Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu

24.07.09, 23:18
Zgroza! Jeśli dalej o ładzie przestrzennym w tym mieście będzie
decydować polityczny rachunek a interes prywatny będzie przedkładany
na publiczny to mamy spore szanse na dobicie do standardów miast
trzeciego świata...
Czy pan Stawowy zdaje sobie konsekwncję z odrzucenia planu przez
radę? To nie tylko pół miliona wyrzucone w błoto (bo tyle kosztowały
prace nad planem). Proszę policzyć ile będzie kosztował wykup
działek za parę lat po ich zabudowaniu - bo w końcu te drogi i tak
trzeba będzie poszerzyć - to pewnie kwestia jeszcze paru (więcej?)
trupów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:55
      Ja mieszkam w Tyńcu i powiem Ci że te drogi które chce się poszerzyc
      już sa w 100% zabudowane po obu stronach jezdni!!! Wybierz się do
      Tyńca to przekonasz się jak to wygląda. Więc wykup działek koszty
      procesów sądowych itp i tak będą ogromne. Ar ziemi w Tyńcu w
      zależności od lokalizacji to ok 10-20 tys. zł. Do tego trzeba
      doliczyc odszkodowania za wyburzenie kilkunastu domów. Plus koszty
      budowy nowych drug. Myśle że całośc może kosztowac grube dziesiątki
      milionów zł/ A widomo że miasta na to nie stac, więc uchalą plan i
      nic się nie zmieni, a zapisy plany uniemożliwią ludziom remonty, czy
      przebudowy istniejących juz domów. Jeżeli chcesz poznac szczegóły
      palnu to chętnie służe pomocą. Straty które poniosą mieszkanicy w
      wyniku jego wdrożenia będą ogromne!!. Pozdrawiam
      • carlo Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu 25.07.09, 13:04
        Tak się składa, że znam szczegóły planu, a w Tyńcu byłem nie raz
        więc wiem jak to wygląda w rzeczywistości. Po pierwsze nie podoba mi
        się, że w celu propagandowym mówi się o wyburzaniu domów, kiedy tak
        na prawdę do wyburzenia w całym planie na chwilę obecną są dwa
        budynki gospodarcze...
        Ponieważ drogi się poszerzyć nie da zaplanowano ją w innym miejscu,
        co oczywiście nie pasuje właścicielom działek przez które ma
        przechodzić, no ale niestety drogi fruwającej się zbudować nie da...
        A plan ma być właśnie po to żeby ludzie niepotrzebnie nie
        inwestowali w tereny, które mają być zagospodarowane - to jest plan,
        nie projekt realizacji. Jak się w końcu znajdą pieniądze na
        budowę/poszerzenie drogi, to wtedy już będzie za późno, bo tereny
        dziś jeszcze wolne zostaną zainwestowane, nie mówiąc już o
        zwielokrotnionych kosztach wykupu - wtedy dopiero trzeba będzie
        wyburzać...

        To jest właśnie dramat polskiego myślenia - nikt nie ma odwagi
        podjąć strategicznych planów - byle do jutra, jakoś to będzie... No
        i byle nie na moim podwórku!
        • Gość: marek Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.centertel.pl 25.07.09, 23:17
          Spójrz proszę na plan to dowiesz się ze do wyburzenia wcale nie są budynki
          gospodarcze tylko domy w których mieszkają ludzie. I jest ich dużo więcej niż 2,
          przed chwilą sprawdziłem i takich domów jest około 10. Poza tym jeżeli droga ma
          przebiegać 1m od drzwi wejściowych to ja dziękuje za takie rozwiązanie. Tak na
          prawdę to ta droga i tak nigdy nie powstanie, w Tyńcu nigdy nie tworzą się korki
          więc mówienie o poszerzaniu drug jest bezsensowne. Miasto nie ma pieniędzy i na
          pewno nigdy droga w Tyńcu nie będzie zadaniem prioryetowym. Plan nie pociągnie
          za sobą fizycznych zmian ale będzie niósł następstwa prawne. I mimo że pieniędzy
          na drogę nie będzie to zakazane będzie remontowanie czy nadbudowa domu bo to
          podnosi wartość domu ktory w perspektywie ma być do wyburzenia i to jest
          tragedia. A takie obwarowania nie będą dotyczyć tylko domów do wyburzenia ale
          wsystkich które są zlokalizowane bliżej niż 8m od planowanego pasa jezdni.
          Wyobraź sobiw że plan precyzuje nawet kwestie okien w nowo powstających
          budynkach zabrania się np wstawiania okien kwadratowych. Poza tym jak sama nazwa
          wskazuje miasto tworzy plan mijescowy (lokalny) który przede wszystkim powinien
          służyć mieszkającym tam ludziom.
          Pozdrawiam
    • Gość: ? cichajta chamy bo pojedzie do Was IP: 77.236.12.* 25.07.09, 07:16
      cichajta chamy

      bo wyślem do was na konsultacje

      firmę "Zubrzycki"

      wielce zachwalaną przez GW firmę konsultacyjną
    • Gość: Antoniszczak Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 14:22
      tak mniej więcej, jak Ruscy chcą pokoju.
      Oto dowody:
      1. "Spontaniczny" protest mieszkańców Tyńca wyrażony jest w "spontanicznych" transparentach wiszących na "prawie" każdym płocie.
      Oczywiście wszystkie te transparenty malowała ta sama ręka (charakter pisma) na tej samej białej szmacie, ciętej z metra.Ale protest jest oczywiście spontaniczny...
      2. A Pan Czarakcziew to występuje w tej sprawie jako szef Izby Architektów, czy prywatnie? A może interesy prywatne pomyliły mu się z publicznymi i posługuje się imieniem Izby Architektów, załatwiając swoje prywatne sprawy jako mieszkaniec Tyńca??
      3. Mieszkańcy Tyńca zachowują się jak dzieci, lub chełmscy mędrcy, jeśli ktoś wie, co to znaczy: mają od pokoleń pola uprawne, ale postanowili, że będą je sprzedawać jako działki budowlane. W jaki sposób sądzili o swoich polach, że są zabezpieczeniem przyszłości ich dzieci? Jako rolników?? Nie - mieszkańcy Tyńca zamierzają sprzedać możliwie dużo swoich pól pod zabudowę. Bo przecież w ich mniemaniu to NA SWOJEM KUŻDEN JEDEN BUDOWADŹ MOŻE!

      4. Ale oczywiście do tych nowo zbudowanych domów zamierzają dojeżdżać helikopterami, bo przecież ilość samochodów z powodu zabudowy wszystkich pól domkami to się OCZYWIŚCIE nie zwiększy. Prawda?
      Tym sposobem mieszkańcy Tyńca prezentują myślenie typowo wiejskie: moja chata z kraja, śmierdziutko, ale cieplutko, "ONI tam w Krakowie" a mu "TU W TYŃCU".
      Obywatele Tyńca!!
      Tyniec jest częścią Krakowa od 1973 r.
      Czy po 1989 r. w czasach wolnej Polski i demokratycznie wybieranych władz protestowaliście może przeciwko tej autorytarnej decyzji z 1973 R.?
      Nie - NIE PROTESTOWALIŚCIE. Zamierzacie bowiem KORZYSTAĆ ILE SIĘ DA Z FAKTU , że Tyniec jest administracyjnie CZĘŚCIĄ KRAKOWA, ale macie w d... interesy MIASTA JAKO CAŁOŚCI.
      Opowieści o przyłączeniu do Gminy Skawina są miłym dla ucha bełkocikiem, ale nie wiem, skąd pewność, że radni gminy Skawina nie mają dobrych urbanistów w zapasie, i nie wyśmiali by Waszych wewnętrznie sprzecznych pomysłów.(dużo domów na sprzedaż TAAAAK - ale drogi do nich? NIEEEE)
      G... Was obchodzi pieniądz wydany na dobrze przygotowane plany, których wadą jest to, że się WAM nie podobają.
      Wiele Wam też jeszcze brakuje do udziału w cywilizowanym dialogu stron. Ideałem wydają się Wam kupcy z KDT (czyli sklepikarze-kombinatorzy), którzy na lata staną się symbolem kpin z interesu publicznego.
      Tak się niestety przykro składa, że w cywilizowanym świecie interes publiczny przeważa nad prywatnym.
      A radny Grześ, ps "Pierzeja" tak się zna na planowaniu przestrzennym, jak ksiądz prałat z Nowogródka.
      Zna się natomiast na tym, jak gadać popularne rzeczy, żeby go znów wybrali.
      No i tyle.
      • Gość: marek Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.centertel.pl 25.07.09, 23:22
        Mógłbyś chociaż nie obrażać mieszkańców Tyńca. Bardzo bym prosił o kulturalne
        zachowanie. Jak masz ochotę to bardzo chętnie wymienie ci wiele merytorycznych
        poglądów dla których paln ten nie powinien byc uchwalony. Chciałem tez zauważyć
        że w demokratycznym kraju każdy ma prawo do protestów i jest to zagwarantowane
        konstytucyjnie.
        • Gość: Antoniszczak Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 00:28
          "Mógłbyś chociaż nie obrażać mieszkańców Tyńca. Bardzo bym prosił o kulturalne zachowanie. Jak masz ochotę to bardzo chętnie wymienię ci wiele merytorycznych poglądów dla których plan ten nie powinien być uchwalony. Chciałem tez zauważyć że w demokratycznym kraju każdy ma prawo do protestów i jest to zagwarantowane konstytucyjnie."

          Jak Kuba Bogu - tak Bóg Kubie.
          Uważnie przeczytałem Twoją
          (zaimek osobowy wielką literą - znamy takie objawy kulturalnego zachowania?) prośbę o kulturalne zachowanie. Ponieważ mieszkańcy Tyńca podczas swoich wizyt w Magistracie dali już kilkakrotnie przykłady tego, co sami uważają za kulturalne zachowanie, to właśnie poniżej tych, obowiązujących w tynieckiej debacie publicznej norm, nie zamierzam schodzić. Niewinne zasygnalizowanie przeze mnie użycia - zdecydowanie na miejscu - wyrazów na literę"d" lub "g" przybliża mnie doprawdy nieznacznie do poziomu debaty publicznej, którą preferują PT Mieszkańcy Tyńca.

          Na wypadek, gdyby punkty 1-3 mojego postu umknęły twojej uwadze, to zachęcam do rzeczowego podważenia któregokolwiek z nich.

          Odnośnie zaś do prawa do protestu, to (patrz pkt 1.) obywatele Tyńca korzystają z tego prawa w sposób doprawdy zastanawiający. Chciałem też zauważyć, że w demokratycznym kraju prawo do protestu przysługuje konstytucyjnie każdemu.

          MNIE TEŻ

          I właśnie z niego korzystam. Korzystam zeń jako mieszkaniec Tyńca. Tyle, że mam inny pogląd.
          Gromadny wrzask na jakikolwiek temat nie oznacza racji.

          Zatem dziękuję za lekcję dobrego wychowania - i zapraszam do wymiany poglądów nt. tego, co napisałem wcześniej.
          Hm?
          • Gość: Marek Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 18:31
            Nie kwestionuje Twojego prawa do posiadanie odrębnego zdania,
            chodziło mi tylko właśnie o te słowa na "d" lub "g". Co do zaimków
            osobowych to każdy może popełnic błąd.
            Bardzo chętnie ustosunkuje się do punktów 1-3 w takim zakresie w
            jakim mam informacje. Z tego co wiem o płachtach wiszącyach na
            płotach to sprawa wygląda następująco. Taką formę protestu przyjęto
            na jednym z zebrań dotyczących planów które odbyło się w naszym
            osiedlu pomiędzy mieszkańcami. W celu skordynowania akcji podzielono
            się obowiązkami. Ktoś miał dostęp do starych prześcieradeł z
            jakiegoś hotelu, ktoś zakupił farby, kilka osób (chyba koło 5)
            zajęło się tworzeniem napisów, następnie osoby, które chciały
            wywiesic transparent zgłąszały taką takie zapotrzebowanie. Jeszcze
            ktoś inny rozprowadził napisy wśród zainteresowanych. Wydaje się, że
            akurat akcja świadczy o dobrym zorganizowaniu się mieszkańców.
            Co do Pana Czarakcziewa to nie znam go. Ale jak już chyba wspólnie
            doszliśmy do wniosku ma on prawo wygłaszac Swoje poglądy. To że
            dziennikarze za każdym razem piszą że jest przewodniczącym rady
            architektów to chyba też nie Jego wina.
            Jeżeli chodzi o "pola uprawne" to już od dawna nikt niczego w Tyńcu
            nie uprawia. Może rzeczywiście niektórzy mieszkańcy chcialiby jak to
            określasz zrobic na tym interes, ale myślę że większośc chce
            zostawic to dla swoich dzieci aby te mogły się wybudowac. Powiem Ci
            w jakiej ja jestem sytuacji. Mam działkę przy drodze publicznej
            sąsiaduje ona bezpośrednio z dwoma domami są podciągnięte do niej
            wszystkie media i w palnie ujęto ją jako rolną. Nie bardzo mogę
            zrozumiec dlaczego sąsiedzi mogli isę wybudowac, a ja nie. Nie
            zamierzam tej działki sprzedawac, ani zbijac na niej fortuny,
            działka ma 14 arów więc raczej z jaj uprawy też nic nie będzie.
            Takie hipotetyczne pytanie co ty by zrobił na moim miejscu. JA
            odnosze wrażenie, że miasto po prostu ma mnie gdzieś. Czy to źle, że
            mając działkę chce wybudowac na niej dom ??

            Pozdrawiam
      • Gość: mieszkanka Tyńca Re: Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.centertel.pl 29.08.09, 21:34
        Tyniec istnieje od 1000 lat a przylaczony w 1973r do Krakowa jakoś 1900 funkcjonowal bez tego dobrodziejstwa, a sam fakt Pana wypowiedzi najbardziej wskazuje na sentyment,do tamtych czasow i tamtej polityki. zgodnie z tytułem jakim obdarzył Pan swoją wypowiedż proponuję Panu przenieśc sie za wschodnią granicę i tam glosić swoje madrosci - tu w Tyncu i cywilizowanym kraju nie otrzeba nam wiecej domorosłych medrców, a tam ma Pan szanse realizacji,samego siebie -co chyba jest Panu bardzo potrzebne,i oczym świadczy ta bzdurna wypowiedż, życze powodzenia wykształcona wysoko obywatelka Tyńca
        • Gość: Antoniszczak Pani Mieszkanko wysoko wykształcona IP: *.multimo.pl 29.08.09, 22:23
          Czy nie prościej byłoby napisać wprost:

          "Nie zrozumiałam ni w ząb tego, co Pan napisał, ale ponieważ mi się to nie podoba, więc Panu dokopię tak jak potrafię?"

          Pani - pocieszna Damo - nawet w polemiki wdać się nie potrafi.
          Zdenerwowanie każe Pani mylić wielkość 1900 z wielkością 900, a głębia niezrozumienia tego, o czym piszę nie jest nawet zabawna.

          Proszę zatem może spróbować epatować swoim niezwykle wprost wysokim wykształceniem - z którego guzik wynika - kogoś innego, bo na mnie ta informacja nie zrobiła wrażenia.
          To, że zwykle onieśmiela ona (ta informacja) Pani tynieckich sąsiadów, jest dla mnie zrozumiałe. Ale ja się do nich nie zaliczam.
    • Gość: jacek Mieszkańcy Tyńca chcą dialogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 00:27
      nie ma sensu wdawać się w pyskówkę z kimś kto obraża innych posługując się
      zmyślonym pseudo. Trzeba tu mieszkać aby czuć potrzeby mieszkańców. A panowie
      autorzy tego super planu nawet nie pofatygowali się na miejsce żeby zobaczyć
      to co chce się naprawiać.Na pytanie zadane jednemu z tych autorów dlaczego nie
      był na miejscu uzyskałem odpowiedż że to zastępują mapy i zdjęcia.A że mapy są
      nieaktualne to nie jego wina. Dlatego jego przysłowiowa kreska niszczy dorobek
      wielu ludzi. A dialog, do dialogu potrzeba 2 stron. Jednak w tym wypadku
      władza wykazuje totalną arogancję zupełnie nie licząc się ze zdaniem
      mieszkańców.Panowie z UMK. Posłuchajcie co mamy do powiedzenia!!!!!!
      • Gość: Antoniszczak Św. Jacek z pierogami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 00:35
        jako pseudonim niezmyślony.

        Fugas chrustas - jakby to powiedział nieodżałowanej pamięci Aleksander Hr. Fredro.
        Przyjemnie się wspina na górkę pt "splendid isolation" , szczególnie wtedy, gdy nie ma argumentów na obalenie prostych zarzutów. Prościutkich - jak schemat... a nie, nie, Boże broń, jeszcze bym obraził mieszkańców Tyńca, i dopiero by było.
        • Gość: jacek Re: Św. Jacek z pierogami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 18:31
          Fakt, nie należy obrażać nikogo, w tym i mieszkańców Tyńca.
          a argumenty...... są takie prościutkie ale również po drugiej stronie.
          Może należałoby wysłuchać i tych. Ale nie przy komputerze, ale tu, na miejscu,w
          Tyńcu.
          • Gość: Antoniszczak Re: Św. Jacek z pierogami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 20:50
            Kłopot Pański, Panie Jacku, polega na tym, że nie dopuszcza Pan do siebie tego,
            że problemy Tyńca są mi znane z autopsji od - daj Boże - 1971 roku.
            Ja nie wiem o kłopotach tynieckich mniej niż Pan. Ja wiem tyle samo, a może i
            więcej, kto wie?
        • Gość: mieszkanka Tyńca Re: Św. Jacek z pierogami IP: *.centertel.pl 29.08.09, 21:45
          sarkazm i ironia nędzne oręże słabych ludzi, proponuje prace nad samym sobą i to jak najszybciej,życze powodzenia
          • Gość: Antoniszczak Trutu-tutu IP: *.multimo.pl 29.08.09, 22:07
            Bardzo dziękuję łaskawości Pani za przyzwolenie.
            No i aż dwa przymiotniki.
            Teraz - wzorem Hemingway'a - przymiotniki wykreślamy, i zaglądamy co zostało.

            Ja się - miła a bezosobowa Pani "z waszecia" - bawię. A mieszkańcy Tyńca są jak dzieci.
            I jeśli wyspindra się Pani na wyższą jeszcze katedrę,
            niż ta, z której próbuje moralizować,
            to nie zmieni to ani na jotę mojego prawa do swobodnej wypowiedzi.
            A Pani nadmuchane oburzenie i próby przytyków ad hominem
            tyle mnie obchodzą, co śnieg ubiegłoroczny.
            Odpowiedź nie jest wymagana.
    • Gość: raj Tylko co ma do tego Szlak Bursztynowy? IP: *.multi-play.net.pl 26.07.09, 21:07
      Nie rozumiem tylko, dlaczego ktoś do tej całej sprawy poszerzania dróg w Tyńcu
      miesza rowerowy Bursztynowy Szlak Greenways. Szlak OD DAWNA ISTNIEJE - został
      wytyczony w 2004 roku - i od tego momentu PRZEZ CAŁY CZAS biegnie ulicami
      przez środek Tyńca. Czy jest to najszczęśliwszy przebieg, to inna sprawa (sami
      rowerzyści w większości woleliby żeby prowadził wałami), ale jeździłem nim
      wielokrotnie i jakoś nie zauważyłem z jego powodu "całkowitego rozkalibrowania
      istniejących ulic w centrum Tyńca" - zresztą nie wyobrażam sobie w jaki sposób
      powieszenie paru tabliczek z oznakowaniem szlaku - bo do tego w istocie
      sprowadza się jego wytyczenie - mogłoby spowodować takie "rozkalibrowanie".
      • Gość: Rowerzysta Re: Tylko co ma do tego Szlak Bursztynowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 22:06
        No własnie chodzi o to, że obecnie rowerzyści jadą po tej samej
        drodze co samochody, a w palnie poza jezdnią palnuje się jeszcze
        budowę osobnego pasa dla rowerów również przez środek tyńca, a jak
        wiesz tam jest naprawdę mało miejsca więc bez wyburzenie niektórych
        domów i większości ogrodzeń się nie obejdzie. Sam jestem za tym żeby
        szlak szedł wałami, przecież cała trasa do Tńca tak przebiega i moim
        zdaniem jest jedną z najlepszych w Krakowi, przecież rowerzyści też
        wolą jazdę wzdłóż Wisły bo i bezpieczeństo lepsze i widoki
        łądniejsze no i nie wdycha się spalin.
      • Gość: Marek Re: Tylko co ma do tego Szlak Bursztynowy? IP: 212.244.185.* 28.07.09, 12:15
        Problem w tym, że ta ścieżka ma być prowadzona obok drogi, jeśli jechałeś to
        wiesz że tam jest tak wąsko, że trzeba by taką scieżka poprowadzić w niejednym
        miejscu pod samymi oknami domów - po wywłaszczeniu pasa drogowego. Więc jeśli
        ścieżka nie może być poprowodzona drogą to należy ją wyprowadzić poza osiedle.
        • Gość: Tomasz Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 13:43
          Nikt chyba nie zroumie dlaczego przez takie osiedle jak Tyniec ma
          byc przeprowadzona nowa droga, ktora ma miec taka szerokosc i ma byc
          przystosowana do duzego ruchu.
          Ta czesc krakowa nie ma duzego ruchu, nie ma korkow, wiec pytanie
          dlaczego ma to sie zmienic ?
          Nie potrafie zrozumiec dlaczego przez osiedla z tak gesta zabudowa
          domkow jednorodzinnych chce sie budowac tak szeroka droge, ktora
          wymaga wyburzenia w najbardziej optymistycznych planach dwoch domow.
          Dlaczego nie ma planu by zrobic przy tych domach zwezenie, nawet
          zrobienie mijanki jednokierunkowej, jest to normalna praktyka
          wszedzie na swiecie stosowana przy szkolach lub w takich miejscach.

          Druga sprawa to ze droga jest potzrebna ale nie 10 metrow szerokosci
          plus chodniki, tylo normalna dostosowana do ruchu i zabudowy regionu.
          Jesli w planie jest taka szeroka droga przystosowana do duzego ruchu
          to zapewne za jakis czas ten ruch moze tam sie pojawic, wtedy zaczna
          sie protesty, budowa oslon dzwiekoszczelnych, placz ze dzieci do
          szkoly nie moga isc normalnie, ze wstrzasy od ruchu niszcza budynki,
          odszkodowania za remonty itd itp.

          Ignorancja projektujacych jest wielka, brak zrozumienia i
          dostosowania sie w regionie, brak dzialania dla mieszkancow, to sa
          standarty u nas, przykre.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka