Dodaj do ulubionych

Spódnice na cyyyyyce!!!

09.12.08, 22:35
Tak tak... Otóż, wybrałam się na zakupy celem nabycia swetra, bo zima i gwiździ. Niemal pół dnia spędziłam w sklepach, na Kleparzach, w ciucharniach rozmaitych. I doznałam dziwnego przekonania: im bardziej wiesz, co chcesz, tym trudniej skomunikować się ze sprzedawcą...
Przypadek 1: sklep na Słowackiego, szukam i szukam a trzy ekspedientki nawijają do siebie udając przez 20 minut, że nie ma w sklepie klientów i strach im przerwać konwersacyją... Na drzwiach sklepu wisi kartka, że przyjmą ekspedientkę. Pewnie! Jak będą cztery, to rozmowy ciekawsze a i w brydża się da zagrać.
Przypadek 2: stoiska na Kleparzach, na wieść że chcę kupić długi rozpinany sweter rozmiar XL/L, panie wciskają mi krótkie sweterki rozmiaru M, S albo golfy... kilka próbowało odziać mnie w spódnice. No, niby spódnice na cyce nic nowego,to nazywa się ponczo, ale nie po to przyszłam?...
Przypadek 3: zdesperowana brakiem klientów dama w sklepie na Długiej zamiast swetra proponuje mi szale a la babunia. Swetrów nie ma, ale przecież szal zastąpi wszystko, twierdzi. Obłęd.
Przypadek 4: Lumpex A. Znudzony jegomość zapytany o swetry wskazuje palcem na stos ciuchów w skrzyniach i mówi, że były wczoraj jakieś na wagę.Za to dziś w promocji kalesony po dwa zety za kilo...

Kupiłam w końcu co chciałam, ale wyszło mi, że minimum z godzinę straciłam na kontakty ze sprzedawcami. A czas i zadowolony klient to pieniądz. Chociaż chyba nie dla nich?... :)))
Obserwuj wątek
    • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 09.12.08, 22:47
      Mało chodzę po sklepach bo to dla mnie męczarnia.
      Wczoraj i dzisiaj załatwiałem sprawy z dziewczyną z pewnego banku.
      Nie dość, że kompetentna to jeszcze ładna.

      Gdybym był młodszy, dziewczyno,
      Gdybym był młodszy!
      Piłbym, ach, wtenczas nie wino,
      Lecz spojrzeń twoich najsłodszy
      Nektar, dziewczyno!

      Jak se pomyślę, że Asnyk miał wtedy trochę ponad trzydzieści...
      • stefan26 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 09.12.08, 22:57
        prawdopodobnie Asnyk wylysial i stracil zeby przez picie wody z
        okolicznych studzienek artezyjskich...

        ;)
        • klaczkafiglaczka Re: ło matko! 09.12.08, 23:49
          No co ty, Stefan... Od źródełek to on został wodoholikiem... Nie,żeby lał wodę w poezji, ale raczył się każdym łykiem i pewno owe źródła porównywał :)))
          Nie on jednak jest autorem owej strofki z lat kartkowych:
          Ile razy w moim sklepie panna Ania obsługuje,
          Tyle razy, proszę pana, nam towaru nie brakuje.
          Nawet jeśli panna Ania półki puste ma za ladą
          To uśmiecha się serdecznie i rumieni buzię bladą...
          Panna Ania? Co sprzedaje?
          Nie wiem, ale wiem na pewno
          Że z oczami i uśmiechem w tymże sklepie jest królewną!

          A większość dzisiejszych pań sprzedawczyń ma towar a uśmiechu i wokulszczyzny zero...
      • pradniczanka.w.hucie Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 10:21
        Może Asnyk mając lat trochę ponad trzydzieści zdawał sobie sprawę, że ma lat
        ponad trzydzieści i nie dla niego młode dziewczęta, lecz dla młodych chłopców...
        Ech, dawniej to mężczyźni mężczyznami być potrafili i nie udawać chłopców...

        Mnie zawsze to strasznie drażniło i poniżało jak się jakieś dziady nade mną
        śliniły kiedym dziewczęciem była X_X
        • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 10:34
          pradniczanka.w.hucie napisała:

          Mnie zawsze to strasznie drażniło i poniżało jak się jakieś dziady
          nade mną
          > śliniły kiedym dziewczęciem była X_X

          Tjaa, kiedy dziewczę niezbyt piękne ale za to zgrabne też nie,
          wówczas szczególnie drażniące jest to ślinienie starych dziadów.
          Bo żaden młody chłopak nawet nie chce popatrzeć, że już o ślinieniu
          nie wspomnę.
          Prawda mućko?
          • gosia.43 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 11:06
            Guzik prawda....
            Trzydziestolatek - to zaledwie podlotek , szczególnie w polskim
            wydaniu , dojrzalsi mężczyżni - Ci są prawdziwi !!
            gosia
            • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 11:13
              Szczerze stukając w klawiaturę Gosiu przyznaję, że też nie przepadam
              za siuśmajtkami.
              Zupełnie odwrotnie niż sk.s;-)
              • gosia.43 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 11:17
                No bo komu by się chciało - tak drugiego uczyć od początku prawie ,
                że....:)
                i te fochy i humory znosić.....:(
                gosia
                • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 11:48
                  Poza tym wypada też przed i po wszystkim trochę pogadać;-)
                  A z siuśmajtką (-kiem) o czym?
                  O dodzielektrodzie?
                  O tokiohotel?
                  • gosia.43 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 11:59
                    No...chociaż z tym gadaniem - to bym tak znowu nie przesadzała , bo
                    można się na śmierć zamówić...i zapomnieć , po co sie człowiek
                    spotkał :)
                    gosia
                    • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 12:10
                      A o czym to Gosiu pisaliśmy?
                      • stefan26 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 12:14
                        dziedku! tabletki wezcie, juz po poludniu!

                        :D
                        • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 12:16
                          Ślepniesz synku, klawiszy nie dowidzisz, przestań pić matanol;-)
                          • stefan26 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 12:43
                            to wszystko poprzez ogladanie pornografii i picie piwa przy
                            komputrze!!
                            • krzychut Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 12:50
                              Można oglądać pornusy i pić piwo, ale koniecznie wspólnie z
                              partnerką.
                              W przeciwnym wypadku między palcami zaczynają wyrastać bujne włosy;-)
                              • stefan26 Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 10.12.08, 13:11
                                albo zabia blona....

                                a wilcze oczy to od czego?
          • pradniczanka.w.hucie Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 13.12.08, 22:52
            Nie gadaj matole, byłam modelką w LO i na studiach. Chłopaków zawsze miałam, nie
            bój się. I wyszłam za młodego przystojnego faceta a nie za dziada z brzuchem.
            Flaczany dziadu.
            • klaczkafiglaczka Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 14.12.08, 01:59
              Cóż... prawda jest taka, że przeważnie wychodzimy za mąż za pięknych i mądrych, a po latach, gdy wylinieje u takiego faceta "z żurnala" pawi ogon, widzimy przygłupiego tłustego kuraka...
              A i druga strona może powiedzieć, że młodej i pięknej można wiele wybaczyć, a w starej widzieć tylko replikę teściowej :)))
              • pradniczanka.w.hucie Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 16.12.08, 17:13
                Prawda, obosieczna to broń... Tym łatwiej pewnie zrazić się do dużo starszego
                partnera/partnerki, który/a zmienia się w wyliniałe, brzuchate monstrum, kiedy
                my jeszcze jesteśmy całkiem-całkiem. Uważam, że związki osób w podobnym wieku są
                najzdrowsze. Nie tylko pod względem physis czy zdrowia, ale choćby poziomu
                energii, doświadczeń pokoleniowych...

                I właśnie dlatego najlepszy mąż nie tylko piękny jest... ale i mądry! A taki
                zawsze będzie kochania godny :)
            • peteen Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 14.12.08, 08:22
              byłaś modelką na zajęciach wychowania plastycznego? ja też - daleko
              zaszliśmy
              z tym, że ja w normalnej szkole, a ty w jakiejś wyrównawczej, sądzac
              po poziomie twojego wpisu...

              ps. właśnie przez takie indywidua jak ty opinia o hucie jest, jaka
              jest

              ps2. ale by ci szczęka opadła, gdybyś zobaczyła krzychuta :D
              • pradniczanka.w.hucie Re: Spódnice na cyyyyyce!!! 16.12.08, 17:08
                Nie mam pojęcia co takiego niskiego widzisz w moim wpisie.

                Była w Krakowie taka firma Reklamex, dorabiałam tam prezentując ciuchy na
                pokazach. Nie byłam brzydka, choć wysokie i chude nie wszystkim się podobają -
                kwestia gustu. Więc "argument" Krzysztofa idzie do kosza. Myślę, że po prostu
                ubodło go, że ktoś kto w młodości był dziewczyną podrywaną przez panów w średnim
                wieku jak on, gardzi(ł) takimi awansami. Zabolało go. Zonk. Punkt dla
                szanujących się kobiet.

                Zawsze miałam chłopaka i jakiś tam adoratorów, nie narzekałam. Teraz mam
                wspaniałego męża. A panowie w średnim wieku zaczepiający mnie napawali mnie
                wstrętem... Jak mogli myśleć, że wrażliwa dziewczyna poleci na ich auto,
                pieniądze, jakieś tam pierdoły... Ohyda. Teraz też nie życzę sobie prób flirtu
                ze strony osób w wieku mojego Taty. Niesmaczne! Ja nie oglądałabym się za
                nastoletnimi chłopcami, bo to dla mnie dzieciaki. I tyle. Jestem zdrowa na umyśle.

                Kiedy będę miała córeczkę, pewnie też takie Krzychuty będą się ślinić na jej
                widok a mi będzie obiad wracał do gardła.

                Przykro mi, że jesteś takim zgorzkniałym człowieczkiem. Uśmiechnij się! Inni też
                Cię zaczną wtedy lepiej traktować :) Naprawdę! Wypróbuj na nadętej pani w
                urzędzie, zobaczysz, że mówię prawdę.

                O co ci chodzi z Nową Hutą? Ludzie jej nie lubią przez trzydziestoletnich
                wykształciuchów którzy przybyli tam z innych dzielnic i sprzątają kupy po swoim
                psie? A mi się wydawało, że przez bezczelnych kibiców Cracovii demolujących ławki ;)

                Oj Peteenie, Peteenie, czemu jesteś taki agresywny? :)
                • krzychut Re: Staram się być elegancki 16.12.08, 20:02
                  wobec niewiast, ale o czym ty bredzisz?
                  Gdzie ja napisałem, że ślinię się do młodych dziewczyn?
                  Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
                  Wiersz Asnyka świadczy o chęci molestowania młodych dziewczyn?
                  Dla mnie wyraża raczej zachwyt nad urokiem młodości i smutek przemijania.
                  Ale cóż, jaki móżdźek taka interpretacja...
                  • amii2 Re: Przeczytawszy wątki... 17.12.08, 09:55
                    ...stwierdzam (jako była belferka polonistka), że - z całym szacunkiem - do doopy mamy polonistów w ogólniakach, tudzież kiepskie programy czy niemyślących uczniów; do tego stopnia, że nieskomplikowany wiersz Asnyka doczekał się nadinterpretacji w kierunku "Asnyk to śliniący się dziad". Ja tu widzę klasyczną refleksję nad upływającym czasem i umykającą młodością, ulotnym jej pięknem. Podobne w sensie do niefortunnej interpretacji Prądniczanki czytywałam na nowych maturach i wolę już nie pracować w fachu, bo dopuszczanie np. twierdzeń ucznia, że [cyt. dosłowny z grafią] "Siękiewicz pisał swoje powieści historyczne na kamwie własnych bohaterskich doświadczeń" jest dawaniem matury z polaka w prezencie. A efekty widać po latach...
                    Droga Prądniczanko, wygląd to nie wszystko i to, że pozowałam do zagranicznych kalendarzy w latach 80-tych nie ma wiele do rzeczy, zwłaszcza dla forumowiczów, bo co to kogo?... Na forum liczy się to, co piszesz, jakie poglądy reprezentujesz.
                    Faceci bywają różni, wszak można spotkać erotomana, ekshibicjonistę, fetyszystę czy podglądacza... ale warto dostrzegać tych zwykłych, przyzwoitych, których jest niemało. Zaś za ładnymi, eksponującymi wdzięki dziewczynami/kobietami oglądają się wszyscy mężczyźni bez względu na wiek, bo tak to już jest, byle po chamsku nie zaczepiali... Jak się przestają tobą interesować, to znaczy, że pora już gasić szybko światło w sypialni, można już z facetem sypiać we flanelowej pidżamie i patrzeć w lustro z większej odległości, żeby się bardzo nie dołować :)
                    I na koniec słowa Leca: "Sprawy seksu to bzdury - rzekł ślepemu ponury".
                  • peteen Re: Staram się być elegancki 17.12.08, 10:56
                    to jakaś dogasająca w swych wdziękach kobiecina, która próbuje, dość nieudolnie
                    ("matole"), zwrócić na siebie uwagę - spoko...

                    ps. aniby skąd miałaby znać jakiegosi tam panie asnyka?
                    • stefan26 Re: Staram się być elegancki 17.12.08, 11:14
                      nie badzcie az tak krytyczni. ja w tej "hucie" dostrzegam pewnego
                      rodzaju potencjal; mnie na ten przyklad nie chcialoby sie napisac
                      wiecej niz 15 zdan na forum. a ona napisala i to jest interesujace:)

                      a interpretacja jest sprawa dowolna. pani polonistka nie powinna
                      ograniczac sie do interpretacji asnyka "szkolnym trybem". asnyk jaki
                      jest kazdy widzi:D

                      a ze niektorzy "nie mieli go w szkole", albo ktos byl chory i
                      nieobecny w tym czasie, to sie zdarza:D

                      doda na ten przyklad "tredowatej" "w szkole nie miala". i co? i
                      teraz jest krolowa! :D

                      • peteen a ja się nie staram... 17.12.08, 12:16
                        bo i po co, zdanie na mój temat i tak jest już wyrobione i utrwalone...
                        :D
                        • krzychut Re: Czasami ciężko zdzierżyć... 17.12.08, 12:36
                          Mało odporny na głupotę jestem;-)
                          • klaczkafiglaczka Re: Kto się dużo uczył z brików 17.12.08, 15:21
                            ten nie umie o Asnyku ;)))

                            A z innej beczki a propos tematu pierwotnego, jak się wam podoba szyldzik w tzw. salonie kosmetyków "Sprzedawca nie mósi rozmieniać pieniędzy. Prosimy mieć drobne!"
                            I drugi, powalający - wisi w okolicach Grunwaldzkiej, w jednej bocznej ulicy, na furtce: "Ambasada Urody"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka