Gość: Krzysztof K.
IP: *.fema.krakow.pl
05.08.09, 23:51
Co to znaczy: właścicielce mogą być postawione zarzuty. Przecież już powinny
być dawno postawione! Psa należałoby uśpić, a nie badać, czy miał ciężkie
dzieciństwo. Przecież ta dziewczynka być może będzie oszpecona na całe życie.
To, że jej rany nie były jeszcze cięższe jest zasługą jej ojca, który rzucił
się na ratunek, własnymi rękami rozwierając pysk bestialskiego psa. Nic by się
ni stało, gdyby ta cyniczna właścicielka knajpy przenocowała sobie na dołku.
Nasze organa ścigania są zupełnie niekompetentne - z jednej strony karze się
za przezywanie kogoś "p..." grzywną 15 tys - pół ceny małego samochodu, z
drugiej ktoś kto naraził małe dziecko na poważny uszczerbek na zdrowiu, a być
może nawet na śmierć paraduje sobie na wolności, prawdopodobnie uniknie
jakiejkolwiek i śmieje się z wszystkiego, no bo przecież "do wesela się zagoi".
Prawo, a właściwie praktyka jego stosowania w naszym kraju wymaga chyba
jakiejś głębszej refleksji.