18.01.10, 14:25
Mam nadzieję, że tan wątek jeszcze się nie pojawił.
Za 19 dni moje wesele i właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy nie
skorzystać z wizyty w solarium.
Mam na myśli 3 wizyty po 5-7 minut, a nie "pakiet egipcjanki".
Jestem blondynką, opalenizny wakacyjnej na mojej skórze już nie
widać. Pomyślałam, że dobrze byłoby po prostu troszeczkę "nabrać
koloru".
Nie lubię widoku dziewczyn których codziennym punktem dnia jest
wizyta w takim miejscu, mają wysuszoną skórę i wyglądają po prostu
starzej. Wolałabym jednak uniknąć samoopalacza- bo nawet najlepszy
potrafi zostawiać ślady. Zapach skóry po czymś takim też nie jest
najlepszy.
Co o tym sądzicie?
Wakacyjnym pannom młodym łatwiej będzie o ładny kolor skóry ;-(
Obserwuj wątek
    • ertyu_13 Re: solarium? 18.01.10, 14:50
      Też się zastanawiam nad pójściem na solarium (mi też zostało 19 dni smile. Ale
      jakoś trochę się boję, co by z tego wyszło. Nigdy się nie opalałam sztucznie, a
      w naturze najpierw opalam się na kolor świnkowato-różowy!
    • stworzenje Re: solarium? 18.01.10, 14:56
      solarium - zdecydowane nie mówię. Poza tym dość komicznie będzie nawet z lekką
      opalenizną wyglądać panna młoda zimowa uncertain. Wręcz sztucznie.
      Poza tym uważaj - znam już takie deklaracje, że tylko na ciut czasu tam pójdę,a
      potem w dniu ślubu twarz czerwona jak burak -szczególnie to wychodzi u blondynów
      i na jasnej karnacji. Ja olałam na żadne takie głupoty nie chodziłam i nie
      chodzę. Wolałam pozostać w dniu ślubu sobą :-].A nie na siłę coś robić, bo tak
      się niby robi bo moda bo coś tam.
      Wątek tu o solarium był nie pamiętam w jakim kontekście,ale było już coś.
    • na_szpilkach Re: solarium? 18.01.10, 15:02
      Ja się naczytałam tyle złego o solarium, że mi się zupełnie odechciało
      iść już w ogóle. No ale jeden czy dwa razy na pewno strasznie ci nie
      zaszkodzą... Tylko wtedy naprawdę nie można przesadzić. Ale jeśli nie
      wiesz co z tego wyjdzie, to może spróbuj takich kremów brązujących np
      Johnsona, to nie są samoopalacze i działają bardzo delikatnie. Może nie
      nabierzesz jakiejś szałowej opalenizny, ale chyba chodzi tylko o taki
      lekki kolor?
      • justynaaaa2 Re: solarium? 18.01.10, 15:19
        jeśli nie masz możliwości uzyskania naturalnej opalenizny a domyślam się, że na
        19 dni przed ślubem o to ciężko, zwłaszcza zimą wink to ja zdecydowanie bardziej
        polecam balsamy brązujące niż solarium smile moim zdaniem opalenizna jest bardziej
        naturalna, zdrowsza no i równomierna smile zacznij się smarować codziennie na
        wieczór ze 2 tygodnie przed i ze 2 dni przed ślubem już się nie smaruj, wtedy
        nie będzie ryzyka zabrudzenia sukni smile ja już chyba wypróbowałam wszystkie tego
        typu balsamy i jak dla mnie najlepszy jest garniera "skóra muśnięta słońcem" bo
        zapach ma w miarę miły, choć to już kwestia gustu (nosa) wink
        jeśli nigdy nie używałaś takich balsamów to wybieraj raczej te do skóry jasnej a
        nie śniadej wink
        • lili-2008 Re: solarium? 18.01.10, 15:23
          rzeczywiście, jeśli przestanie się smarować parę dni przed ślubem to nie będzie
          zapachu, ale ja bym i tak uważała nawet na te balsamy, one też potrafią ślady na
          skórze zostawićuncertain
          • justynaaaa2 Re: solarium? 18.01.10, 15:34
            właśnie dlatego polecam na początek te do jasnej karnacji, bo mają mniej
            samoopalacza i łatwiej uniknąć smug smile no i zacząć się smarować wcześniej, bo
            ewentualne "zacieki" znikną przez 2 tygodnie wink ostatnie dni przed ślubem
            smarować się zwykłym balsamem, żeby nawilżyć skórę i utrwalić efekt "opalenia" smile
            a jeszcze zanim zaczniesz się smarować zrób dokładny peeling smile
            • lili-2008 Re: solarium? 18.01.10, 15:45
              kiedyś chcąc przyciemnić swoją jasną cerę stosowałam się właśnie do takich
              wskazówek, jakie Ty podałaś i zauważyłam, że im dłużej smarowałam się balsamem
              tym częściej pojawiały się plamy, nie mówiąc już o ciemniejszych kolanach i
              łokciachwink

              wyleczyłam się z choroby zwanej - pragnienie bycia opaloną, teraz się pocieszam,
              że jasna karnacja jest taka szlachetnawink
        • madziaq Re: solarium? 18.01.10, 16:51
          Chyba właśnie ze względu na równomierność lepsze jest solarium. Tam Ci świeci ze
          wszystkich stron tak samo. A przy samoopalaczach czy balsamach brązujących ja
          osobiście miałam problem z dłońmi. W intrukcji użycia stoi, że po użyciu umyć
          ręce. No więc potem miałam "opalone" ręce do nadgarstków a dłonie białe. Może
          ktoś wie, jak sobie z tym fantem poradzić?
      • lili-2008 Re: solarium? 18.01.10, 15:20
        jestem przeciwniczką solarium, a takie balsamy brązujące typu Johnson. Dove też
        czuć na skórze (zapach palonej skóry), raczej nie dla Panny Młodejwink
    • martina.15 Re: solarium? 18.01.10, 15:22
      jesli juz kiedys do solarium chodzilas to wiesz jak sie zachowuje Twoja skora.
      nie wydaje mi sie zeby to byl taki zly pomysl, szczegolnie ze jak dla skory to
      az 3 tygodnie do slubu. moze wystarcza dwie wizyty, ostatnia najpozniej tydzien
      przed slubem.
      • freciczka Re: solarium? 18.01.10, 15:42
        Myślę, że możesz spokojnie ze dwa razy pójść (nie więcej-bo będziesz miała
        pomarańczowy odcień skóry) po 5 minut. Skóra nabierze zdrowszego kolorytu, ale
        się nie opalisz. Tylko nie idź później niż tydzień przed ślubem, bo mimo
        wszystko możesz się lekko spalić. Mój N. ma jasną karnację i nawet po 5 minutach
        jest czerwony, ale na szczęście tylko przez 2-3 dni, potem to wygląda w porządku.
        Ja też chciałam iść na solarium parę przed ślubem, ale niestety biorę antybiotyk
        i nie chcę dostać fotouczulenia. Do balsamów bronzujących i samoopalaczy nie mam
        zaufania, bo często zostawiają smugi jak nie są równo nałożone (co jest
        trudniejsze w zimie kiedy skóra jest wysuszona). Wiele znajomych polecało mi
        jeszcze prysznic opalający, czy bronzer ale rozpylany na skórę - podobno się
        trzyma przez tydzień i nie ma problemów ze smugami.
        Jeśli zdecydujesz się na solarium to użyj kremu z filtrem - większość jest
        dostosowanych zarówno na słońce jak i na lampy. Solarium nie jest takie złe jak
        się stosuje wszystkie zasady i postępuje się z głową.
    • joanka-r Re: solarium? 18.01.10, 15:41
      sztuczna opalaenizna , zawsze zle wygląda i jest zle odbierana a jak dojda tipsy to wychodzi cepelia.
      • najta Re: solarium? 18.01.10, 15:52
        A ja się zapytam - przy przyjmowaniu hormonów solarium jest raczej niewskazane?
        Chyba mogą przebarwienia wyjść? Czy jak się posmaruje skórę kremem
        przeciwsłonecznym to będzie ok?
        • stworzenje Re: solarium? 18.01.10, 16:17
          najta napisała:

          > A ja się zapytam - przy przyjmowaniu hormonów solarium jest raczej niewskazane?
          > Chyba mogą przebarwienia wyjść? Czy jak się posmaruje skórę kremem
          > przeciwsłonecznym to będzie ok?

          raczej nie,ale najlepiej zapytaj swojego lekarza, który owe hormony przepisał,
          tudzież dermatologa. Powinni udzielić takich informacji,a na ulotce też może coś
          jest?
        • misself Re: solarium? 19.01.10, 15:30
          najta napisała:

          > A ja się zapytam - przy przyjmowaniu hormonów solarium jest raczej niewskazane?

          Jest. Tak jak w ciąży. Mogą wyjść plamy, które zostaną Ci na całe życie.
          Krem przeciwsłoneczny = krem z filtrem? Nic nie da, chyba że posmarujesz się tym
          najmocniejszym, tylko z nim to nie ma sensu do solarium iść smile
    • dzieciuszek Re: solarium? 18.01.10, 15:54
      Jak widzę wpisały się dotychczas same przeciwniczki. Ja jednak nie jestem aż tak anty-solaryjna, by odradzać. To co piszesz brzmi rozsądnie, więc nie ma ryzyka, że spalisz się na przysłowiowy mahoń i będziesz wyglądała nienaturalnie. Moim zdaniem kilka wizyt w solarium po kilka minut sprawi, że skóra nabierze ładnego wyglądu. Przynajmniej według moich kryteriów "ładności". W mojej ocenie, subtelna zmiana koloru skóry dla większości osób jest na korzyść, z bladeo-sinej na delikatnie złocistą.

      O kwestiach związanych ze szkodliwością korzystania z solarium nie chcę dyskutować - wiadomo, lepiej nie korzystać. Jednak uważam też, że nie ma co demonizować.
      • stworzenje Re: solarium? 18.01.10, 16:11
        na różne balsamy to też uważaj, a potem fotograf mówi,że młoda na foto wygląda
        jakby chorowała na żółtaczkę uncertain, albo,że ma zacieki.
        Haha widziane przed chwilą z psem na spacerze : panna z gołą mocno tlenioną
        głową twarz iście rudo-pomarańczowa. Na tle śniegu czysta to groteska tak się
        oszpecić,a jej zdaniem zapewne upięknić :-].Biedna skora na szczęście nie moja smile.
        • najta Re: solarium? 18.01.10, 16:30
          Kurczę, chyba się trochę daję złapać w cały ten szał przedślubny. Wszyscy mi
          mącą w głowie, nawet mi moja mama mówiła, że może się troszkę opalę? Lepiej to
          chyba oleję i nie będę się opalać. Będę dumna i blada! A co! tongue_out
          • madziaq Re: solarium? 18.01.10, 16:43
            No ale pomiędzy tlenioną panną w kolorze pomarańczowo-ceglastym a odcieniem
            sinej bieli, który część osób przybiera po zimie, jest jeszcze sporo stanów
            pośrednich.

            ja bym nie demonizowała solarium. Sama przed ślubem byłam kilka razy, żeby
            troszkę zmienić kolor. Troszkę, a nie upiec się na skwarek. Moim zdaniem efekt
            był fajny i naturalny. Uważam, że lekko (!) opalona skóra wygląda ładniej i
            zdrowiej niż taka, co od roku słońca nie widziała, ale oczywiście to kwestia
            prywatnych gustów.

            Co do kwestii zdrowotnych to wiadomo, że solarium zdrowe nie jest. Po ślubie
            przestałam chodzić, od ślubu zaraz minie 3 lata i nie byłam ani razu. NIe sądze,
            żeby te max 10 wizyt w zyciu miało jakiś dramatyczny wpływ na starzenie się
            mojej skóry. Nie uzywam też samoopalaczy, bo wszystkie mi znane śmierdzą i
            brudzą ubranie, wbrew temu, co jest napisane na opakowaniu.

            Tak więc uważam, że jeśli ktoś bardziej się sobie podoba z delikatną opalenizną,
            to nie ma przeszkód, żeby wpaść na chwilę do solarium i taką opaleniznę sobie
            wyprodukować. Farbowanie włosów też nie jest zdrowe i też jeśli nie jest dobrze
            zrobione to może wyglądac beznadziejnie, a jednak nikt nie robi ideologii z
            zachowania naturalnego koloru, żeby pozostać sobą w dniu ślubu. A jak w wakacje
            się opalicie to przestajecie być sobą, bo kolor skóry się zmienia? nie chwytam...
            • stworzenje Re: solarium? 18.01.10, 17:04
              madziaq napisała:

              > zachowania naturalnego koloru, żeby pozostać sobą w dniu ślubu. A jak w wakacje
              > się opalicie to przestajecie być sobą, bo kolor skóry się zmienia? nie chwytam.
              > ..

              łatwe do "chwytania" po prostu w wakacje JEST słońce jako coś naturalnego w
              naszej strefie klimatycznej o tej porze roku i normalne, że ludzie się wtedy
              opalają. Na farbowane włosy nikt nie robi takiej nagonki i dobrze jak na ten
              niby mus pt. solarium czy tipsy. Często można tak odczytać, że bez tego to już
              co najmniej gorszy ślub jakiś czy co uncertain.
              • madziaq Re: solarium? 18.01.10, 23:21
                > po prostu w wakacje JEST słońce jako coś naturalnego w
                > naszej strefie klimatycznej o tej porze roku i normalne, że ludzie się wtedy
                > opalają.

                No dobra, a jak ktoś pojedzie sobie na urlop w zimie poza naszą strefę
                klimatyczną i tam się naturalnie opali na słońcu, to już obciach, bo wtedy u nas
                słońca nie ma??? Czy powinien nosić na widocznym miejscu karteczkę "nie byłem w
                solarium tylko w Tunezji"? wink

                > Na farbowane włosy nikt nie robi takiej nagonki i dobrze jak na ten
                > niby mus pt. solarium czy tipsy. Często można tak odczytać, że bez tego to już
                > co najmniej gorszy ślub jakiś czy co uncertain.

                Mus jak mus, ja żadnego przymusu nie zauważyłam. Nigdy nie miałam tipsów, w tym
                na własnym ślubie. Sama sobie pomalowałam paznokcie, co zajęło mi jakieś 10 miut
                dzień przed ślubem. Mój ślub nie był chyba z tego powodu gorszy.

                --
                Nasz staż smile
                • stworzenje Re: solarium? 18.01.10, 23:52
                  madziaq napisała:

                  > klimatyczną i tam się naturalnie opali na słońcu, to już obciach, bo wtedy u na
                  > s
                  > słońca nie ma??? Czy powinien nosić na widocznym miejscu karteczkę "nie byłem w

                  ee to widać że to raczej naturalna opalenizna niż solarka smile.
                • jestem_73 Re: solarium? 19.01.10, 10:41
                  dzięki, że jesteście, dobre kobiety, i przywracacie mi wiarę w normalnośćsmile sama
                  wczoraj miałam dylemat, czy nie pójść do manikiurzystki, bo z paznokciami
                  robionymi samodzielnie będę wyglądać egzotycznie na tle wszystkich znanych mi
                  PM. nawet zaczęłam analizować, co powie mi fryzjerka, gdy zobaczy moje paznokciesmile
                  • stworzenje Re: solarium? 19.01.10, 11:01
                    jestem_73 napisała:


                    > robionymi samodzielnie będę wyglądać egzotycznie na tle wszystkich znanych mi
                    > PM. nawet zaczęłam analizować, co powie mi fryzjerka, gdy zobaczy moje paznokci


                    a co z nimi niby nie tak? smile. pocieszę Cię: ani razu nie byłam na malowaniu
                    paznokci - robię to sama zawsze, do ślubu też malowałam sobie sama. A wszelkie z
                    kolei tipsowanie mnie nie interesuje w ogóle smile.
                • misself Re: solarium? 19.01.10, 15:33
                  madziaq napisała:
                  >
                  > No dobra, a jak ktoś pojedzie sobie na urlop w zimie poza naszą strefę
                  > klimatyczną i tam się naturalnie opali na słońcu, to już obciach, bo wtedy u na
                  > s
                  > słońca nie ma??? Czy powinien nosić na widocznym miejscu karteczkę "nie byłem w
                  > solarium tylko w Tunezji"? wink

                  Opalenizna z Tunezji ma nieco inny odcień niż solaryjna. Ba, nawet taka znad
                  Bałtyku ma inny odcień!
          • e.milia Re: solarium? 19.01.10, 03:21
            Olej, a co! Ja myślę, że to działa taka presja, bo faktycznie, wszyscy mówią, że
            ładniejsza skóra jest opalona itd. A mi często zdarza się słyszeć, żebym troszkę
            się opaliła, bo nawet w lato jestem blada, słońce mnie prawie nie bierze, a jak
            dla ochrony przed promieniowaniem posmaruję się kremem z filtrem to już w ogóle
            nic. Ciekawe czemu niby mam dążyć do opalenizny. Np. w takich Indiach, gdzie
            większość osób ma ciemną skórę, im jaśniejsza karnacja, tym bardziej pożądana i
            zamiast kremów opalających są lekko wybielające wink Że też człowiek nie może
            zaakceptować urody dostosowanej do swoich własnych warunków klimatycznych wink
    • tomelanka Re: solarium? 18.01.10, 17:29
      jestem zagorzalym przeciwnikiem solarium
      ale powiem Ci tak: jesli masz ochote, to idz, to co piszesz brzmi rozsadnie, nie
      bedzie tragedii smile tylko idz najpozniej tydzien przed slubem
      jesli bierzesz hormony, na Twoim miejscu nieszłabym w ogole-mi np. nic nie jest,
      ale od opalania na sloncu, nie wiem jak z sol bo bylam raz jak jeszcze
      antykonceptów nie brałam, kazdy organizm reaguje inaczej, lekarz tez Ci nie da
      odpowiedzi-jak juz mowilam-mi nic nie jest, ale kolezanka po wakacjach nad
      morzem wrócilła cala w plamach
    • qubeczek_ja Re: solarium? 18.01.10, 17:54
      Bez przesady z tą nagonką na solarium, wiadomo, że wszystko w
      nadmiarze szkodzi ale kilka minut (3 - 7) raz na jakś czas nie sądze
      by miało negatywne skutki.
      Mnie lekarz zalecił korzystanie z solarium 2,3 razy w miesiącu po 3-
      5 min. na tzw "depresje" zimową. Brak ciepła i słońca jest dla mnie
      koszmarny...brrr.
      Jeśli nie korzystałaś nigdy z solarium to pamiętaj by dowiedzieć się
      jak mocne są lampy (im mocniejsze tym krócej się opalaj) i zacznij
      raczej od 3 min i nie przekraczaj 7 min. Nie korzystaj z żadnych
      przyspieszaczy bo to samoopalacze.
    • jestem_73 Re: solarium? 18.01.10, 19:33
      ja też biorę ślub 6 lutegosmile co do solarium, to sama się zastanawiam, ale
      niezależnie od tego od dość dawna piję sok marchewkowy - szklanka dziennie
      sprawia, że moja skóra nie jest ziemista, ma taki ciepły odcień. kiedyś używałam
      chusteczek samoopalających na kilka dni przed imprezą, efekt był niezły, ale
      charakterystyczny zapach skóry utrzymywał się długo. alternatywą do zwykłego
      solarium może być również natryskowe, niestety tylko w dużych miastachsmile
      • misself Re: solarium? 19.01.10, 15:35
        jestem_73 napisała:
        > alternatywą do zwykłego
        > solarium może być również natryskowe, niestety tylko w dużych miastachsmile

        A tam, w dużych miastach. W moich rodzinnych Tarnowskich Górach jest opalanie
        natryskowe, a to nieduża miejscowość.
        • k.l2 Re: solarium? 19.01.10, 18:56
          Ja bylam przed slubem w solarium. 3 razy po 4 do 5 minut. Wyszlam
          lekko opalona, ale ogolnie -mimo ze jasna blondynka z jasna cera-
          opalam sie na brazowo, nie rozowo. Zdecydowalam sie tez po to,zeby
          wyrownac opalenizne (mialam "rekawki" po wakacjach, chociaz
          smarowalam sie wysokimi filtrami i tak naprawde sie nie opalalam).

          Ad rem - ja tez nie demonizuje solarium. Zreszta, zobaczysz po
          pierwszym seansie jak wygladasz i zawsze bedziesz mogla olac reszte.
          Natomiast jestes pewna tej grubej wwarstwy balsamu na noc? Zebys sie
          na slubie nie swiecila...
    • azjahavana Re: solarium? 18.01.10, 20:57
      Solarium używane w ramach rozsądku jest bardzo fajne. Ja nie
      korzystam na codzień ale przed imprezami zawsze chodzę ze 2 razy po
      ok 5 min. Wtedy skóra wygląda zdrowiej a nie blado i ziemiście a to
      bardzo ważne, zwłaszcza gdy suknia jest np. z odkrytym dekoltem i
      plecami (czyli w sumie każda).
    • liberatorka28 Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 08:38
      Czytam te wszystkie posty i doszłam do wniosku, że niezależnie -
      pójdę na te 3 seansiki.
      Dbam o siebie, od 3 miesięcy chodzę na te wszystkie mikrodermabrazje
      przedślubne, maski algowe i peelingi kawitacyjne i wydaje mi się, że
      stan mojej skóry jest na tyle dobry, że 3x 5 minut jej w niczym nie
      zaszkodzi ( wiem!- po microdermabrazji trzeba 10 dni odczekać
      z "czymkolwiek" , więc melduję, że kurację zakończyłam smile)).
      Ale napiszę o czymś innym- kiedy byłam jeszcze nastolatką- miałam
      straszne problem z cerą. Tłusta, z trądzikiem- to była katastrofa.
      Wówczas właśnie kosmetyczka poradziła mi, kilka seansów ( bez
      przesady) po kilka minut. I... po dwóch miesiącach (chodziłam raz w
      tgodniu po 4 minuty)- skóra przestała być taka tłusta, trądzik
      zdecydowanie zmniejszył obszar ataku, szybciej się zaczął goić i...
      miałam ładny kolor skóry.Taki "odżywiony" haha
      Mam ten plus, że mam jasną karnację. Moja skóra nigdy nie wydzieli
      tyle pigmentu, że będę wyglądała jak te mahoniowe tanorektyczki.

      Tak więc jutro idę pierwszy raz od daaaaawna. Będą 4 minuty. Nie
      sądzę, że coś się stanie. Potem jeszcze w piątek 4 min. wtorek 5
      min. i znowu piątek 5 min.
      Tyle powinno wystarczyć.
      No i obowiązkowo na noc- grrrruuuba warstwa balsamu- niech skóra
      pije.

      Ładnie opalę się po ślubie. Szukam jakiegoś miejsca na urlop w zimie-
      macie pomysł????
      • joanka-r Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 08:55
        mikrodermabrazja plus solarium to plamy na twarzy do konca życia.....nie wyrównasz juz kolorytu skóry.Znajoma tak sie załatwiła......
        • liberatorka28 Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 09:33
          joanka-r napisała:

          > mikrodermabrazja plus solarium to plamy na twarzy do konca
          życia.....nie wyrówn
          > asz juz kolorytu skóry.Znajoma tak sie załatwiła......

          znajoma musiała iść do solarium zaraz po zabiegu. Zaleca się min. 2
          tygodnie odstępu. U mnie mninęły 3 tyg.
          Musiała też chodzić na tyle minut, że skóra zdążyła się poopalać. Ja
          chcę na 4 minuty tylko.
          Widziałam u swojej koleżanki jak wygląda opalanie tydzień po
          microdermabrazji. 8 minut w tubie- ciało lekko zarumienione, a buzia
          purpurowa. Stąd czekałam z decyzją. Moja kosmetyczka powiedziała, że
          po takim czasie i na tyle minut - mogę spokojnie.
          • azjahavana Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 09:58
            Jeśli Twoja kosmetyczka doradzała Ci solarium na trądzik, to ja bym
            niezwłocznie zmieniła kosmetyczkę! Serio. Słońce, opalanie,
            solarium "leczą" tylko na chwilę, bo wysuszają skórę, a łojotok
            potem wraca, bo dochodzi do przesuszenia naskórka, a co za tym idzie
            skóra zaczyna produkować więcej łojotoku, aby go nawilżyć.
            • stworzenje Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 10:06
              azjahavana napisała:

              > Jeśli Twoja kosmetyczka doradzała Ci solarium na trądzik, to ja bym
              > niezwłocznie zmieniła kosmetyczkę! Serio. Słońce, opalanie,
              > potem wraca, bo dochodzi do przesuszenia naskórka, a co za tym idzie
              > skóra zaczyna produkować więcej łojotoku, aby go nawilżyć.

              z takim problemem skórnym to do dermatologa przede wszystkim. Kosmetyczkom nie
              ufam,a nawet się śmieje z tego co one nieraz bez pojęcia proponują. Np. poszłam
              kiedyś do dermatologa zapytać o zamykanie naczynek na udach, cały wykład
              miałam,że aby to robić to trzeba przede wszystkim poprzedzić badaniami dopplera
              na przepływ krwi itd. Potem z ciekawości poszłam do gabinetu kosmetycznego i co
              usłyszałam: a od ręki możemy pani zrobić- pani siada,laser bla,bla bla.O jakichś
              skutkach ubocznych,badaniach poprzedzających zero informacji. Nie naiwna nie
              jestem pomyślałam i wyszłam nie wdając się w dyskusję bo dopiero bym podważyła
              ich "wiedzę" big_grin.
              • azjahavana Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 10:13
                Ja też nie chodzę do kosmetyczki, kiedyś byłam raz, od tamtej pory
                tylko dobry dermatolog!
      • freciczka Re: solarium? - podróż poślubna w zimie... 19.01.10, 10:09
        Ja bym jednak na Twoim miejscu nie szła aż cztery razy przed ślubem - dwa razy w
        tygodniu to przesada. Mimo że masz jasną karnację i pójdziesz na 4 min to i tak
        skóra może nabrać pomarańczowego odcienia. Myślę że spokojnie raz w tygodniu Ci
        wystarczy - będziesz wyglądała ładnie a nie opalisz się!!
        Co do urlopu w zimę - my lecimy za 5 dni na Maderę. Temperatura ok 20 st, daleko
        nie jest i jeszcze nie tak strasznie zadeptane przez turystów jak kanary czy egipt.
    • paskud_agg Re: solarium? 19.01.10, 10:20
      Jeśli nie masz karnacji jak mąka, to skóra kontrastując z suknią ślubną tak czy
      siak wyda się ciemniejsza niż w rzeczywistości, zwłaszcza na zdjęciach. Moja
      koleżanka opalała się przed ślubem, ale jej nic nie brało (zupełne zero!), a i
      tak na zdjęciach wygląda na opaloną, właśnie dzięki temu, że suknia była jasna smile
    • misself Re: solarium? 19.01.10, 15:28
      Jestem całorocznym bledziuchem, ładnie opalona jestem tylko po wakacjach pod
      żaglami, a na takie się przed ślubem nie wybieram. Na solarium na pewno przed
      ślubem nie pójdę, bo nigdy nie byłam i nie mam pewności, jak zareaguje na to
      moja skóra. Poza tym mam parę plam barwnikowych i biorę hormony, co może się
      skończyć efektem dalmatyńczyka.

      Widziałam już taką, która poszła do solarium przed studniówką "na minutkę" i
      miała na tejże studniówce ciemnoróżowe plamy i schodzącą skórę z twarzy i ramion.

      Jak koniecznie chcesz się opalić, to się wybierz na opalanie pistoletem do
      kosmetyczki - kosztuje to troszkę więcej niż solarium, ale mogą Cię tylko musnąć
      słońcem, w pełni kontrolowane smile
    • liberatorka28 Re: solarium? 22.01.10, 10:33
      No i poszłam na te 5 minut. Pani powiedziała, że to nie super-nowe
      lampy i jak na pierwszy raz po taaakiej przerwie nie powinno nawet
      byś rumieńca.
      W dodatku w ziemie w takich miejscach nie ma tłumów, więc łóżka nie
      są rozgrzane i skóra się tak nie nagrzewa.
      Wieczorami moja skóra dostaje za to dawkę wybuchową nawilżaczy i nie
      sądzę by po tych 4 razach działo się cokolwiek, czego skutki
      odczuwałabym całe życie.
      Dzisiaj idę drugi raz.
      Zauważyłam jednak to, że przy takiej szarudze za oknem, całkowitym
      braku promieni słonecznych i sztucznym świetle człowiekowi chce się
      tylko spać. Te 5 minut pod lampami jakoś dziwnie mnie rozbudziły.
      Miałam wrażenie, że wszystkiego mi się chce. Skutkiem tego były
      generalne poświąteczne porządki do 1 nad ranem wink
      Choinka już ojdechała z panami w pomarańczowych mundurkach wink

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka