Gość: D. Absolwent bez pracy i bez stażu IP: 217.96.21.* 21.08.09, 10:56 Ja wybrałam sobie PW. A to nie był do końca mój wybór, ale trzeźwo myślącej mamy. Trafiłam jednak na kierunek z zarządzaniem w tle i wiele osób z niego wybrało sobie specjalizację związaną z organizacją, zarządzaniem produkcją. Ja poszłam w trochę innym kierunku. Skupiłam się już na inżynierii produkcji i wybrałam sobie branżę, w której chciałabym kiedyś pracować. Za pół roku powinnam być inż. (ale nie do końca opłaca się go robić w terminie). A teraz siedzę sobie na praktykach, za które o dziwo mi płacą ( nie dużo, ale wiele znajomych nie dostaje żadnego wynagrodzenia) i jeszcze mogę napisać pracę inż. na podstawie ich produkcji. Trafiło mi się chyba nieźle. Mną przynajmniej w tej firmie jakoś się przejmują, chociaż ja tylko praktykantka. Jednak nie pracowałam w trakcie nauki, bo poświęciłam się organizacji studenckiej i obok nauki nie miałam na nic czasu. Jednak w między czasie chodzę na różne kursy, staram się szkolić w tym, co naprawdę mnie interesuje i jednocześnie się przyda w przyszłości. A to nie jest tylko teoria, ale i w praktyce używam tych umiejętności, gdzie tylko mogę. Nie wiem co będzie za jakiś czas... ale staram się mierzyć wysoko. Nie stać mnie na to, by poświęcić czas czemuś, co nie wniesie nic do przyszłej kariery. Ale szczęście moje jest takie, że jak na razie nie umrę z głodu i mam gdzie mieszkać, więc nie muszę strasznie się przejmować pieniędzmi, jak inni. Fakt - jest mi łatwiej. Problem jest także wtedy, kiedy ktoś nie ma pomysłu na swoje życie. Ale czy osoba w wieku 18,19 lat, która wybiera sobie kierunek studiów ma pomysł na siebie i swoją karierę? A szkoły niestety nam w tym nie pomagają, nie wyłapują naszych mocnych stron i nie szkolą nas w danym kierunku. A potem okazuje się, że na studiach nic nie umiemy i trzeba np powtarzać fizykę z LO, co jest tylko marnowaniem czasu. I dodatkowo nawet jak są jakieś dofinansowania np z UE dla szkół wyższych, to te, które powinny być najważniejsze np w szkoleniu inżynierów, nie potrafią tych pieniędzy na rozwój zdobyć. Mniej praktyk, które można uzyskać dzięki uczelni + kiepski poziom nauczania = mniej szans na znalezienie dobrej pracy i trzeba jak najwcześniej zaczynać pracować, by mieć większe doświadczenie. Ale widać to nie wszystko, skoro jakaś paniusia z tipsami, albo synek dyrektora, dostaje lepsze stanowisko za puszczanie bąków. Ale ja jestem uparta i jak wiem co chce robić, to do tego dążyć będę. I wszystkim życzę tego samego, ale najpierw należy dobrze ocenić realia w naszym kraju, przekląć kilka razy, olać debili i robić swoje. Bo niestety, ale na głupotę i chamstwo nie ma lekarstwa i takich osób będzie coraz więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Absolwent bez pracy i bez stażu 21.08.09, 11:01 Zasadniczy problem ze stażem jest praktyczny brak kryteriów względem stanowiska. Już nawet nie ma wymogu by pracodawca zatrudnił pracowanika na normalną umowe. Staż powinien ułatwić młodemu pracownikowi w zdobyciu doświadczenia, czyli powinien być dostępny jedynie na stanowiskach gdzie człowiek mógłby sie czegoś nauczyć (np. był ograniczony jedynie do stanowisk związanych z kierunkiem nauki ). Bo obecnie staż to najczęściej praca w sklepie czy knajpie czyli robota bez przyszłości za niewielkie pieniądze. Zyskuje tylko pracodawca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Jestem tą Basią z artykułu IP: 212.106.17.* 21.08.09, 11:17 Właśnie przedwczoraj znalazłam pracę za 1500 zł netto w dużej fimie jako asystentka. Tak więc nie jest to niemożliwe, tylko trzeba długo i wytrwale szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
czosnek.pl To w wiekszosci z nich wywodzi sie elektorat PO! 21.08.09, 11:38 nauczka na wlasnej skorze bolesna ale sprawiedliwa. Ale wiekszosc i tak sie niczego nie nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.chello.pl 21.08.09, 11:40 Też tak czytam wasze komentarze i powiem wam moją smutną sytuacje robię technika administracji i sam sobie załatwiłem STAŻ w Urzędzie z którego byłem bardzo się cieszyłem nie patrzyłem na kase czy dostane 600 czy 1000 wiedziałem że czegoś się nauczę bo sam chciałem i się nauczyłem pytałem co i jak KPA mam w jednym palcu i bardzo dobrze mi szło nawet sam uczyłem STUDENTÓW Administracji co mają robić a nie potrafili nic a teraz naj leprze kiedy staż dobiegał końca ja nie zostałem już zatrudniony dlatego że nie mam papierka wyszej uczelni tylko technika z państwowej szkoły policalnej.. a najleprze że na moje miejsce dali dziewczyne po ksw którą sam uczyłem co ma robić ... i co mi mówiła" że jej się nie chcę że po co jej to ... " to było straszne a dostała robotę bo jej mamusia tam kiedyś pracowała :( i było mi strasznie przykro taka głupia pinda :( I też chcę zwrócić uwagę na wymagania pracodawców bo każdy piszę że wszyscy na studia !! bo niestety teraz pracodawcy i do miotły i do biura chcą mini licenciata z technikiem masz mniejsze szanse !! i na to też trzeba zwrócić uwagę że pracodawcy mają dziwne czasem wymagania co do stanowiska i dla tego ludzie też pchają się na studia... też kwestia że nasza władza powinna coś zrobić z rangą szkolnictwa techniczno= zawodowego jakoś zmienić rangę lub wymogi pracodawców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UFFF Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 13:00 Uff przeczytałem to i wcale się nie dziwię,że się Ciebie pozbyli. Czeka Cię jeszcze długa praca nad ortografią, gramatyką i interpunkcją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a.a.a. Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 12:31 atorAbsolwenci mogli by być zatrudniani , ale od stycznia 2009r weszła w życie ustawa która jeszcze bardziej "ugotowała" młodych ludzi pozwalając wcześniejszym emerytom i emerytom pełnym nie wypowiadać umowy o prace po to aby móc brać emeryturę i pensję. Po 60-tym roku życia emeryci kobiety mężczyźni po 65 pobierają emeryturę i pensję bez ograniczeń wcześniejsi ograniczenie kwotowe ale dorabiają jest to bardzo niekorzystne, zwłaszcza w sferze budżetowej osoby w tym przekroju wiekowym nie ustąpią bo mają zazwyczaj mało do roboty, głównie opiera się to na wypracowanych przez lata zależnościach. Nie wiąże się to z kwalifikacjami, osoby w wieku emerytalnym też bardzo często uciekają się do różnych form utrudniania życia w pracy ludziom młodym i to oni często rezygnują. Prywatne firmy nie mają problemu i nie zatrudniają zazwyczaj osób w tym przekroju wiekowym natomiast zarządzający w państwowej swerze niestety, nie mogą wypowiedzieć, a muszą czekać aż pracownik nawet nie do końca właściwy, a wręcz szkodliwy rozwiąże sam umowę.Dotąd z utęsknieniem czekano na to, że pracownik nabędzie prawo do emerytury i pracodawca jeżeli stwierdzi że jest przydatny to go zatrudni ponownie. Dla kogo ta ustawa niech emeryt staje do uczciwej konkurencji jak ma większe kwalifikacje to w swerze prywatnej ma szansę gdyż decyduje tam przydatność, w budżecie być może również gdy jest "zasłużony". Pracowałem zarówno w budżecie jak i w sektorze prywatnym. I nie jestm młodym pracownikiem ale wiem, że powinno się stawiać na młodych samodzielnych w myśleniu i stających do ucziwej konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dalarna Absolwent bez pracy i bez stażu IP: 77.255.154.* 21.08.09, 12:46 W dwudziestym pierwszym roku po wymianie ustroju w Polsce absolwent po ukończeniu edukacji szuka pracy.Takie podejście jest w aktualnej rzeczywistości ustrojowej całkowicie błędne.O dziwo mass media nie dotykają tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ps. mieto Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.nplay.net.pl 21.08.09, 12:51 "Pracodawcy niechętnie zatrudniają młodych, szczególnie tych bez doświadczenia" - a w jaki sposób "młody" ma zdobyć doświadczenie, skoro nigdy takiej pracy nie wykonywał? A "stary" - ten z doświadczeniem - też kiedyś był bez doświadczenia. Był, ale już nie jest. Często jak odchodzi na emeryturę jest jeszcze świetnym fachowcem. I niejednemu młodemu byłby w stanie poradzić w swojej dziedzinie. Ale starzy już nikomu okazują się być niepotrzebni. Zaś co do pracodawców, pracodawcy mają tylko jeden cel - maksymalny własny zysk. A ten bierze się z wysokowydajnych, sumiennych i stale dyspozycyjnych pracowników. Którzy nie chcą chodzić na urlopy, wolą stale pracować. Tak jak w Korei lub Japonii. Osobną sprawą jest krytyka starszych pracowników, bądź starych - przez młodych. Młodzi są z reguły aroganccy i nie mają oporów (tak jak to bywało za moich czasów) przed obnoszeniem się ze swoją młodością. Wielu z nich jest ambitnych i na pewno szybko chciałoby dojść do szczytu doskonałości. I to jest logiczne - po co im "doskonałość" na stare lata? - chociaż oni wcale o starości na razie nie myślą. A już na pewno nie o swojej. Żeby coś "dobrze" robić, trzeba to stale wykonywać. Tak jak w przypadku kierowców. Doświadczenia nie nabiera się przy siedzeniu za ławką i wysłuchiwania do znudzenia bzdurnych i ogłupiających pouczeń. Trzeba brać się za kierownicę i .. jechać. To nic, że dojdzie do stłuczki. Bo czasami musi dojść. Tymczasem u nas wszystko się "teoretyzuje" którego wyższym stadium jest wirtualizacja. Po co żyć w realnym świecie jak można w urojonym? Tylko jak długo tak da się? Gdyby rzeczywiście nie stanowiło to problemu, nie przeczytałbym tego artykułu który komentuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicked Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 13:06 Jak się chce to się ma. ja kończę w tym roku studia (we wrześniu obrona) ale aktywnie pracuję już od roku, do tego w zawodzie. Dotknął mnie kryzys, firma updła (pseudo firma) ale nie było kompletnie żadnego problemu ze znalezieniem pracy, może nie są to kokosy, 2.5 tysiąca na rękę, do tego drugie tyle za zlecenie i jakoś się żyje, a nie jestem wyjątkiem, bo na moim roku większość osób od roku albo i więcej pracuje i są tacy, co mają za to niezłą kasę. Do tego nie grają tutaj roli żadne układy, układziki, znajomości. Przyszedłem na rozmowę, sprawdzili moją wiedzę i tyle. jak się chce to jednak można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicked Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 13:07 Jak się chce to się ma. ja kończę w tym roku studia (we wrześniu obrona) ale aktywnie pracuję już od roku, do tego w zawodzie. Dotknął mnie kryzys, firma updła (pseudo firma) ale nie było kompletnie żadnego problemu ze znalezieniem pracy, może nie są to kokosy, 2.5 tysiąca na rękę, do tego drugie tyle za zlecenie i jakoś się żyje, a nie jestem wyjątkiem, bo na moim roku większość osób od roku albo i więcej pracuje i są tacy, co mają za to niezłą kasę. Do tego nie grają tutaj roli żadne układy, układziki, znajomości. Przyszedłem na rozmowę, sprawdzili moją wiedzę i tyle. jak się chce to jednak można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicked Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 13:44 Tak na marginesie dodam, że mimo wszystko rozważam wyjazd do Anglii gdzie w moim zawodzie zarobki są na poziomie 40-50k funtów rocznie (z moim doświadczeniem, czyli nie za dużym - rocznym). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.univ.gda.pl 21.08.09, 14:32 Aleś ty wspaniały, zaradny, inteligentny. Nie tak jak ta hołota. No i te zarobki (na marginesie) w Anglii. Fiu, fiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicked Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 15:19 Heh, nie ma to jak złośliwość, tak to jest jak się kończą argumenty. Z tego co widzę, większość tutaj narzeka jak to biedni nie mogą znaleźć pracy. A ja widzę, że większość moich znajomych nie ma z tym żadnych problemów jeszcze przed uończeniem studiów. Ja nie jestem ani wspaniały, ani super zaradny ani wybitnie inteligentny, po prostu wykorzystuję szanse jakie napotykam. Za to wkurza mnie biadolnie osób, które by chciały dostać pracę na ładne oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Absolwent bez pracy i bez stażu 21.08.09, 13:27 w pierwszej kolejności należy NATYCHMIAST zlikwidować staże z Urzędu Pracy. Firmy zamiast szukać pracowników biorą kolejnych jeleni, których mają "za darmo" i których wyrzucają na 2 dzień po ustaniu zasilania z UP. By dostać kolejnego bezpłatnego. To już od dawna stało się parodią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 13:57 dokładnie, tak to wygląda. do tego często firmy wykorzystują stażystów, współlokatorka musiała robić 10-12 godzin dziennie za 600 zł - przez "normalnych" pracowników była co najmniej lekceważona, pomimo, że pracowała od nich więcej za 3-4 razy mniejszą kasę. fakt, ze taka praktyka w ogóle istnieje i cieszy się do tego społeczną akceptacją ("młoda jest, niech nie narzeka, tylko robi") to jakiś koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Niech mają pretensje do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 13:32 cudaka Tuska . Tyle naobiecywał a tu przyjdzie emigrować . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracująca studentk Absolwent bez pracy i bez stażu IP: 188.33.48.* 21.08.09, 14:31 ale zawsze trzeba jakoś zacząć. albo od pracy w wakacje, w call center wcale nie jest tak źle. sama przerabiałam różne prace zanim zostałam asystentką dyrektora. najpierw wsadzałam ogórki do słoików, kleiłam etykiety, potem jako sprzedawca w SAMie, potem barmanka, potem ankieterka, potem recepcjonistka, sekretarka, nawet opiekunka do dziecka jak byłam bezrobotna. robiłam staże przez pół roku na studia, i szczerze mówiąc nigdy nie ma lekko. ale jak się przynajmniej coś robi, to zdobywasz jakes doświadczenie, nawet jeśli to ma być recepcjonistka na zastępstwa. ale sie poznaje ludzi i firmy, masz potem referencje. a ja nie lubię jak ktoś siedzi na dupie i narzeka że pracy nie może znaleźć po studiach, bo to zwykłe lenistwo. pytać wśród znajomych, znajomych znajomych, zawsze się coś znajdzie. więc bez takich beznadziejnych tekstów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biotechnolog Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.ichf.edu.pl 21.08.09, 14:55 Mnie zastanawia naganianie studentów na takie kierunki jak biotechnologia. Skończyłem ten kierunek na PW, Podczas studiów sam zorganizowałem sobie praktyki i poświęcałem czas na dokształcanie się we własnym zakresie, i po prostu w Warszawie nie ma dla mnie pracy. W Polsce jest tylko kilka firm biotechnologicznych, sporo chemicznych (ale tu lepiej być chemikiem niż biotechnologiem) i brakuje miejsc dla setek absolwentów biotechnologii. Także tych z tytułem inżyniera. Po co zatem to całe wspomaganie i dotowanie studiów biotechnologicznych, namawianie młodych ludzi na takie studia? Dałem się na to nabrać i ogromnie żałuję. Z mojego roku tylko kilka osób (max 5) pracuje w zawodzie zblizonym do wyuczonego. Sporo osób robi doktoraty - nie z powołania czy szczególnych umiejętności, ale po to by nie zasilać rzeszy bezrobotnych kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ketrab Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 15:13 Nie tylko biotechnologia jest kierunek zamawianym po ktorym nie ma w Polsce pracy,wiec dlaczego tek kierunki sa zamawiane?! Na to pytanie chyba nikt nie umie odpowiedziec, osobiscie wydaje mi sie, ze to sprawa polskich politechnik i to one maczaly w tym projekcie dofinansowania palce, bo maja niedobory studentow...a wiadomo student=kasa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.ats.pl 21.08.09, 15:34 Ojej, zrobili wywiad z absolwentami śmiesznych kierunków i już groźny tytuł, że dla tegorocznych absolwentów pracy nie ma. Ciekawe jak ten tytuł sprawdzi się np. w IT? Tam też nie ma pracy? Tylko czemu jest tyle ogłoszeń, a pracę dostaje się na pierwszej albo drugiej rozmowie i to wcale nie trzeba mieć ukończonych studiów? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cplus Re: Absolwent bez pracy i bez stażu IP: *.e-wro.net.pl 21.08.09, 18:59 czlowieku, w takim Wroclawiu informatykow jak psow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: StudioLotto w Krakowie staż faktycznie warto robić w ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 15:04 Szukałam długo, pytałam znajomych, uczelnie średnio pomagają, w UP kasa się skonczyła. Zrobiłam staż reklamowy w trzech krakowskich agencjach i odpowiedzialnie moge powiedziec - wiekszosc agencji nie ma o tym pojecia. Stazysci służą tylko do telemarketingu za nowymi klientami i poslugiwanie innym. Najciekawsze jest ze trafilam na koniec do nieduzej stosunkowo agencji (circa 30 osob na etatach, moze to duzo?) Adweb i dopiero tam staz stał się stażem. 8 godzin cięzkiej roboty, ramie w ramie z akantami, pijarowcami, grafikami. Bomba! O to chodzi chyba kazdemu studentowi - przecież chcemy się uczyć, a nie siedzieć na telefonie i pozyskiwac klientow "bo kryzys". Szczerze polecam staże w Adwebie jesli tylko ktos chce sie nauczyc, a nie byc slugusem. Chyba jedyne takie miejsce w krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś