Dodaj do ulubionych

Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 6

    • zia86 Ankieta Ceci 18.01.11, 23:20
      Myślicie, że coś brakuje? Ja się chciałam rozpisywać ale narzeczony kazał mi skracać i skracać. tongue_out

      1. Your name + your fiancés name:
      nn
      2. Your address:
      nn

      3. Your phone number:
      nn

      4. What is your wedding date?
      9 July 2011

      5. What is the style of your wedding – how would you describe the look, feel, and mood you want?


      Our leading motive are butterflys, we also have a logo/monogram we would like to use in poligraphy, it will be present on the napkins and a carpet in the church. The mood and style are modern romance/fairy tale, like a magic ball in the big city.


      6. Where are you getting married?
      nn

      7. Is it an indoor/outdoor or church/temple wedding?
      Indoor, in the church.

      8. What do you love most about your chosen wedding location?


      Modern design, easy to change, spacy, white ballroom with separate space for tables. The simple and modern design is the thing we love.

      9. Is your wedding more traditional or modern in style?
      Modern style.

      10. What are the colors you are using in your wedding?
      Navy, blue, white, fuschia, pink, purple


      11. What types of flowers or decorations are you using in your wedding?


      Hydrageas, roses, peonies, orchids. On the tables tall, ball-like bouqets with butterflies, crystals, large plant pots with large bouqets, lots of flowers and butterflies.

      12. What is your wedding dress like? What color?
      Vera Wang "Diana". White.

      13. What are your bridesmaid or groomsmen wearing? Specifically, what colors?
      Navy, long dress for the bridesmaids and black suits/white shirts for groomsmen.

      14. What date do you want to have your invitations in the mail?
      Our save the dates has already been sent. We would like to give the invitations to our guests May-ish.
      15. How many invitations do you plan on sending out?
      50

      16. What type of invitation design do you envision?
      Both styles, modern and classic.

      17. Do you like clean typographic design only, or more decorative / illustrated look?
      Decorative / illustrated look

      18. What type of typography are you drawn to? (A clean lined, modern font or classic all caps? Embellished, traditional italics or soft, simple lower case italics? Hand Calligraphed? Or a mix?)

      Hand Calligraphed, embellished

      19. Do you have a preference in paper styles? (Metallic, smooth or textured? Ecru or white? Colored?)

      Smooth and white.

      20. Anything else you want to say about your wedding day, style and tastes, etc?
      It pretty much covers it all big_grin

      21. Are there any samples from our website that you are drawn to? If so, please specify which ones, www.cecinewyork.com
      Lindsay & Howie, Jennifer & Michael, Jennifer & Jonathan, Megan & Robert, Angelina & Ryan

      22. How did you find Ceci?

      It was recommended by the bride's wedding forum-friend.

      Tam gdzie jest "nn" to mamy wpisane informacje ale z wiadomych przyczyn nie podam ich na forum. wink
      • bourlesque Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:28
        wydaje mi się że wszystko jest. w 9 punkcie chyba zaznaczyłabym traditional albo mixed (w sumie ciężko określić)

        no i jest trochę błędów gramatycznych smile
        • blue.bluebell Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:49
          Co do błędów, ten mnie ujął: motive heh jak dwuznacznie, no tak, i jak uroczo smile motywacja motylkowa (no i jeszcze przydałby się subject-verb agreement),
          pozdrawiam!
      • sangrita Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:43
        Ło Matko Bosko, jaki masakryczny angielski.

        Co do samej treści ankiety, IMHO dokładnie obrazuje Wasze wesele - burdel koncepcji wręcz nieopisany tongue_out. A modern decorative fairy tale.
        • zia86 Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:47
          Mój narzeczony uparł się żeby absolutnie pełnymi zdaniami nie pisać. wink
          • bourlesque Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:52
            skoro tak bardzo są dociekliwi w ankiecie to może wyślij im paletę i jakąś tablicę z inspiracją.
            • zia86 Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:54
              Tak wysłałam w załącznikach tablice inspiracji, kolory, zdjęcia naszego std, naszą stronę ślubną. Właśnie się zastanawiam czy jeszcze coś.
          • sangrita Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:33
            > Mój narzeczony uparł się żeby absolutnie pełnymi zdaniami nie pisać. wink

            Te, które napisałaś dowodzą, że narzeczony miał świętą rację tongue_out. Grupy rzeczownikowe zresztą też Cię przerosły.
      • mohito86 Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:49
        Zia masz napewno jakąś koleżankę lepszą z angielskiego niż Wy albo panie konsultantki- niech Ci te twoje byki ktoś poprawi smile
        sama bym Ci pomogła, ale już późno i spać mi się chcesad
        • zia86 Re: Ankieta Ceci 18.01.11, 23:55
          Wysłałam już do sprawdzenia. smile
      • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 01:20
        RATUNKU!!!
        jakie "butterflys"????
        (nie przeczytałam jeszcze całości, dalej też tak ostro jedziecie? no proszę, Zia pisze nie tylko po polskiemu, ale i po angielskiemu umi...)
        • bozenabp Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 01:54
          BUTTERFLIES !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 02:06
            Przestraszyłyście mnie, że w całej ankiecie tak jest a to tylko w jednym miejscu, to literówka tylko a już się wystraszyłam, że narzeczony naszego motywu przewodniego nie potrafi po angielsku odmienić. wink
            • sangrita Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:35
              a to narzeczony to pisał? ten co angielski jest jego prawie pierwszym językiem? tongue_out
        • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 02:03
          To akurat narzeczony wypełniał. Ja w sumie nawet tego nie sprawdziłam, bo narzeczony jest lepszy z angielskiego niż ja ale skoro tam takie kwiatki są to chyba muszę sprawdzić. smile
          • bramstenga Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 07:13
            To jeszcze przekaż narzeczonemu, że słowo "poligraphy" w jezyku angielskim nie istnieje - jest "poligraph", ale chyba nie całkiem o to Wam chodzi.
            ~bramstenga
            • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 08:13
              Ja bym jeszcze dodała, że przecinek wbrew pozorom pełni pewne funkcje i może nie warto było się tak streszczać. Czytając to miałam wrażenie, że przedimki też zostały wstawione w sposób losowy (pisałaś, że narzeczony zna angielski jak język ojczysty - może po prostu inną odmianę niż ja).

              A jeśli chodzi o "spacy", to może czasami też znaczyć coś w rodzaju "niekonwencjonalny-<<odleciany>>", "tak oryginalny, że przypomina sen na haju" (mało używane użycie wink). Może to był cel? Nie wiem, czy panie z Ceci docenią ten niuans. Wydaje mi się, że będą czytać tę ankietę jako coś w rodzaju "Majo być motyle i wielkie wazony wszędzie i kryształy i biały obrus z zielony lampartem na gruszce*, a kwiaty zielone" przysłane przez pannę młodą z, no, dajmy na to, Litwy, która trochę zna polski.

              *miała być lamówka na brzegu wink

              Dobra, dobra - koniec. Nie ja się zbłaźnię i nie pobieram wynagrodzenia za wynurzenia językowe - ciągle o tym zapominam smile. Jeśli osoba, do której wysłałaś tekst do poprawy, ma równie luźne podejście do języka jak Mikołaj... no, czekamy na kolejną wersję.
              • aretahebanowska Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 09:35
                > "Ma
                > jo być motyle i wielkie wazony wszędzie i kryształy i biały obrus z zielony lam
                > partem na gruszce*, a kwiaty zielone".
                Chomiczkami - bogini Ty moja, też pamiętam ten tekst o ojczystym (prawie) języku. Dziewczyny mają rację, zatrudnij się u Zia. Przecież chyba znajdzie jeszcze te "parę groszy" a przynamniej wstydu za granicą nie będzie. A może jeszcze weźmie Cię ze sobą w podróż poślubną, bo z taką znajomością języka to zamiast na Hawaje trafi na Haiti.
                • lili-2008 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 10:39
                  Bo może dla Zii każdy, kto jest od niej lepszy w angielskim mówi, czyta i pisze bieglewink
                  Oby Miko przynajmniej 'po polskiemu' mówił bardziej biegle, niż Zia. Chociaż mam pewne wątpliwości, biorąc pod uwagę język na jego blogu (jakimś starym, który wisi w necie).
                  Nie dziwię się, że mailowanie z Barceloną zajęło tyle czasu i dopiero pod koniec roku Zia się dowiedziała, że sukni u nich nie ma - jak każdy tak 'biegle' posługuje się tym nieszczęsnym angielskim to oczywiste jest, że połowa mogła być niezrozumiałatongue_out
                  • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 11:25
                    Zia, błagam.
                    zrezygnuj ze współpracy z Ceci.
                    nie rób nam wstydu za granicą!!!
                  • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:13
                    Akurat to nie ja mailowałam z Barceloną. smile
                  • next_exit Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:40
                    Lili, zainspirowalas mnie i az sobie wyszukałam tego bloga wink
                    • next_exit Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:42
                      Chodzi mi oczywiscie o bloga Mikosmile
                    • landora Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:49
                      Ja też. Nie podoba mi się używanie przekleństw bez potrzeby, w ramach przerywnika.
                      Przeczytałam jeden wpis i wychodzi mi, że Mikołaj jest równie egzaltowany co Zia, tylko że na smutno big_grin
                      • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:57
                        Takie wnioski wysnuliście z blogu o figurkach? wink
                      • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 18:01
                        i link do strony o satanizmie.
                        ślub ponoć katolicki.
                        eklektyzm, głupota czy pozerstwo?
                        • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 18:06
                          A to Wy o tym starym blogu mówicie, Miko miał już go dawno usunąć. smile To sprzed 6 lat już blog, jeszcze mnie wtedy nie znał i trochę innym człowiekiem był. smile
                          • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:51
                            Czy to ten blog, o którym myślę? Jeśli to ten, gdzie (mam nadzieję jeszcze anonimowy) autor klnie jak najęty, przyznaje się do drobnych kradzieży, a o satanistach pisze "najlepsza ideologia świata!!!"...

                            ... ech.
                  • spicy_orange Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:24
                    poczytałam sobie i jestem w cięższym szoku, niż po pierwszym kontakcie z wątkiem Zia.. :o
                    • sangrita Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:42
                      Aż się ciekawa zrobiłam i też spróbowałam poszukać tego bloga. A co mi wyskoczyło w podpowiedziach google? "Mikołaj Szczotka dom". Ciężko mi to skomentować, ale chciałam wyrazić moje zdumienie odkryciem.
                      • spicy_orange Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:56
                        jaki ten świat mały. Kurcze, moja koleżanka ze studiów mieszka w Jasienicy koło Bielska big_grin Dzieki twojemu wpisowi wzbogaciłam swoją wiedzę o adres Babci Szczotkowej, zdjęcia jej domu, numery telefonów do Mikołaja i jego gg :d
                        • kati_p Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:02
                          ... i wygląd wc wink
                          BTW, Teraz możecie już przestać spekulować o budżecie wink

                          Muszę przyznać, że przecieram oczy ze zdumienia, nie myślałam, że scenarzyści naszej codziennej telenoweli posuną się aż do pokazania ogłoszenia o sprzedaży domu wink
                          • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:11
                            wygląd wc bardzo mnie poruszył.
                            btw., opis po domu po angielskiemu też miażdży.
                            • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:12
                              * opis domu.
                          • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:08
                            Kati, naprawdę nie wszystko jest obliczone na to, że ktoś wyciągnie to w wątku o przygotowaniach ślubnych. tongue_out Internet to dobry nośnik informacji jak się chce coś sprzedać i skorzystaliśmy z tego. wink
                          • lili-2008 Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:11
                            E tam, Amerykę odkryłyście. Wątek domu po babci Miko przewinął się już daaaaawno temuwink
                            Notabene właśnie w ten sposób natrafiłam na bloga Mikołaja. Ktoś napisał, że wie skąd będą pieniądze na wesele, bo znalazł info o sprzedaży domu. Z ciekawości (dokąd mnie ona kurczę poprowadzi?tongue_out) wpisałam w google dane Miko i tadam - blog wyskoczyłwink
                            • afortunada Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:16
                              ale teraz Miko zacznie nowe życie - zmieni nazwisko i odetnie się od swojej niechlubnej przeszłości tongue_out
                        • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:17
                          Na razie pewną satysfakcję sprawia mi czytanie notek z roku 2003. Wiem, to takie... puste. Ale jakoś to ciekawe, jak bardzo człowiek może wyewoluować w ciągu trzech lat.

                          Chociaż jestem przerażona tym, co czytam. Dochodzę do wniosku, że ten ślub to będzie świętokradztwo. Potężne. Człowiek twierdzi, że nie ma Boga, promuje satanizm, całą swoją postawą wyraża sprzeciw wobec KK, a tu... ślub w religii, której nie akceptuje? To jest chore. Poza tym nie myślałam, że z niego taki cynik. Tu rozwalił auto, ale ojciec daje mu jeździć swoim, na szczęście kupią mu nowe, bo idzie na studia... ludzie... a potem, że ojciec się pluje o oceny, wszystkie brudy domowe wywleczone...
                          I pomyśleć, że on pisał te natchnione kur*ami notki będąc w moim wieku. Myślałam, że do tego etapu się wyrasta z takich rzeczy.

                          Jestem na wielkie NIE.

                          I tak, obejrzałam sobie ogłoszenie o sprzedaży domu. Angielski jak język rodzimy? Nie, nie, nie.

                          Chyba muszę to przetrawić. Będę się tu kręcić. Może Zia coś odpowie, bo do tej pory przypatrywałam się z sympatią, choć sceptycznie. A teraz jestem zgorszona jak stara ciotka.
                          • sangrita Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:25
                            A gdzie jest opis chałupy po angielsku?

                            Chomiczkami, to Ty jesteś młodsza od naszej pary młodej? Bez żartów. Jak ten internet odmładza / postarza.
                            • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:27
                              tuż pod opisem po polsku wink
                              • sangrita Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:42
                                A prawda, tylko trzeba wcisnąć "więcej". Wszak wszyscy wiedzą, że Sangrita jest ładna i sprytna.

                                Fachowym okiem wstępnie oceniam poziom angielskiego Miko na słabiutkie pre-intermediate. Jeżeli po polsku mówi równie słabo (bloga z wrażenia nie odnalazłam), to strach się bać.
                                • landora Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:26
                                  Mnie to wygląda na Google Translate. Jeśli nie... to kiepski ten angielski Mikołaja.
                            • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:06
                              Tak, i to wcale nie aż tak mało. Ale jestem na podobnym etapie edukacji chyba - drugi rok studiów.
                              • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:09
                                To ty taka młodziutka jesteś? Jej, ja myślałam, że jesteś w naszym wieku gdzieś. To może my już tacy starzy jesteśmy po prostu. wink
                                • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:21
                                  Informacja o moim wieku, miejscu zamieszkania i innych drobiazgach jest w profilu wink musiałaś to widzieć chociaż raz, gdy wysyłałaś mi zaproszenie do przyjaciół.
                                  • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:24
                                    A już pamiętam! Wtedy też się zdziwiłam, że jesteś taka młoda, musiałam widocznie wyprzeć ten fakt ze świadomości. wink
                                    • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:28
                                      Czy jest te 3,5 roku w obliczu wieczności...
                                      • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:29
                                        * czym
                          • alexa0000 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 20:45
                            Dajże spokój. Z tekstów przebija totalny szczyl w spóznionym okresie buntu i dekadecji. Ludzie dojrzewają, zmieniają poglądy, nie bój żaby.
                            • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:20
                              Kościół Wyznawców Różowego Jednorożca wyznaje teraz uncertain.
                              • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:25
                                A to akurat ma specjalnie dla Was ustawione. wink
                                • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:30
                                  Na nas i na resztę ludzkości wink ale nieco odetchnęłam.
                          • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:05
                            Chomiczkami, Miko już taki nie jest. To jest blog sprzed 6 lat. wink Jak ja czasem czytam swoje notki z okresu liceum to też się za głowę łapię. wink On już nie był taki jak go poznałam, a odkąd ze sobą jesteśmy to już w ogóle. Co prawda przemiana jego najbardziej radykalnych poglądów była powolna i musiałam się dużo natłumaczyć, że tak nie można mówić bo komuś będzie przykro albo, że nie powinno się mieć takich poglądów ale udało mi się. smile Co prawda czasem z niego jeszcze ten cynik wychodzi ale nie za często. wink On się do tego nie chce przyznać ale tak naprawdę to tylko poza była, trzeba go było tylko odkryć i poświęcić mu trochę uwagi. Był wychowywany w takim domu a nie innym stąd to wszystko. smile Ten chłopak z bloga to nie jest mój Miko. smile
                            • spicy_orange Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:26
                              > Ten
                              > chłopak z bloga to nie jest mój Miko. smile

                              z tego bloga wyłonił mi się człowiek toksyczny-koleżanka miał takiego chłopaka-co drugi dzień dół, co chwilę: ludzie są pop*leni, świat jest zły, nikt go nie rozumie, ale on kładzie na to lagę.. Mam nadzieję ze z tego się wyrasta, bo miała kobitka z nim krzyż pański (wieczne pocieszanie, on wiecznie nie w humorze, cokolwiek złego to wszystkich wina a on biedna ofiara). Ciekawi mnie co się stało z "siostrzyczką Anią N", która tak dzielnie wyciągała Miko za uszy z opresji-znudziło jej się w końcu, przestała być Miko potrzebna i ją odstawił czy nadal są "rodzeństwem"? Pytanie retoryczne-tak sobie rozmyślam o kolejach losu wink
                              • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:39
                                Oj nie, jakby mi ktoś miał codziennie jęczeć itd. to w życiu bym z nim nie była. wink Zresztą ja zabijam optymizmem, jak się przebywa ze mną dużo to się nie da narzekać, zresztą po tych prawie dwóch latach trochę poznałyście mój charakter. wink
                            • agata_abbott Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 21:57
                              Ze zdjęć i Twoich opowiadań w mojej głowie uroił się obraz takiego misiowatego, ciepłego człowieka. A ten blog jest - tak jak dziewczyny piszą - lekko przerażający.
                              I zdradzę Ci Zia pewną prawdę - ludzie aż tak bardzo się nie zmieniają. Faktycznie, faceci potrafią złagodnieć czy raczej: maskować się dla ukochanej kobiety, ale tylko do momentu, w którym ta kobieta jest ukochana. Z doświadczenia wiem, że nie znasz swojego faceta dopóki się z nim nie rozstaniesz. Bo dopiero wtedy wylezie z niego to, co siedzi w nim głęboko - i można wtedy bardzo się zdziwić. Oczywiście myślisz sobie teraz, że Ty się nie rozstaniesz - i może rzeczywiście, rozstanie to dosyć skrajny przykład. Ale długoterminowy związek to nie tylko motylki w brzuchu, są też gorsze dni a nawet dłuższe kryzysy. I nie da się temu zapobiec. A w czasie kryzysu ukochana kobieta nie jest już taka ukochana.
                              I ciągle nie rozumiem jak człowiek, który pisał takiego bloga, może marzyć o ślubie z motylkamismile
                              • nowel1 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 22:16
                                agata_abbott napisała:


                                > I ciągle nie rozumiem jak człowiek, który pisał takiego bloga, może marzyć o śl
                                > ubie z motylkamismile

                                To jest po prostu niepokojące.
                                On rezygnuje dla niej z dużej części siebie; zepchnął to głęboko w ukryte rejony. Ale to nie zniknie.
                                Kiedyś wydobędzie się na zewnątrz, większe i jeszcze bardziej przerażające.
                                Ludzie wyobrażają sobie, że inni zmienią się dla nich z miłości. To tak nie działa.
                                To co stłumione, wyparte, wciąż istnieje.
                              • arwena84 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 22:25
                                Znalazłam tego bloga... przez Was! Szok. Coolasnie kofanie przeplatane z wulgaryzmami, wieczną depresją, publicznym użalaniem się, że żadna go nie chce.
                • kawazwanilia Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:10
                  > A może jeszcze weźmie Cię ze sobą w podróż poślubną, bo z taką znajomością języka to
                  > zamiast na Hawaje trafi na Haiti.

                  Spokojnie, trafi, gdzie trzeba. Zia pisała kiedyś, że jak jej nie wyjdzie z firmą weddingplannerską, to może wyjadą z narzeczonym na Hawaje uczyć dzieci angielskiego smile Ja proponuję trzymać kciuki za jej karierę konsultantki. Dla dobra dzieci tongue_out
                  • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:23
                    Nie, Zia pisałam, że jeden z naszych kolegów tak zrobił żeby pokazać, że pomysły na pracę mogą być bardzo różne, nawet tak egzotyczne. smile
              • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 11:23
                o kurczę, faktycznie - przecież ponoć Miko zna angielski tak jak polski.
                pozazdrościć.
              • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:11
                Przetłumaczyłam to bardziej na ślubny angielski.smile Moje kochanie nie wie też, że np. bukiety na stoły to centerpieces itd.
              • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:34
                Dobrze, że zauważyłyście to spacy, bo by było. wink Ale w końcu można by się właśnie tym niekonwencjonalnym wytłumaczyć, też pasuje. smile Chodziło o spacious. Poprawiłam też i dodałam przecinki, oddzieliłam kwiaty na stołach od girland kryształów na sali tanecznej(napisałam ballroom, dobrze?), tak, że teraz już powinno być ok. smile
                Dzięki za pomoc. smile
                • arwena84 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:39
                  Nie chcę krakać, ale jak z kilkoma zdaniami jest problem, to poważne schody zaczną się przy omawianiu szczegółów technicznych. W takich kwestiach już po polsku Wam się było ciężko dogadać...
                  • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:42
                    Damy radę. smile Po prostu powiem narzeczonemu, że ma pisać tak jak ja napisałam, bo to ważne. smile Oprócz tego wszystko przechodzi przez konsultantki.
                    • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:45
                      Poza tym tutaj jest o tyle prościej, że oni projektują to indywidualnie, ja poza tą ankietą i zdjęciami oraz wskazaniem które ich sety mi się podobają nie muszę wysyłać inspiracji itd. Bo wiem, że oni zrobią świetny projekt. Poza tym dostaniemy przecież magiczne pudełko próbek i wystarczy jak napiszemy nr kolorów, druków i papierów, które nam się podobają i nie będą mnie interesowały kwestie techniczne jak oni do takiego efektu dojdą. smile
                    • bell82 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:49
                      zia86 napisała:

                      > Damy radę. smile Po prostu powiem narzeczonemu, że ma pisać tak jak ja napisałam,
                      > bo to ważne. smile Oprócz tego wszystko przechodzi przez konsultantki.

                      konsultantki to akurta kiepski przykład..wystarczy sobie przypomniec z iloma bykami wypusciły strone slubna
                    • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:36
                      > Oprócz tego wszystko przechodzi przez konsultantki.

                      tak, wiemy.
                      strona www też przechodziła przez konsultantki.
            • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 08:24
              Zajrzałam do google'a - wyrzuciło mi dwa sensowne wyniki na hasło "poligraphy" wink w tym jedno to strona internetowa grawera-drukarza z Piły.

              A drugie odpowiedź z answers.com wink

              Tak czy inaczej, nie sądzę, żeby to słowo nawet gdyby faktycznie istniało, mogło być użyte w tym kontekście. "Poligrafia ślubna" to trochę metonimia. Zamiast tego... nie, stop, dosyć tego dobrego, znowu się nakręcam, uch.
              • agata_abbott Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 08:49
                Chomiczkami: proponuję złożyć aplikację na stanowisko "konsultanta ds. językowych" w orszaku Ziismile Myślę, że przy tej ilości konsultantek, stylistek i doradców wszelkiej maści - dałoby się wepchnąć też filologasmile)
                Nie rób za darmo czegoś, za co Zia płaci komuś innemusmile
                • pinkmonkey Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 10:30
                  e tam, czepacie sie. mz ankieta jest wystarczająco zrozumiała, w końcu to nie praca magisterska z anglistyki.
                  • monikapers Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 11:56
                    akurat w tym przypadku tez tak sadze, ankietę wypełnia w końcu dwudziestokilkuletni Polak, nie osoba anglojęzyczna, aczkolwiek my wiemy, ze przy takim sztabie pomocowym, korekta jednej strony tekstu nie powinna stanowić kłopotu
                    • lili-2008 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 12:03
                      Tylko, że ten Polak podobno płynnie posługuje się angielskimwink
                • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 13:00
                  Złożyłam aplikację na druhnę, to chyba wchodzi w zakres smile. Nie no, to oczywiście tylko żarty i dobre rady (no dobrze, może trochę nie wierzę już w "zna angielski jak język ojczysty"). Problem w tym, że chyba jak każdy student, który lubi swoje studia, za bardzo lubię się zagłębiać w interesujące zagadnienia - ach, żebym tak zagłębiała się w to, czego faktycznie wymagają od nas na angielskim - a do tego byłam dość długo darmowym korektorem w zinie komputerowym wink, co wyczula oko i uczy rozsądnie korzystać ze słowników w chwilach zwątpienia. Jakby ktoś szukał korekty niskim kosztem, chętnie się polecam - o, właśnie zainwestowałam w swoją karierę.

                  Tymczasem ankieta poszła i czekamy na dalszy ciąg, nie tak?
                  • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 13:06
                    Na razie przesłałam wszystko do pań konsultantek, które po sprawdzeniu napiszą maila do Ceci, bo tam jeszcze musimy kilka rzeczy się dopytać o dokładne formalności, o koszt winietek(bo przysłali nam tylko koszty menu) i o to czy można zamienić RSVP, bo w PL się tego nie używa. smile Czekamy na rozwój wydarzeń.
                    • monikapers Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 13:21
                      owszem uzywa sie, jak najbardziej, to, ze u ciebie nie bedzie, nie znaczy ze cala Polska nie zna sie na elementarnych zasadach grzecznosci

                      moj hit na dzis:

                      MAGICZNE PUDEŁKO PRÓBEK CECI"
                      • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 13:24
                        Ja się rzadko spotykam z tradycją dołączania do zaproszeń karteczek RSVP z dodaną kopertą do odesłania, o to mi chodziło. To, że ogólnie się wpisuje do zaproszeń to wiem, ale przeważnie goście potwierdzają telefonicznie bądź mailowo. Zawsze mi się wydawało, że RSVP odsyłane jest domeną zachodnią, bo u nich też zaproszenia się wysyła więc ma to dużo większy sens. smile Ale skoro tak nie jest to ok. Ktoś z Was miał dziewczyny taki zestaw RSVP dołączony do zaproszeń?
                        • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:45
                          > Ja się rzadko spotykam z tradycją dołączania do zaproszeń karteczek RSVP

                          hm, może dlatego, że do tej pory byłaś AŻ na jednym weselu?
                          • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:47
                            No, ok w takim razie ręka do góry ile forumek dostało zestaw RSVP do zaproszeń(mówię o tych karteczkach do zaznaczenia i odesłania i o kopertach dołączonych do nich, bo taki zestaw ma Ceci w ofercie) i ile forumek samemu dołączyło taki zestaw do zaproszeń? smile Może rzeczywiście jest u nas taka tradycja a ja o niej nie wiem. smile
                            • aneta-skarpeta Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:12
                              zia86 napisała:

                              > No, ok w takim razie ręka do góry ile forumek dostało zestaw RSVP do zaproszeń(
                              > mówię o tych karteczkach do zaznaczenia i odesłania i o kopertach dołączonych d
                              > o nich, bo taki zestaw ma Ceci w ofercie) i ile forumek samemu dołączyło taki z
                              > estaw do zaproszeń? smile Może rzeczywiście jest u nas taka tradycja a ja o niej n
                              > ie wiem. smile


                              na jakies 17-20 wesel na ktorych bylam i na kilka, na ktorych był moj mąż zanim mnie poznał nigdy nie dostalismy RSVP, po prostu proszono nasz o potwierdzenie przybycia telefonicznie
                              • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:19
                                No widzicie, czyli jednak nie jestem taka nieświadoma. wink Tak mi się właśnie wydawało, że u nas tego nie ma, albo występuje marginalnie.
                              • panna-niepanna Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:29
                                Bo to jest wymysł hamerykański,więc w dobrym tonie jest się snobować-amerykanskie to musi być cool smile
                                • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:59
                                  No czyli jednak dobrze mi się wydawało, że nie ma u nas takiej tradycji i nie popełnię faux pas nie dodając takiego zestawu do zaproszeń? smile To dobrze, bo naprawdę wolałam tam wrzucić notkę o poprawinach. smile
                                • lili-2008 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 23:59
                                  To nie jest wymysł hamerykański. RSVP jest wymysłem francuskim i rozpowszechnionym przez Brytyjczyków w XVIII wieku.
                                  Nie wszystko co inne musi być amerykańskietongue_out
                                  • monikapers Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:04
                                    mogę nawet zgodzić się na ściągnięcie zza granicy

                                    oj dobrodziejko

                                    wink
                                    • aneta-skarpeta Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:10
                                      monikapers napisał:

                                      > mogę nawet zgodzić się na ściągnięcie zza granicy
                                      >
                                      > oj dobrodziejko
                                      >
                                      > wink


                                      mysle, ze w chinach wyprodukuja wszystko- naet zywe krzaki wisni kwitnacej w lipcuwink
                                    • zia86 Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:23
                                      Napisałam tak, bo czasem PM się nie godzą na ściąganie kwiatów z giełd np. z Holandii, bo to niestety więcej kosztuje. smile
                                      • angazetka Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:32
                                        Nie godzą się - to chyba złe słowo w tym kontekście. Po prostu rezygnują z tego, co uważają za zbyt drogie.
                                        • zia86 Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:37
                                          No tak, w każdym razie nie chcą skorzystać z tej opcji. smile Ja mam nadzieje, że te kwiaty będą albo przynajmniej będzie się dało skądś ściągnąć. smile
                                  • panna-niepanna Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 01:28
                                    a to sorry,nie wiedziałam

                                    lili-2008 napisała:

                                    > To nie jest wymysł hamerykański. RSVP jest wymysłem francuskim i rozpowszechnio
                                    > nym przez Brytyjczyków w XVIII wieku.
                                    > Nie wszystko co inne musi być amerykańskietongue_out
                                    • zia86 Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 01:30
                                      Mail do Ceci z ankietą i wszystkim został wysłany. smile Czekamy na odpowiedź. wink
                            • lili-2008 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 23:54
                              U nas rzadko się spotyka karty RSVP do odsyłania PM, bo na ogół na zaproszeniach jest podany numer telefonu, pod który można dzwonić z potwierdzeniem - to też się nazywa RSVP.
                              Nie wiem Zia, czy wiesz co RSVP oznacza, ale nazwa ta nie określa KARTKI, tylko jest skrótem od: Repondez s'il vous plaît, czyli po naszemu, w wolnym tłumaczeniu: Proszę odpowiedzieć.
                              Możliwe, że niektórzy stosują pisemne RSVP w Polsce, bo jednak jest to moim zdaniem najelegantsza forma potwierdzenia przybycia na jakąkolwiek uroczystość. I w sumie szkoda, że jednak tak mało popularna.
                              • zia86 Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:20
                                Tak Lili, to wiedziałam. smile Wiem, że na zaproszeniach bardzo często pojawia się RSVP i data do której należy potwierdzić przybycie. U nas też tak będzie. Jednak nie spotkałam się z karteczkami i kopertami do odesłania tych karteczek, dlatego się pytam, bo przecież nie muszę o wszystkim wiedzieć, po to jest forum żeby właśnie o takich rzeczach się dowiedzieć jeśli np. istniałaby i u nas taka tradycja.
                                • lili-2008 Re: Ankieta Ceci 20.01.11, 00:31
                                  Moim zdaniem z tradycją niewiele ma to wspólnego. To Wy, jako organizatorzy, narzucacie konkretną formę RSVP i goście mają obowiązek się do tego dostosować.
                                  Zresztą, jeśli goście chociaż trochę znają się na savoir-vivre, nie powinni mieć żadnych obiekcji w stosunku do wysyłanych RSVP (w sensie: psioczenie, że dziwactwo jakieś).
                                  Na pewno jednak telefoniczne potwierdzenie jest znacznie prostsze do wykonania - nie trzeba na pocztę biegać, wystarczy wyciągnąć komórkę i wybrać numerwink
                                  Ja wolałabym dostać kartę RSVP z kopertą. Miałabym wówczas wrażenie, że dostałam zaproszenie na bardzo eleganckie przyjęcie, gdzie organizatorzy dbają o bon-tonwink
                          • pinkmonkey Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:48
                            ja byłam na kilku, zaproszona bylam na jeszcze więcej, ale na żadnym nie było karteczek RSVP do odeslania smile
                          • c2h5oh_i_ja Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:53
                            > Ja się rzadko spotykam z tradycją dołączania do zaproszeń karteczek RSVP

                            hm, może dlatego, że do tej pory byłaś AŻ na jednym weselu?


                            pomyłka afortunada. niedokładnie śledzisz wątek. Zia MIAŁA BYĆ na jednym weselu, ale w końcu na nim NIE BYŁA smile
                            • afortunada Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:59
                              c2h5oh, nie była? jak to nie była? o borze zielony, dlaczego nie była, skoro być miała, a jednak nie była? umknęło mi coś, a niech to!
                              • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:12
                                Cały czas mam uczucie, że coś mi umyka. Staję się wtedy sfrustrowana. I jest mi źle. Czy to już nałóg?
                                • aneta-skarpeta Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:14
                                  chomiczkami napisała:

                                  > Cały czas mam uczucie, że coś mi umyka. Staję się wtedy sfrustrowana. I jest mi
                                  > źle. Czy to już nałóg?
                                  >

                                  taktongue_out

                                  ale nie martw się, ja czasem dziecię nogą trącam, zeby mi dało jeszcze 5 min "popracowac";D
                                  • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:17
                                    To dobrze by w sumie było żeby się jakaś PM na 2013 rok pojawiła i przejęła po mnie pałeczkę tworzenia wielopostowych wątków. wink
                                    • panna-niepanna Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 17:34
                                      Obawiam się, że taki egzemplarz jak TY trafia się raz na milion,więc część z nas może po prostu nie doczekać big_grin
                                    • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:41
                                      W sumie ja mogę się poświęcić, nie mam męża ani ustalonej daty ślubu (ani, jak tak pomyślę głębiej, narzeczonego), ale mam pewne opory przed robieniem ze swojego życia prywatnego telenoweli, a z przygotowań do ślubu cyrku. No i nie umiem robić z każdego drobiazgu wielkiej sprawy sad. Głupio byłoby mi też obsmarowywać moją mamę w internecie, jako że mnie utrzymuje. Nie mówiąc już o biednej ofierze moich matrymonialnych planów, który nie jest idealny, ale jednak nie zasługuje na większość poniżej, które taki wątek może mu zgotować.

                                      Ale zobaczymy. Zawsze można założyć wątek dla frajdy, eller hur?
                                      • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:52
                                        * poniżeń, oczywiście
                                  • aretahebanowska Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:21
                                    Cholercia, ja to muszę dwóch nóg używać. Co gorsza starszy zaczyna czytać i jeszcze chwila i nie dam rady kłamać, że pracuję. Zia, weź już ten ślub.
                                  • chomiczkami Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 19:34
                                    Dobrze, że nie mam dzieci, jeszcze by się na nich odbiło...
                              • lillyth Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 18:07
                                właśnie, dlaczego nie była? bo ja wiem, że być miała, ale nie była, ale dlaczego, to już nie wiem... o oświecenie proszę i błagam pokornie!
      • mloda_grubaska Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 04:01
        Zia zdajesz sobie sprawę, że napisaliście, że wasza sala jest ogłupiona przez narkotyki?? big_grin
        • bozenabp Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 04:11
          Nie widze nic o narkotykach ale na stolach bedzie miala duze doniczki z duzymi bukietami. Plant pots to doniczki.
          • zia86 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 04:38
            Czemu Wy nie śpicie o tej godzinie? wink Donice będą ale nie na stołach, może przecinki są źle wstawione i wygląda jakby te donice na stołach miały być. tongue_out Tak to właśnie się dzieje jak moje kochanie chce skrócić pół stronicowy opis dekoracji do dwóch zdań. tongue_out
            • arwena84 Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 10:46
              Się pracuje, efektywnie wręcz wydajnie. wink A najlepiej się myśli w środku nocy. tongue_out
              • brzydulka-a Re: Ankieta Ceci 19.01.11, 16:04
                we also have a logo/monogram we would like to use in poligraphy, it will be present on the napkins and a carpet in the church.

                napisalabym raczej 'it will appear' niz 'will be present' suspicious daj znac co ceci powiedzialo! wink powozdenia smile
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 18.01.11, 23:46
      Znalazłam zdjęcia na których przestrzeń taneczna też ma girlandy z kryształów. smile I oświetlenie do naszego podobne. smile
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/RenneZiyad15.jpg
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/RenneZiyad24.jpg
      • listopadowka2008bis Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 00:34
        dawno tutaj nie zagladalam, ale widze, ze niewiele sie zmienilo smile
        Co do kolczykow, to ostatnie Tiff te z krysztalkami, jesli wybor tylko sposrod tych przedstawionych. Ja bym jednak postawila na sprawdzony Apart czy inna rodzimą markę. Gdyby moja przyjaciolka podarowala mi kolczyki od Tiffanego, to bez wzgledu na dlugosc i intensywnosc przyjazni, jednak bym sie czula zobowiazana.
        A czy ktos moze poszukac zdjec z wesela emilly? Szukalam, ale kiepska w tym jestem, a akurat to udalo mi sie przegapic smile
        Miko i krawat sledz - nie sadze zeby to byl dobry pomysl. Ty i rude wlosy - czekam na ten dzien smile
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 00:33
      Oglądam filmiki ze ślubów i ja chce juuuuuż. Ach, nie mogę się doczekać. smile To wszystko jest takie ładne i magiczne, też tak chce. wink
      • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 00:36
        a daj spokój.. mnie szlag trafia ilekroć tu wchodzę, tak mi szybko czas leci. już jestem rok po ślubie. ja chcę jeszcze raz!!!!

        ehh zazdroszczę że masz to jeszcze przed sobą smile
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 00:43
          Zawsze można zrobić odnowienie. wink Ale Wy już macie co wspominać, a u nas jest jeszcze wielka niewiadoma jak wyjdzie. wink
          • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 00:50
            nie wypada tak odnawiać po roku tongue_out ale napewno zrobimy jeszcze jedną sesję plenerową w tym roku.

            a Wy cieszcie się przygotowaniami, za którymi inni tęsknią tongue_out
    • viesnia Granitury dla drużbów 19.01.11, 11:16
      Ja mam pytanie merytoryczne.
      Skoro sukienki i dodatki mają być dopasowane do wizji, co z garniturami i dodatkami dla drużbów: będą identyczne? Koszule, krawaty - co z gamą kolorystyczną? Czy różne odcienie garniturów i koszul nie popsują wizji ślubu i wesela oraz gamy kolorystycznej tak stonowanej i dogranej dla druhen? Czy garnitury, koszule będą też szyte/kupowane? A buty? Krawaty? Czym drużbowie są gorsi od druhen?
      Dziękuję.
      • aneta-skarpeta Re: Granitury dla drużbów 19.01.11, 11:23
        no to mam spinki

        385-405 GBP

        • aneta-skarpeta Re: Granitury dla drużbów 19.01.11, 11:23
          excluzive.pl/styl/luksusowe-spinki-do-mankietow/5856
          • zia86 Re: Granitury dla drużbów 19.01.11, 12:21
            Dzięki ale mi się nie podobają.
      • zia86 Re: Granitury dla drużbów 19.01.11, 12:22
        Garnitury dla drużbów oczywiście też będą kupowane i dopasowane, tak samo jak ich dodatki. Tak samo zresztą jak stroje na drugi dzień. Garnitury na pewno będą klasyczne czarne, koszule prawdopodobnie białe no i pewnie krawaty będą kolorystycznie do sukienek druhen dopasowane. Wizja dodatków dla drużbów jeszcze jest tworzona, bez sukienek druhen i bez garnituru Miko nic nie ruszymy.
        • lilly_about Re: Granitury dla drużbów 19.01.11, 13:01
          Czy odzież dla drużbów i druhen będzie zapewniona tylko na ślub i wesele czy na pozostałe dni w roku także?
          • zia86 Re: Granitury dla drużbów 19.01.11, 13:05
            Na pozostałe dni? Tylko na ślub i poprawiny, tak jak jest to przyjęte, PM ma "widzimisię", PM za nie płaci. smile
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:17
      A w ogóle to muszę Wam się pożalić, bo jestem chora, wczoraj byłam na spotkaniu a dzisiaj nie mówię. sad Mam nadzieje, że mi szybko przejdzie bo jest tyle roboty teraz.
      • aretahebanowska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:26
        Mam nadzieje, że mi szybko przejdzie bo jest tyle robo
        > ty teraz.

        No! Sesja się zaczyna.
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:28
          Też. wink Ale uczyć to akurat mogę się leżąc w łóżku, a np. chodzić na degustacje już nie bardzo. wink
          • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:36
            tak, ja mialam i wielokrotnie rowniez odsylalam
            skad ty mozesz wiedziec o tym, skoro nie bylas na zadnym weselu.... wink
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:39
              Kierowałam się ofertą naszych firm poligraficznych i tym, co np. widzę na forum. smile No ale ok, nawet jak się stosuje to my wolimy telefonicznie lub np. przez stronę czy maila, po coś ona w końcu jest. Zwłaszcza jak zaproszenia będziemy rozdawać w maju, to zanim by goście nam to odesłali, to za dużo czasu by zeszło. No ale już jestem uświadomiona. smile
      • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:37
        Jeśli cię to pocieszy, jestem po wycinaniu migdałów i też nie mówię, strasznie mnie boli, ale pozostaję w niezłym humorze dzięki czytaniu głupot w internecie.

        Ale zaliczenia piszę, wszak palców mi nie odrąbało wink. Mam nadzieję, że je też zaliczę, a nie tylko napiszę...
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:40
          Za to możesz jeść lody. smile Zawsze są jakieś plusy sytuacji. smile
          Ja właśnie dostałam maila od Pań konsultantek, że poprawiają ankietę i dopisują i że znalazły chyba chór dla nas. smile
          • panna-niepanna Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 16:39
            pięknie suknie od Zieniawww.pudelek.pl/artykul/29772/jablczynska_i_szwed_w_sukniach_slubnych/

            najbardziej podoba mi się ta w kolorze ecru,chyba nawet bardziej niż zamówiona przez Zię VW.
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 16:45
              Jestem prawie pewna, że to nie pokaz Zienia. A przynajmniej nie wszystkie. Jednak to nie ważne. smile Ecru, masz na myśli tą?
              https://e3.pudelek.pl/p824/28ad4972001062c54d3357fe

              To też mi się podoba. I ta mi się jeszcze podoba:
              https://e2.pudelek.pl/p1469/d4aa328a001740d64d3357d9

              Jednak one obie bardziej mnie by na weselną pasowały. smile
              • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 17:27
                Te 2 aktorki od kilku lat są twarzami marki Angel.
            • panna-niepanna Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 17:23
              Oczywiście zjadłam nazwę Angel,a suknia ta na jedno ramię,prezentowana przez Szedsmile
          • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 16:47
            proponuję gospel.
            wow, to takie amerykańskie!
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 16:48
              Bardziej mi się podoba tradycyjny chór i taki też będzie. smile
              • niektorymodbija Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 21:19
                O, to ciekawe. Co to jest wg Ciebie "tradycyjny chor"? Z tradycji antycznej?
                Masz jakas wizje jakie utwory?
                I w ogole, ktory to chor bedzie mial okazje sie szybko bardzo wzbogacic?
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 21:21
                  No, nie gospel. smile Może powinnam napisać klasyczny. Mam wybrane tylko to na wejście, resztą chciałabym żeby zajął się ktoś bardziej biegły ode mnie w temacie muzyki sakralnej. smile Czekam właśnie na przesłanie propozycji utworów.
                  • niektorymodbija Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 21:26
                    Moge sie zajac. Za "grosze" :p
                  • niektorymodbija Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 21:30
                    Innymi slowy nie masz bladego pojecia coz mialby byc to za chor? Dzieciecy, zenski, mieszany? Duzy? Kameralny? Warto sie dowiedzec ZANIM utwory bedziesz wybierac.

                    A w ogole, ile bedzie tych utworow, skoro ceremonia skrocona?
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 21:40
                      Najbardziej chciałam mieszany ale może być też męski, raczej duży taki ja myślę około 20 osobowy. smile Czekam na wszelkie szczegóły dopiero. smile
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 13:43
          Chomiczkami a ty z Krk jesteś? Może cię zatrudnię do wielkiego telefonu do Ceci. wink Jestem ciekawa jak to będzie wyglądało.
          • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 14:02
            Nie, nie jestem z Krakowa, niestety wink. Myślałam, że to wiesz. Szkoda, wielki telefon do Ceci mógłby być wyzwaniem.
    • lilly_about tatuaż motylkowy 19.01.11, 13:50
      Zia, a ty wiesz, że teraz musisz kwestie motyli dopasować do tatuażu? Bo jedno skrzydełko nie w te stronę, co trzeba i plan upadnie.
      • zia86 Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 13:52
        Nie muszę, bo jest w niewidocznym miejscu. tongue_out Będzie przykryty suknią. wink Poza tym motylek jest w kolorach przewodnich. tongue_out
        • lilly_about Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 13:57
          Nie no, mi by sama świadomość, że coś nie współgra wystarczyła.
          • zia86 Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 13:59
            Nie mam zamiaru się czymś takim z dniu ślubu przejmować, od tego są przygotowania. wink tongue_out
            • lilly_about Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 14:05
              Tak czy owak tatuaż ładny.
              • zia86 Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 14:52
                Dziękuje. smile
              • pampelune Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 16:06
                Ojej, a gdzie można zobaczyć ten Zii tatuaż (poza "między mymłonem a biodrem")? Zdaje mi się że czytam wszystko i oglądam, a tymczasem wygląda że mi umknął taki ważny element! Pomocy, słoniocy!
                • zia86 Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 16:14
                  Na moim Fb. smile Niektóre dziewczyny podpatrzyły.
                • chomiczkami Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 16:19
                  Fejzbuk. Na razie tam.
                  • pampelune Re: tatuaż motylkowy 19.01.11, 22:09
                    O, dziękuję, niebezpieczeństwo zażegnane, znalazłam, obejrzałam i mogę iść spać spokojnie.
    • zia86 Lód i alkohol 19.01.11, 15:12
      Co myślicie o takiej "fontannie" alkoholowej przy barze? Straszny kicz czy nie?

      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/JessicaLuca24.jpg

      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/JessicaLuca23.jpg
      • angazetka Re: Lód i alkohol 19.01.11, 15:14
        Kicz porównywalny z "Hołdem smoleńskim" tongue_out
      • lili-2008 Re: Lód i alkohol 19.01.11, 15:15
        Strasznysmile
      • arwena84 Re: Lód i alkohol 19.01.11, 15:19
        No np taki w kształcie motyla, to byłoby coś....

        A tak na poważnie: mniej znaczy więcej!
      • lilly_about Re: Lód i alkohol 20.01.11, 07:58
        Kicz. Zia z alkoholem to ty już lepiej nie kombinuj.
    • zia86 Bukiet 19.01.11, 16:27
      Zastanawiam się nad białym bukietem albo tylko z lekkim niebieskim akcentem, np. z białych piwonii. Jak myślicie szukać białego czy kolorowego?
      • kati_p Re: Bukiet 19.01.11, 16:49
        Głosuję na kolorowy smile
      • chomiczkami Re: Bukiet 19.01.11, 17:12
        Kolorowy. Niech będzie widoczny na tle białej sukni.
        • aneta-skarpeta Re: Bukiet 19.01.11, 17:15
          mi tez sie podoba kolorowy, ale z drugiej strony jakby byla cala biala, i kwiaty biale, a dekoracja we wlosach szalona i kolorowa?
          • zia86 Re: Bukiet 19.01.11, 17:18
            No tylko pamiętajcie, że kolorowy już będzie stroik do włosów i biżuteria. Oprócz tego suknia jest bogata dość, nie chce przytłoczyć.
            • sangrita Re: Bukiet 19.01.11, 20:35
              Co na to stylistka?

              Też głosuję na kolorowy.
            • lilly_about Re: Bukiet 20.01.11, 07:55
              Zia idź za instynktemwink Sama miałam biały bukiet i mogę szczerze powiedzieć, że żadne tam kolory nie oddają piękna kwiatów, jak właśnie biel. I pięknie będzie wyglądał w kontraście do twoich rudych włosów.
      • lilly_about Re: Bukiet 20.01.11, 07:53
        Szukać białego. Białe bukiety są piękne.
        • iness_86 Re: Bukiet 20.01.11, 09:48
          Hej, ale boję się, że możesz mieć problem z piwoniami. Ja też planuje bukiet z tych kwiatów, ślub 4 czerwca i Pani w kwiaciarni mówiła, że to raczej taki majowo-czerwcowy kwiat... no ale nie wiem, ta informacja jest do sprawdzenia.
          • zia86 Re: Bukiet 20.01.11, 13:00
            Zobaczę. smile Ale z tego co wiem, piwonie jest dużo prościej skądś dostać czy sprowadzić niż np. tą wiśnie więc nie sądzę żeby był problem. smile
    • next_exit Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 18:13
      Zia, zajrzalam do Twojej ksiegi gosci do tego wpisu z piosenkami, i powiedz mi jaka to "lista piosenek zakazanych przez M."?

      BTW te piosenki, co Ci ta kolezanka podala, to naprawde takie wielkie cos? Ja te piosenki moglabym Ci z glowy w kazdej chwili podac (i wiele innych) smile
      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 19.01.11, 18:20
        To chodzi o to, że Miko się ostatnio śmiał, że nie zrobimy tylko listy piosenek, które byśmy chcieli ale też listę zakazaną. wink
        Zależy o co ci chodzi z tym wielkim czymś. smile Ogólnie nie chodzi o to żeby silić się na oryginalność czy wyszukiwanie czegoś, tylko o to, że fajnie jak gość sobie pomyśli słuchając jakiejś piosenki, że przy tym chciałby się pobawić i wpiszę do księgi. smile Nie obiecujemy, że wszystkie piosenki z tej listy zostaną zagrane ale na pewno wszystkie zostaną przekazane DJ. A potem gościowi zrobi się miło słysząc "swoją" zamówioną przez księgę gości piosenkę. smile
    • zia86 Meble, meble 19.01.11, 21:35
      Ja też zaczynam się zajmować "drobnicą". wink Jak wiecie zmieniła nam się wizja chill out roomu i chcemy wynająć meble do niego(niezależnie od wizji i tak by się na tym pewnie skończyło, bo Andel's ma za mało tych kanap), chcemy białe kanapy. Znalazłam chyba fajną wypożyczalnie, nazywa się 12 stopni, linka do oferty nie dam z wiadomych przyczyn. wink
      W każdym razie, uważacie, że lepsze będą kanapy(wygodniejsze chyba), czy takie siedziska(tych się znowu zmieści więcej) a może pomieszać? A stoliki normalne czy takie kwadratowe?
      Mnie się najbardziej podobają dwa zestawienia albo same kwadraty(czyli i siedziska i te małe stoliki) albo kanapy i normalne stoły. Wydaje mi się, że pierwsze rozwiązanie będzie lepiej pasowało do wizji całości ale znowu boję się o wygodę.

      Kanapa z normalnym stołem i siedziskami:
      https://1.bp.blogspot.com/_qsjXWtOdkxc/TOwO4iPo9hI/AAAAAAAAAsk/m2ztUv77484/s400/094.jpg

      Kanapy ze stołem normalnym:
      https://4.bp.blogspot.com/_qsjXWtOdkxc/TMbIocrCwuI/AAAAAAAAApU/Yp7EIWHjO-Q/s400/DSC01222.JPG

      Siedziska z normalnym stołem:
      https://1.bp.blogspot.com/_qsjXWtOdkxc/TLRIW88fLSI/AAAAAAAAAk0/eaR2Ut9ULOE/s400/DSC00640.JPG

      Kanapy:
      https://4.bp.blogspot.com/_qsjXWtOdkxc/TKL7tSxyMRI/AAAAAAAAAhU/LX4EjQH8ixk/s400/grove4.jpg

      Siedziska z małymi stolikami:
      https://1.bp.blogspot.com/_qsjXWtOdkxc/TAOzi3Hkv9I/AAAAAAAAAR0/EAH3NuTZ6uA/s400/DSC08144.JPG

      https://4.bp.blogspot.com/_qsjXWtOdkxc/S_ZMZXcuJ6I/AAAAAAAAARk/R0fWp1_S9kU/s400/DSC08075.JPG

      A tak w ogóle, w PL da się wynająć żyrandole. wink
      • kati_p Re: Meble, meble 19.01.11, 21:38
        Siedziska nie wyglądają na wygodne. Jeśli chillout room ma faktycznie służyć do wypoczynku, to postawiłabym na kanapy.
      • aneta-skarpeta Re: Meble, meble 19.01.11, 21:38
        ja bym wybrala opcje mieszaną
        siedziska nie sprzyjają odpoczynkowi, nie mozna sie oprzec

        za to siedziska zdają egzamin, jako ruchome , dostawiane, przesuwane- przy kanapach
        • zia86 Re: Meble, meble 19.01.11, 21:42
          To prawda. smile Zresztą nie wiem do końca ile oni czego mają, ale ja też nie potrzebuje jakiś wielkich ilości. wink W ogóle to fajnie, że można tyle ładnych rzeczy wypożyczyć. smile
      • chomiczkami Re: Meble, meble 19.01.11, 21:41
        > A tak w ogóle, w PL da się wynająć żyrandole. wink

        Wiem. Sama ci o tym pisałam i podawałam ci link na mail do pewnej wypożyczalni wink

        Ja jestem za opcją i kanapy, i sześciany. Ludzie sobie siądą w jakich bądź konfiguracjach zechcą, a kanapy są jednak wygodniejsze.
      • lillyth Re: Meble, meble 19.01.11, 22:04
        skoro to ma być miejsce do odpoczynku, to zdecydowanie kanapy.
        • zia86 Re: Meble, meble 19.01.11, 22:08
          No właśnie na zdjęciach różnie pokazują - klik ale na większości są kanapy. Myślę, że chyba najrozsądniej byłoby wziąć kanapy, plus kilka tych sześcianów. smile Tylko jakie stoły do tego?
          • chomiczkami Re: Meble, meble 19.01.11, 22:17
            Ładniejsze są te sześcienne, ale nie wiem, czy będą pasować do kanap i sushi.
    • zia86 Drzewka 19.01.11, 23:37
      Mam nadzieje, że po tej psychoanalizie nas i naszego związku możemy wrócić do spraw związanych z wątkiem. wink
      Co myślicie o takiej dekoracji do lounge? Myślę nad ustawieniem 2-3 takich większych kompozycji z drzewek czy też gałązek i do tego malutkich, niskich bukietów na stołach. Np. zatopionych kwiatów wiśni.

      Drzewka:

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0040751/large_image.jpg

      Dekoracje na stoły:
      https://bios.weddingbee.com/pics/63531/instylecenterpieces.jpg
      • kati_p Re: Drzewka 19.01.11, 23:40
        Jestem totalnie zakochana w dekoracjach z gałęziami, do mojej sali nie bardzo to pasuje, ale ogromnie mi się to podoba smile

        Co do tych zatopionych kwiatków- nie jestem przekonana, musiałabym zobaczyć więcej zdjęć..
      • angazetka Re: Drzewka 19.01.11, 23:40
        Ładne to-to. Ale czy do osiągnięcia w lipcu?
        • zia86 Re: Drzewka 19.01.11, 23:42
          W najgorszym wypadku zastąpię storczykami(choć bardzo nie chcę), ale mam nadzieje, ze jakoś będzie dostępne, mogę nawet zgodzić się na ściągnięcie zza granicy. smile
          • lilly_about Re: Drzewka 20.01.11, 07:57
            Storczyki ładniejsze. I byłyby lepsze kompozycje naturalne niż zatopione.
          • violetlake Re: Drzewka 20.01.11, 10:38
            Na ten przyklad w Japonii sezon kwitnienia jest gdzies tak od marca czy nawet lutego, napewno do kwietnia (w zaleznosci od szerokosci geograficznej, na polnocy sie zaczyna ) ale zawsze trwa ok 2 tygodni takie kwitnienie drzewka. W Polsce bardzo wczesna wiosna o ile dobrze pamietam luty, marzec... W lipcu nie ma co marzyc. Takze chyba Ci ta opcja odpada, albo poszukasz sztucznych, czasem wygladaja do zludzenia jak zywe...
            • violetlake Re: Drzewka 20.01.11, 10:39
              mialo byc: (na polnocy sie zaczyna pozniej)
            • zia86 Re: Drzewka 20.01.11, 12:57
              Sztuczne absolutnie. Zobaczymy. smile
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.01.11, 00:51
      Właśnie zobaczyłam, że MP Studios ma nową stronę. smile Kawała dobrej roboty. smile Drugi raz bym ich normalnie wzięła jakbyśmy ich już nie mieli. wink Ach, nie mogę się też już doczekać nie tylko ślubu ale i pamiątek z niego. wink
    • zia86 Motylkowa kawa ;) 20.01.11, 02:36
      Zrobiłam Prt Sc z filmiku. smile Słodko to wygląda, muszę zapytać baristę czy da rady coś takiego u nas zrobić. smile
      https://images8.fotosik.pl/1004/0df660c542be2319gen.png
      • violetlake Re: Motylkowa kawa ;) 20.01.11, 10:41
        ladna kawa smile Bardzo prosto sie robi takie wzorki, wystarczy dobra smietanka i odrobina cwiczen wink
        • kati_p Re: Motylkowa kawa ;) 20.01.11, 13:26
          Bardzo proste, wystarczy wlać mleko środkiem, by zrobiło się kółeczko na środku filiżanki z espresso, a potem patyczek w dłoń smile kilka sekund i jest motylek smile
          • zia86 Re: Motylkowa kawa ;) 20.01.11, 13:35
            Wzięłam to z tego filmiku, jest w okolicach 5 minuty i tam wygląda jakby to pan przelewał przez coś. smile W każdym razie taki słodki detal a taki fajny.
            • kati_p Re: Motylkowa kawa ;) 20.01.11, 13:44
              Bo na filmiku pominięta jest faza robienia motyla smile Wpisz sobie na youtube "latte art butterfly" i kliknij w pierwszy link smile
    • zia86 Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:32
      Jedna z druhen zaproponowała takie, nie zauważyłam ich wcześniej. smile
      https://www.tiffany.com/shared/media/products/26618304_l_over_1.jpg

      Jeśli dziewczyny miały by mieć takie same, to te się nadają. smile

      Żeby nie było, że tylko druhny rozpieszczam, mnie w oko wpadł taki naszyjnik. W ogóle podoba mi się, że te naszyjniki mają nutkę nowoczesności, ciekawie by wyglądały dodane do całości, skoro ma to być nowoczesna romantyczność. wink
      https://www.tiffany.com/shared/media/products/15434627_l_1.jpg

      i wersja różowa:
      https://www.tiffany.com/shared/media/products/19679772_l_1.jpg

      Jeszcze mi się podoba ten:
      https://www.tiffany.com/shared/media/products/25389964_l_1.jpg

      Co myślicie? smile
      • violetlake Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:41
        Kolczyki bardzo orginalne i ladne.
        Naszyjniki jak dla mnie niezbyt wyjatkowe...
        • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:48
          No właśnie nie mają być zbyt wyjątkowe, bo suknia jest bardzo wyjątkowa i bogata, do tego rude włosy, jakiś ciekawy oryginalny stroik, nie może zrobić się przesyt. smile Myślałam żeby właśnie w biżu do pierwszej kiecki postawić na nowoczesną prostotę żeby nie przytłoczyć sukni i nawiązać do nowoczesnej strony. smile
          • mloda_grubaska Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:06
            > No właśnie nie mają być zbyt wyjątkowe, bo suknia jest bardzo wyjątkowa i bogat
            > a,
            Polemizowałabym czy ta suknia jest "bardzo wyjątkowa"...
            • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:10
              Wiadomo, każdemu co innego się podoba. smile Nie można jest jednak odmówić, że jest dość bogata formą i nie można jej przytłoczyć. A wyjątkowa jest dla mnie, tak jak każda suknia ślubna powinna być wyjątkowa dla swojej PM. wink
              • asiu-la83 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:12
                Jesli bedziesz miala suknie VW to zaden naszyjnik do niej nie pasuje IMO, tym bardziej, ze jeszcze bedziesz miala cos kolorowego na glowie. NAPRAWE MNIEJ ZNACZY WIECEJ, kiedy to w koncu zrozumiesz?
                • arwena84 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:35
                  Może takie drobniutkie by "dały radę" wink Ale IMO lepiej wybierać mając już suknię i stroik. Teraz to takie tracenie czasu, skoro nie wiadomo jak te elementy będą wyglądać.

                  Zia - kolczyki do tego zestawu to te wkręty, które chciałaś dla dziewczyn? One są nieładne, naprawdę.

                  Tiffany ma piękną biżuterię, ale tą dla bogatych w platynie z brylantami. Wiem że się napaliłaś na markę, ale poszukaj jeszcze wśród polskich firm. Będziesz miała za tą samą cenę biżu z lepszych materiałów (białe złoto zamiast srebra, kamienie szlachetne etc etc). A wybór jest teraz duży. Kolczyki z budżetem 1400zł na parę można już kupić piękne i wyjątkowe.
      • aneta-skarpeta Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:42
        dziewczyny beda mialy rozne dekolty, naszyjniki do kazdego pasują?

        mysle ze zanim wezmiesz sie za wybieranie bizu, musisz poczeac na sukienki- teraz to jest gdybanie
        • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:46
          Aneta, dziewczyny będą miały różne dekolty dlatego właśnie będą miały tylko kolczyki, pisałam chyba już o tym, a jak nie to teraz piszę. smile Naszyjniki są dla mnie. smile
          • aneta-skarpeta Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:57
            zia86 napisała:

            > Aneta, dziewczyny będą miały różne dekolty dlatego właśnie będą miały tylko kol
            > czyki, pisałam chyba już o tym, a jak nie to teraz piszę. smile Naszyjniki są dla
            > mnie. smile


            aaaa, niedoczytałamtongue_out
            • spicy_orange Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 19:11
              Zia, czy ja dobrze pamiętam, że do sukni weselnej będziesz zmieniać fryzurę? A co z biżuterią?
              • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 19:15
                Zastanawiałam się ale jest to raczej technicznie niemożliwe. Natomiast tak, biżuterie zmieniam, na perły. smile
        • ylfeth Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:47
          ale naszyjniki chyba dla Zii są? kolczyki dla dziewczyn?
      • ylfeth Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:46
        Najfajniejszy ten z niebieskim oczkiem. Ten różowy sopel jakoś tak bez szału. Kolczyki super!!!!
        • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:49
          Też mi się ten z niebieskim podoba. smile I chyba właśnie na szafiry w biżuterii postawimy.
          • violetlake Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:09
            A w końcu jaki ten stroik do włosów, masz już coś konkretnego? Jak chcesz coś bardzo ekstrawaganckiego i rzucającego się w oczy (kiedyś wrzuciłaś taką strone stroików na rudych włosach), to chyba też musisz pod niego dobierać biżuterie, nie tylko pod suknie.
            Ja bym chyba wogóle zrezygnowała z naszyjnika, na rzecz delikatnych kolczyków... Poźniej jeszcze dojdzie do wszystkiego kolorowy bukiet i może się zrobić za bogato...
            • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:12
              Nie, będziemy go robić na zamówienie też. smile Ma nawiązywać do motyla ale nie ma będzie bardzo duży(nie tak jak np. w Seksie w Wielkim Mieście wink), szafirowo fioletowy prawdopodobnie.
              Właśnie pani stylistka uważa, że lepiej mały naszyjnik, ale przymierzymy różne opcje. smile Jak coś to takie kolczyki też są. smile
              • violetlake Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:20
                W sumie najlepiej to jakbyś mogła przymierzyć wszystkie dodatki i ich opcje razem z suknią

                A troche zmieniając temat, może przeoczyłam, myślałaś coś o wedding favours?
                • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:24
                  No w sumie chce dodatki kupować w Barcelonie razem z suknią, najwyżej się u jubilera będę przebierać. tongue_out

                  Nie wiem! Ten szczegół to mnie normalnie męczy, bo nie mam nic. sad Mamy paczki z mini torcikiem rozdawane "na odchodne" jako ukłon w stronę gości bardziej tradycyjnych ale co postawimy przy talerzykach to nie mam pojęcia.
                  • kati_p Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 15:08
                    Chocoffee robi spersonalizowane pralinki z jadalnymi nadrukami smile
                    • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 15:13
                      No prawdopodobnie na pralinkach się skończy, bo wydaje mi się to najlepszym pomysłem. smile Dzięki na namiar, muszę jeszcze spróbować żeby były dobre. smile
                      • arwena84 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 16:54
                        Goodies robi spersonalizowane cupcake (czy to ma jakąś polską nazwę?). Robią też takie ich mini wersje. Pyszne i piękne. smile
                        • zia86 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 17:04
                          Arwena ale to firma z Warszawy, tak samo jak SweetProject ale mamy w Krk też firmę z cupcakes. Jednak czy ja wiem, czy to byłby fajny prezent dla gości skoro na słodkim bufecie będzie wieża babeczkowa?
          • ylfeth Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:39
            ...bo mi się przypomniało że się robisz na rudo. To już powinno przesądzić o kolorze biżuterii, różowy do rudego nie bardzo, a wszystkie odcienie niebieskiego owszem smile
      • agata_abbott Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 13:52
        Widzę, że nie odpuściłaś Tiffany'ego.
        "D*py nie urywa", że tak powiem...
      • lili-2008 Re: Kolczyki dla druhen i naszyjnik 20.01.11, 14:30
        Nic specjalnego. Nudna biżuteria.
    • zia86 Bufety 20.01.11, 15:17
      Bardzo powoli przymierzamy się do ostatecznego projektu ustawienia sali. Pytanie do Was, czy bufety kawowe i herbaciane powinny być przedłużeniem bufetu słodkiego czy ustawić je gdzie indziej?
      • zia86 Re: Bufety 20.01.11, 15:18
        Za szybko mi się włączyło. Może ustawić je na osobnych stołach okrągłych, tak jak tutaj:
        https://www.idoplanning.biz/Quick-Reich%20Photos/Coffee%20Bar.JPG

        Chciałabym żeby przynajmniej jedna osoba je obsługiwała.
        • bell82 Re: Bufety 20.01.11, 16:23
          > Chciałabym żeby przynajmniej jedna osoba je obsługiwała.

          no bez przesady, goscie chyba maja ręce i potrafia sobie cos nalozyc czy nalac ;]
          • zia86 Re: Bufety 20.01.11, 17:05
            No tak, ale np. takiej motylkowej kawy to już sobie nie zrobią. wink Poza tym trzeba wymieniać te herbaty, dolewać wody, wstawiać nowe imbryczki itd. żeby goście mieli z czego sobie sami nalać. Wiesz, np. fontannę czekoladową też goście sami obsługują ale zawsze lepiej jak się ją bierze z obsługą, która panuje nad wszystkim. smile
            • arwena84 Re: Bufety 20.01.11, 17:17
              Co do obsługi stoiska z kawą i herbatą, to jak najbardziej brać z obsługą. Bez niej szybko panuje tam syf. O ile herbatę goście zrobić mogą sami, to już kawę lepiej jak przygotowuje osoba z obsługi. Docenią to na pewno kawosze. smile

              Zia - płacicie dodatkowo za taki bufecik, czy macie to już w pakiecie? Tak żeby poza zwykłą czarną lub białą można było np smakowe macciato, moche czy frappuccino.
              • arwena84 Re: Bufety 20.01.11, 17:21
                arwena84 napisała:

                > Co do obsługi stoiska z kawą i herbatą, to jak najbardziej brać z obsługą. Bez
                > niej szybko panuje tam syf. O ile herbatę goście zrobić mogą sami, to już kawę
                > lepiej jak przygotowuje osoba z obsługi. Docenią to na pewno kawosze. smile
                >
                > Zia - płacicie dodatkowo za taki bufecik, czy macie to już w pakiecie? Tak żeb
                > y poza zwykłą czarną lub białą można było np smakowe macciato, moche czy frapp
                > uccino.

                Za szybko wysłane. tongue_out Miało być "można było zamówić".

                Pytam, bo chcę coś takiego u siebie a tego tematu przy podpisywaniu umowy na salę nie poruszałam. Zastanawiam się, jak to jest u innych.
              • zia86 Re: Bufety 20.01.11, 17:42
                No właśnie też tak myślałam. smile
                Mamy w umowie kawę i herbatę ale co dokładnie ten punkt obejmuje to nie wiem. My będziemy robić i tak kilka rewolt w tym talerzyku więc zobaczymy jak to wyjdzie. smile
                • arwena84 Re: Bufety 21.01.11, 10:56
                  To daj znać, jak poszło. smile Ja niedługo idę walczyć z menu, to i o kawę się wypytam. W sumie koszt nie powinien być jakiś dramatycznie wyższy, chyba. tongue_out
    • ylfeth Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.01.11, 19:53
      aaaa, faktycznie skasowali wątek krytyczno-obronny big_grinbig_grin a nie wierzyłam...
      • angazetka Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.01.11, 20:15
        Każdy taki wątek jest przenoszony. Po co mnożyć byty ponad potrzebę?
        • mariolkawalczywkisielu Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.01.11, 20:57
          to niestety, wyjątkowo, nie ja skasowałamsad, bo dopiero przed chwilą dowiedziałam się, że Babcia (sic!) ma neta

          Zia - 3 razy zamawiałam w CC babeczki ze "specjalnymi" wzorkami - litery i białe (takie jakby kokosowe) wykończenie niestety spływało. Za to różowe były ok wink

          -
          • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.01.11, 21:02
            Ojej, to mnie teraz zmartwiłaś. Muszę w takim razie jeszcze raz iść i zamówić coś z "ekstra" wzorem i zobaczyć jak się zachowa. smile
            • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 20.01.11, 21:42
              Cupcake to dość nietrwały upominek, nie sądzisz? Ich cupcakes słabo znoszą upał, rozjeżdżają się i wygląda to okropnie. No i raczej trzeba je zaraz zjeść, nie poleżą kilka dni po weselu.
              • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 21.01.11, 10:54
                To ma diamenty gościom dać? tongue_out Na wrześniowym ślubie jako gość dostałam małe pudełeczko z 4 mini cupcakami i nic nie popłynęło. Tort weselny też trzeba zjeść od razu, podobnie jak makaroniki.

                Zapomniałam tylko, że Zia jednak będzie miała te babeczki na weselu. Więc wtedy faktycznie nie warto dublować.
    • zia86 Zaproszenia! :) 20.01.11, 22:58
      Dostaliśmy odpowiedź od Ceci! smile Wszystko się da, są bardzo elastyczni, jutro dopełniamy formalności i zaczynamy pracować! big_grin
      Jeśli chodzi o język, to proszą o przesłanie w pdf tekstu i polskich znaków dokładnie, mówią, że robili już jedno zaproszenie do PL i nie było problemu. smile Poza tym większość ich klientów to klienci międzynarodowi, więc mają doświadczenie w tego typu transakcjach. Nie musimy też na szczęście fizycznie przesyłać umowy do USA, tylko możemy wysłać ją faksem bądź zrobić skan. Bez problemu w cenie możemy zamienić karteczki RSVP na karteczkę o poprawinach. Ceci też ogromnie spodobało się nasze STD, napisali, że wykonaliśmy świetną robotę i idealnie uchwyciliśmy klimat naszego ślubu. Podobają im się też nasze tablice inspiracji i kolory, na pewno wykonają coś pięknego. smile Już się nie mogę doczekać! smile
    • zia86 Podziękowania dla gości 21.01.11, 03:07
      Chyba znalazłam idealne rozwiązanie. Małe, pięknie zapakowane, najlepszej jakości i niedostępne "na codzień". wink Ktoś ma jakiś sposób na sprowadzenie?

      https://2.bp.blogspot.com/_ifhz7PzZFX8/S41Vviog4WI/AAAAAAAAB8k/_30KFNqqo5Q/s1600/maca1.jpg

      https://3.bp.blogspot.com/_ifhz7PzZFX8/S41V9PF_EMI/AAAAAAAAB8s/SMm2KY7pB_w/s1600/maca2.JPG

      https://3.bp.blogspot.com/_ifhz7PzZFX8/S41WReL2gJI/AAAAAAAAB80/dI83ynACOrw/s1600/maca3.jpg

      https://3.bp.blogspot.com/_ifhz7PzZFX8/S41X1MN3KAI/AAAAAAAAB9E/aSxS9oJGu2Y/s1600/maca5.JPG

      Co myślcie? Dobry pomysł?
      • olinkia Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 08:29
        Zia,

        Wiem, ze cena akurat w w tym watku nie ma za duzego znaczenia, ale w ramach informacji:
        - jeden makaronik w zaleznosci od smaku (bo limitowane sa drozsze) kosztuje od 2,3 do 3 CHF,
        - to piekne opakowanie jest oczywiscie dodatkowo platne, (niestety nie wiem ile, bo dla wlasnej przyjemnosci kupujemy w zwyklym kartoniku, ale o ile dobrze pamietam to te mniejsze na 6 makaronow kosztuje cos okolo 5 CHF)
        - generalnie w dużym przyblizeniu wyjdzie Ci kolo 56zl za jedna paczke
        Co do sprowadzenia, to makarony powinno się zjeść w ciagu max 3 dni (z mojego doswiadczenia to juz po jednym dniu trzymania w lodowce nie smakuja tak genialnie, jak ze sklepu). Najblizszy sklep masz w Zurychu, ale nie polecam bo bilety troche drogie...
        Pozostaje wyslac konsultantki po odbior do Paryza... wink
        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 13:57
          To nie tak tragicznie jak myślałam. smile Myślałam, że trzeba zjeść nie dłużej niż np. na następny dzień. Wydaje mi się, że powinna być możliwość nadania paczki np. w piątek jakimś samolotem z Paryża tak, żeby ktoś to z Balic odebrał np. w piątek wieczorem. smile
          • spicy_orange Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:20
            > To nie tak tragicznie jak myślałam. smile

            nie spodziewałam się innej odpowiedzi big_grin
            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:23
              Chodziło mi o długość przechowywania a nie o cenę. wink
              • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:28
                a znasz Belgian Chocolate Club? tam mają praliny w ładnych pudełkach

                mój stary panieński wątek: klik
      • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 09:24
        Ładne, ale faktycznie musza byc świeże
        Już nie mowiąc że nie w kolorach przewodnich wink
        • lillyth Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 10:53
          zia, myślę, że najlepiej będzie poszukać, czegoś co ma długi termin do spożycia i nie wymaga zjedzenia w ciągu 3 dni. ze spożywczych rzeczy - alkohole, dżemy i konfitury, orzechy, pralinki, czekoladki, herbaty itp.
          • lillyth Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 10:54
            zwłaszcza, że dajesz jeszcze gościom paczki z ciastem, które też długo nie postoi.
            • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 11:13

              może raczej coś niejadalnego, np dla pań aromatyzowana świeca w kształcie motyla w kolorach przewodnich wink
              • olinkia Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:00
                Zapomnialam dodac, ze Laduree, poza ulotnymi slodkosciami, oferuje takze swieczki oraz konfitury...

                Swieczki w kolorach zblizonych do przewodnich (lawendowe) prezentuja sie i pachna bajecznie. Jedna sztuka to "jedyne" 75 CHF. Jestem przekonana, ze goscie beda wniebowzieci.
                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:04
                  Wszelkie "stajki" są moim zdaniem dość niebezpiecznym pomysłem. Ciężko określić ile osób je lubi tak naprawdę, ciężko trafić w gust każdego, poza tym świeczka zapachowa może być różnie odebrana a są ludzie, którzy ich nie lubią, np. moja mama od razu dostaje duszności na ich zapach. Ale widziałam też na stronie i wyglądają bardzo ładnie. Jednak bardziej się przychylam ku jadalnemu prezentowi. smile
                  • kotka.zielonooka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:38
                    świeczka
                    > zapachowa może być różnie odebrana a są ludzie, którzy ich nie lubią,


                    idąc tym tokiem myslenia toje makaroniki mogą zostac wywalone do kosza przez osoby które ich:
                    a. nie lubią (są takie : np. ja smile)
                    b. nie jedzą (bo są na np. diecie)
                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:42
                      Tak ale rzeczami jadalnymi możesz poczęstować osobę, która je lubi, np. swojego partnera itd. a jak stajek nie lubisz albo ci nie pasują to wyrzucisz. Nigdy nie da się dogodzić absolutnie wszystkim. smile
                    • chloe30 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:46
                      kotka.zielonooka napisała:

                      >
                      > idąc tym tokiem myslenia toje makaroniki mogą zostac wywalone do kosza przez
                      > osoby które ich:
                      > a. nie lubią (są takie : np. ja smile)
                      też nie lubię, w dodatku te, ponoć najlepsze na świecie, w ogóle mnie nie przekonują (ze zdjęcia)

                      Zia, ja pamietam Twój PIERWSZY wątek, jeszcze jak miały byc wystrzały armatnie i palac w Paszkówce
                      już wtedy miałam obawy, ale jedno przypuszczałam - że wesele będzie eleganckie
                      a tu jest jarmark i pchanie wszystkiego na siłę
                      makaroniki tylko to potwierdzają - beznadzieja, ale SAMOLOTEM Z PARYŻA

                      poszukaj jeszcze
          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:00
            No z tego zestawu co wymieniłaś to moim zdaniem tylko dżemy(ale dla nas akurat zbyt rustykalne) i pralinki są fajne. Ogólnie uważam, że podziękowanie dla gości to powinno być coś małego najlepiej z rzeczy do jedzenia ale takiego czego nie można kupić np. w pobliskim sklepie.
            • ding_yun Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:20
              Serio planujesz sprowadzać makaroniki samolotem z Paryża? Moim zdaniem to nie ma sensu. Nie możesz znaleźć innych fajnych ciastek, dostępnych w Polsce, na miejscu?
              • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:28
                Nie, no spoko, napewno JAKIS samolot sie w tym Paryzu znajdzie, pan z Laduree pobiegnie i nada paczke z super kruchymi makaronami do Krk dla Zia. Odbierze je konsultantka w Balicach.
                Calosc okolo 600 zl/paczuszke x 100 szt
                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:30
                  Jestem pewna, że wszystko da się zrobić. smile Skoro możemy zaproszenia z NY sprowadzić, to podziękowania z Paryża też się pewnie jakoś da. wink
                  • sangrita Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 19:57
                    Nie da to się tylko parasola w d*ie rozłożyć.

                    Pytanie po co?
                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:06
                      Nie wszystko musi być praktyczne. wink
                      • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:18
                        Zia, jesli boisz sie, ze np swieczka zapachowa sie komus nie spodoba, to z makaronikami moze byc podobnie- bo nie kazdy moze uznac je za ladne, pyszne, atrakcyjne

                        najbezpieczniejsze są pralinki

                        wygladają duzo bardziej efektownie, elegancko, mozna je troche potrzymac, albo zjesc od razu, nie pokruszą sie w transporcie, są tansze od sprowadzania z paryza, maz wiekszą dowolnosc- mozesz nawet nawiązac pudeleczkami do pudelek na ciasto etc

                        i nawet jak ktos jakos strasznie nie przepada za pralinami to nie bedzie " kurde, co to jest?!"
                        najbezpieczniej wybrac wsrod pralin- a te moga byc bardzo ekskluzywne

                        mysle ze bardziej niz makaroniki

                        • kati_p Pralinki 21.01.11, 21:43
                          Zia, coś mi się wydaje, że inspirujesz się klimatem imprez z Gossip Girl (a stwierdzam to jako maniaczka tego serialu).
                          Jeśli tak, to sprowadź sobie z Belgii pralinki Godiva (ulubione pralinki serialowej Blair). Są re-we-la-cyj-ne. Wytrzymają dłużej niż makaroniki. W salonach Godivy jest ogromny wybór i przepięknie pakują na prezenty.
                          • zia86 Re: Pralinki 21.01.11, 21:48
                            Kati a znam, nawet był to jeden z moich pomysłów na podziękowania właśnie. smile Pokazywałam tutaj takie torciki z Godivy kilka zestawień temu. Pamiętam, że na ich stronie było napisane, że w każde miejsce na ziemi są w stanie dostarczyć swoje wyroby w ciągu 24h i że pakuje je w zależności od panującego tam klimatu. smile Zastanowię się jeszcze.
                            Też uwielbiam GG ale teraz dopiero sobie skojarzyłam, że dziewczyny jadły rzeczywiście makaroniki z Laduree jak były w Paryżu na początku 4 sezonu. smile
                            • kati_p Re: Pralinki 21.01.11, 21:50
                              Przekaz podprogowy big_grin Tak samo w sezonie 4 gdy Blair chciała zrobić sobie odwyk od Chucka to zajadała się w wannie zielonymi macaroons smile
                              Aż żałuję, że ich nie lubię big_grin
                            • aneta-skarpeta Re: Pralinki 21.01.11, 21:51
                              a jak sie zachowuja makaroniki w czasie wielkiego upalu?

                              no bo pralinki to wiadomosmile
                          • aneta-skarpeta Re: Pralinki 21.01.11, 21:49
                            kati_p napisała:

                            > Zia, coś mi się wydaje, że inspirujesz się klimatem imprez z Gossip Girl (a stw
                            > ierdzam to jako maniaczka tego serialu).
                            > Jeśli tak, to sprowadź sobie z Belgii pralinki Godiva (ulubione pralinki serial
                            > owej Blair). Są re-we-la-cyj-ne. Wytrzymają dłużej niż makaroniki. W salonach G
                            > odivy jest ogromny wybór i przepięknie pakują na prezenty.


                            te są w klimacie
                            https://www.nvo.com/louisvuitton/nss-folder/feb2006/CHOC%20GODIVA.jpg

                            i jakie ladne opakowanie
                            https://s3.media.squarespace.com/production/320009/7391668/blog/images/2008/11/19/godiva.jpg

                            https://images.ibsrv.net/ibsrv/res/src:www.outblush.com/get/women/images/2006/11/godiva-chocolates-pie.jpg
                            ii kazdemu przypadną do gustu

                            mlody nietuzinkowe kolory pralinek, starszym klasyk pralinkowa

                • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:33
                  acha, jak juz dotra, twoi goscie studenci z okolic jaworzna rozpakuja je i zakrzykna: och jakie pyszne, pewnie zamowiliscie w tej nowej cukierni pod Sosnowcem, ladne barwniki dali, takie zielonkawe....
                  a ciocie wiadomo obraza sie no bo w koncu jakies ciastka kruche im daja... i kaza sie cieszyc i jeszcze zjadac

                  na nic tablice inspiracji sciagniete z Laduree na nasze forum, na nic lansowanie tej firmy i tych cen, przeciez nikt z gosci tego nie czyta
                  • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:35
                    Skoro możemy zaproszenia z NY sprowadzić, to podziękowania z Paryża też się pewnie jakoś da

                    pewnie Zia, jakos sie da, w twoim swietnym znanym stylu, bedzie suuuuuper
                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:38
                    Ładne masz mniemanie o moich gościach, miło mi. ;P
                    • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:40
                      a to nie sa z okolic Jaworzna?
                      • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:43
                        sweet-art-sweet.blogspot.com/2010/02/makaroniki-z-kremem-z-biaek.html
                        rusz glowa, a jak ty nie umiesz, niech ruszy twoja cukiernia lub twoja konsultantka lub twoja stylistka lub twoj Miko

                        Nie znam łatwiejszych ciasteczek. Nie dość, że banalne, to jeszcze świetny patent na zużycie białek. W tym wariancie wychodzą przyjemnie miękkie i lekko ciągnące w środku, bo pieczone są krótko, a w dość wysokiej temperaturze. Przepis z Feast Nigelli Lawson, klimaty bliskowschodnie.

                        Makaroniki-ciągutki (Chewy macaroons):
                        Mieszamy 2 szklanki mielonych migdałów z 1 szklanką cukru drobnego. Dodajemy dwa białka z dużych jaj i 1/4 łyżeczki kardamonu, ucieramy całość na pastę. Do miseczki nalewamy ok. 2 łyżek wody różanej, nurzamy w niej palce i tak uperfumowanymi rękoma formujemy niewielkie kulki. Pewnie można to ominąć i dodać kroplę np. esencji pomarańczowej lub migdałowej do ciasteczek, ale, choć nie kocham wody różanej, to maczanie palców w pachnącej wodzie jest całkiem przyjemne; czułam się przez chwilę jak w haremie smile.
                        Nigelli miało wyjść ciasteczek bodajże 25, moje kulki, jak zazwyczaj, wyszły chyba większe i makaroników było 16. W środek każdego ciasteczka wciskamy migdał bez skórki.
                        Układamy z odstępami na blasze - rosną.
                        Pieczemy ok. 10-12 min w 200 st., aż brzegi się lekko zezłocą (nie należy za bardzo przypiekać).
                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:52
                          Monika ale co sugerujesz, że sami mamy te ciasteczka zrobić? Czy, że przez "łatwość" w ich przygotowaniu nikt ich nie doceni?
                          • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:57
                            Tak, sugeruje, ze jesli makaron ma byc swiezy powinien byc zrobiony w Krakowie

                            sami, nie sami - bez znaczenia
                        • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:35
                          Ja też znalazłam przepis.
                          Chyba je zrobięsmile
                          Pistacjowe makaroniki w kolorze laduree
                          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:38
                            Zrób i powiedz jak wyszły. smile
                            • msdylan Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:06
                              Zia, Paryz moze chyba jednak poczekac? Makaroniki sa dostepne w Polsce za rozsdaniejsza cene. W cukierniach internetowych lub do odbioru. Np. w Warszawie moga to byc cukiernia Batida lub piekarnia Saint Honore. Mozna wygooglowac i obejrzec oferte. Wygladaja dobrze, sa tansze a przy okazji wesprzesz polskich producentowsmile
                              www.batida.pl/media/art_foto_img/foto_531.jpeg
                              • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:11
                                A jak smakują? smile Próbował ktoś? I czy można zrobić indywidualne opakowanie, bo to z linka mi się nie do końca podoba. Już idę zapytać o ofertę. smile Chodzi też o to żeby te makaroniki były absolutnie pyszne, bo takie "normalne" to w Krk też mamy. smile
                                • aretahebanowska Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:12
                                  A po co mają dobrze smakować, wyglądać dobrze mają. W końcu tort też robisz taki, żeby wyglądał a nie był smaczny.
                              • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:15
                                ładne makaroniki, brzydkie opakowanie smile
                              • arwena84 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:16
                                Batidy nie testowałam, ale te z Saint Honore są paskudne.
                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 16:22
                                  Dzięki za opinie, to nawet tam nie dzwonie. smile Ktoś może jadł te z Batidy? Zadzwoniłam do nich pani miła i profesjonalna, powiedziała, że robią w różnych kolorach ale już opakowanie musiałaby zlecać komuś do zrobienia projektu, sami nie mają różnych. Boję się, że te makaroniki na zamówienie, plus projekt wykonanie specjalnie opakowania, plus transport może wyjść podobnie jak Laduree. No ale roześlę zapytania i zobaczymy. smile
                                  • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 18:21
                                    bardzo fajne wyroby z belgijskiej czekolady, made in PL smile
                                    myślę że ze zrobieniem czegoś na zamówienie problemu nie będzie.

                                    dostałam kiedyś pralinki w prezencie, były pyszne.

                                    https://www.e-czekoladki.pl/environment/cache/images/370_0_productGfx_616932f70fc6dd70ec3c075d80728fc6.jpg

                                    https://www.e-czekoladki.pl/environment/cache/images/370_0_productGfx_456570832929e4f35688205bd21597e0.jpg

                                    https://www.e-czekoladki.pl/environment/cache/images
/370_0_productGfx_4cc5bebcf0e456602533f51d5b066f4b.jpg

                                    https://www.e-czekoladki.pl/environment/cache/images/370_0_productGfx_d83946b21c4a52be5536471953e11ce8.jpg

                                    https://www.e-czekoladki.pl/environment/cache/images/370_0_productGfx_6e6ef635544b7a07dbf0ca5b8c16c82e.jpg

                                    https://www.e-czekoladki.pl/environment/cache/images/370_0_productGfx_f62284c3e9a7d7e7102f608afb4b25b9.jpg

                                    https://img522.imageshack.us/i/nadrukc.jpg/
                                    • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 18:28
                                      oczywiście mi się nie wkleiło ostatnie tongue_out

                                      https://img522.imageshack.us/img522/71/nadrukc.jpg
                                      • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 18:39
                                        ja bym mogla przetestowac makaroniki z batidy, bo nigdy nie jadłam, ale w zwiazku z tym moge nie byc obiektywna

                                        no i te kremowe, brazowe są fajne, ale te kolorowe chyba z samego wyglądu mi nie smakują

                                        niech mnie ktos przeszkoli jak mają smakowac- co ma sie ciągnąć, a co chrupac, czy mają byc bardzi slodkie, czy nie

                                        jadłam beziki- bleee
                                        ciasteczka amaretto z bialek- takie co dają to kawy min i te mi smakują
                                        https://www.sklepkratka.pl/images/CHEMMIA%20(85).JPG

                                        i ja wam wtedy powiem ile te makaroniki są wartewink
                                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 19:39
                                      O i te są śliczne! big_grin Dziękuje bardzo, czy mogę prosić namiar na priv? smile
                        • joanka-r Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:19
                          Czemu wy to nazywacie makaronikami, skoro to bezy z białek są?


                          ''Ogólnie ja nie lubię podziękowań przy wyjściu, w sensie dawania ciasta i np. jeszcze flaszki.''

                          zia na weselu myśli się o gościach i o tym co oni lubią a nie to co wy lubicie.
                          • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:21
                            bo to sie nazywa macaronswink

                            a czemu to sie nazywa makaroniki to nie mam rowniez pojecia

                            jezeli to przypomina w smaku bezik to jest to slodycz bardzo specyficzna i powiem szczerze, ze znam malo ludzi, ktorzy to lubią

                            choc jak bede miala okazje to sprobuje makaronikow z ciekawosci, zeby byc bardziej swiatowawink
                            • inaa1 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:36
                              makaroniki są odmianą bezy, tylko do masy białkowej dodaje się mielone migdały (głównie, bo są też inne wariacje).

                              makaronikowe wariacje na blogach, między innymi:
                              everycakeyoubake.blogspot.com/2010/12/makaroniki-piernikowe-z-kremem.html
                          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:23
                            Dlatego też napisałam, że takie podziękowania jako ukłon w stronę starszych gości również będą. smile
                          • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:37
                            Makaroniki od włoskiego slowa maccherone, o ile dobrze pamiętam, co oznacza cos zwiazanego z kruszeniem i ubijaniem składników. A głównym składnikiem jest pasta migdałowa a nie białko.
                            Polskie ''makaroniki'' to zupełnie co innego, przynajmniej smakowo... na składzie się nie znam ale jak dla mnie różnica jest ogromna. Nie wiem czy wogóle w Pl można dostać takie o orginalnej recepturze, więc jak Zia ma ochotę to niech wypuści w świat swoje zastępy i sprowadza wink
              • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:28
                A jakieś propozycje? smile
              • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:30
                Eee, te rozważania nie mają chyba najmniejszego sensu.
                Suknia i poligrafia z USA, biżuteria, obuwie i inne dodatki z Barcelony. Czemu by nie zamówić makaroników z Paryża?big_grin
                To przecież groszewink A jak bez nich wesele straci na jakości?!tongue_out
              • ding_yun Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:33
                Ktoś wcześniej wyliczył, że takie opakowanie makaroników to koszt około 50-60 zł. Osobiście wolałabym już dostać butelkę wina w takiej cenie, a nie średnio świeże makaroniki. I chyba większość dorosłych osób także, a dzieci i starszych osób na weselu u Ciebie będzie niewiele. Ale butelka wina zapewne nie daje efektu takiego efektu wow, jak opakowanie ciasteczka prosto z paryskiej cukierni. Te szepty przy stołach: "słyszeliście, że ona sprowadzała makaroniki prosto z Paryża? Tak, wczoraj wieczorem przyleciały samolotem, niesamowite, co?" tongue_out
                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:48
                  Ding, tak nie ukrywam, że jeśli chodzi o podziękowania dla gości, to chciałabym żeby były wyjątkowe. smile Jak już pisałam, uważam, że fajnie jest gościom dać coś czego nie mogą sobie na "co dzień" kupić w cukierni za rogiem. No ale to ja, nikt się nie musi z tym zgadzać. smile Natomiast ogólnie nie uznaje rozdawnictwa alkoholu na weselu, chyba, że PM jest jakoś z nim związana, np. kolekcjonują wina z całego świata.
                  • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:55
                    ideą podziękowań nie jest dawanie tego, czego goście sami sobie kupić nie mogą bo to trochę dyskredytowanie najbliższych, zakładasz bowiem, ze np. makarony z Francji sa dla nich rarytasem nie do zdobycia i nie do ogarniecia umyslem.
                    podziękowanie ma byc zasady skromne i eleganckie bo ma przekazać waszą wdzięczność i serdeczność, a nie wprawiać w zakłopotanie z powodu kosztu
                    nie wiem, co złego jest w prezencikach najsłodszych na swiecie bo zrobionych samodzielnie przez Pare, typu: ciasteczka, dżemiki, czekoladki, karteczki
                    to ma byc gest, a nie przytlaczajacy swym rozmiarem (metafora) modny gadzet

                    makarony same w sobie sa super pomyslem ale niekoniecznie az z Laduree, uwierz w Polske
                    • arwena84 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:59
                      A gdzie w Polsce można kupić DOBRE makaroniki? Pytanie bez złośliwości. Testowałam raz w Warszawie i sam lukier. Do tych paryskich się nie umywały, a cena zbliżona.
                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:04
                      Nie napisałam, że sami sobie nie kupią, tylko, że nie kupią "na codzień". To różnica. smile
                      Moim zdaniem te makaroniki akurat są bardzo eleganckie. smile A przecież nie będzie na nich nigdzie ceny, poza tym nie ma nad czym dywagować dopóki nie dostaniemy oferty, bo jednak sprzedaż detaliczna a zamówienie 100 paczek to moim zdaniem różnica. smile
                      Jestem jak najbardziej za rzeczami wykonanymi samodzielnie i za robionymi od serca zaproszeniami i np. za podziękowaniami. smile Jednak żeby było to fajne, PM musi mieć w tym kierunku zdolności, ja ani zdolności manualnych ani kuchennych nie mam, Miko za to w kuchni potrafi zrobić wszystko oprócz pieczenia. Poza tym kiedy mielibyśmy to zrobić, skoro makaroniki powinny być świeże to powinny być zrobione np. w piątek a ja nie widzę możliwości pieczenia 6000 ciasteczek nawet jakby cały orszak(który ma różne zdolności kulinarne) miał nam pomagać. wink
                  • asiu-la83 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:57
                    Ja proponuje belgijskie czekoladki smile W Brukseli jest pelno takich "czekoladowych" sklepow, gdzie mozesz tworzyc wlasne zestawy, no i nie sa tanie, wiec na pewno by Ci sie spodobaly big_grin Wycieczka do Brukseli to "grosze", a miasto warto zobaczyc smile
                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:14
                      Asiu, tak. smile Robione ręcznie na indywidualne zamówienie belgijskie pralinki to nasz drugi wybór. smile Ale problem ten sam co z makaronikami.smile
                      • asiu-la83 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:31
                        Jak chcesz czekoladki, to bez problemu mozna dostac w Polsce. Pierwsza firma po wygooglowaniu:

                        https://chocolissimo.pl/do/image/_popup/0306-PLXXXX_popup.jpg
                        https://chocolissimo.pl/do/image/_popup/1321-PLXXXX4.jpg

                        Za doplata pewnie nawet motyla by wydrukowali na tych pudelkach big_grin
                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:34
                          Znam ale smak nie do końca mi odpowiada. Kiedyś zamówiłam od nich czekoladowy telegram na dzień mamy i był ok ale bez szału. smile W galerii krakowskiej jest dobry sklep z belgijskimi czekoladkami ale są znowu mało elastyczni jeśli chodzi o zamówienie.
                      • inaa1 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 18:39
                        ,, o ku..., ja p...."....

                        jak nie klnę, tak tylko takie słowa cisną mi się na usta, kiedy czytam o tych ,,problemach" z podziękowaniami dla gości.

                        nie wierzę, żeby w Polsce nie było wystarczająco ,,godnej" cukierni, która wykonałaby te pi... makaroniki.

                        a tak w ogóle, to na odchodne goście mieli dostać po kawałku smoczego tortu.

                        w sumie fajny zestaw, doskonale obrazujący istotę tego wesela.
                        francuskie makaroniki w wypasionej paczce i ukrojony kawałek tortu, zapewne w zwykłym, plastikowym pudełku.
                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 19:45
                          Inna1, tutaj nie chodzi o "godność" cukierni. smile Chodzi o to, że makaroniki z Laduree są najlepsze na świecie i wszyscy o tym wiedzą a przynajmniej wszystkie "łasuchy". Nie wiem z czym to porównać, to jak Lamborghini wśród aut sportowych. smile

                          Co do podziękowań dla gości po weselu, to zupełnie co innego. smile Goście po weselu dostaną mini torciki i babeczki plus ewentualnie kawałek tortu PM wszystko zapakowane w odpowiednim pudełku na ciasta dostosowanym do motywów i kolorów przewodnich. smile
                          • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:02
                            Zia, a TY je jadłaś, że piszesz, że są najlepsze na świecie, czy w internecie przeczytałaś?
                            Bo ja czytałam, że lepsze od nich produkowane są np. w Londynie, ale skoro nie próbowałam ani jednych, ani drugich to nie piszę, że tak jest w rzeczywistości.
                            Ponadto, żeby stwierdzić, że coś jest najlepsze na świecie trzeba by spróbować wszystkich innych - na całym świecie. To raczej niewykonalne, nie sądzisz?
                            I nie sądzę, żeby wszyscy wiedzieli, że to niby Lamborghini wśród aut sportowych. Założę się, że Ty też dowiedziałaś się dopiero dzisiaj. Jeszcze niedawno nie wiedziałaś nawet co to makaroniki, więc za przeproszeniem nie rżnij głupa.

                            Co do czekoladowych pralin - nie macie w Kraku Belgian Chocolate Club?
                          • olinkia Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:07
                            Rozumiem, ze kosztowalas zarowno makaronikow z Laduree jak i Luxemburgerli ze Spruengli.
                            A takze mialas okazje porownac wlasciwosci jezdne Pagani Zonda Cinque z Reventonem.

                            suspicious
                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:10
                              Tych drugich nie. smile
                              Tak w NFS. tongue_out Ja wolę Lambo a moje kochanie Zondę. wink
                              Wiecie o co mi chodzi. smile
                              • olinkia Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:18
                                Aha, to rzeczywiscie trafne i zasadne porownanie. NFS ma tyle wspolnego z prawdziwa symulacja, co komfort jazdy na tylnych siedzeniach Cinquecento a BMW 750Li smile
                            • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:21
                              makaroniki Laduree z Paryża i Tokyo smakują tak samo smile
                        • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:30
                          zaraz usłyszysz od zimny_ogien:

                          zimny_ogien 21.01.11, 17:47 Odpowiedz
                          To, co robisz już dawno przestało być na jakimkolwiek poziomie.
                          Co w tym dziwnego, że się cieszy dziewczyna, że zamówiła i, że się jara i wyobraża sobie jakie piękne będą?
                          • zimny_ogien Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:29
                            monikapers napisał:

                            > zaraz usłyszysz od zimny_ogien:
                            >
                            > zimny_ogien 21.01.11, 17:47 Odpowiedz
                            > To, co robisz już dawno przestało być na jakimkolwiek poziomie.
                            > Co w tym dziwnego, że się cieszy dziewczyna, że zamówiła i, że się jara i wyobr
                            > aża sobie jakie piękne będą?


                            To nie tak! Monika, nie cieszyłaś się z zaproszeń, z sukienki? Nie cieszysz się jak osiągniesz jakiś, choćby w swoim mniemaniu, sukces? Każdy się cieszy, więc dlaczego zia ma się nie cieszyć?
                            A o poziomie? Rżniesz damę, a tak serio wytykasz komuś, pierwszy z brzegu ,"martwy ząb"...Pomyśl.
                            ----------------------------------------------------------------------------------------------------
                            Co do makaroników - nigdy nie jadłam i patrząc na "to", nie mam ochoty, choć łasuchem, owszem, jestem.

                            I jak już piszę: Zia, wiem, że "spełniasz marzenia", ale chyba zaczynasz szaleć. Piszę zaczynasz, oprócz stałych elementów, codziennie dodajesz jakieś drogie (najdroższe z mozliwych) nowinki, a to kolczyki, a to wypożyczenie mebli, drogie prezenty dla gości i pewnie coś jeszcze przeoczyłam. Jak będziesz dodawała koleje elementy w taki tempie, to się spłuczecie, bo wszystko ma granice...
                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:37
                              Tak ale zdarza się też, że jakieś rzeczy są tańsze od zakładanych, więc nie ma tragedii. Ja cały czas nanoszę zmiany do budżetu, jak osiągniemy poziom krytyczny to wtedy będziemy ciąć. wink Jeszcze przecież nie zamówiłam tych makaroników, poza tym ciężko mi dywagować o cenie skoro jej nie znam. wink
                            • panna-niepanna Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 01:18
                              zimny_ogien napisała:

                              To nie tak! Monika, nie cieszyłaś się z zaproszeń, z sukienki? Nie cieszysz się
                              > jak osiągniesz jakiś, choćby w swoim mniemaniu, sukces? Każdy się cieszy, więc
                              > dlaczego zia ma się nie cieszyć?
                              > A o poziomie? Rżniesz damę, a tak serio wytykasz komuś, pierwszy z brzegu ,"mar
                              > twy ząb"...Pomyśl.

                              Bo to prawdziwa przyjaciółka Zii jest. wink No i na forum musi oświadczyć wszem i wobec jaki to ma dylemat straszny,bo następnego dnia są urodziny/pierwsze/ dziecka.No i musi chyba zrezygnować z wesela biedaczka. Jak znam życie nie przepuści takiej okazji, wszak trzeba będzie potem sobie poużywać jakie to wszystko kiczowate było.
                              • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 01:25
                                Panna chyba troszkę ci się pomyliło. smile Monika a Emily to dwie różne osoby. wink
                                • panna-niepanna Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 01:45
                                  Ale tylko troszkę smile
                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 07:51
                                    Panna rąbnij się w głowę.
                                    Burleska ma rację w swoim jednym krótkim stwierdzeniu.

                                    Zia, skoro nie można znaleźć zdjęć, tzn. że ich jakby nie ma wink
                                    • spicy_orange Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 10:40
                                      Emily a swoją drogą, co cię tak nagle teraz oświeciło, że twój syn ma urodziny w tym samym czasie co Zia wesele? Bo o ile pamiętam to od kilku miesięcy jest wiadomo, że będziesz zaproszona a jeszcze dłużej wiadomo, kiedy twój syn się urodził i do tej pory odnosiłam wrażenie, że jedziesz-no cóż, dopóki teza nie jest poparta twardymi dowodami z tyłu to lepiej nie gdybać wink
                                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 12:01
                                      Emi no właśnie się tak zastanowiłam czy usunęłaś. Szkoda. wink
                              • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 01:26
                                jealous? big_grin
                  • chomiczkami Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 17:16
                    zia86 napisała:

                    > Ding, tak nie ukrywam, że jeśli chodzi o podziękowania dla gości, to chciałabym
                    > żeby były wyjątkowe. smile Jak już pisałam, uważam, że fajnie jest gościom dać co
                    > ś czego nie mogą sobie na "co dzień" kupić w cukierni za rogiem. No ale to ja,
                    > nikt się nie musi z tym zgadzać. smile Natomiast ogólnie nie uznaje rozdawnictwa a
                    > lkoholu na weselu, chyba, że PM jest jakoś z nim związana, np. kolekcjonują win
                    > a z całego świata.

                    Czy trzeba być kwasem (taki związek nazywamy estrem), czy wystarczy studentem (taki związek nazywamy normalką)? smile

                    Szczerze mówiąc, podziękowania dla gości kojarzą mi się jedynie z "miło, że przyjechaliście" wypowiedzianym przyjaznym tonem, chociaż jedna z moich babek ciotecznych dostała raz czekoladki ze zdjęciami młodych, a moja babcia coś białego w woreczku (migdały? fasolę? to było za granicą, bodajże we Włoszech).
                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 19:47
                      Chomiczkami jak we Włoszech to zapewne migdałki, od nich bodajże przyszedł do nas zwyczaj podziękowań dla gości(tych kładzionych koło talerzyka). smile
                      • chomiczkami Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:32
                        Możesz mi mówić po prostu Chomiczka wink

                        To możliwe, że to migdałki. Nie zostały zjedzone, leżą w babcinym domu jako ciekawostka. Ja byłam na różnych weselach i nie dostawałam podziękowań, za to jedzenie na odchodne - tak. Choć trochę nie widzę sensu. Przecież goście dostaną dużo słodyczy na weselu. Wiedzą, że się cieszycie z ich przyjazdu i chcieliście ich gościć - inaczej byście ich nie zapraszali. Po co więc mnożyć elementy?
                  • marenka.w Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 18:56
                    A ja mam pytanie, co jest wyjątkowego w makaronikach? Bo ja jako gość nie doceniłabym ich w ogóle. Moim zdaniem, wbrew opiniom, wcale nie są eleganckie. Eleganckie są pyszne czekoladowe praliny. Makaroniki na pewno nie są wytworne. Oczywiście miło, jak na odchodne goście otrzymują jakiś mały prezencik od Młodych, ale nie warto popadać w skajność. To ma być miły gest, a nie drogocenny prezent sprowadzony zza granicy.
                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 19:49
                      Makaroniki są pyszne. smile Żeby nie było to jadłam kiedyś właśnie te makaroniki z Laduree ojciec mi przywiózł(tylko dostałam je w ten sam dzień więc nie wiem jakby się zachowały na następny) i nie w aż takim opakowaniu ale były naprawdę pyszne! Wydaje mi się, że takie kolorowe makaroniki idealnie wpasowałyby się w romantyczną stronę naszego wesela. smile
                      • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 19:52
                        A w ogóle skąd się wzięła nazwa makaroniki? Ja nie wiedziałam do niedawna jak to się nazywa, dopóki nie zobaczyłam tej makaronikowej wierzy i ktoś mi nie powiedział, że to makaroniki są. smile
                        • aretahebanowska Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:18
                          zia86 napisała:

                          > A w ogóle skąd się wzięła nazwa makaroniki? Ja nie wiedziałam do niedawna jak t
                          > o się nazywa, dopóki nie zobaczyłam tej makaronikowej wierzy i ktoś mi nie powi
                          > edział, że to makaroniki są. smile

                          Zia, zlituj się (pani redaktor) - WIEŻY.
                          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:20
                            Tym razem jestem usprawiedliwiona, na oczy prawie nie widzę. wink Jestem chora i mam gorączkę. tongue_out
                            • aretahebanowska Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:31
                              Jako redaktor nie jesteś, niestety. Musiałaś wcisnąć dwa klawisze - jeden po drugim, zamiast dwóch naraz. Tu nie trzeba patrzeć, trzeba wiedzieć.
                      • dorotkastokrotka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:42
                        Mnie się pomysł z Laduree bardzo podoba. Warto postawić na jakość i dać efektowne i pyszne prezenty gościom smile
                        Pycha big_grin
                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:49
                          Jedna entuzjastka się znalazła. smile Fajnie. smile A w dodatku ustrzeliłaś 2000 post. wink
                          • dorotkastokrotka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:10
                            Uważam,że warto stawiać na jakość. Na pewno da się to zamówienie sprawnie zorganizować - oni je przygotują rano w dniu ślubu , samolotem z Paryża dotrą w parę godzin. Ktoś z Twojej świty odbierze je na lotniku- i voila smile taki prezent na pewno będzie niezapomniany.
                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:14
                              Też mi się wydaje, że da się to fajnie zorganizować. smile No masz racje nawet w sobotę mogłoby to wylecieć, bez problemu ktoś mógłby podjechać na lotnisko i je odebrać i rozłożyć na sali. Przecież ślub jest dopiero popołudniu. Wydaje mi się, że cukiernia nie powinna robić problemu, w końcu to nie zamówienie na 5 sztuk tylko 100. smile
                              • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:19
                                ZIa, sorry ale juz pokazalas jak sprawnie mozna wszystko zorganizowac std na mikolajkismile
                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:24
                                  Aneta nie tylko moja wina w tym, że na tego Mikołaja STD nie było zrobione. smile Zresztą nie ma co gdybać teraz, okażę się w dniu ślubu.
                                  • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:35
                                    pewnie, ze nie, to pan z jum dal ciala i zmienial koncepcje 33 razy
                                    poza tym, jak wszystko sie uda, zaspisz na samolot albo taxi nie przyjedzie
                                    • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:40
                                      wystarczy, ze bedzie wypadek na wylotowce z lotniska i juz mozna tego nie przeskoczyc

                                      ja nie mowie, ze firma zawali, ale po drodze jest przewoznik, do tego zdarzenia losowe

                                      jak wypadek bedzie w piatek wieczor, to pozno, bo pozno, ale w koncu sie odbierze. w dniu slubu moim zdaniem nie ma na to czasu
                                      • sangrita Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:50
                                        Samolot może się kilka godzin spóźnić. Samoloty maja to do siebie, że sie nader często spóźniają.
                                        • niektorymodbija Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:50
                                          Francuskie lotniska maja to do siebie, ze czesto strajkuja tongue_out No, ale chyba na 100 procent watro zaryzykowac, ,zeby uzyskac efekt WOW.
                                          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:52
                                            To prawda ale takie informacje o strajkach są trochę wcześniej znane. smile Sytuacje losowe mogą zdarzyć się zawsze, kto przewidział w zeszłym roku, że wulkan wybuchnie i samoloty nie będą latać? wink
                                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:41
                                      To nie ja będę je odbierać. wink Poza tym w dzień ślubu po to się zatrudnia koordynatorki itd. żeby nad wszystkim czuwały i żeby nie było zaspania na cokolwiek. wink Ja mam wszystkie miejsca w których muszę się znaleźć w odległości "spacerowej". smile
                                      • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:44
                                        nie wazne kto to bedzie odbieral, domyslam sie, ze nie MIko

                                        chodzi o to, ze mogą nie dojechac na czas, albo np gosc sie spozni na twoj slub bo bedzie w korku z makaronikami w bagazniku

                                        moim zdaniem zbyt ryzykowne, a gra nie warta swieczki

                                        co innego odbierac tort z karkowa, a co innego czekac na przesylke z paryza, gdzie punktow zapalnych jest duzo i nie wiem czy jest sens ryzykowac

                                        sliczne belgijskie czekoladki dostaniesz w polowie tygodnia, albo i wczesniej, bedzie czas na poprawienie, ulozenie, dopieszczenie
                                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:51
                                          Zawsze można mieć plan zapasowy. smile To jest ryzykowne tak, ale moim zdaniem jak najbardziej warte świeczki. smile
                                          • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:54
                                            uwierz mi- bralam 2 sluby;P- ostatnia rzeczą o ktorej bedziesz chciala myslec w dniu slubu to to czy makaroniki doleca na czas...bedziesz miala pierdylion innych spraw i obaw - a zeby dzien byl fajny i przyjemny to stresujące sytuacje trzeba ograniczyc do minimum

                                            i mimo sztabu ludzi bedziesz martwila sie WSZYSTKIM
                                            osobiscie uwazam ze makaroniki nie są tak spektakularne, zeby robic taki cuda- ale to kwestia gustu- pewnie Twoi goscie od kolezanki po dziadka uwielbiaja makaroniki i docenią
                                          • kati_p Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:04
                                            Zmieniłam zdanie Zia, zamiast druhny chętnie zostanę koordynatorką. Za jedyne 1000 zł odbiorę makarony z lotniska i dowiozę do Andelsa. Wchodzisz w to? wink Możemy negocjować big_grin
                                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:08
                                              Panie konsultantki będą miały przynajmniej dwie koordynatorki do pomocy, więc do nich uderzaj. wink
                                              • monikapers Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:19
                                                a to panie konsultantki to nie te same panie tylko pod nazwa koordynatorki?
                                                hm
                                                to ile bedzie osob do pomocy, mozesz je wyliczyc plus okreslic kompetencje bo zgubimy sie do lipca
                                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:23
                                                  Panie konsultantki w dzień ślubu będą go koordynować. Raczej zawsze tak jest jak PM bierze kompleksową organizacje ślubu. smile Jednak ponieważ będzie się tyle działo, to wezmą sobie kogoś do pomocy(pewnie 2 osoby), które pomogą im w samej koordynacji. smile
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:25
                                                    Aha w dzień ślubu będzie też pani stylistka, która będzie panowała nad stylistyczną stroną. smile Czyli nami, orszakiem, rodzicami, naszymi fryzurami, makijażami, dodatkami itd.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:12
                                              Ja też chcę zostać druhną Zia, a przynajmniej jej asystentką, nie mam wygórowanych wymagań finansowych, jestem odpowiedzialna i punktualna, Zia, pamiętaj o mnie!!!!
                                              • sangrita Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:26
                                                Zia jeszcze ja jestem, przypominam, że mówię po francusku, i Paryż dobrze znam, chętnie nawet sama pojadę po te makarony big_grin.
                                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:31
                                                  Kusząca propozycja. smile Do rozważenia. wink
                                                • kati_p Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:36
                                                  Ja jestem chętna na wycieczkę do NYC, mogłabym osobiście odebrać poligrafię z Ceci. wink Oczywiście poligrafia powinna mieć własne siedzenie w samolocie big_grin
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:41
                                                    Ceci akurat sobie bez problemu poradzi a zaproszenia nie są kruche tak jak makaroniki. smile Ceci napisała, że ma głównie klientów międzynarodowych więc z kurierami, wysyłkami itd. są bardzo zaznajomieni. smile
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:05
                                                    No proszę, co ja tu czytam? Dyskusja o makaronikach z Laduree big_grin
                                                    Ja polecam z całego serca, są prze-py-szne. Kupowałam największe pudełka ok. 30 szt i się nimi obżerałam tongue_out Najbardziej smakowały mi czarne (nie pamiętam jaki to był smak) i karmelowe. Ale już mój mąż nie doceniał ich tak jak ja wink Tak bardzo mi smakowały, że mieliśmy nawet sesję w sklepie na rue Bonaparte big_grin Wyszły piękne zdjęcia smile
                                                    Polecam, a jak ktoś ma możliwość zakupu, to proszę o przesyłkę do mnie wink
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:09
                                                    Czekałam Emi kiedy cię makaroniki zwabią do mojego wątku, bo wiem, że uwielbiasz. smile Może jak będę zamawiać to od razu zamówię większą paczkę dla ciebie, będziecie mieli do pokoju na póżniej. smile
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:17
                                                    hehe, już kiedyś Zoselin próbowałam namówić na zakupy, ale się nie dała wink

                                                    A tak w ogóle, to się przeprowadziliśmy, nie mam stałego dostępu do komputerka i neciku, jestem zawalona nierozpakowanymi jeszcze kartonami i nie wiem kiedy ja nadrobię zaległości w czytaniu wątku uncertain

                                                    A propos STD, to nic jeszcze nie dostałam confused
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:30
                                                    Emi, no weź nie żartuj! Większość osób już dostała, nie wysłaliśmy jeszcze tylko za granice. Mamy jeszcze trzy zapasowe to może puszczę kurierem jak do poniedziałku nie dojdzie?
                                                    O to super, że się przeprowadziliście. smile
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:34
                                                    No nie żartuję, zaglądam do starego mieszkania i sprawdzam pocztę, ale awizo nie było jeszcze sad
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:48
                                                    Nie mamy jeszcze dwóch odpowiedzi i też z Warszawy, nie wiem co się stało. Mieliśmy właśnie w przyszłym tygodniu dzwonić i dowiadywać się czy wszystko ok. Emi to jak nie będziecie mieć do poniedziałki nic to daj znać, dowiem się co się stało i najwyżej wyślę jeszcze raz tym razem kurierem. smile
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:57
                                                    Jutro sprawdzę, może jednak doszło.
                                                    A tak w ogóle, to mam baaaaardzo duży dylemat i nie wiem co zrobić.
                                                    Bo 10 lipca będą pierwsze urodziny Młodego i jak ja mam zrobić żeby być na weselu w Krakowie i jednocześnie w Warszawie zrobić imprezę z rodziną uncertain
                                                    Sama nie wiem, jak to ogarnąć i szczerze piszę, że nie wiem czy będziemy na weselu. Zia, może zaproś na nasze miejsce kogoś innego confused
                                                    Smutno mi sad
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:03
                                                    Zrobicie urodziny u nas na poprawinach. wink
                                                    A na serio to może przyjedziecie na ślub i wesele a w niedziele załatwimy Wam transport poranny do Warszawy? Albo nawet w nocy jeśli będziecie mieć siłę. smile
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:10
                                                    e, ale jak już być na TAKIM weselu, to do końca! big_grin
                                                    Się zastanawiam, co zrobić. Dlatego wcześniej napisałam, jak wygląda sytuacja.
                                                    Niemniej jednak będę Wam kibicować do końca i już dzisiaj życzę wszystkiego naj na nowej drodze życia smile
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:13
                                                    Daj spokój. wink Nie ma tragedii bo to dwa różne dni, więc my ze swojej strony dołożymy wszelkich starań żebyście mogli się szybko teleportować do drugiego miejsca w którym musicie być. smile Jednak jeśli oczywiście uznasz, że nie dacie rady to my się nie obrazimy ani nic. smile
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:16
                                                    Choć Emi byłoby nam bardzo miło jakbyście się jednak zdecydowali, ty to tak jak matka chrzestna tego ślubu jesteś. smile
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:24
                                                    hehe mogę być też wirtualna matka chrzestna wink
                                                    Przyjedziesz do W., mam nadzieję, że nas odwiedzicie, to pogadamy smile
                                                  • chomiczkami Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:41
                                                    Zrób roczek tydzień wcześniej wink.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Podziękowania dla gości 23.01.11, 12:41
                                                    Z zaproszenia na TAKIE wesele rezygnować? surprised
                                                    Nie rozumiem Cię kompletnie sad
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:11
                                                    Zapomniałam dopisać, że na jednym naszym teledysku z P. jest ujęcie jak wychodzę ze sklepu Laduree z zakupami wink
                                                    Stworzenje mówiła, że my cały czas coś jemy big_grin
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Podziękowania dla gości 23.01.11, 12:58
                                                    Jaki to teledysk Emi? big_grin
                                                • afortunada Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:58
                                                  o, to ja pojadę z Sangritą, będę pilnować, żeby nie zostawiła reklamówki z makaronami w metrze tongue_out
                              • dorotkastokrotka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:23
                                Nie sądzę,żeby zrobienie i wysłanie takich zestawów było dla nich problemem. Jako marka o międzynarodowej sławie, pewnie spotykają się z takimi zamówieniami
                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:26
                                  No właśnie. smile Równie nierealne wydawało się przecież zamówienie zaproszeń z NY a tutaj proszę, wszystko prosto i łatwo da się załatwić. wink W końcu żyjemy w globalnej wiosce. smile Tortu to bym się może z daleka nie odważyła zamówić, bo on jest bardzo delikatny, ale bezpiecznie zapakowanych ciasteczek, czemu nie?
                                  • dorotkastokrotka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:44
                                    W ich ofercie znalazłam:
                                    pudełko "Napoleon III" zestaw 6 makaronikow, w kolorach niebieskim, fioletowym, rożowym, czarnym" 13,60e
                                    Zdaje się,ze to podobne barwy do twoich kolorów"przewodnich"? big_grin
                            • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:16
                              dorotkastokrotka napisała:

                              > Uważam,że warto stawiać na jakość. Na pewno da się to zamówienie sprawnie zorga
                              > nizować - oni je przygotują rano w dniu ślubu , samolotem z Paryża dotrą w parę
                              > godzin. Ktoś z Twojej świty odbierze je na lotniku- i voila smile taki prezent na
                              > pewno będzie niezapomniany.

                              ja bym nie ryzykowalasmile
                            • aretahebanowska Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:38
                              > taki prezent na
                              > pewno będzie niezapomniany.

                              Oczywiście, że niezapomniany. Pod warunkiem, że się gościom powie skąd sprowadzone. No, ale przecież o to chodzi. Ma być w końcu efekt WOW. Tylko jak co 5 minut będzie efekt WOW to im się tego WOW po godzinie już nie będzie chciało robić. Tak, tak. Wiem. Przecież to tylko chodzi o to żeby gości dopieścić i żeby poczuli jacy są ważni.
                              • dorotkastokrotka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:51
                                > Oczywiście, że niezapomniany. Pod warunkiem, że się gościom powie skąd sprowadz
                                > one.
                                nie zgodzę się. Tu jakość produktu mówi sama za siebie.
                                • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:57
                                  dali by mi wypic jakas najzaje...strza łiski to bym sie ni huhu nie poznałabig_grin

                                  jeszcze bym powiedziala co to za bimber ktos przynioslbig_grin

                                  truflowych czekoladek nie cierpie...kiedys zostala poczestowana jakimis super ekstra najlepszym- o matko- okropnoscsmile

                                  jak ktos nie lubi to sie moze nie poznac

                                  moj maz za to lubi wszystko co slodkie

                                  wciaga jak odkurzacz i jak mu powiesz ze to cos ekskluzywnego to powie
                                  • dorotkastokrotka Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:27
                                    > dali by mi wypic jakas najzaje...strza łiski to bym sie ni huhu nie poznałabig_grin
                                    nie wiem co ten przykład ma uzmysłowić? bo na alkoholach się nie znam...
                                    za to 90% osób potrafi rozróżnić jakiej jakości jest kawa, czekolada, herbata itd. , nawet jak nie są wielbicielami konkretnego produktu.
                                    Róznica między laduree a polskimi gniotami jest znacząca.
                                    • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:41
                                      dorotkastokrotka napisała:

                                      > > dali by mi wypic jakas najzaje...strza łiski to bym sie ni huhu nie pozna
                                      > łabig_grin
                                      > nie wiem co ten przykład ma uzmysłowić? bo na alkoholach się nie znam...
                                      > za to 90% osób potrafi rozróżnić jakiej jakości jest kawa,

                                      no to Cie zdziwie,, bo tez mi sie tak wydawało. moja mama szukając kawy ziarnistej do expresu kupowala bardzo rozne, nawet bardzo dobre- zasmakowala jej jedna z najtanszych , kupowna w kauflandziebig_grin



                                      czekolada, herbata i
                                      > td. , nawet jak nie są wielbicielami konkretnego produktu.
                                      > Róznica między laduree a polskimi gniotami jest znacząca.


                                      ale jak ktos nie lubi bezikow to moga byc najpyszniejsze, a nie doceni

                                      ja nie mowie, zeby kupowac gniota, tylko pojsc w belgijskie czekoladki, ktore sa bardziej uniwersalne, mozna zrobic paczuszki po 4, 6 zeby kazda byla inna i kazdy mogl znalesc smak dla siebie

                                      poza tym, choc lubie slodycze i chyba potrafie docenic smak dobrego ciasta czy czekoladek to makaroniki do mnie nie "wołają" i mam mieszane uczucia, czy sa wlasciwe na super ekskluzywne przyjecie

                                      bo nie wyglądają efektownie

                                      i nie ma znaczenia skad są i za ile
                                • aretahebanowska Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:02
                                  Tak jest. Taki gość wyjmie sobie jedną sztukę z pudełka i od razu będzie wiedział co to za jakość, bo to widać przecież - po kolorze. A jak zje i mu nie posmakuje to powie, że niedobre ale jakość świetna.
                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:13
                                    Dlaczego Wy jesteście tacy "cali na nie" zawsze. wink Pesymiści. tongue_out Jasne, że może się "nie udać", zawsze może się nie udać. Może samolot się spóźnić, wybuchnąć wulkan, może być zamknięta autostrada. Gościom może się nie podobać opakowanie, mogą nie chcieć tego jeść bo "za kolorowe", albo może im nie zasmakować. Może się tak zdarzyć, ale jakbyśmy zakładali zawsze czarne scenariusze to byśmy z domu nie wychodzili. wink Równie dobrze jak te wszystkie sytuacje może być tak, że panie konsultantki bez problemu odbiorą przesyłkę z lotniska, zawiozą do Andel'sa, poustawiają piękne opakowania na cudownie zastawionych stołach, a większość gości "pozna" jakość i będzie się cieszyć z wyjątkowego i smacznego prezentu. smile A jak nie to tragedii nie będzie. Tak jak pisałam już wielokrotnie, ja staram się ze swojej strony zrobić wszystko żeby goście byli zadowoleni, dopieszczeni i czuli się tak samo wyjątkowo jak my w tym szczególnym dniu a jak wyjdzie to zobaczymy, nie jest to już zależne ode mnie. wink
                                    • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:25
                                      zia86 napisała:

                                      > Dlaczego Wy jesteście tacy "cali na nie" zawsze. wink Pesymiści. tongue_out Jasne, że moż
                                      > e się "nie udać", zawsze może się nie udać. Może samolot się spóźnić, wybuchnąć
                                      > wulkan, może być zamknięta autostrada.



                                      tongue_out
                                      chodzi o minimalizowanie zagrozensmile

                                      pralinki mozesz odebrac z kilkudniowym wyprzedzeniem- jak cos trachnie to masz zapas czasowy, jak wszystko bedzie dobrze to bedziesz miala juz spokojna glowe

                                      tego nauczylo mnie doswiadczenie

                                      11 lat pracy zawodowej- a jakos zly los zawsze tak trafi, ze czym wazniejsze zamowienie tym wieksze prawdopodobienstwo wpadki losowej i cos sie pierwiaszczy, dziecko, 2 sluby, 3 powazne remonty domu
                                      ja w dniu slubu chcialam myslec tylko o tym, zeby ladnie wygladac, a nie szukac zapasowej koszuli ( przyklad ze slubu, pralnia zniszczyla mi nowiutką koszulę, choc wczesniej dzieiastki sukienek i koszul bylo na tip top...w piatek o 20stej!, a ja wyjezdzalam na slub w sobote o 10 rano!)...a przeciez co mogla pralnia zniszczyc w koszuli?! ano dowiedzialam sie ze mogla duzo

                                      zawsze dbalam o to wczesniej, bo a no- teraz sie nie wyrobilismy i pech

                                      Ty bedziesz miala wielka impreze- nieporownywalna z moją wiec naprawde bedziesz sie miala o co martwic, a PM mają to do siebie ze martwią sie i denerwują wszystkichwink




                                      Gościom może się nie podobać opakowanie
                                      > , mogą nie chcieć tego jeść bo "za kolorowe", albo może im nie zasmakować. Może
                                      > się tak zdarzyć, ale jakbyśmy zakładali zawsze czarne scenariusze to byśmy z d
                                      > omu nie wychodzili. wink


                                      nie przesadzajtongue_out
                                      wystarczy zminimalizowac zagrozenia

                                      boje sie, ze zostane potrącona przez samochod- wiec po prostu nie wchodze na jezdnie na czerwonym swietle i uwaznie sie rozglądam

                                      nikt ci nie kaze robic spartanskiego wesela, bo to najbezpieczniejsze- po prostu kieruj sie rozsądkiem. taka impreza to nie zabawa- to przedsiewziecie

                                      i zia- i tak zrobisz jak zechcesz, ale wlasnie chodzi o to, zeby wybrac takie opcje zeby szansa na powodzenie byla jak najwieksza

                                      dotyczy sie to wszytskiego
                                      • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:29
                                        Aneta no to przecież można zminimalizować zagrożenie przez posiadanie zapasowego planu. smile
                                        A akurat koszule to Miko będzie miał trzy i dzień wcześniej wszystkie sety ubrań będą na miejscu. smile
                                        Czasem jak chce się załatwić coś "wyjątkowego" to trzeba zaryzykować. wink Przecież mogłam wybrać firmę poligraficzną na miejscu, tak samo suknie itd. ale zaryzykowałam i na razie wszystko idzie dobrze. smile Zobaczycie będzie dobrze. smile
                                        • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:43
                                          zia86 napisała:

                                          > Aneta no to przecież można zminimalizować zagrożenie przez posiadanie zapasoweg
                                          > o planu. smile
                                          > A akurat koszule to Miko będzie miał trzy i dzień wcześniej wszystkie sety ubra
                                          > ń będą na miejscu. smile
                                          > Czasem jak chce się załatwić coś "wyjątkowego" to trzeba zaryzykować. wink Przeci
                                          > eż mogłam wybrać firmę poligraficzną na miejscu, tak samo suknie itd. ale zaryz
                                          > ykowałam i na razie wszystko idzie dobrze. smile Zobaczycie będzie dobrze. smile

                                          ok, moze dlatego tak mowie, bo dla mnie makaroniki nie są wyjątkowe na miare podziekowan dla gosci na tak drogim i eleganckim weseleu- do ktorego dążysz

                                          stad moje niezrozumienie dla calego zamieszania
                                    • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:45
                                      Ja też jestemna tak wink
                                      Choć akuratostatnio myślałam nad swoimi wedding favours, i doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. Z resztą to zapożyczona tradycja, która ma sens np we włoszech, gdzie jest to zwyczaj zakorzeniony w kulturze, u nas goście zwykle nie wiedzą o co biega...
                                      Wracając do makaroników, to rzeczywiście w Paryżu są świetne, często narzeczony mi przywozi, bo choć Londyńskie też dobre, to jest jednak różnica smile A te które można dostać w Krakowie... no cóż nie umywają się.
                                      Ja Zia Cię trochę rozumiem w kwestii sprowadzania niektórych bajerów z zagranicy, bo sama mieszkam w Londynie i przygotowując się do swojego ślubu w PL widzę różnicę w jakości wykonywanych usług. Tutaj nie ma problemu, co sobie zamarzysz to masz
                                      jak chociazby cuppcakes od Peggy's
                                      www.peggyscupcakes.co.uk/
                                      jestem od nich uzależniona, i marzyłam by mieć je na swoim ślubie, ale transportowo to nie do zrobienia. A w Krakowie czy Polsce nie znalazłam nic podobnego...

                                      Także jak ktoś mówi, że w Pl też są takie same lub porównywalne rzeczy/usługi, to moim zdaniem nie ma racji. Bo widzę na codzien jak rynek ślubny wyglada w Londynie, Paryżu i Polsce.
                                      • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:55
                                        No czyli jednak nie jestem taką do końca wariatką. wink Bo już się zaczynałam bać, że te różnice tylko w mojej głowie są. wink
                                        A tak na serio, to Peggys to dla mnie mistrzostwo świata jeśli chodzi o cupcakes, niestety nie miałam okazji spróbować ale moja koleżanka mówiła, że się od nich uzależniła. wink A wyglądają przecudnie.
                                        • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:09
                                          Zia, a nie myslalas np o czyms takim jak te korki do wina? kazdemu sie przyda, łądna pamiatka, sa fajne, nikt nie wyrzuci- raczejwink- i bedzie pamiatka na dlugo

                                          i nie jest to pierdostójka
                                          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:21
                                            Aneta nie jestem za żadnymi "stajkami". Dobra, wiem, że większość moich gości lubi wino i pije ale naprawdę uważasz, że mężczyźni ucieszyliby się z korka do wina z motylkiem? wink Naprawdę ciężko jest znaleźć taką "stajkę", która będzie pasować wszystkim.
                                            • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:25
                                              mozna wymyslec dla kobie z motylem, a dla mezczyzn bardziej meski, klasyczny motyw, a zeby razem pasowaly

                                              albo np fajny otwieracz i dajesz to w komplecie w jakim fajnym pudelku - mozesz nawet walnąc grawer z datą i inicjalami, albo swoim logo na raczce
                                              • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:31
                                                Ja bym chyba nie chciała dostać w podziękowaniu korka do butelek. Zwłaszcza, żewraz z korkociągiem jest to b. częsty prezent dla PM czy na nowe mieszkanie, więc dawanie czegoś podobnego gościom, to raczej nieporozumienie.
                                                W podziękowaniu powinno być coś jadalnego jednak, a potem można wysłać kartkę ze zdjęciem i wystarczy.
                                                • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:38
                                                  tylko emily u zii bedzie pudeleczko na stole- z czyms do jedzenia, paczka z ciastem i do tego jeszcze podziekowania na slodko? nie za duzo?

                                                  a moze po prostu jakies piekne pisemne podziekowanie?

                                                  a zdjecie to chyba potem beda wysylac...po slubie


                                                  i wychodzi, ze bedą 3 podziekowania za przybyciesmile
                                              • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:31
                                                ja uważam że słodycze są najlepszym pomysłem.

                                                taką świeczkę czy kawałek metalowego szitu, gość po weselu rzuci w kąt i taki będzie z niego pożytek. Po roku będzie robił w tym koncie porządek i nie będzie nawet potrafił powiedzieć skąd ten badziew ma.

                                                a paczuszka słodyczy moim zdaniem zawsze wywoła uśmiech smile
                                  • asiu-la83 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:17
                                    Jak goście się dowiedzą, że jakieś tam ciasteczka zamawiałaś z Paryża, to za Twoimi plecami będa gadac, że masz nieźle nasrane w głowie. Podejrzewam, że już i tak część waszych gości tak gada..... Studenci bez pracy, ale udają bogaczy rodem z jakiegoś serialu o pustych i bogatych nastolatkach... uncertain Żałosne.

                                    • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:20
                                      Nasi goście znają naszą sytuacje finansową i wiedzą, że nie będziemy przymierać głodem jeśli zamówimy te "ciasteczka". wink
                                      Poza tym jakich Wy gości zapraszacie, że uważacie, że będą takie brzydkie rzeczy za plecami PM opowiadać? My zapraszamy samych bliskim nam ludzi, którzy nawet jeśli pomyślą, że coś jest przesadą i oni tak by tego nie zrobili to będą się cieszyć, że nam się nasze marzenia udało spełnić. smile Nasi goście się bardzo cieszą na ten ślub i wesele i są nam życzliwi, poza tym po co się przyjaźnić z ludźmi nieżyczliwymi?
                                      • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:37
                                        zia86 napisała:

                                        > Poza tym jakich Wy gości zapraszacie, że uważacie, że będą takie brzydkie rzecz
                                        > y za plecami PM opowiadać?

                                        jak to mawia moja mama- ludzie mają to do siebie, ze zawsze gadają

                                        My zapraszamy samych bliskim nam ludzi, którzy nawet
                                        > jeśli pomyślą, że coś jest przesadą i oni tak by tego nie zrobili to będą się
                                        > cieszyć, że nam się nasze marzenia udało spełnić. smile Nasi goście się bardzo cie
                                        > szą na ten ślub i wesele i są nam życzliwi, poza tym po co się przyjaźnić z lud
                                        > źmi nieżyczliwymi?


                                        zyczliwi Tobie ludzie doradziliby, ze bez sensu na niektore rzeczy wydawac pieniadze, bo nie są tego warte.
                                        jesli nitk, nawte najblizsi twoich wydatkow nie komentują, nie doradzaja w rozsadny sposob to znaczy, ze jest to fałszywe- w moim odczuciu

                                        co innego jakbys była córką trampawink...ale wy nie jestescie z arystokratycznej, wielopokoleniowej bardzo bogatej rodziny u ktorej to standart. Jest to droga przesada i walenie po oczach i nie wierze, zeby kazdy z zachwytem w oczach mowil- omatko dostalismy makaroniki prosto z paryza, no po prostu bosko- raczej powiedzą...matko ile to kosztowało? 100 zł? kurka, za cos takiego?wink

                                        jeszcze zeby taki akcent byl jeden..a jest ich miliony- moim zdaniem nie obedzie sie bez komentarzy- ze Ty ich nie uslyszysz to jedno

                                        poza tym nie wierze, ze 100 osob jest rownie zyczliwie do Was nastawionych

                                        sama mowilas, ze rodzicom sie nie bardzo niektore Wasze pomysly podobały... a zyjemy w takich czasach, ze rozwalanie 200 tys jest nieroztropne...delikatnie mowiąc

                                        a naprawde masz juz czym robic wrazenie- podziekowania jak najbardziej, ale nie takie ostentacyjne walenie po oczach
                                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:47
                                          Aneta nasi goście nie znają naszych wydatków ani naszych pomysłów, to ma być dla nich niespodzianka. smile Czasem zdarza się, że np. jakaś druhna zapyta się, czy nie można tego zrobić taniej ale ja wtedy jej wytłumaczę dlaczego zależy nam akurat na tym i jest ok. smile Tak jak mówię, nie zgadzać się ale akceptować bo to sprawia szczęście PM a obgadywać za plecami to dwie różne rzeczy. smile
                                          Poza tym nasi goście cieszą się na fajną imprezę, widzą, że głodem nie przymieramy, że żyjemy na takim samym poziomie jak przed przygotowaniami, że przymierzamy się do kupna mieszkania itd. więc raczej wnioskują, że nas na taką imprezę stać. smile
                                          Na ślubie i weselu będzie najbliższa rodzina obu stron(jeśli już miałabym stawiać na jakieś obgadywanie to tylko ze strony jakiś ciotek czy coś wink ale też ręki sobie nie dam uciąć) i najbliżsi przyjaciele, raczej staramy się nie przyjaźnić z ludźmi nieżyczliwymi czy nietolerancyjnymi. smile
                                          • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:00
                                            uwierz mi ZIa, srednio rozgarnieta osoba, zobaczy, ze wesele bylo bardzoooo drogie- bo to u CIebie bedzie widac jak na dloni

                                            bo walisz po oczach gosciom az milo- i to w tak niewysublimowany sposob- choc oczywiscie nikomu nie mowisz ile co kosztowalo- nie musisz

                                            chocby swoimi stylizacjami, tabunem pracownikow, 2 ekipami fotografującymi, konsultantkami etc

                                            dekoracjami, ubraniem druhen, dawaniem im prezentow od tiffaniego, sukienką VW i tą na zmiane, zaproszeniami po kilkaset zł.

                                            teraz makaroniki z paryza- no bo nic bardziej spektakularnego sie nie da wymysle, bo belgijskie czekoladki są zbyt powszechne


                                            nie mowie tego, zeby dokopac, albo sie wyzlosliwiac, ale przesada nie jest dobra, a sama zachowujesz sie jak dziecko wpuszczone do amerykanskiego sklepu z zabawkami- oszalalas i chcesz miec na raz wszystko


                                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:07
                                              No dobrze wyciągnie wnioski, że ślub i wesele trochę kosztowały i co z tego? wink Jak już mówiłam nie zapraszamy obcych osób. Moi goście wiedzą też, że ślubny świat jest moją pasją, więc nie zdziwią się na takie zorganizowanie wszystkiego. Poza tym znają nas oboje i wiedzą jaki mamy sposób bycia i życia. Nie sądzę żeby nagle przeżyli szok i mówili, że trzy lata teraz będziemy głodować bo "takie" weselicho wyprawiliśmy. wink
                                              • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:13
                                                ZIa, nie rozumiemy sie. NIe mowie , że ktos pomysli, ze bedziecie przez wesele glodowac

                                                chodzi o to, ze przesadzasz i robisz z wesela cyrk, a nie eleganckie wesele z klasą na ktore mozna powiedziec WOW- bez przepychu, a jednak na wysokim poziomie

                                                mniej znaczy wiecej

                                                pomysl o czym oryginalnym na podziekowania, jakis symbol, ale skoro juz dajesz ciasto w podziekowaniu, a bedzie tez cos przy stolach to moze cos nieslodkiego?
                                                • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:15
                                                  *ciasto na dowidzenia w paczce, a nie w podziekowaniusmile
                                                  • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:22
                                                    o podziekowaniach za przybycie- w sumie nie wiedzialam, ze
                                                    Migdały to najbardziej uniwersalny upominek dla gości. Symbolizują nieustającą miłość. Zwyczaj obdarowywania nimi gości weselnych w podziękowaniu za udział w uroczystości zaślubin wywodzi się ze starożytnej Grecji. Utarło się, że pięć migdałów to pięć radosnych życzeń: szczęścia, zdrowia, pomyślności, długiego życia i miłości.


                                                    i fajnewesele.pl/bank-pomyslow/zakladki-do-ksiazek

                                                    zakladka do ksiazki w ksztalcie motyla- z blaszkiwink
                                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:24
                                                  Aneta, ok, inaczej. smile Nie możemy określić jak będzie to wygladać, bo jeszcze mojego wesela nie było. Ale tutaj są śluby i wesela, których budżet pewnie jest 3 razy taki jak nasz. Masz tam wszystko sukienki i buty od projektantów, biżuterie wartą tysiące dolarów, personalizowaną poligrafię, torty, słodkości, bajkowe dekoracje, orszaki druhen w szytych sukniach, atrakcje itd. Każde jest w innym stylu. Czy uważasz, że te śluby i wesela wyglądają nieelegancko?
                                                  Klik
                                                  • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:35
                                                    ok, obejrzalam wesele tej pani co ma sukienke VW

                                                    i widac tam nieziemnska kase i elegancje- bogato, ale bez przepychu- taki styl starej elegancji

                                                    ale nie ma kaskad motyli, japoniskich drzewek, stacji sushi, smoka-tortu, dzieciecego bufetu ze slodyczami, kolorowych swiatel. na wszystkim nie ma motywu motyla itd..aha i miejsca a'la gra rpg z wiszacymi kostkami etc- czy jak to tam mialo bycwink

                                                    i o tym wlasnie mowie




                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:46
                                                    Aneta napisałam, że każde robione w innym stylu. smile Ale już np. to wesele tych od balu weneckiego to ma dużo różnych atrakcji ale one nie rażą bo są w klimacie. smile Albo ci od fioletowego wesela. wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:51
                                                    kiedys pokazywalas takie wesele z przebierankami- chyba w stylu weneckim

                                                    dla mnie to byla przesadasmile

                                                    po prostu staraj sie nie isc w dzieciece klimaty- a masz do tego zapedywink i sie nadal tonuj w pomyslach

                                                    ja bym kwestie podziekowan przemyslala

                                                    np co do ceci nie mialam watpliwosci ze są super, choc zwalaja z nog ceną..tutaj mam duze watpliwosci czy wyjdzie jak trzeba

                                                    poza tym nie za duzo tych podziekowań?
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:54
                                                    A to właśnie było rosyjskie. wink
                                                    Lubię dawać prezenty. wink
                                                  • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:48
                                                    Śliczne zdjęcia smile
                                                    ...jednak uderzające jes to że na większości, Musi! się znaleźć zdjęcie butów Blachnik , Choo itp.
                                                    Uwielbiam buty i jestem szczęśliwą posiadaczką paru par śliczności z najwyższej półki, ale na własny ślub zakładam coś, że tak powiem wygodniejszego... nawet jeśli bym się zdecydowała ubrać najlepsze, to zdecydowanie zdjęcie valentino nie wiem po jakiego grzyba miałoby figurować w moim albumie... Zupełnie tego nie rozumiem... wogóle zdjęć butów na ślubie wink
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:52
                                                    A to akurat taki "must have" wśród detali ślubnych na zdjęciach. smile Zawsze się znajdzie zdjęcie butów niezależnie od marki. smile U nas zresztą też, dużo jest reportaży z przygotowań, w których pojawia się zdjęcie butów.
                                                  • violetlake Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:04
                                                    Ja nie uznaje czegoś takiego jak ''must have''. Na szczęście nikt mi pistoletu do głowy nie przystawi wink Ja oczywiście rozumiem zdjęcia detali, ale te ocierają się o epatowanie. Oczywiście jeśli fotografia jest artystyczna, np w tle widać sylwetkę PM to troche inna historia... Dla mnie liczą się fotki z duszą, uchwycone chwile, symbole...
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:08
                                                    Dlatego na szczęście każda PM może sobie z fotografem sama tworzyć taką "listę", lub powiedzieć co chce a czego nie. smile
                                                  • violetlake Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:16
                                                    właśnie smile
                                                  • bozenabp Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:11
                                                    Zia, w Stanach PM nie kupuje ubran dla druhen/druzbow i wlasnie z tego powodu kupuje dla nich prezent (buzuteria). Wiem ot tym dokonale, mieszkam w Stanach od wielu lat bywajac na wielu weselach. PM w Stanach tez nie oplaca nikomu noclegow ani dojazdu. Wesela sa tutaj do polnocy i bez poprawin.
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:15
                                                    No to prawda. smile Ale jest np. przyjęcie przedślubne czyli prawie jak poprawiny. smile Poza tym skoro u nas wesela trwają do rana to trzeba też warunki techniczne do nich dostosować. Są np. kraje, gdzie goście sami sobie płacą za noclegi w hotelu a PM im tylko rezerwuje pokoje. Co kraj to obyczaj. smile
                                                  • bozenabp Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:28
                                                    przjecie przedslubne to nie jest odpowiednik poprawin. To jest rehearsal dinner na ktory sa zapraszani uczestnicy proby ceremoni slubu. Proba trwa pare godzin i pozniej obiad ktory trwa pare godzin prodczas ktorego PM wrecza prezenty druhnom/druzbom.
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:34
                                                    A to kiedy oni mają wieczory kawalersko - panieńskie? smile Bo zawsze mi się wydawało, że właśnie dość dosłownie traktują "ostatnią noc wolności". wink
                                                  • emily_valentine Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:42
                                                    hmmm chciałam odpisać Kitce, ale mi się jakieś dziwne komunikaty pojawiły wink
                                                    W skrócie - Kitka nie martw się o mnie i o Zia. Damy radę.
                                                    A gdybyś nie zauważyła, to napisałam, że wrócimy z Zia do tematu, gdy się spotkamy mam nadzieję.
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 00:54
                                                    Dokładnie, przyjadę to pogadamy. smile
                                                    A Emi póki jeszcze jesteś, to gdzie jest ten twój wątek ze zdjęciami ślubnymi? Tymi ślicznymi setami? Bo którąś forumka chciała zobaczyć a ja za nic w świecie nie umiałam tego znaleźć.
                                                  • bozenabp Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 01:57
                                                    wieczor kawalerski/panienski jest tydzien lub dwa przed slubem. Na tym wieczorze nie daje sie zadnych prezentow......
                                                  • chomiczkami Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:36
                                                    Zajrzałam tam i ...

                                                    www.wedluxe.com/index.cfm?pagePath=Features_Gallery/Real_life_Weddings/Summer/Fall_2010/Kirsten_Jamie&id=23423
                                                    Czy ta kobieta aby nie nosi sukni, którą ty chcesz kupić?

                                                    Nie wiem, czy te wesela są robione za 3x więcej niż twoje (nie wydaje mi się - przynajmniej w porównaniu do zarobków i tego, co się w praktyce robi w danym kraju) - owszem, niektóre elementy bardzo fajne, ale wiele z tego jest przekombinowane i nieładne. Każdy kraj ma swoje obyczaje i bezkrytyczne importowanie wszystkiego i robienie misz-maszu to totalne nieporozumienie. Jeśli nie przystopujesz, całość będzie niestrawna.
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:49
                                                    Tak to ta sama suknia. smile Ten filmik co Wam pokazywałam z suknią w ruchu pochodzi właśnie z tego ślubu.
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:51
                                                    Co do przekombinowania, nie wydaje mi się, że ma to coś wspólnego z jakimś krajem czy tradycją. Wydaje mi się, że np. dbałość o ciekawe detale czy stawianie na dekoracje można zobaczyć na różnych ślubach niezależnie od kraju. smile
                                                  • chomiczkami Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:58
                                                    Bardzo możliwe. Jeśli jednak dochodzimy do momentu, że wymyślasz trzy czy cztery "prezenty" dla gości (jeden teraz przy STD, bo to fajne, potem w pokoju hotelowym zestaw powitalny, bo tak się czasem robi, potem podziękowania na weselu, potem...) to już zaczynają być dwa grzyby w barszczu. Nie można czerpać wszystkiego.
                                                  • ga_lapagos Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 19:08
                                                    Naczytalam sie rano tych waszych debat makaronikowych i nabralam na nie ochoty! Coprawda nie jestem w stolicy ale na prowincji jak mawiaja Paryzanie. Ale makaroniki i dobra zielona herbatka w kawiarni: pyszka!

                                                    Ale ja przekonuje do regionalizmow, jestem gleboko przekonana, ze makaroniki i sloneczny muscat najlepiej smakuj pod francuskim niebem, paella z owocami morza najlepsza jest na tarasach hiszpanskich knajpek w Andaluzji, kuskus najlepszy jest w Maroku ( koniecznie jedzony w piatek, zawsze prawa reka, ze wspolnego talerza!), tiramisu gdy w Rzymie zrobi je mamma mojej wloskiej kolezanki, a pierniki sa najslodsze w Toruniu z widokiem na ulice Szeroka zapijane grzancem !!
                                                    Sushi na weselu pomieszane z francuskimi makaronikami nie smakuje ani Japonia, ani Paryzem, ani Krakowem! Coz za balagan w moim podbienieniu by sie zrobil wink

                                                    W Polsce jest tyle wspanialosci, ktorymi warto sie raczyc i obdarowywac gosci! Moj N, ktory pochodzi z rodziny, w ktorej kucharzami, specjalistami kuchni francuskiej, sa od wielu pokolen jest bardzo obeznany w kulinariach. A na pytanie jaki jest jego ulubiony deser zapomina o makaronikach, tiramisikach a odpowiada smialo: polski sernik! najlepiej z kruszonka!
                                                    No ale o gustach sie przeciez nie dyskutuje wink Ale warto sie rozejrzec po naszych polskich delicjach Zia, moja droga Zia smile
                                                  • maly_zlosliwiec Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 22:51
                                                    Czytam Wasze posty i nie zamierzałam wogóle się oddzywać.

                                                    Ale widzę że blog luksusowych ślubów wzbudził zainteresowanie.
                                                    Pewnie kilka osób czytających ten temat mieszka w USA i to potwierdzi.
                                                    Pokazane śluby i wesela kosztują fortuny. To nawet nie jest klasa średnia tylko dużo wyżej.
                                                    www.costhelper.com/cost/wedding/cake.html
                                                    Pierwszy lepszy tort - okolice 600 $.
                                                    Takie śluby nie mają limitów. Może warto zdać sobie sprawę z tego, że ta bajka jest naprawdę dla multimilionerów bo dla milionerów już nie.

                                                    Tiffany jest przeznaczony dla turystów, bo zamożni znają lepsze marki.
                                                    I można tak w kółko. A swoją drogą widzę, że polskie rzeczy nie są w modzie. Szkoda, bo czasami są znakomitej jakości. Wspomniany Tiffany przez min. dekadę robił biżuterię w Polsce.
                                              • kolpik124 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:47
                                                Jak może ślubny świat być pasją dla kogoś kto nigdy nie był na weselu, a calą "wiedzę" czerpie z amerykańskich fotoszopów?

                                                To coś takiego jak erotoman-gawędzirz.
                                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:49
                                                  No może być. smile Dla niektórych pasją może być np. Japonia pomimo, że nigdy tam nie byli itd.
                                            • pinezka_81 nie wytrzymałam 21.01.11, 23:28
                                              jak w temacie...przyglądam się tej historii (czy histerii?) od dłuższego czasu, jednak nigdy nie chciało mi się załozyc konta, żeby napisać 2 zdania. Skoro jednak teraz się zmobilizowałam, napiszę więcej niż 2 smile

                                              Zia, czytam od dawana, nie piszę, bo i do moich przygotowań szmat czasu. Czasami mi smieszno, częsciej "straszno". Często nie wierzę, że to się dzieje naprawdę...

                                              aż w końcu pojawił się temat makaroników, to się wypowiem, a co!

                                              przecież, przy całej sympatii do Ciebie, mimo wszystko, jeszcze przed chwilą nie wiedziałaś, że one, te babeczki, które widziałaś na jakimś kolorowym zdjęciu, to właśnie owe makaroniki?
                                              piszesz, że chcesz pokazać swoim gościom, że Twoi goście poznają, że docenią...Zia, kogo Ty chcesz oszukać? Z całym szacunkiem, ale nie sądzę, żebyście byli towarzystwem zajadającym się tego typu specjałami na co dzień. Rozumiem, że są, także w biednej Polsce ludzie, których status majątkowych przekracze nasze wyobrażania. i dla nich pewnie samolot z paryża nie jest niczym dziwnym. Ale...czy to na pewno Wy?

                                              Poza tym, poza pieniędzmi, efektem wow i błogosławieństwem sukni, liczy się KLASA. A to, jak sie okazuje, dobro niepoliczalne...na pewno "nieprzeliczalne" na ilośc setek tysięcy, które wydasz na te wszystkie rzeczy. MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ, klasa to przede wszystkim umiar!!!

                                              Zia, planuejsz wydac lekką ręką kilka tysięcy na makaroniki, a jak tam stanik? czy też, ponieważ go nie widac i nawet, jakbys kupiła zakupiła Masquerade za 200-300 zł, to i tak nikt, poza narzeczonym, nie będzie wiedział, masz w nosie? A takie ciastka, sprowadzane, o matko!, samolotem, z paryża, to i owszem, zrobią furorę. Tylko czy jesteś pewna? tylko na kim?

                                              a obiecywałam sobie krótko i bez emocji...
                                              • zia86 Re: nie wytrzymałam 21.01.11, 23:38
                                                Nie wiedziałam, że makaronikowa wieża to makaroniki. smile I nie wiedziałam, ze to się makaroniki nazywa, ale same "ciasteczka" znałam już trochę, tak jak pisałam dawno temu nawet jedne dostałam. wink
                                                Teraz mam się spowiadać ze statusu majątkowego i obycia moich przyjaciół? wink No bez przesady. Powiem tylko tak, większości z nich zdarzył się taki "samolot z Paryża z makaronikami" i to nie raz. wink
                                                A tak mnie jeszcze zastanawia skąd Wy wiecie jak to wesele będzie wyglądać i czy na pewno będzie takie "przeładowane"? wink Pożyjemy, zobaczymy. Może wyjdzie super impreza a może goście przytłoczą się "atrakcjami". No risk, no fun. smile
                                                A tak na serio wierzcie mi ja dużo rzeczy już wywaliłam, właśnie po to żeby tego uczucia przesytu nie było.
                                                Stanik się wybiera. smile
                                                • spicy_orange Re: nie wytrzymałam 21.01.11, 23:47
                                                  > Stanik się wybiera. smile

                                                  tzn? jesteś już prawidłowo wymierzona, masz rozmiar z tabeli i teraz "się szuka" coś w twoim rozmiarze, żeby pomierzyć i zweryfikować wstępne oszacowanie?

                                                  Bo nie powiesz że się w ciemno wybiera?uncertain
                                                • pinezka_81 Re: nie wytrzymałam 21.01.11, 23:51
                                                  Zia, stanik sam się wybiera? bez Ciebie, to on nie ma szanswink To naprawdę żadna filozofia, idziesz, panie Cię mierzą, Ty mierzysz staniki, płacisz, jest twój. Nie musisz nawet ściagać go samolotem z Paryża wink ewentualnie panie zamawiają Twój rozmiar, masz za kilka dni/tygodni.

                                                  i czy aby na pewno, jak napisałaś : większości z nich zdarzył się taki "samolot z
                                                  > Paryża z makaronikami" i to nie raz. wink
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 21.01.11, 23:56
                                                    Pomierzyłam się i jak tylko wyzdrowieje to idziemy z panią stylistką do brafiterki dobrać mi coś. smile
                                              • emily_valentine Re: nie wytrzymałam 21.01.11, 23:44
                                                Pinezka, nie wiem czy warto było zakładać konto, tym bardziej, że się bardzo mylisz. Już dawno temu była dyskusja o makaronikach i to chyba nie raz. Zia, pokazywała też wieżę z makaroników, więc stwierdzenie, że jeszcze przed chwilą nie wiedziała co to są makaroniki jest głęboko niesłuszne i niesprawiedliwe.
                                                Ja też o nich wspominałam przy okazji swoich przygotowań w 2009 roku, więc temat stary i znany.

                                                Naprawdę, dziewczyny, zanim coś napiszecie, to sprawdzcie czy już o tym wcześniej nie było. A było już baaardzo dużo wink
                                                • pinezka_81 Re: nie wytrzymałam 21.01.11, 23:59
                                                  Emily, a widzisz, chyba jednak było warto smile Zia sama, kilka postów niżej/wyżej, przyznała się, ze nie wiedziała, że ta wieża z "ciasteczek", to owe słynne, swoją drogą pyszne, makaroniki.
                                                  Zresztą, odpowiadając na moje posta przed chwilą potwierdziła tez, że nawet jak je jadła, bo ktoś przywiózł, to nie wiedziała, ze to one...
                                                  także ja sie opieram tylko na tym, co autorka pisała kilka minut temu wink
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 00:02
                                                    Tak ale post z wieżą makaronikową był jakieś półtora roku temu. wink Więc to nie przed chwilą było. smile
                                                  • emily_valentine Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 00:17
                                                    Zia, ma taki natłok wszystkiego, ża sama może nie pamiętać, co pisała wink
                                                    O makaronikach było już dawno temu i o wieżach z tychże też. Pokazywałam to u siebie i Zia musiała zapomnieć, co nietrudno zrozumieć. Ale ja pamiętam o wszystkim wink
                                                    Bo ja tu robię za posterunkowego, co to wszystkie powracające jak bumerang dyskusje i inne oftopy usiłuje zdusić w zarodku big_grin No, może nie wszystkie, bo by nic już napisać nie można było wink
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 00:25
                                                    O właśnie! smile Poza tym jak ja piszę, że coś było czy, że dowiedziałam się o tym przy wieży z makaroników to trzeba pamiętać, że ten post mógł się pojawić wątek temu, 5 wątków temu albo na początku. wink Nie zapominajmy, że ja tutaj nie od wczoraj ale od dwóch lat siedzę. wink
                                              • monikapers Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 15:09
                                                pinezka 81 to, co piszesz stanowi takze MOJE stanowisko w sprawie Zia i jej show, granice dobrego smaku zostaly przekroczone juz daaaaawno o czym Ty zimny ogniu nie mozesz miec pojecia, stad moj sarkazm czy nawet złośliwosc.
                                                Nie moge inaczej, jak czytam takie brednie:

                                                My nie mamy zamiaru epatować kasą, chcemy po prostu zrobić ślub i wesele z marzeń i tyle.
                                                • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 15:30
                                                  Monika ale co ja mam ci innego napisać, skoro to jest prawda. smile Może ty jesteś zbyt praktyczna żeby przyjąć takie wyjaśnienie ale tak po prostu jest. smile Dla nas to magia, miłość i szczęśliwy niesamowity czas, całe przygotowania i ślub. Do dnia ślubu i potem nie będę miała innego wytłumaczenia jak takie "romantyczne pierdoły". wink
                                                  • sangrita Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 16:42
                                                    A ślub będzie mniej romantyczny, jak rozdacie gościom po ciastku z cukierni Kasia w Krakowie, a nie z Paryża?

                                                    BTW ostatnio pytałam, kto robi wieżę z makaroników. Kasia. Może wieżę też się da sprowadzić z Francji?
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 16:53
                                                    Oczywiście, że nie będzie. smile Ale mnie takie "pierdółki" sprawiają dużą przyjemność a poza tym będę się cieszyć, że mogę gościom dać "wyjątkową" niespodziankę i w dodatku musiałam trochę pracy włożyć w to żeby ją zdobyć. smile Na razie nic nie jest przesądzone poza tym.
                                                    Wiecie, ślub też nie byłby mniej romantyczny gdybyśmy postawili na tradycyjne menu(jak już jesteśmy przy kulinarnym temacie) ale woleliśmy postawić na nowocześniejsze. I tak jest z każdą rzeczą, nie wybieramy tej czegoś bo akurat nam wpadła w ręce tylko za każdym wyborem stoi jakiś powód. smile Jakbyśmy np. mieli rodzinę która nie lubi eksperymentować, to wybralibyśmy menu bardziej tradycyjne itd. Wszystko na końcu dobieramy według naszych gustów, naszych przekonań i tego jakich mamy gości. smile
                                                  • afortunada Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:08
                                                    > Ale mnie takie "pierdółki" sprawiają dużą przyjem
                                                    > ność a poza tym będę się cieszyć, że mogę gościom dać "wyjątkową" niespodziankę
                                                    > i w dodatku musiałam trochę pracy włożyć w to żeby ją zdobyć. smile

                                                    ależ Ty bzdury pleciesz.
                                                    jakie "trochę pracy włożyć"? to stwierdzenie byłoby zgodne z prawdą, gdybyś np. przeczytała najbanalniejszy przepis na kruche ciastka i sama je upiekła. nawet gdyby były koślawe i przypalone, to byłyby faktycznie "od serca" i wymagające wkładu własnego.
                                                    a kupić i podarować? nie bądź śmieszna.
                                                  • sangrita Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:23
                                                    Tym bardziej, że pracy nie włożyłaś nawet z zarobienie tych pieniędzy.

                                                    Poza tym co "wyjątkowego" jest w makaronach Laudree, poza oczywiście ceną i rodowodem z Paryża?
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:28
                                                    Już to pisałam i pisały to dziewczyny, które miały okazje spróbować. smile
                                                  • sangrita Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:38
                                                    No ja próbowałam, niebo w gębie.

                                                    Tylko ptysie z cukierni u mojej babci na wiosce też są dobre.

                                                    Ale świat Zii do takich miejsc nie sięga tongue_out
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:24
                                                    I w tym momencie zróbmy stop i przypomnijcie sobie komentarze pod własnoręcznie robionymi od serca lusterkami dla druhen. wink Dziewczyny albo, albo, nie można być w jednej kwestii na nie a za chwilę w tej samej na tak. tongue_out
                                                  • sangrita Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:31
                                                    Ja tego odcinka telenoweli nie oglądałam.

                                                    Ale skoro nie potrafisz zupełnie nic zrobić, to nie opowiadaj głupot, że będziesz musiała trochę pracy włożyć w kupienie makaronów. Pieniędzy owszem, ale nie myl pojęć.
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:35
                                                    Same przed chwilą udowadniałyście jakie skomplikowane jest ich "zdobycie" i że nie warto sobie pracy i zmartwień w dniu ślubu dodawać. wink
                                                  • sangrita Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 18:18
                                                    O mamma mia jak Ty ciężko kumasz dziewczyno tongue_out

                                                    Ich zdobycie nie jest skomplikowane. Płacisz i masz.

                                                    Realizacja zamówienia może nie wyjść, bo samoloty się spóźniają itp. Niestety ile byś pracy nie włożyła w popędzanie samolotu, samolot i tak spóźni się wg. własnego widzimisię.

                                                    Nie chciałybyśmy, żeby czarne myśli o spóźniających się makaronach zepsuły Ci mistyczną chwilę patrzenia sobie w oczy i łączenia dusz na zawsze przy ołtarzu.

                                                    BTW poszukaj sobie na youtube "United Breaks Guitars".
                                                  • afortunada Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:01
                                                    > Dla nas to magia, miłość i szczęśliwy niesamowity czas, całe przygotowania i ślub.
                                                    > Do dnia ślubu i potem nie będę miała innego wytłumaczenia jak takie "romantyczn
                                                    > e pierdoły". wink

                                                    ale właśnie w tym problem, że tej miłości Waszej w ogóle tu nie widać - tylko pogoń za kolejnymi gadżetami, zupełne zachłyśnięcie się "cudami" z zagranicy.
                                                    ty nie cieszysz się, bo będziesz przysięgać ukochanemu miłość przed Bogiem - ty cieszysz się, bo będzie impreza, motylki i możliwość pokazania się Ladureem, Loubutinem i Verą...


                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:21
                                                    Afortunada, patrzysz w złej kolejności. smile Ja uważam, że wyjątkowe zdarzenia powinny mieć wyjątkową oprawę. smile Ja się niesamowicie cieszę, że będę przysięgać ukochanemu, wiele razy wyobrażam sobie jak to będzie jak się złączymy przed ołtarzem, jakie emocje będziemy odczuwać, jak będziemy sobie patrzeć głęboko w oczy i łączyć nasze dusze na zawsze. Jaka radość będzie nas rozpierać jak będziemy wychodzić z kościoła już jako mąż i żona i będziemy z wszystkimi naszymi bliskimi łączyć naszą wieczną miłość i szczęście. I właśnie to powoduje we mnie chęć takich przygotowań a nie posiadanie motylków i fajnej kiecki. Czasem spotyka się takie kobiety, pięknie ubrane, wymuskane ale w ich oczach jest smutek i tęsknota, bo nie mają np. z kim dzielić tych wszystkich rzeczy.
                                                    Zawsze najważniejsza jest miłość i pozytywne uczucia, jednak najfajniej jest jak można mieć jedno i drugie, czyli i miłość i fajną oprawę wszystkiego. smile
                                                  • sangrita Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:28
                                                    Wizja miłości jak z Harlequina albo wyobrażeń gimnazjalistki.
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 17:32
                                                    Trwa już trzy lata prawie więc jak widać taka miłość "jak z romansu" też może być prawdziwa. wink
                                                  • niektorymodbija Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 21:50
                                                    łączyć nasze dusze na zawsze

                                                    czy Ty aby na pewno caly czas masz na mysli slub w KRK?
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 22:07
                                                    Tak, a czemu pytasz?
                                                  • monikapers Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 18:16
                                                    Zia, dobrze sie znamy, wiesz, ze nie jestem praktyczna i ze uwielbiam romantyczne pierdoly, ty i "stare" forumki wiemy, ze to ja jestem autorka motywu przewodniego, to ja poltora roku temu namawialam cie do znalezienia czegos takiego aby zebrac calosc ideai w jedna calosc. To ja zaproponowalam i tlumaczylam czym jest scenariusz slubny i wiele jeszcze innych rozwiazan.
                                                    Chodzi mi od jakiegos czasu o twoje nieprawdziwe teorie na temat tego niby niepatowania kasa i traktowania siebie samej, jak zwyklej PM. Epatujesz do bolu, stad miliony offtopow i debat czy do dobrze czy zle, czy warto czy nie warto.
                                                    Ale rozumiem od jakiegos czasu, ze to dla ciebie samej jest mega frajda, zyciowa impreza, nigdy czegos takiego nie doswiadczylas i poszlas w to wydawanie bez koncepcji na maxa w brak opamietania. Uwazasz, ze inaczej sie nie da. Nie tlumacz sie juz, da sie
                                                    Po prostu ty nie umiesz inaczej, brak ci fantazji, pomyslu i dystansu.

                                                    Czasem mnie denerwujesz prowokacyjnymi twierdzeniami i udawaniem aniolka z bajki, jestes bowiem dziewczyna z charrrrrakterem lub nawet charrrakterkiem i wbrew wizerunkowi doskonale wiesz co, po co i komu robisz.
                                                    Stad moj ton, ktory akurat ty doskonale rozumiesz, a inne dziewczyny maja mi za zle.
                                                  • zia86 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 18:25
                                                    Monika nie epatuje kasą a przynajmniej nie mam tego na celu. Ty zresztą jako "stara forumka" powinnaś pamiętać, że zarzuty o epatowanie pieniędzmi pojawiały się niezależnie od tego jaki tak naprawdę był budżet. Dlatego właśnie nie rozumiem twojego tonu i stosunku do mnie.
                                                    Dla mnie te usługi czy rzeczy mogłby by mieć obok siebie jedną cenę a najlepiej symboliczną złotówkę. wink Wybrałabym tak samo, ponieważ nie myślę sobie to jest drogie, tak wybierzmy to dlatego, że jest drogie! wink Jakbym patrzyła tylko na cenę to wybrałabym najdroższą salę w Krakowie a sukienki druhnom szyłby Zień. tongue_out
                                                  • pinezka_81 Re: nie wytrzymałam 22.01.11, 19:29
                                                    Zia, ale nie wiem, jak inni, inne, ale ja nie krytykuję tego, że slub będzie bajkowy, taki jak sobie wymarzyłaś itd.- jak to piszesz wcześniej (zacytowałabym, ale się od wczoraj jeszcze nie nauczyłam wink do lipca jednak obiecuje, że dam radęwink ).

                                                    chodzi tylko o to, że bajkowy slub, nawet ślub z motylkami i makaronikami z paryża, może byc piękny i z klasa lub nie...Klasa, słowo klucz smile
                                        • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 22:49
                                          > zyczliwi Tobie ludzie doradziliby, ze bez sensu na niektore rzeczy wydawac pien
                                          > iadze, bo nie są tego warte.
                                          > jesli nitk, nawte najblizsi twoich wydatkow nie komentują, nie doradzaja w rozs
                                          > adny sposob to znaczy, ze jest to fałszywe- w moim odczuciu

                                          A może rozwiniesz co to jest rozsądne wydawanie pieniedzy?
                                          Kazdy wydaje tyle na ile go stać. Jeśli ktoś się wzbogaca w taki czy inny sposób, to nadal ma nie pozwalać sobie na to i owo więcej bo nie wypada?
                                          • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:07
                                            violetlake napisała:
                                            > A może rozwiniesz co to jest rozsądne wydawanie pieniedzy?
                                            > Kazdy wydaje tyle na ile go stać. Jeśli ktoś się wzbogaca w taki czy inny sposó
                                            > b, to nadal ma nie pozwalać sobie na to i owo więcej bo nie wypada?


                                            oczywiscie, ze kazdy wydaje na co ma ochote i ile- ale od tego są zyczliwe osoby, zeby jak nam lekko odbija nas przystopowac, wytlumaczyc czy nam doroadzic

                                            zia nie pozjadala wszytskich rozumow swiata, jest mlodziutka, nigdy nie miala wczesniej stycznosci z takimi pieniedzmi- a to moze czlowieka omamic- od tego są osoby bliskie zeby nam doradzaly- co zrobimy to inna kwestia, ale ja to licze sie z opiniami bliskich mi osob i biore sobie to do serca, bo moge nie miec racji, mylic sie, byc nierozsądna i potem zalowac- one mnie znają, znają tez zycie, moja sytuację i jakby mi zaczynala mi palma odbijac po otrzymaniu pokazniego spadku to mam nadzieje, ze ktos mna potrząsnie i kaze mi sie ogarnąc

                                            i ja nie mowie, ze nie wypada wydawac duzych piniedzy- nie wypada walic tym po oczach- bo to niegustowne, nieeleganckie tylko jarmarczne, jak wesele rosyjskiego milionera

                                            poza tym naprawde nie sztuka wydac za duzo pieniedzy wink, a u Zii wiele rzeczy jest przefinansowanych
                                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:16
                                              No właśnie dlatego, że nasi przyjaciele nas znają to wiedzą, że nie odbiła nam palma po dostaniu pieniędzy. smile Przypomnijcie sobie moje pierwsze wątki, styl przygotowań i chęć uczynienia tego dnia wyjątkowym dla wszystkich był taki sam, więc naprawdę niezależne jest to od pieniędzy. smile Nie będę się zagłębiać w naszą sytuacje finansową, bo to nie o to chodzi, jednak nasi goście znają nas na codzień i wiedzą i widzą jak jest. Jakby coś było nie tak to zainterweniowaliby. smile
                                              My nie mamy zamiaru epatować kasą, chcemy po prostu zrobić ślub i wesele z marzeń i tyle. smile Jakby dostarczono mi identyczne usługi za połowę, czy 1/4 ceny byłabym tak samo zadowolona. smile
                                            • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:32
                                              No i możliwe, że Ty w wieku Zii znalazłabyś się w takiej samej sytuacji. To czy wydaławałabyś te pieniążki na prawo i lewo, czy też schowała do skarpetki na lepsze czasy, wcale nie jest takie oczywiste. Napewno wiek i wychowanie ma duże znaczenie, jasne.
                                              W Polsce to rzeczywiście jest coś jaskrawego co robi Zia, na zachodzie Europy, znikłaby w tłumie.
                                              Ja mieszkam w Anglii i dla mnie takie wesela to już normalka, może dlatego mnie nie razi tak to co ona robi z pieniędzmi. Może dlatego, że nauczyłam się tu też, że pieniądze nie mają takiego znaczenia, tylko to co możemy z nimi zrobić... i na szczęście wyparowało mi z głowy myślenie typu ciułanie na niewiem co i liczenie się z każdym groszem. Żyje się raz, żaden dzień się nie powtórzy i warto realizowac swoje marzenia, nawet najbardziej wydumane, co jest do stracenia.
                                              To jak Zia to robi to jej sprawa. Kwestie gustu to oczywiscie sprawa indywidualna
                                              • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:40
                                                na szczęście wyparowało mi z głowy myślenie typu ciułanie na niewiem co i li
                                                > czenie się z każdym groszem

                                                no tak bo nie ma nic po srodku

                                                jak nie trowni to na pewno ciula kazdy groszbig_grin
                                                • violetlake Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:56
                                                  Jest oczywiście cała gama możliwości po środku.
                                                  Najczęściej jeśli, ktoś się wzbogaca niespodziewanie to i niespodziewanie tą kasę przepuszcza.
                                                  Ot, historie co najmniej co drugiego zwycięzcy totolotka (był kiedyś taki program na TVN).

                                                  Ja osobiście nie przepuszczam, bo na swoje pieniążki pracuje i szanuje swoją pracę. Ale jak do głowy wpada, nawet bardzo szalony pomysł, to go zwykle realizuje, choć realizacja jest poprzedzona jednak głębokim namyslem wink Ale przyznaję na początku, gdy ''przeskoczyłam'' na inny poziom życia to był krótki moment gdy wydawało mi się że wszystko mogę, dobrze że przeszło.
                                                  No i stąd (myślę) że rozumiem gdzie Zia teraz jest
                                      • agata_abbott Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 09:25
                                        zia86 napisała:

                                        > Poza tym jakich Wy gości zapraszacie, że uważacie, że będą takie brzydkie rzecz
                                        > y za plecami PM opowiadać? My zapraszamy samych bliskim nam ludzi, którzy nawet
                                        > jeśli pomyślą, że coś jest przesadą i oni tak by tego nie zrobili to będą się
                                        > cieszyć, że nam się nasze marzenia udało spełnić. smile Nasi goście się bardzo cie
                                        > szą na ten ślub i wesele i są nam życzliwi, poza tym po co się przyjaźnić z lud
                                        > źmi nieżyczliwymi?

                                        Mam nadzieję, że gdyby przyszło mi do głowy sprowadzić makaroniki z Paryża specjalnie na prezent dla gości, to nie tylko ktoś POMYŚLI, że mam nas*ane w głowie, ale też POWIE MI TO w twarz. I to nie jest wcale nieżyczliwe, wręcz przeciwnie.
                                        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 12:04
                                          Ja też nie pojmuje pewnych działań moich przyjaciół, jednak dopóki widzę, że im to sprawia frajdę i mają na to kasę, której nie ukradli to nic mi do tego. smile W PL jest jakieś niesamowite ciśnienie na nawracanie na "jedyną słuszną drogę". wink
                                          • sangrita Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 14:52
                                            A Twoim zdaniem przyjaźń polega na "nic do tego"? Pytanie poważne.
                                            • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 15:16
                                              Moim zdaniem przyjaźń polega na umiejętności cieszenia się ze szczęścia przyjaciela, kiedy widzi się, że nic złego się nie dzieje, nawet jeśli jego marzenia wydają nam się nie do końca racjonalne. Na zasadzie masz dwa auta ale chcesz trzecie, bo akurat nie masz zielonego/niebieskiego itd. Stać cię, masz gdzie mieszkać i co jeść, masz jakieś zabezpieczenie? Ok, super, ja bym tak nie zrobiła ale to sprawia fradję, więc pojedziemy razem wybrać dwa razy droższy kolor bo musi być w tym odcieniu a nie innym i jeszcze dokupimy gałkę biegów z limitowanej edycji, skoro czerpiesz z takich zakupów radość. Albo żeby nie było tak komercyjnie, chcesz jechać na studia do Azji, mimo, że nie byłaś jeszcze nigdy za granicą? Znasz języki, załatwiłaś przeniesienie, świetnie. smile Bardzo się cieszę i posłucham chętnie o twoich przygodach z tamtejszą kulturą, ja bym tak nie zaryzykowała ale skoro ty masz ochotę i mocny start to proszę bardzo. smile
                                              Chodzi mi o tą drobną różnicę między powiedzeniem czy pomyśleniem sobie ja bym tak nie zrobiła bo cośtam ale ty mną nie jesteś i dopóki widzę, że to jest w miarę bezpieczne i sprawia ci radość to cieszę się z tobą zamiast wymyślać tysiące powód, że się nie da albo się nie uda. wink

                                              Natomiast jeśli widzę, że ktoś mając dwa kredyty studenckie i mieszkając z dziewczyną czy chłopakiem w małym mieszkaniu z rodzicami chce wziąć następny kredyt typowo konsumpcyjny, to wtedy staram się łagodnie wyrazić swoje zdanie i prosić jeszcze o zastanowienie.
                                              Wszystko zależy od sytuacji w której ta osoba się znajduje. smile
                                              • sangrita Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 16:27
                                                Czekaj czekaj. Chcesz jechać na studia do Azji? Zajebiście. Zobaczysz kawałek świata, czegoś się nauczysz, trochę usamodzielnisz. Samochód? Samochód jest mimo wszystko rodzajem aktywa trwałego. Sprzeda się. Chcesz wypier*dolić 6 tysięcy złotych na ciastka? Posr*ło Cię?
                                                Widzisz różnicę?

                                                Inna sprawa to w ogóle "czerpanie z takich zakupów radości". Ja bym się zaniepokoiła, gdyby moi przyjaciele żyli dla zakupów.
                                                • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 16:41
                                                  No widzisz ale dla mnie kupowanie 3 samochodu tylko dlatego żeby mieć kolor do kolekcji też jest odrobinkę nierozsądne. smile Jednak ja nie oceniam niczyich marzeń i jeśli akurat tak chcą to dobrze. To inny przykład, jeśli np. nasz kolega chce kupić 5 armię choć ma już 4(a to nie są tanie rzeczy i raczej nie do odsprzedania później) to ok, jeśli go stać i go to cieszy to świetnie niech kupuje. smile Choć ja np. nie rozumiem akurat grania figurkami i posiadania następnych "chłopków" to jeśli tylko on ma na to ochotę to proszę bardzo.
                                                  O albo jeszcze lepszy przykład, ktoś np. nie przykłada wagi do ciuchów, samochodów itd. ale lubi wychodzić codziennie do restauracji zjeść. No to przecież mogłabym powiedzieć, słuchaj zamiast jednej czy dwóch takich kolacji to byś sobie nowe jeansy kupił bo już 3 czy 4 lata nie kupowałeś, tak by było "racjonalnie". Ale ponieważ jemu to sprawia przyjemność i woli tą kolacje od jeansów to jest to tylko jego sprawa. smile Nie mnie oceniać co powinno stać wyżej w jego hierarchii potrzeb, bo to jego potrzeby a nie moje. smile I jeśli to mu sprawia radość to ja będę się z chęcią cieszyła z nim. smile

                                                  Co innego żyć dla zakupów a co innego sprawianie sobie nimi frajdy. smile
                                                  • sangrita Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:29
                                                    Ja tam nie wiem, wolę jednak inne "frajdy" niż zakupy. Za stara chyba jestem na jaranie się metkami.

                                                    Żarcie w restauracjach to moja droga jest powszednia powszedniość wśród Ludzi Pracy. Jest mega niezdrowe.

                                                    "Nie oceniam niczyich marzeń" - może to właśnie błąd? Rozumiesz różnicę pomiędzy marzeniem o studiach w Azji o marzeniem o imprezie z motylkami?
                                                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:40
                                                    Sangrita naprawdę uważasz, że marzenia można selekcjonować i ustawiać w piramidkę? Te są ważne a te nie? I jeszcze komuś tą piramidkę narzucać?
                                                    A kto to powinien robić, kto ma twoim zdaniem odpowiednie kompetencje by mówić ludziom o czym mają marzyć i czy te marzenia im wolno spełnić czy nie?
                                                    Zapędzamy się tym samym w bardzo niebezpieczne tematy.
                                                  • sangrita Re: Podziękowania dla gości 22.01.11, 18:59
                                                    Tak Ziu, uważam, że marzenia można selekcjonować i ustawiać w piramidkę. Jeżeli chcesz realizować marzenia o balu z motylkami, to realizuj, ale przyjmij do wiadomości, że marzenie o podroży dookoła świata, apartamencie w Konstancinie, najnowszym Volvo albo o studiach w Azji stoi wyżej w hierarchii naszego społeczeństwa.

                                                    A kto powinien mówić ludziom, czy dane marzenie warto spełnić, czy nie... to pytanie było na serio? Partnerzy, prawdziwi przyjaciele, różni bliscy członkowie rodziny. W przypadku rozwydrzonych dzieci to oznacza przede wszystkim rodziców. Nikt nie jest samotną wyspą na oceanie swoich marzeń, prawda?
      • bourlesque Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:06
        czemu mnie nie dziwi że chcesz makaroniki z Laduree tongue_out

        myślę że zamówienie do Polski jest mało realne.
      • arwena84 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 13:15
        A to nie będziesz miała tej wieży z makaroników? To je zastąpiły cupcakes, tak?

        Makaroniki wyglądają cudnie, każdy łasuch będzie zadowolony.
      • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:07
        Dzięki dziewczyny za opinie. smile Poprosiłam panie konsultantki o dowiedzenie się o ofertę i jak przyjdzie to będziemy dalej myśleć. smile
      • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 21:03
        Znalazłam notkę, w której dziewczyna piszę, że makaroniki przylatują co dwa dni na stoisko w Hong Kongu, więc skoro sama firma nie boi się ich w taki sposób dostarczać i jednak wytrzymują podróż i dalej są świeżę to znaczy, że nic im się też nie stanie w samolocie z Paryża do Krakowa! smile Chyba to jest jedna z tych decyzji, którą wiem na 100% jeśli chodzi o przygotowania, tak jak miejsca na wesele i poprawiny, cukiernia, suknia i zaproszenia czy wedding planerki. smile I chyba żadne racjonalne argumenty nie wybiją mi tego z głowy. Zobaczę czy to jednak "miłość" czy tylko "zauroczenie". wink Może mi przejdzie. tongue_out
        • wrednaboruda Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 23:15
          13,6ex100x4zł=5440zł plus transport, nawet uwzględniając rabat wychodzi ca 6k za popierdółki, upsss, podziękowania dla gości.
    • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 11:28
      ej no, co zrobiłam źle??
      • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 11:48
        juz mam

        https://www.sophiesfavors.com/candlefavors_butterfly_orgbag_sub.jpg

        https://www.misquincemag.com/cm/misquincemag/images/butterfly-candle-quince-favor-de-27573510.jpg

        a dla panów
        https://www.mywedcams.com/images/1911.bmp
        • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 11:56
          Ten korek to sama bym sobie kupiłatongue_out
        • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:04
          i jeszcze

          https://www.mywedcams.com/images/6402.jpg

          https://www.mywedcams.com/images/6401.jpg

          https://www.mywedcams.com/images/1113.jpg

          https://www.mywedcams.com/images/4703.jpg
          • arwena84 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 13:05
            Yyyy i naprawdę chciałabyś dostać taką tandetę? Trzymałabyś to w domu jako ozdobę?
            • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:54
              Ten korek to serio bym chciała. Natomiast pozostałe to straszny kicz, ale jakoś nie dociera do mnie, że motylkowy motyw może NIE być kiczowaty. Pracuję w podstawówce, motylki są w sali zerówki i tam wyglądają ślicznie i niech tam zostaną. Zdjęć tych nie wrzucałam na serio, korek był tam przypadkiem na prawdę fajny. Jeśli chodzi o prezenty dla gości to jeśli mają dostać na koniec pudełka z ciastem to może jednak wystarczy żarcia?
              • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 15:07
                Ogólnie ja nie lubię podziękowań przy wyjściu, w sensie dawania ciasta i np. jeszcze flaszki. Jednak zgodziliśmy się na to(choć i tak bardziej w naszej formie) jako ukłon w stronę starszych gości, nie będzie ich co prawda dużo ale też chcemy żeby oni się dobrze czuli. smile
                Co do motylków, to nie dziwie się, że się tak kojarzą skoro jesteś nimi otoczona na codzień w wersji dla juniorów. wink
                • sangrita Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:51
                  Ale Ty w życiu nie byłaś na weselu. Skąd wiesz, że nie lubisz podziękowań przy wyjściu?
                  • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 20:55
                    Nie wypowiadam się teraz z perspektywy gościa ale PM. smile Tak samo wiem, że np. nie lubię konkursów oczepinowych typu jajko przez nogawkę. wink
            • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 14:57

              Gdyby to była jakaś fajna świeca, dobrej jakości, tylko może już bez motylków srylków, to tak.
          • zia86 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 13:55
            Dzięki za propozycje ale nie chcemy dać gościom żadnych "stajek". smile
    • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 11:45
      Ależ paskudne.
      • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:06
        hehhhehe no fakt, paskudne. Motyw przewodni jest? jest :p
        • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:13
          A te?
          https://www.seatingtrends.com/wp-content/uploads/2009/04/candleballs-butterfly.jpg
          • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:36
            Te ładniejszesmile
            Ale ja, będąc gościem, nie chciałabym dostać świeczki ani świecznika.
            Nie lubię takich popierdółek. Ciekawa jestem, ile ludzi w rzeczywistości lubi.
            • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:54
              no wlasnie jest problem, zeby potem to zuzyc...jesli ktos nie uzywasmile

              ja uzywam siweczek wiec bym wykorzystala, ale najchetniej dostalabym ten korek etc\\albo praliny- w sumie najbezpieczniejsze...mozna troche nacieszyc oko, a potem zjescwink
            • chloe30 Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 13:56
              lili-2008 napisała:

              > . Ciekawa jestem, ile ludzi w rzeczywistości lubi.
              >
              zgłaszam się!
              Lubie popierdółki smile
          • aneta-skarpeta Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:52
            katmiller napisała:

            > A te?


            te są super sliczne
      • katmiller Re: Podziękowania dla gości 21.01.11, 12:09
        wpisałam w google "butterfly themed wedding favors" i na jednej takiej właśnie to wyskoczyło. Generalnie motyli motyw jak dla mnie dość dziecinny jest i ciężko znaleźć coś nie kiczowatego. No może poza tym do butelek wink
        • lucy_cu Zia, a próbowałaś pralinek 21.01.11, 20:35
          od Cichowskich ze Starowiślnej? Śliczne, pyyycha i, o ile się nie mylę, jest możliwość zapakowania ich na miejscu w ładne pudełeczka.
          Podejdź kiedyś może, pooglądaj i popodżeraj- myślę, że bardziej by gościom podeszły niż makaroniki. I ekonomiczniej by wyszło, bez wątpienia. wink
          • zia86 Re: Zia, a próbowałaś pralinek 21.01.11, 20:40
            Ze Starowiślnej nie. Jadłam pralinki z Wedla i z tego belgijskiego sklepu w GK, na tym krańcu gdzie jest Saturn, na środkowym piętrze, nie mogę sobie nazwy przypomnieć. wink
            Skoro zachwalasz to spróbuje. smile
            • kati_p Re: Zia, a próbowałaś pralinek 21.01.11, 22:11
              hm... Mount Blanc?
              • zia86 Re: Zia, a próbowałaś pralinek 21.01.11, 22:15
                Tak! smile
    • zia86 Zaproszenia 21.01.11, 14:35
      Postanowione, zrobione! smile Nie ma już odwrotu, będziemy mieć piękną(mam nadzieje) poligrafie z Ceci. smile Zamówiliśmy zaproszenia z wkładką poprawinową, menu, winietki i plan stołów. Ale się cieszę!!! smile W ogóle to uwielbiam ich podejście do klienta.
      • monikapers Re: Zaproszenia 21.01.11, 14:36
        nie to co nieprofesjonalny, wylewajacy zale na forum, pan z jum
        ameryka to jednak ameryka
        no nie

        czad
        • zia86 Re: Zaproszenia 21.01.11, 14:44
          Nie porównuje do nikogo konkretnego akurat. smile To ogólne wrażenie. Jednak zaskoczyło mnie na plus, że można wszystko, że wszyscy są elastyczni, że przede wszystkim są pozytywnie nastawieni i np. na końcu umowy jest napisane, że cieszą się na współpracę i przy tej całej "otoczce" wszystko jest bardzo profesjonalne. smile To oczywiście są drobiazgi i chwyty marketingowe, ja sobie z tego zdaje sprawy ale ja lubię takie rzeczy i jak zamawiam jakiś indywidualny projekt(mam na myśli teraz ogólnie nie tylko sprawę poligrafii) to miło widzieć rzeczywiście indywidualne podejście. smile Żeby nie było, że tylko za granicą tak jest, to np. w cukierni też zostałam świetnie potraktowana i zamówienie jest rzeczywiście indywidualne, Andel's ma też takie profesjonalne indywidualne i otwarte podejście, tak samo barka gdzie da się zrobić wszystko. smile Tak, że u nas też są firmy z takim podejściem co mnie bardzo cieszy.
          • monikapers Re: Zaproszenia 21.01.11, 14:46
            no wiec czym sie tak podniecasz z tym ceci? za takie stawki moga cie nawet w stope pocalowac bo zatrudnienie osoby do calowania stop i tak im sie kalkuluje
            • zia86 Re: Zaproszenia 21.01.11, 14:51
              No właśnie tym czym opisałam. smile Jakby" każda firma, do której się zwracam oferowała mi aż tak spersonalizowane podejście i była tak hurra optymistyczna, to nie miałabym się czym "podniecać", a ponieważ tak niestety nie jest, to jest mi po prostu miło i się cieszę. smile Trafiłam na firmy(nie mówię o żadnej "naszej"), które miały bardzo wygórowane stawki a takiego podejścia ani takiej jakości nie oferowały.
              • katmiller Re: Zaproszenia 21.01.11, 15:02

                a już wiesz jaka jest jakość? Trzymałaś jakieś ich dzieło w dłoni, że jesteś pewna, że będziesz zachwycona czy też cena jest dla Ciebie gwarancją?
                • zia86 Re: Zaproszenia 21.01.11, 15:13
                  Widzę na stronie. smile Poza tym ufam też recenzjom, nagrodom i opiniom zadowolonych klientów. smile Poza tym głównie tutaj chodzi o wzornictwo, które jest unikatowe. A co do jakości to przekonamy się jak dostaniemy "magiczne pudełko próbek Ceci". wink
              • spicy_orange Re: Zaproszenia 21.01.11, 17:10
                >Jakby" każda firma, do której się zwracam ofer
                > owała mi aż tak spersonalizowane podejście

                masz na myśli ta standardową formułkę że się cieszą na współpracę? big_grin
            • arwena84 Re: Zaproszenia 21.01.11, 15:02
              Cieszy się, że są mili. tongue_out

              Zia Ty w podróż poślubną powinnaś jechać do Indii. Tam każdy by Cię kochał, a na ulicy pełno "hellołmajfrendów" smile
              • zia86 Re: Zaproszenia 21.01.11, 15:16
                Tak cieszę się, dlatego, że niestety u nas mało jest firm o takim podejściu do klienta.
            • zimny_ogien Re: Zaproszenia 21.01.11, 17:47
              Monika, weź już z niej zejdź! To, co robisz już dawno przestało być na jakimkolwiek poziomie.

              Co w tym dziwnego, że się cieszy dziewczyna, że zamówiła i, że się jara i wyobraża sobie jakie piękne będą?
            • dorotkastokrotka Re: Zaproszenia 21.01.11, 20:50
              a mało to firm, gdzie płacąc duże pieniadze dostaje się jeszcze kopa w du.pe na odchodne? podejscie do klienta nie zależy od pieniędzy, które się w danej firmie zostawia, tylko od polityki firmy tudzież kultury osobistej pracowników.
              • pina_colada88 Re: Zaproszenia 21.01.11, 21:30
                Zia, piszesz, że Tobie smakują, ale nie muszą gościom.
                Jak dla mnie idealnym prezentem bylyby muffinki albo pralinki jeśli już chcesz się w to bawić.
                • zia86 Re: Zaproszenia 21.01.11, 22:01
                  Pina gościom tak samo nie musi smakować cokolwiek innego, podane potrawy czy wszystkie rzeczy z bufetu słodkiego. smile
              • gazeta_mi_placi Re: Zaproszenia 21.01.11, 21:47
                Dokładnie.
          • kolpik124 ale jaja :) 21.01.11, 21:39
            zia86 napisała:

            i np. na końcu umowy jest napisane, że cieszą s
            > ię na współpracę

            A co ci dziiecko mogli innego napisać? Podniecasz się standardowym biznesowym zwrocikiem? Piszą to każdemu klientowi.
            • aneta-skarpeta Re: ale jaja :) 21.01.11, 21:42
              jak u nas w firmie ktos zostawia "pare tysiaczkow" to tez sie bardzo cieszymy na mysl o wspolpracy;D
              • gazeta_mi_placi Re: ale jaja :) 21.01.11, 21:44
                big_grin
              • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:00
                No jasne. smile Wiadomo, że chodzi o pieniądze. Tylko, że znam firmy, w których można zostawić parę tysiaków albo nawet więcej niż parę i tak się nie zachowują. wink Tylko, np. są wyniosłe, zimne i co to oni nie są bo mają wyrobioną "markę", jak widać można mieć wyrobioną markę i się tak nie zachowywać.
                Z tego samego powodu urzekł nas Andel's od początku, właśnie m.in. swoim podejściem do klienta. smile Tak samo było z barką, która nawet na przyjęciu za niewielkie pieniądze podeszła do mnie jakbyśmy wyprawiali tam wesele za kilkadziesiąt tysięcy. Z tego samego powodu wybraliśmy cukiernie, florsytke czy wedding planerki, bo oprócz profesjonalizmu miały to "coś". Bo akurat cukierni, florystek czy konsultantek o takim poziomie profesjonalizmu jest w Krk przynajmniej kilka. O np. auta, ja nawet nie rozważałam tego stylu aut a zostaliśmy tak oczarowani wręcz zaczarowani, że od razu podpisaliśmy umowę. Pan Bielak, niesamowity magiczny człowiek, z pasją. smile I o to mi właśnie chodzi, to m.in. sprawiało, że wybieraliśmy akurat te firmy z morza różnych.
              • sangrita Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:29
                > jak u nas w firmie ktos zostawia "pare tysiaczkow" to tez sie bardzo cieszymy
                > na mysl o wspolpracy;D

                mnie parę stów zupełnie satysfakcjonuje, jak wiem, że klientowi i tak się wszystko spodoba big_grin
                • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:34
                  Tylko najpierw klientowi firma musi się spodobać a z tym już nie tak łatwo. wink
                  • sangrita Re: ale jaja :) 22.01.11, 00:27
                    No tak, trzeba wprzód zainwestować w marketing.
            • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 21:45
              Takich zwrotów itd. było akurat więcej a i z całego tego maila bije pozytywna energia. smile Tak jak pisałam doskonale sobie zdaje sprawę, że to marketing jednak ponieważ taki marketing jednak rzadko jest jeszcze spotykany u nas dlatego miło mi, że zostaliśmy tak potraktowani. smile Naprawdę pisałam do bardzo wielu firm, z bardzo wieloma rozmawiałam i takie podejście do klienta zauważyłam może w 5% firm. smile
              • kolpik124 Re: ale jaja :) 21.01.11, 21:50
                Rzadko spotykany? Dziecko ty naprawdę niewiele wiedz o tym ja się prowadzi biznes w Polsce.
                • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 21:53
                  W branży ślubnej spotykany rzadko. Wiem co mówię, bo pisałam/dzwoniłam/rozmawiałam osobiście z mnóstwem firm. Tutaj nie chodzi o sam zwrot że cieszymy się na współpracę, bo to może dopisać każdy na końcu maila(a nie każdy to robi), tutaj chodzi o specyficzną atmosferę czy aurę wytwarzaną podczas kontaktów z klientem. smile
                  • aneta-skarpeta Re: ale jaja :) 21.01.11, 21:58
                    a ja bym wolala zeby ceci bylo 30% tansze i mogą nic milego nie pisac;P

                    fajnie, ze dopieszczaja klienta, ale za to sie placi, wiec ja bym sie nie ekscytowala, az tak bardzo
                    • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:06
                      Aneta ale ja o tym mówię, bardzo często się płaci a "dopieszczanym" się nie jest. smile Podejrzewam, że cena u Ceci bardziej jest wynikiem połączenia jakości, oryginalnego wzornictwa, indywidualnego podejścia do projektu i znajomością marki niż akurat tym, że do klientów piszę się miłe maile. wink Tam większość firm ma taki "styl bycia". Kiedyś rozmawiałam z panią menadżerką na barce, która wychowała się w USA i niedawno wróciła do PL, miała dokładnie takie samo podejście. smile
                      • kati_p Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:15
                        Tak zachwalasz.. muszę się wreszcie przejść na tę barkę, może panieński tam urządzę wink
                        • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:17
                          Barka jest do kwietnia nie czynna ale umówić na spotkanie i pooglądać można. smile Zachwalam bo sprawdziłam dwa razy i potem podczas spotkań i nie ma się do czego przyczepić. smile
                  • kolpik124 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:13
                    Aura? A Jezus też do ciebie przemawia?
                    • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:16
                      Nie rozumiem co w tym dziwnego. smile Tak, jestem z tych klientek, które lubią jak jest miło, profesjonalnie i wyjątkowo przy zamawianiu usługi, która ma w nazwie "indywidualny". wink Podejrzewam, że większość PM tak ma. smile Dla większości to szczególny okres i chcą się tak czuć. smile
                      • kolpik124 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:36
                        Jaki "szczególny okres"? Taki jaki trwa u ciebie od 2lat, czyli forumowa sr...czka?
                        • zia86 Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:40
                          U nas akurat ten szczególny okres przygotowań trwa dwa lata. smile Tak, to prawda. smile U każdej PM trwa różnie. Nie jest to tylko czas przygotowań ale też czas narzeczeństwa. smile
                      • sangrita Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:38
                        Wikipedia (czy też raczej portal Slate) postawił już dla Ciebie odpowiednią diagnozę:

                        en.wikipedia.org/wiki/Bridezilla
                        en.wikipedia.org/wiki/Acquired_situational_narcissism#Acquired_situational_narcissism
                        • zia86 Re: ale jaja :) 22.01.11, 12:47
                          Sangrita co jak co ale bridezillą nie jesteś, "widziałaś" mnie kiedyś krzyczącą na kogoś? wink Nie wiem czy widziałaś ten program ale tam te PM nie tyle są perfekcyjne co są ultra niemiłe dla wszystkich, czasem łącznie z narzeczonym. wink
                          • sangrita Re: ale jaja :) 22.01.11, 14:56
                            Nie jestem, bo ja za mąż nie idę, ale mi chodziło o ostatni akapit tego artykułu. "An article on Slate magazine[2] suggests that the clinical diagnosis of acquired situational narcissism may be appropriate for the condition" tongue_out
                    • kati_p Re: ale jaja :) 21.01.11, 22:16
                      Jezus zesłał błogosławieństwo sukni ślubnej big_grin
    • lili-2008 Re: Ręce opadają 22.01.11, 11:25
      Odpuść sobie chamskie przytyki. Uroda to nie jest temat do komentowania. Pokaż swoje zdjęcie, też się pośmiejemy.
    • zia86 Re: Ręce opadają 22.01.11, 11:58
      Takie osobiste wycieczki to dopiero na poziomie są. wink Poza tym kogoś jednak interesują przygotowania skoro za chwilę kolejny wątek będę musiała założyć. smile Oprócz tego często rozmawiam i pomagam PM, które mnie znajdują właśnie przez to forum, więc choćby dlatego warto pisać.
      Nie mówiąc już o tym, że przecież jest tutaj grupa ludzi, która się ze sobą zżyła i nie ładnie byłoby tak znikać. smile
      • gomarried Re: Ręce opadają 22.01.11, 15:41
        zia a moze wypuścicie przed kościołem motyle z takiego wielkiego kosza, na innym forum dziewczyna opisywała, że znalazła fermę motyli i dostarczyli jej, efekt był powalający wink
        • landora Re: Ręce opadają 22.01.11, 15:49
          biedne motyle...
        • zia86 Re: Ręce opadają 22.01.11, 16:00
          Chcieliśmy ale okazało się, że te motylki cierpią jak są w tych pudłach, mogą im się skrzydełka połamać itd. więc nie będziemy ryzykować. smile
          • aretahebanowska Re: Ręce opadają 22.01.11, 16:07
            No, ale przyznaj, że to dziewczyny z forum wybiły Ci ten pomysł z głowy. Bo pamiętam, że mega protesty były.
            • zia86 Re: Ręce opadają 22.01.11, 16:15
              To prawda, bo nie wiedziałam, że z tymi motylkami się coś złego dzieje, pan hodowca powiedział, że im się krzywda nie dzieje, dlatego rozważałam ten pomysł. Ale dziewczyny powiedziały, że jednak one się męczą dlatego od razu zrezygnowaliśmy. smile Nigdy bym nie męczyła zwierząt dla własnych przyjemności.
              • roberta.redford Re: Ręce opadają 22.01.11, 16:39
                ja bym w motyle poszla, efekt bylby znakomity.
                w koncu motyl to tylko robal, tyle ze z ladnymi skrzydlami. Zyje dwa, trzy tygodnie. Pacnac muche czy komara to mozna, a motyla trzymac w pudelku nie wolno?
                • moiniak Re: Ręce opadają 22.01.11, 16:47
                  ja chcę mieć szczudlarzy, którzy mnie łądnie obsypią płatkami róż.Wiem, że moje ciotki to lubią sypnąć obrzydliwym ryżem, cukierkami i pieniędzmi...cos okropnego. Szczudlarze to będzie hit i pięknie płatki na zdjeciach wyjdą smile

                  Motyle...świetny pomysł !!

                  Zia pomysł z makaronikami rewelacyjny, ja bym chciałą dostać takie makaroniki, baaardzo eksluzywnie zapakowane. Pomysł ekstra
      • skorek Re: Ręce opadają 23.01.11, 13:42
        zia86 napisała:


        > prócz tego często rozmawiam i pomagam PM, które mnie znajdują właśnie przez to
        > forum, więc choćby dlatego warto pisać.


        czyli jednak mialam racje sad twoje watki to kryptoreklama uncertain

        • zia86 Re: Ręce opadają 23.01.11, 13:46
          Jaka kryptoreklama? To już pomagać nie wolno? A jak bloga prowadzę(który nie przynosi zysków żadnych) to też mam w tym jakiś ukryty cel? wink Otóż, można pomagać komuś bo po prostu lubi się to co się robi. Rozumiem, że jak moja koleżanka daję mi porady prawnicze a druga medyczne to reklamuje tak naprawdę swoją przyszłość działalność? wink
    • callja i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 17:56
      W ofercie firmy "Gracja (niedaleko Krakowa, w Byszycach), jest suknia "Verona" - od sukienki Very Wang nie różni się niemal niczym, poza ceną ofkors...

      No chyba, że firmową metkę + rachunek od wielkiej projektantki Panna Młoda zamierza przypiąć sobie szpilką do fryzury wink
      • zia86 Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 18:03
        Callja naprawdę pochwalasz kradzież projektów??? Obejrzałam tą suknie i tego już nawet pod "inspiracje" nie można podciągnąć. Ktoś ściągnął projekt i chce na tym zarobić.
        Poza tym to, że coś wygląda podobnie nie znaczy, że jest takie samo. Różni się np. jakością materiałów. wink
        • callja Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 18:35
          Popieram:
          - rozsądek
          - gruntowne przestudiowanie problemu
          - mądre wydawanie pieniędzy
          - życie, a nie sny
          czyli coś, co absolutnie nie ma dostępu do Twojej wizji "ładnego/dobrego życia" wink i tyle w temacie.

          Argumenty o "kradzieży projektu" i "jakości materiału" kompletnie do mnie nie przemawiają - długo wychwalany przez ciebie Zień swoje projekty ślubne żywcem kopiuje (były nawet takie zestawienia, ze zdjęciami pierwowzorów, z krórych "zrzynał") i włos mu za to z głowy nie spada, a celebrytki wyrywają sobie jego kiecki wprost spod maszyn. Czy zatem mamy zrozumieć, że Zieniowi wolno się "inspirować", a pomniejszym salonom nie?? Kolejna wersja mentalności Kalego?? Podążając za Twoim mysleniem, dany projektant musiałby opatentować konkretny trend (np. spódnice a'la Wielki Ptak albo stylizacje z czernią) i widząc jakikolwiek ślad "kopiowania" - podawać plagiatora do sądu. Przecież to kompletny absurd.

          Poza tym polskie salony troszkę już się otrzaskały w kwestii zasad wolnego rynku, dbają zatem o jakość wyrobów, w tym i o asortyment tkanin najwyższej jakości - można zresztą wszystkiego zawsze na miejscu dopytać i pomacać kupon materiału osobiście wink

          A reasumując, nie oszukuj się, zio - takie tkaniny, formalnie włoskie czy francuskie, i tak najczęściej są made in China, a i "Twoją" bardzo firmową suknię od Very zapewne uszyją małe pracowite chińskie rączki wink więc Twoje argumenty uzasadniające wydanie fury kasy są conajmniej oklepane. Nie sądzę zresztą, byś jadła czekoladę rozprowadzaną przez stowarzyszenie "sprawiedliwego handlu", więc kakao na konsumowane przez Ciebie szwajcarskie i paryskie czekoladki najprawdopodobniej było zbierane przez kilkuletnie dzieci... smacznego wink

          W wątkach ziowych nie udzielam się, dziś uczyniłam wyjątek, zatem czas ponownie zamilknąć.
          • zia86 Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 18:48
            Callja ja np. nie wiedziałam, że Zień zrzyna projekty. Bo co innego inspiracja, czy podążanie za trendami, np. w zeszłym sezonie były to czarne dodatki do sukien a co innego uszycie prawie identycznej sukni.

            Suknia przez ciebie pokazana jest prawie identyczna jak sukienka od Very, nie jest jej inspiracją jest robiona aby była taka sama. Widzisz różnicę? Ona nie ma dołu z falban, ona ma nawet podróbkę tego paska z kryształami w okolicach talii.
            Co do materiałów, to mogą być robione w tym samym miejscu(jednak dziwne jest dlaczego w różnych salonach jednak jakość materiałów jest różna), tutaj już po zdjęciu widać, że jakość materiału jest nienajlepsza a już na pewno nie taka sama. Popatrz jak się góra dziwnie świeci.
            • moiniak Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 18:59
              a moze to tylko kwestia fotografii i oświetlenia użytego podczas robienia zdjęcia ?
              Ja bym brała kieckę w Byszyc smile
              no chyba, że będziesz metke miała na wierzchu...
              zawsze możesz mówic że masz Verę big_grin
            • aretahebanowska Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 21:55
              Toż wszyscy to wiedzą. Rżnie bez krępacji z Elie Saaba np.
        • roberta.redford Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 18:54
          bardzo udana kopia.
          tu akurat sie z toba nie zgadzam, nie uwazam kopiowania wzorow za przestepstwo ani nawet za naganna dzialanosc. Wielkim projektantom nic nie ubedzie, bogacze i tak kupia oryginal, natomiast rzesze przecietniakow moga sie cieszyc ladna i gustowna "prawie VW" z firmy Gracja. Wszyscy zadowoleni.
          • blue.bluebell Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 19:26
            Nie aż tak udana.

            Nie wiem, czy dobrze wyszperałam VW oryginał ale tej sukni z Gracji jednak... sporo brakuje. Materiał - u VW jest lżejszy, delikatniejszy, ma też inny odcień (nie "jaskrawej" bieli ale "off white"). Dół sukni u VW wydaje się obfitszy. Góra - stanowczo lepsza u VW (dekolt nie przypomina bandaża czy "ręcznika" jak w wersji z Gracji, bo ma wcięcie i wygląda lżej). Pasek u VW nie jest tak nachalnie ozdobny, a falbany zaczynają się zaraz pod paskiem (w gracjowej na biodrach jest gładko).

            Prawie może robić wielką różnicę. Suknia VW podoba mi się bardzo, suknia z Gracji - abstrahując od "podrabiania" - nie.
            • pampelune Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:11
              Okropna Verona. Okropny świecący przerażająco biały materiał. Nie wpadłabym że ktoś mógł mieć na myśli VW, szyjąc tę straszność. Rety.
            • aneta-skarpeta Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:15
              ja tez bym tej gracji nie brala- widac ze to kopia- nie najgorsza, ale widac na pierwszy rzut oka ze to kopia

              ja osobiscie nie lubie kupowac sobie podrob bardzowyrazistych ubran- np krata burberry, czy chamsko podrobione torebki znanych firm

              widac ze nie oryginal, wiec po co kupowac cos co na kilomentr wali podrobką

              pozatym widac dużąąąąą roznice w jakosci materiału

              dla mnie gracja nawet nie stala kolo very- choc na pierwszy rzut oka widac, co ma przedstawiac- bo to model strasznie charakterystyczny


              a to zupelnie co innego niz inspirowanie sie konkretnymi modelami
            • roberta.redford Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:28
              z wielu podrobek i kopii, ktore widzialam, akurat ta wydaje mi sie najbardziej udana. A kolor na pewno mozna wybrac.

              ja wcale nie namawiam Zii do kupna kopii, bron boze, tylko mnie troche irytuje to oburzenie nad kopiowaniem projektow.
              • aneta-skarpeta Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:44
                ja nie jestem obuzona kopiowaniem, tylką są rzeczy tak charakterystyczne , ze obciachowo je kopiowac bo widac ze to jawna podrobka

                niby chcesz miec vere, no ale Cie nie stac- tak to wygląda

                tak jak kratka burberry- ten sam mechanizm- nie wazny materiał, szycie- wazne, ze wali po oczach charakterystyczna kratka i a noz ktos pomyli to z oryginalemsmile

                natomiast są kreacje, ktore mozna latwo kopiowac, bez narazenia sie na smiesznosc- np moda na workowate sukienki z dziwnymi zaszewkami, czy wiele rodzajow butow- wiadomo, ze jest moda na to, ale mimo swojej podobnosci do oryginalu są inne- nie wiem jak to wytlumaczycsmile
                • aneta-skarpeta Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:46
                  *oburzona;P
                • blue.bluebell Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:55
                  No właśnie, gdyby ta Verona była uszyta np. z podobnym dołem, ale z górą z dekoltem amerykańskim, albo z gładką górą z dekoltem w kwadrat i wąskimi prostymi rękawkami do łokci, i bez tej tandetnej ozdoby w pasie, albo ze spódnica odciętą już pod biustem i węższym dołem (krój trapezu a nie gorsetu i spódnicy), już bym na nią spojrzała łaskawiej (pomijając materiał).

                  Ja zresztą się nie oburzam, ja tak jak Aneta, nie przepadam za podróbkami. Nie z przyczyn ideologicznych, tylko hmm estetycznych. No-name - tak; podróbka jakiegoś konkretnego produktu (jednostkowego wzoru) markowego - łeee.
                  • aneta-skarpeta Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 21:20
                    poza tym dziewczyny, ja sama znam osoby, ktore absolutnie nie widzą roznicy miedzy jedwabiem, a satyną i tez sie dziwią czemu ktos szuje sukienkę z jedwabiu- z dodatkami, za ciezkie pieniadze, a nie z satyny, skoro i to i to jest lejące i blyszczącewink
                    • blue.bluebell Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 23:13
                      smile oj bo powiem, że satyna to rodzaj splotu (tak jak np. frotte czy jearsey czy żakard albo tafta), i może być zarówno z jedwabiu naturalnego, jak z i bawełny, poliestru czy wiskozy smile smile smile - tak więc nieznajomość tematu jest powszechna smile (nie obraź się).
                      • aneta-skarpeta Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 23:17
                        nie obrazam sie, ale skoro dziewczyna mowi, ze po co robic cos z materialu drozszego, skoro mozna zrobic z satyny to ona ma na mysli tą najtanszą wersję

                        90% ludzi mowiac satyna, ma na mysli bazarkowe cudowink
            • zia86 Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 22.01.11, 20:54
              Tak to jest zdjęcie oryginału. smile Według Callji jest prawie taka sama więc po co przepłacać. wink Była kiedyś taka reklama. tongue_out Moim zdaniem ewidentnie widać, że to podróbka jest, naprawdę nie rozumiem czemu ktoś chce mieć podróbkę, skoro może mieć normalną suknie. Jest wiele rozwiązań nienadszarpujących aż tak budżetu, można kupić suknie w salonie w zależności od tego ile ma się przeznaczone na suknie. Można zamówić projekt u jakiejś młodej projektantki(w Krakowie Anna Kara, czy teraz Z&P wysłały mi bardzo rozsądną cenę za suknie ślubną), można też kupić z outletu jak ktoś ma troszkę większy budżet i spodobał mu się konkretny model sukni jakiegoś projektanta. smile
      • kotka.zielonooka Re: i po kie licho panna zia leci do Barcelony??? 23.01.11, 15:23
        W ofercie firmy "Gracja (niedaleko Krakowa, w Byszycach), jest suknia "Verona"
        > - od sukienki Very Wang nie różni się niemal niczym, poza ceną ofkors...


        i poza zwykłym złodziejstwem i kopiowaniem czyiś pomysłów i wzorów.
        no ale dla niektórych "kradzież" to tylko jak się torebkę zaiwani albo samochód, czyli przedmioty namacalne, cos takiego jak wartość artystyczna, intelektualna etc. nie istenie więc i "ukraść" tego nie mozna.....
    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:41
      Mam dla Was nowinę ale niestety tym razem niemiłą. sad Z przyczyn losowych musimy zrezygnować z poprawin. Smutno mi trochę ale to najrozsądniejsze wyjście, motyw lat '50 musi poczekać na inną imprezę. wink
      • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:45
        Dobra decyzja Zia! Wreszcie.
      • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:45
        o kurcze, serio? mam nadzieję że wszystko u Was ok..
        a w jaki sposób o tym poinformujecie gości?
      • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:45
        Dlaczego?sad
      • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:47
        Ale chyba 'przyczyny losowe' to nie urodziny Maksa?
      • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:51
        the show must go on...
        goście pospraszani... ty lepiej z kiecki zrezygnuj, a poprawiny zrób.
        • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:55
          ale może nie chodzi o pieniądze..
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 21:56
          Koszt kiecki jest nieporównywalny do kosztu poprawin, jednak nie o koszt tutaj chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka