zia86
30.11.09, 11:33
Podrzucono mi taki pomysł, żeby na dzień ślubu "wynająć" cały kościół
dla nas. Pamiętam jak szyk-Ola pisała gdzieś, że jej znajoma z
Hiszpanii wynajęła całą katedrę.
Pomysł nie wziął się z naszej megalomanii, czy tego, że nie chcemy
się z nikim dzielić, ale ze względów praktycznych. Otóż jeśli będzie
taka sytuacja, że będą różne dekoracje, to trzeba je będzie wnosić i
znosić. Kamerzyści mają sprzęt z którym też muszą się ustawić, a
potem go ściągnąć. Poza tym miło jest jak się wychodzi a tam nie
czekają goście innej pary.
Więc czy w Polsce jest coś takiego możliwe i jak to ewentualnie
załatwić? I co w ogóle myślicie o czymś takim? Może po prostu
wystarczy "wykupić" godzinę przed nami i po nas?