Dodaj do ulubionych

Opera studnią bez dna

IP: *.chello.pl 12.06.09, 22:01
i to jeszcze paskudna studnia bez dna... legler powinien za to
beknąć!
Obserwuj wątek
    • Gość: jj Opera studnią bez dna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:29
      kto tam chodzi?0,5% społeczeństawa,żeby taka kasę tam ładować a na
      inne potrzeby brakuje?może trzeba przeswietlić celowość tej budowy?
      skandal
      • Gość: mb Re: Opera studnią bez dna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:56
        Argumenty glupie, choca tez sluszna.
        Rozumiem, ze teatry tez nalezy wyburzyc i zrobic supermarkety albo koscioly bo
        to jedyne masowe instytucje w Polsce ?

        Inna sprawa ze ten budynek to jakis straszny gniot - zwlaszcza, ze akustyka jest
        koszmarna - zarowno ze strony widowni jak i sceny - w dodatku wszyscy tomowia
        szeptem, a nikt sie nie odwazy powiedziec tego glosno!
        • Gość: RA Re: Opera studnią bez dna IP: *.89.105.100.static.crowley.pl 15.06.09, 09:01
          Fakt akustyka fatalna !!
      • Gość: zwierzyniecki racja, Towarzyszu Przewodniczacy! IP: 195.150.161.* 13.06.09, 10:52
        ta budowa jest bezcelowa! a w dodatku gromadzi wylacznie element reakcyjny !
        rozebrac! a cegly przeznaczyc na budowe sraczy! do nich chodzi przeciez 100%
        spoleczenstwa !
        • Gość: zastępca Re: racja, Towarzyszu Przewodniczacy! IP: 82.207.98.* 13.06.09, 12:29
          niestety, nie sto procent. część tego rodzaju potrzeby załatwia w parkach i
          bramach. Więc może cegły na co innego?
        • Gość: nnon Re: racja, Towarzyszu Przewodniczacy! IP: *.autocom.pl 13.06.09, 16:40
          Ta opera to mieszczańska instytucja, przychodzą ludzie, którzy na co dzień nie
          słuchają muzyki klasycznej, po to, żeby się pokazać i "dowartościować", a
          bywanie w operze to dla nich nobilitacja. Repertuar? Łucja z Lammermoor i
          Penderecki. Ta instytucja nie tyle służy kulturze, co paniom z pretensjami w
          średnim wieku. Amen.
      • marslaw1 Re: Opera studnią bez dna 13.06.09, 12:55
        buraczny wyskrobku, chodz sobie do obory.....
    • krakower Opera studnią bez dna 12.06.09, 22:46
      Widział marszałek co buduje, więc niech teraz płaci. A NRD-owska
      estetyka, świetlicowe oświetlenie, brak parkingu itd. itp. to
      wszystko w sam raz dla... gościa z Zielonek.
      • Gość: Sotyko Kaziu znowu nadaje :) IP: *.devs.futuro.pl 13.06.09, 05:49
        Czekaj wrocił!
        Hurra, jak fajnie. A juz sie balem, go zjedli razem z orzeszkami w
        trakcie misji przepraszajacej w Gabonie. ALbo, ze tam juz zostal na
        stale w zwiazku z afera w Biznes Park Zabierzow.
        Ale jest, nasza buleczka kochana. Jest i komentuje. To cieszy.
        Gdzies byl Kaziu wczesniej kiedy trzeba bylo sprawdzac Opere, aby
        koszty nie rosly? Zajety byles zalatwianiem Rady Nadzorczej dla
        siebie w WFOS? A teraz nie przejdzie... i miny robi nastroszone.
        Jak trzeba sie przylozyc (bo publiczne) a nie ma interesu, Kazia nie
        ma rowniez. Jest interes (chocby komentarz- to nic nie kosztuje i
        malo czasu zabiera), Kaziu jest. I tak sobie chlopina ciagnie, byle
        do przodu ;)
      • zielonki Re: Dziękuję 16.06.09, 00:03
        WCSz bywalcowi Wisły.
    • Gość: misiu Opera studnią bez dna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 22:58
      O, widzę, że lokalna wyborcza nie mogła długo wytrzymać bez swojego najlepszego
      informatora! Czekaj wraca!
    • Gość: crack.87 Pan architekt Loegler nam zrobił prezent! ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 23:36
      Nadworny architekt Krakowa, pan Loegler tak nam zaprojektował operę,
      że końca jej remontów nie widać. Dziwne, że w tym ( i innych)
      artykule nie pada jego nazwisko, a to on jest odpowiedzialny za
      kształt dzisiejszego gmachu. Pozdrawiam Pana!
      • Gość: zygzaq1 Re: Pan architekt Loegler nam zrobił prezent! ... IP: *.multi-play.net.pl 12.06.09, 23:58
        troche to dziwne, bo przecież takie projekty muszą uzyskac
        akceptacje strażaków przed uzyskaniem pozwolenia na budowę, i co
        wtedy nasi dzielni strażacy tego nie wiedzieli że trzeba dodatkowe
        instalacje? nie wiedziano że drzwi są zbyt wąskie?
        Czyli tradycyjnie , zgodnie z projektem i do rzyci.
        Najsłabsze ogniwo cyklu inwetsycyjnego - projektanci :(
    • Gość: kamiwu Re: Opera studnią bez dna IP: *.net.autocom.pl 13.06.09, 00:28
      Dlaczego nikt nie zapyta autora projektu, kto ma za to zapłacić? Czy jego pracownia nie potrafi sporządzić właściwego projektu i kosztorysu i wziąć za to odpowiedzialność?
      Kilka mln złotych z budżetu województwa, nikogo nie zaboli, ale za to jaki efekt. BUBEL!!!!
    • Gość: Znawca Opera studnią bez dna IP: *.chello.pl 13.06.09, 02:05
      Romuald Loegler powinien dostać dożywotniego bana na wszystkie projekty w Krakowie, zwłaszcza,że to nie 1 spartoczony przez niego projekt.
      • Gość: aka Re: Opera studnią bez dna IP: 188.33.110.* 16.06.09, 07:55
        bana dla architekta? hehehehe, widać ze się znasz na architekturze :), jak
        jestes taki zdolny to mu zrób bana na stronę internetową
    • Gość: pr Opera studnią bez dna IP: 195.242.108.* 13.06.09, 07:03
      Projektant opery Romuald Loegler jest przewodniczącym Krajowego Sądu
      Dyscyplinarnego Izby Architektów. Jest też wydawcą branżowego miesięcznika
      "Architektua i Biznes". Stąd bierze się cisza środowiska wobec nowych projektów
      Loeglera; nikt nie chce zostać posądzony o złamanie zasad etyki lub pozbawić się
      możliwości prezentacji w branżowej prasie. Przy czym wynika to bardziej z
      konformizmu niż realnego zagrożenia.
      Zdanie z artykułu "Zarówno nawierzchnia, jak i wejścia spełniają urzędowe
      normy." mija się z prawdą. Śliska nawierzchnia jest niezgodna z par.305
      rozporządzenia o warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich
      usytuowanie. Suma szerokości wyjść z audytorium powinna wynosić przy 760 osobach
      co najmniej 4.56m. Być może tyle ma, ale w tym przypadku wartało by obliczyć
      jeszcze przepustowość przejścia. Przy założeniu, że pas ruchu szerokości 75cm ma
      przepustowość 1000os/h; czas wyjścia wszystkich osób z audtorium wynosi ponad 7
      minut. Jeśli przerwa w spektaklu wynosi 15minut jest go dokładnie tyle żeby
      wyjść i wejść.
      • Gość: aka Opera studnią bez dna IP: 188.33.110.* 16.06.09, 07:57
        wow , jakie wyliczenia, az mnie zatkało... chyba jakiś strażak umie obsługiwać
        komputer ;)
    • Gość: Meloman Nie chcą w nieskończoność dokładać do opery IP: 77.236.0.* 13.06.09, 09:38
      Już z wywiadu prasowego dyr.opery dowiedzieliśmy się jak podstępnie doszło do
      budowy poprzez tzw.remont.Autor projektu, znany z projektowych niewypałów,
      gwarantował od początku "pasztet". To co miało być wizytówką Krakowa po ponad
      25-o letnich próbach budowy opery,jest plamą na mapie kultury
      Krakowa.Lokalizacja bez parkingu, na siłę rozbudowana widownia kosztem
      ograniczenia sceny i proscenium,elementarne braki w akustyce i
      oświetleniu,dają efekt zmodernizowanej syrenki na mercedesa.Od początku
      założenia były żłe poprzez projekt oraz jego amatorską "ręcznie sterowaną"
      przez inwestora realizację.Mówienie dzisiaj o niskich kosztach budowy, jest
      zasłoną dymną dla bubla zbudowanego dla kilku pokoleń.
      • Gość: behemot Re: Nie chcą w nieskończoność dokładać do opery IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.09, 22:42
        > Już z wywiadu prasowego dyr.opery dowiedzieliśmy się jak podstępnie doszło do
        > budowy poprzez tzw.remont.

        Po raz kolejny sprawdziło się ludowe powiedzenie: chciwy dwa razy traci..
      • Gość: bartek Re: Nie chcą w nieskończoność dokładać do opery IP: 188.33.110.* 16.06.09, 08:01
        kolejny specjalista po fakcie, gdzie byłeś geniuszu jak ogłoszono konkurs na
        operę? przecież to nie architekt wybrał lokalizacje bez parkingów tylko ci co
        ogłosili konkurs

        jak ie tak znasz na architekturze to czego nie wygrałeś konkursu? miałeś jeszcze
        sesje poprawkowa? hehehehe
    • Gość: Koka Loegler! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 10:30
      Żenujący Pan Architekt, który brał w łapę od podwykonawców, jest winny wszystkim
      nadużyciom przy operze.
      "Cuda" które projektuje Pan Romuald, zawsze maja jakieś problemy: A to za niski
      sufit (sala do koszykówki na AE), zbyt krótki basen (tamże), przeciekający
      budynek (również tamże) i armagedon podczas jednej z letnich burz - w pawilonie
      w szpitalu Jana Pawła II (projekt Pana L.)- zalanie totalne tomografów i
      aparatury radiologicznej za ogromne pieniądze.
      A sędziwy starzec uśmiecha się pod swoim wielkim wąsem i zaciera łapki - bo
      konto puchnie.
    • Gość: architekt muszę bronic Loglera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 10:49
      przynajmniej jesli idzie o ochronę p.poż. Projekt musiał mieć
      uzgodnienie strazy pożarnej, a raczej rzeczoznawcy, bez tego ani
      rusz. Tymczasem przepisy p.poż. są tak "jasne", że sami strażacy
      mają wątpliwości w ich interpretacji. Zainteresowanych odsyłam do
      ustawy o warunkach technicznych jakim mają odpowiadac budynki.
      Ostatnio częśto się zdarza, że rzeczoznawca uzgadnia dokumentację, a
      budynek nie jest odbierany z powodu innej interpretacji przepisów.
      Przepisy tworzą różne "dochtory" nie mające kontaktu z praktyka
      i stąd problemy...
      • Gość: architekt urzędnik Re: muszę bronic Loglera IP: 77.236.0.* 13.06.09, 19:09
        Zgadza się - taki projekt przed wydaniem pozwolenia na budowę musiał mieć
        uzgodnienie przez rzeczoznawcę ds. p.poż., ale przy oddawaniu budynku do
        użytkowania może się okazać, że przepisy p.poż. nie są spełnione... W takiej
        sytuacji ZAWSZE odpowiedzialność za projekt bierze PROJEKTANT, a nie
        rzeczoznawca. Ciekawe, prawda? Tak więc ciężar odpowiedzialności za wszystkie
        "niedoróbki" w Operze powienien spaść na pana Loeglera...
      • tbarbasz Re: muszę bronic Loglera 15.06.09, 09:33
        Gość portalu: architekt napisał(a):

        > Przepisy tworzą różne "dochtory" nie mające kontaktu z praktyka
        > i stąd problemy...

        Tu nie trzeba doktoratu! Wystarczy przejść się do Opery, wejść na salę i użyć
        wyobraźni. Podpowie ona, co się będzie tam działo w razie zaprószenia ognia!
        Kontrprzykład - Filharmonia (przedwojenne Kino Świt). Ewakuacja na Zwierzyniecką
        (o ile jakiś kretyn nie zamknie drzwi na klucz) to mały pikuś. Publika bez
        problemów ucieka prawie równocześnie ze wszystkich rzędów.
    • tbarbasz Podobno następny projekt w drodze... 13.06.09, 10:59
      "Osiągnięcia" Superarchitekta Pana L. już wymieniono - zapomniano jednak o
      dziele w kolorze brudnomajtkowym "krytym basenie" zwanym Kaplicą na Cmentarzu
      Batowice.
      Ale uwaga - podobno na strzale Pana L. jest kompleks przez Karmelickiej (na
      byłym parkingu za Biblioteką). Coraz bliżej Centrum! Ratunku!!!
      • Gość: pit Re: Podobno następny projekt w drodze... IP: *.multi-play.net.pl 13.06.09, 11:31
        taaaa ;))) na Karmelickiej dopiero będzie CYRK........
      • Gość: bartek Re: Podobno następny projekt w drodze... IP: 188.33.110.* 16.06.09, 08:09
        nienawiść masz wypisaną na twarzy , jeśli twierdzisz ze kaplica na Batowicach to
        cos złego - to jest bez watpienia świetna architektur w Polsce niepowtarzalna
        (przeciwieństwo opery ), a jakiś baran twojego pokroju miesza wszystkie projekty
        w jednym worku...., gdzie ty się uczyłeś estetyki pisząc ze kaplica w Baowicach
        jet brzydka? pewnie na ławce w parku z piwem
        • tbarbasz Re: Podobno następny projekt w drodze... 16.06.09, 09:53
          Gość portalu: bartek napisał(a):
          to jest bez watpienia świetna architektur w Polsce niepowtarzalna
          > (przeciwieństwo opery ), a jakiś baran twojego pokroju miesza wszystkie projekt
          > y
          Znowu epitety (pomijam) zamiast rzeczowej dyskusji.
          Świetna architektura sakralna to katedra Oskara Niemeyera w Brasilii - kaplica w Batowicach jest jedynie "niepowtarzalna" - bo mam nadzieję, że nikt jej nie powtórzy. Mam prawo do swojej opinii - już "Starożytni Rzymianie" mawiali De gustibus non est disputandum więc tego tematu nie będę rozwijał.
          Ponieważ w Operze i w Filharmonii bywam częściej niż pod budką z piwem (jak to łatwo niektórzy klasyfikują innych...) więc mogę porównać rozwiązania przedwojennej sali kinowej z "dziełem zgodnym z normami" p.L. Jedno tylko je łączy - i tu i tam w przerwie Panie nie mają szans zrobić siusiu! Ale co tam - "ilość oczek ustępowych jest zgodna z normą dla tego typu obiektów". A wyobraźnia to gdzie?

          Co do strażaków - już Kubuś Puchatek (o bardzo małym rozumku) mówił" "Wiesz, Prosiaczku wypadek to jest taka dziwna rzecz, której nigdy nie ma, dopóki się nie wydarzy". Nie wiem, kto projektował budynek kina "Kijów" - ale tam można sprawnie przeprowadzić ewakuację (podobnie, jak w Filharmonii). A w Operze, Audytorium Maximum UJ czy w Multikinie - czarno widzę.
          Nie jestem strażakiem - ale jak prowadziłem zajęcia na uniwersytetach w UK i USA to moim obowiązkiem było po ich rozpoczęciu poinformować studentów o drogach ewakuacji, miejscu spotkania naszej grupy na parkingu - i w razie czego miałem ich policzyć i raportować czy wszyscy wyszli. Mieliśmy też ćwiczenia.
          Mój zawód wymaga wyobraźni - i szczerze mówiąc nie chcę nawet myśleć co by się działo w sali Opery Krakowskiej gdyby pojawił się gęsty duszący dym i byłoby ciemno...
          G... mnie obchodzą przepisy! Warto od czasu do czasu pomyśleć.
    • Gość: Dorota A ja mam pytanie IP: *.chello.pl 13.06.09, 13:07
      gdzie jest powiedziane,że Kraków kończy się na Rondzie Mogilskim i z
      uporem godnym lepszej sprawy forsowano projekt budowy Opery własnie
      tam wiedząc,że nie ma chociażby zadnych szans na przyzwoity parking
      o estetyce budynku i jego kolorystyce nie wspominając. Ta działka
      kiedyś mieściła jedynie ujeżdżalnie dla koni dla austriackiego
      wojska i umieszczenie akurat tam opery było jedynie jedną z
      trwalszych prowizorek w tym mieście.
    • Gość: eeeee Opera studnią bez dna IP: *.chello.pl 13.06.09, 19:22
      ciekawe, który z rządzących Krakowem remontuje sobie domek, że mu
      się nawierzchnia sprzed opery za darmoche w sam raz przyda? co sie
      dzieje z taką nawierzchnią niespelniajacą normy po wymianie? czy
      miasto oglasza licytacje i krakowianie mogą ją na drodze licytacji
      zakupic? gdzie sa informacje o takich licytacjach?


      a co do budynku opery to proponuje aby wybudowac nowy w innym miescu
      a obecny budynek przeznaczyc na dworzec Krakowskiej Szybkiej Kolei
      Miejskiej celem odciazenia dworca glownego;

    • Gość: pieknoplacze Opera studnią bez dna IP: 67.159.5.* 13.06.09, 21:22
      Zydo-bolszewicka mafia rzadzi tym miastem (i swiatem). Loegler do niej nalezy.
      Jego "architektura" tez.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka