem skieruję tam ludzi potrzebujących pomocy - nawet otyłych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Hmmm... To co w koncu z dyplomem lekarskim? IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 05.11.08, 16:21 Witam, Ja tez znam ludzi, ktorzy sie u niego leczyli i ktorym pomogl. Nie chodzi mi o podwazanie czyjejkolwiek skutecznosci, a jedynie o kwestie posiadania dyplomu lekarskiego (niekoniecznie polskiego). Bo z artykulu nic jasno nie wynika, jak czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
loki_locutus Cala ta sprawa mi smierdzi na kilometr... 05.11.08, 19:13 Jak w tytule... Cos tu strasznie smierdzi... Z jednej strony znam faktycznie dosc duzo ludzi (wlacznie z moja zona), ktorym Jamsran N. (oraz jego syn) pomogli i to zazwyczaj w przypadkach, w ktorych medycyna konwencjonalna nie miala juz nic do powiedzenia i lekarze bezradnie rozkladali raczki, z drugiej sam kiedys sprobowalem sie leczyc u niego i pomogl mi dokladnie w takim samym stopniu w jakim kadzidlo pomaga umarlemu, a z trzeciej bardzo dziwia mnie przytoczone tutaj tlumaczenia pana profesora-doktora-cyc-magistra: "Przekonywał, że w Mongolii uzyskał tytuł profesora, ale zapewniał, że nie stawia żadnych diagnoz, a jedynie udziela pomocy paramedycznej poprzez akupunkturę, wbijając swoim pacjentom igły w ucho" - najbardziej zaskakuje mnie twierdzenie tego pana, jakoby zajmowal sie jedynie masazem i akupunktura, bo z tego, co zaobserwowalem, glownym skladnikiem leczenia aplikowanego przez tego pana (i jego syna) sa jednak tajemnicze ziola oznaczone jeszcze bardziej tajemniczymi numerkami (niektore w formie proszku do zagotowania, inne w formie sprasowanych kuleczek do lykania czy ssania), a nie masaze czy akupunktura. Dziwi mnie to takze dlatego, ze obaj lekarze jak najbardziej stawiali diagnozy - z badania teczowki oka i pulsu (aczkolwiek nie gardzili tez dokumentacja medyczna, jesli ktos takowa posiadal)... Cos ten pan kreci, cos tu klamie... I tak w efekcie nie wiem, co o tym myslec... Z jednej strony facet naprawde pomaga ludziom, nierzadko w beznadziejnych przypadkach, z drugiej ewidentnie ma cos do ukrycia, kreci i klamie... Smierdzi ta sprawa, oj smierdzi... Przydaloby sie, zeby ktos te wszystkie kuleczki i proszki o dziwacznych numerkach zabral do analizy i przebadal od a do zet... Byc moze kazdy numerek kryje podobna rewelacje jak nieslawne pigulki 160? ]:-> Pozdrawiam! LOKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nitka Re: Cala ta sprawa mi smierdzi na kilometr... IP: *.chello.pl 06.11.08, 00:39 Nie wiem co Panu śmierdzi i to na kilometr ?? Pomógł Pana żonie, synowi a Panu - nie ? Nie wierzę:( .Proszę iść i próbować aż do skutku.Dowie się też Pan CO OZNACZAJĄ te tak dla Pana tajemnicze "cyferki" - na ziołach - o skład TEŻ może Pan zapytać!! A to zdanie cytuje " a jedynie udziela pomocy paramedycznej poprzez akupunkturę, wbijając swoim pacjentom igły w ucho" - to wyrwany wątek z wypowiedzi - na pewno o wiele dokładniejszej! Ale widocznie autorowi spodobał się ten fragment wypowiedzi. Bada również tęczówkę, puls - no przecież był Pan ponoć u Niego ..... Ja coś Panu nie wierzę :(. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Locutus Re: Cala ta sprawa mi smierdzi na kilometr... IP: *.85-226-89.dsl.completel.net 06.11.08, 06:59 > Nie wiem co Panu śmierdzi i to na kilometr ?? A myslalem, ze jasno sie wyrazilem... ...poza tym nie napisalem o rzeczach oczywistych (ktore tez mi smierdza). Faceta raz juz skazali za uzywanie niedozwolonych mozgotrzepow i jak widac nie wyciagnal z tego zadnych konsekwencji. A jako ze za glupote sie placi, najwyrazniej teraz sobie posiedzi - bo zdziwilbym sie bardzo, gdyby mu nie odwiesili poprzedniego wyroku... > Pomógł Pana żonie, synowi No... To teraz juz sie nie dziwie, ze nie wie Pani, co mi smierdzi - po prostu czytanie ze zrozumieniem u Pani szwankuje, co mozna poznac chociazby po tym, ze pisze pani o jakims tajemniczym synu, o ktorym nigdzie nie pisalem chociazby dlatego, ze go nie mam. Jedyny kontekst, w jakim pojawilo sie slowo "syn" w mojej wypowiedzi, to mowa o synu Jamsrana N., ktory wraz z nim leczy w centrum Dzamucha... > a Panu > - > nie ? Nie wierzę:( A jednak. Byl dokladnie tak bezradny jak i inni lekarze. Bylem dwa razy, dwa razy dawal mi rozne ziolka (za drugim razem byl bardzo zdziwiony, ze te dane za pierwszym razem nie pomogly) i jedyne, co uleczyl, to otylosc mojego portfela. ]:-> > .Proszę iść i próbować aż do skutku. Aha. Nie, dziekuje. Niestety nie spie na kasie. A teraz jeszcze zaczalem sie go po prostu bac. Bo skoro leczyl ludzi z otylosci jakimis mozgotrzepami powodujacymi bardzo grozne skutki uboczne, to skad mam wiedziec, co jest w innych produktach? Zwlaszcza ze nie ma do nich dolaczonej ulotki. Byc moze ci, ktorych leczyl na nadcisnienie za pare lat umra na raka watroby, ci, ktorych leczyl na watrobe umra na zawal serca, a wyleczeni z egzemy rozchoruja sie na nerki? Kto wie. Precedens juz jest... > Dowie się też Pan CO > OZNACZAJĄ te tak dla Pana tajemnicze "cyferki" - na ziołach - o skład TEŻ może > Pan zapytać!! No coz... Pytanie tylko, czy sklad cos mi powie. Bo czy Pani powiedzialaby cos "przęśl"? A tymczasem pod ta nazwa kryje sie calkiem sympatyczna roslina, ktorej glownym skladnikiem jest efedryna. :-) Poza tym na powaznych preparatach ziolowych czy lekach obowiazkowo podaje sie sklad. I nie trzeba o niego pytac. > A to zdanie cytuje " a jedynie udziela pomocy paramedycznej poprz > ez > akupunkturę, wbijając swoim pacjentom igły w ucho" - to wyrwany wątek z > wypowiedzi - na pewno o wiele dokładniejszej! Ale widocznie autorowi spodobał > się ten fragment wypowiedzi. Bada również tęczówkę, puls - no przecież był Pan > ponoć u Niego ..... No wlasnie. Bada. A w artykule wypiera sie stawiania diagnoz jak moze. Calkiem zabawne. Z jednej strony mowi, ze diagnoz nie stawia, a z drugiej na jego oficjalnej stronie internetowej mozemy wyczytac "zakres swiadczen: diagnoza na podstawie badania pulsu". Jak nazywamy takie postepowanie? Chyba jedyna odpowiednia nazwa jest "klamstwo w zywe oczy". :-) > Ja coś Panu nie wierzę :(. A to juz nie moj problem. > Pozdrawiam. Ja rowniez. LOKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 14:34 Człowiek który wyleczył bardzo dużo ludzi z bardzo cięzkich chrób a ponad to w tym czasie wogole go w Polsce nie było był w Mongoli jak mógł co kolwiek sprzedać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nitka Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.chello.pl 06.11.08, 00:29 Tak to prawda! Podpisuję się pod wypowiedziami Gościa Fifak i Krakuski60 ! Szkoda , że nie mogą napisać na tym forum osoby starsze, często w podeszłym wieku, którym ten Lekarz pomógł w bólu i cierpieniu - gdzie medycyna konwencjonalna "rozłożyła ręce". Każdy z pacjentów ma SWOJĄ kartotekę - w niej zapisywane są zalecenia.Każdy tez otrzymuje "rozpiskę" z zażywaniem ziół.Kuracje ziołowe są długotrwałe - i nie znam osoby ze swojego środowiska, które zasięgały u Pana Jamsrana N. u których nastąpiło POGORSZENIE stanu zdrowia - PRZECIWNIE! I za to jestem i będę MU wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Re: Leczył tabletkami z niebezpieczną substancją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 19:29 Ja właśnie jestem w średnim wieku i na moją chorobę nie było szansy w leczeniu medycyną konwencjonalną. Natomiast dr Jamsran wyleczył mnie z tej choroby, choć dość długo to trwało. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Bardzo go cenię i szanuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izabela Oskarżony za niezdrowe odchudzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 15:33 Lecze sie u tego Pana od stycznia tego roku. Miałąm problemy z tarczyca, niedoczynnosc, zaciski miesni, obsuwanie sie kregów i problemy kobiece. Jest maj a ja moge z czystym sumieniem powiedziec ze wrecz ozdrowiałam, Łykam te zioła i lecze sie akupunktura, Tarczyca wrecz znikła a zawsze miałam gruba szyje. Prosze sobie wejsc do tego gabinetu na scianie jest wywieszony dyplom ukonczenia medycyny w Mongoli przez tego człowieka, i przetłumaczony z jezyka mongolskiego na jezyk polski w ambasadzie polskiej, Wiec on jest normalnym lekarzem tylko studiow w Polsce nie skonczył. Poza tym jesli chodzi o ta sprawe z odchudzaniem to były u niego klientki ktore odchudzałą ale poprzez akupunkture ,poprzez wbijanie im igieł do uszu, zadnych zioł im nie dawał, przynajmniej nie w mojej obecnosci. Tak wiec dziwi mnie to wszystko, poza tym wiecie jak to jest to co nie polskie i obce, a przede wszystkim nie uznawane przez polskich lekarzy to złe,,, ja chodziłam po roznych polskich lekarzach i nie umieli mi pomoc, niektorzy nie wiedzieli co mi dolega, Teraz ciesze sie ze do niego poszłam bo teraz juz nie musze lezec w łozku i wpierniczac tabletek przeciwbolowych na moje placy, moge normalnie uprawiac sex bez bolu, Wiec to co teraz czytam jest dla mnie mało znaczace, bo mi on bardzo pomogł Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś