Dodaj do ulubionych

Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 6

    • blue.bluebell do zmartwionych małe OT 29.12.10, 23:52
      Zajrzałam tu po pewnej przerwie i co wiedzę? sporą gromadkę pań zmartwionych, gdzie też Zia znajdzie pracę, skoro splamiła już solidnie swoją reputację wpisami na forach? pocieszcie się, ona właśnie kompletuje swoje portfolio smile

      Nie każdy musi, na szczęście, pracować na ekspresy do kawy za biurkiem czy za ladą. Tak sobie myślę, że to o to chodzi; nie tyle promocję marki czy produktu teraz, ale o wykazanie się zmyślnością i wytrwałością w projektowaniu pervasive games. Oczywiście, mogę się mylić, ale tak miło jest wierzyć w ludzki potencjał smile

      Pozdrawiam serdecznie i czytelników oraz czytelniczki, i samą Zia! (...która oczywiście się nie przyzna, ale jeśli jeśli, to trzymam kciuki, już nie spojleruję, i wysyłam eksperymentalne sygnały dobra smile )
      • bobralus Re: do zmartwionych małe OT 30.12.10, 00:04
        Do marszu imperialnego wjeżdżał tort na połowie wesele, na których byłam, ciekawa tradycja. Zauważyłam, że część PM nawet nie zdawała sobie sprawy, skąd ten motyw pochodzi. Po prostu wielu DJ-ow ma taki zwyczaj.
        Co do posta Blue.bell - mój chłop też ma podobną (nazywa nawet Zia supertrollemwink, ale ja w swej naiwności wierzę, że nie da się czegoś tak rozbuchanego wykreować z pełną premedytacją. Jeśli jednak tak jest, to nie pozostaje nic innego, jak westchnąć "o czasy, o obyczaje". Rozumiem, że ewentualne przykrości, które spotkają partnera w życiu realnym są wliczone w straty?
        Poza tym - praca biurowa nie jest jedynym rodzajem aktywności zawodowej, w której ceniona jest dobra reputacja, umiejętność zachowania dyskrecji czy też poczucie dobrego smaku.
        • blue.bluebell Re: do zmartwionych małe OT 30.12.10, 00:22
          Ok, tego o biurku/ladzie nie trzeba brać dosłownie. Nie ma nic złego w pracy biurowej, ani w byciu sprzedawczynią, jeśli ktoś chce nimi być i ma z tego tak pieniądze, jak i satysfakcję. Natomiast IMHO nie do końca dobre jest przeświadczenie, iż tylko tego typu (standardowe) zajęcia istnieją, a innych po prostu nie ma albo nie powinno być.

          Jest wiele zawodów czy raczej funkcji, w których to co robi Zia stanowi wielki atut. A partner pewnie jest również partnerem w konspiracji smile

          A i na ten przykład, z tą dyskrecją, to może być rozmaicie smile - czy ktoś tak naprawdę grzebał we Whois, a nie tylko pytał wujaszka G.? niby tyle danych o Zia wisi w sieci, ale dałybyście się pokroić, że nie są to falsyfikaty? smile Przecież to wykonalne.

          Nie tak rozdmuchane rzeczy już zaistniały i istnieją smile z pełną premedytacją i ku uciesze milionów smile

          No dobra, spadam do pracy smile i jeszcze raz pozdrawiam XOXO
          • emily_valentine życzenia 30.12.10, 00:32
            Zia, dobrze pamiętam, że masz dzisiaj urodziny? Wszystkiego najlepszego kiss

            A tak w ogóle popsuł mi się komputerek i nie mogę być na bieżąco. A tu się tyle dzieje buuuu uncertain

            I marsz imperium, a nie imperialny wink

            Brzydki ten pan z Jum, fe wink Pudełkiem go big_grin
            • zia86 Re: życzenia 30.12.10, 00:34
              Dziękuje bardzo. smile Dobrze pamiętasz. smile
              Opowiem ci jak przyjadę w styczniu na targi. wink A przyszło już pudełko?
              • emily_valentine Re: życzenia 30.12.10, 00:48
                smile
                Jeszcze nie, no chyba, że listonosz upchnął je w skrzynce na listy, a ja nie zglądałam od poniedziałku wink
              • chomiczkami Re: życzenia 30.12.10, 01:04
                Prawda, facebook mówi wprost - dziś są Twoje urodziny! (myślałam, że jutro...)

                No to lu.

                Radości, pomyślności, uśmiechu.
                Jeszcze więcej optymizmu i wiary w siebie.
                Żeby przygotowania dotarły do radosnego końca i byś była zadowolona z efektu.
                I żebyś po prostu była szczęśliwa w urodziny, Nowy Rok i przez resztę czasu.
                • zia86 Re: życzenia 30.12.10, 01:15
                  Dziękuje ślicznie. smile Ja mam 30 właśnie ale i tak przeważnie w czasach szkolnych robiłam razem z urodzinami sylwestra. wink
                  • kati_p Re: życzenia 30.12.10, 01:26
                    Sto lat big_grin Ja mam urodziny jutro i w tym roku robię sylwestra wink
            • qomolangma Re: życzenia 30.12.10, 15:31
              O, nie zgodzę się. Żaden marsz imperium! Marsz imperialny! smile
    • justynaaaa2 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:00
      dziewczyny to jest jakaś masakra tongue_out
      to aż niewiarygodne żeby w ciągu jednej doby nasmarować 400 postów
      człowiek wieczorem zajrzy by zobaczyć "co nowego słychać" i ma wrażenie jakby go zahibernowali na kilka dni big_grin
      całe szczęście że nie każdy czytający komentuje bo wtedy to chyba nikt by nie doczytał całości tongue_out
      dziwicie się co zia co robi całymi dniami...skoro chce odpowiedzieć na każdego posta, na każdy zarzut to ona ma normalnie etat na tym forum, a nawet wyrabia nadgodziny big_grin
      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:03
        Dokładnie. smile Jak dzisiaj zniknęłam na dwie godziny przygotować się do sylwestra to natrzaskałyście 100 postów. W dodatku od 400 postów rozmawiamy nie rozmawiamy o niczym związanym z tematem. smile Koniec offtopa. smile
        • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:17
          No to rzucaj Zia jakimś konkretnym problemem do omówienia smile Te offtopy są już męczące
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:27
            Po nowym roku wszystko ruszy. smile Kurcze, jakby się tak zastanowić to większość rzeczy wybrana i załatwiona.
            O wiem co możemy omówić, to mi nie dawało spokoju po targach a teraz mi się przypomniało. Muszę jutro napisać maila, ale mogę zapytać Was teraz. Jak myślicie, jeśli nowa oferta Andel'sa jest moim zdaniem mniej opłacalna niż ta, na którą ja podpisywałam umowę to, którą mamy się kierować? I w ogóle co wybrać?
            W umowie mamy napisane cenę pakiety i co wchodzi w jego skład(dobrze, że dodałam ten zapis!), ale np. mamy napisane 5 dań serwowanych ale nie ma nic napisane, że to z oferty na 2010 rok kiedy tych dań do wyboru było więcej i ciekawsze.
            Nowa oferta wygląda tak:
            Oferta
            A w starej mieliśmy podane np. trzy bufety do wyboru i w ogóle można było sobie dania wybrać, były trzy ciepłe dania na bufecie itd. My mamy ten pakiet IV(najbliższy ten nasz jest temu pakietowi) ale te dania i w ogóle rozłożenie tego wszystkiego mi się nie podobają do końca. A Wam się podoba?

            I drugie pytanie, czy lepiej jak więcej dań ciepłych leży na bufecie, czy jest serwowanych do stołu? Jak jest serwowane to wtedy przerywa się zabawę, a tak to każdy bierze to na co ma ochotę. My się bardziej skłaniamy ku wersji bufetowej ale jak Wy uważacie?
            • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:54
              W Anglii wesela, gdzie nie serwuje się dań, ale goście sami biorą z bufetu, to "tanie" wesela, dla niezamożnych Par Młodych. (Oczywiście wiem, że ty najpierw będziesz miała serwowaną kolację)

              Generalnie ciepłe dania leżące na bufecie nie wyglądają zbyt elegancko, mimo podgrzewaczy stygną, nie zachęcają tak, jak piękna porcja ułożona przez kucharzy na talerzu.
              • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:58
                My czy tak, czy tak będziemy mieć normalny serwowany obiad i przynajmniej jedną kolacje, ale teraz nie wiem czy jedna wystarczy czy zrobić dwie(albo trzy)?
                • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 01:02
                  U mnie oprócz obiadu będą 2 ciepłe dania (i oczywiście zimny i słodki bufet).
                  Byłam na weselach, gdzie serwowano oprócz obiadu nawet 4 ciepłe dania!!! Ale nikt tego nie jadł!!! Przecież tak się nie da, opychać się żarciem i tańczyć smile

                  Aha, gdyby ktoś MIMO WSZYSTKO był głodny, to może zamówić dowolne ciepłe danie z karty restauracji i zostanie ono przygotowane dla tej 1 osoby. Myślę, że to dobra, bezpieczna opcja.
                  Oczywiście my płacimy za głodomora, jeśli się taki znajdzie smile
                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 01:03
                    O to jest fajna opcja, może też po prostu coś takiego zastosujemy u siebie. smile
                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 01:07
                    A kuchnia restauracyjna jest otwarta całą noc? Tak tylko pytam, nie bijcie, ale w moich wyobrażeniach przygotowują składniki w ilościach hurtowych na dania weselne i tylko to mają w planie robić. Jakby teraz dwadzieścia osób zamówiło homara, mogliby mieć mały kłopot.

                    Nie wiem, jak to jest w eleganckich hotelach smile.
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 01:14
                      Raczej na pewno, przy takiej ilości dań i rzeczy to musi to cały czas hulać, poza tym przecież trzeba też śniadanie przygotować potem.
                  • 3.14-roman Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 22:38
                    Myślę, że to, o czym pisze kati.p, to dobry pomysł. Nie ma sensu robić aż trzech 'kolacji', na Twoim weselu będzie mnóstwo jedzenia, goście raczej temu nie podołają.
            • kati_p Co do przerywania zabawy 30.12.10, 00:58
              Co do przerywania zabawy- Prezenter muzyczny może powiedzieć, że zapraszamy na ciepłe danie... i wtedy puszcza spokojniejszą muzykę.
              • zia86 Re: Co do przerywania zabawy 30.12.10, 01:02
                No jasne. smile Tylko chodzi mi o to, że jeśli do 20 około będzie obiad, o 22 tort, o 24 oczepiny i o 02 kolacja serwowana, to trochę mało jest miejsca żeby jeszcze coś tam wcisnąć. A jeszcze gdzieś musimy zrobić podziękowania dla rodziców. Nie chce żeby goście czuli się co chwile zganiani z parkietu czy skądś. No chyba że tą kolejną kolacje nad ranem ale czy ja wiem.
                • inn-ka Re: Co do przerywania zabawy 30.12.10, 11:40
                  Zia, myślę że fajnie jest jednak jak dania są przynoszone przez kelnerów na stoły. Te podgrzewacze to tak jak dziewczyny piszą ciut mniej eleganckie. Poza tym nie każdy ma ochotę nakładać sobie jedzenie i iść z tym talerzem do stołu. Ogólnie większe zamieszanie. A sprawna obsługa - a ufam, że taka będzie - poradzi sobie z szybkim rozdaniem dań.
                  W bufecie coś tam swoją drogą może być, ale serio na weselach podawanie ciepłych dań jakoś tak animuje wesele. Wiesz - teraz jemy i pijemy - teraz tańczymy.
                  • aureolkaa :) 30.12.10, 12:43
                    Najlepszego Zia!
                    Przyjemnych i owocnych przygotowań weselnych ( i wspaniałego wesela oczywiście) no i olewkę na łajzy internetowebig_grin
                    N.
                    • zia86 Re: :) 30.12.10, 12:51
                      Dziękuje wszystkim za życzenia. smile Jest mi naprawdę bardzo miło. smile
                      • qomolangma Re: :) 30.12.10, 15:35
                        Wszystkiego najlepszego i bezproblemowych ślubnych przygotowań. ;D
        • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 00:18
          > Dokładnie. smile Jak dzisiaj zniknęłam na dwie godziny przygotować się do sylwestr
          > a to natrzaskałyście 100 postów. W dodatku od 400 postów rozmawiamy nie rozmawi
          > amy o niczym związanym z tematem. smile Koniec offtopa. smile

          Aha, chciałabyś wink. Ten off-topic nie ma końca.
          • kolpik124 demotywatory 30.12.10, 10:36
            demotywatory.pl/2392173/zia86-planuje-slub-za-80.000-zl
            • inn-ka Re: demotywatory 30.12.10, 11:37
              Zia, jak już jesteś na demotywatorach to oficjalnie uznaję Cię za celebrytkęwink
              • zia86 Re: demotywatory 30.12.10, 12:48
                Pozwolicie, że autografy zacznę rozdawać dopiero jak trafimy na Pudelka? tongue_out wink
            • lili-2008 Re: demotywatory 30.12.10, 13:34
              Kurczę, nie widziałam, że ktoś już wcześniej zamieścił tego linka.
              • zia86 Re: demotywatory 30.12.10, 13:59
                Nic się nie stało. smile Ja tam dalej żadnej "sławy" nie czuję, po ślubie zniknę w odmętach internetu i przyjdzie kolejna sfiksowana PM na moje miejsce. smile
            • nutka07 Re: demotywatory 30.12.10, 17:33
              Juz nie spamuj tym demotem.
              Jest kiepski, postaraj sie o cos lepszego.
              • kotka.zielonooka Re: demotywatory 30.12.10, 22:16
                Demot jest ponizej pasa i w ogóle nie rozumiem ze można się nim podniecaćuncertain
                W ogóle "wjazd" na czyjś wygląd /braki w urodzie/mankamenty etc. - w momencie kiedy chyba brakuje merytorycznych argumentów - jest obrzydliwe uncertain
                • kotka.zielonooka Re: demotywatory 30.12.10, 22:17
                  ps. inna sprawa że nadal uważam ze osoby kręcą ce klip kompletnie dały ciała umieszczając w filmie to ujęcie! uncertain
            • 3.14-roman Re: demotywatory 30.12.10, 21:56
              Eee, każdy z nas może wylądować na demotach. A to jest demot z archiwum, czyli mało kto go widział, gorzej, gdyby zia znalazła się na stronie głównej.

              Co nie zmienia faktu, że na miejscu zii bardziej dbałbym o swoją prywatność- ale to mówiło już tyle osób, że nie ma sensu się powtarzać.
              • afortunada Re: demotywatory 30.12.10, 22:21
                o rany, Pi-roman na tym wątku? weź tu zaproś jeszcze Potworskiego, będzie fajnie wink
                • 3.14-roman Re: demotywatory 30.12.10, 22:28
                  Przyznam, że wątki zii czytam regularnie, ale dokuczać nie zamierzam nikomu smile Myślę, że potworski miałby ciekawy wkład w ten wątek. Na przykład jak wpleść gęś gęgawą w motyw przewodni?
                  • afortunada Re: demotywatory 30.12.10, 22:37
                    mój chłop wciąż gada, że chętnie poczytałby tutaj potworskie komentarze smile
                    podejrzewam, iż gęś gęgawa nie jest wystarczająco romantyczno-elfio-modern-japońska, by móc pretendować do bycia motywem przewodnim wink
    • zia86 Plan wesela i jedzenie 30.12.10, 12:48
      Zapytałam o jedzenie na weselu i uznajecie, że jednak dwie kolacje serwowane są lepsze. Tylko teraz jak to sensownie rozłożyć i czy jednak nie będzie za dużo tego jedzenia po prostu. smile Na razie tylko plan, bez zagłębiania się jakie będą to konkretne dania, bo to będziemy wiedzieć po degustacji na którą pójdziemy w okolicach lutego/marca.

      Po przyjściu na salę - przekąski roznoszone na tacach
      Około 18 - obiad(4 dania)
      22:00 - tort
      24:00 - oczepiny
      02:00 - serwowana kolacja

      Oprócz tego:
      - Bufet wieczorny(3 dania ciepłe, zupa, zimne przekąski)
      - Bufet słodki
      - Stacja sushi(open bar)
    • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 13:32
      Zia, jesteś sławna. Szkoda tylko, że w negatywnym tego słowa znaczeniu. No, chyba że uważasz, że nieważne jak o nas mówią, ważne, żeby w ogóle mówili

      Madonna całkiem niezle na tym wyszłabig_grin
      • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 13:40
        Tyż prawdasmile
        Jednak nie każdy lubi dokładnie taki rodzaj sławy. W każdym razie trzymam kciuki, żeby Zia zawojowała światsmile Myślę, że to DDTVN jest całkiem realnewink
        • 1luna1 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 13:57
          lili-2008 napisała:

          W każdym razie trzymam kciuki, żeby Zia zawojowała światsmile

          Lili błagam odpuść te kciuki. Taki Ziowy świat to przerost formy nad trescią. Ja nie chcę żyć w takim swiecie. Myślę, że i większość z Was.
          Jedno co zawdzięczam ZIA, to jeszcze większa miłość i uznanie dla mojej synowej. Wiedziałam, że to wspaniała dziewczyna, ale po tych wszystkich "popisach" ZIA muszę synową ustawić na piedestale. W kontraście do ZIA to ideał pod każdym względem.
          Życzę wszystkim pomyślności w Nowym Roku i zdrowej realizacji marzeń. smile
      • kolpik124 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 14:06
        Tylko że to raczje nie jest "zła" sława Madonny.

        Raczej "slawa" Joli Rutowicz i Frytki.
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 15:49
      Może mnie przez najbliższe trzy dni być mniej, to tak tylko mówię, żeby nie było, że uciekam czy nie chce z Wami rozmawiać. smile
      • borsuborsu Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 19:20
        czyzby z powodu hucznego obchodzenia urodzin?wink wszystkiego najlepszego zia!
        • anutek78 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 22:42
          Zazwyczaj tylko podczytuje, ale tym razem nie wytrzymałam.
          Zia, dopóki wymyślasz cuda na kiju na swoje wesele, nic mi do tego. Ale kiedy (udając miłą i naiwną dziewczynkę) szkodzisz konkretnym osobom, coś się we mnie burzy.
          Wygląda na to, że nie wiesz, jak funkcjonuje biznes, zmieniasz ustalenia, cofasz akceptację i jeszcze oczekujesz zwrotu pieniędzy (bo czegoś nie zrozumiałaś z kosztorysu), ale do tych mniej miłych rzeczy to już angażujesz panie konsultantki, prawda? (i tym sposobem sama nadal pozostajesz miła i przesłodka, a przede wszystkim nie bierzesz odpowiedzialności).
          Poza tym w swoim arcyszczegółowym opisie "zapomniałaś" wspomnieć, że nie zrobiłaś na czas przelewu.
          Ale oczywiście jesteś wielce zadowolona, ze Pan z Jum przedstawił swoją wersję, bo jesteś w ogóle chodzącym dobrem i wyrozumiałością.
          Współczuję Twoim podwykonawcom, naprawdę.
          • emily_valentine Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 23:08
            Po przeczytaniu wersji drugiej strony, cofam obrzucanie pana z Jum pudełkiem.
            Generalnie jestem zniesmaczona tą sytuacją. Chciałam napisać, że może ta sytuacja <powtórzenie> Cię czegoś nauczy i nie będziesz więcej tak szczegółowo opisywać współpracy z podwykonawcami, ale jak ktoś słusznie zauważył, podobnie było z p. Evą.
            Zia, jak już musisz koniecznie coś napisać, to sobie napisz, przeczytaj kilka razy, sprawdź błędy, podelektuj się, pocyzeluj, a potem wykasuj. Tak chyba będzie najlepiej dla wszystrkich.
            Albo napisz wiesz gdzie wink

            Monia, Zia fru poleciała, bo ma dzisiaj urodziny i chyba najwyższa pora żeby sobie poświętowała. Ale znając ją, to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby sobie tutaj do nas zajrzała z telefonu wink
            • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 23:11
              > Monia, Zia fru poleciała, bo ma dzisiaj urodziny i chyba najwyższa pora żeby so
              > bie poświętowała.

              Jasne, niech świętuje długo i szczęśliwie smile Tyle że już któryś raz znika, gdy dyskusja staje się dla niej zbyt niefajna. Przypadek?
              • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 23:17
                nie ale Emi ma pewnie sztamę z Z smile
                • emily_valentine Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 23:24
                  co robię? jaka sztama? nie rozumiem wink
              • emily_valentine Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 23:31
                Nie no, Zia z premedytacją sobie wybrała 30 grudnia na urodziny i teraz jak dyskusja stanęła w ciekawym punkcie, czy też niewygodnym dla Zia, to ta sobie fru poszła urodziny świętować. Zia, dlaczego nam to zrobiłaś? wink Forum żąda odpowiedzi na wszystkie pytania i zagadnienia. Żądamy też byś swoje urodziny przeniosła na inny dzień big_grin
                absurd...
            • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 23:13
              jak to robisz Emily? wiesz co
      • 3.14-roman Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 22:32
        I ja się podłączę do życzeń- wszystkiego naj i znalezienia jakiejś fajnej, spójnej koncepcji smile
    • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 22:45
      Tak, oczywiście, będę zastrzegała, żeby tytułów książek i artykułów nie było w necie big_grin
      No ale ja się netu nie boję.
      • kitka20061 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 30.12.10, 22:56
        angazetka napisała:

        > Tak, oczywiście, będę zastrzegała, żeby tytułów książek i artykułów nie było w
        > necie big_grin
        > No ale ja się netu nie boję.

        ale tu nie chodzi o banie się, tylko ośmieszanie. Nie porównuj wypocin Zia na temat pierwszego razu z tytułami książek czy pracami naukowymi. Książki to nie prywatność, chyba że piszesz je tylko dla siebie.
        • kotka.zielonooka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 31.12.10, 10:50
          nutka07 :Masz gwarancje wykonania tortu?
          Przeciez oni dla Ciebie jeszcze nic nie zrobili.
          • joanka-r Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 31.12.10, 11:59
            zia ja na twoim miejscu wycofałabym sie w cień.....chyba nikt nie ma już o tobie dobrego zdania i nikt nie traktuje ciebie poważnie.
            • kotka.zielonooka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 31.12.10, 12:26
              o! nienienie smile
              rany! jak by teraz zia znikneła z forum !!!aaa!!! to jakby ulubioną telenowele przerwano tuz przed finałowym odcinkiem!
            • agata_abbott Kilka refleksji 31.12.10, 14:03
              Joanka: Ale Zii z tym dobrzewink Co druga osoba tutaj pisze jej raz na jakiś czas coś w stylu: "Twój wątek jest jak telenowela, czytam, bo jest taki odrealniony i śmieszny", ale Zii to nie rusza. I dobrze! Z resztą, ciekawe jak wyglądałoby to wesele bez wkładu forum, a koncepcja zatrzymałaby się na tysiącu kolorów przewodnich i strzałach z armat przed jakimś tam zamkiemwink A to, że Zia jest jak sroka i musi mieć wszystko, co fajnie wygląda na hamerykańskich zdjęciach - to już ustaliliśmysmile

              Swoją drogą, różne osoby przy różnych okazjach rzucają też hasłem "ktoś powinien napisać o tym pracę magisterską". I coraz bardziej się z tym zgadzam. Ale nie pracę o różnorodności pomysłów szalonych panien młodych, ale o różnicy w postrzeganiu związku i sakramentu małżeństwa na różnych etapach życia. Różnicy pomiędzy byciem pełnoletnim a byciem dorosłym, i dlaczego powinno się być dorosłym, żeby wchodzić w związek małżeński. I to nie powinna być magisterka, ale przynajmniej rozprawa doktorska, bo temat dosyć trudny. Ale studium przypadku już jestwink

              I nie piszę tego, żeby jakoś pognębić Zię, bo dziewczyna jest sympatyczna. Miałam też kilka momentów, w których chciałam Zię "nawracać" - ale to bez sensu, to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Dorośnie, zrozumie. Teraz nie ma szans.

              I jeszcze jedna refleksja, trochę smutna, trochę straszna. Przez ponad pięć lat byłam w takim jak Zia, licealno-studencko-niedorosłym związku. Myśleliśmy nawet o ślubie. Zaczęłam pracować, usamodzielniłam się (czyli: odcięłam się materialnie od rodziców, bo wyprowadziłam się od nich jadąc na studia), zamieszkaliśmy sami. I pewnego dnia zrozumiałam, że to nie jest to, że ten cudowny, idealny człowiek, który co rano serwował mi śniadanie, nie jest idealny dla mnie. Tak po prostu. I nie chcę tutaj budować teorii, że każdy taki związek jest skazany na porażkę, chodzi mi tylko o to, że człowiek w drodze takiego dorastania bardzo się zmienia. Zmieniają się jego poglądy na życie, oczekiwania, potrzeby. Zia organizuje ślub jeszcze w takim niedorosłym trybie, a to dosyć ryzykowne, mimo wszystko. W każdym jednak razie - trzymam za nich kciukismile
              • violetlake Re: Kilka refleksji 31.12.10, 15:57
                Zgadzam się w niemal 100%

                Wątek jest jak telenowela, nadmuchany i kiczowaty niestety. Ślub będzie z pompą, trochę (miejmy nadzieje nie wszystkie) elementów będzie o 180 stopni odbiegać od tego co było zamierzone, z powodów nam wszystkim wiadomych. Ale będzie w tym tyle atrakcji, tyle nieodzownych dupereli, które Zia planuje od lat, że z pewnością będzie tylko na coraz to kolejne oczekiwać w czasie całej imprezy...aż wszystko minie
                Naprawdę kochające się pary które znam (a nie dziecięco zakochane, co też jest piękne, choć niedojrzałe), wszystkie (jak jeden mąż wink) zgodnie potwierdzaly, że w zasadzie okazało się że z tego dnia najważniejsza i najbardziej oczekiwaną chwilą była przysięga, tylko na nią tak naprawdę czekały i w sumie po niej mogło by już nic nie być, był to taki szczyt dnia, że nic się już potem tak nie liczyło, nic tego nie przewyższyło....
                W przypadku Zii mam wątpliwości, czy gdy założą sobie obrączki to będą już w sumie tylko się wiercić by przejść tym swoim cyrkowym orszakiem, pozmieniać stroje, zabrać się za te wszystkie słodycze i bufety, pozachwycać się dekoracjami, motylkami itd. Stąd też rozumiem, dlaczego wybrali skróconą uroczystość. Po co marnować czas w kościele...

                Paula kiedyś przekonywała, że w jej ślubie chodzi o to głównie, że ''to zwycięstwo miłości'' a ona nic a nic nie jest materialistką, tylko spełnia sobie swoje (materialne) marzenia. Ale nie czarujmy się... ręce w górę kto tu widzi to zwycięstwo?...a jeśli tak to czego?...
                Nawet filmik był zrobiony tak, że oscylował wokół Pauli. Mikołaj wydaje się być bardzo sympatycznym chłopakiem. Wydaje się być bardzo zakochany. Paula natomiast wydaje się być zakochana w SWOIM dniu.....

                Widziałam, byłam na wielu ślubach zrobionych z rozmachem. Rzadna jednak z tych osób, nie zatraciła się kompletnie w tematach organizacyjno- przygotowawczych, nie poświęciła temu takiego ogromnego kawałka swojego życia, tak niedojrzale nie podchodziła do tematu... Oczywiście przygotowania to nieodłączna częśc każdego ślubu, przy tych większych, mogą zająć jedynie więcej czasu. A wręcz czasem na odwrót, jak ktoś ma środki to jest mu łatwiej wybrać, bo ma szersze możliwości, nie musi kombinować jak związać koniec z końcem.

                Czy są dorośli tego nie można oceniać, bo o Mikołaju wiemy nie wiele, poza słowami Zii. O samej autorce natomiast zdanie jest już wyrobione i wielokrotnie przez nią samą potwierdzone... Ja uwielbiam osoby, które pielęgnują w sobie wewnętrzne dziecko, lubią się bawić, szaleć, mają nietuzinkowe pomysły na siebie i na życie... tutaj to jednak wszystko odbiega w złym kierunku...

                Super gdyby po tym wszystkim się im udało, gdy minie Pauli pasjonujący, absorbujący każdy dzień do granic i tak przyjemny czas przygotowań, myślenia o małżeństwie troche inaczej niż o cudownej baśni, gdy się pojawi trochę inna i pustsza już codzienność i trochę dorosną, zwłaszcza Zia.
                Ale też życzę im wszystkiego dobrego, żeby to jednak był ich dzień w którym zwycięża miłość, nic innego...
                • bozenabp Re: Kilka refleksji 31.12.10, 16:14
                  Zia jezeli kontaktujesz sie z Ceci to zapytaj o to czy prdukuja zaproszenia w jezyku polskim. Na ich stronie jest tylko to

                  Multi-language Invitations, including:
                  ArabicChineseFrenchGermanGreekRussianSpanishTurkish
    • mloda_grubaska Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 16:33
      Trafiłam do tego wątku będąc potencjalną klientką MM. Czytam i czytam i się nadziwić nie mogę. smile
      • monikapers Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 16:57
        a nie perfect day?
        • mloda_grubaska Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 17:19
          Kurcze, skoro wiecie lepiej to zwracam honor. Trafiłam na przygotownia Zii/Miyi poprzez ten post:
          "Wybraliśmy tą firmę Memory Makers(żeby znaleźć to wpiszcie w google nazwę plus konsultantki ślubne) Co myślicie?
          Napisałam już do innych agencji, że rezygnujemy ze współpracy, głupio mi tak odmawiać, bo każda z tych ofert miała coś fajnego i nie można powiedzieć, że ktoś był niekompetentny. Natomiast panie z tej agencji nas zauroczyły. smile Po pierwsze poświęciły nam baardzo dużo czasu, dwa spotkania po prawie 5 godzin, gdzie wszystko dokładnie omówiliśmy. Na wczorajsze spotkanie przyniosły dużo inspiracji i pomysłów. smile Złapaliśmy
          bardzo dobry kontakt, panie są też dość elastyczne jeśli chodzi o ofertę. W czwartek idziemy do Andel'sa, jesteśmy z narzeczonym bardzo zadowoleni. big_grin

          A jeszcze nasze dzielne konsultantki załatwiły nam coś co jest prawie niezałatwialne. wink Na naszym weselu prawdopodobnie wystąpi Flair Factory(ci którzy byli w Mam talent). Strasznie się cieszymy, bo to na pewno będzie coś. smile" napisany Śro Maj 26, 2010 2:51 pm
          • nutka07 Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 18:12
            No post dalej wisi na tamtym forum slubnym, wiec bardzo mozliwe ze masz racje i sa to panie z Memory Makers smile
            • kati_p Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 18:28
              Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o tej firmie, choć pracuję w branży ślubnej od kilku lat wink
              • next_exit Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 18:48
                To na pewno MemoryMakers, Zia pisze u nich na fb, oni umieszczaja jej trailer (domyslnie jako rowniez swoje dzielo)..
                • next_exit Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 18:49
                  "MemoryMakers Jesienno-zimowy film narzeczeński jednej z naszych Młodych Parsmile
                  Za pomoc w realizacji serdecznie dziękujemy:
                  Zen Sushi Bar&Restaurant
                  Cafe Bar "Zbliżenia"
                  Hotel Andels Kraków
                  ...Jazz Rock Cafe
                  oraz przede wszystkim tym, bez których nie stałoby sie to co się stało - firmie MP-Studiossmile"
        • nutka07 Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 31.12.10, 17:37
          Widze, ze moj post zostal usuniety.
          Napisze jeszcze raz.

          Ja obstawialam firme 'Perfect day'.
          Jak widac chyba niecelnie.
          • kotka.zielonooka Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 01.01.11, 13:07
            kati, no obowiązku nie ma a smile


            ps. nie wiem czy bardzo znana, ja o niej słyszałam a tak jak pisałam wcześniej nic wspólnego z branża ślubna nie mam i w dodatku firma z rynku małopolskiego (a ja mazowieckie wink)

            ps. Wszystkiego najlepszego w nowym roku !!! Własnie wstałam, zrobiłam sobie kawę i sniadanie i zaczynam dzie od watku zia! Tio się nazywa uzaleznienie smilesmilesmile
            • kotka.zielonooka Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 01.01.11, 13:08
              ps. przepraszam za zdublowanie sygnaturki - nie mam pojęcia jak się to stał o!smile
            • kati_p Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 01.01.11, 14:33
              U mnie tak samo- śniadanko, kawa i wchodzę na forum.. szkoda, że nie ma prawie nic do czytania, no ale wiadomo, sylwester był smile
              • beata.1968 Re: Nasze przygody z firmą poligraficzną 01.01.11, 15:45
                Bywałam na tym wątku czasami, ale dawniej kiedy jeszcze nie było trailera i muszę powiedzieć że zupełnie inaczej sobie wyobrażałam Zię - bardziej jako kapryśną księżniczkę w stylu Ivanki Trump (córki) . Bogactwo pomysłów mnie zaszokowało. Za moich czasów ...smile tak nie było.
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 01.01.11, 17:48
      My się dopiero teraz zwlekliśmy. smile A ja widzę, że tutaj ruch już od wczoraj i dzisiaj rana. wink
      Jak tam w nowym roku dziewczyny? My wczoraj dużo rozmawialiśmy o ślubie i znajomi mówili nam, że to ostatni sylwester jako nie małżeństwo. wink Do nas chyba jeszcze nie dotarło, że to już ten rok. smile
      • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 01.01.11, 18:20
        Dzisiaj jest ładna data. Spędziłam ten dzień w pociągu, oczywiście. Ale już jestem w domu, uf uf.
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 01.01.11, 18:52
          A myśmy wczoraj dwie godziny łapali taksówkę w Katowicach, w końcu udało nam się jedną dostać koło dworca.
          To teraz jeszcze można do jutra odpocząć. smile
          • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 01.01.11, 19:11
            O, tak. Odpoczynek jest bardzo ważny, zwłaszcza po kontaktach z PKP.
            A dziś w nocy mi się śniłaś. To już chyba podpada pod rodzaj manii (w Sylwestra rano spakowałam komputer i nie sprawdzałam, co tam w wątku, więc mój umysł sam sobie w nocy poszalał).

    • zia86 Obrączki z drewnem 02.01.11, 13:55
      Powoli zaczynamy rozglądać się też za obrączkami. Pamiętacie jak mówiłam, że narzeczony zadecydował, że będziemy kupować u pana Bielaka? Mówiłam Wam, że na targach strasznie spodobały mi się obrączki z drewnem, właśnie zobaczyłam, że są na stronie. Co myślicie o nich?
      Najbardziej mi się tylko podobają takie z żółtym złotem(takie jak poniżej) ale pierścionek mam z białego.
      Zastanawiamy się też nad indywidualnym wzorem ale jeszcze do końca nie wiemy jakby miał wyglądać.

      https://images8.fotosik.pl/880/ac05491f9ffcc134.jpg
      • angazetka Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 15:10
        Ja się nie znam, więc spytam głupio: jak to z drewnem? Złoto łączone z drewnem?
        • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 15:12
          No tak. smile Wygląda to obłędnie moim zdaniem. smile
          • angazetka Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 15:19
            Po krawędziach złoto, w środku drewno, dobrze widzę? A nie niszczy się to? Nie rozwarstwi? wink
            Pierwszy raz takie cudo widzę, stąd te pytania.
            • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 15:20
              No tak. smile Prawdę mówiąc to nie wiem czy się niszczy bo to nowość. Widziałam je pierwszy raz na targach. Nie sądzę żeby się miało rozwarstwiać czy coś, myślę, że pan Bielak nie podpisałby się pod czymś co miało by być nietrwałe. smile
              • pinkmonkey Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 17:30
                zia wpisz sobie w google wooden wedding rings
                • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 17:51
                  My i tak chcemy wybrać jakiś nietypowy wzór, więc uniwersalnością się nie kierujemy. smile Poszukałam trochę i naprawdę są ładne. smile
                  • arwena84 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:36
                    Kwestia gustu i tego czy będziesz nosić tę obrączkę, czy po prostu wyląduje w szkatułce. Do pierścionka zaręczynowego w ogóle nie pasuje.

                    BTW szukanie oryginalności na siłę nie wychodzi za dobrze.
                    • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:42
                      Tutaj w ogóle nie chodzi o szukanie oryginalności. smile Po prostu klasyczne obrączki nam się nie podobają, choć obiektywnie uznajemy ich piękno. smile
                • asiu-la83 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 17:54
                  OMG!!! kup sobie plastikowe najlepiej uncertain po raz kolejny próbujesz być na siłę oryginalna, a na końcu z tego i tak wyjdzie jedno wielkie g...... Czyli miał być Cartier, a będzie polskie drewno big_grin


                  • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:00
                    Przecież już dawno pisałam, że zdecydowaliśmy się na pana Bielaka, bo na targach nas oczarował i narzeczony powiedział, że on chciałby sam sobie wszystko wybrać przy tworzeniu. smile
                    Nie rozumiem twojego oburzenia, przecież ten pan robi piękne obrączki i raczej nie można mieć wątpliwości co do jakości jego usług.
                    • nutka07 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:07
                      Zia jak Ci wiadomo piekno to pojecie wzgledne smile
                    • lvivianka Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:08
                      na stronce znalazlam smile musze przyznac, ze sporo obraczek jets bardzo ladnych, ale jednak Wasze nie do konca sa w moim stylu, ale przeciez to Wam sie podobac smile
                      nie bazowalabym na opiniach innych, tylko skoro czujecie, ze to wlasnie te, to bralabym bez watpienia smile
                      • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:36
                        Jeszcze nie wybraliśmy dokładnie. smile Chcemy wybrać wszytko w naszym stylu ale to musimy się umówić na długą rozmowę do pracowni. smile
                        • arwena84 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:39
                          W Waszym stylu? A jaki Wy macie styl?
                          • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:41
                            Tak, bo tam można wybrać absolutnie wszystko, każdy wzór można indywidualnie dopasować. Wypełnia się taką jakby ankietę, gdzie mówisz czy wolisz gładkie czy jakość szczególnie szlifowane obrączki, w jakim kształcie, czy z kamieniami czy bez, z jakimi dodatkami itd. smile
                            • afortunada Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:46
                              już widzę, jak robią się indywidualne, spersonalizowane obrączki wedle projektu stworzonego tylko dla Zia.
                              jeśli tak samo, jak sejwdedejty od Jumu, to pozostaje tylko współczuć pani Bielakowi.
                              • kati_p Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:21
                                Też się troszkę obawiam o reputację Pana Bielaka. wink To naprawdę spoko gość!
                                • monikapers Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:29
                                  to nie jest żaden spoko gosc tylko działający w tej dziedzinie sztuki od lat i tym samym najbardziej szanowany projektant biżuterii w PL, nawet Zia nie jest w stanie tego zepsuć. To człowiek z klasa i dystansem, nie uda sie....
                              • monikapers Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:26
                                na szczęście Pan Bieak rozmawiać z szaloną Zia napewno nie bedzie, ma od tego pracowników, a jak Zia bedzie miala swoje spersonalizowane pretensje, co jest PEWNE, będzie mogla wyartykułować je np. swojej poduszce...
                                Po to wlasnie ta ankieta aby wszystko było czarno na białym - żeby dobrze poznać gust i oczekiwania ale także temperować niesforne roznamiętnione PM.

                                a odpowiadając w kwestii drewna, te obrączki NIJAK tu nie pasują, wyłącznie Cartier i ew. Red rubin - Zia już nie pamiętasz swoich zachwytów na ich temat?
                                • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:32
                                  Oczywiście i dalej je uważam za piękne obrączki. smile Jednak ponieważ mnie bardzo dużo wzorów obrączek się podoba, w przeciwieństwie do mojego narzeczonego, to on ma ostateczny głos w sprawie gdzie i jakie obrączki będziemy mieć, żeby i jemu się dobrze nosiło. smile
                    • skorek Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 21:03
                      > narzeczony powiedział, że on chciałby sam sobie wszystko wybr
                      > ać przy tworzeniu. smile


                      no oczywiście dopiero po tym, jak ty po konsultacjach na forum przedstawisz mu swoją propozycję tongue_out

                      Ot, ciekawe, jaki będzie osobisty wkład pana młodego ?
                      • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 21:06
                        Sam sobie wszystko wybrać u jubilera. smile
                  • nutka07 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:06
                    Zaraz tam polskie drewno. Moze pan Bielak sprowadza je z zagranicy?
                    Np. Japonii. W sam raz nawiazanie do czilaltrumu wink

                    Zia zastanawialas sie jak obraczka bedzie 'reagowala' na codzienny kontakt z woda? Poza tym to nie jest naszyjnik czy bransoletka. Obraczki sie rysuja tak w codziennym zyciu, nawet jak nie robisz nic szczegolnego.
                    To ze robi to jakas godna plecenia osoba nie znaczy, ze da sie pewne rzeczy przeskoczyc.
                    Moze poczytaj opinie, no chyba ze nie jest to dla Ciebie az tak wazne i np. bedziecie chcieli zmienic te obraczki albo nie bedziecie ich nosili.
                    • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:30
                      Możemy spokojnie zmienić obrączki na którąś rocznicę, np. przetapiając z tych. smile Dusza będzie taka sama a wzór może być przecież inny. smile
      • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 15:10
        Podobno zdjęcie obrączek nie wchodzi, u mnie wszystko widać ale dam linka - obrączki
      • ronalilly Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 15:30
        Nie podobają mi się.
      • lillyth Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 17:06
        obrączka piękna - bardzo mi się podoba. trochę bym się jednak bała o jej trwałość. mam trochę biżuterii z drewnem i bardziej na niej znać upływ czasu niż na srebrnej.
        • lvivianka Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 17:25
          nie wiem czemu, ale nadal nie moge zobaczyc zdjecia sad
          • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 17:52
            Z linka też? To w takim razie wejdź na stronę pana Bielaka i tam to jest pierwszy wzór, który wyskakuje w obrączkach albo przedostatni z fantazji.
            • kotka.zielonooka Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:48
              Obraczka dosyć dziwna ale ładna.
              Tyle tylko że kompletnie nie pasuje do reszty biżuterii jaka sobie wymysliłaś.
              • afortunada Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 18:54
                jakoś mnie to nie dziwi tongue_out
                • majak21 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:03
                  zia, a można gdzieś zobaczyć Twój pierścionek zaręczynowy, bo chciałabym Ci doradzić ale ciężko tak w oderwaniu od pierścionka oceniać
              • chomiczkami Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:04
                Przynajmniej będzie różnorodnie.
      • violetlake Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:41
        Pierscionek zareczynowy bardzo mi sie podoba smile Ta obraczka jednak nie bardzo, ale nawet nie dlatego że z żóltego zlota, za ktorym nie przepadam, tylko to drewno wogóle do mnie nie przemawia. Ogladałam inne na sieci i nie mogę się przekonać. Troche na mnie działa jak meble z czasów Gierka...archaiczne, dla mnie wogóle nie nowoczesne, ale co kto lubi. Pomijając fakt że nie wyglada to dla mnie wogóle jak obrączka, tylko pierścionek z bazaru, choć pewnie jest wyrzeźbione z wiekowego cedru lub czegoś podobnego.
        Ale tak jak dziewczyny piszą. Nie powinnaś się kierować niczyim gustem tylko Waszym
        • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:44
          Ja je widziałam na żywo i bardzo mi się spodobały. smile Nie wyglądają naprawdę źle i widać, że to obrączki, nie są na pewno toporne ani nic z tych rzeczy.
          • majak21 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:57
            peknięta obrączka? ta męska z czarnym diamentem wyglada jakby w niej była dziura, a nie diament

            to już najlepsza jest ta o nazwie "dotyk"

            ale pewnie Zia i tak wybierze SPERSONALIZOWANY projekt, a nie coś co można wybrać z katalogu....;/
            • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:04
              Wszystkie te obrączki są spersonalizowanym projektem. smile
              • monikapers Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:32
                BZDURA
                spersonalizowanie polega na doborze kruszcu wg dostepnych czyli najczesciej kolor zlota lub innego np to wasze drewno, oraz dobraniu grubosci obraczki plus oczywiscie rozmiar

                kazdy ma to w ofercie, sorry, to standard
                • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:36
                  Nam pan Bielak na targach opowiadał, że dużo projektów powstało przy współpracy z Parą Młodą, głównie z kolekcji fantazja. smile
          • violetlake Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:10
            No nie wiem, to kwestia gustu, dla mnie nie tylko obrączki, ale biżuteria musi się błyszczeć smile nawet jeśli jest zmatowiony materiał to i tak ma swoje ''światło''. Drewno jest...po prostu drewniane, takie zwykłe, powszechne, nie wiem jak to określić i jakoś mało szlachetne mi się wydaje w takim zastosowaniu...
            • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:13
              To ciekawy pogląd. smile Rozumiem o co ci chodzi ale my takiej zasady nie mamy, po prostu musi nam się w 100% podobać. smile
              Napisałaś szatańskiego posta. wink
              • violetlake Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:23
                No to się wydało skąd pisze wink
                No to pozostaje szukać i myśleć aż Wam coś wpadnie w oko albo na myśl.
                Ile wogóle trwa, wykonanie takich obrączek na specjalne życzenie?
                • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 20:29
                  Chyba tyle co normalnie. smile Nam powiedziano, że tak na spokojnie to najlepiej około miesiąc wcześniej zamawiać.
      • joanka-r Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 22:46
        zia odradzam te obrączki, miałam kiedyś pierścionek, srebro z drewnem, 3 razy umyłam w nim dłonie, i drewno odwarstwiło się od srebra.
        • e.milia Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 10:09
          Ja mam pierścionek z drewnem. No cóż, bardzo mi się podobał, ale po jakimś czasie mycia w nim rąk przestało to wyglądać najlepiej. Drewno pod regularnym wpływem wody traci swoje właściwości 'wizualne', a obrączkę przecież nosi się właściwie cały czas, nie wyobrażam sobie zdejmowania jej przy każdym myciu rąk.
          • aneta-skarpeta Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 10:42
            zia, naprawde juz nie masz co wymyslac...obraczki z drewnem....

            • zia86 Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 11:20
              To nie ja wymyśliłam, ja tylko zobaczyłam na targach i mi się spodobały. smile
              • aneta-skarpeta Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 12:56
                zia86 napisała:

                > To nie ja wymyśliłam, ja tylko zobaczyłam na targach i mi się spodobały. smile

                chodzi o to, ze wymyslilas, zeby brac je pod uwagęwink

                są mało efetowne, a do tego mega niepratyczne i nie pasują Ci do zareczynowego i w gole nie maja zadnych plusów, ze ta powiem...dodatnichwink
                • arwena84 Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 13:01
                  Jak to nie mają plusów? Są oryginalne i spersonalizowane (sic!).
                  • bourlesque Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 13:05
                    jak dla mnie projekty pana Bielaka to małe koszmarki, ale o gustach się nie dyskutuje. Chcecie z drewnem to kupujcie smile

                    Wogóle to witam wszystkich w Nowym Roku smile
                    • aneta-skarpeta Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 13:11
                      bourlesque napisała:

                      > jak dla mnie projekty pana Bielaka to małe koszmarki, ale o gustach się nie dys
                      > kutuje. Chcecie z drewnem to kupujcie smile
                      >
                      > Wogóle to witam wszystkich w Nowym Roku smile


                      ja osobiscie tez nie gustuje w bizuterii tego typu, niestety wieszosc jego obraczek wyglada jak udziwnione nareti do srubekwink

                      np te co Zia pokazywala z taą falą- nie BIelaka- sa o, nie lubie fal, ale są bardzo ładne i w tym kierunku bym szła i szukala czegos co pasuje tez Mikolajowi

                      mielismy ten sam problem z moim i w oncu trafilismy na taie, ktore ladnie wygladaly i u mnie na palcu i u niego

                      wbrew pozorom bizuteria Bielaka jest bardzoooo zobowiązująca
                      • lillyth Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 14:23
                        mi akurat obrączki od bielaka bardzo się podobają i też się zaczęłam nad nimi zastanawiać. zgadzam się jednak z anetą, że są zobowiązujące i że do wielu osób nie będą pasować. zia, zastanów się, czy one się będą komponować z wami i z tymi jak się ubieracie.
                        • monikapers Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 15:20
                          Mam na palcu awangardowa obrączkę od Pana B i do niczego mnie ona nie zobowiązuje! Naprawdę! Nie przesadzajmy, sa ludzie, którzy cenią autorskość projektu i tacy, którzy wolą to, co już gdzieś widzieli (przez reminiscencję) wink
    • majak21 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:31
      pierścionek jest śliczny - delikatny, subtelny (no i ja mam bardzo podobny tylko w żółtym złocie więc nie jestem obiektywna wink

      i wybacz zia, ale ta obrączka będzie tu pasować jak kwiatek do kożucha - ciężka i toporna........ale przynajmniej orginalna - fakt, w życiu czegos tak okropnego nie widziałam
      • zia86 Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:36
        Ale ja nie mówię, że dokładnie taka. smile Tylko, że ogólnie z drewnem mi się podobają. smile
        • kati_p Re: Obrączki z drewnem 02.01.11, 19:45
          Prysznic, kąpiel, mycie naczyń, pływanie w basenie, w morzu... Myślisz, że się nie zniszczy? Obrączki się raczej nie ściąga...
        • 3-mamuska Re: Obrączki z drewnem 03.01.11, 00:54
          Okropna ta obraczka,taka ciezko toporna,moze dla faceta,ale nie dla delikatnej chudziny takiej jak ty.
          A ma takie z bialego zlota i z jasnym drewnem,tak zeby bardziej pasowala,do zarenczynowego?
    • zia86 Obrączki 02.01.11, 19:41
      Po konsultacji z narzeczonym i tym co widzieliśmy na targach, podobają nam się jeszcze oprócz tych z drewnem takie:
      Dotyk
      Tylko bardziej z tą piłkowaną fakturą niż gładką.
      Mokume
      to jest nowe mokume gane, można wybrać jak te paseczki będą układane. smile
      Żebro Ewy
      Natomiast narzeczonemu najbardziej się podoba jakaś fantazja na temat Żebra Ewy, bo to załamanie może być dodane do innego wzoru, ja trochę obawiam się tej symboliki.
      • kati_p Re: Obrączki 02.01.11, 19:58
        No tak.. ta "pęknięta obrączka".. nie kupiłabym takiej.
        Mi się najbardziej podoba "Dotyk", ale dla was to pewnie zbyt pospolite wink
      • angazetka Re: Obrączki 02.01.11, 20:00
        Z tych trzech nabardziej mi leży Mokume.
        I z okazji Nowego Roku pozwolę sama sobie życzyć, żeby moje zarobki były takie jak cena tych obrączek. Amen smile
      • violetlake Re: Obrączki 02.01.11, 20:17
        Dla mnie też mokume. Wyjątkowe i niepowtarzalne smile
        Dotyk już widziałam milion razy, i jakoś to dla mnie nic specjalnego. Trzecie, też mi się taka symbolika pęknientej obrączki dziwnie kojarzy, zastanawiam się co to ma wogóle oznaczać? Nie jestem ani troche przesądna ale nie podoba mi się po prostu ten pomysł...
      • kotka.zielonooka Re: Obrączki 02.01.11, 20:22
        zia po obejrzeniu tych trzech propozycji wracamy do poczatku , czyli do stwierdzenia ze podoba ci sie absolutnie wszystko , ze jedno do drugiego kompletnie nie pasuje i zupełnie nie wiesz w która stronę się udać.

        Nie masz zupełnie pomysłu i jakiegokolwiek "kierunku" w którym podążasz !smile

        Te 3 obraczki (a własciwie cztery bo ta z drewnem tez) sa zupełnie różne! Nie maja nic ze soba NIC wspolnego w stylistyce (oprocz moze ze sa firmowane nazwiskiem p. Bielaka)
        Na tym etapie powinnaś miec jakas wizje i eliminowac elementy - które chocby i najpiekniejsze - po prostu NIE pasują do reszty, do "bazy" do zatwierdzonych już elementów
        Ok- trzeba miec co prawda i te "bazę" no ale ty się upierasz j ze ja masz- wiec po prostu wyeliminuj to co NIE pasuje (np pierścionek do drewnianej obraczki) ....
        przecież to się dziewczyno jedno z drugim kupy nie trzyma uncertain
        • kotka.zielonooka Re: Obrączki 02.01.11, 20:23
          p. jest jeszcze jedno wyjście - jak mozna miec i 3 kiecki do ślubu to mozna mieć i 4 obraczki smile i codziennie zmieniać wink nikt nie broni smile
          • inaa1 Re: Obrączki 02.01.11, 20:30
            Kotka, uprzedziłaś mnie. miałam właśnie napisać identycznego posta.
            • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 20:34
              Naprawdę dziewczyny uważacie, że powinnam obrączki aż tak bardzo dobierać do stylizacji ślubnych? Bo, że do pierścionka to wiadomo(choć prawdę mówiąc ostatnio się zastanawiam czy będę go po ślubie nosić).
              Jeśli tak to najbardziej podobają mi i najbardziej pasują moim zdaniem mokume. smile
              • lillyth Re: Obrączki 02.01.11, 20:57
                > Naprawdę dziewczyny uważacie, że powinnam obrączki aż tak bardzo dobierać do st
                > ylizacji ślubnych? Bo, że do pierścionka to wiadomo(choć prawdę mówiąc ostatnio
                > się zastanawiam czy będę go po ślubie nosić).

                zia, oczywiście, że nie. obrączka ma ci pasować na co dzień, a nie tylko na ślub. w ogóle nie patrz na nią pod kątem stylizacji ślubnych, tylko tego, czy pasuje was, do tego, jak się z reguły ubieracie, do waszego stylu życia.

                z tych, które teraz pokazałaś podoba mi się bardzo mokume gane.
              • arwena84 Re: Obrączki 02.01.11, 21:03
                Tak myślałam, że pierścionek nie wytrzyma konkurencji z Twoim jarmarcznym gustem. smile
        • violetlake Re: Obrączki 02.01.11, 20:28
          Akurat obrączka to taka rzecz która powinna pasować do właścicieli, nie musi być absolutnie w stylistyce ślubu, i nawet powiedziałabym że i pierścionka też (chociaż dobrze by było wink) Mnie się pierścionek Zii podoba i pewnie na jej miejscu dobierałabym pod niego, żeby tak ładnie sie komponowały w historię zaręczyn i ślubu... chyba nawet Paula kiedyś myślałaś o takich podobnych obrączkach z szafirami, o ile się nie myle?
          • kotka.zielonooka Re: Obrączki 02.01.11, 20:37
            violetlake - masz oczywiscie racje.
            ale np. do pierscionka juz raczej pasowac powinien, a takze do "osobowosci" i stylu włascicieli

            te obraczki sa bardzo specyficzne, oryginalne, nietypowe, rzucaja sie w oczy ...
            beda b. zwracac uwage wiec naprawde trzeba chyba dobrac do stylistyki jaka sie "nosi" na codzień.
            nie wierze że zia jest w stylu i "mokume" i "dotyku" i "zebra ewy" (to kompletnie różne stylizacje) i nie wieże ze wszystkie do niej pasują

            oczywiscie mozna co chwila zmieniac siebie - ale mnie po prostu facynuje jak mozna miec az tak duzy "rozrzut" w rzeczach które się podobają.
            • kotka.zielonooka Re: Obrączki 02.01.11, 20:38

              "nie wierzę" (przepraszam za byka ort smile)
            • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 20:38
              Ja biorę pod uwagę też to co się narzeczonemu podoba. smile
            • violetlake Re: Obrączki 02.01.11, 21:02
              Akurat jeśli chodzi o bizuterię to ja mam tszerokie ''zainteresowania'' wink, jak odwiedzam jubilera to 95% świecidełek mi się podoba wink często przecież zupełnie różnych, czyli z tego punktu widzenia trochę rozumiem Zię... Choć fakt, to że mi się podoba wiele, to nie znaczy, że bym to nosiła. Noszę to, co oddaje moje wnętrze. A obrączki od dawna mamy upatrzone, wiemy, że to te i bardzo pasują do nas i do pierścionka.
              Rozumiem czemu masz wątpliwości co do Zii, no ale myślę, że ona jest jeszcze na etapie szukania swojego stylu. Napewno go w końcu znajdzie smile
        • afortunada Re: Obrączki 02.01.11, 20:35
          eee tam, zaraz "nie mają nic wspólnego".
          wszystkie okrągłe są wink
          • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 20:37
            Ale to akurat nie jest nic dziwnego, mnie się prawie wszystkie wzory obrączek(oprócz tych najbardziej klasycznych) podobają. smile Jednak nie powiedziałam, że wszystkie elementy, wszystkich pokazanych obrączek chcemy wrzucić do jednego projektu, tylko, że wybrać któryś z tych jako bazę i spersonalizować pod nas(czyli wybrać kolor złota, ewentualne kamienie itd.)
            • kotka.zielonooka Re: Obrączki 02.01.11, 20:39
              tak zia , szczegolnie ta grubaśna , toporna i ciemna obrączka z drewna do ciebie psauje i bedzie bardzo "spersonalizowana" pod ciebie uncertain
              • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 20:42
                Nie bo ona wcale nie jest grubaśna i nie musi być ciemna ani nie jest też toporna. smile Wiem, bo widziałam na żywo.
                • majak21 Re: Obrączki 02.01.11, 20:51
                  zia, jakim cudem Ty wybrałaś taki ładny pierścionek zaręczynowy?
                  • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 21:05
                    Jakoś tak mi się najbardziej spodobał i był w dobrym pułapie cenowym, a co? smile
                  • nutka07 Re: Obrączki 02.01.11, 21:06
                    majak21 napisała:

                    > zia, jakim cudem Ty wybrałaś taki ładny pierścionek zaręczynowy?

                    Moze to nie Zia wybierala, skoro oswiadczyny byly niespodziewane.
                    • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 21:07
                      Nie, Zia sobie sama pierścionek wybierała. smile Znaczy tak kiedyś luźno pokazałam, że podoba mi się taki. smile
                      • majak21 Re: Obrączki 02.01.11, 21:18
                        bo pierścionek świadczy o tym, że masz gust, ale to co nam tutaj pokazujesz pokazuje brak tego gustu.....
                        ja już się pogubiłam
                      • bobralus Re: Obrączki 02.01.11, 21:37
                        Nie spodziewałaś się, że chłopak ci się oświadczy, ale wiedziałaś, w jakim pułapie cenowym pierścionek masz mu "luźno" sugerować? LOL
                        • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 21:42
                          Tak bo wiedziałam na co może sobie pozwolić a na co nie, przecież wiedziałam ile dostaje kasy na miesiąc, to wiedziałam też mniej więcej ile może wydać.
                • marmag2 Re: Obrączki 07.01.11, 18:07
                  Dziewczyny, oglądałam stronę Bielaka, i widzę że jakieś dziwne rzeczy wypisujecie, np że się wam podoba, albo zupełnie nie.
                  Ale napiszcie co? on ma tak szeroką ofertę że moim zdaniem każdy coś tam znajdzie, a właściwie sobie wymyśli, przecież tam każda para jest inna !!!
                  • agata_abbott Re: Obrączki 07.01.11, 21:48
                    marmag2 napisała:

                    > Dziewczyny, oglądałam stronę Bielaka, i widzę że jakieś dziwne rzeczy wypisujec
                    > ie, np że się wam podoba, albo zupełnie nie.
                    > Ale napiszcie co?

                    Ok, to może jasmile

                    - Dotyk: motyw z odciskiem palca dosyć typowy i w sumie mało oryginalny

                    - Dwa kolory: B1 - wygląda, jakby ktoś przejechał czymś ostrym. Ogólnie - jak niezbyt udana praca w warsztacie ślusarskim; B2, B3 - ujdzie, aczkolwiek, jak mawia mój kolega: "D**y nie urywa"; B4 - koło zębate? Noszenie czegoś takiego musi boleć; B5 - po prostu... nijakie

                    - Fantazja: C1 - Władcy Pierścieni się ktoś naoglądał? Taką obrączkę nic tylko wrzucić do wulkanu...; C2 - super, obrączka z kulkąbig_grin o tym po prostu marzę; C3 - jak to określił mój Narzeczony: "napisy jak z kubka w Mc'Donalds"; C4 - można być informatycznym geekiem, ale bez przesady; C5 - pękająca obrączka - super symbol szczęśliwego związku; C6 - eee... nie. Z resztą, rytm serca zmienia się z czasem, ale ogólnie odczucia mam jak przy Dotyku; C7 - Czarny brylant, super. Trzeba tylko znaleźć faceta, który da sobie założyć na palec pierścionek z oczkiembig_grin Obrączka damska - o pęknięciach już pisałam, diamenty z kolei przypominają mi przyciski w windzie; C8 - Odczucia jak przy Dotyku i C6; C9 - Odczucia jak przy Dwa kolory B1; C10 - o, znowu motyw kulki. Tym razem subtelne nawiązanie do motywu "wtyczki i kontaktu"; C10 - motyw pęknięcia, było; C11 - jak w C10; C12 - żeby nie zapomnieć imienia żony/męża; C13 - "d**y nie urywa"; C14 - nie lubię obrączek "z oczkiem", ani to pierścionek ani obrączka; C15 - znowu Władca Pierścieni; C16 - fajne dla niewidomych, chociaż w zasadzie... po co?

                    - Mokume Gane - całość na nie. Nie lubię takich "tygrysich motywów"

                    - Ślad - oklepane. Z resztą, nie wiem, w jakich warunkach obrączki są zdjęte i tak ładnie na siebie założone. Po co kupować obrączki, które fajnie do siebie pasują na stoliku nocnym? I po co w ogóle ściągać obrączki do spania??

                    - Żebro Adama - jak wyżej.

                    - Żebro Ewy - tutaj to już w ogóle combos - super motyw "pasowania do siebie" i jeszcze lepszy motyw "pęknięcia". Jakby jednego motywu było mało. A w G7 to już w ogóle autor poszalał - Państwo Małżonkowie będą mogli podzielić między siebie Ziemię, a Żona dostanie nawet diamencik w miejscu... Ukrainy?

                    O pierścionkach zaręczynowych nawet nie chce mi się pisać.
                    Swoją drogą - czy link do strony Bielaka nie jest naruszeniem ŚiW-owego savoir-vivre'u? Tak tylko pytam (ironicznie zresztąsmile)
                    • landora Re: Obrączki 08.01.11, 11:51
                      Moim zdaniem obrączki od Bielaka mają być na siłę "trendy" - a wychodzi tandeta. Nie podobają mi się wcale.
                    • marmag2 Re: Obrączki 08.01.11, 14:17
                      no agata niezły opis, a ja tak z ciekawości - jakie obrączki Ty będziesz miała?
                      • agata_abbott Re: Obrączki 08.01.11, 18:56
                        Jak najprostszesmile Obrączki, które noszą nasi rodzice i dziadkowie nie ma żadnych udziwnień i w tym kierunku chciałabym pójść. W naszych - największą ekstrawagancją będzie odejście od żółtego złota, więcej "odchyłów od normy" nie przewidujęwink Anyway - proste obrążki ze srebra/białego złota/platynysmile

                        Obrączka to przecież symbol, nie biżuteria...
                        • marmag2 Re: Obrączki 09.01.11, 10:33
                          agata - fajnie by było gdybyś , gdy czegoś nie lubisz - pisała że tobie się to po prostu nie podoba, bo taki masz gust, a pisanie że ty jesteś normalna, a mający inny gust mają odchyły, i wszystko inne inne jest beznadziejne, złe, brzydkie, nie najlepiej o tobie świadczy
                          • agata_abbott Re: Obrączki 09.01.11, 11:53
                            Cudzysłów tam był, właśnie po to, żeby podkreślić... eeee, co ja będę tłumaczyć, do czego stosuje się cudzysłów...uncertain
                          • lili-2008 Re: Obrączki 09.01.11, 12:35
                            ja cię, wyskoczyłaś jak filip z konopi, naucz się kobieto czytać ze zrozumieniem, bo - delikatnie mówiąc - ośmieszasz się
                    • chomiczkami Re: Obrączki 08.01.11, 15:38
                      Ponieważ nie mogę się skupić na niczym ("z pewną taką nieśmiałością..."), no to przedstawię swoje wrażenia z obrączek na stronie pana Bielaka wink a ponieważ agata rozpisała się na temat każdego modelu, ja również to zrobię

                      C1 - czemu by nie? Jak ktoś lubi Tolkiena... faktycznie, aż się prosi o wulkan
                      C2 - ta kulka ma głęboką symbolikę. Nawet ja ją widzę. Poza tym kulkę ma mężczyzna
                      C3 - jest norweski, nie ma szwedzkiego, odpada wink. Gdyby nie to... mmm... jako filolog-to-be nawet doceniam pomysł
                      C4 - dobra. Zmieniam zdanie. Ja wezmę C3, a lepsza połówka C4. To nas wyrazi niemal w pełni. Tak! Tak!
                      C5 - chyba ten motyw przepaści mnie nie zachwyca. O, i mają dwa kolory.
                      C6 - w sumie... ... może jakby ktoś mi dał coś takiego ze srebra, to bym i nosiła, ale jako obrączkę ślubną raczej nie bardzo
                      C7 - wyglądają jak z dwóch kompletów, czarny brylant nie przemawia do mnie, a ta rozpadlina jeszcze mniej
                      C8 - no oryginalne, pewnie... ale... jak ta akcja serca - przewaga formy nad treścią
                      C9 - nie wiem dlaczego, ale pierwsze, co mi przyszło na myśl, to troll albo jakaś prastara religia. I ten trójkąt z brylantem tak... oko Boga. W sumie nie najgorsze.
                      C10, C11 - jak C5, prawda?
                      C12 - gdybym zapomniała, jak mam na imię, bardzo praktyczne - zerkam na rękę męża
                      C13 - szafirek niebrzydki. Znalazłabym dla niego lepsze miejsce niż na tej obrączce
                      C14 - nie najgorsze, ale nie przypadły mi do gustu. Na żywo na pewno wyglądają efektownie, zwłaszcza ten brylancik
                      C15 - było, było! Tylko tu jest mniej władcopierścieniowo, bo jakby zmiana faktury?
                      C16 - w razie jakby światło wysiadło, w nocy wymacasz na stoliku właściwą część biżuterii. Nie widzę innego zastosowania. Chyba że do robienia fikuśnych dołeczków w ciasteczkach, o.
                      C17 - pęknięta i piłowana. I do jest damska obrączka, a cena za parę. Czyli mężczyzna też ma damską?
                      C18 - małe brzydale
                      C19 - znowu głos - a mnie ten kształt przypomina trochę zakrętkę do śruby. Zakrętki też nie są gładkie na brzegu (przynajmniej nie wszystkie)
                      C20 - nie wiem, czy już pisałam, co myślę o drewnianych obrączkach - i w zasadzie o całej drewnianej biżuterii. Jeśli nie, to - nie podoba mi się to. Mnie. Osobiście.
                      C21 - nieeeee....
                      C22 - kształt ładny, pomysł też. Tylko skąd ja, biedna, wezmę herb? Może jakbym była hrabianką... ale tak - no niestety, odpada. Oczekiwałabym, że faktura będzie gładsza.


                      F1 - totalne zjednoczenie. Dzięki, postoję. Jakoś ten wzór na stronie nie wygląda zachęcająco
                      F2 - F6.2 - wyglądają jak brzydkie zakrętki, nierówne i krzywe, podrapane, źle spiłowane

                      E1-E3.2 - ładne, nawet do przemyślenia, niegłupie, choć niektóre wyglądają jak popielniczki

                      E4-E4.3 - patrz pod kolekcję F

                      Z Żeber Ewy tylko G5 przedstawia dla mnie jakąś estetykę. G7 pomysłowa - ale nie na ślubną obrączkę, chyba że dla podróżników-patriotów.

                      Dwa Kolory w porządku, oprócz może B4 - zakrętka, zakrętka!

                      Dotyk dla mnie niepraktyczny. Nie znoszę malutkich rowków, w których zbiera się wszelki brud tego świata.
                      • skorek Re: Obrączki 08.01.11, 18:56

                        jednym zdaniem:
                        obrączki te przypominają nakrętki na śruby.

                      • monikapers Re: Obrączki 09.01.11, 00:52
                        powiem wam, że pojechałyście z tą dogłębną analizą sztuki biżuteryjnej...
                        sprawdza się teoria, że jak Zia wybierze i ogłosi podwykonawcę (czy jak to nazwać) zawsze ten KTOŚ ma przekichane, delikatnie rzecz ujmując....

                        strzeżcie się więc drodzy Zia współpracownicy, póki jest jeszcze czas
                        • agata_abbott Re: Obrączki 09.01.11, 09:29
                          Ale moja wina, że brzydkie? smile
                          • mohito86 Re: Obrączki 09.01.11, 11:50
                            Dla Ciebie brzydkie dla mnie też, ale skoro dziewczyny mówią, że ten Bielak to znane nazwisko w biżuteryjnym świecie (Polskim oczywiście) to znaczy, że jest na to popyt i są tacy, co im się to podoba. Obrączki mają nosić Zia i Mikołaj - jak im TAKIE właśnie przypadły do gustu to super niech je biorą i się nimi cieszą. Nie każdy musi lubić klasykę.
                            • agata_abbott Re: Obrączki 09.01.11, 11:55
                              No ok, super. Oni mają prawo nosić, pan Bielak ma prawo je sprzedawać, ja mam prawo je krytykowaćsmile
                              A popyt jest na wiele dziwnych i "oryginalnych" produktów... smile
                          • marmag2 Re: Obrączki 09.01.11, 13:13
                            zobacz agata- znowu osąd - nie lepiej napisać ;
                            mnie się nie podobają
                            ???????
                            • agata_abbott Re: Obrączki 09.01.11, 14:43
                              Ale w stwierdzeniu "są brzydkie" domyślnie jest "według mnie". Piękna/brzydoty nie da się obiektywnie ocenić, tak więc każda taka wypowiedź jest subiektywna.
                            • landora Re: Obrączki 09.01.11, 15:01
                              Ale jeśli Agata pisze "są brzydkie", to chyba oczywiste, że jest to jej zdanie? Dlaczego nie może go wyrazić? Jej się nie podobają, mnie też nie - a Tobie tak i masz prawo je chwalić, tak jak my mamy prawo je skrytykować. Czy gdyby Agata napisała "są śliczne", to też byś ją krytykowała?
                            • skorek Re: Obrączki 09.01.11, 23:20

                              a dlaczego moj post zotastal skasowany ?
                  • lili-2008 Re: Obrączki 08.01.11, 14:36
                    Jeśli ktoś lubi klasykę trudno, żeby takie dziwadła się spodobały.
                    Dla mnie te obrączki są okropne.
            • monikapers Re: Obrączki 02.01.11, 22:36
              no ale to chyba standardowe dzialania? szczególnie, ze mowa o pracowni autorskiej, a nie masowce typu Apart
      • agata_abbott Re: Obrączki 02.01.11, 21:24
        O wątpliwym pięknie wybranych przez Ciebie obrączek już tu pisano, więc nie będę się powtarzać. Ale poprzez Twoje linki weszłam na stronę Bielaka i trochę sobie pooglądałam. Narzeczony zaglądał mi ciągle przez ramię i żywo komentował to, co widzieliśmy. I muszę przyznać, że najlepsze, co mogę powiedzieć o tych wzorach to "oryginalne". Narzeczony ciągle sie krzywił i żałuję, że nie mogę zamieścić tu zdjęcia jego minysmile) W każdym jednak razie - dla mnie (i Narzeczonego) te obrączki (nie tylko Twoje, wszystkie!) są przekombinowane i po prostu brzydkie. I nawet nie można powiedzieć, że nikt podobnych nie będzie miał, bo ceny też nie są jakieś zaporowe. W każdym razie - za żadne pieniądze nie włożyłabym tego na palec...
        • arwena84 Re: Obrączki 02.01.11, 21:31
          I pomyśleć, że jeszcze niedawno miały być od Cartiera. tongue_out
          • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 21:36
            No, niedawno narzeczony uparł się na tamte a teraz oczarował go pan Bielak na targach. smile Akurat obrączka to coś co ma nam towarzyszyć na codzień, nie można nikogo zmuszać do założenia takiej, która mu się nie podoba albo co do której nie jest przekonany. smile
            • arwena84 Re: Obrączki 02.01.11, 21:40
              Sama pisałaś, że te obrączki nie na zawsze i już w planach jest ich przetopienie jak się wzór znudzi. big_grin Tylko nie wiem w co się da przetopić mix srebra i palladu.
              • kotka.zielonooka Re: Obrączki 02.01.11, 22:10
                agata_abbot - obraczki Bielaka nie sa "brzydkie" wink
                sa po prostu ... nietradycyjne i przez to troche kontrowersyjne. ja tez "z taka niesmiałoscia" na nie patrze wink

                Ale dobrze ze takie tez sa na rynku bo znam pare osob które otrząsaja się ze wstrętem własnie na klasykę i "tradycję".
                Tylko ze te osoby to takie naprawde awangardowe, niekonwencjonalne, artystyczne dusze (i taka stylistyka do nich pasuje i współgra) a zia dla mnie zupełnie nie jest ani "awangardowa" ani "niekonwencjonalna" smile - dlatego mi to zgrzyta
                • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 22:13
                  Kotka akurat tutaj nie ma co doszukiwać się głębszych podtekstów. smile Wybierzemy to co nam się najbardziej spodoba i będzie pasować, a raczej to co spodoba się najbardziej narzeczonemu, bo jak pisałam mnie prawie 80% obrączek się podoba. smile
        • zoselin1987 Re: Obrączki 02.01.11, 22:36
          agata_abbott napisała:

          W każdym jednak razie - dla mnie (i Narzeczonego) t
          > e obrączki (nie tylko Twoje, wszystkie!) są przekombinowane i po prostu brzydki
          > e. I nawet nie można powiedzieć, że nikt podobnych nie będzie miał, bo ceny też
          > nie są jakieś zaporowe. W każdym razie - za żadne pieniądze nie włożyłabym teg
          > o na palec...

          niestety zgadzam się ;/
          Wiem,że są różne gusta,ale jak mam wyrazić swoje zdanie to powiem,że zupełnie mi się nie podobają....
          I zia nie pierdziel głupot,że ta drewniania NIE JEST TOPORNA,bo jest!!
          Ciekawa jestem jak taka obrączka wyglądałaby na Twoich drobnych, kościstych paluszkach. A właściwie jednym kościstym paluszku.....
          • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 22:39
            Zose, widziałaś tą obrączkę na żywo? Ja widziałam i przymierzałam i mówię, że nie jest toporna. smile Może się komuś nie podobać, może ją uważać za nieładną, mało szlachetną itd. ale akurat toporna nie jest.
        • karenek Re: Obrączki 06.01.11, 22:45
          agata_abbott : Podpisuje sie obiema rekami te projekty obraczek na strionie Bielaka sa okropne,pierscionkow zareczynowych zreszta tez....
      • zia86 Re: Obrączki 02.01.11, 22:42
        Jeśli miałabym celować w coś bliżej klasyki, to np. bardzo podobają mi się te:
        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod156_0_m.jpg

        ale wiem, że narzeczonemu się nie spodobają, bo połowa jest piaskowana.
        • zoselin1987 Re: Obrączki 02.01.11, 23:59
          zia86 napisała:

          > Jeśli miałabym celować w coś bliżej klasyki, to np. bardzo podobają mi się te:
          > https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod156_0_m.jpg
          >
          > ale wiem, że narzeczonemu się nie spodobają, bo połowa jest piaskowana.

          o tak. Te obrączki są ładne.
          Mi osobiście się podobają,ale skoro mówisz,że narzeczonemu się nie spodobają no to... musicie szukać innych.
          p.s Ty zawsze zia mówisz,że coś jest nietoporne, nie takie jak na zdjęciu < wtf?> itp,a zazwyczaj wychodzi inaczej...
        • boscai Re: Obrączki 03.01.11, 07:29
          Zia, pamietam jak sama w sieci zachwycalam sie co druga obrączką....po wejsciu do sklepow, okazywaly sie juz mniej ładne, czasami z sieciowek typu Apart - po prostu tandetne...Niektore podobaly nam sie w gablotce, ale po przymierzeniu, z miejsca odpadaly.
          Polecam Ci mierzyć mierzyc i jeszcze raz mierzyc....Swoja nosze dopiero/już dwa lata i ciagle jestem nia zachwycona
          • boscai Re: Obrączki 03.01.11, 07:31
            zreszta wybralam obraczkę, ktora na stronie nie zrobila na mnie wrazenia smile
          • zia86 Re: Obrączki 03.01.11, 11:19
            Tak wiem, mamy to samo. smile Mierzyliśmy już mnóstwo obrączek i albo na żywo nie wyglądały ok, albo podobały nam się z narzeczonym zupełnie inne albo w ogóle nam się nic nie podobało itd.
            Największym problemem jest to żeby znaleźć taki wzór, który będzie odpowiadał nam obojgu, bo jeśli któreś z nas samo miało by wybrać obrączki to nie byłoby problemu.
            • boscai Re: Obrączki 03.01.11, 12:09
              No coz jestescie nowoczesnymi ludzmi. Niektore pary decydują się na zupelnie rózne modele dla niej i dla niego , ktore nie tworza "jedności"
              I to calkiem sensowna opcja, jesli nie ma dla Was znaczenia sentymentalizm...bo ja raczej (na pewno)swojej obraczki nie przetopię smile
              • kochammacka Re: Obrączki 03.01.11, 14:16
                My wybraliśmy Dotyk. Ten model jest podobny do klasycznych obrączek, różni go motyw linii papilarnych co uznaliśmy za ciekawe. I co bardzo ważne ten motyw jest mały na obrączce. O ile kobieta może mieć szlaczki, kamyczki, pęknięcia, o tyle mężczyzna wygląda jak w pierścionku a nie obrączce. To zaczyna mieć znaczenie jak mąż wychodzi z wieku "młody dorosły" i zbliża się do "bardzo dojrzałego dorosłego" czyli tak 45 lat smile
                I zgadzam się z tym co pisały dziewczyny przede mną - jak obrączka to raczej na całe życie a nie na parę lat a potem się przetopi. Przynajmniej dla mnie to ma wartość sentymentalną i symboliczną, chociaż nie każdy musi myśleć i czuć tak samo.
            • joanka-r Re: Obrączki 03.01.11, 15:14
              zia nie rokuję Wam dobrze, skoro nie potraficie razem wybrać spośród setek wzorów obrączek, jednego, który zadowoliłby oboje. To świadczy o zupełnie innych gustach. A pomysł z przetapianiem i zmienianiem co kilka lat to juz żenada. Najwyraźniej do obrączki -symbolu małżeństwa , podchodzisz tak samo jak do mszy w kościeletongue_out
              • aneta-skarpeta Re: Obrączki 03.01.11, 15:21
                ja sama nie jestem jakas straszna tradycjonalistka, jednak obraczka dla mnie czym starsza tym cenniejsza. nosze juz drugą, z tym mezem jestem wyjatkowo bliso emocjonalnie i widze to takze w moim stosunu do naszych obraczek.

                pierscionek zareczynowy mniej, ale tez- i np nie zmienilabym go na inny- najwyzej maz moze mi co najwyzej kupic drugiwink
            • lili-2008 Re: Obrączki 03.01.11, 20:12
              Zia, wpisz sobie w google Majk Zybert, właśnie widziałam na fejsie obrączki z białego złota, które moim zdaniem świetnie by pasowały i do Ciebie, i do Mikołajasmile
              Wejdź w jego zdjęcia i znajdziesz album z biżuterią.
              • kochammacka Re: Obrączki 04.01.11, 10:01
                nie mogę namierzyć jego galerii, ale znalazłam taki oto wpis wolnezawody.pl/profile-view.po.cen.html?id=149 smile
                • lili-2008 Re: Obrączki 04.01.11, 11:34
                  https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs352.snc3/29207_1403996391443_1578379620_30972524_5082766_n.jpg

                  https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs352.snc3/29207_1403996311441_1578379620_30972523_3067476_n.jpg

                  Pewnie się nie spodobają, ale jakoś tak skojarzyły mi się z Zia i Mikołajemtongue_out
                  • joanka-r Re: Obrączki 04.01.11, 11:54
                    zia wygraweruj sobie motyla na obrączce i z bani.
                  • monikapers Re: Obrączki 04.01.11, 12:32
                    swietne projekty, a te zalaczone obraczki idealnie pod Zia i Miko, tyle, ze nie mam juz wiedzy na temat stylu ich przyjecia i tego co lubia, tak miszmasz nam przedstawia od red rubin przez apart, cartiera i na autorskim Bielaku konczac, wiec nie wiadomo
                    • aneta-skarpeta Re: Obrączki 04.01.11, 13:11
                      ja, majac slub za tyle pieniedzy, suknie od very wang, buty na L ( no dobra zalozmy ze juz to matongue_out), ceci itd poszlabym w cartieratongue_out

                      • agata_abbott Re: Obrączki 04.01.11, 13:21
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > ja, majac slub za tyle pieniedzy, suknie od very wang, buty na L ( no dobra zal
                        > ozmy ze juz to matongue_out), ceci itd poszlabym w cartieratongue_out

                        Żeby go przetopić w ciągu najbliższych 3-5 lat? wink
                      • zia86 Re: Obrączki 04.01.11, 14:44
                        Tylko, że oprócz tych 3kolorowych to z Cartiera prawie nic innego nam nie pasuje.
                        • monikapers Re: Obrączki 04.01.11, 16:20
                          no patrz!
                        • bourlesque Re: Obrączki 04.01.11, 16:40
                          a właściwie to jakie macie wymagania co do obrączek? takie wspólne wymagania wink

                          co jeżeli nie dojdziecie do konsensusu? nie możecie kupić dwóch różnych?

                          klik tu mają takie różne dziwadełka smile
                          klik2 tu trochę bardziej klasyczne
                          klik3 tu trzeba trochę pogrzebać bo męskie i damskie są oddzielnie, ale też nietypowe
                          klik4 mnie ta zauroczyła

                          a Chopard nie robi obrączek ślubnych?

                          tyle z tych co znam, dziekuje, do widzenia tongue_out
                        • marenka.w Niebieskie obrączki 04.01.11, 18:29
                          A ja dziś natrafiłam na obrączkę w jednym z kolorów przewodnich ślubu Zia.
                          Wuala wink

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/re/qi/vjjk/TLRv6a74FoqhRVFi2X.jpg
                          • gazeta_mi_placi Re: Niebieskie obrączki 06.01.11, 19:54
                            Śliczna, ale bardziej "pierścionkowa" niż "obrączkowa" jak dla mnie.
                  • zia86 Re: Obrączki 04.01.11, 14:43
                    Dzięki. smile Są bardzo ciekawe ale trochę za mało "ślubne". wink
                    • bortula Re: Obrączki 04.01.11, 18:07
                      • pina_colada88 Re: Obrączki 04.01.11, 18:45
                        Zia, nie boisz się, ze ktoś w momencie pytania księdza czy nie ma przeciwskazań do ślubu powie że są?
                        I wspomnie o petycji Mikołaja?

                        I mogę zapytać jak jesteście zabezpieczeni na sytuacje, które mogą się zdarzyć?
                        Nie przewidzisz ich przecież, ale i nie unikniesz.
                        Chodzi mi np, że ktoś rzuci w Ciebie czymś, co zniszczy suknie zaa wiele tysięcy.
                        • bourlesque Re: Obrączki 04.01.11, 18:48
                          brzmi jak groźba big_grin
                          • pina_colada88 Re: Obrączki 04.01.11, 19:26
                            E tam, nie chciało by mi się jechać kilkaset kilometrów.
                            Ale jestem ciekawa po prostu bo zia mówiła, że WSZYSTKO ma pod kontrolą ;>
                            • bourlesque Re: Obrączki 04.01.11, 19:48
                              wszystkiego nigdy nie możesz mieć pod kontrolą. możesz co najwyżej mieć nadzieję że ludzie nie są aż tak beznadziejni żeby odwalić jakąś akcję.
                        • faeriee Re: Obrączki 04.01.11, 19:17
                          O to, czy ktoś ma przeciwwskazania pytają na ślubach w amerykańskich filmach, a nie w Polsce. Zia nie am się o co martwić.
                          • kotka.zielonooka Re: Obrączki 04.01.11, 19:53
                            Dokładnie!smile
                            w zyciu nie słyszałam zeby na slubie w polskim kosciele ksiądz sie pytał smile
                            Za duzo seriali się pina naogladałaś

                            ps. a teksy o rzucaniu czyms i niszczeniu sukni sa z twojej strony żenujące, tak jakbys chciala SPECJALNIE przenieść to szambo jakie się rozlało na kafeterii i "przypomniec" temat.
                            • pina_colada88 Re: Obrączki 04.01.11, 19:57
                              Co do seriali to ok.

                              ale pisząc > ps. a teksy o rzucaniu czyms i niszczeniu sukni sa z twojej strony żenujące
                              obrażasz mnie.
                              coś złego że jestem ciekawa tak po ludzku?
                              Zauważ, zia w swoich przygotowaniach podała tyle szczegółów, a niektórym wręcz podpadła.
                              Zauważ też, że na świecie jest mnóstwo idiotów.
                              Ja do niej nic nie mam.
                              • zia86 Re: Obrączki 04.01.11, 21:01
                                Na tyle na ile jest to możliwe mamy wszystko pod kontrolą. Naprawdę nie próbowałabym takich zachowań, bo konsekwencje dla próbującego mogą być bardzo nieprzyjemne.
                                Dziewczyny nas praktycznie nie ma teraz, finalizujemy pewną bardzo ważną sprawę(również dla przygotowań ślubnych) i jesteśmy odcięci od cywilizacji. wink
                                Bardzo dziękuje za propozycje obrączek, muszę przyznać, że niektóre są bardzo fajne ale obejrzę je już na spokojnie. smile
                            • inaa1 Re: Obrączki 04.01.11, 22:12
                              > Dokładnie!smile
                              > w zyciu nie słyszałam zeby na slubie w polskim kosciele ksiądz sie pytał smile
                              > Za duzo seriali się pina naogladałaś

                              na ślubie nie, ale przy spisywaniu protokołu przedmałżeńskiego podobne pytania padają.
                              • c2h5oh_i_ja Re: Obrączki 04.01.11, 22:17
                                W Polsce na ślubie ksiądz nie pyta, czy ktoś ma coś przeciwko, ale za to w parafiach gdzie odczytywane są zapowiedzi, odczytywana jest również informacja, że jeżeli ktoś wie o przeszkodach zachodzących między przyszłymi małżonkami jest zobowiązany zgłosić to w kancelarii parafialnej.
                                • e.milia Re: Obrączki 12.01.11, 01:19
                                  Teraz w większości parafii zapowiedzi nie są odczytywane, tylko wisi karteczka z odpowiednią informacją. Przynajmniej w żadnej z naszych parafii nie było czytanych zapowiedzi i w parafiach większości z moich znajomych również nie.
                        • beverly1985 Re: Obrączki 05.01.11, 08:39
                          > Zia, nie boisz się, ze ktoś w momencie pytania księdza czy nie ma przeciwskazań
                          > do ślubu powie że są?

                          Zawsze mnie rozwalało takie myślenie wsrod osób idacych na slub w Polsce...
                          • asiu-la83 Re: Obrączki 05.01.11, 09:30
                            Nam ksiadz na naukach opowiadal historie, ze po zapowiedziach ktos przyszedl z jakims "donosem" na pana mlodego, no i okazalo sie, ze to jakas "grubsza" sprawa i slub sie nie odbyl. Nie wiem dokladnie o co poszlo, bo ksiadz nie chcial powiedziec, ale takie rzeczy sie zdarzaja.
                            • beverly1985 Re: Obrączki 05.01.11, 23:50
                              Po zapowiedziach, nigdy w kosciele, bo w czasie slubu takie pytanie w ogóle nie pada...
                          • aqua.0 Re: Obrączki 06.01.11, 10:12
                            A czy w Polsce na ślubach w ogóle pada taka formułka??? Nigdy nie zauważyłam. Słyszę ja tylko w komediach amerykańskich...
                            • asiu-la83 Re: Obrączki 06.01.11, 10:37
                              > A czy w Polsce na ślubach w ogóle pada taka formułka??? Nigdy nie zauważyłam. S
                              > łyszę ja tylko w komediach amerykańskich...

                              W Polsce wlasnie po to sa ZAPOWIEDZI smile
                            • angazetka Re: Obrączki 06.01.11, 10:50
                              Już ileś osób napisało, że nie pada. Tzn. pada - w Kościołach protestanckich (także w Polsce).
                              • kotka.zielonooka Re: Obrączki 06.01.11, 12:02
                                a to mozliwe - w protestanckich nie bywam, wiec nie wiem wink
                                • angazetka Re: Obrączki 06.01.11, 12:12
                                  Byłam raz w życiu na ślubie w kościele ewangelicko-augsburskim i odkryłam, że tam zadają to pytanie. Fajnie było je usłyszeć nie na filmie wink
                                  • kotka.zielonooka Re: Obrączki 06.01.11, 17:41
                                    moze dobrze ze w katolickim nie pytają, mnie by korciło zeby wstać ....wink
                        • an_99 Re: Obrączki 06.01.11, 21:49
                          pina_colada, byłaś kiedyś na ślubie w Polsce? Gdybyś nie wiedziała - tutaj podczas ceremonii ksiądz nie pyta, czy są przeciwskazania do ślubu.
                    • lili-2008 Re: Obrączki 04.01.11, 18:37
                      A drewniane są Twoim zdaniem bardziej 'ślubne'?tongue_out
                      • kotka.zielonooka Re: Obrączki 04.01.11, 19:54
                        Tez chcialam to pytanie zadac
                        ale jak wiadomo - punk widzenia zalezy od ... widzimisie widzacego (tu logiki chyba nie ma smile)
                    • malwina-4 Re: Obrączki / Schweiz 04.01.11, 20:09
                      Zia, w drodze po suknie wjedz na moment do Szwajcarii ...

                      www.schmuck-kunst.ch/index.php?id=32
                      a tu kilka orginalnych pomyslow :

                      www.mentalfloss.com/blogs/archives/18626
                      • majak21 Re: Obrączki / Schweiz 04.01.11, 20:31
                        a o co chodzi z tą petycją Mikołaja? mógłby mi ktoś przybliżyć temat?
                        • almanachy Re: Obrączki / Schweiz 05.01.11, 05:38
                          Forum ślubne a tu niemal wszyscy wylewają żale, że panna młoda nie zna wartości pieniądza, bo wydaje cały spadek na ślub. Ludzie zbierają kilka lat na ten dzień i też przepuszczają, na wesele, bo od zawsze o tym marzyli. A komantarze o tym, że ważniejsza jest oprawa od samego ślubu, są dziwne. To jest forum jakby nie było o o dyskusjach na temat sukni, sal i całego tego przedsięwzięcia. No ale jak widać, do tej pory tylko remizy nie stały kołkiem w oku.
                          • bourlesque Re: Obrączki / Schweiz 05.01.11, 07:41
                            a co Ty się tak nagle z tym obudziłaś tongue_out przecież o obrączkach gadamy ostatnio.
                          • papalaya Re: Obrączki / Schweiz 05.01.11, 10:15
                            między kiczem a'la remiza a kiczem a'la zia jest jeszcze całe spkektrum wyboru
                            • niektorymodbija Moze taka suknia na poprawiny? 05.01.11, 11:02
                              https://www.lesitedumariage.com/photos/modeles/2011/4691/l/7_0.jpg
                              • afortunada to i ja coś zaproponuję :) 05.01.11, 23:40
                                suknie dla Zia smile
                                • roberta.redford Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 15:08
                                  ladna ta ostatnia i kropkowana, w ogole fajne.
                                  a na ebay ktos sprzedaje suknie Zia, na dodatek jej rozmiar
                                  http://cgi.ebay.com/10000-CHELSEA-CLINTON-VERA-WANG-wedding-gown-2_W0QQitemZ310284220440QQcategoryZ63861QQcmdZViewItemQQ_trksidZp5197.m263QQ_trkparmsZalgo%3DSIC%26itu%3DUCI%252BIA%252BUA%252BFICS%252BUFI%252BDDSIC%252BMRU-11450%26otn%3D10%26pmod%3D170542756254%252B270678935316%252B180578874622%26po%3DLVI%26ps%3D63%26clkid%3D6177330873523277456

                                  tyle ze jakos kiepsko na tych zdjeciach wyglada
                                  • roberta.redford Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 15:10
                                    i.ebayimg.com/04/!B92hqcQ!2k~$(KGrHqJ,!gwEy18K0z-BBM6+ZO9Bp!~~0_3.JPG
                                  • beverly1985 Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 17:42
                                    we Wrocławiu też, za 5,5 tys PLN.
                                    Poniewaz zaraz ktos sie przyczepi, ze nie mozna wstawiać linków chodzi mi o ogloszenie na "we-dwoje.pl"
                                    • roberta.redford Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 18:01
                                      faktycznie, szkoda, ze nie ma prawdziwej fotki.
                                      Zia, masz suknie w Polsce, lec przymierzac ! smile
                                    • zia86 Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 18:50
                                      Dzięki. smile Ale tutaj jest napisane, że będzie do sprzedaży po 20 sierpnia.
                                      • beverly1985 Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 23:54
                                        Ale moze da dziewczyna pozwoliłaby ci przymierzyc suknię? Jak rozumiem ona już ją ma teraz, a sprzedaje po 20 sierpnia, bo ma wesele później.
                                        • zia86 Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 23:58
                                          Tak, już do niej napisałam z zapytaniem. smile
                                          • mela1 Re: to i ja coś zaproponuję :) 07.01.11, 14:56
                                            www.warszawianki.pl/kolekcja-zienia-na-targach-slubnych-zobacz/
                                            • zia86 Re: to i ja coś zaproponuję :) 07.01.11, 15:19
                                              Dzięki widziałam. smile Niestety nie będzie nas na gali warszawskiej, bo 14 przyjeżdżają do nas moje druhny na pierwsze przymiarki i zostają na weekend. smile A poza tym jestem umówiona na targach krakowskich i muszę tam być.
                                • ronalilly Re: to i ja coś zaproponuję :) 06.01.11, 15:22
                                  Ta ze zdjęcia 'w labiryncie' jest piękna smile
                              • zia86 Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 18:52
                                Bardzo ładna ale nie w stylu, w którym mamy poprawiny. smile Mamy tematyczne przyjęcie i musi się wszystko zgadzać. Ale sukienka bardzo ładna. smile Przymierzałam kilka ich modeli ostatnio i to naprawdę fajne suknie i w bardzo rozsądnej cenie. smile
                                • gazeta_mi_placi Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 19:22
                                  Będziesz na krakowskich targach ślubnych 16 stycznia?
                                  • zia86 Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 20:07
                                    Jasne. smile A co?
                                    • gazeta_mi_placi Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 21:07
                                      A nic, po prostu widziałam billboard z reklamą tych targów i od razu pomyślałam o Tobie smile
                                      • ronalilly Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 21:31
                                        Gazeto, piękny suwaczek big_grinbig_grin
                                        • joanka-r Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 21:36
                                          gazeto jakże adekwatny suwaczek....
                                        • gazeta_mi_placi Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 22:04
                                          Dziękuję kiss
                                          • zia86 Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 23:11
                                            Super suwaczek Gazetko. wink Jednak nie wiem czy każdy zrozumie taką ironie, więc może się z nim nie obnoś tak? wink
                                      • aqua.0 Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 21:49
                                        Gazeta, tak z ciekawości wink Ile/ilu was sie loguje i używa tego samego adresu i nicka? Od dawna mam podejrzenie, że Was jest kilkoro, czasem trafia się delikatna i miła dziewczyna, a czasem złośliwa bestia płci dowolnej smile
                                        • gazeta_mi_placi Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 22:02
                                          Nie powiem, podpisałam klauzulę niejawności z przedstawicielstwem Agora SA...
                                      • zia86 Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 23:13
                                        Tak wybieramy się. smile I w lutym do Warszawy na Torwar. smile
                                • niektorymodbija Re: Moze taka suknia na poprawiny? 06.01.11, 20:37
                                  Wyobrazilam ja sobie z kolorowa halka i wydaje mi sie, ze zrobilaby sie w stylu Twoich poprawin. I ladnie "powiekszylaby" biust.
                            • kasiula01w Re: Obrączki / Schweiz 10.04.15, 12:28
                              Wszystkich którzy zastanawiają się nad zrobieniem obrączek z własnego złota i wymarzonego wzoru odradzam zlecanie tej usługi firmie władcy pierścieni w częstochowie. Przy składaniu zamówienia pan nas zapewniał ze wszystko da się zrobić i po miesiącu obrączki będą gotowe. Nie dość że nie zrobiono ich na czas bo się popsuły podczas produkcji i nikt nas nie raczył o tym poinformować to gdy były już gotowe do odbioru okazało się że wzór nie jest nawet podobny do wybranego przez nas. Jesteśmy bardzo zawiedzeni bo zmarnowano nam ponad miesiąc, ślub niedługo a obrączek nie mamy. Nawet nie usłyszeliśmy przepraszam. Zdecydowanie odradzam współpracę z tą firmą!
    • zia86 Re: Obrączki 06.01.11, 19:01
      Takie podobne widzieliśmy kilka razy już, nawet na żywo, bo Apart ma coś podobnego, tylko one wszystkie wyglądają trochę jak malowane, nie wiem czy te od Cartiera też by tak wyglądały. Poza tym mnie się tak tamte podobały, bo moja miała kamienie, ja chciałabym coś z kamieniami. smile
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 07.01.11, 15:22
      Udało nam się dziewczyny wszystko załatwić i za niedługo wracam do cywilizacji. big_grin
      • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 10:06
        A to czekamy na powrót, bo wątek przymarł jakby smile
        • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 11:59
          To samo chciałam powiedzieć, ale nie chciałam być natrętną wink.
        • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 18:23
          No właśnie.
    • kati_p Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 16:12
      Może się przyda wink Ze sklepu ASOS
      https://img692.imageshack.us/img692/1192/image1xxl640x480.jpg
      • nutka07 Re: Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 16:56
        Ta opaska to na noc poslubna a do tego odpowiedni kostium pokojowki i piorka wink
        • aretahebanowska Re: Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 17:08
          Zaraz tam kostium. Wystarczy sam fartuszek w kształcie motylka. Najlepiej też taki wydziergany.
          • kati_p Re: Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 17:24
            Ja myślałam o tej opasce raczej w kontekście poprawin i stylu lat 50., ale na poprawinach nie musi już być motyl?
            • nutka07 Re: Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 18:09
              No na poprawinach juz nie, bo to juz inny 'swiat' bedzie.
              • zia86 Re: Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 18:12
                Bardzo ładna ozdoba. smile Choć na pierwszy dzień planuje raczej stroik kolorowy niż opaskę, natomiast na poprawiny jak najbardziej opaska jest super i prawdopodobnie będzie. smile
      • gazeta_mi_placi Re: Ozdoba do włosów ;) 07.01.11, 19:34
        Nie podoba mi się.
      • jocelyn007 Re: Ozdoba do włosów ;) 17.01.11, 19:24
        A może coś takiego? wink Prawdziwie królewska (no, książęca) inspiracja.

        https://madhattery.royalroundup.com/wp-content/uploads/2009/06/profile01.png

        • zia86 Re: Ozdoba do włosów ;) 17.01.11, 21:08
          Chyba jednak troszkę za duża. wink
    • aqua.0 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 21:21
      Czy któras z Was ogląda teraz taki sobie filmik na tvn7 "moja wielka wściekła rodzina"? W kościele podczas slubu pod sufitem sa motylki, po kilka białych na 1 nitce. Ale to nie wszystko - pod sufitem podwieszeni sa ludzie przebrani za anioły. Dla mnie hardcore!
      Autor, autor!!!
      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 22:14
        Wydaje nam się, że kiedyś widziałam ten film ale dekoracji kościoła nie zauważyłam. smile Nie martwcie się nie mam zamiaru nikogo pod sufitem wieszać ani robić żywych rzeźb. wink
        • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 22:54
          smile
        • aqua.0 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 23:16
          zia86 napisała:
          > Wydaje nam się, że kiedyś widziałam ten film ale dekoracji kościoła nie zauważy
          > łam. smile Nie martwcie się nie mam zamiaru nikogo pod sufitem wieszać ani robić ż
          > ywych rzeźb. wink

          Zia, ale białe motylki na nitce u sufitu były naprawdę ładne smile
          A żywe rzeźby - hm... oryginalne i niepowtarzalne, może warto by spróbowac? Ja sie nie pisze, bom za ciężka. Ale może lekkie i chętne do wzięcia udziału w slubie forumki sie zgłoszą.
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 23:21
            W takim razie muszę przyjrzeć się tej scenie. smile Co do żywych rzeźb to jest firma, która się zajmuje takimi usługami. wink
          • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 08.01.11, 23:35
            Ja jestem lekka i z Krakowa smile
    • zia86 Pół roku 09.01.11, 13:43
      Zostało pół roku. smile Najbardziej pracowity ale też najbardziej ekscytujący okres przed nami. smile Teraz kiedy wszystko poszło po naszej myśli, nie zostaje nam nic innego jak cieszyć się tymi przygotowaniami i mieć nadzieje, że wszystko wyjdzie tak jak sobie wymarzyliśmy. big_grin Na pewno teraz wszystko zleci szybciutko już. smile
      • mohito86 Re: Pół roku 09.01.11, 13:57
        no tak 6 miesięcy to już poleci szybciej niż się spodziewasz nawetsmile mam takie pytanie - czy już wybraliście wódkę na wesele (nie pamiętam czy sami kupujecie czy hotel zaopatrza) ?- pytam, bo aktualnie wertuje net i znajomych w celu wyboru jakiejs konkretnej, a nie znam się na tym za bardzo smile
        • zia86 Re: Pół roku 09.01.11, 14:34
          Mamy zagwostkę. smile Jak wiecie mamy open bar i w tej cenie jest Wyborowa, jednak chcemy zmienić ją na Absoluta lub Finlandie ale nie wiemy co wybrać, zrobiliśmy w czasie sylwestra sondę wśród znajomych ale głosy były maksymalnie podzielone.
          • alexa0000 Re: Pół roku 09.01.11, 23:45
            Wiesz, jaka wódka zbiera jedne z najlepszych recenzji na świecie? Wcale nie Finlandia czy Absolut, lecz...Chopin. Oto opinie:

            www.slate.com/id/2106004/
            www.gayot.com/spirits/top10vodkas/chopin-vodka-review.html
            www.ehow.com/video_4950623_vodka_.html
            pl.wikipedia.org/wiki/Chopin_(w%C3%B3dka)
            Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej ( mialam Finlandię).
            • zia86 Re: Pół roku 09.01.11, 23:48
              Nie miałam jeszcze z nią przyjemności. A cenowo podobnie do Finlandii? Wygląda bardzo ładnie. smile
              • alexa0000 Re: Pół roku 10.01.11, 00:07
                O kurka, własnie sprawdziłam. Droga! Ponad 100 za 0,7. Ale jest tez tansza wersja żytnia ( ta droga est ziemniaczna),a i tak o dychę drozsza, niz Absolut ( za 0,5 l).
                • gazeta_mi_placi Re: Pół roku 10.01.11, 21:10
                  Żytnia na weselu u Zia? Żartujesz...
                  • alexa0000 Re: Pół roku 10.01.11, 21:36
                    Zytnia wersja Chopina. Absolut jest z pszenicy. Ależ mi róznicawink
              • arwena84 Re: Pół roku 10.01.11, 01:18
                Kup, przynajmniej wesprzesz polski przemysł. smile
          • bourlesque Re: Pół roku 10.01.11, 09:12
            my mieliśmy Finlandię i chociaż wódki nie piję, mogę polecić bo goście byli zadowoleni smile i radziłabym Ci wziąć 0,5l butelki.
            • zia86 Re: Pół roku 10.01.11, 15:35
              My dziewczyny mamy open bar jak mówiłam i musimy wskazać wódkę i ewentualnie dopłacić do talerzyka. smile Ile gość wypije tyle wypije.
              Też się skłaniałam ku Finlandii ale dużo osób mówi, że im się przepiła ta wódka.
              • kati_p Re: Pół roku 10.01.11, 16:56
                Przepiła się? Lol, to ile oni piją? wink
                • landora Re: Pół roku 10.01.11, 20:34
                  Własnie chciałam to napisać big_grin

              • alexa0000 Re: Pół roku 10.01.11, 18:55
                E tam, przepiła. Po prostu przestał dzialać efekt nowości na rynku i ekskluzywności ( wyższa cena od innych, polskich wódek). Mało kto jest prawdziwym koneserem wódki i odróznia trzyrotnie destylowana od czterokrotnie, pszeniczną od ziemniaczanej...

                Poszłabym w urodę butelki jeżli nie da rady w najwyżsżą jakosc. Widziałas propozycję 20 najpiekniejszych butelek?

                theroxor.com/2009/02/16/20-beautiful-vodka-bottles/
                Absolut jest jedna z nich. Nie masz czasem krewnych w Rosji? Ta Damskaja jak znalazł dla Ciebiewink
                • marenka.w Re: Pół roku 10.01.11, 19:38
                  I tu Cię zadzwię, Nie trzeba być koneserem wódki, żeby potrafić odróżnić jej "smaki" i nie mówię o "kolorowych" wódkach smile
                  Ja bym jednak postawiła bardziej na jakość wódki, niż jej wygląd. Szczególnie, że ta dobrze wuyglądająca, może się okazać nieznośna dla żołądka.
                • arwena84 Re: Pół roku 10.01.11, 21:36
                  Jest nawet w motylki big_grin
                  • alexa0000 Re: Pół roku 10.01.11, 21:52
                    No jestsmile Ale dostępna w Rosji. Tamtejsi lekarze załamują ręce, bo kobiety piją coraz wiecej. teraz jeszcze ta Damskaya w motyle, specjalnie i tylko dla bab. Na wesele Zii byłaby idealna , chociaż kilka butelek dla ozdobywink.
      • sangrita Re: Pół roku 09.01.11, 14:02
        Zia, Ty chcesz wieżę z makaroników, nie? Gdzie kupujesz, po ile i próbowałaś już czy dobre?
        • zia86 Re: Pół roku 09.01.11, 14:35
          Tak będzie. smile Z tej cukierni Kasia, dobre są, ale ceny nie znam bo dostanę ją z całością wyceny. smile
          • sangrita Re: Pół roku 09.01.11, 15:10
            A nie wiesz przypadkiem, ile kosztuje tam taki makaronik w handlu detalicznym? Robię rozeznanie, po ile to w Polsce tongue_out.

            Btw na ich stronie makaroników w ogóle nie ma w ofercie, albo przynajmniej ja nie mogę ich znaleźć. Mam nadzieję, że oni się nimi w ogóle zajmują, a nie obiecali że upieką na wesele Zii wink.
            • zia86 Re: Pół roku 09.01.11, 15:14
              Te makaroniki dopiero wchodzą do ich oferty detalicznej, dlatego ich pewnie jeszcze nie ma. Z tego co wiem to mają kosztować około 2 zł za jedno. smile
              • sangrita Re: Pół roku 09.01.11, 20:58
                Taniocha. Mam nadzieję, że im wyjdą wink
    • next_exit Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 10.01.11, 15:51
      Ja chcialam troche zmienic temat, bo przypomnialo mi się, ze ok 2 m-ce temu pisałaś, ze Mikołaj zaczyna Dukana. I jak efekty?? Wytrzymał w ogóle?
    • alexa0000 Re: Pół roku 10.01.11, 20:01
      No nie upieram się, pewnie niektórzy odróżniają. Ale myslisz,że młodzi goście Zia odróznią? Troche powatpiewam. Fajnie byłoy postawić na jakosc, ale Chopin ponad stówę. Grey Goose czy Belvedere też, inne poniżej 80-90 pln nie schodzą. Taka Wyborowa Single Estate w butelce Gehry'ego wygladałaby pieknie, ale płacimy 150 PLN za 0,7 do tego racz tylko w USA. Ze sredniej półki dostępnej w Polsce własnie Absolut i Finlandia uchodzą za dobre. Finlandia sie "przepiła", dlatego zaproponowałam te drugą.
      Swoją droga Zoładkowa Gorzka Deluxe zbierała medale, ochy i achy na swiecie, ale pewnie za tania i sie opatrzyła. Krupnik tez zbiera znakomite recenzje, ale zapewne jak wyżej.
      • zia86 Re: Pół roku 10.01.11, 20:27
        My zawsze staramy się pić alkohole "dobre i lepsze", jednak czy moi znajomi rozróżnią smaki i gatunki to nie wiem. Myślę jednak, że dobrze postawić na jakość też w kwestii alkoholi. smile Dziwnie by wyglądały wypasione dekoracje i stół a na nim nie za dobra wódka. Muszę tylko porozmawiać z hotelem jak oni to widzą. smile Żołądkowa Gorzka odpada, ja jej nie mogę(choć w sumie mój organizm protestuje przeciwko wszystkiemu co ma 40% tongue_out).
        • ssaannddrraa Re: Pół roku 10.01.11, 20:49
          Może wódka Orkisz.
        • lee_a Re: Pół roku 10.01.11, 20:53
          > Żołądkowa Gorzka odpada, ja jej nie mogę(choć w sumie mój organizm protestuje
          > przeciwko wszystkiemu co ma 40% tongue_out).

          generalnie to jako, że będziesz jedną z dwojga najważniejszych osób w tym dniu, do tego z doświadczenia własnego i opowieści innych wiem, że żołądek często ściska się i pozostaje ściśnięty do wczesnych godzin porannych (ja zjadłam odrobinę obiadu a potem chyba tylko kawałek tortu na własnym weselu), polecam więc nie nastawianie się na picie wódki w tym dniu. Chyba nie ma bardziej żałosnego widoku niż zataczająca się panna młoda. A o to nietrudno w dniu pełnym emocji, adrenaliny i na pusty żołądek. Ja wybierałam pod siebie wino weselne i było ok. Mąż też pił bardzo mało, bo jakby mi się spił to chyba bym go ubiła przed nocą poślubną wink
          • zia86 Re: Pół roku 10.01.11, 22:31
            Nie mamy zamiaru się upijać. smile Co najwyżej ja wypije jeden kieliszek na całą noc. Mam zamiar jeśli już coś wypić to kilka drinków, ale jeśli będzie w nich wódka nietolerowana przez mój organizm to i tak ją wyczuje. smile
            • monikapers Re: Pół roku 10.01.11, 22:44
              proszę uprzejmie:
              www.luxlux.pl/artykul/17041/wodka_z_truflami_black_moth
              smaczna, zdrowa, motylkowa
              • zia86 Re: Pół roku 11.01.11, 01:10
                Narzeczony zaprotestował przy 180 zł za butelkę. wink To już jest troszkę za dużo.
                • kati_p Re: Pół roku 11.01.11, 20:27
                  Poza tym to ćmy, a nie motyle wink
                • monikapers Re: Pół roku 11.01.11, 20:44
                  duzo nie duzo ale nawiazuje do waszych motywow, symboli i co tam jeszcze, czyli to, co szczotki lubia najbardziej wink
        • alexa0000 Re: Pół roku 10.01.11, 21:49
          1. Wódki popularne z reguły mają 38 % i wiecej. Jakąkolwek wybierzesz, najprawdopodobniej bedzie miec własnie 40 woltów.
          2. Zołądkowa gorzka deluxe to wódka czysta. Niedroga, ale a konkursach specjalistycznch wymiata(ła):
          www.marketeo.pl/Oferta/Czysta-de-Luxe-%C5%BBo%C5%82%C4%85dkowa-Gorzka-trzy-lata-sukces%C3%B3w-487625.html
          3. Zdefiniujmy pojęcie "dobrej wódki".
          • tomelanka Re: Pół roku 11.01.11, 10:35
            ja mialam zoladkowa gorzka de luxe i sprawdzila sie idealnie, wiekszosc, o ile nie wszyscy, byla zadowolona
      • lee_a Re: Pół roku 10.01.11, 20:48
        Krupnik widziałam w Biedronce, więc pewnie nie wypada go postawić na weselu
        • pampelune Re: Pół roku 10.01.11, 22:51
          A ja widziałam Asolut w biedronce, w dodatku w czerwonym cekinowym kubraczku. Przykro nam Zia, zostaje Ci Finlandia, i niech nikt się już nie waży iść do biedronki przed 10 lipca!

          --
          O, sancta simplicitas.
          • pampelune Re: Pół roku 10.01.11, 22:59
            Yh yh Absolut widziałam, ABsolut najprawdziwszy, a nie Asolut - jakąś dyskontową podróbkę, jak mógłby ktoś pomyśleć.
      • wrednaboruda Re: Pół roku 11.01.11, 08:14
        alexa0000 wyborowa w butelce zaprojektowanej przez franka gehry'ego nazywa sie exquisite i jak najbardziej jest dostepna w polsce za okolo 100 zl. pilam, bardzo dobra, a butelka robi wrazenie.
        co do meritum: zgadzam sie, ze wyborowa jest slabym pomyslem, proponowalabym cos posredniego miedzy alkoholami top premium a pemium: sobieski single estate. koszt przyzwoity, butelka sliczna, smak ok. zytni chopin tez jest ok, finlandia nie jest zlym pomyslem, natomiast absolut wydaje mi sie nietrafiony ze wzgledu na smak i jakosc.
        • bursztynek22 Re: Pół roku 11.01.11, 09:57
          Zia, jeśli hotel proponuje wam Wyborową, to może przy niej zostańcie? Nie jest droga, butelka nie jest jakaś szpetna, a z wódek w rozsądnej cenie, której na wesele idzie naprawdę dużo, jest w opinii wielu osób naprawdę najlepsza.
          • zia86 Re: Pół roku 11.01.11, 13:01
            Bursztynek trochę mi ta Wyborowa jednak zgrzyta, nie chcę żeby ktoś sobie pomyślał, że poskąpiliśmy na alkoholu, choć jest to całkiem ok wódka. smile Tak jak pisałam, przy takiej organizacji jaką my mamy oczekiwania gości niestety rosną. wink A alkohol i jedzenie to jeden z filarów udanego wesela. smile
            • niektorymodbija Re: Pół roku 11.01.11, 13:25
              A Twojj slynny "stosunek ceny do jakosci"? Przyznajesz, ze Wyborowa jest ok., ale goscie pomysla, ze za tania.
              Jaki problem? Juz od dzis zaczn,ij opowiadac gosciom, ze to dziwne, ale wlasnie wyborowa w tym hotelu jest najdrozsza :p
              • zia86 Re: Pół roku 11.01.11, 13:31
                Wiecie moi goście wiedzą ile wódka kosztuje. smile Ale tutaj nie o cenę chodzi. tylko chcemy podać gościom najlepszą jakość bez największych szaleństw cenowych. smile Tak jak napisała Wrednaboruba. smile
                • bell82 Wyborowa 11.01.11, 14:36
                  Zia litosci..Wyborowa jest bardzo smaczna i doceniana na całym świecie wódką, z tradycjami ( osobiscie jak dla mnie nie odbiega Finlandii i to nie jest jedynie moje zdanie)
                  zacyt.

                  Wódka Wyborowa bierze udział w międzynarodowych konkursach wyrobów alkoholowych od 1962 roku. Do tej pory uczestniczyła w 29 konkursach na całym świecie. Do roku 2009 Wyborowa i jej „siostra” z kategorii Super Premium – Wyborowa Single Estate – zdobyły 29 medali, w tym 22 złote. W 2002 roku otrzymała także nagrodę International High Quality Trophy w konkursie organizowanym przez Monde Selection. Warunkiem otrzymania tej nagrody było zdobycie złotych medali przez ten sam produkt w ciągu trzech lat z rzędu w konkursach Monde Selection.

                  jednak skłaniam sie ku temu ze chcesz tzn "cena" walic po oczach
                  • madziorek889 Re: Wyborowa 11.01.11, 14:57
                    popieram bellsmile wyborowa to naprawde dobra wodka a a przy finlandii placisz za marke a nie za jaks wybitna jakosc . ja na twoim miejscu zostalabym przy tej ktora macie w cenie talerzyka czyli wyborowej. a tak z ciekawosci jakie macie marki win?
            • arwena84 Re: Pół roku 11.01.11, 14:41
              Czyli wydacie więcej kasy na gorszą wódkę tylko dlatego, że wszyscy wiedzą, że Wyborowa jest tania? tongue_out

              • aureolkaa Re: Pół roku 11.01.11, 14:51
                Wyborowa nie jest lepsza. Albo inaczej-Finlandia bądź Absolut nie są gorsze. Sama wybiorę jedną z tych 2 wódek, bo są sprawdzone (przeze mnie wiele razy tongue_out) i ogólna opinia o tych wódkach (przynajmniej w moim środowisku) jest bardzo dobra, jeśli nie najlepsza.
                Rozumiem wybór Zia, pewnie gdyby została przy Wyborowej to zostałaby przez forumki zjechana za "średni" alkohol na weselu, na który wydaje przecież ok 150tys tongue_out
                Ech baby baby, dajcie dziewczynie spokój.
                Pozdrawiamwink
              • zia86 Re: Pół roku 11.01.11, 17:15
                A dlaczego gorszą wódkę? My właśnie chcemy postawić na jakość, czyli dać "lepszą" wódkę. Ja osobiście się na wódkach nie znam, piłam je kilka razy w życiu i zawsze mi wszyscy mówili, że np. Finlandia jest od Wyborowej lepsza, dlatego zapytałam która. Ale np. ta Wyborowa we flakonie perfum mi się bardzo podoba, tylko nie wiem jak smakuje. smile
                • alexa0000 Re: Pół roku 11.01.11, 20:55
                  Ponoc znakomicie. To jest właśnie ta za ponad stówę za butelkę.
            • skorek Re: Pół roku 11.01.11, 16:47

              Naprawdę wstydziłabys się postawić na weselny stół taką butelkę ?

              https://mojdrink.pl/newsy/98.jpg
              • zia86 Re: Pół roku 11.01.11, 17:16
                Nie wstydziłabym się. smile Do wczoraj nie wiedziałam, że taka wódka istnieje. smile
                • cog79 Re: Pół roku 12.01.11, 12:21
                  polecam Russkij Standard:

                  https://www.smaczajama.pl/sklep/userdata/gfx/77e8977b1d6e670e3db110f9cf629828.jpg
                  https://farm4.static.flickr.com/3295/2821097195_88cd01284a.jpg

                  świetna wódka w dobrej cenie.
                  na degustacji przed decyzja o zakupie wygrala z Finlandią.
                  jak kupowałem (we wrzesniu na lipiec tongue_out ) to najlepsza cena była w Auchanie w Bonarce.
                  • zia86 Re: Pół roku 12.01.11, 18:23
                    Dziękuje bardzo za polecenie ale ta wódka ma moim zdaniem nieładną butelkę. Chciałabym żeby nie tylko była dobra ale też dobrze wyglądała. smile
              • gazeta_mi_placi Re: Pół roku 11.01.11, 18:56
                Piękny design.
        • alexa0000 Re: Pół roku 11.01.11, 10:33
          > alexa0000 wyborowa w butelce zaprojektowanej przez franka gehry'ego nazywa sie
          > exquisite i jak najbardziej jest dostepna w polsce za okolo 100 zl.

          Dzięki za info, nie wiedziałam.

          >sobieski single estate. k
          > oszt przyzwoity, butelka sliczna, smak ok

          Słyszałam duzo dobrego na jej temat-to dobra wódka. Ale czy występuje w butelkach 0,5 L? Niektórzy nie chcą 0,7.
        • bourlesque Re: Pół roku 11.01.11, 15:06
          https://ant.site7.org/absolut/absolut03fake/absolut-tchotchke.jpg

          może taka big_grin
          • mariolkawalczywkisielu Re: Pół roku 11.01.11, 15:17
            bourlesque - omajgad, przepiękna! big_grin

            -
            • bourlesque Re: Pół roku 11.01.11, 15:33
              jest też wersja minimalistyczna.

              https://ant.site7.org/absolut/absolut03fake/absolut-plasticbag.jpg
              • line_87 Re: Pół roku 11.01.11, 15:46
                A jeśli wesele ma być w bajkowych klimatach... wink

                https://2.bp.blogspot.com/_haaKdkp7iBQ/TQOxQqB-Z7I/AAAAAAAAAe4/NOyxmf_Jsts/s1600/vodka-a4078b.jpg
                • bourlesque Re: Pół roku 11.01.11, 15:59
                  no i okazało się że nie tylko ja umiem wpisać absolut w google.. damn tongue_out
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 18:15
      Byliśmy dzisiaj na zakupach i zajrzeliśmy do Almy na chwilę, jeszcze nie zrobiliśmy degustacji ale wydaje mi się, że zdecydujemy się na tą Wyborową Exquisite. smile Skoro sala proponuje nam Wyborową to pewnie mają z nimi jakąś umowę podpisaną więc prościej się będzie poruszać w obrębie jednej marki. Oprócz tutaj wymienianych spodobała nam się też Belvedere.
      A w ogóle to jutro się umówiłam na tatuaż ślubny. wink tongue_out
      • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:26
        > A w ogóle to jutro się umówiłam na tatuaż ślubny. wink tongue_out

        Że przepraszam co? big_grin
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:27
          Tak się śmieje, bo częścią będzie motylek. wink
          • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:29
            No to pochwal się tatuażem smile i gdzie będzie?
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:35
              Zobaczymy jutro. smile Tak w okolicach biodra po lewej stronie, nie za duży. smile Po ostatnim mówiłam, że to ostatni i tak wyszło. tongue_out
              • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:36
                Podobno to uzależnia big_grin
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:46
                  To dopiero będzie drugi więc nie jest źle. wink Poszłam się dzisiaj umówić, bo wiem, że w tym studio są bardzo długie terminy a tutaj okazało się, że mogę wskoczyć na jutro i tak nie do końca jestem psychiczne przygotowana jednak ale z drugiej strony fajnie bo przygoda. big_grin
        • joanka-r Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:29
          zia a może zamów w gorzelni specjalne szkło butelkowe na wódkę. np: korek w kształcie motylatongue_out
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:36
            Nie no, te butelki wszystkie są śliczne szkoda je zmieniać. smile Będziemy mieć już dużo spersonalizowanych rzeczy.
      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 19:53
        Przyjedzie teraz do nas prawie cały orszak na weekend to kupimy i spróbujemy czy dobra. smile Ale mówiłyście, że smakowała Wam, tak?
        • q_fla Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 20:20
          Zia, to wam ma smakować, a nie nam. smile
          Tatuaż mówisz...., a staniki do kiecek już masz?
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 21:06
            Ale ja się pytam o opinie osób, które piły, bo ja nie piłam więc nie wiem jak smakuje. smile
            W piątek spotykamy się z panią stylistką i wtedy rozważymy również kwestie odpowiedniej bielizny. smile
            • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 21:34
              A stylistka zna się na stanikach?
              • q_fla Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 22:10
                Btw, dobra stylistka zanim poszuka sukni, powinna zająć się bielizną PM. wink
                • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 22:41
                  Zia, juz koniec stycznia:
                  - jak dieta Miko?
                  - jak wizyty u stomatologa i Twoje martwe (ciemne) zęby?
                  - co z poprawą biustu?
                  - co z kursem tanca?
                  - co z suknią i wyjazdem po nia do Barcy?
                  - co z butami, wybrane?
                  - co z zaproszeniami w Ceci?

                  • aureolkaa Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 22:56
                    nie wiem od kiedy 12ty dzień miesiąca to już jego koniec, ale zawsze można powyśmiewać, powytykać, pomarudzić.
                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:06
                    > Zia, juz koniec stycznia:

                    Jak ostatnio patrzyłam do kalendarza, to był 12. Czy coś przespałam? tongue_out
                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:07
                    Acz intryguje mnie, że gdy ktoś ze dwa dni temu spytał o dietę Miko, Zia nie zauważyła pytania wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 13:32
                      Pewnie dieta "nie wypaliła" , mam nadzieję, że chociaż po ślubie weźmie się za niego ostro uncertain
                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 13:40
                        Ale dlaczego miałabym się "za niego brać". wink Ja mojego narzeczonego kocham takiego jakim jest i taki mi się podoba, jeśli chce coś zrobić to tylko dla siebie i ja będę go wspierać niezależnie od decyzji, którą podejmie.
                        • niektorymodbija Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 13:48
                          Jesli go kochasz, to powinnas go jakos zmotywowac. Ze wzgledow zdrowotnych.
                          • aureolkaa Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 14:43
                            pewnie Zia, zmuś swojego chłopa, powiedz że ślub się nie odbędzie bo ma 5 kg za dużo, a może i 10 kg, a najlepiej niech sobie urządzi 30dniowe oczyszczanie organizmu wodą i lewatywami. Dziewczyny popadłyście w jakąś paranoję. To, że Zia pisała że jej chłop chciał trochę zrzucić kg przed weselem nie oznacza że jeśli straci "tylko 3kg" to będzie tragedia narodowa. Czepiacie się na każdym kroku tego co jest jeszcze do załatwienia, nie widząc ile rzeczy już jest zrobione ponad to, co robią inne panny młode przed swoim weselem. Najlepiej żeby nam Zia pisała dziennie o najmniejszych, najdrobniejszych szczegółach, najmniej istotnych żebyście mogły spokojnie spać. A co jeśli coś nie wypali? MAKABRA! Nie będzie zaproszeń Ceci-będą inne. Nie uda się wykonać jakiegoś innego planowanego punktu, to nie. 2 lata wcześniej nie można przewidzieć czy uda się wyrobić w czasie z wszystkimi elementami przygotowań. Ale Wy pewno liczycie na to, że Zia ostatnie 2 lata lata od rana do wieczora i załatwia wesele. Ma swoje życie i jemu też poświęca swój czas.
                            Jak widać dobrze jej idzie i bliżej niż dalej do osiągnięcia celu. Tak się nakręciłyście że czasami śmiać się chce od tego forumowego zaangażowania.
                            A niektórzy to przechodzą samych siebie, ale nie watro o nich wspominać.

                            Pozdrawiam
                            Obrończyni ludzkości tongue_outtongue_out
                            • aureolkaa Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 14:48
                              ah i zapomniałam wspomnieć że pewnie zaraz mnie, jak to niektórzy piszą "oplują" te, które ciągle plują jadem. A niech plują tongue_outtongue_outtongue_out
                            • kitka20061 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 00:18
                              Lepiej niech się MIKO nie odchudza, bo znajdzie się ktoś kto stwierdzi że to ze smutku że porzuca stan kawalerski, bo go niedobra ZIA do ślubu motylkowego zmusiła i chałupę babci na tę okoliczność musiał sprzedać.
                              • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 01:04
                                Dokładnie taki jest wydźwięk niektórych teorii, które się u mnie w wątku pojawiają, bazując na strzępkach informacji. wink
                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:15
                    Monika nie ma końca stycznia, nie ma nawet połowy. smile A ostatnio zajmowaliśmy się bardzo ważną sprawą niezwiązaną z przygotowaniami ślubnymi(no może pośrednio wink). Poza tym przecież wszystko w wątku pisałam. smile
                    - Jeśli chodzi o dietę to walczymy, pierwsze rozdanie nieudane przez okres święteczny, w poniedziałek zaczęliśmy drugą bitwę, jak na razie jest ok. smile
                    - Mam umówione wizyty, powoli szykujemy się już do dentystyki estetycznej a nie tylko zdrowotnej.
                    - Poprawą biustu? Chodzi o stanik, to tak jak pisałam w piątek, jeśli chodzi o "wypełnienie" to nadal się zastanawiam.
                    - Jesteśmy zapisani, czekamy na rozpoczęcie. Tam gdzie ostatnio ale inna forma(tylko 4 pary na kursie) i dłużej.
                    - Wyjazd tak jak miał być w okolicach połowy maja.
                    - Buty tak jak pisałam razem z wyjazdem, no chyba, że pani stylistka do tego czasu znajdzie jakąś super okazje w Stanach to wtedy wcześniej
                    - Z Ceci jesteśmy na etapie wstępnych ustaleń, mnóstwo pytań itd. żeby nas lepiej poznać i nasz ślub i wesele, żeby projekt prawdziwie oddawał styl tego dnia. smile
                    • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:42
                      dieta... hmm... okres świąteczny?
                      to jestem ciekawa, jak sobie to dalej wyobrażacie, bo do czasu ślubu będą jeszcze walentynki (można się obeżreć na "romantycznej kolacji"), święta wielkanocne (znowu żarcie), wyjazd do Barcy (tam na pewno nie będziecie trzymać diety), początek wakacji to już będzie za późno na "zaczynanie diety"...
                      • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:47
                        Dobra, dobra, tylko głupi zacznie się odchudzać przed Świętami wink Potem już łatwiej, bo nawet jak się zrobi odstępstwo np. w Walentynki, to jest to jeden posiłek, a nie kilka dni.

                        --
                        "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
                      • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 09:12
                        Miałam to samo napisać.
                        Jeśli parę dni świąt tak zaburzyło dietowanie to ja czarno widzę 2 podejście.
                        Naprawdę, jak się chce, to można w święta jeść tylko to, co jest w zaleceniach diety.
                        Zresztą w necie jest masa przepisów świątecznych skierowanych dla dukających osób. Najwidoczniej nie za bardzo zależy na schudnięciu. Dla mnie to żaden problem. Ja bym aż tak na siłę Mikołaja nie odchudzała, ale sami chcieliście. No i rzecz jasna, dla niego zdrowiej jednak zrzucić kilka kilo.
                    • nutka07 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:44
                      Zia a ta dieta narzeczonego to ma byc stala zmiana czy tylko na slub? Jezeli Mikolaj nie ma zamiaru przynajmniej w tej chwili dokonac trwalej zmiany swojej wagi to jaki sens robic to na sile? Odchudzac go, zeby lepiej wygladal na slubie?
                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:48
                        Stała ma być. smile On już się nosi z tym zamiarem już długo, nawet przed planowaniem ślubu. smile
                        • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 12.01.11, 23:57
                          zia86 napisała:

                          > Stała ma być. smile On już się nosi z tym zamiarem już długo, nawet przed planowan
                          > iem ślubu. smile

                          to dlugo mu sie schodziwink

                          nie traktuj tego jak zlosliwosc, ale chyba czas najwyzszy pogodzic sie z faktem, ze jednak MIko za bardzo nie schudnie do slubusmile
                          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 00:03
                            Mnie to absolutnie nie przeszkadza. smile Jeśli on się zaweźmie i schudnie to super, jeśli uzna, że jednak nie chce to też wszystko ok. smile
                          • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 13:36
                            Zapisz go na siłownię, dieta dietą, ale naprawdę podstawą jest ruch!
                            W Krakowie ponoć tendy jest siłownia Platinium na Bronowicach i siłownia przy galerii Kazimierz ( nie pamiętam nazwy, ale bez problemu znajdziesz).
                    • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 01:31
                      rzeczywiście drogie panie obrończynie ludzkości, to, że 12 dzień m-ca nazwałam końcem stycznia to faktycznie rzecz najistotniejsza...

                      za 6 m-cy ślub tej dekad,y a Zia pisze:

                      - w poniedziałek zaczęliśmy drugą bitwę, jak na razie jest ok - jak narazie tzn 2-gi dzień...
                      - powoli szykujemy się już do dentystyki estetycznej - z naciskiem na powoli, powiem tylko, żebyś nie obudziła sie z ręką w pewnym naczyniu, ze do stomatologa estetycznego (dobrego) w Krk czeka się na wizytę ponad m-c, przy założeniu, ze ten zdrowotny nie będzie potrzeby, jeśli tak masz już dwa, do tego plan leczenia kolejny
                      - Poprawą biustu? Chodzi o stanik, to tak jak pisałam w piątek, jeśli chodzi o "wypełnienie" to nadal się zastanawiam - chodzi o jedno i drugie, na wypełnienie już czasu trochę brak...
                      - Wyjazd tak jak miał być w okolicach połowy maja zamówienie sukni, której jeszcze zresztą nie wybrałaś na m-c przed i to zagranicą???? a przymiarki, a jak nie wybierzesz? w Krk będzie za późno

                      obrończynie zaraz mnie oplują, a niech plują...
                      rzecz jedynie w tym aby nie mieszać ludziom (forum) w głowach, mówiąc o ślubie, jakiego jeszcze nie było, tylko przygotowywać się po ludzku, nie bajdurzyć o wyjątkowościach, operacjach, dietach, wyjazdach i personalizowaniu...

                      ślubno-weselny standard

                      • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 01:58
                        cześć monika,
                        chyba już wszyscy pozbyli się złudzeń co do ślubu zia.
                        o kursie tańca trąbiła mniej więcej od listopada, o diecie chyba zaczęło się jeszcze wcześniej, wyjazd do Barcy początkowo miał być w lutym... ale powoli, spokojnie, wszystko zmierza do jakiegoś końca wink
                      • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 08:07
                        Ale generalnie to wiesz, że wszystko to (i ewentualne niedoróbki) to problem Zii, a nie nasz?
                        I jeśli jestem czyjąś obrończynią, to logiki smile
                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 12:28
                        Monika pomysł z dietą to był pomysł Mikołaja, mnie się podoba on taki jak jest. smile I niech sobie w swoim tempie to robi a jak nie chce to niech nie robi. Ja chce żeby był szczęśliwy, tak jak pisałam, jeśli chce się zawziąć to niech się zawieźmie, jeśli uzna, że przynosi to mu więcej nieszczęścia niż nagrody to też dobrze. smile
                        Monika no chyba nie sądzisz, że nie mam zapisów w klinice, również na program estetyczny? Poza tym robię to w mieście rodzinnym nie w Krakowie, więc ja nie mam problemów z terminami. Napisałam, że powoli, bo czekają mnie jeszcze 3 wizyty u normalnego pana dentysty i potem program estetyczny od około połowy lutego.
                        Jeśli chodzi o biust to j.w. jeśli się zdecyduje to nie będzie problemu z przedślubnym terminem.
                        Monika ja nie wiem co ty masz z tą suknią. smile Przecież wszystko normalnie piszę. Suknia jest już wybrana! W maju jedziemy po jej odbiór, suknia zostanie wykonana w ciągu 3 miesięcy po dopłacam za ekspres. smile
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 12:29
                          A tak poza tym to gdzie ja piszę o ślubie jakiego jeszcze nie było? Nigdzie takie zdanie nie padło ani nic podobnego, ja tylko mam swój wątek i pytam się o radę. smile
                          • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 17:50
                            jak to? takie hasło było na Twoim STD!!!!
                            ja go nie wymyśliłam
                            a 3 lata przygotowań szczegółowo analizowanych na forum? to tez zwykłe najzwyklejsze podejście do tematu przygotowań ślubnych?
                            już nie wywracaj teraz aż tak bardzo kota do góry ogonem, rozumiem, ze od jakiegoś czasu przyjęłaś inna strategię tzn bycia zwykłą szarą myszką z przebarwionym zębem ale nie zaprzeczaj, ze nie kiedyś nie uprawiałaś lansu na bycie wyjątkową PM, błagam!
                            nowe foremki mogą o tym nie wiedzieć, stara gwardia znów ma mętlik w głowie

                            a co do kiecki, możesz wkleić Twoją suknię ślubną, ja naprawdę jej nie widziałam
                            • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 20:06
                              > a co do kiecki, możesz wkleić Twoją suknię ślubną, ja naprawdę jej nie widziałam

                              afaik Zia też jej jeszcze nie widziała wink
                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 01:02
                              Tak ale w wątku tego nie napisałam. smile Na std jest napisane, że ślub to będzie niezwykły, nie chodzi o to, że będzie super, tylko, że magiczny czy zaczarowany, to ma różne znaczenie. smile

                              Co do sukni ślubnej to proszę, jeszcze raz suknia - klik
                              • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 01:15
                                a mnie zastanawia jedna rzecz.
                                chcesz niby tę wypaśną kiecę od VW, która kosztuje kupę kasy.
                                ok - stać cię, to bierz.
                                ale wyjaśnij mi, dlaczego robisz z siebie dziada i prosisz się obcej laski z Wrocka, żeby ci pozwoliła przymierzyć swoją kieckę?
                                no sorry. jak cię stać, to kupuj, ale bez mierzenia u kogoś.
                                a jak cię nie stać, żeby samej jechać za granicę i przymierzyć, że aż musisz dziadować i mierzyć CZYJĄŚ kieckę, to po kiego grzyba się bawić w taki drogi interes?
                                w ogóle się zdziwię, jeśli tamta laska ci pozwoli tak sobie przyjechać i przymierzyć kieckę.
                                skoro stać cię na tak drogi zakup, to naprawdę łażenie na żebry, żeby ktoś ci dał przymierzyć jest żałosne.
                                dla mnie to takie właśnie dziadowanie - "patrzcie, mam kasę, kupuję kieckę od VW, ale żeby ją przymierzyć, to już skąpię, ale co tam, znajdzie się frajerka i mi pożyczy swoją" uncertain
                                • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 01:31
                                  Tak ale w wątku tego nie napisałam. Na std jest napisane, że ślub to będzie niezwykły, nie chodzi o to, że będzie super, tylko, że magiczny czy zaczarowany, to ma różne znaczenie.

                                  Zia, przeczytaj to sobie na spokojnie i ze zrozumieniem...
                                  nie ma znaczenia gdzie i jak to kto interpretuje, to wasz/twoje słowa, wasza idea:
                                  ślub to będzie niezwykły

                                  Tyle.
                                  Co do sukni. Tak jak myślałam, znów obcy czyjś już filmik, obrazek, nie ma strony, marki, nazwy, sklepu tylko kogoś tam pomysł na siebie i swój ślub?

                                  to tez jest niezwykłe, żadna z PM nie kupowała, jak sądzę sukni z ... filmu, bez obejrzenia, dopasowania, i tego calego anturazu.

                                  A ty przymierzysz ją nie w sklepie w Barcelonie, a u innej PM w domu....

                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 02:59
                                    Monika, przecież podawałam wszystkie te informacje. smile
                                    Suknia to Vera Wang, model Diana, z salonu Farah Novias w Barcelonie. smile Wystarczająco szczegółowo?
                                    Nie rozumiem o co Wam chodzi z tą przymiarką, skoro suknia jest na terenie PL do chociaż zobaczenia(bo nie mówię, że do przymierzenia), to chyba raczej warto skorzystać z takiej okazji i podjechać ten kawałek zamiast robić dwudniową wyprawę za granicę. Zupełnie nie chodzi o pieniądze tutaj, bo bilet i nocleg dla dwóch czy trzech osób to są gorsze, tylko o niepotrzebną zupełnie podróż i tracenie czasu i siły. Naprawdę jeśli nadarza się okazja żeby nie wsiadać do tej latającej machiny, to ja z niej skorzystam. wink
                                    • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 07:57
                                      Tracenie czasu i siły? A co innego Ty robisz od dwóch lat? wink
                                    • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 08:04
                                      >Zupełnie nie chodzi o pieniądze tutaj, bo bilet i nocleg dla dw
                                      > óch czy trzech osób to są gorsze,

                                      Kocham cię, Zia smile
                                    • aretahebanowska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 10:17
                                      Zia: Ty naprawdę nie kumasz czy tylko udajesz? Zachowujesz się jakbyś w życiu ciuchów nie kupowała. Co z tego, że Ty sobie obejrzysz jak ta sukienka wygląda na żywo. Przecież ta dziewczyna może nawet będzie miała trochę podobną figurę ale nie identyczną. Ta sama sukienka na dwóch osobach (nawet podobnych) może układać się zupełnie inaczej. W dodatku jak tu dziewczyny stale się czepiają - nadal nie masz porządnego stanika. I co - pojedziesz, popatrzysz, stwierdzisz, że ładna i nic z tego nadal nie będzie. A jak odbierzesz w maju tę z Barcelony to ona na bank będzie do przerobienia (np. znowu problem stanika). Nawet jak podasz im wymiary to bez przymiarek nie będą w stanie przygotować jej odpowiednio. I co wtedy zrobisz? Jeśli w planie masz jeździć tam na przymiarki to OK. Ale jeśli chcesz ją tylko zabrać licząc na to, że będzie dobra to możesz się zdziwić. Przecież to wszystko jest chyba oczywiste. A może nie?
                                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:36
                                        Areta oczywiście, że sukienka przychodzi w rozmiarze najbliżej wymiarów, tak jak wszędzie indziej i jest dopasowywana na miejscu. Tak też będzie w tym wypadku, dlatego pojedziemy na 4 dni, żeby salon miał czas dopasować tą suknie. smile
                                    • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 10:37
                                      Fakt, grosze. Takie jakich w miesiąc zarobić nie potrafisz. :]

                                      I po co grać bogatą dziewczynkę, skoro już chyba każdy wie, że za własną kasę to co najwyżej wesele w MC' byście wyprawili. Ot zdarzyło się, że sprzedaliście dom po babci i macie kasę na wesele.

                                      Strasznie razi twój stosunek do pieniędzy.

                                      Co do czasu i sił - no litości! Opieprzasz się całe lata, "studiujesz" na marniutkiej uczelni a przymiarka kiecki to strata czasu? big_grin
                                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:35
                                        Czy ja gram bogatą dziewczynkę? Zawsze mówiłam, że jestem normalną klasą średnią. smile
                                        Grosze w porównaniu z całym ślubnym budżetem, ale spokojnie nawet ze swojej kasy moglibyśmy sobie na taki wyjazd pozwolić, więc tak jak mówię nie widzę problemu.
                                        Natomiast taki wyjazd wiązał by się z strasznie długimi tłumaczeniami rodziców, gdzie, po co i dlaczego samolotem, potem z samą podróżą tą machiną. wink No i jednak trzeba by go było dość dobrze przygotować. Wierzcie mi, w mojej rodzinie wyjazdy są mega problematyczne. smile
                                        • asiu-la83 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:44
                                          Ojjj jak Ty krecisz i cos sciemniasz z ta suknia i wyjazdami. Idz lepiej Ty do tego Zienia, albo do Madonny kup jakas suknie i juz tu nie sciemniaj o jakies Barcelonie, bo jakbyscie mialy jechac to juz dawno byscie pojechaly.
                                          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:52
                                            Asiu co ściemniam? smile Przecież wszystko Wam w wątku pisałam, ze szczegółami.
                                            Zdecydowaliśmy się na zakup od razu, bo tak można. Potem wyraziłyście obawy, że suknia nie zdąży na czas, więc zapytałam o jakieś przyspieszenie. Okazało się, że można wziąć opcje ekspres(o czym też Wam pisałam ale post pozostał niezauważony wink), za niewielką opłatą i suknia będzie gotowa w około trzy miesiące. Dlatego też pojedziemy po jej odbiór, już tej gotowej dla mnie w maju. Tam też zrealizujemy wszystkie inne punkty wyjazdu, bo one się nie zmieniły. Wszystko to pisałam już w poprzednich wątkach. smile
                                        • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:54
                                          U ciebie wszystkie proste dla przeciętnego cżłowieka aspekty życia są problematyczne, za to te bardziej skomplikowane (jak np luksusowe życie) wydają się banalne.

                                          Wyjazd do Barcelony dla 3 osób, zakładając że kupicie promocyjne bilety - 3x500zł za lot, 6x200zł za hotel (liczę tylko 2 doby), 6x100zł jedzenie, 300zł transport lokalny. Czyli jakieś 3600zł. Ofc da się taniej, można jeść za grosze i spać w kiepskim hotelu... Ale jak na Twoje zamiłowanie do pokazania się, to i tak za mały budżet.

                                          I nagle 25-latka bez wykształcenia, nigdzie wcześniej nie pracująca twierdzi, że 3600zł to grosze. Żebyś się nie zdziwiła, jak nawet takich groszy nie dostaniesz za pierwszy miesiąc pracy.
                                          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:00
                                            Arwena ale przecież w Barcelonie tej sukni nie można przymierzyć, dlatego też tam lecimy od razu po odbiór.
                                            Napisałam, że na tle innych wydatków okołoślubnych, poza tym uważam, że te wyliczenia są troszkę przesadzone. smile Nie ważne bo znowu zaczniemy rozmawiać o rzeczach nie związanych z wątkiem, chodzi o to, że nie aspekt finansowy zadecydował.
                                            • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:09
                                              To można w Paryżu. :] Więc faktycznie za 200zł noclegu nie masz szansy znaleźć. A dojazd z lotniska do centrum pochłonie sporo forsy.

                                              Nie napisałaś w poście, że to w odniesieniu do innych wydatków (choć nawet przy 100.000zł te 3600 to nie są grosze). Dla ludzi wydających swoją kasę, taki wyjazd to ważna pozycja w budżecie. Zrozumiesz jak zaczniesz żyć tylko za swoje.

                                            • asiu-la83 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:16
                                              Dla mnie to sie kupy nie trzyma, bo najpierw byla mowa przez kilka tygodni, ze w lutym lecisz do Barcy przymierzac suknie, a teraz piszesz, ze jednak tej sukni w Barcy nie ma i trzeba na nia czekac do maja. A w sumie to czemu teraz jej nie zamowisz i nie odbierzesz za 1.5 miesiaca? Po co czekac na ostatnia chwile? Mysle, ze wczesniej poniosla Cie wybujala wyobraznia i nie przeliczylas tego dokladnie i teraz Ci glupio sie do tego przyznac. Albo moze w koncu Twoj N zmadrzal i postanowil zakrecic kurek z jego kasa na ta cala szopke.
                                              I co do udawania bogaczki, to wlasnie taka udajesz, bo dziewczyna ze sredniej klasy idzie do salonu polskiego i tam sobie kupuje kiecke, a nie wydaje lekka reka kilka tysiakow na sama wycieczke do Barcy.
                                              • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:44
                                                Asiu jeszcze raz. smile
                                                Mieliśmy jechać całą ekipą wybierać suknie. Jednak w międzyczasie okazało się, że tego modelu nie ma do przymierzenia tam(to było mniej więcej w tym okresie kiedy kupiłam suknie weselną), dlatego też po zastanowieniu się i konsultacjach z panią stylistką zdecydowaliśmy, że suknie zamawiamy od razu. Suknia idzie około 5 miesięcy, co byłoby na styk, więc jest opcja ekspresu, dzięki której sprowadzenie sukni trwa 3 miesiące i z tej opcji skorzystamy. Dlatego przełożymy wyjazd na maj żeby jechać już odebrać moją suknie, zamówioną na mój rozmiar. Reszta zadań do załatwienia na wyjeździe się nie zmieniła. smile
                                          • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:11
                                            > I nagle 25-latka bez wykształcenia, nigdzie wcześniej nie pracująca twierdzi, ż
                                            > e 3600zł to grosze. Żebyś się nie zdziwiła, jak nawet takich groszy nie dostani
                                            > esz za pierwszy miesiąc pracy.

                                            Szczerze? Dobrze będzie, jak dostanie połowę tego (na rękę).
                                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:15
                                              Ok. smile Wy lepiej znacie nasze możliwości zarobkowania. smile A teraz wróćmy do tematu wątku. wink
                                              • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:21
                                                Znamy realia rynku pracy, serdeńko.
                                                • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 13:30
                                                  Ale nie wiemy, czy na Zię nie czeka już ciepła posada w Warszawie, kto to może wiedzieć... może jest właśnie kuzynką szwagra dyrektora.
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 13:36
                                                    Nie jesteś w temacie widzę. Zia w Warszawie ma rozpocząć wielką karierę konsultantki ślubnej. Nawet jakby jej ojcem był Bill Gates, to ludzi do korzystania z jej usług by nie zmusił.
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:17
                                                    Mój ślub jest mniej więcej rok po ślubie Zii, mieszkam w Warszawie. Jak myślicie, rozpoczęłaby do tego czasu swoją karierę? smile

                                                    BTW: Zia, ile miałyby kosztować Twoje usługi?
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:24
                                                    Agata jeśli serio pytasz to zapraszam na priv. smile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:33
                                                    Pytam serio - bo jestem ciekawa. Co nie zmienia faktu, że tę cenę zestawiłabym z Twoimi zdolnościami organizacyjnymi i jestem na 90% pewna, że nie zaproponujesz ceny, która byłaby dla mnie adekwatna do poziomu usług.
                                              • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:27
                                                Cały czas jesteśmy w temacie tego wątku. Przecież tu wchodzi tyle osób tylko po to, żeby zobaczyć kolejny etap tego cyrku. Kolejne wizje waszej świetlanej przyszłości, twojej kariery jako konsultantki, bajkowego świata w jakim żyjecie i nadchodzącego niezwykłego wesela. big_grin A to wszystko okraszone waszą nietuzinkową osobowością i niezwykłością.

                                                Nasze babcie mają modę na sukces, my przerwę w pracy na kawkę i czytanie tego absurdalnego wątku. smile
                                              • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 15:51
                                                a jakież to wy macie "możliwości zarobkowania"?
                                                oświeć, proszę; młoda jestem, może jeszcze zmienię ścieżkę kariery suspicious
                                                • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 21:50
                                                  Prawnicy wszak całkiem nieźle zarabiają, czemu się dziwisz?
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 00:00
                                                    > Prawnicy wszak całkiem nieźle zarabiają, czemu się dziwisz?

                                                    Bo Zia i narzeczony a) nie zarabiają, b) nie są prawnikami wink
                                                  • mohito86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 00:06
                                                    no przecież studiują prawo zawzięcie obojesmile
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 00:34
                                                    Dziewczyny, chwilę mnie nie było a tutaj tyle postów. wink Ciekawe są te Wasze wyliczenia budżetowe, ale ceny pozostaną naszą tajemnicą. wink Stara gwardia jeszcze pamięta jak dałam pierwszy budżet, drugi raz tego na pewno nie zrobię. wink
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 01:12
                                                    Dokładnie, studiują. Na drugim czy trzecim roku?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 00:07
                                                    A kim się jest po studiach prawniczych? Chyba, że pomyliło mi się, że Zia studiuje prawo wink
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 00:30
                                                    Po studiach prawniczych jest się absolwentem prawa bez aplikacji. Zia i narzeczony będą absolwentami prawa kiepskiej uczelni, bez aplikacji i jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego. Niespecjalnie wysoko w łańcuchu pokarmowym wink
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 10:56
                                                    opowiesz coś więcej? wink kiedyś dawno temu był jakiś polski serial o prawnikach, z którego pamiętam że o aplikacji bez prawnika w rodzinie można se pomarzyć-widzę że ktoś w temacie to trzeba liznąć wiedzy smile
                                                  • sundry Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 12:29
                                                    Ja jestem na aplikacji, więc mogę opowiedzieć. Egzaminy na aplikację są państwowe, więc jak się ktoś obkuje, to zda. Ale aplikacja jest odpłatna, więc trzeba pracować (albo mieć sponsorawink) O pracę nie jest łatwo, bo absolwentów prawa jest mnóstwo, no i o kokosach raczej można pomarzyć ( w trakcie aplikacji są obowiązkowe zajęcia i praktyki, w konsekwencji atrakcyjnym kąskiem dla pracodawcy się nie jest).
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 12:19
                                                    No ale zawsze to wyższe wykształcenie. Można iść na asystenta dyrektora (w zasadzie jak ma się długie nogi to można i bez studiów), do banku do okienka, do urzędu, pewnie też jako doradca w firmie (bo na radcę prawnego trzeba mieć tę aplikację).

                                                    W zasadzie tyle możliwości, co po większości studiów wink.
                                                  • sundry Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 12:25
                                                    Teraz wyższe wykształcenie ma prawie każdy, wszędzie szukają ludzi z doświadczeniem.
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 12:26
                                                    chomiczkami napisała:

                                                    > No ale zawsze to wyższe wykształcenie. Można iść na asystenta dyrektora (w zasa
                                                    > dzie jak ma się długie nogi to można i bez studiów)

                                                    Nie wiem o jakich dyrektorach myślisz, ale tutaj, gdzie pracuję, asystentka dyrektora z reguły musi mieć solidne wykształcenie + doświadczenie. W każdym razie samo skończone prawo to niewiele, podstawą są języki.

                                                    , do banku do okienka

                                                    może

                                                    > do urzędu

                                                    może

                                                    >, pewnie też jako doradca w firmie

                                                    tutaj też trzeba mieć doświadczenie, bez tego można co najwyżej dokumenty redagować

                                                    > W zasadzie tyle możliwości, co po większości studiów wink.

                                                    Można jeszcze dodać, że 3 brutto to max, który można dostać za te stanowiska, a to i tak przy założeniu, że skończyło się dobrą uczelnię, a pracy szuka się w którymś z większych miast.
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 12:43
                                                    Nie umiem się wypowiedzieć, bo studiuję na uczelni państwowej i o uczelniach prywatnych nie mam pojęcia, a jeśli jakieś blade skojarzenia wywołują, to raczej nie najlepsze.

                                                    3 brutto? Na początek? ... ... Dobra, kiedy rekrutacja na prawo? Myślałam, że na początek robi się za minimum, bo i skąd student ma mieć doświadczenie w zawodzie, który dopiero zgłębia?
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 12:50
                                                    3 brutto na początek to możliwa do osiągnięcia kwota (maksymalnie!) jeśli skończyłaś dobrą uczelnię, znasz minimum 2 języki i próbujesz załapać pierwszą robotę w jednej z dużych korporacji gdzieś w warszawie. To jest możliwe do wykonania.
                                                    Zabawne jest to, że dużo moich młodszych kolegów ze studiów, albo dużo ludzi, bez doświadczenia, którzy ubiegają się o robotę w mojej firmie, rzuca: "a czy mogę zacząć od 6 brutto?". I wtedy jest zabawniebig_grin
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:32
                                                    ja znam 2 języki ale nikt mnie nigdy o to nie spytał-jak widać są wyjątki od reguły wink Na start (korporacja Warszawa, filia południe) zaraz po studiach dostałam ca 2,5 brutto plus catering plus 2x w roku premia. Byłam wtedy zachwycona takimi zarobkami big_grin Zia mając męża już na starcie będzie mieć łatwiej (ja na początku musiałam mieszkać z koleżankami, żeby ciąć koszty opłat i wynajmu). Z drugiej strony, jak się chce żyć na takim poziomie jak wyobrażam sobie, że żyje Zia, to ta moja pierwsza wypłata to są grosze wink No ale z trzeciej strony oni mają "tajemnicze źródła utrzymania" więc suma summarum ja tam się o nich nie martwię wink
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:40
                                                    Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie na jakim poziomie my teraz żyjemy, ale jak tak policzyć wydatki nasze to mamy około 5 tys miesięcznie i spokojnie wystarcza to na utrzymanie 2pokojowego mieszkania i fajne życie. smile A nie są to zarobki, które nie są do osiagnięcia dla dwóch osób w Warszawie.
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:43
                                                    > Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie na jakim poziomie my teraz żyjemy, ale jak ta
                                                    > k policzyć wydatki nasze to mamy około 5 tys miesięcznie
                                                    i spokojnie wystarcza
                                                    > to na utrzymanie 2pokojowego mieszkania i fajne życie. smile A nie są to zarobki,
                                                    > które nie są do osiagnięcia dla dwóch osób w Warszawie.

                                                    aż się przelękłam jak to przeczytałam, ale z treści wywnioskowałam, że chodziło ci o wpływy wink od których jak odliczycie wydatki to spokojnie da się żyć big_grin tak tak, redaktorki pism to z ciebie nie będzie big_grin
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 14:05
                                                    Chodziło mi o wydatki, bo wpływy u nas są zależne od wydatków. smile
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 14:08
                                                    acha, skoro tak strumien plynie jednak od Rodzicow, na zasadzie: Mama, kupilam dzinsy, potrzebuje dodatkowo 300 zl. Znow? OK - masz
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 14:10
                                                    Nie raczej chodzi o wydatki na mieszkanie, które są ruchome, na szkołę itd. Na życie dostajemy stałe kwoty. smile
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 17:45
                                                    dostajemy - to jest słowo klucz. Zamienisz na zarabiamy i może zyskasz szacunek.
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 14:35
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Chodziło mi o wydatki, bo wpływy u nas są zależne od wydatków. smile

                                                    hehe, takie rzeczy to tylko w sponsoringu "z dołu" (ty się dziewczę malinowe bujaj ile wlezie, a na koniec miesiąca wpadnij z zestawieniem wydatków-się pokryje) albo na budowie i to tylko wtedy jak inwestor zatwierdzi całość wydatków (zapomnij) big_grin żadnego innego pomysłu na takie zarządzanie finansami nie mam confused
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:51
                                                    ale Zia, ja to Ci powiem szczerze, że coś i tak poskąpiłaś na to swoje wesele... hotel taki marniutki, tylko kilka dań, porażka uncertain jak się chce dobrze przyjąć gości, to się powinno mieć gest, o tak jak tutaj - forum.gazeta.pl/forum/w,567,120974657,,wesele_600_zlotych_od_osoby.html?v=2 , bo te twoje trzystaileś złotych za łebka to na nikim wrażenia nie zrobi...
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 16:37
                                                    >twoje trzystaileś złotych
                                                    >za łebka to na nikim wrażenia nie zrobi...

                                                    no weź jej nie podpuszczaj wink
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 16:40
                                                    spicy, cichaj kobieto tongue_out
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 17:21
                                                    To nie są wpływy, tylko kasa od rodziców smile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:47
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie na jakim poziomie my teraz żyjemy, ale jak ta
                                                    > k policzyć wydatki nasze to mamy około 5 tys miesięcznie i spokojnie wystarcza
                                                    > to na utrzymanie 2pokojowego mieszkania i fajne życie. smile A nie są to zarobki,
                                                    > które nie są do osiagnięcia dla dwóch osób w Warszawie.

                                                    Zia, ale żeby zarabiać 2,5 netto na łebka to trzeba dostać ponad 3,5 brutto, a tyle to Ty dziewczyno nie dostanieszbig_grin
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:59
                                                    Uważam robienie wesela na kredyt za mocno nierozważne

                                                    Zia, rozumiem, ze to zart, akurat Ty o rozwadze finasowej raczej nie powinnas sie wypowiadac...
                                                    Chwilowka w wys 500 zl (!!!) to komedia, dopisywanie do tej marnej transakcji opisu pt. "przesuniecie kapitalu" to juz nie komedia, to tragedia...

                                                    Jesli zaczelas dyskusje o tzw "zyciu" czyli ile kto wydaje na swoje utrzymanie, napisz skad pochodzi owe 5 tys i na co je przeznaczacie. Zarabiacie z Miko ta kase, czy tez dostajecie od Rodzicow lub z rent itp?
                                                    Wynajete mieszkanie to tez raczej chyba przejsciowa sytuacja wiec jesli juz rzucasz kwotami, dorzuc tez kilka faktow.

                                                    Jesli z powodu infantylizmu (innego nie ma) wyrzucacie na swoj slabo zorganizowany slub zarobione kiedys przez kogos 20 lub moze i 300 tys zlotych polskich, to rozwazne nie jest i tyle. Bez wzgledu na wszystko.
                                                    Zupelnie zupelnie inaczej wygladaja sluby i wesela tzw. majetnych osob z zobowiazaniami wobec rodziny, gdzie poziom uslug ma swoje uzasadnienie takie kwoty nie przerazaja tyle, ze nikt o nich nie wie bo nie ma zadnego powodu, do tego sa one rozlozone w czasie i na kilka podmiotow placacych.

                                                  • kitka20061 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 14:59
                                                    Tylko za 5.000 zł w Warszawie nie będziecie mieli fajnego życia, tylko starczy Wam na przeżycie. Nie myśl że spadek za domek po babci w pipidówce starczy Ci na fajne mieszkanie w Warszawie. Przecież większość widziała ogłoszenie w necie i wie ile go ceniliście. Realia życia w Warszawie są trochę inne. Chyba że żyjesz nadzieją że na wesele sprzedałaś jeden domek, na przeprowadzkę do Warszawy sprzedasz drugi (ale starczy Ci na 1 pokój zaledwie), potem będzie spadek po Twoich rodzicach, po rodzicach męża i motylki będą latać do końca Waszych dni. Obudź się wreszcie, życie to nie bajka. W Warszawie zarobki są wyższe, ale i życie jest znacznie droższe i nikt tu nie czeka z niecierpliwością, że przyjedziesz aby dać Ci pracę.
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 17:33
                                                    420.000zł - cena ofertowa domu. Załóżmy że pójdzie za 400.000zł. Na wesele wypadnie 250.000, zostaje zawrotna kwota 150.000. Mieszkanie w dobrej lokalizacji w Warszawie z komfortowym urządzeniem to jakieś 800.000zł. Nadal nie dobrnęliśmy oczywiście do niezwykłości i luksusu, do jakich podobno Zia przywykła. smile Tu to już 2.000.000 (tak MILIONY) trzeba lekko liczyć. Dobre auto - 50.000, luksusowe... hm 100.000 braknie. W takim standardzie żyją ludzie, którzy mogą powiedzieć, że kilka tysięcy złotych to grosze. W przypadku Zii to pozerstwo i tyle. Za rok na wnętrzach będziemy czytać posty Zii o promocjach w Ikei i to o ile rodzice do tych 50m2 na zadupiu forsę dołożą.

                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:15
                                                    > A nie są to zarobki,
                                                    > które nie są do osiagnięcia dla dwóch osób w Warszawie.

                                                    Dla jakichś dwóch osób to jest do osiągnięcia. Ale dla dwóch konkretnych osób, którymi są Zia wraz z przyszłym małżonkiem, 5000 dochodu netto miesięcznie jest IMHO absolutnie poza zasięgiem. Powtarzam, kiepska uczelnia i zerowe doświadczenie. Warszawa raczej nie padnie na kolana.
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 17:50
                                                    Czyli miesięcznie wysysasz od rodziców 2500zł? smile To są te wpływy? big_grin Za 5000zł nie da się w Wawie "fajnie żyć" i wynajmować 2-pokojowego mieszkania.
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:02
                                                    > Za 5000zł
                                                    > nie da się w Wawie "fajnie żyć" i wynajmować 2-pokojowego mieszkania.

                                                    łamiesz mi serce.. żartowałam big_grin

                                                    Dobrze że ja się w Śląsku zakochałam bo tu za 5 tys można fajnie żyć wink
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:16
                                                    Wynajęcie 2-pokojowego mieszkania w dobrej dzielnicy - 2200zł + opłaty. A gdzie kasa na jedzenie, utrzymanie auta, rozrywkę, ubrania/kosmetyki. Wypadałoby jeszcze odłożyć forsę na wakacje, nie wspominam już o robieniu jakichkolwiek oszczędności.

                                                    Niestety Warszawa jest droga i trzeba się z tym liczyć.
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:21
                                                    Nie trzeba w dobrej dzielnicy... Od razu 500 zł mniej się robi. Zależy, kto czego potrzebuje. Jak dla mnie 5000 zł dla dwóch osób to by było naprawdę sympatyczne życie na początek.
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:29
                                                    Można i w kawalerce zamieszkać, można nie jeść na mieście, jeździć ZTM'em a wakacje zamiast w USA spędzać w Egipcie. Tak jak i można kupić jeansy na bazarku zamiast Levisów, a zamiast Diora używać poczciwego Inglota. Nie twierdzę, że takie życie jest gorsze, ALE Zia przepuszczając ponad 200k zł przyzwyczaiła nas do nieco innego standardu. A nie szczypanie się o marne 500zł, żeby na wynajmie przyoszczędzić.
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:32
                                                    Problem się zacznie, jak nie starczy nawet na kawalerkę i Inglota...
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:41
                                                    Tyle tylko, że Zia cały czas mówi, że jest z normalnej klasy średniej a ślub i wesele to jeden duży wydatek, który jest spełnieniem marzeń, nie robi się go co rok. Tak samo jak się w podróż życia nie jeździ co rok i nie zmienia się co pół roku auta, które jest równowartością mieszkania. Znaczy oczywiście są ludzie, którzy tak robią ale wiecie o co mi chodzi. smile
                                                    Naprawdę nie musicie martwić się o nasze życie, doskonale zdajemy sobie sprawę ile co kosztuje, ile będziemy mieć pieniędzy itd. smile
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:47
                                                    > Naprawdę nie musicie martwić się o nasze życie, doskonale zdajemy sobie sprawę
                                                    > ile co kosztuje

                                                    Nie chcę być niemiła, ale doskonale nie zdajecie sobie sprawy, czemu wielokrotnie dałaś wyraz w tym wątku (ostatnio były to "grosze" na wycieczkę dla trzech osób do Paryża).
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:52
                                                    Ok, na wycieczkach się nie znam, bo to nie moja działka, chodziło mi o takie normalne życie. smile Wiem ile kosztuje wynajem i kupno mieszkania np. w Warszawie, ile mniej więcej rachunki, wiem ile wydajemy na jedzenie, ile narzeczony wydaje na swoje hobby, ile wydajemy na wyjścia na miasto, ile np. na taksówki itd. Nie mamy zamiaru jakoś drastycznie zmieniać stylu życia po ślubie. Skoro wystarczało nam dwa, trzy lata wcześniej kiedy nie mieliśmy wydatków ślubnych, to podejrzewam, że będzie nam wystarczało również po ślubie. Musiało by się coś naprawdę drastycznego stać żeby nasza finansowa sytuacja się zmieniła diametralnie.
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:56
                                                    > Musiało by się coś napraw
                                                    > dę drastycznego stać żeby nasza finansowa sytuacja się zmieniła diametralnie.

                                                    Na przykład - musielibyście pójść do pracy? tongue_out
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:59
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Wiem ile kosztuje wynajem i kupno mieszkania np. w Warszawie,

                                                    Skąd wiesz?

                                                    > ile mniej więcej rachunki, wiem ile wydajemy na jedzenie, ile narzeczony wydaj
                                                    > e na swoje hobby, ile wydajemy na wyjścia na miasto, ile np. na taksówki itd.

                                                    Klasa średnia nie wozi się ciągle taksówkami. A może się mylę?

                                                    > Musiało by się coś napraw
                                                    > dę drastycznego stać żeby nasza finansowa sytuacja się zmieniła diametralnie.

                                                    A jak długo planujecie żyć na garnuszku rodziców i pobierać rentę? Bo te przychody trzeba czymś zastąpić. No chyba, że rodzice będą Cię ciągle utrzymywać, ale daj sobie wreszcie wmówić, że nie zaczniesz dorosłego życia, dopóki będziesz doić rodziców...
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:04
                                                    > Klasa średnia nie wozi się ciągle taksówkami. A może się mylę?

                                                    masz na myśli, że stać ją na samochód z szoferem, czy że to rozrzutność tak się taksą rozbijać? wink
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:08
                                                    Chyba czasem można pojechać gdzieś taksówką, czy to już megarozrzutność? Wydaje mi się, że klasa średnia (w ogóle u nas jest jakiś system klasowy?) czasem jeździ taksówkami, czasem pociągiem, a czasem samochodem, czemu nie?
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:10
                                                    podobno w Polsce właśnie nie ma klasy średniej. Zia jest pierwszym przedstawicielem tongue_out
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:14
                                                    To prawda w PL jest rzeczywiście mało takiej prawdziwej klasy średniej, ale wszyscy wiemy mniej więcej jak ona powinna wyglądać.
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:15
                                                    Powinna. Ale nie wygląda.
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:11
                                                    System klasowy jest jak najbardziej, acz klasę średnią mamy słabą i dopiero się tworzy. U nas jest raczej inteligencja, która taksówkami zbyt często nie jeździ.
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:24
                                                    Można, ale Zia nie pisze o komunikacji w ogóle, pisze o taksówkach, a po tym wnoszę, że wozi się głównie nimismile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:11
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > > Klasa średnia nie wozi się ciągle taksówkami. A może się mylę?
                                                    >
                                                    > masz na myśli, że stać ją na samochód z szoferem, czy że to rozrzutność tak się
                                                    > taksą rozbijać? wink

                                                    Że rozrzutnośćsmile Taksówka z mojej pracy do domu kosztuje 30 zł. Gdybym miała wozić się nią codziennie do i z pracy, to wydałabym min. 30x2x20 = 1200 zł smile jak dla mnie - trochę dużo, tym bardziej, że szybciej dojadę metremsmile
                                                  • beverly1985 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 20:24
                                                    Bez przesady, Zia nie pisała o jeździe taksówką codziennie do pracy, tylko o "powrocie z miasta", co ja zrozumiałam jako wypad ze znajomymi, który może się albo późno skończyć, albo uwzględniać alkohol, w każdym razie taksówka raz na tydzień to chyba nie jest jakieś szaleństwo?

                                                    Poza tym jak ktoś ma mieszkanie dobrze skomunikowane to czeto nie opłaca się kupować samochodu tylko wybrać opcję komunikacja miejska+taksówka od czasu do czasu...
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:09
                                                    Agata bo umiem czytać ogłoszenia, poza tym nasi przyjaciele mieszkają od ponad roku w Warszawie a teraz są na etapie kupowania mieszkania, więc mam na bieżąco informacje. smile
                                                    Nie wiem co wy określacie jako klasę średnią, bo dla mnie normalna klasa średnia to jest dom, dwa auta średniej klasy i dwa razy w roku wakacje, możliwość wysłania dziecka na studia bez tracenia płynności finansowej.
                                                    Ja mam zamiar zacząć pracować od razu po ślubie, narzeczony za dwa lata.
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:11
                                                    To jeszcze nie jest klasa średnia.

                                                    Gdzie zamierzasz zacząć pracować, jeżeli wolno zapytać?
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:15
                                                    Mam zamiar otworzyć własną firmę związaną z branżą ślubną, plus dorabiać jako wolny strzelec(co zresztą od niedawna czynię). smile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:26
                                                    I dlatego właśnie pytałam Cię o cenę Twoich usług. Bo nikt nie zapłaci Ci tyle, ile byś chciała, żeby Ci płacono. Za to, co jesteś w stanie zrobić i za jakość, którą jesteś w stanie zaoferować.
                                                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 23:02
                                                    Ja już dawno pisałam, że szanse na bycie konsultantką - cenioną konsultantką ma marne. Nie chcę podcinać Zii skrzydeł, ale uważam, że nie ma nawet sensu próbować, bo jedyne co osiągnie to frustracja i strata kasy wsadzonej w rozkręcenie biznesu.
                                                    Jej nazwisko krąży w sieci, bardzo łatwo znaleźć informacje o jej ślubie, a ten jak wiemy nie jest zbyt udanie planowany. Do tego zostawianie wszystkiego na ostatnią chwilę (dla konsultantki niewybaczalne) i brak gustu. W wieku 25 lat gust już raczej jest dobrze wykształcony. Nie przewiduję u Zii wyrobienia tegoż. Albo się to ma, albo nie.
                                                    Chyba, że Zia ma całkiem inne plany związane z branżą ślubną, ale tu już trudno mi zgadywać. Jedyne o czym pisała to zawód konsultantki. Ekhem, totalnie zresztą nietrafiony. Zia, może jednak prawo to lepszy wybórwink
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:33
                                                    > Mam zamiar otworzyć własną firmę związaną z branżą ślubną, plus dorabiać jako w
                                                    > olny strzelec(co zresztą od niedawna czynię). smile

                                                    A w jaki sposób ta firma ma być związana z branżą ślubną? Bo chyba nie organizować wesela, bo przecież cały internet wie, że Ty sobie z własnym nie możesz poradzić wink

                                                    Nie ogarniasz wesela, nie wyobrażam sobie, jak miałabyś ogarnąć jakąkolwiek firmę, ale OK.

                                                    Nowe firmy raczej nie przynoszą oszałamiających zysków. O ile w ogóle przynoszą zyski.

                                                    I zdajesz sobie sprawę, że jak zatrudnia się ludzi i się im płaci, to trzeba im m.in. zwracać uwagę, jak coś spieprzą? big_grin

                                                    A dorabiać jako wolny strzelec to w jakiej dziedzinie?
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:40
                                                    Zobaczycie po ślubie. wink Niespodzianka. smile Niedawno dostałam propozycja bycia redaktorem portalu ślubnego, tym razem już za kasę, nie jakąś oszałamiającą ale na waciki wystarczy. wink
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:41
                                                    <pada zemdlona i domaga się cucenia oraz soli trzeźwiących>
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 20:53
                                                    <cuci angazetkę>
                                                    big_grin
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 20:55
                                                    W końcu ktoś życzliwy tongue_out
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 20:15
                                                    > Zobaczycie po ślubie. wink Niespodzianka. smile

                                                    Wtedy dowiemy się, że to był eksperyment marketingowy lub socjologiczny big_grin

                                                    Nigdy nie będziesz poważnym redaktorem czegokolwiek, btw, za słabo znasz polski.
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 20:52
                                                    redaktor portalu ślubnego. a to ci fucha. prędko się z tego wycofają, jak zobaczą "dzieła", które wychodzą spod Twego pióra, czy tam klawiatury.
                                                  • russian_roulette Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 23:01
                                                    afortunada napisała:

                                                    > redaktor portalu ślubnego. a to ci fucha. prędko się z tego wycofają, jak zobac
                                                    > zą "dzieła", które wychodzą spod Twego pióra, czy tam klawiatury.

                                                    eee tam, niewazne jak pisza, wazne,ze pisza smile
                                                    czyli jak mawiaja za wielka woda "anything is better than being an unknown"
                                                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 23:11
                                                    Może zatrudnili już asystenta Zii - korektoratongue_out Jak nie, to może się zgłoszę - dorobię sobie. ZIA, jaki to portal?smile
                                                  • kotka.zielonooka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 17.01.11, 23:32
                                                    dostałam propozycja bycia redaktorem portalu ślubnego

                                                    Hm. I obiecujesz ze nauczysz się pisać TĘ suknię a nie TĄ suknię ?smile
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:46
                                                    Jak to? Zia będzie wziętą konsultantką ślubną i po założeniu firmy będzie zarabiać co najmniej 10.000zł. Na rozkręcenie firmy środki już ma. Teraz nie zaczyna działać, bo ma tyle na głowie! Ale po ślubie wystartuje podbijać Warszawę - drżyj stolico big_grin A jak nie wyjdzie, to pojedzie uczyć angielskiego na Hawajach, tak to nie pomyłka na HAWAJACH. smile
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 20:45
                                                    > Mam zamiar otworzyć własną firmę związaną z branżą ślubną, plus dorabiać jako w
                                                    > olny strzelec(co zresztą od niedawna czynię). smile

                                                    krótko mówiąc - drżyjcie narody, Zia wkracza na rynek! big_grin
                                                    matko, jakie bzdury.
                                                    gdyby nie te okrrrropne błędy ortograficzne, stylistyczne i gramatyczne, które popełniasz, to byś mogła książki pisać ze swoją bujną wyobraźnią - i w tej branży faktycznie miałabyś szansę coś zarobić big_grin
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:13
                                                    > Nie wiem co wy określacie jako klasę średnią, bo dla mnie normalna klasa średni
                                                    > a to jest dom, dwa auta średniej klasy i dwa razy w roku wakacje, możliwość wys
                                                    > łania dziecka na studia bez tracenia płynności finansowej.

                                                    To w polskich realiach jest wyższa średnia, jeśli nie niższa wyższa. Kotuś, obudź się i sprawdź średnią pensję w tym kraju.
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:16
                                                    No dlatego piszę, że chodzi mi o taką normalną czy też prawdziwą średnią klasę, taką jaka powinna być a u nas się dopiero tworzy.
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:22
                                                    Zia: I nie odpowiedziałaś na moje główne pytanie - skąd weźmiesz na to kasę?
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:59
                                                    Wasza sytuacja finansowa?? Waszych rodziców, chciałaś powiedzieć...
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:59
                                                    > Naprawdę nie musicie martwić się o nasze życie, doskonale zdajemy sobie sprawę
                                                    > ile co kosztuje, ile będziemy mieć pieniędzy itd. smile

                                                    A skąd wiecie dokładnie ile będziecie mieć pieniędzy? Żadne w życiu nie pracowało. Nie macie pojęcia, na ile wycenia Was rynek. A mogę Cię zapewnić, że na niewiele.
                                                  • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:14
                                                    Fajnie żyć się da wink Tylko moje "fajnie" i Zii "fajnie" zapewnie nie są kompatybilne.
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:38
                                                    dziewczyny, czy mogę zapytać, jakie studia skończyłyście, że się udało Wam załapać do tych korporacji? smile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:57
                                                    Afortunada: czemu pytasz? smile
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 16:24
                                                    tak po prostu, z ciekawości, bo nie wiem nawet, czy mogę sobie choćby "zamarzyć" o takiej pracy, czy tam to tylko po ekonomii można startować smile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 16:36
                                                    Nie, bez przesadysmile Zależy, gdzie się startuje, na jakie stanowisko itd.smile Chociaż ja akurat jestem po ekonomii, ale w korporacji, w której pracowałam (bank) widziałam również ludzi po socjologii, tak więc nie widzę problemusmile Trzeba się "tylko" załapaćsmile
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 16:39
                                                    dziękuję za odpowiedź smile
                                                    czasem żałuję, że nie mam głowy do matematyki wink
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 17:18
                                                    Afortunada: ale nie trzeba mieć głowy do matematyki, żeby dobrze zarabiaćsmile Świetnie opłacani są też lingwiści, a doświadczona, rozsądna asystentka też potrafi wyciągać niezłą kasęsmile Co robisz, co studiujesz? smile
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:21
                                                    Agato, pozwolisz, że odpiszę Ci na priv, czyli gazetową pocztę? już tam lezę wink
                                                    jakoś nie lubię się uzewnętrzniać smile
                                                  • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 18:47
                                                    Afortunada: jasnesmile
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:34
                                                    Języków znam nawet więcej, UAM jest porządną uczelnią, a Poznań nie jest dziurą wink dzięki ci wielkie, natchnęłaś mnie nadzieją, mam podwójną motywację do studiowania. Trzy tysiące...
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:40
                                                    > wink dzięki ci wielkie, natchnęłaś mnie nadzieją, mam podwójną motywację do stud
                                                    > iowania.


                                                    tylko jeszcze sobie odpowiedz na pytanie, czy korporacja pasuje ci, jako środowisko do życia zawodowego wink
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 14:53
                                                    Od czegoś trzeba zacząć wink zresztą, nie sądzę, żebym mogła marudzić i przebierać w ofertach. To wszystko się okaże za kilka lat.
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:24
                                                    Chomiczkami, a Ty nie jesteś z jakichś studiów językowych? Zostań tłumaczem freelancerem. Kawka, laptopik i czekanie na przelew wink
                                                  • asiu-la83 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:34
                                                    Kiedys w koncu rodzice zamkna ta studnie finansowa i powiedza "radzcie sobie sami" i wtedy szybko skoncza sie motyle i basniowy swiat, bo nagle sie okaze, ze maz nie umie zarobic na zachcianki swojej rozpieszczonej zonki, ktora przez cale zycie miala podane wszystko na tacy i nie pobrudzila sobie nigdy raczek praca. Rozwod wtedy bedzie blyskawiczny, bo zwiazek malzenski dwoch niebieskich ptakow nie moze sie udac........
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:42
                                                    > Rozwod wtedy bedzie blyskawiczny, bo zwiazek malzenski dwoch niebieskich ptak
                                                    > ow nie moze sie udac........

                                                    Przynajmniej nie będzie problemów z podziałem majątku, bo nie ma szans, żeby dwa niebieskie ptaki się wspólnie czegokolwiek dorobiły.
                                                  • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 17:09
                                                    E tam, najwyżej Zia jeść przestanie. Już raz pościła, żeby druhna party zrobić. Później wypadną opłaty za mieszkanie, gaz, światło, w końcu są rzeczy ważne i ważniejsze. :]

                                                    Co do rozpieszczenia Zii... kilka lat temu pisała, jak to musi żyć za małą kasę, bo rodziców na więcej nie stać. IMO to nie rozpieszczone dziecko bogatych rodziców, tylko zakompleksiona dziewczyna, która zawsze chciała żyć jak dzieciaki z amerykańskich seriali. Teraz fartownie babcia narzeczonego zmarła, więc może na chwilkę błysnąć.
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 16:02
                                                    Jestem smile. Do tłumaczenia jednak jest potrzebny pewien poziom biegłości. Osiągnęłam go jak na razie tylko w angielskim, a tłumaczy angielskiego jest od groma. Minie kilka lat zanim dojdę do tego poziomu w szwedzkim, nie mówiąc o pozostałych językach, których znajomości już nie pogłębiam. Tyle off-topicu.
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 19:09
                                                    No ja jestem częścią tego "groma". Z mojego drugiego i trzeciego języka dostaję tak do trzech zleceń miesięcznie, słowem z głodu bym zdechła, żeby nie angielski. Ale podobno są jacyś ludzi, którzy z innych języków żyją. Koniec OT wink
                                                  • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:12
                                                    I żeby to wszystko było w odpowiednim kontekście, 3000 brutto to jakieś 2100 netto. Szaleństwo po prostu!
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:39
                                                    agata_abbott napisała:
                                                    > bez tego można co najwyżej dokumenty redag
                                                    > ować

                                                    ja nie widzę Zia redagującej cokolwiek - do tego trzeba mieć bogate słownictwo, nie robić byków ortograficznych, mieć pojęcie o składni i minimum poczucia estetyki (żeby to co się napisze jeszcze sformatować tak, by dobrze wyglądało). Patrząc na stronę ślubną Zia niestety nie wróżę jej powodzenia w tym kierunku (zwłaszcza jeśli wiem, że nad stroną pracował sztab ludzi).
                                        • bell82 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:34
                                          zia86 napisała:
                                          > Natomiast taki wyjazd wiązał by się z strasznie długimi tłumaczeniami rodziców,
                                          > gdzie, po co i dlaczego samolotem, potem z samą podróżą tą machiną. wink No i je
                                          > dnak trzeba by go było dość dobrze przygotować. Wierzcie mi, w mojej rodzinie w
                                          > yjazdy są mega problematyczne. smile

                                          z cała sympatia, ale czuje ze robi sie ze mnie głupa..jakis miesiac temu bylas gotowa na wylot z cała ferajna, łacznie z rodzicami ( no bo by sie obrazili, gdyby nie polecieli) do Hiszpanii, a teraz piszesz jaki to byłby wielki problem..WTF?
                                          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:47
                                            Bell już tłumaczę. smile Moi rodzice nie są ogólnie dobrze nastawieni do pomysłu jeżdżenia po suknie. Jednak na wyjazd ze wszystkimi, no bo jakby to wyglądało, jakby rodziców(albo przynajmniej jednego) nie było, jest dla nich bardziej zrozumiały i do zaakceptowania. Wyjazd tylko po to żeby iść do salonu i przymierzyć suknie a następnie wyjazd(samemu!) do innego miejsca żeby tą suknie odebrać jest dla nich absolutnie nieakceptowalny.
                                            • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 12:54
                                              Masz 25 lat i nie możesz sama po kieckę pojechać, bo... nie akceptują tego rodzice?

                                              Nie kłam Zia, nie kłam. :]
                                              • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 13:00
                                                arwena84 napisała:

                                                > Masz 25 lat i nie możesz sama po kieckę pojechać, bo... nie akceptują tego rodz
                                                > ice?
                                                >
                                                > Nie kłam Zia, nie kłam. :]


                                                nie no rodzice wolą, zeby w ciemno wydala 15 tysiakow- bo tak jest lepiejwink
                                                • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 13:08
                                                  Rodzice Zia nie mają pojęcia ile forsy idzie na to wesele - i to nie jest problem, bo tu można po prostu nie powiedzieć za ile ten cyrk. Ale wyjazd bez ich wiedzy do Paryża to już skandal. Tak to ich ten ślub nie obchodzi, ale mają obsesję na punkcie kiecki i MUSZĄ być na przymiarkach.

                                                  Zia masz w ogóle świadomość, na jakich idiotów kreujesz tu swoich rodziców? Tyle już o nich "miłego" napisałaś, ofc "przypadkiem".
                                                  • majak21 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 13:36
                                                    Czytam ten wątek od dawna, ale bardzo rzadko sie w nim wypowiadam.
                                                    Teraz jednak pojawiły mi sie pewne nieścisłości w opowieściach Zia i chyba się juz kompletnie pogubiłam w tej historii.

                                                    Jakiś czas temu Zia pisała, że w Barcelonie nie można przymierzyc tej sukni, że cały wyjazd sie nie opłaca i że będzie ta suknie zamawiać ze Stanów (czy ja już coś pomieszałam?) teraz juz widzę, że jednak wyjazd do Barcelony aktualny, tylko w bardzo okrojonym składzie (panie konsultantki będą zawiedzione, że ich ominęła taka fajna, darmowa wycieczka wink

                                                    Po drugie nawet jak Zia pojedzie obejrzeć tą suknie we Wrocławiu, to cóż z tego skoro kiecka jest w rozmiarze 38, a nasza Zia na pewno w tym rozmiarze nie chodzi (różnicą będzie choćby ten nieszczęsny biust).I tak to oglądanie nic nie da.

                                                    Co do stanika - to dajcie sobie spokój. Miał byc dobierany w grudniu, a wg mnie Zia nic nie zmieni, bo przeciez ona będzie miała napad astmy jak założy obwód choćby 70 (ja nie wiem jak ona może nosic 75, przecież on jej chyba na plecach podjeżdża pod samą szyję).

                                                    Wcale się nie zdziwię, jak "niespodziewanym" zbiegiem okoliczności straszliwych jednak nie będzie mozna zakupić tej sukni (no co za pech!) i Zia pójdzie do ślubni w kiecce "weselnej". Przynajmniej będzie zgodnie ze schematem - najpierw wielkie halo, a potem - jak zwykle.

                                                  • aretahebanowska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:04
                                                    Ja już dawno temu pisałam, że Zia łże. Ale wtedy to było, że pluję jadem i takie tam. No to teraz mam satysfakcję, że powiększa się grono tych co przestają wierzyć w jej kreację. Co nie zmienia faktu, że śledzę bo jak pisała arwena to lepsze niż "Moda na Sukces".
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:13
                                                    Areta, nigdzie nie napisałam żadnego kłamstwa w tym wątku. smile Moje relacje np. z rodziną są dość skomplikowane, same relacje u nas w domu też ale to może zrozumieć tylko ktoś kto przebywa u mnie w domu dłużej. Narzeczony dopiero po roku zaczął się przyzwyczajać i odnajdywać we wszystkim co wolno/co nie wolno i kiedy. smile
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:11
                                                    Majak pisałam, że pani stylistka sprawdza czy nie lepiej sprowadzić tej sukni ze Stanów, jednak wybraliśmy bezpieczniejszą opcje zakupu przez salon.
                                                    Dokładnie to było tak, napiszę bo widzę, że przez tyle postów to niektórzy się już zgubili. smile

                                                    1. Znajduję suknie ślubną
                                                    2. Mailuje z salonem i zamierzam wybrać się na przymiarkę sukni do Barcelony początkiem lutego.
                                                    3. Okazuje się, że sukni w Barcelonie do przymierzenia nie ma.
                                                    4. Zastanawiamy się nad innymi możliwościami(sprowadzenie ze Stanów, inne salony itd)
                                                    5. Wybieramy zamawianie przez salon w Barcelonie.
                                                    6. Wybieramy się z panią stylistką na pomierzenie podobnego kroju sukien i takich dekoltów jak ma tamta.
                                                    7. Decydujemy się na kupno tej sukni przez salon w Barcelonie
                                                    8. Dowiadujemy się o istnieniu funkcji ekspres i decydujemy się na nią.
                                                    9. Przemianowujemy wyjazd zamiast na wybór sukni i zakup dodatków, na przyjazd po suknie(już na mnie) i kupno dodatków na maj.
                                                  • kotka.zielonooka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 17.01.11, 23:35
                                                    Przemianowujemy wyjazd zamiast na wybór sukni i zakup dodatków, na przyjaz ....

                                                    Prze ... co robicie?! (LOLsmile)
                                                  • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 13:40
                                                    Zastanawiam się czasem, czy znajomi rodziców Zii nie wiedzą o tym, co tu się wypisuje. Wyobraźcie sobie, że wasza sympatyczna koleżanka okazuje się obrażalską despotką. "Ty, Kazia, zobacz, co mi córka w internecie znalazła. Tutaj córka naszej sąsiadki pisze, że w samą Wigilię wychodzi z kolegami do pubu... biedna sąsiadka, a wydawali się tacy porządni i normalni... patrz! I suknia będzie z samiusiej Barcelony! Ktoś wyliczył, że wyjazd będzie kosztować 40000! Patrz, jakie burżuje, tfu, wiedziałam, że coś jest z nimi nie tak!"
                                                    Już nie mówiąc o tym, że co bardziej bystry złoczyńca mógłby namierzyć z łatwością terminy, kiedy Zia lub jej rodzice są dłużej poza domem.

                                                    Wybaczcie, czarnowidztwo mi się czasami włącza po prostu.
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:08
                                                    Po świątecznym zastoju i problemach z cywilizacją i rzeczami martwymi

                                                    a cóż to takiego? czyżby ząb nadal niewyleczony?

                                                    Wracając do postów dziewczyn, znów wiele głosów rozsądku, które, Zia traktuje, jak wiadomo, pernoga, no i zaraz również zostaniecie/my zbombardowane glosami obrończyń, coraz mniej wprawdzie przeważającymi ale jednak...

                                                    Zgadzam się z resztą, albo kłamiesz albo nie ma żadnych stylistek i konsultantek.
                                                    To nie kwestia wiary tylko oceny ich pracy. Nikt TAK nie pracuje.

                                                    Barca jest już owszem tak zapętlona, ze nikt nie ma pojęcia o co tu chodzi.... I ten Wroclaw teraz i suknia innej PM w rozmiarze 38....

                                                    Kolejna rzecz, to, ze Rodzice nie maja zielonego pojęcia co się wyprawia za ich kasę, to chyba jasne, prawda?

                                                    I na koniec, jak piszesz Zia, ze za własną kasę pojechalibyście do Barcy i ze to finansowy pikuś to grasz właśnie w tą swoją grę w udawanie i oszukujesz, przecież sama nam mówiłaś, ze żyjesz za pieniądze Rodziców, oni Ciebie utrzymują bo nie zarabiasz.
                                                    Wszystko, co robisz robisz za ich kasę. Jesteś małą dziewczynką na ich utrzymaniu. Wychodzisz za mąż, a sukni samej pozwolić Ci nie chcą, takie są wasze relacje i zaufanie do Ciebie. Myślę sobie, ze uważają Cie tak wogole za niezłe ziele czy tam ziółko....
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:11
                                                    Acha, Zemelka&Pirowska to fajne dziewczyny, obawiam się bardzo o nie... Ale pewnie wiedzą co robią.....bo konsultantki już je pewnie "przygotowały mentalnie" na to spotkanie...
                                                    Ale i tak mi ich szkoda
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:16
                                                    Nie, komputer odmówił mi posłuszeństwa. wink
                                                    Jak uważasz Monika, moje konsultantki i pani stylistka istnieją i mają się dobrze. smile Zresztą zobaczymy na ślubie. smile
                                                    Barce wytłumaczyłam wyżej.
                                                    Monika, rodzice nie finansują nam wesela(oprócz mojej sukni).
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:06
                                                    Arwena piszę jak jest, nie mam zamiaru nic złego napisać. Moi rodzice są bardzo zmienni jeśli chodzi o ten ślub. Czasem interesują się bardzo i wszystkim a czasem w ogóle choćby nie wiem co się działo. Wszystko zależy od sytuacji jakie są w domu, czy moi rodzice są akurat na dobrej drodze czy nie, czy mają jakieś problemy czy nie itd. U nas w domu wszystko się łączy i w zależności od panującej atmosfery ich plany i odczucia co do tego ślubu są mega różne.
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:13
                                                    czy moi rodzice są akurat na dobrej drodze, a jak wiadomo w PL a wiec i na Slasku wszystkie drogi sa zle
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:18
                                                    Zia, za nami 1000 post, stawiasz szampana?
                                                    smile
                                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:23
                                                    Mogę postawić. wink Ale sama się z Wami nie napije, bo nie mogę jeszcze przez dwa dni. sad
                                                  • niektorymodbija Re: watek telenowelowy 14.01.11, 14:51
                                                    Ale sama się z Wami nie napije

                                                    Ach... Gdybym byla scenarzystka tej telenoweli, to zaraz po zamowieniu sukni w odpowiednim rozmiarze okazaloby sie , ze Zia jest w ciazy...


                                                    PS. Zia, nie traktuj tego personalnie, to tylko taka wizja scenarzysty wink
                                                  • arwena84 Re: watek telenowelowy 14.01.11, 14:53
                                                    Też pudło, Zia już tu pisała o swym pożyciu, a raczej o jego braku.
                                                  • agata_abbott Re: watek telenowelowy 14.01.11, 14:57
                                                    Oj tam. A opcja niepokalanego poczęcia? smile
                                                  • aretahebanowska Re: watek telenowelowy 14.01.11, 15:13
                                                    WIATROPYLNOŚĆ raczej - tyle w końcu tego lata w powietrzu. Zaraz tam niepokalane poczęcie. Przecież Zia zawsze podkreśla, że jest zwykłą panną młodą.
                                                  • agata_abbott Re: watek telenowelowy 14.01.11, 15:34
                                                    No tak, ale ślub ma być bajkowo-baśniowy... wink)
                                                    Więc nie wiem, może tak: "staną przy świetle księżyca, nad srebrzystą taflą jeziora. Opuszki ich palców zetkną się delikatnie i wtedy oboje poczują niezwykłą Jasność i Szczęście przenikające ich ciała. Nagle zorientują się, że otaczają ich tysiące wielobarwnych motyli, które obsypią ich złocistym pyłem. W jej ciele pojawi się Dziecko..." smile
                                                  • niektorymodbija Re: watek telenowelowy 14.01.11, 15:47
                                                    Ej, no, ladnie, ale ja nie chcialam scen "lozkowo-motylkowych" wprowadzac. Raczej posty pt. jakie trzy suknie dla PM-przyszlej mamy.
                                                  • agata_abbott Re: watek telenowelowy 14.01.11, 15:52
                                                    W falbanach tej od VW da się pewnie jakiś brzuch schować... big_grin
                                                  • ding_yun Re: watek telenowelowy 14.01.11, 22:21
                                                    agata_abbott napisała:

                                                    > No tak, ale ślub ma być bajkowo-baśniowy... wink)
                                                    > Więc nie wiem, może tak: "staną przy świetle księżyca, nad srebrzystą taflą jez
                                                    > iora. Opuszki ich palców zetkną się delikatnie i wtedy oboje poczują niezwykłą
                                                    > Jasność i Szczęście przenikające ich ciała. Nagle zorientują się, że otaczają i
                                                    > ch tysiące wielobarwnych motyli, które obsypią ich złocistym pyłem. W jej ciele
                                                    > pojawi się Dziecko..." smile

                                                    Nie w jej ciele, tylko pod sercem smile)
                                                  • zia86 Re: watek telenowelowy 15.01.11, 00:21
                                                    Nie. wink Pisałam, że idę zrobić tatuaż a trzy dni po nim nie można pić. wink Nie ma żadnej teorii spiskowej.
                                                  • kati_p Re: watek telenowelowy 15.01.11, 13:56
                                                    niektorymodbija napisała:

                                                    > Ale sama się z Wami nie napije
                                                    >
                                                    > Ach... Gdybym byla scenarzystka tej telenoweli, to zaraz po zamowieniu sukni w
                                                    > odpowiednim rozmiarze okazaloby sie , ze Zia jest w ciazy...

                                                    A może Zia jest honorowym krwiodawcą wink

                                                  • zia86 Re: watek telenowelowy 15.01.11, 14:08
                                                    Nie mogę być, bo ważę poniżej 50 kg. sad Zawsze chciałam.
                                                  • spicy_orange Re: watek telenowelowy 15.01.11, 15:07
                                                    koleżanka waży 56 kg przy wzroście 178 i też jej pani w krwiobusie zawsze mówi że ma przytyć chociaż ze 4 kilo i że ostatni raz od niej pobierają przy tej wadze, i tak już kilka lat to trwa big_grin no ale ty i niska i bardzo szczupła to faktycznie mogą się bać. Ja wagowo bym mogła ale niestety jestem dożywotnio na lekach, czyli totalna dyskwalifikacja-Nie każdy może zbawiać świat wink
                                                  • lili-2008 Re: watek telenowelowy 15.01.11, 15:16
                                                    Zia ma co najmniej 170 cm wzrostu. Od kiedy o takiej osobie mówi się niska?
                                                  • aretahebanowska Re: watek telenowelowy 15.01.11, 15:19
                                                    Zia jest przede wszystkim ciężko chora. Ma przecież jakieś zaburzenia metaboliczne, ciągłe problemy z zębami, błędnikiem, dostaje duszności od noszenia stanika. Na pewno usłyszymy jeszcze o wielu innych przypadłościach.
                                                  • spicy_orange Re: watek telenowelowy 15.01.11, 15:41
                                                    ups, nie wiem czemu miałam w głowie że 158 uncertain za dużo liczb w tym wątku się przewija, wszystko mi się pomerdało wink
                                                  • chomiczkami Re: watek telenowelowy 15.01.11, 20:06
                                                    Nie mówi się też "wysokie" wink.
                                                    Ja mam tyleż, co Zia (169cm, no, to może ciupkę mniej niż ona) i oddawałam krew ważąc 62-65 kg. Raz nawet pani doktor mnie pochwaliła - mówi, że przynajmniej nie ma wątpliwości, dopuszczać czy nie wink.

                                                    170 cm to taki dobry wzrost... aż się obawiam spotkać Zię big_grin przecież jestem od niej circa 1,5 raza cięższa! To może być trauma i potem zostanę anorektyczką z rozpaczy, że inne mogą być takie drobne, a ja... smile.
                                                  • agata_abbott Re: watek telenowelowy 15.01.11, 15:19
                                                    Ja nawet nie próbuję, chociaż bardzo bym chciała - też ważę mniej niż 50 kilosad Ale dzisiaj robiłam za kierowcę i spędziłam prawie dwie godziny z Narzeczonym w stacji krwiodawstwa - czy to się liczy? smile
                                                  • zia86 Re: watek telenowelowy 15.01.11, 16:57
                                                    Ja mam 170 cm wzrostu, nie jestem niska. wink
                                                  • joanka-r Re: watek telenowelowy 15.01.11, 16:42
                                                    ''Ach... Gdybym byla scenarzystka tej telenoweli, to zaraz po zamowieniu sukni w
                                                    > odpowiednim rozmiarze okazaloby sie , ze Zia jest w ciazy...''


                                                    nie no jak w ciąży, przecież pisała gdzieś, ze jak jak im w tej Pradze nie wyszło to do ślubu juz nic....czy jakoś tak.tongue_out
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 17:30
                                                    monikapers napisał:

                                                    >jak wiadomo w PL a
                                                    > wiec i na Slasku wszystkie drogi sa zle

                                                    o nie nie kochana, ja sobie flaki wypruwam na budowie od rana do nocy, żeby śląskie drogi były debest i są big_grin więc proszę mi tu bez takich wink
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 20:26
                                                    ja sobie flaki wypruwam na budowie od rana do nocy, żeby śląskie drogi były debest i są

                                                    hahaha, a co Ty pani inżynier jesteś, jak z Czterdziestolatka? smile fascynujące
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 21:02
                                                    to w czterdziestolatku były panie inżynier? ja na szczęście nią nie jestem-panowie inżynierowie mają za bardzo zakodowaną niechęć do kobiet w tym zawodzie, a mnie się lepiej pracuje kiedy nie muszę niczego nikomu udowadniać wink

                                                    znów popełniłam offtop więc jeszcze dodam, że się Zia wstrzeliłaś z tymi swoimi makaronikami w piramidzie idealnie-to ma być kulinarny hit roku 2011-będziesz trendy big_grin

                                                    ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,8943178,Makaroniki_,,ga,,2.html
                                                  • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 23:58
                                                    no ba,że Zia wstrzela się w trędy - kolorem roku 2011 jest róż!
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 00:22
                                                    to jako kto latasz z lopata po budowie drog????
                                                    smile
                                                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 01:33
                                                    Monika, przeraża mnie Twoja ignorancjatongue_out Karwowski to wszak konstruktor budownictwa. Nie każdy inżynier to budowlaniectongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 10:42
                                                    lili-2008 napisała:

                                                    > Monika, przeraża mnie Twoja ignorancjatongue_out Karwowski to wszak konstruktor budowni
                                                    > ctwa. Nie każdy inżynier to budowlaniectongue_out
                                                    >


                                                    ba! pewnie nawet wiekszosc inzynierow nie jest budowlancamiwink
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 12:54
                                                    mimo, ze to nie listopad, pozostań w przerażeniu, fajne masz życie, skoro taaakie bzdety Cię przerażają Lilciu....
                                                    pomijam, że tą uwaga ładnie mi 'dowaliłaś' - o to Ci chodziło czy Ty tak masz?
                                                    Na inżynierstwie się nie znam ale akurat Stef nim był, czy tego chcesz czy nie
                                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 13:06
                                                    oj dziewczyny, ale se znalazłyście temat do spierania się. Karwowski nie dość że był inżynierem to jeszcze musiał mieć uprawnienia budowlane, bo bez tego nie można być nawet kierownikiem odcinka a co dopiero trząść całą budową. Ponadto każdy inżynier wam to powie, że żaden projektant nie powinien być dopuszczony do projektowania, nim sam nie wybuduje kilku obiektów zaprojektowanych przez kogoś innego-czasem w projektach są taaakie kwiatki, że głowa boli od myślenia jak to ugryźć a projekt rzecz święta wink


                                                    ps. Monika, naprawdę się ciebie fajnie czyta jak się czepiasz merytorycznie bez osobistych wycieczek wink i zawsze jak tu włażę to z 2 myślami: co tam Zia znów wymyśliła i czy Monika była big_grin
                                                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 14:53
                                                    Spicy mi tego tłumaczyć nie musisz, bo sama jestem mgr inż. i pracuję w zawodzie.
                                                    I nikt się tu nie spiera, a przynajmniej tak mi się wydawało. Ja sobie zażartowałam, a Monika odebrała to jak 'dowalenie'. No cóż.
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 15:21
                                                    nie, nie spieramy się, ja tez strzeliłam o Karwowskim z przymrużeniem oka, a tu jakieś analizy, nie mam pojęcia o inżynierstwie...dlatego dopytywałam Spicy cóż można robić cały dzień na budowie, jak ona, nie będąc inż.

                                                    Lilli, internet ma tę okropną wadę, ze za nic nie jest w stanie przekazać prawdziwych emocji, wszystko zależy od interpretacji czytającego.
                                                    Owszem, jak przeczytałam, ze jestem ignorantką, pomyślałam lub lepiej-poczułam, ze chcesz mi dowalić, co także przyznaję zdziwiło mnie sad
                                                    Skoro jednak nie to było Twoim celem, przepraszam, nie zrozumiałam niuansu, a i dni mam słabsze ostatnio... zresztą wyjrzyjcie za okno...
                                                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 15:30
                                                    Spoko Monikasmile Naprawdę moim celem nie było dowalenie Ci, przecież stoimy po tej samej stronie barykadywink
                                                    Doskonale wiem, że nie każdy musi się znać na inżynieriismile Każdy ma swoją specjalizację i niekoniecznie musi wiedzieć wszystko o innychwink
                                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 15:42
                                                    ani nie miałam zamiaru dawać znać po sobie, ze się niby znam, taka luźna wkrętka o moim, ulubionym zresztą, Stefie
                                                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 14:50
                                                    Moniko, proponuję więcej dystansu do swojej osoby. Ja pisałam z przymrużeniem oka, a Ty odebrałaś to jak atak na Ciebie? Nie mnie to oceniać, ale chyba masz problem z oceną rzeczywistościtongue_out
                                                    Przyznam, że mnie zadziwiłaś swoją odpowiedzią.
                                              • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:03
                                                Mogę ale wywoła to wielkie dyskusje, niepotrzebne spięcia i parę innych konsekwencji niemiłych, więc po co? smile
                                          • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 15:54
                                            bell82 napisała:

                                            > zia86 napisała:
                                            > > Natomiast taki wyjazd wiązał by się z strasznie długimi tłumaczeniami rodziców, gdzie, po co i dlaczego samolotem, potem z samą podróżą tą machiną. wink No i jednak trzeba by go było dość dobrze przygotować. Wierzcie mi, w mojej rodzinie wyjazdy są mega problematyczne. smile
                                            >
                                            > z cała sympatia, ale czuje ze robi sie ze mnie głupa..jakis miesiac temu bylas
                                            > gotowa na wylot z cała ferajna, łacznie z rodzicami ( no bo by sie obrazili, gd
                                            > yby nie polecieli) do Hiszpanii, a teraz piszesz jaki to byłby wielki problem.. WTF?

                                            no właśnie - do tego samego miałam się odnieść.
                                            przecież jeszcze niedawno pisałaś, jak to twój tata lubi Barcelonę i cieszy się na podróż, nie było mowy o żadnym tłumaczeniu się rodzicom - bo przecież oni sami CHCĄ, a wręcz MUSZĄ lecieć!
                                            • aneta-skarpeta Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 16:01
                                              nic nie rozumiecie- sunie mozna obejrzec przed upieniem w paryzu, a z barcy zamowic- bo tam jej nie ma

                                              a do paryza to zii sie nie oplaca leciectongue_out
                                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 00:25
                                              Ale na przymiarkę nie polecielibyśmy do Barcelony, bo przecież tam sukni nie ma. smile I akurat z moim ojcem to jest mniej problemów, gorzej jest z moją mamą, która ogólnie podróży nie lubi i nie lubi jak członkowie jej rodziny podróżują. wink
                                      • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 12:29
                                        Fakt, grosze. Takie jakich w miesiąc zarobić nie potrafisz. :]

                                        I po co grać bogatą dziewczynkę, skoro już chyba każdy wie, że za własną kasę to co najwyżej wesele w MC' byście wyprawili. Ot zdarzyło się, że sprzedaliście dom po babci i macie kasę na wesele.

                                        Strasznie razi twój stosunek do pieniędzy.


                                        O, Arwena przeszła na Ciemną Stronę Mocy big_grin Witamy, witamy wink

                                        Jak parę miesięcy temu pisałam o tym samym, to pisałaś, że się dowartościowuję czepiając się Zii i żeby ogólnie odwalić się od jej pieniędzy i nie moralizować, bo to niczyja sprawa, i zająć meritum. wink

                                        Zia, możesz wyciągnąć z tego następujące wnioski: dużo Twoich sympatyczek i obrończyń (bo już nie wspomnę o osobach od początku krytycznych) po jakimś czasie zaczyna Cię krytykować za to samo. To chyba coś znaczy, mogłabyś poświęcić chwilę czasu i zastanowić się, o co tym wszystkim osobom chodzi.

                                        Wiesz, trudno zająć się meritum sprawy i zachwycać bezrefleksyjnie motylkami, kwiatkami i stylizacjami wiedząc jaką masz sytuację życiową. Większośc normalnych ludzi poczuje dyskomfort czytając jak para 25-latków, którzy zawsze byli, dalej są i będą jeszcze parę lat całkowicie zależni od rodziców (którzy finansują im mieszkanie, utrzymanie i prywatną uczelnię) lekką ręką przepuszcza silkaset tysięcy na zbytki. Myślę że niewiele osób (w tym Twoich gości) będzie potrafiło zachwycać się dekoracjami i stylizacjami bezrefleksyjnie (chyba że będą to osoby podobne Tobie - lekkoduchy nie znające wartości pieniądza).

                                        Jest już pewnie za późno żeby zmieniać koncepcję wesela, więc życzę Ci żeby wszystko sie udało i żebyście byli bardzo szczęśliwi, ale może zastanów się na przyszłość nad swoimi priorytetami. Skąd się wzięła ta potrzeba obnoszenia się z markami, drogimi rzeczami, "wyjątkowością"? Dlaczego tak bardzo chcesz zwrócić na siebie uwagę, zaimponować znajomym czy ludziom z forum? I chyba nie tępy droga, skoro więcej ludzi Cię krytykuje niż chwali? Jeśli chcesz imponować, to imponuj wykształceniem, wiedzą, znajomościa języków, zaradnością, dobrą pracą, a nie tatuażem motylka na tyłku, orientacją seksualną czy kiecką z Barcelony.
                                        • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 12:50
                                          > Zia, możesz wyciągnąć z tego następujące wnioski: dużo Twoich sympatyczek i obr
                                          > ończyń (bo już nie wspomnę o osobach od początku krytycznych) po jakimś czasie
                                          > zaczyna Cię krytykować za to samo. To chyba coś znaczy, mogłabyś poświęcić chwi
                                          > lę czasu i zastanowić się, o co tym wszystkim osobom chodzi.

                                          > Wiesz, trudno zająć się meritum sprawy i zachwycać bezrefleksyjnie motylkami, k
                                          > wiatkami i stylizacjami wiedząc jaką masz sytuację życiową.

                                          ja tam Zia nie zamierzam krytykować ani teraz ani nigdy-z jednego prostego powodu: "jak kto sobie pościele tak się wyśpi", a czy Zia sobie ściele rozkoszne gniazdko miłości czy Madejowe łoże to już nie mnie oceniać-życie zweryfikuje. Ona nikogo nie słucha, robi jak chce, uważa, że ma wszystko pod kontrolą-ja jej wierzę, a jak się okaże że się myliła, cóż... piwo bez goryczki to nie piwo wink
                                          • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 12:57
                                            spicy_orange napisała:
                                            > ja tam Zia nie zamierzam krytykować ani teraz ani nigdy-z jednego prostego powo
                                            > du: "jak kto sobie pościele tak się wyśpi", a czy Zia sobie ściele rozkoszne gn
                                            > iazdko miłości czy Madejowe łoże to już nie mnie oceniać-życie zweryfikuje. Ona
                                            > nikogo nie słucha, robi jak chce, uważa, że ma wszystko pod kontrolą-ja jej wi
                                            > erzę, a jak się okaże że się myliła, cóż... piwo bez goryczki to nie piwo wink

                                            Masz rację, ale mi jest ich po prostu szkoda, jak sobie pomyślę, co z nimi będzie jak będa musieli iśc do pracy i sami na siebie zarobić i jeszcze kupić mieszkanie wink Może za emocjonalnie podchodze do tematów forumowych, bo w sumie to przecież obcy ludzie...
                                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 13:05
                                              To akurat tym się martwić nie musicie. smileMamy środki na mieszkanie i na jego urządzenie. smile
                                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 13:03
                                          A gdzie jest napisane, że ja chce czymś imponować? Piszę tak samo jak inne PM, z tego co widzę to wszyscy podają marki i modele bo tak jest po prostu łatwiej. smile Rozumiem, że mnie nie wolno, dlaczego? Bo ktoś uważa, że suknia droższa od jakiegoś pułapu do już za duży zbytek? Chciałabym przypomnieć, że dyskusje o kosztach zaczęłyście Wy, nie ja. wink Ja się trzymam od tego tematu daleko, właśnie m.in. po to żeby nie być posądzona o takie rzeczy jakie powiedziałaś.
                                          Dziewczyny zrozumcie po prostu jedno, to jest nasze marzenie, takie jak niektórzy zbierają całą kasę na podróż dookoła świata, takie jak się dostaje np. kasę z prezentów czy od rodziców i przeznacza na świetny komputer(a ma się więcej innych "pilnych" wydatków), albo bierze się na kredyt super auto, choć wszyscy w koło pukają się w głowę, bo przecież te średniej klasy też są ładne i dobrze jeżdżą. Nie mamy absolutnie żadnych ukrytych motywów, po prostu mamy takie marzenie i jeśli pojawiła się okazja do zrealizowania go to, to zrobiliśmy. smile Myślicie, że jeśli moi rodzice mieliby z takim układem jakiś problem to by dalej go utrzymywali? Naprawdę z tych strzępków informacji jakie Wam podaje nie możecie wysnuć jaki mamy układ, jakie mamy plany, jakie mamy zabezpieczenia i ile na to wszystko wydajemy, ile zostanie i czy starczy na inne ważniejsze według Was wydatki. wink Zresztą to nie o tym temat.
                                          A ja po prostu lubię pisać o przygotowaniach, sprawia mi to przyjemność i zwróćcie uwagę, że pisałam tak samo jak miałam ograniczenia budżetowe i "normalną" suknie z Madonny i piszę tak samo jak możemy sobie pozwolić na trochę więcej. Jakbyśmy mieli eleganckie poślubne przyjęcie to też pisałabym tak samo, bo nie o rodzaj wesela tutaj chodzi ani ilość pieniędzy na niego przeznaczoną a o to, że mnie po prostu sprawiają frajdę same przygotowania. smile
                                          Umówmy się po prostu, że czuję się przez Was ostrzeżona, oraz, że nie pochwalacie mojego stylu życia i wróćmy do opinii o tym o czym Was proszę o opinie.smile
                                          • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 14:11
                                            zia86 napisała:
                                            > Dziewczyny zrozumcie po prostu jedno, to jest nasze marzenie

                                            Rozumiem że Narzeczony już od dziecięcych lat marzył o bajkowym, wystawnym, niezwykłym i bardzo drogim ślubie? wink

                                            Oj, zia, wybacz ale jakoś w to nie wierzę. Ciągle piszesz o spełnianiu "waszego marzenia" a myślę że to jest głównie Twoje marzenie, a nie narzeczonego czy rodziców. Myślę, że narzeczony zgadza się na całe to zamieszanie bo jest zakochany i chce żebyś była szczęśliwa, ale gdyby miał sam wszystko zorganizować to wyglądało by to jednak inaczej. Jednym słowem, trochę egoistyczne to Twoje wielkie marzenie...
                                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 14:18
                                              Narzeczony może nie marzył od małego o motylkach i kwiatkach, ale chce zrobić wielką, niepowtarzalną imprezę dla swoich znajomych. smile Już nawet tutaj pisałam, że w wakacje zastanawiałam się czy czegoś nie ściąć itd a on wtedy powiedział, że mam zostawić tak jak jest, bo on chce raz w życiu wyprawić taką wielką imprezę z rozmachem. smile Tak, że jest to też jego marzenie. smile
                                              • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:18
                                                zia86 napisała:
                                                > Narzeczony może nie marzył od małego o motylkach i kwiatkach, ale chce zrobić w
                                                > ielką, niepowtarzalną imprezę dla swoich znajomych. smile Już nawet tutaj pisałam,
                                                > że w wakacje zastanawiałam się czy czegoś nie ściąć itd a on wtedy powiedział,
                                                > że mam zostawić tak jak jest, bo on chce raz w życiu wyprawić taką wielką impr
                                                > ezę z rozmachem. smile Tak, że jest to też jego marzenie. smile

                                                Ale wielką, niepowtarzalna imprezę można też zrobić za 1/4 ceny jaką Wy planujecie wydać (tyle, że Ty chyba w to po prostu nie jesteś w stanie uwierzyć). I tu wracamy do punktu wyjścia wink
                                          • niektorymodbija Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:12
                                            niektórzy zbierają całą kasę na podróż dookoła świata, takie jak się dostaje np. kasę
                                            > z prezentów czy od rodziców i przeznacza na świetny komputer(a ma się więcej in
                                            > nych "pilnych" wydatków), albo bierze się na kredyt super auto, choć wszyscy w
                                            > koło pukają się w głowę, bo przecież te średniej klasy też są ładne i dobrze je
                                            > żdżą.

                                            Niektorzy czyli kto? Ja nie znam nikogo normalnego - zreszta w ogole nikogo - , kto majac pilne wydatki (tz. zabezpieczajace byt, nie tylko w danym momencie, ale w ogole) realizowalby "marzenia" typu podroze czy samochody.
                                            Wszyscy otaczajacy mnie ludzie najpierw troszcza sie o to, zeby miec staly dochod i nie kombinowac co jesc, gdzie mieszkac i jak sie odziac przez kolejne lata. A potem ew. przychodzi czas na kaprysy. Mam dziwnych znajomych?
                                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:20
                                              Ja znam ludzi, którzy np. oszczędzali bardzo na mieszkaniu czy jedzeniu żeby kupić sobie lepszy samochód, znam takich którym się np. w środku studiów zamarzyła roczny gap year np. w USA, albo miesięczna wycieczka po Meksyku. smile Wszystko studenci niepracujący.
                                              Poza tym jak już pisałam my mamy byt zabezpieczony, mamy co jeść, gdzie mieszkać i odziać się przez najbliższe lata i nie tylko. smile
                                              • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:03
                                                O patrz, ja jestem właśnie z tych, którym zamarzył się gap year w USA. Zaskoczę Cię: gap year nie był rokiem nocowania w Mariottach we wszystkich zakątkach Ameryki. Finansowo wyszło chyba na zero, bo co wydałam, to i sama ZAROBIŁAM...

                                                I jako kolejny głos rozsądku z forum powtórzę: nie, nie macie zabezpieczonego bytu. Macie co jeść i gdzie mieszkać, bo dostajecie to od rodziców albo spadło Wam w formie manny z nieba w spadku. SAMI niczego nie osiągnęliście, nic nie potraficie i możecie zabezpieczyć sobie byt (tj. zakupy w Biedronce & pokój w mieszkaniu studenckim) najwyżej pracą w MacKwaku.
                                              • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 15:37
                                                zia86 napisała:

                                                > Ja znam ludzi, którzy np. oszczędzali bardzo na mieszkaniu czy jedzeniu żeby ku
                                                > pić sobie lepszy samochód, znam takich którym się np. w środku studiów zamarzył
                                                > a roczny gap year np. w USA, albo miesięczna wycieczka po Meksyku. smile Wszystko
                                                > studenci niepracujący.


                                                Zia, ale czy Ty zdajesz sobie sprawę, że skoro to studenci NIEPRACUJĄCY, to tak naprawdę te wyjazdy były z kasy, którą im na utrzymanie na studiach dawali rodzice? nie były to ich własnoręcznie zarobione pieniądze przecież...
                                            • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 16.01.11, 13:55
                                              > Wszyscy otaczajacy mnie ludzie najpierw troszcza sie o to, zeby miec staly doch
                                              > od i nie kombinowac co jesc, gdzie mieszkac i jak sie odziac przez kolejne lata
                                              > . A potem ew. przychodzi czas na kaprysy. Mam dziwnych znajomych?


                                              nie, twoi znajomi to typowi przedstawiciele gatunku homo sapiens, którzy żyją tak, jak to opisał Maslow w swojej piramidzie. Jest to całkiem rozsądne podejście do życia wink
                                        • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 19:15
                                          Fakt, przyznaję broniłam Zii. Już wcześniej pisałam, ale powtórzę: nabrałam się na to spełnianie wielkiego marzenia. :] Ale im dłużej trwa wątek Zii, tym więcej absurdalnych pomysłów się pojawia. Budżet puchnie, kolejne kłamstwa.... Sprawa z JUM, szybkim kredytem, rodzice nie interesujący się weselem, interesujący się weselem aż za bardzo, matka mająca poważne zaburzenia emocjonalne, zakaz podróży, zezwolenie na wyjazd do USA, konieczność wyjazdu z 11 osobami do Barcy, brak możliwości wyjazdu w 3 osoby do Paryża (bo mama nie pozwala). To takie przykłady z ostatnich kilku dni.

                                          Nadal twierdzę, że SWOJE pieniądze można wydać na cokolwiek, ale razi mnie strasznie twierdzenie, że prawie 4000zł to są GROSZE. Zwłaszcza jak pada ono z ust 25-latki, która nigdy się pracą nie skalała.
                                          • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 19:26
                                            arwena84 napisała:
                                            > Nadal twierdzę, że SWOJE pieniądze można wydać na cokolwiek, ale razi mnie stra
                                            > sznie twierdzenie, że prawie 4000zł to są GROSZE. Zwłaszcza jak pada ono z ust
                                            > 25-latki, która nigdy się pracą nie skalała.

                                            Warto więc pożyczyć od Zii "parę groszy" na wieczne nieoddanie big_grin
                                          • agata_abbott Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 15.01.11, 20:00
                                            arwena84 napisała:

                                            > Nadal twierdzę, że SWOJE pieniądze można wydać na cokolwiek, ale razi mnie stra
                                            > sznie twierdzenie, że prawie 4000zł to są GROSZE. Zwłaszcza jak pada ono z ust
                                            > 25-latki, która nigdy się pracą nie skalała.

                                            Arwena: i właśnie o to chodzi osobom, które pozwalają sobie krytykować Zię i "zaglądają jej do portfela" smile
                                  • dorothy_mills Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 14:23
                                    Monia ja zamówiłam sukienke przez internet, nie mierzyłam jej(nie mierzyłam też żadnej innej). Spodobała mi się i już wink nie miałam sposobności przymierzyć jej przed zakupem,a uparłam się akurat na taką,więc jednak się da wink Tylko moja kiecka nie kosztowała tyle ile kosztuje wybrana przez Zia wink tu jest jedyna różnica wink
                                • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 10:39
                                  Zawsze istnieje szansa, że Zia okłamała tamtą dziewczynę i jedzie niby w celu odkupienia od niej sukni. A jak wiemy Zia kłamać lubi. smile
                                  • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:30
                                    dokładnie tak, jak piszecie, jaki tam plan sprytny w tej główce powstał wie tylko Zia...

                                    cała ta zabawa dawno przestała mieć koncept i pompę, została tylko żenada, w każdej z kwestii (czyt: afera z JUM) ciekawe kiedy następna odsłona ...

                                    ja np. w stylistki nie wierzę, TO wszystko NIGDY nie wyglądało by TAK, gdyby były, no way
                                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:31
                                      Monika w co nie wierzysz? smile W to, że mamy panie konsultantki czy panią stylistkę? wink No to trochę jest nie bardzo, mam umowy pokazać?
                                      • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 20:40
                                        Może się pochwalisz z jakiej firmy są panie konsultantki? JUM, Vera Wang, cukiernia Kasia, Bielak, a czemu nigdzie nie pojawia się nazwa firmy weddingplanerskiej?
                                        • aretahebanowska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 20:43
                                          Bo może jej nie ma?
                                        • inaa1 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 20:55
                                          kiedyś padła tu w wątku nazwa Memory Makers.
                                        • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 22:48
                                          Chyba podawała.
                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 11:30
                                    Nikt nikogo nie okłamał. smile
                    • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 01:34
                      acha, ciesze sie oczywiscie i gratuluję, ze sprzedaliście chałupę Babci czy co tam było do sprzedania, będzie za co pić wyborową exquisite
                      • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 13.01.11, 17:55
                        To było chamskie.
    • zia86 Suknie dla druhen 12.01.11, 23:32
      Dziewczyny jeśli natknęłyście się gdzieś na fioletowe/fuksjowe/niebieskie suknie to bardzo proszę o wklejenie bądź przesłanie. smile Chce na piątkowe spotkanie stworzyć bazę sukienek żeby pokazać dziewczynom i żeby się najpierw określiły co im się podoba a co absolutnie nie wchodzi w grę.
      • niektorymodbija Re: Suknie dla druhen 12.01.11, 23:39
        Dlaczego w tych kolorach? Przeciez i tak maja byc na zamowienie, wiec chyba tylko kwestia fasonu zostaje?
        • zia86 Re: Suknie dla druhen 12.01.11, 23:41
          No bo to kolory przewodnie. smile Zanim się zdecydujemy na fason to dziewczyny muszą się ostatecznie zdecydować na kolor. smile
          Aha, jakbyście miały sukienki w stylu lat '50 to też chętnie przygarnę. smile
          • afortunada Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 00:20
            no ale co to ma do rzeczy, że to "kolory przewodnie"?
            to jak będzie miała fajny fason, a będzie np. żółta, to się nie nadaje, bo jest żółta, mimo tego, że można ją zrobić w innym kolorze? (podpowiadam: w kolorze przewodnim?)?
            • zia86 Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 00:27
              Nadaje się ale najlepiej jakby były w kolorach przewodnich, ponieważ dziewczyny nie mają zdecydować tylko o fasonie ale też o kolorze. smile My nie szyjemy niczego na wzór, tylko chodzi o zobaczenie jak będę wyglądały suknie w konkretnych fasonach i kolorach żeby dziewczynom prościej się było zdecydować. smile
      • afortunada Re: Suknie dla druhen 12.01.11, 23:43
        a ile za to płacisz? :] sorry, ale nikt za darmo nie będzie odwalał roboty konsultantek i stylistek.
        • zia86 Re: Suknie dla druhen 12.01.11, 23:47
          Jesteśmy na forum i wymieniamy się zdjęciami i inspiracjami. smile Nie proszę o przeszukanie internetu bo to robię ja oraz pani stylistka, tylko proszę o podesłanie czegoś jeśli ktoś coś ma takiego w swoim ślubnym katalogu zapisane, lub też gdzieś mu coś mignęło na jakimś blogu czy stronie ślubnej. smile
        • skorek Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 21:09

          skoro za darmo, to wysilac sie nie będę.
          znalazlam takie cos:

          https://farm4.static.flickr.com/3439/3932187088_27aa585fdc.jpg
          • dorothy_mills Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 21:36
            skorek śliczna sukienka! nawet rajtki w kolorze przewodnim tongue_out
      • arwena84 Re: Suknie dla druhen 12.01.11, 23:45
        Ja polecam Pronovias, piękne. smile
        • zia86 Re: Suknie dla druhen 12.01.11, 23:49
          Dzięki, już przeszukałam te największe firmy. smile My będziemy projektować dla dziewczyn suknie indywidualne ale najpierw chce żeby pokazały na obrazku co chcą a czego nie żeby nie było potem nieporozumień i żeby każda czuła się śliczna i wyjątkowa w tym dniu. smile
    • zia86 Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 00:16
      Dzięki! smile Zupełnie o niej zapomniałam. smile
      • chloe30 Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 12:36
        Zia, ale przeciez ty tej wybranej sukni nie przymierzałaś, jakim cudem możesz ja w maju odbierac???
        • zia86 Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 12:39
          Normalnie. smile Jestem jej pewna. smile Ale pewnie ją zobaczę we Wrocławiu tylko czekam na odpowiedź kiedy tej dziewczynie będzie pasować.
    • gazeta_mi_placi Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 17:54
      Dlaczego jedne linki mogą spokojnie sobie być a link Gazetki został wykasowany? sad
      • kati_p Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 18:05
        Pewnie podałaś link do polskiej strony? Może napisz nazwę firmy- bez linka- to nie skasują.
        • nutka07 Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 18:16
          A to tylko do polskich nie wolno?
          • kati_p Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 18:52
            Nie wiem, zgaduję wink
          • chomiczkami Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 19:25
            Zasady są... no, po prostu, są, chociaż chyba nikt ich nie ogarnia w praktyce.
    • nutka07 Re: Suknie dla druhen 13.01.11, 18:08
      Aineska ale super strona, dzieki smile
    • karenek Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 14.01.11, 09:24
      ZIA-błagam wywal to zdjecie pod twoimi postami bo normalnie mozna oczopląsów dostac od tego .DZIEKKIIIIIwink
    • zia86 176 14.01.11, 12:10
      Dzisiaj ważny i ciekawy dzień. smile Po świątecznym zastoju i problemach z cywilizacją i rzeczami martwymi wracamy pełną parą do przygotowań.
      Moje druhny spotkają się pierwszy raz od druhna party i będą musiały podjąć dużo różnych decyzji, mam nadzieje, że uda nam się osiągnąć kompromis. To będzie też dla większości pierwsze spotkanie z panią stylistką. Spędzimy popołudnie na dyskutowaniu o kolorach, krojach i materiałach. Najpierw spotkamy się z panią stylistką żeby dziewczyny ustaliły dokładnie co chcą a czego absolutnie nie, no i żeby skorzystać z porad w czym będą wyglądać najbardziej olśniewająco, a potem udamy się do atelier pań projektantek. smile Co ciekawe niektórzy drużbowie(partnerzy druhen) również wyrazili chęć przypatrywania się tej sukienkowej krzątaninie. To bardzo miłe, że nie jest im obojętne w czym ich partnerki wystąpią. wink
      Mam nadzieje, że uda nam się połączyć różne temperamenty dziewczyn, wizje moją, pani stylistki i pań projektantek. smile
      Oprócz tego zajmiemy się też moją sukienką poprawinową, która będzie projektowana w tej samej pracowni. smile
      • kati_p Re: 176 14.01.11, 12:38
        Chyba przegapiłam, kto będzie szył sukienki druhen?
        Jedyne duety projektantek jakie kojarzę w KRK to Zemełka&Pirowska oraz Femini.
        • zia86 Re: 176 14.01.11, 12:45
          To ten pierwszy duet. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka