Gość: Paul
IP: *.fdk.airbites.pl
24.11.08, 22:14
Sam byłem jednym z tych słabszych na w-f, podziału na grupy nie było i lekcje
w-f były dla mnie udręką!
A żeby nie było że się nie ruszam-pasjonuje mnie rower. Robię i po 100 km
dziennie. Ale gdzie coś takiego na szkolnym w-fie?!
Podobnie nie wyobrażam sobie aby nie dzielić na poziomy na lekcjach języków
obcych! Stracą zdolniejsi, bo zapomną to co już umieją albo stracą słabsi bo
nic nie zrozumieją aby gonić z materiałem.