Dodaj do ulubionych

zia86 pytanie tendencyjne

13.08.10, 10:42
zmieścisz sie w kwocie 100tys?
Obserwuj wątek
        • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:50
          Z cala sympatia do Zii, ale dla mnie to wyglada troche jak bawienie
          sie w bogaczy. Bo rodzice biedni nie sa, ale tez nie az tak bogaci,
          ze mogliby wyskoczyc ze 100tys., na zycie im daja, bo sami nie
          zarabiaja, mieszkaja w wynajetym mieszkanku, a tu nagle robia wesele
          za tyle kasy i jada w podroz poslubna do Stanow i biora pokoje za
          kilaset dolcow za noc. Marzenia marzeniami, ale jak sie nie pracuje
          i poki co nie ma wiekszych perspektyw na w miare dobrze platna
          prace, nie ma mieszkania (nawet jakas czesc na wklad wlasny) to
          robienie wesela za tyle kasy jest dla mnie glupota. Ale kazdy robi
          jak uwaza. Niektorzy zyje na zasadzie "byle dzisiaj, a potem sie
          zobaczy". Ja osobiscie planuje zycie (od strony finansowej) troche
          bardziej perspektywicznie.
        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:28
          nie przeczytałam calego wątku zia- trzebaby na to tydzień aby być na
          bierząco, dlatego nie wiem nic o waszym dogadaniu się co do nie
          podawania ceny.

          interesuje mnie to z tego punktu widzenia: rozumiem że ktoś może
          dużo zarabiać i może być go po prostu stać. w odpowiedzi
          poprzedniczki- z moich pieniedzy napewno nie skorzysta bo jakim
          prawem (głupota!).
          osoba która jest tak aktywna na forum jak zia i ma pieniądze na
          zorganizowanie calego tego przedstawienia- współczuje rodzicom bo
          pewnie oni sponsorują te wydatki, no chyba że są w stanie spełnić
          każde kaprysy dziecka i sprawia im to przyjemność

          PS. w regulaminie nie ma nic na temat nie pytania o kwestie
          finansowe, które zreszta nieraz były poruszane na tym forum
          • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:32
            Chodziło o to, że na początku w dobrej wierze i oczekując pomocy
            podałam budżet i zostałam całkowicie zjechana, więc już tego nie
            robię. smile
            A za wesele płacimy sami, różni ludzie mają różne marzenia. smile
            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:53
              zia86 napisała:

              > Chodziło o to, że na początku w dobrej wierze i oczekując pomocy
              > podałam budżet i zostałam całkowicie zjechana, więc już tego nie
              > robię. smile
              > A za wesele płacimy sami, różni ludzie mają różne marzenia. smile

              Sami?
                • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:02
                  To jest po prostu dla mnie nie do pojęcia. Bo jestem Twoją równolatką
                  (mniej więcej), pracuję od ponad dwóch lat, zarabiam, utrzymuję się
                  sama i nie stać mnie na zrobienie sobie takiego wesela. Nie stać mnie
                  też również na zakup mieszkania, które chyba bardziej by mi się
                  przydało. Ty nie zarabiasz. Więc jak, w totka powinnam zacząć grać?
                  big_grin
                    • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:13
                      Czyli? No wytłumacz mi. Bo jeśli kasę odziedziczyłaś albo odkładasz z
                      prezentów od dobrej cioci, to ciężko stwierdzić, że "sama
                      finansujesz" Tym bardziej, jeśli mieszkanie, samochód i cały dobytek
                      sfinansują Ci rodzice, a Ty nie będziesz musiała już zawracać sobie
                      tym główki...

                      Zia, lubię Cię, wg mnie możesz wydać na to wesele zarówno 100 tys.
                      jak i okrągły milion. Whatever. Ale nie obrażaj mnie i innych ciężko
                      pracujących dziewczyn stwierdzeniami, że sama finansujesz...
                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:15
                        Pieniądze idą z naszej kieszeni jeśli o to chodzi. Nigdzie nie
                        mówiłam, że mieszkanie, samochód itd. sfinansują rodzice.
                        Samochód kupuje niedługo narzeczony, a na mieszkanie to akurat
                        będziemy pracować(znaczy ja będę) i będzie trochę na kredyt, znaczy
                        będziemy mieć ciasto i zjemy ciastko. Choć rzeczywiście rodzice
                        zaproponowali, że mieszkanie nam urządzą ale wolelibyśmy ich nie
                        naciągać i sami to zrobić.
                              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:44
                                A co to przesłuchanie? smile Jeśli chodziło ci o to czy poznaliśmy jak
                                się na takie pieniądze zarabia to odpowiedź brzmi tak a ile to jest w
                                procentach(prawdę mówiąc nie potrafię tego nawet określić ) to co to
                                ma do rzeczy? Jeśli byśmy nie mieli robilibyśmy oszczędnej ale tak
                                się złożyło, że mamy, nie ukradliśmy, nie wzięliśmy nawet od rodziców
                                więc nie rozumiem o co chodzi. smile
                                • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:55
                                  Ale nie ma różnicy, czy odziedziczyłaś w spadku po babci, czy rodzice
                                  Ci to dali... Jeśli otwarcie deklarujesz, że nie pracujesz, a z
                                  drugiej strony chwalisz się, że sama finansujesz takie wesele, to jak
                                  ma się czuć cała reszta "pospólstwa"? A jeśli ktoś sam zarobił na
                                  swoje wesele, od a do z, no i nikt mu nie dał ani mieszkania ani
                                  samochodu, to czy to jest takie samo "finansowanie wesela" jak Twoje?

                                  Uważam, że naginasz prawdę. Wkurzasz się, że ludzie na Ciebie jadą,
                                  że naciągasz rodziców na kupę kasy. Twoja sprawa, Twoja i Twoich
                                  rodziców, to są pewnie inteligentni ludzie, skoro się takiej kasy
                                  dorobili, więc swoje rozumki mają. Ale bądź choć trochę szczera w tym
                                  wszystkim, a przede wszystkim - nie oszukuj siebie.
                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:06
                                    Ok, jeszcze raz. smile Nie bierzemy kasy od rodziców, jeśli się uprą to
                                    kupią mi sukienkę i nic poza tym. To jest fakt. Rodzice nie kupują
                                    nam też mieszkania ani samochodu. smile Jedyne co chcą nam kupić, to
                                    urządzić mieszkanie, nie wiemy czy z tej propozycji skorzystamy. To
                                    są fakty.
                                    Zarobiliśmy trochę na wesele, znaczy ja bo narzeczony nie może,
                                    jednak większość pieniędzy mamy(nie od rodziców), jeszcze nie mamy do
                                    końca. Są to nasze pieniądze i przecież moglibyśmy je przeznaczyć na
                                    cokolwiek, moglibyśmy powiedzieć rodzicom, że oni mają nam finansować
                                    wesele a my te pieniądze wydamy na inne swoje przyjemności, jednak
                                    chcemy odciążyć rodziców i za swoje fanaberie płacimy sobie sami. smile
                                    Nie zarobiliśmy od a do z na nasze wesele i tego nie kryje. Jednak
                                    nie jest też tak, że rodzice nam finansują wesele.
                                    Nie mam nic do ludzi którzy zapracowali sobie sami na całe wesele,
                                    czy też do takich którym wszystko opłacili rodzice i nigdy nikogo nie
                                    uważałam za pospólstwo.
                                    • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:18
                                      Czyli fakty są takie: może i coś tam zarobiłaś, ale nie dużo. Resztę
                                      macie, albo będziecie mieć, z "innych źródeł".

                                      Jak dla mnie - sama nie finansujesz.

                                      Z resztą, taka hipotetyczna sytuacja. Dziedziczysz 500 tys. po babci.
                                      Babcia pracowała na to całe życie, odkładała, oszczędzała. Ty
                                      dostajesz kasę i wydajesz całość na swoje wesele. Kto faktycznie je
                                      sfinansował? I drugie pytanie: czy babcie potrafią aż tak bardzo
                                      kochać swoje wnuczki, że zgodziłyby się na przehulanie dorobku
                                      swojego życia w ciągu dwóch dni?

                                      "Moje" pieniądze to jest pojęcie względne. Możesz mieć pieniądze bo
                                      dostałaś je od kogoś. Możesz mieć pieniądze, ale w zamian być
                                      zobowiązana do posłuszeństwa i postępowania zgodnie z poleceniem
                                      rodziców. Możesz mieć pieniądze, ale musisz co miesiąc spłacać ratę
                                      za mieszkanie. Pieniądze będą naprawdę Twoje, jak sama na nie
                                      zarobisz i będziesz miała swobodę dysponowania nimi.
                                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:26
                                        Naprawdę nie wydamy 500 tys na wesele, nawet blisko tej kwoty nie
                                        będziemy. I nawet nie mamy takich pieniędzy.
                                        No chyba nie sądzisz, że ktokolwiek postąpiłby wbrew czyjeś woli? I
                                        nie wydajemy całości na wesele. smile
                                        • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:33
                                          Ok, to był przykład. 500, 100 - nie ma znaczenia.
                                          I nie mówię o postępowaniu wbrew czyjejś woli - w moim przykładzie
                                          "babcia" zostawiła po sobie spadek, czyli zmarła była. Swojej woli
                                          nigdy nie wyraziła, nigdy jej pewnie taki pomysł nie przyszedł do
                                          głowy.
                                          • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:44
                                            No jak to jak? Na mieszkanie się kredyt bierze. To że rata będzie ponad 2000zł,
                                            to co z tego? Jakoś się je zarobi. Do tego opłaty - 1000zł. Paliwo do autka,
                                            ubezpieczenie, jedzenie, rachunki za tel... A gdzie kasa na wyjścia? Gdzie forsa
                                            na wakacje, ubrania, kosmetyki? Pamiętajmy, że pracuje tylko Zia, która ma
                                            zamiłowanie do luksusu. A jeszcze warto by było co nieco zaoszczędzić, z pracy
                                            zawsze mogą wywalić.
                                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:50
                                              Ale narzeczony ma też pieniądze. smile Jakoś teraz sobie radzimy płacąc
                                              prawie 2000 za mieszkanie, nie będziemy musieli całego 2000 zł za
                                              rate płacić. Spokojnie, naprawdę sobie wszystko obliczyliśmy.
                                              • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53
                                                Nie? Mieszkanie w Krk to ~500.000zł. Rata kredytu bez wkładu własnego to ponad
                                                2000zł. I litości teraz sobie radzicie, bo Was rodzice finansują. Żadne z was
                                                nie zarabia. Jak tu mówić o dawaniu sobie rady...
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:58
                                                    Ale czemu 2+1, my nie planujemy dzieci po ślubie, dopiero po 30. smile I
                                                    mieszkanie kupimy w stanie deweloperskim około 60 metrowe, spokojnie
                                                    nam takie wystarczy na początek. smile I ceny są lepsze niż w Krakowie.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:05
                                                    60m2 w Warszawie w godziwej lokalizacji to tak z 600.000zł trzeba liczyć (z
                                                    miejscami postojowymi). Mieszkam tu od urodzenia i znam ceny nieruchomości. Znam
                                                    też rynek pracy. IMO żyjesz w świecie złudzeń i możesz się boleśnie rozczarować
                                                    przyjeżdżając do Warszawy. Tu dobrze zarabiają specjaliści, znajomy tuż po
                                                    aplikacji kokosów nie ma, a to jeden z lepszych na roku ludzi.

                                                    2+1 przyszłościowo, czyli mieszkanie większe nie ciasne 40-50m2.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:12
                                                    Kiedy będzie +1 to zmienimy mieszkanie. smile
                                                    Ja będę konsultantką ślubną i to umiem robić dobrze, mam do tego
                                                    predyspozycje, wiedzę a nawet doświadczenie. Poza tym mogę też robić
                                                    rzeczy około ślubne, już je robię i zarabiam. smile Ale nie będę wam
                                                    zdradzać wszystkich swoich pomysłów. wink
                                                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:19
                                                    szczerze to mi juz pod jakis obled podchodzi.Masz doswiadczenie
                                                    pracujac 2miesiace jako konsultantka i oragnizujac wlasne
                                                    wesele.Boshhhh.Zia zejdz na ziemie albo wiecej nie pal trawki.
                                                    Eee w sumie po co sie produkuje, zycie postawi cie szybko do pionu i
                                                    mysle, ze twoja reka wyladuje niestety w nocniku.Jak to ktos madry
                                                    powiedzial: MARZENIA SIE SPELNIAJA; ALE NIE TAK I NIE WTEDY KIEDY
                                                    TEGO CHCEMYwink
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:24
                                                    A skąd wiesz co ja robię? wink Prowadzę nawet niektórym forumkom wesela
                                                    ale nie do wszystkiego muszę się przecież przyznawać. Jak na razie to
                                                    do mnie ludzie zwracają się o poradę, ze swoimi usługami itd. a nie
                                                    odwrotnie.
                                                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:32
                                                    Do mnie tez ludzie sie zwracali o porade, bo swego czasu
                                                    organizowalam wesela na spolke z moja mama, ale nigdy by nie
                                                    przyszlo mi do glowy nazwac sie dlatego konsultantka slubnabig_grin 500zl
                                                    za pomoc przy strojeniu to bylo maksimumsmile
                                                    zejdz na ziemie
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:38
                                                    To czemu konsultantki nie będę wymieniać firm, biorą np. po 20%
                                                    budżetu i są pary(i to nie mało) które się na to godzą. Ja nie mówię,
                                                    że ja będę tyle zarabiać ale tacy ludzie naprawdę istnieją i ich
                                                    praca nie sprowadza się do strojenia auta.
                                                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:49
                                                    Zobacz ile jest bogatych w Polsce, a potem podziel to miedzy
                                                    wszelkie konsultantki slubne, wyjdzie ci ile par trafisz przy duzym
                                                    szczesciu, ktore ci dobrze zaplaca, pomijajac to, ze jako
                                                    nowicjuszka masz male szanse zgarnac gruba rybe, zarabiaja ci,
                                                    ktorzy w branzy siedza mocno i dlugo.
                                                  • miss.mirabelka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 19:47
                                                    Typowe: najlepiej usiąść i narzekać, bo jak ktoś ma pomysł na siebie
                                                    i swoje życie to trzeba mu od razu dokopać. A co sobie dziewucha
                                                    będzie wyobrażać, że jej się uda. Bezczelna zamiast płakać jak jej
                                                    źle ma entuzjazm i wiarę w siebie. Więc na wszelki wypadek trzeba jej
                                                    udowodnić, że jest głupia.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 20:45
                                                    A to Zia ma jakiś plan? Zia ma widzimisię w postaci agencji planującej wesela. W
                                                    kilka dni nauczy się tego jak prowadzi się firmę, założy spółkę z o.o nie mając
                                                    pojęcia co to takiego i będzie zarabiać kilkanaście tysięcy od razu. W wieku 5
                                                    lat miałam pomysł na siebie i swoje życie - zostanę kosmonautką. W wieku lat 10
                                                    zrozumiałam, że poza CHCĘ jest jeszcze kilka czynników warunkujących powodzenie
                                                    planu.

                                                    Wybacz ale jakby miała entuzjazm i prawdziwe chęci otworzenia swojej firmy, to
                                                    już teraz zamiast wybierania odcienia tortu, układu kwiatków i koloru świeczek,
                                                    zaczęłaby czytać o zakładaniu własnej działalności. Zbierać informacje o
                                                    wymaganych dokumentach, żeby się do inkubatora dostać, tworzyć biznes plan,
                                                    nawiązywać kontakty z warszawskimi florystkami, stylistkami, fotografami,
                                                    kamerzystami. Wyszukiwanie ciekawych sal weselnych w okolicy Warszawy, czytanie
                                                    ofert... To sporo pracy. Zia nie może własnego wesela sama ogarnąć i planuje je
                                                    od 2 lat... a to 2 dni z życia. Planowanie własnej firmy, która ma pozwolić jej
                                                    na dostanie życie przez długie lata, wydaje się bardziej skomplikowane. Znając
                                                    wątki ślubne, będzie pewnie konkurs na nazwę firmy - z 2000 postów na forum jak
                                                    nic. Później okaże się, że domena zajęta - kolejne 2000 postów żeby wybrać inną
                                                    nazwę. Następnie logo! Kolejne tysiące postów, najpierw żeby wybrać
                                                    odpowiedniego grafika, później decyzja jak to ma wyglądać, pierwsze szkice,
                                                    wreszcie widzimy logo, wątek z poprawkami... Strona internetowa... kolejne
                                                    gorące dyskusje.

                                                    A ktoś się tu martwił, że Zia się po ślubie nie odnajdzie. Ja widzę spore
                                                    możliwości. Jakby co znam świetnych grafików, tworzących layouty stron czołowych
                                                    firm. smile
                                                  • aretahebanowska Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:41
                                                    OMG!!! Taka piękna dyskusja mnie ominęła. I wyjedź tu człowieku na
                                                    wakacje. Ale już jestem z powrotem. A tu tak ciekawie - i o
                                                    prochach, i o wizjach, i o kasie, mieszkaniach, biznesie. A nad tym
                                                    wszystkim krąży wielki motyl. Arwena, nie poznaję koleżanki, jakaś
                                                    ewolucja tu zaszła pod moją nieobecność. Podziwiam Twoją
                                                    wytrzymałość. Długo się opierałaś ale w końcu pękłaś. Ale chyba
                                                    tylko święty by nie wytrzymał wink.
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:22
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Kiedy będzie +1 to zmienimy mieszkanie. smile
                                                    > Ja będę konsultantką ślubną i to umiem robić dobrze, mam do tego
                                                    > predyspozycje, wiedzę a nawet doświadczenie. Poza tym mogę też
                                                    robić
                                                    > rzeczy około ślubne, już je robię i zarabiam. smile Ale nie będę wam
                                                    > zdradzać wszystkich swoich pomysłów. wink


                                                    Jakby tak bylo to bys nie potrzebowal sztabu ludzi do zalatwiania
                                                    Twojego slubu i wesela.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:29
                                                    Ale ja mam ochotę mieć sztab ludzi. To ja teraz jestem PM i mam
                                                    ochotę poczuć się jak PM. smile Już to kilkakrotnie pisałam, lekarz nie
                                                    leczy własnej rodziny a ja mam tak samo emocjonalny stosunek do
                                                    swojego ślubu i wesela. smile
                                                  • niektorymodbija OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:10
                                                    No chyba sie do Ciebie zglosze z porada jak znalezc tansze niz w
                                                    Krakowie mieszkanie - tylko poczekam az sie dochrapie zdolnosci
                                                    kredytowej wink
                                                    Ale powaznie - uwazaj jak bedziesz szukala, bo naprawde podejrzane mi
                                                    sie wydaje,ze takie atrakcyjne ceny znajdujesz - moze np. nie zdajesz
                                                    sobie sprawy w jakich dzielnicach? To pytanie retoryczne i dobra rada
                                                    smile
                                                  • zia86 Re: OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:19
                                                    Ale rozmawiamy o kupnie? Do kupna to się aż tak bardzo nie
                                                    przyglądałam ale znalazałam na Mokotowie mieszkanie za 400 albo 430
                                                    tys tylko nie pamiętam czy z garażem czy bez. A w Krakowie mieszkanie
                                                    np. w Wiślanych tarach to koszt 550 tys.
                                                  • lili-2008 Re: OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:49
                                                    Zia, a gdzie dokładnie na Mokotowie? Bo jeśli koło Trasy Siekierkowskiej to cena mnie wcale nie dziwi. Kto by chciał mieszkać w takim hałasie?
                                                    Na Powiślu też jest budowany apartamentowiec i ceny też rozsądne, ale co z tego, jak pod oknami biegnie Wisłostradawink
                                                    A do tego dochodzi też kwestia developera, kto to jest i czy przypadkiem nie nabija klientów w butelkę dziwnymi zapisami w umowachsmile
                                                • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:55
                                                  Narzeczonego nie finansują rodzice a ja doskonale wiem ile dają moi
                                                  na wszystko i nie jest to kwota którą nie będę wstanie zarobić. A
                                                  rodzice przecież też nas na lodzie przez pierwszy okres nie zostawią.
                                                  Ja się zgadzam, że rata kredytu to około 2000 zł, ja tylko
                                                  powiedziałam, że nie będziemy musieli jej w całości płacić z
                                                  zarobionych pieniędzy. smile
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:01
                                                    Jak na start dostaniesz 3000zł to będzie super. Póki co nie masz żadnego zawodu,
                                                    więc na więcej niż 2000zł bym nie liczyła. Nie wiem jak można wydać taką kasę na
                                                    wesele, a później sępić od rodziców forsę na życie. Rodzice się dokładają = nie
                                                    utrzymujecie się sami. W wieku 25 lat to jednak wypadało by samodzielności zaznać.

                                                    Jest też szansa, że jako konsultantka nie będziesz mieć żadnych zleceń. Że nie
                                                    dostaniesz się na aplikację i trzeba będzie za nią płacić (a płaci się niemało).
                                                    Nie ma sensu rozwodzić się nad tym ile zarabiają Twoi rodzice, ważne jest co Ty
                                                    możesz zaoferować pracodawcy. A póki co możesz niewiele.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:08
                                                    Racja, po studiach można dostać raczej 2000 niż 3000 na rękę. I
                                                    niewiele zostaje, jeśli wynajmuje się mieszkanie, lub też spłaca
                                                    kredyt. Do tego dochodzi komunikacja, jedzenie, ubranie, rozrywki...

                                                    Swoją drogą, zauważyłam wśród znajomych ze studiów taką tendencję:
                                                    jeśli się studiuje i nie próbowało podjąć pracy - oczekiwania są
                                                    wygórowane (min. 3-4 tys. na rękę). Później, gdy zaczyna się szukać,
                                                    ludzie bardzo często schodzą do 1,5 tys., cieszą się, jak mają 2... A
                                                    uczelnia nie taka najgorsza, państwowa, w Warszawie.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:09
                                                    Wydaje mi się a raczej jestem pewna, że konsultantka ślubna nawet
                                                    początkująca nie zarabia 2000 zł. A ja nie będę pracować u kogoś
                                                    tylko sama u siebie. smile
                                                    Rodzice nas nie będą utrzymywać po ślubie, napisałam tylko, że jakby
                                                    się coś stało, to nam pomogą, chodzi o to, że nie będziemy musieli
                                                    zębów w ścianę i to jest chyba normalne. smile
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:15
                                                    Na początek mamy. smile Zresztą dyskusja jest jałowa i tak, wrócimy do
                                                    niej za dwa lata i okażę się kto ma racje.
                                                    Czasem wystarczy znaleźć swoją niszę w rynku po prostu i można mieć
                                                    większe oczekiwania niż 1.5 tys na rękę. wink I wiem to na pewno,
                                                    sprawdzili to moi znajomi.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:22
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Czasem wystarczy znaleźć swoją niszę w rynku po prostu i można mieć
                                                    > większe oczekiwania niż 1.5 tys na rękę. wink I wiem to na pewno,
                                                    > sprawdzili to moi znajomi.

                                                    Tylko żeby nie było tak, że za jakieś 10 lat, jak zarabiać będziesz
                                                    ciągle te 1,5-2 na rękę, siądziesz sobie pewnego dnia z kubeczkiem
                                                    najtańszej herbaty w łapce i pomyślisz "o k..., a ja głupia wydałam
                                                    100 tys. na wesele".
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:25
                                                    Wiesz... czasem jako PM prowadzę rekrutację programistów do swojego zespołu. I są osoby, które dopiero startują a chcą 5000zł na rękę. I takie osoby długo pracy znaleźć nie mogą. Oczekiwania finansowe powinny być adekwatne do umiejętności i zawodu.

                                                    Nie zarabiam 1500zł, ba mogłabym nawet rzec że po 7 latach pracy w zawodzie zarabiam dobrze. Co nie zmienia faktu, że nawet 1000zł bym konsultantowi nie zapłaciła. I wiele moich znajomych ma takie samo podejście. Więc to nie tak, że nagle się setki ofert znajdzie. Z resztą miałaś być aktorką, później prawnikiem, teraz konsultantką. Jeszcze się pewnie nie raz odmieni, póki rodzice finansują życie.
                                                  • jarkoni Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:18
                                                    arwena84 napisała:
                                                    "Z resztą miałaś być aktorką, później prawnikiem.."

                                                    Napisałaś " z resztą"? Od dawna mieszkasz w Polsce?
                                                    Jak Ci się podoba w naszym kraju? Nauka polskiego idzie kiepsko?
                                                    No cóż, powoli się nauczysz...
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:10
                                                    Proszę was dziewczyny, biadolicie że takie niskie zarobki, że zia nie da rady
                                                    zarobić na utrzymanie itd. Może gdyby sama miała spłacać to mieszkanie to by nie
                                                    dała rady ale mnóżcie wszystko razy 2, przecież ma narzeczonego. Nawet jeśli
                                                    opłaty za mieszkanie wyniosą 3-4 tys zł to można jeszcze z reszty przeżyć.

                                                    Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę a przecież jest ich
                                                    dwoje. W Warszawie pewnie jeszcze więcej. Skąd założenie, że Zia będzie na
                                                    początku pracować za darmo. Może każdy zarabia tyle, na ile pozwala mu zaradność.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:14
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę a
                                                    przecież jest ic
                                                    > h
                                                    > dwoje. W Warszawie pewnie jeszcze więcej. Skąd założenie, że Zia
                                                    będzie na
                                                    > początku pracować za darmo. Może każdy zarabia tyle, na ile pozwala
                                                    mu zaradnoś
                                                    > ć.

                                                    Serio?? Pokaż mi tę robotę w warszawie, plączę się tu po rynku pracy
                                                    już od dłuższego czasu i nie widzę.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:28
                                                    Może to zależy od branży ale zaraz po studiach zaoferowano mi 4500 brutto. I nie
                                                    jestem wyjątkiem, bo wielu znajomych z roku nie zarabia gorzej a perspektywy
                                                    awansu też jakieś są. To że ktoś jest zaraz po studiach bez doświadczenia nie
                                                    oznacza, że przez następne 10 lat będzie ciągnął kasę od rodziców jak tutaj
                                                    sugerujecie
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:23
                                                    trzeba miec duze szczescie zeby zarabiac 3000-3.500 na reke na
                                                    poczatek. a tym bardziej oficjalnie, na stałą umowe-> zeby dostac
                                                    kredyt

                                                    mozna szybko podbic do dobrej pensji jak sie czyms wykrzesz, ale do
                                                    tego trzeba byc przebojowym itd
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:35
                                                    W jakiej branży pracujesz? Ciekawa jestem na jakie studia mogłam iśćwink
                                                    Widzisz, oceniasz rynek pracy tylko po swoim zawodzie i swojej sytuacji. Chyba
                                                    zdajesz sobie sprawę, że ludzie kończą różne kierunki?

                                                    Co do tej nagradzanej pracowitości - to nie zawsze wystarczy.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:14
                                                    Akurat pierwsza praca w banku to dno finansowe. smile A kogoś tu ponosi wyobraźnia.
                                                    Bo owszem absolwenci zarabiają i 10.000 miesięcznie, ale jak wcześniej zdobyli
                                                    doświadczenie w zawodzie. Prosto to można zweryfikować przeglądając pracuj.pl.
                                                    Tam są publikowane średnie zarobki w poszczególnych branżach na określonych
                                                    stanowiskach. I nie wiem po co innych oszukiwać, że pierwsza praca = 3500zł netto.
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:32
                                                    Jak we dwoje? Przecież jej N ma rentę i nie może pracowaćwink A przynajmniej na razie.
                                                    Nie wiedziałam, że w Krakowie można dostać na rękę w pierwszej pracy 3000-3500.
                                                    Kurczę, a mogłam się tam przeprowadzićwink
                                                    Twierdzisz, że w każdej firmie, w każdej branży dają 3000 na rękę?
                                                    Czy może opierasz się tylko na tym co od kogoś usłyszałaś?
                                                    Owszem, są firmy, gdzie świeżo upieczony absolwent studiów dostanie naprawdę
                                                    niezłą kasę, ale bardziej przeważają te, gdzie najlepiej, jakby pracował za darmo.
                                                    Ja, szczerze mówiąc, dziwię się czasami dość odważnym warunkom, jakie stawiają
                                                    absolwenci. Po studiach tak naprawdę g...o się umie. Nawet jak się ma wiedzę
                                                    teoretyczną to należy się jeszcze nauczyć wykorzystywać ją w pracy, a to nie
                                                    jest takie hop siup.
                                                    Bardzo fajnie, kiedy takie warunki finansowe są spełniane, bo oznacza to, że
                                                    pracodawca dba o pracowników i odpowiednie motywowanie ich do pracy, ale nie
                                                    łudźmy się - w Polsce nadal większość pracodawców chce się osobiście nachapać, a
                                                    pracownikom płaci głodowe pensje. Przynajmniej na początku.
                                                    Ja też zaczynałam od marnej pensji, ale cieszyłam się, że w ogóle mam pracę i
                                                    mogę sama sobie waciki kupićwink Po zmianie pracodawcy na bardziej ludzkiego i
                                                    wypracowanym stażu pracy w jednej firmie zarabiam przyzwoicie. Wiem też, że
                                                    potrzeba czasu na jeszcze lepsze zarobki.
                                                    Żeby móc dyktować warunki muszę zrobić uprawnienia w swoim zawodzie, więc
                                                    jeszcze 3 lata mnie czekają.

                                                    Nigdy nie uwierzę, że w Krakowie wszyscy absolwenci dostają tyle na rękę.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:35
                                                    lili-2008 napisała:
                                                    > Twierdzisz, że w każdej firmie, w każdej branży dają 3000 na rękę?
                                                    > Czy może opierasz się tylko na tym co od kogoś usłyszałaś

                                                    > Nigdy nie uwierzę, że w Krakowie wszyscy absolwenci dostają tyle na rękę

                                                    Ja też w to nie wierzę i nigdy tego nie napisałam. Napisałam że zależy od
                                                    branży. Wkładasz mi w usta słów których nie "powiedziałam"
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:44
                                                    jagodowa_panienka napisała:


                                                    > Ja też w to nie wierzę i nigdy tego nie napisałam. Napisałam że
                                                    zależy od
                                                    > branży. Wkładasz mi w usta słów których nie "powiedziałam"

                                                    nie napisałaś

                                                    napisałas cos takiego
                                                    "Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę "
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:52
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Też znam takie co narzekają na życie bo nigdy nawet tyłka im się
                                                    nie chciało
                                                    > ruszyć. Polacy to jednak zawistny naród

                                                    Drzewko się rozpadło, więc bądź łaskawa napisać, do kogo pijesz.
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:01
                                                    A ktoś tu narzeka? To jest wymiana doświadczeń raczejsmile
                                                    Ja nie narzekam na swoje życie. Skończyłam studia, pracuję w zawodzie i zarabiam
                                                    tyle, ile mi potrzeba. Mam wspaniałego męża, ukochanego kocura i własne mieszkanie.
                                                    Żyć, nie umieraćsmile

                                                    Zawistny naród? Typowa reakcja - gdy ktoś kogoś atakuje to na pewno zazdrości.
                                                    Szczerze mówiąc jest to już troszkę nudne.
                                                    Zarabiaj sobie nawet 100 000 miesięcznie, ale nie pisz bzdur, że w jakimś
                                                    mieście normalna stawka na początek to 3000-3500, bo zarówno branże jak i
                                                    stanowiska są różne, i różnie opłacane.
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:06
                                                    Ja tez pracuje w branzy finansowej i zaczynalam od stazowych groszy.
                                                    Teraz nie narzekam, ale na poczatku starczalo mi doslownie na
                                                    waciki wink. Mozna miec fajne pieniadze, ale na to trzeba czasu i
                                                    doswiadczenia. A absolwentom zycze wiecej pokory, bo to z czasem sie
                                                    oplaci.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:22
                                                    I tu się zgodzę w 100%. Trzeba najpierw poznać branżę, później myśleć o
                                                    finansach. Jak na pierwszej rozmowie wyskoczy się z za wysoką stawką, to
                                                    kolejnej nie będzie. Szkoda mi osób omamionych łatwą kasą z wielkimi
                                                    oczekiwaniami finansowymi i zerowymi umiejętnościami. I szkoda mi siebie, bo
                                                    tacy ludzie później do mnie dzwonią i pytają się czemu nie dostali pracy. I jest
                                                    wielki zawód i rozpacz. Do tego stopnia, że miałam już na rozmowie
                                                    kwalifikacyjnej dziewczynę, która się na tej rozmowie popłakała. Bo od roku nie
                                                    może dostać pracy a skończyła UW ze świetnym wynikiem, a miało być tak
                                                    pięknie... studia po których jest 100% szansy na znalezienie pracy... dobra
                                                    kasa. Tylko że pracodawca musi na pracowniku zarobić, a niektórzy zdają się tego
                                                    nie rozumieć.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:12
                                                    > Zarabiaj sobie nawet 100 000 miesięcznie, ale nie pisz bzdur, że w jakimś
                                                    > mieście normalna stawka na początek to 3000-3500, bo zarówno branże jak i
                                                    > stanowiska są różne, i różnie opłacane.

                                                    Przecież tak nie pisze. Ale to, że ktoś po studiach idzie na staż za 500 zł to
                                                    też nie oznacza, że każdy tyle zarabia. Młodzi ludzie potrafią sobie dobrze
                                                    radzić bez rodziców, a czasem nawet lepiej niż rodzice, dlatego nie rozumiem
                                                    dlaczego niektóre dziewczyny zakładają, że np Zia ma zbyt wygórowane wymagania.
                                                    Ja tam jestem szczęśliwa i tyle mi potrzeba.
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:25
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Przecież tak nie pisze. Ale to, że ktoś po studiach idzie na staż
                                                    za 500 zł to
                                                    > też nie oznacza, że każdy tyle zarabia.

                                                    Czasem ten staz za marne 500 zl jest jedyna szansa na "wbicie" sie
                                                    na rynek pracy. Ja tam wolalam zaczac od tego niz szukac 2 lata
                                                    pracy i rzadac cudow na kiju. Dosyc szybko mi sie oplacilo takie
                                                    podejscie do pracy.
                                                  • jarkoni Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:32
                                                    asiu-la83 napisała:

                                                    > jagodowa_panienka napisała:
                                                    Ja tam wolalam zaczac od tego niz szukac 2 lata
                                                    > pracy i rzadac cudow na kiju

                                                    Za samo to "rządać" bym Cię nie zatrudnił, ale sama pewnie nie wiesz dlaczego?
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:38
                                                    N. ma rentę ale to nie znaczy, że nie jest wstanie się za nią sam
                                                    utrzymać, jest w stanie zapłacić swoją część mieszkania, zapłacić za
                                                    szkołę i normalnie żyć i nawet wystarczy czasem na wyjazd, festiwal
                                                    itd.
                                                    Ale kto tutaj mówi, że ja pójdę gdzieś pracować do jakiejś firmy? I
                                                    kto mówi, że ja jestem wszyscy?
                                                  • landora Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 16:34
                                                    Zia, to nie jest tak, że otwierasz firmę i klienci wala drzwiami i oknami.
                                                    Najpierw spędzasz godziny i dni na reklamowaniu się w sieci i nawiązywaniu
                                                    kontaktów, potem - jeśli masz szczęście - coś się zaczyna dziać. Ja niedawno
                                                    otworzyłam swoja firmę, tez w szeroko pojętych usługach, i tez skierowanych do
                                                    ludzi zamożnych, i wiem jak to jest - niektóre miesiące są super, niektóre są
                                                    fatalne, większość jest średnia. W pierwszym roku działalności to raczej głównie
                                                    chodzi o to, by nie stracić i zarobić na ZUS wink
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:49
                                                    nie dostają, lili, nie dostają...
                                                    rozglądam się za pracą w krk i szczerze mówiąc szału-jeśli chodzi o zarobki-nie
                                                    ma, a jakbym dostała te 3500 w 1pracy to bym chyba sikała po nogach z radości.
                                                    a swoją drogą też ciekawe, co to za praca? bo jeśli 3500 zł za pracę 12 godzin
                                                    dziennie przez cały tydzień, to sobie można łatwo policzyć, że nic w tym takiego
                                                    super, bo wystarczyłoby po prostu znaleźć drugą "średnio płatną" pracę i krócej
                                                    spaćtongue_out
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:10
                                                    Tak, oczywiście. Pierwsza praca prawnika po studiach to 3500 na rękę. Są branże
                                                    gdzie zarabia się dobrze, ale Zia jest studentką prawa na prywatnej uczelni
                                                    (=gorszej w postrzeganiu pracodawcy), nie jest jeszcze na aplikacji a planuje
                                                    zarabiać na urządzaniu ślubów.

                                                    Rozczaruję Cię, ale nie KAŻDY absolwent zarabia 3500. Ba w IT (a to podobno
                                                    najlepiej opłacana branża) programista na próbnym ma 2000-2500 brutto w
                                                    Warszawie, w Krakowie odpowiednio mniej. Piszę o zerowym doświadczeniu
                                                    zawodowym. Po 3 miesiącach podwyżka. Co więcej taki absolwent bez doświadczenia
                                                    zawodowego ma problem ze znalezieniem pracy, w IT ludzie zaczynają pracować już
                                                    na studiach. Specjalnie piszę o IT, bo to jedna z najlepiej opłacanych branży. smile
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:17
                                                    arwena84 napisała:

                                                    > programista na próbnym ma 2000-2500 brutto w
                                                    > Warszawie, w Krakowie odpowiednio mniej. Piszę o zerowym doświadczeniu
                                                    > zawodowym.

                                                    Ale takie rzeczy to załatwia się jeszcze na studiach. Akurat mój narzeczony
                                                    pracuje w tej branży i nie narzeka. Fakt, że pracował już na studiach i to za
                                                    grosze ale nie przesiedział całych studiów nie robiąc kompletnie nic w tym
                                                    kierunku.
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:22
                                                    Fakt, że pracował już na studiach i to za
                                                    > grosze ale nie przesiedział całych studiów nie robiąc kompletnie
                                                    nic w tym
                                                    > kierunku.


                                                    i o to sie rozchodzi. Zia studiuje i nie pracuje, wiec po studiach
                                                    nie będzie miała karty przetragowej w postaci doświadczenia

                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:47
                                                    Zia to dopiero na początku studiów jest. wink I kto powiedział, że nie
                                                    podejmę praktyk zawodowych kiedy przyjdzie czas?
                                                    A ja nie chce od nikogo pieniędzy, założę własną firmę i sama sobie
                                                    będę szefem, raczej na 90% się uda ale jeśli się nie uda, to same
                                                    wiecie, że akurat na agencje wedding planerską nie potrzeba za dużego
                                                    kapitału, to jest firma która prawie żadnych kosztów nie generuje w
                                                    porównaniu do innych biznesów.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:26
                                                    Ja też nie narzekam. Rewelacyjna praca z dużymi możliwościami rozwoju. I
                                                    naprawdę dobrze płatna, ale jak się coś potrafi. I fakt, że jeszcze na studiach
                                                    można mieć ponad te 3500.

                                                    ALE Zia nie ma ŻADNEGO zawodu, w przypadku prawników godziwe zarobki zaczynają
                                                    się po 30-tce. Nie wiadomo, czy Z. się na aplikację dostanie (łatwo nie jest). A
                                                    do tego już się jej bycie prawnikiem odwidziało i chce robić fortunę jako
                                                    konsultantka licząc na to, że będzie mieć dużą kasę na start. No to śmiem
                                                    twierdzić, że lądowanie może być bardzo bolesne.
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:57
                                                    arweno, chyba po raz pierwszy na tym forum zgodzę się z Tobą ogólnie w tym wątku
                                                    i z tym postem w szczególności smile

                                                    w ogóle jestem ciekawa jednego-to tą "organizatorką ślubów" (mówmy po polsku,
                                                    nie "wedding planerką") można być tak sobie hop-siup? bez wykształcenia?
                                                    chociażby jakieś zarządzanie by się przydało, cokolwiek. do tego zia będzie
                                                    musiała zatrudnić pracowników-księgową, wszystkie "panie od obsługi" tego i
                                                    owego, trzeba będzie też im zapłacić, więc też nie wiem, skąd ta kasa, naprawdę.
                                                    a jeśli zia chce być "firmą jednoosobową", to ciężko sobie to wyobrazić - nie
                                                    wybrałabym "na doradzanie" osoby, która nie ma jakichś kursów
                                                    florystyczno-artystyczno-pierdółkowatych. płacić komuś tylko za to, że
                                                    przekopuje net i wszystkie "inspiracje" (ach!) czerpie stamtąd? smile
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:04
                                                    Afortunado, tak nie ma wykształcenia konsultant ślubny. Można być po
                                                    jakiś się chce studiach, najczęściej konsultanci są po prawie,
                                                    ekonomii, czasem zarządzaniu ale zdarzają się bardzo egzotyczne
                                                    kierunki albo w ogóle matura tylko. wink
                                                    Oczywiście można zrobić kurs ale on średnio coś daje, przynajmniej
                                                    osobie która siedzi w tym tyle co ja. Przede wszystkim liczą się
                                                    umiejętności i predyspozycje. smile
                                                    Co do księgowych itd. to ja sobie firmę na Inkubator wezmę, pań
                                                    innych nie przewiduje. Trzeba mieć też drugą konsultantkę ale mam już
                                                    dobrą kandydatkę na oku(podpowiem wy też ją znacie wink).
                                                  • c2h5oh_i_ja Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:16
                                                    "przynajmniej
                                                    osobie która siedzi w tym tyle co ja"

                                                    Sorry zia, ale przecież ty nawet nigdy na żadnym weselu nie byłaś.
                                                    Jakie możesz mieć doświadczenie w organizacji wesel? Przeglądanie
                                                    Internetu to raczej żadne doświadczenie.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:07
                                                    Tylko pewnie od "forumki" nie bierzesz kasy za wesele. smile Darmowe zlecenia
                                                    przychodzą łatwo, jak ktoś ma wydać kasę (piszesz o 20% budżetu, czyli 6000zł
                                                    przy "marnym" weselu za 30k). Ty masz specyficzne podejście do wesela, dla
                                                    większości ludzi to nie jest główny cel życia i nie wydadzą majątku na
                                                    konsultanta. Także te oferty które Ty dostawałaś od konsultantek mogły być
                                                    ładnie zawyżone, bo babki wyczuły że dla motylków i kolorów przewodnich jesteś
                                                    skłonna wydać wszystko co masz.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:14
                                                    Ja nie będę brać 20% od budżetu, na taką stawkę może sobie dosłownie
                                                    kilka firm w Polsce pozwolić a i to nie zawsze. smile Napisałam tylko,
                                                    że takie firmy są i się na rynku utrzymują. smile Ja dostałam dla
                                                    swojego wesela specjalną ofertę bo i praca nienormalna i jakbym tyle
                                                    brała od każdego zlecenia to byśmy to mieszkanie za gotówkę po kilku
                                                    latach kupili. wink Ja wiem ile się mniej więcej dostaje za standardowe
                                                    wesele.
                                                    Na konsultantki jest popyt, naprawdę, ten rynek się jeszcze nie
                                                    zamknął, mało tego dość dynamicznie się rozwija. smile
                                                  • d.o.s.i.a Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 14:31
                                                    Sorry Arwena ale przeginasz. Co Ciebie obchodzi jaka Zia zalozy
                                                    firme i jak ma zamiar ja rozkrecic i kiedy bedzie chciala to robic.
                                                    Dlaczego zakladasz, za ma zaczac juz i od razu i w taki sposob jak
                                                    Tobie sie podoba? Jak dla mnie dziewczyna ma pasje (choc swoje
                                                    watpliwosci odnosnie jej slubu opisalam w innym watku), a to jest
                                                    polowa sukcesu. I nie martw sie o nia. Juz ona sobie poradzi. Nie
                                                    wiem jaki masz cel w udowadnianiu jej, ze nie, chociaz bladego
                                                    pojecia nie masz czy sie jej uda, czy nie.
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:32
                                                    a przewidujesz to, że jeśli pojawi się dziecko (tak, wiem, po 30.), to na jakiś
                                                    czas trzeba będzie zrezygnować z pracy? może być różnie, możesz nie mieć siły na
                                                    latanie z brzuszkiem po salach, kościołach, urzędach, usługodawcach itd., i co
                                                    wtedy? wtedy zarabia jedna osoba, więc kto ten kredyt będzie spłacał?
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:34
                                                    rozumiem, że konsultant może nie mieć wykształcenia kierunkowego, dzięki Bogu
                                                    świat nie zgłupiał na tyle, żeby takie studia były smile
                                                    ale-musi mieć doświadczenie, dobre portfolio. np. wybrałabym fotografa, który
                                                    nie studiował fotografii, ale ma dobre oko, robi dobre zdjęcia i ma obszerne
                                                    portfolio. zdajesz sobie sprawę, że żeby być "braną" konsultantką, naprawdę
                                                    musisz COŚ reprezentować swoją działalnością?
                                                  • sundry Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:07
                                                    Znasz choć jednego prawnika zaraz po studiach, który zarabia 3500 na rękę? Ja
                                                    jestem na aplikacji, w 1 pracy i 3500 na rękę nie dostaję ani ja, ani żaden z
                                                    moich znajomych, wątpię czy nawet w jakiejś korporacji by się tyle wyciągnęło.
                                                  • skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 17.08.10, 22:34
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Proszę was dziewczyny, biadolicie że takie niskie zarobki, że zia
                                                    nie da rady
                                                    > zarobić na utrzymanie itd.
                                                    > Skąd założenie, że Zia będzie na
                                                    > początku pracować za darmo.


                                                    stąd wniosek, że po jej wątkach o jej własnym weselu widac, że
                                                    dziewczyna za grosz nie ma gustu. W życiu ! nie zatrudniłabym takiej
                                                    konsultantki.
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 17:59
                                                    Szczerze mówiąc ja też bym jej nie zatrudniła. I pisałam jej już kiedyś, że gustu nie ma, więc MZ predyspozycji do pracy konsultantki również nie posiada. Oczywiście de gustibus non est disputandum, ale ja nie lubię przerostu formy nad treścią, a dla mnie to wesele będzie jednym wielkim kiczem.
                                                    Żeby nie było - ja już po ślubie i weselu, i jestem zadowolona, absolutnie nie zazdroszczębig_grin
                                                  • skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 16:54

                                                    > O Boze, no nie mow!


                                                    o Boże, no nie mów, że może istnieć jeszcze większe bezguście !
                                                    ja do takiej klienteli na szczęście się nie zaliczam, ale że takie istnieją na
                                                    świecie ? żal... po prostu żal....
                                    • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:29
                                      > Zarobiliśmy trochę na wesele, znaczy ja bo narzeczony nie może,

                                      skoro nie może-co ja rozumiem, bo renta-to za co kupuje ten samochód?
                                      pytam, bo może ja po prostu jakaś niewyzbierana jestem, podziel się pomysłem big_grin
                                      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:37

                                        jeżeli ktoś nie pracuje to znaczy że dostał od kogoś. no np. na
                                        urodziny od rodziców otrzymywalam co roku 10tys w prezencie i sobie
                                        zbieralam i teraz mam i mogę to przeznaczyć na swoje wesele bo chcę
                                        je sama sfinalizowac- tak jest?
                                          • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:48
                                            Chodzi o to zia, że Ty nie masz świadomości kosztów wielu rzeczy. I ile teraz
                                            się w pierwszej pracy zarabia, jak się ma wolny zawód - ile się trzeba narobić
                                            żeby klienta pozyskać. A Tobie się wydaje, że od razu po ślubie będziesz mieć
                                            taki status materialny, że utrzymasz siebie i N a do tego będziesz spłacać
                                            kredyt i opłacać mieszkanie.
                                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53
                                              Arwena przecież nie napisałam, że od razu po ślubie, nie napisałam
                                              też, że będę musiała narzeczonego utrzymywać.
                                              Wiem ile się mniej więcej zarabia w tej pracy na różnych etapach, mam
                                              kapitał na rozkręcenie tego więc nie będę musiała inwestować z
                                              zysków. Naprawdę mamy to przemyślane, nie jesteśmy takimi wariatami
                                              za jakich się nas uważa. Ale przecież nie muszę wszystkiego mówić na
                                              forum, nawet sami mówicie że nie powinnam. Więc czemu teraz robicie
                                              przesłuchanie? smile
                                              • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04

                                                nie trzeba placić calej raty gdy sie bierze kredyt rodzina na swoim-
                                                wtedy państwo placi połowę odsetek.

                                                może bierzecie kredyt na wesele i zamierzacie go splacac- jeżeli
                                                ktoś nie ma stałego etatu to moze byc ciężko samemu placić co
                                                miesiac raty.

                                                różne rzeczy można przemyśleć ale np. choroby kogoś nie daj Boże nie
                                                przewidzisz- i wtedy jedna osoba nie zarabia a kredyt trzeba spłacac.

                                                znam takich ludzi, którzy mieli wszystko przemyślane. dzis żyją w
                                                trójkę- razem z komornikiem.
                                                • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:09
                                                  Rodzina na swoim ma większe oprocentowanie i prowizję smile Także w większości
                                                  przypadków się nie opłaca. Do tego większość mieszkań w Wawie kosztuje za dużo i
                                                  się na tą "promocję" nie łapie.

                                                  Co do komornika, to nie ma co straszyć. Zia i tak kredytu nie dostanie. Dostaną
                                                  co najwyżej rodzice i to oni będą spłacać. smile
                                                • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:10
                                                  Nie bierzemy kredytu na wesele. I raczej mamy dość dobre podstawy
                                                  żeby w razie czego mieć jakieś pole manewru.
                                                  A raty nie będziemy spłacać sami, znaczy pieniądze będą szły z innego
                                                  źródła(ale nie od rodziny ani nikogo) ale tego wam nie powiem bo bym
                                                  musiała zdradzić nas sposób a tego nie chce. smile
                                              • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:13
                                                kraika sory, ale zia odpowiadala na zarzut, ze oskubuje rodzicow z kasy na swoje
                                                zachcianki zwiazane z weselem, wiec odpowiedziala, ze wcale nie, finansuja sami
                                                ( w domysle, ze nie z pieniedzy rodziców) taki skrót myślowy
                                                idac tym tokiem myslenia, mozna powiedziec ze Wasze wesela sa organizowane za
                                                pieniadze waszych szefów, co jest w zasadzie bezsensowne, bo za cos tam te kase
                                                dostajecie, ale jak by sie uparl to by znalazl na to milion argumentów
                                              • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:15
                                                A co Cię to obchodzi?
                                                Zazdrość czy jak?
                                                Nie ukradła tych pieniędzy (chyba że masz informacje,że jednak tak,to idź na policję) a skoro tak niczyja sprawa czy wesele ma za swoje czy rodzice dali czy ze spadku albo nagłej wygranej (takie rzeczy też się zdarzają).
                                            • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:06

                                              nie wydaje mi się aby był żenujący. nikt nikogo nie obraża, nie ma
                                              wulgaryzmów. ot- normalna pogawędka. gdyby zia nie chciała się
                                              wypowiadac to by się nie wypowiadala. nie mów komuś co ma robić -
                                              jesteś apodyktyczna?
                                                • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:16
                                                  A kto przekręca fakty? Wiesz, co w ogóle oznacza słowo "fakt"?
                                                  Fakty są takie, że większość dziewczyn ma rację.
                                                  A co do tego Twojego biznesu w przyszłości - może najpierw spróbuj popracować
                                                  dłużej u kogoś w tej branży. Oczywiście są osoby, które z powodzeniem od razu po
                                                  studiach rozkręciły swój interes, ale większość zwykłych, szarych obywateli ma
                                                  tak małe pojęcie o własnym biznesie, że nie bardzo mu on wychodzi.
                                                  Nie twierdzę, że Ty sobie nie poradzisz, ale jesteś chyba dość roztrzepana, do
                                                  tego dochodzi Twoja naiwność i zbyt duża łagodność. To nie są dobre cechy dla
                                                  osoby, która chce być szefem, nawet 1-osobowej działalności.
                                              • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:05
                                                nie, nie jestem apodyktyczna, po prostu takie rzeczy załatwia się na priv, temat
                                                był wałkowany miliony razy
                                                wystarczylo zajrzec w wyszukiwarke, jesli Cie to tak bardzo interesowalo
                                                to, że nie lecą wyzwiska nie znaczy, że nie można kogoś urazić
                                                a zia jaka jest każdy widzi, odpowie i zacznie się tłumaczyć, nawet jakby ktoś
                                                zaczął na nią bluzgać
                                                nie mów komuś czego ma nie robić