Powiem Wam szczerze ze dzialo sie tak duzo i intensywnie, ze nie wiem czy bede w stanie wszystko przekazac
Powiem tylko, ze bylo pieknie, wzruszajaco, emocjolanie, ze lzami w oczach, wsrod najblizszych, z dobrym feedbackiem i przede wszystim razem

)
Poza drobnymi potknieciami w postaci tego, ze w drugim cieplnym daniu trafilo sie kilka sztuk starego miesa ktore po naszej natychmiastowej reakcji zostalo zastapinone na nowo wygrillowanymi oraz tego, ze nasz DJ mial czasem spadki formy i jakies dziwne fazy bylo super
A zaczelo sie juz w piatek gdy okazalo sie, ze w ogle zpalal mnie jakies wirus i boli mnie gardlo oraz mam mega katar. W sobote stalismy skoro swiat bo musielismy udac sie do spodziedzi z bo w piatek nam sie nie udalo (ja mialam jeszcze pokaz kiecek slubnych

) a juz maz ogarnial sale i detale z nia zwiazne

Wiec przed 8 bylismy juz w kosciele gdzie mial byc slub. Spowiedz poszla glado i musze przyznac, ze swietnie bo ksiadz byl fantastyczny. Potem szybko do domu, sniadanie, ja fervex i na godzinke jeszcze lozka bo dopiero na 11 mialy byc dziewczyny. Wszystko nam sie troche opoznilo bo sie zrobil korek na ulicy ktora sie do nas dojezdza bo wysiadly swiatla. Wiec ekipa (fryzjerka i makijazystka) zjawily sie dopiero o 11.40

Fotograf i moja swiadkowa juz byly

jakos po 12 dotarla moja mama gdy mialam nakrecane walki i nakladany podklad

W czasie gdy mnie malowano moja swiwadkowa sie czesala a ja malowalam paznokcie jeszcze

Okolo 13.45 dojechal nasz samochod (rozowy cadillac 66, ktorym jezdzil Elvis) i fani florystka zajela sie jego przyozdobnieniem (bardzo delikatnym i nie inwazyjnym). A ja sie dopiero zaczelam ubierac jakos o 14. A slub na 15 w ogole

O 14.15 bylam juz gotowa wiec o 14.20 wszedl PM i oniemial jak mnie zobaczyl

Blogoslawiensto bylo pelne wzruszen i szklanek w oczach oraz smiechu (na szczescie). gdzies dopiero o 14.40 wseidlismy do auta i spoznieni o 15.05 dojechalismy do Kosciola. Korek i fakt ze auto nie moglo jechac za szybko. Po drodze w ogole wbudzalismy powszechna sensacje i minela nas dwojka gosci przez ktora zostalismy otrabieni

Po przyjsciu do Kosciola natychmiast poszlysmy podpisac dokumenty do kancelarii a potem na gore do Kosciola..
c.d.n