Dodaj do ulubionych

Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2

    • zia86 Kolory - casting. ;) 20.05.10, 22:49
      Ogłaszam nowy casting na kolory! smile

      Żartuje. wink Znalazłam nasze kolory mniej więcej i chce pokazać.

      https://www.brides.com/images/editorial/2007_brides/05_06_p426_romanticmodernnatural/00_main/001_sec01.jpg

      https://www.brides.com/images/editorial/2007_brides/05_06_p426_romanticmodernnatural/00_main/007_sec01.jpg

      https://www.brides.com/images/editorial/2007_brides/05_06_p426_romanticmodernnatural/00_main/007_primary.jpg

      Chodzi mi tylko o bukiety. smile Jak wam się podoba?
      • emily_valentine Re: Kolory - casting. ;) 20.05.10, 23:01
        Całkiem ładnie. Mnie się podoba talerzyk wink
        • emily_valentine Re: Kolory - casting. ;) 20.05.10, 23:03
          I chcę powiedzieć, że mam podobny obrus - ten tkany biały, co leży
          na niebieskim. Daaawno temu kupiłam sobie w Czechach smile
      • lili-2008 Re: Kolory - casting. ;) 21.05.10, 00:00
        Mnie się bardziej podoba ta porcelanowa zastawa.
      • inaa1 Zia, czy przypadkiem nie byłaś 21.05.10, 13:14
        dziś w Galerii Krakowskiej około godz 11? 3-cie piętro koło Zary. mignęła mi
        podobna do Ciebie osoba.
        • inaa1 Re: Zia, czy przypadkiem nie byłaś 21.05.10, 13:20
          pardon, 3-cie piętro koło Camaieu
          • zia86 Re: Zia, czy przypadkiem nie byłaś 21.05.10, 13:55
            Nie byłam. smile Jestem u siebie w domu rodzinnym, bo nam campus zalało.
            tongue_out
    • inaa1 Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 18:00
      w wątku o czasie poświęconym na przygotowania piszesz, że będziesz miała problem
      ze słodkim bufetem - ,,ja już widzę jak będę musiała się nachodzić np. za
      słodkich
      bufetem gdy w innym miejscu zleciłabym to po prostu jednej firmie."

      firma w której rzekomo pracujesz jest blisko związana z pracownią cukierniczą -
      zaplecze techniczne więc jest. dlaczego więc nie możesz zamówić tych wszystkich
      słodyczy właśnie u nich (mini torcików, mini babeczek itp.), a przy okazji
      pchnąć to (bufety słodyczy) jako rozszerzenie oferty dla innych klientów.
      • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 18:06
        Ja nie do końca ufam tej mojej firmie czy sobie poradzą ze słodkim
        bufetem, torty angielskie robią świetne i dobre ale np. babeczek to tam
        nie widziałam. Wole kogoś kto miałby doświadczenie w tworzeniu takich
        bufetów albo przynajmniej ich części składowych. smile
        • inaa1 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 18:46
          OMG, sama sobie rzucasz kłody pod nogi.

          co ma być w tym bufecie?

          cukierki, żelki? - te przecież można kupić wszędzie.

          babeczki, małe ciastka? - każda cukiernia ma je w swojej ofercie.

          czekoladki? - jest Wedel, Hildebrand itd.

          nie mówiąc już o Cichowskich, którzy mają w ofercie i ciasta, i czekoladki.

          chyba, że problemem jest to, że wszystkie słodkości muszą być w kolorach
          przewodnich.
          • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 18:53
            Dokładnie to jest problemem. smile Że musza być w kolorach przewodnich i
            to takich samych, wiesz nie chce żeby jedne babeczki były w pudrowym
            różu a drugie np. w fuksji. smile Poza tym nie każda cukiernia ma babeczki
            w ofercie a przynajmniej nie każda ma te cupcakes bo to nie są takie
            normalne babeczki jak np. miałam na druhna party, tylko takie wysokie
            kręcone i jeszcze z dekoracją. wink
            • ferworia Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 19:19
              Może spróbuj u dziewczyn z So Sweet Project.
              • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 19:27
                Dzięki. smile Słodkie te muffiny. Już do nich piszę. smile Chciałam się też
                udać do Misself bo jak widać po sukieneczkach nie boi się wyzwań. wink
                • caprichito @ 21.05.10, 19:54
                  zia,

                  olalas moj email tongue_out
                  • zia86 Re: @ 21.05.10, 21:22
                    Już odpisałam. smile Kajam się, przepraszam, myślałam, że napiszesz w
                    wątku. smile
        • inaa1 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 19:37
          wiesz, to wszystko pływa w mocno stężonym sosie absurdu.

          z jednej strony marudzisz, że nie ma takiej firmy, która by mogła zrobić
          wszystko, a z drugiej nie robisz nic, żeby (a masz szansę), taką współtworzyć.

          z jednej strony załamujesz ręce, że tak kiepsko w Polsce z nowinkami, a sama
          boisz się je wprowadzać - i nie mam na myśli wklejania fotek z zagranicznych
          stron czy prowadzenia bloga i marudzenia, że w Polsce to niedostępne. chodzi na
          przykład o to poszerzenie oferty cukierniczej. jeżeli tego nie ma, to dlaczego
          nie stworzyć?

          aha, wygląda, że strona ,,Twojej" firmy nie drgnęła od wielu miesięcy.
          • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 21:22
            Co do firmy, to firma stoi. smile W sumie to nie wiem nawet czy ja tam
            pracuje, nie mamy żadnych zleceń a całość środków została rzucona na
            otwarcie nowej cukierni pod własnym szyldem której to otwarcie
            torpedował sanepid. wink
            Wiesz mi, że jakbym tylko miała szanse i dostęp to wprowadzałabym
            nowinki do Polski. Cały czas myślę też nad otworzeniem własnej
            agencji wedding planerskiej ale po pierwsze chce się za rok
            wyprowadzać do Warszawy a po drugie wydaje mi się, że rynek w
            Krakowie jest już mocno nasycony.
            • asiu-la83 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 22:04
              Zia ja osobiście dziękuję za te Twoje "nowinki" i wolę zjeść pysznego serniczka
              albo szarlotkę na ciepło z lodami waniliowymi niż te Twoje babeczki ze
              sztucznym, kolorowym lukrem smirk, żelki i inne badziewia, które będą wyglądały
              tylko ładnie na zdjęciach....
              • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 22:08
                Szarlotka z lodami czy serniczek też oczywiście będą ale w formie
                serwowanych deserów. smile Także dla każdego coś miłego.
                • afortunada Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 22:25
                  a co to konkretnie znaczy? smile "serniczek w formie serwowanego deseru" ?
                  • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 22:40
                    Znaczy to, że np. po obiedzie będzie normalny serwowany deser. Nazwijmy
                    to tradycyjny. Na bufecie z mini deserami też będą tradycyjne desery a
                    jeśli ktoś będzie miał ochotę na inną formę słodkości to będzie dla
                    niego słodki bufet. smile
                    • asiu-la83 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 22:46
                      To ile w końcu będzie tych słodkich bufetów?
                      • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 22:58
                        Słodki bufet będzie jeden. smile Taki jak pokazywałam na zdjęciach, w
                        kolorach przewodnich z odpowiednią dekoracją, być może też z fontanną
                        czekoladową(ale z białą czekoladą po środku), to będzie największy.
                        Oprócz tego będzie bufet z mini deserkami(słodkości mamy zapewnione w
                        pakiecie) i desery serwowane. smile
                        • aretahebanowska Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 23:26
                          A kto to wszystko zje?
                          • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 23:30
                            Goście. smile Różnorodność wcale nie oznacza, że tego jedzenia będą tony.
                            wink
                          • afortunada Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 23:31
                            areta, nie wiesz? nie doczytałaś, do kąta! wink
                            zia nazajutrz będzie częstować resztkami biedaków spod krakowskiego dworca big_grin
                            • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 23:36
                              Jeśli oczywiście zostanie a ktoś wyrazi taką chęć to jak najbardziej.
                              smile
                              • aretahebanowska Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 23:47
                                Cholercia! Faktycznie, to było, w którymś z tych prehistorycznych
                                wątków sprzed kilku miesięcy. A Ci spod dworca to dadzą radę? No,
                                żelki to nie problem, ale jak coś twardego to mogą mieć potem
                                pretensje o utratę uzębienia. A ty Zia wiesz, że nadmiar bodźców
                                może w organizmie wywołać tzw. desensytyzację, czyli zablokowanie
                                ich odbioru? Organizm broni się przed chaosem i przestaje na takie
                                bodźce reagować. Jak Twoi goście zobaczą tę feerię barw, mieszaninę
                                dużej liczby zapachów i miliony rodzajów rzeczy do skonsumowania to
                                mogą w efekcie nie zjeść nic albo niewiele. W takich warunkach mózg
                                szaleje i mogą wystąpić zaburzenia łaknienia. Był taki wierszyk o
                                osiołku. No i zostaniesz z toną jedzenia, którego nie pochłoniesz
                                nawet w miesiąc.
                                • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 21.05.10, 23:55
                                  Ale jaka tona barw i szaleństwo? Czy naprawdę uważacie, że mój słodki
                                  bufet gdzie wszystko będzie uporządkowane i dobrane kolorystycznie do
                                  całej reszty będzie większym chaosem niż 7 ciepłych dań weselnych?
                                  • aretahebanowska Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 00:17
                                    Przed chwilą sama pisałaś o bufecie, fontannie i kilku rodzajach
                                    deserów. Plus inne dania też w dużej liczbie rodzajów. Jeden
                                    kociokwik. Zbyt dużo atrakcji może spowodować szybkie zmęczenie
                                    materiału.
                                    • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 15:23
                                      Spokojnie, wszystko będzie odpowiednio ustawione. smile To może się teraz
                                      wydawać, że jest tego dużo bo wszystko jest w jednym miejscu pokazane.
                                      smile
                                  • asiu-la83 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 00:32
                                    A kto normalny serwuje 7 dań ciepłych w jedną noc?
                                    • joanka-r Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 12:18
                                      Ja tak sobie myśle, ze zia robi ten bufet ze slodkościami pod siebie, bo bardzo lubi slodycze. Zeli, i tego typu pierdoly to są dobre dla malych dzieci na urodzinach 5-latka a nie na weselu. Weselu w PL. Niestety a może stety my jako naród jesteśmy przyzywczajeni do czego innego niz amerykanie. Sama wolałabym zjeść serniczek na ciepło z galką lodow niz te wszystkie cuda.....fakt, ze sernika nie zrobi w kolorze przewodnim....
                                  • inaa1 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 12:58
                                    na najbardziej rozszalałych pod względem kulinarnym weselach nigdy nie spotkałam
                                    7 ciepłych dań.
            • inaa1 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 12:56
              ,,W sumie to nie wiem nawet czy ja tam
              > pracuje, "


              to jest dość chora sytuacja. lepiej ją wyjaśnić.

              a skoro firma otwarła cukiernię, to znaczy że w ofercie nie będą mieli tylko i
              wyłącznie tortów - inne ciasta też.
            • afortunada Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 14:07
              > Co do firmy, to firma stoi. smile W sumie to nie wiem nawet czy ja tam
              > pracuje, nie mamy żadnych zleceń.

              uuu, to ty się lepiej zorientuj czy pracujesz, bo może się okazać, że kasy na
              wszystko nie będzie i będzie płacz!
              • zia86 Re: Zia, wytłumacz mi jedną rzecz 22.05.10, 15:14
                Nie no przecież wiadomo, że nie byłoby tak, że weźmiemy coś na co nie
                będziemy mieć kasy. smile
                Z tego co wiem to ten dział organizujący wesela ma ruszyć na targach w
                listopadzie ale nie wiem w sumie czy dalej chce z tą firmą
                współpracować. Jakby ktoś chciał bezrobotną konsultantkę przygarnąć to
                ja się zgłaszam. wink
    • zia86 Jesus Peiro 2011 24.05.10, 12:47
      Jak już wczoraj pisałam w tematach o sukniach ślubnych na 2011 rok znalazłam zdjęcia z pokazów i trochę katalogowych różnych marek. Na szczęście JP też tak był i na szczęście mnie nie zawiódł. smile Mam już kilka swoich typów. Na razie luźno tylko te co mi się podobają, kolejność przypadkowa:

      1.
      https://www.embracemode.nl/media/P1000683.jpg

      2.
      https://www.embracemode.nl/media/P1000680.jpg

      3.
      https://3.bp.blogspot.com/_RjscLA_unmA/S_QrC0j9OcI/AAAAAAAACpY/vd1bh99-y4s/s1600/JesusPeiro_013.jpg

      4.
      https://1.bp.blogspot.com/_RjscLA_unmA/S_QsD20f9OI/AAAAAAAACpw/GsrO3G1fFFI/s1600/JesusPeiro_022.jpg

      5.
      https://4.bp.blogspot.com/_RjscLA_unmA/S_QsFPQpTxI/AAAAAAAACp4/BnkRr08Kmdc/s1600/JesusPeiro_025.jpg
      https://2.bp.blogspot.com/_RjscLA_unmA/S6I7iQu8ktI/AAAAAAAACgk/plOWBZqikmA/s1600/jesuspeiro_2011.jpg

      6.
      https://2.bp.blogspot.com/_RjscLA_unmA/S_QsGNNXiPI/AAAAAAAACqA/O4jKkRTgMTk/s1600/JesusPeiro_028.jpg

      7.
      https://www.whitegallery.com/Pictures/web/d/u/n/BB1005_jesus_1018.jpg

      8.
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0510/jp1616c.jpg

      Co myślicie? smile
      • kaska123 Re: Jesus Peiro 2011 24.05.10, 13:14
        4 i 6 bardzo oryginalne, 6 podoba mi się, 1 też świetna
      • emily_valentine Re: Jesus Peiro 2011 24.05.10, 13:46
        Ja dla Ciebie widzę nr 5, ale tiul musiałby się wyżej zaczynać - od
        talii. Oraz nr 2, ale bez przekonania.
      • caprichito Re: Jesus Peiro 2011 24.05.10, 14:55
        7, 2 ,5

        najbardziej podoba mi sie 2 smile
        • zia86 Re: Jesus Peiro 2011 24.05.10, 15:29
          Widzę, że macie podobne typy jak ja. smile 2 jest bardzo podobna do modelu
          146 z tego roku który mi się tak podoba. Nie ma tylko tiulu nad biustem
          ale za to ma koronkę na trenie. smile Już widzę, że będzie w czym
          wybierać. big_grin
      • mariolkawalczywkisielu Re: Jesus Peiro 2011 24.05.10, 15:35
        sukienki 2 i 5, świetne

        Gratuluję, podzielisz się na priva co udało Ci się wynegocjować? wink
        Ja mam ciągle mieszane uczucia, czy PROSIĆ o podpisanie umowy przed wrześniemtongue_out

        ---

        www.krakowwkawalkach.blox.pl
      • martina.15 Re: Jesus Peiro 2011 24.05.10, 18:08
        doszlam do 7 i zadna inna przestala sie liczyc tongue_out

        tylko 7! bo dol ekstra i to co najgorsze w twoim dekolcie tez schowane- bedziesz
        wygladac rewelacyjnie big_grin
      • mohito86 Re: Jesus Peiro 2011 25.05.10, 00:20
        1 - piękna,z klasą i taka niewymuszona ale chyba nie pasowała by do
        Ciebie
        2 i 5 to chyba lepsze wybory
      • asiu-la83 Re: Jesus Peiro 2011 25.05.10, 09:38
        Wszystkie suknie piekne, ale Tobie chyba najlepiej by pasowaly te
        rozkloszowane, bo w tych prostych bedziesz wygladac jak
        przecineczekwink
        • zia86 Re: Jesus Peiro 2011 25.05.10, 14:01
          Mnie na razie do kościoła podoba się strasznie 2 i 5. smile A na przyjęcie
          np. ta koronkowa z długim rękawem albo 7 i 1. smile Na szczęście dużo jest
          dekoltów nie takich odcinanych a nawet jak są to widziałam świetne
          nakrycia do nich, jak np. do 5. smile
      • blue.bluebell Re: Jesus Peiro 2011 25.05.10, 15:31
        1. okropny golfo-szal, nie podoba mi się nic a nic
        2. bardzo ładna, dla bardzo szczupłej
        3. średniaczek
        4. hmm...... nie. Zdecydowane nie.
        5. niekoniecznie...
        6. jak dla mnie, idealna
        7. fajna, ale jakaś taka oklepana jakby
        8. kolejna śliczna, choć inaczej niż 6
    • zia86 Fotograf 24.05.10, 13:25
      Chciałam powiedzieć, że w końcu podpisujemy umowę z fotografem. smile
      Wynegocjowałam bardzo dobre warunki(negocjowałam, jesteście, ze mnie
      dumne? wink), umowę podpisujemy listownie bo nie wiem kiedy będziemy w
      Warszawie a chciałabym mieć to już załatwione. Pan fotograf zrobi nam
      sesje narzeczeńską w Warszawie i okolicach, będzie z nami podczas
      przygotowań, ślubu i wesela. Będzie także z czego się bardzo cieszę
      na poprawinach. smile A na poniedziałek mamy zaplanowany plener,
      chciałam ze wszystkim zdążyć przed podróżą poślubną. smile Strasznie się
      cieszę. big_grin
      • emily_valentine Re: Fotograf 24.05.10, 13:49
        Gratulacje! Skoro wynegocjowałaś dobre warunki, to zadbaj też o
        dobrą umowę wink
        Ile zdjęć dostaniecie na płycie, ile w albumie, do której będzie na
        weselu itd. Napisz jakieś szczegóły.
        • mimiko Re: Fotograf 24.05.10, 15:00
          A może mała próbka pracy wybranego fotografa..? smile Jakieś fotki?
          • zia86 Re: Fotograf 24.05.10, 15:27
            Prace fotografa są na początku zestawienia. smile Proszę -
            klik
        • zia86 Re: Fotograf 24.05.10, 15:30
          Nie wiem czy mogę tak na forum ogólnym, mogę ci wysłać na priv umowę
          jak chcesz. smile
          • emily_valentine Re: Fotograf 24.05.10, 15:42
            No to poproszę smile
      • jagodowa_panienka Re: Fotograf 24.05.10, 16:14
        A jakie masz plany na plener. Zależy ci np. na pogodzie? Bo wiesz że z tym
        różnie bywa. My ustaliliśmy że na bieżąco będziemy sprawdzać pogodę i wtedy się
        dogadamy chociaż prze podróż poślubną też musimy się troszkę sprężyć.
        Nie wiem czy dobrze rozpoznałam ale na jednym ze zdjęć widziałam Kubę
        Wesołowskiego tongue_out

        Zia możesz napisać na prv jak wyceniają się twoje florystki. Właśnie próbuję się
        dogadać z moją florystką ale kompletnie nie znam się na stawkach.
        • zia86 Re: Fotograf 24.05.10, 18:30
          No raczej mi zależy. Ale plener będzie też koordynowany przez
          konsultantkę i na pewno będziemy mieć kilka różnych miejsc
          przygotowanych na kilka różnych opcji pogodowych. smile
          Chcemy plener w trzech różnych stylizacjach(ze zmianami stroju,
          miejsca, stylizacji itd), ma być romantycznie(może być nawet
          przesłodzone), industrial oraz mrocznie. smile
          Wysłałam ci mniej więcej propozycje florystek.
          • joanka-r Re: Fotograf 24.05.10, 22:58
            ''Chcemy plener w trzech różnych stylizacjach(ze zmianami stroju,
            miejsca, stylizacji itd), ma być romantycznie(może być nawet
            przesłodzone), industrial oraz mrocznie.''


            omg chce ci sie?
            • zia86 Re: Fotograf 24.05.10, 23:01
              A dlaczego miało by mi się nie chcieć? Przecież to zabawa i
              przyjemność. smile
              • chomiczkami Re: Fotograf 24.05.10, 23:27
                Najbardziej ciekawią mnie te mroczne big_grin czy będzie to coś w rodzaju tego zdjęcia
                które masz na stronie czy pójdziesz jeszcze dalej w stylizacji? smile
                • zia86 Re: Fotograf 25.05.10, 13:26
                  Jeszcze nie wiemy. Będą prawdopodobnie 3 suknie więc do każda z nich
                  będzie wykorzystana do innego pleneru. Jesteśmy otwarci na wszystko i
                  na pewno oprócz klasycznych zdjęć które będą pewnie realizowane w
                  części romantycznej zrobimy jakieś odważne. smile Pewnie będę miała
                  czarne dodatki, np. czarną woalkę i rękawiczki i np. czarny długi
                  płaszcz spod którego suknia będzie tylko wystawać. Jeszcze zobaczymy,
                  na razie tak luźno rzucam pomysły. To będzie złożona praca fotografa,
                  konsultantek, stylistki i nas ale na pewno coś ciekawego wszyscy
                  razem wymyślimy. smile
                  • joanka-r Re: Fotograf 25.05.10, 20:38
                    '' To będzie złożona praca fotografa,
                    konsultantek, stylistki i nas ale na pewno coś ciekawego wszyscy
                    razem wymyślimy. ''

                    a gdzie w tym wszystkim wy sami?
                    • emily_valentine Re: Fotograf 25.05.10, 20:53
                      Zia za to zapłaci, tyle chyba wystarczy wink
                      • aretahebanowska Re: Fotograf 25.05.10, 20:57
                        Ale jak? Przecież nie pracuje.
                        • emily_valentine Re: Fotograf 25.05.10, 22:42
                          Gotówką, przelewem, kartą - na pewno pieniędzmi wink
                          A skąd je weźmie? Ja wiem, ale nie powiem tongue_out
                    • zia86 Re: Fotograf 25.05.10, 23:25
                      Przecież napisałam, że nas też. smile My będziemy akceptować ostateczną
                      wizję i w tym uczestniczyć. smile
              • lili-2008 Re: Fotograf 25.05.10, 14:53
                Ja to chyba dziwna jestem, bo już po 10 minutach miałam dośćwink
                Denerwują mnie te wszystkie obiektywy, kamery itd.wink
                • zia86 Re: Fotograf 25.05.10, 14:55
                  Mnie nigdy nie denerwowały ale ja od małego lubiłam kamery, obiektywy
                  itd. poza tym miałam też zajęcia z kamerą w liceum a potem na studiach
                  i mnie to bawi. smile A narzeczony też nie jest nieśmiały i kamery i
                  aparaty są mu w sumie obojętne a taką sesje oboje będziemy traktować
                  jak zabawę. smile
    • zia86 409 25.05.10, 14:43
      Dzisiaj wysyłamy umowę do fotografa. smile Emi, dzięki za maila
      poprawiłam niektóre rzeczy, odpiszę wieczorem wszystkim bo teraz
      uciekam się strzelać laserami z narzeczonym. smile
      A potem mamy spotkanie z konsultantkami nr 4 i będziemy musieli(mam
      nadzieje, że nam pomożecie) wybrać kogoś ostatecznie. smile
      Czas zaczął lecieć, za niedługo będzie 400 dni a potem rok i mniej i
      teraz wszyscy którzy uważali, że jest jeszcze tyle czasu zaczynają
      się budzić, że już tego czasu tyle nie ma i że to już za rok. big_grin
      • chomiczkami Re: 409 25.05.10, 17:51
        No cóż, nie należy odkładać niczego na ostatnią chwilę smile jak widać,
        przynajmniej tobie to nie grozi.
        Nie martw się, jeśli ktokolwiek mówi, że za wcześnie zaczęłaś planować ślub, to
        musieliby poznać mnie.
        Ale to może przy innej okazji, na razie nie chcę nikogo gorszyć.

        Napisz, jak ci poszło z konsultanką 4 smile
        • allkaja :-) 25.05.10, 21:54
          dla mnie 3 i 5 są romantyczne i delikatne - reszta mnie się nie podoba w ogóle smile
    • zia86 Mamy konsultantów!! :) 25.05.10, 23:03
      Podjęliśmy współpracę z konsultantkami nr 4. smile Napisałam już do
      innych agencji, że rezygnujemy ze współpracy, głupio mi tak odmawiać,
      bo każda z tych ofert miała coś fajnego i nie można powiedzieć, że
      ktoś był niekompetentny. Natomiast panie z agencji nr 4 nas
      zauroczyły. smile Po pierwsze poświęciły nam baardzo dużo czasu, dwa
      spotkania po prawie 5 godzin, gdzie wszystko dokładnie omówiliśmy. Na
      to spotkanie przyniosły dużo inspiracji i pomysłów. smile Złapaliśmy
      bardzo dobry kontakt, panie są też dość elastyczne jeśli chodzi o
      ofertę. smile W czwartek idziemy do Andel'sa, jesteśmy z narzeczonym
      bardzo zadowoleni. smile
      • emily_valentine Re: Mamy konsultantów!! :) 25.05.10, 23:05
        Gratulacje!
        Nareszcie zaczynacie przekuwać swoje pomysły w rzeczywistość smile
        • zia86 Re: Mamy konsultantów!! :) 25.05.10, 23:20
          Też się cieszę. smile Te dwa spotkania udowodniły, że mamy zbieżny z
          paniami gust, także to dobrze wróży naszej współpracy. smile
      • justynaaaa2 Re: Mamy konsultantów!! :) 25.05.10, 23:15
        no i super smile
        a zdradzisz co to za firma, może być na @ wink
      • caprichito Re: Mamy konsultantów!! :) 26.05.10, 12:31
        zia,

        gratulacje. Napiszesz co macie zawarte w ofercie? Moze byc na
        ogolnym tylko bez cen.
        • zia86 Re: Mamy konsultantów!! :) 26.05.10, 12:39
          W ofercie jest wszystko. smile Czyli całe przygotowania, typu
          wyszukiwanie firm, spotkania z nimi, wyszukiwanie różnych rzeczy,
          ujednolicenie wizji, pilnowanie budżetu wink, negocjowanie z
          podwykonawcami, do tego panie zajmą się też naszymi wieczorami
          kawalerskim i panieńskim, poprawinami i podróżą poślubną. Panie nie
          policzyły sobie dodatkowo za koordynacje a koordynować cały dzień
          będą one i jeszcze kilka asystentów bo to ogromne logistyczne
          przedsięwzięcie. smile
          • jagodowa_panienka Re: Mamy konsultantów!! :) 26.05.10, 12:59
            Zia ty rzuć to prawo bo jako notariusz (czy tam radca nie pamiętam co miałaś w
            planach) to się zanudzisz. Chyba jesteś osobą stworzoną do bycia taką
            konsultantką. I nie zgodzę się, że rynek jest już przesycony.
            • zia86 Re: Mamy konsultantów!! :) 26.05.10, 13:41
              Notariusz. smile Prawo chce skończyć i tak bo to fajne studia i w wielu
              rzeczach się przydają ale coraz częściej dochodzę do wniosku, że chyba
              karierę prawniczą zostawię narzeczonemu a sama właśnie chciałabym się
              zająć organizowaniem ślubów. Ale to pewnie dopiero po naszym ślubie
              podejmę jakieś działania z tym związane. wink
              • dolores691 Re: Mamy konsultantów!! :) 13.06.10, 21:38
                Witam,
                Mam ślub w przyszłym roku. Planuję także zatrudnić takich
                konsultantów, ale nie wiem czy się to tak bardzo opłaca i jak
                wygląda współpraca. Zia86 czy moglabyś mi wysłać na
                paulinka_z_lodz@op.pl ofertę, umowę z nimi i jakies informacje
                dotyczące ceny? Byłabym wdzięczna smile
    • zia86 Pokaz barmański 26.05.10, 12:41
      Nasze dzielne konsultantki załatwiły nam coś co jest prawie
      niezałatwialne. wink Na naszym weselu prawdopodobnie wystąpi Flair
      Factory. smile Strasznie się cieszymy, bo to na pewno będzie coś. big_grin
      • emily_valentine Re: Pokaz barmański 26.05.10, 12:45
        Zia, ale jak FF nie jest do załatwienia? Napisałam do nich mejla w
        zeszłym roku i byli chętni na pokaz. Więc w czym tkwi problem?
        • zia86 Re: Pokaz barmański 26.05.10, 12:50
          W tym, że nie wyjeżdżają poza Warszawę. smile
          • emily_valentine Re: Pokaz barmański 26.05.10, 12:55
            no tak tongue_out
            • emily_valentine Re: Pokaz barmański 26.05.10, 12:56
              A jaki pakiet wzięliście od FF?
              • zia86 Re: Pokaz barmański 26.05.10, 13:38
                Oni na wyjazdy mają tylko jeden pakiet. Około 2 godziny zabawy, w tym
                pokaz, zabawa z gośćmi i godzina obsługi flair. smile Cena jest bardzo
                fajna.
                • asiu-la83 Re: Pokaz barmański 26.05.10, 13:45
                  zia86 napisała:

                  > Oni na wyjazdy mają tylko jeden pakiet. Około 2 godziny zabawy, w
                  tym
                  > pokaz, zabawa z gośćmi i godzina obsługi flair. smile Cena jest
                  bardzo
                  > fajna.


                  Nie za dlugo 2 godziny? Gosciom moze takie cos sie szybko znudzic....
                  • zia86 Re: Pokaz barmański 26.05.10, 13:49
                    Ale 2 godziny trwa całość. Sam pokaz to 10 minut, potem zabawa z
                    gośćmi, to będzie coś w ramach oczepin zamiast tradycyjnych konkursów a
                    reszta czasu to obsługa baru, czyli będą robić gościom drinki i podawać
                    w taki latający sposób. smile Wtedy już będzie się toczyła normalna
                    zabawa. To jest nasza główna atrakcja na 1 dzień i tak jak mówię w
                    ramach oczepin.
                  • emily_valentine Re: Pokaz barmański 26.05.10, 13:52
                    2 godziny czyli 1 godzina to pokaz i 1 godzina to nalewanie drinków,
                    tak? A w którym miejscu wesela planujesz ten pokaz, tj. o której
                    godzinie?
                    • zia86 Re: Pokaz barmański 26.05.10, 14:02
                      Tak. smile To znaczy pokaz to 10 minut, potem są konkursy i zabawa z
                      gośćmi a potem godzina nalewania drinków, pokaz i konkursy planujemy w
                      ramach oczepin. smile
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 19:25
      Ja właśnie wróciłam ze spotkania ze stylistką. Nie wiemy jeszcze czy
      się na nią zdecydujemy bo zobaczymy kogo nam nasze konsultantki
      zaproponują. Ale spotkanie bardzo udane. smile Pani bardzo miła, dużo
      rozmawiałyśmy o tym jak ja to widzę, jak ona to widzi. Przeglądnęłam
      ślubnego Vouge'a a do domu zabrałam drugi katalog. Także spotkanie
      bardzo owocne, mam jej wysłać teraz zdjęcia sukienek które mi się
      podobają i całej ferajny którą będziemy stylizować. wink
      • rudzielec_8 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 19:31
        Zia,a Twój wyjazd do Brna aktualny?
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 20:08
          Aktualny. smile Za niedługo napiszę do druhen kiedy im pasuje. smile
      • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 22:06
        '' Przeglądnęłam
        ślubnego Vouge'a a do domu zabrałam drugi katalog. Także spotkanie
        bardzo owocne, mam jej wysłać teraz zdjęcia sukienek które mi się
        podobają i całej ferajny którą będziemy stylizować.
        --''

        mogłaś Vouge'a kupić w kiosku, musialaś , az ze stylistką sie umawiać do tego?smile
        • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 22:48
          Bo ona sama nie wie co jej się podoba - musi jej to powiedzieć
          stylistka, dopiero wtedy się liczy. Jak sobie sama gazetę w kiosku
          kupi to o czym będzie pisać na forum, że gazetę kupiła? A tak to
          pójdzie do jednej stylistki, pogada sobie przy kawie, zdjęcia
          poogląda. Drugiego dnia pójdzie do innej i też sobie poogląda. I tak
          każdego dnia trochę czasu zleci. Potem podzwoni to do jednej
          florystki, do drugiej i trzeciej. To znowu fotografów się obdzwoni.
          Potem znowu sobie na zdjęcia popatrzy a tu wieczór już. I następnego
          dnia znowu jakieś atrakcje. Jak się nie ma w życiu nic lepszego do
          roboty to się pierdołami zajmuje. Przynajmniej czas leci. No i na
          forum jest o czym pisać. Żyć, nie umierać ;-DD. Już się boję jak
          mieszkanie będzie urządzać (do każdej ściany to innego konsultanta
          wynajmie wink).
          • kaska123 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 22:56
            Areta rządzisz wink
            to jest najtrafniejsze podsumowanie autorki tego wątku... big_grin
          • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:35
            nawiązując do wypowiedzi Arety cytacik:

            Natomiast panie z agencji nr 4 nas zauroczyły. Po pierwsze poświęciły nam
            baardzo dużo czasu, dwa spotkania po prawie 5 godzin, gdzie wszystko
            dokładnie omówiliśmy.
          • e-katarzynka83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 12:41
            BRAWO,BRAWO smile
            genialna wypowiedz. zgadzam sie 100 % z aretahebanowska. tylko ciekawe jak to
            wszystko bedzie przekładac sie na rzeczywistosc, az nie moge sie doczekac zdjeć smile
            • e-katarzynka83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 12:44
              zresztą ja juz orientuje sie jak to bedzie wyglądać, mamy przedsmak na stronie
              "przedślubnej/ ślubnej" , WIELKIE zaskoczenie.
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:10
          Vouge'a ślubnego nie tak łatwo w Polsce dostać ale tutaj nie chodziło o
          przeglądanie katalogów. Przeglądałam katalog żeby pokazać jaki typ
          sukni mi się podoba a jaki absolutnie nie wchodzi w grę. Pani stylistka
          też musi najpierw znać mój gust żeby móc cokolwiek doradzić. smile
          • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:14
            Zia Ty albo masz mega kompleksy albo naprawdę się nudzisz.... Nie wiem po jaką
            cholerę Tobie stylistka skoro masz już suknie na oku. Rozumiem umówić się na
            próbny makijaż, ale stylistka.....Codzień lepsze pomysły...
            • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:16
              Poza tym większośc gazet można pościągać z neta.... sama tak czasem robię....
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:19
                Tutaj nie chodzi o te nieszczęsne gazety bo nie zależy mi na nich skoro
                wszystkie suknie są w necie. smile
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:18
              Na pewno potrzebuje stylistki dla druhen a głupio byłoby jakby druhny
              miały stylistkę a PM nie. wink A poza tym stylizacja to nie tylko
              sukienka, to również mnóstwo dodatków, na 1 jak i na dzień trzeba
              stworzyć zupełnie inne i osobne stylizacje. Tak samo dla PM, jasne
              wiemy że chcemy czarny garnitur ale to wszystko co wiemy. wink Oprócz
              tego z tych trzech sukienek za pomocą nowych i innych dodatków trzeba
              stworzyć różne i zupełnie od siebie inne stylizacje na plener. smile
              • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:28
                Rozumiem, że druhny nie mają poczucia estetyki i same nie potrafią się ubrać?
                Czy raczej to problem z Tobą, bo wszystko musi być podporządkowane pod Twoją
                wizję, nawet kolczyki na uszach druhen. Dla mnie to dziwne bo jak ja bym usiadła
                z moimi dziewczynami to byśmy sobie same świetnie poradziły z cała
                stylizacją...... No ale dla Ciebie to pewnie "tylko" koleżanki, które się na
                niczym nie znają i z każdą pierdołą trzeba iść do stylistki, florystki itp.
                • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:36
                  "Na pewno potrzebuje stylistki dla druhen"

                  A one o tym wiedza?
                  Ze "potrzebujesz dla nich stylistki"?
                  wink
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:38
                    Jasne. smile Powiedziałam, że będzie nam doradzać stylistka, dziewczyny
                    się ucieszyły.
                    • lilka96 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 09:08
                      A co mialy Cie obsmiac?? Zreszta nawet jakby zataczaly sie ze
                      smiechu, to Ty przy swojej dziecinnej i jakze irytujacej (jak dla
                      Twojego wieku) naiwnosci i tak odczytalabys, ze z zyczliwosci i
                      szczescia;-P
                      Ale co pomyslalay, to pomyslaly, jestem tego pewna, bo wygladaja na
                      bardzo normalne rozsadne dziewczyny, az dziw ze sie z Toba
                      przyjaznia.
                      L.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:02
                        A nie pomyślałaś, że ktoś to po prostu traktuje jako dobrą zabawę?
                        Często się nawet spotyka jako atrakcje na wieczór panieński np. zakupy
                        ze stylistką.
                        • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:07
                          Często, naprawdę? A ty już byłaś na takich panieńskich wieczorach
                          czy w tym Vogue'u wyczytałaś? big_grin
                          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:18
                            Czytałam w gazecie jakiejś bzdurnej kobiecej. tongue_out A tak na serio to
                            czytałam oferty firm zajmujących się organizacją takich wieczorów i
                            oglądałam zdjęcia i opinie różnych dziewczyn które korzystały z ich
                            usług. smile Wiecie dobrze, że na wieczorach panieńskich nie byłam
                            ponieważ jesteśmy pierwszą parą która rozpoczyna sezon ślubny w naszej
                            paczce. big_grin
                            • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 18:11
                              > Wiecie dobrze, że na wieczorach panieńskich nie byłam ponieważ jesteśmy
                              pierwszą parą która rozpoczyna sezon ślubny w naszej paczce. big_grin

                              wysoko stawiacie poprzeczkę następnym parom...
                        • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:14
                          Często? Ja nigdy o tym nie słyszałamsmile
                          Zia, rób sobie co chcesz, masz do tego prawo, ale nie rób z tego standardowej
                          rzeczy, bo naprawdę większość ludzi ślub czy wieczór panieński organizuje w
                          zupełnie inny sposób.
                          Często to jest impreza z koleżankami, a nie zakupy ze stylistkątongue_out
                          • chocoladette Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:15
                            A czym sie roznia zakupy ze stylistka od tortu penisa czy weekendu w spa? Pewnie
                            tym, ze mozna je uznac za kolejna fanaberie Zia i mozna sie posmiac. Dla mnie
                            wieczor panienski ze stylistka jest na pewno ciekawszy niz niektore na sile
                            wymyslane super atrakcje.
                            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:21
                              My akurat będziemy mieć inne atrakcje niż zakupy ze stylistką bo tych
                              możliwości jest naprawdę dużo ale na pewno nie będzie to tort penis i
                              inne tego typu rzeczy, oczywiście jak ktoś chce to proszę bardzo ja
                              mam daleko przesunięte granice wolności. wink Naprawdę nie jest to mój
                              wymysł poszukajcie sobie jakie atrakcje proponują takie różne firmy
                              bi naprawdę nie wychodzi to aż tak drogo a przynajmniej nie drożej
                              niż wynajęcie striptizera.
                            • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:28
                              To do mnie? A przeczytałaś chociaż co napisałam?
                              Różnią, czy nie różnią, nie ma to znaczenia, ale nie jest to standard i nie
                              spotyka się CZĘSTO takiego wieczoru panieńskiego.
                              Zia lubi używać tego słowa, zwłaszcza w przypadkach, gdy rzeczywistość jest
                              zupełnie inna. Nie ma o wielu rzeczach pojęcia, a wypowiada się z niezwykłą
                              pewnością siebie. Na ogół jednak jej wypowiedzi świadczą o tym, jak mało zna życietongue_out
                              • chocoladette Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 18:58
                                Moja wypowiedz nie byla skierowana personalnie do Ciebie, bardziej chcialam
                                zwrocic uwage na fakt, ze niestandardowe pomysly Zia sa zwykle wysmiewane jako
                                naiwne i niezyciowe, podczas gdy nietradycyjne pomysly innych dziewczyn sa w
                                ogolnej opinii uwazane za swieze i orginalne. Jestem po prostu ciekawa, dlaczego
                                tak jest.
                                • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:22
                                  Aaa, to przepraszam.
                                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:45
                                  Też tego nie rozumiem. wink
                                  • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 20:05
                                    A ja rozumiem.
                                    1. Twoje pomysły płyną jak intelektualna biegunka. Strzelasz
                                    nietradycyjnymi pomysłami jak maszynka do piłek tenisowych.
                                    2. Próbujesz wmawiać, że te nietradycyjne pomysły są tak naprawdę
                                    tradycyjne - zwłaszcza kiedy ktoś Cię za coś zjedzie.
                                    3. Całe Twoje wesele to zlepek nietradycyjnych pomysłów, a jedyną
                                    tradycyjną rzeczą jest ta, z której akurat powinnaś zrezygnować,
                                    czyli ślub kościelny.
                                    W przypadkach innych osób, z reguły pojawia się jeden nietradycyjny
                                    pomysł, który wtedy jest widoczny i ubarwia całą imprezę (dlatego,
                                    że jest jeden i da się go zauważyć). Wtedy ma to ręce i nogi. Już
                                    kiedyś napisałam o czymś takim jak desensytyzacja (w biologii to
                                    zaprzestanie reagowania na bodziec zbyt długo działający). Jak
                                    będziesz walić jednym nietradycyjnym pomysłem za drugim, to wszyscy
                                    zgłupieją i będą mieli po prostu dość. Na kolejne przestaną zwracać
                                    uwagę.
                                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 20:16
                                      Ale gdzie ja mam tyle tych nietradycyjnych pomysłów? Może ja tego nie
                                      widzę ale naprawdę nie ma w tym zestawieniu miliona nietradycyjnych
                                      pomysłów.
                                      • chocoladette Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 20:29
                                        No wlasnie, dla mnie czepianie sie Zia stalo sie czepianiem dla sportu, roznica
                                        miedzy Zia a innymi jest taka, ze Zia dzieli sie doslownie wszystkim, co
                                        przyjdzie jej do glowy. Ale jak widac, wiele z tych pomyslow jest weryfikowane i
                                        odrzucane.
                                        • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 20:33
                                          Ale jak się ma tych pomysłów tysiąc i zredukuje się o 20, to i tak
                                          nie widać różnicy. A co do sportu, jakiś uprawiać trzeba. Sama się
                                          podstawia, bo szybciej mówi (pisze) niż myśli.
                                          • chocoladette Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 20:53
                                            Wydaje mi sie, ze opinie o calosci slubu i wesela Zia bedzie mozna wydawac, jak
                                            sie juz one odbeda. Ja wierze, ze Zia razem ze swoim sztabem zdolaja wypracowac
                                            cos ciekawego.
                                        • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 21:27
                                          konsultantka ma stać na straży wszystkich branż, bo
                                          każda z tych branż robi tylko wycinek a całość ma zrobić spójną
                                          koncepcje.


                                          jak to branza robi wycinek? moim zdaniem branza robi swoje w oparciu o
                                          Twoje/Wasze wytyczne
                                          tzn co robi fotograf?
                                          co robi florystka?
                                          co robi kucharz?
                                          i co cukiernik?
                                          czy tzn ze pani konsultantka przyjdzie do jednego z wymienionych i powie, sorry
                                          ale Pana/Pani wizja jest niespojna wiec tego czegos w tej formie tu nie bedzie,
                                          prosze szukac w wyobrazni dalej.

                                          To sa zawodowcy, zacznij ich wreszcie szanowac!
                                          Pozwol im miec swoje wizje, jesli na podstawie czegos tam dokonalas wyboru.

                                          Jak wyobrasza sobie synchronizacje WSZYSTKICH branz?

                                          Po to precyzujesz sama ze soba ew. z narzeczonym charakter przyjecia, po to sa
                                          symbole i kolory przewodnie. To sa wlasnie tzw. wyrozniki i to ONE lacza Ci
                                          event w calosc.

                                          Wiesz wtedy, ze babeczki maja byc tego ksztaltu i tego koloru, tort podobnie, ze
                                          kwiaty maja wygladac tak, ze suknia komponuje sie z sala, butem i krawatem meza.

                                          Nie rozumiem argumentu o oszczednosci, to taka mowa trawa, oszczedzasz na
                                          jednym, wydajesz na drugie-czyt: konsultantki. czesto takze bywa tak, ze panie
                                          wynegocjowane stawki biora dla siebie. Znamy wszyscy polskie realia.
                                          Pomijam juz, ze maja na starcie inne stawki w konkretnych firmach i na 100% te
                                          wlasnie beda Ci polecac.

                                          To są naprawdę miłe i ciekawe kobiety, mają podobne spojrzenie na
                                          życie i ślub jak my no i przede wszystkim nie brakuje im zapału i
                                          mogą godzinami rozmawiać o ślubie, tak jak my.


                                          No wiec zdecyduj sie bo robi sie kociokwik, zatrudniasz konsultantki i zajmujesz
                                          swoim zyciem, zawodem, szkola czym sa tam jeszcze czy tez moze jednak znalazlas
                                          damy dworu, (zreszta sporo dych dam), ktore beda Cie bawic i szczebiotac,
                                          a na koniec jeszcze im za to zaplacisz?
                                          jesli mowisz o tym, ze bedziesz WSZEDZIE z nimi wedrowac bo lubisz, bo Cie to
                                          bawi, bo to fascynujace itp, utwierdzasz nas w takim wlasnie przekonaniu.

                                          A godzinami MOGA rozmawiac o slubie bo to ich zawod i za to wlasnie im
                                          placisz. Za to, ze nie koncza po 4 godzinach, tylko wytrzymuja 5. Plus usmiech
                                          oczywiscie. Wierz mi, ze w rzeczywistosci po 3 godzinach pewnie marza tylko o
                                          tym, zebyscie juz skonczyli, a one mogly wyjsc do swoich prywatnych spraw.

                                          Moim zdaniem stracilas Zia poczucie rzeczywistosci, wlasciwe proporcje i zdrowy
                                          rozsadek. Rozumiem naprawde, ze masz ogromny fun z tej bajki bo kazda z nas
                                          jakos tam bardziej lub mniej przygotowania przezywala i kazda z nas chce aby
                                          bylo najpiekniej ale w takim razie badz konsekwentna i baw sie-dasz rade
                                          napewno, masz ponad rok i NIC absolutnie wiecej do roboty.


                                          • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 21:29
                                            acha - to koncepcja robi calosc, a nie calosc robi koncepcje
                                            albo sie przejezyczylas albo sama juz nie wiem...

                                            cytujac klasyka: nie mozna byc jednoczesnie tworca i tworzywem...
                                          • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 21:35
                                            > Nie rozumiem argumentu o oszczednosci, to taka mowa trawa, oszczedzasz na
                                            jednym, wydajesz na drugie-czyt: konsultantki. czesto takze bywa tak, ze panie
                                            wynegocjowane stawki biora dla siebie. Znamy wszyscy polskie realia.

                                            no co Ty Monika, przecież te panie na pewno są uczciwe i nigdy by czegoś takiego
                                            nie zrobiły, bo są miłe i robią to, żeby pomagać ludziom big_grin big_grin big_grin
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:37
                  Wiesz gdyby druhny mogły mieć w różnych kolorach, różnych długościach
                  i krojach suknie to problemu nie byłoby żadnego. smile Ale druhny, które
                  są absolutnie różne muszą mieć suknie jednej długości o podobnym
                  kroju i tego samego koloru(mogą być różne odcienie) i to w dodatku
                  wybrane tylko z trzech kolorów. A ja chce żeby wyglądały pięknie. smile
                  Poza tym nie rozumiem o co chodzi, zakupy ze stylistką to fajna
                  zabawa i na pewno nie będziemy tego żałować. smile
                • jagodowa_panienka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 26.05.10, 23:38
                  Jakbym słyszała moją babcię wg której jest jedna słuszna racja i wszyscy powinni
                  wieść takie samo życie. Co was to obchodzi kogo zatrudnia Zia.
              • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 11:40
                ''Na pewno potrzebuje stylistki dla druhen a głupio byłoby jakby druhny
                miały stylistkę a PM nie.''
                noa le ty sma wiz najlepiej co ci trzeba, a poza tym sama jesteś kimś tam od ślubów? więc o co zacz?
              • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 17:59
                > trzeba stworzyć zupełnie inne i osobne stylizacje. Tak samo dla PM, jasne
                wiemy że chcemy czarny garnitur ale to wszystko co wiemy.

                proponuję dla PM czarne, satynowe gacie, żeby pasowały do garnituru. a jaką
                fryzurę przewidujecie dla PM?
          • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 17:56
            matulu, gazetę ci dali, to byś chociaż poprawnie tytuł przepisała...

            vogue, vogue'a!!!
      • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 10:04
        A to te konsultantki ślubne nie doradzają w kwestii strojów? To co one w takim
        razie robią? Od kwiatów masz florystkę, stylistka wymyśli stroje, fotograf
        pomysł na zdjęcia, MP Studio na pewno ma sporo własnych pomysłów na film... To
        co tu będą konsultantki robić? Z tego co pamiętam biorą niemałą kasę.
        • caprichito Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 10:59
          ja tlumaczylam zia mailowo, ze do niektorych zadan one sa zupelnie
          niepotrzebne.
          Nie wiem ile biora konsultantki numer 4, ale inne agencje za
          zorganizowanie podrozy poslubnej braly jakas straszna kase! Tak
          jakby zia i jej N nie umieli angielskiego i nie mogliby sobie sami
          takiej podrozy zorganizowac. Zwlaszcza, ze zazwyczaj to biuro
          podrozy organizuje wyjazd wiec co beda organizowac konsultantki?
          Takich punktow jak ten jest mnostwo.

          Napisalam zia czy zii, ze z polowy tych punktow powinna zrezygnowac,
          ze ma mnostwo czasu, niczym innym sie nie zajmuje wiec dlaczego nie
          pozalatwia tego sama, ale ona tego nie chce wiec jej sprawa.

          Ja na poczatku podchodzilam do tego slubu i wszystkich pomyslow
          bardzo zyczliwie, ale teraz uwazam, ze z tego slubu i wesela zrobi
          sie jeden wielki cyrk. Przykro mi.
          • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 11:23
            Caprichito zgadzam sie z Toba calkowicie. To wsyzstko jak dla mnie
            przeradza sie w wielki absurd, ale jak ktos nie ma na co wydawac
            kasy to jego sprawa.... Co do podrozy poslubnej to romantic-travel z
            Warszawy organizuje fajne podroze m.in na Hawaje i maja duzo
            pozytywych opinii. Sama pisalam kiedys do nich maila w sprawie
            pewnego wyjazdu i wydali mi sie bardzo kompetentni. No ale przeciez
            lepiej zatrudnic konsultantki od tego bo przeciez biur podrozy to w
            Polsce nie matongue_out
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:01
              Oczywiście napisałam do Romantic Travel już rok temu i odpisali mi,
              nie mogę im zarzucić braku kompetencji ale jeśli chodzi o Hawaje to
              nie mają zbyt dużego wyboru, przysłali mi ofertę tylko na 4 hotele po
              jednym w każdej klasie. I nie przeszkadzało nam to w sumie chcieliśmy
              się zdecydować na ten 5* który mieli ale przeczytałam na różnych
              stronach z podróżami, że ten hotel jest 4 a nie 5 gwiazdkowy(co nie
              ma za dużego znaczenia bo i tak był bardzo ładny) ale przede
              wszystkim ma średnie opinie i nie jest polecane na podróże poślubne,
              raczej jako hotel dla całej rodziny a innego w tej klasie nie mają w
              ofercie. Może teraz się coś zmieniło albo może mogą zorganizować inny
              hotel ale to zobaczymy dopiero. Prawie żadne biuro podróży niestety
              nie organizuje wyjazdów na Hawaje.
              • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:15
                A czym sie rozni hotel dla nowozencow a ten dla rodzin? Hotele
                przygotowuja po prostu pokoj i daja jakiegos szampana czy platki roz
                sypia na lozko i tyle. Bez urazy ale Ty musisz byc naprawde
                nieporadna zyciowo, bo zadnej sprawy nie potrafisz zalatwic i zrobic
                sama.....
                • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 11:19
                  Może jakbyś nieco świata zwiedziła, to byś miała pojęcia czym różni się hotel
                  dla rodzin od innych. Ale lepiej kogoś wyzwać od nieporadnych życiowo samemu
                  mając nikłą wiedzę na temat o którym się piszę.

                  Zia dobrze że zrezygnowałaś z tego biura. Przy większej kwocie przeznaczonej na
                  wyjazd powinni najpierw zebrać Wasze wymagania, a później przygotować różnorodne
                  oferty je spełniające. Jeden hotel w danej klasie to wyjątkowo marnie. Jeśli
                  któreś z Was mówi po angielsku/niemiecku to polecałabym wyjazdy z Niemiec. Raz
                  że taniej, dwa że wybór o niebo większy i nie ściemniają w opisach hoteli.
                  • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 11:38
                    to to oswiec arwena ciemny lud czym sie rozni taki hotel? bo ja moze
                    wiesniara jestem i bedac w roznych hotelach nie zauwazylam tej
                    roznicy. i jakbys doczytala dokladniej to dziewczyny proponowaly Zii
                    rezerwacje samodzielnie hotelu, ale ona nie chce, woli wynajac
                    konsulantki do tego, wiec watpie, ze bedzie chciala zalatwic to
                    przez biuro niemiecki czy tez brytyjskie.
                    poza tym, widze ze tu co niektore sraja wyzej niz d*** maja (sorry
                    za takie wulgarne okreslenie, ale taka prawda) i biedne panienki nie
                    potrafia nic znalezc dla swoich wygorowanych wymagan w biurze
                    podrozy... Ja osobiscie przegladajac oferty roznych biur bez
                    problemu znajduje wakacje w pieknych miejscach i hotelach....
                    • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 12:42
                      Są hotele specjalnie przeznaczone dla rodzin z dziećmi, gdzie jest mnóstwo zajęć
                      dla maluchów, brodziki, bufety dziecięce etc. W takich hotelach w sezonie jest
                      prawdziwe zatrzęsienie rodzin z dziećmi, co nie każdemu może pasować.

                      Są też hotele nastawione typowo na młodych aktywnych ludzi, gdzie są różniste
                      imprezy tematyczne, lekcje tańca, zabawa do rana, za to dla dzieci żadnych
                      atrakcji nie ma, więc i samych dzieciaków niewiele. Ew typowe dla nowożeńców
                      miejsca z dużą przestrzenią, cisza, spokój, z tym że akurat na Hawajach będzie o
                      to ciężko.
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.06.10, 15:38
                      Tutaj nie chodzi o obycie czy cokolwiek. Hotel dla rodzin to hotel w
                      którym na pewno będzie dużo dzieci, dużo atrakcji dla najmłodszych itd.
                      I jest to jak najbardziej ok jeśli ktoś planuje rodzinny wyjazd. Ale na
                      podróż poślubną leszy jest hotel dla par, czy hotel bez dzieci. Gdzie
                      jest cisza, spokój, jakieś romantyczne pakiety itd.
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.06.10, 15:35
                    No właśnie. Skoro chcemy podróż poślubną to chcemy mieć możliwość
                    wyboru. W innych biurach mają np. katalogi robione pod podróże poślubne
                    i tam są np. hotele tylko dla par albo oferty właśnie na podróże
                    poślubne. smile
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:13
            Capri cenę mają całkiem niezłą. smile
            One są właśnie m.in. po to żeby nie zrobić cyrku z wesela. smile
            A oprócz tego od wynajdowania firm(jest wiele podpunktów do których
            jeszcze nie mamy firm), uczestniczenia w transakcjach(np. z Ceci),
            negocjowania wszystkiego(to jest bardzo ważny punkt bo wiecie jak
            jest z tym u nas), ustalenia i trzymania się budżetu,
            doradzania we wszystkich dziedzinach(czyli właśnie stroje, florystyka
            itd), mając te częściowe informacje z każdej firmy to ustalenia
            koncepcji. No po co z tego, że fotograf będzie miał swoją wizję a
            florystka swoją jak to się nie będzie zgrywać a tak to ktoś kto ma do
            tego chłodny stosunek(bo wiecie, że mnie podoba się prawie wszystko i
            bardzo emocjonalnie do tego podchdzę) będzie na spotkaniach z każdym
            z tych ludzi a na tej podstawie można coś zbudować. Są też od
            rozwiązywania problemów jakby coś <odpukać> się działo. Oprócz tego
            oczywiście koordynacja tych dwóch a nawet trzech dni, organizowanie
            wieczorów kawalersko - panieńskich, zorganizowanie dnia w SPA dla nas
            przed ślubem(głównie chodzi o wynegocjowanie jakiejś fajnej ceny i
            oferty) i pewnie parę innych rzeczy po drodze wyskoczy. wink
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:17
              O i zapomniałam, konsultantki podsuwają nam też ciekawe pomysły których
              ja nie znam, na tym poprzednim spotkaniu przekonały nas, że ekskluzywne
              drobiazgi będą droższe i nie tak fajne jak niespodzianka dla rodziców
              którą nam zaproponowały. smile
              • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:22
                wow
              • ferworia Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:22
                Wydaje mi się, że tu tkwi sedno sprawy. Pewnie, gdybyś musiała płacić
                dziewczynom z forum za porady, których Ci udzielają, to przykładałabyś do nich
                większą wagę.
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 13:33
                  Ale przecież ja przykładam ogromną wagę do tego. smile Przecież razem
                  stworzyłyśmy tą wielką koncepcje na której wszystko się teraz opiera.
                  smile Doradziłyście mi w sprawach sukni i teraz szukam zupełnie innej niż
                  na początku. smile
            • caprichito Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 14:48
              zia,

              ja nie podwazam samego zakontraktowania konsultantek, bo tez uwazam,
              ze w wielu sytuacjach moga sie przydac. Np. koordynacja dnia slubu i
              wesela (jakbym miala na to pieniadze to na pewno bym sie
              zdecydowala), ale jest tez masa punktow jak juz pisalam wczesniej,
              ktore moglabys zrobic sama, a nie robisz, bo wydaje Ci sie,
              ze "fajniej i bardziej szpanersko" miec od tego konsultantki. Tak to
              troche odbieram.

              Jesli konsultantki numer 4 sa tansze to i tak obstawiam, ze zycza
              sobie 2tys za zorganizowanie podrozy poslubnej. Dla mnie to jest
              chore smile zwlaszcza, ze nawet nie musisz isc do zadnego biura
              turystycznego. Znajac angielski mozna zarezerwowac jakikolwiek hotel
              na Hawajach lub w kazdym innym miejscu. Takie jest moje zdanie, ale
              nie bede Ciebie do niego przekonywac.

              To tlumaczenie, ze florystka bedzie miala inna wizja, a fotograf
              inna...a co ma przepraszam piernik do wiatraka? Od kiedy florystka
              musi miec spojna wizje z fotografem?
              Zia zastanow sie nad tym. Juz Ci pisalam w mailu, ze moim zdaniem
              placisz taka cene ze uslugi zarowno fotograficzne jak i video, ze
              masz doczynienia z profesjonalistami, a im nie jest potrzebny zaden
              stylista ani konsultantka do koordynowania ich pracy, bo to jest ich
              zawod i Ci ludzie znaja sie na rzeczy.

              Z mojej strony zyczylabym sobie, zeby to wesele bylo
              bardziej "wasze". Nie rozumiem tego, ze konsultantki i stylista beda
              wymyslac 4 tematy na sesje. To co wy tego sami nie potraficie zrobic?
              Takich przykladow jak ten powyzej jest mnostwo.

              Powinnas brac przyklad z emily, ktora jak mniemam tez wydala mnostwo
              kasy na swoje wesele, a nie miala nawet polowy atrakcji i
              wydziwiania, ktore Ty masz. Efekt? I wesele i slub z opisow ktore
              czytalam wyszly z wielka klasa.
              Tego i Tobie zycze aczkolwiek wydaje mi sie, ze wyjdzie jeden wielki
              kicz - mam nadzieje, ze sie myle.
              • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 15:33
                Dzięki Capri, aż się zarumieniłam wink

                Zia, ja polecam serwis www.booking.com/.
                Możesz sobie wyszukać co tylko chcesz.
                My z mężem zawsze z tego korzystamy i jeszcze nigdy nie wykupiliśmy
                wycieczki w biurze podróży. Podróż poślubną też tak
                zorganizowaliśmy - wyszukanie hotelu na booking, rezerwacja na
                stronie hotelu, bo taniej było, samolot to tanie linie. I było
                fajnie smile
                • caprichito Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 15:37
                  zgadzam sie z emily, ja tez korzystam z bookingu czesto gesto big_grin
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 15:46
                  Też z niego korzystam. smile Ale tak jak mówię ja się będę lepiej czuła
                  jak na drugi koniec świata zabierze nas jednak biuro podróży. smile
                  • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 15:55
                    hehe, jak coś się będzie miało stać (odpukać) to i biuro podróży nie
                    pomoże. Tym bardziej, że biuro jest w Polsce, a Wy będziecie na
                    drugim końcu świata. W takim przypadku obowiązuje zasada - umiesz
                    liczyć licz na siebie wink
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:10
                      Tak ja wiem ale mimo wszystko będę spokojniejsza. Już wystarczy, że
                      mnie wsadzą do tej latającej zamkniętej puszki na tyle godzin.
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 15:44
                Absolutnie nie rozpatruje tego w kategorii fajniej i szpanersko. Ale
                np. konsultantki mają pewną siłę w negocjacjach której mnie
                absolutnie brakuje. Tzn. ja jak ludzie są profesjonalni i mili to
                nigdy nie myślę żeby wynegocjować np. mniejszą cenę albo coś
                wynegocjować tylko chce im nawet dać większą cenę niż normalnie.

                Co do podróży poślubnej to nie chcemy organizować jej sami. To nie
                jest sam wyjazd na Hawaje, to jest kilka miejsc po drodze, przesiadki
                samolotowe, noclegi w różnych miejscach itd. Ja po prostu boję się
                zostać na drugim końcu świata bez pomocy gdyby coś <odpukać> się
                stało.

                Akurat jak już mówiłam, fotograf i florystka muszą mieć podobne wizje
                bo zdjęcia z sesji narzeczeńskiej będą dekoracje w hotelu. smile I
                takich szczegółów jest naprawdę dużo.

                To wesele jest nasze. smile My wymyśliliśmy 4 tematy na sesje, to był od
                początku nasz pomysł ale w zrealizowaniu tego poprosimy o pomoc
                konsultantki. Naprawdę po 2 dniach intensywnych przeżyć i zabawy
                chciało by wam się jeszcze myśleć, czy macie wszystkie rekwizyty i
                dobrze przemyślaną stylizacje na sesję?

                Mówisz, że wesele powinno być nasze, nasze właśnie będzie z takim
                "wydziwianiem" tacy jesteśmy i nic na to nie poradzimy. smile Emi miała
                świetne wesele ale miała zupełnie inny przedział wiekowy gości, inny
                styl i byli w innym momencie życia. Ja nie mówię, że to źle ale u nas
                jest po prostu inaczej.
                • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 15:53
                  Zia, a powiedz na czym ma polegać praca konsultantek? Bo MZ to jest
                  tak, że klient zgłasza chęć, że chce np. fotografa, więc
                  konsultantki podsuwają kilka ofert, organizują spotkania, pomagają
                  negocjować umowę i na tym koniec. Nic ponad to. A przecież Wy już
                  macie salę, DJa, oświetlenie, fotografa, video i pewnie coś jeszcze.
                  To co w przypadku tych wykonawców będą robiły konsultantki? Nie to,
                  że się czepiam, ale mnie to ciekawi. A może te punkty nie są w ogóle
                  uwzględnione w ofercie (mam nadzieję) i tylko ograniczycie się do
                  współpracy w zakresie tych wykonawców, których jeszcze nie macie.

                  Fajnie opisałaś nasz ślub i nas. Podoba mi się big_grin
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:06
                    Tak mamy kilka rzeczy i tych konsultantki raczej już nie ruszają,
                    choć też nie do końca.
                    Np. mamy salę ale konsultantki będą pomagały nam ustalić menu,
                    ustalić scenariusz wesela, poza tym zajmują się technicznymi
                    kontaktami z salą, np. FF ma jakieś wymagania techniczne co do pokazu
                    i konsultantki dzisiaj będą rozmawiać z menadżerką o tym jak to może
                    wyglądać i czy to jest możliwe, to samo np. z chill out room'em,
                    chcemy żeby można tam było palić i trzeba się zapytać czy jest
                    możliwość obejścia tych systemów przeciwpożarowych w jednym
                    pomieszczeniu. Potem trzeba pamiętać przy ustalaniu z florystką żeby
                    tam nic nie powiesić. Także takie szczegóły.
                    Poza tym spotykają się z każdym z podwykonawców i ustalają z nimi
                    szczegóły pracy.
                    Wyszukują nam podwykonawców różnych, a niektóre rzeczy ciężko
                    załatwić jak np. ten nieszczęsny dywan. Poza tym mogą pomóc w
                    rzeczach do których zwykły śmiertelnik nie ma dostępu, np.
                    wypożyczenia biżuterii czy też załatwienie tego FF. smile
                    No i wyszukują różne rzeczy które mogłyby być dla nas, na ostatnim
                    spotkaniu omawiałyśmy przez pół godziny dekoracje na krzesła. Same
                    wiecie, że tych szczegółów jest milion a one mają bazę zdjęć idącą w
                    tysiące która pewnie dwukrotnie przekroczy moją i twoją razem wziętą.
                    wink
                    Co do ślubu, to nie chciałam cię urazić, mam nadzieje, że się nie
                    obraziłaś?
                    • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:12
                      Ja nie mam nic przeciwko konsultantkom samym w sobie. Wesze wesele
                      to bardzo duże przedsięwzięcie logistyczne i myślę, że pomoc się
                      przyda. Mam tylko nadzieję, że nie będziecie płacić za coś co już
                      sami sobie załatwiliście wink

                      No coś Ty, napisałaś bardzo trafnie, więc za co tu się gniewać czy
                      obrażać smile Chociaż oczywiście najchętniej widziałabym Twoje wesele
                      podobne do mojego big_grin
                      • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:20
                        Rany Zia 2 lata sie przygotowujesz, a i tak potem wynajmujesz ludzi
                        do kazdej pierdoly. jaki w tym sens? Trzeba bylo od razu wynajac
                        konsultantke, to moze chociaz zalatwilaby jakies rabaty na inne
                        uslugi, ktore juz zarezerwowaliscie sami.. Wydaje mi sie, ze te
                        wszystkie konsultantki juz dawno wyczaily, ze mozna z Was wydoic
                        gruba kase i teraz Wam pewnie wcisna kazda rzecz, byle tylko jak
                        najwiecej zarobic.....
                        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:25
                          Asiu chyba nie wiesz jak działają konsultantki. My mamy z nimi stałą
                          cenę niezależną od ilości rzeczy jakie "nam wcisną" także wciskanie nam
                          tych rzeczy spowoduje tylko więcej pracy dla nich bez żadnych korzyści.
                          Poza tym chciałam na początku konsultantki zatrudnić ale wtedy nasz
                          budżet był dużo mniejszy i nie zmieścił by w sobie gaży dla
                          konsultantek.
                • gryzikiszka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:06
                  zia86 napisała:

                  > Absolutnie nie rozpatruje tego w kategorii fajniej i szpanersko. Ale
                  > np. konsultantki mają pewną siłę w negocjacjach której mnie
                  > absolutnie brakuje. Tzn. ja jak ludzie są profesjonalni i mili to
                  > nigdy nie myślę żeby wynegocjować np. mniejszą cenę albo coś
                  > wynegocjować tylko chce im nawet dać większą cenę niż normalnie.
                  >
                  > Co do podróży poślubnej to nie chcemy organizować jej sami. To nie
                  > jest sam wyjazd na Hawaje, to jest kilka miejsc po drodze, przesiadki
                  > samolotowe, noclegi w różnych miejscach itd. Ja po prostu boję się
                  > zostać na drugim końcu świata bez pomocy gdyby coś <odpukać> się
                  > stało.
                  >
                  Ile mogą wynegocjować? Chyba mniej, niż same biorą. Czyli ekonomicznie jest to bez sensu. Zresztą skoro podpisaliście już umowy z salą, fotografem i DJ-em, to co mogą wynegocjować konsultanci? 100 zł zniżki w firmie z zaproszeniami?
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:15
                    Oj zdziwiłabyś się. smile Konsultantki i tak i tak byśmy zatrudnili więc
                    koszt by wzrósł ale teraz przynajmniej nam się to trochę "zwróci". To
                    prawda, że sala jest podpisana i DJ ale akurat w te oferty nie za
                    bardzo jest gdzie negocjować bo są bardzo dobre.
                    Natomiast trzeba wynegocjować dobrą cenę pokoi bo potrzebujemy ich 30
                    a teraz kosztuje 120 euro co jest szaleństwem przy takiej ilości.
                    Ceci też nie bierze za poligrafie w cenach kilusetzłotowych, trzeba
                    wynegocjować jakąś rozsądną cenę u kamerzystów za poprawiny. Alkohol
                    na barce na drugi dzień, bo branie 90zł/osoba open baru na 6 godzin
                    mija się z celem, również na barce brak opłaty lub małą za wynajem.
                    Na pewno z tym słodkim bufetem też by się przydało coś wynegocjować.
                    Transport(na 1 dzień, potem na poprawiny i gości do domów), cenę
                    sukienek dla druhen(skoro będziemy je brać prawie, że hurtem wink),
                    garniturów dla drużbów i pewnie mnóstwo innych rzeczy jeszcze wyjdzie
                    w praniu.
                    • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:20
                      Zia, jakbyś chciała to mogę Ci wypożyczyć moją paterę na tort.
                      Gratis big_grin
                    • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:24
                      Cene noclegu to ty powinnas negocjowac przy podpisywaniu umowy z
                      hotelem a nie teraz. teraz to juz musztarda po obiedzie, bo dobrze
                      wiedza, ze i tak w tym wypadku zgodzisz sie na kazda wygorowana
                      cene.... Co do druhen to najlatwiej by bylo uszyc kiecki z tego
                      samego materialu, ale wiem do krawcowej chodza tylko biedaki a nie
                      taka elitatongue_out
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:28
                        Przy podpisywaniu umowy nie wiedzieliśmy, że nam jakiekolwiek noclegi
                        będą potrzebne. Po pierwsze miał być wtedy 1 dzień a po drugie
                        mieliśmy potrzebę wykupienia tylko kilku pokoi, przez ten czas prawie
                        wszyscy nasi znajomi i przyjaciele rozjechali się po Polsce, rozrosła
                        nam się też lista gości i potrzeba noclegów wzrosła a poza tym
                        będziemy mieć poprawiny.
                        A sukienki dla druhen oczywiście będą projektowane i szyte ale ja nie
                        znam nikogo kto mógłby je zaprojektować i uszyć. smile
                  • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:17
                    gryzikiszka napisała:


                    > Ile mogą wynegocjować? Chyba mniej, niż same biorą. Czyli
                    ekonomicznie jest to
                    > bez sensu. Zresztą skoro podpisaliście już umowy z salą,
                    fotografem i DJ-em, to
                    > co mogą wynegocjować konsultanci? 100 zł zniżki w firmie z
                    zaproszeniami?


                    Gdy ja miałam spotkanie z konsultantką, to padła kwota ok. 50%
                    wynagrodzenia konsultantki. Czyli jeśli jej wynagrodzenie wynosi 10
                    tys. to ona jest w stanie wynegocjować z wykonawcami zniżki 5 tys.
                    łącznie. Z tego wynika, że "koszt" współpracy z konsultanktką to 5
                    tys. a nie 10 tys. Myśle, że 50% to bardzo dużo.
                    Ale to dotyczyło tylko tych firm, z którymi ona współpracuje. Nie
                    wiem czy jej siła przebicia byłaby tak duża, żeby wynegocjować w
                    jakiejś firmie "z ulicy" aż tyle.
                    • gryzikiszka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:24
                      No właśnie z tego co się orientuję, to wielu konsultantów działa w ten sposób, że mają swoje firmy i tam można coś ugrać. Natomiast nie robiłabym sobie wielkich nadziei dotyczących zniżek w firmach wskazanych przez PM. Pewnie, zawsze coś tam można wynegocjować, ale bez przesady... Poza tym z mojego doświadczenia wynika, że negocjować można raczej przed podpisaniem umówsmile Mam tu na myśli hotel. Oni dobrze wiedzą, że skoro wesele jest u nich, to praktycznie na 100% weźmie się u nich te pokoje. A taka pewność nie sprzyja chęci obniżania cen.
                      Nie mówię, że konsultanci są bez sensu, ale chyba akurat z tym negocjowaniem cen w takim wypadku to nie ma na co aż tak bardzo liczyć.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 16:30
                        Wokół Andel'sa są 4 inne hotele w których można wziąć pokoje i mają
                        niższe ceny. Te hotele są oddalone ja wiem 20m od Andel'sa więc nie ma
                        problemu żadnego dla gości żeby tam spać. smile Także argumenty mamy.
                        • caprichito Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 17:54
                          wylaczam sie z dyskusji o konsultantkach, bo nie ma to najmniejszego
                          sensu big_grin

                          zia nie pisz do dziewczyn, ze nie wiedza jak funkcjonuja takie
                          wedding plannerki, bo w wielu ofertach, nawet niektorych Twoich bylo
                          napisane, ze biora procenty od uslugi czy jakos tak.
                          Jesli Ty sie dogadalas z Paniami inaczej, lepiej to super.

                          p.s. dalej uwazam, ze nie ma to jak organizowac samemu podroz
                          poslubna wink
                • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 18:18
                  > Ja po prostu boję się zostać na drugim końcu świata bez pomocy gdyby coś
                  <odpukać> się stało.

                  to PO CO się tam pchasz?
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:45
                    Bo to świetnie miejsce a ja zawsze chciałam zobaczyć Stany. Poza tym to
                    idealnie miejsce na podróż poślubną, no i narzeczony mnie namówił. wink
                    Na pewno nie będziemy żałować, jednak jakiś strach jak przed tak
                    długimi i dalekimi podróżami zawsze jest. smile
              • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 18:15
                ja tego też nie rozumiem z tą spójną wizją.
                no bo tak: początkowo to florystka miała ułożyć koncepcję i doradzić zii.
                a teraz: stylistka będzie doradzać florystce i dopiero potem florystka zapoda
                koncepcję zii?
            • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 18:09
              > negocjowania wszystkiego(to jest bardzo ważny punkt bo wiecie jak
              > jest z tym u nas), ustalenia i trzymania się budżetu,

              jaki sens w tym przypadku ma negocjowanie cen przez konsultantki i trzymanie się
              budżetu?
              za konsultantki musisz zapłacić.
              więc to, co zaoszczędzisz na czymś tam, pójdzie ci na opłacenie konsultantek.
              a zatem w sumie - jeden grzyb big_grin kasowo wyjdzie na to samo przecież - co z tego,
              że tu zapłacisz mniej, jak będziesz musiała komuś zapłacić za to, że ci zbił cenę wink
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:44
                Konsultantki i tak bym zapłaciła więc fajnie żeby ten budżet nie urósł
                skoro może spaść. wink
          • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 18:00
            Ja na poczatku podchodzilam do tego slubu i wszystkich pomyslow
            bardzo zyczliwie, ale teraz uwazam, ze z tego slubu i wesela zrobi
            sie jeden wielki cyrk. Przykro mi.


            ja mimo calej sympatii do Zia, zaczynam niestety myslec podobnie.... sad
        • monikapers Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 17:58
          slusznie prawisz arwena, jaki jest zakres obowiazkow konsultantki, ktora z
          zalozenia ma konsultowac, a tutaj kazda branza ma swojego osobnego konsultanta?
          co one maja faktycznie robic?

          szukac pomyslow? Ty je sama masz
          dopinac? Wy skladacie podpis i wyciagacie karte kredytowa

          co?
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:43
            Najprościej, konsultantka ma stać na straży wszystkich branż, bo
            każda z tych branż robi tylko wycinek a całość ma zrobić spójną
            koncepcje. Oprócz tego ma dopilnować żeby te wszystkie ogromne
            pieniądze nie poszły na coś co da się kupić/zrobić taniej. Oraz
            pilnować żeby z wesela nie zrobił się cyrk no i najważniejsze
            koordynować trzy dni, bo to ogromne przedsięwzięcie jest i milion
            szczegółów do dopilnowania. smile
            No i przechodzić z nami przez te wszystkie przygotowania kiedy wy
            mnie macie już dość czyli np. teraz. wink
            To są naprawdę miłe i ciekawe kobiety, mają podobne spojrzenie na
            życie i ślub jak my no i przede wszystkim nie brakuje im zapału i
            mogą godzinami rozmawiać o ślubie, tak jak my. smile
            • justynaaaa2 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:52
              zia86 napisała:

              > To są naprawdę miłe i ciekawe kobiety, mają podobne spojrzenie na
              > życie i ślub jak my no i przede wszystkim nie brakuje im zapału i
              > mogą godzinami rozmawiać o ślubie, tak jak my. smile

              ziaaaaaaa błagam cię wink
              osoba, która nie interesuje się tematyką ślubną, nie śledzi nowinek a swój ślub
              traktuje jak "odbębnić i zapomnieć" nie mogłaby być konsultantką ślubną wink
              jasne jest, że trzeba lubić tą tematykę i ekscytować się nowościami bo inaczej,
              nawet za duża kasę, nie jesteś w stanie tego zdzierżyć i zrozumieć "szalonych"
              panien młodych smile
              także akurat to co napisałaś o tych paniach nie jest niczym szczególnym co je
              wyróżnia wink
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 19:55
                Ale ja nie mówię, że je wyróżnia, tylko, że m.in. z tego powodu bardzo
                lubię spędzać z nimi czas i choćby tylko dlatego podjęłam z nimi
                współpracę. smile
            • inaa1 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 20:16
              ,,Oprócz tego ma dopilnować żeby te wszystkie ogromne
              > pieniądze nie poszły na coś co da się kupić/zrobić taniej.
              "

              hmm... ... ...
              • kotka.zielonooka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 21:59
                hiehiehiehie smile
                MUSZE to napisać , no muszę smile


                KOCHAM ten watek (i jego autorkę)
                KOCHAM !smile

                [serio wink]
    • zia86 408 27.05.10, 20:07
      Byłam dzisiaj w Andel'sie z konsultantkami. Akurat trafiłyśmy, że
      wszystkie sale były otwarte i mogłam zobaczyć jak będzie wyglądać
      chill out room bo jeszcze nie widziałam tej sali. smile Ustaliłyśmy też,
      że jednak zakrywamy krzesła białymi pokrowcami a zdjęcia będą czarno
      białe i nie tylko w przejściu ale też na sali tanecznej gdzie wiszą
      teraz te drzewne grafiki. No i wiemy już, że FF da radę wystąpić bo
      są do tego warunki techniczne. Panie zwróciły mi też uwagę na problem
      podziękowań dla gości. Bo wiecie, że mieli dostawać paczki z ciastem
      ale zabierać je do pokoju to tak nie bardzo, więc ustaliliśmy, że ci
      goście którzy nie zostają na poprawiny to dostają na weselu a reszta
      po poprawinach. Ustaliłyśmy też tydzień spotkań z florystkami. big_grin
      Panie same chciały się tym zająć ale ja wyraziłam chęć
      uczestniczenia.
      Oprócz tego spotkanie ze stylistką od pań, jest bardzo mobilna i
      podobno się dogadamy. smile Nie mogę się doczekać. smile
      Wszystko układa się super i nabiera wreszcie jakiś kształtów nie
      tylko na papierze a raczej w zestawieniu ale też w rzeczywistości. smile
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 22:10
      Dziewczyny! Czy ten wątek naprawdę musi się zamienić w zabawę pt. kto
      lepiej i ironiczniej skomentuje moje pomysły?
      Znamy się już ponad rok, wiecie jaka jestem czemu nie możecie po
      prostu normalnie odpowiadać i komentować tylko wyzłośliwiać się
      (oczywiście nie wszyscy)? Wiadomo każdy ma jakiś gust ale ja zawsze
      staram się komentować inne wątki zwracając uwagę na to co moim
      zdaniem może się autorce podobać i w jakim stylu chce mieć ślub i
      wesele.

      Czemu obrażacie i obgadujecie zupełnie nieznane wam kobiety? Dobrze,
      że nie napisałam z jakiej agencji są bo dopiero pewnie byłaby jazda.
      Niektórzy ludzie naprawdę są bez interesowanie mili i oprócz tego, że
      pracują to mogą czerpać z tego też przyjemność. Ja wierzę, że dla
      naszych konsultantek nasz ślub jest oprócz tego, że zleceniem to
      również wyzwaniem ale i przygodą. I nie rozumiem dlaczego z takim
      uporem chcecie mi tą wiarę odebrać.

      Zatrudniliśmy konsultantki bo ja już nie dawałam rady i nie muszę się
      z tego tłumaczyć.
      Wiem, że nie chcecie dziewczyny źle ale czasem naprawdę przesadzacie.
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 22:17
        Wiem, że dlatego, że nigdy nie krzyczę i nie denerwuje się to trudno w
        to uwierzyć ale ja też mam uczucia i też mam swoją granice
        wytrzymałości.
        I nie zakładam tego wątku dla sportu tylko dlatego, że chce jak każda z
        nas żeby nasz ślub i wesele były piękne i wyjątkowe i chce podzielić
        się swoją radością z przygotowań i szczęściem.
        • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 22:30
          Ale Zia większość naprawdę Tobie tu dobrze życzy..... I najlepsze jest to, że im
          większa krytyka, że robisz cyrk Ty tym bardziej się rozkręcasz....
          • takam-ala Czasem czytam 27.05.10, 23:20
            Jeśli czytasz teraz moje słowa to proszę...zamknij na chwile oczy i
            wyobraz sobie rozesmianą twarz dziecka, które wyciąga do Ciebie
            swoje małe ramiona, malego kociaka ocierającego się ufnie o Twoje
            nogi, słonce które przedziera się przez chmury na przykład teraz po
            miesiącu ciagłych deszczów, które niejednej osobie odebrały wszystko.
            Wyobraz sobie kogoś kto przytula cie bardzo mocno i przy kim możesz
            czuc się bezpieczna, wyobraz sobie dotyk dłoni mamy kiedy byłas
            mała dziewczynka a ona plotła ci warkocze, wyobraz sobie
            siedemdziesiecioletnia parę spacerujacą wolniutko przez park ale
            mocno trzymajaca się za ręce i wciąż patrzaca na siebie z miłością.
            I wyobraz sobie jak niewiele trzeba aby rozświetlić czyjac twarz
            pieknym uśmiechem. Ty tez to możesz zrobic. Jeśli chcesz, zrob to,
            jeśli nie...pluj dalej...
            • takam-ala Re: Czasem czytam 27.05.10, 23:31
              To było oczywiscie do tych dziewczyn, ktore znowu chcialyby napisac
              cos co innym zwyczajnie moze sprawic przykrosc...Zastanawia mnie
              dlaczego mamy kolo siebie tak malo zyczliwosci.Czytam bo kibicuje.To
              znaczy ze nie jestem normalna?
            • zia86 Re: Czasem czytam 06.06.10, 15:28
              Piękne jest to co napisałaś. smile Aż się rozmarzyłam. Dziękuje. smile
        • ikikik Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 22:30
          Forum też ma swoje granice wytrzymałości. Nastąpił przesyt. Forma przerosła treść.
          Ironiczne i złośliwe komentarze są odtrutką.
        • rudzielec_8 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 22:35
          No, Zia w końcu postawiłaś sprawę jasnosmile Przyznam, że kiedy zaczynałam czytać
          Twój wątek strasznie mnie rozbawił, ale z czasem zauważyłam, że naprawdę ten
          ślub to Twoje marzenie i masz prawo je spełnić. Niektóre dziewczyny rzeczywiście
          przelewają tu swoje niepotrzebne złośliwości i ,jak podejrzewam, jakieś
          kompleksy...Musisz się przed tym bronić i dobrze, że w końcu to zrobiłaś! Choć
          zauważ, że niektóre rady wynikają też z dobrej woli i mają na celu uchronienie
          Cię przed jakimiś wpadkami i niepotrzebnymi wydatkami. Jednak tylko te słowa
          bierz sobie do sercasmile pozdrawiam!
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.06.10, 15:27
            Oczywiście wszystkie rady przyjmuję. smile Naprawdę nad każdą się
            zastanawiam, jednak ja znam nas i wiem jak chcielibyśmy żeby to
            wyglądało. Jasne mamy różne pomysły dotyczące szczegółów i nie tylko
            ale wiem jaki styl i jakie pomysły odpowiadają nam i naszym gościom.
            Niestety większość jest w Polsce nowa bądź niespotykana i stąd pewnie
            zdziwienie niektórych i chęć naprostowania na "właściwą" drogę. Nasz
            ślub i wesele nie będzie lepszy czy gorszy od innych, będzie na nim
            po prostu trochę inaczej. I naprawdę czasem to wygląda jakbym was w
            ogóle nie słuchała ale ja po prostu nie mogę zrobić swojego ślubu i
            wesela pod styl kogoś tylko pod nasz własny. smile
        • majandra25 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 27.05.10, 23:55
          Kurcze, Zia!
          Długo sie zastanawiałam kiedy wreszcie doczekamy się Twojej
          stanowczej reakcji na niektóre posty! Tak trzymaj! Ja wciąż tego nie
          rozumiem. Dziewuchy no jestescie straszne. Czasami pomysly Zia sa
          przesadzone i smieszne...ale zeby to był powód to takich
          personalnych wycieczek, rozliczeń finansowych i "madrych" rad
          obytych zyciowo forumowiczek. No wiecej klasy, prosze. Mój wniosek
          jest jeden, to nie Zia prezentuje sie jako osoba "nicnierobąca"
          tracaca czas w internecie na wyszukiwanie bzdur, aniektóre z Was
          (notabene dawno po ślubie), które wchodzą tu tylko po to aby
          krytykować. No żalość i małość.Przepraszam, ale Twoja mocna
          wypowiedz zaiinspirowała mnie do mojej.
          • takam-ala Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 09:13
            Czyli jeszcze są normalne, mądre dziewczyny.To dobrzesmileTez uwazam ze
            kazdy ma prawo do swoich własnych marzen i reazlizowania ich po
            swojemu.Nie rozumiem jak mozna iroznizowac, "mędrkować" tak zupełnie
            bez umiaru, jeszcze pod pretekstem mowionym z mądrym wyrazem twarzy
            iz to wszystko "dla jej dobra" (swoja droga takie gadanie jest
            obrzydliwa hipokryzją)Ale to chyba normalne kiedy mozna
            zrobic "klik" wyłączyc komputer i wrocic do swojego świata, nie
            myslac zupelnie jak ktos sie czuje. Dla mnie pomysły Zia to świat
            baśni.Swietniee ze chce aby taki dzien jak slub własnie przypominał
            baśń.Dziewczyny, troche wiecej wiarysmile!Zyczmy jej zeby wszystko sie
            udało,tak szczerze i z serca.Ja tego zyczesmile
            • solniczka14 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 11:18
              zia czytam Twój wątek od początku i mnie też on trochę inspiruje. Ale
              rady dziewczyn są naprawdę dobre i bardzo racjonalne. Są zaangażowane
              od początku i powinnaś sobie po prostu przemyślec ich uwagi. Takie
              wypowiedzi jak ta powyższa są totalnie oderwane od rzeczywistości i nie
              ma sensu się tym podpierac.

              Moim zdaniem Twój problem tkwi w tym, że nigdy nie bylaś na weselu i
              nie masz pojęcia jak one standardowo wyglądają. Wiedzę czerpiesz z
              portali amerykańskich, gdzie przeciętne wesele trwa kilka godzin i
              ludzie są do czego innego przezwyczajeni. Nie mówię, że to źle, że
              chcesz się na tym wzorowac, ale Ty w ogóle nie myślisz czy Twoi goście
              będa się dobrze czuć.
              Przykro mi to pisac, ale ja na Twoim weselu czula bym się po prostu
              źle. Za dużo tego wszystkiego. Jak przeczytałam o "tańcu z orszakiem" w
              stylu Tańca z gwiazdami (i to podobno druhny zaproponowały? w dziwnym
              środowisku żyjesz) to mało ze śmiechu nie umarłam (swoją drogą świetnie
              poprawiasz humor i nastrój i dziękuje Ci za to, serio). Zresztą czy ten
              orszak to nie prawie 10% zaproszonych gości? Umiar, umiar i jeszcze raz
              umiar. Może najpierw zobaczysz jakieś wesela znajomych a potem
              przemyślisz swoje pomysły? Bo ja nie wiem jak można w ogóle planowac
              wesele, jak się na żadnym nie było.
              A i nie łudź się, że konsultanki powstrzymają Cię przed zrobieniem
              cyrku z wesela. One zrobią wszystko za co się im zapłaci i czego się
              zażąda, pracują dla najbardziej szalonych osób i w nosie mają czy to
              wyjdzie z klasą. Klient ma byc zadowolony i nikt nie będzie krytykował
              jego pomysłów, bo nie w tym rzecz. Za to dziewczyny z forum mówią Ci
              prawdę i Ci nie nadskakują. Czy tego posłuchasz Twoja sprawa.
              • takam-ala Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 11:38
                "zia czytam Twój wątek od początku i mnie też on trochę inspiruje"

                Czyli Zia, inspiruje...A inspiruje ponadprzecietnosc i barwy a nie
                przecietnosc i szarosci.

                "rady dziewczyn są naprawdę dobre i bardzo racjonalne"

                Tak, ale tylko te mądre rady, które wspieraja ponadprzecietnosc a
                nie te ktore chca wszystko wrzucic do swiata standardu, "wysokich
                kominow i spalin samochodow". Swoja droga na jakiej podstawie i kto
                dal komukolwiek prawo do rozbijania czyichś marzen
                swoim "racjonalizmem" i katastroficznymi wizjami świata?...

                "Takie
                > wypowiedzi jak ta powyższa są totalnie oderwane od rzeczywistości
                i nie
                > ma sensu się tym podpierac. "

                Wybacz, ze to napisze ale twoja opinia guzik mnie obchodzismileA Zia
                niech podpiera sie tym, co ona sama uwaza za słuszne.

                świetnie
                > poprawiasz humor i nastrój i dziękuje Ci za to, serio

                Czy to właśnie nie jest dowod na to, ze czegos jej zazdroscisz? Ze
                uciekasz od swoich smutkow własnie tutaj, bo u Zii jest wesoło i
                barwnie a u ciebie smutno i szaro? Nie jestem psychoanalitykiem (ale
                tez lekarzem, jesli idzie o scislość). Poprawiasz sobie humor?
                Super, ale nie psuj go innym...


                A i nie łudź się, że konsultanki powstrzymają Cię przed zrobieniem
                > cyrku z wesela. One zrobią wszystko za co się im zapłaci i czego
                się
                > zażąda, pracują dla najbardziej szalonych osób i w nosie mają czy
                to
                > wyjdzie z klasą. Klient ma byc zadowolony i nikt nie będzie
                krytykował
                > jego pomysłów, bo nie w tym rzecz. Za to dziewczyny z forum mówią
                Ci
                > prawdę i Ci nie nadskakują. Czy tego posłuchasz Twoja sprawa.

                Teraz to Ty mnie rozbawiłas i ...dzięki ci za to...smile
                Dziewczyny nie bawcie sie w Pana Boga ktory wie co w czyjej głowie
                siedzi, bo nawet Pan Bog dostrzega wiecej dobra niz zła, więc...do
                kogo porownac osobę ktora potrafi patrzec na kazdego z
                podejrzliwoscia i zyczyc tylko zle dla czyjegos dobra...?
                Pozdrawiamsmile

                • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 12:30
                  Tak, tak. Wspierać ponadprzeciętność i takie tam. Poetka smile. To co
                  Zia dostaje na tym forum to jedynie drobne prztyczki w nos. I jeśli
                  to ją wyprowadza z równowagi, to życzę wszystkiego najlepszego w
                  realu. Bo tam czekają naprawdę mocne kopniaki, a im bardziej
                  człowiek przygotowany tym mniej boli. A ona kompletnie nie jest
                  przygotowana. Tak, oczywiście marzenia są piękne, należy je mieć i
                  realizować - tylko czasem trzeba włączyć rozum i pomyśleć o
                  konsekwencjach. Doradzaj jej, żeby puszczała kasę na prawo i lewo,
                  chociaż tak naprawdę jej nie ma i sama jej nie zarobi. Doradź, żeby
                  sprzedała mieszkanie a kasę wydała na powiększenie cycków, chociaż
                  teraz mieszka w wynajętym przez rodziców. Doradzaj tak dalej a
                  zostanie wykorzystana przez każdego, z kim będzie robić interesy.
                  Wspieraj życiową nieporadność, polegającą np. na umiejętności
                  zorganizowana samodzielnie wyjazdu za granicę. Nie chodzi tylko o
                  te nieszczęsne Stany. Z racji tego, że jestem wielbicielką
                  narciarstwa, która co roku organizuje sobie samodzielnie wyjazdy w
                  Alpy, na forum narty napotkałam kilka ciekawych postów. Bardzo
                  podobnych do tych o hotelach. Jak tak będziesz wspierać jej
                  ponadprzeciętność (nie wiem zresztą w czym, bo w wymyślaniu głupot
                  to mój mąż też jaet jak Zia albo i lepszy) to ciekawe czy wesprzesz
                  ją swym ramieniem jak w rezeczywistości zagrzebie się w jakieś
                  bagno. Jak zostanie sama i będzie musiała sama poradzić sobie z
                  życiem. To forum jest czytane przez znacznie więcej osób niż wynika
                  z liczby postów. Większość tylko czyta a bardzo wielu po prostu się
                  podśmiewa. Pierwsza reakcja na Zię - troll, a potem niedowierzanie,
                  że ktoś taki istnieje. Zaręczam, że wyrażane wtedy opinie są
                  dalekie od pochlebnych. Nie przyszło ci do głowy, że te co piszą
                  krytycznie mogą to robić z sympatii/żalu/współczucia/chęci
                  pomocy/poczucia wstydu i zażenowania (odpowiednie podkreśl), bo to
                  w gruncie rzeczy miła dziewczyna jest. Ktoś tylko czasem powinien
                  sprowadzić ją na ziemię. Przykro tylko, że nie robią tego rodzice,
                  narzeczony czy przyjaciółki, bo ją w ten sposób krzywdzą. Jak ktoś
                  nie zachwyca się każdą bzdurą, tylko niektóre rzeczy ocenia
                  krytycznie, to na pewno jest szary, smutny i zazdrości. Jak chcesz
                  tak myśleć to tak myśl. I tak nie zmienia to jej sytuacji. Czepiasz
                  się ocenianie Zii, a też oceniasz - innych.
                  PS. Od kiedy psychoanalityk to lekarz?
                  • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 13:03
                    Na pewno jak Zia zostanie sama w życiu, to ty ją wesprzesz. Litości, dawkujesz
                    obłudę w dość niestrawnych dawkach.

                    Ja rozumiem, że wypowiadają się tu kobiety przygotowujące się do ślubu. Ew te
                    które ślub już wzięły, ale chcą się podzielić doświadczeniem. Ty jesteś już parę
                    lat PO i poza wylewaniem frustracji na forum, straszeniem mocnymi kopniakami od
                    życia to niewiele tu wnosisz. Warto marnować tyle czasu na dogryzanie innym? suspicious
                    • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 13:24
                      Ale to nie ja apeluję o wspieranie jej "ponadprzeciętności". Lepiej
                      by było, żeby nikt jej nie musiał pomagać bo będzie zdolna do tego,
                      by poradzić sobie sama. A forum jest dla wszystkich. Może jestem w
                      trakcie rozwodu i planuję następny ślub? You never know big_grin.
                      PS. A czy ty na pewno wiesz co to znaczy obłuda?
                      PS2. Jak już sobie dogryzamy to "dawkowanie dawek" jest jakby bez
                      sensu.
                      No cholera, znowu wylałam frustrację i kto to posprząta? smile
                    • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 13:25
                      I właśnie dzięki takim dyskusjom wątek Zia po raz kolejny się
                      rozrasta, a potem są pretensje, że Zia opanowała forum i
                      znowu "musi" założyć nowy topic o swoich przygotowaniach. Gdyby tak
                      odzielić "ziarno od plew", to okazało by się, że może 30% postów
                      jest stricte związana z przygotowaniami, a reszta to polemika
                      okołoślubna.
                      Chcę tylko przypomnieć, że ABSOLUTNIE WSZYSTKO, o czym teraz
                      piszecie było już wałkowane wiele razy w poprzednich wątkach Zia.
                  • chocoladette Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 23:16
                    Powiedzcie mi prosze, po co sprowadzac Zia na ziemie? Skoro zycia jak do tej
                    pory pozwala jej zyc w swoim swiecie, niech tak bedzie. Ja osobiscie znam kilka
                    osob, ktore doskonale i szczesliwie zyja sobie bez wiekszych trosk. Niech sobie
                    tak zyje, jak jej pasuje.
                    • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 29.05.10, 00:37
                      Opisując ze szczegółami swoje życie naraża się na ocenę. Jeśli tego
                      nie chce to niech tego nie robi. Ciekawe, że np. Ty i wiele innych
                      dziewczyn nie macie tego typu problemów. Nie wystawiacie się na
                      widok publiczny, nie poddajecie się więc takiej publicznej ocenie.
                      Proste. Widocznie chciała zostać osobą publiczną, a to niesie za
                      sobą wiele kosztów. Gdyby teraz trochę zluzowała to miałaby spokój,
                      bo minie trochę czasu i wszyscy zapomną. My tu tylko piszemy, a co
                      będzie jak na jej ślub naprawdę przyjdzie paru baranów i narobi
                      kłopotów. Na kilku forach jakiś czas temu pojawiały się takie głosy.
                      A a propos beztroskiego życia - a dużo takich znasz (ja mało, albo
                      prawie wcale)? Bo statystycznie to ich liczba wypada raczej słabo.
                      Zia to jeszcze za długo sobie nie pożyła więc wszystko przed nią
                      (oby jak najmniej problemów). Bycie zahartowanym mimo wszystko się
                      przydaje. I trochę poczucia rzeczywistości też.
                  • laracroft82 do aretahebanowska 30.05.10, 10:56
                    aretahebanowska wielki szacun za to co zostało tutaj napisane przez Ciebie,
                    lepiej bym tego nie ujeła..
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.06.10, 15:45
                    Rozumiem, że określenie poetka jest obraźliwe? No widzisz ja też
                    jestem raczej "artystyczna" więc może dlatego nie możemy się
                    zrozumieć. wink
                    Ja jak najbardziej się z tą dziewczyną zgadzam, może obie jesteśmy
                    oderwane od rzeczywistości ale mnie jest z tym dobrze i tyle. smile

                    Areto naprawdę się cieszę, że mnie wspierasz ale zachowawcze,
                    normalne życie nie jest dla mnie. wink Co nie znaczy, że nie myślimy
                    racjonalnie. Naprawdę sądzisz, że wydawalibyśmy tysiące na wesele
                    gdybyśmy nie mieli gdzie mieszkać po ślubie? Mówiłam już o tym kilka
                    razy i nie chce mi się powtarzać.
                    Mój(nasz) styl życia jest niezrozumiany, nie przeszkadza mi to ale
                    nie próbujcie mnie zmieniać na siłę. Naprawdę można przeżyć życie
                    żyjąc tak jak ja, znam to na przykładach ludzi w różnym wieku i nie
                    koniecznie trzeba dostawać kopniaki cały czas.
                    • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:57
                      Bycie poetą nie jest niczym złym ani śmiesznym. Wbrew pozorom
                      zdarza mi się czytać poezję shock. Śmieszne jest bycie egzaltowaną
                      panienką.
                      Wiesz, ciekawi mnie na czym polega ta Twoja "artystyczność". No bo
                      tak - aktorką niby chciałaś być ale nie jesteś, jakby Cię tak mocno
                      ciągnęło to byś była (albo przynajmniej próbowała). Do pisania ani
                      wierszem ani prozą się nie nadajesz (wiadomo dlaczego). Manualnie
                      podobno jesteś niepełnosprawna, więc malowanie czy inne
                      rzeźbiarstwo odpada. Śpiewać chyba też nie bardzo, bo się nie
                      pochwaliłaś. Ze zmysłem estetycznym też jakby nie po drodze. Że
                      jesteś oderwana od rzeczywistości to się zgodzę, ale to nie jest
                      miarą "artystyczności" tylko niedorozwoju emocjonalnego. Jest wielu
                      artystów, których znakiem rozpoznawczym jest chaos i łamanie
                      obowiązujących zasad. Tylko żeby coś łamać to te zasady trzeba
                      znać, żeby wiedzieć co się łamie. Ty w ogóle nic nie wiesz a chcesz
                      łamać.
                      A co do Twojego niezachowawczego i nienormalnego stylu życia. Nie
                      rozśmieszaj mnie. A cóż Ty robisz takiego nietypowego? OK, niech
                      będzie że byłaś w tym studium - a to coś niezwykłego. Niezwykła to
                      jest Karolina Gruszka. Takich co sobie pochodzili do studium to ja
                      sama znam sporo. Moje dziecko ma 5 lat i chodzi na judo. To też
                      niezwykłe? W końcu niewiele przedszkolaków to robi. Rozwijanie
                      swoich pasji jest fajne ale nie udawajnmy, wielu ludzi coś takiego
                      robi. Cóż innego niezwykłego robisz - grasz w RPG. Mój mąż grał
                      kiedy jeszcze nosiłaś pieluchy. To jest nietypowe? To się
                      dowiedziałam!!! Mój osobisty brat namiętnie grywał w CS i ze swoją
                      drużyną zajął 3 miejsce w Mistrzostwach Polski - no i super ale czy
                      to jest coś tak naprawdę nadzwyczajnego, żeby zaraz mówić o
                      niezwykłym stylu życia. Chodzisz sobie do szkółki, nienajlepszej
                      zresztą, więc i sukcesów naukowych w przyszłości nie widzę.
                      Chodzisz na piwo i na koncerty. Jak mnóstwo ludzi. Ja też, na piwo
                      w kapciach po kilka razy w tygodniu (bo mam kilka pięter pod sobą
                      rodzinny pub prowadzony przez szwagra), a na wiele koncertów za
                      darmo bo mam takie możliwości. Aaa, na Opener'a jeszcze jedziesz
                      (jak kilkadziesiąt tysięcy innych ludzi). To też niezwykłe, dla
                      mnie na przykład bo mam go prawie pod domem a mój mąż i szwagier
                      mają firmy obsługujące tę imprezę i zawsze mam darmowy wjazd. Twój
                      styl życia jest zaiście niezwykły bo poza tym wszystkim obijasz
                      się, ssąc kasę z rodziców. To też niespotykane big_grin. Wygląda na to,
                      że jak na razie największym Twoim osiągnięciem życiowym będzie
                      organizacja tego ślubu (jak się uda cokolwiek zorganizować).

                      Z punktu widzenia każdej osoby jej życie jest niezwykłe. Ale takich
                      ludzi, o których można powiedzieć, że rzeczywiście się wyróżniają
                      na tle innych jest niewielu - i sorry, ale to nie Ty. Tak jak ja i
                      mnóstwo innych ludzi jesteś do bólu zwyczajna.
                      • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 11:48
                        Czy kogokolwiek tu interesuje co lubisz czytać i co robi twój brat? Co to ma
                        wspólnego z Zią? Reszta wypowiedzi też bardzo na temat wątku, który jakby nie
                        było traktuje o przygotowaniu wesela a nie o tym że Zia jest zwykłym szaraczkiem...

                        Masz 5-letnie dziecko, to może jemu poświęć nieco uwagi.

                        Jeśli zaś o wyróżnianie się chodzi, to nie bądź taka skromna. Zdecydowanie
                        wyróżniasz się na tle tłumu, tak zgorzkniałą i marudzącą babę nie jest tak łatwo
                        spotkać. Ja np pierwszy raz mam z kimś takim kontakt i podejrzewam że nie tylko
                        ja. wink
                        • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 12:02
                          > Masz 5-letnie dziecko, to może jemu poświęć nieco uwagi.


                          jak ja lubie takie teksty...
                        • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 13:18
                          Ja chyba nie pisałam do Ciebie? Ty jesteś jej alter ego? Rzucasz się
                          do walki nawet gdy nikt nie prosi Cię o pomoc. A może ty jesteś jej
                          narzeczonym wink? BTW, jeśli ja jestem zgorzkniała i marudząca to
                          jaka Ty jesteś?
                          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 15:20
                            Areta ty masz naprawdę mnóstwo czasu żeby pisać takie długie posty,
                            mnie by się nawet nie chciało. wink
                            Nie muszę ci udowadniać tego, że nie jestem szarą osobą. A zdolności
                            artystyczne mam wszystkie oprócz manualnych, nie o wszystkim muszę
                            pisać na forum, bo jest to forum ŚLUBNE a nie o moim życiu.
                            • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 16:26
                              Naprawdę uważasz, że napisanie takiego tekstu wymaga dużo czasu? Zaręczam,
                              że mniej niż wypalenie papierosa. A co do udowadniania kim jesteś. To ty
                              cały czas powtarzasz jaką jesteś nadzwyczajną osobą, jaki to
                              niestandardowy tryb życia prowadzisz i ile nadzwyczajnych rzeczy robisz i
                              dlatego właśnie musisz mieć wesele z motylkami. Kompleksy jakieś? Sama
                              sprowokowałaś dyskusje o sobie. Myślałaś, że popiszesz sobie tu jaka
                              jesteś świetna i wszyscy zaraz padną do stóp. Ty chcesz słuchać tylko
                              pochlebnych opinii a tu czasem różne rzeczy trzeba przyjąć na klatę. Ja
                              np. jestem wredna, zgryźliwa, marudna i jakaś tam jeszcze (resztę dopowie
                              Ci arwena) i jakoś z tym żyję.
                • solniczka14 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 28.05.10, 12:41
                  Wow - nie wiedziałam, że komuś się będzie chciało mnie czytac. a tu
                  jeszcze taki komentarz. No, no ale wywołuje emocję u ciebie. Nie
                  wygląda jakby cię guzik obchodziło. Strasznie mi się podoba fragment
                  ze "standardem wysokich kominów i spalin samochodów". Dla tego właśnie
                  lubię czytac ten wątek. Zawsze znajdzie się ktoś życzliwy, kto jest
                  przekonany, że ma rację. Nie ważne czy to ty czy ja.
                  Na marginesie nie spinaj się tak, bo to szkodzi smile. I nie podpieraj
                  się swoim domniemanym zawodem, bo to już w ogóle żałosne. Nawet
                  jako 'pani doktor' nie masz monopolu na jedną prawdę objawioną. Swoją
                  drogą jak na lekarza to nie masz za dużo czasu na takie drobiazgi jak
                  moja wypowiedź?
                  A, i nie wiem czego miałabym zazdrościc. Wyobraź sobie, że naprawdę nie
                  mam czego. Jeżeli dla ciebie każdy komentarz wywołany jest zawiścią,
                  zazdrością, a ja napawam się "barwnym życiem Zii" to z tobą jest coś
                  nie tak. I to ty chyba jestes podejrzliwa, jak w mojej wypowiedzi
                  szukasz jakiegoś trzeciego kontekstu. Owszem lubię ją czytac, tak jak
                  lubię sobie poprzerzucac magazyny kobiece. Relaks przede wszystkim,
                  czego i tobie życzę smile
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.06.10, 15:34
                No widzisz, ja swoje wesele dopasowuje do moim gości. smile Widocznie
                żyje w dziwnym środowisku ale tak jest. Taniec z orszakiem naprawdę
                zaproponowała moja główna druhna. smile
                Wybieramy się na wesele do znajomych w lipcu. Jednak nie przeszkadza
                mi, że nie wiem jak wygląda standardowe wesele(choć dużo widziałam
                zdjęć z takich i ja bym się chyba pocięła jakby większość tych
                elementów było u nas) bo ja robię nasz ślub i wesele pod nas a nie
                pod standardy(czymkolwiek te standardy są bo dla każdego znaczą co
                innego).
      • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 30.05.10, 12:06
        > Zatrudniliśmy konsultantki bo ja już nie dawałam rady i nie muszę się
        > z tego tłumaczyć.

        a ja tego mimo wszystko nie rozumiem.
        Zia, jak to - nie dawałaś rady? no litości, kobieto! robicie wesele raptem na 70
        osób, masz w pierun wolnego czasu, co to znaczy "nie dawałam rady"?
        naprawdę nie jestem w stanie tego pojąć: inne dziewczyny robią wesela na setkę i
        więcej osób, do tego jeszcze pracują, gotują, sprzątają (tak! same! bez "pani do
        sprzątania"), czasem nawet mają dziecko, studiują na uczelniach gdzie trzeba się
        uczyć i coś robić (istnieją takie...), i są w stanie jakoś ogarnąć to wszystko.
        a ty? cały dzień w necie i jeszcze to "nie dawałam rady"... to jak ty sobie
        chcesz w dorosłym życiu poradzić?
        może nie ma sensu robić imprezy, która rozmiarami cię przerasta? którą sama
        rozdmuchałaś tak bardzo, że już nie dajesz rady?
        do przemyślenia.
        • mala_mujer Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 30.05.10, 12:24
          afortunada napisała:

          > > Zatrudniliśmy konsultantki bo ja już nie dawałam rady i nie muszę się
          > > z tego tłumaczyć.
          >
          > a ja tego mimo wszystko nie rozumiem. (...)

          no jak nie dawała, to nie dawała smile
          co wy z tym dorosłym życiem?
          ja na przykład jestem dorosła i ta moja dorosłość objawia się tym, że zamiast
          sama przygotowywać wesele, sprzątać, czy jeszcze wiele innych rzeczy robić,
          robię tylko to co uznam za stosowne, a resztę deleguję

          dorosły człowiek, jak widzi, że coś mu idzie źle, kosztuje za dużo pieniędzy,
          czasu lub energii to zmienia strategie - wynajęcie profesjonalisty jest całkiem
          dobrym pomysłem
          • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 01.06.10, 08:17
            zia ale z czym nie dawałaś rady? bo wesele za rok? nie ogarniałaś tych wszystkich pomysłow? Czy chciałaś aby ktoś spiął ci to w całosć?
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 06.06.10, 15:54
              No z dograniem wizji. To nie do końca tak, że nie dawałam rady, nie
              spałam po nocach itd. Po prostu chciałam żeby ktoś nam to spiął i
              żebyśmy zrobili wszystko tak jak należy, do tego w miłej atmosferze
              wspierani przez profesjonalistki i bardzo fajne kobiety. smile
              Wiecie, wy dajecie mi dużo. smile Jednak nie znacie nas dokładnie, nie
              wiecie do końca co jest w naszym stylu a panie konsultantki są z nami
              na miejscu.
    • angazetka OT - potęga tego wątku ;) 28.05.10, 23:58
      Byłam dziś w Krakowie (rzadko mi się to zdarza), wyszłam przed
      dworzec, zobaczyłam gmach hotelu i pierwsza myśl "Aaaa więc to tu
      będzie wesele" smile
      • poziomka_84 Re: OT - potęga tego wątku ;) 29.05.10, 17:12
        A to ja miałam tak samo smile
        • mimiko Re: podróż poślubna 01.06.10, 15:12
          Zia,
          Chociaż się nie udzielam, to wątek przejrzałam i powiem szczerze, że niektóre
          pomysły sobie skopiowałam do swojego folderu (głównie kolory bukietówsmile)
          Przemknęło mi gdzieś przed oczami, że na podróż poślubną wybieracie się do USA!
          Uważam to za świetny pomysł, tym bardziej, że nasz pierwotny plan podróży
          poślubnej zakładał niedawno, że to także będzie USA + Hawajesmile
          Ślub za rok, ale wahamy się odnośnie podróży poślubnej - czy będą to Stany czy
          może jednak coś znacznie tańszegosmile
          Dodam, że my dwukrotnie byliśmy już w USA na programie Work&Travel, zwiedziliśmy
          oba wybrzeża i nie tylko i... oboje uwielbiamy USA!
          Planowaliśmy jednak tylko kupić bilety, bo z resztą na miejscu nie ma
          najmniejszego problemu (noclegi, wypożyczenie samochodu). Wycieczkę na Hawaje
          chcieliśmy kupić też na miejscu, bo koszt od osoby na 5 dni wynosił jakieś 500
          dolarów czy jakoś taksmile

          W każdym razie życzę powodzenia w dalszych przygotowaniach!
          Trochę Ci zazdroszczę, że masz tyle czasu na przygotowania, obmyślanie itpsmile też
          bym tak chciałabig_grin

          Pozdrawiam!
          • joanka-r Re: podróż poślubna 02.06.10, 20:40
            zia czy juz sesje zaczełaś, ze ciebie nie ma!!!!!!!!! pomyśl o tych setkach kobiet ktre nie wypiją porannej kawy.
            • emily_valentine Re: podróż poślubna 03.06.10, 13:38
              Ja się wypowiem w imieniu Zia, a co wink
              Zia ma się dobrze, przygotowania idą pełną parą, a wszystko można
              zobaczyć/przeczytać... a nie powiem tongue_out
              • afortunada Re: podróż poślubna 03.06.10, 14:27
                > Zia ma się dobrze, przygotowania idą pełną parą, a wszystko można
                > zobaczyć/przeczytać... a nie powiem tongue_out

                to po co mówisz, skoro... nie mówisz? wink
                • emily_valentine Re: podróż poślubna 03.06.10, 15:43
                  nie od dziś wiadomo, że złośliwa jestem big_grin
                  a jak się dobrze poszuka, to się wszystko znajdzie...
                  tongue_out
                  • black.milady Re: podróż poślubna 05.06.10, 01:33
                    powiedz, Emily, powiedz gdzie smile
                    • emily_valentine Re: podróż poślubna 05.06.10, 20:35
                      A jest takie jedno miejsce wzajemnej adoracji big_grin
                      Można wysyłać zgłoszenia wink
                      • kaska123 Re: podróż poślubna 05.06.10, 21:21
                        pewnie mowa o stronie Zia?
                        • sundry Re: podróż poślubna 05.06.10, 21:25
                          Nie, chodzi pewnie o forum Ślubna Elita, adminką jest dorothy_mills.
                          • emily_valentine Re: podróż poślubna 05.06.10, 21:45
                            wink
                          • dorothy_mills Re: podróż poślubna 05.06.10, 21:50
                            wypraszam sobie żadnym adminem nigdzie nie jestem uncertain proszę pierw sprawdzić
                            swoje informacje,dopiero później rozpowszechniać uncertain
                            • sundry Re: podróż poślubna 06.06.10, 13:27
                              Jak kliknęło się na to forum, to był napis:forum należy do użytkownika
                              dorothy_mills. Czy na forach prywatnych twórca nie jest adminem? Jeśli nie, to
                              przepraszam,ale tak jest na innych.
      • zia86 Re: OT - potęga tego wątku ;) 06.06.10, 15:47
        Ojej. smile Naprawdę? W sumie to fajnie.
    • zia86 Wróciłam! ;) 06.06.10, 15:19
      Witajcie po długiej przerwie. Musiałam sobie troszkę odpocząć od tego
      wszystkiego. Przygotowania ruszyły znowu. Zaraz wszystkim poodpisuje.
      Co do innego forum, to udzielam się na nim ale nic co będzie tam
      napisane na temat moich przygotowań nie będzie niepowtórzone tutaj(lub
      na odwrót wink), od jutra rozpoczynam maraton więc dużo się będzie
      działo. smile
    • zia86 398 06.06.10, 20:21
      Dzisiaj znalazłam idealny słodki bufet! smile Dokładnie taki chce mieć.
      Jest po prostu śliczny.

      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gifhttps://www.sty
lemepretty.com/wp-content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gifhttps://www.sty
lemepretty.com/wp-content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gifhttps://www.sty
lemepretty.com/wp-content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gifhttps://www.sty
lemepretty.com/wp-content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif
      https://www.stylemepretty.com/wp-
content/plugins/montage_maker/imgs/clear.gif

      Co myślicie?
      Podoba mi się też pomysł podpisywania dań i słodkości. Oprócz tego
      jutro mam spotkanie z florystką i stylistką od konsultantek. smile Nie
      mogę się doczekać, cały tydzień zapowiada się na wypełniony
      ślubnymi(nie tylko moimi wink) sprawami.
      • asix84 Nazwisko 07.06.10, 00:08
        zia86, czytuję Twoje zmagania przedślubne. Ciekawi mnie, czy zdecydowałaś się
        już na to, jakie będziesz nosiła nazwisko po ślubie?
      • jagodowa_panienka Re: 398 07.06.10, 00:17
        ja nic nie wiedzę sad odświeżam odświeżam i nic
        • zia86 Re: 398 07.06.10, 00:51
          Nie wiem czemu się tak dzieje. Ja też nic nie widzę a kody są poprawne.
          To nic, tutaj jest link -
          klik
          • aneta-skarpeta Re: 398 07.06.10, 10:12
            bufet jest przesliczny, ale czy pasuje do stylu hotelu? mam
            wątpliwosci

            ja bym poszła bardziej w modern

            to jest super bufet na elegancki piknik, jakas slodka restauracje i
            klimaty rystukalne
            • zia86 Re: 398 07.06.10, 10:25
              Aneta ale my nie mamy modern. smile My chcemy zrobić romantyczny bajkowy
              klimat i wydaje mi się, że ten bufet pasuje do takiej stylizacji. Choć
              oczywiście będziemy się na nim wzorować a nie kopiować. smile
              • aneta-skarpeta Re: 398 07.06.10, 10:31
                chodzi mi o to ze hotel jest modern. przynjamniej tak wyglada na
                zdjeciachsmile
      • rudzielec_8 Re: 398 07.06.10, 18:47
        Świetna opcja z tymi podpisami przy słodkościach! Przynajmniej goście będą
        wiedzieli co jedząwink
    • asix84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 00:25
      1)zy Pan Młody wystąpi w długich włosach na ślubie? Zetnie je przed ślubem?
      Będzie miał spięte w kucyk/ warkocz/ rozpuszczone?
      Co z bródką? Zgoli? Zostawia? Zmienia?


      2)Byłam na Twojej stronie internetowej
      www.projectwedding.com/ourwedding/paulaimiko/
      i zauważyłam, że boje macie matowe zniszczone włosy. Macie jeszcze rok na to, by
      je poratować. To, co mogę polecić (ale nie wiem, czy podziała, bo mam z natury
      lśniące gładkie włosy) to maseczka z nafty kosmetycznej+żółtko+olejek
      rycynowy+sok z cytryny. A po myciu maseczka z apteki Wax. Polecam szampon z
      apteki Klorane. Ich odżywka też jest b. fajna.

      3) Skoro siedzicie w klimatach RPG i macie ten mega budżet dziwi mnie, że nie
      chcecie pojechać w te klimaty. Bo w tym, co planujesz (większość rzeczy piękna i
      klasa) nie widać tych 80tys., nie widać rozmachu, pomysłu.
      A taka klimatyczna suknia- Ty jako szczupła eteryczna dziewczyna fajnie byś
      wyglądała w stroju historycznym.
      On jako duży facet fajnie by się prezentował w jakimś stroju jak z teledysku
      Love story Taylor Swift. Druchny też w tym klimacie, weselicho. Oczywiście nie
      mówię o robieniu średniowiecznej wioski, bo wyjdzie z tego wioska, ale pomyśleć
      o ogólnym "klimacie". Zainspirować się tym.
      Ja sama jestem szczupła (rozm. 32) i mam bardzo strojną suknię i historyczną
      stylizację. Świetnie się w tym czuję.
      Co myślisz o tym? Pojechałabyś na całego, a przy Twoim wyczuciu smaku nie
      zrobiłabyś z tego kiczowatej bajki, to wiem. Wasza RPG paczka, Twój mąż byliby
      zachwyceni. Ślub byłby niesamowitą i niezapomnianą sprawą! Dla gości, dla Was.
      Dla ludzi z internetu. Przygotowania stałyby się dla Was świetną zabawą.
      Musiałabyś przy tym wykazać się trudem, bo konsultantki pewnie nigdy czegoś
      takiego nie robiły. Masz warunki na elfkę albo wystrojoną damę. Na nas,
      szczupłych dziewczynach strojne bogate suknie prezentują się naprawdę z klasą.
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 00:57
        Pytałaś o nazwisko. Prawdopodobnie mąż przejmie moje.
        Pan Młody oczywiście w długich włosach zostaje, nie wyobrażam go
        sobie z krótkimi, co do fryzury to ciągle myślimy. smile Bródka już jest
        zgolona.
        Tak na pewno wszystkim się zajmiemy, od wakacji wdrażamy program
        pielęgnacyjny.
        Ślub w klimatach fantasy(a nawet gotyku) przewinął się na samym
        początku, niestety upadł z powodu braków lokalowych, nie ma w
        okolicach Krakowa zamku który by nam w odpowiadał, jeden jest bardzo
        fajny ale ma dwie sale(w sensie na piętrze się tańczy a na dole się
        je) oraz żadnych toalet. Mieliśmy też rezerwować pałacyk ale obsługa
        i jedzenie było niedobre, bardzo szkoda, bo byliśmy już zdecydowani.
        Wiesz tutaj nie chodzi żeby było widać te wydane pieniądze tylko żeby
        było fajnie. smile Ale suknie planuje bogatą. wink A mój narzeczony na
        początku chciał wystąpić w kontuszu. wink
    • asix84 Nie wypada 07.06.10, 07:45
      Ostatnio pojawiła się moda na sugerowanie gościom, co mają dać Młodej Parze. O
      ile lista prezentów jakoś przejdzie, to totolotki, maskotki, pieniądze, itd. to
      wg mnie duże faux pas. Bardzo duże. Jak można tak postępować? Mam bardzo małe
      wesele, bardzo skromnie żyjemy. A mimo to nikomu nie śmieliśmy sugerować, co
      chcemy dostać w prezencie.
      Ktoś chciałby Młodą Parę obdarować czymś ciekawym, tylko od niego, a widzi
      rymowankę o "kochanych pieniążkach" często jest zawiedziony. Prezent miał
      pokazać to, jak dobrze Was zna, jak dobrze wie, że to by Was ucieszyło,
      chciałby, żeby prezent przypominał Wam właśnie jego. A tu klops, bo daliście
      znać, że wolicie pieniądze. I gość ten najczęściej nie chce "uszczęśliwiać Was
      na siłę" i upycha swoje pomysły do koperty... Staje się nic nie znaczącym 3%
      Waszego "najlepszego prezentu" pod Słońcem.

      Poza tym dziwi mnie to w Twoim przypadku. Nie wyliczam Ci pieniędzy i nie robię
      zazdrosnych wyrzutów. Masz wielki budżet, chcesz to zrobić z klasą. Każdy
      szczegół, każdy kwiatek ma być z klasą, a już na przedbiegach tracisz klasę
      przez te "pieniążkowe sugestie". Gościom ten pieniążkowy niesmak może popsuć
      wrażenie całej imprezy. Przecież nie musieliście zapracować na tę imprezę,
      przecież po ślubie będą Was dalej utrzymywać rodzice, to po co te sugestie? Nie
      psuj wizerunku swojego wesela.
      Teraz i bez żadnych sugestii większość ludzi daje koperty. Bez obaw. To już taka
      niepisana zasada się tworzy.
      • asiu-la83 Re: Nie wypada 07.06.10, 08:37
        Teraz tez zobaczylam ten tekst o kasie..... Malo eleganckie,
        zwlaszcza przy takim rozmachu...... Ale wlasnie najczesciej jest
        tak, ze jak rodzice daja kase na wesele to mlodzi tym bardziej o nia
        prosza..... Rozumiem, ze minimum jakie goscie powinni dac to koszt
        talerzyka?
      • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 10:27
        Ja uważam, że nie ma w tym nic złego. Nie wiem dlaczego pieniądze to
        temat tabu. Poza tym ostatnio nasi goście zapytali się czy nie
        chcielibyśmy jakiegoś kreatywnego prezentu zgodziliśmy się jak
        najbardziej z wielką radością. To jest tylko sugerujące a nie
        nakazujące i oczywiście nie ma kwoty minimalnej, bez której nie
        wpuszczamy do hotelu. wink Jeśli chcielibyśmy prezenty to trzeba by
        było zrobić listę, myślę, że tak jest prościej po prostu i dla gości
        i dla nas.
        • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 10:35
          wiadomo, ze najłatwiej złozyc pieniadze do koperty i najwygodniej je
          potem liczyc. ale nie o to chodzi

          zawsze jak sie idzie na wesele- a byłam na naprawde wielu,
          doswiadczenie mam- to nie powinno sie dawac mniej niz talerzyk-
          oczywiscie nie zawsze wiem ile bedzie kosztowal ten talerzyk, ale
          mozna to oszacowac bo restauracji, zamoznosci PM lub ich rodzicow i
          ich upodobaniach

          u Ciebie z pewnoscia goscie beda wiedzieli, ze wydałas duzo kasy, a
          to zobowiazuje

          i teraz ( mowie jako gosc) stawiasz mnie w sytuacji
          -albo dam koperte i uszczesliwie PM, ale musi byc ona grubsza bo nie
          wypada dac 300zł- nie dyskutuj z tym, bo wiem jak mysli gosctongue_out
          - albo wykombinuje tani fajny prezent, ale do konca to nie bedzie to
          czego oczekuje PM


          rozumiesz?
          • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 10:42
            Rozumiem. smile Choć mam nadzieje, że nasi goście nie będą tak myśleć,
            nikt nie jest wtajemniczony w to ile to tak naprawdę kosztuje. W takim
            razie zaznaczymy, że kreatywne prezenty też będą mile widziane. smile
            • e.milia Re: Nie wypada 07.06.10, 11:33
              Ja uważam, że jeśli już ktoś decyduje się na umieszczenie informacji o kopertach
              lub o czymś zamiast kwiatów, to lepiej to napisać 1 zdaniem, wprost, niż
              przepisywać/tworzyć jakieś wierszyki, które jak dla mnie zawsze brzmią jakoś
              poniżej poziomu i kiczowato. Tak typowo "weselnie", w złym tego słowa znaczeniu,
              a chyba tego chcesz uniknąć u siebie.
              • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 11:43
                akurat o kwiatach to mozna po prostu powiedziec przy wreczaniu
                zaproszenia

                ale z doswiadczenia powiem, ze sie zapomina;D
        • bramstenga Re: Nie wypada 07.06.10, 10:39
          > Ja uważam, że nie ma w tym nic złego. Nie wiem dlaczego pieniądze to
          > temat tabu.

          Najwyraźniej są tematem tabu - dla Ciebie. W przeciwnym razie napisałabyś po
          prostu "pieniądze", a nie "bilecik ze znakiem wodnym" (co to w ogóle za
          określenie?), w dodatku zdrobniale, no i w towarzystwie nieodłącznego emotka.
          ~bramstenga
          • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 10:44
            Napisałam żeby było luźniej. smile Poza tym tak jak pisałam to nie jest
            ostateczna wersja, na pewno wymyślimy coś ładniejszego, do tej strony
            jak na razie nikt oprócz orszaku nie ma miejsca. Adres strony
            internetowej będzie w save the date ale to już będzie adres
            profesjonalnej, dopasowanej pod nas, z ładnymi zdjęciami itd. Z tej
            strony zostaną przeniesione aktualności tylko i księga gości z
            wpisami. smile
      • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 10:29
        zgodze sie z tym pieniążkowym wierszykim

        my mamy slub mały- ok 60 osob. liczymy na kase- bo sie budujemy-
        kazdy to wie, zreszta pewnie w 80% dostaniemy koperte, ale nie
        chcialam nikogo do tego zmuszac

        jesli ktos sie spyta co chcialabym dostac to powiem ze jakis
        wyczesany wazon, reczniki, album etc. bo ci co beda chcieli dac kase
        wcale sie nie pytaja- bo wiedza co i jaksmile

        co do kwiatow slubnych- chcielibysmy dostac wino, ale nie chcialam
        dawac zadnej wkładki z wierszykim. w rezultacie pomysl rozszedł sie
        droga pantoflowa i czesc osob przyniesie kwiaty, a czesc wino- i to
        mi bardzo pasuje

        zmuszac do kupowania wina nie mam zamiaru nikogo- bo np jakas
        babcia moze nie miec ochoty stac w tłumie gosci z flaszkąwink
        • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 10:34
          A my akurat nie mówimy już o czymś zamiast kwiatów bo uważamy, że to
          za dużo już. smile Ale to fajny pomysł. My z wierszyka zrezygnowaliśmy
          bo stwierdziliście, że nie jest fajny, poza tym ta informacja będzie
          tylko na stronie internetowej(jak ruszy profesjonalna strona to
          będzie na pewno w jakiś ciekawy sposób napisana) nie dołączamy jej do
          zaproszeń żeby właśnie delikatnie przekazać informacje a nic gościom
          nie nakazywać.
          Po prostu my nie za bardzo byśmy mieli co z tymi prezentami zrobić.
          Będziemy się po pierwsze po ślubie przeprowadzać, więc wiadomo im
          mniej rzeczy tym lepiej, poza tym przeprowadzamy się do mieszkania
          które nie wiadomo jak będzie wyglądać więc goście nie dopasują tam
          niczego ale tak jak pisałam ze wszelkich kreatywnych prezentów
          będziemy się bardzo cieszyć, np. kolega obiecał nam miecz z datą
          ślubu i imionami, strasznie mi się ten pomysł podoba, powiesimy sobie
          przy wejściu. wink
        • lili-2008 Re: Nie wypada 07.06.10, 12:51
          My - zapraszając gości - nikomu nic nie sugerowaliśmy. Żadnych wierszyków, które wydają mi się po prostu obleśne, żadnych informacji przesłanych pocztą pantoflowąwink
          Na 60 gości dostaliśmy dwa prezenty, reszta to były koperty.
          Prezenty cudowne - srebrna cukiernica i piękny obraz namalowany przez mamę zaproszonej koleżanki.

          Teraz naprawdę nie trzeba nikomu nic sugerować. Wydaje mi się, że wręczanie pieniędzy w kopercie to już standard.
      • asix84 Re: Nie wypada 07.06.10, 12:08
        Dla mnie sugerowanie gościom, żeby zmieścili się w kopercie to żenada, brak
        taktu, a w sumie co będę owijać w bawełnę: chamstwo. Piszesz zia86 na forum,
        konsultujesz każdą pierdołę i w takich sprawach liczysz się ze zdaniem innych. A
        w kluczowej sprawie, która świadczy o kulturze i godności gospodarzy (Pary
        Młodej i rodziców) wcale nie próbujesz tego rozważyć. Robisz wesele za 80 000zł.
        Zapraszasz 60 gości, podejrzewam, że około 10-15 osób się wykruszy. Jak każda
        para da średnio 300-400zł (gdy gośćmi są znajomi bywa bardzo bardzo często, że
        prezenty to 100zł od pary albo wazon ze sklepu za 5 zł albo kiepskiej jakości
        duży wydruk zdjęcia pary młodej w oprawie z pleksi antyramy). Wujek + Ciotka =
        myślę, że maks 1000zł, para studencka (100zł/"kreatywny" prezent). Czyli zostało
        50 gości, zatem 25 par. 25 x 400zł= maks. 10 000zł. Weź lepiej zaoszczędź na
        ślubnych fanaberiach te 10 000zł, a przynajmniej po latach jak zrozumiesz pewne
        sprawy nie bedziesz sie wstydziła za to zachowanie. Widzę, że jesteś bardzo
        beztroską osobą, nie znasz życia, żyjesz pod kloszem. Posłuchaj innych, którzy
        mają pewne wartości, a nie tylko przyjemność i hedonizm na pierwszych miejscach
        hierarchii wartości.

        Fakt, że coraz więcej osób tak robi. Ale czy to, że wszyscy tak postępują, to ja
        też mam bezkrytycznie powielać błąd?
        • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 12:16
          tymbardziej, ze Ci co maja dac koperte to ja dadzą, a Ci
          co "kreatywny" prezent to tak tez zrobią

          najlepiej na stronie- skoro jest zakładka na prezenty- napisac, ze
          najbardzoej bedzie was cieszyc ich obecnosc blabla i przyjmiecie z
          radoscia kazdy prezent

          i tyle

          poza tym np mam bardzo zamozna siostre cioteczną i jakbym teraz
          miala do niej isc na slub to bym wymysliła jaks odjazdowy prezent-
          moze nie najtanszy, ale preznet, bo wiem ze praktycznie zadna
          koperta na ktora mnie stac nie zrobi na niej wrazeniawink


          i robiac wesele za taki budzet stawiasz gosci wlasnie w sytuacji ze
          chcesz tak naprawde kasy, a oni beda czuli, ze musi to byc gruba
          koperta- nawet jak temu zaprzeczysz- bo tak to wygląda


          a jesli goscie Cie znaja, to daj spokoj z tymi wierszykamismile
        • arwena84 Re: Nie wypada 07.06.10, 12:31
          Nie mierz wszystkich ludzi jedną miarką. Nie znasz znajomych Zii, nie znasz jej
          rodziny. To skąd możesz wiedzieć, jakich kwot ma się spodziewać?

          Mój brat robił wesele 2 lata temu, delikatnie zasugerowali gościom, że nie chcą
          prezentów rzeczowych (przy dawaniu zaproszeń). Nie było koperty z kwotą mniejszą
          niż 400zł, nie było wazonów za 5zł, czy kiepskiej jakości wydruków. Chrzestni
          też dali więcej niż 1000zł. Zaproszonych było 136 osób, przyszły 132. Koszt
          wesela (łącznie ze strojami, dekoracjami, fotografem etc) wyniósł 70.000pln, a
          uzbierali nieco ponad 60.000. Także jak widzisz to zależy... Co nie oznacza, że
          nastawiałabym się na konkretne kwoty.

          Nikt też nie zbulwersował się tym, że młodzi woleliby pieniądze. W ogóle coraz
          częściej słyszę takie prośby i nikt z tego tragedii nie robi wink
          • asiu-la83 Re: Nie wypada 07.06.10, 12:40
            arwena84 napisała:
            > Nikt też nie zbulwersował się tym, że młodzi woleliby pieniądze. W
            ogóle coraz
            > częściej słyszę takie prośby i nikt z tego tragedii nie robi wink

            A co maja goscie powiedziec niby?? Mozna oczywiscie zasugerowac jak
            gosc zapyta, ale te wszystkie wierszyki w zaproszeniach sa zalosne i
            tyle.... Wiekszosc gosci i tak daje dzisiaj kase (a jak ktos woli
            dac prezent to i tak go da), wiec nie widze powodu, zeby gosci do
            czegos zmuszac, a taki wierszyk jest forma wymuszenia.
          • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 13:01
            tragedii nie ma, ale nie jest to eleganckie i "swiatowe"
            smile

            • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 15:17
              Dobrze. smile Posłucham was i napiszemy ładnie, że w ramach prezentu
              jeśli ktoś oczywiście chce bo nam naprawdę nie zależy na prezentach
              najbardziej by nas ucieszyła gotówka ale prezenty kreatywne również
              mile widziane. smile
              Co do gości, to moi goście nigdy by nie dali wazonu za 5zł, ręczników
              czy pościeli i to niezależnie od ich poziomu finansowego.
              To też nie jest tak, że my zbieramy te pieniądze żeby potem rachunki
              popłacić z kopert czy cokolwiek, absolutnie nie chcemy żeby nam się
              wesele zwracało, abstrahując od tego, że jest to po prostu nie
              możliwe.
              A wierszyka nie ma i na pewno żadnej informacji nie będzie na
              zaproszeniach. smile
              • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 15:43
                ZIA oczywiscie wazon za 5 zł to absurd, ale nie widze nic zlego w
                tym, ze dostane od kogos np posciel jesli ktos trafi w moj gustsmile
                np osobie bliskiej moge wskazac kilka kompl ktore mi sie podobaja,
                zeby miala mozliwosc wyboru..albo np jakies sliczne fioletowe
                reczniki i tak mozna zrobic ze wszystkimsmile
                najgorzej jak ktos mi kupi szklanki, ktore pasuja do babcinego
                kredensu i nie mam co z tymz robicsmile
                • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 15:55
                  Ale właśnie chodzi o to, że my nie wiemy co nam pasować będzie bo
                  kupować i projektować mieszkanie będziemy po ślubie dopiero. Wiesz
                  trochę głupio wybierać kolory do sypialni pod kolor pościeli. wink
                  • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 16:00
                    ja rozumiem, ale na poscieli pomysly na prezenty sie nie koncza

                    i oczywiscie sama tez wole dostac kase, to nie pisze wierszyka na
                    ten temat- nic nikomu o tym nie mowie, bo i tak ten co ma dac to da,
                    a nie wyjde na pazerną babe, ktora chce sobie zwrócic czesc wesela

                    wink bo to troszke tak wyglądasmile
                    • zia86 Re: Nie wypada 07.06.10, 16:08
                      Wydaje mi się, że nasi goście naprawdę nie myślą, że chcemy od nich
                      wyciągnąć na koszty wesela. smile

                      Jasne, że na pościeli się nie kończy ale tak jest absolutnie ze
                      wszystkim co można kupić do domu a takie rzeczy są najczęściej
                      prezentami. Jak już będziemy mieć własne mieszkanie to chce żeby tam
                      było tak jak na weselu wszystko idealnie dopasowane kolorystycznie i
                      stylowo. smile
                      • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 16:10
                        zia86 napisała:

                        > Wydaje mi się, że nasi goście naprawdę nie myślą, że chcemy od
                        nich
                        > wyciągnąć na koszty wesela. smile


                        skoro tak dobrze ich znasz to czemu piszesz ten wierszyk? przeciez
                        wiedza ze mieszkanie przed wami i nie beda wam kupowac wazonu po to
                        zebyscie musieli pd to kupowac kanapesmile

                    • arwena84 Re: Nie wypada 07.06.10, 16:12
                      Ja obcych ludzi nie zapraszam, więc raczej wyjście na pazerną babę mi nie grozi.
                      Każdy z zaproszonych mnie dobrze zna i wie że nie biorę ślubu po to, żeby mi się
                      wesele zwróciło. Z resztą w mojej rodzinie takie prośby to norma i nikt nie
                      czuje się urażony. Nie mówię tu o tandetnych wierszykach na zaproszeniu, ale
                      podczas wręczania zaproszeń można wspomnieć, że nie chcemy prezentów rzeczowych.
                      • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 07.06.10, 16:42
                        nikt nikomu nic tutaj nie zabrania, po prostu radzimy co by było
                        lepsze, bardziej stylowe, eleganckie, z wiekszą klasą

                        Zia aspiruje do ŚLUBU ROKU, a to zobowiazuje

                        ja robie uroczystosc na poziomie- robimy lightową impreze bez
                        spiecia, a mimo to nie wspominam o kasie. Kazdy gosc to najblizsze
                        osoby i mnie doskonale znają i wiedza na jakim etapie zycia jestem i
                        ze z kasy bede sie najbardziej cieszyc ( jak 99% mlodych, a jak
                        kogos bedzie krepowało dac 100zł w kopercie to ja to rozumie, wtedy
                        on bedzie kombinował prezentsmile
              • afortunada Re: Nie wypada 07.06.10, 21:35
                > Dobrze. smile Posłucham was i napiszemy ładnie, że w ramach prezentu
                > jeśli ktoś oczywiście chce bo nam naprawdę nie zależy na prezentach
                > najbardziej by nas ucieszyła gotówka ale prezenty kreatywne również
                > mile widziane. smile

                jejku jejku, ileż można?
                to co napisałaś, naprawdę NIC nie zmienia. skup się i przeczytaj ze zrozumieniem:
                w ramach prezentu, jeśli ktoś oczywiście chce
                bo nam naprawdę nie zależy na prezentach (przekaz: im nie zależy na prezentach.)
                najbardziej by nas ucieszyła gotówka (przekaz: im zależy na gotówce.)

                Zia, przykro mi, ale to jest wiocha. gorsza niż pińcet pościeli i trzy wazony za
                5 złotych.
          • blue.bluebell Re: Nie wypada 08.06.10, 13:38
            > Nikt też nie zbulwersował się tym, że młodzi woleliby pieniądze. W
            ogóle coraz
            > częściej słyszę takie prośby i nikt z tego tragedii nie robi wink

            I zgadzam się z Tobą w zupełności i całkowicie smile bo według mnie, co
            innego "usłyszeć" (przy wręczaniu zaproszenia - młodzi znając
            zapraszanych, mogą sobie według mnie pozwolić na sugestie co do
            prezentu, oczywiście taktowne, a i zapraszani najczęściej zapytają z
            własnej inicjatywy), a co innego mieć wypisane na zaproszeniu (napis
            na zaproszeniu = wymuszanie na gościach; mogą zaakceptować wierszyki
            o winie, ale już nie narzucanie formy podarunku tego rodzaju).
            • zia86 Re: Nie wypada 08.06.10, 13:42
              No ja też uważam, że na zaproszeniu to już za dużo dlatego na
              zaproszeniu nie chcemy nic dawać, prośba będzie na stronie. Może
              umieścić ją wraz z innymi prośbami żeby nie rzucała się tak w oczy?
              • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 08.06.10, 13:45
                jakie to beda te inne prosby?
                • zia86 Re: Nie wypada 08.06.10, 13:50
                  O nie robienie zdjęć w kościele, o nie rzucanie ryżem i pieniędzmi i o
                  przyjazd pod hotel a nie pod kościół.
                  • aneta-skarpeta Re: Nie wypada 08.06.10, 13:52
                    czyli goscie spotykają sie pod hotelem i stamtąd pod kosciół?

                    i czy masz pewnosc, ze kazdy przeczyta te informacje w necie?
                    • zia86 Re: Nie wypada 08.06.10, 13:57
                      Tak, ponieważ pod kościół nie da się wjechać. Wynajmiemy transport
                      dla gości który podrzuci ich najbliżej jak się da(będzie jakieś 150m
                      do przejścia) a w hotelu na każdego gościa będzie czekał pokój(w
                      którym mogą się np. przebrać i odświeżyć przed ślubem) oraz miejsce
                      parkingowe. Nasi goście to w większości ludzie młodzi, tak jak
                      pisałam około 50 osób z 80 to nasi znajomi i przyjaciele, oprócz tego
                      dość duża grupa rodziny w okolicach 30-40 lat i trochę starszych
                      osób. Wszyscy mają dostęp do komputera. smile Natomiast dziadkom
                      przekażemy wszystko osobiście ale dla nich i tak będzie osobny
                      specjalny transport i nie sądzę, żeby chciało im się rzucać ryżem czy
                      robić zdjęcia. wink
                  • gryzikiszka Re: Nie wypada 08.06.10, 14:25
                    zia86 napisała:

                    > O nie robienie zdjęć w kościele, o nie rzucanie ryżem i pieniędzmi i o
                    > przyjazd pod hotel a nie pod kościół.

                    Sorry, ale nie wytrzymałam... Może chociaż na zaproszeniach uda się poprawnie...
                    nierobienie
                    nierzucanie
                  • joanka-r Re: Nie wypada 08.06.10, 21:19
                    ''O nie robienie zdjęć w kościele, o nie rzucanie ryżem i pieniędzmi i o
                    przyjazd pod hotel a nie pod kościół.''

                    a tanczyć mogą czy muszą czekać na wasze przyzwolenie? albo czy mogą jeść słodkosci z bufetu czy tylko patrzeć i podziwiać kolory przewodnie?
                    nurtuje mnie....dlaczego nie mogą robic zdjeć w kościele? boisz sie, ze nie dadzą do autoryzacji?
                    • khumbamelala Re: Nie wypada 08.06.10, 23:39
                      Ale to jest bardzo często wymóg fotografa, który zapisywany jest w umowie i nie
                      jest to żadna nowość. Mój fotograf nie jest tak renomowany jak Zii, nie mam też
                      kamerzystów, ale zapis o nie fotografowanie w Kościele mam. Chodzi o to by
                      goście nie zasłaniali ujęć w najważniejszych momentach głównemu fotografowi i
                      kamerzystom, by nie wchodzili w każdy kadr, by nie rozpraszali światła lampkami
                      błyskotkami z małpek. Przecież wiadomo, że nikt nikomu aparatu z rąk wyrywać nie
                      będzie. Goście takie rzeczy zwykle bardzo dobrze rozumieją, więc nie wydaje mi
                      się by mieli z tym problem. A rzucanie ryżem i pieniędzmi - często nie zgadza
                      się na to proboszcz i co zrobisz? - gości trzeba poinformować, żeby nie tworzyć
                      później mało komfortowych sytuacji...
                      • zia86 Re: Nie wypada 08.06.10, 23:48
                        Dokładnie o to chodzi. smile Jest to prośba fotografa oraz kamerzystów.
                        Biorąc pod uwagę ile ludzi będzie obsługiwało sprzęt nagraniowy
                        naprawdę nie będzie tam miejsca na zrobienie jakiegoś zdjęcia.
                        Oczywiście goście oprócz kościoła mogą robić zdjęć do woli. smile
                        Co do ryżu to wymóg księdza.
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:23
      Co myślicie o tym torcie? Mnie te kolory nie przekonują do końca ale
      uważam, że ma coś w sobie. smile
      https://www.charlotteweddingcakes.com/images/phocagallery/wedding_c
akes/thumbs/phoca_thumb_l_Wedding%208.jpg
      • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:30
        mi sie podoba ten tort- bo jest niebanalnie slodki

        ale tez zbyt roomantyczny wg mnie, poszlabym w skromniejsza forme
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:37
          Ale tak jak pisałam ma być romantycznie. To nie wesele modern,
          próbowaliśmy tego i nie wyszło. Teraz idziemy w słodki, oniryczny,
          bajkowy, romantyczny klimat, z motylami, delikatnym światłem,
          mnóstwem kwiatów. smile
          Tort zaiskrzył mi już kiedyś ale wtedy galeria na stronie tej firmy u
          której go zobaczyłam była zepsuta i nie miałam go jak obejrzeć w
          całości ani przekopiować żeby wam pokazać a wczoraj trafiłam na niego
          przypadkiem. wink
          • bramstenga Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:46
            Teraz idziemy w słodki, oniryczny,
            > bajkowy, romantyczny klimat, z motylami, delikatnym światłem,
            > mnóstwem kwiatów. smile

            ...w szklano-stalowym przydworcowym hotelu do obsługi konferencji. Wychodzi
            jakieś kompletnie niestrawne połączenie.
            ~bramstenga
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:51
              Szklany tak(i u nas szkło się pojawi jako nawiązanie), stalowy on nie
              jest ale jest białą kartką, przez to, że ma białe ściany i dość skromny
              wygląd(przynajmniej sala) to da się tam zrobić wszystko. smile Dekoracje,
              światła i cała reszta mogą zdziałać cuda. wink
          • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 10:47
            Tort ładny, ale bez szału. Może przez ten fiolet? wink
            Poza tym widziałam takich sporo.
      • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 13:25
        ''Co myślicie o tym torcie? Mnie te kolory nie przekonują do końca ale
        uważam, że ma coś w sobie.''

        ja wiem? moze i ma w sobie tonę polepszaczy, konserwantów i sztucznych barwników. Tort ma wyglądać jak tort a nie babka z gliny....
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 15:18
          Tort ma smakować wewnątrz a na zewnątrz ma ładnie wyglądać. smile Jaki
          według ciebie jest normalny tort? Jeśli coś takiego strasznego na
          stelażach to się nie dogadamy nigdy. smile
          • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 15:45
            zia tort to jedzenie. wiadomo, ze jedzenie ma byc smacznesmile

            i dla ciebie smaczen ba byc w srodku, a na zewnatrz moze wygladac
            jak gliniane pudełkowink

            ja osobiscie zamowilam kiedys taki tort i mimo ze byl pyszny to nie
            przezylam tego glinianego pudełka- i mi to smak troszke psułosmile
          • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 16:15
            ''Jaki
            według ciebie jest normalny tort? Jeśli coś takiego strasznego na
            stelażach to się nie dogadamy nigdy.''

            stelaże są dobre do parasoli, prawdziwe torty powinny stać na paterach, to jest odpowiednie ''naczynie'' dla tortów. Swoją drogą dla mnie tort to biszkopt miekki i nasączony spirytusem, duzo kremów i owoców i tak ma wyglądać a nie jak nocnik. O!
            • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 16:55
              joanka-r napisała:

              Swoją drogą dla mnie tort to biszkopt mie
              > kki i nasączony spirytusem, duzo kremów i owoców i tak ma wyglądać a nie
              jak no
              > cnik. O!


              Mam jeszcze nadzieję, że wolisz torty śmietanowe, a nie kremowe fuj uncertain
              • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 18:07
                krem na bazie budyniu jest oksmile
              • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 21:31
                torty z deikatnym kremem a nie czymś co zlepia poszczególne krązki/warstwy
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 21:54
                  Ja niestety nie lubię ślubnych tortów które nie stoją na sobie. wink Poza
                  tym z takiej śmietany i dodatków nie da się za wiele kolorów uzyskać.
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 07.06.10, 11:00
      Za godzinę mam spotkanie w Andel'sie a jeszcze jestem w rozsypce, muszę
      lecieć. Zdam relacje jak wrócę. smile
      • mloda0242 dane osobowe... 07.06.10, 14:08
        ponieważ śledzę wątek jakiś już czas traktując go jak swoiste ślubne reality
        show ("jesu, ona tak na serio?") pozwalam sobie na mały offtopic: Paula, ukryj
        swoje dane osobowe...

        sieć to wiocha zabita dechami, nieco ostrożności, celebrity rulez ale naprawdę,
        znalezienie Waszych nazwisk, szkół, dat urodzenia i co tam jeszcze zajmuje
        jakieś... 3 minuty;

        z dobrego serca, bo ja społecznik jestem wink
    • zia86 Pierwsze spotkanie z maratonu 07.06.10, 15:24
      Wracam właśnie ze spotkania z florystką nr 1. smile

      Plusy:
      - Dobre pierwsze wrażenie, ładne zdjęcia w albumie
      - Dużo ciekawych i kreatywnych pomysłów(od detali po duże dekoracje)
      - Pani zorientowana w temacie nowoczesnych dekoracji

      Minusy:
      - Nie do końca wiem czy pani rozumie totalne dopasowanie szczegółów
      - W niektórych przypadkach pani chciała zrobić za dużo rzeczy na raz
      i nie do końca w odpowiednim stylu

      Ogólnie jestem zadowolona, czekam na ofertę. Pani florystka naprawdę
      dużo ciekawych pomysłów ma. A wieczorem idziemy na spotkanie ze
      stylistką. smile
    • zia86 Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 21:42
      Tak! smile Pani stylistka była super. Nasze konsultantki wiedziały kogo
      polecić.
      Pani ma świeże pomysły, jest odpowiednio zakręcona i zaciekawiła nas
      bardzo kilkoma fajnymi pomysłami(zwłaszcza na stylizacje
      narzeczonego), miała też dobre pomysły na wieczór panieński. Ogólnie
      jesteśmy na 100% zdecydowani na nią. big_grin
      A we wtorek jedziemy znowu do Warszawy! wink Na więcej przymiarek.
      • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 21:58
        zdradzisz co to za stylizacje pana młodego?smile
        • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:03
          Wszystko jest na razie w fazie burzy mózgu. wink
          Bardzo wstępne projekty wyglądają tak:
          Ja na pierwszy dzień suknia bardziej rozłożysta do kościoła ale z
          jakimiś ramiączkami, ruda fajna fryzura, bukiet chabrowo-szafirowo-
          biały z minimalnym dodatkiem fuksji. Do tego kolczyki szafirowo
          diamentowe i woalka.
          Potem suknia wieczorowa plus szafirowe buty i szarfa, jakaś zmiana
          dodatku na głowę.
          Narzeczony, czarny klasyczny garnitur, biała koszula, czarny krawat i
          szafirowy szal. Do tego włosy blond do ramion, wycieniowane,
          podniesione z tyłu. Spinki z szafirami do mankietów.
          Na drugi dzień ja suknia rozkloszowana(lekko zakrywająca kolana),
          wystrzałowe buty na obcasie, skarpetki z koronką i torebka.
          Narzeczony tenisówki, spodnie tenisowe w paski, koszula i kamizelka.
          Druhny spódnice i bluzki lub sukienki w grochy i balerinki.
          Chłopaki spodnie od garnituru, tenisówki i koszule.
          • afortunada Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:05
            > Narzeczony, czarny klasyczny garnitur, biała koszula, czarny krawat i
            > szafirowy szal. Do tego włosy blond do ramion, wycieniowane,
            > podniesione z tyłu.

            .... Rubik!!! big_grin
            • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:08
              No czego jak czego ale Rubikowi dobrej przemiany nie można odmówić. ;P
              Ale to nie ten styl.
              • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:12
                co znaczy ze wlosy beda uniesione z tyłu?
                nastroszone, czyw kucyk?
                • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:14
                  No takie nie uklapniete. smile
                  • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:50
                    z tego co sie zorientowałam po zdjeciach Twojego N. to chyba nie sa
                    to stylizacje dla niego- to jest taki typ chłopaka-luzaka i
                    super.wiadomo ze ma byc elegancko ubrany, ale nie przebrany bo
                    wyjdzie z tego groteska i boje sie ze on bedzie wygladał smiesznie (
                    w złym tego słowa znaczeniu)

                    wycieniowane włosy, nastroszone z tyłu- troche to taka babska
                    fryzura... no moze metroseksualna

                    ten pas- szal..on ma byc nim przewiazany czy na ramiona sobie
                    zarzucic? bo jesli w pasie to przy tym misiowatym brzuszku to bedzie
                    wyglądał jak jakis kardynałwink

                    sama mam miska w domu do tego takiego luzaka i lepiej podkreslic
                    jego szorstkosc i meskosc w ubiorze, a nie robic jakiegos
                    nastroszonego pawiasmile
                    • mohito86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 23:04
                      ej no szal chyba z definicji nosi sie na szyi ew. ramionach więc
                      chyba nie chodzi o przewiązanie nienajszczuplejszego chłopaka pasem,
                      co by tylko uwydatniło wszelkie mankamenty figury. Zresztą szal tu
                      czy tam - jak pisałam dla mnie to jakiś kosmos totalnysmile
                      na fryzurach męskich zupełnie się nie znam i uznaję tylko
                      krótkowłosych więc się nie wypowiem.
                      btw. też uważam, ze to co wymysliłyście dla twojego narzeczonegpo
                      zupełnie nie pasuje do jego postury ale jak to mówią trzeba ponosić
                      ofiary w imię modysmile
                      • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 23:43
                        nie umiem poruszyc ak wyobrazni zeby zobaczyc jednoczesnie i szal i
                        krawat

                        zia wracaj i mow o co tam chodzi z tym szalemsmile
                        • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 00:44
                          Wiesz co ja też nie wiem jak to wyglądać będzie. smile Przymierzymy w
                          sklepie. wink
          • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:30
            Będziesz farbować narzeczonego? I też nie rozumiem idei uniesionych,
            cieniowanych włosów. Tzn wg mnie długie włosy u faceta(tzn takie do ramion), to
            ujdą tylko u południowca i to związane w kucyk. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić
            Twojego N. w tych blond nastroszonych włosach.
            • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:32
              Nie, narzeczony jest naturalnie blondynem. smile A długie włosy nosi od
              gimnazjum, czas na zmianę. smile
              • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:50
                A to ratuje sytuacje wink Na fotach wyglądał jakby miał jasnobrązowe włosy.
                • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:53
                  to jest tzw polski blondyn

                  ja mam tak samo- takie jasne, ale nie zajasne, do blondu i brazu tak
                  samo dalekowink
                  • aneta-skarpeta fryzury meskie 07.06.10, 22:57
                    w takim stylu to ma byc?
                    www.we-wlosach.pl/files/images/4_7.jpg
                    www.fryzunie.pl/wp-content/uploads/2009/04/fryzury_meskie_03.jpg
                    www.profryzury.pl/files/images/6_0.jpg
                    www.we-wlosach.pl/files/images/8_8.jpg
                    • afortunada Re: fryzury meskie 08.06.10, 00:36
                      sądzę, że fryzura Mikołaja godna jest osobnego wątku na tym forum, a nie tak
                      wszystko do jednego wora upychać.
                    • inaa1 Re: fryzury meskie 08.06.10, 20:11
                      ohydne te zalinkowane fryzury, ale muszę przyznać, że niezmiernie poprawił mi
                      się humor, kiedy wyobraziłam sobie słusznej postury narzeczonego Zia w takiej
                      fryzurze, buźką w ciup jak u modeli i w chabrowym, zwiewnym szaliczku... big_grin
                      • lvivianka Re: fryzury meskie 08.06.10, 20:36
                        Rany, czy ten watek naprawde musi sie zamieniac w festiwal zlosliwosci? Rozumiem
                        dziewczyny, gdybyscie tutaj dawaly rady, byloby ok. Ale te wycieczki osobiste i
                        to jeszcze w strone wygladu kogos swiadcza o Waszym poziomie i jakis dziwnych
                        kompleksach. Pewnie i tak to nie dotrze do Was, ale nie moglam sie juz powstrzymac.
                        Co do tuszy, to takie jestescie Panie swiatowe a np o chorobach genetycznych czy
                        zaburzeniach hormonalnych nie slyszalyscie?
                        Przepraszam, zia, ze Ci offa w watku robie, ale i tak juz sie on niestety
                        rozrosl do niebotycznych rozmiarow przez glupie docinki. Wiecej szacunku dla
                        innych, moje drogie.
                        • aretahebanowska Re: fryzury meskie 08.06.10, 20:50
                          O N. się nie wypowiadam. Jeśli chodzi o Zia to zdaje się, że mama jako
                          lekarz dba o jej zdrowie i tu podobno choroby nie wchodzą w grę. Jednym
                          słowem ważny jest styl życia. Argumenty pt. jem i nie mogę przytyć, są
                          bzdurne. Zia powinna wziąć się za siebie nawet nie ze względu na sam
                          ślub. Nieco mięśni, prosta sylwetka i dobra kondycja przydadzą się w
                          przyszłości.
                          Co do chorób genetycznych. Takich, które są związane z otyłością nie ma
                          wiele, a poza tym są dość rzadkie. Zaburzenia hormonalne są oczywiście
                          częstsze (głównie u kobiet), ale nie oszukujmy się, w większości
                          przypadków winna jest niewłaściwa dieta i styl życia.
                          • arwena84 Re: fryzury meskie 08.06.10, 21:23
                            Akurat przytyć wcale nie jest tak łatwo, zwłaszcza jak się stawia na zdrowe
                            odżywianie. Nie jestem aż tak chuda jak Zia, ale wystarczy tylko że na trochę
                            odpuszczę ćwiczenia, do tego stres i można na mnie żebra liczyć. Wyeliminowano u
                            mnie wszelkie choroby i podobno "tak mam". Jem bardzo niewiele słodyczy,
                            odrzucają mnie tłuste potrawy, regularnie ćwiczę. Niestety stres powoduje
                            totalny jadłowstręt. Ostatnimi czasy w miesiąc schudłam 7kg. Przykro mi czytać,
                            jak to łatwo się tyje i że zdrowy tryb życia wystarczy. Ja akurat muszę się
                            sporo namęczyć, żeby nie wyglądać jak szkielet.
                            • aretahebanowska Re: fryzury meskie 08.06.10, 22:15
                              Słodycze i tłuste potrawy to wcale nie najlepszy pomysł. Jeśli ćwiczysz
                              to polecam dietę jak dla sportowców. Dużo złożonych węglowodanów, czyli
                              np. makarony, ryż itp., oczywiście tu też lepiej wybierać te zdrowe -
                              makaron z pełnego ziarna, ryż najlepiej brązowy, ale to pewnie wiesz.
                              Nawet ziemniaki nie są takie złe (na parze). Do tego sporo białka i
                              przy ćwiczeniach masa rośnie aż miło, ale głównie mięśnie a nie
                              tłuszcz. Jeśli stres na Ciebie działa tak silnie to znaczy, że wtedy
                              występuje bardziej intensywna niż normalnie synteza i wydzielanie
                              glukokortykoidów, one dają takie efekty (w tym wypadku to raczej nie
                              hormony tarczycy, pewnie w normie?). Musisz w okresie takiego
                              jadłowstrętu zmusić się do jedzenia (ale nie wpychać monstrualnych
                              ilości bo można przegiąć), nie ma wyjścia, wtedy insulina zniesie
                              skutki działania kortyzolu. Ten stres też się skądś bierze - jest
                              zaliczany właśnie do czynników środowiskowych zaburzających przemiany
                              energetyczne (wlicza się do stylu życia).
                              To był tylko taki mały off.
                              • arwena84 Re: fryzury meskie 08.06.10, 22:32
                                Ale ja mam rozpisaną dietę, 6 posiłków dziennie, wyliczone ilości BTW. I tak
                                właśnie udaje mi się utrzymać wagę.

                                A stres... tego się wyeliminować nie da. Każdy ma jakieś wady, jedną z moich
                                większych jest chorobliwa ambicja wink

                                Ale to faktycznie offtop. Tak czy siak Zia powinna zdawać sobie sprawę z tego,
                                że czasem przytycie wymaga dość znacznego przeorganizowania swojego życia. Nie
                                wystarczy 2 razy w tygodniu iść poskakać na aerobiku. A jak się nie gotuje, to
                                już zupełnie tego nie widzę.
                                • aretahebanowska Re: fryzury meskie 08.06.10, 22:47
                                  Wniosek, że zamiast w wesele powinna zainwestować w porządną kuchnię i
                                  książki kucharskie. Albo zatrudnić na stałe kucharkę big_grin.
                                  • mohito86 Re: fryzury meskie 08.06.10, 23:27
                                    e tam zaraz gotować czy kucharki szukać - np. w Wawie jest taka
                                    firma (o jednej wiem napewno, myslę, że i więcej by się znalazło)
                                    która zajmuje się dietetyką, odchudzaniem itp i również po
                                    szczegółowej analizie, doborze diety itp. płaci się abonament i ta
                                    firma przygotowuje Ci te wszystkie posiłki z twojej diety codziennie
                                    a ty je tylko odbierasz i konsumujesz- nie wiem może są już gotowe
                                    poprzedniego dnia i potem się je tylko odgrzewa np. a na lunch
                                    wybrać się w ciągu dnia to żaden problem jesli ta firma mieści się
                                    gdzieś w centrum np. Myślę, że może i Krakowie jest takie coś.Ale
                                    faktycznie wątek ze ślubnego wkroczył na tory sylwetki, odchudzania
                                    itp spraw a nie tego powinien dotyczyć.
                                  • zia86 Re: fryzury meskie 08.06.10, 23:34
                                    Dziewczyny rozumiem, że jak kobieta nie gotuje to znaczy, że w domu się
                                    głoduje? U nas gotuje narzeczony i robi to naprawdę dobrze. Myślę, że
                                    poradzi sobie z dietetycznymi potrawami. smile
                                    • arwena84 Re: fryzury meskie 08.06.10, 23:37
                                      A to nie wpadłam na to, że masz tak dobrze. :] Błędnie założyłam, że stołujecie
                                      się na mieście.
                            • zia86 Re: fryzury meskie 08.06.10, 23:31
                              No u mnie jest to samo. Poza tym ja mam problemy ze zdrowiem. Akurat
                              jem dużo słodyczy i innych tłustych rzeczy ale nie grubnę. Ja
                              trzymałam niezłą wagę na poziomie 50-52 kg ale wystarczyło, że
                              przyszedł kryzys z tymi zębami i w 3 tyg schudłam do 45kg, teraz będę
                              to próbowała nadrobić, zobaczymy co z tego wyjdzie.
                              Co do narzeczonego, to jego wygląd jest zaniedbaniem rodziców, wbrew
                              pozorom narzeczony nie je tak dużo(a na pewno nie tyle na ile
                              wygląda), resztę robią złe nawyki. Ja go jednak kocham takim jakim
                              jest, to on chce schudnąć(z różnych przyczyn) dlatego będę się
                              starała mu pomóc. Na pewno wybierzemy się do porządnego dietetyka i
                              zapiszemy się oboje na siłownie plus kurs tańca. smile No i porządny
                              program odżywkowy na włosy i skórę.
                              Jednak wydaje mi się, że takie przytyki niektóre złośliwe nie są na
                              miejscu, każdy jest jaki jest i nie należy się z nikogo wyśmiewać.
                        • mohito86 Re: fryzury meskie 08.06.10, 21:41
                          Ale dziewczyny - przynajmniej niektóre próbują dać delikatnie Zia do
                          zrozumienia, że ta cała stylizacja Młodego po prostu mu nie pasuje
                          na dzień dzisiejszy z pewnych przyczyn. To jest akurat rada a nie
                          złośliwy przytyk.
          • mohito86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 22:35
            ....SZAL?? OMG to wykracza poza moje granice wyobraźni chyba - facet
            w garniturze w szalu W LIPCUsmile
            a tak w ogóle to ja żadnej świeżości w tych pomysłach nie widzę -
            wszystko o czym piszesz było tutaj wałkowane kilka razy i doradzane
            Ci przez dziewczyny. pardon za wyjątkiem tego SZALA dla młodegosmile
          • asiu-la83 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 23:01
            Pomysł na Twoją stylizację wydaje się fajny, ale młodego mi się nie podoba. Ja
            raczej zrezygnowalabym z ciemnego krawata na rzecz jakiegoś w kolorze Twojego
            bukietu, do tego butonierka i będzie elegancko. Pomysł z szalem mi sie nie
            podoba i z tym wycieniowanymi włosami też nie, jakieś to takie mało męskie....
            • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 23:35
              krawat w motywie przewodnim PM i zwariowana fiksacja w butonierce i
              bedzie super extra
              • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 07.06.10, 23:42
                Tak jak pisałam, to bardzo wstępne pomysły. smile Narzeczonemu tam się
                spodobało.
                Co do tych fryzur to dłuższe włosy, takie żeby można było kucyk
                związać. smile
          • e.milia Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 00:33
            bukiet chabrowo-szafirowo-
            > biały z minimalnym dodatkiem fuksji. Do tego kolczyki szafirowo
            > diamentowe i woalka.

            I tym samym następuje kolejna zmiana koncepcji kolorów przewodnich na:
            chaber-szafir-fuksja-biel?

            Bo przecież albo to, co zaproponowała stylistka, albo kolory z początku tego
            wątku: błękit, pudrowy róż, limonkowa zieleń i biel. Wszystko razem to nie za
            bardzo się da.
            • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 00:48
              A no tak zapomniałam napisać. Te kolory są w pierwszy dzień a pastele
              przenoszą się na poprawiny. smile Jednak ciągle zostajemy w tych samych
              kolorach zmieniają się tylko odcienie.
              • ronalilly Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 00:57
                moja zdolność imaginacji wysiadła przy stylizacji Pana Młodego. ja to muszę mieć wszystko na fotach wink
                co do kolorów - nie lepiej zostawić tak jak było? czyli te pastelowe na bajkowo-magiczne-romantico wesele, a mocne kolory na wyluzowane-balonowe poprawiny. tak mi jakoś bardziej pasuje...
                jeśli chodzi o prezenty - Ty najlepiej znasz swoich gości, oni też znają Was. o ile darujecie sobie zajefajny wierszyk o znaczkach wodnych to chyba okej.
                pozdrawiam smile
          • joanka-r Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 08:27
            zia na boga ja to widze oczyma wyobrazni i krzyczę NIEEEEEEEEEEEEEE.
            Najpierw m musi zrzucić kilkanascie kg a potem moze zabierać sie za jego stylizacje. Do ślubu rok, ma czas na diety, siłownie, baseny. Jego włosy powinny zostać skrócone, bo są jak konski ogon, a przy ich prawie rudym kolorze ładnie nie wygladają.
            • bramstenga Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 08:49
              > zia na boga ja to widze oczyma wyobrazni i krzyczę NIEEEEEEEEEEEEEE.
              > Najpierw m musi zrzucić kilkanascie kg a potem moze zabierać sie za jego styliz
              > acje. Do ślubu rok, ma czas na diety, siłownie, baseny.

              Nie mówiąc już o tym, że może to być doskonały pretekst do wynajęcia kolejnych
              specjalistów: osobistego trenera i dietetyka...
              ~bramstenga
            • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 09:47
              ps. ja moge pomoc w odchudzeniu pana młodego- swojego dochudziłam
              przez 3m-ce o 13 kg to M. tez dam radęwink
            • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 10:10
              Tak wszystko będzie. smile Od lipca zabieramy się za ćwiczenia i dietę.
              Znaczy narzeczony zrzucającą a ja trochę pogrubiającą i oboje za
              ćwiczenia żeby trochę kondycji nabrać.
              • aretahebanowska Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 10:23
                A jak ja napisałam żebyś trochę poćwiczyła, żeby ciała nabrać, to
                się tu niektóre na mnie rzuciły jak harpie. W Twoim wypadku
                zdecydowanie polecam siłownię, i tym razem doradzam wydanie kasy na
                porządnego instruktora, żeby krzywdy nie zrobił. Przez rok to
                spokojnie dacie radę.
                • asiu-la83 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 10:30
                  aretahebanowska napisała:

                  > A jak ja napisałam żebyś trochę poćwiczyła, żeby ciała nabrać, to
                  > się tu niektóre na mnie rzuciły jak harpie.

                  Areta bo tylko te opinie sa sluszne, za ktore sie zaplaciwink
              • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 14:07
                I to wszystko po to, żeby dobrze wyglądać na fotkach ślubnych?
                • mohito86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 15:36
                  a skąd Arwena - przecież jest też mega wypasiony film od MP Studios
                  za grubą kasęsmile
                  a poważnie - po pomysłach na powiększenie biustu do slubu itp pomysł
                  żeby odchudzić narzeczonego( co mu tylko na zdrowie wyjdzie bo w
                  takim młodym wieku taką tuszę mieć to niespecjalnie dobrze) to chyba
                  nienajgorsze zło.
                  • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 15:46
                    zrzucanie sadełka to zawsze jest bardzo dobry pomysł. oby tylko tego
                    nie zmarnował- bo wiem po swoim, ze cięzko utrzymac w ryzak miśkawink

                    nie chce straszyc etc, ale jesli
                    1. nie dietował sie
                    2. nie uprawia sportów
                    to bedzie ciezko

                    rok to duzo, zeby spokojnie cos zrobic, ale na tyle długo, ze łatwo
                    sie zniechecic- zaczynac od nastepnego poniedziałku itd. a czas leci
                    nieubłaganie

                    my tez zaczelismy rok wczesniej, a faktycznie zaczelo z tego cos
                    wychodzic od lutegosmile

                    tyle tylko, mimo gabarytów, moj jest aktywny sportowo- ale jesc lubi
                    za trzechwink
                    • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 16:26
                      A no właśnie. Bo trzeba zdać sobie sprawę z tego, że bez diety efekty będą
                      marne. Nie piszę tu o idiotycznych dietach 1000kcal, kapuścianych, czy innych
                      świństwach. Ale facetowi może być ciężko, jak się okaże, że od teraz zero piwa,
                      frytek, chipsów, tłustego mięsa. Za to więcej warzyw i białka. Do tego sport,
                      najlepiej go na siłownie wysłać, niech trener ułoży plan.

                      Niestety często w klubach widuję "sezonowców", nowa figura na sezon plażowy, na
                      sylwestra etc. A to chyba nie o to w tym wszystkim chodzi...
                      • asiu-la83 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 16:33
                        Z tego co dobrze pamietam, to Zia kiedys mowila, ze nie gotuje, wiec
                        tym bardziej bedzie ciezko wprowadzic tu jakas diete.....
                        Moj brat tez ma tusze, mimo, ze regularnie od kilku lat gra w
                        tenisa, ale niestety fast foody i inne sztuczne gotowce robia swoje.
                      • lili-2008 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 13:30
                        Niestety, dieta to wyrzeczenia i całkowita zmiana nawyków żywieniowych. Jeśli
                        wcześniej prowadziło się niezdrowy tryb życia to zawsze na początku jest ciężko.
                        Potem można się przyzwyczaić.
                        Zresztą nie wystarczy przejść na dietę, a po osiągnięciu wymarzonych rezultatów
                        wrócić do obżerania się i alkoholizowania. Zmiana nawyków żywieniowych musi
                        trwać do końca życia.
                        Organizm nie da się tak łatwo oszukać i efekt jo-jo gwarantowany, jeśli to tylko
                        sezonowe odchudzanie.
                  • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 15:46
                    Ja nie piszę, że to zły pomysł. Tylko czasem mnie ludzie niesamowicie zaskakują.
                    Tyle lat bez sportu, na fastfoodach. A przychodzi ślub i wielka mobilizacja rok
                    przed, żeby dobrze wyglądać na zdjęciach.

                    Co nie zmienia faktu, że mocno dopinguje, żeby zapał nie minął po miesiącu. Bo
                    niestety zmiana trybu życia wymaga wielu wyrzeczeń.
                    • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 15:50
                      to jest chyba tak, ze zawsze ta tusza przeszkadza, ale ciezko cos z
                      tym zrobic, a slub jest dobra motywacja, bo z taka tusza ciezko sie
                      nie pocic, ciezko dobrac ładnie lezacy garnitur, pozatym chcemy
                      przed goscmi zrobic WOW. nie chodzi o same zdjecia.tak mi sie wydaje
                      • asix84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 17:37
                        Nie tyle nie mogę się doczekać mojego ślubu, co ślubu zia86 właśnie ze względu
                        na pana młodego. Czytałam te wątki i wszystko pięknie pastelowo podobierane,
                        każdy szczegół naj naj naj, ale jak weszłam na stronkę zia86 i zobaczyłam ich
                        zdjęcia, to pomyślałam, że trzeba się zająć sobą, a nie latać na spotkania z
                        florystkami, stylistkami i konsultantkami. Przede wszystkim włosy! Obojga, bo to
                        zgroza. No i tusza M. w tak młodym wieku to dla mnie dziwne.
                        Czy te kwiatki, stroiki i trzy suknie ślubne mają odwrócić uwagę od Pary Młodej?
                        To Wy powinniście być ozdobą ślubu i wesela.
                        Przepraszam za ostre słowa, ale może one poskutkują.
                        Faktycznie M. wygląda na takiego luzaka, abnegata jeśli chodzi o strój i wygląd.
                        Jakaś sprana koszulka, otyłość, zniszczone włosy, licealna fryzura. On by mi
                        pasował na skromny romantyczny ślub w jakiejś małej kapliczce na końcu świata,
                        gdzie byliby tylko świadkowie i PM.
                        Ale skoro M. chce takiego wesela z pompą, to jak dla mnie ten jego wygląd to nie
                        manifestacja światopoglądu (jak np. u Kazika), ale zwykłe lenistwo i brak
                        pomysłu na siebie.

                        Ja mam bardzo skromne wesele, ale to, na co nie szczędziliśmy pieniędzy, to
                        wygląd. Bo to my mamy błyszczeć, a nie kwiateczki na stołach i fioletowy tort. haha
                        • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 17:54
                          Tylko że tu się nie rozchodzi o kasę, tylko o wytrwałość i systematyczność. Nie
                          da się za x zł w tydzień uzyskać dobrej figury, poprawić stan skóry i włosów...
                          • 1irishgirlname czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:03
                            Ja wiem, że -wg was- można się pośmiać z czyiś pomysłów, ale z wyglądu, tuszy???, stanu włosów czy cery???? Jestem nowa, ale o ile się zorientowałam, Zia86 nie zamierza wprowadzić wszystkich pomysłów jednocześnie - nie będzie miała hurtem wszystkich sukienek które prezentuje ani 300 bukietów, które pokazała. Wybierze to, co wg niej będzie najpiękniejsze i nic nam do tego. Na zdjęciu w sukienkach jest śliczna, młoda, filigranowa dziewczyna... więc nie rozumiem cierpkich uwag o stanie włosów i cery...Rozumiem, że takie wybieranie i przebieranie nie jest w waszym stylu, ale ...bez przesady, takie uwagi chyba nie są na miejscu...
                            • asix84 Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:32
                              ja się nie śmieję, ale widzę zgrzyt stylistyczny. wszystko przesłodkie, ale Pan
                              Młody dla mnie nijak się ma do tego całego słodkiego konsekwentnego
                              stylistycznie ślubu i wesela.
                              Sama w czasach licealnych (ale już nie na studiach!!!) byłam w klimatach RPG, w
                              klimatach długowłosych abnegatów. Wtedy taki wygląd był manifestacją czegoś,
                              odrzuceniem konsumcyjnego stylu życia i pustych wartości przywianych zza oceanu.
                              A tu co widzę? Druchny, druchna party, ojciec prowadzący Pannę Młodą do ołtarza
                              (sic!), amerykansky budżet i inne inspiracje rodem z USA. I pasuje mi do tego
                              wszystkiego opalony Ken potrafiący ruszać cyckiem, z cieniowanymi blond włosami.
                              No i zgrzyta mi to, jak piasek w zębach. Kim jest ten Pan Młody? Czy jego image
                              to zwierciadło duszy czy zwykłe lenistwo i niedbanie o siebie?

                              Kim on jest? Kłóci mi się jego sprana koszulka i spodnie bojówki z zaproszeniami
                              za 1800zł.
                              • mohito86 Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:36
                                oj i wychodzi na to, że Zia nie dobrała narzeczonego pod styl
                                zaproszeń/dekoracji itp smile nie ma wybacz Zia - albo zmieniasz
                                zaproszenia albo narzeczonego...
                                żartuje oczywiscie, żeby nie było.
                              • zia86 Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:37
                                Narzeczony tak jak ja wszystko po trochu. smile Jest w klimatach RPG,
                                uważa, że tak powinien się ubierać bo dzisiejsza moda dla mężczyzn jest
                                "gejowska"(cokolwiek to znaczy) ale z drugiej strony ma tak ja jak
                                amerykańską mentalność. smile Ot, cała tajemnica.
                                • 1irishgirlname Ja chcę zobaczyć narzeczonego Zia86... 08.06.10, 23:41
                                  ...
                                  • aneta-skarpeta Re: Ja chcę zobaczyć narzeczonego Zia86... 09.06.10, 08:49
                                    www.projectwedding.com/ourwedding/paulaimiko/welcome
                                • e.milia Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 08:06

                                  > uważa, że tak powinien się ubierać bo dzisiejsza moda dla mężczyzn jest
                                  "gejowska"(cokolwiek to znaczy)

                                  ale na ślub nie ma oporów, żeby sie przeistoczyć zgodnie z dzisiejszą modą?
                                  • aneta-skarpeta Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 08:54
                                    ja wasnie tego tez nie kumam

                                    sama mam w domu takiego co uwaza ze 90% ubran meskich jest "gejowska"- ja nie
                                    wiem co oni z tymi gejamiwink i wiem jak trudno przemycic jakikolwiek fajny ciuch.
                                    staram sie mu zmieniac styl- od 4 lat zmiana bardzo duza, ale nie chce z niego
                                    zrobic chopaczka w rozowym polo, bo to nie on

                                    ja bym wlasnie zrobila dla M. jakas super meska stylizacje- na razie nie mam
                                    pojecia co to mialoby bycsmile

                                    ps. zlosliwa nie jestem, jestem szczera i staram sie pomoc, zeby szaliczek
                                    wszystkiego nie zepsul. poza tym on chyba jest za mlody na taka powazna operowa
                                    stylizacje
                                    • asiu-la83 Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 09:31
                                      Mi do N Zii pasuja bardziej jakies glany czy w ogole taka stylizacja
                                      bardziej rockowa niz jedwabne szaliczki. Najbezpieczniej ubrac
                                      faceta w ciemny, porzadny garniak, koszula, spinki, jedwabny krawat
                                      bo przebieranie na sile w kogos kim nie jest mija sie z celem....
                                      • blue.bluebell Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 09:36
                                        Ale oni zdaję się steampunkowcy, więc taka stylizacja a la jestem
                                        dandysem smile noooo to coooo że trochę nieokrzesanym... absynt pijam smile
                                        Rimbaud w mej dłoni nieodmiennie smile jednak jakoś pasuje.
                                        • zia86 Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 11:20
                                          Dokładnie, narzeczony steampunk uwielbia i mówi, że jakby teraz była
                                          taka moda na stroje jak w ostatnim Sherlocku Holmesie to on by z chęcią
                                          chodził. wink
                                    • zia86 Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 11:18
                                      Dziewczyny to były wstępne pomysły na 1 spotkanie. smile Wiadomo, że to
                                      wyjdzie i może się zmienić podczas następnych spotkań i zakupów. A ja
                                      próbuje trochę namawiać narzeczonego na zmianę stylu, na razie
                                      namówiłam go na polo w zielono-niebieskie paski i bardzo mu się
                                      podoba i chodzi, także myślę, że w ciągu roku zmienimy żeby było
                                      troszkę bardziej modnie, niekoniecznie "gejowsko" a ciągle żeby się
                                      dobrze czuł.
                                • miss.mirabelka Re: czegoś tu nie rozumiem... 13.06.10, 14:40
                                  Amerykańska mentalność? Ale odróżniacie Poland od Holland i Austrię
                                  od Australii?smile Natomiast w kontekście USA jasna staje się tusza -
                                  toż to prawdziwy amerykaniec musi mieć bebech jak się patrzy.
                                  Zia, nie chcę Cię martwić, ale Wasz ślub jest w stylu rosyjskim
                                  przede wszystkim. Jeszcze tylko złóżcie kwiaty pod jakimś pomnikiem
                                  narodowymsmile
                              • dorothy_mills Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:39
                                asix84 kup pierw słonik, dopiero później zacznij się odzywać i pouczać Zia big_grin
                                • dorothy_mills Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:39
                                  słownik*
                                • asix84 Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:46
                                  hehe, już widzę te druCHny big_grin Wybaczcie, obce mi słowo tongue_out
                                  • dorothy_mills Re: czegoś tu nie rozumiem... 08.06.10, 23:48
                                    smile
                              • blue.bluebell Re: czegoś tu nie rozumiem... 09.06.10, 08:54
                                > Sama w czasach licealnych (ale już nie na studiach!!!) byłam w
                                > klimatach RPG

                                O matko z córką!!! smile no nie mogę i przy porannej kawie muszę smile

                                Sorry za off topa, ale co to znaczy "już nie na studiach"? że kę? że nie wypada studentce zajmować się RPG?!

                                Ło matko z córką, powtórzę smile

                                Skąd ten pomysł?

                                No tak, RPG to tylko dla licealistów RTFL smile

                                Asix droga, to co w takim razie z ludźmi, którzy z RPG doktoraty porobili, oraz/lub też na tej bazie rozkręcili swoje biznesy, i generalnie są duzi, poważni, klasa średnia i te sprawy, trawniki do koszenia się zdarzają i wakacje pod palemką, dzieci o zgrozo, ale bywa że nadal długowłosi, bywa że nadal nie krawaciarze, ale że myśl przewodnią podkreślę - nadal są w klimatach?

                                (to taki off top poranny na przebudzenie w sobie trola smile nie obraź się Asix)
                        • aretahebanowska Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 19:31
                          asix84 napisała:
                          > Przepraszam za ostre słowa, ale może one poskutkują.

                          Wątpię big_grin !!!
                          • 1irishgirlname Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 23:36
                            Zawsze jesteś taka złośliwa?
                            • aretahebanowska Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 00:52
                              Jeszcze gorsza bywam big_grin.
                        • lili-2008 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 13:36
                          Tusza u faceta w tak młodym wieku to nic dziwnego. Rozejrzyj się po ulicach
                          swojego miasta. Czy widzisz samych szczupłych, umięśnionych i powabnych? Bo ja niewink
                          Nie rozumiem trochę tych uwag co do jego stylu ubierania, fryzury, toż to jego
                          sprawa jak się nosi. Nie każdy musi być super-hiper-modny.
                          Ślub to ślub, nie przyjdzie przecież ubrany w koszulkę z pentagramemtongue_out
                          Mój mąż na co dzień ubiera się bardzo na luzie, na ślub założył garnitur i
                          dobrze się prezentował - no szok normalnie, bo wg Twoich założeń powinien
                          ślubować na końcu świata ubrany w wór pokutny, bo normalna, elegancka
                          uroczystość przecież do niego nie pasuje...
                          Wymyślacie takie bzdury, że aż żal Was czytać.
                          • mohito86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 14:45
                            tak większość chłopaków/facetów których spotykam na studiach czy w
                            pracy raczej nie ma tuszy. Ale brzuszek (piwnysmile) to dość częste
                            szczególnie wśród studentów - wiadomo ciągłe imprezki z alkoholem,
                            fast foody i inne szybkie niezdrowe żarcie z dużą iloścą tłuszczu
                            brak sportu swoje napewno robi.
                          • niektorymodbija Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 14:54
                            Ja nie przypominam sobie, kiedy an ulicy widzialam mezczyzne w mlodym
                            wieku z taaakim brzuszkiem (z piwnymi, czy mocno napakowanych po
                            silowni owszem; ale to chyba nie ten przypadek) jak na zdjeciu 3 od
                            gory w galerii na podanej nizej stronie. Z przyczyn zdrowotnch powinni
                            sie z Zia wziac za niego.
                            A szalika tez sobie w lipcu nie wyobrazam (moze jednak pogoda sie
                            dostosuje wink), zwlaczcza do wybranej sukni Zia. Natomiast fajny bylby
                            wg mnie pomysl pojscia w stylizacje Holmesa.
                            • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 17:31
                              holms bylby super
                              taka lekka nonszalancja etc
                          • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:03
                            Zgadzam się. Zupełnie nie rozumiem dziewczyn, które notorycznie negują kazde posuniecie Zia.Odnosze wrazenie ze tak z zasady, bo tak fajniej...sadPoza tym karygodne jest ocenianie kogokolwiek w takich kategoriach jak to robicie dziewczyny Tak nawiasem mówiac dziwie sie ze majac tyle ekspertek od mody w wirtualu mamy ich tak niewiele w realu... Mnie pomysły na stylizacje sie podobają, są oryginalne i moga byc bardzo ciekawe. Zadna stylistka nie dopusci do tego zeby cos wygladało, jak to piszecie "smiesznie", byc moze trzeba nieco popracowac nad poszerzeniem zdolnosci wyobrazeniowych i nie nastawiac sie od razu na "nie"?wink

                            Piękne mamy dzisiaj słonce, prawda?smile
                            • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:09
                              Karygodne jest ocenianie w jakich kategoriach? Gruby/chudy, zadbany/zaniedbany...?

                              A co do stylistek... nawet na czerwonym dywanie czasem widoczne są koszmarki. A
                              z naszego podwórka np Kinga Rusin i jej stylizacje w YCD, które są autorstwa
                              Horodyńskiej (podobno cenionej stylistki)... Duży mężczyzna z postrzępionymi,
                              uniesionymi włosami i szalikiem w środku lata. Oj.. moja wyobraźnia widzi go aż
                              za dobrze.
                              • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:19
                                A postawisz mi kabałę?winkBo chociaz moja wyobraznia do najubozszych nie nalezy ja najpierw dopytałabym o wiecej szczegółów a potem stawiała opinie na TAK lub tym bardziej na NIE. Chryste, czy Wy swoim chłopom doradzacie przynajmniej w połowie tyle samo co partnerowi Zii?
                                • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:29
                                  Mój facet nie potrzebuje porad. Odkąd go poznałam wyglądał świetnie i nie
                                  potrzebna mu moja pomoc (a tym bardziej pomoc stylistki), żeby się fajnie
                                  ubrał... Nie mamy też swojego tematu na forum i strony z upublicznionymi
                                  zdjęciami. Nie zwierzamy się z naszych ślubnych "stylizacji" na forum. Skoro Zia
                                  tutaj porusza kwestie ubioru, można przypuszczać że chodzi jej o opinie
                                  forumowiczek. Szczere opinie...
                                  • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:57
                                    Dziewczyny ile razy mam mówić, że to wstępne stylizacje. Luźne
                                    pomysły rzucane na spotkaniu. wink Pierwszym spotkaniu z wielu a nie
                                    ustalona stylizacja której nie można ruszyć. Wszystko sprawdzimy w
                                    praktyce czy coś pasuje czy nie.
                                    Nie wiemy jak będziemy wyglądać za pół roku, fryzurę też będziemy
                                    zmieniać(również mój kolor) na pół roku przed żeby w razie czego mieć
                                    jakieś pole do manewru także spokojnie. smile
                                    • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 16:03
                                      Dlatego jeszcze jest czas, żeby odpłynąć daleko od wizji szala w środku lata wink
                                      Zwłaszcza że u Ciebie koncepcje zmieniają się szybko.
                              • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:26
                                Stylizacje z YCD...Taaaa...I wszystko jasne...

                                A tak na marginesie.KR nie ubiera H. do YCDsmile
                              • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:34
                                Zachęcam z dobrego serca na zapoznanie sie z kodeksem karnym przed podawaniem nazwisk w tego typu kontekstach...smile
                                • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:43
                                  To przytocz mi odpowiedni paragraf. Ostatnio popularne jest straszenie kodeksem
                                  karnym, mimo że nie ma się najmniejszego pojęcia o czym się pisze.
                                  • asiu-la83 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:54
                                    Dajcie juz sobie na luz z ta krytyka tuszy i wygladu N Zii. Mielismy
                                    ocenic stylizacje, a nie jak ktos wyglada. Nie chce mi sie wierzyc,
                                    ze wszystkie macie Bradow Pittow w domu. A wy tez same pewnie nie
                                    wygladacie jak Angelina Jolie.
                                    I tak jak juz wczesniej pisalam, ja jestem w tym wypadku za klasyka,
                                    bez zadnych szaliczkow czy czegos tam jeszcze. Co do tych wszystkich
                                    stylistow, to mozna zobaczyc jak wygladaja efekty ich praca
                                    przegladajac pierwszy lepszy portal plotkarski......
                                    • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 16:10
                                      Ale tu chodzi o to, żeby dopasować ubranie do siebie, a nie wciskać się w coś,
                                      co nie będzie pasować... Różne udziwnienia lepiej "znosi" dobra figura. A
                                      klasyka to chyba nic takiego złego.
                                  • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:54
                                    No coz..."Nieznajomość prawa szkodzi"
                                    • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 16:02
                                      Dokładnie. Popisując się nią na forum, można się tylko ośmieszyć. Co tobie się w
                                      pełni udało. :]
                                  • aneta-skarpeta Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 17:36
                                    to ja napisze. Horodynska nienajlepiej spisała sie jako stylistka
                                    Kingi Rusin- nie wiem czy nadal nią jest

                                    Ibisz ma strasznego stylistę

                                    tongue_out

                                    • next_exit Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 17:50
                                      takam-ala, ale dlaczego twierdzisz ze ktos moze miec problemy z prawem za
                                      krytyke osob PUBLICZNYCH publicznie wystepujacych, ktorzy licza sie z tym ze to
                                      co robia / jak sie prezentuja moz byc roznie oceniane? Krytyka horodynskiej mnie
                                      wcale nie oburzyla, nie jest to zadne obrazanie ani naruszanie dobr osobistych,
                                      a pozatym ta jej stylizacja Kingi Rusin juz zostala tyle razy skrytykowana przez
                                      rozne osoby, ze wcale mnie to nie dziwi i dziwie sie ze Ty sie dziwisz i
                                      oburzasz. Przede wszystkim, nie myl pojec i nie wyskakuj przed szereg.
                                      • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 22:18
                                        Wskaz mi jedno,JEDNO zdanie w którym rzekomo sie oburzam...
                                        Piszecie ze wszystko mozna w internecie, bo to osoby publiczne (wieszac psy mozna na ludziach bo sa osobami publicznymi? Nie wiedziałam, ale moze mamy jakies panstwo w panstwie...)
                                        Nie odsyłam do czytakia KK, wystarczy zerknac w regulamin forum...Naprawde nie trzeba daleko szukac.
                                        Nie wymadrzam sie bo zupełnie nie mam takiej potrzeby.
                                        Analizujac Wasze loginy z numerkami moge przypuszczac ze chodzi o rok urodzenia a wiec ja jestem od was znacznie, znacznie starsza,dlatego mozecie wogole nie zwracac uwagi na wypowiedzi starszej panismileNie chce zle, ani nie chce nikogo urazic.Nie podoba mi sie jednak to w jaki sposob prowadzone sa tu dialogi (niektore), ale chyba mam prawo do swojej opinii..
                                        • arwena84 Re: Po spotkaniu ze stylistką 10.06.10, 10:22
                                          To współczuję, że mimo zaawansowanego wieku nie tylko prawo karne, ale i rodzima
                                          ortografia są Ci obce.

                                          Dla mnie nie ma znaczenia, czy masz 16 czy 60 lat. Za to ciężko czytać głupoty,
                                          które wypisujesz. Krytykować można osoby publiczne zarówno osobiście, w necie, w
                                          tv... Mamy w tym kraju wolność słowa. Ale ty wiesz lepiej, wiesz mimo że
                                          stosownego paragrafu przytoczyć nie potrafisz.
                          • takam-ala Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 15:06
                            Zgadzam sie oczywiscie z lili-2008.
                • zia86 Re: Po spotkaniu ze stylistką 08.06.10, 23:20
                  Nie ze wszystkimi tymi zamiarami od dawna się nosimy a ślub jest tylko
                  katalizatorem. smile
                  • e.milia Re: Po spotkaniu ze stylistką 09.06.10, 08:03
                    Tylko, że jak dziewczyny Ci mówiły o tym, ze powinniście uregulować tryb życia,
                    Ty - przytyć, a narzeczony - schudnąć, wprowadzić diety i ćwiczenia - to
                    powiedziałaś, że tacy jesteście i nic nie chcecie z tym robić, poza tym nie
                    planujecie zmiany trybu życia, bo to niemożliwe. Dopiero stylistka zrobiła swoje wink
    • zia86 Re: Pierwsze spotkanie z maratonu 07.06.10, 21:54
      Dobrane do całej reszty. tongue_out
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.06.10, 00:03
      Tak mnie zagoniłyście z odpowiadaniem, że nie miałam czasu napisać co
      się dzisiaj działo. smile

      Najpierw byliśmy na pikniku i przy okazji znowu wstąpiliśmy do Red
      Rubina, jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że ta
      obrączka mi się podoba ale dla narzeczonego wybraliśmy inną, taką
      trochę szerszą z rowkiem pośrodku.
      Potem pobiegłam do Andel'sa na spotkanie z konsultantkami i florystką
      numer 2. Omówiłyśmy wczorajsze spotkanie z panią stylistką(trzeba ją
      będzie troszkę stopować, zwłaszcza finansowo) oraz przypadkowo
      znalazłyśmy w gazecie ślubnej którą kupiłam po drodze bardzo ładną
      dekoracje kościoła.Potem przyszła pani florystka. W skrócie, pani wie
      co robi, miała kilka bardzo ciekawych pomysłów a jeden wręcz świetny
      jednak nie wiem czy do końca zrozumiała o jaki styl nam chodzi i
      wydaje mi się, że chce nas trochę ograniczać. Nie do końca zaiskrzyło
      między nami ale nie zamykam się.
      Jutro jak się uda to spotkanie z następną już chyba ostatnią
      florystką. smile
      • mohito86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.06.10, 00:14
        ale to są inne florystki niż tamte co się spotykałaś z nimi po
        druhna party czy powtarzają się? ja już rachubę straciłam ile tych
        spotkań miałaś - podziwiam za wytrwałość naprawdętongue_out
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 09.06.10, 00:16
          Pani od druhna party odpadła, ponieważ jest dość nieczasowa. Z
          niektórymi z tych florystek z którymi teraz się spotykam widziałam się
          wcześniej, jedna pani jest zupełnie nowa.
    • zia86 13 miesięcy 11.06.10, 17:26
      Dwa dni temu zostało nam 13 miesięcy do ślubu. Czas przyspiesza z
      każdym ubywającym miesiącem.

      W środę spotkaliśmy się z 3 panią florystką i najbardziej przypadła
      nam do gustu.

      Plusy:
      - Spójna z naszą wizja
      - Ciekawe pomysły
      - Piękne poprzednie dekoracje
      - Ma chody u księdza w naszym kościele i może zrobić takie dekoracje
      jak inni nie mogą wink


      Minusy:
      - Wydaje nam się, że może być najdroższa z nich wszystkich(choć nie
      wiem do końca)

      Oprócz tego odebraliśmy też ofertę od stylistyki oraz innych dwóch,
      pani polecana przez konsultantki i ta która nam się również
      najbardziej spodobała ma najlepszą ofertę(również przez fakt, że mamy
      ją z polecenia konsultantek) i daję nam w niej najwięcej. Ale jedna
      oferta nas powaliła, pani chciała bardzo dużo kasy(tak naprawdę dużo)
      i nie proponowała nawet połowy tego co nasza stylistka a dopełnieniem
      tego był fakt nie bycia z nami podczas dnia ślubu.

      Wyjazd do Warszawy został przełożony na przyszły tydzień bo nasz
      fotograf jest poza stolicą w tym tygodniu, właśnie przed chwilą
      dostałam maila od konsultantek na ten temat.

      No a czwartek też miałam intensywny ale tym razem nie zajmowałam się
      swoim ślubem tylko koleżanki forumki. smile Niestety spotkanie trwało
      krótko bo musiałam wracać do Krakowa na spotkanie z konsultantkami na
      temat tych stylistek.

      Z rzeczy mniej udanych to nadal nie mamy umowy od fotografa
      przesłanej, ta poczta robi co chce normalnie.
      • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 17:28
        Aha chciałam powiedzieć, że uwielbiam nasze konsultantki i to chyba
        jedna z najlepszych decyzji, że zatrudniliśmy je. smile Nie dość, że są
        profesjonalne to jeszcze mamy z nimi bardzo dobry kontakt. smile
        • emily_valentine Re: 13 miesięcy 11.06.10, 17:34
          Zia, czyli nie przyjedziesz 14 czerwca?
          • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 17:42
            Niestety. sad Dopiero po 21 będę.
            • emily_valentine Re: 13 miesięcy 11.06.10, 17:44
              sad
      • joanka-r Re: 13 miesięcy 11.06.10, 17:58
        ''Niestety spotkanie trwało
        krótko bo musiałam wracać do Krakowa na spotkanie z konsultantkami na
        temat tych stylistek.''

        to najmij kogos aby spotykał sie w waszym imieniu z konsultantkamismile
      • arwena84 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 17:58
        Podziwiam, że Ci się chce tyle czasu planować. Mi zostało 11 miesięcy i już mam
        nieco dość wink

        Tak z ciekawości: co z poprzednią florystką? Tą która miała pokój Wam dekorować,
        jakieś krawaty i butki z kwiatów etc. Czy dekoracje nadal takie będą, czy coś
        się zmieniło?

        Z tymi konsultantkami macie podpisaną umowę już? (przepraszam, gdzieś mi to
        umknęło).

        Ciekawi mnie też stylistka. Czy poza zasugerowaniem ubioru i dodatków coś
        jeszcze robi? Pytam pod kątem sprowadzenia np butów. Niestety te topowych
        projektantów są u nas niedostępne...

        A na koniec motylkowe sandałki wink

        https://1.bp.blogspot.com/_xHzdzbZ1JIg/SfF8CK8hlUI/AAAAAAAAAF8/2lt1A-DE1zU/s1600-h/Christian+Louboutin+Butterfly+Sandals.jpg
        • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 18:17
          Ja miałam trochę przerwy i teraz wróciłam z nową siłą. wink
          Z poprzednią florystką się również spotkamy. Mamy taki maraton
          florystkowy i wybierzemy najlepszą.

          Z konsultantkami umowy jeszcze nie mamy, panie na razie pracują
          charytatywnie. wink Ale wiem, że one nas ani tym bardziej my ich nie
          chcemy oszukać. Wiesz taka usługa musi się trochę opierać też na
          zaufaniu przecież to będą ludzie z którymi spędzimy najwięcej czasu
          podczas całych przygotowań. smile
          Umowę podpisujemy pod koniec czerwca.

          Stylistka robi cała masę spraw. Spróbuje wypisać wszystkie ale nie
          wiem czy mi się uda.

          - Stylizacja sesji narzeczeńskiej, omawianie koncepcji, znajdowanie
          dodatków i wypożyczanie ubrań
          - Stylizacja PM, wybór sukienek, wyjazdy za sukienką, negocjowanie
          cen u projektantów, dobór dodatków, sprowadzanie butów znanych
          projektantów za dużo niższą cenę z sobie tylko znanych źródeł.
          - Stylizacja PM
          - Stylizacja orszaku, dobór dodatków, analiza kolorystyczna, wybór
          koloru sukienek, fasonów, materiałów i w końcu projektanta,
          negocjowanie cen sukienek
          - Stylizacja rodziców, tutaj akurat klasyczny shopping
          - Organizowanie wieczoru panieńskiego z dużymi rabatami
          - Opracowanie całej koncepcji wyglądu naszego oraz orszaku i rodziców
          na dwa dni
          - "Załatwienie" fryzjera i wizażysty
          - Obecność w dniu ślubu i poprawin
          - Opracowanie 3 koncepcji na plener, wybór i sprowadzenie dodatków.

          Chyba wszystko, a sandałków nie widzę. sad
          • emily_valentine Re: 13 miesięcy 11.06.10, 18:38
            sprowadzanie butów znanych
            > projektantów za dużo niższą cenę z sobie tylko znanych źródeł.


            oby tylko nie z Chin wink
          • aretahebanowska Re: 13 miesięcy 11.06.10, 18:47
            Myślisz, że gdybyś im powiedziała, że z nich rezygnujesz to nie
            wystawiłyby Ci rachunku?
            Co to są wyjazdy za sukienką (sic!), przecież chyba musisz
            jechać osobiście, żeby przymierzyć. Stylistka jedzie z Tobą?
            Fundujesz?
            Co to znaczy stylizacja orszaku shock?
            Kolory to podobno już masz?
            Stylizacja rodziców - nieźle brzmi big_grin.
            I czy naprawdę do zorganizowania wieczoru panieńskiego potrzebna
            jest stylistka czy jak to mówią, konsultantka (jak zwał, tak zwał)?
            I w ogóle to głupota - przy tej ilości wolnego czasu spokojnie
            możesz to wszystko zrobić sama. Tu tylko mózg potrzebny. Ale w sumie
            może dobrze, dzięki takim jak Ty PKB rośnie i wszystkim nam od tego
            lepiej wink.
            • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:39
              Tak myślę. Nie mamy żadnej umowy spisanej ani dosłownie nic.
              Oczywiście nie ma opcji żebyśmy z naszych konsultantek zrezygnowali.

              Wyjazdy za sukienką, to wyjazdy do Warszawy i do Brna. Nasza
              stylistka dlatego m.in. ma taką dobrą ofertę, że nie dolicza sobie za
              te wyjazdy jak np. inne panie stylistki(za wyjazd do Warszawy 500 zł,
              za granicę np. 1000 albo 1500 zł).
              Wiadomo, że ja muszę jechać no i jak stylistka mogłaby z nami nie
              jechać, to po co byśmy ją zatrudniali? Przecież stylistka musi mnie w
              sukniach widzieć żeby cokolwiek doradzić. smile Będę jeździć z nią,
              konsultantkami, druhnami oraz jeśli rodzice dadzą radę to z nimi.
              A jeśli chodzi o wieczór panieński to nie dadzą rady załatwić tego
              nawet konsultantki, w dzień będziemy mieli zamknięte spotkanie z
              projektantami i zakupy a wieczorem zabawę w jednym z najlepszych
              krakowskich klubów i tam gdzie konsultantki mogą załatwić 30% zniżki
              pani stylistka może zrobić tą imprezę wręcz po kosztach, więc chyba
              warto skorzystać z tak hojnej oferty? smile

              Co do stylizacji orszaku to przecież jeden z najtrudniejszych
              elementów, trzeba wybrać 2 kolory i 2 rodzaje sukienek które będą
              świetnie wyglądały na zupełnie innych dziewczynach.
          • afortunada Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:15
            hm... co to jest "klasyczny shopping" i czy istnieją inne odmiany?
            • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:39
              Klasyczny shopping to chodzenie po sklepach z daną osobą i doradzanie
              jej. Nieklasyczny to jest np. taki jak mój w poszukiwaniu sukni
              ślubnej. smile
              • afortunada Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:42
                matko, zia, już przeboleję te angielskie wtręty, których używasz bez przerwy
                tłumacząc się, że nie ma dla pewnych nazw polskiego odpowiednika - ok - ale żeby
                "zakupy" tudzież "chodzenie po sklepach" zaraz nazywać klasycznym shoppingiem to
                chyba lekkie przegięcie?
                w umowie też tak to macie zapisane?
                • aretahebanowska Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:46
                  To tak światowo brzmi - shopping, pokazuje, że Zia zna angielski. A
                  ja nadal nie rozumiem co to znaczy "wyjazd za sukienką" - to jak
                  stanie w kolejce za jajkami wink?
                  • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:49
                    Nie rozumiem o co chodzi? Wyjazd za sukienką to wyjazd w poszukiwaniu
                    sukienki, u was się tak nie mówi? To w takim razie to jakaś nasza
                    naleciałość, jak słynne "na pole". wink
                    • landora Re: 13 miesięcy 11.06.10, 22:07
                      Po polsku się mówi "po sukienkę" lub "w poszukiwaniu sukienki".
                      • tomelanka Re: 13 miesięcy 11.06.10, 23:07
                        ale sie przyczepilyscie do tego nieszczesnego "za sukienka", ja jakos od razu
                        zrozumialam o co chodzi i reszta tez doskonale zrozumiala, wiec nie wiem o co
                        kaman, nie zdarzylo wam sie uzyc jakiegos nieszczesnego sformulowania confused
                        • aureolkaa Re: 13 miesięcy 11.06.10, 23:15
                          sama pewno bym tak powiedziała. Czepialskie wstrętne babeczkismile
                          • aretahebanowska Re: 13 miesięcy 12.06.10, 13:30
                            Zia jako przyszły prawnik i elita intelektualna tego kraju, powinna
                            wyrażać się poprawnie.
                            • zia86 Re: 13 miesięcy 12.06.10, 13:38
                              Tak się u nas mówi po prostu, to chyba nic złego? Zwykła regionalna
                              naleciałość. A czy to jest wątek o poprawnej polszczyźnie?
                              • gryzikiszka Re: 13 miesięcy 12.06.10, 13:41
                                zia86 napisała:

                                > Tak się u nas mówi po prostu, to chyba nic złego? Zwykła regionalna
                                > naleciałość. A czy to jest wątek o poprawnej polszczyźnie?
                                To skoro już się taka dyskusja zrobiła, to pozwolę sobie zauważyć, że to nie jest żadna naleciałość regionalna, tylko zwykły błąd. O!
                                Ale widuje się gorszesmile
                            • mohito86 Re: 13 miesięcy 12.06.10, 13:43
                              Czepiacie się już dla zasady tego nieszczęsnego wyrażenia. Każdy i tak zrozumiał
                              co Zia miała na myśli.
                              • lvivianka Re: 13 miesięcy 12.06.10, 14:13
                                Dokladnie, czepialstwo w czystej postaci.
                            • takam-ala Re: 13 miesięcy 12.06.10, 14:26
                              Każdy doskonale rozumie, ale co poniektórzy czują sie lepiej kiedy moga zwrocic innym uwagę.Przecież im sie nigdy,przenigdy, alez skąd! nie zdarza popełniac błędów jezykowych. Ci "poniektorzy" zawsze wyrazaja sie poprawnie, albo otaczaja sie na tyle kulturalnymi ludzmi, którzy nie maja zwyczaju ich poprawiać.Ot co...
                            • miss.mirabelka Re: 13 miesięcy 17.06.10, 11:02
                              Znacznie gorsze jest, że przyszła prawniczka tworzy swój blog
                              całkowicie lekceważąc prawo autorskie. Pytanie: z niewiedzy, czy z
                              nieznajomości prawa? Niezależni od odpowiedzi - fatalnie.
                              • next_exit Re: 13 miesięcy 17.06.10, 11:11
                                wlasnie, Zia, powinnas ZAWSZE podawac zrodla skad bierzesz zdjecia i informacje.
                                A nie robisz tego w ogole. Nawet na glupich portalach plotkarskich zawsze
                                podpisuja skad / z jakiej agencji są zdjecia.
                                • monikapers Re: 13 miesięcy 17.06.10, 11:17
                                  miss mirabelka, WRESZCIE ktoś dotknął istoty rzeczy...

                                  ale przecież Zia już dość dokładnie wypowiedziała się w temacie sporu
                                  wewnętrznego: bycie prawnikiem (nawet po KSW) czy jednak warszawską konsultantką
                                  ślubną.
                                  A, jeśli jednak wątpliwości są/były, życie je zweryfikuje.
                                • miss.mirabelka Re: 13 miesięcy 17.06.10, 13:41
                                  Wbrew powszechnym przekonaniom to wcale nie wystarcza. Wzięcie bez
                                  zgody czyjejś twórczości i jej reprodukowanie z podaniem źródła dalej
                                  jest łamaniem prawa. Poza kilkoma szczególnymi przypadkami wymagana
                                  jest zgoda autora/właściciela praw autorskich do danego dzieła. W
                                  przeciwnym wypadku legalne byłoby np. umieszczanie książek, muzyki,
                                  filmów w necie - wystarczyłoby tylko podać źródło. A tak nie jest.
                                  Czym innym jest cytat, ale to co robi Zia nie ma z cytatem nic
                                  wspólnego. I to co piszesz o podawaniu źródła dotyczy własnie
                                  cytatów. Czyli Zia mogłaby na blogu napisać: zdaniem Marthy Steward
                                  nowe trendy ślubne itd, itd, z podaniem źródła do wypowiedzi.
                                  • next_exit Re: 13 miesięcy 17.06.10, 14:42
                                    no ja wlasnie dokladnie nie wiem jak to wyglada wlasnie przy pokazywaniu zdjec
                                    itp. z innych stron. W kazdym razie nie ulega watpliwosci ze jest to czyjas
                                    praca, juz nie mowie ze fotografa na przyklad, ale chociazby te glupie kolaze
                                    tez ktos wymysla i uklada...
                • zia86 Re: 13 miesięcy 11.06.10, 19:48
                  Ale taka jest tego nazwa. smile Nazywa się to dokładnie personal shopping
                  i dokładnie tak będzie zapisane w umowie, to nazwa usługi.
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 12.06.10, 22:36
      https://ikf.styl.fm/img96390.fryzury-slubne.586061.jpg

      Spodobała mi się taka dziwna fryzurka, tylko ja bym ją zrobiła
      mniejszą, co myślicie? wink
      • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 12.06.10, 23:09
        Fryzura bardzo ładna, ale MZ nie pasuje do Ciebie.
        Tobie pasują rozpuszczone włosywink
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 12.06.10, 23:14
          No ale chciałam mieć rozpuszczone na drugi dzień, bardziej pasują do
          koncepcji dnia drugiego.
      • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 12.06.10, 23:14
        Mnie tu tylko kolor się podobawink Jak będziesz miała to rozłożystą suknię JP to
        nie należy od niej odwracać uwagi dziwną fryzurą. Kok jak najbardziej tak ale
        bardziej "stonowany".
        • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 08:49
          A mnie się podoba, ale ja obiektywna nie jestem wink
          I właśnie uważam, że będzie pasować do Zia. Zwłaszcza do sukni baletnicy
          JP, zresztą i do wieczorowej też. I idealna jest do koncepcji poprawin.
          Natomiast na drugi dzień można ją trochę zmodyfikować i zostawić kokardkę,
          natomiast włosy z koka dać rozpuszczone i podniesione na czubku głowy.
          Baaardzo fajna fryzurka smile
          • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 11:24
            Oczywiście, że będzie pasować do tej sukni, bo już projektant tejże
            sukienki na to wpadł. Przecież pokazana fryzura (poza kokardką)
            praktycznie niczym się nie różni od tej ze stylizacji (ble!) JP. Nic
            nowego, bo kolor to akurat rzecz najmniej istotna. Nie mówię, że mi się
            nie podoba, ale czy będzie pasować do zawartości sukienki? Tu nie
            jestem pewna.
            • emily_valentine Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 11:35
              Myślę, że skoro sukienka będzie pasować, to i fryzura też. Ale od tego
              przecież jest próbne czesanie, żeby się przekonać ostatecznie.
              Tylko pomyślałam sobie, że skoro Zia chce na ślub założyć woalkę, to już
              bez żadnego stroika, bo kokardka sama w sobie będzie stroikiem.
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 11:43
                No właśnie, jedynie jakaś biżuteria tak jak tutaj jest. Na drugi dzień
                chce rozpuszczone loki czy falę z opaską. smile
                Wiadomo, że po to jest fryzura próbna żeby zobaczyć co pasuje.
                Areta a dlaczego myślisz, że kok do mnie nie pasuje?
                • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 11:55
                  Taka fryzura IMO pasuje do dość drobnej twarzy, a Ty takiej nie masz
                  (to nie przytyk, sama tak mam). Do tego masz wyraźnie zaznaczone
                  policzki. Masz na stronie ślubnej takie czarno-białe zdjęcie, gdzie
                  masz włosy gładko zaczesane do tyłu. Wyobraź sobie, że dodajesz sobie
                  taki wielki kok. Głowa zrobi Ci się niesamowicie wielka i wydaje mi
                  się, że to zaburzy proporcje, pomimo rozłożystej sukienki.
                  • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 12:22
                    Specjalnie jeszcze przeszukałam galerię zdjęć Scarlett Johansson bo IMO
                    masz twarz podobną - kształt i policzki. Ona się tak nie czesze.
                    Znalazłam jedno zdjęcie i moim zdaniem wygląda nie za fajnie w takiej
                    wysokiej fryzurze.
                    https://images.askmen.com/galleries/actress/scarlett-
johansson/pictures/scarlett-johansson-picture-1.jpg
          • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 18:48
            https://www.klopsik.pl/images/articles/wpadki/koko.jpg
            • aneta-skarpeta koki kokardy 13.06.10, 18:59
              moze cos pomoze
              rozne kokardy, co myslisz o kelly osborne?
              https://sweetcat.blog.banjig.net/post.php?post_id=322006
              https://images.marthastewart.com/images/content/pub/weddings/2006Q4/wa101762_win06_bow3_l.jpg

              kiedys wklejała takie troszke rozczochrane rudzielce, moze taka wariacja na
              temat kokardy?
              https://www.haircutshairstyles.com/pictures/bridalhairstyles_bowupdo.jpg

              na poprawiny?
              https://www.chntw.com/wp-content/uploads/2009/10/Creative-hairstyles-in-2010-spring-fashion-show-4.jpg
              • tomelanka Re: koki kokardy 13.06.10, 19:19
                aneta, ostatnio jedna laska na weselu miała taka fryzure, gosc, nie panna młoda,
                została okrzyknięta myszką miki i była obiektem drwin, heh, mz to musi byc
                dobrze zrobuone i pasowac do urody, i raczej nie rzucac sie w oczy, mała
                kokardka z włosów jako element fryzury a nie jej główna czesc tak
                takie wielki, a juz zwlaszcza ten ostatni przyklepany okropny, NIE
                • aneta-skarpeta Re: koki kokardy 13.06.10, 19:43
                  no z ta myszka miki to mozna faktycznie przegiacbig_grin

                  mi sie najbardziej podoba tego typu uczesanie, o ile komus dobrze w takim
                  ulizanym koku

                  https://polki.pl/work/privateimages/formats/NEWS_O12/36589.jpg

                  najbezpieczniejsza, stonowana

                  ale prawda własnie jest taka, ze wszystko zalezy od PM i jej urody, stylizacji itd

                  myszka miki dobra by byla do stylizacji poprawinowejwink
      • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 2 13.06.10, 18:46

        > Spodobała mi się taka dziwna fryzurka, tylko ja bym ją zrobiła
        > mniejszą, co myślicie? wink


        fajna, ale nie dla ciebie, przy Twoim malutkim ciele, bedziesz miala łeb jak sklepwink

        moze cos takiego?
        polki.pl/work/privateimages/formats/NEWS_O12/36589.jpg
    • inaa1 Zia, jeżeli tak się upierasz przy słodyczach typu 13.06.10, 17:54
      cupcake to wpisz w Google ,,cupcake corner Kraków"
    • zia86 390 14.06.10, 23:36
      Ja wracam ze spotkania ze styliską. Znalazłam śliczną suknie na
      przebranie i nie bardzo drogą więc dodatkowe pieniążki zostają na
      inne rzeczy. smile Oprócz tego mamy wstępną stylizacje druhen. Długie
      szafirowe suknie, górą dopasowane do każdej, fuksjowa szarfa z
      kokardą z tyłu i białe bukiety kulki na wstążkach. Moim zdaniem będą
      wyglądać ślicznie. smile
      A w czwartek wybieram się z panią na przymiarki do Krakowa. big_grin
      • mohito86 Re: 390 14.06.10, 23:53
        Zia koncepcje kolorów itp. ewoluują u Ciebie w tempie
        zastraszającym. Jeszcze parę dni temu była mowa o sukniach w
        odcieniach różu (pastele) a tu wyskakujesz z szafirami i fuksjową
        szarfą do tego. I bransoletki kwiatowe miały być chyba a są
        kule...nie wiem ja wolałam tamtą wizję z opisu zdecydowanie, bo po
        prostu połączenie szafir + fuksja + biel jakoś śrenio widzę, ale ja
        się nie znam- przyznaję się bez biciasmile
        • zia86 Re: 390 15.06.10, 00:02
          Koncepcja kolorów się nie zmieniła tylko ewoluowała. Musieliśmy dodać
          coś co będzie pasować do mojej szafirowej biżuterii. I tak powstał
          szafir fuksja zieleń i biel. Bo pastele przechodzą na drugi dzień.
          • arwena84 Re: 390 15.06.10, 09:45
            Do planowanego wcześniej błękitu też by szafir pasował. Nie rozumiem czemu
            biżuteria determinuje wybór kolorów przewodnich. IMO dwa mocne kolory (szafir i
            fuksja) będą dawały wrażenie ciężkości. Fuksjowa szarfa do szafirowej sukni...
            dość odważnie. A 5 (4?) takich kiecek, to już będzie przesyt. Do tego zieleń,
            pewnie też nasycony kolor i wyjdzie nieznośny misz-masz. Biel tu już w ogóle nie
            pasuje.

            IMO jak mocny kolor - to jeden i to jako akcent, a nie wszędzie upchnięty.
            • asiu-la83 Re: 390 15.06.10, 10:10
              Mnie bardziej podobal sie pomysl z pastelami dla druhen bo druhny
              powinny byc jakby "w cieniu" PM, byc tylko "dodatkiem". A jak je
              wystroisz w takie mocne kolory to jest ryzyko, ze to one bardziej
              beda rzucac sie w oczy niz Ty. Poza tym wydaje mi sie, ze druhny
              powinny wygladac w miare skromnie.
              • afortunada Re: 390 15.06.10, 11:27
                zwłaszcza że na tym całym druhna-party rozmawiałaś z dziewczynami i same mówiły,
                że chcą sukienki w kolorach żywy róż i pudrowy róż, a teraz im narzucasz szafir
                BO TAK STYLISTKA MÓWI?
                • zia86 Re: 390 15.06.10, 11:31
                  Na druhna party były inne kolory do wyboru teraz są inne. Jeśli
                  dziewczyny uznają, że folą fuksje i koniec to tak będzie. smile Ale
                  wczoraj byłą para drużbów na spotkaniu i jedna druhna się bardzo
                  ucieszyła ze zmiany koloru. smile
          • joanka-r Re: 390 15.06.10, 17:03
            ''Koncepcja kolorów się nie zmieniła tylko ewoluowała. Musieliśmy dodać
            coś co będzie pasować do mojej szafirowej biżuterii. I tak powstał
            szafir fuksja zieleń i biel. Bo pastele przechodzą na drugi dzień''


            to chyba 3- czy 4 koncepcja bar jesli pamietam... a na druhna partu mialaś zieleń, pistacje, żolty, róż, to miały być kolory przewodnie , co teraz? zrobisz 2 -gi raz druhna party?
            • zia86 Re: 390 15.06.10, 17:12
              Na druhna party był pudrowy róż, zieleń i błękit oraz trochę fioletu
              który był już inwencją twórczą pani florystki. tongue_out
              Nie będzie drugiego druhna party, będziemy musiały sobie te dekoracje
              odbić na panieńskim. wink
              • joanka-r Re: 390 15.06.10, 20:13
                ''Nie będzie drugiego druhna party, będziemy musiały sobie te dekoracje
                odbić na panieńskim''
                no tak jeszcze panieński wieczór....
        • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 09:12
          A ja się zastanawiam, czy stylistka wzięła pod uwagę urodę druhen.
          Mogą mieć różne typy urody, a takie kolory nie pasują każdemu.
          Ja np. w szafirowej sukni wyglądałabym jak trup - nawet fuksjowa szarfa by nie
          pomogławink
          • azjab Re: 390 15.06.10, 11:01
            obawiam się, że nie wzięła...
            Tylko typowa zima prezentuje się fajnie w takim zestawieniu kolorystycznymsad
            Poszłabym jednak w pastele, albo kolor malinowy... Bardzo bezpieczny, piękny,
            niezobowiązujący, a przy tym odmładzający i dziewczęcy.
            • aneta-skarpeta Re: 390 15.06.10, 11:15
              a ja przewrotnie zaproponuje pastele na slub- bedzie to ladne tlo
              dla Ciebie , Zia ( kwiaty moga byc bardziej jaskrawe, lub miec
              akcenty)..a na poprawiny kolorowe szalenstwo, bo i Wasza konwencja
              bedzie bardziej zwariowana

              tez sie obawiam, ze 4 druhny w takm wyrazistych kolorach ( kwiaty
              powinny byc inne, nie białe, moze fuksja?) moga Cie przytłoczyc i
              znikniesz
            • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 11:23
              Biorąc pod uwagę, że większość Polek to typy lata albo wiosny to zdecydowanie
              lepiej pastele.
              • zia86 Re: 390 15.06.10, 11:28
                Ale same pastele zginą nam w hotelu. Poza tym pójdą na poprawiny bo
                retro lata 50 to właśnie takie słodkie różne kolory.
            • zia86 Re: 390 15.06.10, 11:23
              Stylistka wszystkie zdjęcia druhen widziała i każdej będzie w takim
              kolorze dobrze. smile Wszystko będzie tak, że będzie super.
              Co do kolorów. Nie jest tak, że mamy tylko szafir i tylko fuksje. W
              kwiatach będzie to od jasnego niebieskiego do szafiru i od różu do
              fuksji z lekkim dodatkiem lila plus jasne kwiaty i zieleń. Widziałam
              połączenie takich kwiatów i wygląda fajnie.
              Dalej obracamy się w tych samych kolorach czyli niebieskim, zielonym
              i różowym wybraliśmy tylko inne odcienie.
              Szafir powstał stąd że ja będę mieć szafirową biżuterie która dość
              determinuje kolor. Z ognistorudymi włosami będzie wyglądać super.
              Poza tym druhny mnie nie przykryją bo na tle mocnego koloru biała
              suknia będzie się wyróżniać. Do tego dodajemy fuksje bo to też fajny
              mocny kolor i ich połączenie wygląda bardzo ciekawie.
              Pani florystka powiedziała, że wbrew pozorom w Andel'sie nie może być
              samych jasnych kolorów bo one znikną tam.

              O proszę mam zdjęcie szafirowych druhen. wink
              https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/pink_flowers_554_10_
m.jpg
              • afortunada Re: 390 15.06.10, 11:31
                sądzę, że twój wcześniejszy pomysł- pastele na ślub, żywe na poprawiny-był o
                wiele wiele wieeele lepszy niż to, co proponujesz teraz. eleganckie wesele plus
                pastele, szalone poprawiny i żywe barwy. na odwrót to jakoś z d...y jest ;]
                • zia86 Re: 390 15.06.10, 11:40
                  Dziewczyny jeszcze raz. smile
                  Na wesele będą dwa główne kolory szafir i fuksja, jednak ponieważ
                  chcemy na sali zrobić klimat bajkowy to te kolory zostaną dodane do
                  przekroju od pasteli do mocnych akcentów różu i niebieskiego. Do tego
                  dodajemy biały i zielony. Poszukam zaraz zdjęć to zobaczycie o co mi
                  chodzi.
                  O w nowym Lounge który wczoraj oglądaliśmy dziewczyna na wianku ma
                  trochę takie kolory -
                  klik

                  A na poprawiny będzie feria różnych barw. Retro to nie żywe kolory,
                  to pudrowy róż, błękit, żółty i taki jasny pistacjowy zielony. My
                  mamy mieć słodkie lata '50. smile
                  • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 11:47
                    dla mnie lata 50-te to głównie czerwień i grochytongue_out
              • arwena84 Re: 390 15.06.10, 11:43
                Szafir sam w sobie jest ładny, fakt że nie każdemu pasuje. Ale jego zestawienie
                z fuksją...

                Nie zgadzam się z tym, że pastele znikną w dużym wnętrzu. Pastele dają wrażenie
                lekkości, świeżości. Mocne kolory przytłaczają.

                BTW z tyloma kolorami, to nie ma mowy o żadnym "kolorze przewodnim", będzie
                tylko miszmasz barw, faktur, kształtów. Bo nie zapominajcie że od tych
                wyrazistych kolorów zostaną wpasowane motylki, kulki, wysokie wazony, świeczki,
                stos kolorowych babeczek (ciekawe jak będą wyglądać takie szafirowe wink), młody
                pewnie z szafirowym szalem, uniesione włosy, Zia z ognistym rudym na głowie...

                Zapowiada się drugie druhna party, a wydawało mi się, że wtedy przekonałaś się,
                że czasem lepiej mniej niż więcej...
              • asiu-la83 Re: 390 15.06.10, 11:44
                Zia ale zauwaz, ze na tym zdjeciu druhny maja krotkie, proste
                sukienki, a jak ty uszyjesz dziewczynom dlugie, eleganckie to Cie
                przytlocza.

                > Pani florystka powiedziała, że wbrew pozorom w Andel'sie nie może
                być
                > samych jasnych kolorów bo one znikną tam

                Ale jak dziewczyny moga tam zniknac w jasnych sukienkach? Pamietaj,
                ze to Ty masz byc ta najpiekniejsza tego dnia, a nie Twoje
                kolezanki...
                • e.milia Re: 390 15.06.10, 11:58
                  Ja bym się mocnych kolorów nie czepiała, bo również takie lubię i chcę mocne,
                  intensywne odcienie u siebie. Oczywiście jeśli wszystkim pasowałby ten kolor.
                  Ale zgadzam się, że co za dużo, to nie zdrowo, poza tym nie można przesadzić,
                  żeby nie zrobiło się zbyt ciemno i ciężko na sali.

                  I że druhny w mocnych kolorach + długich sukienkach mogą wysuwać się
                  na pierwszy plan. Na tym zdjęciu, które pokazałaś druhny mają proste, krótkie
                  sukienki i moim zdaniem takie bardziej pasują do żywych kolorów.
                  • asiu-la83 Re: 390 15.06.10, 12:14
                    Zia w ogole nie wiem skad u Ciebie taka potrzeba, zeby wystroic az
                    tak te Twoje druhny. Ja bym uszyla im wlasnie takie krotkie, proste
                    sukienki jak pokazalas na fotce nizej, jakis bukiecik maly i
                    starczy. A jak kolezanki chca zaszalec z kreacja to przeciez moga
                    sie przebrac potem (no chyba ze nie mogawink ).
              • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 11:46
                dla mnie to kolor chabrowy, nie szafirowy
                • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 11:54
                  dodam tylko, że kolor szafirowy delikatnie wpada w szarość, nie należy do żywych
                  kolorów
                  pokazane przez Ciebie sukienki to kolor chabrowy (ewentualnie na upartego
                  kobalt, ale też nie do końca, bo kobalt z kolei wpada w fiolet)
                  taki kolor najlepiej wygląda na kobietach typu zima, z blondynkami o ciepłym
                  odcieniu skóry się gryzie
                  ja nie wiem, skąd Ty wzięłaś tę stylistkę
                  • afortunada Re: 390 15.06.10, 12:10
                    a zresztą... dajcie spokój, to się i tak jeszcze zmieni ze trzy razy wink
                  • azjab Re: 390 15.06.10, 12:12
                    ja myślę, że trzeba wybrać mniejsze zło, a niestety ten chabrowy to kiepskie
                    rozwiązanie...
                    Zresztą jak dobra stylistka tylko na podstawie zdjęć, domyślam się też, że nie
                    portretówwink, zaproponowała takie rozwiązanie?
                    Druhny nawet jeśli będą w pastelowych kreacjach, będą wyróżniały się wśród
                    gości, bo będzie ich kilka, w najważniejszym punkcie uroczystości tj. w kościele
                    będę wyeksponowane, prawie w centrum uwagismileDzięki temu na przyjęciu będą też
                    łatwo rozpoznawalne, jeśli o to Ci chodzi. Dziewczyny mają rację, że zbyt dużo
                    tu barw, pierdółek, a jeszcze do tego bomby, plamy w postaci sukienek druhen.
                    Przemyśl i kieruj się zdrowym rozsądkiem, bo nietrudno o kicz i przesadę.
                    • azjab Re: 390 15.06.10, 12:17
                      aaaa, nie wiem jaki budżet masz zaplanowany, ale widziałam wczoraj w Zarze
                      bardzo fajne, dziewczęce sukienki, proste na górze, od pasa odcinane, w kolorach
                      chabrowym, malinowym...Dziewczęce, ale nie narzucające...
                      • asiu-la83 Re: 390 15.06.10, 12:20
                        azjab napisała:

                        > aaaa, nie wiem jaki budżet masz zaplanowany, ale widziałam wczoraj
                        w Zarze
                        > bardzo fajne, dziewczęce sukienki, proste na górze, od pasa
                        odcinane, w kolorac
                        > h
                        > chabrowym, malinowym...Dziewczęce, ale nie narzucające...


                        Zara jest dla szarego tlumu, tu beda szyte suknie u projektanta
                        jakiegoswink
                        • azjab Re: 390 15.06.10, 12:23
                          aaaa i niby będzie super tak?big_grin
                          To przepraszambig_grin
                      • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 12:30
                        No proszę Cię - w Zarze tongue_out ?!
                        • zia86 Re: 390 15.06.10, 13:16
                          Nie będzie misz maszu. Stawiamy na dwa kolory róż i niebieski. Jeśli
                          chodzi o mnie to będzie biała suknia, szafirowe/chabrowe/niebieskie
                          buty, szafirowe kolczyki i taka sama obrączka z pierścionkiem. Do
                          tego rude włosy i szafirowo biały bukiet z dosłownie 3-4 kwiatkami
                          fuksji. Widzicie tu gdzieś zgrzyt jakiś?
                          Teraz dalej, druhny. Druhny chcą długie sukienki. No co ja poradzę,
                          że one chcą? Poza tym suknie będą proste, długie proste suknie z
                          jedyną ozdobą to właśnie tą kokardą. To nie będą jakieś wymyśle
                          skomplikowane kiecki.
                          Dalej na sali będą te dwa kolory ale do tego idziemy w dwie
                          monochromatyczne palety na podstawie różu i niebieskiego. O tym
                          mówiłam, że w dekoracjach(kwiatowych na sali) zginą pastelowe barwy.
                          Wszędzie motyle tylko białe żeby nie było przesytu kolorów. Bufet
                          różowo biały. Ogólnie na sali idziemy w odwrotność bukietu i druhen
                          więcej różu mało szafiru.
                          Co do sukienek będziemy je szyć dlatego żeby górę dobierać do każdej
                          dziewczyny. smile Jeśli dziewczyny byłyby podobne to nie ma problemu i
                          moglibyśmy im w Zarze kupić ładnie sukienki. smile
                          Tak jak pisałam jeśli dziewczyny będą chciały albo pani stylistka po
                          ich dokładnym zobaczeniu stwierdzi, że jednak fuksja/malina a nawet
                          zieleń będzie lepszym rozwiązaniem to takie rozwiązanie zostanie
                          wprowadzone. smile

                          Dziewczyny wszystko jest przecież w fazie projektu i wszyscy się
                          muszą dobrze zgrać, tutaj każdy element musi zagrać. Zapewniam was,
                          że efekt końcowy będzie ok. Wiecie mu sobie tutaj możemy dyskutować
                          ale ciężko jest coś wyrazić przez słowa, każdy sobie to inaczej
                          wyobraża dlatego ciężko bez zdjęć coś powiedzieć. Ja powiem jedno
                          ufam na 100% moim konsultantką, stylistce i florystce i wiem, że nie
                          zrobią kiczu bo po prostu nie podpiszą się pod kiczem.
                          A na koniec kilka palet. wink
                          https://www.bridalbuds.com/wp-
content/uploads/inspiration10.jpg

                          O a tutaj znalazłam prostą sukienkę długą dla druhen.
                          [img]https://s7d4.scene7.com/ir/render/AlfredAngeloRender/6553-600?
                          wid=340&sharpen=1&obj=main&color=19,29,63&obj=alt1&color=227,0,127[/i
                          mg]
                          https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0060619/large_i
mage.jpg
                          https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0060620/large_i
mage.jpg
                          • zia86 Re: 390 15.06.10, 13:17
                            https://s7d4.scene7.com/ir/render/AlfredAngeloRender/6553-600?wid=340&sharpen=1&obj=main&color=19,29,63&obj=alt1&color=227,0,127
                            • zia86 Re: 390 15.06.10, 13:37
                              A tak w ogóle to na zdjęciu jest blondynka i ładnie w takim kolorze
                              wygląda. smile
                              • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 14:10
                                ja pisałam o blondynkach o ciepłym odcieniu skóry, na zdjęciu jest blondynka o
                                chłodnym
                            • arwena84 Re: 390 15.06.10, 13:50
                              Widzisz... wiele zależy od gustu. Mi się ta sukienka nie podoba. Róż gryzie się
                              z chabrowym. Całość ciężka, a jak ktoś nie ma idealnej figury, to będzie
                              wyglądać fatalnie.

                              Wklejałaś zdjęcia Twoich druhen, każda ma inny typ urody. A Ty je wpakujesz w
                              taką samą mocną oprawę.

                              Szczerze mówiąc zawiodłam się na tych pomysłach
                              stylistek/florystek/konsultantek. Oczekiwałam świeżych pomysłów, czegoś
                              niestandardowego. A póki co to odbieram to tak, jakby starały się powiedzieć
                              dokładnie to, co chcesz usłyszeć. Choćby te włosy. Wykosztuj się i idź do
                              dobrego stylisty, zobaczysz co powie na taki ognisty rudy do delikatnej urody.
                              Strasznie to wszystko sztuczne, włosy krzyczą "jesteśmy farbowane", pazury
                              "jesteśmy doczepiane", nienaturalne loki. Twoja uroda w tym niknie, widać maskę.
                              Jesteś drobniutką, ładną dziewczyną, a robisz wszystko żeby tego nie było widać.
                              • zia86 Re: 390 15.06.10, 13:53
                                Ale włosy będę mieć rude bo narzeczony takie chce a ja się naprawdę
                                dobrze czuje w rudym. Dopiero mój naturalny niby brązowy kolor wygląda
                                ciężko.
                              • aneta-skarpeta fryzura 15.06.10, 14:56
                                mam pytanie. na stronie ślubnej masz ,Zia, na jednym zdjęciu mocno
                                rude wlosy i loki

                                cos takiego chcesz miec na slubie?
                            • asiu-la83 Re: 390 15.06.10, 13:57
                              Suknia jest rzeczywiscie zbyt ciezka i jakas taka ponura. Pasowalaby
                              moze na slub w listopadzie, a nie w lipcu. Latem sukienki dla druhen
                              powinny byc zwiewne i lekkie. I bardziej by pasowaly krotkie, albo
                              dlugosc do lydki (jezeli ktores taka dl pasuje).
                              • zia86 Re: 390 15.06.10, 14:01
                                Suknia będzie taka lejąca się bardziej, tą znalazłam najbliższą jak sie
                                dało jeśli chodzi o kolory. No nie wiem jak wam to opisać. Ta jest taka
                                sztywna prosta a te dla druhen będą trochę jak empire ale nie do końca
                                czyli takie lejące się rozwiewające.
                                • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 14:22
                                  A te Twoje druhny to wszystkie jak elfice są, bo jak któraś nieco
                                  bardziej korpulentna i niewysoka to w takiej rozwiewającej się,
                                  trochę (cokolwiek to znaczy) empire może śmiesznie wyglądać.
                                  • zia86 Re: 390 15.06.10, 14:46
                                    A moje druhny jak elfice są wszystkie akurat. smile
                            • aneta-skarpeta Re: 390 15.06.10, 14:52
                              TA sukienka jakos mnie nie powala..szukaj dalejtongue_out
                              • zia86 Re: 390 15.06.10, 14:55
                                Sukienki będą projektowane przez druhny. Tą pokazałam żeby pokazać jak
                                mniej więcej to połączenie kolorów będzie wyglądać, to była najbliższa
                                jaką znalazłam.
                            • mohito86 Re: 390 15.06.10, 19:49
                              O kroju się nie wypowiadam, bo rozumiem, że nie dla niego ta fotka tu jest
                              pokazana. Ale to zestawienie kolorow totalnie mi sie gryzie ze soba..i fakt
                              niewielu osobom chyba jest w nim do twarzy. ale jestem niemal pewna ze nie minie
                              tydzien lub dwa i bedziemy dyskutowac nad innym zestawieniem.
                            • niektorymodbija Re: 390 15.06.10, 23:55
                              Wyjatkowo koszmarna ta suknia.. Takiej to nie ma co projektowac, w
                              pierwszym lepszym centrum handlowym chinczykow taka znajdziesz..
                              • zia86 Re: 390 16.06.10, 00:09
                                Czytamy ze zrozumieniem. smile Jak już wielokrotnie mówiłam chodzi o
                                połączenie kolorów a nie o fason bo ten będzie dobierany do druhen. smile
                          • afortunada Re: 390 15.06.10, 13:19
                            łaaaaa! różowo-biały bufet!!!
                            wię-cej różu!
                            a twój, hmmm mężczyzna, to się tu w ogóle nie wypowiada? smile
                            • zia86 Re: 390 15.06.10, 13:26
                              No taki jak kiedyś pokazywałam. smile Ma być bajkowo więc róż jak
                              najbardziej wchodzi w grę. Rozumiem, że bardziej jadalne dla ciebie są
                              szafirowe bądź zielone słodycze. wink
                              • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 13:35
                                A ja sobie specjalnie obejrzałam zdjęcia sali z początku tego
                                wątku. Czy mnie wzrok nie myli, czy tam są czerwone ściany i
                                ciężkie ciemnobrązowe drzwi? Planujesz salę przemalować? Jak do
                                tych kolorów dowalisz ten chabrowy z fuksją, wszystko intensywnie i
                                ciemno, to ja mam propozycję - walnij jeszcze złoto, duuuuuużo
                                złota. I wyjdzie Ci piękny modernbarok (albo ziobarok), jak w
                                pałacu nowoczesnej księżniczki, bo w końcu bajkowo ma być. I gdzie
                                ty w tych kolorach widzisz motylki? Ćmy chyba.
                                • zia86 Re: 390 15.06.10, 13:38
                                  Ściany są białe ascetyczne. Te czerwone to z restauracji na dole. Cała
                                  sala składa się tak naprawdę z białych ścian i szklanej wielkiej szyby
                                  dlatego można zrobić tam wszystko bo tło jest nienarzucające. smile
                                  • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 14:01
                                    No więc po pierwsze - po co wklejasz zdjęcia innej sali, żeby hotel
                                    pokazać? A po drugie - robisz wesele na 70 osób w sali gdzie
                                    wchodzi 150?
                                  • afortunada Re: 390 15.06.10, 14:02
                                    to po kiego grzyba wstawiłaś zdjęcia "z czerwonej restauracji na dole"? żeby
                                    sobie motłoch uświadomił, jakie to ekskluzywne miejsce?
                                    • zia86 Re: 390 15.06.10, 14:04
                                      Wstawiłam takie zdjęcia jakie były na stronie.
                                      Robimy wesele na 80 osób i moim zdaniem do tej sali jeśli chce się
                                      zrobić na jednej wszystko nie wejdzie 150 osób. 150 osób to tam wchodzi
                                      jak jeszcze ta sala w której my mamy chill out room jest otwarta i tam
                                      są stoliki. Ostatnio jak byliśmy tam zobaczyć to było na 86 osób wesele
                                      i było tak idealnie miejsca ze wszystkim.
                              • afortunada Re: 390 15.06.10, 14:00
                                wybacz, nie jem "słodyczy" w żadnych dzikich kolorach.
                                jeśli już, to własnoręcznie upieczone, naturalne ciasto, a nie jakieś lizaki czy
                                nie wiadomo co jeszcze.
                                • zia86 Re: 390 15.06.10, 14:06
                                  No to widzisz. W takim razie żaden bufet by ci nie spasował. A na
                                  bufecie nie będzie tylko lizaków, lizaki i cukierki będą w marginalnym
                                  zakresie. Głównie tam będą babeczki, mini ciasteczka, mini deserki.
                                  • arwena84 Re: 390 15.06.10, 14:15
                                    Na "zwyczajnym" bufecie są właśnie takie naturalne ciasta. tongue_out Jeśli jest kolor,
                                    to z owoców, galaretki i czekolady.

                                    Ja akurat uwielbiam cupcakes (mam sobie dużo z dziecka) i mogą sobie być nawet
                                    chabrowe. Ale niewiele osób takie tknie tongue_out

                                    Podobne do tych robiłam na imprezę. I faceci mieli opory, żeby zjeść wink

                                    https://farm2.static.flickr.com/1111/1429193332_84cfd13ba1.jpg
                                    • zielony_groszek Re: 390 15.06.10, 14:36
                                      a z czego są włosy tych stworków?
                                      swoją drogą... nawiązują motywem do włosów zia smile)
                                      • arwena84 Re: 390 15.06.10, 14:47
                                        Tutaj to nie wiem, ja robiłam z kremu truskawkowego z dodatkiem czerwonego
                                        barwnika spożywczego. tongue_out
                                    • asiu-la83 Re: 390 15.06.10, 15:29
                                      > Podobne do tych robiłam na imprezę. I faceci mieli opory, żeby
                                      zjeść wink

                                      Wcale sie nie dziwie, ze mieli opory bo szczerze malo apetycznie to
                                      wygladawink zwlaszcza te oczy sa jakies przerazajacewink Ja ogolnie nie
                                      znosze takich sztucznych slodyczy. ja tam wole domowe, normalne
                                      ciasto albo jakies prince polowink
                                • chocoladette Re: 390 15.06.10, 15:09
                                  Na szczescie nie bedziesz miala okazji pokrecic noskiem na kolorowe slodycze,
                                  chyba, ze Zia Cie zaprosi tongue_out
                          • bramstenga Re: 390 15.06.10, 13:32
                            To teraz sobie odpowiedz, jak do tych palet mają się pomarańczoworude włosy.
                            ~bramstenga
                          • bramstenga Re: 390 15.06.10, 13:35
                            > Dziewczyny wszystko jest przecież w fazie projektu i wszyscy się
                            > muszą dobrze zgrać, tutaj każdy element musi zagrać. Zapewniam was,
                            > że efekt końcowy będzie ok.

                            Aha, tak jak miał być na druhna party.

                            > ufam na 100% moim konsultantką

                            NIEEEE!

                            ~bramstenga

                            • lili-2008 Re: 390 15.06.10, 14:16
                              Bramstenga, odpowiem za Zia - to tylko "literówka"wink Można tysiąc razy
                              powtarzać, ale po co? Nie ma to najmniejszego sensuwink
                            • aneta-skarpeta druhna party 15.06.10, 14:54
                              a czy mozna gdzies obejrzec zdjecia z tej imprezy, albo opis? bo
                              ominelo mnie, a piszecie, ze Zia zobaczyla przesadę?smile
                              • zia86 Re: druhna party 15.06.10, 14:56
                                Są zdjęcia i opis. Jak wpiszesz druhna party w wyszukiwarkę to powinien
                                wyskoczyć temat. smile
                                • aneta-skarpeta Re: druhna party 15.06.10, 15:38
                                  dzieki wielkie
                                  • aneta-skarpeta Re: druhna party 15.06.10, 15:46
                                    niestety zdjecia juz nie wchodzą, ale mialam pecha z ta datąuncertain
                                    • aneta-skarpeta Re: druhna party 15.06.10, 15:47
                                      miałaśsmile
                                      • zia86 Re: druhna party 15.06.10, 17:07
                                        Nie wiem czemu nie wchodzą. Wyślę ci na maila gazetowego kilka. smile
                        • azjab Re: 390 15.06.10, 14:49
                          2/3 kiecek na weselach to Zara, Mango, Solarwink
                          • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 14:51
                            Ale nie na TYM weselu wink.
                    • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 12:27
                      No nie ma to jak znaleźć sobie dobrą stylistkę wink. Chabrowy musi
                      być!!! Jak druhny do koloru nie będą pasować to się druhny
                      dopasuje. Zmieni się kolor włosów, brwi, rzęs, skórę wybieli,
                      wsadzi soczewki i będzie gucio. Najważniejsze, że stylistka
                      doradziła. Zia płaci a forum ma zajęcie i dobrą zabawę. To już
                      chyba 50-ta ewolucja kolorów. Jak widać polega ona na dodawaniu
                      nowych. Jeszcze trochę i będziemy mieli pełną paletę Pantone. Przez
                      rok na pewno uda się osiągnąć ten idealny stan.
                      Zia - pisałam już, że jak walniesz tyle cudów na raz to wyjdzie z
                      tego jedna wielka kolorowa paćka. Zęby wszystkich od tego rozbolą.
                      A swoją drogą niezła ta stylistka dobierająca kolory osobom,
                      których na oczy nie widziała - no, no!!! Szacunek! big_grin
                      • chocoladette Re: 390 15.06.10, 15:18
                        Problem Zia polega na tym, ze dzieli sie kazdym pomyslem, ktory powstaje. A na
                        etapie projektow zwykle jest misz masz, dopiero z czasem klaruje sie fajna
                        calosc. Ja wierze, ze calosc bedzie godna uwagi, o ile oczywiscie Zia do tego
                        czasu sie nie zrazi, po masie glupich komentarzy. Podziwiam Cie za wytrwalosc,
                        naprawde smile
                        • zia86 Re: 390 15.06.10, 15:25
                          O właśnie. smile Ja wam dziewczyny opisuje całą burzę mózgów i fazy
                          przygotowań a nie przedstawiam wymuskanych już projektów. wink
                          • arwena84 Re: 390 15.06.10, 15:43
                            Tylko że każdy pomysł bazuje na jakiejś podstawie, do której się dobiera resztę.
                            Dwa mocne kontrastujące kolory, to IMO za dużo. A ma być jeszcze zieleń,
                            delikatny róż, niebieski, biel. I pewnie coś jeszcze wyjdzie w trakcie.
                            Stylizacja PM: chabrowe buty, biżuteria, fuksjowy bukiet a do tego kokardka z
                            wściekło rudych włosów. Mówicie niedopracowane, dopracować to tu można fason
                            butów, kiecki, wybrać dodatki (welon, bolerko etc), może zmienić fryzurę. Ale
                            reszta zostaje.

                            Dekoracje z Druhna Party powinny dać dużo do myślenia. Dla wykonawcy nie liczy
                            się to, czy coś jest gustowne, jak klient coś chce to to dostanie.

                            • zia86 Re: 390 15.06.10, 17:09
                              Jaki fuksjowy bukiet? Bukiet chabrowy. Moim zdaniem te palety kolorów
                              które mają być wyglądają bardzo ładnie.
                            • takam-ala Re: 390 15.06.10, 17:32
                              Jezeli bukiet bedzie chabrowy, sukienka biala, włosy rude - ladnie upiete, jakies chabrowe dodatki to bedzie wygladac cudownie, tylko czasem wyobraznia niektorym szwankuje stad te krytyczne uwagi.Zia znasz to przyslowie: "jeszcze sie taki nie urodzil..."wink, kieruj sie swoja intuicja!
                              • zia86 Re: 390 15.06.10, 17:36
                                Dokładnie tak będzie. smile Tylko ja widocznie nie umiem opisywać tak
                                dokładnie.
                                • e.milia Re: 390 15.06.10, 18:47
                                  Tak, to samo w sobie brzmi w porządku, ale do tego należy dodać jeszcze fuksję i
                                  róż. Jak nie w samej stylizacji, to w dekoracjach - a przecież to wszystko ma
                                  stanowić całość. I w tym momencie chyba robi się zgrzyt.
                        • takam-ala Re: 390 15.06.10, 15:31
                          Brawo, brawo!!!smileNareszcie coś sensownego napisane. Mysle tak samo, ale czasami mi rece opadaja i poprostu az sie odpisywac nie chce...sad
                        • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 18:06
                          Jak nie chce słuchać ocen to niech nie klapie dziobem o każdym pomyśle.
                          Problem jest taki, że teraz to już są pomysły przemielone wspólnie
                          ze "stylistką". Szczególnie interesująco brzmi opis sukienek dla druhen -
                          "Długie szafirowe suknie, górą dopasowane do każdej, fuksjowa szarfa z
                          kokardą z tyłu i białe bukiety kulki na wstążkach. Moim zdaniem będą
                          wyglądać ślicznie." To był cytat. Ponadto suknie mają być trochę empire,
                          i takie rozwiane (na każdą figurę). Plus zestawienie kolorów, które
                          pasuje wszystkim druhnom bo Zia tak chce i mamy ... właściwie ciężko
                          powiedzieć co. Ciekawostkę przyrodniczą? Ta kokarda mnie intryguje i do
                          tego te białe kulki. A wybieranie kolorów trwa już jakieś 1,5 roku. Jak
                          w takim tempie będzie szło, to się ni cholery nie wyrobi. Będzie musiała
                          przesunąć ślub o dwa lata najmniej.
                          • emily_valentine Re: 390 15.06.10, 18:43
                            A ja jakoś nadążam za Zia i jej coraz to nowymi pomysłami. I
                            potrafię je sobie wyobrazić wink MZ ostatni pomysł na stylizację
                            druhen jest ok. Tylko jak już WIELOKROTNIE powtarzałam, obcięłabym
                            im te kiecki przy kolanie tongue_out
                            • aretahebanowska Re: 390 15.06.10, 23:12
                              Nadążasz bo masz czas, żeby to śledzić i sobie wyobrażać.
                              • emily_valentine Re: 390 15.06.10, 23:41
                                Czas czasem, bardziej wyobraźni mi starcza, żeby to wszystko
                                ogarnąć tongue_out
                      • syriana Re: 390 15.06.10, 19:28
                        www.youtube.com/watch?v=w5FyApwObiY
                        • zia86 Re: 390 15.06.10, 19:51
                          Świetne. smile Z tym, że ja tak druhnom nie mówię. smile Każdej mówię jak
                          przedstawiam sukienkę, że jeśli im się nie podoba to mają mówić to
                          wtedy pomyślimy jak wyjść z tej sytuacji. smile Ale na razie każdej się
                          podoba.
              • khumbamelala Re: 390 15.06.10, 23:39
                Dziewczyny marudzą, ale może po prostu za bardzo przyzwyczaiły się do starej
                wersji smile Mi bardzo podoba się zmiana koncepcji na kolory żywe. Ten niebieski
                jest piękny i świetnie będzie wyglądał z różem. Myślę też, że jeśli któraś z
                druhen nie będzie dobrze wyglądała w niebieskim możesz jej zaproponować fuksjową
                sukienkę z szafirową szarfą (odwrotnie) i też będzie to fajnie wyglądało. No i
                nie ma mowy o tym, żebyś zniknęła w białej sukni ślubnej - muszę przyznać, że tu
                raczej obawiałabym się sukienek jasnych, pastelowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka