Dodaj do ulubionych

Coś niebieskiego

02.01.10, 20:29
Nowy zwyczaj który w Polsce szybko się przyjmuje. Panna Młoda powinna mieć coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego. Z tym niebieskim zawsze jest największy problem. Wrzućcie swoje inspiracje, co może być tą niebieską rzeczą oprócz nasuwającej się od razu podwiązki.

To moja propozycja:
https://images.marthastewart.com/images/content/pub/weddings/2008Q2//mwd103584_spr08_bride_blu_xl.jpg
Obserwuj wątek
    • sajolina Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 20:46
      Majtki mogą być niebieskie, albo mogą zawierać błekitny element. Wstążka w
      bukiecie może być niebieska albo kwiat we włosach.
    • k.l2 Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 20:48
      To naprawde nowy zwyczaj? Ja go znam "od zawsze"...

      Wg tego forum to niebieskie buty wink
      Albo bizuteria, kwiatki (lub wstazka do kwiatow). Haft na sukni..
      Wszystko wink
      • milen-a7770 Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 23:33
        Ja też ten zwyczaj jakby znam od zawsze :0
    • kitka20061 Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 21:30
      zia86 napisała:

      > Nowy zwyczaj który w Polsce szybko się przyjmuje. Panna Młoda powinna mieć coś
      > starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego

      To bardzo stare zwyczajesmile
      • zia86 Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 21:44
        Z tego co wiem, to zwyczaj jest amerykański i wydawało mi się, że tylko
        w niektórych rejonach jest przyjęty. smile Ale skoro mówicie, że stare to
        tym lepiej.
        • misself Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 22:26
          zia86 napisała:

          > Z tego co wiem, to zwyczaj jest amerykański i wydawało mi się, że tylko
          > w niektórych rejonach jest przyjęty. smile Ale skoro mówicie, że stare to
          > tym lepiej.

          Zwyczaj jest stary, ale nie polski. Ja o tym pierwszy raz czytałam w książkach
          Montgomery, jak miałam jakieś 8 lat - trudno się dziwić, że jest znany.

          Mnie ciekawi raczej, SKĄD ten zwyczaj się wziął i co symbolizuje, mimo że go
          zamierzam olać sikiem prostym, jak i inne ślubno-weselne przesądy. Nie jestem
          przesądna.

          A coś niebieskiego to może być:
          1. Pierścionek na palec u nogi.
          ep.yimg.com/ca/I/advantagebridal_2084_264536243" border="0" alt="https://www.advantagebridal.com/enlarge.html?ep.yimg.com/ca/I/advantagebridal_2084_264536243">

          2. Podeszwa w butach.
          https://thebridescafe.typepad.com/my_weblog/images/2008/03/30/m4.jpg

          3. Tatuaż (np. tymczasowy - robi się je specjalnymi farbami do ciała).
          https://www.bride.net/wp-content/uploads/2009/08/something-blue-1.jpg

          4. Inicjały pary młodej na butach panny młodej.
          https://weddingmagic.files.wordpress.com/2009/04/something-blue-shoes-diamente.jpg
          • zia86 Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 22:27
            Świetne propozycje. smile
          • misself Re: Coś niebieskiego 02.01.10, 22:31
            Znalazłam, skąd się to wzięło smile

            Zwyczaj pochodzi z czasów wiktoriańskich (nie, nie z Ameryki...). "Coś
            niebieskiego" jest na szczęście, bo kolor niebieski symbolizował w
            wiktoriańskiej Anglii wierność i stałość uczuć.

            Co ciekawe, zwykle w Polsce mówi się bardzo dużo o czymś pożyczonym, czymś
            nowym, czymś starym i czymś niebieskim, a zapomina się o końcówce rymowanki,
            czyli srebrnej sześciopensówce w bucie! Która oczywiście symbolizuje bogactwo.
            Dlatego buty panny młodej powinny mieć zakryte palce.
            • mahoniowawiedzma Re: Coś niebieskiego 03.01.10, 02:26
              może nie srebrna sześciopensówka, ale pieniądz musiał się znaleźć w bucie mojej
              siostry i to włożony koniecznie przez mojego tatęsmile
              tak więc ja znam ten zwyczaj(stare, nowe, niebieskie, pożyczone) wraz z
              końcówką, czyli kasą. swoją drogą, znacznie wygodniejsze są banknotywink
              • misself Re: Coś niebieskiego 03.01.10, 09:54
                Sześciopensówka jest w wierszyku - a wierszyk starszy niż reforma monetarna w
                Wielkiej Brytanii. Teraz już chyba nie ma sześciopensówek.

                Na pewno banknoty są wygodniejsze, ale chodzi o symbolikę srebrnego pieniążka.
                • zia86 Re: Coś niebieskiego 03.01.10, 10:18
                  Ja tam nie mam zamiaru nic do butów dawać, ale zwyczaj bardzo fajny. smile
                • mahoniowawiedzma Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 08:37
                  swoją drogą to bardzo ciekawe, jak niektóre zwyczaje ewoluują i zmieniają się przenoszone do innych krajów.
                  moja mama jest osobą dość wyczuloną na wszelkie tego typu "tradycje" i mocno pilnowała, żeby tata wyposażył moją siostrę w owy banknot, bo miało to symbolizować wyprawienie córki w świat z odpowiednim majątkiemsmile
                  • emily_valentine Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 10:30
                    Ja miałam przy bukiecie małą przywieszkę, która była przywiązana
                    niebieską nitką.
                    • joanka-r Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 13:11
                      ja mialam przy podwiązce niebiską kokardkę a banknoty w biustonosz kazali mi wkładać, tak jest do dziś z tego co obserwuje na weselach.
                      • stworzenje Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 13:28
                        propozycja fajna i kolejna alternatywa dla oklepanej, najczęściej zsuwającej się
                        z rajtuzy niebieskiej podwiązki :-]. Ja miałam wyhaftowane niebieskie kwiaty na
                        pasie do pończoch bo też podwiązkę chciałam obejść i obeszłam smile.
                        A poza tym hm, w sumie to i tak samo z siebie dużo niebieskiego wyszło bo u nas
                        to był po prostu kolor przewodni big_grin.
                      • misself Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 13:37
                        Wkładanie banknotów w biustonosz kojarzy mi się bardzo, bardzo niemiło...
                        • emily_valentine Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 13:45
                          Tak, ja też wolę pieniądze w kopercie tongue_out
                        • stworzenje Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 14:54
                          misself napisała:

                          > Wkładanie banknotów w biustonosz kojarzy mi się bardzo, bardzo niemiło...

                          a odnośnie tych wkładanych w bucik - gdzie to raczej grosik powinien siedzieć.
                          Cóż znam przypadki, że 100-tka się po prostu tak sfatygowała od potu w bucie że
                          była do niczego zupełnie!
                        • joanka-r Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 16:47
                          ''Wkładanie banknotów w biustonosz kojarzy mi się bardzo, bardzo niemiło...
                          --''
                          ale to jeden raz, podczas blogoslawienstwa, matka wklada banknot corce, niektórzy wkładaja do butów.
                          • misself Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 17:04
                            Tym bardziej się cieszę, że u mnie błogosławieństwa nie będzie.
                            Niestety nie potrafię się wyzbyć nieprzyjemnych skojarzeń z banknotem w staniku.
                            • joanka-r Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 19:19
                              a w bucie lepiej? dla mnie to w ogóle jest bez sensu, szczerze powiedziawszy, myslałam, ze ten zwyczaj juz umarł smiercią naturalną. Ale jednak nie.
                              • misself Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 19:49
                                joanka-r napisała:

                                > a w bucie lepiej?

                                But mi się ze striptizerką i Peggy Bundy nie kojarzy, a biustonosz i owszem smile
                                Ja się z tym zwyczajem na szczęście nie spotkałam, ale ja w ogóle w sieci
                                głównie czytam o różnych zwyczajach okołoślubnych, bo nigdy nie byłam świadkiem
                                chociażby błogosławieństwa.
                • brzydulka-a Re: Coś niebieskiego 10.01.10, 23:34
                  Skoro juz trzeba miec niebieskie to i szesciopesnowke
                  cgi.ebay.co.uk/103gbs1-GREAT-BRITAIN-6-PENCE-1943-silver_W0QQitemZ380193647948QQcmdZViewItemQQptZUK_Coins_BritishMilled_RL?hash=item58854ead4c
                  gdzies widzialam caly zestaw, z czyms niebieskim, starym i nowym itd ale nie
                  moge znalezc wink
            • stworzenje Re: Coś niebieskiego 04.01.10, 13:29
              misself napisała:


              > czyli srebrnej sześciopensówce w bucie! Która oczywiście symbolizuje bogactwo.
              > Dlatego buty panny młodej powinny mieć zakryte palce.

              i w Polsce powinien siedzieć w takim pantofelku grosik smile.A u pana młodego w
              kieszeni klapy marynarki pieniądze włożone tam przez jego ojca.
    • misself Re: Coś niebieskiego 08.01.10, 22:00
      Monogram - Martha S. poleca wyhaftować na kawałku jedwabnej wstążki monogramy
      młodych, datę ślubu i np. jakąś sentencję, a następnie wstążkę wszyć w sukienkę.

      https://images.marthastewart.com/images/content/pub/weddings/1999Q2/wed_sum99_album_08_l.jpg
    • bettyann Re: Coś niebieskiego 11.01.10, 10:33
      nie wiem jak u Ciebie w malopolsce, ale na mazowszu - w Warszawie -
      ten zwyczaj zna nawet moja babcia. I wcale to nie jest amerykanski
      zwyczaj. Ale zapewne Ty przegladasz tylko amerykanskie serwisy
      slubne wiec nei wiesz jakie sa w Polsce zwyczaje
    • cheeringup Re: Coś niebieskiego 11.01.10, 16:25
      https://cgi.ebay.pl/ws/eBayISAPI.dll?
VISuperSize&item=270511776808
    • misself Re: Coś niebieskiego 11.01.10, 18:50
      https://img246.imageshack.us/img246/2213/kiera01.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka