Dodaj do ulubionych

Zia86 - zestawienie

    • zia86 Podwieszane kule? 13.01.10, 01:47
      Znalazłam coś takiego, w sumie to nie wiem czy mi się do końca podoba,
      ale ciekawe jest. smile

      Kule
      • emily_valentine Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 09:52
        Zgubiły się te kule...
        • misself Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 10:04
          Chyba o to chodzi.
          https://www.strictlyweddings.com/blog/wp-content/uploads/2009/08/0067.jpg

          Ja też nie wiem, czy mi się to podoba - w tej formie, która jest na zdjęciu,
          wygląda jak jakieś włochate zwierzę, a w formie kwiatowej nie umiem sobie tego
          wyobrazić.
          • emily_valentine Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 10:26
            Nieeee, te kule sufitowe są okropne.
            Ale za to kompozycje na stołach - super! I w odpowiedniej
            kolorystyce smile
          • zia86 Re: Podwieszane kule? 13.01.10, 13:15
            Chodziło o te, teraz to one wyglądają jak takie kicki z kurzu. wink Ale
            oczywiście w formie kwiatowej bym je widziała. smile
    • zia86 Niebieski 13.01.10, 01:58
      Strasznie spodobała mi się ta kolorystyka:
      https://www.strictlyweddings.com/blog/wp-
content/uploads/2008/09/a0012.JPG

      https://www.strictlyweddings.com/blog/wp-
content/uploads/2008/09/a0061.JPG

      https://www.strictlyweddings.com/blog/wp-
content/uploads/2008/09/a0034.JPG

      Ale nie wiem, czy dobrze by się z naszą salą zgrywało(ta sala na
      której są te dekoracje ma takie błękitne ściany, Andel's ma białe),
      no i jest taka bardzo zimowa, a przecież my mamy letni ślub. Co
      myślicie?
      • joanka-r Re: Niebieski 13.01.10, 08:00
        zia pamiętaj, ze wierzba mandżurska to obaciach jest! Uwążam, ze jesteś bardzo niezdecydowana i przeaz te póltora roku, to motywy i kolory przewodnie , zmienisz 100 razy.
        • misself Re: Niebieski 13.01.10, 10:07
          joanka-r napisała:

          > zia pamiętaj, ze wierzba mandżurska to obciach jest!

          Skąd ten wniosek?
          • joanka-r Re: Niebieski 13.01.10, 11:55
            ''Skąd ten wniosek?''
            jak coś jest sprzedawane w kazdej kwiaciarni jako ''zapachajdziura do flakonów'', albo w kazdym sklepie z pamiętkami , to sama rozumiesz, ze nie jest w dobrym guscie, posiadanie takiego czegos.
            • misself Re: Niebieski 13.01.10, 12:02
              joanka-r napisała:
              > jak coś jest sprzedawane w kazdej kwiaciarni jako ''zapachajdziura do flakonów'
              > ', albo w kazdym sklepie z pamiętkami , to sama rozumiesz, ze nie jest w dobrym
              > guscie, posiadanie takiego czegos.

              Byłam tylko ciekawa smile W sumie nie zwracam uwagi, co jest sprzedawane w każdej
              kwiaciarni - co roku zabierałam Mamie z ogrodu parę gałązek po prostu. Nie
              wiedziałam, że to takie bezguście big_grin
              • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:18
                A co to ta wierzba jest? Które to jest na zdjęciu?
                • emily_valentine Re: Niebieski 13.01.10, 13:22
                  to te patyki/gałęzie
                  chyba
                  • misself Re: Niebieski 13.01.10, 15:44
                    Te powykręcane gałęzie smile
      • emily_valentine Re: Niebieski 13.01.10, 09:51
        Kolorystyka przepiękna. Tak jak nie lubię niebieskiego w kwiatach,
        tak ten jasny odcień połączony z bielą bardzo mi się podoba. Ale tak
        jak sama zauważyłaś, te dekoracje bardziej pasują na ślub zimowy.
        Torcik różowy bardzo ładny. Na *mojej* paterze stoi smile
        MZ takie pastelowe, rozbielone kolory niestety nie pasują do Was.
        • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:14
          No właśnie tak też mi się wydawało, że nie będą pasować, szkoda bo mi
          się podoba. smile
      • misself Re: Niebieski 13.01.10, 10:07
        + zimne odcienie - w sam raz na upał; na zimowy ślub to pasuje, jeśli sale są
        naprawdę BARDZO dobrze ogrzewane (do temperatury pokojowej).
        + wysmakowany, elegancki zestaw

        - nie dla młodych rudych ludzi wink
        - nie do hotelu Andel's
        • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:16
          Ja w dniu ślubu będę mieć 25 lat, nie będę już taka młoda. wink Ale
          zgadzam się, że chyba do Andel'sa nie za bardzo.
          • misself Re: Niebieski 13.01.10, 15:59
            <daje wirtualnego kopa>
            Ja 25 lat skończyłam w zeszłym roku. Nie czuję się stara. Bez przesady smile
            • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 16:36
              Oj, no może nie stara, ale mimo wszystko to nie to samo co wiek 18-20
              lat, o to mi chodziło. smile
              • misself Re: Niebieski 13.01.10, 17:12
                zia86 napisała:

                > Oj, no może nie stara, ale mimo wszystko to nie to samo co wiek 18-20
                > lat, o to mi chodziło. smile

                Młodość się nie kończy w 20 urodziny - ona się wtedy zaczyna.
        • e.milia Re: Niebieski 13.01.10, 18:22
          Zgadzam się z misself. Wydaje mi się, że do młodych osób o żywym temperamencie i
          nutce wewnętrznego szaleństwa pasują bardziej żywe, intensywne odcienie wink
          • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 18:38
            Ale jakie? W sensie odcienie jakie. wink
            • misself Re: Niebieski 13.01.10, 18:54
              zia86 napisała:

              > Ale jakie? W sensie odcienie jakie. wink

              Żywe i jaskrawe, przecież napisała.
              A jakie kolory? Zia, w tym wątku przewinęły się już WSZYSTKIE opcje: niebieski,
              zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony, fioletowy i różowy. Nie było tylko
              brązowego ani szarego, ale to są barwy uznawane raczej za smutne.

              W końcu będziesz musiała wybrać i o ile pamiętam, został skreślony już róż i
              żółty (nie lubicie), pomarańczowy i czerwony (nie dla rudzielca). Zostaje
              niebieski, zielony i fioletowy - więc wybierz ten jeden i będzie z głowy. Ja bym
              stawiała na ten fiolet, ale ciepły (jagodowy), nie zimny (jak ametysty).
              • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 20:25
                To nie do końca tak. smile Ostatnio właśnie zauważyłam, nie mieliśmy
                żadnego zestawienia z żółtym.wink
                Co do kolorów to odrzuciliśmy różowy, ale tylko dlatego, że nie
                pasuje do rudych włosów(jednak mnie się nadal fuksja podoba),
                pomarańczowego nie odrzucaliśmy, nie było żółtego w sumie nie wiem
                dlaczego. Odrzuciliśmy na 100% czerwony, bo po pierwsze nie pasuje do
                koloru włosów, a po drugie jakoś nie za bardzo nam leży czerwona
                dekoracja. Więc to jest jedyny odrzucony kolor. Ale może być jeszcze
                coś np. ze złotem, albo srebrem. Brązowy odpada bo smutny. Ale
                głównie chodzi o miks tych kolorów. Bo ja bym chciała, żeby było
                stylowo, ale oryginalnie, trochę pasteli, ale z mocnym kolorem(bo
                sala potrzebuje kolorowych dekoracji i ja też jestem zwolenniczkom
                kontrastowych bukietów) i żeby do wszystkiego pasowało.
                • caprichito Re: Niebieski 13.01.10, 20:33
                  zia,

                  mam nadzieje ze masz w poczcie opcje wykrywania bledow, bo jako
                  dyrektor konsultantow slubnych napiszesz komus w mailu, ze jestes
                  zwolenniczkom to para moze zwatpic w kompetencje waszej firmy wink

                  co do kolorow: nie mozemy zdecydowac za Ciebie. Moim zdaniem
                  przewinelo sie juz tutaj pare fajnych propozycji. Wybierz moze jakis
                  jeden mocny kolor - pomaranczowy np, a do tego biel i srebro. Bylby
                  kolor, ale nie pstrokato, a srebrny dodalby klasy.
                  Ogolnie pokombinuj cos z jednym kolorem plus ta biel i srebrny.
                  • afortunada Re: Niebieski 13.01.10, 20:49
                    > mam nadzieje ze masz w poczcie opcje wykrywania bledow, bo jako
                    > dyrektor konsultantow slubnych napiszesz komus w mailu, ze jestes
                    > zwolenniczkom to para moze zwatpic w kompetencje waszej firmy wink

                    tego typu błędów to niestety program nie wykryje - takie słowo wszak istnieje wink
                    • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 21:25
                      Tutaj zawsze szybko wysyłam wiadomość i czasem mi się trafi właśnie
                      taki kwiatek. wink Ale przed wysłaniem maila zawsze sprawdzam. wink
                • misself Re: Niebieski 13.01.10, 21:57
                  Dałabym się pokroić, że pisałaś, że narzeczony nie lubi żółtego... Widać mi się
                  coś pomerdało smile

                  No to ja mam dwie konkretne propozycje:
                  - jagodowy fiolet w dwóch odcieniach: mocnym i pastelowym plus srebro do tego

                  stylisheventsblog.com/wp-content/uploads/2009/02/purple-inspiration-val.jpg
                  1.bp.blogspot.com/_Ot-687NUu2Q/SRhMP8cnk3I/AAAAAAAAAGY/fgMCqaNhm0k/s1600-h/Lilac%2Band%2Bpurple%2Bwedding%2Binspiration%2Bboard.jpg
                  - jagoda plus pomarańcza - i wtedy Twoje włosy byłyby w jednym z kolorów
                  przewodnich, Ty dodatki w fiolecie, a cała reszta w 2 kolorach

                  bp3.blogger.com/_mVNQFjdp3b0/SADm80pCGfI/AAAAAAAAANQ/ydtTL-2hEvI/s1600-h/orange+and+purple+dress.jpg
                  • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 23:59
                    Monochromatyczne palety odpadają na pewno. Ale z tym srebrem to jest
                    pomysł. Jutro przeglądnę wszystkie palety kolorów to może coś znajdę.
                    • misself Re: Niebieski 14.01.10, 00:11
                      Jak dla mnie nie ma sensu dawać więcej niż trzech kolorów, bo to przestaje być
                      kolor przewodni, a zaczyna być cyrk albo inny oczopląs.

                      A fiolet+pomarańcz? Jest kontrastowe. I oryginalne.
                      • zia86 Re: Niebieski 14.01.10, 00:16
                        No też nie chce więcej niż trzech. Tylko ja trzy? Fiolet i pomarańcz
                        ładny ale za ciemny znowu.
                        • misself Re: Niebieski 14.01.10, 18:01
                          Trzy łącznie z białym.
      • caprichito Re: Niebieski 13.01.10, 10:15
        to wyglada jak kolory przewodnie rockiesmile
        Bardzo mi sie podoba. Ja jestem z tych, ktore nie rozgraniczaja
        takie kolory na zime, a takie na lato, a takie na jesien (pewnie
        bylabym slaba florystkawink lecz na zestawy, ktore sa ladne i fajnie
        razem wygladaja. Ten wyglada slicznie, ale tez mi sie wydaje, ze do
        Andelsa i do Ciebie nie pasuje.
        • zia86 Re: Niebieski 13.01.10, 13:17
          Podobne do Rockie kolorów. smile Ona ma bardziej z zielenią, te są
          bardziej z różem i bielą. Mnie się kolory Rockie od początku też
          podobały.
          • rockiemar Re: Niebieski 13.01.10, 15:05
            Hi hi, faktycznie moje smile Ja zieleni nie mam az tak duzo, ale chce zeby byla
            taka swieza, limonkowo-trawiasta i ozywiala reszte. A sciany mam rozbielone
            niebieskie wlasnie.

            Zia, a te wklejone zdjecia bardzo ladne, choc dziewczyny maja racje. Do Andelsa
            chyba faktycznie lepiej jakies takie bardziej energetyczne zestawienie, nie pastele.
      • rockiemar niebieski + fiolet 13.01.10, 16:21
        A zestawienie takich 2 kolorow (ewentualnie fioletu z turkusowym)? Moga to byc
        obydwa mocne, nasycone odcienie albo jeden bardziej pastelowy, a drugi wyrazisty.

        https://2.bp.blogspot.com/_8GlPZ_EWP94/SpHYHh6wz-I/AAAAAAAAAGg/qDctvG9ZDeQ/s320/boda.JPG

        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0059934/large_image.JPG

        https://3.bp.blogspot.com/_L4IsFR3LmxQ/SxkWxYUqNCI/AAAAAAAACl4/vpN-P5QxDNg/s320/blue+purple+bouquet.jpg

        https://www.soyoureengayged.com/wp-content/uploads/2009/08/deep-purple-blue-wedding-centerpieces.jpg

        https://4.bp.blogspot.com/_2jtojahupHs/Rt_v_3RLdcI/AAAAAAAABIo/lnBxGDIw-VQ/s320/Gill+wedding+mini+closeup.jpg

        https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0002592/large_image.jpg

        https://www.primadonnabride.co.za/wp-content/uploads/2009/08/purple-and-turquoise-wedding-colours-primadonnabride.jpg

        https://farm4.static.flickr.com/3033/2781301394_676a6e6a17.jpg
        • zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:41
          Śliczny! smile A co myślicie o takim jak ten bukiet:
          https://www.soyoureengayged.com/wp-content/uploads/2009/08/deep-
purple-blue-wedding-centerpieces.jpg

          tylko niebieski tak jak tutaj, pastelowy:
          https://2.bp.blogspot.com/_8GlPZ_EWP94/SpHYHh6wz-
I/AAAAAAAAAGg/qDctvG9ZDeQ/s320/boda.JPG

          I do tego złoto-żółte dodatki-detale?
          • emily_valentine Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:45
            Jestem na nie. To już lepszy był zestaw fiolet + zieleń.
            • zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:51
              Emi a dlaczego na nie?
              • emily_valentine Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:02
                Bo juz wcześniej pisałam, że filetowy i granatowy to nie jest dobre
                zestawienie. Filetowy i niebieski tym bardziej.
          • rockiemar Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:47
            Ja jestem nieobiektywna, bo mi sie zielen z fioletem od poczatku srednio podobala wink
            • zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:52
              To ja już nie wiem. tongue_out Mamy za mało kolorów na świecie. wink
              • rockiemar Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 16:58
                Po prostu mi akurat taka zielen z takim fioletem kojarza sie jakos tak...
                dziecinnie. Cos jak guma balonowa i te twoje cupcakes. Moze dlatego, ze jako
                dziewczynka mialam dokladnie taki plaszczyk i bluze wink
          • misself Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:19
            Ciepły fiolet z błękitem zdecydowanie NIE - ani to kontrast, ani to dopełnienie,
            gryzie się.

            Ciepły fiolet z chabrem - jak najbardziej.

            Mnie tam się granat z fioletem bardzo podoba, pod warunkiem że ten fiolet to
            będzie taki koktajl jagodowy.
            • zia86 Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:41
              Ja bym chciała takie odcienie jak w tym pierwszym zestawieniu ale z
              trochę mocniejszym fioletem. smile
              • misself Re: niebieski + fiolet 13.01.10, 17:45
                zia86 napisała:

                > Ja bym chciała takie odcienie jak w tym pierwszym zestawieniu ale z
                > trochę mocniejszym fioletem. smile

                Zlituj się, zalinkuj, bo ja już nie wiem, które to jest "pierwsze zestawienie"...
    • zia86 Gra w kolory ;) 13.01.10, 13:22
      Ostatnio zobaczyłam kilka takich mocno kolorowych ślubów i chyba mi
      się to jednak nie podoba. Ups. wink A może to wina tego, że nie było
      tam prawie w ogóle bieli, a my naszą dekoracje jednak z bielą chcemy.
      Teraz tak zauważyłam, że podświadomie wybierałam różne pastele(na
      zdjęciach dekoracji), albo jeden mocny kolorystyczny akcent. I teraz
      nie wiem czy szukać jakiś pastelowych rozwiązań, czy może zostawić to
      co jest bo u nas to będzie z bielą. Wiadomo, że Andel's musi mieć
      jakieś akcenty kolorowe w dekoracji, ale może nie musi być aż tyle
      mocnych kolorów. Sama już nie wiem, najgorsze jest to, że nie mogę
      sobie do końca tych zestawów do końca tam wyobrazić.
      • misself Re: Gra w kolory ;) 13.01.10, 16:02
        Mam dwie propozycje smile

        1. Zostawiasz te kolory, które masz, ale jeden jest tylko w wersji jaskrawej, a
        drugi tylko w wersji rozbielonej, czyli mocna zieleń i pastelowy fiolet.

        2. Wybierasz jeden kolor i robisz dekoracje w tym kolorze, ale w 3 jego
        odcieniach: pastelowym, jaskrawym i bardzo ciemnym. Ewentualnie w 2 odcieniach.

        Oczywiście przy obu opcjach dominuje biel. Ten kolor to ma być kropla, a nie
        dominujący akcent.
    • zia86 Podobny ślub 13.01.10, 14:22
      Joanka w innym wątku napisała:
      "zia zobacz sobie ostatnie fotki u kurzydlaka, wesele pod ciebie
      troszke......

      Gosci witają szczudlarze, ogromne kwiaty jako ozdoby, okragłe stoły,
      zwiewna kiecka mlodej, pokaz fajerwerków i gra swiateł podczas
      tanców....jak dla mnie to duzo za duzo. "

      No więc zobaczyłam:
      Link

      I moim zdaniem ślub bardzo ładnie zrobiony(ja chce takie auto i w tym
      kolorze! wink ), dekoracji na stołach(oprócz stołu PM) nie widziałam
      dużych. Moim zdaniem ładnie zgrany ślub i wesele, widać zaplanowane
      szczegóły(np. ten kryształek na bukiecie pasujący do bransoletki). A
      wy co myślicie?
      • emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 14:31
        Nie podoba mi się.
        • zia86 Re: Podobny ślub 13.01.10, 14:40
          Emi ale co ci się nie podoba? wink
          • emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 14:51
            Wiele rzeczy:
            bukiet - kapusta, ten kryształek to nie wiem po co tam wisi, na
            dodatek na sztywnym, krzywym drucie, kolor wiązanki kompletnie zlał
            się z kiecką
            samochód - kicz nad kicze, ten tiul dookoła, niewygodne wsiadanie do
            tyłu, plus że go nie udekorowali, chociaż te kwiaty od gości nie
            wiem po co włożyli za wycieraczkę
            paprotki w kościele - relikt z PRL
            świadkowa - okropna kiecka
            świadek - powinien mieć krawat pod kolor kiecki świadkowej, albo
            jakiś neutralny, a tu róż z żółtym (?)
            anioły na szczudłach - tandeta
            oświetlenie - za dużo sprzętu, jak na koncercie, źródła światła
            powinny być dyskretnie rozmieszczone (da się)
            płaski biały tort - chyba pod kolor obrusa, zlał się zupełnie z tłem
            i go nie widać
            mniej więcej tyle
            • zia86 Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:04
              To te rzeczy akurat też mi się nie podobają, oprócz samochodu, choć ja
              bym go tiulem nie udekorowała. wink Nie podoba mi się też jedzenie na
              okrągłych stolikach i zbyt duża dekoracja stołu PM, oraz zbyt mała
              dekoracja stolików. Ale i tak nie jest źle moim zdaniem.

              Natomiast porównania do mojego ślubu absolutnie, dalej nie rozumiem. wink
            • rockiemar Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:13
              Emi, zapomnialas jeszcze wspomniec o sukni, ktora juz w kosciele sie zsunela,
              dzieki czemu biust byl niemal na wysokosci pasa. Dlatego ja bede miala rekawki tongue_out
              • emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:25
                Albo ramiączka, jakby to napisała Stworzenje. Dobrze, że kieca bez
                koła wink

                Zapomniałam dopisać:
                szampan z truskawkami - coś takiego dobrze wygląda gdy jest
                jeden/kilka kieliszków, w tej ilości co na zdjęciu już nie
                dekoracja stołu PM - za bogata
                dekoracja okrągłych stolików - za skromna w porównaniu do stołu PM,
                wręcz niezauważalna na pierwszy trzut oka, brak zachowanych proporcji
            • dorothy_mills Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:22
              Emi zgadzam sie z Tobą,ale mnie sie te aniołki na szczudłach
              spodobały tongue_out
              może nie chce ich u siebie,ale są takie słodkie tongue_outtongue_outtongue_out
              • emily_valentine Re: Podobny ślub 13.01.10, 15:27
                Dora, jedno szaleństwo jest do przyjęcia, ale w większej ilości robi
                się niestrawnie wink
      • misself Re: Podobny ślub 13.01.10, 16:04
        Dopracowane dekoracje, niedopracowany makijaż. Ktoś dziewczynie wielką krzywdę
        zrobił malując jej tylko twarz, a szyję zostawiając gołą...
      • budyniowa123 chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 21:49
        Moim zdaniem:
        - suknia piękna, młoda ma figurę, buł pod ramionami nie ma a biust się nie zrolował
        - ładne buty
        - makijaż mz ładny, delikatny. To na szyi to może być kwestia światła i obróbki
        zdjęcia
        - tort- dla mnie fajny, że neutralny i nie piętrowy. Zlewa się z obrusem, bo
        zdjęcia tak obrobił fotograf. Przecież "na żywo" wygląda to inaczej.
        - stoły: mi jedzenie na stołach nie przeszkadza. U mnie też było na stole.
        Trudno, żeby było gdzie indziej, jeśli nie jest opcja z gotowymi porcjami pod
        nos. Lepiej jedzenie niż wysokie na pół metra dekoracje.
        - zdjęcia mi się nie podobajątongue_out i bukiet. Ale to już kwestia gustu.
        • misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 21:58
          Budyniowa, jeśli nawet ta szyja to kwestia obróbki - to jaki ten fotograf, że
          nie obrobił? Wygląda, jakby nałożyła na twarz maskę młodszej kobiety.

          Biust się niestety roluje na weselu, suknia opada, choć faktycznie jest piękna.
          • budyniowa123 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:09
            nie wiem jak to, ale mi te zdjęcia się nie podobają bo własnie są trochę zbyt
            kontrastem potraktowane. Więc jeśli na szyi był cień, a twarz była jasna to przy
            zwiększeniu kontrastu tak to może wyglądać.

            > Biust się niestety roluje na weselu, suknia opada, choć faktycznie jest
            piękna.


            nawet jeśli nieco opada na weselu, to podoba mi się to milion razy bardziej niż
            wciśnięcie w sztywny gorset czy wrzynające się ramiączka.
            Wiem, że to skrajności, ale mz to jest drobiazg, bo nic się nie "wylewa" z sukni.
            I wielki plus za ładną, naturalną fryzurę.
            • mohito86 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:18
              ja to chyba jakaś dziwna jestem ,ale mi się ta suknia okropnie nie
              podoba i za darmo bym jej nie chciała (a już tym bardziej za jej
              cenę;])- za każdym razem jak ją widzę na jakiejś pannie młodej mam
              wrażenie że suknia zaraz opadnie.
            • misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:23
              Dla mnie jakoś dzisiaj szklanka jest do połowy pusta, a dla Ciebie pełna wink A
              suknia jest piękna, sama nad nią myślałam, niestety w tym fasonie wyglądam mocno
              ciążowo.
              • budyniowa123 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:37
                > Dla mnie jakoś dzisiaj szklanka jest do połowy pusta, a dla Ciebie pełna
                wink

                ano możesmile
                Może to pod wpływem czytanych przeze mnie art. do magisterki- jakaś łaska na
                mnie spłynęła i łagodność, bo o pielgrzymkach i miejscach świętych czytam i
                piszębig_grin (jak komuś kto mnie zna to mówię, to łapie się za głowę, jak osoba tak
                daleka od kk może pisać taki tematbig_grin)

                Tak czy siak, mi się kiecka podoba bardzo i ta panna młoda w tej kieccesmile
                Zwiewnie, naturalnie, nieciążowo.

                Fotograf też rzecz gustu. ale w mój nie trafia.
                • misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:44
                  Ejże, geografia religii nic wspólnego z religijnością nie ma. Nawet lepiej, żeby
                  osoba niezaangażowana się tym zajmowała, bo ma większy dystans wink

                  Ja dziś mam po prostu zły dzień, stąd poprzestałam na jednym komentarzu.
                  • budyniowa123 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:54

                    > Ejże, geografia religii nic wspólnego z religijnością nie ma.
                    ano nie ma. Tylko badania mi się ciężko robi, no i literaturę muszę przetrawićsmile
              • kitka20061 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:39
                No to ja jestem jeszcze bardziej dziwna, bo mi się nic tu nie podoba: kapusta w ręku, kapusty na sukience, która opadła co wygląda paskudnie, do tego ciążowy fason, fryzura PM jakby kot ją oblizał, szarfy na samochodzie porażka, a już te paprotki w kościele.... wolę się nie wypowiadać. Byłam na wielu weselach, ale tak brzydkiego i sknoconego jeszcze nie widziałam: te truskawki na kieliszkach z szampanem, tort, dekoracja? stołów i ogólny bałagan na nich, jakby kelnerów nie było, sukienka świadkowej - mega kicz.
                • inaa1 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:55
                  to nie kapusta, to bukiet ,,kameliowy".
                  ale nie zaprzeczę, z kapustą mocno się kojarzy.

                  suknia też mi się nie podoba.
                  szkoda, że tak sobie zeszpecili świetny samochód tą dziwną szmatką z tyłu.
                  sukienka świadkowej trąci nieco stylem dam negocjowalnego afektu.

                  krytyka krytyką, ale na zdjęciach wyglądają na szczęśliwych. i jest dobrze.
                  • zia86 Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:59
                    Przejrzałam to pobieżnie a tutaj normalnie fala krytyki. Też mi się nie
                    podoba to, że na takim ładnym samochodzie jest taka dziwna dekoracja. I
                    jest dużo niedociągnięć jak się dokładnie przyjrzy, ale i tak nie jest
                    to najgorsze wesele jakie widziałam, więc może nie obgadujmy
                    nieświadomych tego ludzi. wink
                • budyniowa123 a swoją drogą to pokazuje 13.01.10, 23:00
                  jak różnie ludzie odbierają to co widzą.
                  Pomijając kwestie gustów (bukiet też mi się nie podoba) to mimo wszystko dla
                  mnie całośc robi fajne wrażenie, a np dla Kitki czy Emi to kompletna porażkasmile

                  Tak więc- co byśmy nie zrobiły, jednogłośnego OCH i ACH nigdy nie będziesmile
                  • kitka20061 Re: a swoją drogą to pokazuje 13.01.10, 23:07
                    budyniowa123 napisała:

                    > Tak więc- co byśmy nie zrobiły, jednogłośnego OCH i ACH nigdy nie będziesmile

                    Jednogłośnego na pewno nie, ale zawsze coś mi się podoba (często większość), a coś nie, a tu nie podoba mi się nic, a wręcz budzi we mnie niesmak.
                    • zia86 Re: a swoją drogą to pokazuje 13.01.10, 23:56
                      No tak, ale mniej więcej zawsze większości się coś podoba albo nie.
                  • emily_valentine Re: a swoją drogą to pokazuje 15.01.10, 09:02
                    budyniowa123 napisała:

                    > jak różnie ludzie odbierają to co widzą.
                    > Pomijając kwestie gustów (bukiet też mi się nie podoba) to mimo
                    wszystko dla
                    > mnie całośc robi fajne wrażenie, a np dla Kitki czy Emi to
                    kompletna porażkasmile

                    Budyniowa zgadzam się z Tobą, że każdy inaczej odbiera to co widzi,
                    ale nie zgadzam się z Twoją opinią, że dla mnie całość to kompletna
                    porażka.
                    Napisałam co mi się nie podoba. Jest kilka rzeczy, które są fajne.
                    Np. uroda panny młodej oraz świetna atmosfera wśród gości na
                    weselu smile
                    • caprichito Do Emily - patera 15.01.10, 11:15
                      emi,

                      czy pamietasz moze ile wyniosla Ciebie przesylka do Polski i potem
                      to nieszczesne clo, ktore musialas zaplacic?
                      Bede wdzieczna za info smile
                      • emily_valentine Re: Do Emily - patera 15.01.10, 11:24
                        Patera i koszty wysyłki wyniosły razem 900 zł.
                        • zia86 Re: Do Emily - patera 15.01.10, 13:42
                          Emi ale z tego co wiem, to nie zawsze jest tak, że cło doliczają.
                          • emily_valentine Re: Do Emily - patera 15.01.10, 13:55
                            Ta wiem, za woalkę mi cła nie policzli, za paterę już tak.
                            Ale już był wątek o cłach przy zakupach zagranicznych smile
                        • caprichito Re: Do Emily - patera 15.01.10, 18:45
                          OMG!!!
                          • zia86 Re: Do Emily - patera 15.01.10, 19:51
                            Capri? Co się stało?
                            • dorothy_mills Re: Do Emily - patera 15.01.10, 22:22
                              Zia to reakcja na cenę patery Emily smile
                              • caprichito Re: Do Emily - patera 15.01.10, 22:27
                                tak, to bylo do ceny patery wink
                                • zia86 Re: Do Emily - patera 15.01.10, 22:59
                                  Aha. smile No ja w sumie to ja tak celowałam w taką cenę.
          • afortunada Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:29
            > Budyniowa, jeśli nawet ta szyja to kwestia obróbki - to jaki ten fotograf, że
            > nie obrobił? Wygląda, jakby nałożyła na twarz maskę młodszej kobiety.

            uhm, bardzo nieciekawie to wygląda - też mnie zastanawia, jak on mógł tego nie
            obrobić, zważywszy na kwotę, jaką sobie liczy za swoje usługi wink
            • misself Re: chyba nieco przesadzacie... 13.01.10, 22:42
              afortunada napisała:
              >
              > uhm, bardzo nieciekawie to wygląda - też mnie zastanawia, jak on mógł tego nie
              > obrobić, zważywszy na kwotę, jaką sobie liczy za swoje usługi wink

              Najgorzej, że to jest na wszystkich zdjęciach widoczne - stąd moje podejrzenie,
              że to głównie wina makijażysty.
    • zia86 Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 16:57
      To może coś takiego? Od wczoraj chodzi mi po głowie, ale pewnie do Andel'sa nie pasuje.
      1
      2
      3
      4
      • emily_valentine Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:04
        Zia, miałam ochotę Ci to zaproponować, ale po tym jak wcześniej
        wyrzekłaś się czerni, to nic nie mówiłam.
        Biel + czerń + złoto to bardzo piękne połączenie. Eleganckie i
        dostojne. I w wieku 25 lat wcale nie będziesz na to za młoda wink
        • caprichito Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:15
          emi,

          nie chce mi sie za bardzo szukac w Twoim watku. Bylabys tak mila i
          wkleila linka do tej strony z ktorej zamawialas patere?
          • caprichito Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:22
            juz nie trzeba. Znalazlam big_grin
      • caprichito Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:13
        bardzo mi sie podoba to zestawienie tylko czy ono nie jest za
        powazne dla Ciebie zia?
      • misself Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:23
        Bardzo ładne, bardzo eleganckie, a do tego z pazurem.
        Nie wygląda jak szalony sen pięciolatki, która zasnęła w wesołym miasteczku -
        ale czy musi tak wyglądać?

        Moim zdaniem bardzo pasuje do hotelu Andel's.
        • zia86 Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:36
          No właśnie wiem, ale myślę, że ono tak fajnie wygląda dlatego, że są
          czarne stoliki. A w Andel'sie będzie wszystko na biało, serwetki mogą
          być czarne ze złotym logo. Ale białe obrusy, białe pokrowce i białe
          kwiaty w dekoracji to nie będzie dobrze wyglądać. sad
          • misself Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 17:44
            zia86 napisała:

            > No właśnie wiem, ale myślę, że ono tak fajnie wygląda dlatego, że są
            > czarne stoliki. A w Andel'sie będzie wszystko na biało, serwetki mogą
            > być czarne ze złotym logo. Ale białe obrusy, białe pokrowce i białe
            > kwiaty w dekoracji to nie będzie dobrze wyglądać. sad

            Dlaczego nie?
            To dorzuć zamiast czerni ciemną zieleń - i zrób dekoracje liściowo-kwiatowe.
            • zia86 Re: Złoto plus czerń i biel 13.01.10, 18:00
              Zamiast czerni to nie bardzo, bo właśnie ten czarny jest w tym
              zestawieniu taki fajny.No chyba, że oprócz ale to już nie wiem czy
              będzie tak samo ładne. smile I dalej nie wiem czy czarny nie będzie za
              czarny do nas i do Andel'sa.
    • zia86 Casting na kolory 14.01.10, 00:21
      Zrobiło się już takie zamieszanie, że trzeba to jakoś ustawić.
      Kolory które pasują:
      - Biel(wszystkie odcienie ecru, herbaciane itd.)
      - Czerń(w akcentach)
      - Zieleń
      - Fiolet
      - Pomarańcz
      - Żółty
      - Fuksja(najwyżej się przefarbuje na blond zamiast rudy tongue_out)
      - Złoto
      - Srebro
      - Niebieski

      Propozycje które padły:
      - Zieleń i fiolet - za smutny
      - Zieleń, fiolet i pomarańcz
      - Złoto, biel, czerń - piękny, ale za biało by było, jakby były białe
      kwiaty
      - Fuksja z bielą - za mało kolorowy
      - Niebieski i fiolet - ładny, ale zbyt jednolity

      Jak coś pominęłam to przepraszam. Jakieś fajne pomysły z tych kolorów
      co podałam?
      • k.l2 Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:30
        Stawiam na bialy, fuksje i srebrny! (natezenie wg tej kolejnosci).
        Bez przefarbowywania wlosow!
        • k.l2 Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:53
          https://www.mariage.fr/shop/Images/set-table-fuschia.jpg
          https://www.j-organise-mon-mariage.fr/Files/22237/fushia-idde-
decozoom.jpg
          https://www.mariage.fr/dragees/img_prod/valisette-
2.gifhttps://www.mariage.fr/dragees/img_prod/cone-fuschia-
11.jpghttps://94.23.6.43/img/callout_r/mariagediscount_chem
in_table.jpg
          https://www.trucsetdeco.com/images/stories/mariage/centre-de-
table-mariage-2.JPG


          A tak w ogole - bo juz nie pamietam- masz juz ustalony kolor sukien
          druhen?
          • monikapers Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:55
            jagoda z pomarancza brzmi b.atrakcyjnie ale i tak slaniam sie ku:
            JAGODA/SOCZYSTA ZIELEN/ECRU/BLUE
            • misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 09:23
              monikapers napisał:

              > jagoda z pomarancza brzmi b.atrakcyjnie ale i tak slaniam sie ku:
              > JAGODA/SOCZYSTA ZIELEN/ECRU/BLUE

              Naraz? Nie za dużo?
              Ja nadal głosuję za dwoma kolorami.
          • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:01
            No też ładnie, ale chyba znowu za jasno. Bo to by się przydały dwa
            mocne nasycone kolory i jakiś pastel do tego, no i oczywiście biel.
            Suknie dla druhen miały być fioletowe, ale druhny mają wybrane kilka
            kolorów w których suknie mogą być, więc zawsze się coś dopasuje.
      • misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:37
        Zapomniałaś o mojej propozycji jagody z pomarańczą.
        <foch>

        Fuksja z bielą i srebrem moim zdaniem jest bardzo dobra, tylko czy to nie za
        dziewczynkowe będzie?
        • monikapers Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:53
          od poczatku akceptowalam ten zestaw:

          zielen BO ruda Zia
          fiolet BO mocny dla Andelsa plus ladnie komponuje sie z fioletem
          biel/ecru bo to slub i byc musi, rozjasni, co ma rozjasnic /raczka
          bukietu, chusteczka etc/
          niebieski ale bardziej taki atramentowy BO pasuje do Andelsa, ladnie
          laczy sie z zielenia, fajnie wyglada na torcie

          HOUK
          • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 00:59
            To jest ładny zestaw, ale jak niebieski to raczej taki jasny, bo jak
            kolejny mocny kolor się doda, to będzie za ciemno. smile
            • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:04
              A jakby do tego złoto-żółty dodać?
              Kolory
              • monikapers Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:16
                no wlasnie, TO! ja O TYM mowie
                a niebieski, owszem jasniutki, taki sky blue
                smile
              • misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 09:24
                Jak dla mnie to na tym linku jest wciąż zestaw fiolet + zieleń. Gdzie tu masz złoty?

                A może fiolet i żółty plus złoto?
                • misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 09:27
                  https://www.flower-hendred.co.uk/Images/weddingParty/Yellow-+-blue--Purple-31-05-08_0036.jpg

                  https://theclassicinvitation.files.wordpress.com/2009/10/1ypplateart.jpg

                  https://2.bp.blogspot.com/_oZuFDni50Qs/R3yp8y9cKbI/AAAAAAAAAl8/C9DOx2Sndh0/s1600-h/Board+%23103.jpg
                  • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 14:46
                    Też bardzo ładnie i żywo. smile
                    Dziewczyny jakieś jeszcze pomysły?
                • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 14:24
                  No bo tam jest głównie fiolet zieleń ale z dodatkiem takiego błękitu i złoto/żółtego tak jak na tym zdjęciu:
                  https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/kolory85fb.jpg
                  a tutaj jest fioletowo złota poligrafia:
                  https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/zlotofiolet34f5.jpg
                  • misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 17:14
                    Na obu monitorach u mnie w mieszkaniu fioletowo-złota poligrafia wygląda jak
                    jasnozielona poligrafia. Ale wierzę na słowo, że to miał być złoty tongue_out

                    Fiolet z błękitem absolutnie NIE.
                    • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 17:26
                      Misself to może rzeczywiście wina kolorów na monitorze. U mnie jest
                      złota z fioletowym wzorkiem. smile A dlaczego fiolet z błękitem absolutnie
                      nie?
                      • misself Re: Casting na kolory 14.01.10, 18:02
                        Sprawdzałam na dwóch monitorach, CRT i LCD.
                        Fiolet z błękitem się gryzie, bo błękit nie jest ani kolorem dopełniającym, ani
                        kontrastowym dla fioletu.
                  • afortunada Re: Casting na kolory 14.01.10, 17:24
                    ale to jest zielone. suspicious
                  • caprichito Re: Casting na kolory 14.01.10, 20:45
                    ja jestem za:
                    pomarancz + ciemny fiolet + biel/srebero

                    lub

                    zolty taki cytrynkowy + ciemny fiolet + zielen tez taka soczysta
                    • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 22:24
                      A jakieś przykłady?
        • zia86 Re: Casting na kolory 14.01.10, 01:03
          Przepraszam. Zapomniałam też o Emi zielonym i czarnym. Ale to dlatego,
          że już późno jest a mnie coś rozbiera od wczoraj.
          • rockiemar Re: Casting na kolory 14.01.10, 14:58
            Ja jeszcze proponowalam niebieski-bialy-zielony i tak mi sie to polaczenie
            spodobalo, ze az sama je w koncu bede miala wink
            • afortunada Re: Casting na kolory 14.01.10, 16:56
              Ja mam pomysł.
              A może właśnie żółty i niebieski? Z tym, że żółty w dwóch odcieniach - czyli
              jeden nasycony, ciepły, a drugi rozmyty, pastelowy, jasny (coś jak połączenie
              koloru w żonkilach). Do tego intensywny niebieski. Można wtedy fajnie
              pokombinować na sali z dekoracjami, serwetkami, kwiatami - wszystkim. I z rudymi
              włosami też będzie fajnie wyglądać, poza tym niebieski masz pierścionek, więc
              też pasuje smile
      • rockiemar Re: Casting na kolory 14.01.10, 19:51
        Zia, to ja jeszcze wymyslilam:

        pomarancz - zolty - fiolet - czerwien (moze byc bez czerwieni, ale tak jest
        ciekawiej)

        jasny roz - jasna zielen - fuksja

        jasny roz - fuksja - szary - srebrny (zamiast rozu ewentualnie pomarancz albo zolty)
        • qubeczek_ja Re: Casting na kolory 15.01.10, 23:28
          Zia, moim zdaniem (i jak widzę poniżej nie tylko moim) powinnaś się
          ograniczyć do 2 kolorów + biel, jak zestawisz więcej to zrobi się
          misz masz.
          Jak szukałam kolorów dla siebie to znalazłam coś takiego:

          i45.tinypic.com/1611e84.jpg
          i48.tinypic.com/s5wb6c.jpg
          i46.tinypic.com/2v0hlkk.jpg
          wiem, że skreśliłyście szary ale wystarczy dodać jakiś soczysty
          kolor by nie był smutny. Poza tym szary pięknie uwydatnia inne
          kolory.

          • qubeczek_ja Re: Casting na kolory 15.01.10, 23:33
            Zauważyłam też, że nęci Cię czarny więc może biały żółty i czarny...
            moim zdaniem zestawienie dla energetycznej, przebojowej dziewczyny,
            a jednocześnie eleganckie i szykowne więc pasujące do Ciebie i
            Twojej sali.

            i45.tinypic.com/5bvfon.jpg
            i50.tinypic.com/2unu7u8.jpg
            i48.tinypic.com/2n6zrev.jpg
            i50.tinypic.com/27zw65v.jpg
            • landora Re: Casting na kolory 17.01.10, 19:38
              Znalazłam zestaw kolorów dla niezdecydowanych!!!




              big_grin

              I ciasto:




              I kwiatki:



            • landora Re: Casting na kolory 17.01.10, 19:39
              Znalazłam zestaw kolorów dla niezdecydowanych!!!
              creditcrunchbride.wordpress.com/2009/04/13/rainbow-the-cunning-new-wedding-theme-for-the-cash-strapped/
              www.banquetevent.com/wedding/misc/bande/uploaded_images/rainbow-755679.jpg
              big_grin

              I ciasto: www.geekologie.com/2009/04/06/rainbow%20cake%201.jpg
              www.cakehead.com/archives/Rainbow%20Cake.jpg

              I kwiatki:
              a248.e.akamai.net/f/248/37952/1h/image.shopping.yahoo.co.jp/i/f/e-green_3-11-8888_2

              • na_szpilkach Re: Casting na kolory 17.01.10, 20:07
                To pierwsze ciasto mnie zemdliło... Poza tym, fajny zestaw kolorów, na
                urodziny dziecka. I to takiego,co jeszcze lubi kolory, przed buntem wink
                • landora Re: Casting na kolory 17.01.10, 21:17
                  Ja to podałam z dużym przymrużeniem oka... wink

                  Ale zia lubi kolory i lubi kolorowe słodkości, no i nie może się zdecydować na
                  jeden czy dwa kolory przewodnie suspicious
                  • na_szpilkach Re: Casting na kolory 17.01.10, 21:27
                    No wiem,wiem, ale ten pierwszy tort był taki obrzydliwy, że aż musiałam
                    to napisać. Fuuuj wink
                  • zia86 Re: Casting na kolory 18.01.10, 13:25
                    Niektóre rzeczy mi się nawet podobają. smile Ale większość rzeczywiście na
                    ślub nie bardzo. No i kolory przewodnie z założenia powinny być jakieś
                    przewodnie. Wczoraj rozmawiałam na targach z panią Ewą to coś wymyślimy
                    fajnego. smile
                    • emily_valentine Re: Casting na kolory 18.01.10, 14:00
                      Zia, a co sądzisz o takim kolorze przewodnim. To jest
                      kolor "tiffany". Piękny, świeży, energetyczny, będzie pasował do
                      rudych włosów. I dobrze mu z bielą i złotem smile


                      tiffany


                      https://images43.fotosik.pl/249/5f016ec17547b516.jpg

                      https://images49.fotosik.pl/168/73f8b3f237d7d61emed.jpg

                      • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 11:43
                        Bardzo ładny też. smile Umówię się na spotkanie z panią Ewą to coś
                        wybierzemy. smile
                        • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 11:54
                          Ale to ma być kolor, który podoba się Tobie/Wam, a nie pani Ewie czy
                          komuś innemu.
                          Zia, masz w ogóle ulubiony kolor?
                          • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 12:54
                            Tak ja wiem, ale my mamy dużo zestawów i kolorów które nam się
                            podobają, więc teraz potrzebujemy kogoś kto by powiedział który z tych
                            naszych ulubionych najlepiej pasuje do sali. smile
                            Ulubiony kolor mój to zielony i czarny i czerwony i błękitny. smile
                            • k.l2 Miotla slubna???? 19.01.10, 13:44
                              A co to za cudo ta miotla? Na meza? wink
                              • zia86 Re: Miotla slubna???? 19.01.10, 13:53
                                Dostanę na maila zdjęcia to pokaże. Chociaż w sumie mogę zrobić z
                                ulotki zdjęcia. Chodzi o miotłę którą sprząta się stłuczone kieliszki.
                                smile Jest zrobiona z jakiegoś zboża(to ma pomyślność zapewniać) i
                                udekorowana kwiatami. Chwalę za pomysł i oryginalność, ja nigdy nie
                                wymyśliłabym czegoś takiego. smile
                                • k.l2 Re: Miotla slubna???? 19.01.10, 14:00
                                  big_grin

                                  A rekawiczki ochronne z monogramemm PM sa w komplecie? wink
                                  Sorry za OT.
                                  • zia86 Re: Miotla slubna???? - zdjęcie 19.01.10, 14:16
                                    Wybaczcie jakość. smile
                                    Miotła
                              • emily_valentine Re: Miotla slubna???? 19.01.10, 13:55
                                Też się miałam zapytać o tę miotłę.
                                Może to tak jak w niektórych afro-amerykańskich ślubach, że się po
                                ceremoni przeskakuje przez miotłę?
                      • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 16:34
                        Ten "tiffany" ma jeden podstawowy minus: w identycznym kolorze jest wyposażenie
                        szpitali w Polsce...
                        • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 17:00
                          Racja. smile
                        • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 17:40
                          misself napisała:

                          > Ten "tiffany" ma jeden podstawowy minus: w identycznym kolorze
                          jest wyposażenie
                          > szpitali w Polsce...


                          że niby które wyposażenie?
                          waciki, bandaże, strzykawki?

                          żarcik wink
                          • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:14
                            emily_valentine napisała:
                            >
                            > że niby które wyposażenie?
                            > waciki, bandaże, strzykawki?
                            >
                            > żarcik wink

                            smile
                            Szafki chociażby. Ściany. Kitle. Derma na kozetkach, leżankach i łóżkach
                            operacyjnych. Itd.
                            • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:20
                              Tak, wiem. I ta bajka o szpitalu w Leśnej Górze czy jak to się
                              nazywa też w podobnych kolorach (widziałam jakieś fragmenty).
                              Ale Ty Miss, masz spaczone postrzeganie tego koloru, bo Ty z
                              lekarskiej rodziny pochodzisz. Jesteś nieobiektywna w tym wypadku tongue_out
                              • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:23
                                emily_valentine napisała:
                                > Ale Ty Miss, masz spaczone postrzeganie tego koloru, bo Ty z
                                > lekarskiej rodziny pochodzisz. Jesteś nieobiektywna w tym wypadku tongue_out

                                A skąd smile W mojej rodzinie nie ma żadnych lekarzy.
                                • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:32
                                  misself napisała:


                                  > A skąd smile W mojej rodzinie nie ma żadnych lekarzy.


                                  aha, czyli przyszła teściowa lekarz to nie rodzina.
                                  hihi wink
                                  • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:40
                                    Przyszła teściowa będzie rodziną od dnia ślubu.
                                    Poza tym nie wiem, jak się ma posiadanie rodziców-lekarzy do postrzegania
                                    kolorów. Przecież nie asystuje się ojcu czy matce przy operacji smile
                                    • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:49
                                      Może masz alergię na lekarski kitel?
                                      Zwłaszcza teściów big_grin

                                      Moje skojarzenie z teściami, równie od czapy, jak Twoje, że
                                      kolor "tiffany" to kolor szpitalny tongue_out
                                      • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:54
                                        emily_valentine napisała:

                                        > Może masz alergię na lekarski kitel?
                                        > Zwłaszcza teściów big_grin

                                        Akurat syndromu białego kitla nigdy nie doświadczyłam.
                                        Nie życzę wizyty w szpitalu, ale naprawdę w takiej zieleni jest wiele rzeczy,
                                        które już wymieniłam. I to nie jest od czapy, tylko z obserwacji.
                                        • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 21:12
                                          Bywałam w szpitalu kilka razy. W zeszłym roku podczas własnej
                                          operacji i przez prawie miesiąc codzinnie w odwiedzinach u męża. I
                                          nie mam takich kolorowych skojarzeń.
                                          • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 21:20
                                            Być może to też od szpitala zależy, w tym szpitalu, w którym ja byłam, wszystko
                                            było białe albo w kolorze tiffany. U mojego dentysty tak samo. U ginekologa
                                            nawet podłoga jest zielona. W sumie może moje skojarzenia się biorą z seriali i
                                            filmów ("Dr House" na ten przykład), ale są dość silne.
                              • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 18:23
                                Ja też jestem z lekarskiej rodziny i mi się nie skojarzyło, dopiero jak
                                Miss o tym powiedziała.
                                • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 19:24
                                  zia86 napisała:

                                  > Ja też jestem z lekarskiej rodziny i mi się nie skojarzyło, dopiero jak
                                  > Miss o tym powiedziała.

                                  Nie wiem, skąd wam się to wzięło, że "też" jestem z lekarskiej rodziny. Moi
                                  przyszli teściowie są lekarzami, a ja w szpitalu byłam raz w życiu tylko
                                  (świadomie, nie liczę pobytu przy urodzeniu).
                                  • caprichito Re: Casting na kolory 19.01.10, 19:30
                                    ja jestem lokalna patriotka i jakbym mogla to z Wroclawia bym sie
                                    nie ruszala. Uwielbiam moje miasto. Wawa mnie przeraza.

                                    p.s. zia moglabys przeslac mi maila z branzoletkami kwiatowymi, o
                                    ktory kiedys prosila Ciebie rockie? Dzieki z gory smile
                                    Kiedys pokazywalas takie piekne w Twoim watku, ale nawet nie probuje
                                    ich odnalezc wink
                                    • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:38
                                      My lubimy duże miasta, najchętniej jakby się dało to byśmy w NY
                                      mieszkali. smile Bransoletkę miałam tylko jedną, zaraz znajdę.
                                      • emily_valentine Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:51
                                        Zia, przeprowadzaj się do Warszawy. A Wy Jej nie straszcie. Toż tu
                                        fajni ludzie też mieszkają, np. ja big_grin
                                        • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 20:55
                                          Będziemy mogły Emi rozkręcić jakąś firmę wedding planerską w Warszawie.
                                          wink A tak na serio, to Warszawa jest specyficzna ale nam się podoba,
                                          także jak wszystko dobrze pójdzie, za trochę więcej jak półtora roku
                                          będziemy mieszkańcami "stolicy". wink
                                          • misself Re: Casting na kolory 19.01.10, 21:08
                                            Jeśli wam się podoba, to w ogóle nie ma o czym mówić smile Przeprowadzajcie się na
                                            zdrowie smile

                                            Ale to kwestia gustu jest, nie kasy.
                                          • k.l2 Re: Casting na kolory 19.01.10, 22:40
                                            A teraz to we mnie odezwal sie lokalny patriotyzm - dlaczego piszesz
                                            "stolica" w cudzyslowiu?!! wrrr
                                            • zia86 Re: Casting na kolory 19.01.10, 22:48
                                              To przymrużenie oka, dla wszystkich którzy piszą jak to źle jest w
                                              Warszawie podkreślając, że to jest stolica. smile Nie miało negatywnego
                                              wydźwięku. smile
              • joanka-r Re: Casting na kolory 17.01.10, 22:15
                landora pojechałaś po bandzie z tymi linkami....kazda druhna w innej sukni i tort tecza brrrrrrrrrrrrr
    • rockiemar kule dla zia ;) 14.01.10, 22:11

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/cj/qa/5lvs/YEHDYIC5bNZVT6d8PX.jpg
      • zia86 Re: kule dla zia ;) 14.01.10, 22:23
        Dzięki! smile Śliczne, ale sadzawki dalej przed Andel'sem nie ma.
    • ikikik Kilka argumentów, dlaczego Zia86 15.01.10, 00:01
      nie nadaje się w chwili obecnej na konsultantkę weselną.

      Wydaje mi się, że którymś z wątków jedna z dyskutantek poddała już wątpliwości,
      co do predyspozycji Zii w pracy konsultantki.
      Rozwińmy więc temat.

      Po 1.
      Czy ktoś, kto nie potrafi wymyślić spójnej koncepcji swojego ślubu i wesela
      będzie w stanie pomóc równie niezdecydowanej klientce?
      Której będzie się podobać wszystko?
      Czytam wątki mniej aktywnych na forum kobiet, które przedstawiają swoje plany.
      Jakże one są spójne, wyważone i przemyślane. Widać, że są to osoby, które
      wiedzą, czego chcą.
      Po 2.
      Kwestie finansowe. Tak, Zia, sprawiasz wrażenie, że zupełnie budżet wymyka Ci
      się spod kontroli. Jeżeli nie jesteś w stanie zapanować nad własnym, to czy
      cudze pieniądze wydasz z większym rozsądkiem.
      Po 3.
      Słabe poczucie otaczających nas tutaj realiów. Vide wątek o weselu w stodole.
      Po 4.
      Zia, jesteś zbyt naiwna, zbyt ufna.


      Kończąc na dziś ten wywód. Sprawdzasz się w roli ,,wyszukiwarki", inspiratorki.
      Lecz, kolokwialnie rzecz ujmując, do kupy złożyć tego nie potrafisz i Twoja
      realna pomoc może okazać się niewypałem.
      Tak wygląda to na dzień dzisiejszy. Z wiekiem może trochę dojrzejesz i może
      odniesiesz sukces.


      I jeszcze małe zadanie inspiratorskie. Na pewno sobie poradzisz. Wyobraź sobie,
      że przychodzi do Ciebie para, która chce wesele w stylu ludowym. Co proponujesz?


      • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 15.01.10, 13:42
        Bo ja to jestem takim przykładem człowieka przy którym sprawdza się
        maksyma, że szewc bez butów chodzi. wink Innym potrafię doradzić,
        poskładać itd. ale już sobie pomóc nie potrafię. wink To tak jak z
        lekarzami, nie leczy się własnej rodziny ani siebie.

        Odpowiadając na twoje pytanie, to wesela krakowskie, są sztandarem
        naszej oferty. smile Jest kilka sposobów, żeby takie wesele zrobić,
        można zrobić wesele w stylu współczesnego Wyspiańskiego, można zrobić
        tylko ludowe elementy, można postawić na ludową(mniej lub bardziej
        sale), np. na rynku krakowskim jest taka restauracja która się
        właśnie "Wesele" nazywa, byłaby idealna do takich rzeczy. Można też
        zrobić w bardziej stylu góralskim w jakiejś karczmie. Dołączyłabym do
        tego rustykalne dekoracje(które są naprawdę niedrogie), można wynająć
        na całe wesele albo tylko na chwilę jakiś krakowski czy góralski
        zespół. Może być pokaz tańców ludowych, występy lajkonika i wiele
        wiele innych rzeczy. Tak naprawdę wszystko zależy od PM. smile
        • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 16:36
          zia86 napisała:

          > Bo ja to jestem takim przykładem człowieka przy którym sprawdza się
          > maksyma, że szewc bez butów chodzi. wink Innym potrafię doradzić,
          > poskładać itd. ale już sobie pomóc nie potrafię. wink To tak jak z
          > lekarzami, nie leczy się własnej rodziny ani siebie.

          Nie porównywałabym tego. Wszyscy lekarze, jakich znam, nie chcą leczyć własnej
          rodziny z prostego powodu: silna więź emocjonalna z pacjentem uniemożliwia
          chłodną ocenę sytuacji i racjonalne podejście. W przypadku planowania ślubu
          naprawdę nie widzę podobieństw.
          • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:02
            No właśnie! Mnie łączy silna więź emocjonalna z naszym ślubem i
            weselem, dlatego prawdę mówiąc powinnam kogoś wynająć do organizacji i
            spojrzenia bez emocji. wink Dlatego nie można porównywać naszych
            przygotowań do tego jak komuś będę coś przygotowywać.
            • emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:43
              zia86 napisała:

              > No właśnie! Mnie łączy silna więź emocjonalna z naszym ślubem i
              > weselem, dlatego prawdę mówiąc powinnam kogoś wynająć do
              organizacji i
              > spojrzenia bez emocji. wink Dlatego nie można porównywać naszych
              > przygotowań do tego jak komuś będę coś przygotowywać.


              Zia! A my to co?
              Toż my patrzymy na Twoje przygotowania bez emocji właśnie!
              Powiedz, kto jeszcze ma tylu doradców? Tak zaangażowanych?

              • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:49
                Oczywiście! smile Wy jesteście moimi bezstronnymi doradcami. smile Dlatego
                właśnie nikogo nie muszę zatrudniać, to taki skrót myślowy był. smile
            • k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:46
              Zia, jesli Ciebie ze slubem laczy taka wiez emocjonalna jak z
              czlowiekiem,ktorego kochasz.. to bardzo powaznie radze - wez jak
              najszybciej cichy slub bez zadnych przygotowan. Dla wlasnego zdrowia
              psychicznego.
              • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:50
                Jeszcze większa. smile Ale dlaczego dla zdrowia psychicznego mamy wziąć
                cichy spokojny ślub?
                • k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:56
                  Moze nie powinnam sie wypowiadac, psychologiem czy psychiatra nie
                  jestem. Ale moim zdaniem nie jest to normalne.


                  Slub szybko sie skonczy - i wtedy co z tym podsycanym przez 2 lata
                  ogromnym ladunkiem uczuciowym? Mam kilka czrnych wizji co mogloby
                  sie stac, ale nie chce pisac glupot, bo mam nadzieje,ze w Twoim
                  przypadku tak nie bedzie.
                  Ale ta Twoja wiez jak ja opisujesz jest przerazajaca.
                • emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 17:56
                  bo do dnia ślubu wykończysz się emocjonalnie wink
                  • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:12
                    Ale ja się świetnie bawię. smile Oprócz kilku chwil kiedy się
                    denerwowałam to wszystko jest super. smile

                    Kl.2 pytasz co dalej, my na co dzień też prowadzimy intensywne życie,
                    dużo się dzieje, dużo wychodzimy, jeździmy itd. smile I "dużo" się
                    kochamy, w sensie emocjonalnym. smile Po ślubie będzie niesamowita
                    podróż poślubna i czas na odpoczynek i nacieszenie się sobą jako
                    małżeństwo w pięknych okolicznościach przyrody. Potem przeprowadzamy
                    się do Warszawy, no a w międzyczasie mamy nadzieje na jakieś
                    mieszkanko. smile Także zawsze coś się dzieje.
                    • emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:17
                      co, jak, kiedy???

                      kiedy się przeprowadzacie do Warszawy i dlaczego?
                      muszę wiedzieć!
                      • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:24
                        Dosłownie wczoraj postanowiliśmy, że po ślubie studia będziemy kończyć
                        w Warszawie. smile I tak chcieliśmy tam wyjechać po studiach do pracy a
                        tak będzie nam łatwiej. smile
                        • k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:44
                          Moge z ciekawoscie zapytac czemu chcecie pracowac w Warszawie, nie w
                          Krakowie?
                          • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:51
                            Jasne. smile Bo w Warszawie są dużo lepsze perspektywy. W Krakowie np.
                            nikt ci za praktyki nie płaci, w Warszawie prawie zawsze, tam też się
                            na początku dużo więcej zarabia. No i Warszawa jest ogólnie większa.
                            Bardzo Kraków lubimy uważam, że jest to najlepsze miasto do studiowania
                            i zabawy, ale do pracy lepsza jest Warszawa jednak.
                            • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:00
                              zia86 napisała:

                              > w Warszawie prawie zawsze, tam też się
                              > na początku dużo więcej zarabia

                              Nie chcę tutaj bronić Krakowa bądź oczerniać Warszawy, ale jednak koszty życia w
                              Warszawie są trochę wyższe niż w innych miastach Polski, dlatego zarobki też są
                              wyższe.
                              • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:05
                                Oczywiście to prawda, ale pod względem kosztów życia(np. zwłaszcza
                                mieszkań) Kraków jest porównywalny do Warszawy.
                                • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:23
                                  zia86 napisała:

                                  > Oczywiście to prawda, ale pod względem kosztów życia(np. zwłaszcza
                                  > mieszkań) Kraków jest porównywalny do Warszawy.

                                  Zarówno koszty wynajmu, jak i koszty zakupu są wyższe.
                                  • kola214 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 03:03
                                    W Krakowie koszty życia są porównywalne do Warszawy - wynajem, cena za
                                    metr mieszkania (zależy o d dzielnicy), pomijam ceny w hipermarketach,
                                    które są wszędzie takie same, tańsze w krk są taksówki, droższe w Wawie
                                    są drinki i piwo. Tylko pensje są wyższe o jakieś 40% lekko licząc.
                                    Drogie Panie, nie zauważyłyście tego?
                                    • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 10:56
                                      kola214 napisała:

                                      > W Krakowie koszty życia są porównywalne do Warszawy

                                      Nie zauważyłam tego. Na jakiej podstawie porównujesz?

                                      Bo ceny w hipermarketach NIE SĄ wszędzie takie same. Mieszkania w stolicy też
                                      droższe, nie wymyśliłam tego.

                                      Nie staram się nikomu udowodnić, że Kraków jest lepszy od Warszawy smile Ale
                                      twierdzenie, że w Warszawie się lepiej zarabia, jest twierdzeniem oderwanym od
                                      rzeczywistości, bo wartość nabywcza pieniądza jest porównywalna.
                                      • monikapers Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 11:13
                                        Miss, zarabia sie duzo wiecej, kazda stawka zaczyna sie od innego pulapu,
                                        oczywiscie wiaze sie to z ciut wyzszymi cenami przede wszystkim w knajpach ale
                                        zarabia sie bez porownania
                                        u nas jest pod tym wzgledem beznadziejnie, tam nikt sie nie dziwi, ze AZ TYLE
                                        zreszta, co tu duzo gadac, z naszej bajki, ceny organizacji slubu/wesela sa
                                        wyzsze w Wawie niz w Krk, mowie np o wedding plannerkach, florystkach czy
                                        fotografach
                                        • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:27
                                          No właśnie. Mam wiadomości z pierwszej ręki od ludzi którzy kończyli
                                          studia w Krakowie i np. tutaj dwa lata szukali pracy i potem wyjechali
                                          do Warszawy.
                                          • monikapers Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:39
                                            tyle, ze w Twoim zawodzie pracy sie nie szuka, droga jest prosta, aplikacja i
                                            staz, pozniej dobra kancelaria lub wlasna.
                                            Ale w Warszawie fakt, roznorodnosc ofert i prestiz wieksze. No i zarobki....
                                            Moja znajoma zarabiala w Krk 3500 w trakcie aplikacji, w Warszawie pracuje w
                                            swietnej kancelarii i zarabia raz tyle. Mozliwosci rozwoju kariery ogromne
                                            • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:44
                                              No nie szuka się tak jak studenci po innych kierunkach, to masz rację.
                                              Ale w Warszawie jest od groma różnych kancelarii, dużo też
                                              międzynarodowych. smile A jakkolwiek Kraków uwielbiamy, to my z tych ludzi
                                              którzy nie mają zbyt dużego patriotyzmu lokalnego. Taki system
                                              amerykański wyznajemy, gdzie 5 razy w czasie życia zmienia się miejsce
                                              zamieszkania. smile
                                              • emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:46
                                                Bez przesady. Kraków a Warszawa to jeszcze nie koniec świata. 3
                                                godziny pociągiem i już Zia będzie na niedzielnym obiadku u
                                                rodziców wink
                                                • monikapers Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:53
                                                  pamietaj, ze Zia nie jest z Krakowa tylko ze Slaska, to gierkoweczka bez
                                                  roznicy, a nawet moze i lepiej
                                                  • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 17:56
                                                    2.5 godziny jedzie inter city i do Katowic i do Krakowa. smile Także
                                                    problemu nie ma.
                                                  • emily_valentine Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:05
                                                    Zia, jak kiedyś będziesz jak poseł Gosiewski, to pociągi intercity
                                                    do Krakowa będą się zatrzymywać i we Włoszczowej (dobrze napisałam?)
                                                    i w Jaworznie. A co!
                                                    big_grin
                                                  • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:12
                                                    emily_valentine napisała:

                                                    > Zia, jak kiedyś będziesz jak poseł Gosiewski, to pociągi intercity
                                                    > do Krakowa będą się zatrzymywać i we Włoszczowej (dobrze napisałam?)
                                                    > i w Jaworznie. A co!

                                                    Musiałyby z torów wyskoczyć po drodze big_grin
                                                  • zia86 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:14
                                                    Stacja w Jaworznie to kiedyś był potężny węzeł kolejowy. wink Mamy
                                                    mnóstwo peronów. A i jakieś IC przejeżdżają tutaj.
                                                  • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:26
                                                    Ale pociągi z Warszawy do Katowic nie jadą przez Jaworzno. Trzeba by tory
                                                    wybudować. Duży węzeł kolejowy to i w Tarnowskich Górach kiedyś BYŁ. Ale już nie
                                                    jest.
                                                  • bramstenga Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 21:02
                                                    we Włoszczowej (dobrze napisałam?)

                                                    Nie. Powinno być: we Włoszczowie.
                                                    ~bramstenga
                                            • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:10
                                              monikapers napisał:
                                              > Ale w Warszawie fakt, roznorodnosc ofert i prestiz wieksze.

                                              Z tym trudno się nie zgodzić. Większy rynek pracy, większe możliwości.
                                        • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 18:09
                                          Nie wiem, jak jest z zarobkami, wiem za to doskonale, jak jest z kosztami
                                          utrzymania, bo mój przyszły teść ma dwoje dzieci na utrzymaniu: studentkę z
                                          Warszawy i studenta z Krakowa. I naprawdę jest różnica.
                                    • joanka-r Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 11:03
                                      nigdy nie zamieniłabym Krakowa na stolyce Warszawę!!!!!!
                                      • joanka-r Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 20.01.10, 11:04
                                        Zdjecia z targo takie sobie, nic zaskakującego nie mam na nich...poduszeczka na obrączki bez rewelacji. Kwiatki powinny być małe, aby obrączki nie zagubiły sie w platkach......
                            • k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 19:04
                              Wiecej sie zarabia - ale W-wa jest tez chyba drozsza od Krakowa?

                              Ja rozumiem,ze ludzie z malych miasteczek przyjezdzaja do W-wy w
                              poszukiwaniu lepszych perspektyw.. Ale z Krakowa?
                              Nie wiem, moze nie znam realiow.
                              Ale ja bym najchetniej nie wracala do W-wy, tyle,ze rodzina i
                              znajomi..
                    • k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:43
                      Zia, ja wierze,ze masz duzo "atrakcji" w zyciu.
                      Tylko jesli porownujesz emocje zwiazane ze slubem z emocjami w
                      stosunku do drugiego czlowieka.. to koniec slubu czym bedzie? Tak
                      jakby odejciem kogos kochanego? Zaloba? "Atrakcje" w takim przypadku
                      wiele nie pomoga.
            • misself Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 19.01.10, 18:17
              Nadal nie widzę podobieństwa. Ślub i wesele to jeden dzień w życiu, a nie
              zdrowie czy życie żywego organizmu. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
      • k.l2 Re: Kilka argumentów, dlaczego Zia86 15.01.10, 18:27
        I co, przeslesz szefowi Zia te argumenty?
        Czy liczysz,ze Zia zlozy wypowiedzenie?

        daj spokoj...
    • zia86 Targi 16.01.10, 22:01
      Zapraszam wszystkich serdecznie jutro na targi. smile Będzie dużo
      atrakcji, pokazy sukien i inne tańce na lodzie. wink No i będę też ja.
      tongue_out Szukajcie mnie przy ładnych tortach i telewizorze.

      Normalnie się trochę boje żeby czegoś za bardzo nie chlapnąć, znacie
      moją wylewność. wink Przyszłam właśnie od fryzjera, w międzyczasie
      dojechały szpilki z domu(zostały jeszcze od sylwestra) i wszystko
      jest gotowe. smile Jutro wieczorem zdam dokładną relacje.
      • caprichito Re: Targi 16.01.10, 22:52
        powodzenia ziasmile
        • zia86 Re: Targi 17.01.10, 08:01
          Dzięki. smile Chce tylko powiedzieć, że to jest jakaś barbarzyńska
          godzina. tongue_out
      • joanka-r Re: Targi 17.01.10, 22:15
        zia gdzie ta relacja? żyjesz?
        • joanka-r Re: Targi 18.01.10, 10:38
          to teraz mamy mabaras zia porwana została chyba.....na tych targach slubnych.
          • zia86 Re: Targi 18.01.10, 13:22
            Jestem. Ale od dwóch dni jestem chora. Wczoraj nafaszerowałam się
            tabletkami i na targach nic mi nie było, ale jak wróciłam do domu to
            jakaś masakra się zaczęła, mój narzeczony się śmieje, że dostałam
            silnej reakcji alergicznej na pracę. smile Było bardzo fajnie, opowiem jak
            przyjdę od dentysty, bo nie dość, że jestem chora, to mnie zaczął ząb
            boleć. Także proszę o chwilę cierpliwości jeszcze. smile
      • zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 12:49
        Powoli powracam do żywych. smile Relacja z targów, nie będzie bardzo
        obszerna, ponieważ mieliśmy z narzeczonym tylko chwilę, żeby przejść
        się po targach.

        Wstałam o jakiejś barbarzyńskiej godzinie i pomimo tego, że drogi w
        niedziele rano są bardzo przejezdne a pan taksówkarz robił co mógł i
        tak się spóźniłam. tongue_out Ale to na szczęście nic, bo pan prezes spóźnił
        się bardziej. wink Ustawiliśmy się na stoisku, wzięłam ulotki,
        podłączyłam kable do telewizora i można było zaczynać. Ludzi już
        chwile po 10 było dużo, co było dla mnie bardzo zastanawiające, bo
        mnie by się tak wcześnie nie chciało wstawać, żeby dostać się na
        targi. Cała ta powierzchnia wystawowa była fajniej zrobiona niż na
        Klimeckiego, prościej się chodziło. Dużo osób się pytało o torty, o
        organizacje trochę mniej ale też miałam paru klientów. smile Ogólnie to
        bardzo mi się podobało, bolały mnie tylko plecy i nogi od
        stania(jestem absolutnie nieprzyzwyczajona do takich ekstremalnych
        rozrywek) ale oprócz tego było bardzo przyjemnie. Ludzie w większości
        bardzo mili i bardzo różni, najwięcej było oczywiście młodych par(w
        wieku 18-25 lat), ale było też trochę starszych(po 30) czasem z
        dziećmi. Zdarzały się całe rodziny(wbrew pozorom byli to bardzo
        ciekawi klienci) albo sami rodzice których dzieci są za granicą a oni
        przyszli "na zwiady". Kontaktowały się z nami też firmy które chciały
        podjąć współpracę. Z pozycji usługodawcy bardzo mi się podobało, coś
        się działo i nawet bym nie musiała dostać za to pieniędzy, ponieważ
        było to fajne ciekawe i inne doświadczenie. smile

        Teraz z pozycji klienta. Jak już pisałam targi były dobrze
        zorganizowane. Ibisz fajnie prowadził różne pokazy, niestety pokazy
        były w większości beznadziejne. Suknie ślubne, najpierw zaprezentował
        się salon "Maja", niektóre forumowiczki powinny go znać z różnych
        oszust które robią, potem salon Nabla(suknie ciężkie, przesadzone, z
        jakiś strasznych materiałów). Oprócz tego stoisko miały Fabbio
        Gritti, nie rozumiem zachwytu nad tymi sukniami, niektóre były nawet
        nawet ale miałam wrażenie, że wszystkie te suknie są zrobione z jakiś
        beznadziejnych materiałów. Wystawiał się też Fulara Żywczyk(ci od
        których pokazywałam tą suknie krótką), no i oni mieli najlepsze
        stoisko, choć też bez szału, ale długie empire były bardzo ładne no i
        niektóre krótkie również. Zwróciłam też uwagę na stoisko Lissa
        Ferrera gdzie można było zobaczyć kolekcje OreaSposa i Demetrios i
        tam dwie sukienki mi się podobały(ładne materiały, dobrze zrobione)
        niestety ich stoisko było bardzo malutkie(dosłownie 6 sukienek się
        mieściło) i moim zdaniem powinno być tych sukienek więcej
        wystawionych, bo miały potencjał. smile
        Sal niestety nie było dużo, ale bardzo bardzo dobrze zaprezentował
        się Hotel Niebieski, mają świetną ofertę, bardzo kompetentną
        obsługę(przynajmniej z tych ludzi którzy byli na targach) i fajną
        sale(na 3 piętrze z tarasem). Oferta była na tyle ciekawa, że
        zastanawialiśmy się nawet nad zmianą sali. Jednak nie podobało mi się
        ustawienie na sali, stoliki są podłużne i są ustawione w około
        parkietu. Myślę, że za niedługo będzie można wybrać inne ustawienie
        ale mimo wszystko nas to nie przekonało. Bardzo fajnie zaprezentowała
        się też Restauracja pod Kopcem, niezłe menu, ładna prezentacja i
        bardzo miły pan. Podobało mi się.
        Dla osób z mniejszym budżetem polecam RT Hotel, ładne i bardzo fajne
        menu w atrakcyjnej cenie(już od 145zł). Mieli bardzo ciekawie
        przygotowaną ofertę(dostałam całą taką teczkę).
        No i ostatnia fajna sala, to dla ludzi lubiących swojskie klimaty,
        Skansen Smaków, nowa karczma pod Krakowem. Też bardzo dobre menu i
        dobre ceny.

        Co do florystów, to prym wiodła pani Ewa, miała bardzo fajnie
        zaaranżowane(choć niestety małe) stoisko, no i jak zawsze mnóstwo
        świetnych pomysłów. Sama też wyglądała super, z wielkim różowym
        kwiatem we włosach. Udało mi się z nią porozmawiać chwile ale nic nie
        ustaliłyśmy, bo był za duży młyn.
        Zwróciła moją uwagę jeszcze jedna pracownia florystyczna, nowa na
        rynku(1.5 roku) ale widać, że ze świeżymi pomysłami. Umówiłam się do
        nich na spotkanie. Nazywa się Studio florystyczne Lucyna Koźmińska -
        Pałka, nazwa nietrafiona ale propozycje dobre.

        Co do poligrafii to prym wiodła Cartalia i nie miała żadnej
        konkurencji. Niestety co to są zaproszenia z sukni ślubnej dalej się
        nie dowiedziałam. wink

        Co do różnych akcesoriów weselnych, to znalazłam fajną firmę Kabago,
        która proponuje różne fajne rzeczy do ślubu. Wymyślili np. miotłę
        weselną. smile Oprócz tego narzeczony kupił mi świetną rzecz. Mianowicie
        organizer ślubny. smile To taka fajna książeczka w której można wszystko
        zapisywać, wygląda tak - organizer bardzo bardzo polecam!

        Za fotografami i kamerzystami nie rozglądaliśmy się, widziałam pana
        Łysaka oglądałam albumy i podobały mi się, ale cena za wysoka do
        jakości. W sensie zdjęcia są naprawdę fajne i się wybijają, ale
        powinny kosztować około 3500-4000 zł a nie 6000zł. Kilku fotografów
        było niezłych ale nic mi się szczególnego w oczy nie rzuciło.
        Kamerzyści wszyscy beznadziejni oprócz PhotoCenter ich filmy widać,
        że mają już ambicje być fajnymi produkcjami. smile

        Spodobał nam się jeden zespół(coś ze Swingiem ale nie przypomnę sobie
        dokładnie nazwy), natomiast w DJ posucha totalna.

        To chyba wszystko. Miało wyjść krócej no ale cóż. Wrzucam też kilka
        zdjęć(głównie aut, bo to narzeczony robił a wiadomo co go interesuje
        wink ).
        • ja-koralik Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:41
          Zia - uwielbiam sobie podczytywać twoje relacje ze względu na lekki
          styl i ciekawe historyjki ale błagam nie używaj tak często słowa
          fajnie - w jezyku polskim mamy tyle innych przymiotników.
          • zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:49
            Przepraszam. To było niechcący, bo prawdę mówiąc nie skupiłam się za
            bardzo na tej relacji, bo w między czasie buszowałam w ulotkach i
            starałam się znaleźć nazwy firm. wink
            • emily_valentine Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:53
              FAJNA relacja wink
              A umowę jakąś podpisaliście?

              Wątpię szczerze, czy się zmieścisz w tym organizerze. Ja miałam całe
              pudło różnych około-ślubnych papierków tongue_out
              • zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:11
                Żadnej umowy nie podpisywaliśmy, nie było z kim. tongue_out Organizer jest
                naprawdę duży i ma różne przegrody. Ale przede wszystkim będzie fajny
                na spotkania z fotografem, księdzem, jakimiś ustaleniami dalszymi z
                salą itd.
                • odsrodkowa Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:21
                  Też mam ten organizer big_grin
                  O ile do treści mam małe zastrzeżenia, to te przegródki są fantastyczne smile No i
                  na wszelkich spotkaniach z wykonawcami traktują Cię o wiele poważniej wink
                  • dorothy_mills Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:31
                    odsrodkowa gdzie go kupiłaś ?? też chce taki wink
                    • odsrodkowa Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:34
                      A mogę tu wrzucić stronę, czy ma iść na priv? wink
                    • bortula Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:57
                      organizery widziałam na znanym serwisie na A wink te targi rzeczywiscie wydają się
                      stratą czasu, a stanowisko P. Ewy, cóż, w ogole mnie nie przekonuje: straszny
                      chaos i nic zachwycającego.
                    • zia86 Re: Targi - relacja 19.01.10, 17:04
                      Na tej stronie co ją wrzuciłam w relacji można go zamówić.
                  • monikapers Re: Targi - relacja 19.01.10, 14:35
                    i jak zwykle.. wioska i kicz, ze tak powiem....
                    nawet poduszka od Ewy okropna, o reszcie, nie mowiac...
                    okropnosci
                    restauracja w hotelu niebieskim jest na super poziomie pod kazdym wzgledem,
                    kuchnia pychota, a wnetrza piekne, obsluga super, a tu co mamy? lampe z IKEA i
                    jakies pseudo dekoracyjki... ojojojoj

                    wszystkim wystawcom oraz organizatorom przydalaby sie podstawowa lekcja
                    na temat idei i zasadnosci promocji ...

                    mowilam, ze targi to porazka, nijak ma sie do trendow i tym, czym zyje rynek i
                    tzw branza slubna
            • caprichito Re: Targi - relacja 19.01.10, 13:54
              zia,

              a wystawial sie taki koles z video operatorkamery.pl ?

              p.s. dzialacie cos z tym slubem na wawelu?
      • zia86 Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:08
        Zdjęcia wrzucam tutaj, bo tam się już strasznie długa relacja zrobiła. smile Niestety większość była robiona w biegu i dużo fajnych rzeczy nie mam na zdjęciach, ale mam dostać taką profesjonalną dokumentacje z targów to wrzucę. smile

        Poduszeczka kwiatowa na obrączki wykonana przez panią Ewe - poduszeczka

        Stoisko pani Ewy - stoisko

        Autko retro - auto

        Auto retro 2 - auto 2

        Marcepanowe ozdoby - marcepanki

        "Zdobione" kieliszki - kieliszki

        Fabio Gritti - suknie

        Lodówka z mini deserkami(to się obraca) - lodówka

        Mini deserki - mini

        Jedyne nowoczesne autko na targach, ale i tak nam się nie podoba. wink - BMV

        Czajka - czajka

        Fulara Żywczyk(akurat nie mam tych ładnych sukienek, ech) - suknie

        Fulara Żywczyk(to ta krótka sukienka która mi się podobała) - krótka

        Fulara Żywczyk - suknie 2

        Hotel Niebieski - hotel
        • emily_valentine Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:20
          Najbardziej mi się podobają mini deserki (bez lodówki), krótka
          sukienka F-Ż oraz żyrandol z hotelu niebieskiego.
          Generalnie, chyba nie warto chodzić na takie targi. Sorry.
          • ferworia Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:49
            Żyrandol do kupienia w Ikea.
            • emily_valentine Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 14:54
              ferworia napisała:

              > Żyrandol do kupienia w Ikea.

              Najładniejsza rzecz na tym stoisku wink
              W domu bym jednak takiego nie powiesiła.
              • misself Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 16:43
                Zgadzam się z Moniką co do tych targów.
                Zia, dlaczego nie zmniejszyłaś tych zdjęć? Są straaasznie wielkie!

                A lampa jest cudna jako przedmiot, jednak nie wyobrażam jej sobie w żadnym
                wnętrzu poza loftem.
                • zia86 Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 17:00
                  Próbowałam i tak już są mniejsze niż były.

                  Mnie się tam targi podobają, ale ja lubię duże skupiska ludzi i ruch.
                  Jednak pod względem merytorycznym to rzeczywiście 90% wystawców
                  proponuje kicz i rzeczy zupełnie niezwiązane z najnowszymi trendami.
                  • misself Re: Targi - zdjęcia 19.01.10, 18:19
                    zia86 napisała:

                    > Próbowałam i tak już są mniejsze niż były.

                    Bo zmniejsza się nie tylko rozmiar, ale i jakość, żeby to się jakoś po ludzku
                    wczytywało.
    • zia86 Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:49
      No więc zdecydowaliśmy się na kolory. smile Dużo zestawów nam się
      podobało i dziękuje dziewczyny za tyle fajnych propozycji. Moglibyśmy
      wybrać każdą, bo każda była śliczna, no ale musimy się kierować tym
      co pasuje do sali i stylu, no i do tych moich nieszczęsnych włosów.
      Zdecydowaliśmy się na błękitny(taki sky blue), zieleń i fiolet oraz
      ewentualne dodatki żółtego/złotego. Nie wiem czemu wcześniej nie
      pomyślałam o tym błękicie, bo to piękny kolor i zawsze mi w nim było
      świetnie, poza tym oczy też mam w tym kolorze więc będzie podkreślał.
      Chciałabym błękitne szpilki(myślę, że do koronek będą pasować) i do
      tego taki kolorowy bukiet. Co myślicie?
      • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:50
        Oczywiście będę wdzięczna za wszelkie inspiracje, bo ciężko mi taki
        zestaw znaleźć. smile
      • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:53
        No i dobrze. I tak się pewnie zmieni to zestawienie, ale póki co
        niech będzie.
        A możesz pokazać te kolory razem? Tylko nie jakiś kolaż tj. zawsze,
        tylko takie kolorowe kwadraciki obok siebie.
        Dzięki smile
      • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 17:53
        Tutaj znalazłam coś takiego jako wizualizacje tych kolorów:
        https://i48.photobucket.com/albums/f243/stephpulliam/details/blue800x600-1.jpg

        https://i48.photobucket.com/albums/f243/stephpulliam/details/purple800x600-1.jpg
        • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:02
          Ta kokardka na torcie jest słodka smile
          Poza tym zestaw kolorów taki nijaki.

        • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:08
          Zia, jak piszesz o błękicie, to nie wklejaj kobaltu...

          Ale znalazłam zestawienie z fioletem - i muszę powiedzieć, że nie wygląda to
          źle... Ale do zestawienia z mocnym fioletem przekonać się nie dam.

          https://www.mypersonalartist.com/blog/wordpress/wp-content/uploads/2009/12/sky-light-blue-lilac-green.jpg

          Błękit z zielenią:
          https://www.gumdropcookieshop.com/order-cuties/images/T/MonogramUnforgettableSkyBlue&Green355.jpg

          Błękit + zieleń + złoto (PIĘKNE!)
          https://matthom.com/images/778.jpg
          • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:11
            To najlepsze co udało mi się znaleźć. smile Właśnie o taki zestaw mi
            chodzi jaki wkleiłaś. smile
            • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:13
              Ten pastelowy?
              No to będzie słodko i dziewczęco smile
              • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:20
                No właśnie wydaje mi się, że taki różowo-fioletowy pastelowy może
                będzie lepszy?
                • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:28
                  Z mocnym fioletem błękit na pewno nie gra. Z takimi lodami jagodowymi - jak
                  najbardziej, zresztą ja od początku byłam za ciepłym fioletem, ten zimny jest
                  jakiś nieprzyjazny.
                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:36
                    Misself no ja o takim mówię właśnie. smile Czasem ciężko mi wyrazić jaki
                    odcień mam na myśli.
                    • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:43
                      No to konkretnie: fiolet #BC18AF czy fiolet #E5D3F0?
                      • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:50
                        Misself takie jak w zestawieniu które pokazałam przed chwilą, w tym
                        kolażu nie wiem dokładnie jaki to jest odcień.
                        • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:53
                          Czyli ten pierwszy smile
          • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:26
            Ten zestaw jest mdły, nijaki.
            To już lepiej wszystko na biało dać.
            • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:28
              emily_valentine napisała:

              > Ten zestaw jest mdły, nijaki.
              > To już lepiej wszystko na biało dać.

              Emily, jeszcze nie przywykłaś, że jak Zia prosi o radę, to po to, żeby i tak
              zrobić po swojemu?
              • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:40
                Miss przepraszam bardzo, ale błękit z fioletem to była propozycja Rockie i poparła go też Monika, więc nie mów, że nie słucham. smile Muszę z waszych różnych ciekawych propozycji wybrać jedną niestety. Każdą z propozycji zawsze szczegółowo analizuje. I dokładnie o takie zestawienie odcieni mi chodzi jak ona wkleiła, czyli to:
                https://2.bp.blogspot.com/_8GlPZ_EWP94/SpHYHh6wz-I/AAAAAAAAAGg/qDctvG9ZDeQ/s320/boda.JPG

                plus oczywiście soczysta zieleń i ewentualnie żółty/złoty, myślę, że nie będzie mdło. smile
                • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:47
                  zia86 napisała:

                  > Miss przepraszam bardzo, ale błękit z fioletem to była propozycja Rockie i popa
                  > rła go też Monika, więc nie mów, że nie słucham. smile

                  Ale kilka osób wcześniej pisało Ci, w tym ja, żebyś się ograniczyła do dwóch
                  kolorów, a Ty wciąż trzy i trzy. Ja rozumiem, że omne trinum perfectum, ale trzy
                  kolory plus jeszcze złoto/żółty plus ta biel to jakby za dużo jest.

                  Ten błękit z fioletem, który wkleiłaś, jest ładny, ale czy pozostanie równie
                  ładny po dodaniu złota i zieleni? Jak dla mnie nie.
            • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:28
              No to w takim razie normalny fiolet, w tym zestawie jest też taka
              nijaka zieleń a ja chce soczystą. smile
              • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:34
                zia86 napisała:

                > No to w takim razie normalny fiolet, w tym zestawie jest też taka
                > nijaka zieleń a ja chce soczystą. smile

                Ja bym zostawiła te dwie pastele i soczystą zieleń, skoro się upierasz na trzy
                kolory.
                • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:49
                  No właśnie tak chce. smile
          • caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:29
            miss,

            sliczne to zestawienie ktore wkleilas. Bardzo mi sie podoba ten
            fiolecik z blekitem i jasnym zielonem.
      • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 18:05
        Błękitne szpilki Ci doskonale podkreślą błękitny kolor tęczówek... Tylko musisz
        się zdążyć nauczyć podnosić nogę do głowy do czasu ślubu, i chodzić w ten sposób
        (na jednej nodze).

        BTW nie da się podkreślić koloru czegokolwiek przez zestawienie z tym samym
        kolorem. Podkreśla się przez kontrast.

        Ciekawy zestaw, do koronek pasuje, jest dziewczęcy i świeży, ale ja bym z tego
        fiolet wyrzuciła. Błękit i intensywna zieleń ze złotem spokojnie wystarczą, z
        fioletem jest za pstrokato.
      • rockiemar Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 19:07
        To moje wlasne zestawienie mi sie podoba wink

        Znalazlam jeszcze cos takiego:

        https://images.meredith.com/bhg/images/2006/04/ss_100442448.jpg

        https://www.pegeen.com/Images/GALLERY/Summer-2008/blue-purple-hydrangea-wedding.jpg

        https://x53.xanga.com/4d8f1666d4d30234609622/b185230154.jpg

        A tu z dodatkiem zieleni i zolci:

        https://farm2.static.flickr.com/1375/1444467004_8009d4bcdd.jpg

        Jakos nie zachwyca mnie to polaczenie, juz predzej zostalabym przy samym
        pastelowym fiolecie, niebieskim i zoltym.
      • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 21:50
        Tutaj znalazłam jeszcze coś takiego:
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/ca0b0dd9c69a70861f28cc54ca1075bd_m

        Ze złotym:
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/af7de96992cbc33d59f88beb31023a4c_m
        • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:16
          Wiekszosc tych zestawow jest strasznie mdla...
          • monikapers Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:54
            bravo!no i wygralam casting!
            od pocztaku mowila, ze tylko blue, zielen, fiolet bzowy plus krem
            to piekny zestaw, pasujacy i do Andelsa i do Ciebie i do waszego wieku i pory
            roku i Twojej energii

            kwestia ladnego zetswienia bo np w poligrafii moga byc dwa kolory, w ubiorze i
            torcie rowniez ale juz na sali i w bukiecie wszystkie
            moga sie ladnie przeplatac i splatac, laczac harmonijnie pod koniec imprezy

            powodzenia! a co do kwiatow, daj spokoj, co my tam wiemy, idz do Evy poprostu,
            ew niech nasza sanvitalia sie wypowie
            • monikapers Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:55
              sorry za literowke, okropna, juz zasypiam chyba....
            • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 23:01
              No właśnie też tak myślałam. Tylko trzeba teraz dobre odcienie wybrać.
              Tak chciałam, żeby logo było w błękicie i poligrafia oprócz błękitnego
              logo miała zielone soczyste dodatki. Ja koronkową dziewczęcą suknie,
              błękitne buty i kolorowy nasycony bukiet z rudymi włosami wystarczy
              kontrastów. A w Andelsie już w dekoracji wszystkie kolory.
        • ronalilly Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:34
          Zia, te kwiaty na pierwszym zdjęciu są okropne. W ogóle połączenie
          kolorów jest jakieś takie "majtkowe" (przepraszam za wyrażenie).
          Pozdrawiam smile
          • dorothy_mills Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:40
            Zia mnie też te kolory się nie podobają. Będzie bardzo mdło to wszystko wyglądać
            na białej sali.
            Może jeszcze zmienisz zdanie...smile
            • bortula Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:53
              mnie też się ten zestaw kolorów w ogóle nie podoba: jest mdły, nijaki. niektóre
              poprzednie pomysły podobały mi się znacznie bardziej. Kwiaty giną, pozostają
              niezauważone, wydaje mi się, że Andel's będzie bardzo "bezpłciowy" w takiej
              dekoracji.
        • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 22:55
          Ten odcień niebieskiego i ten odcień fioletu na pierwszym zdjęciu są po prostu
          OHYDNE. I gryzą się ze sobą.
          • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 23:03
            Myślę, ze to kwestia odcieni. Nie mogę nic fajnego w tych trzech
            kolorach znaleźć, jest dużo dwukolorowych kombinacji z tymi kolorami
            ale trzech kolorów już nie ma.
            • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 20.01.10, 23:14
              Myślę, że lepiej nie wklejać w ogóle niż wklejać takie ohydy jak te błyszczące
              obrusy.
        • kitka20061 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 00:10
          Zestaw śliczny, tylko nie do tej Twojej mdłej i nijakiej sali. Zia, a nie myślałaś o zmianie sali, chyba w Krakowie nie brakuje ładnych i ciekawych?
          • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 00:29
            Moja sala jest bardzo fajna i pod względem estetyki i oferty. smile Nawet
            jeśli bym chciała zmienić(a nie chce) to mamy wpłaconą zaliczkę.
            • kitka20061 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 02:00
              Ja widziałam ją tylko na prezentowanych przez Ciebie zdjęciach, więc trudno mi do końca oceniać, ale na tej podstawie mogę stwierdzić, że jest to typowa sala konferencyjna i trzeba dużo wysiłku żeby przerobić ją na piękną salę weselną. Jak dla mnie pasują tu tylko mocne żywe kolory (postawiłabym na biel, róż i czarny), które niestety nie pasują mi do Ciebie.
              https://www.losroblesgreens.com/eaglsites/images/163/Pink-and-Black-Room-Resized.jpg
              https://www.dovesinflightdecorating.com/ChairCovers/images/Black%20with%20Hot%20Pink%20Double%20Sash.jpg
              https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/23226b690b9a211944a3d9e96c74e504_m
              https://photos.weddingbycolor.com/p/000/006/913/m/44815/p/photo/132792.jpg
              https://millenniummusic.net/blog/wp-content/uploads/2009/10/img_04071.jpg
              https://www.polyvore.com/cgi/img-set/BQcDAAAAAwoDanBnAAAABC5vdXQKFk5FdUpvM0pNM2hHQlFlenpBZFIzTXcAAAACaWQKAXgAAAAEc2l6ZQ.jpg
              https://www.heidelbergcakes.com.au/Uploads/Images/indivw5.jpg
              https://joyfulheartdesign.com/blog/wp-content/uploads/2009/11/DSCF0697.JPG
              https://i69.photobucket.com/albums/i66/bquintero819/pomanders1.jpg
              https://www.weddingsonthefrenchriviera.com/wp-content/uploads/2009/07/black-and-pink-wedding-1.jpg
              https://www.pinkcakebox.com/images/cake806.jpg
              • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 11:20
                Co u Zia?

                Przed chwilą zadzwonił do mnie mąż i pyta co robię. Ja na to, że
                siedzę przy komputerku, ale nic konkretnego nie powiedziałam. A mąż
                na to - a co u Zia? Rozbawił mnie tym big_grin
                Zia jesteś sławna. Nawet mój mąż Cię zna wink
                • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 11:30
                  O. smile Bardzo miło, pozdrów serdecznie swojego męża ode mnie. smile
                  Zia zapracowana, bo sesja i ruch w pracy również się zaczyna. smile Jadę
                  dzisiaj do domu to może jutro na spokojnie uda mi się nadgonić
                  forumowo-blogowe zaległości.
              • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 11:40
                Bardzo ładny zestaw ale niestety nie dla mnie jak sama zauważyłaś. Ale
                dzięki za inspiracje. smile
                • monikapers Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 12:03
                  Zia, a moj maz tez Cie zna, Ciebie Emi tez, nawet pyta czasem, a co u
                  Emily.....
                  Zia, a co z posada dyrektorska? Masz juz swoj gabinet? Kierowce i co
                  najwazniejsze Klientow?
                  Gdzie sie z nimi spotykasz?
                  A strona wwww?
                  A reklama?
                  Chcemy Cie wspierac i sledzic....

                  Opowiadaj, licz ena jakies relacje ze spotkan z Klientami, Klientkami bardziej smile

                  Kolory super, takie lekkie pastele, pieknie rozswietla Andels'a, sa eleganckie i
                  energetyczne
                  Teraz nie przesadzcie z kwiatami!
                  Acha z tych rozy tu zalaczonych super sa te kule na krzeslach, zobacz, moze Eva
                  by Ci takie zrobila? Super sa, fajne zamiast pokrowcow


                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 23:01
                    Ja mojemu narzeczonemu też o was opowiadam. smile Ciebie Emi i parę
                    dziewczyn to przecież nawet osobiście poznał. wink Nie może skojarzyć
                    tylko nicków z osobami, jak o kimś rozmawiamy to pyta czy to ta
                    dziewczyna która ma takie a takie wesele?

                    Monika wszystko rusza. smile Na razie będę musiała się zadowolić
                    służbową komórką. wink Reklamy będą w lutym, szykuje nam się coś dużego
                    ale nie mogę na razie nic powiedzieć. Powiem tylko, że mamy
                    pierwszego klienta i to z ciekawym do zorganizowania weselem. Zajmę
                    się wszystkim na spokojnie po sesji.
                    • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 09:42
                      MZ to ani szofer ani biuro jakoś specjalnie nie jest potrzebne.
                      Można się spotkać na mieście w kawiarni czy restauracji, najlepiej
                      od razu w miejscu gdzie PM planuje zrobić wesele.
                      Ale też jestem ciekawa i strony www, i klientów. Mam nadzieję, że
                      uchylisz rąbka tajemnicy służbowej i coś nam czasem zdradzisz smile
                      Powodzenia!
                      I kup sobie porządną aktówkę wink

                      • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 10:23
                        Też uważam, że konsultantce wystarczy dobry laptop i organizer. smile Jak
                        tylko wszystko ruszy na dobre będę wam pisała raporty z pola ślubnych
                        bitew. smile Na razie w tym tygodniu mam egzamin za egzaminem, a wczoraj
                        nie dostałam zaliczenia bo pan profesor chyba w nie najlepszym humorze
                        był i się wkurzył, że jego metody zastraszania na mnie nie działają. wink
                        • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 10:29
                          Czyli masz poprawkę?
                          • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 10:54
                            Nie, po prostu idę w przyszłym tygodniu jak panu profesorowi się humor
                            poprawi. smile A tak w ogóle to pytałam się jakie są możliwości
                            przeniesienia na UW i wygląda na to, że bez problemu damy radę. smile
                            • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:06
                              Im szybciej się przeniesiecie tym lepiej.
                              • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:16
                                No chcemy po ślubie, bo tak będzie najprościej. smile A dlaczego Emi
                                uważasz, że im szybciej tym lepiej?
                                • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:32
                                  Lepiej dla Was. Im szybciej się przeniesiecie, tym szybciej się
                                  zgracie z ludźmi i środowiskiem, nawiążecie znajomości i kontakty. A
                                  kontakty w tej branży są b. ważne. I nie chodzi mi o imprezownie z
                                  innymi studentami, tylko o to co potem, czyli praca, aplikacja itd.
                                  Poza tym możecie mieć gorszy status wśród innych studentuów i
                                  wykładowców, jako ci z Krakówka.
                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 11:43
                                    Aha, w tym sensie. smile To masz jak najbardziej racje. Jeszcze półtora
                                    roku i tak zostało. Ale i tak się ciesze, lubię jak się coś dzieje.
                                    wink

                                    A tak w ogóle, to wyjazd walentynkowy nam się przełożył. wink Ale za to
                                    w marcu jak coś się uda, to jedziemy do Francji na narty. big_grin Ma ktoś
                                    jakąś fajną ofertę do Chamonix z samolotem? Znalazłam jedną ale nie
                                    mogę się dodzwonić.
                                    • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:01
                                      A czy na studiach prawniczych robi się licencjat czy są to studia
                                      jednolite 5-letnie magisterskie?
                                      • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:14
                                        Jednolite 5letnie.
                                        • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:45
                                          Tak się pytam, bo ja już dawno po studiach, a teraz to taka moda na
                                          te licencjaty. Chociaż słyszałam, że właśnie na prawniczych to nadal
                                          obiowiązują studia jednolite 5-letnie.
                                          Ja nie robiłam licencjatu, tylko od razu jednolite. Licencjat to
                                          głupota. Dodatkowy stres, żeby zdążyć napisać pracę i się jeszcze
                                          obronić. Jak się człowiek nie wyrobi, to można mieć rok w plecy albo
                                          w ogóle się zniechęcić do dalszego studiowania.
                                          • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 12:53
                                            Te studia 3+2 to wymóg UE. Ale niektóre muszą zostać jednolite jak
                                            właśnie prawo czy medycyna, psychologia chyba też jest jednolita. To,
                                            że praca itd. to jeszcze nic, nasz przyjaciel miał w tym roku taki
                                            przypadek. Napisał prace licencjacką, obronił się w terminie,
                                            studiuje ekonomie i chciał zdawać na uzupełniające magisterskie na
                                            SGH do Warszawy, napisał egzamin, dostał się. I zaczęła się wariacja
                                            z dyplomem. Dyplomu licencjata nie było a w Warszawie ostateczny
                                            termin zdania dokumentów był za tydzień, prosił, pisał do dziekana
                                            jednego i drugiego nic to nie dało, dyplom dostał miesiąc później a z
                                            listy studentów SGH go skreślili. Na szczęście teraz zdaje z naborem
                                            zimowym i miejmy nadzieje, że trudności formalnych już nie będzie.
                                          • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:02
                                            Emi, o ile wiem, system obowiązkowego 3+2 wszedł od któregoś tam roku, i objął
                                            chyba też prawo. Ja jeszcze idę systemem pięcioletnim, mój Mężczyzna miał do
                                            wyboru (zaczynał studia 3 lata po mnie), obecni drugoroczni są już obowiązkowo
                                            na licencjackich.

                                            A najpiękniejsze (przepraszam, że offtopuję), że absolwent licencjackich mieni
                                            się wykształceniem wyższym, w myślach dodając "niepełnym".
                                            • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:23
                                              Tak wiem, że od niedawna jest wymóg 3+2, ale słyszałam że nie
                                              dotyczy kilku kierunków, w tym prawa. Tak jak pisze Zia.

                                              A co do tego wykształcenia po licencjacie - wyższego niepełnego, to
                                              ja słyszałam że niektórzy nazywają to inżynierem. Po 5 latach jest
                                              magister, a po raptem 3 inżynier wink
                                              Ciekawe co by na to powiedzili ci wszyscy, którzy studiowali ciężko
                                              na politechnice, w tym mój mąż.
                                              • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:12
                                                Ale inzynier to wlasnie po 3 latach Politechniki i po obronieniu
                                                pracy inzynierkiej.
                                                • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:31
                                                  k.l2 napisał(a):

                                                  > Ale inzynier to wlasnie po 3 latach Politechniki i po obronieniu
                                                  > pracy inzynierkiej.

                                                  Ale nie po innych studiach, gdzie się robi licencjat, bo wtedy to
                                                  jest nadużycie.
                                                  Dla mnie inżynier TYLKO i wyłącznie po politechnice.
                                                  • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:46
                                                    Zgadzam sie smile
                                                  • chocoladette Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 21:17

                                                    > Ale nie po innych studiach, gdzie się robi licencjat, bo wtedy to
                                                    > jest nadużycie.
                                                    > Dla mnie inżynier TYLKO i wyłącznie po politechnice.

                                                    Bzdura, po akademiach rolniczych tez jest sie inzynierem.
                                                  • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:28
                                                    Moze i tak teraz jest.
                                                    Ale rozumiem podejscie Emi, mam podobne (nie, nie jestem po
                                                    Polibudzie),a maz - mgr inz. - tylko sie rozemial jak zapytalam czy
                                                    wiedzial,ze po Akademii tez jest sie inzynierem...
                                                  • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:33
                                                    Aha, i moje podejscie nie ma nic wspolnego z tym,ze studia sa "lepsze"
                                                    czy "gorsze". Po prostu z definicji, dla mnie inz. to ktos, kto
                                                    skonczyl Polibude.
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:07
                                                    Też uważam, że inżynierem to się jest po skończonej Politechnice czy
                                                    innej technicznej uczelni.
                                                  • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:41
                                                    k.l2 napisał(a):

                                                    > Moze i tak teraz jest.
                                                    > Ale rozumiem podejscie Emi, mam podobne (nie, nie jestem po
                                                    > Polibudzie),a maz - mgr inz. - tylko sie rozemial jak zapytalam
                                                    czy
                                                    > wiedzial,ze po Akademii tez jest sie inzynierem...


                                                    Mam znajomą, która zrobiła licencjat na prywatnej uczelni - ok.
                                                    I tylko dlatego, że miała przedmiot "inżynieria materiałowa" ma z
                                                    tego tytułu tytuł inżyniera. No i to jest nadużycie.
                                                    Strasznie mnie wkurza, jak się chwali tym tytułem. Taki z niej
                                                    inżynier jak ze mnie baletnica tongue_out
                                                  • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:37
                                                    chocoladette napisała:


                                                    > Bzdura, po akademiach rolniczych tez jest sie inzynierem.
                                                    >


                                                    Tja.... inżynier od grabiów i wideł tongue_out
                                                  • chocoladette Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 00:14
                                                    > Tja.... inżynier od grabiów i wideł tongue_out

                                                    Inzynierem jest kazda osoba, ktora skonczyla studia inzynierskie.

                                                    A jak dla ciebie osoba konczaca akademie rolnicza jest inzynierem od
                                                    grabii i widel, to gratuluje poszanowania dla czyjejs ciezkiej pracy.
                                                    Ale o ile wiem Ty nie pracujesz, to wiele tlumaczy...
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 00:22
                                                    Uważam, że takie wycieczki osobiste są bardzo krzywdzące i nie na
                                                    miejscu. Proszę o powstrzymanie się od nich chociaż w moim wątku,
                                                    dziękuje. smile
                                                  • remmarei Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 13:42
                                                    chocoladette, z ust mi to wyjęłaś.
                                                    emily, wierz mi, Twój mąż nie jest jedyną osobą słusznie tytułowaną
                                                    inżynierem, takich osób są w Polsce setki tysięcy! Serio.
                                                    Skoro jeszcze tego nie wiesz, to Cię uświadomię: wszystkie osoby
                                                    kończące uczelnie techniczne uzyskują tytuł inżyniera, w tym również
                                                    absolwenci akademii rolniczych, koniec kropka.
                                                  • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 10:13
                                                    remmarei napisała:

                                                    > chocoladette, z ust mi to wyjęłaś.
                                                    > emily, wierz mi, Twój mąż nie jest jedyną osobą słusznie
                                                    tytułowaną
                                                    > inżynierem, takich osób są w Polsce setki tysięcy! Serio.
                                                    > Skoro jeszcze tego nie wiesz, to Cię uświadomię: wszystkie osoby
                                                    > kończące uczelnie techniczne uzyskują tytuł inżyniera, w tym
                                                    również
                                                    > absolwenci akademii rolniczych, koniec kropka.


                                                    Mój mąż ma tytuł inżyniera i na tym koniec. Nie tytułuje się tak i
                                                    nie każe tak nikomu do siebie mówić. Tym bardziej, że nie wykonuje
                                                    wyuczonego zawodu.

                                                    Pisząc, o nadużywaniu tytułu inżyniera nie miałam na myśli uczelni
                                                    technicznych, tylko każdy jeden licencjat po JAKIEJKOLWIEK uczelni.
                                                    Jeśli po akademii rolniczej też się dostaje tytuł inżyniera, to ok.
                                                    Ale jak ktoś skończył zarządzanie czy marketing to niby z jakiej
                                                    racji ma być inżynierem? A jeden przedmiot z inżynierią w nazwie w
                                                    ciagu 3 lat studiów nie uprawnia MZ do tego tytułu.
                                                    Bardzo złe jest to nazewnictwo i licencjat to powinien być
                                                    licencjat, a nie jakieś inne słowotwory. Nie ma się co wstydzić tego
                                                    licencjata.
                                                  • remmarei Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 10:52
                                                    emily, z tego, co wiem, po marketingu, zarządzaniu i innych tego
                                                    typu kierunkach dostaje się tytuł licencjata (nie znam w każdym
                                                    razie inżyniera po takim kierunku). Jeśli jednak jest inaczej, to
                                                    rzeczywiście ma to średni sens.
                                                    Mam nadzieję, że takie błahostki nie wywołają już więcej burzy na
                                                    forum.
                                                  • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:07
                                                    Odnoszę się do przypadku mojej znajomej - zrobiła 3 lata
                                                    zarządzanie, a tytuł inżyniera dostała, bo miała "inżynierię
                                                    materiałową". Dla mnie to obłęd. I jeszcze się tym chełpi na każdym
                                                    kroku. Mnie to przeszkadza, w tym sensie, że jest wiele osób które
                                                    ciężko studiowały 5 lat na politechnice czy innych uczelniach
                                                    technicznych. A tu ktoś kto ma licencjat po nie-technicznej szkole
                                                    wyskakuje z inżynierem. Jeszcze tylko brakuje żeby sobie na
                                                    wizytówce napisała mgr inż.
                                                    Cała dyskusja oczywiście off-topic.
                                                    Nie mam nic do akademii rolniczych smile
                                                  • angazetka Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:18
                                                    > A tu ktoś kto ma licencjat po nie-technicznej szkole
                                                    > wyskakuje z inżynierem.

                                                    Ale to nie jest wymysł tego kogoś, tylko szkoła ma takie, a nie inne
                                                    uprawnienia. BTW inżynier jest tytułem zawodowym równoważnym z
                                                    licencjatem, więc nie ma co się tak unosić. A nawet na wikipedii
                                                    można sobie sprawdzić wykaz dziedzin, w których można zostać
                                                    inżynierem - rolnictwo, tak przez ciebie wyśmiane, też tam jest (to
                                                    są zresztą studia techniczne). Oraz zarządzanie produkcją.
                                                  • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:30
                                                    Nie chce mi się dłużej tłumaczyć i ciągnąć tego tematu.
                                                    Piszcie co chcecie.
                                                  • kitka20061 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 11:41
                                                    Nie jestem autorką tego wątku, ale błagam Was przestańcie już pisać o tych uczelniach, bo to nic nie wnosi do tematu, a i niemiło to czytać. Jeśli macie jakieś uwagi na ten temat, to wyjaśniajcie je sobie na priv.
                                                  • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 25.01.10, 09:59
                                                    chocoladette napisała:


                                                    >
                                                    > Inzynierem jest kazda osoba, ktora skonczyla studia inzynierskie.
                                                    >
                                                    > A jak dla ciebie osoba konczaca akademie rolnicza jest inzynierem
                                                    od
                                                    > grabii i widel, to gratuluje poszanowania dla czyjejs
                                                    ciezkiej pracy.
                                                    > Ale o ile wiem Ty nie pracujesz, to wiele tlumaczy...


                                                    Ironia tam była, w tej wypowiedzi. Ale widzę, że duma własna nie
                                                    pozwala jej zauważyć. Jak to się mówi - uderz w stół, a nożyce się
                                                    odezwą...
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:18
                                                    Na UR w Krakowie jest np. inżynieria środowiska, inżynieria geodezji, a nawet
                                                    architektura krajobrazu... I po tych wszystkich kierunkach jest się inżynierem.
                                                    Zgroza, nie? UR to jest techniczna uczelnia, serio smile
                                                  • satur9 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 16:07
                                                    Tja... a fakt, że bez tych "inżynierów od grabi i wideł" już wszyscy byśmy z
                                                    głodu wyzdychali to jakoś Czcigodnej Pani Utrzymance Jedynego Słusznego
                                                    Inżyniera jakoś umknął...
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 16:33
                                                    O coś prosiłam, prawda? Jak wam nie wstyd oceniać kogoś nie znając
                                                    pełnego obrazu i sytuacji, Emi oczywiście wyraziła się niefortunnie ale
                                                    to nie powód do tak bezpośrednich i brzydkich ataków.
                                                  • chocoladette Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 18:23
                                                    zia86 napisała:

                                                    > O coś prosiłam, prawda? Jak wam nie wstyd oceniać kogoś nie znając
                                                    > pełnego obrazu i sytuacji, Emi oczywiście wyraziła się niefortunnie ale
                                                    > to nie powód do tak bezpośrednich i brzydkich ataków.

                                                    Rozumiem, ze emily wolno "niefrotunnie sie wyrazac" jak to ladnie ujelas , ale
                                                    jej juz niestety nie wolno skrytykowac.
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 18:31
                                                    Wolno krytykować, ale może nie obrażać... Nazywanie kogoś "utrzymanką" jest
                                                    obraźliwe.
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 18:34
                                                    Ależ krytykować jak najbardziej wolno, ona się niefortunnie wyraziła,
                                                    bo nie mówiła o nikim personalnie. Natomiast wy atakujecie ją
                                                    personalnie i to nie jest krytyka. Zresztą taka sama zasada zostanie
                                                    zastosowana do każdego, bo uważam, że personalne wycieczki i to w
                                                    takiej formie do kogokolwiek są nieodpowiednie.
                                                  • remmarei Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 19:39
                                                    A ja uważam, że jeżeli ktoś ma takie poglądy jak emily, to należy to
                                                    piętnować. Wyobraźcie sobie, jak poczułaby się emily, gdybym
                                                    powiedziała, że jej mąż jest "inżynierkiem od kładek przerzucanych
                                                    nad strumykami w pipidówku małym". Oczywiście czegoś takiego nie
                                                    powiem i wcale tak nie myślę, ale...
                                                    Ładnie to tak? Ja poczułam się urażona czytając jej wypowiedź o
                                                    grabiach i uważam, że trzeba było zareagować. Nie można bezkarnie
                                                    mówić takich rzeczy, jak to zrobiła emily. Oczywiście to samo
                                                    dotyczy wypowiedzi satur9.
                                                    Nie zaatakowałam emily personalnie, zresztą chocoladette również
                                                    nie. Przyznaję, byłam trochę złośliwa, tyle. Uważam temat za
                                                    zamknięty.
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 19:48
                                                    No i nie kłóćmy się więcej. smile Trzeba się kochać. smile
                                              • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:51
                                                Sprawdziłam teraz, faktycznie prawo jest pięcioletnie. W sumie słusznie, co taki
                                                prawnik po 3 latach mógłby robić? Ani aplikacji, ani nic. Medycyna też jest
                                                chyba niepodzielona.
                                            • caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:55
                                              miss,

                                              ja uwazam, ze to sprawiedliwa nazwa. Jak nazwiesz 3 lata studiow,
                                              gdzie na koniec musisz napisac prace na miare magisterskiej i ja
                                              obronic?
                                              • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:55
                                                caprichito napisała:
                                                > Jak nazwiesz 3 lata studiow,
                                                > gdzie na koniec musisz napisac prace na miare magisterskiej i ja
                                                > obronic?

                                                Jesteś pewna, że to można porównywać? Przecież nie może być to samo po 3 latach
                                                i po 5 latach... Ja po prostu chciałabym, żeby to było nazywane po imieniu:
                                                wyższe inżynierskie jest po obronieniu pracy inżynierskiej, wyższe magisterskie
                                                po obronieniu magisterki, wyższe zawodowe po licencjacie. I nie, dla mnie to nie
                                                jest to samo, napisać 30 stron a napisać 80 stron.
                                                • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 19:01
                                                  Też się zgadzam. smile Dla mnie w ogóle ten podział taki nie trafiony
                                                  jest.
                                                  Pytałaś wcześniej, medycyna też jest niepodzielna. A ostatnio się
                                                  dowiedziałam, że prawo ma być 6letnie.
                                                • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:36
                                                  Dlaczego "zawodowe" po licencjacie? MZ, niestety, wlasnie nie ma sie po
                                                  takich studiach zawodu...


                                                  Capri, a jak nazwiesz 4 lata studiow, po ktorych tez piszesz prace
                                                  magisteska wink ? A rok pozniej druga?
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 22:51
                                                    A co to za studia?
                                                  • k.l2 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 23:03
                                                    Humanistyczne wink Ale glupi MZ wymog 2 prac to francuska specyfika (choc
                                                    nie na wszystkich uczelniach stosowana).
                                                  • landora Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 10:34
                                                    No ale niestety nasze "stare" studia jednostopniowe często nie są uznawane za
                                                    granicą za równoważne do ich MSc, a uważane za jakiś dziwny twór między BSc a
                                                    MSc. Podział na 3+2 umożliwia np. zrobienie magisterki na brytyjskiej czy
                                                    francuskiej uczelni.

                                                    P.S. Kończyłam dwa kierunki, jeden dwustopniowo (lic + mgr), drugi
                                                    jednostopniowo (i tu dostałam także tego nieszczęsnego inżyniera, chociaż pracę
                                                    pisałam tylko magisterską. W żadnym przypadku nie miałam wyboru i musiałam robić
                                                    lic + mgr (w pierwszym przypadku) i jednostopniowo mgr inż. (w drugim
                                                    przypadku). Jakie to ma tak naprawdę znaczenie, przecież to tylko nazwa jest...
                                                    ten inżynier mi i tak nie daje uprawnień do budowy mostów czy projektowania
                                                    sieci elektrycznych itp. Jest z zupełnie innej dziedziny. Nikt się przecież pod
                                                    nikogo chyba nie podszywa, prawda?
                                                  • caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 10:48
                                                    kl.2

                                                    nie wiem jakbym nazwala. Ja TYLKO uwazam, ze nazwa wyzsze niepelne
                                                    dla licencjata jest jak najbardziej ok.
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:21
                                                    caprichito napisała:

                                                    > kl.2
                                                    >
                                                    > nie wiem jakbym nazwala. Ja TYLKO uwazam, ze nazwa wyzsze niepelne
                                                    > dla licencjata jest jak najbardziej ok.

                                                    "Wyższe niepełne" to jest, jak zrobisz absolutorium, ale jeszcze się nie obroniłaś.
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:20
                                                    k.l2 napisał(a):

                                                    > Dlaczego "zawodowe" po licencjacie? MZ, niestety, wlasnie nie ma sie po
                                                    > takich studiach zawodu...

                                                    Teoretycznie się ma, ale to zależy od kierunku. W praktyce po licencjacie z
                                                    większości kierunków w Polsce jest się takim samym teoretykiem jak po
                                                    magisterium, bo u nas się nie uczy praktyki. Zawód to po zawodówce big_grin
                                                  • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 13:19
                                                    Dla mnie po licencjacie ma się tytuł licencjata właśnie. smile Ogólnie
                                                    moim zdaniem ten system nie jest zbyt trafiony ale co robić, ja się
                                                    ciesze, że żadnych takich przebojów mieć nie będę.
                                                • caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 10:43
                                                  miss,

                                                  nie wiem na jakiej uczelni masz wymagania 30 stron. Z tego co ja
                                                  wiem to na Akademii muzycznej!
                                                  Moja praca licencjacka miala 86 stron. Nie bylam jakims dziwolagiem,
                                                  moich znajomych prace oscylowaly wokol 70, a byly tez i takie na
                                                  120. Z 30 stronami nikt by nie dopuscil do obrony.
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 11:22
                                                    Na moim kierunku w ogóle nie ma wymagań co do ilości stron - mamy wyczerpać
                                                    temat i koniec. Ale 30-stronicowe prace pisali moi znajomi, bo temat pracy
                                                    licencjackiej siłą rzeczy nie obejmuje takiego zakresu jak magisterka.
                                                  • beverly1985 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 12:07
                                                    Nie ma po porównywac róznych studiów, róznych uczelni. Widzialam prace
                                                    licencjacka na 30 stron, i to już ze wszystkimi przypisami itd.- licencjat na
                                                    matematyce UW, kolega obronil się na 5. Rozumiem, ze np. z historii wypada
                                                    napisać dluższą pracę.

                                                    Ja napisalam magistra na niecale 40 stron tekstu- po prostu dlatego, ze nie
                                                    znosze pisac systemem "czcionka arial 12, odstępy co 1,5". Pisalam tak, by sie
                                                    czytalo jak książkę. nie znalazlam jednak zrozumienia u promotorki i kazala
                                                    przeformatować, dodać wszystkie możliwe spisy, i wyszło 80 stron, hehe.
                                                    Widziałam magisterki na 70 i na 200 stron- zależnie od tematu.

                                                    I zdecydowanie nie ma przepisów dopuszczających lub nie do obrony na podstawie
                                                    długosci pracy! Ocenia się treść. Najwyżej promotor lub recenzent moze uznac, iz
                                                    praca nie wyczerpuje tematu i postawić dwóję.

                                                    Widziałam, ze zia prosiła o brak wycieczek osobistych, ale chcę podkreślić, iz
                                                    nazywanie inżyniera rolnictwa "inżynierem od grabi i wideł" swiadczy o
                                                    kompletnej nieznajomości tego typu szkolnictwa.
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 12:16
                                                    beverly1985 napisała:

                                                    > nie znosze pisac systemem "czcionka arial 12, odstępy co 1,5".

                                                    A szkoda, bo to jest standard maszynopisu.
                                                  • caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 14:54
                                                    nie wiem co to za system. Myslalam, ze wszystkie prace pisze sie
                                                    czcionka Times New Roman 11.
                                                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 23.01.10, 15:11
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Znormalizowany_maszynopis
                                          • caprichito Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:52
                                            emi,

                                            zgadza sie, ale ja np. studiuje stosunki miedzynarodowe i nie ma na
                                            tym kierunku jednolitych mgr. Najpierw musialam obronic licencjat, a
                                            teraz mgr.
                                            • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 13:55
                                              Capri, współczuję wink
                                              • mariolkawalczywkisielu Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 17:51
                                                @Zia 1. teraz dopiero skojarzyłam Cię z weseleforumwink
                                                2. koniecznie Chamonix? Byłam wiosną i latem w Les Deux Alpes, też wysoko, trasy
                                                boskie, malowniczo a mniej tłoku - polecam wink tylko z lotniska w Grenoble trzeba
                                                dojechać (z 50km?)
                                                3. pisałaś o Hotelu Niebieskim (Vanilla Sky) - też się nad nim zastanawiałam,
                                                ale nie był jeszcze otwarty - widziałaś na targach jakieś zdjęcia, czy tylko
                                                wizualizacje?
                                                • zia86 Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 22.01.10, 18:59
                                                  Tak, bo ja tam przypadkowo inny nick mam. wink
                                                  No właśnie my lubimy tłok, ludzi itd. Oprócz tras chcemy też mieć
                                                  gdzieś wyskoczyć wieczorem.
                                                  Pani menadżerka powiedziała, że w lutym będzie można zobaczyć salę,
                                                  wystarczy się umówić na spotkanie. smile
                • emily_valentine Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 12:04
                  Tutaj podobny zestaw, pastelowy niebieski i nasycony fiolet i
                  nasycona zieleń + dodatkowo nasycone pomarańcz i róż:

                  https://www.weddingbee.com/wp-
content/uploads/2010/01/15/katespa01.jpg
                  • misself Re: Casting na kolory rozwiązany! :) 21.01.10, 13:29
                    emily_valentine napisała:

                    > Tutaj podobny zestaw, pastelowy niebieski i nasycony fiolet i
                    > nasycona zieleń + dodatkowo nasycone pomarańcz i róż:

                    Muszę zmienić monitor sad Bo te kolory mnie zabiją. Ja tam nie widzę pomarańczu
                    ani różu, tylko czerwony sad
      • zia86 Dokładne kolory 21.01.10, 11:39
        Pokaże najbliżej jak się da, jakie chciałabym te kolory. smile
        Taki błękit jak na tym bukieciku:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/blekit78d6.jpg
        Plus taki fiolet i zieleń:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/fioletfe31.jpg

        I do tego biel. Dwa pastelowe(biel jest pastelowy?) i dwa nasycone kolory. smile Co myślicie?
        • emily_valentine Re: Dokładne kolory 21.01.10, 12:05
          Ja bym tego fioletu nie nazwała nasyconym kolorem...
          • monikapers Re: Dokładne kolory 21.01.10, 12:45
            mi sie podoba wersja pastela, ew z mocna zielenia
            te soczystosci w blekitach i fioletach nie

            zielen swieza mocna
            lilla mleczny fiolet
            klasyczne blue

            ecru
            • misself Re: Dokładne kolory 21.01.10, 13:31
              Zgadzam się z Moniką, pastelowy błękit i jogurt jagodowy, do tego mocna zieleń.

              I nie, biel nie należy do kolorów pastelowych smile
              Jak w tym dowcipie:
              - Czy biel to kolor?
              - Pewnie.
              - A czerń?
              - Też.
              - To czemu Mariolka nie wierzy, jak mówię, że mamy kolorowy telewizor?
              • zia86 Re: Dokładne kolory 21.01.10, 23:02
                No chodziło mi o ecru albo o herbaciany, w każdym razie jakiś "brudny
                biały". wink
                • misself Re: Dokładne kolory 21.01.10, 23:11
                  Nominalnie herbaciany to taki brązowo-pomarańczowy smile Chyba o ten Ci nie
                  chodziło. Ale załapałam smile
    • zia86 Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:00
      W jednym wyborze mi bardzo pomogłyście to teraz proszę o pomoc w
      wyborze kwiatów. Z tym będzie dużo większy problem, bo nie znam się na
      tym kompletnie.Chciałabym 3-4 rodzaje kwiatów. Na pewno róże to jest
      pewne. smile Chciałabym do tego tulipany(ale nie wiem czy będą pasować) i
      jakieś ciekawe inne kwiaty. Nie chce storczyków bo choć piękne
      przejadły mi się. Pomożecie? smile
      • emily_valentine Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:07
        Zia, jedź na giełdę kwiatową. Tam jest taki wybór kwiatów co to w
        kwiaciarniach nie znajdziesz. Przy okazji zapytasz o dostępność i
        ceny w lipcu.
        • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:11
          Emi ale ja nie wiem co jak połączyć. W sensie jakie kwiaty do siebie
          pasują.
          • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:13
            zia86 napisała:

            > Emi ale ja nie wiem co jak połączyć. W sensie jakie kwiaty do siebie
            > pasują.

            Od tego masz florystkę.
            • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:18
              No ale z florystką się dopiero po sesji spotkam a chciałabym mieć
              jakieś pojęcie już jak pójdę na spotkanie. smile
              • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:25
                zia86 napisała:

                > No ale z florystką się dopiero po sesji spotkam a chciałabym mieć
                > jakieś pojęcie już jak pójdę na spotkanie. smile

                Ja nie bardzo rozumiem cel tego castingu. Kurs florystyczny online mamy Ci zrobić?

                Jak ten błękit zobaczyłam, od razu pomyślałam o hortensjach.
                https://www.hawaiianweddings.net/Chivari20with20Tulle20and20Hydrangea.jpg
                https://img156.imageshack.us/img156/1674/bluehydrangea.jpg
                https://content.costco.com/Images/Content/Product/902618.jpg
                https://www.gregorysgarden.com/images/hydrangea%20wedding%20023.jpg

                Do tego te róże, które chciałaś, i może groszek pachnący dla równowagi?
                • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:28
                  Bardzo ładne. smile
                  No chciałabym mieć jakąś ogólną wizje po prostu. smile
                  • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:35
                    Po zastanowieniu skreślam groszek pachnący. Hortensje są piękne, kuliste (więc
                    motyw kulki z głowy) i występują w obu kolorach przewodnich, fioletoworóżowe i
                    błękitne. I wydaje mi się, że jeśli dodać do tego róże (śmietankowe, musiałam to
                    napisać, to jest takie smaczne słowo!) i coś zielonego, to wystarczy.

                    Tylko czy pani Eva Ci będzie chciała to zrobić suspicious Bo bez storczyków koszt
                    będzie dużo mniejszy.
                    • emily_valentine Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:39
                      Są też hortensje biało-zielone. Nie trzeba dodawać róż.
                      Na wszelkie dekoracje te kwiaty są idealne. Ale do bukietu dla PM to
                      bym jednak coś jeszcze dodała.
                • emily_valentine Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:37
                  Hortensje to piękne kwiaty. Idealne kolorystycznie do tego zestawu.
                  Tylko strasznie drogie z tego co pamiętam. Przynajmniej w
                  październiku.
                  • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:45
                    Zia ma ślub w lipcu i pod tym kątem dobierałam kwiaty - hortensje kwitną w
                    lipcu. Róże bym dodała w takich właśnie dodatkach jak bukiet, poza tym Zia
                    pisała, że chce róże i coś.
                    • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:49
                      Ale w całej dekoracje chce róże i coś(najlepiej coś 2) jeden z tych
                      kwiatów musi dać się zatopić. Więc można by było zrobić róże i
                      hortensje plus coś do zatopienia. smile Fajny zestaw. To już mamy jeden.
                      • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:53
                        zia86 napisała:

                        > Ale w całej dekoracje chce róże i coś(najlepiej coś 2) jeden z tych
                        > kwiatów musi dać się zatopić. Więc można by było zrobić róże i
                        > hortensje plus coś do zatopienia. smile Fajny zestaw. To już mamy jeden.

                        Skoro chcesz zatapiać, to biały i liliowy groszek pachnący dałby radę. To bardzo
                        dekoracyjne kwiaty, jak storczyki. A róże w pączkach może?
                        • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 18:58
                          No właśnie róż nie chce bo to bardzo popularne. smile Groszek taki jak się
                          kiedyś zrywało z płotów i tam były takie kolorowe fasolki?
                          • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 19:06
                            zia86 napisała:

                            > No właśnie róż nie chce bo to bardzo popularne. smile

                            "chciałabym na pewno róże, może tulipany i coś zupełnie innego."
                            Cytat z Ciebie sprzed niecałych 2 godzin. Nie nadążam niestety.

                            > Groszek taki jak się
                            > kiedyś zrywało z płotów i tam były takie kolorowe fasolki?

                            Groszek pachnący. To chyba co innego niż ten jadalny.

                            https://www.swiatkwiatow.pl/galeria/images/groszek-pachnacy_8069.jpg

                            https://www.swiatkwiatow.pl/galeria/images/prawie-magnolia_11783.jpg
                            • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 19:13
                              Ładny i ciekawy. smile
                              Chodziło mi oczywiście o zatapianie róż, normalne róże jak najbardziej
                              chce tego jestem na 100% pewna.
                  • stworzenje Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 21:17
                    emily_valentine napisała:

                    > Hortensje to piękne kwiaty. Idealne kolorystycznie do tego zestawu.
                    > Tylko strasznie drogie z tego co pamiętam. Przynajmniej w
                    > październiku.


                    tylko bardzo nietrwałe. W ogrodzie długo nam się trzymają, ale po zerwaniu
                    szybko więdną. Też chciałam bukiet z niebieskich, ale niestety nie chciałam żeby
                    szybko klapnął.Mają bardzo delikatne kwiaty.
                    • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 21:30
                      Hmmm skoro tak to szkoda. Do takich dekoracji jak chce kwiaty muszą być
                      trwałe. smile
                      • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 22:03
                        zia86 napisała:

                        > Hmmm skoro tak to szkoda. Do takich dekoracji jak chce kwiaty muszą być
                        > trwałe. smile

                        Spytaj florystkę, bo primo, są sposoby na zabezpieczenie kwiatów przed
                        zwiędnięciem, secundo, skoro są zdjęcia dekoracji z hortensji, to chyba się
                        takie robi.
                        • zia86 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 22:07
                          Spytam. smile Ale trzeba wziąć też pod uwagę, że większość zdjęć jest z
                          serwisów amerykańskich i tam wesela trwają 5 godzin.
                          • misself Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 22:56
                            zia86 napisała:

                            > Spytam. smile Ale trzeba wziąć też pod uwagę, że większość zdjęć jest z
                            > serwisów amerykańskich i tam wesela trwają 5 godzin.

                            Też fakt.
                    • justynaaaa2 Re: Casting na kwiaty ;) 20.01.10, 23:28
                      hortensje są obłędnie piękne smile niestety do wiązanek/bukietów takie sobie bo ich
                      trwałość faktycznie jest marna bez dostępu do wody (przetestowane, na szczęście
                      obyło się bez "ofiar" wink) w dekoracjach sali gdzie dostęp do wody będzie
                      zapewniony sprawdzają się super smile
    • zia86 Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 19:15
      Jak już wiecie z wątku o prezentach chciałabym poprosić już oficjalnie moje druhny. Teraz mam kilka pytań:
      1. Czy od razu jedną z nich prosić na główną druhnę, czyli świadkową? Wolałabym jeszcze nie, bo do końca nie mogę zdecydować kogo.

      2. Nie wiem kogo wybrać. Są dwie pewne na 100% kandydatki, moja przyjaciółka z liceum K.i moja obecna przyjaciółka A.. Oprócz tego mam koleżankę M. która jest też koleżanką A. i kiedyś trzymałyśmy się we trzy, jednak teraz M. trochę się zmieniła i mam dużo lepszy kontakt z A. jednak po zaręczynach powiedziałam A. i M. że bardzo bym chciała, żeby zostały moimi druhnami, w dodatku M. jest dziewczyną jednego z drużbów narzeczonego. Mam jeszcze jedną przyjaciółkę z liceum AS. która jest też przyjaciółką K. z liceum(trzymałyśmy się w 4 jeszcze z N. ale z N. nie mam kontaktu prawie żadnego), z AS. mieszkałam przez pierwsze lata w Krakowie, potem nam się kontakt rozluźnił ale teraz znowu zacieśnił. Zastanawiam się czy jej też nie poprosić. Jest jeszcze KT. którą znam od dziecka, byłyśmy razem w podstawówce i gimnazjum, ona się mną całe życie "opiekowała" i ogólnie byłyśmy sobie bardzo bliskie. Niestety ostatnio(od około 2-3 lat) mamy bardzo słaby kontakt, plus moi rodzice jej nie lubią. Zastanawiam się czy też ją powinnam poprosić. KT. zna się z K. i z AS. Oprócz tego jest jeszcze G. która jest dziewczyną naszego przyjaciela, bardzo ją lubię ale kontakt mamy sporadyczny, jednak wiem, że ucieszyłaby się jakbym ją poprosiła o "druhnowanie". I jest jeszcze KS. która jest bardzo fajna, ale też jest moją koleżanką, ale za to przyjaciółką narzeczonego i czasem rzuca w żartach, że chciałaby być moją druhną. Kogo wybrać? KS. zna się z A. i M.

      3. Zdecyduje się na "proszenie" osobne, czy potem mam zorganizować jakieś spotkanie zapoznawcze? Boje się, że wytworzą się dwa obozy.

      4. Czy jeśli ja będę prosić swoje druhny, to mój narzeczony ma też prosić drużbów? Coś im wręczać? Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że dwóch drużbów narzeczonego to faceci A. i M.

      Pomóżcie. smile
      • bramstenga Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 19:59
        > 1. Czy od razu jedną z nich prosić na główną druhnę, czyli świadkową? Wolałabym
        > jeszcze nie, bo do końca nie mogę zdecydować kogo.

        Ale czego oczekujesz? Nie znamy ani Ciebie (większość forumowiczów), tym
        bardziej nie znamy tych wszystkich literek alfabetu... A tak BTW to gdybym
        przeczytała, że ktoś pyta na forum kompletnie obcych ludzi, czy ma mnie poprosić
        o bycie druhną, to bym się lekko wkurzyła. To nie casting na kolory, mówisz o
        ludziach! (Jeszcze kilka tygodni i zapytasz na forum o rodzaje i kolejność
        pozycji podczas nocy poślubnej, tak żeby konweniowały z motywem przewodnim of kors).
        ~bramstenga
        PS. Teraz rada merytoryczna: głównym kryterium powinny być jednak stosunki
        druhen in spe z Twoimi rodzicami. No bo tylko pomyśl - jedna głupia decyzja i
        źródełko wyschnie, a powydawałoby się jeszcze trochę tej rodzicielskiej kaski,
        nie? A więc uszy po sobie, Alleluja i do przodu!
        • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 20:12
          Pytam was, no bo przecież ich nie zapytam. wink Nie przeprowadzam
          castingu, tylko się zastanawiam i nakreślam sytuacje. Wszystkie je
          bardzo lubię i najchętniej to poprosiłabym wszystkie. Ale muszę wybrać
          maks 4. Dlatego pytam.
      • k.l2 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 22:34
        " Nie wiem kogo wybrać. Są dwie pewne na 100% kandydatki, moja
        przyjaciółka z
        > liceum K.i moja obecna przyjaciółka A.. Oprócz tego mam koleżankę
        M. która jest
        > też koleżanką A.(....) KS. zna się z A. i M".

        Autentycznie poplakalam sie ze smiechu...

        Na pewno nie posluchasz, ale w tak "skomplikowanej" sytuacji
        poprosilabym tylko jedna na swiadkowa i tyle. Bez cudow.


        • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 22:51
          Pisałam to specjalnie w stylu "brazylijskiej telenoweli" wink ale problem
          jest jak najbardziej prawdziwy. smile Najchętniej poprosiłabym wszystkie,
          ale nie mogę.
      • emily_valentine Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 23:33
        zia86 napisała:

        > 2. Nie wiem kogo wybrać. Są dwie pewne na 100% kandydatki, moja
        przyjaciółka z
        > liceum K.i moja obecna przyjaciółka A.. Oprócz tego mam koleżankę
        M. która jest
        > też koleżanką A. i kiedyś trzymałyśmy się we trzy, jednak teraz M.
        trochę się
        > zmieniła i mam dużo lepszy kontakt z A. jednak po zaręczynach
        powiedziałam A. i
        > M. że bardzo bym chciała, żeby zostały moimi druhnami, w dodatku
        M. jest dziew
        > czyną jednego z drużbów narzeczonego. Mam jeszcze jedną
        przyjaciółkę z liceum A.....................................


        Matko, ten opis brzmi jak jakieś zadanie matematyczne, a my musimy
        je rozwiązać, czyli rozrysować graficznie i połączyć strzałkami
        wybrane osoby.
        Zia, zlituj się!
        wink
        • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 22.01.10, 23:42
          Rozrysować wam? wink To dlatego, że ja bym chciała dla każdego dobrze.
          smile
          Może po prostu zapytam, będzie prościej. Czy brać na druhnę
          dziewczynę z którą byłam blisko, potem(przez okres 2-3 lat) nie i
          teraz znowu jestem bliżej? Czy brać na druhnę dziewczynę z którą się
          lubię ale jest bardziej przyjaciółką narzeczonego niż moją? Czy brać
          na druhnę dziewczynę która w żartach chce nią być? Czy brać na druhnę
          dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam
          kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią? To chyba wszystko. smile Jak
          już napisałam najchętniej wziełabym je wszystkie, ale nie mogę.
          • zoselin1987 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 00:28
            zia86 napisała:

            Czy brać na druhnę
            > dziewczynę z którą byłam blisko, potem(przez okres 2-3 lat) nie i
            > teraz znowu jestem bliżej?

            Wybrałabym chyba tą.... ale głupio się czuję doradzając. Powinnaś takie rzeczy wiedzieć, a nie nas pytać.
            Czy brać na druhnę dziewczynę z którą się
            > lubię ale jest bardziej przyjaciółką narzeczonego niż moją?
            To ma być Twoja druhna. A skoro mówisz,że bardziej jest przyjaciółką narzeczonego niż Twoją to ja bym odpuściła sobie...

            Czy brać
            > na druhnę dziewczynę która w żartach chce nią być?
            to jakiś żart, prawda?

            Czy brać na druhnę
            > dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam
            > kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią?

            Skoro straciłaś z nią teraz kontakt to w ogóle nie wiem dlaczego bierzesz ją pod uwagę w ogóle.
            Ja koleżanki, z którą się przyjaźniłam bardzo,ale teraz nie mam KONTAKTU oprócz czasem jak się natkniemy na siebie na ulicy i zapytamy CO TAM- NIE ZAPRASZAm. Nie mówiąc o proszeniu o bycie moją druhną.
          • kitka20061 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 01:43
            Bawisz mnie (i zapewne nie tylko mnie) coraz bardziej. Zadajesz pytania na poziomie kilkuletniego dziecka.
            Przeczytaj sobie na głos co napisałaś:
            > Czy brać na druhnę
            > dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam
            > kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią?
            A teraz sama odpowiedz sobie na pytanie.
          • caprichito Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 10:55
            zia,

            czasami przy Tobie rece opadaja wink
            Jaka jest maksymalna ilosc druhen ktora moglabys miec?
            Ja bym nie zapraszala kolezanki, z ktora kiedys bylysmy w bardzo
            dobrych relacjach, a teraz juz nie. Tzn jesli masz sentyment i
            chcialabys, zeby jednak byla z Toba w tym najwazniejszym dniu to ja
            zapros, ale juz moze nie pros o bycie druhna.
            Zreszta ja nie wiem co Ci napisac. Pogadaj z Twoim N, on zna te
            Twoje kolezanki wiec pewnie najlepiej bedzie umial doradzic.
            • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 13:17
              Maksymalna to 4. smile Pogadam z narzeczonym dzisiaj. Wszystkie te
              dziewczyny oczywiście są zaproszone na mój ślub i wesele, ale kogoś
              wybrać trzeba.
          • misself Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 11:11
            zia86 napisała:
            > dziewczynę z którą byłam blisko, potem(przez okres 2-3 lat) nie i
            > teraz znowu jestem bliżej?

            Tak.

            > dziewczynę z którą się
            > lubię ale jest bardziej przyjaciółką narzeczonego niż moją

            Nie.

            > dziewczynę która w żartach chce nią [druhną] być?

            Nie.

            > dziewczynę z którą kiedyś byłam bardzo blisko, ale teraz straciłam
            > kontakt i rodzice jej za bardzo nie lubią?

            Nie.
            • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 13:20
              I o takie konkretne odpowiedzi mi chodziło. Pamiętajcie, że ja mam
              lekko zaburzony obraz kontaktów międzyludzkich więc nie wiem jak można
              te różne zawiłości w "normalnym" świecie odczytywać.
              • jihad77 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 24.01.10, 22:00
                Wydaje mi się, że przede wszystkim masz MOCNO zaburzony obraz świata.

                A co do wesela, to raczej wybierzcie styl wiejski. Remiza OSP, wódka ze Słowacji itp.
                Polecam generalnie film "Wesele" z 2004 roku - kopalnia inspiracji weselnych zarówno w kwestii np. wystroju sali jak i urządzenia zabaw dla PM i gości.

                https://gfx.filmweb.pl/ph/40/98/124098/53437.1.jpg

                https://gfx.filmweb.pl/ph/40/98/124098/53440.1.jpg

                https://gfx.filmweb.pl/ph/40/98/124098/53442.1.jpg

                https://gfx.filmweb.pl/ph/40/98/124098/53445.1.jpg

                https://gfx.filmweb.pl/ph/40/98/124098/53449.1.jpg

                https://gfx.filmweb.pl/ph/40/98/124098/53465.1.jpg
                • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 24.01.10, 22:49
                  Widzieliśmy z narzeczonym i oprócz tego, że to świetna komedia to
                  byliśmy przerażeni.
                  • mahoniowawiedzma Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 04:36
                    ten film jest dla ciebie świetną komedią?????????
                    • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 10:51
                      Gdzieś do połowy tak, a potem jest przerażający. To wszystko nie mieści
                      mi się w głowie. Dalej uważam, że nie ma takich ludzi i wesela nie mogą
                      tak wyglądać. No bo jak to ma tak wyglądać to szkoda kasy naprawdę.
                      • mahoniowawiedzma Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 13:15
                        zia, proszę napisz, że film jest przerażający nie tylko ze względu na to jak
                        wygląda w nim wesele. bo stracę kompletnie wiarę w ciebie.
                        • zia86 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 31.01.10, 13:46
                          Oczywiście, że tak. smile Film jest przerażający przede wszystkim dlatego,
                          że takie postawy ludzi są w nim pokazane, zmuszanie młodej do ślubu bo
                          dziecko w drodze, wszędobylskie łapówkarstwo i postawa tego głównego
                          bohatera, poza tym ta wiejska mafia, nie masakra jakaś.
        • zoselin1987 Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 00:24
          emily_valentine napisała:
          > Matko, ten opis brzmi jak jakieś zadanie matematyczne, a my musimy
          > je rozwiązać, czyli rozrysować graficznie i połączyć strzałkami
          > wybrane osoby.
          > Zia, zlituj się!
          > wink

          o tym samym pomyślałam wink a ja byłam kiepska z matmy,więc wybacz zia,ale nie pomogę wink

          A taK SERIO.
          Oprócz tego,że kogoś LUBIĘ zastanawiam się czy TA osoba np. jest wesoła, czy potrafi nawiązywać konatk z innymi < tutaj z gośćmi>, czy ma charyzmatyczny charakter czy też nie itp itd... dla mnie to wwszystko jest równie ważne.
        • misself Re: Druhny, drużbowie - wątpliwości pytanie 23.01.10, 11:12
          Też miałam skojarzenie z zadaniem matematycznym smile
          Ale mnie matematyka nieźle szła smile
    • zia86 Suknie ślubne pokaz Zień 22.01.10, 22:22
      Pokaz sukni

      Nie wiedziałam, czy umieścić na głównej czy w wątku. Niektóre mi się podobają. smile Ale te modelki są straszne.
      • misself Re: Suknie ślubne pokaz Zień 23.01.10, 11:15
        Żadna mi się nie podoba tak bardzo, żebym chciała ją kupić. Większość w ogóle
        nie nadaje się na ślub (mini do pół uda...), niektóre wyglądają jak z folii
        malarskiej. Ogólnie jestem rozczarowana, spodziewałam się, że Zień robi lepsze
        sukienki, te nie wyglądają jak ślubne, ale jak biała wersja klubowych wdzianek.

        Fajna ta asymetryczna z czarnym paskiem, ale chyba z dzianiny, a co jak co, ale
        w dzianinie bym nie chciała ślubu brać.
    • zia86 Re: Targi - relacja 23.01.10, 13:30
      O nie wiedziałam, że aż ktoś z salonu się do mojego wątku pofatyguje.
      smile Trzeba Państwu przyznać, że mieliście ładne zwiewne suknie typu
      empire, ale takie bezowe wydawały mi się strasznie ciężkie. Jednak jest
      to tylko moja subiektywna opinia.
    • zia86 Przekroczyliśmy 2000! :) 23.01.10, 13:30
      Jest już po 12 więc drinki dla wszystkich. wink
    • zia86 Kolorowa zastawa 23.01.10, 22:54
      Dziewczyny powiecie, że zwariowałam, ale teraz oglądam tak galerie
      dekoracji stołów i dochodzę do wniosku, że super to wygląda jak zastawa
      jest w jakimś kolorze albo w innym kolorze niż obrus czy ma jakiś
      element. A w Andel'sie jest biała pod kolor obrusów. Czy myślicie, że
      jak napisze maila i zapytam się czy można mieć jakąś inną to uznają
      mnie za wariatkę?
      • misself Re: Kolorowa zastawa 23.01.10, 23:19
        Raczej spytaj, czy mają jakieś bieżniki na stoły czy serwety, żeby białe nie
        stało na białym. Pytanie o zastawę jest... kuriozalne.
        • zia86 Re: Kolorowa zastawa 23.01.10, 23:27
          Serwetki przecież będziemy mieć swoje, haftowane więc mogą być w różnym
          kolorze. wink A co to są bieżniki?
          • dorothy_mills Re: Kolorowa zastawa 23.01.10, 23:34
            bieżniki = obrusy smile
            • k.l2 Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:16
              A nie sa to takie wezsze "obrusy/serwety" nakladana na polozony juz
              obrus?
              A zastawa inna niz biala - MZ NIEEE. Potrawy najladniej i najbardziej
              smakowicie wygladaja na bialych talerzach.
              • zia86 Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:44
                A widzicie o tym nie pomyślałam. smile Co ja bym zrobiła bez was? smile
            • misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:44
              Bieżniki =/= obrusy.
              Obrus przykrywa cały stół, bieżnik to taka serweta przykrywająca część stołu.

              https://www.se-da.pl/uploads/pics/MilieuSW_02.jpg
          • misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:48
            Chodziło mi o to, żeby na białym obrusie leżał kolorowy bieżnik, a na bieżniku
            biały talerz. Serwetka będzie przy talerzu chyba, a nie pod nim. Ale przy
            okrągłych stołach bieżniki się nie sprawdzają, musieliby dać po prostu drugi,
            mniejszy obrus (np. kwadratowy), a nie wiem, czy tak Ci się podoba. No i nie
            wiadomo, czy mają takie smile

            W każdym razie jak nie chcesz, żeby się zlewały talerze z obrusami - bo chyba o
            to chodziło - to raczej poproś o kolorowe obrusy.
            • dorothy_mills Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:51
              Misself u nas układało się na stół bieżnik albo obrus, nigdy razem smile
              dlatego dałam "=" tongue_out
              • misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 22:25
                dorothy_mills napisała:

                > Misself u nas układało się na stół bieżnik albo obrus, nigdy razem smile
                > dlatego dałam "=" tongue_out

                U mnie nigdy bieżnik, bo stół okrągły smile Ale widuję często w knajpach i na
                różnych stylizacjach stołu właśnie taki układ, jaki zalinkowałam wcześniej.
                Tylko bieżnik bieżnikowi nierówny - taki na obrus musi zwisać ze stołu smile
            • zia86 Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 13:54
              Ale mnie się właśnie kolorowe obrusy przy okrągłych stolikach nie
              podobają. smile Myślałam o kolorowych serwetkach ale wolałabym białe z
              wyhaftowanym kolorowym logo, bo logo kolorowe i serwetka w innym
              kolorze to za dużo.
              • misself Re: Kolorowa zastawa 24.01.10, 22:24
                zia86 napisała:

                > Ale mnie się właśnie kolorowe obrusy przy okrągłych stolikach nie
                > podobają. smile

                To "po ptokach", musisz zaakceptować, że biały obrus i biała zastawa.
                W Taco mają kolorowe talerze, możesz jeszcze zmienić salę wink
    • zia86 Dekoracja krzeseł 23.01.10, 23:06
      Weszłam z nudów na onetowski serwis ślubny i w galeriach mają niektóre bardzo fajne rzeczy, aż w szoku jestem. wink Znalazłam dekoracje krzeseł różne, trzeba czegoś szukać zamiast tych kokard. Jak wam się to podoba?
      https://slub.onet.pl/_i/galerie/galerie_slubne/krzesla_wesele/4.jpg
      • dorothy_mills Re: Dekoracja krzeseł 23.01.10, 23:20
        te dekoracje bardziej mi się podobają, niż krzesła przewiązane tiulem smile śliczne
        smile
      • zoselin1987 Re: Dekoracja krzeseł 23.01.10, 23:21
        mi się podoba.
      • rockiemar Re: Dekoracja krzeseł 24.01.10, 23:03
        Sliczne, juz zapisalam i jutro podesle florystce smile

        Tyle ze my bedziemy miec tylko nasze 2 krzesla przyozdobione, wiec kosztow
        specjalnie taka dekoracja nie zawyzy.
    • zia86 Buty 25.01.10, 21:31
      Znalazłam ciekawe buty. smile

      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2010/01/loulou1.jpg

      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2010/01/loulou4.jpg

      Co myślicie?
      • misself Re: Buty 25.01.10, 21:41
        Dla odmiany - Louboutiny?
        Za duża jakaś ta kokardka...
        • zia86 Re: Buty 25.01.10, 21:48
          Dokładnie dla odmiany. wink Mnie się właśnie taka kokarda podoba. Ale
          sprawdzałam np. Blahnika i nic mi się z nowej kolekcji nie podobało.
          • zia86 Re: Buty 25.01.10, 21:48
            W sensie nic na ślub mi się nie podobało. smile
          • misself Re: Buty 25.01.10, 23:00
            Ja mam specyficzny gust jeśli chodzi o buty, więc się nie licz z moim zdaniem
            zanadto smile
      • mariolkawalczywkisielu Re: Buty 25.01.10, 22:05
        buty bardzo mi się podobają, właśnie dzięki tej kokardce. To Ty chcesz białe?wink
        • zia86 Re: Buty 25.01.10, 22:11
          Nie wykluczam białych. smile Nie wykluczam też kupienia więcej niż jednej
          pary. wink
        • zia86 Re: Buty 25.01.10, 22:27
          A tak w ogóle to dlaczego pytasz, czy białe?
          • mariolkawalczywkisielu Re: Buty 25.01.10, 23:28
            myślałam, że z kolorem butów też poszalejeszwink ale te białe są śliczne
      • caprichito Re: Buty 25.01.10, 23:02
        a mi sie te buty bardzo podobaja, ale ja kokardkowa jestem wiec
        nieobiektywna wink
      • bortula Re: Buty 25.01.10, 23:30
        te buty są śliczne, bardzo mi się podobająsmile
      • emily_valentine Re: Buty 26.01.10, 09:50
        Swoje 2 pary butów miałam robione na wzór tych Louboutionów z
        kokardą. Kokarda była troszeczkę mniejsza.
        • zia86 Re: Buty 26.01.10, 10:44
          Czyli ci się podobają czy nie? wink Emi a tak w ogóle to czemu ty nie
          kupiłaś właśnie żadnych Louboutionów albo Blahników, bo już nie
          pamiętam? Za wysokie obcasy miały?
          • emily_valentine Re: Buty 26.01.10, 11:12
            Mnie się okrutnie podobają, inaczej bym nie robiła na ich wzór
            swoich butów. Nie kupiłam oryginalnych, bo mają zabójczy obcas dla
            mnie - 12 cm. I tak moje 8 cm dały mi nieźle do wiwatu.

            Ostatnio zapragnąłam takich, tylko gdzie ja takie u nas kupię?

            https://images35.fotosik.pl/104/9d1c48a2b1fb1584med.jpg
            • zia86 Re: Buty 26.01.10, 11:32
              A tak pamiętam, a nie mogłaś być od męża wyższa. smile No niestety
              Louboutin ma mega wysokie obcasy, mnie na szczęście nieźle się w takich
              chodzi. smile
              Denerwuje mnie to, że nie ma u nas jego butiku. Musisz się wybrać na
              wycieczkę np. do Berlina.
              • caprichito Re: Buty 26.01.10, 12:07
                ja nigdy nie chodzilam na 12cm obcasach, musi byc interesujaco wink

                zia, a wy dalej jestescie przy weselu w stylu modern czy juz nie?
                • zia86 Re: Buty 26.01.10, 22:46
                  Capri no być to może nawet jesteśmy, ale co z tego wyjdzie to nie wiem.
                  smile Będzie coś w połączeniu modern i romantyczności. A dlaczego pytasz?
                  • caprichito Re: Buty 28.01.10, 10:36
                    a bo pomyslalam sobie, ze zamiast sushi moglabys zrobic pokaz kuchni
                    molekularnej lub zeby po prostu wystepowaly jakies dania z tej
                    kuchni. To jest mz bardzo modern.
                    • zia86 Re: Buty 28.01.10, 11:30
                      Już kiedyś rozmawialiśmy o tym z Budyniową. smile Pokaz raczej nie, bo nie
                      chce jakiś kulinarnych pokazów, ale dania fajne, tylko raczej nasz szef
                      kuchni tego nie zrobi, choć zapytam.
    • claudel6 steki z rekina 26.01.10, 12:04
      nie wiem, czy menu wciaz jest te same. ale jesli:
      tylko nie steki z rekina. buagam. nie wiem, jak nieswiadoma tego, co sie dzieje
      na swiecie osoba trzeba byc, zeby uznac, ze steki z rekina to jest
      wyrafinowanie. to jest wstyd, nie wyrafinowanie.

      wiekszosc gatunkow rekinow jest w tej chwili zagrozona. tysiace ludzi na swiecie
      angazuja sie w akcje ograniczania polowow rekinow. szkoda, ze ich wysilek idzie
      na marne przy takich pokazach pustoty, taniego snobizmu i pretensjonalnosci.

      zrezygnuj z tych stekow. nie jestes zla osoba, zia. nie przykladaj do tego reki.
      • zia86 Re: steki z rekina 26.01.10, 12:11
        Nie wiedziałam. Z zasady nie oglądam smutnych rzeczy(jak np. polowania
        na zwierzęta) żeby się nie dołować. Jeśli jest taka sytuacja to
        oczywiście danie wylatuje z menu. smile A menu jest jeszcze nie ustalone.
        • afortunada Re: steki z rekina 26.01.10, 12:23
          o, to dobrze smile bo też Ci miałam o tych biednych rekinach pisać... one są na
          liście gat. zagrożonych - szkoda, żeby za jakiś czas ich nie było tylko dlatego,
          że się je zamawia w restauracjach...
          aha, i jeszcze jedno - żeby o tym wiedzieć, nie trzeba wcale oglądać polowań na
          zwierzęta - zajrzyj po prostu czasem na stronę WWFu czy Greenpeace'u, żeby
          wiedzieć, jak się sprawy mają smile
          pozdro! smile
        • claudel6 Re: steki z rekina 26.01.10, 16:26
          dzieki.
    • zia86 Dekoracje 28.01.10, 13:27
      Idę właśnie na spotkanie z dekoratorką o której mówiłam w relacji z
      targów, zobaczymy co zaproponuje. smile A w sobotę idę do Andel'sa bo
      ktoś ma tam ślub i pani Ewa go dekoruję! Także zobaczę dwa w jednym.
      Oprócz tego bardzo nie podoba mi się zachowanie firmy Floral
      Concept(nie mylić z Floral Concept Store pani Ewy) dwa miesiące nie
      mogę się od nich doprosić o przesłanie oferty. Byłam u nich jakoś na
      początku grudnia, dzwoniłam coś pięć razy, na początku stycznia
      powiedzieli, że mają targi i że po targach, ok rozumiem, ale
      zadzwoniłam teraz(czyli prawie 3 tygodnie po targach) i oferty dalej
      nie ma.
      Zbieram się, zdam relacje jak przyjdę. smile
      • emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 13:30
        MZ od targów minęło dopiero 1,5 tygodnia wink
        • zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 13:32
          Ale oni byli na tych pierwszych targach 10 stycznia. smile
          • caprichito Re: Dekoracje 28.01.10, 13:48
            zia,

            jak Pani Ewa pozwoli to zrob zdjecia w sobote i pokaz smile
            • emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 14:36
              coś czuję, że czaka nas dzisiaj wieczorem nowe zestawienie big_grin
              • caprichito Re: Dekoracje 28.01.10, 14:41
                emi,

                nowe zestawienie plus nowy casting na kolory wink
                • emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 14:46
                  hihi big_grin
      • zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 16:43
        No więc wróciłam. smile Ale nie za bardzo mi się podobało. Pani tak
        średnio sympatyczna, no ale może to takie pierwsze wrażenie. Potem
        przyszła taka druga pani dużo fajniejsza i bardziej komunikatywna.
        Zaczęłam od oglądania katalogów no i wybrałam sobie taką kulkę słodką
        oraz taką kulkę wiszącą(noszoną na takim jakby sznureczku w ręce) z
        niewiadomych powodów pani usilnie chciała wrzucić pomarańcz do
        bukietu ale już go nie powtarzać w dekoracjach. Nie zaproponowała mi
        nic od razu tylko powiedziała, że spotkamy się we wtorek i wtedy
        przekaże mi całą koncepcje. Ja musiałam dopowiadać co chce nie
        zaproponowali mi nic odkrywczego, a nie przepraszam pojawił się
        pomysł żeby apartament mój udekorować bardziej kobieco a narzeczonego
        męsko. smile Na razie ich nie skreślam poczekam spokojnie do wtorku na
        koncepcje, ale pierwsze wrażenie takie średnie.

        Oczywiście jak pani Ewa pozwoli(a myślę, że bez problemu) to zrobię
        zdjęcia w sobotę. smile
        • emily_valentine Re: Dekoracje 28.01.10, 16:55
          Ja już nie nadążam. Myślałam, że dzisiaj masz kolejne spotkanie z p.
          Ewą, a tu coś nowego znowu. To ile już tych firm dekoratorskich było?
          • zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 17:03
            Emi pisałam, że dzisiaj idę do firmy która zwróciła moją uwagę na
            targach. smile To jest do tej pory czwarta firma. Mamy panią Eve,
            Floristice(ci co mi przysłali wycenę na 18 tys zł), Floral Concept(co
            się nie mogę od nich doprosić oferty) i dzisiaj tą nową.
            A z panią Ewą idę spotkać się w sobotę do naszego hotelu, przy okazji
            zobaczę jak sam hotel wygląda przygotowany na wesele. smile
            • caprichito Re: Dekoracje 28.01.10, 17:57
              zia,

              kiedys pokazywalas taka fajna stronke amerykanskiej
              dekoratorki...wiesz o czym mowie? moglabys podac linka? wink
              • bortula Re: Dekoracje 28.01.10, 19:08
                Czy to o tę stronę Ci chodziło??
                www.stylemepretty.com/
                Więcej w poście Zia pt. "Linki" smile
                • zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 19:15
                  Nie sądzę, żeby o to chodziło. Wszystkie linki które pokazywałam są
                  właśnie w temacie linki. smile Ciężko mi powiedzieć o kogo chodzi, bo
                  pokazywałam dużo rzeczy.
                  • monikapers Re: Dekoracje 28.01.10, 20:55
                    wiesz co, nie slyszalam oo nich ale jestem w szoku!
                    jak mozna nazwac firme floral concept, wiedzac, ze na rynku, w tym samym miescie
                    jest firma ...floral concept store, to jakies przegiecie, Eva nie ma zamiaru
                    czegos z tym zrobic?
                    toz to niezgodne z prawem?
                    • monikapers Re: Dekoracje 28.01.10, 20:59
                      eeee Zia, pomieszlas, jest FLOWER CONCEPT i FLORAL CONCEPT
                      to pierwsze to Magda Urbankowska, florystka z wieloletnim doswiadczeniem w
                      branzy slubnej, niektore rozwiazania ma ladne, niektore nie, generalnie robi
                      tylko bukiety i to taka ich ilosc, ze czesto klientki czuja sie "olane"
                      mowie to bo tak bylo z moimi dwiema kolezankami, przed 2 laty, malo bylo
                      florystek, bukiety wyszly OK, ale kontakt zaden, dekoracji nie bylo, same bukiety

                      Eva i jej FLORAL CONCEPT, to nowosc, ma zupelnie inne podejscie i kompletnie
                      rozne widzenie tematu florystki, dla niej to wlasnie bardziej floral, a dla
                      P.Magdy flower

                      • zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 22:11
                        A to przepraszam pogmatwałam, jakoś mi się tak ubzdurało, że to podobna
                        nazwa. Właśnie ten brak kontaktu mnie denerwuje.
                        • monikapers Re: Dekoracje 28.01.10, 22:43
                          pamietam, ta sama bajka, Pani Magda nie ma czasu........
                          • zia86 Re: Dekoracje 28.01.10, 23:02
                            No właśnie i tylko jakaś pracownica ze mną rozmawia. Choćby nie wiem
                            jakie były te dekoracje to nie zamówię od nich nic przez to podejście
                            do klienta, zwłaszcza, że nie robię małego zamówienia, zresztą to nie
                            ważne każdy klient powinien być tak samo dobrze traktowany.
                    • misself Re: Dekoracje 30.01.10, 08:19
                      Monika, formalnie jest wszystko OK.
                      Nie można zarejestrować dwóch firm o tej samej nazwie w tym samym mieście. (Nie
                      mówię tu o nazwach zastrzeżonych.) Firma jednoosobowa jednak musi zawierać w
                      nazwie imię i nazwisko właściciela, a więc:

                      Floral Concept Anna Kowalska
                      Floral Concept Store Ewa Nowak

                      Mogłyby się nawet identycznie nazywać firmy i wszystko jest OK, póki imiona i
                      nazwiska założycielek są różne. (Przy spółkach to inaczej wygląda oczywiście.)

                      Jestem zorientowana w temacie, bo moja koleżanka prowadzi klub fitness na
                      Cystersów, a na Zachodniej powiesili banner o otwarciu klubu fitness o
                      identycznej nazwie. Przez 2 miesiące banner wisiał, oni nie mieli strony i
                      wszyscy do koleżanki dzwonili gratulować otwarcia firmy i pytać np. o pracę.
                      Nazwa ta sama, różnią się tylko ostatnie człony.
                      • zia86 Re: Dekoracje 30.01.10, 10:38
                        No to się wyjaśniło. smile
                        Ja za niedługo zbieram się do Andel'sa i zabieram też narzeczonego,
                        żeby dokładnie zobaczył jak te dekoracje wyglądają bo ciężko mi
                        tłumaczyć jak on nie widział tego, więc wieczorem jak przyjadę do domu
                        to zdam relacje. smile
    • zia86 Andel's i pani Eva 30.01.10, 18:02
      Jestem zła, bo mam super zdjęcia i nie mam ich jak wam pokazać.
      Ojciec mi wziął do tej Barcelony nowy aparat i musiałam wziąć starszy
      a nie mam do niego kabla, potem okazało się, że karta nie wchodzi
      więc mogłam zrobić tylko trzy zdjęcia na aparacie a resztę mam na
      komórce do której też nie mam kabla. Ktoś ma jakieś pomysły jak to
      stamtąd wydostać?

      A co do naszej wycieczki dzisiaj to jestem bardzo zadowolona. smile
      Przyszliśmy jakieś 1.5 godziny przed godziną 0 więc nie wszystko było
      jeszcze gotowe, ale i pani Eva i ludzie z Andel'sa uwijali się
      strasznie. W pewnym momencie było tam 10 różnych osób. Dekoracje były
      bardzo zimowe i w eleganckim stylu, na stołach stały kandelabry z
      owiniętymi naokoło kwiatami, na sali powieszone były takie zielone
      gałązki, nad stołem PM wisiał wieniec. Wszystkie szczegóły były
      pięknie dograne(dekoracje serwetek a nawet baru). Zobaczyłam też jak
      sala wygląda z ustawieniem okrągłych stolików i robi niesamowite
      wrażenie. Brakowało dekoracji przed wejściem ale pani Eva
      powiedziała, że PM nie chciała. Super wygląda bar który jest
      postawiony na sali tanecznej na okrągło. W sensie jest na rogu a od
      strony parkietu jako okrąg. Sprawdziliśmy też parkiet, nic się nie
      rozsuwa ani nie ślizga. Wyglądało wszystko bajkowo choć dekoracja
      była skromniejsza niż u nas i wesele na 90 osób czyli troszkę
      ciaśniej. Jesteśmy pod dużym wrażeniem. Mam tylko jedno ale, pokrowce
      są ecru i nie za dobrze to wygląda z białymi obrusami i serwetkami.
      Pani Eva mówiła, że ona wiedziała o tych pokrowcach dlatego dała też
      takie róże i świece w tym kolorze ale do naszej dekoracji lepsze
      byłyby białe. Oprócz tego koloru(który sam w sobie też jest ładny)
      pokrowce są naprawdę fajne.

      Jak tylko jakoś wydostanę zdjęcia to pokaże. smile
      • lewelina Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 19:21
        A czytnika kart nie macie??
        • zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 19:25
          No właśnie nie na tym laptopie. Ja mam u siebie w laptopie ale on
          został w Krakowie. A w domu żaden komputer ani laptop czytnika kart nie
          ma, poza tym te zdjęcia chyba zapisały się na pamięci aparatu a nie na
          karcie ale nie jestem pewna.
      • zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 19:54
        A i zapomniałam o kolorach. smile Pani Eva powiedziała, że ten błękit to
        bardzo fajny pomysł i można go dodać. Także będzie soczysta zieleń,
        róż/fiolet, błękit i biel. smile
      • k.l2 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:05
        Z komorki mozesz pewnie przeslac na laptopa bluetoothem albo
        podczerwienia.
      • k.l2 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:07
        I jeszcze mam pytanie -skoro, jak piszesz, tze dekoracje byly bajkowe,
        to po co chcesz jeszcze bogatsze?
        • mariolkawalczywkisielu Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:11
          Zia - z komórki możesz też wysłać mmsem np na naszą klasętongue_out albo jedną ze stron,
          która oferuje galerie mmsowych zdjęć w necie (łatwo wygooglać)
          • zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:14
            Tego jeszcze nie próbowałam. smile Zaraz spróbuje.
        • zia86 Re: Andel's i pani Eva 30.01.10, 22:13
          Bo w niektórych momentach brakowało, sama pani Eva to mówiła, że ona
          by jeszcze tutaj dała. Nie do końca mi się podobały te zwisające
          gałązki(nie dlatego, że zwisające tylko dlatego, że takie gałązki)
          brakowało też czegoś w sali tanecznej i na drzwiach oraz przed
          drzwiami.

          K.l2 niestety ani jednego ani drugiego nie mogę zrobić.
      • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 22:47
        Udało się! smile Jakość średnia bo wiadomo jak to z komórki. W
        poniedziałek będę mieć jeszcze 3 z aparatu. smile

        wieniec nad stołem PM
        http://www.ememes.net/image.php?ID=10756

        pokrowce
        http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/pokrowce1784.jpg

        dekoracja stołu PM(a tam z tyłu widać okna i dekoracje na oknach)
        http://www.ememes.net/image.php?ID=10758

        stoły(były jeszcze nie skończone) nie wiem czy widać ale w serwetki
        są wsadzone takie małe gałązki tego co wisi u góry
        http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0110/imagec133.jpg

        sala taneczna
        http://www.ememes.net/image.php?ID=10760
        • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 22:49
          Nie podobały mi się te gałązki na tym szkle i na sali tanecznej, ale PM
          tak chciała. Pamiętajcie, że dekoracje nie były jeszcze skończone.
          • dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:04
            Zia ,wybacz,ale ta dekoracja jest okropna...może zmień dekoratorkę. Takie
            gałęzie sami sobie możecie nawieść z lasu uncertain a ten wieniec to dla mnie porażka.
            Jedynie,co w miarę mi sie podoba to kwiaty na stołach.
          • mariolkawalczywkisielu Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:06
            wianek bardzo mi się podoba (świetne są też takie z wiszącymi jabłkami), ale
            gałązki, ubranie okna i świeczników (kandelabrów) to całkiem inna bajka,
            delikatnie mówiąc


            (dokładnie o tę stronę mi chodziłosmile )
            • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:11
              Może to przez te zdjęcia. Poza tym PM chciała tak, na żywo w każdym
              razie wyglądało lepiej dużo. smile
              • dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:14
                Może PM mieli inny gust niż ja smile ale te dekoracje są przerażające ...
                • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:18
                  Raczej na pewno. Widać, że pani Eva też do końca nie była zadowolona
                  z tych gałązek i pomysłów PM, no ale wiadomo. W przyszłym tygodniu
                  też jest tam wesele w zupełnie innej dekoracji więc też się przejdę.
                  smile W każdym razie na żywo naprawdę wyglądało lepiej, a PM uparła się
                  na te gałązki zamiast kwiatów(które jeszcze współpracownicy pani Evy
                  musieli jechać rozmrażać do lasu) dlatego tak wyszło. Jednak na żywo
                  nieźle to ze sobą współgrało i wyglądało bardzo dobrze.
            • tomelanka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:14
              ta sterta zielska beznadziejna, pokrowce wygladaja niechlujnie, kwiaty te
              kremowe lezace bardzo ladne, swiecznik wyglada jakos bez sensu i w ogole, a to
              ostatnie to nie wiem co to uncertain
              nie daj sie tongue_out
          • justynaaaa2 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:13
            mi te gałązki też coś kiepsko tu wyglądają, no ale ok...panna młoda chciała tongue_out
            za to inna rzecz mi przeszkadza - pokrowce!
            jestem ich wielką zwolenniczką i uważam, że w 95% sal spełniają swoje zdanie ale
            tutaj wyglądają tak sobie tongue_out wg mnie są za krótkie, poza tym kolor ewidentnie
            różni się od obrusów, wiszą jakoś tak smętnie (ta kokarda szczególnie) a poza
            tym wyjątkowo podobają mi się te krzesła "saute" smile pasują do nowoczesnej sali,
            nowoczesnego wesela młodych szalonych ludzi smile dekoracje masz raczej w zimnych
            odcieniach (dopóki nic się nie zmieni tongue_out) więc i ten srebrny kolor pasuje smile
            • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:19
              Raczej tych pokrowców nie będziemy mieć, pani Eva też do naszych
              dekoracji je stanowczo odradzała. Więc albo Andel's dorobi się białych
              do przyszłego roku albo ja sobie takie wypożyczę.
              • justynaaaa2 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:24
                lepiej, żeby się dorobili, bo wypożyczone pokrowce mogą też dać efekt mało
                ciekawy z tego względu, że totalnie inaczej wyglądają pokrowce szyte na miarę na
                konkretne krzesło a inaczej jak wypożyczasz, gdzie rozmiar jest raczej
                uniwersalny tak aby na jak najwięcej krzeseł pasował wink a te andelsowe krzesła
                do typowych raczej nie należą wink
                masz jeszcze jedno wyjście - uszyć big_grin i potem ew. odsprzedać hotelowi wink
                • tomelanka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:28
                  a musisz miec te pokrowce?
                  • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:31
                    Wydaje mi się, że ładnie wyglądało to z tymi pokrowcami. Choć te
                    krzesła złe nie są. Ale myślę, że nie będzie problemu z innymi
                    pokrowcami.
        • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:20
          Aha i dziewczyny pamiętajcie, że tej dekoracji zostało jeszcze 1.5
          godziny układania. smile
          • bortula Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:27
            mnie też sie w ogóle nie podoba. Byłam tak ciekawa tych dekoracji, że nie mogłam
            odlepić oczu od monitora! a sesja w pełniwink Może w przyszłym tygodniu pani Eva
            zrobi coś zupełnie innego, co nas zachwycismile oby tak byłosmile
            • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 30.01.10, 23:32
              Wtedy też wezmę już mój aparat to i zdjęcia będą lepsze. smile
              • mahoniowawiedzma Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 04:45
                to ja dodam, że zdziwiło mnie, że w 4* hotelu zastawa jest taka przaśna, tzn,
                zamiast 2 kieliszków: do wody i wina jest szklanka, która nie pasuje do
                kieliszka-za niska i chyba z jakimś wzorkiem/złobieniem. ustawienie tychże też
                jest niepoprawne. ech... niezbyt elegancko.
                • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 10:50
                  Szklanki nie miały żadnych wzorków i na pewno były dwa kieliszki. A te
                  rzeczy się dopiero ustawiały.
                  • mahoniowawiedzma Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 13:12
                    nie widzę na zdjęciu 2 kieliszków (chodzi mi o kieliszek do wina i wody, nie do wódki), a nawet jeśli miałyby być, to szklanka, wyglądająca jak prlowska jest za niska, nie pasuje do kieliszka. zgodnie ze sztuką, szklanka powinna stać bardziej z prawej, w myśl zasady od najniższego po prawej stronie. jak nalać cokolwiek do szklanki, którą zasłania kieliszek? nie jestem złośliwa w tym, co piszę, po prostu to moja branża i czekałam trochę na te zdjęcia, żeby zabaczyć nakrycie. i się rozczarowałam. bar też mógłby wyglądać lepiej, tu chodzi mi o ustawienie szkła, które kojarzy mi się ze stołówką.
          • inaa1 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 10:55
            strasznie to wszystko niechlujnie wygląda - pomięte pokrowce, smętne
            kokardy, te gałęzie nijak mające się do bukietu, wieniec a'la skóra
            z ubitego muppeta...
            • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 11:17
              Bo wszystko było w produkcji. smile Pójdę jeszcze w przyszłym tygodniu
              zobaczyć. smile
        • martina.15 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 00:23
          Jezu, straszne! i te pokrowce i wiechcie i galezie, przy okazji platki roz na
          stole-yyy, co sie posypalo, rozyczki nieswieze?
          te ozdoby stolow sa na dole zbyt mocno udekorowane, beda zaslaniac widok
          frontowy kazdego z gosci

          jak dla mnie- klapa totalna. az szkoda kasy.
          • lvivianka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 00:52
            Zia, znajdz inna florystke. Moze to wina zdjec, ale...
            Ten wieniec jest koszmarny - takie wielkie futrzane cos, podobnie jak te galezie
            (takie miotly), pokrowce pomiete...
            Podoba mi sie ten bukiecik na stole PM i te stroiki na stolach gosci tez nie
            wydaja sie byc zle.
            Biorac pod uwage to, ze Pani Eva zyczy sobie kosmiczne sumy pieniedzy za te
            dekoracje, to naprawde profesjonalizmem sie nie wykazuje.
            Masz jeszcze 1,5 roku, poszukaj kogos innego - radze ze szczerego serca
            • tomelanka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 01:10
              podpisuje sie pod lvivianka; a podobno to ja mialam za duzo dekoracji...
              po co chcesz miec te pokrowce, bo to fajne i ludzie musza wiedziec ze Cie stac?
              zeby nie mysleli, ze na to nie wpadlas? bo to slubne? naprawde te pokrowce sa
              koszmarne, podobnie jak wiekszosc dekoracji pokazanych przez Ciebie, naprawde
              zia, szkoda kasy
              popatrz czasem troche rozsadkiem, a nie emocjami i slubnym "bo tak bedzie elegancko"
              poszukaj innej florystki
              • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 10:48
                To jest jedna dekoracja która na żywo naprawdę wyglądała lepiej. smile
                Poza tym nieskończona. Tak PM chciała. Poza tym np. te dekoracje
                gdzie jest pokazana sala też są pani Evy. Także spokojnie, ja wierzę,
                że ona naprawdę wie co robi. Zresztą zobaczymy w przyszłym tygodniu.
                Pokrowce nie są jej tylko hotelu, jej też się nie podobały. A co ma
                kasa do pokrowców? Jeśli się nie dorobią innych to poszukamy białych
                na taki wymiar, naprawdę nie widzę problemu. smile
                • martina.15 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 13:16
                  no i znowu widac, po co sie radzisz na forum jak masz klapki na oczach? tu
                  lepsza jakos zdjecia nie pomoze bo jakosc dekoracji jest tragiczna! i popatrz
                  ile tu dziewczyn to pisze, masz mase czasu i znajdziesz jeszcze kogos lepszego.
                  • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 13:49
                    Ja to widziałam na żywo dlatego uważam, że jednak zdjęcia trochę
                    przekłamują. Bo na żywo naprawdę wszystko ładnie się komponowało i
                    sprawiało dobre wrażenie, na pewno nie było wykonane niechlujnie. Nie
                    podobały mi się tylko te gałązki, ale PM chciała coś a miała dość
                    ograniczony budżet, stąd te gałązki które było nie było komponowały się
                    i z porą roku i z resztą dekoracji.
        • misself Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 11:13
          Mnie zupełnie te kandelabry oplecione zielskiem nie pasują do tej sali...
          Wieniec wygląda jak jakieś wielkie włochate zwierzę... A te gałązki wiszące
          kojarzą mi się z imprezą u Nearly-Headless-Nicka w HP.
          • lvivianka Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 11:39
            Wedlug mnie do andelsa nie pasuja wcale dekoracje w takiej stylistyce "lesnej",
            ani w zadnej klasycznej. Ten hotel jest na wskros modernistyczny i aby ocieplic
            nieco surowosc jego design'u osobiscie proponowalabym same cieple barwy -
            podobne jak w tych pokojach. Z tym, ze wiem, ze nie chcesz czerwonego, wiec
            wzielabym na pewno pomarancz i jakies inne kolory. Calosc powinna miec podobnie
            jak hotel nieco modernistyczny wydzwiek.
            Jeszcze, a propos tych galezi - do takiej dekoracji nie potrzebna jest zadna
            florystka (czyli prosciej rzecz ujmujac - kwiaciarka; bo to slowo stosunkowo
            niedawno weszlo w uzycie, aby podniesc status i ceny proponowane przez ludiz
            wykonujacych ten zawod). Wystarczy pojsc do lasu nazbierac galezi, wejsc na
            drabine, et voila...! Za darmo mamy wymarzona dekoracje! W tej akurat nie widac
            ani krzty jakiegokolwiek wczesniejszego planowania - galezie sa po prostu
            przypadkowo porozwieszane. Ja rozumiem, ze to zyczenie PM, ale przeciez mozna to
            bylo zrobic tak, zeby to jakos wygladalo, a nie tak jakby wszedl ktos
            przypadkowy i na chybil trafil poprzyczepial galezie.
            Moze faktycznie Pani Eva w przyszlym tyg. popisze sie bardziej, ale ta dekoracja
            ani nie pasuje do miejsca, ani nie jest dobrze wykonana.
            • joanka-r Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 12:15
              tragiczne te ozdoby, szukaj koniecznie kogoś innego. Pokrowce uszyte na wyższe krzesła, az sie marszczą, gałezie jak wiechcie jakies, stroik na stole PM, wygląda jakby stał tam tydzień, i płatki już z niego oblatują...........za taką kase sama by sobie lepiej ubrała sale. Pojechałabym na giełde kwiatową, kupiła kwiaty hurtem i zrobiłabym to sama.....
          • budyniowa123 no nie bardzo mz. 31.01.10, 12:26
            Pomijając tę bożonarodzeniową choinkę podwieszoną pod sufitem i gałązki.
            Biorąc poprawkę na to co nieskończone
            skomentuje to, co skończone:

            1. Posypane w ten sposób płatki MZ wyglądają niechlujnie. MZ płatków powinno być
            albo dużo, grubo nasypane albo wcale. Bo inaczej wygląda to przypadkowo i jakby
            kwiaty zwiędły.

            2. Wysokie ozdoby na stoły: tu widać, że nawet jak stoły są duże to ten wielki
            świecznik uniemożliwia rozmowę gości na przeciwko. Bez sensu zupełnie. Dekoracje
            powinny być PONIŻEJ WYSOKOŚCI WZROKU!!! Bo takie wysokie dekoracje to przykład
            że ma być ładnie (choć akurat te świeczniki nie są w moim guście) ale
            niepraktycznie. Dla mnie sztuką jest stworzyć coś pięknego i jednocześnie
            praktycznego.

            3. Umarłabym, gdyby nade mną taka choinka wisiałasmile ale to już kwestia mojego
            komfortu psychicznegosmile

            4. Czy te pokrowce nie są pogniecione? Bo takie sprawiają wrażenie.

            Pomijam sprawę ładne nieładne, ale mz niestaranne i mało przemyślane.
            Może to wina PM, ale... skoro tak, to czemu pani Ewa się zgodziła na to? W końcu
            jest renomowaną dekoratorką i powinna wiedzieć, że takie zdjęcia wystawiają jej
            złą wizytówkę.
            Dla mnie to głupota: ze strony młodych płacić krocie a potem nalegać na głupie
            rozwiązania i nie słuchać dekoratorki, a ze strony pani Ewy zgadzać się na
            wszystko i potem takie "kwiatki" podpisywać swoim nazwiskiem.

            Aha: i koro mówisz "młodzi tak chcieli" to skąd wiadomo ile inwencji jest pani
            Ewy a ile młodych???
            Jakbym ja miała nazwisko i wyrobioną markę i przyszłaby do mnie para,
            która chciałaby, żebym przystroiła im salę w moim mniemaniu brzydko i bez sensu
            to najpierw próbowałabym ich przekonać (taka rola dekoratora między innymi!) a
            potem jeśli by się nie dało radziłbym poszukać innej firmy.
            Nie markowałabym nazwiskiem fuszerki. Chyba, że byłabym zwykłą firmą
            dekoratorską. Wtedy ubrałabym salę nawet w brokat i rózyczki.
            Ale nie kasowałabym też takiej kasy jak pani Ewa za POMYSŁ którego nie ma.
            • k.l2 Re: no nie bardzo mz. 31.01.10, 13:14
              Przyznam,ze bylam bardzo ciekawa tej bajkowej dekoracji...I nie
              wierzylam wlasnym oczom jak otworzylam pierwsze zdjecie. Koszmar. Nie
              bede pisac w szczegolach,bo dziewczyny juz napisaly dokladnie o
              galazkach itp.
              I zgadzam sie z Budyniowa - dekoratorka nie powinna wystawiac sobie
              takiej wizytowki. Teraz wychodzi na to,ze zaprosila Cie na ogladanie
              dekoracji,zeby pokazac efety,ktore nawet jej sie podobaja..
              "Zaangazujcie mnie, teraz zrobilam tak,ale normalnie robie inaczej.."
              Ja w tym sensu nie widze.

              PS. dlaczego upierasz sie na pokrowce na krzesla?
              • zia86 Re: no nie bardzo mz. 31.01.10, 13:51
                Co do tych świeczników to sama pani Eva też mówiła, że to nie za
                bardzo będzie dało się porozmawiać ale PM powiedziała, że goście na
                przeciwko siebie rozmawiać nie muszą. My też będziemy mieć wysokie
                dekoracje ale rozmawiać przez nie będzie się dało.
                Zrobimy tak, pójdę w przyszłym tygodniu jeszcze raz do Andel'sa tym
                razem blisko godziny 0 kiedy większość rzeczy będzie gotowa, zrobię
                dobre zdjęcia i wtedy wspólnie się zastanowimy czy to był tylko
                wypadek przy pracy czy trzeba szukać kogoś innego. smile
                • budyniowa123 Re: no nie bardzo mz. 31.01.10, 16:35
                  > Co do tych świeczników to sama pani Eva też mówiła, że to nie za
                  > bardzo będzie dało się porozmawiać ale PM powiedziała, że goście na
                  > przeciwko siebie rozmawiać nie muszą.


                  a ona, wzięta dekoratorka z wyrobioną marką, zgodziła się z PM, odwaliła
                  fuszerkę i podpisała się pod tymi dekoracjami swoim nazwiskiem? Nice...

                  My też będziemy mieć wysokie
                  > dekoracje ale rozmawiać przez nie będzie się dało.


                  taak... będą lewitowały te dekoracje twoje. Nie wierzę, że wysokie dekoracje nie
                  przeszkadzają w rozmowie. Chyba, że masz podobne zdanie jak tamta młoda para, że
                  goście na
                  > przeciwko siebie rozmawiać nie muszą.


                  > Zrobimy tak, pójdę w przyszłym tygodniu jeszcze raz do Andel'sa tym
                  > razem blisko godziny 0 kiedy większość rzeczy będzie gotowa, zrobię
                  > dobre zdjęcia i wtedy wspólnie się zastanowimy czy to był tylko
                  > wypadek przy pracy czy trzeba szukać kogoś innego. smile


                  ok, bom ciekawasmile
        • caprichito Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 14:09
          mi tez sie nie podobaja te dekoracje jednak nie ocenialabym ich tak
          surowo jak niektore dziewczyny. Po pierwsze: zdjecia sa slabej
          jakosci, Po drugie: to co widac na zdjeciach to nie jest efekt
          koncowy, Po trzecie: nie wiemy jaki byl budzet PM na dekoracje.
          Raczej watpie, ze co druga osoba w Krakowie wydaje ponad 10tys na
          deko wink Po czwarte: pokrowce sa Andelsa wiec trudno zeby to byla
          wina Pani Ewy, ze byly niewyprasowane.

          Zia, a Andels ma do tych kremowych pokrowcow, kremowe obrusy?

          p.s. nie chodzilo mi o stylemeprety, ale przejde sie teraz do tego
          posta linki to moze znajde to czego szukalam.
          • caprichito Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 14:36
            znalazlam smile
            chodzilo mi o ta stronke:
            Tekst linka
          • budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 16:29
            jak ktoś ma ograniczony budżet to nie zatrudnia dekoratorki za grube pieniądze,
            po to, żeby i tak powiedzieć jej co i jak ma zrobić.

            Normalny człowiek w takiej sytuacji zatrudnia zwykłą firmę, skoro płaci tylko za
            wykonanie, a nie za idee.
            • chocoladette Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 18:11
              budyniowa123 napisała:

              > jak ktoś ma ograniczony budżet to nie zatrudnia dekoratorki za grube pieniądze,
              > po to, żeby i tak powiedzieć jej co i jak ma zrobić.
              >
              > Normalny człowiek w takiej sytuacji zatrudnia zwykłą firmę, skoro płaci tylko z
              > a
              > wykonanie, a nie za idee.
              >

              Normalny czlowiek tak wlasnie by zrobil, ale w pewnych nowobogackich kregach nie wypada nie zatrudnic "florystki", ktora za ciezkie pieniadze poprzywiesza kilka galazek z lasu. No ale ten prestiz....
              • kitka20061 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:06
                Nie chcę być niemiła, ale ten wystrój to totalna klapa. Po pierwsze sala powinna być dopięta na ostatni guzik na godzinę przed ślubem, więc chyba wszystko dążyło już ku końcowi. Te gałęzie, wieńce, świeczniki - wstrętne i dziwię się że tak wychwalana przez Ciebie dekoratorka robi taki syf. Jeżeli PM chcieli taki wystrój, to ja na miejscu pani Ewy bym odmówiła, bo wstydziłabym się do tego przyznać. W końcu tu chodzi o jej renomę. Płatki róż wyglądają jakby sypały się ze starych kwiatów, w ogóle mi tu nie pasują. Do tego to jest typowa sala konferencyjna i wiadomo że trzeba wsadzić dużo wysiłku, aby ją ocieplić i zrobić z niej elegancką salę (bo niestety sama się nie obroni). Tego właśnie oczekiwałabym od dekoratorki.
                Teraz trochę krytyki w stronę Andels'a. Nie rozumiem jak szanujący się hotel może pozwolić sobie na pokrowce w innym kolorze niż obrusy, a do tego tak pogniecione. Wygląda to paskudnie. Nie będę wspominała już o brakującym szkle na stole, ale zastanawiają mnie szklanki jak mi się zdaje od piwa na bufecie w sali tanecznej. Czy ja dobrze widzę, czy one mają napisy? To totalna porażka, szkło powinno być gładkie. Takie szklanki to się w knajpach na co dzień używa, a nie na weselach, to bardzo nieeleganckie.
                Ja na Twoim miejscu zmieniłabym szybko i salę (bo nieciekawa jest) i dekoratorkę, bo już drugi raz mnie zawiodła (pierwszy raz na targach jak poduszeczka na obrączki była ze starych róż). Oczywiście to Twoje wesele, ale jak na razie nie widzę tego dobrze, a to dopiero początek.
                • zoselin1987 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:22
                  nie chcę się powtarzać, bo już właściwie wszystko zostało powiedziane.
                  Najważniejsze,że dekoracja jest brzydka..najzwyczajniej w świecie nie ma w niej NIC ładnego. Okropna nie jest. Widziałam gorsze.
                  Zia nie upieraj się i nie tłumacz pani EVY,bo dziewczyny mówią CI prawdę. Źle nie chcą przecież.
                  Dziwi mnie trochę brak Twojego krytycyzmu jeśli chodzi o tę dekorację.
                  • afortunada no właśnie - zdjęcia... 31.01.10, 22:32
                    a ja od siebie dodam jeszcze jedno - Ty tłumaczysz Ewę i salę, że "to tylko
                    zdjęcia, na żywo wygląda to o wiele lepiej" - no ale w takim razie uświadom
                    sobie, że TY też będziesz mieć fotografa i kamerę na waszym weselu... i
                    nieważne, ile byś za nich zapłaciła, to raczej na zdjęciach ten efekt powalający
                    nie będzie, nawet jeśli na żywo wygląda korzystniej... zastanów się, czy to na
                    pewno fajna pamiątka. wasz fotograf (jak bardzo super by nie był) nie będzie
                    retuszował każdej gałęzi, każdego zagniecenia na pokrowcu czy smętnych kokard.
                    tyle ode mnie wink
                    • zia86 Re: no właśnie - zdjęcia... 01.02.10, 01:51
                      Ale ja robiłam te zdjęcia komórką z 2pixelowym aparatem. Więc jest
                      różnica. Popatrzcie na zdjęcia sali, gdzie też są dekoracje pani
                      Evy(jest też ten wieniec) które są zrobione normalnie.
                • culebre Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:31
                  To ja będę: nie czepiajmy się dekoracji, może wesele było w stylu Blair Witch
                  Project... Co przy 14 mocno ekstrowertycznych menelach bezpośrednio wokół
                  "eleganckiego" hotelu na korpokonferencje (stan na dziś, godz. 13:40, a co
                  dopiero latem) i wrzaskliwej interwencji 4 ochroniarzy świątyni konsumpcjonizmu
                  na pokaz po drugiej stronie ulicy wobec napierających dalszych hord dworcowych
                  umilaczy faktycznie doskonale zgra się z motywem przewodnim reduxu filmu "Wesele".
                • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 01:49
                  Dziewczyny zamieściłam normalne zdjęcia. smile Na obronę powiem, że
                  zdjęcia na wyświetlaczu komórki wyglądały naprawdę dobrze.
                  Też nie rozumiem tej akcji z pokrowcami, ale to akurat nie jest
                  problem. Co do ocieplania to PM nie chciała ocieplać, chciała
                  podkreślić zimowy styl uroczystości i mz się to udało.
                • mahoniowawiedzma Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 08:17
                  widzę, że ktoś też zwrócił uwagę na niedociągnięcia hotelu. a logowane szkło mi
                  umknęło, zgadzam się, na eleganckim przyjęciu to porażka.
                  • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 09:44
                    Dlatego bardzo dobrze, że tam poszliśmy. Spisałam sobie wszystkie
                    wasze uwagi i zaraz poślę maila do hotelu, że u nas tak ma nie być. smile
                    • dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:18
                      Zia zdjęcia z telefonu są zdecydowanie lepsze smile
                      Miejmy nadzieję, że dla Ciebie Pani Ewa zrobi prześliczne dekoracje. Niestety sala w hotelu ich wymaga,bo bez nich przez ten biały kolor wygląda troszkę jak podczas remontu wink
                      Mam nadzieję,że już niedługo będziesz mogła założyć nowy wątek wink
                      • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:32
                        Z aparatu miałaś na myśli? smile Decydując się na tą sale wiedziałam, że
                        będzie wymagała dodekorowania, ja chcę ją ocieplić, tutaj PM chciała
                        podkreślić jej zimny charakter, różne są gusta. Jestem ciekawa co pani
                        Ewa wyczaruje w tym tygodniu. smile
                        Już się powoli zapełnia wątek, mam nadzieje, że to już niedługo potrwa,
                        bo ja sama się w nim gubię. wink
                        • dorothy_mills Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:41
                          Miałam oczywiście na myśli aparat smile to chyba ta wczesna pora tak na mnie działa tongue_out
                          Z drugiej strony ta biała sala jest bardzo fajna,bo możecie sobie pozwolić na
                          różne wariacje dekoracyjno-kwiatowo-kolorowe smile
                          • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 10:44
                            Właśnie to jest bardzo fajne, bo tam dużo można. smile Praktycznie każdy
                            kolor będzie tam dobrze wyglądał.
        • rockiemar Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 22:55
          Dziewczyny juz wszystko napisaly, dekoracje smetne i niespecjalnie ladne, nie
          rozumiem dlaczego dekoratorka z pretensjami firmuje cos takiego wlasnym nazwiskiem.
          • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 31.01.10, 23:23
            bzdury bzdury bzdury...

            Wy nie widzialyscie dekoracji slubnych Pani Ewy, tylko jakies fatalne komorkowe
            "niewiadomoco" Zia, majace byc dokumentacja przygotowan sali. A swoja droga Zia,
            po co wogole to wrzucac.....nie masz aparatu, nie rob nic.
            Chcac nie chcac, zrobilas Pani Ewie fatalna promocje... patrz opinie powyzej.
            A rzeczywistosc jest zupelnie inna, to BARDZO utalentowana osoba i zapewniam
            Was, ze potrafi cuda, ja widzialam az trzy jej "dziela"- pomysl, zaangazowanie,
            swiezosc, oryginalnosc ale tez trwalosc. Bylam gosciem na 3 przyjeciach z jej
            oprawa. Wy chyba nie dlatego chce o tym napisac.
            Pozatym pamietajcie, ze o gustach sie nie dyskutuje, nie znamy PM od "choinek",
            nie wiemy czego chciala i dlaczego tak.
            Rozumiem, ze oceniacie te dzikie obrazki, ktore fakt, robia okropne wrazenie,
            szczegolnie te pokrowce... ale tak w rzeczywistosci nie jest.
            To tyle z mojej strony smile
            • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 01:55
              Miałam aparat tylko kabla nie miałam, a chciałam coś na szybko wrzucić.
              Na ekranie telefonu te zdjęcia naprawdę wyglądały lepiej.
              Poza tym pokrowce nie są pani Evy tylko Andel'sa(jutro ich tam za nie
              przegonie), a PM chciała zimową skromną dekoracje z wykorzystaniem tego
              zielonego, poza tym miała dość ograniczony budżet.
              • budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 11:15
                > Poza tym pokrowce nie są pani Evy tylko Andel'sa(jutro ich tam za nie
                > przegonie)


                Zia, do obowiązków dekoratorki należy zadbanie o wszystkie szczegóły. Nie można
                myśleć tak, że "pokrowce to nie moja broszka, więc są jakie hotel da".
                Zatrudniając dekoratorkę i to dość drogą liczyłabym, że zajmie się salą
                kompleksowo. I jak wejdzie i zobaczy, że pokrowce są pogniecione i
                nieodpowiednie to:
                - każe je zdjąć i wyprasować
                - pójdzie porozmawiać z dyrektorem, żeby nabył na przyszły raz odpowiednie do
                obrusów i do krzeseł.

                To trochę dziwne, że zatrudniasz dekoratorkę po to, żeby wykonała ZA CIEBIE
                część pracy, po czym sama musisz (z pomocą ludzi na forum) doszukiwać się
                kardynalnych błędów i latać z tym do Andelsauncertain

                To za co ty płacisz P. Ewie AŻ tyle? Skoro nie za dopięcie całości, nie za
                wizję, bo jak widać pani Ewa ulega też nietrafionym pomysłom młodych (tak jak
                Twój pomysł na te za wysokie dekoracje na stołach)...

                Ja bym zrobiła tak:
                - pokazałabym pani Ewie te zdjęcia i powiedziała, że liczysz, że w Twoim
                przypadku będzie czuwać nad całością. Ja bym zrezygnowała z tej pani, ale wiem, że :
                - ty się już nie dasz przekonać
                - może ja faktycznie nie widziałam jej "popisowych" dekoracji.

                Ale jej postawa mi się nie podoba i już. Jak ktoś nie dba o swoją markę to
                znaczy, że tak na prawdę leci na dobrej opinii i sobie odpuszcza.

                Sali bym nie zmieniała tylko napisała im, że liczysz na przyjęcie na wysokim
                poziomie i masz nadzieję, że takie rzeczy jak markowane szkło, czy
                nieodpowiednie pokrowce nie będą miały miejsca
                • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:02
                  wogole nie wiem o czym mowisz i na jakiej wlasciwie podstawie?
                  Zatrudniając dekoratorkę i to dość drogą liczyłabym, że zajmie się salą
                  kompleksowo. I jak wejdzie i zobaczy, że pokrowce są pogniecione i
                  nieodpowiednie to każe je zdjąć i wyprasować


                  Skad wiesz, ze taknie bylo? widzials krzesla na przyjeciu? NIE


                  trochę dziwne, że zatrudniasz dekoratorkę po to, żeby wykonała ZA CIEBIE część
                  pracy, po czym sama musisz (z pomocą ludzi na forum) doszukiwać się kardynalnych
                  błędów i latać z tym do Andelsa:/


                  to wylaczny wybor Zia, ze konsultuje KAZDA rzecz na forum, zadna z trzech
                  kolezanek, robiacych u Ewy dekoracje takich rzeczy nie robila, wszystko bylo
                  ustalone i doprecyzowane, wpadek nie bylo i wymowek w stylu "nie moje
                  pokrowce"
                  tym bardziej

                  bo jak widać pani Ewa ulega też nietrafionym pomysłom młodych

                  tu juz przesadzilas, jej zadaniem jest sie dostosowac mimo wszystko,
                  kazda z nas ma prawo miec taka dekoracje, jaka chce, nawet, jesli dekoratorka ma
                  inne pomysly, swoje uwagi i probuje na nasze wybory wplywac


                  Ale jej postawa mi się nie podoba i już. Jak ktoś nie dba o swoją markę to
                  znaczy, że tak na prawdę leci na dobrej opinii i sobie odpuszcza.


                  tzn CO konkretnie tak bardzo razi Cie w Jej postawie? Dlaczego sadzisz, ze nie
                  dba o swoja marke? masz jakies doswiadczenia w pracy z nia? czy moze widzialas
                  jej rzeczy?

                  pisze tak wnikliwie bo odnosze nieodparte wrazenie zaklamania rzeczywistosci,
                  dlatego od poczatku ostrzegalam Zia, zeby nie publikowala ofert swoich
                  podwykonawcow, rozumiem debate ogolna na jakis lub czyjs temat ale, jesli
                  pojawiaja sie nieuzasadnione opinie krytyczne to juz krok za daleko. Rozumiem,
                  ze Zia jest teraz konsultantka wiec z innego pulapu ocenia teraz rynek ale jakis
                  obiektywizm wskazany.




                  • bramstenga Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:10
                    I jak wejdzie i zobaczy, że pokrowce są pogniecione i
                    > nieodpowiednie to każe je zdjąć i wyprasować[/i]
                    >
                    > Skad wiesz, ze taknie bylo? widzials krzesla na przyjeciu? NIE

                    No raczej tak nie było, skoro godzinę przed przyjęciem widać wszystkie krzesła w
                    pogniecionych pokrowcach. Gdyby ktoś chciał to poprawić, po zobaczeniu
                    pierwszego pokrowca reszta zostałaby wyniesiona i wyprasowana.
                    ~bramstenga
                    • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:19
                      ok. a skad masz pewnosc, ze te nieszczesne pokrowce byly w gestii P.Ewy?
                      i ze byla ona dekoratorka tej Pary?

                      to po pierwsze, po drugie Pani Ewa na stale "obsluguje" przyjecia weselne dla
                      Andels'a, to oni pewnie w tym przypadku byli dla niej zamawiajacym, to pewnie sa
                      zupelnie inne ustalenia, inne budzety.

                      Jesli Zia, nie zaplaci swoich 10 tys tez bedzie miala Ewe jak gdyby "z
                      przydzialu" tylko w jakiejs okrojonej minimalistycznej wersji, tak mysle.
                    • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:12
                      Ja nie napisałam, że godzinę przed przyjściem tylko, że 1.5 godziny
                      przed godziną 0, a godzina zero jest na godzinę przed ślubem! Czyli
                      jak w tym wypadku ślub był o 16 to o 15 była godzina zero, przyjęcie
                      pewnie rozpoczynało się po 17.
                      Co do pokrowców, pani Eva wiedziała, że będą ecru i była z tego
                      powodu niezadowolona, ale PM nie chciała wypożyczać innych ani robić
                      też bez pokrowców, więc pani Eva nie miała żadnego pola
                      manewru(chyba, że wypożyczyłaby inne za swoje pieniądze a to jest
                      idiotyzm) pokrowce były dopasowywane i prasowane na miejscu.
                  • budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:25
                    > Skad wiesz, ze taknie bylo? widzials krzesla na przyjeciu? NIE

                    masz rację. może godzinę przed Pani Ewa zarządziła wielkie prasowanie. Jeśli
                    tak, zwracam honor

                    > to wylaczny wybor Zia, ze konsultuje KAZDA rzecz na forum, zadna z trzech
                    > kolezanek, robiacych u Ewy dekoracje takich rzeczy nie robila, wszystko bylo
                    > ustalone i doprecyzowane, wpadek nie bylo i wymowek w stylu "nie moje
                    > pokrowce"
                    tym bardziej


                    Ja oceniam po tym co wstawiła zia. I mam do tego prawo. Po coś to wrzuciła, prawda?

                    > tu juz przesadzilas, jej zadaniem jest sie dostosowac mimo wszystko,
                    > kazda z nas ma prawo miec taka dekoracje, jaka chce, nawet, jesli dekoratorka m
                    > a
                    > inne pomysly, swoje uwagi i probuje na nasze wybory wplywac




                    jakoś mi się nie wydaje. Jeśli P. Ewa jest zwykłą dekoratorką- to tak jest jak
                    piszesz. Jeśli pracuje na miano artystki: cóż, artysta realizuje własną wizję.
                    Jakoś nie widzę opcji, że ktoś idzie do super projektanta i mówi "Pan mi
                    zaprojektuje sukienkę. Ma być taka, taka i taka, tu mieć kokardkę, taki dekolt,
                    taki materiał, takie ozdóbki i potem Pan mi ją własnym nazwiskiem podpisze". Juz
                    widzę, jak ktoś dbający o swoją markę zrobi coś, co mu się nie podoba, coś
                    niezgodnego z jego wizją i stylem i pozwoli podpisać się pod tym swoją marką...

                    > tzn CO konkretnie tak bardzo razi Cie w Jej postawie? Dlaczego sadzisz, ze nie
                    > dba o swoja marke? masz jakies doswiadczenia w pracy z nia? czy moze widzialas
                    > jej rzeczy?


                    j.w
                    A co do tego co widziałam: Zia pokazała, i nie spodobało mi się. Jak już
                    napisałam: nie chodzi o to, czy podobają mi się DEKORACJE same w sobie, bo to
                    rzecz gustu. Nie spodobało mi się, że pokrowce są brzydko upięte i pogniecione,
                    a te kandelabry są mega niepraktyczne. Nie oceniałam jej pracy w stylu "ładne
                    nieładne ozdoby" tylko ogólne wrażenie.

                    , jesli
                    > pojawiaja sie nieuzasadnione opinie krytyczne to juz krok za daleko.


                    dla ciebie są to nieuzasadnione opnie krytyczne, dla mnie Twoje opinie mogą być
                    w nieuzasadniony sposób zbyt pochwalne.
                    Ja oceniam to co widzimy wszystkie na forum, ty oceniasz przez pryzmat "byłam
                    widziałam".

                    Poza tym nie rozumiem Twojego uderzenia do mojej osoby. Jak widać jak na razie
                    tylko ty i Ziaa jesteście zachwycone. Więc może jednak coś w naszych opiniach
                    jest, skoro są raczej jednogłośne.

                    Ja wam nie bronię pisać peanów pochwalnych, ale nie zamierzam powstrzymywać się,
                    od mz, konstruktywnej krytyki.
                    • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:47
                      za duzo emocji, za duzo uogolnien, za duzo przypisywania mi slow i intencji,
                      ktore nie padly.
                      nie ma w mojej opinii peanow, jest obieketywna ocena wlasnie tego, co JA w
                      przeciwienstwie do Ciebie WIDZIALAM.

                      nawet emocjonalna Zia w stosunku do tego, co sfotografowala jest zachowawcza w
                      ocenie...

                      dygresje o zwyklej dekoratorce w opozycji do dekoratorki artystki
                      zostawiam bez komentarza, ubawilam sie ta przekombinowana metafora... bo np jak
                      sie ma do artystycznej wizji "praktycznosc kandelabru"...

                      to, ze grono forumek jest w opozycji do mnie jednej tez zadnym argumentem nie
                      jest, takie tlumki tylko dlatego, ze nimi sa, racji jednak nie maja....
                      a wracajac do faktow, niech wypowie sie ktoras, ktora P. Ewe zna, ktora z nia
                      pracowala lub ktora widziala efekty jej pracy.
                      • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:54
                        acha, jeszcze jedno, ktora z Was widziala na zywo lub bawila sie w Andelsie?
                        ....
                        to dosc specyficzne miejsce, moim zdaniem barowkowe dekorowanie jej feeria barw,
                        ocieplanie, jak to okreslacie, wcale nie jest jedynym slusznym kierunkiem.

                        i teraz najlepsze, mi dekoracja z chlodem, biela, minimalna liczna kwiatow
                        bardzo sie podoba. jest adekwatne do tego, co za oknem, do tego co w sali
                        i do okazji.

                        mozemy zakonczyc slynnymi gustami, a o nich sie, jak wiadomo, nie dyskutuje
                      • budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:54
                        jest obieketywna ocena wlasnie tego, co JA w
                        > przeciwienstwie do Ciebie WIDZIALAM.


                        i tylko chciałam zapytać: czemu uważasz, że Twoja akurat ocena jest obiektywna?
                        Jak obiektywnie można ocenić, będąc nastawionym do sprawy emocjonalnie, czy coś
                        jest ładne czy brzydkie, dopracowane, czy nie?
                        Widziałaś na własne oczy- super. podobało ci się- super raz jeszcze. Ale na
                        jakiej podstawie stwierdzasz, że jesteś obiektywna?

                        bo np jak
                        > sie ma do artystycznej wizji "praktycznosc kandelabru"...


                        ściśle. Pani Ewa ozdabia przestrzeń użytkową, mającą służyć konkretnemu celowi.
                        Jej zadaniem jest w sposób wyjątkowy, piękny i artystyczny ozdobić tą przestań
                        przy zachowaniu jej f. użytkowej.

                        ze nimi sa, racji jednak nie maja....
                        oczywiście. Bo racje masz Ty ze swoim obiektywnym poglądem na pracę p. Ewy.
                        • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:56
                          a dlaczego niby sadzisz, ze obieketywna nie jestem?
                          • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 12:58
                            zapis encyklopedyczny:

                            Obiektywizm nie wyklucza angażowania się, wręcz przeciwnie -
                            potwierdza się poprzez zaangażowanie się po stronie prawdy,
                            sprawiedliwości, słusznych argumentów, rzeczowości, przedmiotowości.
                            • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:00
                              zakonczmy ta debate, nie zalezy mi na przekonaniu Ciebie do czegokolwiek
                              byloby jednak zwyczajnie fair, gdybys na swojej ocenie poprzestawala bez
                              dopisywania bzdur o artyzmach, fachowosciach i straconych pieniadzach....
                              • budyniowa123 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:08
                                gdybys na swojej ocenie poprzestawala bez
                                > dopisywania bzdur o artyzmach, fachowosciach i straconych pieniadzach....


                                jasne. A z Twojej strony byłoby fair, gdybyś przestała nazywać czyjeś opinie
                                bzdurami, bo tobie się nie podobają.
                                I tyle.
                                • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:14
                                  zastosuje sie, a Ty?
                                • zia86 Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:17
                                  Dziewczyny nie kłóćcie się. Nie bierzecie pod uwagę tego, co chciała ta
                                  para i jaki miała budżet. Para chciała te gałązki więc pani Eva zrobiła
                                  z nich to co dało się najlepszego zrobić mieszcząc się w dość
                                  ograniczonym budżecie. Para Młoda nie miała na uwadze funkcji użytkowej
                                  dekoracji, zresztą naprawdę nie było z nią tak źle.
                                  • monikapers Re: Andel's i pani Eva - Zdjęcia!! 01.02.10, 13:23
                                    ja nie mam co do tego watpliwosci, dlatego staralam sie wytlumaczyc budyniowej,
                                    ze ostre ocenianie kogos kogo sie nie zna czy wrecz skreslanie, co Ci zalecala,
                                    nie ma sensu....
                                    • ikikik Monika, pieklisz się 01.02.10, 17:44
                                      jak gdyby krytyka dotyczyła Twojej własnej pracy. Albo wielka Eva była
                                      florystycznym bóstwem, którego nie wolno krytykować.
                                      Nawet najlepszym może zdarzyć się wpadka. Tu właśnie miała miejsce.
                                      Zia pisze, że Ewa zrobiła, co mogła najlepszego. Otóż nie, bo można było lepiej.
                                      Paradoksalnie amatorskie zdjęcia najboleśniej obnażają niedociągnięcia
                                      profesjonalistów.
                                      • k.l2 Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:33
                                        Ja mam wrazenie jakby Monika byla jakas krewna/znajoma owej p.Ewy,
                                        tak ostro zareagowala. Albo, po prostu MUSI zanegowac opienie innych
                                        forumek.

                                        Monika, nie widzialam na zywo prac tej dekoratorki. Wiec oceniam na
                                        podstawie wiadomosci z forum - czyli zdjec, ktore wrzucila Zia
                                        (swoja droga, zdjecia z aparatu sa lepsze, ale dekoracje
                                        niekoniecznie) oraz tego co Ty mowisz. Niestety, w przypadku
                                        dekoracji bardziej przemawiaja do mnie probki przedstawione na
                                        zdjeciach niz czyjes slowa.

                                        Zdania nie zmieniam - dekoracje sa tragiczne. Jakby miala maly
                                        budzet, to po prostu bym zrezygnowala z dekoracji. Ale bardziej ja
                                        okroila,zeby nie tuszowac na sile brakow jakimis pozostalosciami z
                                        choinek. Arguemnt, ze pokrowce moze zostaly wyprasowane tuz przed
                                        weselem... LOL

                                        Jestem bardzo ciekawa jakie efekty zobaczymy nastepnym razem,kiedy
                                        Zia obejrzy kolejne przygotowanie do wesela.
                                        • zia86 Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:56
                                          Ja trochę Monikę rozumiem, bo również widziała dekoracje na żywo i tą i
                                          inne spod projektu pani Evy i wiem co potrafi zrobić. smile Zobaczymy w
                                          przyszłym tygodniu.
                                        • ikikik Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:57
                                          Nie tylko musi zanegować. Forumki jako grono, które jest zgodne w jednej opinii,
                                          nie liczą się w jej mniemaniu.

                                          Oto cytat:
                                          ,,to, ze grono forumek jest w opozycji do mnie jednej tez zadnym argumentem nie
                                          jest, takie tlumki tylko dlatego, ze nimi sa, racji jednak nie maja...."
                                          • monikapers Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 19:02
                                            co to znaczy, ze forumki sie nie licza? na Boga.....
                                            smile

                                            POWTARZAM po raz ostatni, nie neguje opinii nikogo, przedstawiam Wam
                                            punkt widzenia osoby, ktora wie, co Ewa robi, te fotki, to jakies
                                            przeklamanie... przypadek
                                            naprawde nie chce nikogo do niczego przekonywac, kazdy ma swoj rozum i swoje
                                            powody. Kazdy wybiera sam.
                                            to tyle. Wrocmy do meritumm.
                                      • monikapers Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 18:52
                                        jesli merytoryczne argumenty nazywasz piekleniem sie, Twoja sprawa, ja
                                        poprostu zwyczajnie bronie dobrego imienia kogos, kogo pracy nie widzialyscie, a
                                        mocno krytykujecie.

                                        uwazasz, ze te zdjecia pokazuja zle dekoracje?
                                        gdzie widzisz wpadke?
                                        jakie sa niedociagniecia?

                                        wskaz je, ja ich nie widze, a przecez Eva to florystyczne bostwo
                                        to dopiero jest epitet bzdet...
                                        smile
                                        • ikikik Re: Monika, pieklisz się 01.02.10, 19:10
                                          Ależ proszę bardzo.
                                          Bogate dekoracje świeczników nie pasują do gałązek zawieszonych na ścianach.
                                          Wieniec nie pasuje do bukietu na stole.
                                          Zostawić gałęzie na ścianach, zdjąć bukiet ze stołu - w zamian coś mniejszego, w
                                          stylu wieńca, świeczniki pozbawić bogatej dekoracji - z zamian skromniejszą,
                                          gałązkową lub też podobną do wieńca, a krzesła bez pokrowców. Mamy minimalizm w
                                          jednej konwencji.
                                          Lub na odwrót. Wieniec różany, mały bukiet na stole, dekoracja świeczników
                                          zostaje, pokrowce też. Zamiast gałązek na ścianach mniejsze bukiety.

                                          Owa Eva nie jest dla mnie ,,florystycznym bóstwem".

                                          Krytykowana jest konkretnie dekoracja przedstawiona przez Zia, a nie całokształt
                                          twórczości tej pani.
    • zia86 Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 01:53
      Teraz powinno być lepiej. smile Wydostałam zdjęcia z aparatu.
      1

      2

      3

      4
      • inaa1 Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 12:21
        zdjęcia lepsze, ale i tak uważam, że zastany efekt nie jest
        powalający.
        jakoś nie pasuje mi ten ,,futrzasty" wieniec do bukietu z róż na
        stole, gałązki na ścianie sprawiają wrażenie takiej ,,okryjbidy", a
        rozsypane płatki - nieświeżych, zwiędniętcych kwiatów.
      • chocoladette Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 13:00
        Niestety duzo lepszego wrazenia te zdjecia nie robia, szczegolnie te nieszczesne
        galazki. Ale o ile sama w sobie dekoracja bylaby do przelkniecia, to niestety
        sala pozostawia duzo do zyczenia. Nie widzialam jej na zywo, ale na zdjeciach
        przypomina sposob wykonczenia galerii handlowej.
        • monikapers Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 13:15
          tak, Andels jest specyficzny.
          Surowy w taki banalny sposob, biurowo/konferencyjny, galeryjny /handlowy/
      • zia86 Dekoracje technicznie 01.02.10, 13:28
        Wiadomo, że to nie ten styl dekoracji które ja będę mieć itd. Jednak
        chciałabym żebyście technicznie mi doradziły. Wydaje mi się, że
        wiszące ozdoby zmniejszają tą salę trochę, może zrezygnować z nich na
        rzecz jakiś stojących ozdób? Podoba mi się za to te firanki(które
        były pomysłem pani Ewy, hotel ma tylko rolety na oknach) i to bym
        zostawiła(oczywiście inaczej zrobione), narzeczony mówi, żeby
        dekoracji stojących(drzewek czy co tam w końcu ustalimy) nie stawiać
        przed środkowymi drzwiami ale przed tymi szklanymi jako wejście do
        sali, co sądzicie? Ładnie by to wyglądało ale wydaje mi się, że
        byłoby za mało wyeksponowane. Z drugiej strony sala taneczna chyba
        nie potrzebuje dekoracji kwiatowych oprócz tych na tej szybie. No i
        co dać na szybę jeśli nie zdecyduje się na wiszące rzeczy?
        • zia86 Re: Dekoracje technicznie 01.02.10, 18:58
          Dziewczyny żadnych pomysłów?
          Dzisiaj zadzwoniła do mnie kobieta z tej firmy którą zainteresowałam
          się na targach i była dużo milsza niż poprzednio, umówiłyśmy się na
          jutro, zobaczę co mi zaproponują. Ogólnie nie mam w planach
          zrezygnowania z pani Evy ale lubię znać różne oferty i różne wizje. smile
      • odsrodkowa Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 21:32
        Intryguje mnie to, co zwisa z tego wieńca- to są płatki?
        • zia86 Re: Amdel's i pani Eva zdjęcia normalne. :) 01.02.10, 23:06
          Tak to płatki.
    • zia86 Bukiet niesiony 01.02.10, 19:08
      Jak już jesteśmy przy dekoracjach to ostatnio wpadł mi do głowy, że
      mogłabym zamówić bukiet kulkę tylko, że niesioną bez nóżki. Ale nie
      wiem czy będzie pasować, co myślicie?
      • k.l2 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 19:33
        Pasowac do czego?
        Jak dla mnie zabierasz sie do stroju od niewlasciwej strony - masz
        juz pomysl na buty, wybierasz bukiet - a suknia? To do niej
        powinnas dobierac dodatki.
        • zia86 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 20:10
          No przecież wizja sukni jest. smile Będzie koronkowa rybka.
          https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img1209/zienkoronka1746.jpg

          z takimi rękawkami:
          https://www.rosaclara.ro/sites/default/files/imagecache/model%20full/sites/default/files/112_LANDRIC_B_1.jpg

          plus odczepiany długi tren i jakaś ozdoba ciekawa. smile
          • k.l2 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 23:14
            Jesli masz "wizje" to na razie moze sobie tylko pogdybac co do
            dodatkow... Jak bedziesz miala konkrety,to bedzie mozna mowic czy
            pasuje czy nie.

            A w ogole, to MZ "bukiety" na sznureczku/wstazeczce nie sa zbyt ladne
            (tz. same w sobie moze tak,ale do naturlanego ulozenia rak mi nie
            pasuja).
            • zia86 Re: Bukiet niesiony 01.02.10, 23:18
              No ale mniej więcej wiadomo jaka będzie. smile Konkrety będą jak przyjdzie
              czas.

              No w sumie racja, bo nie wiadomo jak to nieść.
              • emily_valentine Re: Bukiet niesiony 02.02.10, 16:47
                Wtrącę swoje 3 grosze do dyskusji, chociaż co tu można napisać skoro
                prawie wszystko zostało już napisane? Dla mnie ta dekoracja to
                porażka. Poszukałabym jednak innej dekoratorki. Również hotel mnie
                nie zachwyca. Odżałowałabym zaliczkę i wróciłabym do Paszkówki. Przy
                tym co pokazałaś to nawet te nieszczęsne armaty wydają się całkiem
                fajne. Poza tym, pomimo (a może właśnie dlatego) mojej orgomnej
                sympatii do Ciebie pozwolę sobie na to co zaraz napiszę, mianowicie
                jeśli podoba Ci się ta dekoracja to MZ z Twoim gustem jest coraz
                gorzej. Liczyłam, że przez ostatni rok Twojej bytności na forum
                wyrobiłaś sobie oko i będziesz nam serwować coraz lepsze rzeczy. Ale
                po tym co zobaczyłam co Ci się podoba na targach, a teraz ta
                nieszczęsna dekoracja sali watpię czy jest jakaś szansa.
                Przykro mi uncertain
                • monikapers Re: Bukiet niesiony 04.02.10, 00:23
                  "jeśli podoba Ci się ta dekoracja to MZ z Twoim gustem jest coraz gorzej"
                  o gustach, jak wiadomo sie nie dyskutuje, slogan wytarty do granic, powiedzze mi
                  jednak droga Emily, dlaczego uwazasz, ze z Twoim gustem jest wszystko w
                  porzadku? czy Ty jedyna masz prawo gust miec? I to ten wlasnie jedyny sluszny?
                  juz nie pamietasz tej krytyki Twoich wyborow?

                  tu mozna napisac milion postow i bic sie godzinami czy miesiacami o cos, o czym
                  wie sie tak niewiele, a tak wlasnie jest z tymi nieszczesnymi dekoracjami
                  zwolnionej przez Was wszystkie Ewy...

                • zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 13:25
                  Moim zdaniem z moim okiem jest coraz lepiej. smile Nie uważam tej
                  dekoracji za mistrzostwo świata ale też nie sądzę, żeby była taka
                  straszna.
                  Co do dekoratorki to cały czas szukam też kogoś innego(żeby mieć
                  porównanie) i po prostu wybiorę najlepszą ofertę. Pani Eva będzie
                  robić jeszcze dużo dekoracji w tym roku także na pewno się wybiorę.
                  Poza tym ja wiem na co ją stać bo widziałam na zdjęciach(których nie
                  ma na stronie) piękne dekoracje z tym, że one były bliżej mojego
                  budżetu. Wydaje mi się, że tutaj przede wszystkim zaważyły pieniądze,
                  dekoracja była obliczona na całość jako 3 tys a nie 10.
                  Co do hotelu to teraz nie tylko musielibyśmy odżałować zaliczkę(a
                  pamiętajmy, że to nie my tylko nasi rodzice) ale też zapłacić 40%
                  kontraktu. Uważam, że hotel po kilku uwagach będzie wyglądał super,
                  bo uwagi miałyście tylko do wyglądu a obsługa jest naprawdę bez
                  zastrzeżeń.
                  • rockiemar Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 14:19
                    Zia, teraz naprawde mnie podlamalas. Ta dekoracja kosztowala 3000zl??!!
                    • zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 14:28
                      Nie ta, całość razem z kościołem, autem bukietami itd.
                  • emily_valentine Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 15:05
                    Zia, dekoracja może straszna nie jest, ale ładna teżnie.
                    Ja nie krytykuję p. Evy personalnie (przecież jej nie znam) tylko tę
                    jedną konkretną dekorację. Myślę, że można to uznać jako wypadek
                    przy pracy i dać jej szansę się wykazać. Mam nadzieję, że jej
                    kolejne projekty będą bardziej udane smile
                    A co do gustu, to się po prostu zdziwiłam, bo ostatnio takie ładne
                    rzeczy pokazywałaś a tutaj to... coś. Niech to też będzie wypadek
                    przy pracy smile
                    No, skoro tak to jest z tą zaliczką, to nie ma rady. Możecie jedynie
                    próbować sprzedać termin innej parze. Ale jeśli Wam ta lokalizacja
                    naprawdę odpowiada, to ok.
                    Tylko błagam, nie stawiaj p. Evy na piedestale. To nie bogini tongue_out
                  • kitka20061 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 22:46
                    zia86 napisała:

                    > Co do hotelu to teraz nie tylko musielibyśmy odżałować zaliczkę(a
                    > pamiętajmy, że to nie my tylko nasi rodzice) ale też zapłacić 40%
                    > kontraktu.

                    Co to znaczy ...musielibyśmy zapłacić 40% kontraktu (i to jeszcze na 1,5 roku przed weselem)? Jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałam przy wynajmowaniu sali i organizacji poczęstunku, a w swoim życiu miałam epizod gdzie organizowałam naprawdę dużo różnego rodzaju imprez, o dużo większej randze niż wesele.
                    Poza tym jeśli w umowie masz napisane "ZALICZKA" to wg prawa jeśli umowę rozwiąże strona dająca zaliczkę może ona domagać się jej zwrotu. Chyba że w umowie masz napisane "ZADATEK" to w myśl prawa (Kodeks cywilny art.394) jeśli umowa nie została wykonana, z uwagi na rezygnację strony, która zadatek dała, zadatek przepada na rzecz biorącego zadatek. Albo mylisz pojęcia, albo nie znasz ich znaczenia.
                    Aż trudno uwierzyć, że jako przyszła Pani prawnik dałaś się wkopać w tak niekorzystną dla Ciebie umowę!?!?
                    • zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:33
                      Zapłaciliśmy oczywiście zadatek i oczywiście nie można domagać się
                      jego zwrotu, oprócz tego tak jak mówię w razie rezygnacji do
                      określonych terminów będziemy musieli ponieść koszty iluś procent
                      wykupionej usługi. Nie mylę pojęć piszę tak jak jest. smile
                      Co do niekorzystności umowy to rzeczywiście w przypadku rezygnacji
                      jest ona bardzo niekorzystna ale my od początku nie mieliśmy zamiaru
                      rezygnować. smile Poza tym dla hotelu ona jest również bardzo
                      obostrzona.
                      • kitka20061 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:51
                        zia86 napisała:

                        > Zapłaciliśmy oczywiście zadatek i oczywiście nie można domagać się
                        > jego zwrotu. Nie mylę pojęć piszę tak jak jest.
                        Mylisz pojęcia, bo cały czas pisałaś o "ZALICZCE", a nie "ZADATKU". Jako przyszły prawnik powinnaś wiedzieć, ze takie pomyłki są niedopuszczalne!!!

                        > Co do niekorzystności umowy to rzeczywiście w przypadku rezygnacji
                        > jest ona bardzo niekorzystna ale my od początku nie mieliśmy zamiaru rezygnować.
                        Nigdy nie wiadomo co się w życiu może wydarzyć i podpisywanie tak niekorzystnej umowy, to czysta głupota. Nieźle Cie wyrolowali (mówiąc brzydko).

                        >Poza tym dla hotelu ona jest również bardzo obostrzona.
                        Możesz podać przykłady.
                        • zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:55
                          Oczywiście, mój błąd, choć cały czas wiedziałam, że to jest zadatek
                          pisałam zaliczka, bo na wszystko wpłacamy zaliczki to tak już z
                          rozpędu.
                          Wychodzimy z założenia, że jak już się wydarzy<odpukać> to wtedy
                          będziemy się martwić.
                          Co do przykładów hotel nie może zmienić ceny, pakietu, nie może też
                          odstąpić od wykonania umowy chyba, że ta część w której ma być wesele
                          się spali.
                          • kitka20061 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 00:06
                            zia86 napisała:

                            > Co do przykładów hotel nie może zmienić ceny, pakietu, nie może też
                            > odstąpić od wykonania umowy chyba, że ta część w której ma być wesele
                            > się spali.

                            Oj Zia, może Ty już lepiej nic nie pisz bo się zaczynasz ośmieszać. Takie punkty to znajdują się w każdej normalnej umowie. Fakt faktem, że lepiej nie mogli Cię zrobić, ale skoro się dałaś....
                            • zia86 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 00:14
                              Co do ceny i pakietu to się zgodzę, jednak co do odstąpienia od umowy
                              to z różnymi zapisami się spotkałam. smile
                      • misself Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 08:45
                        zia86 napisała:
                        > Co do niekorzystności umowy to rzeczywiście w przypadku rezygnacji
                        > jest ona bardzo niekorzystna ale my od początku nie mieliśmy zamiaru
                        > rezygnować. smile

                        Nie życzę Ci, ale wypadki chodzą po ludziach i dobrze jest się przed tym
                        zabezpieczać...
                        • zia86 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 09:42
                          Jak już napisałam Miss, jak przyjdą<odpukać> to wtedy będziemy się
                          martwić. smile
                  • odsrodkowa Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:01
                    zia86 napisała:

                    > Co do hotelu to teraz nie tylko musielibyśmy odżałować zaliczkę(a
                    > pamiętajmy, że to nie my tylko nasi rodzice) ale też zapłacić 40%
                    > kontraktu.

                    Jaja sobie robisz? Sorry Zia, ale zaczynam wątpić w Twoją inteligencję. Albo
                    ściemniasz z tym kontraktem, albo Ty i reszta osób zaangażowana w organizację
                    tego wesela są niespełna rozumu. JAK MOŻNA podpisać coś tak niekorzystnego na
                    ponad 1,5r przed weselem???? A co jeśli się rozstaniecie (czego wam nie życzę,
                    ale różnie bywa)? Co jeśli z różnych przyczyn będziecie musieli przesunąć ślub,
                    lub go odwołać? Trochę niefrasobliwe.
                    • zia86 Re: Bukiet niesiony 05.02.10, 23:44
                      Z przesunięciem daty nie ma problemu. Jednak jak już pisałam nie
                      przewidujemy anulacji ani nic w tym stylu. Jesteśmy na tyle
                      dorośli(choć pewnie większość ma inne zdanie) że wiemy co robimy i
                      decyzje o ślubie przemyśleliśmy bardzo mocno.
      • caprichito Re: Bukiet niesiony 02.02.10, 17:38
        zia,

        mi PM z kulka wiszaca nie za bardzo sie widzi, ale podsuwam Ci
        pomysl, zeby Twoje druhny mialy takie kulki - bardzo fajnie to
        wyglada.
        Jesli dodatkowo mialabys gdzies element kulek (jako dekoracja
        stolow) czy krzesel mysle, ze fajnie by sie komponowalo:
        https://img193.imageshack.us/img193/4397/27097785.jpg
        https://img94.imageshack.us/img94/9430/pomanders1.jpg

        btw. na pierwszym zdjeciu te kulki wygladaja na zrobione z
        gozdzikow. Nie macie takiego wrazenia?
        • caprichito zia? 03.02.10, 22:31
          zia,

          gdzie sie podzialas? Co tu tak "cicho"??
          • flying-malgosia Re: zia? 04.02.10, 12:41
            Matko do Ciebie
            mnie słów brak
            kiedy w połowie tego wątku (po dwoch dniach czytania)już się
            ucieszyłam, ze temat wyboru kolorów wreszcie sie zamknąl, tak widze
            ze znow na wokadnzie szaleje i znow widze te same zestawienia
            omawiane...
            to samo sie tyczy
            budzetu
            motywow przewodnich
            florystki - jak to sie modnie nazywa

            nic z tego wszystkiego nie wynika,
            Zia to jak dla mnie rozbawiona dziewczynka nie majaca wogole wizji
            na siebie, planujaca slub, wypad w podroz poslubna, w miedzyczasie
            wypad z gory bo odpoczac trzeba, zostanie doradca weselnym,
            przeprowadzke do warszawy - slowem taki sam misz masz w zyciu jak na
            weselu a wszystko za pieniadze pewnie ze studiow...

            ja sie wylaczam z tego watku

            bo nawet odpornosc na slowa rzeczowych ocen Zia ma ogromna

            i juz nie raz pisane przez inne forumki posty wprost, ze znow
            ignoruje cudze slowa, ze znow to samo przytacza, ze to walkowanie to
            juz masakra....

            pierwszy i ostatni moj to komentarz z ta sama konkluzja co innych -
            nic to nie zmieni,
            dlatego ja ten watek opuszczam - mam nadzieje, ze nie bedzie sie sam
            w przegladarkach wiecej pakowal....

            a Wam drogie forumki polecam wklejac posty sprzed miesiaca na obecne
            zapytania Zia 'co sadzicie?"
            bo pyta o to samo, wy to samo odpisujecie i to sie zrobilo juz nie
            do zniesienia jak mozna tak hermetycznie wszystkie kierowane do
            siebie slowa traktowac....

            a tym ktore chca sie bawic w kotka i myszke dalej - zycze
            cierpliwosci
            mnie od samego czytania jej zabraklo
            maslo maślane maslem maslanym wszystko sie pogadnia
            misz masz z zasmażka - jak dawno ktos to tu podsumowal - arlekinami,
            szczudlami, tancem UV, dyskoteka, czekolada, barmanami - festyn
            odpustowych w zamknietym zestawie kolorystycznym niebieskiego,
            fioletu, zieleni z biela i zlotym i nie wiadomo jeszcze z czym....

            • zia86 Re: zia? 05.02.10, 13:31
              Być może tak jest. smile Ale czy to źle? To dobrze chyba, że wesele
              będzie podobne do stylu życia. Nie rozumiem tylko o co chodzi z
              pieniędzmi ze studiów?
              Poza tym wydaje mi się jednak, że zestawienie ewouluje, a to, że
              powoli to trwa wynika z tego, że wszystko musi dojrzeć, być
              szczegółowo omówione itd. Poza tym przy 2 tys postów może zrobić się
              miszmasz.
              Podsumujmy:
              - Mamy wybraną salę a przecież rozważania nad nią trwały jakieś 300-
              400 postów
              - Mamy wybranego fotografa a było jeszcze gorzej niż z salą, bo na
              początku motyw fotografa przewijał się przez kilka zestawień
              - Mamy wybrany motyw przewodni! A to dopiero była przeprawa. wink
              No i dużo drobniejszych rzeczy ale te najbardziej były omawiane.
              • flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 16:11
                Dziewczyno słyszysz siebie? 'przy 2000 postow musi sie zrobic misz
                masz'
                w tym watku - 2000 postow, a w innych?

                wiedzialam ze odpiszesz w tym stylu, nie zakoczyłaś mnie zupełnie,
                byłam też pewna że kategoria pieniedzy zostanie tak odebrana
                Otóż jest rzecza naturalna, ze rodzice pomagaja dzieciom w slubie -
                nie ma w tym nic dziwnego, wiec nie zagladam Tobie do portfela, choc
                to nie jest trudne, bo strzelasz kwotami co chwile, ale nie rzecz
                ILE tylko JAK rozumiesz?
                szastasz pieniedzmi ktorych nie zarobilas, mowisz, ze na jednej
                parze butow sie nie skonczy, butow po ktore sie kopsniesz za
                granice, oczywiscie jak Ci rodzice dadza na te podroz
                nie pracujesz a mowisz mi cos o odoczynku zimowym - a ja sie pytam
                od czego ten odpoczynek? od siedzenia na forum? przeciez laptopa i
                tak ze soba wezmiesz...
                ja slub wzielam w wieku 20 lat - nie, nie bylam w ciazy i nie
                musialam - 3 miesiace po slubie zamieszkalismy bez rodzicow, poszlam
                do pracy, przenioslam sie na studia zaoczne w tym celu i zaczelismy
                zyc jak dorosli ludzie - z rachunkami i troszczeniem sie o dom i
                siebie - wyobrazasz sobie? masakra nie??
                moze przypomnij sobie znaczenie slubu - to zwiazanie sie z druga
                osoba, zalozenie RODZINY, a zeby ja zalozyc, trzeba na to
                zapracowac, poki co ty ze swoim N sie smiejecie ze na prace masz
                alergie... Twoje zycie to z nudow wchodzenie np na onet slubny,
                szukanie nowych butow i pisanie kilkunastu postow dziennie,
                przerywasz aktywnosc jak jestes chora, ale nie przez obowiazki czy
                prace.
                nie wazne ile Zia - powtorze - ale JAK
                Slub to usamodzielnienie, to rozpoczecie nowego etapu a nie
                obraczkowanie dzieci...
                a Ty mowisz cos o wyprowadzce do Wawy - wiesz co znaczy sie
                wyprowadzic? przeniesc osrodek zycia do innego miasta, zaczac na
                siebie zarabiac bez dostepu do rodzinnego konta?
                wyliczasz ile odpoczynkow Ci sie nalezy,
                wiesz ze najwyzej pokrowce na miare na dokladke uszyjesz
                nie masz za grosz szacunku do wydawanego pieniadza - bo w zyciu na
                niego nie zarobilas, nie masz tez za grosz pomyslu na siebie i nie
                zajmujesz sie niczym - o czym swiadczy Twoja aktywnosc w necie, ale
                wypowiadasz sie jak niezalezna osoba - trudno, najwyzej sie kupi
                kupi sie??
                samo??

                moge sie zaprzec i przesiedziec noc i wkleic Ci wszystkie posty
                forumek tu, ktore zirytowane mowia Ci bez ogrodek co sadza a tym
                cyrku, moge dolozyc do tego rowniez te posty w ktorych Cie
                podpuszczaja, bo juz same nie moga - nie wyciagasz z tego zadnych
                wnioskow naprawde??
                nic Cie nie uczy jak odbieraja Cie inni? nie widzisz co wyprawiasz??
                dojrzec to musi nie slub ale Ty sama

                wybaczcie, ale musialam to napisac
                o ile mnie nie parzy czy ten slub bedzie tak pstrokaty jak sie
                zapowiada i tak rozwalony w calosci jak oczekuje tego PM, o tyle juz
                mnie trafilo jak widze te postawe zyciowa nie wiem skad z ta
                pewnoscia siebie
                Zia - powtarzam deklaracje - moge te wszystkie posty w tym
                charakerze wkleic w jeden - moze wtedy pojmiesz dzieczyno co
                wyprawiasz jak na raz zobaczysz to na oczy
                a gdybym miala wiecej czasu do zbijania babli jak Ty, to bym sie
                jeszcze zapardla by na kazde Twoje pytanie powtarzajace sie jak na
                zacietej plycie odpowiadac Ci postami ktore juz tu byly - bo
                dziewczyny staraja sie odpowiadac a Ty je ignorujesz, zadajac te
                same kwestie w kolko do omawiania

                zapisz sobie to cale forum - wroc do niego za 10 lat - spalisz sie
                ze wstydu sama przed soba
                proponuje nieco refleksji do czego Twoje zycie dazy
                • zia86 Re: zia? 05.02.10, 16:24
                  Widzisz nie przeczytałaś do końca i wyciągasz wnioski. wink
                  Od niedawna pracuje, między innymi na to, żeby mieć na te najbardziej
                  zwariowane zachcianki ślubne. Oprócz tego nie zbijam bąków a
                  studiuje.
                  Mamy po prostu inne spojrzenie na życie i również nie mam zamiaru się
                  po raz 10 powtarzać.
                  Zdaje sobie sprawę z wartości pieniądza, pracowałam kiedyś o czym już
                  pisałam wielokrotnie. Przerywam aktywność też jak mam sesję. A pracę
                  mam nienormowaną.
                  Moje życie dąży do szczęścia. wink
                  Co do wyprowadzenia się do Wawy, to nie jest to takie trudne. Ja
                  mówiłam o wyprowadzce i przeniesieniu się na inną uczelnie(w tym
                  wypadku na UW). A to nie jest żaden problem, nasza dwójka przyjaciół
                  w poniedziałek się tam "wyniosła" bo on dostał się na SGH, ona jest
                  starsza i skończyła studia. Jakoś nie było żadnych problemów i są
                  zadowoleni.
                  Ja wychodzę z założenia, że na wszystko jest w życiu czas, a teraz
                  jest czas na studiowanie. Potem przyjdzie czas na poważną pracę(moim
                  zdaniem w pewnym wieku nie wypada być konsultantem ślubnym
                  niezależnie od tego jak lukratywna jest ta praca) potem zapewne na
                  dziecko itd.
                  • flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 16:43
                    alez zycze Ci szczescia jak najwiecej

                    tyle, ze widzisz, przeniesienie na uczelni nie rozwiazuje kwestii
                    zycia samodzielnie, o tym wlasnie mowie, uczelnia Ci pieniedzy nie
                    da na zycie, chodzi wlasnie o takie lekkie podejscie

                    a prosbe do Ciebie mam jedna, po prostu, przeczytaj sama swoj watek,
                    zauwaz ile masz odpowiedzi na pytania, ktore zadajesz ponownie,
                    zwroc tez uwage na te posty bardziej krytyczne - jak rozumiem, nie
                    masz teraz ani sesji ani pracy, skoro tyle masz na forum aktywnosci,
                    to moze wykorzystaj ten czas rowniez na chwile reflesjii...

                    juz pomijam te komentarze dziewczyn tutaj, ze dobieranie koncowych
                    elementow, w dodatku w Twoim wypadku, kiedy nie masz wogole swojego
                    zdania ani preferencji co ma byc - dobieranie teraz detali, kiedy za
                    pol roku trend sie zmieni...
                    za nic masz te uwagi i wklejasz coraz to nowe zdjecia kolorow

                    rozbawilo tez niejedna forumke pytanie o druhne...
                    Zia - moze przedyskutujmy razem czy to wogole ten PM??
                    dziewczyno - Ty nie wiesz kto jest Tobie bliski i na ile??

                    plus cala seria postow z Twojego zycia, ktorym sie dzielisz
                    publicznie.... kwestia wyboru, wiem, ale odpowiedzi na nie czasami
                    juz w piety powinny Ci pojsc - polecam to wszystko przemyslec,
                    doglebnie

                    a jak juz bedziesz smarowac maila do Andelsa, w ktorym go pogonisz -
                    to pomysl, ze tam przez poltora roku moze sie zmienic i kolor
                    krzesel, i sali, i zastawy
                    i co najlepsze - obsluga sie moze zmienic cala
                    myslisz ze ktos tego maila wydrukuje teraz i powiesi w centralnym
                    miejscu by przez 1.5 roku pamietac, ze obicia maja byc wyprasowane
                    lub w innym kolorze???
                    jak dla mnie to oni maja ubaw - ze fruwasz tam co chwile i mowisz o
                    rzeczach jak na dwa tygodnie przed!!!
                    fruwasz, robisz zdjecia i wlasciwie cala Twoja sobota, to rano post
                    z informacja ze idziesz, potem powrot i opis kto ma ktory aparat i
                    dlaczego, potem jestesmy na biezaco, ze masz klopot z kablem i ze
                    umieszczasz na stronie, az laduja zdjecia w jakosci takiej, ze
                    podnosza sie koolejne glosy o tym ze to juz powoli masa krytyczna
                    sie robi
                    nie widzisz takich odpowiedzi??
                    chyba Cie te studia ani praca na tyle jednak nie absorbuja skoro
                    zycie przenioslas do netu
                    tylko pomysl chwile polecam raz jeszcze....

                    i raz jeszcze zycze wszystkiego dobrego, jesli ten slub i ta sala -
                    jak ktos tez napisal - nie wybuchnie od tego wsztstkiego co tam
                    napakujesz
                • zia86 Re: zia? 05.02.10, 16:29
                  A tak w ogóle to nie wiem czemu tak bardzo atakujesz? Przeszkadza ci
                  to, że żyje tak a nie inaczej? Wpływa to jakoś negatywnie na ciebie?
                  Bo ty musiałaś iść w wieku 20 lat do pracy a inni nie muszą? Powtórzę
                  po raz setny nikomu krzywdy nie robię. Zrobiłabym krzywdę np. moim
                  rodzicom (których według ciebie wykorzystuje) jeśli poszłabym do
                  normalnej pracy. Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się
                  wolność innego człowieka i tego się trzymam. smile
                  • flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 16:51
                    z gory zle zalożenie Zia
                    ja nie poszlam do pracy bo musialam, moi rodzice twierdzili, ze poki
                    sie ucze beda mi pomagac
                    ja poszlam do pracy, bo skoro mialam obraczke na palcu, skoro
                    zamieszkalam poza domem - bo nie bierze sie slubu zeby dalej
                    siedziec z mamą - skoro juz sie usamodzielniam, to uznalam, ze nie
                    ma wiekszej hipokryzji, jak byc samodzielnym za pieniadze rodzicow,
                    Wiec poszlam do pracy na wlasne zyczenie, zeby samej dla siebie miec
                    poczucie, ze jestem mezatka, osoba dorosla i rowniez niezalezna

                    a jak chce sie siedziec w domu, pod plaszykiem domu i na garnuszku
                    domu - to najzwyczajniej nie jest to jeszcze czas na slub
                    slub - powtorze - to odpowiedzialnosc, zalozenie rodziny i
                    doroslosc, a nie obraczkowanie dzieci, ktore sa niezdolne do
                    samodzielnosci

                    i nie Zia - nie atakuje, tylko sie wypowiadam, jak kazdy tutaj, co
                    wiecej, nie przeszkadza mi jak zyjesz - ale przeszkadza, jak sie
                    irytuja inni tutaj, jak sie staraja Tobie odpowiadac, a Ty maslo
                    maslane wklejasz przez kolejne 2000 postow i od nowa..
                    • zia86 Re: zia? 05.02.10, 16:56
                      No dobrze a ja mam po prostu inny stosunek do tego co po wzięciu ślubu
                      wypada a co nie. smile I teraz kto powiedział które rozwiązanie jest
                      lepsze? Twoje czy moje? One są po prostu inne bo ludzie są różni tak
                      jak różne są sytuacje. smile
                      Co do odpowiedzi, to ja zawsze szanuje każdą radę i wierzcie mi nad
                      każdą myślę. smile
                      • flying-malgosia Re: zia? 05.02.10, 17:18
                        istnieje cos takiego jak kolej zycia i pewne jego etapy Zia,
                        nie bez powodu do pewnych krokow trzeba dojrzec, nie bez powodu
                        dowod sie dostaje w jakims wieku, itd
                        ale nie spodziewalam sie ze dopowiesz inaczej
                        tak - nature masz taka by temat zamykac a nie rozstrzasac - co jest
                        zaleta w pojeciu general
                        szkoda tylko ze ten brak polemiki czasem moze sie brac z braku
                        argumentow po prostu
                        ale to juz wszystkim czytajacym ten watek znana kwestia

                        raz jeszcze Zia - powodzenia

                        i prosze zacznij innych odpowiedzi szanowac - co sie objawia brakiem
                        tych samych pytan regularnie
                    • misself Re: zia? 07.02.10, 11:50
                      flying-malgosia napisała:
                      >
                      > a jak chce sie siedziec w domu, pod plaszykiem domu i na garnuszku
                      > domu - to najzwyczajniej nie jest to jeszcze czas na slub
                      > slub - powtorze - to odpowiedzialnosc, zalozenie rodziny i
                      > doroslosc, a nie obraczkowanie dzieci, ktore sa niezdolne do
                      > samodzielnosci

                      Mam takie samo zdanie, dlatego czekam ze ślubem na ten moment, w którym oboje
                      będziemy gotowi na w miarę samodzielne życie. Ale szanuję, że ktoś może uważać
                      inaczej (choć i tak uważam to za nierozsądne podejście).
                  • jansen25 Re: zia? 06.02.10, 07:52
                    zia86 napisała
                    Zrobiłabym krzywdę np. moim
                    > rodzicom
                    (których według ciebie wykorzystuje) jeśli
                    poszłabym do
                    > normalnej pracy.

                    Kobieto, opamiętaj się albo zamilknij, Przynajmniej na trochę.
                    • zia86 Re: zia? 06.02.10, 09:43
                      Co zrobię, że to prawda? Różne są rodziny i różne relacje w nich, w
                      mojej jest taka.
                      • bramstenga Re: zia? 06.02.10, 10:20
                        > Co zrobię, że to prawda? Różne są rodziny i różne relacje w nich, w
                        > mojej jest taka.

                        OK, ale Ty także jesteś częścią tej rodziny i chyba (?) masz coś do powiedzenia,
                        prawda? Taka sytuacja jest (na razie) dla Ciebie wygodna, bo najwyraźniej nie
                        potrzebujesz niezależności, nie musisz mieć własnego zdania (tłumacząc to
                        "wewnętrznym dzieckiem", podczas gdy IMO w pewnym wieku jest to raczej
                        infantylizm). No i jak długo masz zamiar to ciągnąć - aż rodzice Ci pozwolą iść
                        do pracy? Bo jeśli stać ich na finansowanie Twojej nowej rodziny (choć takie
                        twierdzenie w Twoim przypadku to parodia), mogą chcieć sprawować nad Tobą
                        kontrolę dowolnie długo. Zwłaszcza że dochodzi do tego syndrom opuszczonego
                        gniazda - ciekawe jak Twój narzeczony zapatruje się na coweekendowe wizyty u
                        teściów (sądzisz, że będą w stanie przestawić się na rzadsze kontakty)? Dziwi
                        mnie, że tak lekko traktujesz tę sytuację, ślizgając się właściwie po
                        powierzchni i nie dostrzegając, jakie to może mieć konsekwencje dla Twojego
                        małżeństwa. Że nie chcesz wykorzystać ślubu - momentu przełomowego - żeby coś
                        zmienić i wziąć za siebie pełną odpowiedzialność. (A swoją drogą, wyobrażasz
                        sobie sytuację odwrotną - że całe życie Twojego małżeństwa toczy się pod
                        dyktando rodziców narzeczonego?).
                        ~bramstenga
                        • zia86 Re: zia? 06.02.10, 10:31
                          Tylko widzisz, oprócz tej nieszczęsnej pracy i cotygodniowych wizyt(a
                          z tym jest już dużo lepiej) rodzice w ogóle nas nie kontrolują. Nie
                          pytają się na co idzie kasa którą mi dają na utrzymanie, nie wtrącają
                          się do mojego związku, do planów. Powiedziałam mamie niedawno, że
                          chcemy wyprowadzić się do Warszawy, po początkowym przerażeniu, że
                          chcemy tam rozpocząć nowe studia, powiedziała, że to bardzo dobry
                          pomysł i jeśli tylko chcemy i uważamy, że podołamy to super. smile
                          Często też mówią, że oni by nie chcieli, żebyśmy z nimi mieszkali(a
                          mielibyśmy na to niezłe warunki, bo najwyższe piętro domu można by
                          wykończyć i zrobić do niego osobne wejście) bo młode małżeństwo ma
                          mieszkać na swoim, oni doświadczyli mieszkania u rodziców i niedaleko
                          rodziców więc wiedzą co to jest. Także z tą kontrolą nie jest tak
                          źle. smile Mój narzeczony nie ma z tym żadnego problemu, on sam też
                          prawie co weekend jeździ do domu.
                          • bramstenga Re: zia? 06.02.10, 12:49
                            > Tylko widzisz, oprócz tej nieszczęsnej pracy i cotygodniowych wizyt(a
                            > z tym jest już dużo lepiej) rodzice w ogóle nas nie kontrolują. Nie
                            > pytają się na co idzie kasa którą mi dają na utrzymanie, nie wtrącają
                            > się do mojego związku, do planów.

                            Może dlatego, że na razie chodzisz jak w zegarku, grzecznie co tydzień
                            odmeldowujesz się w domku (co niby jest "lepiej", skoro i tak tam jeździsz?) i
                            nie dochodziło do sytuacji konfliktowych w sprawach istotnych? Sytuacja, w
                            której rodzice zabraniają dorosłemu dziecku po ślubie podjąć pracy,
                            świadczy o ogromnej potrzebie kontroli. A co do weekendowych wizyt w domu,
                            zastanawiałaś/liście się, jak to będzie po ślubie? Też będziecie co weekend
                            odwiedzać rodziców osobno?

                            młode małżeństwo ma
                            > mieszkać na swoim,

                            Zdecyduj się - albo na swoim, albo na smyczy.
                            ~bramstenga
                            • zia86 Re: zia? 06.02.10, 13:18
                              Oj ja wcale nie chodzę jak w zegarku. wink Rozpoczynanie różnych
                              studiów, 3 lata zajmowanie się aktorstwem, wyjazdy na festiwale(gdzie
                              np. w dniu festiwalu mówiłam, że jadę), hipisowskie ciągi w wieku 20
                              lat(nie mylić z narkotykami), mieszkanie w 8-10 osobowej "komunie"
                              itd. dałam rodzicom już dość w kość. wink Lepiej jest to, że nie muszę
                              się co tydzień odmeldowywać, w sensie, że jak powiem, że zostaje na
                              weekend czy na sobotę to się nie buntują.
                              Na swoim chodziło mi w osobnym mieszkaniu, a nie w domu z rodzicami.
                              smile
                          • joanka-r Re: zia? 06.02.10, 17:34
                            ''Często też mówią, że oni by nie chcieli, żebyśmy z nimi
                            mieszkali''


                            a dziwisz się? ja ich rozumiem!!!!!


                            co do tych nieszczęsnych kolorów przewodnich, slub zawsze był
                            kojarzony z bielą i niech tak pozostanie. W biel ubierasz się tylko
                            w dniu ślubu a kolory tęczy masz na ręszte życia, ktore na pewno
                            będzie barwneeeeeeeeeeee
                            • zia86 Re: zia? 06.02.10, 17:58
                              Tak i mam na białej sali, przy białych obrusach, białych serwetkach dać
                              białe kwiaty... Przecież to się zleje.
                            • joanka-r Re: zia? 06.02.10, 17:58
                              zia mam coś dla ciebie!!!!!
                              poduszki dla gosci z motywem przewodnim, idealnie się wpasujesz w
                              trendy weselne. Tak uwielbiasz babeczki, torciki, lizaczki...

                              www.bonjourmoncoussin.com/en/index.php?act=1,1,123
                  • satur9 Re: zia? 07.02.10, 21:10
                    "Zrobiłabym krzywdę np. moim rodzicom (...) jeśli poszłabym do normalnej
                    pracy."


                    Kobieto, jeżeli możesz stanąć przed lustrem i powiedzieć to do siebie bez
                    przerażenia, to jest już za późno. Jeżeli tak faktycznie jest, to rodzice
                    zrobili z ciebie ubezwłasnowolnioną karykaturę bez żadnej wolności. Nie? To
                    powiedz im, że od tej chwili w waszych relacjach nie zmienia się nic oprócz
                    tego, że przestajesz przyjmować od nich pieniądze i idziesz do pracy zarabiać na
                    siebie. I dopiero wtedy zacznij planować ślub.
                    • zia86 Re: zia? 07.02.10, 21:17
                      Ale po co ja miałabym robić sobie na złość?
          • zia86 Re: zia? 04.02.10, 12:53
            Zia jest chora nie bedzie jej przez kilka dni.
            • zia86 Re: zia? 05.02.10, 13:15
              Widzę, że mój narzeczony napisał bardzo lakoniczną wiadomość. wink
              Przepraszam, że mnie nie było ale zmasakrowały mnie zęby. To jakaś
              niesamowita historia, nawet dentyści się dziwili, nie mówiąc już o tym,
              że miałam okazję poznać całą ekipę w zakładzie bo byłam u nich
              codziennie albo dwa razy dziennie. Na szczęście już się wszystko
              wyjaśniło i jak na razie <odpukać> jest ok. smile
      • misself Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 08:42
        To jak chcesz nieść, jeśli nie będzie za co trzymać? Kozłować jak w koszykówce
        czy odbijać górą jak w siatkówce? wink
        • zia86 Re: Bukiet niesiony 06.02.10, 09:50
          One mają taki sznureczek(tasiemkę, koraliki co kto sobie wybierze) do niesienia. Zaraz postaram się znaleźć jakiś. Mam choć w wersji dla druhny:
          https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/af5e2d4bd0f7df826912f08b315992f1_m
          • misself Re: Bukiet niesiony 07.02.10, 11:53
            Pisałaś o kulce, nic nie było o wstążce tongue_out
            To bardziej jak taka torebka... Nie bardzo mi się podoba, bukiet to bukiet, a
            torebka to torebka.
    • zia86 Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:00
      Pewnie wam się nie spodobają. wink Ale nareszcie znalazłam zestaw który
      podoba się wszystkim i zawiera wszystkie kolory które chcieliśmy a w
      dodatku jest radosny(tak jak my) oświetli sale, nie trzeba będzie
      kombinować z dekoracją kościoła itd. smile A znalazłam go całkiem
      przypadkiem przy pisaniu artykułu na blog. Oprócz tego jest bardzo
      letni. Jak wiecie moja mama bardzo nie lubi fioletu, jednak nie byłam
      w stanie skomponować żadnego fajnego zestawu bez niego. Ale teraz się
      udało i po waszych radach i kilku miesiącach poszukiwań jest! smile
      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/125d1d21afacadde120
8546905f78893_m

      Zastanawiam się tylko czy żółty albo różowy nie zamienić na
      pomarańcz?
      To, że tutaj jest tyle kolorów nie znaczy, że na każdym detalu tyle
      będzie, najwięcej oczywiście będzie w dekoracji sali i w bukiecie ale
      reszta może być bardziej stonowana. smile
      • dorothy_mills Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:05
        to jakie ostatecznie żółty,zielony,niebieski ? Ja widzę ich bardzo dużo na tych zdjęciach suspicious
        • zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:10
          Błękit, zieleń, żółty(lub pomarańczowy), różowy(bądź pomarańczowy). wink
          • dorothy_mills Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:13
            zapomniałam o różu smile też bym nic nie zmieniała wink bez pomarańczu jest bardzo
            fajnie.
        • emily_valentine Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:13
          Ja widzę żółty + pomarańczowy + różowy + niebieski + zielony +
          biały. Do tego każdy kolor w kilku odcieniach.
          Myślę, że dla niezdecydowanej Zia to idealny zestaw big_grin
          A propos wcześniejszego pytania fiolet nie będzie do tego pasował.
          • zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:16
            Ale właśnie ja nie chcę fioletu do tego, bo mama go bardzo nie lubi
            jednak ciężko mi było znaleźć jakiś zestaw fajny bez fioletu. smile
      • emily_valentine Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:09
        Bardzo fajny zestaw kolorów. Świeży, radosny, optymistyczny, letni
        itd. Pasuje do Was - młodych smile
        Ja bym nic nie zmieniała. Przecież w bukiecie jest już pomarańcz i
        róż to po co go dawać więcej. Tak jak jest jest ok, wszystko ładnie
        wyważone smile
      • ferworia Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:23
        Bardzo ładny i świeży zestaw inspiracji, szkoda tylko, że wszystkie zdjęcia
        pokazują kolory pojedynczo (oprócz zdjęcia bukietu) i nie wiadomo, jak to razem
        na jednej sali czy w kościele będzie wyglądać. Zestawy z tyloma kolorami są moim
        zdaniem ryzykowne, bo mogą czasami wyglądać nie jak zestaw kolorów przewodnich,
        a po prostu jak różne kolory, które akurat ktoś zebrał i połączył, bo się komuś
        spodobały.
        Mam też taką uwagę, Wasza uroczystość dopiero za półtora roku, nie sądzisz, że
        ostateczne podejmowanie decyzji może być dosyć niefortunne? Oczywiście, co
        innego szukanie inspiracji, ale chodzi mi akurat o takie Twoje castingi i inne
        tego typu wizje, bo co jeżeli w przyszłym roku okaże się, że Wasze zestawienie
        kolorystyczne jest absolutnie passe albo pojawi się jakieś szałowe zestawienie
        albo kilka zestawień i znowu będą castingi. Zastanówcie się nad tym, bo w końcu
        inspiracje i trendy, którymi się kierujesz są na rok 2010, a nie 2011.
        • zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 15:28
          Ja się ogólnie trendami nie kieruje. smile Ale myślę, że jak jakiś temat
          wałkowaliśmy no z dobre pół roku to jak będziemy go wałkować kolejne
          pół to nic nowego z tego nie wyniknie. I raczej wydaje mi się, że
          wszystko co zostało do wymyślenia i połączenia w kolorach zostało już
          wymyślone. Jeśli jednak pojawi się jakiś naprawdę szałowy i wyjątkowy
          zestaw w przyszłym roku to się nad nim zastanowimy, ale na razie ten
          zestaw spełnia długą listę wymagań czego żadnemu do tej pory nie
          udało się zrobić. smile
      • zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 05.02.10, 16:26
        Znalazłam jeszcze słodkie bufety w tych kolorach:
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/d3573a196b2ad88013052d37f4b6d849_m

        I jeszcze jedną paletę:
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/a723b4894437f9f4553171a525a011b3_m
      • misself Re: Kolory ostatecznie! :) 07.02.10, 11:54
        Jeśli dobrze zrozumiałam - niebieski, żółty, zielony i różowy?
        Śliczny zestaw, ale wyrzuć jeden kolor.
        • zia86 Re: Kolory ostatecznie! :) 07.02.10, 12:10
          Jak jeden wyrzucę to już nie będzie tak ładnie chyba. A który
          ewentualnie wyrzucić?
    • zia86 Warszawa 05.02.10, 16:52
      Jak wszystko dobrze pójdzie to w piątek za tydzień pojedziemy do
      Warszawy, spotkać się z naszymi przyjaciółmi oraz załatwić różne
      sprawy. Wreszcie spotkamy się z fotografem idziemy też na spotkanie z
      tymi dziewczynami od spotkań oraz projektantem dla narzeczonego. smile I
      teraz mam pytanie wydaje mi się, że mieliśmy załatwić cztery rzeczy,
      czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie
      mogę sobie przypomnieć...
      • inaa1 Re: Warszawa 05.02.10, 17:18
        zia86 napisała:
        > czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie
        > mogę sobie przypomnieć...

        użyj wyszukiwarki...
      • emily_valentine Re: Warszawa 05.02.10, 17:23
        4 rzecz to chyba miały być zaproszenia? wink
        • zia86 Re: Warszawa 05.02.10, 17:25
          No właśnie zaproszenia wymieniłam. smile
          - Zaproszenia
          - Fotograf
          - Projektant dla narzeczonego
          A może miały być tylko 3? Używam wyszukiwarki i nic nie mogę znaleźć.
          wink
          • emily_valentine Re: Warszawa 05.02.10, 17:33
            hmm...
            Czyli "spotkanie z tymi dziewczynami od spotkań" to chodzi o
            zaproszenia?
            Niedoczytałam.
            • zia86 Re: Warszawa 05.02.10, 19:43
              No tak, leki mi jeszcze w głowie mieszają. wink Oczywiście miało być z
              dziewczynami od zaproszeń. smile
      • kitka20061 Re: Warszawa 05.02.10, 22:50
        zia86 napisała:

        > teraz mam pytanie wydaje mi się, że mieliśmy załatwić cztery rzeczy,
        > czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie
        > mogę sobie przypomnieć...

        Czy Ty robisz z siebie kretynkę, czy nią jesteś? Bo pomijając głupoty jakie tu wypisujesz, ale ze względu na szacunek do innych osób korzystających z tego forum mogłabyś zaprzestać tej parodii. Niestety takie wypowiedzi dobrze o Tobie nie świadczą.
      • afortunada Re: Warszawa 05.02.10, 23:22
        > teraz mam pytanie wydaje mi się, że mieliśmy załatwić cztery rzeczy,
        > czy ja kiedyś mówiłam czym jest ta czwarta, bo za nic w świecie nie
        > mogę sobie przypomnieć...

        Zia, Ty niepoważna jesteś? My mamy pamiętać za Ciebie? Ponoć Nawleczony kupił Ci
        organizer ślubny, trza se było zapisać tongue_out
        A serio - jak Ty chcesz być konsultantką ślubną, skoro sama nie pamiętasz co
        masz załatwić dla siebie? Głowę ma za Ciebie nosić jakiś Twój pomocnik, czy co? o.O
        • zia86 Re: Warszawa 05.02.10, 23:38
          Pamiętam te rzeczy, ale mam takie dziwne przeświadczenie. Na szczęście
          to tylko przeświadczenie było bo sprawdziłam dokładnie wszystkie
          zapiski i maile i miały być 3 rzeczy. smile Po prostu myślałam, że ktoś
          może wie. smile Przecież to z przymrużeniem oka było dziewczyny,
          spokojnie. smile
      • zia86 Spotkania 06.02.10, 19:14
        Właśnie dostałam odpowiedź od sióstr Motifani, to ta firma od
        zaproszeń, widać, że mają pomysły i jakieś ciekawe spojrzenie, są też
        bardzo elastyczne. Mam nadzieje, że dobrze nam się współpraca ułoży,
        wtedy zaoszczędzilibyśmy nawet 5 tys na poligrafii. smile
        • dorothy_mills Re: Spotkania 06.02.10, 19:28
          Zia a ile kosztują od nich zaproszenia? podobają mi się ich prace i chciałabym
          się zorientować wink
          • zia86 Re: Spotkania 06.02.10, 19:34
            Nie mam pojęcia, dowiem się po spotkaniu. smile Ale myślę, że więcej niż 5
            tys za całą poligrafie nie zapłacimy a w naszym wypadku to byłaby duża
            oszczędność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka