Dodaj do ulubionych

ciepła woda w kranach

15.03.09, 15:13
Interesuje mnie w których dzielniach Krakowa jest w kranach miejska ciepła
woda, dostarczana bezpośrednio z elektrociepłowni, a nie podgrzewana piecykiem
gazowym? Czy są takie osiedla?
Obserwuj wątek
    • zbigniew74 U mnie jest:) 16.03.09, 08:49
      Znaczy na Czerwonym Prądniku.
      • doremiko Re: U mnie jest:) 16.03.09, 18:58
        Dziękuję za odpowiedź.
        Zamierzam kupić mieszkanie w Krakowie i od tego zaczynam zbierać wiadomości.
        Może będziemy sasiadami?
        :)
        A w innych częściach miasta, n.p. Osiedle Europejskie?
        Tam czynsze są chyba bardzo wysokie?
        Generalnie zależy mi na mieszkaniu z ciepłą bieżącą wodą, a nie podgrzewaną
        piecykiem, w jakimś spokojnym miejscu.
        Co mi polecacie?
        • nrtp Re: U mnie jest:) 16.03.09, 20:11
          w kazdym bloku w nowym budownictwie, czyli gdzies tak od 2000 pewnie nie
          zobaczysz juz piecykow gazowych, natomiast w starych blokowiskach z lat '60 '70
          '80 pewnie wszedzie.
          • kr_kr Re: U mnie jest:) 17.03.09, 09:49
            Nie w każdym.
            W 1999 roku kupowaliśmy nowe mieszkanie - był piec dwufunkcyjny.
            W 2005/2006 wynajmowaliśmy mieszkanie od developera w nowym bloku - też był piec dwufunkcyjny. A i szukając wówczas przez jakiś czas mieszkania w ofertach były mieszkania z piecami gazowymi.
            I jak już ktoś napisał - piec dwufunkcyjny jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo uniezależniasz się od "sezonu". Potrzebujesz wysuszyć coś w łazience - włączasz "grzanie", we wrześniu spadnie temperatura - włączasz "grzanie". Jedyne na co zwracałbym uwagę, to konstrukcja pieca - czy jest to piec z zamkniętą komorą spalania, czy zwykły.
    • krakuska.pl Re: ciepła woda w kranach 16.03.09, 21:22
      W nowym budownictwie jest jeszcze coś takiego jak kotłownia, albo
      obsługująca kilka budynków, lub jeden . Czyli ogrzewanie i ciepłą
      wodę masz z tej kotłowni. Ja mieszkam na oś.Górka Narodowa i mam ,
      niestety, taka kotłownię w bloku. Wolałabym zasilanie z MPECu , bo
      koszty sa mniejsze (ciepła woda i ogrzewanie).
      Oprócz tego co wybije mi na liczniku za ogrzewanie, doliczane są
      koszty za tzw. obsługę kotłowni (ok. 65 zł za 47 m mieszkanie) oraz
      tzw. "straty" . W sumie koszty za ogrzewanie z takiej kotłowni w
      budynku są dość spore.
      Zamiast ogólnej kotłowni,niektórzy deweloperzy montują w każdym
      mieszkaniu piec dwufunkcyjny na gaz, z którego masz ogrzewanie i
      ciepłą wodę. Ale taki piec i tak trzeba jeszcze do prądu podłączyć.
      W sumie MPEC lepiej się opłaca.
      Przypuszczam, że cały rejon np. Nowej Huty to zasilanie z MPEC. Moja
      kuzynka mieszka w Czyżynach i ma MPEC.

      • doremiko Re: ciepła woda w kranach 16.03.09, 23:45
        Kotłownie lokalne powinny chyba już być polikwidowane.

        Ogrzewanie piecem dwufunkcyjnym uważam za poroniony pomysł,
        a właściwie pójście na łatwiznę przez dewelopera.

        W nowym budownictwie bardzo często jest tylko kuchenka elektryczna.
        Dla mnie to niezbyt dobry układ ze względu na koszt.
        Marzy mi się mieszkanie w spokojnej okolicy, C.O. i ciepła woda z MPEC +
        kuchenka gazowa :)
        Tylko Nowa Huta mi zostaje?
        Może ten Czerwony Prądnik? A może Biały?
        • miter Re: ciepła woda w kranach 17.03.09, 07:32
          Niby dlaczego ogrzewanie piecem dwufunkcyjnym uważasz za niepraktyczne rozwiązanie i pójście na łatwiznę przez developera? Moim zdaniem jest to bardzo dobre wyjście.
          Jedyna wada- zajmuje trochę miejsca na ścianie w łazience, ale można go łatwo zabudować.

          Zalety- płacę za tyle gazu ile zużyłem, regulacja jest zdecydowanie bardziej precyzyjna, jestem niezależny od MPECu, zaczynam i kończę sezon grzewczy kiedy mi się podoba, gdy nie ma mnie w domu- nie ogrzewam mieszkania i za to nie płacę.
          Jeżeli chodzi o koszty- w najgorszym wypadku tyle samo, co z MPECu.

          Notabene trochę dziwi mnie takie podejście do kupowania mieszkania. Według mnie są ważniejsze kryteria niż piecyk gazowy do podgrzewania wody i nie wyobrażam sobie, by miało to determinować lokalizację...
          Poza tym, jeżeli zależy Ci na kosztach, to ciepła woda z kotłowni blokowej (a takich w nowym budownictwie jest zdecydowana większość) na pewno będzie droższa.

          Nie wiem, dlaczego tak się wzbraniasz przez tym ogrzewaczem. Jeśli masz w pamięci stare "junkersy" sprzed 30 lat, to powiem tylko, że technologia od tego czasu nieco się zmieniła, zarówno w zakresie bezpieczeństwa, jak i komfortu użytkowania czy wzornictwa...

          A kuchnię gazową uważam za całkowitą porażkę- przy elektrycznej nie masz osadu na meblach, a koszt nie jest wcale dużo wyższy (przy płycie indukcyjnej sporo niższy).

          Pozdrawiam!
          • miter Re: ciepła woda w kranach 17.03.09, 07:35
            Na osiedlu Europejskim mają własne kotłownie, a opłaty do najniższych nie należą.
            Polikwidowane miały być stare lokalne kotłownie węglowe, a nie nowoczesne gazowe czy olejowe.
    • vertigo5 Re: ciepła woda w kranach 17.03.09, 11:52
      Ja mieszkam na Ruczaju, na osiedlu zbudowwanym przez Inter-Bud i mam
      wodę z MPEC. Bardzo sobie chwalę to rozwiązanie
      • krakuska.pl Re: ciepła woda w kranach 17.03.09, 14:42
        Mnie się wydaje , że to czy dany budynek (chodzi mi oczywiście o
        nowe budownictwo) jest zasilany z MPECu zależy w dużym stopniu od
        dewelopera. Jeżeli deweloper postara się to załatwi podciągnięcie
        nitki z sieci MPEC. A jak mu "wisi" lub chce zarabiać w przyszłości
        na swoich klientach , to wyposaża ich budynek w tzw. kotłownię.
        Po sprzedaniu mieszkań , okazuje sie np. że kotlownia nie należy do
        wspólnoty, tylko jest dalej własnością dewelopera. I tu zaczynają
        się schody.
        Przykład: my mamy tzw. kotłownię w budynku, która jest własnością
        dewelopera (niestety). Dwa tygodnie temu dostałam rozliczenie za
        ogrzewanie i .... szok. Zużyłam powiedzmy 12 GJ , a do tego
        doliczono mi drugie 12 GJ , jako różnicę pomiędzy licznikiem
        głównym , a moim. Są to tzw. "straty". Czyli płacę w sumie za
        ogrzewanie 2 RAZY !!! Coś tu jest nie tak.Nasz administrator ma
        zlecic jakąś ekspertyzę, bo przecież to jest oszustwo w biały
        dzień ! Obok naszych własnościowych budynków są TBS-y , ten sam
        deweloper. Mieszkańcy tychże to dopiero dostają rachunki! Nasz
        deweloper , a ich administrator (TBSów) robi u nich z naliczaniem za
        ogrzewanie co chce i jak mu się podoba. Oszukaństwo i złodziejtwo!
        A firma ta to BUDREM. Oni widzą jak , nawet po sprzedazy mieszkań ,
        dalej skubać i okradać klientów. A wydawałoby się, że mam mieszkanie
        jako tzw. odrębną własność i jestem na swoim. Ale to tylko z nazwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka