Gość: pm IP: 94.254.243.* 04.09.09, 14:49 Pani dr Urbańska takich ma architektów jakich sobie wykształci, więc skąd to ubolewanie? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sean przestrzen.krakow.pl IP: *.chello.pl 04.09.09, 21:06 Polecam www.przestrzen.krakow.pl/nowecentrum. Ciekawe, czy wreszcie coś się ruszy w sprawie krakowskiego "centrum", które w imię ideałów jakiegoś architektonicznego leseferyzmu rzeczywiście zabudowuje się jak, nie przymierzając, jakieś favele. Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Co pozostało z marzeń o pięknym mieście 05.09.09, 08:33 Słowa, słowa, słowa... Co dyskusja o budownictwie w Krakowie i jej lektura to chwile, które wprawiaja mnie w dobry humor. Pękam ze śmiechu kiedy kolejny raz czytam o sytuacji krakowskiej. Przecież, Ludzie, ktos wydaje pozwolenia, akceptuje, adiustuje, kontroluje i wykonuje ileś tam czynnosci (za które bierze ciężkie pieniądze) aby powstało kolejne "dzieło". Ileż trzeba papieru i atramentu aby opisać wszelkie "Kurioza" (czy raczej skandale) krakowskie. Od lat słyszę o braku planu zagospodarowania terenów. I co ? Co jakiś czas (ostatnio Pan Radny Stawowy) "głęboko pochyla sie nad problemem braku takowego". Aż sie wierzyc nie che ileż takich skłonów wykonał Pan Radny ! Jak to wytrzymuje jego kręgosłup ?! A poza tym należy odpowiedziec sobie na pytanie: czy właściciel działki (obiektu itp) może budować co mu sie podoba ? Jesli tak, a takie są propagowane szeroko uczucia i PUBLIKACJE w mediach, to do kogo pretensje ? Takich i jeszcze wiele innych pytań i ocen ciśnie sie na usta - tylko co z tego skoro z budownictwem i architekturą, my, krakowianie, obudziliśmy sie z ręką w przysłowiowym nocniku. Po prostu zbyt dużo zepsuto aby dało sie to wszystko poprawić. Szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd nic nie pozostało z marzeń IP: 82.177.125.* 05.09.09, 09:15 Pisać, pisać, pisać jak najwięcej na te tematy trzeba. Szkoda, że rzadziej niż kiedyś pojawiają się artykuły związane z architekturą. Wszyscy ubolewaja nad brzydnięciem miasta ale ci którzy są za to odpowiedzialni - udają, ze nie ich to dotyczy. A że sprawy te obchodzą krakowian - dowodem dyskusje na forach interetowych. Poza panem Bieniem nie przypominam sobie by jakiś architekt napisał co na te tematy myśli.. szkoda.A z urzędnikami i ich samowolą trzeba będzie zrobić porządek - przed wyborami zarządać czytelnego programu i potem egzekwować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palikotek Hajok: spec od "gen" Piłsudskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 09:42 wg pana Hajoka Piłsudski był generalem . I to może tyle w temacie fachowości redaktora H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sean Re: Hajok: spec od "gen" Piłsudskiego IP: *.chello.pl 05.09.09, 11:54 A Ty dałeś spację przed kropką. Tyle w temacie Twojej fachowości. Lol... Jak na razie to jeden Hajok we wszystkich krakowskich mediach ma odwagę pisac o problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.w. Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.09, 12:11 Ubolewam nad tym co autor pisze, a ubolewam dlatego, że to wszystko prawda. Piękne miasto Kraków, miasto magiczne. Tak, ale tylko do momentu kiedy nie wejdzie się we współczesne przestrzenie miasta, tam genius loci znika z prędkością światła. Sama nie wiem jak to się dzieje, że Architekci z Krakowa potrafiący głosić tyle pięknych teorii o przestrzeni, architekturze, mieście pozwalają na taki obrót sprawy. Niedługo znów odbędzie się w Krakowie konferencja poświęcona tematyce architektury, gdzie wspomniany przez autora Witruwiusz i jego teorie będą głównym tematem rozważań i analiz. Nasuwa się pytanie, czy znów wszystko co zostanie wypowiedziane (a wierzę, że padnie wiele mądrych słów) pozostanie jedynie w sferze teoretycznej? Oby nie. Wszyscy na swój sposób uczestniczą w tworzeniu przestrzeni miejskiej, dlatego należy o niej mówić a problemy z nią związane wydobywać na światło dzienne. Pierwszy krok zrobiony, problem jest i jesteśmy jego świadomi. Pora zacząć opracowywać strategie jak z tego wybrnąć, co oczywiście pozostaje już w rękach specjalistów. Wiele miast boryka się z podobnymi sprawami, wiele można nauczyć się z doświadczenia innych, może warto przyjrzeć się jak radzą sobie inne kraje. Wiadomo, że to długa droga ale kiedyś trzeba zacząć, bo niestety jesteśmy dumni z Krakowa ale nie z tego co sami zrobiliśmy tylko z tego co zostało nam pozostawione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bocian Re: Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.imbasymetria.pl 08.09.09, 17:45 czytam i nie mogę zrozumieć skąd ta uparta nagonka na architektów? Przecież w świecie czegoś co nazywa się value engineering nie architekt decyduje o materiałach i formie budynku. Decydują o tym inwestorzy inspirowani obliczeniami swoich ekonomistów. Architekt jest ledwie doradcą inwestora i rysownikiem. Z analiz ekonomicznych zwykle wychodzi na to, że wysoka jakość architektury zupełnie się nie opłaca. Mimo to do pewnego poziomu architektury można by zmusić inwestorów poprzez zapisy planów miejscowych. Inwestor ma prawo budować jak mu się chce, architekt może być niedouczony, a społeczność miasta powinna wymagać i kontrolować by urzędnicy zapewnili odpowiedni standard regulacjami w planach. Planów nie ma i jesteśmy sami sobie winni, bo Stawowy (największy szkodnik w Krakowie)znowu zostanie radnym, a i Majchrowski też ma chrapkę na prezydenturę. Warto zauważyć, że żaden z wymienionych w artykule negatywnych przykładów architektury nie był zbudowany na bazie planu miejscowego. Ta choroba dotyczy nie tylko architektury, ale również parków i generalnie struktury miasta. Zakrzówek będzie kolejną ofiarą urzędniczej bezkarności jeżeli czegoś nie zrobimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biały Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:47 I kto za tą całą "bylejakość" odpowiada. Gdzie są urzędnicy miejscy, którzy powinni dbać o to by Kraków był coraz piękniejszy a nie brzydszy. Wszędzie zwycięża tylko pieniądz. Rozpacz bierze człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vitruvius Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.autocom.pl 07.09.09, 00:46 FIRMITAS (TRWAŁOŚĆ), UTILITAS (UŻYTECZNOŚĆ), VENUSTAS (PIĘKNO, a nie ozdobność) powinny cechować dobrą architekturę Vitruvius Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CUDA NIEWIDY Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.autocom.pl 07.09.09, 01:23 A jednak cuda sie czasem zdarzaja i to w Krakowie! Z okazji spotkania 500 przedstawicieli religii calego swiata w Krakowie w dniach 6 - 8 wrzesnia 2009 z Rynku Glownego ZNIKNELY WSZYSTKIE WIELKOFORMATOWE REKLAMY Z RUSZTOWAN NA "REMONTOWANYCH" FASADACH KAMIENIC i POJAWILY SIE (OD DAWNA JUZ NIE WIDZIANE) PARY POLICJANTOW ZE STRAZNIKAMI MIEJSKIMI PRZECHADZAJACE SIE W BIALY DZIEN PO PLYCIE RYNKU GLOWNEGO W KRAKOWIE!!! Czy to juz bedzie jakas stala tendencja czy tylko chwilowa pokazowka ? No ale za to pojawilo sie tez ostatnio TO PRZERAZAJACE OLBRZYMIE GRAFITTI NAD DACHEM KAMIENICY PRZY UL. GRODZKIEJ 28 (Drodze Krolewskiej) widoczne z Placu Wszystkich Swietych. Przedstawia ono jakiegosc wilkolaka?/jaskiniowca? A caly obecnie oplakany (to malo powiedziane) STAN KAMIENIC No 28 i 30 przy ulicy Grodzkiej (zaraz obok "wiekopomnego" Pavillion WYSPIANSKI , w samym sercu Krakowa) najdobitniej obrazuje obecnie panujaca INDOLENCJE SLUZB ARCHITAKTONICZNO-URBANISTYCZNO-KONSERWATORSKICH w Krakowie. To co sie obecnie wyprawia przy ulicy Konopnickiej w Krakowie jest prosta konsekwencja tego precedensu jakim byla kilka lat temu budowa hotelu sheraton, gdzie DOBRO NARODOWE (WIDOK Z MOSTU DEBNICKIEGO NA HISTORYCZNA PANORAME STAREGO KRAKOWA Z WIEZAMI RATUSZA I KOSCIOLA MARIACKIEGO) ZOSTALO FIZYCZNIE I BEZPARDONOWO ZASLONIETE PARTYKULARNA KORZYSCIA BEZCZELNYCH INWESTOROW - 6tą KONDYGNACJA ICH BARDZO PRZECIETNEGO ARCHITEKTONICZNIE HOTELU. Wszystkim obecnym "wybitnym" architektom, urbanistom i urzednikom krakowskim nalezy przypomniec HISTORIE KONKURSOW NA ZAGOSPODAROWANIE OKOLIC BULWAROW WISLANYCH W POBLIZU WAWELU W KRAKOWIE zamieszczona w dziele "Zabytki architektury i urbanistyki w Polsce. Odbudowa i konserwacja. Miasta historyczne" - Praca zbiorowa pod redakcja Wiktora Zina. I porownac z ich ostatnimi dokonaniami w tej kwestii. PUSTY SMIECH... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo To nie tylko wina urzędników !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 00:25 Tak sie składa że od długiego już czasu mam okazję podziwiać architekturę w poznaniu i w ogóle różnice pomiędzy regionami małopolska/wielkopolska. Wg mnie to że w krakowie jest tak kiepska architektura to nie tylko wina urzędników ale po części mentalności krakowian w ogóle. Jaki gospodarz takie gospodarstwo. W tym przypadku - jacy inwestorzy taka architektura. A tak sie składa że większość tak zwanych krakowiskich "biznesmenów" - jakich mowa w artykule to chłopki roztropki które w taki czy inny sposób dorobiły się kasy i widzą tylko krótkoterminowe korzyści... tzn - wybudować - sprzedać - zarobić..... Podam przykład korzyści długoterminowych w bardzo atrakcyjną architekturę. ul. półwiejska w poznaniu przed wybudowaniem Starego Browaru to było straszne dziadostwo - kramy, blaszaki, stary asfalt itd itp. Po wybudowaniu browaru stała się miejskim deptakiem na którym ruch jest porównywalny do ul. floriańskiej w krakowie... - długoterminowa korzyść - podniesienie wartości i atrakcyjności miejsca a zatem podniesienie wartości nieruchomości którą się buduje a być może i podniesienie wartości korzyści które się z tej nieruchomości uzyskuje - to są te długoterminowe finansowe korzyści... Niestety umysł kogoś kto zaczynał karierę na straganie tego raczej nigdy nie pojmie.... Prawda jest taka że gdyby to inwestor chciał na prawdę zrobić projekt z polotem to, nie wybrałby żadnego miałkiego - mógłby nawet zorganizować konkurs - inna sprawa że w krakowie zaraz konserwator mógłby mu poobcinać wszystkie skrzydła aż do formy sześcianu - bo tak przeważnie wyglądają wszystkie projekty w krakowie (patrz historia szkieletora)... A wracając do mentalności - sam jestem krakowiakiem - i niestety długo mi przychodziło oduczanie sie wszechogarniającego narzekania i koncentracji na krytykowaniu innych a nie na zabraniu się do pracy i próby zmian aktualnego stanu rzeczy - ludzie narzekają na urzędników że Ci złe pozwolenia wydają, urzędnicy na architektów, architekci na inwestorów itd itp..... Zamiast tworzenia i pracy, narzekanie i zwalanie winy na innych... Inwestor - to przeciez sprawa urzędników żeby dbać o wygląd miasta a nie moja - moja to zysk....itd itp.... Moja wypowiedź nie jest zbyt precyzyjna, ale jest wiele osób które znając obydwa regiony dobrze potwierdzi te różnice. Najbardziej mi się chciało śmiać jak był artykuł w dodatku lokalnym wyborczej (krakowskim) o korkach w krakowie i rozważano przyczyny.... Wniosek autora był taki że jednym z głównych przyczyn jest wielka ospałość kierowców... Dlaczego się śmiałem bo niestety się z tym zgadzam. W poznaniu jak się zaświeci zielone światło to większość już dawno ma włączony pierwszy bieg i równo cała kolumna startuje .... W krakowie... śmiech.. Pierwszy widzi zielone to przystępuje dopiero do zmiany biegu, rusza i przejeżdża, następny widząc jak ten rusza (broń boże światła nie zobaczy) włącza dopiero bieg, rusza i przejeżdża... Kiedyś jechałem ze strasznie miłą starszą Panią w pociągu i opowiadałem jej o moich spostrzeżeniach co do różnic regionalnych, a ona zgadzając się ze mną powiedziała coś takiego: w zaborze rosyjskim jak trzeba było coś załatwić to wiadomo było że wszyscy brali, więc się dawało i sprawa była załatwiona, w pruskim - etos pracy - dawanie nie wchodziło w grę tylko formalnie, a w galicji to nie wiadomo było czy dać czy nie :)..... Niedawno w poznaniu oddano do użytku malutki skwer z fontanną.... fotopoznan2.blogspot.com/search/label/Skwer%20prof.%20Zbigniewa%20Zakrzewskiego Teraz już jest cały zielony, zarośnięty... Byłem tam w piękn słoneczny dzień. Dzieci się kąpały, ludzie spacerowali... Ale widok rzeźby mężczyzny który łapie krople wody w promykach słońca (woda leci z fontanny) to było coś na prawdę pieknęgo.. Mam takie marzenie - chciałbym widzieć takie miejsca w krakowie... Pozdrawiam was... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Re: To nie tylko wina urzędników !! IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 08.09.09, 10:41 Swietny jest ten skwer! Kraków stał się dnem. Na razie widzą to ludzie którzy się tutaj urodzili, za jakiś czas przejrzą też zachwyceni przyjezdni... A potem? Hm... wartości tych wszystkich nieruchomości spadną bo przecież kto będzie chciał mieszkać w brzydkim mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emoryt Co pozostało a w .....no IP: *.2.20.195.pp.com.pl 08.09.09, 08:54 To koszmar czworaków architekta głównego. Zaczęto od madisonów Nowoteli i blokowiska przy Zwierzynieckiej. To czego nie zrobiła zaborca austriacki i komuna zrobili nowi bossowie szajsu!Rozwalać kamienice.Zabijać staruszków Asik Tomaski Groble. To świat wolnej Rosjanki zwanej maciorą która pożera własny pomiot i oby się udławiła ty smacznym kąskiem Wawelem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopo Poznan to kicz IP: 81.219.71.* 08.09.09, 10:57 Co wy sie poznaniem podniecaie ? Przeciez Poznan to jest dopiero dno. Porównujesz półwiejską z florianśką ? Poznań to straszny kicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Poznan to kicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 11:04 Jesteś prawdziwym rdzennym krakowiakiem :). Powinieneś jeszcze dodać jak wielkie dno to warszawa itd itp... Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: havi Re: Poznan to kicz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.09, 00:11 ja tez jestem krakusem, ale ten skwer i fontanna duzo lepiej wygladaja od tego fortepianu na plantach obok kurii, czy tego bezplciowej fontanny w parku krakowskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Poznan vs Kraków IP: 82.177.125.* 09.09.09, 07:57 Ładna wypowiedź o Poznaniu i ładna anegdotka. Miło czytać. Taka mi się uwaga nasunęła, zainspirowana zresztą rozmową z rodowita poznanianką tuż przed Wielkanocą, mówi ona: "u nas w Poznaniu wszyscy okna myją, a tu, w Krakowie, patrzę - ludzie w ogródkach siedzą, kawę piją, gadają". Ano właśnie; i pewnie dlatego gdy w Poznaniu budowano tabor kolejowy w Krakowie powstawała swietna architektura i najpiękniejsze polskie obrazy :"-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Poznan vs Kraków IP: 78.131.222.* 09.09.09, 11:22 Heh okna super przykład :).To że powstawała świetna architektura kiedyś 100% się zgadzam. Niestety dotyczy to tylko czasu przeszłego, bo patrząc po tym co się dziś buduje w krakowie to można mieć sporo wątpliwości czy picie kawy i siedzenie w kawiarni w naszych czasach przekłada się na piękne obrazy a zwłaszcza w tym przypadku piękną architekturę :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronio Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 12:20 Też sie tak składa, że prawie połowę życia spędziłem (w dwuch ratach) w Poznaniu. Znam więc oba miasta. Porównanie Floriańskiej z Półwiejską jest dosyc trafne. Oczywiście zabytki nie tej klasy co w Krakowie, ale charakter ulicy jej funkcja podobne. Co do architektów w Krakowie. Czy zawsze idą z inwestorami na łatwiznę i "byle taniej" bo taki jest biznes. Może. Ale to nie jest zasada, która jak ktoś napisał obowiązuje wszędzie. Estetyka i ciekawe rozwiązania tez maja swoją wartość długofalową. Właśnie Browar w Poznaniu jest tego najlepszym przykładem. Uwagi o mentalności straganiarskiej w biznesie niestety trafione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik kaktus nie wyrósł IP: *.aster.pl 09.09.09, 21:07 Słyszałem z wiarygodnego źródła historie o ty, jak ówczesny prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów w. Obtułowicz powiedział swego czasu przedstawicielowi firmy TishmanSpeyer:"kaktus mi na dłoni wyrośnie jak wasi projektanci coś zaprojektują, a Tishman zbuduje w Krakowie! Kraków jest dla krakowskich architektów !" No i facet jest pewnie zadowolony, kaktus mu nie urósł, bo Galerię Krakowską zaprojektowali krakowscy architekci - moderniści, a zbudowała ją iście krakowska ECE ... Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd lajkonik? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.09, 21:51 Dysputy z pewnym "lajkonikiem" pamiętam sprzed lat. No i co? Wyszło na moje: Tishman chciał cokolwiek wybudować kiedykolwiek? czy może tylko kupić najcenniejszy grunt w centrum Krakowa za grosze, przetrzymać i pylnąć? No cóż, skądinąd naiwność jest uroczą cechą..ale możeby czas zacząć wyciągć wnioski i korzystać z doświadczeń? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik Re: lajkonik? Lajkonik ! IP: *.aster.pl 10.09.09, 11:07 Nie wyszło na twoje imd, tylko na ECE... TishmanSpeyer kupował nieruchomości w rejonie dworca krakowskiego, nie po to żeby nimi spekulować, tylko żeby na nich zbudować Nowe Miasto i zarządzać nim w ramach swojego portfelu strategicznych nieruchomości dłuższy czas. Jedną z głównych przeszkód w realizacji Nowego Miasta (oprócz tak banalnych kwestii jak absurdalne zachowania i podejrzenia ekipy Gołasia, korupcja w PKS i niechęć przeniesienia dworca w rejon ul. Bosackiej, brak gotowości do współpracy Poczty Polskiej itd.itp)był brak możliwości zrealizowania strategicznego parkingu dla Nowego Miasta nad peronami (na ok. 2,5 miejsc) dostępnego od wschodu - od obwodnicy wewnętrznej - zgodnie z polityką transportową miasta, ponieważ PKP nie chciała sprzedać obecnej ruiny z parkingiem, a jedynie wydzierżawić ją na 30 lat. Po długich negocjacjach z Inframinem i PKP TSP sprzedał nieruchomości ze stratą, a ECE okroiło projekt Nowego Miasta do rozmiaru "galerii krakowskiej", zrezygnowało z parkingu nad peronami oraz z innych funkcji niż handel i to tylko na najniższych piętrach wzdłuż Pawiej, wymogło na mieście zmianę polityki transportowej, wpakowało parkingi na górne piętra swoich pawilonów handlowych wzdłuż Pawiej, powodując znane wszystkim zablokowanie ruchem całego tego rejonu itp. Można tylko zapytać dlaczego władze samorządowe, Inframin, PKP mając do czynienia z ewidentnie lepszym projektem ewidentnie poważniejszego inwestora mnożą przeszkody, a idą na rękę deweloperowi, który planuje realizację banalnego projektu w oczywisty sposób gorszego, mniejszego i sprzecznego z wcześniejszymi decyzjami miasta (np. z wynikiem konkursu na Krakowskie Centrum Komunikacyjne, którego projekt Nowe Miasto był prostą kontynuacją, a Galeria Krakowska ma się do niego jak pięść do nosa)? Czy to strach, że i ten gorszy deweloper się wycofa, czy raczej wchodzą w grę inne przyczyny i mechanizmy, które świetnie opanowała i stosuje w Polsce ekipa ECE, a których na ogół nie stosują firmy amerykańskie i nie stosował TishmanSpeyer, który darząc zaufaniem władze publiczne (zgodnie z amerykańską zasadą "domniemania kompetencji") pozwalał im na "włażenie sobie na głowę" i wydawał kasę, aby spełnić ich czasem absurdalne, a do tego zmieniające się życzenia... ale do czasu ... i macie teraz ""galerię" - podobno "krakowską" ... pewien Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: lajkonik? Lajkonik ! IP: 82.177.125.* 10.09.09, 21:17 No Boże Drogi, sam chyba nie wierzysz w to, co piszesz. TSP miał być jakąś charytatywną organizacją, która chciała "dobra i tylko dobra" dla tego miasta? OK, za ile kupili? za ile sprzedali? a ci co kupili, ile zarobili? Biznes jest biznes - nikt tu nie chciał nic "dobrego i pięknego dla Krakowa" stworzyć, chodziło o inwestycję w nieruchomość w samym sercu Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik wiara a inwestycja TSP i ECE IP: *.aster.pl 10.09.09, 22:18 To nie jest kwestia wiary, tylko faktów. Trzeba je znać, aby o nich dyskutować i je oceniać. Nie jesteś dla mnie partnerem w tej dyskusji, bo nie znasz faktów, a więc możesz tylko uwierzyć lub nie w to co piszę, ale to twój problem. Oczywiście są jeszcze w tych sprawach dokumenty, ale obecnie poza moim i z pewnością poza twoim zasiegiem.... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MPU Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: *.chello.pl 18.09.09, 12:32 Stan "agonalny " krakowskich twórców architektury i ich miejscowych samozwańczych opiniodawców , umownych autorytetów - to wszystko co wynika z tekstu p.DAWIDA HAJOKA .A o autentycznych urbanistach i ich autorytetach w Krakowie - wciż NIC. Można sądzić , że takiej "nacji" w tym zasłużonym w kulturze tworzenia mieście BRAK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: Co pozostało z marzeń o pięknym mieście IP: 82.177.125.* 18.09.09, 16:45 a jest? jakieś przykłady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik krakowskie autorytety IP: *.aster.pl 19.09.09, 13:32 ... architektoniczne i urbanistyczne SĄ !!! Wystarczy przyjrzeć się krytykom projektu studium miasta autorstwa autorytetu warszawskiego (czyli prof. JMCh). Lista już jest długa i stale się wydłuża, bo jeszcze niektórzy się na nią nie załapali (pewnie nie wrócili z urlopów, ale wkrótce zacznie się rok akademicki, więc pojawi się ich druga fala !). Oni wiedzą WSZYSTKO o urbanistyce i architekturze i do tego WIEDZĄ LEPIEJ, nawet od swoich kolegow z tej listy, nie tylko od tych, których na niej nie ma ... Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś