Dziewczyny! Zdazylam juz wytrzezwiec i odespac wlasne wesele. I
oceniam to tak: nie maja znaczenia zaproszenia, nie maja znaczenia
zle dobrane kwiaty na stole, nieistotne sa kolory przewodnie. Wazne
jest miec wokol siebie ludzi, ktorzy ciesza sie na wasz widok i chca
sie bawic. Tanczyc, pic, smiac sie i wyglupiac. Zabawa odbywala sie
na swiezym powietrzu, przy genialnej pogodzie. Zachod slonca
pozegnalismy tanczac fokstrota a wschod sambe. I o to chodzi

mysle, ze drobne niedociagniecia odprezyly atmosfere. Goscie nie
czuli sie oniesmieleni przepychem. To byla, jedna z najcudowniejszych
nocy mojego zycia i takiej wam tez zycze. Moda Mezatka