gaissa
18.08.09, 22:29
Wróżę im taki sam smutny koniec, jak Horai. W karcie obfitość i różnorodność,
a jak przyszło co do czego, to dostałam niedogrillowanego sataya (powędrował z
powrotem do kuchni). Znajomi dostali zupę z owoców morza, w której było kilka
zamkniętych małży. Ryż w sushi taki sobie, praktycznie bez smaku.
A ceny alkoholu to grube przegięcie - 17 zł za Asahi? No bez przesady!