hanka12345
22.11.08, 17:49
Zaczyna się zima i koniecznie należy pomagać zwierzęom przetrwać
najgorsze miesiące - mrozy, śnieg. Na wąku warszawskim pojawił się
problem niszczenia karmników prze zimą przez jedną ze Spółdzielni
Mieszakaniowej. Wiem, żę w Krakowie są administratorzy Spółdzieni
Mieszkaniowych całkowicie nieczuli na los ptaków, do nich należy Sp.
Mieszk. "Wspónota" Budynki Rozproszone, która nakazała zniszczyć
karmnik przez siebie wcześniej postawiony. Piękny, duży został
pocięty i wywieziony tuż przed zimą w październiku. Stało się to na
wyraźne życzenie zakonnic przechodzących przez nieswoje podwórko.
Ich klasztor mieści się za grubym murem,często się odgrażały, że
zgłoszą na policję fakt dokarmiania ptaków przez
mieszkańców.Obawiały się biedaczki o zdrowie swoich
kilkunastoletnich podopiecznych, żeby nie dostali "ptasiej grypy".
Spółdzielnia posłusznie spełniła "prośbę" osób, które do tego
podwórka nie miały prawa. Karmę ptakom wysypuje się teraz na ziemię,
zupełnie dzisiaj zniknęła w śniegu.Siostrzyczki dają przykład swoim
wychowankom jak należy wcielać w życie zasady Św. Franciszka z Asyżu.