Gość: roman IP: *.ghnet.pl 04.02.09, 23:53 Doktorancie postaw na Kraków, polecana instytucja to Grodzki Urząd Pracy na Wąwozowej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: eeeee Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.cmbg.cable.ntl.com 05.02.09, 01:30 podoba mi sie inicjatywa (i swietnie ze powstaje!) choc takie parki sa przy kazdym wiekszym miescie na swiecie a wiec rodzi sie naturalne pytanie kto zrezygnuje z kariery w tych miastach i wybierze Krakow? moim zdaniem tylko polscy naukowcy, ktorych partnerzy/partnerki znajda zatrudnienie w Krakowie, czyli jednym slowem naukowcy ktorych partnerami sa albo inni naukowcy ktorzy zachacza sie na UJocie albo kelnerzy albo informatycy; nikt nie zdecyduje sie na pozostanie w Krakowie jesli jego/jej partner/partnerka nie beda mogli znalezc pracy w miescie; Odpowiedz Link Zgłoś
wcalenietakimaly Re: Doktorancie, postaw na Kraków 05.02.09, 02:53 eeeeee roman, chlopy ile wy macie lat. Czarno widzicie na starcie. Juz przegraliscie. Wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: Doktorancie, postaw na Kraków 05.02.09, 03:11 "ukonczyl AGH w 2001..." tzn., ze robi doktorat od siedmiu lat? Trcohe dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaszeq Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.zax.pl 05.02.09, 03:26 "Właśnie pisze doktorat [...]". Po magisterskich brał udział w badaniach różnych, i teraz zaczął pisać doktorat - to chyba nie jest dziwne? Chyba lepiej, że pisze pracę naukową mając porządne zaplecze w postaci doświadczenia, niż jak spora część świeżutkich magistrów, którzy dostali się od razu na doktoranckie studia i piszą prace o pierdołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 04:56 Doktorat to nie wyścigi a poza tym, skąd wiesz, jaka jest jego sytuacja osobista i majątkowa? Może musi kogoś utrzymywać? A może nie broni się szybko, bo np. promotor jest bardzo zajęty i praca nad doktoratem się wydłuża? Zresztą doktoraty z nauk ścisłych chyba często wymagają badań prowadzonych w zespole, więc może chłopak musi dostosować siędo pracy z zespole. Może być milion powodów. Na doktoratem się pracuje, doktorat się pisze. Strasznie mnie wkurza, jak ktoś mówi, że robi licencjata albo magistra albo doktorat, bo to świadczy o jego stosunku do studiowania i nauki. Robić to można prawo jazdy albo uprawnienia na wózki widłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Co Ty wiesz o robieniu prawa jazdy? IP: *.ists.pl 05.02.09, 05:55 W Polsce się to kupuje. Za granicą, W Anglii, w Niemczech w Holandii zrób! Przekonasz się jakie to łatwe. Robi się to tam kilka lat i tylko i wyłącznie po dojściu do perfekcji! Albo będziesz tam Sobiesławem Zasadą albo nici z prawa jazdy. O wiele łatwiej zrobić doktorat albo habilitację, co oczywiście też wymaga nadludzkiej i katorżniczej pracy a w Polsce z powodu oporu staruchów w organach kolegialnych większości uczelni jest nie tyle nawet trudne co raczej niewykonywalne, im zdolniejszy doktorant/doktor, tym większy opór staruchów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Co Ty wiesz o robieniu prawa jazdy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 06:04 Z tym prawem jazdy to nie przesadzaj - ja np. nie kupiłam sobie prawa jazdy.... A co do pracy naukowej - zgadzam się, że właściwe środowisko jest warunkiem koniecznym, aby coś osiągnąć - jeżeli nie ma go w jednym miejscu, należy szukać w innym, nawet jeżeli oznaczałoby to wyjazd z RP (co jest zresztą rozwiązaniem chyba najlepszym dla naukowca) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwierzyniecki sirota jakis IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 06.02.09, 12:19 za granica robiles prawo jazdy przez 'kilka lat'? to ty d..a jestes a nie kierowca. i ty o doktoratach piszesz? no daj spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 04:43 Zgadzam sięz Romanem i eeeee, wiele osób po studiach wyjeżdza z Krakowa, bo jest tu po prostu "duszno" i ciężko się robi karierę (już nie mówię naukową, ale każdą inną)z wiadomych powodów. Wielkiego biznesu tu nie ma i, moim zdaniem nie będzie z powodu panujących tu układów i klaustrofobicznej atmosfery tego miasta - też znam takich, którzy się z tego powodu zniechęcili i przenieśli gdzie indziej. I jeszcze - coraz wię więcej młodych ludzi wybiera studia w innych miastach RP, właśnie z w/w powodów albo za granicą. Wcale się im nie dziwię - jestem z Krakowa, ale zarabiam pieniądze i odnoszę sukcesy gdzie indziej, bo w Krakowie... - szkoda gadać :/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil_KR Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.ghnet.pl 05.02.09, 10:13 Jedni są zaradni i wyjeżdżają tylko na wakacje i podróże. W Krakowie jest bardzo dużo pracy - tylko trzeba mieć w miarę dobre wykształcenie i CHĘCI do tej pracy. Poza tym nieudacznicy niech jadą. Im mniej takich w Krakowie tym więcej lepiej. Jak ktoś nie potrafi znaleźć sobie pracy i tylko narzeka to świadczy tylko o tej osobie jaka "jest zaradna". Ja tam jestem bardzo zadowolony z pracy w KRK.Prawie nikt z moich znajomych nie wyjechał z Krakowa, nie wspomnę o dużej ilości ludzi którzy właśnie tu przyjechali i zostali bo są zadowoleni z życia i pracy jaką dało im moje miasto. TAK WIEC KRAKÓW DLA WSZYSTKICH KTÓRYŻ CHCĄ PRACOWAĆ I CHCĄ SIĘ ROZWIJAĆ. A tym którzy ciągle narzekają mówimy stanowcz NIE!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 15:00 Gratuluję Ci Twojej zaradności, ale pozwolę sobie zauważyć, że liczba dobrych miejsc pracy w Krakowie jest dużo, dużo mniejsza niż np. w Warszawie. Nawet więc jeśli wszyscy absolwenci w Krakowie będą tak samo inteligentni, zdolni, pracowici, ambitni i zaradni (cokolwiek to znaczy, choć w Krakowie najczęściej chodzi o układy i znajomości) jak Ty, to tylko niewielka część z nich znajdzie tu dobrą pracę. Reszta musi wyjechać albo przez całe życie wklepywać faktury w jakimś "centrum informatycznycm" za dwa tysiące netto bez perspektywy awansu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.ghnet.pl 05.02.09, 15:29 Każdy decyduje o swoim losie, wybiera studia itp itd. Wiem jedno - od narzekania nic pozytywnego się nie udało stworzyć. Prawie nikt z moich znajomych nie wyjechał z KRK po szkole, natomiast wielu tu przyjechało z innych stron Polski i jest zadowolone. THINK POSITIVE - i od razu jest pięknie !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Doktoranci nie dajcie się przerabiać... IP: *.ists.pl 05.02.09, 05:48 Nie dajcie się przerabiać na szmaty w Krakowie. Tu na wszystkich uczelniach rządzą staruchy, osoby z tytułami profesorskimi - uzyskanymi najczęściej w nagrodę za zasługi dla budowy socjalizmu w PRL-u. Nienawidzą młodszych od siebie a Was będą niszczyć. Siedzą nielegalnie w organach kolegialnych, przeważnie nadal współpracują ze "służbami". Próbujcie za granicą, w ostateczności w Warszawie. NIGDY W KRAKOWIE, chyba że sobie chcecie zniszczyć Wasze życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ole np ASP IP: *.ip.netia.com.pl 05.02.09, 11:32 Tam nawet załatwili zgodę ministerstwa na wydawanie zaświadczeń o ukończeniu studiów doktoranckich. Raczej nie mają zamiaru dopuszczać studentów do obrony doktoratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.tktelekom.pl 05.02.09, 06:32 bravo inteligencjo robotniczo chłopska profanujcie dalej uczelnie ,naukę,wiedzę ,kraj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: solina Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.enion.pl 05.02.09, 07:50 Tylko nie zatrudniajcie tam dr.J.Hejnara bo rozwali Wam tą Dolinę Krzemową tak jak to zrobił z ENIONem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piokuk Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: 82.160.57.* 05.02.09, 12:46 Schowaj sobie biedna kobieto w cztery litery osobite uwagi pod adresem jednego z lepszych i bardziej prawych ludzi, którzy tym burdelem zwanym Enionem kiedykolwiek zarządzali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a A ja przyjechałem do Krakowa IP: 77.236.0.* 05.02.09, 08:15 i uważam że to miasto stwarza większe możliwości rozwoju i kariery niż inne polskie miasta (włącznie z Warszawą) i wiele metropolii zagranicznych. Po prostu trzeba być dobrym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: A ja przyjechałem do Krakowa IP: 195.116.120.* 05.02.09, 11:24 Żebyś się nie rozczarował , tez tak kiedyś myślałem ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee Re: internauci piszą bez sensu IP: 77.236.0.* 05.02.09, 08:17 O karierę (naukową, ale też w biznesie) najłatwiej w Krakowie. Wystarczy być dobrym w tym co sie robi i pracowitym. Nie poddawajcie. Wyjazd z Krakowa jest ucieczką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Jak sukces to tylko w Krakowie ! IP: 77.236.0.* 05.02.09, 08:20 Liczy się tylko kariera w Krakowie ! Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <--====------------ 05.02.09, 08:35 Jeśli ktoś jest w stanie utrzymać rodzinę za 1044 złote, wypłacane w terminach zależnych od widzi-mi-się Pani Księgowej, to polecam ścieżkę kariery naukowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Re: <--====------------ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 12:57 Jebać tą księgową! JEBAĆ STARĄ BABĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania przykład kariery Pana Migalskiego IP: *.autocom.pl 05.02.09, 08:50 mówi jasno i wyraźnie młodym doktorantom: Nie wychylaj się po za lokalny smrodzik. Jak tylko będziesz chciał mieć swoje własne zdanie(nie popierał UBeków i SBków) - wylecisz a kariera Twoja zostanie złamana. Nieważne czy coś umiesz czy nie. Liczy się naukowa familia. Nie tylko w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu ale także tutaj w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZX Re: przykład kariery Pana Migalskiego IP: *.chello.pl 05.02.09, 11:13 Przykład dr. Migalskiego mówi wyraźnie: nie da się zrobić habilitacji na tekstach prasowo-publicystycznych i "redakcjach" tomów pokonferencyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator poczytaj, pomyśl - to nie boli IP: *.autocom.pl 05.02.09, 15:51 poczytaj wyborcza.pl/1,75248,6230343,Migalski_odpowiada_Zyblikiewiczowi.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Doktorancie, postaw na Kraków i jedź na Wąwozową IP: 195.116.120.* 05.02.09, 08:56 Niestety moja Żona jest w tej sytuacji, jest absolwentką studiów doktoranckich na PK i odwiedza regularnie ul. Wąwozową, pisanie takich artykułów to nieporozumienie, jak zwykle są przykrywką dla niedudolnego prezydenta i jego zauszników. Z Krakowa się teraz wyjeżdża a nie przyjeżdża chyba że zabawić się w weekend, tak ajest prawda !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Doktorancie, postaw na Kraków IP: 89.174.215.* 05.02.09, 10:42 Postaw na Wydział Nauk o Zdrowiu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.ghnet.pl 05.02.09, 11:42 Jednak Wawozowa to glowne miejsce spotkan doktorantow i doktorow krakowskich. Nie ma w Krakowie rynku pracy dla nich, zwlaszcza tych po kierunkach humanistycznych. Po prawie (bez aplikacji) nie jest latwo o prace, a co dopiero jak ktos konczy historie, religioznawstwo, kulturoznawstwo, politologie i tym podobne inne wynalazki. Zeby dostac prace w Shellu, IBM, czy Philipp Morrisie trzeba znac biegle 2 jezyki obce, a tego sie czlowiek w czasie studiow doktoranckich nie nauczy, albo trzeba bardzo duzo zainwestowac pieniedzy w specjalistyczne kursy albo jechac na 1-2 lata za granice. Wiekszosc doktorow nie otrzymuje posady na uczelni, bo tam albo rzadza uklady i nepotyzm albo po prostu zwyczajnie nie ma etatow, bo nie ma studentow (teraz mamy okres nizu demograficznego na studiach). Dzialania wladz, zeby ten kapital ludzki jakos zagospodarowac sa spoznione i nie wystarczajace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Re: Doktorancie, postaw na Kraków IP: 193.144.103.* 05.02.09, 11:37 Nie no, pomysl dobry, tylko ze: 1. Doktorant musialby dostawac ze 2,5-3k na reke aby nie uciec za granice. 2. Doktorant musialby miec pelen komfort jezeli chodzi o finasowanie jego badan. Tzn. potrzebuje sprzet specjalistyczny - 2 tygodnie. Potrzebuje nowy komputer - 3 dni. Potrzebuje materialy eksploatacyjne - idzie i bierze z szafy na korytarzu. 3. Doktorant musialby pracowac z zespole takich jak on, dowodzonym przez jednego profesoro-menadzera, ktory nie tylko wie o co w tym chodzi naukowo ale tez potrafi zarzadzac. Kurcze, no jakos nie chce mi sie pomiescic w glowie aby te 3 warunki moglyby byc na UJ spelnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Lyzka dziegciu do sytuacji finansowej doktorantow IP: *.ghnet.pl 05.02.09, 11:54 Dodam jeszcze jedno. W praktyce nie ma zadnych stypendiow dla doktorantow. Raptem 1 stypendium dla 1 doktoranta na rok. Uczelnia niby sie deklaruje, ze bedzie finansowac badania naukowe, ale jak przyjdzie co do czego to doktorant placi z wlasnej (rodzicow ?) kieszeni. Studia doktoranckie to 3-6 lat prowadzenia badan naukowych, a za cos trzeba zyc...Potem taki mam ok. 30 i ma wejsc na rynek pracy, pytam sie z czym ??? Pracodawcy nie traktuja uczenia studentow, pracy naukowej, prowadzenia badan, czy wyjazdow na konferencje, jako doswiadczenia zawodowego. Trudno zreszta im sie dziwic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Krakow nie stanie sie dolina krzemowa bo.. IP: 82.109.70.* 05.02.09, 14:32 uczelnie nie sa przystosowane to wspierania biznesu. Na to wszytko ma wplyw kultura, ludzie no i brak jakis osiagniec w dziedzinie nauki. Z mojego doswiadczenia ludzie dzialajacy na uni'ch nie znaja jezykow obcych i o zgrozo nie maja kontaktow. Brak jest wiedzy jak wspierac innovacyjnosc i jak ja planowac. Nia ma programow rozwojowych dla doktorantow i biznesu (jak chocby Eng Phd w UK). Brak jest wizji, brak jest otwartosci na nowe, no i brak jest dyspliny naukowej. Krakow nie stanie sie dolina krzemowa bo warunki ktore temu sprzyjaja sa blokowane wczesniej niz sie pojawiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DR Doktorancie, postaw na Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 19:15 BRAWO! NAPRZÓD!!! krakow-www.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś