Dodaj do ulubionych

Cala prawda o weselu

09.07.10, 17:33
Dziewczyny! Zdazylam juz wytrzezwiec i odespac wlasne wesele. I
oceniam to tak: nie maja znaczenia zaproszenia, nie maja znaczenia
zle dobrane kwiaty na stole, nieistotne sa kolory przewodnie. Wazne
jest miec wokol siebie ludzi, ktorzy ciesza sie na wasz widok i chca
sie bawic. Tanczyc, pic, smiac sie i wyglupiac. Zabawa odbywala sie
na swiezym powietrzu, przy genialnej pogodzie. Zachod slonca
pozegnalismy tanczac fokstrota a wschod sambe. I o to chodzi
smilemysle, ze drobne niedociagniecia odprezyly atmosfere. Goscie nie
czuli sie oniesmieleni przepychem. To byla, jedna z najcudowniejszych
nocy mojego zycia i takiej wam tez zycze. Moda Mezatka smile
Obserwuj wątek
    • alajna85 Re: Cala prawda o weselu 09.07.10, 18:26
      Po pierwsze gratulacjesmile
      Po drugie - podpisuję się pod Twoimi słowamismile
      • koszwiklinowy Re: Cala prawda o weselu 09.07.10, 18:37
        Obraczki zobaczylam po raz pierwszy, kiedy maz przyniosl je do domu
        smile Olalismy kompletnie zaproszenia, poprostu wyslalismy pocztowki z
        miejsca, gdzie odbywalo sie wesele. Nie mialam wiazanki, tylko jedna
        roze, kupiona przez meza na straganie, dwie godziny przed
        uroczystoscia. A wlasnie te dwie najbardziej dograne i przygotowne
        sprawy a mianowicie spiew przyjaciela solisty operowego na mszy i
        bukiety na stolach kompletnie nie wypalily. Reszta byla szalonym
        spontanem, pamietam jak tanczylam z moim 90 letnim dziadkiem o
        trzeiej nad ranem- i o to chodzi smile
        • alajna85 Re: Cala prawda o weselu 09.07.10, 20:57
          smile U mnie aż takiego spontanu nie było, ale całe przygotowania bez przesadnego
          szału i przywiązywania wagi do "dupereli"smile Większość rzeczy zrobiłam sama lub z
          pomocą męża (m.in. zaproszenia, dekoracje), lub skorzystaliśmy z uprzejmości
          znajomych (auto do ślubu), obrączki u lokalnego złotnika z własnego złota; nie
          wydaliśmy na ślub i wesele fortuny, ale uroczystość mieliśmy cudną (m.in. kolega
          gitarzysta zrobił oprawę na gitarze elektrycznej), na weselu przede wszystkim
          goście w super humorach, pyszne jedzenie i zawodowa kapela - to miało dla nas
          największe znaczeniesmile Było pięknie i wszyscy dobrze się bawili, a my weszliśmy
          na nową drogę podwójnie zadowoleni - raz, że wszystko się udało, a dwa, że
          zrobiliśmy wiele własnymi siłamismile
    • erillzw Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 01:49
      koszwiklinowy napisała:

      > Dziewczyny! Zdazylam juz wytrzezwiec i odespac wlasne wesele.

      Pilas na wlasnym weselu?
      I to tak zdrowo jak czytam smile

      Nie zebym miala Cie tu odsadzac od czci i wiary ale chyba nie bylabym
      tak "odwazna" by pic na weselu. Nawet na imprezach domowych poki jest
      duzo gosci unikam upijania sie..
      • paskud_agg Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 08:52
        Pić a upić się to co innego.
        • doxi_mara Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 10:06
          dokladnie smile a nie jak niektorzy pija wode zamiast wodki big_grin
        • erillzw Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 12:42
          paskud_agg napisała:

          > Pić a upić się to co innego.

          Tak, tak wink
          Moze ja zle zrozumialam ale okreslenie zdazylam wytrzezwiec nie
          sugerowalo delikatnego popijania wink
    • zimny_ogien Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 13:52
      Gratulacje! Aż żałuję, że mnie tam nie byłotongue_out

      No a pić trzeba umiećsmile
      Też nie zamierzam siedzieć "na sucho"i patrzeć na imprezę. Znam siebie, wiem ile mogę i kiedy należy zrobić przerwę. Jak ktoś nie zna swoich możliwości i reakcji na alkohol, to faktycznie, lepiej sie powstrzymać.
    • asiu-la83 Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 14:28
      "Zachod slonca
      > pozegnalismy tanczac fokstrota a wschod sambe."

      O to musiało być pięknesmileGratuluję udanej imprezy i życzę dużo szczęściasmile

      "nie maja znaczenia zaproszenia, nie maja znaczenia
      > zle dobrane kwiaty na stole, nieistotne sa kolory przewodnie"

      Ojj nie na tym forum, bo tutaj jak nie masz dobranych koloru majtek do koloru
      serwetek, to wesele będzie po prostu katastrofątongue_out
      • koszwiklinowy Re: Cala prawda o weselu 10.07.10, 15:39
        A pilam na wlasnym weselu i niestety za malo smile Mam slaba glowe i
        bardzo balam sie spasc pod stol. Nastepnego dnia nie tyle mialam kaca
        co raczej bylam bardzo niewyspana (max 4h snu- bo gosci trzeba bylo
        pozegnac). Pamieta, ze wiele drobiazgow weselnych mialo dla mnie duze
        znaczenie- a jak sie okazalo w trakcie uroczystosci nikt na dobra
        sprawe nie zwrocil na nie uwagi. Nie namawiam do kompletnego olania
        przygotowan- same sie nie zrobia. Ale istnieje pewna cienka granica,
        nazwijmy to pewnym minimum, powyzej ktorego naklad energii nie
        przynosi oczekiwanych efektow- Ta granica u kazdego wypada gdzie
        indziej. Dla nas wazne bylo otczenie: namiot, stary klasztor, zachod
        slonca. Moja sukienke tez dlugo wybieralam, ale jak juz znalazlam
        kupilam po 10 minutach i nie przerabialam. Czulam sie w niej
        swietnie. Nie warto koncentrowac sie na zbyt wielu drobiazgach, wazne
        jest tylko kilka glownych decyzji. Reszta ginie w ogolnym
        zamieszaniu.
        • gazeta_mi_placi Re: Cala prawda o weselu 11.07.10, 16:13
          A to było za granicą?
          • koszwiklinowy Re: Cala prawda o weselu 11.07.10, 18:51
            tak w Polsce, Opactwo Cystersow w Sulejowie nad Pilica- piekniej sie
            nie da wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka