liberatorka28
18.01.10, 14:25
Mam nadzieję, że tan wątek jeszcze się nie pojawił.
Za 19 dni moje wesele i właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy nie
skorzystać z wizyty w solarium.
Mam na myśli 3 wizyty po 5-7 minut, a nie "pakiet egipcjanki".
Jestem blondynką, opalenizny wakacyjnej na mojej skórze już nie
widać. Pomyślałam, że dobrze byłoby po prostu troszeczkę "nabrać
koloru".
Nie lubię widoku dziewczyn których codziennym punktem dnia jest
wizyta w takim miejscu, mają wysuszoną skórę i wyglądają po prostu
starzej. Wolałabym jednak uniknąć samoopalacza- bo nawet najlepszy
potrafi zostawiać ślady. Zapach skóry po czymś takim też nie jest
najlepszy.
Co o tym sądzicie?
Wakacyjnym pannom młodym łatwiej będzie o ładny kolor skóry ;-(