Nie lubię standardów, stereotypów. Dlatego wpadłam na pomysł, żeby jakoś
urozmaicić ślub cywilny który chcemy wziąć na pół roku/rok przed kościelnym.
Ślub kościelny oczywiście będzie "normalny" (w tym wypadku tradycja wzięła
górę nad moim wydziwianiem

) z tym że nie będzie wesela, bo po prostu nie
mamy na to ochoty

Pomysły mam różne - plener, zagranica (Rzym, Paryż), nad
polskim morzem. To wszystko wydaje się fajne, ale żaden pomysł mnie nie
powala. Czy jest tu ktoś kto w szczególny sposób oprawił cywilne
zaobrączkowanie? Chciałabym znaleźć jakieś rozwiązanie które mnie powali i za
które w końcu będę chciała się konkretnie zabrać