zia86 Podwieszane kule? 13.01.10, 01:47 Znalazłam coś takiego, w sumie to nie wiem czy mi się do końca podoba, ale ciekawe jest. Kule Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 10:04 Chyba o to chodzi. Ja też nie wiem, czy mi się to podoba - w tej formie, która jest na zdjęciu, wygląda jak jakieś włochate zwierzę, a w formie kwiatowej nie umiem sobie tego wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 10:26 Nieeee, te kule sufitowe są okropne. Ale za to kompozycje na stołach - super! I w odpowiedniej kolorystyce Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 13:15 Chodziło o te, teraz to one wyglądają jak takie kicki z kurzu. Ale oczywiście w formie kwiatowej bym je widziała. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Niebieski 13.01.10, 01:58 Strasznie spodobała mi się ta kolorystyka: Ale nie wiem, czy dobrze by się z naszą salą zgrywało(ta sala na której są te dekoracje ma takie błękitne ściany, Andel's ma białe), no i jest taka bardzo zimowa, a przecież my mamy letni ślub. Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Niebieski 13.01.10, 08:00 zia pamiętaj, ze wierzba mandżurska to obaciach jest! Uwążam, ze jesteś bardzo niezdecydowana i przeaz te póltora roku, to motywy i kolory przewodnie , zmienisz 100 razy. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 10:07 joanka-r napisała: > zia pamiętaj, ze wierzba mandżurska to obciach jest! Skąd ten wniosek? Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Niebieski 13.01.10, 11:55 ''Skąd ten wniosek?'' jak coś jest sprzedawane w kazdej kwiaciarni jako ''zapachajdziura do flakonów'', albo w kazdym sklepie z pamiętkami , to sama rozumiesz, ze nie jest w dobrym guscie, posiadanie takiego czegos. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 12:02 joanka-r napisała: > jak coś jest sprzedawane w kazdej kwiaciarni jako ''zapachajdziura do flakonów' > ', albo w kazdym sklepie z pamiętkami , to sama rozumiesz, ze nie jest w dobrym > guscie, posiadanie takiego czegos. Byłam tylko ciekawa W sumie nie zwracam uwagi, co jest sprzedawane w każdej kwiaciarni - co roku zabierałam Mamie z ogrodu parę gałązek po prostu. Nie wiedziałam, że to takie bezguście Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:18 A co to ta wierzba jest? Które to jest na zdjęciu? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Niebieski 13.01.10, 09:51 Kolorystyka przepiękna. Tak jak nie lubię niebieskiego w kwiatach, tak ten jasny odcień połączony z bielą bardzo mi się podoba. Ale tak jak sama zauważyłaś, te dekoracje bardziej pasują na ślub zimowy. Torcik różowy bardzo ładny. Na *mojej* paterze stoi MZ takie pastelowe, rozbielone kolory niestety nie pasują do Was. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:14 No właśnie tak też mi się wydawało, że nie będą pasować, szkoda bo mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 10:07 + zimne odcienie - w sam raz na upał; na zimowy ślub to pasuje, jeśli sale są naprawdę BARDZO dobrze ogrzewane (do temperatury pokojowej). + wysmakowany, elegancki zestaw - nie dla młodych rudych ludzi - nie do hotelu Andel's Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:16 Ja w dniu ślubu będę mieć 25 lat, nie będę już taka młoda. Ale zgadzam się, że chyba do Andel'sa nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 15:59 <daje wirtualnego kopa> Ja 25 lat skończyłam w zeszłym roku. Nie czuję się stara. Bez przesady Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 16:36 Oj, no może nie stara, ale mimo wszystko to nie to samo co wiek 18-20 lat, o to mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 17:12 zia86 napisała: > Oj, no może nie stara, ale mimo wszystko to nie to samo co wiek 18-20 > lat, o to mi chodziło. Młodość się nie kończy w 20 urodziny - ona się wtedy zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
e.milia Re: Niebieski 13.01.10, 18:22 Zgadzam się z misself. Wydaje mi się, że do młodych osób o żywym temperamencie i nutce wewnętrznego szaleństwa pasują bardziej żywe, intensywne odcienie Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 18:54 zia86 napisała: > Ale jakie? W sensie odcienie jakie. Żywe i jaskrawe, przecież napisała. A jakie kolory? Zia, w tym wątku przewinęły się już WSZYSTKIE opcje: niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony, fioletowy i różowy. Nie było tylko brązowego ani szarego, ale to są barwy uznawane raczej za smutne. W końcu będziesz musiała wybrać i o ile pamiętam, został skreślony już róż i żółty (nie lubicie), pomarańczowy i czerwony (nie dla rudzielca). Zostaje niebieski, zielony i fioletowy - więc wybierz ten jeden i będzie z głowy. Ja bym stawiała na ten fiolet, ale ciepły (jagodowy), nie zimny (jak ametysty). Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 20:25 To nie do końca tak. Ostatnio właśnie zauważyłam, nie mieliśmy żadnego zestawienia z żółtym. Co do kolorów to odrzuciliśmy różowy, ale tylko dlatego, że nie pasuje do rudych włosów(jednak mnie się nadal fuksja podoba), pomarańczowego nie odrzucaliśmy, nie było żółtego w sumie nie wiem dlaczego. Odrzuciliśmy na 100% czerwony, bo po pierwsze nie pasuje do koloru włosów, a po drugie jakoś nie za bardzo nam leży czerwona dekoracja. Więc to jest jedyny odrzucony kolor. Ale może być jeszcze coś np. ze złotem, albo srebrem. Brązowy odpada bo smutny. Ale głównie chodzi o miks tych kolorów. Bo ja bym chciała, żeby było stylowo, ale oryginalnie, trochę pasteli, ale z mocnym kolorem(bo sala potrzebuje kolorowych dekoracji i ja też jestem zwolenniczkom kontrastowych bukietów) i żeby do wszystkiego pasowało. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Niebieski 13.01.10, 20:33 zia, mam nadzieje ze masz w poczcie opcje wykrywania bledow, bo jako dyrektor konsultantow slubnych napiszesz komus w mailu, ze jestes zwolenniczkom to para moze zwatpic w kompetencje waszej firmy co do kolorow: nie mozemy zdecydowac za Ciebie. Moim zdaniem przewinelo sie juz tutaj pare fajnych propozycji. Wybierz moze jakis jeden mocny kolor - pomaranczowy np, a do tego biel i srebro. Bylby kolor, ale nie pstrokato, a srebrny dodalby klasy. Ogolnie pokombinuj cos z jednym kolorem plus ta biel i srebrny. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: Niebieski 13.01.10, 20:49 > mam nadzieje ze masz w poczcie opcje wykrywania bledow, bo jako > dyrektor konsultantow slubnych napiszesz komus w mailu, ze jestes > zwolenniczkom to para moze zwatpic w kompetencje waszej firmy tego typu błędów to niestety program nie wykryje - takie słowo wszak istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 21:25 Tutaj zawsze szybko wysyłam wiadomość i czasem mi się trafi właśnie taki kwiatek. Ale przed wysłaniem maila zawsze sprawdzam. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 13.01.10, 21:57 Dałabym się pokroić, że pisałaś, że narzeczony nie lubi żółtego... Widać mi się coś pomerdało No to ja mam dwie konkretne propozycje: - jagodowy fiolet w dwóch odcieniach: mocnym i pastelowym plus srebro do tego stylisheventsblog.com/wp-content/uploads/2009/02/purple-inspiration-val.jpg 1.bp.blogspot.com/_Ot-687NUu2Q/SRhMP8cnk3I/AAAAAAAAAGY/fgMCqaNhm0k/s1600-h/Lilac%2Band%2Bpurple%2Bwedding%2Binspiration%2Bboard.jpg - jagoda plus pomarańcza - i wtedy Twoje włosy byłyby w jednym z kolorów przewodnich, Ty dodatki w fiolecie, a cała reszta w 2 kolorach bp3.blogger.com/_mVNQFjdp3b0/SADm80pCGfI/AAAAAAAAANQ/ydtTL-2hEvI/s1600-h/orange+and+purple+dress.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 23:59 Monochromatyczne palety odpadają na pewno. Ale z tym srebrem to jest pomysł. Jutro przeglądnę wszystkie palety kolorów to może coś znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Niebieski 14.01.10, 00:11 Jak dla mnie nie ma sensu dawać więcej niż trzech kolorów, bo to przestaje być kolor przewodni, a zaczyna być cyrk albo inny oczopląs. A fiolet+pomarańcz? Jest kontrastowe. I oryginalne. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 14.01.10, 00:16 No też nie chce więcej niż trzech. Tylko ja trzy? Fiolet i pomarańcz ładny ale za ciemny znowu. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Niebieski 13.01.10, 10:15 to wyglada jak kolory przewodnie rockie Bardzo mi sie podoba. Ja jestem z tych, ktore nie rozgraniczaja takie kolory na zime, a takie na lato, a takie na jesien (pewnie bylabym slaba florystka lecz na zestawy, ktore sa ladne i fajnie razem wygladaja. Ten wyglada slicznie, ale tez mi sie wydaje, ze do Andelsa i do Ciebie nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:17 Podobne do Rockie kolorów. Ona ma bardziej z zielenią, te są bardziej z różem i bielą. Mnie się kolory Rockie od początku też podobały. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Niebieski 13.01.10, 15:05 Hi hi, faktycznie moje Ja zieleni nie mam az tak duzo, ale chce zeby byla taka swieza, limonkowo-trawiasta i ozywiala reszte. A sciany mam rozbielone niebieskie wlasnie. Zia, a te wklejone zdjecia bardzo ladne, choc dziewczyny maja racje. Do Andelsa chyba faktycznie lepiej jakies takie bardziej energetyczne zestawienie, nie pastele. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar niebieski + fiolet 13.01.10, 16:21 A zestawienie takich 2 kolorow (ewentualnie fioletu z turkusowym)? Moga to byc obydwa mocne, nasycone odcienie albo jeden bardziej pastelowy, a drugi wyrazisty. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:41 Śliczny! A co myślicie o takim jak ten bukiet: tylko niebieski tak jak tutaj, pastelowy: I do tego złoto-żółte dodatki-detale? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:45 Jestem na nie. To już lepszy był zestaw fiolet + zieleń. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:02 Bo juz wcześniej pisałam, że filetowy i granatowy to nie jest dobre zestawienie. Filetowy i niebieski tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:47 Ja jestem nieobiektywna, bo mi sie zielen z fioletem od poczatku srednio podobala Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:52 To ja już nie wiem. Mamy za mało kolorów na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:58 Po prostu mi akurat taka zielen z takim fioletem kojarza sie jakos tak... dziecinnie. Cos jak guma balonowa i te twoje cupcakes. Moze dlatego, ze jako dziewczynka mialam dokladnie taki plaszczyk i bluze Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:19 Ciepły fiolet z błękitem zdecydowanie NIE - ani to kontrast, ani to dopełnienie, gryzie się. Ciepły fiolet z chabrem - jak najbardziej. Mnie tam się granat z fioletem bardzo podoba, pod warunkiem że ten fiolet to będzie taki koktajl jagodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:41 Ja bym chciała takie odcienie jak w tym pierwszym zestawieniu ale z trochę mocniejszym fioletem. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:45 zia86 napisała: > Ja bym chciała takie odcienie jak w tym pierwszym zestawieniu ale z > trochę mocniejszym fioletem. Zlituj się, zalinkuj, bo ja już nie wiem, które to jest "pierwsze zestawienie"... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Gra w kolory ;) 13.01.10, 13:22 Ostatnio zobaczyłam kilka takich mocno kolorowych ślubów i chyba mi się to jednak nie podoba. Ups. A może to wina tego, że nie było tam prawie w ogóle bieli, a my naszą dekoracje jednak z bielą chcemy. Teraz tak zauważyłam, że podświadomie wybierałam różne pastele(na zdjęciach dekoracji), albo jeden mocny kolorystyczny akcent. I teraz nie wiem czy szukać jakiś pastelowych rozwiązań, czy może zostawić to co jest bo u nas to będzie z bielą. Wiadomo, że Andel's musi mieć jakieś akcenty kolorowe w dekoracji, ale może nie musi być aż tyle mocnych kolorów. Sama już nie wiem, najgorsze jest to, że nie mogę sobie do końca tych zestawów do końca tam wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Gra w kolory ;) 13.01.10, 16:02 Mam dwie propozycje 1. Zostawiasz te kolory, które masz, ale jeden jest tylko w wersji jaskrawej, a drugi tylko w wersji rozbielonej, czyli mocna zieleń i pastelowy fiolet. 2. Wybierasz jeden kolor i robisz dekoracje w tym kolorze, ale w 3 jego odcieniach: pastelowym, jaskrawym i bardzo ciemnym. Ewentualnie w 2 odcieniach. Oczywiście przy obu opcjach dominuje biel. Ten kolor to ma być kropla, a nie dominujący akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Podobny ślub 13.01.10, 14:22 Joanka w innym wątku napisała: "zia zobacz sobie ostatnie fotki u kurzydlaka, wesele pod ciebie troszke...... Gosci witają szczudlarze, ogromne kwiaty jako ozdoby, okragłe stoły, zwiewna kiecka mlodej, pokaz fajerwerków i gra swiateł podczas tanców....jak dla mnie to duzo za duzo. " No więc zobaczyłam: Link I moim zdaniem ślub bardzo ładnie zrobiony(ja chce takie auto i w tym kolorze! ), dekoracji na stołach(oprócz stołu PM) nie widziałam dużych. Moim zdaniem ładnie zgrany ślub i wesele, widać zaplanowane szczegóły(np. ten kryształek na bukiecie pasujący do bransoletki). A wy co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 14:51 Wiele rzeczy: bukiet - kapusta, ten kryształek to nie wiem po co tam wisi, na dodatek na sztywnym, krzywym drucie, kolor wiązanki kompletnie zlał się z kiecką samochód - kicz nad kicze, ten tiul dookoła, niewygodne wsiadanie do tyłu, plus że go nie udekorowali, chociaż te kwiaty od gości nie wiem po co włożyli za wycieraczkę paprotki w kościele - relikt z PRL świadkowa - okropna kiecka świadek - powinien mieć krawat pod kolor kiecki świadkowej, albo jakiś neutralny, a tu róż z żółtym (?) anioły na szczudłach - tandeta oświetlenie - za dużo sprzętu, jak na koncercie, źródła światła powinny być dyskretnie rozmieszczone (da się) płaski biały tort - chyba pod kolor obrusa, zlał się zupełnie z tłem i go nie widać mniej więcej tyle Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:04 To te rzeczy akurat też mi się nie podobają, oprócz samochodu, choć ja bym go tiulem nie udekorowała. Nie podoba mi się też jedzenie na okrągłych stolikach i zbyt duża dekoracja stołu PM, oraz zbyt mała dekoracja stolików. Ale i tak nie jest źle moim zdaniem. Natomiast porównania do mojego ślubu absolutnie, dalej nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:13 Emi, zapomnialas jeszcze wspomniec o sukni, ktora juz w kosciele sie zsunela, dzieki czemu biust byl niemal na wysokosci pasa. Dlatego ja bede miala rekawki Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:25 Albo ramiączka, jakby to napisała Stworzenje. Dobrze, że kieca bez koła Zapomniałam dopisać: szampan z truskawkami - coś takiego dobrze wygląda gdy jest jeden/kilka kieliszków, w tej ilości co na zdjęciu już nie dekoracja stołu PM - za bogata dekoracja okrągłych stolików - za skromna w porównaniu do stołu PM, wręcz niezauważalna na pierwszy trzut oka, brak zachowanych proporcji Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:22 Emi zgadzam sie z Tobą,ale mnie sie te aniołki na szczudłach spodobały może nie chce ich u siebie,ale są takie słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:27 Dora, jedno szaleństwo jest do przyjęcia, ale w większej ilości robi się niestrawnie Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Podobny ślub 13.01.10, 16:04 Dopracowane dekoracje, niedopracowany makijaż. Ktoś dziewczynie wielką krzywdę zrobił malując jej tylko twarz, a szyję zostawiając gołą... Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 21:49 Moim zdaniem: - suknia piękna, młoda ma figurę, buł pod ramionami nie ma a biust się nie zrolował - ładne buty - makijaż mz ładny, delikatny. To na szyi to może być kwestia światła i obróbki zdjęcia - tort- dla mnie fajny, że neutralny i nie piętrowy. Zlewa się z obrusem, bo zdjęcia tak obrobił fotograf. Przecież "na żywo" wygląda to inaczej. - stoły: mi jedzenie na stołach nie przeszkadza. U mnie też było na stole. Trudno, żeby było gdzie indziej, jeśli nie jest opcja z gotowymi porcjami pod nos. Lepiej jedzenie niż wysokie na pół metra dekoracje. - zdjęcia mi się nie podobają i bukiet. Ale to już kwestia gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 21:58 Budyniowa, jeśli nawet ta szyja to kwestia obróbki - to jaki ten fotograf, że nie obrobił? Wygląda, jakby nałożyła na twarz maskę młodszej kobiety. Biust się niestety roluje na weselu, suknia opada, choć faktycznie jest piękna. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:09 nie wiem jak to, ale mi te zdjęcia się nie podobają bo własnie są trochę zbyt kontrastem potraktowane. Więc jeśli na szyi był cień, a twarz była jasna to przy zwiększeniu kontrastu tak to może wyglądać. > Biust się niestety roluje na weselu, suknia opada, choć faktycznie jest piękna. nawet jeśli nieco opada na weselu, to podoba mi się to milion razy bardziej niż wciśnięcie w sztywny gorset czy wrzynające się ramiączka. Wiem, że to skrajności, ale mz to jest drobiazg, bo nic się nie "wylewa" z sukni. I wielki plus za ładną, naturalną fryzurę. Odpowiedz Link Zgłoś
mohito86 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:18 ja to chyba jakaś dziwna jestem ,ale mi się ta suknia okropnie nie podoba i za darmo bym jej nie chciała (a już tym bardziej za jej cenę;])- za każdym razem jak ją widzę na jakiejś pannie młodej mam wrażenie że suknia zaraz opadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:23 Dla mnie jakoś dzisiaj szklanka jest do połowy pusta, a dla Ciebie pełna A suknia jest piękna, sama nad nią myślałam, niestety w tym fasonie wyglądam mocno ciążowo. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:37 > Dla mnie jakoś dzisiaj szklanka jest do połowy pusta, a dla Ciebie pełna ano może Może to pod wpływem czytanych przeze mnie art. do magisterki- jakaś łaska na mnie spłynęła i łagodność, bo o pielgrzymkach i miejscach świętych czytam i piszę (jak komuś kto mnie zna to mówię, to łapie się za głowę, jak osoba tak daleka od kk może pisać taki temat) Tak czy siak, mi się kiecka podoba bardzo i ta panna młoda w tej kiecce Zwiewnie, naturalnie, nieciążowo. Fotograf też rzecz gustu. ale w mój nie trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:44 Ejże, geografia religii nic wspólnego z religijnością nie ma. Nawet lepiej, żeby osoba niezaangażowana się tym zajmowała, bo ma większy dystans Ja dziś mam po prostu zły dzień, stąd poprzestałam na jednym komentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:54 > Ejże, geografia religii nic wspólnego z religijnością nie ma. ano nie ma. Tylko badania mi się ciężko robi, no i literaturę muszę przetrawić Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:39 No to ja jestem jeszcze bardziej dziwna, bo mi się nic tu nie podoba: kapusta w ręku, kapusty na sukience, która opadła co wygląda paskudnie, do tego ciążowy fason, fryzura PM jakby kot ją oblizał, szarfy na samochodzie porażka, a już te paprotki w kościele.... wolę się nie wypowiadać. Byłam na wielu weselach, ale tak brzydkiego i sknoconego jeszcze nie widziałam: te truskawki na kieliszkach z szampanem, tort, dekoracja? stołów i ogólny bałagan na nich, jakby kelnerów nie było, sukienka świadkowej - mega kicz. Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:55 to nie kapusta, to bukiet ,,kameliowy". ale nie zaprzeczę, z kapustą mocno się kojarzy. suknia też mi się nie podoba. szkoda, że tak sobie zeszpecili świetny samochód tą dziwną szmatką z tyłu. sukienka świadkowej trąci nieco stylem dam negocjowalnego afektu. krytyka krytyką, ale na zdjęciach wyglądają na szczęśliwych. i jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:59 Przejrzałam to pobieżnie a tutaj normalnie fala krytyki. Też mi się nie podoba to, że na takim ładnym samochodzie jest taka dziwna dekoracja. I jest dużo niedociągnięć jak się dokładnie przyjrzy, ale i tak nie jest to najgorsze wesele jakie widziałam, więc może nie obgadujmy nieświadomych tego ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 a swoją drogą to pokazuje 13.01.10, 23:00 jak różnie ludzie odbierają to co widzą. Pomijając kwestie gustów (bukiet też mi się nie podoba) to mimo wszystko dla mnie całośc robi fajne wrażenie, a np dla Kitki czy Emi to kompletna porażka Tak więc- co byśmy nie zrobiły, jednogłośnego OCH i ACH nigdy nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: a swoją drogą to pokazuje 13.01.10, 23:07 budyniowa123 napisała: > Tak więc- co byśmy nie zrobiły, jednogłośnego OCH i ACH nigdy nie będzie Jednogłośnego na pewno nie, ale zawsze coś mi się podoba (często większość), a coś nie, a tu nie podoba mi się nic, a wręcz budzi we mnie niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: a swoją drogą to pokazuje 13.01.10, 23:56 No tak, ale mniej więcej zawsze większości się coś podoba albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: a swoją drogą to pokazuje 15.01.10, 09:02 budyniowa123 napisała: > jak różnie ludzie odbierają to co widzą. > Pomijając kwestie gustów (bukiet też mi się nie podoba) to mimo wszystko dla > mnie całośc robi fajne wrażenie, a np dla Kitki czy Emi to kompletna porażka Budyniowa zgadzam się z Tobą, że każdy inaczej odbiera to co widzi, ale nie zgadzam się z Twoją opinią, że dla mnie całość to kompletna porażka. Napisałam co mi się nie podoba. Jest kilka rzeczy, które są fajne. Np. uroda panny młodej oraz świetna atmosfera wśród gości na weselu Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Do Emily - patera 15.01.10, 11:15 emi, czy pamietasz moze ile wyniosla Ciebie przesylka do Polski i potem to nieszczesne clo, ktore musialas zaplacic? Bede wdzieczna za info Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Do Emily - patera 15.01.10, 11:24 Patera i koszty wysyłki wyniosły razem 900 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Do Emily - patera 15.01.10, 13:42 Emi ale z tego co wiem, to nie zawsze jest tak, że cło doliczają. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Do Emily - patera 15.01.10, 13:55 Ta wiem, za woalkę mi cła nie policzli, za paterę już tak. Ale już był wątek o cłach przy zakupach zagranicznych Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Do Emily - patera 15.01.10, 22:22 Zia to reakcja na cenę patery Emily Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Do Emily - patera 15.01.10, 22:59 Aha. No ja w sumie to ja tak celowałam w taką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:29 > Budyniowa, jeśli nawet ta szyja to kwestia obróbki - to jaki ten fotograf, że > nie obrobił? Wygląda, jakby nałożyła na twarz maskę młodszej kobiety. uhm, bardzo nieciekawie to wygląda - też mnie zastanawia, jak on mógł tego nie obrobić, zważywszy na kwotę, jaką sobie liczy za swoje usługi Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:42 afortunada napisała: > > uhm, bardzo nieciekawie to wygląda - też mnie zastanawia, jak on mógł tego nie > obrobić, zważywszy na kwotę, jaką sobie liczy za swoje usługi Najgorzej, że to jest na wszystkich zdjęciach widoczne - stąd moje podejrzenie, że to głównie wina makijażysty. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 16:57 To może coś takiego? Od wczoraj chodzi mi po głowie, ale pewnie do Andel'sa nie pasuje. 1 2 3 4 Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:04 Zia, miałam ochotę Ci to zaproponować, ale po tym jak wcześniej wyrzekłaś się czerni, to nic nie mówiłam. Biel + czerń + złoto to bardzo piękne połączenie. Eleganckie i dostojne. I w wieku 25 lat wcale nie będziesz na to za młoda Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:15 emi, nie chce mi sie za bardzo szukac w Twoim watku. Bylabys tak mila i wkleila linka do tej strony z ktorej zamawialas patere? Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:22 juz nie trzeba. Znalazlam Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:13 bardzo mi sie podoba to zestawienie tylko czy ono nie jest za powazne dla Ciebie zia? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:23 Bardzo ładne, bardzo eleganckie, a do tego z pazurem. Nie wygląda jak szalony sen pięciolatki, która zasnęła w wesołym miasteczku - ale czy musi tak wyglądać? Moim zdaniem bardzo pasuje do hotelu Andel's. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:36 No właśnie wiem, ale myślę, że ono tak fajnie wygląda dlatego, że są czarne stoliki. A w Andel'sie będzie wszystko na biało, serwetki mogą być czarne ze złotym logo. Ale białe obrusy, białe pokrowce i białe kwiaty w dekoracji to nie będzie dobrze wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:44 zia86 napisała: > No właśnie wiem, ale myślę, że ono tak fajnie wygląda dlatego, że są > czarne stoliki. A w Andel'sie będzie wszystko na biało, serwetki mogą > być czarne ze złotym logo. Ale białe obrusy, białe pokrowce i białe > kwiaty w dekoracji to nie będzie dobrze wyglądać. Dlaczego nie? To dorzuć zamiast czerni ciemną zieleń - i zrób dekoracje liściowo-kwiatowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 18:00 Zamiast czerni to nie bardzo, bo właśnie ten czarny jest w tym zestawieniu taki fajny.No chyba, że oprócz ale to już nie wiem czy będzie tak samo ładne. I dalej nie wiem czy czarny nie będzie za czarny do nas i do Andel'sa. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Casting na kolory 14.01.10, 00:21 Zrobiło się już takie zamieszanie, że trzeba to jakoś ustawić. Kolory które pasują: - Biel(wszystkie odcienie ecru, herbaciane itd.) - Czerń(w akcentach) - Zieleń - Fiolet - Pomarańcz - Żółty - Fuksja(najwyżej się przefarbuje na blond zamiast rudy ) - Złoto - Srebro - Niebieski Propozycje które padły: - Zieleń i fiolet - za smutny - Zieleń, fiolet i pomarańcz - Złoto, biel, czerń - piękny, ale za biało by było, jakby były białe kwiaty - Fuksja z bielą - za mało kolorowy - Niebieski i fiolet - ładny, ale zbyt jednolity Jak coś pominęłam to przepraszam. Jakieś fajne pomysły z tych kolorów co podałam? Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:30 Stawiam na bialy, fuksje i srebrny! (natezenie wg tej kolejnosci). Bez przefarbowywania wlosow! Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:53 A tak w ogole - bo juz nie pamietam- masz juz ustalony kolor sukien druhen? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:55 jagoda z pomarancza brzmi b.atrakcyjnie ale i tak slaniam sie ku: JAGODA/SOCZYSTA ZIELEN/ECRU/BLUE Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 09:23 monikapers napisał: > jagoda z pomarancza brzmi b.atrakcyjnie ale i tak slaniam sie ku: > JAGODA/SOCZYSTA ZIELEN/ECRU/BLUE Naraz? Nie za dużo? Ja nadal głosuję za dwoma kolorami. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:01 No też ładnie, ale chyba znowu za jasno. Bo to by się przydały dwa mocne nasycone kolory i jakiś pastel do tego, no i oczywiście biel. Suknie dla druhen miały być fioletowe, ale druhny mają wybrane kilka kolorów w których suknie mogą być, więc zawsze się coś dopasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:37 Zapomniałaś o mojej propozycji jagody z pomarańczą. <foch> Fuksja z bielą i srebrem moim zdaniem jest bardzo dobra, tylko czy to nie za dziewczynkowe będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:53 od poczatku akceptowalam ten zestaw: zielen BO ruda Zia fiolet BO mocny dla Andelsa plus ladnie komponuje sie z fioletem biel/ecru bo to slub i byc musi, rozjasni, co ma rozjasnic /raczka bukietu, chusteczka etc/ niebieski ale bardziej taki atramentowy BO pasuje do Andelsa, ladnie laczy sie z zielenia, fajnie wyglada na torcie HOUK Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:59 To jest ładny zestaw, ale jak niebieski to raczej taki jasny, bo jak kolejny mocny kolor się doda, to będzie za ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:04 A jakby do tego złoto-żółty dodać? Kolory Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:16 no wlasnie, TO! ja O TYM mowie a niebieski, owszem jasniutki, taki sky blue Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 09:24 Jak dla mnie to na tym linku jest wciąż zestaw fiolet + zieleń. Gdzie tu masz złoty? A może fiolet i żółty plus złoto? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 14:46 Też bardzo ładnie i żywo. Dziewczyny jakieś jeszcze pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 14:24 No bo tam jest głównie fiolet zieleń ale z dodatkiem takiego błękitu i złoto/żółtego tak jak na tym zdjęciu: a tutaj jest fioletowo złota poligrafia: Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 17:14 Na obu monitorach u mnie w mieszkaniu fioletowo-złota poligrafia wygląda jak jasnozielona poligrafia. Ale wierzę na słowo, że to miał być złoty Fiolet z błękitem absolutnie NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 17:26 Misself to może rzeczywiście wina kolorów na monitorze. U mnie jest złota z fioletowym wzorkiem. A dlaczego fiolet z błękitem absolutnie nie? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 18:02 Sprawdzałam na dwóch monitorach, CRT i LCD. Fiolet z błękitem się gryzie, bo błękit nie jest ani kolorem dopełniającym, ani kontrastowym dla fioletu. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory 14.01.10, 20:45 ja jestem za: pomarancz + ciemny fiolet + biel/srebero lub zolty taki cytrynkowy + ciemny fiolet + zielen tez taka soczysta Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:03 Przepraszam. Zapomniałam też o Emi zielonym i czarnym. Ale to dlatego, że już późno jest a mnie coś rozbiera od wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Casting na kolory 14.01.10, 14:58 Ja jeszcze proponowalam niebieski-bialy-zielony i tak mi sie to polaczenie spodobalo, ze az sama je w koncu bede miala Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: Casting na kolory 14.01.10, 16:56 Ja mam pomysł. A może właśnie żółty i niebieski? Z tym, że żółty w dwóch odcieniach - czyli jeden nasycony, ciepły, a drugi rozmyty, pastelowy, jasny (coś jak połączenie koloru w żonkilach). Do tego intensywny niebieski. Można wtedy fajnie pokombinować na sali z dekoracjami, serwetkami, kwiatami - wszystkim. I z rudymi włosami też będzie fajnie wyglądać, poza tym niebieski masz pierścionek, więc też pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Casting na kolory 14.01.10, 19:51 Zia, to ja jeszcze wymyslilam: pomarancz - zolty - fiolet - czerwien (moze byc bez czerwieni, ale tak jest ciekawiej) jasny roz - jasna zielen - fuksja jasny roz - fuksja - szary - srebrny (zamiast rozu ewentualnie pomarancz albo zolty) Odpowiedz Link Zgłoś
qubeczek_ja Re: Casting na kolory 15.01.10, 23:28 Zia, moim zdaniem (i jak widzę poniżej nie tylko moim) powinnaś się ograniczyć do 2 kolorów + biel, jak zestawisz więcej to zrobi się misz masz. Jak szukałam kolorów dla siebie to znalazłam coś takiego: i45.tinypic.com/1611e84.jpg i48.tinypic.com/s5wb6c.jpg i46.tinypic.com/2v0hlkk.jpg wiem, że skreśliłyście szary ale wystarczy dodać jakiś soczysty kolor by nie był smutny. Poza tym szary pięknie uwydatnia inne kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
qubeczek_ja Re: Casting na kolory 15.01.10, 23:33 Zauważyłam też, że nęci Cię czarny więc może biały żółty i czarny... moim zdaniem zestawienie dla energetycznej, przebojowej dziewczyny, a jednocześnie eleganckie i szykowne więc pasujące do Ciebie i Twojej sali. i45.tinypic.com/5bvfon.jpg i50.tinypic.com/2unu7u8.jpg i48.tinypic.com/2n6zrev.jpg i50.tinypic.com/27zw65v.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Casting na kolory 17.01.10, 19:38 Znalazłam zestaw kolorów dla niezdecydowanych!!! I ciasto: I kwiatki: Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Casting na kolory 17.01.10, 19:39 Znalazłam zestaw kolorów dla niezdecydowanych!!! creditcrunchbride.wordpress.com/2009/04/13/rainbow-the-cunning-new-wedding-theme-for-the-cash-strapped/ www.banquetevent.com/wedding/misc/bande/uploaded_images/rainbow-755679.jpg I ciasto: www.geekologie.com/2009/04/06/rainbow%20cake%201.jpg www.cakehead.com/archives/Rainbow%20Cake.jpg I kwiatki: a248.e.akamai.net/f/248/37952/1h/image.shopping.yahoo.co.jp/i/f/e-green_3-11-8888_2 Odpowiedz Link Zgłoś
na_szpilkach Re: Casting na kolory 17.01.10, 20:07 To pierwsze ciasto mnie zemdliło... Poza tym, fajny zestaw kolorów, na urodziny dziecka. I to takiego,co jeszcze lubi kolory, przed buntem Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Casting na kolory 17.01.10, 21:17 Ja to podałam z dużym przymrużeniem oka... Ale zia lubi kolory i lubi kolorowe słodkości, no i nie może się zdecydować na jeden czy dwa kolory przewodnie Odpowiedz Link Zgłoś
na_szpilkach Re: Casting na kolory 17.01.10, 21:27 No wiem,wiem, ale ten pierwszy tort był taki obrzydliwy, że aż musiałam to napisać. Fuuuj Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 18.01.10, 13:25 Niektóre rzeczy mi się nawet podobają. Ale większość rzeczywiście na ślub nie bardzo. No i kolory przewodnie z założenia powinny być jakieś przewodnie. Wczoraj rozmawiałam na targach z panią Ewą to coś wymyślimy fajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 18.01.10, 14:00 Zia, a co sądzisz o takim kolorze przewodnim. To jest kolor "tiffany". Piękny, świeży, energetyczny, będzie pasował do rudych włosów. I dobrze mu z bielą i złotem tiffany Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 11:43 Bardzo ładny też. Umówię się na spotkanie z panią Ewą to coś wybierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 11:54 Ale to ma być kolor, który podoba się Tobie/Wam, a nie pani Ewie czy komuś innemu. Zia, masz w ogóle ulubiony kolor? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 12:54 Tak ja wiem, ale my mamy dużo zestawów i kolorów które nam się podobają, więc teraz potrzebujemy kogoś kto by powiedział który z tych naszych ulubionych najlepiej pasuje do sali. Ulubiony kolor mój to zielony i czarny i czerwony i błękitny. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Miotla slubna???? 19.01.10, 13:53 Dostanę na maila zdjęcia to pokaże. Chociaż w sumie mogę zrobić z ulotki zdjęcia. Chodzi o miotłę którą sprząta się stłuczone kieliszki. Jest zrobiona z jakiegoś zboża(to ma pomyślność zapewniać) i udekorowana kwiatami. Chwalę za pomysł i oryginalność, ja nigdy nie wymyśliłabym czegoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Miotla slubna???? 19.01.10, 14:00 A rekawiczki ochronne z monogramemm PM sa w komplecie? Sorry za OT. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Miotla slubna???? 19.01.10, 13:55 Też się miałam zapytać o tę miotłę. Może to tak jak w niektórych afro-amerykańskich ślubach, że się po ceremoni przeskakuje przez miotłę? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 16:34 Ten "tiffany" ma jeden podstawowy minus: w identycznym kolorze jest wyposażenie szpitali w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 17:40 misself napisała: > Ten "tiffany" ma jeden podstawowy minus: w identycznym kolorze jest wyposażenie > szpitali w Polsce... że niby które wyposażenie? waciki, bandaże, strzykawki? żarcik Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:14 emily_valentine napisała: > > że niby które wyposażenie? > waciki, bandaże, strzykawki? > > żarcik Szafki chociażby. Ściany. Kitle. Derma na kozetkach, leżankach i łóżkach operacyjnych. Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:20 Tak, wiem. I ta bajka o szpitalu w Leśnej Górze czy jak to się nazywa też w podobnych kolorach (widziałam jakieś fragmenty). Ale Ty Miss, masz spaczone postrzeganie tego koloru, bo Ty z lekarskiej rodziny pochodzisz. Jesteś nieobiektywna w tym wypadku Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:23 emily_valentine napisała: > Ale Ty Miss, masz spaczone postrzeganie tego koloru, bo Ty z > lekarskiej rodziny pochodzisz. Jesteś nieobiektywna w tym wypadku A skąd W mojej rodzinie nie ma żadnych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:32 misself napisała: > A skąd W mojej rodzinie nie ma żadnych lekarzy. aha, czyli przyszła teściowa lekarz to nie rodzina. hihi Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:40 Przyszła teściowa będzie rodziną od dnia ślubu. Poza tym nie wiem, jak się ma posiadanie rodziców-lekarzy do postrzegania kolorów. Przecież nie asystuje się ojcu czy matce przy operacji Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:49 Może masz alergię na lekarski kitel? Zwłaszcza teściów Moje skojarzenie z teściami, równie od czapy, jak Twoje, że kolor "tiffany" to kolor szpitalny Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:54 emily_valentine napisała: > Może masz alergię na lekarski kitel? > Zwłaszcza teściów Akurat syndromu białego kitla nigdy nie doświadczyłam. Nie życzę wizyty w szpitalu, ale naprawdę w takiej zieleni jest wiele rzeczy, które już wymieniłam. I to nie jest od czapy, tylko z obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 21:12 Bywałam w szpitalu kilka razy. W zeszłym roku podczas własnej operacji i przez prawie miesiąc codzinnie w odwiedzinach u męża. I nie mam takich kolorowych skojarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 21:20 Być może to też od szpitala zależy, w tym szpitalu, w którym ja byłam, wszystko było białe albo w kolorze tiffany. U mojego dentysty tak samo. U ginekologa nawet podłoga jest zielona. W sumie może moje skojarzenia się biorą z seriali i filmów ("Dr House" na ten przykład), ale są dość silne. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:23 Ja też jestem z lekarskiej rodziny i mi się nie skojarzyło, dopiero jak Miss o tym powiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 19:24 zia86 napisała: > Ja też jestem z lekarskiej rodziny i mi się nie skojarzyło, dopiero jak > Miss o tym powiedziała. Nie wiem, skąd wam się to wzięło, że "też" jestem z lekarskiej rodziny. Moi przyszli teściowie są lekarzami, a ja w szpitalu byłam raz w życiu tylko (świadomie, nie liczę pobytu przy urodzeniu). Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory 19.01.10, 19:30 ja jestem lokalna patriotka i jakbym mogla to z Wroclawia bym sie nie ruszala. Uwielbiam moje miasto. Wawa mnie przeraza. p.s. zia moglabys przeslac mi maila z branzoletkami kwiatowymi, o ktory kiedys prosila Ciebie rockie? Dzieki z gory Kiedys pokazywalas takie piekne w Twoim watku, ale nawet nie probuje ich odnalezc Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:38 My lubimy duże miasta, najchętniej jakby się dało to byśmy w NY mieszkali. Bransoletkę miałam tylko jedną, zaraz znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:51 Zia, przeprowadzaj się do Warszawy. A Wy Jej nie straszcie. Toż tu fajni ludzie też mieszkają, np. ja Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:55 Będziemy mogły Emi rozkręcić jakąś firmę wedding planerską w Warszawie. A tak na serio, to Warszawa jest specyficzna ale nam się podoba, także jak wszystko dobrze pójdzie, za trochę więcej jak półtora roku będziemy mieszkańcami "stolicy". Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 21:08 Jeśli wam się podoba, to w ogóle nie ma o czym mówić Przeprowadzajcie się na zdrowie Ale to kwestia gustu jest, nie kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory 19.01.10, 22:40 A teraz to we mnie odezwal sie lokalny patriotyzm - dlaczego piszesz "stolica" w cudzyslowiu?!! wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 22:48 To przymrużenie oka, dla wszystkich którzy piszą jak to źle jest w Warszawie podkreślając, że to jest stolica. Nie miało negatywnego wydźwięku. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Casting na kolory 17.01.10, 22:15 landora pojechałaś po bandzie z tymi linkami....kazda druhna w innej sukni i tort tecza brrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: kule dla zia ;) 14.01.10, 22:23 Dzięki! Śliczne, ale sadzawki dalej przed Andel'sem nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
ikikik Kilka argumentów, dlaczego Zia86 15.01.10, 00:01 nie nadaje się w chwili obecnej na konsultantkę weselną. Wydaje mi się, że którymś z wątków jedna z dyskutantek poddała już wątpliwości, co do predyspozycji Zii w pracy konsultantki. Rozwińmy więc temat. Po 1. Czy ktoś, kto nie potrafi wymyślić spójnej koncepcji swojego ślubu i wesela będzie w stanie pomóc równie niezdecydowanej klientce? Której będzie się podobać wszystko? Czytam wątki mniej aktywnych na forum kobiet, które przedstawiają swoje plany. Jakże one są spójne, wyważone i przemyślane. Widać, że są to osoby, które wiedzą, czego chcą. Po 2. Kwestie finansowe. Tak, Zia, sprawiasz wrażenie, że zupełnie budżet wymyka Ci się spod kontroli. Jeżeli nie jesteś w stanie zapanować nad własnym, to czy cudze pieniądze wydasz z większym rozsądkiem. Po 3. Słabe poczucie otaczających nas tutaj realiów. Vide wątek o weselu w stodole. Po 4. Zia, jesteś zbyt naiwna, zbyt ufna. Kończąc na dziś ten wywód. Sprawdzasz się w roli ,,wyszukiwarki", inspiratorki. Lecz, kolokwialnie rzecz ujmując, do kupy złożyć tego nie potrafisz i Twoja realna pomoc może okazać się niewypałem. Tak wygląda to na dzień dzisiejszy. Z wiekiem może trochę dojrzejesz i może odniesiesz sukces. I jeszcze małe zadanie inspiratorskie. Na pewno sobie poradzisz. Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie para, która chce wesele w stylu ludowym. Co proponujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 15.01.10, 13:42 Bo ja to jestem takim przykładem człowieka przy którym sprawdza się maksyma, że szewc bez butów chodzi. Innym potrafię doradzić, poskładać itd. ale już sobie pomóc nie potrafię. To tak jak z lekarzami, nie leczy się własnej rodziny ani siebie. Odpowiadając na twoje pytanie, to wesela krakowskie, są sztandarem naszej oferty. Jest kilka sposobów, żeby takie wesele zrobić, można zrobić wesele w stylu współczesnego Wyspiańskiego, można zrobić tylko ludowe elementy, można postawić na ludową(mniej lub bardziej sale), np. na rynku krakowskim jest taka restauracja która się właśnie "Wesele" nazywa, byłaby idealna do takich rzeczy. Można też zrobić w bardziej stylu góralskim w jakiejś karczmie. Dołączyłabym do tego rustykalne dekoracje(które są naprawdę niedrogie), można wynająć na całe wesele albo tylko na chwilę jakiś krakowski czy góralski zespół. Może być pokaz tańców ludowych, występy lajkonika i wiele wiele innych rzeczy. Tak naprawdę wszystko zależy od PM. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 16:36 zia86 napisała: > Bo ja to jestem takim przykładem człowieka przy którym sprawdza się > maksyma, że szewc bez butów chodzi. Innym potrafię doradzić, > poskładać itd. ale już sobie pomóc nie potrafię. To tak jak z > lekarzami, nie leczy się własnej rodziny ani siebie. Nie porównywałabym tego. Wszyscy lekarze, jakich znam, nie chcą leczyć własnej rodziny z prostego powodu: silna więź emocjonalna z pacjentem uniemożliwia chłodną ocenę sytuacji i racjonalne podejście. W przypadku planowania ślubu naprawdę nie widzę podobieństw. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:02 No właśnie! Mnie łączy silna więź emocjonalna z naszym ślubem i weselem, dlatego prawdę mówiąc powinnam kogoś wynająć do organizacji i spojrzenia bez emocji. Dlatego nie można porównywać naszych przygotowań do tego jak komuś będę coś przygotowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:43 zia86 napisała: > No właśnie! Mnie łączy silna więź emocjonalna z naszym ślubem i > weselem, dlatego prawdę mówiąc powinnam kogoś wynająć do organizacji i > spojrzenia bez emocji. Dlatego nie można porównywać naszych > przygotowań do tego jak komuś będę coś przygotowywać. Zia! A my to co? Toż my patrzymy na Twoje przygotowania bez emocji właśnie! Powiedz, kto jeszcze ma tylu doradców? Tak zaangażowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:49 Oczywiście! Wy jesteście moimi bezstronnymi doradcami. Dlatego właśnie nikogo nie muszę zatrudniać, to taki skrót myślowy był. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:46 Zia, jesli Ciebie ze slubem laczy taka wiez emocjonalna jak z czlowiekiem,ktorego kochasz.. to bardzo powaznie radze - wez jak najszybciej cichy slub bez zadnych przygotowan. Dla wlasnego zdrowia psychicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:50 Jeszcze większa. Ale dlaczego dla zdrowia psychicznego mamy wziąć cichy spokojny ślub? Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:56 Moze nie powinnam sie wypowiadac, psychologiem czy psychiatra nie jestem. Ale moim zdaniem nie jest to normalne. Slub szybko sie skonczy - i wtedy co z tym podsycanym przez 2 lata ogromnym ladunkiem uczuciowym? Mam kilka czrnych wizji co mogloby sie stac, ale nie chce pisac glupot, bo mam nadzieje,ze w Twoim przypadku tak nie bedzie. Ale ta Twoja wiez jak ja opisujesz jest przerazajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:56 bo do dnia ślubu wykończysz się emocjonalnie Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:12 Ale ja się świetnie bawię. Oprócz kilku chwil kiedy się denerwowałam to wszystko jest super. Kl.2 pytasz co dalej, my na co dzień też prowadzimy intensywne życie, dużo się dzieje, dużo wychodzimy, jeździmy itd. I "dużo" się kochamy, w sensie emocjonalnym. Po ślubie będzie niesamowita podróż poślubna i czas na odpoczynek i nacieszenie się sobą jako małżeństwo w pięknych okolicznościach przyrody. Potem przeprowadzamy się do Warszawy, no a w międzyczasie mamy nadzieje na jakieś mieszkanko. Także zawsze coś się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:17 co, jak, kiedy??? kiedy się przeprowadzacie do Warszawy i dlaczego? muszę wiedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:24 Dosłownie wczoraj postanowiliśmy, że po ślubie studia będziemy kończyć w Warszawie. I tak chcieliśmy tam wyjechać po studiach do pracy a tak będzie nam łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:44 Moge z ciekawoscie zapytac czemu chcecie pracowac w Warszawie, nie w Krakowie? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:51 Jasne. Bo w Warszawie są dużo lepsze perspektywy. W Krakowie np. nikt ci za praktyki nie płaci, w Warszawie prawie zawsze, tam też się na początku dużo więcej zarabia. No i Warszawa jest ogólnie większa. Bardzo Kraków lubimy uważam, że jest to najlepsze miasto do studiowania i zabawy, ale do pracy lepsza jest Warszawa jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:00 zia86 napisała: > w Warszawie prawie zawsze, tam też się > na początku dużo więcej zarabia Nie chcę tutaj bronić Krakowa bądź oczerniać Warszawy, ale jednak koszty życia w Warszawie są trochę wyższe niż w innych miastach Polski, dlatego zarobki też są wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:05 Oczywiście to prawda, ale pod względem kosztów życia(np. zwłaszcza mieszkań) Kraków jest porównywalny do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:23 zia86 napisała: > Oczywiście to prawda, ale pod względem kosztów życia(np. zwłaszcza > mieszkań) Kraków jest porównywalny do Warszawy. Zarówno koszty wynajmu, jak i koszty zakupu są wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
kola214 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 03:03 W Krakowie koszty życia są porównywalne do Warszawy - wynajem, cena za metr mieszkania (zależy o d dzielnicy), pomijam ceny w hipermarketach, które są wszędzie takie same, tańsze w krk są taksówki, droższe w Wawie są drinki i piwo. Tylko pensje są wyższe o jakieś 40% lekko licząc. Drogie Panie, nie zauważyłyście tego? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 10:56 kola214 napisała: > W Krakowie koszty życia są porównywalne do Warszawy Nie zauważyłam tego. Na jakiej podstawie porównujesz? Bo ceny w hipermarketach NIE SĄ wszędzie takie same. Mieszkania w stolicy też droższe, nie wymyśliłam tego. Nie staram się nikomu udowodnić, że Kraków jest lepszy od Warszawy Ale twierdzenie, że w Warszawie się lepiej zarabia, jest twierdzeniem oderwanym od rzeczywistości, bo wartość nabywcza pieniądza jest porównywalna. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 11:13 Miss, zarabia sie duzo wiecej, kazda stawka zaczyna sie od innego pulapu, oczywiscie wiaze sie to z ciut wyzszymi cenami przede wszystkim w knajpach ale zarabia sie bez porownania u nas jest pod tym wzgledem beznadziejnie, tam nikt sie nie dziwi, ze AZ TYLE zreszta, co tu duzo gadac, z naszej bajki, ceny organizacji slubu/wesela sa wyzsze w Wawie niz w Krk, mowie np o wedding plannerkach, florystkach czy fotografach Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:27 No właśnie. Mam wiadomości z pierwszej ręki od ludzi którzy kończyli studia w Krakowie i np. tutaj dwa lata szukali pracy i potem wyjechali do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:39 tyle, ze w Twoim zawodzie pracy sie nie szuka, droga jest prosta, aplikacja i staz, pozniej dobra kancelaria lub wlasna. Ale w Warszawie fakt, roznorodnosc ofert i prestiz wieksze. No i zarobki.... Moja znajoma zarabiala w Krk 3500 w trakcie aplikacji, w Warszawie pracuje w swietnej kancelarii i zarabia raz tyle. Mozliwosci rozwoju kariery ogromne Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:44 No nie szuka się tak jak studenci po innych kierunkach, to masz rację. Ale w Warszawie jest od groma różnych kancelarii, dużo też międzynarodowych. A jakkolwiek Kraków uwielbiamy, to my z tych ludzi którzy nie mają zbyt dużego patriotyzmu lokalnego. Taki system amerykański wyznajemy, gdzie 5 razy w czasie życia zmienia się miejsce zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:46 Bez przesady. Kraków a Warszawa to jeszcze nie koniec świata. 3 godziny pociągiem i już Zia będzie na niedzielnym obiadku u rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:53 pamietaj, ze Zia nie jest z Krakowa tylko ze Slaska, to gierkoweczka bez roznicy, a nawet moze i lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:56 2.5 godziny jedzie inter city i do Katowic i do Krakowa. Także problemu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:05 Zia, jak kiedyś będziesz jak poseł Gosiewski, to pociągi intercity do Krakowa będą się zatrzymywać i we Włoszczowej (dobrze napisałam?) i w Jaworznie. A co! Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:12 emily_valentine napisała: > Zia, jak kiedyś będziesz jak poseł Gosiewski, to pociągi intercity > do Krakowa będą się zatrzymywać i we Włoszczowej (dobrze napisałam?) > i w Jaworznie. A co! Musiałyby z torów wyskoczyć po drodze Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:14 Stacja w Jaworznie to kiedyś był potężny węzeł kolejowy. Mamy mnóstwo peronów. A i jakieś IC przejeżdżają tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:26 Ale pociągi z Warszawy do Katowic nie jadą przez Jaworzno. Trzeba by tory wybudować. Duży węzeł kolejowy to i w Tarnowskich Górach kiedyś BYŁ. Ale już nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 21:02 we Włoszczowej (dobrze napisałam?) Nie. Powinno być: we Włoszczowie. ~bramstenga Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:10 monikapers napisał: > Ale w Warszawie fakt, roznorodnosc ofert i prestiz wieksze. Z tym trudno się nie zgodzić. Większy rynek pracy, większe możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:09 Nie wiem, jak jest z zarobkami, wiem za to doskonale, jak jest z kosztami utrzymania, bo mój przyszły teść ma dwoje dzieci na utrzymaniu: studentkę z Warszawy i studenta z Krakowa. I naprawdę jest różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 11:03 nigdy nie zamieniłabym Krakowa na stolyce Warszawę!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 11:04 Zdjecia z targo takie sobie, nic zaskakującego nie mam na nich...poduszeczka na obrączki bez rewelacji. Kwiatki powinny być małe, aby obrączki nie zagubiły sie w platkach...... Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:04 Wiecej sie zarabia - ale W-wa jest tez chyba drozsza od Krakowa? Ja rozumiem,ze ludzie z malych miasteczek przyjezdzaja do W-wy w poszukiwaniu lepszych perspektyw.. Ale z Krakowa? Nie wiem, moze nie znam realiow. Ale ja bym najchetniej nie wracala do W-wy, tyle,ze rodzina i znajomi.. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:43 Zia, ja wierze,ze masz duzo "atrakcji" w zyciu. Tylko jesli porownujesz emocje zwiazane ze slubem z emocjami w stosunku do drugiego czlowieka.. to koniec slubu czym bedzie? Tak jakby odejciem kogos kochanego? Zaloba? "Atrakcje" w takim przypadku wiele nie pomoga. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:17 Nadal nie widzę podobieństwa. Ślub i wesele to jeden dzień w życiu, a nie zdrowie czy życie żywego organizmu. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 15.01.10, 18:27 I co, przeslesz szefowi Zia te argumenty? Czy liczysz,ze Zia zlozy wypowiedzenie? daj spokoj... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Targi 16.01.10, 22:01 Zapraszam wszystkich serdecznie jutro na targi. Będzie dużo atrakcji, pokazy sukien i inne tańce na lodzie. No i będę też ja. Szukajcie mnie przy ładnych tortach i telewizorze. Normalnie się trochę boje żeby czegoś za bardzo nie chlapnąć, znacie moją wylewność. Przyszłam właśnie od fryzjera, w międzyczasie dojechały szpilki z domu(zostały jeszcze od sylwestra) i wszystko jest gotowe. Jutro wieczorem zdam dokładną relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi 17.01.10, 08:01 Dzięki. Chce tylko powiedzieć, że to jest jakaś barbarzyńska godzina. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Targi 18.01.10, 10:38 to teraz mamy mabaras zia porwana została chyba.....na tych targach slubnych. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi 18.01.10, 13:22 Jestem. Ale od dwóch dni jestem chora. Wczoraj nafaszerowałam się tabletkami i na targach nic mi nie było, ale jak wróciłam do domu to jakaś masakra się zaczęła, mój narzeczony się śmieje, że dostałam silnej reakcji alergicznej na pracę. Było bardzo fajnie, opowiem jak przyjdę od dentysty, bo nie dość, że jestem chora, to mnie zaczął ząb boleć. Także proszę o chwilę cierpliwości jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 12:49 Powoli powracam do żywych. Relacja z targów, nie będzie bardzo obszerna, ponieważ mieliśmy z narzeczonym tylko chwilę, żeby przejść się po targach. Wstałam o jakiejś barbarzyńskiej godzinie i pomimo tego, że drogi w niedziele rano są bardzo przejezdne a pan taksówkarz robił co mógł i tak się spóźniłam. Ale to na szczęście nic, bo pan prezes spóźnił się bardziej. Ustawiliśmy się na stoisku, wzięłam ulotki, podłączyłam kable do telewizora i można było zaczynać. Ludzi już chwile po 10 było dużo, co było dla mnie bardzo zastanawiające, bo mnie by się tak wcześnie nie chciało wstawać, żeby dostać się na targi. Cała ta powierzchnia wystawowa była fajniej zrobiona niż na Klimeckiego, prościej się chodziło. Dużo osób się pytało o torty, o organizacje trochę mniej ale też miałam paru klientów. Ogólnie to bardzo mi się podobało, bolały mnie tylko plecy i nogi od stania(jestem absolutnie nieprzyzwyczajona do takich ekstremalnych rozrywek) ale oprócz tego było bardzo przyjemnie. Ludzie w większości bardzo mili i bardzo różni, najwięcej było oczywiście młodych par(w wieku 18-25 lat), ale było też trochę starszych(po 30) czasem z dziećmi. Zdarzały się całe rodziny(wbrew pozorom byli to bardzo ciekawi klienci) albo sami rodzice których dzieci są za granicą a oni przyszli "na zwiady". Kontaktowały się z nami też firmy które chciały podjąć współpracę. Z pozycji usługodawcy bardzo mi się podobało, coś się działo i nawet bym nie musiała dostać za to pieniędzy, ponieważ było to fajne ciekawe i inne doświadczenie. Teraz z pozycji klienta. Jak już pisałam targi były dobrze zorganizowane. Ibisz fajnie prowadził różne pokazy, niestety pokazy były w większości beznadziejne. Suknie ślubne, najpierw zaprezentował się salon "Maja", niektóre forumowiczki powinny go znać z różnych oszust które robią, potem salon Nabla(suknie ciężkie, przesadzone, z jakiś strasznych materiałów). Oprócz tego stoisko miały Fabbio Gritti, nie rozumiem zachwytu nad tymi sukniami, niektóre były nawet nawet ale miałam wrażenie, że wszystkie te suknie są zrobione z jakiś beznadziejnych materiałów. Wystawiał się też Fulara Żywczyk(ci od których pokazywałam tą suknie krótką), no i oni mieli najlepsze stoisko, choć też bez szału, ale długie empire były bardzo ładne no i niektóre krótkie również. Zwróciłam też uwagę na stoisko Lissa Ferrera gdzie można było zobaczyć kolekcje OreaSposa i Demetrios i tam dwie sukienki mi się podobały(ładne materiały, dobrze zrobione) niestety ich stoisko było bardzo malutkie(dosłownie 6 sukienek się mieściło) i moim zdaniem powinno być tych sukienek więcej wystawionych, bo miały potencjał. Sal niestety nie było dużo, ale bardzo bardzo dobrze zaprezentował się Hotel Niebieski, mają świetną ofertę, bardzo kompetentną obsługę(przynajmniej z tych ludzi którzy byli na targach) i fajną sale(na 3 piętrze z tarasem). Oferta była na tyle ciekawa, że zastanawialiśmy się nawet nad zmianą sali. Jednak nie podobało mi się ustawienie na sali, stoliki są podłużne i są ustawione w około parkietu. Myślę, że za niedługo będzie można wybrać inne ustawienie ale mimo wszystko nas to nie przekonało. Bardzo fajnie zaprezentowała się też Restauracja pod Kopcem, niezłe menu, ładna prezentacja i bardzo miły pan. Podobało mi się. Dla osób z mniejszym budżetem polecam RT Hotel, ładne i bardzo fajne menu w atrakcyjnej cenie(już od 145zł). Mieli bardzo ciekawie przygotowaną ofertę(dostałam całą taką teczkę). No i ostatnia fajna sala, to dla ludzi lubiących swojskie klimaty, Skansen Smaków, nowa karczma pod Krakowem. Też bardzo dobre menu i dobre ceny. Co do florystów, to prym wiodła pani Ewa, miała bardzo fajnie zaaranżowane(choć niestety małe) stoisko, no i jak zawsze mnóstwo świetnych pomysłów. Sama też wyglądała super, z wielkim różowym kwiatem we włosach. Udało mi się z nią porozmawiać chwile ale nic nie ustaliłyśmy, bo był za duży młyn. Zwróciła moją uwagę jeszcze jedna pracownia florystyczna, nowa na rynku(1.5 roku) ale widać, że ze świeżymi pomysłami. Umówiłam się do nich na spotkanie. Nazywa się Studio florystyczne Lucyna Koźmińska - Pałka, nazwa nietrafiona ale propozycje dobre. Co do poligrafii to prym wiodła Cartalia i nie miała żadnej konkurencji. Niestety co to są zaproszenia z sukni ślubnej dalej się nie dowiedziałam. Co do różnych akcesoriów weselnych, to znalazłam fajną firmę Kabago, która proponuje różne fajne rzeczy do ślubu. Wymyślili np. miotłę weselną. Oprócz tego narzeczony kupił mi świetną rzecz. Mianowicie organizer ślubny. To taka fajna książeczka w której można wszystko zapisywać, wygląda tak - organizer bardzo bardzo polecam! Za fotografami i kamerzystami nie rozglądaliśmy się, widziałam pana Łysaka oglądałam albumy i podobały mi się, ale cena za wysoka do jakości. W sensie zdjęcia są naprawdę fajne i się wybijają, ale powinny kosztować około 3500-4000 zł a nie 6000zł. Kilku fotografów było niezłych ale nic mi się szczególnego w oczy nie rzuciło. Kamerzyści wszyscy beznadziejni oprócz PhotoCenter ich filmy widać, że mają już ambicje być fajnymi produkcjami. Spodobał nam się jeden zespół(coś ze Swingiem ale nie przypomnę sobie dokładnie nazwy), natomiast w DJ posucha totalna. To chyba wszystko. Miało wyjść krócej no ale cóż. Wrzucam też kilka zdjęć(głównie aut, bo to narzeczony robił a wiadomo co go interesuje ). Odpowiedz Link Zgłoś
ja-koralik Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:41 Zia - uwielbiam sobie podczytywać twoje relacje ze względu na lekki styl i ciekawe historyjki ale błagam nie używaj tak często słowa fajnie - w jezyku polskim mamy tyle innych przymiotników. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:49 Przepraszam. To było niechcący, bo prawdę mówiąc nie skupiłam się za bardzo na tej relacji, bo w między czasie buszowałam w ulotkach i starałam się znaleźć nazwy firm. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:53 FAJNA relacja A umowę jakąś podpisaliście? Wątpię szczerze, czy się zmieścisz w tym organizerze. Ja miałam całe pudło różnych około-ślubnych papierków Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:11 Żadnej umowy nie podpisywaliśmy, nie było z kim. Organizer jest naprawdę duży i ma różne przegrody. Ale przede wszystkim będzie fajny na spotkania z fotografem, księdzem, jakimiś ustaleniami dalszymi z salą itd. Odpowiedz Link Zgłoś
odsrodkowa Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:21 Też mam ten organizer O ile do treści mam małe zastrzeżenia, to te przegródki są fantastyczne No i na wszelkich spotkaniach z wykonawcami traktują Cię o wiele poważniej Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:31 odsrodkowa gdzie go kupiłaś ?? też chce taki Odpowiedz Link Zgłoś
odsrodkowa Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:34 A mogę tu wrzucić stronę, czy ma iść na priv? Odpowiedz Link Zgłoś
bortula Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:57 organizery widziałam na znanym serwisie na A te targi rzeczywiscie wydają się stratą czasu, a stanowisko P. Ewy, cóż, w ogole mnie nie przekonuje: straszny chaos i nic zachwycającego. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 17:04 Na tej stronie co ją wrzuciłam w relacji można go zamówić. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:35 i jak zwykle.. wioska i kicz, ze tak powiem.... nawet poduszka od Ewy okropna, o reszcie, nie mowiac... okropnosci restauracja w hotelu niebieskim jest na super poziomie pod kazdym wzgledem, kuchnia pychota, a wnetrza piekne, obsluga super, a tu co mamy? lampe z IKEA i jakies pseudo dekoracyjki... ojojojoj wszystkim wystawcom oraz organizatorom przydalaby sie podstawowa lekcja na temat idei i zasadnosci promocji ... mowilam, ze targi to porazka, nijak ma sie do trendow i tym, czym zyje rynek i tzw branza slubna Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:54 zia, a wystawial sie taki koles z video operatorkamery.pl ? p.s. dzialacie cos z tym slubem na wawelu? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:08 Zdjęcia wrzucam tutaj, bo tam się już strasznie długa relacja zrobiła. Niestety większość była robiona w biegu i dużo fajnych rzeczy nie mam na zdjęciach, ale mam dostać taką profesjonalną dokumentacje z targów to wrzucę. Poduszeczka kwiatowa na obrączki wykonana przez panią Ewe - poduszeczka Stoisko pani Ewy - stoisko Autko retro - auto Auto retro 2 - auto 2 Marcepanowe ozdoby - marcepanki "Zdobione" kieliszki - kieliszki Fabio Gritti - suknie Lodówka z mini deserkami(to się obraca) - lodówka Mini deserki - mini Jedyne nowoczesne autko na targach, ale i tak nam się nie podoba. - BMV Czajka - czajka Fulara Żywczyk(akurat nie mam tych ładnych sukienek, ech) - suknie Fulara Żywczyk(to ta krótka sukienka która mi się podobała) - krótka Fulara Żywczyk - suknie 2 Hotel Niebieski - hotel Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:20 Najbardziej mi się podobają mini deserki (bez lodówki), krótka sukienka F-Ż oraz żyrandol z hotelu niebieskiego. Generalnie, chyba nie warto chodzić na takie targi. Sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:54 ferworia napisała: > Żyrandol do kupienia w Ikea. Najładniejsza rzecz na tym stoisku W domu bym jednak takiego nie powiesiła. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 16:43 Zgadzam się z Moniką co do tych targów. Zia, dlaczego nie zmniejszyłaś tych zdjęć? Są straaasznie wielkie! A lampa jest cudna jako przedmiot, jednak nie wyobrażam jej sobie w żadnym wnętrzu poza loftem. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 17:00 Próbowałam i tak już są mniejsze niż były. Mnie się tam targi podobają, ale ja lubię duże skupiska ludzi i ruch. Jednak pod względem merytorycznym to rzeczywiście 90% wystawców proponuje kicz i rzeczy zupełnie niezwiązane z najnowszymi trendami. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 18:19 zia86 napisała: > Próbowałam i tak już są mniejsze niż były. Bo zmniejsza się nie tylko rozmiar, ale i jakość, żeby to się jakoś po ludzku wczytywało. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:49 No więc zdecydowaliśmy się na kolory. Dużo zestawów nam się podobało i dziękuje dziewczyny za tyle fajnych propozycji. Moglibyśmy wybrać każdą, bo każda była śliczna, no ale musimy się kierować tym co pasuje do sali i stylu, no i do tych moich nieszczęsnych włosów. Zdecydowaliśmy się na błękitny(taki sky blue), zieleń i fiolet oraz ewentualne dodatki żółtego/złotego. Nie wiem czemu wcześniej nie pomyślałam o tym błękicie, bo to piękny kolor i zawsze mi w nim było świetnie, poza tym oczy też mam w tym kolorze więc będzie podkreślał. Chciałabym błękitne szpilki(myślę, że do koronek będą pasować) i do tego taki kolorowy bukiet. Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:50 Oczywiście będę wdzięczna za wszelkie inspiracje, bo ciężko mi taki zestaw znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:53 No i dobrze. I tak się pewnie zmieni to zestawienie, ale póki co niech będzie. A możesz pokazać te kolory razem? Tylko nie jakiś kolaż tj. zawsze, tylko takie kolorowe kwadraciki obok siebie. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:53 Tutaj znalazłam coś takiego jako wizualizacje tych kolorów: Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:02 Ta kokardka na torcie jest słodka Poza tym zestaw kolorów taki nijaki. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:08 Zia, jak piszesz o błękicie, to nie wklejaj kobaltu... Ale znalazłam zestawienie z fioletem - i muszę powiedzieć, że nie wygląda to źle... Ale do zestawienia z mocnym fioletem przekonać się nie dam. Błękit z zielenią: Błękit + zieleń + złoto (PIĘKNE!) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:11 To najlepsze co udało mi się znaleźć. Właśnie o taki zestaw mi chodzi jaki wkleiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:13 Ten pastelowy? No to będzie słodko i dziewczęco Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:20 No właśnie wydaje mi się, że taki różowo-fioletowy pastelowy może będzie lepszy? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:28 Z mocnym fioletem błękit na pewno nie gra. Z takimi lodami jagodowymi - jak najbardziej, zresztą ja od początku byłam za ciepłym fioletem, ten zimny jest jakiś nieprzyjazny. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:36 Misself no ja o takim mówię właśnie. Czasem ciężko mi wyrazić jaki odcień mam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:43 No to konkretnie: fiolet #BC18AF czy fiolet #E5D3F0? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:50 Misself takie jak w zestawieniu które pokazałam przed chwilą, w tym kolażu nie wiem dokładnie jaki to jest odcień. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:26 Ten zestaw jest mdły, nijaki. To już lepiej wszystko na biało dać. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:28 emily_valentine napisała: > Ten zestaw jest mdły, nijaki. > To już lepiej wszystko na biało dać. Emily, jeszcze nie przywykłaś, że jak Zia prosi o radę, to po to, żeby i tak zrobić po swojemu? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:40 Miss przepraszam bardzo, ale błękit z fioletem to była propozycja Rockie i poparła go też Monika, więc nie mów, że nie słucham. Muszę z waszych różnych ciekawych propozycji wybrać jedną niestety. Każdą z propozycji zawsze szczegółowo analizuje. I dokładnie o takie zestawienie odcieni mi chodzi jak ona wkleiła, czyli to: plus oczywiście soczysta zieleń i ewentualnie żółty/złoty, myślę, że nie będzie mdło. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:47 zia86 napisała: > Miss przepraszam bardzo, ale błękit z fioletem to była propozycja Rockie i popa > rła go też Monika, więc nie mów, że nie słucham. Ale kilka osób wcześniej pisało Ci, w tym ja, żebyś się ograniczyła do dwóch kolorów, a Ty wciąż trzy i trzy. Ja rozumiem, że omne trinum perfectum, ale trzy kolory plus jeszcze złoto/żółty plus ta biel to jakby za dużo jest. Ten błękit z fioletem, który wkleiłaś, jest ładny, ale czy pozostanie równie ładny po dodaniu złota i zieleni? Jak dla mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:28 No to w takim razie normalny fiolet, w tym zestawie jest też taka nijaka zieleń a ja chce soczystą. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:34 zia86 napisała: > No to w takim razie normalny fiolet, w tym zestawie jest też taka > nijaka zieleń a ja chce soczystą. Ja bym zostawiła te dwie pastele i soczystą zieleń, skoro się upierasz na trzy kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:29 miss, sliczne to zestawienie ktore wkleilas. Bardzo mi sie podoba ten fiolecik z blekitem i jasnym zielonem. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:05 Błękitne szpilki Ci doskonale podkreślą błękitny kolor tęczówek... Tylko musisz się zdążyć nauczyć podnosić nogę do głowy do czasu ślubu, i chodzić w ten sposób (na jednej nodze). BTW nie da się podkreślić koloru czegokolwiek przez zestawienie z tym samym kolorem. Podkreśla się przez kontrast. Ciekawy zestaw, do koronek pasuje, jest dziewczęcy i świeży, ale ja bym z tego fiolet wyrzuciła. Błękit i intensywna zieleń ze złotem spokojnie wystarczą, z fioletem jest za pstrokato. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 19:07 To moje wlasne zestawienie mi sie podoba Znalazlam jeszcze cos takiego: A tu z dodatkiem zieleni i zolci: Jakos nie zachwyca mnie to polaczenie, juz predzej zostalabym przy samym pastelowym fiolecie, niebieskim i zoltym. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 21:50 Tutaj znalazłam jeszcze coś takiego: Ze złotym: Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:16 Wiekszosc tych zestawow jest strasznie mdla... Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:54 bravo!no i wygralam casting! od pocztaku mowila, ze tylko blue, zielen, fiolet bzowy plus krem to piekny zestaw, pasujacy i do Andelsa i do Ciebie i do waszego wieku i pory roku i Twojej energii kwestia ladnego zetswienia bo np w poligrafii moga byc dwa kolory, w ubiorze i torcie rowniez ale juz na sali i w bukiecie wszystkie moga sie ladnie przeplatac i splatac, laczac harmonijnie pod koniec imprezy powodzenia! a co do kwiatow, daj spokoj, co my tam wiemy, idz do Evy poprostu, ew niech nasza sanvitalia sie wypowie Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:55 sorry za literowke, okropna, juz zasypiam chyba.... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 23:01 No właśnie też tak myślałam. Tylko trzeba teraz dobre odcienie wybrać. Tak chciałam, żeby logo było w błękicie i poligrafia oprócz błękitnego logo miała zielone soczyste dodatki. Ja koronkową dziewczęcą suknie, błękitne buty i kolorowy nasycony bukiet z rudymi włosami wystarczy kontrastów. A w Andelsie już w dekoracji wszystkie kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
ronalilly Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:34 Zia, te kwiaty na pierwszym zdjęciu są okropne. W ogóle połączenie kolorów jest jakieś takie "majtkowe" (przepraszam za wyrażenie). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:40 Zia mnie też te kolory się nie podobają. Będzie bardzo mdło to wszystko wyglądać na białej sali. Może jeszcze zmienisz zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
bortula Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:53 mnie też się ten zestaw kolorów w ogóle nie podoba: jest mdły, nijaki. niektóre poprzednie pomysły podobały mi się znacznie bardziej. Kwiaty giną, pozostają niezauważone, wydaje mi się, że Andel's będzie bardzo "bezpłciowy" w takiej dekoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:55 Ten odcień niebieskiego i ten odcień fioletu na pierwszym zdjęciu są po prostu OHYDNE. I gryzą się ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 23:03 Myślę, ze to kwestia odcieni. Nie mogę nic fajnego w tych trzech kolorach znaleźć, jest dużo dwukolorowych kombinacji z tymi kolorami ale trzech kolorów już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 23:14 Myślę, że lepiej nie wklejać w ogóle niż wklejać takie ohydy jak te błyszczące obrusy. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 00:10 Zestaw śliczny, tylko nie do tej Twojej mdłej i nijakiej sali. Zia, a nie myślałaś o zmianie sali, chyba w Krakowie nie brakuje ładnych i ciekawych? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 00:29 Moja sala jest bardzo fajna i pod względem estetyki i oferty. Nawet jeśli bym chciała zmienić(a nie chce) to mamy wpłaconą zaliczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 02:00 Ja widziałam ją tylko na prezentowanych przez Ciebie zdjęciach, więc trudno mi do końca oceniać, ale na tej podstawie mogę stwierdzić, że jest to typowa sala konferencyjna i trzeba dużo wysiłku żeby przerobić ją na piękną salę weselną. Jak dla mnie pasują tu tylko mocne żywe kolory (postawiłabym na biel, róż i czarny), które niestety nie pasują mi do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 11:20 Co u Zia? Przed chwilą zadzwonił do mnie mąż i pyta co robię. Ja na to, że siedzę przy komputerku, ale nic konkretnego nie powiedziałam. A mąż na to - a co u Zia? Rozbawił mnie tym Zia jesteś sławna. Nawet mój mąż Cię zna Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 11:30 O. Bardzo miło, pozdrów serdecznie swojego męża ode mnie. Zia zapracowana, bo sesja i ruch w pracy również się zaczyna. Jadę dzisiaj do domu to może jutro na spokojnie uda mi się nadgonić forumowo-blogowe zaległości. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 11:40 Bardzo ładny zestaw ale niestety nie dla mnie jak sama zauważyłaś. Ale dzięki za inspiracje. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 12:03 Zia, a moj maz tez Cie zna, Ciebie Emi tez, nawet pyta czasem, a co u Emily..... Zia, a co z posada dyrektorska? Masz juz swoj gabinet? Kierowce i co najwazniejsze Klientow? Gdzie sie z nimi spotykasz? A strona wwww? A reklama? Chcemy Cie wspierac i sledzic.... Opowiadaj, licz ena jakies relacje ze spotkan z Klientami, Klientkami bardziej Kolory super, takie lekkie pastele, pieknie rozswietla Andels'a, sa eleganckie i energetyczne Teraz nie przesadzcie z kwiatami! Acha z tych rozy tu zalaczonych super sa te kule na krzeslach, zobacz, moze Eva by Ci takie zrobila? Super sa, fajne zamiast pokrowcow Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 23:01 Ja mojemu narzeczonemu też o was opowiadam. Ciebie Emi i parę dziewczyn to przecież nawet osobiście poznał. Nie może skojarzyć tylko nicków z osobami, jak o kimś rozmawiamy to pyta czy to ta dziewczyna która ma takie a takie wesele? Monika wszystko rusza. Na razie będę musiała się zadowolić służbową komórką. Reklamy będą w lutym, szykuje nam się coś dużego ale nie mogę na razie nic powiedzieć. Powiem tylko, że mamy pierwszego klienta i to z ciekawym do zorganizowania weselem. Zajmę się wszystkim na spokojnie po sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 09:42 MZ to ani szofer ani biuro jakoś specjalnie nie jest potrzebne. Można się spotkać na mieście w kawiarni czy restauracji, najlepiej od razu w miejscu gdzie PM planuje zrobić wesele. Ale też jestem ciekawa i strony www, i klientów. Mam nadzieję, że uchylisz rąbka tajemnicy służbowej i coś nam czasem zdradzisz Powodzenia! I kup sobie porządną aktówkę Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 10:23 Też uważam, że konsultantce wystarczy dobry laptop i organizer. Jak tylko wszystko ruszy na dobre będę wam pisała raporty z pola ślubnych bitew. Na razie w tym tygodniu mam egzamin za egzaminem, a wczoraj nie dostałam zaliczenia bo pan profesor chyba w nie najlepszym humorze był i się wkurzył, że jego metody zastraszania na mnie nie działają. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 10:29 Czyli masz poprawkę? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 10:54 Nie, po prostu idę w przyszłym tygodniu jak panu profesorowi się humor poprawi. A tak w ogóle to pytałam się jakie są możliwości przeniesienia na UW i wygląda na to, że bez problemu damy radę. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:06 Im szybciej się przeniesiecie tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:16 No chcemy po ślubie, bo tak będzie najprościej. A dlaczego Emi uważasz, że im szybciej tym lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:32 Lepiej dla Was. Im szybciej się przeniesiecie, tym szybciej się zgracie z ludźmi i środowiskiem, nawiążecie znajomości i kontakty. A kontakty w tej branży są b. ważne. I nie chodzi mi o imprezownie z innymi studentami, tylko o to co potem, czyli praca, aplikacja itd. Poza tym możecie mieć gorszy status wśród innych studentuów i wykładowców, jako ci z Krakówka. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:43 Aha, w tym sensie. To masz jak najbardziej racje. Jeszcze półtora roku i tak zostało. Ale i tak się ciesze, lubię jak się coś dzieje. A tak w ogóle, to wyjazd walentynkowy nam się przełożył. Ale za to w marcu jak coś się uda, to jedziemy do Francji na narty. Ma ktoś jakąś fajną ofertę do Chamonix z samolotem? Znalazłam jedną ale nie mogę się dodzwonić. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:01 A czy na studiach prawniczych robi się licencjat czy są to studia jednolite 5-letnie magisterskie? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:45 Tak się pytam, bo ja już dawno po studiach, a teraz to taka moda na te licencjaty. Chociaż słyszałam, że właśnie na prawniczych to nadal obiowiązują studia jednolite 5-letnie. Ja nie robiłam licencjatu, tylko od razu jednolite. Licencjat to głupota. Dodatkowy stres, żeby zdążyć napisać pracę i się jeszcze obronić. Jak się człowiek nie wyrobi, to można mieć rok w plecy albo w ogóle się zniechęcić do dalszego studiowania. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:53 Te studia 3+2 to wymóg UE. Ale niektóre muszą zostać jednolite jak właśnie prawo czy medycyna, psychologia chyba też jest jednolita. To, że praca itd. to jeszcze nic, nasz przyjaciel miał w tym roku taki przypadek. Napisał prace licencjacką, obronił się w terminie, studiuje ekonomie i chciał zdawać na uzupełniające magisterskie na SGH do Warszawy, napisał egzamin, dostał się. I zaczęła się wariacja z dyplomem. Dyplomu licencjata nie było a w Warszawie ostateczny termin zdania dokumentów był za tydzień, prosił, pisał do dziekana jednego i drugiego nic to nie dało, dyplom dostał miesiąc później a z listy studentów SGH go skreślili. Na szczęście teraz zdaje z naborem zimowym i miejmy nadzieje, że trudności formalnych już nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:02 Emi, o ile wiem, system obowiązkowego 3+2 wszedł od któregoś tam roku, i objął chyba też prawo. Ja jeszcze idę systemem pięcioletnim, mój Mężczyzna miał do wyboru (zaczynał studia 3 lata po mnie), obecni drugoroczni są już obowiązkowo na licencjackich. A najpiękniejsze (przepraszam, że offtopuję), że absolwent licencjackich mieni się wykształceniem wyższym, w myślach dodając "niepełnym". Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:23 Tak wiem, że od niedawna jest wymóg 3+2, ale słyszałam że nie dotyczy kilku kierunków, w tym prawa. Tak jak pisze Zia. A co do tego wykształcenia po licencjacie - wyższego niepełnego, to ja słyszałam że niektórzy nazywają to inżynierem. Po 5 latach jest magister, a po raptem 3 inżynier Ciekawe co by na to powiedzili ci wszyscy, którzy studiowali ciężko na politechnice, w tym mój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:12 Ale inzynier to wlasnie po 3 latach Politechniki i po obronieniu pracy inzynierkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:31 k.l2 napisał(a): > Ale inzynier to wlasnie po 3 latach Politechniki i po obronieniu > pracy inzynierkiej. Ale nie po innych studiach, gdzie się robi licencjat, bo wtedy to jest nadużycie. Dla mnie inżynier TYLKO i wyłącznie po politechnice. Odpowiedz Link Zgłoś
chocoladette Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 21:17 > Ale nie po innych studiach, gdzie się robi licencjat, bo wtedy to > jest nadużycie. > Dla mnie inżynier TYLKO i wyłącznie po politechnice. Bzdura, po akademiach rolniczych tez jest sie inzynierem. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:28 Moze i tak teraz jest. Ale rozumiem podejscie Emi, mam podobne (nie, nie jestem po Polibudzie),a maz - mgr inz. - tylko sie rozemial jak zapytalam czy wiedzial,ze po Akademii tez jest sie inzynierem... Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:33 Aha, i moje podejscie nie ma nic wspolnego z tym,ze studia sa "lepsze" czy "gorsze". Po prostu z definicji, dla mnie inz. to ktos, kto skonczyl Polibude. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:07 Też uważam, że inżynierem to się jest po skończonej Politechnice czy innej technicznej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:41 k.l2 napisał(a): > Moze i tak teraz jest. > Ale rozumiem podejscie Emi, mam podobne (nie, nie jestem po > Polibudzie),a maz - mgr inz. - tylko sie rozemial jak zapytalam czy > wiedzial,ze po Akademii tez jest sie inzynierem... Mam znajomą, która zrobiła licencjat na prywatnej uczelni - ok. I tylko dlatego, że miała przedmiot "inżynieria materiałowa" ma z tego tytułu tytuł inżyniera. No i to jest nadużycie. Strasznie mnie wkurza, jak się chwali tym tytułem. Taki z niej inżynier jak ze mnie baletnica Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:37 chocoladette napisała: > Bzdura, po akademiach rolniczych tez jest sie inzynierem. > Tja.... inżynier od grabiów i wideł Odpowiedz Link Zgłoś
chocoladette Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 00:14 > Tja.... inżynier od grabiów i wideł Inzynierem jest kazda osoba, ktora skonczyla studia inzynierskie. A jak dla ciebie osoba konczaca akademie rolnicza jest inzynierem od grabii i widel, to gratuluje poszanowania dla czyjejs ciezkiej pracy. Ale o ile wiem Ty nie pracujesz, to wiele tlumaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 00:22 Uważam, że takie wycieczki osobiste są bardzo krzywdzące i nie na miejscu. Proszę o powstrzymanie się od nich chociaż w moim wątku, dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
remmarei Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 13:42 chocoladette, z ust mi to wyjęłaś. emily, wierz mi, Twój mąż nie jest jedyną osobą słusznie tytułowaną inżynierem, takich osób są w Polsce setki tysięcy! Serio. Skoro jeszcze tego nie wiesz, to Cię uświadomię: wszystkie osoby kończące uczelnie techniczne uzyskują tytuł inżyniera, w tym również absolwenci akademii rolniczych, koniec kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 10:13 remmarei napisała: > chocoladette, z ust mi to wyjęłaś. > emily, wierz mi, Twój mąż nie jest jedyną osobą słusznie tytułowaną > inżynierem, takich osób są w Polsce setki tysięcy! Serio. > Skoro jeszcze tego nie wiesz, to Cię uświadomię: wszystkie osoby > kończące uczelnie techniczne uzyskują tytuł inżyniera, w tym również > absolwenci akademii rolniczych, koniec kropka. Mój mąż ma tytuł inżyniera i na tym koniec. Nie tytułuje się tak i nie każe tak nikomu do siebie mówić. Tym bardziej, że nie wykonuje wyuczonego zawodu. Pisząc, o nadużywaniu tytułu inżyniera nie miałam na myśli uczelni technicznych, tylko każdy jeden licencjat po JAKIEJKOLWIEK uczelni. Jeśli po akademii rolniczej też się dostaje tytuł inżyniera, to ok. Ale jak ktoś skończył zarządzanie czy marketing to niby z jakiej racji ma być inżynierem? A jeden przedmiot z inżynierią w nazwie w ciagu 3 lat studiów nie uprawnia MZ do tego tytułu. Bardzo złe jest to nazewnictwo i licencjat to powinien być licencjat, a nie jakieś inne słowotwory. Nie ma się co wstydzić tego licencjata. Odpowiedz Link Zgłoś
remmarei Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 10:52 emily, z tego, co wiem, po marketingu, zarządzaniu i innych tego typu kierunkach dostaje się tytuł licencjata (nie znam w każdym razie inżyniera po takim kierunku). Jeśli jednak jest inaczej, to rzeczywiście ma to średni sens. Mam nadzieję, że takie błahostki nie wywołają już więcej burzy na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:07 Odnoszę się do przypadku mojej znajomej - zrobiła 3 lata zarządzanie, a tytuł inżyniera dostała, bo miała "inżynierię materiałową". Dla mnie to obłęd. I jeszcze się tym chełpi na każdym kroku. Mnie to przeszkadza, w tym sensie, że jest wiele osób które ciężko studiowały 5 lat na politechnice czy innych uczelniach technicznych. A tu ktoś kto ma licencjat po nie-technicznej szkole wyskakuje z inżynierem. Jeszcze tylko brakuje żeby sobie na wizytówce napisała mgr inż. Cała dyskusja oczywiście off-topic. Nie mam nic do akademii rolniczych Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:18 > A tu ktoś kto ma licencjat po nie-technicznej szkole > wyskakuje z inżynierem. Ale to nie jest wymysł tego kogoś, tylko szkoła ma takie, a nie inne uprawnienia. BTW inżynier jest tytułem zawodowym równoważnym z licencjatem, więc nie ma co się tak unosić. A nawet na wikipedii można sobie sprawdzić wykaz dziedzin, w których można zostać inżynierem - rolnictwo, tak przez ciebie wyśmiane, też tam jest (to są zresztą studia techniczne). Oraz zarządzanie produkcją. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:30 Nie chce mi się dłużej tłumaczyć i ciągnąć tego tematu. Piszcie co chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:41 Nie jestem autorką tego wątku, ale błagam Was przestańcie już pisać o tych uczelniach, bo to nic nie wnosi do tematu, a i niemiło to czytać. Jeśli macie jakieś uwagi na ten temat, to wyjaśniajcie je sobie na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 09:59 chocoladette napisała: > > Inzynierem jest kazda osoba, ktora skonczyla studia inzynierskie. > > A jak dla ciebie osoba konczaca akademie rolnicza jest inzynierem od > grabii i widel, to gratuluje poszanowania dla czyjejs ciezkiej pracy. > Ale o ile wiem Ty nie pracujesz, to wiele tlumaczy... Ironia tam była, w tej wypowiedzi. Ale widzę, że duma własna nie pozwala jej zauważyć. Jak to się mówi - uderz w stół, a nożyce się odezwą... Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:18 Na UR w Krakowie jest np. inżynieria środowiska, inżynieria geodezji, a nawet architektura krajobrazu... I po tych wszystkich kierunkach jest się inżynierem. Zgroza, nie? UR to jest techniczna uczelnia, serio Odpowiedz Link Zgłoś
satur9 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 16:07 Tja... a fakt, że bez tych "inżynierów od grabi i wideł" już wszyscy byśmy z głodu wyzdychali to jakoś Czcigodnej Pani Utrzymance Jedynego Słusznego Inżyniera jakoś umknął... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 16:33 O coś prosiłam, prawda? Jak wam nie wstyd oceniać kogoś nie znając pełnego obrazu i sytuacji, Emi oczywiście wyraziła się niefortunnie ale to nie powód do tak bezpośrednich i brzydkich ataków. Odpowiedz Link Zgłoś
chocoladette Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 18:23 zia86 napisała: > O coś prosiłam, prawda? Jak wam nie wstyd oceniać kogoś nie znając > pełnego obrazu i sytuacji, Emi oczywiście wyraziła się niefortunnie ale > to nie powód do tak bezpośrednich i brzydkich ataków. Rozumiem, ze emily wolno "niefrotunnie sie wyrazac" jak to ladnie ujelas , ale jej juz niestety nie wolno skrytykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 18:31 Wolno krytykować, ale może nie obrażać... Nazywanie kogoś "utrzymanką" jest obraźliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 18:34 Ależ krytykować jak najbardziej wolno, ona się niefortunnie wyraziła, bo nie mówiła o nikim personalnie. Natomiast wy atakujecie ją personalnie i to nie jest krytyka. Zresztą taka sama zasada zostanie zastosowana do każdego, bo uważam, że personalne wycieczki i to w takiej formie do kogokolwiek są nieodpowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
remmarei Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 19:39 A ja uważam, że jeżeli ktoś ma takie poglądy jak emily, to należy to piętnować. Wyobraźcie sobie, jak poczułaby się emily, gdybym powiedziała, że jej mąż jest "inżynierkiem od kładek przerzucanych nad strumykami w pipidówku małym". Oczywiście czegoś takiego nie powiem i wcale tak nie myślę, ale... Ładnie to tak? Ja poczułam się urażona czytając jej wypowiedź o grabiach i uważam, że trzeba było zareagować. Nie można bezkarnie mówić takich rzeczy, jak to zrobiła emily. Oczywiście to samo dotyczy wypowiedzi satur9. Nie zaatakowałam emily personalnie, zresztą chocoladette również nie. Przyznaję, byłam trochę złośliwa, tyle. Uważam temat za zamknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 19:48 No i nie kłóćmy się więcej. Trzeba się kochać. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:51 Sprawdziłam teraz, faktycznie prawo jest pięcioletnie. W sumie słusznie, co taki prawnik po 3 latach mógłby robić? Ani aplikacji, ani nic. Medycyna też jest chyba niepodzielona. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:55 miss, ja uwazam, ze to sprawiedliwa nazwa. Jak nazwiesz 3 lata studiow, gdzie na koniec musisz napisac prace na miare magisterskiej i ja obronic? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:55 caprichito napisała: > Jak nazwiesz 3 lata studiow, > gdzie na koniec musisz napisac prace na miare magisterskiej i ja > obronic? Jesteś pewna, że to można porównywać? Przecież nie może być to samo po 3 latach i po 5 latach... Ja po prostu chciałabym, żeby to było nazywane po imieniu: wyższe inżynierskie jest po obronieniu pracy inżynierskiej, wyższe magisterskie po obronieniu magisterki, wyższe zawodowe po licencjacie. I nie, dla mnie to nie jest to samo, napisać 30 stron a napisać 80 stron. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 19:01 Też się zgadzam. Dla mnie w ogóle ten podział taki nie trafiony jest. Pytałaś wcześniej, medycyna też jest niepodzielna. A ostatnio się dowiedziałam, że prawo ma być 6letnie. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:36 Dlaczego "zawodowe" po licencjacie? MZ, niestety, wlasnie nie ma sie po takich studiach zawodu... Capri, a jak nazwiesz 4 lata studiow, po ktorych tez piszesz prace magisteska ? A rok pozniej druga? Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:03 Humanistyczne Ale glupi MZ wymog 2 prac to francuska specyfika (choc nie na wszystkich uczelniach stosowana). Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 10:34 No ale niestety nasze "stare" studia jednostopniowe często nie są uznawane za granicą za równoważne do ich MSc, a uważane za jakiś dziwny twór między BSc a MSc. Podział na 3+2 umożliwia np. zrobienie magisterki na brytyjskiej czy francuskiej uczelni. P.S. Kończyłam dwa kierunki, jeden dwustopniowo (lic + mgr), drugi jednostopniowo (i tu dostałam także tego nieszczęsnego inżyniera, chociaż pracę pisałam tylko magisterską. W żadnym przypadku nie miałam wyboru i musiałam robić lic + mgr (w pierwszym przypadku) i jednostopniowo mgr inż. (w drugim przypadku). Jakie to ma tak naprawdę znaczenie, przecież to tylko nazwa jest... ten inżynier mi i tak nie daje uprawnień do budowy mostów czy projektowania sieci elektrycznych itp. Jest z zupełnie innej dziedziny. Nikt się przecież pod nikogo chyba nie podszywa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 10:48 kl.2 nie wiem jakbym nazwala. Ja TYLKO uwazam, ze nazwa wyzsze niepelne dla licencjata jest jak najbardziej ok. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:21 caprichito napisała: > kl.2 > > nie wiem jakbym nazwala. Ja TYLKO uwazam, ze nazwa wyzsze niepelne > dla licencjata jest jak najbardziej ok. "Wyższe niepełne" to jest, jak zrobisz absolutorium, ale jeszcze się nie obroniłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:20 k.l2 napisał(a): > Dlaczego "zawodowe" po licencjacie? MZ, niestety, wlasnie nie ma sie po > takich studiach zawodu... Teoretycznie się ma, ale to zależy od kierunku. W praktyce po licencjacie z większości kierunków w Polsce jest się takim samym teoretykiem jak po magisterium, bo u nas się nie uczy praktyki. Zawód to po zawodówce Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 13:19 Dla mnie po licencjacie ma się tytuł licencjata właśnie. Ogólnie moim zdaniem ten system nie jest zbyt trafiony ale co robić, ja się ciesze, że żadnych takich przebojów mieć nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 10:43 miss, nie wiem na jakiej uczelni masz wymagania 30 stron. Z tego co ja wiem to na Akademii muzycznej! Moja praca licencjacka miala 86 stron. Nie bylam jakims dziwolagiem, moich znajomych prace oscylowaly wokol 70, a byly tez i takie na 120. Z 30 stronami nikt by nie dopuscil do obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:22 Na moim kierunku w ogóle nie ma wymagań co do ilości stron - mamy wyczerpać temat i koniec. Ale 30-stronicowe prace pisali moi znajomi, bo temat pracy licencjackiej siłą rzeczy nie obejmuje takiego zakresu jak magisterka. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 12:07 Nie ma po porównywac róznych studiów, róznych uczelni. Widzialam prace licencjacka na 30 stron, i to już ze wszystkimi przypisami itd.- licencjat na matematyce UW, kolega obronil się na 5. Rozumiem, ze np. z historii wypada napisać dluższą pracę. Ja napisalam magistra na niecale 40 stron tekstu- po prostu dlatego, ze nie znosze pisac systemem "czcionka arial 12, odstępy co 1,5". Pisalam tak, by sie czytalo jak książkę. nie znalazlam jednak zrozumienia u promotorki i kazala przeformatować, dodać wszystkie możliwe spisy, i wyszło 80 stron, hehe. Widziałam magisterki na 70 i na 200 stron- zależnie od tematu. I zdecydowanie nie ma przepisów dopuszczających lub nie do obrony na podstawie długosci pracy! Ocenia się treść. Najwyżej promotor lub recenzent moze uznac, iz praca nie wyczerpuje tematu i postawić dwóję. Widziałam, ze zia prosiła o brak wycieczek osobistych, ale chcę podkreślić, iz nazywanie inżyniera rolnictwa "inżynierem od grabi i wideł" swiadczy o kompletnej nieznajomości tego typu szkolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 12:16 beverly1985 napisała: > nie znosze pisac systemem "czcionka arial 12, odstępy co 1,5". A szkoda, bo to jest standard maszynopisu. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 14:54 nie wiem co to za system. Myslalam, ze wszystkie prace pisze sie czcionka Times New Roman 11. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 15:11 pl.wikipedia.org/wiki/Znormalizowany_maszynopis Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:52 emi, zgadza sie, ale ja np. studiuje stosunki miedzynarodowe i nie ma na tym kierunku jednolitych mgr. Najpierw musialam obronic licencjat, a teraz mgr. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:55 Capri, współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkawalczywkisielu Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 17:51 @Zia 1. teraz dopiero skojarzyłam Cię z weseleforum 2. koniecznie Chamonix? Byłam wiosną i latem w Les Deux Alpes, też wysoko, trasy boskie, malowniczo a mniej tłoku - polecam tylko z lotniska w Grenoble trzeba dojechać (z 50km?) 3. pisałaś o Hotelu Niebieskim (Vanilla Sky) - też się nad nim zastanawiałam, ale nie był jeszcze otwarty - widziałaś na targach jakieś zdjęcia, czy tylko wizualizacje? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:59 Tak, bo ja tam przypadkowo inny nick mam. No właśnie my lubimy tłok, ludzi itd. Oprócz tras chcemy też mieć gdzieś wyskoczyć wieczorem. Pani menadżerka powiedziała, że w lutym będzie można zobaczyć salę, wystarczy się umówić na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 12:04 Tutaj podobny zestaw, pastelowy niebieski i nasycony fiolet i nasycona zieleń + dodatkowo nasycone pomarańcz i róż: Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 13:29 emily_valentine napisała: > Tutaj podobny zestaw, pastelowy niebieski i nasycony fiolet i > nasycona zieleń + dodatkowo nasycone pomarańcz i róż: Muszę zmienić monitor Bo te kolory mnie zabiją. Ja tam nie widzę pomarańczu ani różu, tylko czerwony Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Dokładne kolory 21.01.10, 11:39 Pokaże najbliżej jak się da, jakie chciałabym te kolory. Taki błękit jak na tym bukieciku: Plus taki fiolet i zieleń: I do tego biel. Dwa pastelowe(biel jest pastelowy?) i dwa nasycone kolory. Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Dokładne kolory 21.01.10, 12:05 Ja bym tego fioletu nie nazwała nasyconym kolorem... Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Dokładne kolory 21.01.10, 12:45 mi sie podoba wersja pastela, ew z mocna zielenia te soczystosci w blekitach i fioletach nie zielen swieza mocna lilla mleczny fiolet klasyczne blue ecru Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Dokładne kolory 21.01.10, 13:31 Zgadzam się z Moniką, pastelowy błękit i jogurt jagodowy, do tego mocna zieleń. I nie, biel nie należy do kolorów pastelowych Jak w tym dowcipie: - Czy biel to kolor? - Pewnie. - A czerń? - Też. - To czemu Mariolka nie wierzy, jak mówię, że mamy kolorowy telewizor? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dokładne kolory 21.01.10, 23:02 No chodziło mi o ecru albo o herbaciany, w każdym razie jakiś "brudny biały". Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Dokładne kolory 21.01.10, 23:11 Nominalnie herbaciany to taki brązowo-pomarańczowy Chyba o ten Ci nie chodziło. Ale załapałam Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:00 W jednym wyborze mi bardzo pomogłyście to teraz proszę o pomoc w wyborze kwiatów. Z tym będzie dużo większy problem, bo nie znam się na tym kompletnie.Chciałabym 3-4 rodzaje kwiatów. Na pewno róże to jest pewne. Chciałabym do tego tulipany(ale nie wiem czy będą pasować) i jakieś ciekawe inne kwiaty. Nie chce storczyków bo choć piękne przejadły mi się. Pomożecie? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:07 Zia, jedź na giełdę kwiatową. Tam jest taki wybór kwiatów co to w kwiaciarniach nie znajdziesz. Przy okazji zapytasz o dostępność i ceny w lipcu. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:11 Emi ale ja nie wiem co jak połączyć. W sensie jakie kwiaty do siebie pasują. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:13 zia86 napisała: > Emi ale ja nie wiem co jak połączyć. W sensie jakie kwiaty do siebie > pasują. Od tego masz florystkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:18 No ale z florystką się dopiero po sesji spotkam a chciałabym mieć jakieś pojęcie już jak pójdę na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:25 zia86 napisała: > No ale z florystką się dopiero po sesji spotkam a chciałabym mieć > jakieś pojęcie już jak pójdę na spotkanie. Ja nie bardzo rozumiem cel tego castingu. Kurs florystyczny online mamy Ci zrobić? Jak ten błękit zobaczyłam, od razu pomyślałam o hortensjach. Do tego te róże, które chciałaś, i może groszek pachnący dla równowagi? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:28 Bardzo ładne. No chciałabym mieć jakąś ogólną wizje po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:35 Po zastanowieniu skreślam groszek pachnący. Hortensje są piękne, kuliste (więc motyw kulki z głowy) i występują w obu kolorach przewodnich, fioletoworóżowe i błękitne. I wydaje mi się, że jeśli dodać do tego róże (śmietankowe, musiałam to napisać, to jest takie smaczne słowo!) i coś zielonego, to wystarczy. Tylko czy pani Eva Ci będzie chciała to zrobić Bo bez storczyków koszt będzie dużo mniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:39 Są też hortensje biało-zielone. Nie trzeba dodawać róż. Na wszelkie dekoracje te kwiaty są idealne. Ale do bukietu dla PM to bym jednak coś jeszcze dodała. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:37 Hortensje to piękne kwiaty. Idealne kolorystycznie do tego zestawu. Tylko strasznie drogie z tego co pamiętam. Przynajmniej w październiku. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:45 Zia ma ślub w lipcu i pod tym kątem dobierałam kwiaty - hortensje kwitną w lipcu. Róże bym dodała w takich właśnie dodatkach jak bukiet, poza tym Zia pisała, że chce róże i coś. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:49 Ale w całej dekoracje chce róże i coś(najlepiej coś 2) jeden z tych kwiatów musi dać się zatopić. Więc można by było zrobić róże i hortensje plus coś do zatopienia. Fajny zestaw. To już mamy jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:53 zia86 napisała: > Ale w całej dekoracje chce róże i coś(najlepiej coś 2) jeden z tych > kwiatów musi dać się zatopić. Więc można by było zrobić róże i > hortensje plus coś do zatopienia. Fajny zestaw. To już mamy jeden. Skoro chcesz zatapiać, to biały i liliowy groszek pachnący dałby radę. To bardzo dekoracyjne kwiaty, jak storczyki. A róże w pączkach może? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:58 No właśnie róż nie chce bo to bardzo popularne. Groszek taki jak się kiedyś zrywało z płotów i tam były takie kolorowe fasolki? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 19:06 zia86 napisała: > No właśnie róż nie chce bo to bardzo popularne. "chciałabym na pewno róże, może tulipany i coś zupełnie innego." Cytat z Ciebie sprzed niecałych 2 godzin. Nie nadążam niestety. > Groszek taki jak się > kiedyś zrywało z płotów i tam były takie kolorowe fasolki? Groszek pachnący. To chyba co innego niż ten jadalny. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 19:13 Ładny i ciekawy. Chodziło mi oczywiście o zatapianie róż, normalne róże jak najbardziej chce tego jestem na 100% pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 21:17 emily_valentine napisała: > Hortensje to piękne kwiaty. Idealne kolorystycznie do tego zestawu. > Tylko strasznie drogie z tego co pamiętam. Przynajmniej w > październiku. tylko bardzo nietrwałe. W ogrodzie długo nam się trzymają, ale po zerwaniu szybko więdną. Też chciałam bukiet z niebieskich, ale niestety nie chciałam żeby szybko klapnął.Mają bardzo delikatne kwiaty. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 21:30 Hmmm skoro tak to szkoda. Do takich dekoracji jak chce kwiaty muszą być trwałe. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 22:03 zia86 napisała: > Hmmm skoro tak to szkoda. Do takich dekoracji jak chce kwiaty muszą być > trwałe. Spytaj florystkę, bo primo, są sposoby na zabezpieczenie kwiatów przed zwiędnięciem, secundo, skoro są zdjęcia dekoracji z hortensji, to chyba się takie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 22:07 Spytam. Ale trzeba wziąć też pod uwagę, że większość zdjęć jest z serwisów amerykańskich i tam wesela trwają 5 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 22:56 zia86 napisała: > Spytam. Ale trzeba wziąć też pod uwagę, że większość zdjęć jest z > serwisów amerykańskich i tam wesela trwają 5 godzin. Też fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
justynaaaa2 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 23:28 hortensje są obłędnie piękne niestety do wiązanek/bukietów takie sobie bo ich trwałość faktycznie jest marna bez dostępu do wody (przetestowane, na szczęście obyło się bez "ofiar" ) w dekoracjach sali gdzie dostęp do wody będzie zapewniony sprawdzają się super Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 19:15 Jak już wiecie z wątku o prezentach chciałabym poprosić już oficjalnie moje druhny. Teraz mam kilka pytań: 1. Czy od razu jedną z nich prosić na główną druhnę, czyli świadkową? Wolałabym jeszcze nie, bo do końca nie mogę zdecydować kogo. 2. Nie wiem kogo wybrać. Są dwie pewne na 100% kandydatki, moja przyjaciółka z liceum K.i moja obecna przyjaciółka A.. Oprócz tego mam koleżankę M. która jest też koleżanką A. i kiedyś trzymałyśmy się we trzy, jednak teraz M. trochę się zmieniła i mam dużo lepszy kontakt z A. jednak po zaręczynach powiedziałam A. i M. że bardzo bym chciała, żeby zostały moimi druhnami, w dodatku M. jest dziewczyną jednego z drużbów narzeczonego. Mam jeszcze jedną przyjaciółkę z liceum AS. która jest też przyjaciółką K. z liceum(trzymałyśmy się w 4 jeszcze z N. ale z N. nie mam kontaktu prawie żadnego), z AS. mieszkałam przez pierwsze lata w Krakowie, potem nam się kontakt rozluźnił ale teraz znowu zacieśnił. Zastanawiam się czy jej też nie poprosić. Jest jeszcze KT. którą znam od dziecka, byłyśmy razem w podstawówce i gimnazjum, ona się mną całe życie "opiekowała" i ogólnie byłyśmy sobie bardzo bliskie. Niestety ostatnio(od około 2-3 lat) mamy bardzo słaby kontakt, plus moi rodzice jej nie lubią. Zastanawiam się czy też ją powinnam poprosić. KT. zna się z K. i z AS. Oprócz tego jest jeszcze G. która jest dziewczyną naszego przyjaciela, bardzo ją lubię ale kontakt mamy sporadyczny, jednak wiem, że ucieszyłaby się jakbym ją poprosiła o "druhnowanie". I jest jeszcze KS. która jest bardzo fajna, ale też jest moją koleżanką, ale za to przyjaciółką narzeczonego i czasem rzuca w żartach, że chciałaby być moją druhną. Kogo wybrać? KS. zna się z A. i M. 3. Zdecyduje się na "proszenie" osobne, czy potem mam zorganizować jakieś spotkanie zapoznawcze? Boje się, że wytworzą się dwa obozy. 4. Czy jeśli ja będę prosić swoje druhny, to mój narzeczony ma też prosić drużbów? Coś im wręczać? Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że dwóch drużbów narzeczonego to faceci A. i M. Pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 19:59 > 1. Czy od razu jedną z nich prosić na główną druhnę, czyli świadkową? Wolałabym > jeszcze nie, bo do końca nie mogę zdecydować kogo. Ale czego oczekujesz? Nie znamy ani Ciebie (większość forumowiczów), tym bardziej nie znamy tych wszystkich literek alfabetu... A tak BTW to gdybym przeczytała, że ktoś pyta na forum kompletnie obcych ludzi, czy ma mnie poprosić o bycie druhną, to bym się lekko wkurzyła. To nie casting na kolory, mówisz o ludziach! (Jeszcze kilka tygodni i zapytasz na forum o rodzaje i kolejność pozycji podczas nocy poślubnej, tak żeby konweniowały z motywem przewodnim of kors). ~bramstenga PS. Teraz rada merytoryczna: głównym kryterium powinny być jednak stosunki druhen in spe z Twoimi rodzicami. No bo tylko pomyśl - jedna głupia decyzja i źródełko wyschnie, a powydawałoby się jeszcze trochę tej rodzicielskiej kaski, nie? A więc uszy po sobie, Alleluja i do przodu! Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 20:12 Pytam was, no bo przecież ich nie zapytam. Nie przeprowadzam castingu, tylko się zastanawiam i nakreślam sytuacje. Wszystkie je bardzo lubię i najchętniej to poprosiłabym wszystkie. Ale muszę wybrać maks 4. Dlatego pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 22:34 " Nie wiem kogo wybrać. Są dwie pewne na 100% kandydatki, moja przyjaciółka z > liceum K.i moja obecna przyjaciółka A.. Oprócz tego mam koleżankę M. która jest > też koleżanką A.(....) KS. zna się z A. i M". Autentycznie poplakalam sie ze smiechu... Na pewno nie posluchasz, ale w tak "skomplikowanej" sytuacji poprosilabym tylko jedna na swiadkowa i tyle. Bez cudow. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 22:51 Pisałam to specjalnie w stylu "brazylijskiej telenoweli" ale problem jest jak najbardziej prawdziwy. Najchętniej poprosiłabym wszystkie, ale nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 23:33 zia86 napisała: > 2. Nie wiem kogo wybrać. Są dwie pewne na 100% kandydatki, moja przyjaciółka z > liceum K.i moja obecna przyjaciółka A.. Oprócz tego mam koleżankę M. która jest > też koleżanką A. i kiedyś trzymałyśmy się we trzy, jednak teraz M. trochę się > zmieniła i mam dużo lepszy kontakt z A. jednak po zaręczynach powiedziałam A. i > M. że bardzo bym chciała, żeby zostały moimi druhnami, w dodatku M. jest dziew > czyną jednego z drużbów narzeczonego. Mam jeszcze jedną przyjaciółkę z liceum A..................................... Matko, ten opis brzmi jak jakieś zadanie matematyczne, a my musimy je rozwiązać, czyli rozrysować graficznie i połączyć strzałkami wybrane osoby. Zia, zlituj się! Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 23:42 Rozrysować wam? To dlatego, że ja bym chciała dla każdego dobrze. Może po prostu zapytam, będzie prościej. Czy brać na druhnę dziewczynę z którą byłam blisko, potem(przez okres 2-3 lat) nie i teraz znowu jestem bliżej? Czy brać na druhnę dziewczynę z którą się lubię ale jest bardziej przyjaciółką narzeczonego niż moją? Czy brać na druhnę dziewczynę która w żartach chce nią być? Czy brać na druhnę dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią? To chyba wszystko. Jak już napisałam najchętniej wziełabym je wszystkie, ale nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
zoselin1987 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 00:28 zia86 napisała: Czy brać na druhnę > dziewczynę z którą byłam blisko, potem(przez okres 2-3 lat) nie i > teraz znowu jestem bliżej? Wybrałabym chyba tą.... ale głupio się czuję doradzając. Powinnaś takie rzeczy wiedzieć, a nie nas pytać. Czy brać na druhnę dziewczynę z którą się > lubię ale jest bardziej przyjaciółką narzeczonego niż moją? To ma być Twoja druhna. A skoro mówisz,że bardziej jest przyjaciółką narzeczonego niż Twoją to ja bym odpuściła sobie... Czy brać > na druhnę dziewczynę która w żartach chce nią być? to jakiś żart, prawda? Czy brać na druhnę > dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam > kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią? Skoro straciłaś z nią teraz kontakt to w ogóle nie wiem dlaczego bierzesz ją pod uwagę w ogóle. Ja koleżanki, z którą się przyjaźniłam bardzo,ale teraz nie mam KONTAKTU oprócz czasem jak się natkniemy na siebie na ulicy i zapytamy CO TAM- NIE ZAPRASZAm. Nie mówiąc o proszeniu o bycie moją druhną. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 01:43 Bawisz mnie (i zapewne nie tylko mnie) coraz bardziej. Zadajesz pytania na poziomie kilkuletniego dziecka. Przeczytaj sobie na głos co napisałaś: > Czy brać na druhnę > dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam > kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią? A teraz sama odpowiedz sobie na pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 10:55 zia, czasami przy Tobie rece opadaja Jaka jest maksymalna ilosc druhen ktora moglabys miec? Ja bym nie zapraszala kolezanki, z ktora kiedys bylysmy w bardzo dobrych relacjach, a teraz juz nie. Tzn jesli masz sentyment i chcialabys, zeby jednak byla z Toba w tym najwazniejszym dniu to ja zapros, ale juz moze nie pros o bycie druhna. Zreszta ja nie wiem co Ci napisac. Pogadaj z Twoim N, on zna te Twoje kolezanki wiec pewnie najlepiej bedzie umial doradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 13:17 Maksymalna to 4. Pogadam z narzeczonym dzisiaj. Wszystkie te dziewczyny oczywiście są zaproszone na mój ślub i wesele, ale kogoś wybrać trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 11:11 zia86 napisała: > dziewczynę z którą byłam blisko, potem(przez okres 2-3 lat) nie i > teraz znowu jestem bliżej? Tak. > dziewczynę z którą się > lubię ale jest bardziej przyjaciółką narzeczonego niż moją Nie. > dziewczynę która w żartach chce nią [druhną] być? Nie. > dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam > kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 13:20 I o takie konkretne odpowiedzi mi chodziło. Pamiętajcie, że ja mam lekko zaburzony obraz kontaktów międzyludzkich więc nie wiem jak można te różne zawiłości w "normalnym" świecie odczytywać. Odpowiedz Link Zgłoś
jihad77 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 24.01.10, 22:00 Wydaje mi się, że przede wszystkim masz MOCNO zaburzony obraz świata. A co do wesela, to raczej wybierzcie styl wiejski. Remiza OSP, wódka ze Słowacji itp. Polecam generalnie film "Wesele" z 2004 roku - kopalnia inspiracji weselnych zarówno w kwestii np. wystroju sali jak i urządzenia zabaw dla PM i gości. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 24.01.10, 22:49 Widzieliśmy z narzeczonym i oprócz tego, że to świetna komedia to byliśmy przerażeni. Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 04:36 ten film jest dla ciebie świetną komedią????????? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 10:51 Gdzieś do połowy tak, a potem jest przerażający. To wszystko nie mieści mi się w głowie. Dalej uważam, że nie ma takich ludzi i wesela nie mogą tak wyglądać. No bo jak to ma tak wyglądać to szkoda kasy naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 13:15 zia, proszę napisz, że film jest przerażający nie tylko ze względu na to jak wygląda w nim wesele. bo stracę kompletnie wiarę w ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 13:46 Oczywiście, że tak. Film jest przerażający przede wszystkim dlatego, że takie postawy ludzi są w nim pokazane, zmuszanie młodej do ślubu bo dziecko w drodze, wszędobylskie łapówkarstwo i postawa tego głównego bohatera, poza tym ta wiejska mafia, nie masakra jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
zoselin1987 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 00:24 emily_valentine napisała: > Matko, ten opis brzmi jak jakieś zadanie matematyczne, a my musimy > je rozwiązać, czyli rozrysować graficznie i połączyć strzałkami > wybrane osoby. > Zia, zlituj się! > o tym samym pomyślałam a ja byłam kiepska z matmy,więc wybacz zia,ale nie pomogę A taK SERIO. Oprócz tego,że kogoś LUBIĘ zastanawiam się czy TA osoba np. jest wesoła, czy potrafi nawiązywać konatk z innymi < tutaj z gośćmi>, czy ma charyzmatyczny charakter czy też nie itp itd... dla mnie to wwszystko jest równie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 11:12 Też miałam skojarzenie z zadaniem matematycznym Ale mnie matematyka nieźle szła Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Suknie ślubne pokaz Zień 22.01.10, 22:22 Pokaz sukni Nie wiedziałam, czy umieścić na głównej czy w wątku. Niektóre mi się podobają. Ale te modelki są straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Suknie ślubne pokaz Zień 23.01.10, 11:15 Żadna mi się nie podoba tak bardzo, żebym chciała ją kupić. Większość w ogóle nie nadaje się na ślub (mini do pół uda...), niektóre wyglądają jak z folii malarskiej. Ogólnie jestem rozczarowana, spodziewałam się, że Zień robi lepsze sukienki, te nie wyglądają jak ślubne, ale jak biała wersja klubowych wdzianek. Fajna ta asymetryczna z czarnym paskiem, ale chyba z dzianiny, a co jak co, ale w dzianinie bym nie chciała ślubu brać. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Targi - relacja 23.01.10, 13:30 O nie wiedziałam, że aż ktoś z salonu się do mojego wątku pofatyguje. Trzeba Państwu przyznać, że mieliście ładne zwiewne suknie typu empire, ale takie bezowe wydawały mi się strasznie ciężkie. Jednak jest to tylko moja subiektywna opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Przekroczyliśmy 2000! :) 23.01.10, 13:30 Jest już po 12 więc drinki dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Kolorowa zastawa 23.01.10, 22:54 Dziewczyny powiecie, że zwariowałam, ale teraz oglądam tak galerie dekoracji stołów i dochodzę do wniosku, że super to wygląda jak zastawa jest w jakimś kolorze albo w innym kolorze niż obrus czy ma jakiś element. A w Andel'sie jest biała pod kolor obrusów. Czy myślicie, że jak napisze maila i zapytam się czy można mieć jakąś inną to uznają mnie za wariatkę? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kolorowa zastawa 23.01.10, 23:19 Raczej spytaj, czy mają jakieś bieżniki na stoły czy serwety, żeby białe nie stało na białym. Pytanie o zastawę jest... kuriozalne. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolorowa zastawa 23.01.10, 23:27 Serwetki przecież będziemy mieć swoje, haftowane więc mogą być w różnym kolorze. A co to są bieżniki? Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:16 A nie sa to takie wezsze "obrusy/serwety" nakladana na polozony juz obrus? A zastawa inna niz biala - MZ NIEEE. Potrawy najladniej i najbardziej smakowicie wygladaja na bialych talerzach. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:44 A widzicie o tym nie pomyślałam. Co ja bym zrobiła bez was? Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:44 Bieżniki =/= obrusy. Obrus przykrywa cały stół, bieżnik to taka serweta przykrywająca część stołu. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:48 Chodziło mi o to, żeby na białym obrusie leżał kolorowy bieżnik, a na bieżniku biały talerz. Serwetka będzie przy talerzu chyba, a nie pod nim. Ale przy okrągłych stołach bieżniki się nie sprawdzają, musieliby dać po prostu drugi, mniejszy obrus (np. kwadratowy), a nie wiem, czy tak Ci się podoba. No i nie wiadomo, czy mają takie W każdym razie jak nie chcesz, żeby się zlewały talerze z obrusami - bo chyba o to chodziło - to raczej poproś o kolorowe obrusy. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:51 Misself u nas układało się na stół bieżnik albo obrus, nigdy razem dlatego dałam "=" Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 22:25 dorothy_mills napisała: > Misself u nas układało się na stół bieżnik albo obrus, nigdy razem > dlatego dałam "=" U mnie nigdy bieżnik, bo stół okrągły Ale widuję często w knajpach i na różnych stylizacjach stołu właśnie taki układ, jaki zalinkowałam wcześniej. Tylko bieżnik bieżnikowi nierówny - taki na obrus musi zwisać ze stołu Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:54 Ale mnie się właśnie kolorowe obrusy przy okrągłych stolikach nie podobają. Myślałam o kolorowych serwetkach ale wolałabym białe z wyhaftowanym kolorowym logo, bo logo kolorowe i serwetka w innym kolorze to za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 22:24 zia86 napisała: > Ale mnie się właśnie kolorowe obrusy przy okrągłych stolikach nie > podobają. To "po ptokach", musisz zaakceptować, że biały obrus i biała zastawa. W Taco mają kolorowe talerze, możesz jeszcze zmienić salę Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Dekoracja krzeseł 23.01.10, 23:06 Weszłam z nudów na onetowski serwis ślubny i w galeriach mają niektóre bardzo fajne rzeczy, aż w szoku jestem. Znalazłam dekoracje krzeseł różne, trzeba czegoś szukać zamiast tych kokard. Jak wam się to podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Dekoracja krzeseł 23.01.10, 23:20 te dekoracje bardziej mi się podobają, niż krzesła przewiązane tiulem śliczne są Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Dekoracja krzeseł 24.01.10, 23:03 Sliczne, juz zapisalam i jutro podesle florystce Tyle ze my bedziemy miec tylko nasze 2 krzesla przyozdobione, wiec kosztow specjalnie taka dekoracja nie zawyzy. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Buty 25.01.10, 21:41 Dla odmiany - Louboutiny? Za duża jakaś ta kokardka... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Buty 25.01.10, 21:48 Dokładnie dla odmiany. Mnie się właśnie taka kokarda podoba. Ale sprawdzałam np. Blahnika i nic mi się z nowej kolekcji nie podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Buty 25.01.10, 23:00 Ja mam specyficzny gust jeśli chodzi o buty, więc się nie licz z moim zdaniem zanadto Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkawalczywkisielu Re: Buty 25.01.10, 22:05 buty bardzo mi się podobają, właśnie dzięki tej kokardce. To Ty chcesz białe? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Buty 25.01.10, 22:11 Nie wykluczam białych. Nie wykluczam też kupienia więcej niż jednej pary. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkawalczywkisielu Re: Buty 25.01.10, 23:28 myślałam, że z kolorem butów też poszalejesz ale te białe są śliczne Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Buty 25.01.10, 23:02 a mi sie te buty bardzo podobaja, ale ja kokardkowa jestem wiec nieobiektywna Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Buty 26.01.10, 09:50 Swoje 2 pary butów miałam robione na wzór tych Louboutionów z kokardą. Kokarda była troszeczkę mniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Buty 26.01.10, 10:44 Czyli ci się podobają czy nie? Emi a tak w ogóle to czemu ty nie kupiłaś właśnie żadnych Louboutionów albo Blahników, bo już nie pamiętam? Za wysokie obcasy miały? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Buty 26.01.10, 11:12 Mnie się okrutnie podobają, inaczej bym nie robiła na ich wzór swoich butów. Nie kupiłam oryginalnych, bo mają zabójczy obcas dla mnie - 12 cm. I tak moje 8 cm dały mi nieźle do wiwatu. Ostatnio zapragnąłam takich, tylko gdzie ja takie u nas kupię? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Buty 26.01.10, 11:32 A tak pamiętam, a nie mogłaś być od męża wyższa. No niestety Louboutin ma mega wysokie obcasy, mnie na szczęście nieźle się w takich chodzi. Denerwuje mnie to, że nie ma u nas jego butiku. Musisz się wybrać na wycieczkę np. do Berlina. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Buty 26.01.10, 12:07 ja nigdy nie chodzilam na 12cm obcasach, musi byc interesujaco zia, a wy dalej jestescie przy weselu w stylu modern czy juz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Buty 26.01.10, 22:46 Capri no być to może nawet jesteśmy, ale co z tego wyjdzie to nie wiem. Będzie coś w połączeniu modern i romantyczności. A dlaczego pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Buty 28.01.10, 10:36 a bo pomyslalam sobie, ze zamiast sushi moglabys zrobic pokaz kuchni molekularnej lub zeby po prostu wystepowaly jakies dania z tej kuchni. To jest mz bardzo modern. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Buty 28.01.10, 11:30 Już kiedyś rozmawialiśmy o tym z Budyniową. Pokaz raczej nie, bo nie chce jakiś kulinarnych pokazów, ale dania fajne, tylko raczej nasz szef kuchni tego nie zrobi, choć zapytam. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 steki z rekina 26.01.10, 12:04 nie wiem, czy menu wciaz jest te same. ale jesli: tylko nie steki z rekina. buagam. nie wiem, jak nieswiadoma tego, co sie dzieje na swiecie osoba trzeba byc, zeby uznac, ze steki z rekina to jest wyrafinowanie. to jest wstyd, nie wyrafinowanie. wiekszosc gatunkow rekinow jest w tej chwili zagrozona. tysiace ludzi na swiecie angazuja sie w akcje ograniczania polowow rekinow. szkoda, ze ich wysilek idzie na marne przy takich pokazach pustoty, taniego snobizmu i pretensjonalnosci. zrezygnuj z tych stekow. nie jestes zla osoba, zia. nie przykladaj do tego reki. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: steki z rekina 26.01.10, 12:11 Nie wiedziałam. Z zasady nie oglądam smutnych rzeczy(jak np. polowania na zwierzęta) żeby się nie dołować. Jeśli jest taka sytuacja to oczywiście danie wylatuje z menu. A menu jest jeszcze nie ustalone. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: steki z rekina 26.01.10, 12:23 o, to dobrze bo też Ci miałam o tych biednych rekinach pisać... one są na liście gat. zagrożonych - szkoda, żeby za jakiś czas ich nie było tylko dlatego, że się je zamawia w restauracjach... aha, i jeszcze jedno - żeby o tym wiedzieć, nie trzeba wcale oglądać polowań na zwierzęta - zajrzyj po prostu czasem na stronę WWFu czy Greenpeace'u, żeby wiedzieć, jak się sprawy mają pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Dekoracje 28.01.10, 13:27 Idę właśnie na spotkanie z dekoratorką o której mówiłam w relacji z targów, zobaczymy co zaproponuje. A w sobotę idę do Andel'sa bo ktoś ma tam ślub i pani Ewa go dekoruję! Także zobaczę dwa w jednym. Oprócz tego bardzo nie podoba mi się zachowanie firmy Floral Concept(nie mylić z Floral Concept Store pani Ewy) dwa miesiące nie mogę się od nich doprosić o przesłanie oferty. Byłam u nich jakoś na początku grudnia, dzwoniłam coś pięć razy, na początku stycznia powiedzieli, że mają targi i że po targach, ok rozumiem, ale zadzwoniłam teraz(czyli prawie 3 tygodnie po targach) i oferty dalej nie ma. Zbieram się, zdam relacje jak przyjdę. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 13:30 MZ od targów minęło dopiero 1,5 tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 13:32 Ale oni byli na tych pierwszych targach 10 stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Dekoracje 28.01.10, 13:48 zia, jak Pani Ewa pozwoli to zrob zdjecia w sobote i pokaz Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 14:36 coś czuję, że czaka nas dzisiaj wieczorem nowe zestawienie Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Dekoracje 28.01.10, 14:41 emi, nowe zestawienie plus nowy casting na kolory Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 16:43 No więc wróciłam. Ale nie za bardzo mi się podobało. Pani tak średnio sympatyczna, no ale może to takie pierwsze wrażenie. Potem przyszła taka druga pani dużo fajniejsza i bardziej komunikatywna. Zaczęłam od oglądania katalogów no i wybrałam sobie taką kulkę słodką oraz taką kulkę wiszącą(noszoną na takim jakby sznureczku w ręce) z niewiadomych powodów pani usilnie chciała wrzucić pomarańcz do bukietu ale już go nie powtarzać w dekoracjach. Nie zaproponowała mi nic od razu tylko powiedziała, że spotkamy się we wtorek i wtedy przekaże mi całą koncepcje. Ja musiałam dopowiadać co chce nie zaproponowali mi nic odkrywczego, a nie przepraszam pojawił się pomysł żeby apartament mój udekorować bardziej kobieco a narzeczonego męsko. Na razie ich nie skreślam poczekam spokojnie do wtorku na koncepcje, ale pierwsze wrażenie takie średnie. Oczywiście jak pani Ewa pozwoli(a myślę, że bez problemu) to zrobię zdjęcia w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 16:55 Ja już nie nadążam. Myślałam, że dzisiaj masz kolejne spotkanie z p. Ewą, a tu coś nowego znowu. To ile już tych firm dekoratorskich było? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 17:03 Emi pisałam, że dzisiaj idę do firmy która zwróciła moją uwagę na targach. To jest do tej pory czwarta firma. Mamy panią Eve, Floristice(ci co mi przysłali wycenę na 18 tys zł), Floral Concept(co się nie mogę od nich doprosić oferty) i dzisiaj tą nową. A z panią Ewą idę spotkać się w sobotę do naszego hotelu, przy okazji zobaczę jak sam hotel wygląda przygotowany na wesele. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Dekoracje 28.01.10, 17:57 zia, kiedys pokazywalas taka fajna stronke amerykanskiej dekoratorki...wiesz o czym mowie? moglabys podac linka? Odpowiedz Link Zgłoś
bortula Re: Dekoracje 28.01.10, 19:08 Czy to o tę stronę Ci chodziło?? www.stylemepretty.com/ Więcej w poście Zia pt. "Linki" Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 19:15 Nie sądzę, żeby o to chodziło. Wszystkie linki które pokazywałam są właśnie w temacie linki. Ciężko mi powiedzieć o kogo chodzi, bo pokazywałam dużo rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Dekoracje 28.01.10, 20:55 wiesz co, nie slyszalam oo nich ale jestem w szoku! jak mozna nazwac firme floral concept, wiedzac, ze na rynku, w tym samym miescie jest firma ...floral concept store, to jakies przegiecie, Eva nie ma zamiaru czegos z tym zrobic? toz to niezgodne z prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Dekoracje 28.01.10, 20:59 eeee Zia, pomieszlas, jest FLOWER CONCEPT i FLORAL CONCEPT to pierwsze to Magda Urbankowska, florystka z wieloletnim doswiadczeniem w branzy slubnej, niektore rozwiazania ma ladne, niektore nie, generalnie robi tylko bukiety i to taka ich ilosc, ze czesto klientki czuja sie "olane" mowie to bo tak bylo z moimi dwiema kolezankami, przed 2 laty, malo bylo florystek, bukiety wyszly OK, ale kontakt zaden, dekoracji nie bylo, same bukiety Eva i jej FLORAL CONCEPT, to nowosc, ma zupelnie inne podejscie i kompletnie rozne widzenie tematu florystki, dla niej to wlasnie bardziej floral, a dla P.Magdy flower Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 22:11 A to przepraszam pogmatwałam, jakoś mi się tak ubzdurało, że to podobna nazwa. Właśnie ten brak kontaktu mnie denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Dekoracje 28.01.10, 22:43 pamietam, ta sama bajka, Pani Magda nie ma czasu........ Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 23:02 No właśnie i tylko jakaś pracownica ze mną rozmawia. Choćby nie wiem jakie były te dekoracje to nie zamówię od nich nic przez to podejście do klienta, zwłaszcza, że nie robię małego zamówienia, zresztą to nie ważne każdy klient powinien być tak samo dobrze traktowany. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Dekoracje 30.01.10, 08:19 Monika, formalnie jest wszystko OK. Nie można zarejestrować dwóch firm o tej samej nazwie w tym samym mieście. (Nie mówię tu o nazwach zastrzeżonych.) Firma jednoosobowa jednak musi zawierać w nazwie imię i nazwisko właściciela, a więc: Floral Concept Anna Kowalska Floral Concept Store Ewa Nowak Mogłyby się nawet identycznie nazywać firmy i wszystko jest OK, póki imiona i nazwiska założycielek są różne. (Przy spółkach to inaczej wygląda oczywiście.) Jestem zorientowana w temacie, bo moja koleżanka prowadzi klub fitness na Cystersów, a na Zachodniej powiesili banner o otwarciu klubu fitness o identycznej nazwie. Przez 2 miesiące banner wisiał, oni nie mieli strony i wszyscy do koleżanki dzwonili gratulować otwarcia firmy i pytać np. o pracę. Nazwa ta sama, różnią się tylko ostatnie człony. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje 30.01.10, 10:38 No to się wyjaśniło. Ja za niedługo zbieram się do Andel'sa i zabieram też narzeczonego, żeby dokładnie zobaczył jak te dekoracje wyglądają bo ciężko mi tłumaczyć jak on nie widział tego, więc wieczorem jak przyjadę do domu to zdam relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Andel's i pani Eva 30.01.10, 18:02 Jestem zła, bo mam super zdjęcia i nie mam ich jak wam pokazać. Ojciec mi wziął do tej Barcelony nowy aparat i musiałam wziąć starszy a nie mam do niego kabla, potem okazało się, że karta nie wchodzi więc mogłam zrobić tylko trzy zdjęcia na aparacie a resztę mam na komórce do której też nie mam kabla. Ktoś ma jakieś pomysły jak to stamtąd wydostać? A co do naszej wycieczki dzisiaj to jestem bardzo zadowolona. Przyszliśmy jakieś 1.5 godziny przed godziną 0 więc nie wszystko było jeszcze gotowe, ale i pani Eva i ludzie z Andel'sa uwijali się strasznie. W pewnym momencie było tam 10 różnych osób. Dekoracje były bardzo zimowe i w eleganckim stylu, na stołach stały kandelabry z owiniętymi naokoło kwiatami, na sali powieszone były takie zielone gałązki, nad stołem PM wisiał wieniec. Wszystkie szczegóły były pięknie dograne(dekoracje serwetek a nawet baru). Zobaczyłam też jak sala wygląda z ustawieniem okrągłych stolików i robi niesamowite wrażenie. Brakowało dekoracji przed wejściem ale pani Eva powiedziała, że PM nie chciała. Super wygląda bar który jest postawiony na sali tanecznej na okrągło. W sensie jest na rogu a od strony parkietu jako okrąg. Sprawdziliśmy też parkiet, nic się nie rozsuwa ani nie ślizga. Wyglądało wszystko bajkowo choć dekoracja była skromniejsza niż u nas i wesele na 90 osób czyli troszkę ciaśniej. Jesteśmy pod dużym wrażeniem. Mam tylko jedno ale, pokrowce są ecru i nie za dobrze to wygląda z białymi obrusami i serwetkami. Pani Eva mówiła, że ona wiedziała o tych pokrowcach dlatego dała też takie róże i świece w tym kolorze ale do naszej dekoracji lepsze byłyby białe. Oprócz tego koloru(który sam w sobie też jest ładny) pokrowce są naprawdę fajne. Jak tylko jakoś wydostanę zdjęcia to pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 19:25 No właśnie nie na tym laptopie. Ja mam u siebie w laptopie ale on został w Krakowie. A w domu żaden komputer ani laptop czytnika kart nie ma, poza tym te zdjęcia chyba zapisały się na pamięci aparatu a nie na karcie ale nie jestem pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 19:54 A i zapomniałam o kolorach. Pani Eva powiedziała, że ten błękit to bardzo fajny pomysł i można go dodać. Także będzie soczysta zieleń, róż/fiolet, błękit i biel. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:05 Z komorki mozesz pewnie przeslac na laptopa bluetoothem albo podczerwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:07 I jeszcze mam pytanie -skoro, jak piszesz, tze dekoracje byly bajkowe, to po co chcesz jeszcze bogatsze? Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkawalczywkisielu Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:11 Zia - z komórki możesz też wysłać mmsem np na naszą klasę albo jedną ze stron, która oferuje galerie mmsowych zdjęć w necie (łatwo wygooglać) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:14 Tego jeszcze nie próbowałam. Zaraz spróbuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:13 Bo w niektórych momentach brakowało, sama pani Eva to mówiła, że ona by jeszcze tutaj dała. Nie do końca mi się podobały te zwisające gałązki(nie dlatego, że zwisające tylko dlatego, że takie gałązki) brakowało też czegoś w sali tanecznej i na drzwiach oraz przed drzwiami. K.l2 niestety ani jednego ani drugiego nie mogę zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 22:47 Udało się! Jakość średnia bo wiadomo jak to z komórki. W poniedziałek będę mieć jeszcze 3 z aparatu. wieniec nad stołem PM http://www.ememes.net/image.php?ID=10756 pokrowce http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/pokrowce1784.jpg dekoracja stołu PM(a tam z tyłu widać okna i dekoracje na oknach) http://www.ememes.net/image.php?ID=10758 stoły(były jeszcze nie skończone) nie wiem czy widać ale w serwetki są wsadzone takie małe gałązki tego co wisi u góry http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/imagec133.jpg sala taneczna http://www.ememes.net/image.php?ID=10760 Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 22:49 Nie podobały mi się te gałązki na tym szkle i na sali tanecznej, ale PM tak chciała. Pamiętajcie, że dekoracje nie były jeszcze skończone. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:04 Zia ,wybacz,ale ta dekoracja jest okropna...może zmień dekoratorkę. Takie gałęzie sami sobie możecie nawieść z lasu a ten wieniec to dla mnie porażka. Jedynie,co w miarę mi sie podoba to kwiaty na stołach. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkawalczywkisielu Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:06 wianek bardzo mi się podoba (świetne są też takie z wiszącymi jabłkami), ale gałązki, ubranie okna i świeczników (kandelabrów) to całkiem inna bajka, delikatnie mówiąc (dokładnie o tę stronę mi chodziło ) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:11 Może to przez te zdjęcia. Poza tym PM chciała tak, na żywo w każdym razie wyglądało lepiej dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:14 Może PM mieli inny gust niż ja ale te dekoracje są przerażające ... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:18 Raczej na pewno. Widać, że pani Eva też do końca nie była zadowolona z tych gałązek i pomysłów PM, no ale wiadomo. W przyszłym tygodniu też jest tam wesele w zupełnie innej dekoracji więc też się przejdę. W każdym razie na żywo naprawdę wyglądało lepiej, a PM uparła się na te gałązki zamiast kwiatów(które jeszcze współpracownicy pani Evy musieli jechać rozmrażać do lasu) dlatego tak wyszło. Jednak na żywo nieźle to ze sobą współgrało i wyglądało bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:14 ta sterta zielska beznadziejna, pokrowce wygladaja niechlujnie, kwiaty te kremowe lezace bardzo ladne, swiecznik wyglada jakos bez sensu i w ogole, a to ostatnie to nie wiem co to nie daj sie Odpowiedz Link Zgłoś
justynaaaa2 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:13 mi te gałązki też coś kiepsko tu wyglądają, no ale ok...panna młoda chciała za to inna rzecz mi przeszkadza - pokrowce! jestem ich wielką zwolenniczką i uważam, że w 95% sal spełniają swoje zdanie ale tutaj wyglądają tak sobie wg mnie są za krótkie, poza tym kolor ewidentnie różni się od obrusów, wiszą jakoś tak smętnie (ta kokarda szczególnie) a poza tym wyjątkowo podobają mi się te krzesła "saute" pasują do nowoczesnej sali, nowoczesnego wesela młodych szalonych ludzi dekoracje masz raczej w zimnych odcieniach (dopóki nic się nie zmieni ) więc i ten srebrny kolor pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:19 Raczej tych pokrowców nie będziemy mieć, pani Eva też do naszych dekoracji je stanowczo odradzała. Więc albo Andel's dorobi się białych do przyszłego roku albo ja sobie takie wypożyczę. Odpowiedz Link Zgłoś
justynaaaa2 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:24 lepiej, żeby się dorobili, bo wypożyczone pokrowce mogą też dać efekt mało ciekawy z tego względu, że totalnie inaczej wyglądają pokrowce szyte na miarę na konkretne krzesło a inaczej jak wypożyczasz, gdzie rozmiar jest raczej uniwersalny tak aby na jak najwięcej krzeseł pasował a te andelsowe krzesła do typowych raczej nie należą masz jeszcze jedno wyjście - uszyć i potem ew. odsprzedać hotelowi Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:28 a musisz miec te pokrowce? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:31 Wydaje mi się, że ładnie wyglądało to z tymi pokrowcami. Choć te krzesła złe nie są. Ale myślę, że nie będzie problemu z innymi pokrowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:20 Aha i dziewczyny pamiętajcie, że tej dekoracji zostało jeszcze 1.5 godziny układania. Odpowiedz Link Zgłoś
bortula Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:27 mnie też sie w ogóle nie podoba. Byłam tak ciekawa tych dekoracji, że nie mogłam odlepić oczu od monitora! a sesja w pełni Może w przyszłym tygodniu pani Eva zrobi coś zupełnie innego, co nas zachwyci oby tak było Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:32 Wtedy też wezmę już mój aparat to i zdjęcia będą lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 04:45 to ja dodam, że zdziwiło mnie, że w 4* hotelu zastawa jest taka przaśna, tzn, zamiast 2 kieliszków: do wody i wina jest szklanka, która nie pasuje do kieliszka-za niska i chyba z jakimś wzorkiem/złobieniem. ustawienie tychże też jest niepoprawne. ech... niezbyt elegancko. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 10:50 Szklanki nie miały żadnych wzorków i na pewno były dwa kieliszki. A te rzeczy się dopiero ustawiały. Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 13:12 nie widzę na zdjęciu 2 kieliszków (chodzi mi o kieliszek do wina i wody, nie do wódki), a nawet jeśli miałyby być, to szklanka, wyglądająca jak prlowska jest za niska, nie pasuje do kieliszka. zgodnie ze sztuką, szklanka powinna stać bardziej z prawej, w myśl zasady od najniższego po prawej stronie. jak nalać cokolwiek do szklanki, którą zasłania kieliszek? nie jestem złośliwa w tym, co piszę, po prostu to moja branża i czekałam trochę na te zdjęcia, żeby zabaczyć nakrycie. i się rozczarowałam. bar też mógłby wyglądać lepiej, tu chodzi mi o ustawienie szkła, które kojarzy mi się ze stołówką. Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 10:55 strasznie to wszystko niechlujnie wygląda - pomięte pokrowce, smętne kokardy, te gałęzie nijak mające się do bukietu, wieniec a'la skóra z ubitego muppeta... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 11:17 Bo wszystko było w produkcji. Pójdę jeszcze w przyszłym tygodniu zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 00:23 Jezu, straszne! i te pokrowce i wiechcie i galezie, przy okazji platki roz na stole-yyy, co sie posypalo, rozyczki nieswieze? te ozdoby stolow sa na dole zbyt mocno udekorowane, beda zaslaniac widok frontowy kazdego z gosci jak dla mnie- klapa totalna. az szkoda kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
lvivianka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 00:52 Zia, znajdz inna florystke. Moze to wina zdjec, ale... Ten wieniec jest koszmarny - takie wielkie futrzane cos, podobnie jak te galezie (takie miotly), pokrowce pomiete... Podoba mi sie ten bukiecik na stole PM i te stroiki na stolach gosci tez nie wydaja sie byc zle. Biorac pod uwage to, ze Pani Eva zyczy sobie kosmiczne sumy pieniedzy za te dekoracje, to naprawde profesjonalizmem sie nie wykazuje. Masz jeszcze 1,5 roku, poszukaj kogos innego - radze ze szczerego serca Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 01:10 podpisuje sie pod lvivianka; a podobno to ja mialam za duzo dekoracji... po co chcesz miec te pokrowce, bo to fajne i ludzie musza wiedziec ze Cie stac? zeby nie mysleli, ze na to nie wpadlas? bo to slubne? naprawde te pokrowce sa koszmarne, podobnie jak wiekszosc dekoracji pokazanych przez Ciebie, naprawde zia, szkoda kasy popatrz czasem troche rozsadkiem, a nie emocjami i slubnym "bo tak bedzie elegancko" poszukaj innej florystki Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 10:48 To jest jedna dekoracja która na żywo naprawdę wyglądała lepiej. Poza tym nieskończona. Tak PM chciała. Poza tym np. te dekoracje gdzie jest pokazana sala też są pani Evy. Także spokojnie, ja wierzę, że ona naprawdę wie co robi. Zresztą zobaczymy w przyszłym tygodniu. Pokrowce nie są jej tylko hotelu, jej też się nie podobały. A co ma kasa do pokrowców? Jeśli się nie dorobią innych to poszukamy białych na taki wymiar, naprawdę nie widzę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 13:16 no i znowu widac, po co sie radzisz na forum jak masz klapki na oczach? tu lepsza jakos zdjecia nie pomoze bo jakosc dekoracji jest tragiczna! i popatrz ile tu dziewczyn to pisze, masz mase czasu i znajdziesz jeszcze kogos lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 13:49 Ja to widziałam na żywo dlatego uważam, że jednak zdjęcia trochę przekłamują. Bo na żywo naprawdę wszystko ładnie się komponowało i sprawiało dobre wrażenie, na pewno nie było wykonane niechlujnie. Nie podobały mi się tylko te gałązki, ale PM chciała coś a miała dość ograniczony budżet, stąd te gałązki które było nie było komponowały się i z porą roku i z resztą dekoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 11:13 Mnie zupełnie te kandelabry oplecione zielskiem nie pasują do tej sali... Wieniec wygląda jak jakieś wielkie włochate zwierzę... A te gałązki wiszące kojarzą mi się z imprezą u Nearly-Headless-Nicka w HP. Odpowiedz Link Zgłoś
lvivianka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 11:39 Wedlug mnie do andelsa nie pasuja wcale dekoracje w takiej stylistyce "lesnej", ani w zadnej klasycznej. Ten hotel jest na wskros modernistyczny i aby ocieplic nieco surowosc jego design'u osobiscie proponowalabym same cieple barwy - podobne jak w tych pokojach. Z tym, ze wiem, ze nie chcesz czerwonego, wiec wzielabym na pewno pomarancz i jakies inne kolory. Calosc powinna miec podobnie jak hotel nieco modernistyczny wydzwiek. Jeszcze, a propos tych galezi - do takiej dekoracji nie potrzebna jest zadna florystka (czyli prosciej rzecz ujmujac - kwiaciarka; bo to slowo stosunkowo niedawno weszlo w uzycie, aby podniesc status i ceny proponowane przez ludiz wykonujacych ten zawod). Wystarczy pojsc do lasu nazbierac galezi, wejsc na drabine, et voila...! Za darmo mamy wymarzona dekoracje! W tej akurat nie widac ani krzty jakiegokolwiek wczesniejszego planowania - galezie sa po prostu przypadkowo porozwieszane. Ja rozumiem, ze to zyczenie PM, ale przeciez mozna to bylo zrobic tak, zeby to jakos wygladalo, a nie tak jakby wszedl ktos przypadkowy i na chybil trafil poprzyczepial galezie. Moze faktycznie Pani Eva w przyszlym tyg. popisze sie bardziej, ale ta dekoracja ani nie pasuje do miejsca, ani nie jest dobrze wykonana. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 12:15 tragiczne te ozdoby, szukaj koniecznie kogoś innego. Pokrowce uszyte na wyższe krzesła, az sie marszczą, gałezie jak wiechcie jakies, stroik na stole PM, wygląda jakby stał tam tydzień, i płatki już z niego oblatują...........za taką kase sama by sobie lepiej ubrała sale. Pojechałabym na giełde kwiatową, kupiła kwiaty hurtem i zrobiłabym to sama..... Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 no nie bardzo mz. 31.01.10, 12:26 Pomijając tę bożonarodzeniową choinkę podwieszoną pod sufitem i gałązki. Biorąc poprawkę na to co nieskończone skomentuje to, co skończone: 1. Posypane w ten sposób płatki MZ wyglądają niechlujnie. MZ płatków powinno być albo dużo, grubo nasypane albo wcale. Bo inaczej wygląda to przypadkowo i jakby kwiaty zwiędły. 2. Wysokie ozdoby na stoły: tu widać, że nawet jak stoły są duże to ten wielki świecznik uniemożliwia rozmowę gości na przeciwko. Bez sensu zupełnie. Dekoracje powinny być PONIŻEJ WYSOKOŚCI WZROKU!!! Bo takie wysokie dekoracje to przykład że ma być ładnie (choć akurat te świeczniki nie są w moim guście) ale niepraktycznie. Dla mnie sztuką jest stworzyć coś pięknego i jednocześnie praktycznego. 3. Umarłabym, gdyby nade mną taka choinka wisiała ale to już kwestia mojego komfortu psychicznego 4. Czy te pokrowce nie są pogniecione? Bo takie sprawiają wrażenie. Pomijam sprawę ładne nieładne, ale mz niestaranne i mało przemyślane. Może to wina PM, ale... skoro tak, to czemu pani Ewa się zgodziła na to? W końcu jest renomowaną dekoratorką i powinna wiedzieć, że takie zdjęcia wystawiają jej złą wizytówkę. Dla mnie to głupota: ze strony młodych płacić krocie a potem nalegać na głupie rozwiązania i nie słuchać dekoratorki, a ze strony pani Ewy zgadzać się na wszystko i potem takie "kwiatki" podpisywać swoim nazwiskiem. Aha: i koro mówisz "młodzi tak chcieli" to skąd wiadomo ile inwencji jest pani Ewy a ile młodych??? Jakbym ja miała nazwisko i wyrobioną markę i przyszłaby do mnie para, która chciałaby, żebym przystroiła im salę w moim mniemaniu brzydko i bez sensu to najpierw próbowałabym ich przekonać (taka rola dekoratora między innymi!) a potem jeśli by się nie dało radziłbym poszukać innej firmy. Nie markowałabym nazwiskiem fuszerki. Chyba, że byłabym zwykłą firmą dekoratorską. Wtedy ubrałabym salę nawet w brokat i rózyczki. Ale nie kasowałabym też takiej kasy jak pani Ewa za POMYSŁ którego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: no nie bardzo mz. 31.01.10, 13:14 Przyznam,ze bylam bardzo ciekawa tej bajkowej dekoracji...I nie wierzylam wlasnym oczom jak otworzylam pierwsze zdjecie. Koszmar. Nie bede pisac w szczegolach,bo dziewczyny juz napisaly dokladnie o galazkach itp. I zgadzam sie z Budyniowa - dekoratorka nie powinna wystawiac sobie takiej wizytowki. Teraz wychodzi na to,ze zaprosila Cie na ogladanie dekoracji,zeby pokazac efety,ktore nawet jej sie podobaja.. "Zaangazujcie mnie, teraz zrobilam tak,ale normalnie robie inaczej.." Ja w tym sensu nie widze. PS. dlaczego upierasz sie na pokrowce na krzesla? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: no nie bardzo mz. 31.01.10, 13:51 Co do tych świeczników to sama pani Eva też mówiła, że to nie za bardzo będzie dało się porozmawiać ale PM powiedziała, że goście na przeciwko siebie rozmawiać nie muszą. My też będziemy mieć wysokie dekoracje ale rozmawiać przez nie będzie się dało. Zrobimy tak, pójdę w przyszłym tygodniu jeszcze raz do Andel'sa tym razem blisko godziny 0 kiedy większość rzeczy będzie gotowa, zrobię dobre zdjęcia i wtedy wspólnie się zastanowimy czy to był tylko wypadek przy pracy czy trzeba szukać kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: no nie bardzo mz. 31.01.10, 16:35 > Co do tych świeczników to sama pani Eva też mówiła, że to nie za > bardzo będzie dało się porozmawiać ale PM powiedziała, że goście na > przeciwko siebie rozmawiać nie muszą. a ona, wzięta dekoratorka z wyrobioną marką, zgodziła się z PM, odwaliła fuszerkę i podpisała się pod tymi dekoracjami swoim nazwiskiem? Nice... My też będziemy mieć wysokie > dekoracje ale rozmawiać przez nie będzie się dało. taak... będą lewitowały te dekoracje twoje. Nie wierzę, że wysokie dekoracje nie przeszkadzają w rozmowie. Chyba, że masz podobne zdanie jak tamta młoda para, że goście na > przeciwko siebie rozmawiać nie muszą. > Zrobimy tak, pójdę w przyszłym tygodniu jeszcze raz do Andel'sa tym > razem blisko godziny 0 kiedy większość rzeczy będzie gotowa, zrobię > dobre zdjęcia i wtedy wspólnie się zastanowimy czy to był tylko > wypadek przy pracy czy trzeba szukać kogoś innego. ok, bom ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 14:09 mi tez sie nie podobaja te dekoracje jednak nie ocenialabym ich tak surowo jak niektore dziewczyny. Po pierwsze: zdjecia sa slabej jakosci, Po drugie: to co widac na zdjeciach to nie jest efekt koncowy, Po trzecie: nie wiemy jaki byl budzet PM na dekoracje. Raczej watpie, ze co druga osoba w Krakowie wydaje ponad 10tys na deko Po czwarte: pokrowce sa Andelsa wiec trudno zeby to byla wina Pani Ewy, ze byly niewyprasowane. Zia, a Andels ma do tych kremowych pokrowcow, kremowe obrusy? p.s. nie chodzilo mi o stylemeprety, ale przejde sie teraz do tego posta linki to moze znajde to czego szukalam. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 14:36 znalazlam chodzilo mi o ta stronke: Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 16:29 jak ktoś ma ograniczony budżet to nie zatrudnia dekoratorki za grube pieniądze, po to, żeby i tak powiedzieć jej co i jak ma zrobić. Normalny człowiek w takiej sytuacji zatrudnia zwykłą firmę, skoro płaci tylko za wykonanie, a nie za idee. Odpowiedz Link Zgłoś
chocoladette Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 18:11 budyniowa123 napisała: > jak ktoś ma ograniczony budżet to nie zatrudnia dekoratorki za grube pieniądze, > po to, żeby i tak powiedzieć jej co i jak ma zrobić. > > Normalny człowiek w takiej sytuacji zatrudnia zwykłą firmę, skoro płaci tylko z > a > wykonanie, a nie za idee. > Normalny czlowiek tak wlasnie by zrobil, ale w pewnych nowobogackich kregach nie wypada nie zatrudnic "florystki", ktora za ciezkie pieniadze poprzywiesza kilka galazek z lasu. No ale ten prestiz.... Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:06 Nie chcę być niemiła, ale ten wystrój to totalna klapa. Po pierwsze sala powinna być dopięta na ostatni guzik na godzinę przed ślubem, więc chyba wszystko dążyło już ku końcowi. Te gałęzie, wieńce, świeczniki - wstrętne i dziwię się że tak wychwalana przez Ciebie dekoratorka robi taki syf. Jeżeli PM chcieli taki wystrój, to ja na miejscu pani Ewy bym odmówiła, bo wstydziłabym się do tego przyznać. W końcu tu chodzi o jej renomę. Płatki róż wyglądają jakby sypały się ze starych kwiatów, w ogóle mi tu nie pasują. Do tego to jest typowa sala konferencyjna i wiadomo że trzeba wsadzić dużo wysiłku, aby ją ocieplić i zrobić z niej elegancką salę (bo niestety sama się nie obroni). Tego właśnie oczekiwałabym od dekoratorki. Teraz trochę krytyki w stronę Andels'a. Nie rozumiem jak szanujący się hotel może pozwolić sobie na pokrowce w innym kolorze niż obrusy, a do tego tak pogniecione. Wygląda to paskudnie. Nie będę wspominała już o brakującym szkle na stole, ale zastanawiają mnie szklanki jak mi się zdaje od piwa na bufecie w sali tanecznej. Czy ja dobrze widzę, czy one mają napisy? To totalna porażka, szkło powinno być gładkie. Takie szklanki to się w knajpach na co dzień używa, a nie na weselach, to bardzo nieeleganckie. Ja na Twoim miejscu zmieniłabym szybko i salę (bo nieciekawa jest) i dekoratorkę, bo już drugi raz mnie zawiodła (pierwszy raz na targach jak poduszeczka na obrączki była ze starych róż). Oczywiście to Twoje wesele, ale jak na razie nie widzę tego dobrze, a to dopiero początek. Odpowiedz Link Zgłoś
zoselin1987 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:22 nie chcę się powtarzać, bo już właściwie wszystko zostało powiedziane. Najważniejsze,że dekoracja jest brzydka..najzwyczajniej w świecie nie ma w niej NIC ładnego. Okropna nie jest. Widziałam gorsze. Zia nie upieraj się i nie tłumacz pani EVY,bo dziewczyny mówią CI prawdę. Źle nie chcą przecież. Dziwi mnie trochę brak Twojego krytycyzmu jeśli chodzi o tę dekorację. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada no właśnie - zdjęcia... 31.01.10, 22:32 a ja od siebie dodam jeszcze jedno - Ty tłumaczysz Ewę i salę, że "to tylko zdjęcia, na żywo wygląda to o wiele lepiej" - no ale w takim razie uświadom sobie, że TY też będziesz mieć fotografa i kamerę na waszym weselu... i nieważne, ile byś za nich zapłaciła, to raczej na zdjęciach ten efekt powalający nie będzie, nawet jeśli na żywo wygląda korzystniej... zastanów się, czy to na pewno fajna pamiątka. wasz fotograf (jak bardzo super by nie był) nie będzie retuszował każdej gałęzi, każdego zagniecenia na pokrowcu czy smętnych kokard. tyle ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: no właśnie - zdjęcia... 01.02.10, 01:51 Ale ja robiłam te zdjęcia komórką z 2pixelowym aparatem. Więc jest różnica. Popatrzcie na zdjęcia sali, gdzie też są dekoracje pani Evy(jest też ten wieniec) które są zrobione normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
culebre Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:31 To ja będę: nie czepiajmy się dekoracji, może wesele było w stylu Blair Witch Project... Co przy 14 mocno ekstrowertycznych menelach bezpośrednio wokół "eleganckiego" hotelu na korpokonferencje (stan na dziś, godz. 13:40, a co dopiero latem) i wrzaskliwej interwencji 4 ochroniarzy świątyni konsumpcjonizmu na pokaz po drugiej stronie ulicy wobec napierających dalszych hord dworcowych umilaczy faktycznie doskonale zgra się z motywem przewodnim reduxu filmu "Wesele". Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 01:49 Dziewczyny zamieściłam normalne zdjęcia. Na obronę powiem, że zdjęcia na wyświetlaczu komórki wyglądały naprawdę dobrze. Też nie rozumiem tej akcji z pokrowcami, ale to akurat nie jest problem. Co do ocieplania to PM nie chciała ocieplać, chciała podkreślić zimowy styl uroczystości i mz się to udało. Odpowiedz Link Zgłoś
mahoniowawiedzma Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 08:17 widzę, że ktoś też zwrócił uwagę na niedociągnięcia hotelu. a logowane szkło mi umknęło, zgadzam się, na eleganckim przyjęciu to porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 09:44 Dlatego bardzo dobrze, że tam poszliśmy. Spisałam sobie wszystkie wasze uwagi i zaraz poślę maila do hotelu, że u nas tak ma nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:18 Zia zdjęcia z telefonu są zdecydowanie lepsze Miejmy nadzieję, że dla Ciebie Pani Ewa zrobi prześliczne dekoracje. Niestety sala w hotelu ich wymaga,bo bez nich przez ten biały kolor wygląda troszkę jak podczas remontu Mam nadzieję,że już niedługo będziesz mogła założyć nowy wątek Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:32 Z aparatu miałaś na myśli? Decydując się na tą sale wiedziałam, że będzie wymagała dodekorowania, ja chcę ją ocieplić, tutaj PM chciała podkreślić jej zimny charakter, różne są gusta. Jestem ciekawa co pani Ewa wyczaruje w tym tygodniu. Już się powoli zapełnia wątek, mam nadzieje, że to już niedługo potrwa, bo ja sama się w nim gubię. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:41 Miałam oczywiście na myśli aparat to chyba ta wczesna pora tak na mnie działa Z drugiej strony ta biała sala jest bardzo fajna,bo możecie sobie pozwolić na różne wariacje dekoracyjno-kwiatowo-kolorowe Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:44 Właśnie to jest bardzo fajne, bo tam dużo można. Praktycznie każdy kolor będzie tam dobrze wyglądał. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:55 Dziewczyny juz wszystko napisaly, dekoracje smetne i niespecjalnie ladne, nie rozumiem dlaczego dekoratorka z pretensjami firmuje cos takiego wlasnym nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 23:23 bzdury bzdury bzdury... Wy nie widzialyscie dekoracji slubnych Pani Ewy, tylko jakies fatalne komorkowe "niewiadomoco" Zia, majace byc dokumentacja przygotowan sali. A swoja droga Zia, po co wogole to wrzucac.....nie masz aparatu, nie rob nic. Chcac nie chcac, zrobilas Pani Ewie fatalna promocje... patrz opinie powyzej. A rzeczywistosc jest zupelnie inna, to BARDZO utalentowana osoba i zapewniam Was, ze potrafi cuda, ja widzialam az trzy jej "dziela"- pomysl, zaangazowanie, swiezosc, oryginalnosc ale tez trwalosc. Bylam gosciem na 3 przyjeciach z jej oprawa. Wy chyba nie dlatego chce o tym napisac. Pozatym pamietajcie, ze o gustach sie nie dyskutuje, nie znamy PM od "choinek", nie wiemy czego chciala i dlaczego tak. Rozumiem, ze oceniacie te dzikie obrazki, ktore fakt, robia okropne wrazenie, szczegolnie te pokrowce... ale tak w rzeczywistosci nie jest. To tyle z mojej strony Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 01:55 Miałam aparat tylko kabla nie miałam, a chciałam coś na szybko wrzucić. Na ekranie telefonu te zdjęcia naprawdę wyglądały lepiej. Poza tym pokrowce nie są pani Evy tylko Andel'sa(jutro ich tam za nie przegonie), a PM chciała zimową skromną dekoracje z wykorzystaniem tego zielonego, poza tym miała dość ograniczony budżet. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 11:15 > Poza tym pokrowce nie są pani Evy tylko Andel'sa(jutro ich tam za nie > przegonie) Zia, do obowiązków dekoratorki należy zadbanie o wszystkie szczegóły. Nie można myśleć tak, że "pokrowce to nie moja broszka, więc są jakie hotel da". Zatrudniając dekoratorkę i to dość drogą liczyłabym, że zajmie się salą kompleksowo. I jak wejdzie i zobaczy, że pokrowce są pogniecione i nieodpowiednie to: - każe je zdjąć i wyprasować - pójdzie porozmawiać z dyrektorem, żeby nabył na przyszły raz odpowiednie do obrusów i do krzeseł. To trochę dziwne, że zatrudniasz dekoratorkę po to, żeby wykonała ZA CIEBIE część pracy, po czym sama musisz (z pomocą ludzi na forum) doszukiwać się kardynalnych błędów i latać z tym do Andelsa To za co ty płacisz P. Ewie AŻ tyle? Skoro nie za dopięcie całości, nie za wizję, bo jak widać pani Ewa ulega też nietrafionym pomysłom młodych (tak jak Twój pomysł na te za wysokie dekoracje na stołach)... Ja bym zrobiła tak: - pokazałabym pani Ewie te zdjęcia i powiedziała, że liczysz, że w Twoim przypadku będzie czuwać nad całością. Ja bym zrezygnowała z tej pani, ale wiem, że : - ty się już nie dasz przekonać - może ja faktycznie nie widziałam jej "popisowych" dekoracji. Ale jej postawa mi się nie podoba i już. Jak ktoś nie dba o swoją markę to znaczy, że tak na prawdę leci na dobrej opinii i sobie odpuszcza. Sali bym nie zmieniała tylko napisała im, że liczysz na przyjęcie na wysokim poziomie i masz nadzieję, że takie rzeczy jak markowane szkło, czy nieodpowiednie pokrowce nie będą miały miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:02 wogole nie wiem o czym mowisz i na jakiej wlasciwie podstawie? Zatrudniając dekoratorkę i to dość drogą liczyłabym, że zajmie się salą kompleksowo. I jak wejdzie i zobaczy, że pokrowce są pogniecione i nieodpowiednie to każe je zdjąć i wyprasować Skad wiesz, ze taknie bylo? widzials krzesla na przyjeciu? NIE trochę dziwne, że zatrudniasz dekoratorkę po to, żeby wykonała ZA CIEBIE część pracy, po czym sama musisz (z pomocą ludzi na forum) doszukiwać się kardynalnych błędów i latać z tym do Andelsa:/ to wylaczny wybor Zia, ze konsultuje KAZDA rzecz na forum, zadna z trzech kolezanek, robiacych u Ewy dekoracje takich rzeczy nie robila, wszystko bylo ustalone i doprecyzowane, wpadek nie bylo i wymowek w stylu "nie moje pokrowce" tym bardziej bo jak widać pani Ewa ulega też nietrafionym pomysłom młodych tu juz przesadzilas, jej zadaniem jest sie dostosowac mimo wszystko, kazda z nas ma prawo miec taka dekoracje, jaka chce, nawet, jesli dekoratorka ma inne pomysly, swoje uwagi i probuje na nasze wybory wplywac Ale jej postawa mi się nie podoba i już. Jak ktoś nie dba o swoją markę to znaczy, że tak na prawdę leci na dobrej opinii i sobie odpuszcza. tzn CO konkretnie tak bardzo razi Cie w Jej postawie? Dlaczego sadzisz, ze nie dba o swoja marke? masz jakies doswiadczenia w pracy z nia? czy moze widzialas jej rzeczy? pisze tak wnikliwie bo odnosze nieodparte wrazenie zaklamania rzeczywistosci, dlatego od poczatku ostrzegalam Zia, zeby nie publikowala ofert swoich podwykonawcow, rozumiem debate ogolna na jakis lub czyjs temat ale, jesli pojawiaja sie nieuzasadnione opinie krytyczne to juz krok za daleko. Rozumiem, ze Zia jest teraz konsultantka wiec z innego pulapu ocenia teraz rynek ale jakis obiektywizm wskazany. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:10 I jak wejdzie i zobaczy, że pokrowce są pogniecione i > nieodpowiednie to każe je zdjąć i wyprasować[/i] > > Skad wiesz, ze taknie bylo? widzials krzesla na przyjeciu? NIE No raczej tak nie było, skoro godzinę przed przyjęciem widać wszystkie krzesła w pogniecionych pokrowcach. Gdyby ktoś chciał to poprawić, po zobaczeniu pierwszego pokrowca reszta zostałaby wyniesiona i wyprasowana. ~bramstenga Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:19 ok. a skad masz pewnosc, ze te nieszczesne pokrowce byly w gestii P.Ewy? i ze byla ona dekoratorka tej Pary? to po pierwsze, po drugie Pani Ewa na stale "obsluguje" przyjecia weselne dla Andels'a, to oni pewnie w tym przypadku byli dla niej zamawiajacym, to pewnie sa zupelnie inne ustalenia, inne budzety. Jesli Zia, nie zaplaci swoich 10 tys tez bedzie miala Ewe jak gdyby "z przydzialu" tylko w jakiejs okrojonej minimalistycznej wersji, tak mysle. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:12 Ja nie napisałam, że godzinę przed przyjściem tylko, że 1.5 godziny przed godziną 0, a godzina zero jest na godzinę przed ślubem! Czyli jak w tym wypadku ślub był o 16 to o 15 była godzina zero, przyjęcie pewnie rozpoczynało się po 17. Co do pokrowców, pani Eva wiedziała, że będą ecru i była z tego powodu niezadowolona, ale PM nie chciała wypożyczać innych ani robić też bez pokrowców, więc pani Eva nie miała żadnego pola manewru(chyba, że wypożyczyłaby inne za swoje pieniądze a to jest idiotyzm) pokrowce były dopasowywane i prasowane na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:25 > Skad wiesz, ze taknie bylo? widzials krzesla na przyjeciu? NIE masz rację. może godzinę przed Pani Ewa zarządziła wielkie prasowanie. Jeśli tak, zwracam honor > to wylaczny wybor Zia, ze konsultuje KAZDA rzecz na forum, zadna z trzech > kolezanek, robiacych u Ewy dekoracje takich rzeczy nie robila, wszystko bylo > ustalone i doprecyzowane, wpadek nie bylo i wymowek w stylu "nie moje > pokrowce" tym bardziej Ja oceniam po tym co wstawiła zia. I mam do tego prawo. Po coś to wrzuciła, prawda? > tu juz przesadzilas, jej zadaniem jest sie dostosowac mimo wszystko, > kazda z nas ma prawo miec taka dekoracje, jaka chce, nawet, jesli dekoratorka m > a > inne pomysly, swoje uwagi i probuje na nasze wybory wplywac jakoś mi się nie wydaje. Jeśli P. Ewa jest zwykłą dekoratorką- to tak jest jak piszesz. Jeśli pracuje na miano artystki: cóż, artysta realizuje własną wizję. Jakoś nie widzę opcji, że ktoś idzie do super projektanta i mówi "Pan mi zaprojektuje sukienkę. Ma być taka, taka i taka, tu mieć kokardkę, taki dekolt, taki materiał, takie ozdóbki i potem Pan mi ją własnym nazwiskiem podpisze". Juz widzę, jak ktoś dbający o swoją markę zrobi coś, co mu się nie podoba, coś niezgodnego z jego wizją i stylem i pozwoli podpisać się pod tym swoją marką... > tzn CO konkretnie tak bardzo razi Cie w Jej postawie? Dlaczego sadzisz, ze nie > dba o swoja marke? masz jakies doswiadczenia w pracy z nia? czy moze widzialas > jej rzeczy? j.w A co do tego co widziałam: Zia pokazała, i nie spodobało mi się. Jak już napisałam: nie chodzi o to, czy podobają mi się DEKORACJE same w sobie, bo to rzecz gustu. Nie spodobało mi się, że pokrowce są brzydko upięte i pogniecione, a te kandelabry są mega niepraktyczne. Nie oceniałam jej pracy w stylu "ładne nieładne ozdoby" tylko ogólne wrażenie. , jesli > pojawiaja sie nieuzasadnione opinie krytyczne to juz krok za daleko. dla ciebie są to nieuzasadnione opnie krytyczne, dla mnie Twoje opinie mogą być w nieuzasadniony sposób zbyt pochwalne. Ja oceniam to co widzimy wszystkie na forum, ty oceniasz przez pryzmat "byłam widziałam". Poza tym nie rozumiem Twojego uderzenia do mojej osoby. Jak widać jak na razie tylko ty i Ziaa jesteście zachwycone. Więc może jednak coś w naszych opiniach jest, skoro są raczej jednogłośne. Ja wam nie bronię pisać peanów pochwalnych, ale nie zamierzam powstrzymywać się, od mz, konstruktywnej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:47 za duzo emocji, za duzo uogolnien, za duzo przypisywania mi slow i intencji, ktore nie padly. nie ma w mojej opinii peanow, jest obieketywna ocena wlasnie tego, co JA w przeciwienstwie do Ciebie WIDZIALAM. nawet emocjonalna Zia w stosunku do tego, co sfotografowala jest zachowawcza w ocenie... dygresje o zwyklej dekoratorce w opozycji do dekoratorki artystki zostawiam bez komentarza, ubawilam sie ta przekombinowana metafora... bo np jak sie ma do artystycznej wizji "praktycznosc kandelabru"... to, ze grono forumek jest w opozycji do mnie jednej tez zadnym argumentem nie jest, takie tlumki tylko dlatego, ze nimi sa, racji jednak nie maja.... a wracajac do faktow, niech wypowie sie ktoras, ktora P. Ewe zna, ktora z nia pracowala lub ktora widziala efekty jej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:54 acha, jeszcze jedno, ktora z Was widziala na zywo lub bawila sie w Andelsie? .... to dosc specyficzne miejsce, moim zdaniem barowkowe dekorowanie jej feeria barw, ocieplanie, jak to okreslacie, wcale nie jest jedynym slusznym kierunkiem. i teraz najlepsze, mi dekoracja z chlodem, biela, minimalna liczna kwiatow bardzo sie podoba. jest adekwatne do tego, co za oknem, do tego co w sali i do okazji. mozemy zakonczyc slynnymi gustami, a o nich sie, jak wiadomo, nie dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:54 jest obieketywna ocena wlasnie tego, co JA w > przeciwienstwie do Ciebie WIDZIALAM. i tylko chciałam zapytać: czemu uważasz, że Twoja akurat ocena jest obiektywna? Jak obiektywnie można ocenić, będąc nastawionym do sprawy emocjonalnie, czy coś jest ładne czy brzydkie, dopracowane, czy nie? Widziałaś na własne oczy- super. podobało ci się- super raz jeszcze. Ale na jakiej podstawie stwierdzasz, że jesteś obiektywna? bo np jak > sie ma do artystycznej wizji "praktycznosc kandelabru"... ściśle. Pani Ewa ozdabia przestrzeń użytkową, mającą służyć konkretnemu celowi. Jej zadaniem jest w sposób wyjątkowy, piękny i artystyczny ozdobić tą przestań przy zachowaniu jej f. użytkowej. ze nimi sa, racji jednak nie maja.... oczywiście. Bo racje masz Ty ze swoim obiektywnym poglądem na pracę p. Ewy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:56 a dlaczego niby sadzisz, ze obieketywna nie jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:58 zapis encyklopedyczny: Obiektywizm nie wyklucza angażowania się, wręcz przeciwnie - potwierdza się poprzez zaangażowanie się po stronie prawdy, sprawiedliwości, słusznych argumentów, rzeczowości, przedmiotowości. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:00 zakonczmy ta debate, nie zalezy mi na przekonaniu Ciebie do czegokolwiek byloby jednak zwyczajnie fair, gdybys na swojej ocenie poprzestawala bez dopisywania bzdur o artyzmach, fachowosciach i straconych pieniadzach.... Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:08 gdybys na swojej ocenie poprzestawala bez > dopisywania bzdur o artyzmach, fachowosciach i straconych pieniadzach.... jasne. A z Twojej strony byłoby fair, gdybyś przestała nazywać czyjeś opinie bzdurami, bo tobie się nie podobają. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:14 zastosuje sie, a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:17 Dziewczyny nie kłóćcie się. Nie bierzecie pod uwagę tego, co chciała ta para i jaki miała budżet. Para chciała te gałązki więc pani Eva zrobiła z nich to co dało się najlepszego zrobić mieszcząc się w dość ograniczonym budżecie. Para Młoda nie miała na uwadze funkcji użytkowej dekoracji, zresztą naprawdę nie było z nią tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:23 ja nie mam co do tego watpliwosci, dlatego staralam sie wytlumaczyc budyniowej, ze ostre ocenianie kogos kogo sie nie zna czy wrecz skreslanie, co Ci zalecala, nie ma sensu.... Odpowiedz Link Zgłoś
ikikik Monika, pieklisz się 01.02.10, 17:44 jak gdyby krytyka dotyczyła Twojej własnej pracy. Albo wielka Eva była florystycznym bóstwem, którego nie wolno krytykować. Nawet najlepszym może zdarzyć się wpadka. Tu właśnie miała miejsce. Zia pisze, że Ewa zrobiła, co mogła najlepszego. Otóż nie, bo można było lepiej. Paradoksalnie amatorskie zdjęcia najboleśniej obnażają niedociągnięcia profesjonalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:33 Ja mam wrazenie jakby Monika byla jakas krewna/znajoma owej p.Ewy, tak ostro zareagowala. Albo, po prostu MUSI zanegowac opienie innych forumek. Monika, nie widzialam na zywo prac tej dekoratorki. Wiec oceniam na podstawie wiadomosci z forum - czyli zdjec, ktore wrzucila Zia (swoja droga, zdjecia z aparatu sa lepsze, ale dekoracje niekoniecznie) oraz tego co Ty mowisz. Niestety, w przypadku dekoracji bardziej przemawiaja do mnie probki przedstawione na zdjeciach niz czyjes slowa. Zdania nie zmieniam - dekoracje sa tragiczne. Jakby miala maly budzet, to po prostu bym zrezygnowala z dekoracji. Ale bardziej ja okroila,zeby nie tuszowac na sile brakow jakimis pozostalosciami z choinek. Arguemnt, ze pokrowce moze zostaly wyprasowane tuz przed weselem... LOL Jestem bardzo ciekawa jakie efekty zobaczymy nastepnym razem,kiedy Zia obejrzy kolejne przygotowanie do wesela. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:56 Ja trochę Monikę rozumiem, bo również widziała dekoracje na żywo i tą i inne spod projektu pani Evy i wiem co potrafi zrobić. Zobaczymy w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ikikik Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:57 Nie tylko musi zanegować. Forumki jako grono, które jest zgodne w jednej opinii, nie liczą się w jej mniemaniu. Oto cytat: ,,to, ze grono forumek jest w opozycji do mnie jednej tez zadnym argumentem nie jest, takie tlumki tylko dlatego, ze nimi sa, racji jednak nie maja...." Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 19:02 co to znaczy, ze forumki sie nie licza? na Boga..... POWTARZAM po raz ostatni, nie neguje opinii nikogo, przedstawiam Wam punkt widzenia osoby, ktora wie, co Ewa robi, te fotki, to jakies przeklamanie... przypadek naprawde nie chce nikogo do niczego przekonywac, kazdy ma swoj rozum i swoje powody. Kazdy wybiera sam. to tyle. Wrocmy do meritumm. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:52 jesli merytoryczne argumenty nazywasz piekleniem sie, Twoja sprawa, ja poprostu zwyczajnie bronie dobrego imienia kogos, kogo pracy nie widzialyscie, a mocno krytykujecie. uwazasz, ze te zdjecia pokazuja zle dekoracje? gdzie widzisz wpadke? jakie sa niedociagniecia? wskaz je, ja ich nie widze, a przecez Eva to florystyczne bostwo to dopiero jest epitet bzdet... Odpowiedz Link Zgłoś
ikikik Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 19:10 Ależ proszę bardzo. Bogate dekoracje świeczników nie pasują do gałązek zawieszonych na ścianach. Wieniec nie pasuje do bukietu na stole. Zostawić gałęzie na ścianach, zdjąć bukiet ze stołu - w zamian coś mniejszego, w stylu wieńca, świeczniki pozbawić bogatej dekoracji - z zamian skromniejszą, gałązkową lub też podobną do wieńca, a krzesła bez pokrowców. Mamy minimalizm w jednej konwencji. Lub na odwrót. Wieniec różany, mały bukiet na stole, dekoracja świeczników zostaje, pokrowce też. Zamiast gałązek na ścianach mniejsze bukiety. Owa Eva nie jest dla mnie ,,florystycznym bóstwem". Krytykowana jest konkretnie dekoracja przedstawiona przez Zia, a nie całokształt twórczości tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 01:53 Teraz powinno być lepiej. Wydostałam zdjęcia z aparatu. 1 2 3 4 Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 12:21 zdjęcia lepsze, ale i tak uważam, że zastany efekt nie jest powalający. jakoś nie pasuje mi ten ,,futrzasty" wieniec do bukietu z róż na stole, gałązki na ścianie sprawiają wrażenie takiej ,,okryjbidy", a rozsypane płatki - nieświeżych, zwiędniętcych kwiatów. Odpowiedz Link Zgłoś
chocoladette Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 13:00 Niestety duzo lepszego wrazenia te zdjecia nie robia, szczegolnie te nieszczesne galazki. Ale o ile sama w sobie dekoracja bylaby do przelkniecia, to niestety sala pozostawia duzo do zyczenia. Nie widzialam jej na zywo, ale na zdjeciach przypomina sposob wykonczenia galerii handlowej. Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 13:15 tak, Andels jest specyficzny. Surowy w taki banalny sposob, biurowo/konferencyjny, galeryjny /handlowy/ Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Dekoracje technicznie 01.02.10, 13:28 Wiadomo, że to nie ten styl dekoracji które ja będę mieć itd. Jednak chciałabym żebyście technicznie mi doradziły. Wydaje mi się, że wiszące ozdoby zmniejszają tą salę trochę, może zrezygnować z nich na rzecz jakiś stojących ozdób? Podoba mi się za to te firanki(które były pomysłem pani Ewy, hotel ma tylko rolety na oknach) i to bym zostawiła(oczywiście inaczej zrobione), narzeczony mówi, żeby dekoracji stojących(drzewek czy co tam w końcu ustalimy) nie stawiać przed środkowymi drzwiami ale przed tymi szklanymi jako wejście do sali, co sądzicie? Ładnie by to wyglądało ale wydaje mi się, że byłoby za mało wyeksponowane. Z drugiej strony sala taneczna chyba nie potrzebuje dekoracji kwiatowych oprócz tych na tej szybie. No i co dać na szybę jeśli nie zdecyduje się na wiszące rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dekoracje technicznie 01.02.10, 18:58 Dziewczyny żadnych pomysłów? Dzisiaj zadzwoniła do mnie kobieta z tej firmy którą zainteresowałam się na targach i była dużo milsza niż poprzednio, umówiłyśmy się na jutro, zobaczę co mi zaproponują. Ogólnie nie mam w planach zrezygnowania z pani Evy ale lubię znać różne oferty i różne wizje. Odpowiedz Link Zgłoś
odsrodkowa Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 21:32 Intryguje mnie to, co zwisa z tego wieńca- to są płatki? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 23:06 Tak to płatki. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Bukiet niesiony 01.02.10, 19:08 Jak już jesteśmy przy dekoracjach to ostatnio wpadł mi do głowy, że mogłabym zamówić bukiet kulkę tylko, że niesioną bez nóżki. Ale nie wiem czy będzie pasować, co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 19:33 Pasowac do czego? Jak dla mnie zabierasz sie do stroju od niewlasciwej strony - masz juz pomysl na buty, wybierasz bukiet - a suknia? To do niej powinnas dobierac dodatki. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 20:10 No przecież wizja sukni jest. Będzie koronkowa rybka. z takimi rękawkami: plus odczepiany długi tren i jakaś ozdoba ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
k.l2 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 23:14 Jesli masz "wizje" to na razie moze sobie tylko pogdybac co do dodatkow... Jak bedziesz miala konkrety,to bedzie mozna mowic czy pasuje czy nie. A w ogole, to MZ "bukiety" na sznureczku/wstazeczce nie sa zbyt ladne (tz. same w sobie moze tak,ale do naturlanego ulozenia rak mi nie pasuja). Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 23:18 No ale mniej więcej wiadomo jaka będzie. Konkrety będą jak przyjdzie czas. No w sumie racja, bo nie wiadomo jak to nieść. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Bukiet niesiony 02.02.10, 16:47 Wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji, chociaż co tu można napisać skoro prawie wszystko zostało już napisane? Dla mnie ta dekoracja to porażka. Poszukałabym jednak innej dekoratorki. Również hotel mnie nie zachwyca. Odżałowałabym zaliczkę i wróciłabym do Paszkówki. Przy tym co pokazałaś to nawet te nieszczęsne armaty wydają się całkiem fajne. Poza tym, pomimo (a może właśnie dlatego) mojej orgomnej sympatii do Ciebie pozwolę sobie na to co zaraz napiszę, mianowicie jeśli podoba Ci się ta dekoracja to MZ z Twoim gustem jest coraz gorzej. Liczyłam, że przez ostatni rok Twojej bytności na forum wyrobiłaś sobie oko i będziesz nam serwować coraz lepsze rzeczy. Ale po tym co zobaczyłam co Ci się podoba na targach, a teraz ta nieszczęsna dekoracja sali watpię czy jest jakaś szansa. Przykro mi Odpowiedz Link Zgłoś
monikapers Re: Bukiet niesiony 04.02.10, 00:23 "jeśli podoba Ci się ta dekoracja to MZ z Twoim gustem jest coraz gorzej" o gustach, jak wiadomo sie nie dyskutuje, slogan wytarty do granic, powiedzze mi jednak droga Emily, dlaczego uwazasz, ze z Twoim gustem jest wszystko w porzadku? czy Ty jedyna masz prawo gust miec? I to ten wlasnie jedyny sluszny? juz nie pamietasz tej krytyki Twoich wyborow? tu mozna napisac milion postow i bic sie godzinami czy miesiacami o cos, o czym wie sie tak niewiele, a tak wlasnie jest z tymi nieszczesnymi dekoracjami zwolnionej przez Was wszystkie Ewy... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 13:25 Moim zdaniem z moim okiem jest coraz lepiej. Nie uważam tej dekoracji za mistrzostwo świata ale też nie sądzę, żeby była taka straszna. Co do dekoratorki to cały czas szukam też kogoś innego(żeby mieć porównanie) i po prostu wybiorę najlepszą ofertę. Pani Eva będzie robić jeszcze dużo dekoracji w tym roku także na pewno się wybiorę. Poza tym ja wiem na co ją stać bo widziałam na zdjęciach(których nie ma na stronie) piękne dekoracje z tym, że one były bliżej mojego budżetu. Wydaje mi się, że tutaj przede wszystkim zaważyły pieniądze, dekoracja była obliczona na całość jako 3 tys a nie 10. Co do hotelu to teraz nie tylko musielibyśmy odżałować zaliczkę(a pamiętajmy, że to nie my tylko nasi rodzice) ale też zapłacić 40% kontraktu. Uważam, że hotel po kilku uwagach będzie wyglądał super, bo uwagi miałyście tylko do wyglądu a obsługa jest naprawdę bez zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
rockiemar Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 14:19 Zia, teraz naprawde mnie podlamalas. Ta dekoracja kosztowala 3000zl??!! Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 14:28 Nie ta, całość razem z kościołem, autem bukietami itd. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 15:05 Zia, dekoracja może straszna nie jest, ale ładna teżnie. Ja nie krytykuję p. Evy personalnie (przecież jej nie znam) tylko tę jedną konkretną dekorację. Myślę, że można to uznać jako wypadek przy pracy i dać jej szansę się wykazać. Mam nadzieję, że jej kolejne projekty będą bardziej udane A co do gustu, to się po prostu zdziwiłam, bo ostatnio takie ładne rzeczy pokazywałaś a tutaj to... coś. Niech to też będzie wypadek przy pracy No, skoro tak to jest z tą zaliczką, to nie ma rady. Możecie jedynie próbować sprzedać termin innej parze. Ale jeśli Wam ta lokalizacja naprawdę odpowiada, to ok. Tylko błagam, nie stawiaj p. Evy na piedestale. To nie bogini Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 22:46 zia86 napisała: > Co do hotelu to teraz nie tylko musielibyśmy odżałować zaliczkę(a > pamiętajmy, że to nie my tylko nasi rodzice) ale też zapłacić 40% > kontraktu. Co to znaczy ...musielibyśmy zapłacić 40% kontraktu (i to jeszcze na 1,5 roku przed weselem)? Jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałam przy wynajmowaniu sali i organizacji poczęstunku, a w swoim życiu miałam epizod gdzie organizowałam naprawdę dużo różnego rodzaju imprez, o dużo większej randze niż wesele. Poza tym jeśli w umowie masz napisane "ZALICZKA" to wg prawa jeśli umowę rozwiąże strona dająca zaliczkę może ona domagać się jej zwrotu. Chyba że w umowie masz napisane "ZADATEK" to w myśl prawa (Kodeks cywilny art.394) jeśli umowa nie została wykonana, z uwagi na rezygnację strony, która zadatek dała, zadatek przepada na rzecz biorącego zadatek. Albo mylisz pojęcia, albo nie znasz ich znaczenia. Aż trudno uwierzyć, że jako przyszła Pani prawnik dałaś się wkopać w tak niekorzystną dla Ciebie umowę!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:33 Zapłaciliśmy oczywiście zadatek i oczywiście nie można domagać się jego zwrotu, oprócz tego tak jak mówię w razie rezygnacji do określonych terminów będziemy musieli ponieść koszty iluś procent wykupionej usługi. Nie mylę pojęć piszę tak jak jest. Co do niekorzystności umowy to rzeczywiście w przypadku rezygnacji jest ona bardzo niekorzystna ale my od początku nie mieliśmy zamiaru rezygnować. Poza tym dla hotelu ona jest również bardzo obostrzona. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:51 zia86 napisała: > Zapłaciliśmy oczywiście zadatek i oczywiście nie można domagać się > jego zwrotu. Nie mylę pojęć piszę tak jak jest. Mylisz pojęcia, bo cały czas pisałaś o "ZALICZCE", a nie "ZADATKU". Jako przyszły prawnik powinnaś wiedzieć, ze takie pomyłki są niedopuszczalne!!! > Co do niekorzystności umowy to rzeczywiście w przypadku rezygnacji > jest ona bardzo niekorzystna ale my od początku nie mieliśmy zamiaru rezygnować. Nigdy nie wiadomo co się w życiu może wydarzyć i podpisywanie tak niekorzystnej umowy, to czysta głupota. Nieźle Cie wyrolowali (mówiąc brzydko). >Poza tym dla hotelu ona jest również bardzo obostrzona. Możesz podać przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:55 Oczywiście, mój błąd, choć cały czas wiedziałam, że to jest zadatek pisałam zaliczka, bo na wszystko wpłacamy zaliczki to tak już z rozpędu. Wychodzimy z założenia, że jak już się wydarzy<odpukać> to wtedy będziemy się martwić. Co do przykładów hotel nie może zmienić ceny, pakietu, nie może też odstąpić od wykonania umowy chyba, że ta część w której ma być wesele się spali. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 00:06 zia86 napisała: > Co do przykładów hotel nie może zmienić ceny, pakietu, nie może też > odstąpić od wykonania umowy chyba, że ta część w której ma być wesele > się spali. Oj Zia, może Ty już lepiej nic nie pisz bo się zaczynasz ośmieszać. Takie punkty to znajdują się w każdej normalnej umowie. Fakt faktem, że lepiej nie mogli Cię zrobić, ale skoro się dałaś.... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 00:14 Co do ceny i pakietu to się zgodzę, jednak co do odstąpienia od umowy to z różnymi zapisami się spotkałam. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 08:45 zia86 napisała: > Co do niekorzystności umowy to rzeczywiście w przypadku rezygnacji > jest ona bardzo niekorzystna ale my od początku nie mieliśmy zamiaru > rezygnować. Nie życzę Ci, ale wypadki chodzą po ludziach i dobrze jest się przed tym zabezpieczać... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 09:42 Jak już napisałam Miss, jak przyjdą<odpukać> to wtedy będziemy się martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
odsrodkowa Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:01 zia86 napisała: > Co do hotelu to teraz nie tylko musielibyśmy odżałować zaliczkę(a > pamiętajmy, że to nie my tylko nasi rodzice) ale też zapłacić 40% > kontraktu. Jaja sobie robisz? Sorry Zia, ale zaczynam wątpić w Twoją inteligencję. Albo ściemniasz z tym kontraktem, albo Ty i reszta osób zaangażowana w organizację tego wesela są niespełna rozumu. JAK MOŻNA podpisać coś tak niekorzystnego na ponad 1,5r przed weselem???? A co jeśli się rozstaniecie (czego wam nie życzę, ale różnie bywa)? Co jeśli z różnych przyczyn będziecie musieli przesunąć ślub, lub go odwołać? Trochę niefrasobliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:44 Z przesunięciem daty nie ma problemu. Jednak jak już pisałam nie przewidujemy anulacji ani nic w tym stylu. Jesteśmy na tyle dorośli(choć pewnie większość ma inne zdanie) że wiemy co robimy i decyzje o ślubie przemyśleliśmy bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: Bukiet niesiony 02.02.10, 17:38 zia, mi PM z kulka wiszaca nie za bardzo sie widzi, ale podsuwam Ci pomysl, zeby Twoje druhny mialy takie kulki - bardzo fajnie to wyglada. Jesli dodatkowo mialabys gdzies element kulek (jako dekoracja stolow) czy krzesel mysle, ze fajnie by sie komponowalo: btw. na pierwszym zdjeciu te kulki wygladaja na zrobione z gozdzikow. Nie macie takiego wrazenia? Odpowiedz Link Zgłoś
flying-malgosia Re: zia? 04.02.10, 12:41 Matko do Ciebie mnie słów brak kiedy w połowie tego wątku (po dwoch dniach czytania)już się ucieszyłam, ze temat wyboru kolorów wreszcie sie zamknąl, tak widze ze znow na wokadnzie szaleje i znow widze te same zestawienia omawiane... to samo sie tyczy budzetu motywow przewodnich florystki - jak to sie modnie nazywa nic z tego wszystkiego nie wynika, Zia to jak dla mnie rozbawiona dziewczynka nie majaca wogole wizji na siebie, planujaca slub, wypad w podroz poslubna, w miedzyczasie wypad z gory bo odpoczac trzeba, zostanie doradca weselnym, przeprowadzke do warszawy - slowem taki sam misz masz w zyciu jak na weselu a wszystko za pieniadze pewnie ze studiow... ja sie wylaczam z tego watku bo nawet odpornosc na slowa rzeczowych ocen Zia ma ogromna i juz nie raz pisane przez inne forumki posty wprost, ze znow ignoruje cudze slowa, ze znow to samo przytacza, ze to walkowanie to juz masakra.... pierwszy i ostatni moj to komentarz z ta sama konkluzja co innych - nic to nie zmieni, dlatego ja ten watek opuszczam - mam nadzieje, ze nie bedzie sie sam w przegladarkach wiecej pakowal.... a Wam drogie forumki polecam wklejac posty sprzed miesiaca na obecne zapytania Zia 'co sadzicie?" bo pyta o to samo, wy to samo odpisujecie i to sie zrobilo juz nie do zniesienia jak mozna tak hermetycznie wszystkie kierowane do siebie slowa traktowac.... a tym ktore chca sie bawic w kotka i myszke dalej - zycze cierpliwosci mnie od samego czytania jej zabraklo maslo maślane maslem maslanym wszystko sie pogadnia misz masz z zasmażka - jak dawno ktos to tu podsumowal - arlekinami, szczudlami, tancem UV, dyskoteka, czekolada, barmanami - festyn odpustowych w zamknietym zestawie kolorystycznym niebieskiego, fioletu, zieleni z biela i zlotym i nie wiadomo jeszcze z czym.... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 05.02.10, 13:31 Być może tak jest. Ale czy to źle? To dobrze chyba, że wesele będzie podobne do stylu życia. Nie rozumiem tylko o co chodzi z pieniędzmi ze studiów? Poza tym wydaje mi się jednak, że zestawienie ewouluje, a to, że powoli to trwa wynika z tego, że wszystko musi dojrzeć, być szczegółowo omówione itd. Poza tym przy 2 tys postów może zrobić się miszmasz. Podsumujmy: - Mamy wybraną salę a przecież rozważania nad nią trwały jakieś 300- 400 postów - Mamy wybranego fotografa a było jeszcze gorzej niż z salą, bo na początku motyw fotografa przewijał się przez kilka zestawień - Mamy wybrany motyw przewodni! A to dopiero była przeprawa. No i dużo drobniejszych rzeczy ale te najbardziej były omawiane. Odpowiedz Link Zgłoś
flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 16:11 Dziewczyno słyszysz siebie? 'przy 2000 postow musi sie zrobic misz masz' w tym watku - 2000 postow, a w innych? wiedzialam ze odpiszesz w tym stylu, nie zakoczyłaś mnie zupełnie, byłam też pewna że kategoria pieniedzy zostanie tak odebrana Otóż jest rzecza naturalna, ze rodzice pomagaja dzieciom w slubie - nie ma w tym nic dziwnego, wiec nie zagladam Tobie do portfela, choc to nie jest trudne, bo strzelasz kwotami co chwile, ale nie rzecz ILE tylko JAK rozumiesz? szastasz pieniedzmi ktorych nie zarobilas, mowisz, ze na jednej parze butow sie nie skonczy, butow po ktore sie kopsniesz za granice, oczywiscie jak Ci rodzice dadza na te podroz nie pracujesz a mowisz mi cos o odoczynku zimowym - a ja sie pytam od czego ten odpoczynek? od siedzenia na forum? przeciez laptopa i tak ze soba wezmiesz... ja slub wzielam w wieku 20 lat - nie, nie bylam w ciazy i nie musialam - 3 miesiace po slubie zamieszkalismy bez rodzicow, poszlam do pracy, przenioslam sie na studia zaoczne w tym celu i zaczelismy zyc jak dorosli ludzie - z rachunkami i troszczeniem sie o dom i siebie - wyobrazasz sobie? masakra nie?? moze przypomnij sobie znaczenie slubu - to zwiazanie sie z druga osoba, zalozenie RODZINY, a zeby ja zalozyc, trzeba na to zapracowac, poki co ty ze swoim N sie smiejecie ze na prace masz alergie... Twoje zycie to z nudow wchodzenie np na onet slubny, szukanie nowych butow i pisanie kilkunastu postow dziennie, przerywasz aktywnosc jak jestes chora, ale nie przez obowiazki czy prace. nie wazne ile Zia - powtorze - ale JAK Slub to usamodzielnienie, to rozpoczecie nowego etapu a nie obraczkowanie dzieci... a Ty mowisz cos o wyprowadzce do Wawy - wiesz co znaczy sie wyprowadzic? przeniesc osrodek zycia do innego miasta, zaczac na siebie zarabiac bez dostepu do rodzinnego konta? wyliczasz ile odpoczynkow Ci sie nalezy, wiesz ze najwyzej pokrowce na miare na dokladke uszyjesz nie masz za grosz szacunku do wydawanego pieniadza - bo w zyciu na niego nie zarobilas, nie masz tez za grosz pomyslu na siebie i nie zajmujesz sie niczym - o czym swiadczy Twoja aktywnosc w necie, ale wypowiadasz sie jak niezalezna osoba - trudno, najwyzej sie kupi kupi sie?? samo?? moge sie zaprzec i przesiedziec noc i wkleic Ci wszystkie posty forumek tu, ktore zirytowane mowia Ci bez ogrodek co sadza a tym cyrku, moge dolozyc do tego rowniez te posty w ktorych Cie podpuszczaja, bo juz same nie moga - nie wyciagasz z tego zadnych wnioskow naprawde?? nic Cie nie uczy jak odbieraja Cie inni? nie widzisz co wyprawiasz?? dojrzec to musi nie slub ale Ty sama wybaczcie, ale musialam to napisac o ile mnie nie parzy czy ten slub bedzie tak pstrokaty jak sie zapowiada i tak rozwalony w calosci jak oczekuje tego PM, o tyle juz mnie trafilo jak widze te postawe zyciowa nie wiem skad z ta pewnoscia siebie Zia - powtarzam deklaracje - moge te wszystkie posty w tym charakerze wkleic w jeden - moze wtedy pojmiesz dzieczyno co wyprawiasz jak na raz zobaczysz to na oczy a gdybym miala wiecej czasu do zbijania babli jak Ty, to bym sie jeszcze zapardla by na kazde Twoje pytanie powtarzajace sie jak na zacietej plycie odpowiadac Ci postami ktore juz tu byly - bo dziewczyny staraja sie odpowiadac a Ty je ignorujesz, zadajac te same kwestie w kolko do omawiania zapisz sobie to cale forum - wroc do niego za 10 lat - spalisz sie ze wstydu sama przed soba proponuje nieco refleksji do czego Twoje zycie dazy Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 05.02.10, 16:24 Widzisz nie przeczytałaś do końca i wyciągasz wnioski. Od niedawna pracuje, między innymi na to, żeby mieć na te najbardziej zwariowane zachcianki ślubne. Oprócz tego nie zbijam bąków a studiuje. Mamy po prostu inne spojrzenie na życie i również nie mam zamiaru się po raz 10 powtarzać. Zdaje sobie sprawę z wartości pieniądza, pracowałam kiedyś o czym już pisałam wielokrotnie. Przerywam aktywność też jak mam sesję. A pracę mam nienormowaną. Moje życie dąży do szczęścia. Co do wyprowadzenia się do Wawy, to nie jest to takie trudne. Ja mówiłam o wyprowadzce i przeniesieniu się na inną uczelnie(w tym wypadku na UW). A to nie jest żaden problem, nasza dwójka przyjaciół w poniedziałek się tam "wyniosła" bo on dostał się na SGH, ona jest starsza i skończyła studia. Jakoś nie było żadnych problemów i są zadowoleni. Ja wychodzę z założenia, że na wszystko jest w życiu czas, a teraz jest czas na studiowanie. Potem przyjdzie czas na poważną pracę(moim zdaniem w pewnym wieku nie wypada być konsultantem ślubnym niezależnie od tego jak lukratywna jest ta praca) potem zapewne na dziecko itd. Odpowiedz Link Zgłoś
flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 16:43 alez zycze Ci szczescia jak najwiecej tyle, ze widzisz, przeniesienie na uczelni nie rozwiazuje kwestii zycia samodzielnie, o tym wlasnie mowie, uczelnia Ci pieniedzy nie da na zycie, chodzi wlasnie o takie lekkie podejscie a prosbe do Ciebie mam jedna, po prostu, przeczytaj sama swoj watek, zauwaz ile masz odpowiedzi na pytania, ktore zadajesz ponownie, zwroc tez uwage na te posty bardziej krytyczne - jak rozumiem, nie masz teraz ani sesji ani pracy, skoro tyle masz na forum aktywnosci, to moze wykorzystaj ten czas rowniez na chwile reflesjii... juz pomijam te komentarze dziewczyn tutaj, ze dobieranie koncowych elementow, w dodatku w Twoim wypadku, kiedy nie masz wogole swojego zdania ani preferencji co ma byc - dobieranie teraz detali, kiedy za pol roku trend sie zmieni... za nic masz te uwagi i wklejasz coraz to nowe zdjecia kolorow rozbawilo tez niejedna forumke pytanie o druhne... Zia - moze przedyskutujmy razem czy to wogole ten PM?? dziewczyno - Ty nie wiesz kto jest Tobie bliski i na ile?? plus cala seria postow z Twojego zycia, ktorym sie dzielisz publicznie.... kwestia wyboru, wiem, ale odpowiedzi na nie czasami juz w piety powinny Ci pojsc - polecam to wszystko przemyslec, doglebnie a jak juz bedziesz smarowac maila do Andelsa, w ktorym go pogonisz - to pomysl, ze tam przez poltora roku moze sie zmienic i kolor krzesel, i sali, i zastawy i co najlepsze - obsluga sie moze zmienic cala myslisz ze ktos tego maila wydrukuje teraz i powiesi w centralnym miejscu by przez 1.5 roku pamietac, ze obicia maja byc wyprasowane lub w innym kolorze??? jak dla mnie to oni maja ubaw - ze fruwasz tam co chwile i mowisz o rzeczach jak na dwa tygodnie przed!!! fruwasz, robisz zdjecia i wlasciwie cala Twoja sobota, to rano post z informacja ze idziesz, potem powrot i opis kto ma ktory aparat i dlaczego, potem jestesmy na biezaco, ze masz klopot z kablem i ze umieszczasz na stronie, az laduja zdjecia w jakosci takiej, ze podnosza sie koolejne glosy o tym ze to juz powoli masa krytyczna sie robi nie widzisz takich odpowiedzi?? chyba Cie te studia ani praca na tyle jednak nie absorbuja skoro zycie przenioslas do netu tylko pomysl chwile polecam raz jeszcze.... i raz jeszcze zycze wszystkiego dobrego, jesli ten slub i ta sala - jak ktos tez napisal - nie wybuchnie od tego wsztstkiego co tam napakujesz Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 05.02.10, 16:29 A tak w ogóle to nie wiem czemu tak bardzo atakujesz? Przeszkadza ci to, że żyje tak a nie inaczej? Wpływa to jakoś negatywnie na ciebie? Bo ty musiałaś iść w wieku 20 lat do pracy a inni nie muszą? Powtórzę po raz setny nikomu krzywdy nie robię. Zrobiłabym krzywdę np. moim rodzicom (których według ciebie wykorzystuje) jeśli poszłabym do normalnej pracy. Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność innego człowieka i tego się trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 16:51 z gory zle zalożenie Zia ja nie poszlam do pracy bo musialam, moi rodzice twierdzili, ze poki sie ucze beda mi pomagac ja poszlam do pracy, bo skoro mialam obraczke na palcu, skoro zamieszkalam poza domem - bo nie bierze sie slubu zeby dalej siedziec z mamą - skoro juz sie usamodzielniam, to uznalam, ze nie ma wiekszej hipokryzji, jak byc samodzielnym za pieniadze rodzicow, Wiec poszlam do pracy na wlasne zyczenie, zeby samej dla siebie miec poczucie, ze jestem mezatka, osoba dorosla i rowniez niezalezna a jak chce sie siedziec w domu, pod plaszykiem domu i na garnuszku domu - to najzwyczajniej nie jest to jeszcze czas na slub slub - powtorze - to odpowiedzialnosc, zalozenie rodziny i doroslosc, a nie obraczkowanie dzieci, ktore sa niezdolne do samodzielnosci i nie Zia - nie atakuje, tylko sie wypowiadam, jak kazdy tutaj, co wiecej, nie przeszkadza mi jak zyjesz - ale przeszkadza, jak sie irytuja inni tutaj, jak sie staraja Tobie odpowiadac, a Ty maslo maslane wklejasz przez kolejne 2000 postow i od nowa.. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 05.02.10, 16:56 No dobrze a ja mam po prostu inny stosunek do tego co po wzięciu ślubu wypada a co nie. I teraz kto powiedział które rozwiązanie jest lepsze? Twoje czy moje? One są po prostu inne bo ludzie są różni tak jak różne są sytuacje. Co do odpowiedzi, to ja zawsze szanuje każdą radę i wierzcie mi nad każdą myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 17:18 istnieje cos takiego jak kolej zycia i pewne jego etapy Zia, nie bez powodu do pewnych krokow trzeba dojrzec, nie bez powodu dowod sie dostaje w jakims wieku, itd ale nie spodziewalam sie ze dopowiesz inaczej tak - nature masz taka by temat zamykac a nie rozstrzasac - co jest zaleta w pojeciu general szkoda tylko ze ten brak polemiki czasem moze sie brac z braku argumentow po prostu ale to juz wszystkim czytajacym ten watek znana kwestia raz jeszcze Zia - powodzenia i prosze zacznij innych odpowiedzi szanowac - co sie objawia brakiem tych samych pytan regularnie Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: zia? 07.02.10, 11:50 flying-malgosia napisała: > > a jak chce sie siedziec w domu, pod plaszykiem domu i na garnuszku > domu - to najzwyczajniej nie jest to jeszcze czas na slub > slub - powtorze - to odpowiedzialnosc, zalozenie rodziny i > doroslosc, a nie obraczkowanie dzieci, ktore sa niezdolne do > samodzielnosci Mam takie samo zdanie, dlatego czekam ze ślubem na ten moment, w którym oboje będziemy gotowi na w miarę samodzielne życie. Ale szanuję, że ktoś może uważać inaczej (choć i tak uważam to za nierozsądne podejście). Odpowiedz Link Zgłoś
jansen25 Re: zia? 06.02.10, 07:52 zia86 napisała Zrobiłabym krzywdę np. moim > rodzicom (których według ciebie wykorzystuje) jeśli poszłabym do > normalnej pracy. Kobieto, opamiętaj się albo zamilknij, Przynajmniej na trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 06.02.10, 09:43 Co zrobię, że to prawda? Różne są rodziny i różne relacje w nich, w mojej jest taka. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: zia? 06.02.10, 10:20 > Co zrobię, że to prawda? Różne są rodziny i różne relacje w nich, w > mojej jest taka. OK, ale Ty także jesteś częścią tej rodziny i chyba (?) masz coś do powiedzenia, prawda? Taka sytuacja jest (na razie) dla Ciebie wygodna, bo najwyraźniej nie potrzebujesz niezależności, nie musisz mieć własnego zdania (tłumacząc to "wewnętrznym dzieckiem", podczas gdy IMO w pewnym wieku jest to raczej infantylizm). No i jak długo masz zamiar to ciągnąć - aż rodzice Ci pozwolą iść do pracy? Bo jeśli stać ich na finansowanie Twojej nowej rodziny (choć takie twierdzenie w Twoim przypadku to parodia), mogą chcieć sprawować nad Tobą kontrolę dowolnie długo. Zwłaszcza że dochodzi do tego syndrom opuszczonego gniazda - ciekawe jak Twój narzeczony zapatruje się na coweekendowe wizyty u teściów (sądzisz, że będą w stanie przestawić się na rzadsze kontakty)? Dziwi mnie, że tak lekko traktujesz tę sytuację, ślizgając się właściwie po powierzchni i nie dostrzegając, jakie to może mieć konsekwencje dla Twojego małżeństwa. Że nie chcesz wykorzystać ślubu - momentu przełomowego - żeby coś zmienić i wziąć za siebie pełną odpowiedzialność. (A swoją drogą, wyobrażasz sobie sytuację odwrotną - że całe życie Twojego małżeństwa toczy się pod dyktando rodziców narzeczonego?). ~bramstenga Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 06.02.10, 10:31 Tylko widzisz, oprócz tej nieszczęsnej pracy i cotygodniowych wizyt(a z tym jest już dużo lepiej) rodzice w ogóle nas nie kontrolują. Nie pytają się na co idzie kasa którą mi dają na utrzymanie, nie wtrącają się do mojego związku, do planów. Powiedziałam mamie niedawno, że chcemy wyprowadzić się do Warszawy, po początkowym przerażeniu, że chcemy tam rozpocząć nowe studia, powiedziała, że to bardzo dobry pomysł i jeśli tylko chcemy i uważamy, że podołamy to super. Często też mówią, że oni by nie chcieli, żebyśmy z nimi mieszkali(a mielibyśmy na to niezłe warunki, bo najwyższe piętro domu można by wykończyć i zrobić do niego osobne wejście) bo młode małżeństwo ma mieszkać na swoim, oni doświadczyli mieszkania u rodziców i niedaleko rodziców więc wiedzą co to jest. Także z tą kontrolą nie jest tak źle. Mój narzeczony nie ma z tym żadnego problemu, on sam też prawie co weekend jeździ do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: zia? 06.02.10, 12:49 > Tylko widzisz, oprócz tej nieszczęsnej pracy i cotygodniowych wizyt(a > z tym jest już dużo lepiej) rodzice w ogóle nas nie kontrolują. Nie > pytają się na co idzie kasa którą mi dają na utrzymanie, nie wtrącają > się do mojego związku, do planów. Może dlatego, że na razie chodzisz jak w zegarku, grzecznie co tydzień odmeldowujesz się w domku (co niby jest "lepiej", skoro i tak tam jeździsz?) i nie dochodziło do sytuacji konfliktowych w sprawach istotnych? Sytuacja, w której rodzice zabraniają dorosłemu dziecku po ślubie podjąć pracy, świadczy o ogromnej potrzebie kontroli. A co do weekendowych wizyt w domu, zastanawiałaś/liście się, jak to będzie po ślubie? Też będziecie co weekend odwiedzać rodziców osobno? młode małżeństwo ma > mieszkać na swoim, Zdecyduj się - albo na swoim, albo na smyczy. ~bramstenga Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 06.02.10, 13:18 Oj ja wcale nie chodzę jak w zegarku. Rozpoczynanie różnych studiów, 3 lata zajmowanie się aktorstwem, wyjazdy na festiwale(gdzie np. w dniu festiwalu mówiłam, że jadę), hipisowskie ciągi w wieku 20 lat(nie mylić z narkotykami), mieszkanie w 8-10 osobowej "komunie" itd. dałam rodzicom już dość w kość. Lepiej jest to, że nie muszę się co tydzień odmeldowywać, w sensie, że jak powiem, że zostaje na weekend czy na sobotę to się nie buntują. Na swoim chodziło mi w osobnym mieszkaniu, a nie w domu z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: zia? 06.02.10, 17:34 ''Często też mówią, że oni by nie chcieli, żebyśmy z nimi mieszkali'' a dziwisz się? ja ich rozumiem!!!!! co do tych nieszczęsnych kolorów przewodnich, slub zawsze był kojarzony z bielą i niech tak pozostanie. W biel ubierasz się tylko w dniu ślubu a kolory tęczy masz na ręszte życia, ktore na pewno będzie barwneeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 06.02.10, 17:58 Tak i mam na białej sali, przy białych obrusach, białych serwetkach dać białe kwiaty... Przecież to się zleje. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: zia? 06.02.10, 17:58 zia mam coś dla ciebie!!!!! poduszki dla gosci z motywem przewodnim, idealnie się wpasujesz w trendy weselne. Tak uwielbiasz babeczki, torciki, lizaczki... www.bonjourmoncoussin.com/en/index.php?act=1,1,123 Odpowiedz Link Zgłoś
satur9 Re: zia? 07.02.10, 21:10 "Zrobiłabym krzywdę np. moim rodzicom (...) jeśli poszłabym do normalnej pracy." Kobieto, jeżeli możesz stanąć przed lustrem i powiedzieć to do siebie bez przerażenia, to jest już za późno. Jeżeli tak faktycznie jest, to rodzice zrobili z ciebie ubezwłasnowolnioną karykaturę bez żadnej wolności. Nie? To powiedz im, że od tej chwili w waszych relacjach nie zmienia się nic oprócz tego, że przestajesz przyjmować od nich pieniądze i idziesz do pracy zarabiać na siebie. I dopiero wtedy zacznij planować ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia? 05.02.10, 13:15 Widzę, że mój narzeczony napisał bardzo lakoniczną wiadomość. Przepraszam, że mnie nie było ale zmasakrowały mnie zęby. To jakaś niesamowita historia, nawet dentyści się dziwili, nie mówiąc już o tym, że miałam okazję poznać całą ekipę w zakładzie bo byłam u nich codziennie albo dwa razy dziennie. Na szczęście już się wszystko wyjaśniło i jak na razie <odpukać> jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 08:42 To jak chcesz nieść, jeśli nie będzie za co trzymać? Kozłować jak w koszykówce czy odbijać górą jak w siatkówce? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 09:50 One mają taki sznureczek(tasiemkę, koraliki co kto sobie wybierze) do niesienia. Zaraz postaram się znaleźć jakiś. Mam choć w wersji dla druhny: Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Bukiet niesiony 07.02.10, 11:53 Pisałaś o kulce, nic nie było o wstążce To bardziej jak taka torebka... Nie bardzo mi się podoba, bukiet to bukiet, a torebka to torebka. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:00 Pewnie wam się nie spodobają. Ale nareszcie znalazłam zestaw który podoba się wszystkim i zawiera wszystkie kolory które chcieliśmy a w dodatku jest radosny(tak jak my) oświetli sale, nie trzeba będzie kombinować z dekoracją kościoła itd. A znalazłam go całkiem przypadkiem przy pisaniu artykułu na blog. Oprócz tego jest bardzo letni. Jak wiecie moja mama bardzo nie lubi fioletu, jednak nie byłam w stanie skomponować żadnego fajnego zestawu bez niego. Ale teraz się udało i po waszych radach i kilku miesiącach poszukiwań jest! Zastanawiam się tylko czy żółty albo różowy nie zamienić na pomarańcz? To, że tutaj jest tyle kolorów nie znaczy, że na każdym detalu tyle będzie, najwięcej oczywiście będzie w dekoracji sali i w bukiecie ale reszta może być bardziej stonowana. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:05 to jakie ostatecznie żółty,zielony,niebieski ? Ja widzę ich bardzo dużo na tych zdjęciach Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:10 Błękit, zieleń, żółty(lub pomarańczowy), różowy(bądź pomarańczowy). Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:13 zapomniałam o różu też bym nic nie zmieniała bez pomarańczu jest bardzo fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:13 Ja widzę żółty + pomarańczowy + różowy + niebieski + zielony + biały. Do tego każdy kolor w kilku odcieniach. Myślę, że dla niezdecydowanej Zia to idealny zestaw A propos wcześniejszego pytania fiolet nie będzie do tego pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:16 Ale właśnie ja nie chcę fioletu do tego, bo mama go bardzo nie lubi jednak ciężko mi było znaleźć jakiś zestaw fajny bez fioletu. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:09 Bardzo fajny zestaw kolorów. Świeży, radosny, optymistyczny, letni itd. Pasuje do Was - młodych Ja bym nic nie zmieniała. Przecież w bukiecie jest już pomarańcz i róż to po co go dawać więcej. Tak jak jest jest ok, wszystko ładnie wyważone Odpowiedz Link Zgłoś
ferworia Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:23 Bardzo ładny i świeży zestaw inspiracji, szkoda tylko, że wszystkie zdjęcia pokazują kolory pojedynczo (oprócz zdjęcia bukietu) i nie wiadomo, jak to razem na jednej sali czy w kościele będzie wyglądać. Zestawy z tyloma kolorami są moim zdaniem ryzykowne, bo mogą czasami wyglądać nie jak zestaw kolorów przewodnich, a po prostu jak różne kolory, które akurat ktoś zebrał i połączył, bo się komuś spodobały. Mam też taką uwagę, Wasza uroczystość dopiero za półtora roku, nie sądzisz, że ostateczne podejmowanie decyzji może być dosyć niefortunne? Oczywiście, co innego szukanie inspiracji, ale chodzi mi akurat o takie Twoje castingi i inne tego typu wizje, bo co jeżeli w przyszłym roku okaże się, że Wasze zestawienie kolorystyczne jest absolutnie passe albo pojawi się jakieś szałowe zestawienie albo kilka zestawień i znowu będą castingi. Zastanówcie się nad tym, bo w końcu inspiracje i trendy, którymi się kierujesz są na rok 2010, a nie 2011. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:28 Ja się ogólnie trendami nie kieruje. Ale myślę, że jak jakiś temat wałkowaliśmy no z dobre pół roku to jak będziemy go wałkować kolejne pół to nic nowego z tego nie wyniknie. I raczej wydaje mi się, że wszystko co zostało do wymyślenia i połączenia w kolorach zostało już wymyślone. Jeśli jednak pojawi się jakiś naprawdę szałowy i wyjątkowy zestaw w przyszłym roku to się nad nim zastanowimy, ale na razie ten zestaw spełnia długą listę wymagań czego żadnemu do tej pory nie udało się zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 16:26 Znalazłam jeszcze słodkie bufety w tych kolorach: I jeszcze jedną paletę: Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Kolory ostatecznie! :) 07.02.10, 11:54 Jeśli dobrze zrozumiałam - niebieski, żółty, zielony i różowy? Śliczny zestaw, ale wyrzuć jeden kolor. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 07.02.10, 12:10 Jak jeden wyrzucę to już nie będzie tak ładnie chyba. A który ewentualnie wyrzucić? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Warszawa 05.02.10, 16:52 Jak wszystko dobrze pójdzie to w piątek za tydzień pojedziemy do Warszawy, spotkać się z naszymi przyjaciółmi oraz załatwić różne sprawy. Wreszcie spotkamy się z fotografem idziemy też na spotkanie z tymi dziewczynami od spotkań oraz projektantem dla narzeczonego. I teraz mam pytanie wydaje mi się, że mieliśmy załatwić cztery rzeczy, czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć... Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Warszawa 05.02.10, 17:18 zia86 napisała: > czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie > mogę sobie przypomnieć... użyj wyszukiwarki... Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Warszawa 05.02.10, 17:23 4 rzecz to chyba miały być zaproszenia? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Warszawa 05.02.10, 17:25 No właśnie zaproszenia wymieniłam. - Zaproszenia - Fotograf - Projektant dla narzeczonego A może miały być tylko 3? Używam wyszukiwarki i nic nie mogę znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Warszawa 05.02.10, 17:33 hmm... Czyli "spotkanie z tymi dziewczynami od spotkań" to chodzi o zaproszenia? Niedoczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Warszawa 05.02.10, 19:43 No tak, leki mi jeszcze w głowie mieszają. Oczywiście miało być z dziewczynami od zaproszeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Warszawa 05.02.10, 22:50 zia86 napisała: > teraz mam pytanie wydaje mi się, że mieliśmy załatwić cztery rzeczy, > czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie > mogę sobie przypomnieć... Czy Ty robisz z siebie kretynkę, czy nią jesteś? Bo pomijając głupoty jakie tu wypisujesz, ale ze względu na szacunek do innych osób korzystających z tego forum mogłabyś zaprzestać tej parodii. Niestety takie wypowiedzi dobrze o Tobie nie świadczą. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: Warszawa 05.02.10, 23:22 > teraz mam pytanie wydaje mi się, że mieliśmy załatwić cztery rzeczy, > czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie > mogę sobie przypomnieć... Zia, Ty niepoważna jesteś? My mamy pamiętać za Ciebie? Ponoć Nawleczony kupił Ci organizer ślubny, trza se było zapisać A serio - jak Ty chcesz być konsultantką ślubną, skoro sama nie pamiętasz co masz załatwić dla siebie? Głowę ma za Ciebie nosić jakiś Twój pomocnik, czy co? o.O Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Warszawa 05.02.10, 23:38 Pamiętam te rzeczy, ale mam takie dziwne przeświadczenie. Na szczęście to tylko przeświadczenie było bo sprawdziłam dokładnie wszystkie zapiski i maile i miały być 3 rzeczy. Po prostu myślałam, że ktoś może wie. Przecież to z przymrużeniem oka było dziewczyny, spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Spotkania 06.02.10, 19:14 Właśnie dostałam odpowiedź od sióstr Motifani, to ta firma od zaproszeń, widać, że mają pomysły i jakieś ciekawe spojrzenie, są też bardzo elastyczne. Mam nadzieje, że dobrze nam się współpraca ułoży, wtedy zaoszczędzilibyśmy nawet 5 tys na poligrafii. Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: Spotkania 06.02.10, 19:28 Zia a ile kosztują od nich zaproszenia? podobają mi się ich prace i chciałabym się zorientować Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Spotkania 06.02.10, 19:34 Nie mam pojęcia, dowiem się po spotkaniu. Ale myślę, że więcej niż 5 tys za całą poligrafie nie zapłacimy a w naszym wypadku to byłaby duża oszczędność. Odpowiedz Link Zgłoś