Gość: anna
IP: 85.28.168.*
10.03.09, 10:15
witam - akcja odchudzająca powraca co wiosnę jak bumerang.
w tym roku postanowiłam się do niej przyłączyć, poniważ przez
ostatni rok z różnych przyczyn przytyłam ponad 20 kg osiągając
dramatyczną wagę 98 kg/172 cm/k/27lat/ bmi >33 (mormalna moja waga
68-72kg)
zaczęłam sama - stosując dietę redukcyjną 1500 kcal i wprowadzając
ćwiczenia ( rowerek stacjonarny + basen+ aquaaerobic).
kilka wpadek się oczywiście zdarzyło, nie mniej jednak założenia
utzrymywane przez 6 tyg. od początku lutego. - efekt ?
tylko -1 kg.
stwierdziłam że coś jest nie tak.
zrobiłam badania krwi - tylko cholesterol leko pozza norma.
poszłam do lekarza pierwszego kontaktu i o dziwo -
dostałam skierowanie do poradni metabolicznej i skierowanie do
sanatorium.
brzmi świetnie- a realia?
poszłam ze skierowaniem do poradni.
i co?
"w bieżącym roku nie przyjmują takich jak ja. tylko kobiety w ciązy
i paciejntow powyżej 140 kg do wszczepienia balona w brzuch.
ja sie nie kwalifikuję, ale mogę spróbować w katedrze leczenia
otyłości."
-pewnie. bo po co leczyć tych około 100. po co zapobiegać oeracjom.
lepiej poczekać do 140 i wtedy się zająć poważniejszymi problemami.
poszłam do "leczenia otyłości"
i jak było?
ano tak - że powiedziałi że "mogę ewentualnie zadzownić i zapytać
się o wolny termin w połowie kwietnia, ale zmieniają siedzibę w maju
więc może czerwiec"
dla kogos kto sam nie może schudnąć terminy takie jak kwiecień,
czerwiec - są wyrokiem na kolejny kwartał otyłości.
zrezygnowana potoczyłam się do siedziby NFZ złożyć wniosek o
sanatorum z leczeniem otyłości.
:-)
oczekwanie od 1-2 lat!
paranoja.
czy jak nie zapłacę i nie pójdę prywatnie to nie mogę liczyć na
pomoc?
czy kobiecznie muszę iść i poprosić o specyfik odchudzający
wprowadzony niedawno na rynek, którego skutków ubocznych i działań
niepożądanych będę królikiem doświadczalnym ryzykując np niemożność
posiadania dzieci?
co zrobić by uzyskać pomoc z NFZ która nie będzie
"termin na przeczekanie, może się problem sam roziąże"?
pomocy!
Anna