Dodaj do ulubionych

Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 6

    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:05
      Będzie będzie. smile W planach na pierwszy dzień nic się nie zmienia. smile
      • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:08
        A teraz przed nami tysiąc postów spekulacji dlaczego nie ma poprawin!
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:12
          Nie ma, bo nie ma. tongue_out To dość skomplikowana sytuacja i wiele czynników się na nią złożyło(nie zawsze wesołych), tak, że po prostu przyjmijmy, że nie ma.
          Ale za to na poprawę humoru będę mogła zamówić makaroniki z Laduree jeśli się zdecydujemy. smile To jedna dobra informacja a druga też fajna, że dostaliśmy ofertę z tej wypożyczalni mebli co ją Wam pokazywałam i wyszło dużo mniej niż liczyliśmy. smile
          • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:23
            > Nie ma, bo nie ma. tongue_out To dość skomplikowana sytuacja i wiele czynników się na n
            > ią złożyło(nie zawsze wesołych), tak, że po prostu przyjmijmy, że nie ma.

            tak, teraz po prostu przyjmijmy, że nie ma... po tych setkach postów poprawinowej rozkminy - maszynka do waty cukrowej, gum, amerykańska kuchnia, pastelowe stroje, trzecia suknia... rozkręciłaś wszystko, rozdmuchałaś maksymalnie, a teraz nagle mamy przyjąć, że nie ma?
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:42
              Ok, jak chcecie, ale nie mówcie potem, że wyciągam różne sprawy osobiste do wątku.
              Przede wszystkim dzisiaj dowiedzieliśmy się o terminie pewnej zdrowotnej jakby to nazwać usługi i wstępne testy wypadają w popoprawinowy poniedziałek, niby nie niedziela ale rodziców i tak by na poprawinach nie było.
              Poza tym prawdopodbnie na podróż poślubną wylecimy wcześniej niż zakładaliśmy i byłoby to właśnie albo niedziela wieczór albo poniedziałek rano.
              Oprócz tego mamy fuksa w sprawie mieszkania i jeśli zrezygnujemy z poprawin to będziemy mieć dwie fajne rzeczy prawie równocześnie, czyli super(mam nadzieje ślub i wesele) i szybciutko własne lokum.
              Tak, że kilka rzeczy się złożyło no i w końcu dzisiaj się zastanawialiśmy co zrobić i takie wyjście wydało się najrozsądniejsze. smile Widzicie, czasem też potrafię być rozsądna. ;P
              Przykro mi bo naprawdę dużo serca włożyłam w tą koncepcje ale jeszcze jej nie żegnamy tylko przekładamy w czasie. smile Przyjęcie rocznicowe w tym stylu może być równie udane co poprawiny. wink
              • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:45
                > Przyjęcie rocznicowe w tym stylu może być
                > równie udane co poprawiny. wink

                A już się ludzie zastanawiali, co będzie Zia robić po weselu big_grin

                Osobiście gratuluję decyzji. Tańsze bilety do USA, więcej pieniędzy na mieszkanie... bardzo słusznie.
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:57
                  O właśnie. wink Jeszcze parę rzeczy wyskoczy.
                  Aha, będzie tylko poprawinowy brunch dla najbliższej rodziny i orszaku tak żeby jednak ładnie zakończyć i nie wyrzucać wszystkich od razu. Myślę, że goście zrozumieją, zwłaszcza, że nie było jeszcze zaproszeń.
                  • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:15
                    > Aha, będzie tylko poprawinowy brunch dla najbliższej rodziny i orszaku tak żeby
                    > jednak ładnie zakończyć i nie wyrzucać wszystkich od razu. Myślę, że goście zr
                    > ozumieją, zwłaszcza, że nie było jeszcze zaproszeń.

                    Zia, a nie pisałaś że większośc gości będzie przyjezdna? Troche głupio puścić ich na drugi dzień w podróż bez śniadania / obiadu (zwłaszcza ze dla blisich obiad będzie). Zamiast pięciu makaroników czy brzydkiej biżuterii od Cartiera zafunduj może wszystkim gościom obiad.
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:19
                      Śniadanie będzie dla każdego, no chyba, że ktoś będzie miał ochotę pojechać od razu "z wesela", ale śniadanie jest przecież w cenie pokoju. wink
                      • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:28
                        >śniadanie jest przecież w cenie pokoju. wink

                        A tego to juz nie wiem, wróżką nie jestem a umowy nie widziałam smile Ale i tak myślę że brunch dla wszystkich byłby lepszym pomysłem niz makaroniki
                    • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:20
                      > Zia, a nie pisałaś że większośc gości będzie przyjezdna? Troche głupio puścić i
                      > ch na drugi dzień w podróż bez śniadania / obiadu (zwłaszcza ze dla blisich obi
                      > ad będzie).

                      przecież pisała że będzie brunch wink
                      • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:31
                        > przecież pisała że będzie brunch wink

                        Pisała, że zacytuję jeszcze raz:
                        > Aha, będzie tylko poprawinowy brunch dla najbliższej rodziny i orszaku tak żeby
                        > jednak ładnie zakończyć i nie wyrzucać wszystkich od razu
                        .

                        A ja zasugerowałam, że tak napiszę jeszcze raz, aby zasponsorowała brunch wszystkim gosciom. A że brunch to połaczenie lunch i breakfast to można miec wątpliwości czy sniadanie bedzie dla wszystkich (na co zia juz odpowiedziała, że bedzie).
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:35
                          No właśnie. smile Nie puścimy żadnego gościa głodnego do domku. Śniadanie jest wydawane chyba do 10 a ten brunch planuje tak w okolicach 12 żebyśmy wszyscy mieli spokojnie czas na pozbieranie się. smile
                        • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 15:46
                          a masz rację, nie doczytałam tego o "najbliższej rodzinie".
                  • rzesa20 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 17:16
                    Ale goście chyba zostali poinformowani ustnie podczas rozdawania std, że są poprawiny? zresztą na stronce jest napisane o poprawinach. imo, głupio teraz wyjdzie takie odwoływanie, ale skoro sytuacja Was zmusiła..
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 17:20
                      Tak, ale jeszcze nie rozdaliśmy zaproszeń. Zaraz właśnie ogłoszę na stronie.
                      • rzesa20 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 17:44
                        Rozdanie zaproszeń z informacją o poprawinach, a poinformowanie ustnie, na stronie i na std, że jest dwudniowe wesele to w zasadzie różnicy nie robi.
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 17:48
                          Ale my zaproszenia będziemy dopiero rozdawać. O to mi chodziło, że jeszcze nie było zaproszeń potwierdzających. smile
                          • ronalilly Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 17:52
                            Co do poprawin - mówi się trudno. Chociaż ja akurat bardzo lubię tę 'część' wesela.
                            Czy w takim razie zmieniacie zamówienie w Ceci? Zmniejszą się koszta czy zastąpicie ten element innym?
                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 17:58
                              Właśnie się zastanawiamy nad tym. smile Zobaczymy jakie rozwiązanie zaproponuje Ceci.
                              • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:11
                                A własnie, wiecie już kiedy dostaniecie zaproszenia? I od kiedy będziecie mogli zacząć je rozdawać? Nie za późno to wyjdzie?

                                Moze mozecie zminić jeszcze umowę i wyjdzie Wam nieco taniej?

                                A tak wracając jeszcze do sprawy odwołania poprawin - zia rozumiesz już co chciały Ci przekazać dziewczyny piszace (mniej lub bardziej miło) o racjonalizacji wydatków? Zamiast wydawać kupę kasy na w sumie mało znaczace gadżety, czy rzeczy niepotrzebne (zaproszenia, std, drugi fotograf, druga suknia, sushi) można było zrobić poprawiny skoro juz tak bardzo Ci na nich zależało.
                                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:20
                                  Sea umowa jest na szczęście tak fajnie skonstruowana, że opiewa na ten pakiet startowy, który trzeba od nich wziąć żeby zacząć projekt indywidualny a wszelkie zmiany, które wyjdą ponad to(ilości, rodzaju itd) rozlicza się już na końcu zamówienia.
                                  Sea można nawet teraz, ale nie o to tutaj chodzi. Zaoszczędzone pieniądze są dodatkiem a nie powodem, jeśli wiesz o co mi chodzi. smile
                                  • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:26
                                    Zia, tak czy siak (przy całej mojej pobłażliwości dla twoich pomysłów), zrobiłaś z siebie w oczach gości trochę hmmm.. osobę która nie wie czego chce. Ja bym na miejscu gości po takim czymś z niepokojem czekała na info że ślubu nie będzie albo zostaje przesunięty czy co tam jeszcze można wymyślić będąc Tobą wink Mój dziadek zawsze powtarzał: nie rób z gęby cholewy i to są święte słowa. Dałaś już gościom sygnał: wesele będzie dwudniowe, by zarezerwowali sobie te 2 dni a teraz tadam, Zia ma pomysła i wywraca ustalenia do góry nogami. Drobiazg.

                                    3.bp.blogspot.com/_fGRPKDg6Qvs/SwssWGDRFKI/AAAAAAAAAAc/5l15bCaM3G4/s1600/no+ku...+rzeczywiscie.jpg
                                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:28
                                      Na szczęście goście przyjęli to bez większych problemów. smile Są przyzwyczajeni na szczęście, imprezy u nas organizuje się dzień przed albo w ten sam dzień nawet i to np. tak ważne jak sylwester. wink
                                      • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:31
                                        no, sylwester robiony z marszu a wesele szykowane 2 lata to świetne porównanie wink ale na szczęście masz wyrozumiałych gości, jak wesele nie wypali to też się nic nie stanie wink
                                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:34
                                          No jasne, że różnica. smile Ale wciąż szykowaliśmy ślub i wesele, poprawiny były tylko dodatkiem, świetnym to prawda i jest mi szkoda, ale wciąż umawialiśmy się na początek lipca na ślub. smile Poza tym większość gości zna całą sytuacje i naprawdę rozumie.
                                          • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:43
                                            naprawdę tu nie o gości chodzi, ale o to, że dopóki plan był planem mogłaś się nim bawić do woli-w momencie kiedy pewne decyzje zapadają i puszczasz w świat informacje, to potem robisz z siebie głupa odszczekując to, co wszyscy wzięli za pewnik. Tym razem poszło o drobiazg, ale tak robiąc w poważnych sprawach możesz dostać po dupie.
                                            Limit na morały mi się wyczerpał na ten rok. Koniec imprezy, dobranoc wink
                                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:49
                                              Spicy jasne, ja to rozumiem, no ale wyszło jak wyszło coś musieliśmy zrobić. Ja mogłam odwołać poprawiny albo moja mama mogła przełożyć termin nie wiem pewnie na jesień albo zimę. Wybór raczej był prosty, cieszyliśmy się, że to np. nie piątek przed ślubem. smile
                                              Ludzie odwołują lub przesuwają nawet śluby i też nic się nie dzieje w sumie.
                                              • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 20:09
                                                U mnie w rodzinie było parę lat temu wesele, na które zaproszono gości, potem odwołano, potem sproszono wszystkich od nowa, a potem jeszcze zmieniono salę, więc impreza była w innym miejscu (i w ogóle w innym mieście) niż to określono na zaproszeniu. Tylko chyba nie tak ma wyglądać bajkowy bal z motylkami tongue_out
                                                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 20:12
                                                  A udało się w końcu? wink
                                              • afortunada nie kupuję tego. 23.01.11, 20:55
                                                Zia, ja nie kupuję Twoich durnowatych tłumaczeń.
                                                co to za bzdury, że sprawy zdrowotne uniemożliwiają wam zrobienie poprawin?
                                                i ty dowiedziałaś się o tych sprawach zdrowotnych akurat w sobotę wieczorem? :]
                                                wybacz, ale nawet gdyby chodziło o polską państwową służbę zdrowia, to takie rzeczy wie się wcześniej bądź można przełożyć termin na inny.
                                                a podejrzewam, że klasa średnia, do jakiej aspirujesz, leczy się wyłącznie w prywatnych klinikach, a wtedy wybór innego terminu to żaden problem...
                                                kicior wciskasz, jak zwykle zresztą smile
                                                • emily_valentine Re: nie kupuję tego. 23.01.11, 21:10
                                                  Zia, smutno, że nie będzie poprawin sad Mnie najbardziej żal pokazu fajerwerków nad Wisłą wink
                                                  Ale niezależnie od powodów, jestem jednak za odwołaniem, na co Cię już kilka razy namawiałam. Nie ma co ukrywać, że zaoszczędzicie mnóstwo pieniędzy i chociaży dlatego, to dobra decyzja. I bardzo proszę nie zwalać wszystkiego na Młodego suspicious Dla mnie odwołanie poprawin jest na rękę tongue_out
                                                  Co do mieszkania, to powiem, że na ten temat rozmawiałam z Zia już baaardzo dawno temu i wiem, że mieli plan przenieść się do W. i kupić tu mieszkanie. Na temat cen też rozmawiałyśmy, bo chociażby o naszym nowym m, właśnie na Mokotowie. Nie róbcie z Zia panny, która myśli tylko o motylach, bo ta dziewczyna ma więcej w głowie niż się Wam wydaje.

                                                  Zia, wątek usunięto, bo nie miał racji bytu z powodu braku zdjęć. Wszystko przez fotosik uncertain
                                                  Gazetka, gdzieś tam na forum są moje teledyski z podróży do P. smile
                                                  • zia86 Re: nie kupuję tego. 23.01.11, 21:14
                                                    Jak widać dziewczyny nie wierzą tutaj w trudne zbiegi okoliczności i poprawin tak naprawdę nie ma przez Młodego a my jesteśmy w zmowie. wink A na serio to opowiem ci wszystko jak przyjadę. smile

                                                    Szkoda, szkoda. Może założysz jeszcze raz? smile
                                                  • aretahebanowska Re: nie kupuję tego. 23.01.11, 21:20
                                                    > Nie róbcie z Zia panny, która myśli tylko o motylach, bo ta dziewczyna ma więce
                                                    > j w głowie niż się Wam wydaje.
                                                    Ona sama robi z siebie taką pannę. Nikt jej nie namawiał do robienia z siebie kretynki. Ma to na własne życzenie.
                                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:21
                                  Zaproszenia będziemy rozdawać w maju. smile
              • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:46
                no i git.
                a ta Wasza przeprowadzka do Wwy jest nadal aktualna? bo nie śledziłam bierząco..
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:56
                  Tak, tak. smile Aktualna jak najbardziej. smile
                  • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 23:04
                    to zapraszam kiedyś na kawę wink
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 23:07
                      Jasne, chętnie skorzystam. smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 13:31
                    Nie przenoś się Zia do Warszawy sad
                    Źle w Krakowie? sad
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 13:35
                      Warszawa bardziej dynamiczna. smile Poza tym dużo naszych znajomych się tam przeniosło, lub przenosi, Miko też tam ma lepsze perspektywy pracy itd. Poza tym zawsze uważałam, że Kraków jest świetny na studia, do pracy Warszawa lepsza, oczywiście moim zdaniem. smile
                      • gazeta_mi_placi Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 13:40
                        Szkoda Zia sad
                        • spicy_orange Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 14:14
                          ja mam alergię na Kraków, bleh. Ale do Warszawy ani tyle bym nie chciała wink
                          • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:07
                            hmmm, a czemu?
              • pinezka_81 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:49
                no i wszystko jasne. Logiczne nawet.

                też gratuluje decyzjiwink

                i naprawdę, to jedna z mniej osobistych spraw, jakie "wyciągnęłaś do wątku". a wyjaśnia wiele smile
              • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:50
                Dobrze, że napisałaś- wszystko będzie jasne. Złośliwcom zatkasz paszcze.
              • 3-mamuska Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 03:44
                Strasznie szkoda,bo ja lubie poprawiny.
                zia86 napisała: > Przede wszystkim dzisiaj dowiedzieliśmy się o terminie pewnej zdrowotnej jakby
                > to nazwać usługi i wstępne testy wypadają w popoprawinowy poniedziałek, niby ni
                > e niedziela ale rodziców i tak by na poprawinach nie było.
                > Poza tym prawdopodbnie na podróż poślubną wylecimy wcześniej niż zakładaliśmy i
                > byłoby to właśnie albo niedziela wieczór albo poniedziałek rano.
                No to bardzo blache powody,bo niedziela to nie poniedzialek,ale wasza decyzja.

                > Oprócz tego mamy fuksa w sprawie mieszkania i jeśli zrezygnujemy z poprawin to
                > będziemy mieć dwie fajne rzeczy prawie równocześnie, czyli super(mam nadzieje ś
                > lub i wesele) i szybciutko własne lokum.
                No to rzeczywiscie jest bardzo dobry powod odwolania poprawin,i sluszna decyzja.

                > Przykro mi bo naprawdę dużo serca włożyłam w tą koncepcje ale jeszcze jej nie ż
                > egnamy tylko przekładamy w czasie. smile Przyjęcie rocznicowe w tym stylu może być
                > równie udane co poprawiny. wink
                No to na 1-sza rocznice bedziesz miala juz wszysto obmyslone, super pomysl.
                • chomiczkami Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 10:21
                  > zia86 napisała: > Przede wszystkim dzisiaj dowiedzieliśmy się o terminie pe
                  > wnej zdrowotnej jakby
                  > > to nazwać usługi i wstępne testy wypadają w popoprawinowy poniedziałek, n
                  > iby ni
                  > > e niedziela ale rodziców i tak by na poprawinach nie było.
                  > > Poza tym prawdopodbnie na podróż poślubną wylecimy wcześniej niż zakładal
                  > iśmy i
                  > > byłoby to właśnie albo niedziela wieczór albo poniedziałek rano.
                  > No to bardzo blache powody,bo niedziela to nie poniedzialek,ale wasza decyzja.

                  Ale to chyba rodzice mają tę usługę w poniedziałek po poprawinach i nie mogliby w poprawinach uczestniczyć. Rozumiem, że jest to przykre dla Zii - przecież bez rodziców to nie to samo.
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 13:37
                  Bardziej myślałam, o jakiejś okrągłej np. 5. wink Pierwszą rocznicę spędzimy w jakimś europejskim hotelu z sieci w której jest Andel's, bo dostajemy to jako prezent od hotelu. smile
        • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:20
          Sangrita, wklepujesz tutaj moje myśli wink
          będzie się działo!
      • pinezka_81 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:10
        Zia, chyba wszystkie znamy definicję przypadku losowego...cóż to więc za przypadek, o którym Ty wiesz z półrocznym wyprzedzeniem?
        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:14
          M.in. podróż poślubna. smile To jest taki "przypadek", który się zna wcześniej. smile
          Poza tym mówicie, że podejmuje nieracjonalne decyzje, teraz podjęłam racjonalną, ścięliśmy bardzo dużą część budżetu. big_grin Więc choć przez chwilkę mnie wesprzyjcie. smile
          • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:19
            <wspiera> big_grin

            na osłodę piękny naszyjnik w kolorach przewodnich. jestem nim od jakiegoś czasu zauroczona smile
            niestety cena powala tongue_out 4 mln zł tongue_out

            https://www.gala.pl/uploads/pics/collier_paon_boucheron_reference.jpg
          • sangrita Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:20
            "Przypadkiem losowym" który zna się wcześniej jest brak forsy big_grin

            Wspieramy.
            • pinezka_81 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:27
              ale własnie, Sangrita ma rację, nie byłoby tryliona postów z domysłami, zapytaniami, gdyby Zia raz napisała cos raz wprost i wyraźnie. Z jednej strony, mimo że niekoniecznie sa to istotne informacje, wiemy o Pradze, o byłej dziewczynie i wielu innych. A z drugiej, gdy sprawa dotyczy w końcu tematyki tego wątku i forum, i jakby nie było właśnie 1/2 tej tematyki, jednym zdaniem została anulowana, to usłyszymy coś tak pokrętnego, z czego absolutnie nic nie wynika...

              podróż poslubna okazała się droższa niż zakładaliście? nie policzyliscie tego wcześniej?
              • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:29
                ba, wiemy nawet, że ma tatuaż na mymłonie, a nie chce powiedzieć, o co kaman z poprawinami! <bulwers>
            • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:30
              wspieramy.
              to musi być straszne, nie móc zrealizować swojego marzenia.
          • arwena84 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:28
            Hm.. i to już pewne? Tyle planowania, ustalane palety kolorów, kiecki, auto, menu, męczenie ludzi z Barki, setki tablic inspiracji, zaproszeni goście i jednak nie robicie poprawin? Czy to taki test, jak forum zareaguje na "cięcie kosztów"? tongue_out
            • afortunada Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:32
              a za dwa miesiące się dowiemy, że w podróż poślubną zamiast do USA, pojadą do Ciechocinka.
              • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:34
                narazie to forumki bardziej przeżywają brak poprawin niż sama PM.
            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:34
              Też żałuje. sad No ale czasem trzeba podjąć męską decyzje. wink
              • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:37
                a mieliście już jakąś umowę z barką i innymi podwykonawcami? da się wszystko odkręcić?
                • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:45
                  Właśnie na szczęście nie doszło jeszcze do podpisania umów, mam już nawet umowę z zespołem w domu i w tym tygodniu mieliśmy podpisywać. wink Mieliśmy iść też na barkę jak tylko nam choroba odpuści. tongue_out Jedyne co to mamy autko zadatkowane ale mamy nadzieje je przerzucić na pierwszy dzień jako jedno z aut dla orszaku, jest różowe. wink
                  • kati_p Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 22:49
                    To pamiętaj, żeby odwołać zamówienie sukienek u Z&P wink

                    Trzymam kciuki za Wasze plany. Podróż poślubna na pewno wynagrodzi wam brak poprawin smile
                    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 22.01.11, 23:00
                      Nie odwołać tylko zmniejszyć ilość. smile Choć zastanawiam się jeszcze czy nie przerobić swojej sukienki poprawinowej i ubrać np. na wieczór panieński bo projekt był świetny i strasznie mi się podobał. smile
                      • khumbamelala Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:09
                        To może jako namiastkę zrób wieczór panieński w stylu przewidywanym dla poprawin? Dziewczyny niech dostaną swoje falbaniaste sukienki, Ty w swojej (skoro i tak ją planujesz) różowym kadilakiem rozbijacie się po mieście a potem trafiacie do jakiegoś fajnego miejsca z kolorowymi drinkami smile Wyglądałoby to świetnie! big_grin
                        • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:14
                          Tak, właśnie nad tym myślę. smile Tylko, że dziewczyn będzie więcej niż ja i druhny więc cadillac średnio by się nadawał dla tylu osób. smile
                          • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:18
                            żółty szkolny autobus? smile
                            • khumbamelala Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:23
                              O! to jest myśl, tylko nie wiem czy Zia już nie próbowała takiego zdobyć i czy nie było z tym jakiegoś problemu...
                          • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:31
                            proponuję sprawdzić maila smile
                            • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:34
                              Dzięki, ale to jest właśnie ten co chciałam, jednak pan zaproponował absurdalne warunki wynajmu w Krakowie.
                              • bourlesque Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:41
                                a mogłabyś mi napisać jakie są koszta wynajmu?może mi się przyda na urodziny męża.

                                a nie możecie tego połączyć z wycieczką do wawy np?
                            • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:40
                              z cyklu "czar pryska" część pierwsza: "poprawiny"

                              A N I E M O W I L A M?
                              • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 00:46
                                Monika to bardzo miło z twojej strony, że tak się cieszysz naszą zmianą planów. Naprawdę podniosłaś mnie na duchu tym komentarzem.
                                • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 01:12
                                  Zia, ja się ani nie cieszę ani nie smucę, naprawdę, nawet jeśli trudno ci w to uwierzyć, jest mi to obojętne, serio.
                                  Raczej nie trzeba być specjalnie bystrym i przewidującym aby wiedzieć, jak to wszystko się zakończy.
                                  3-letnie przygotowania, będące sensem tego forum, z watą cukrową, gumą balonową i paradą smoków zamieni się w standardowe zwykłe wesele. I nic w tym złego zresztą.
                                  Wiele forumek twierdzi, ze żyjesz w oderwaniu, niektóre ze konfabulujesz.
                                  Ja wiem, ze jesteś. Niech ci się wiedzie. Serio. Z watą czy bez niej.
                                  • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 13:36
                                    Jakby było to obojętne nie napisałabyś posta w takim tonie, tylko bardziej coś w stylu "aha, w sumie szkoda ale to wasz ślub". wink
                                    • seadreamer Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 14:55
                                      A ja nie współczuje braku poprawin, głównie temu, że nie pojmuje jak moga byc niezbędne do szczęścia i mi osobiście tak wystawne poprawiny wydają się kompletnie zbędne.

                                      A co najważniejsze, będziecie miec własne mieszkanie bez kredytu, jeszcze przed rozpoczęciem życia zawodowego - tylko gratulowac i się cieszyć.

                                      A uważam że (piszę to w ramach pocieszania, chociaż w sumie powodu do pocieszania nie ma moim zdaniem) taka wystawna impreza na poprawiny jest zbędna, bo i tak ludzie będą skacowani, niewyspani, zmęczeni i będą chcieli szybko wrócić do domu (bo np. na drugi dzien do pracy.) Tak że nie skorzystalibyscie za bardzo z tej imprezy.

                                      No i chyba nie wykonaliście znowu az tyle pracy związana z impreza poprawinową. Wklejanie zdjec i mailowanie z usługodawcami to chyba nie jest az taki wysiłek?

                                      Bardzo dobra decyzja, teraz tylko cieszyc sie mieszkaniem, a poprawin nie żałować wink i na przyszłość jednak może zastanowic sie czy aby na pewno byt ma się zapewniony i można szastać pieniedzmi i opisywac to radosnie na forum wink
                                    • monikapers Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:05
                                      ale dlaczego mialoby mi byc szkoda?
                                      wiem, ze myślisz o sobie pępek świata, a na pewno tego forum, ja tego nie kupuję i czy chcesz czy nie jest mi obojętne czy barka będzie czy nie
                                      a myśl sobie co chcesz, jak zawsze
                                      • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 18:08
                                        No to nie szkoda, to w takim razie neutralnie jest po prostu "aha" i tyle. smile
                  • lili-2008 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 04:36
                    A co z kiecką poprawinową?
                    Nie dałaś zaliczki projektantkom?
                    • lili-2008 Dobra, doczytałam n/t 23.01.11, 04:41


    • zia86 Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 23.01.11, 13:55
      A z tego wszystkiego zapomniałam Wam powiedzieć, że we wtorek wybieramy się na kurs tańca. smile Mam nadzieje, że tym razem już nam nic nie przeszkodzi. Wybraliśmy trochę inną formę, bo tylko dla 4 par. smile Na pewno będzie fajnie, tylko musi mi ta choroba odpuścić.
      • asiu-la83 Poprawiny 23.01.11, 14:13
        Zia bede wredna, ale co z Twoimi MARZENIAMI?? Przeciez od kilku miesiecy gadasz, że na mieszkanie to zdążycie zarobić, a marzenia trzeba spełnić. Po co te pierd... o ciasteczkach paryskich i sukience za 20 tys., skoro to wszystko przekracza wasze możliwości finansowe. Czy nie lepiej od razu było zorganizować fajną, elegancką imprezę za dużo mniejszą kase? Bo w moim odczuciu się po prostu teraz ośmieszasz, bo ciągle pieprzysz, że macie zabezpiecozny byt niemal do zasranej starości, a tu prosze rezygnujesz z baloników i waty cukrowej. Zacznij zachowywać sie jak dorosła osoba i przestać nas tu w końcu ściemniać.
        A tak poza tym to jakbyś miała trochę wiecej rozumu i fantazji, to umiałabyś zorganizować i wesele i poprawiny i jeszcze obciąć dużo, duzo z obecnego budżetu.
        • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 14:27
          Ale przecież nasze marzenia nie znikają tylko przesuwają się w czasie. smile Zresztą tak jak napisałam, względy finansowe tutaj nie zaważyły, bo budżetu przecież nie znamy od wczoraj i nic się nie zmieniło tylko po prostu mieszkanie(które miało być za rok, 1.5) zamieniliśmy z poprawinami. smile Jednak chodzi głównie o względy, jakby to nazwać czasowe? Wy byście się chcieli bawić bez rodziców?
        • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 14:30
          Asiu no i plany na pierwszy dzień się nie zmieniają. smile To może ja ci prześlę budżet i zobaczysz czy to tak łatwo mając podpisaną umowę na większość rzeczy coś zmienić. tongue_out
          • asiu-la83 Re: Poprawiny 23.01.11, 14:45
            > Asiu no i plany na pierwszy dzień się nie zmieniają. smile To może ja ci prześlę b
            > udżet i zobaczysz czy to tak łatwo mając podpisaną umowę na większość rzeczy co
            > ś zmienić. tongue_out

            Sama suknia to juz kilkanasice tysi w kieszeni, zaprosznia z Nowego Jorku, ciasteczka za 5000 tys. itd, itd. Ale rozumiem, ze wstyd Ci teraz przyznać, że to wszystko przerosło CIę no i wiadomo SHOW MUST GO ON.


            • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 14:51
              Asiu ale nic nas nie przerosło. Nie wiem skąd taki dziwny wniosek. smile Poza tym wydaje mi się, że jedna "racjonalna" decyzja wystarczy. wink Nie wiem dlaczego miałabym rezygnować z innych rzeczy, które tak wybieraliśmy i zmieniać tak plany, po takich drastycznych decyzjach jakie proponujesz, plus z decyzją o poprawinach to już średnio byłoby nasze wesele. wink Z poprawinami jest o tyle łatwiej, że nie miało ich być od początku, pojawiły się dopiero gdzieś w połowie przygotowań, no ale wciąż to jest drugi dzień, fajnie się pobawić w takim klimacie ale jak tego nie będzie to nic się nie stanie w sumie, zwłaszcza, że umowy niepodpisane. Jasne, bardzo żałuje, ze go nie będzie, bo koncepcja była świetna, ale bardziej żałowałabym, że bawimy się bez rodziców albo, że nie możemy z gośćmi zostać do końca.
              Zwłaszcza, że to nie jest kasacja planu tylko przesunięcie w czasie. smile Natomiast dzień ślubu i wesela to jest ten wyjątkowy magiczny dzień, ten do którego przygotowujemy się od początku i nie wiem po co miałabym go teraz zmieniać?
              • seadreamer Re: Poprawiny 23.01.11, 15:11
                Jak dla mnie to 2 poniższe twierdzenia wzajemnie się wykluczają:

                1.
                >Oprócz tego mamy fuksa w sprawie mieszkania i jeśli zrezygnujemy z poprawin to będziemy >mieć dwie fajne rzeczy prawie równocześnie, czyli super(mam nadzieje ślub i wesele) i >szybciutko własne lokum.

                2.
                > Asiu ale nic nas nie przerosło. Nie wiem skąd taki dziwny wniosek. smile Poza tym
                > wydaje mi się, że jedna "racjonalna" decyzja wystarczy.

                A co drugirgo powodu:
                >Poza tym prawdopodbnie na podróż poślubną wylecimy wcześniej niż zakładaliśmy i byłoby to >właśnie albo niedziela wieczór albo poniedziałek rano.

                Hę? Wydajecie na tę podróż pewnie niemałą kase (bo przeciez ciągle zapewniasz że macie pieniądze na realizacje marzeń), planujecie ja od jakichs 2 lat i nagle okazuje się że nie możecie mieć pasujacego Wam terminu wylotu?

                Zia, ok, przeliczyliście się z kasą, albo rodzice powiedzieli że nie dołożą się do mieszkania - w sumie na jedno wychodzi wink - nie możesz po prostu tego przyznać? Korona Ci z głowy nie spadnie wink Nie wymyślaj juz dziwnych wyjaśnien, bo tylko się pogrążasz..
                • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:31
                  Sea nie wykluczają się. Wczoraj okazało się, że rodziców na poprawinach nie będzie, plus sprawa wylotu, która nad którą się od jakiegoś czasu zastanawialiśmy więc porozmawialiśmy z rodzicami, z paniami konsultantkami a ja skontaktowałam się też z główną druhną i wszyscy doradzili jednak rezygnacje z poprawin, zwłaszcza, że nie mieliśmy nic załatwionego. Więc przeliczyliśmy oszczędności na szybko i stwierdziliśmy, że żeby nie było tak do końca smutno to skorzystamy z propozycji mieszkaniowej, która pojawiła się niedawno a którą rozważaliśmy, tym oto sposobem wybrniemy z małego nieszczęścia w szczęście i przyspieszymy inne plany, bo ja zawsze uważam, że trzeba w złych sytuacjach odnajdywać dobre strony. smile
                  • spicy_orange Re: Poprawiny 23.01.11, 15:54
                    > przeliczyliśmy oszczędności na szy
                    > bko i stwierdziliśmy, że żeby nie było tak do końca smutno to skorzystamy z pro
                    > pozycji mieszkaniowej,

                    hehe, Zia, fajnie się masz, skoro na pocieszenie z braku poprawin kupujesz sobie mieszkanko big_grin
                    • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:57
                      Aż tak dobrze to nie ma. wink Ale chodziło mi o to, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Do mieszkania i tak się przymierzaliśmy powoli a teraz po prostu będzie szybciej. smile
                      • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:03
                        Bałam się o reakcje gości ale wszyscy piszą, że mamy się nie przejmować i że będzie i tak super a oni będą tam dla nas. smile To bardzo miłe.
                      • sangrita Re: Poprawiny 23.01.11, 18:35
                        Zia, ale to się przecież kupy nie trzyma. Za półtora roku nie będziecie mieli ani grosza więcej niż dzisiaj. Albo pardon, trochę odsetek od kapitału by Wam narosło, ale to tyle.
                        Przyjmijmy, że:
                        A = kwota na wesele
                        B = kwota na poprawiny
                        C = kwota na mieszkanie
                        Kwota C nie zstąpi na Was w ciągu najbliższych półtora roku, więc albo macie ją już teraz, albo wcale. Jeżeli macie, to czemu nie zrobić poprawin i nie kupić mieszkania od razu? Jeżeli kwota B musi się przeistoczyć w kwotę C, to znaczy, że w opowieściach o zabezpieczeniu wszystkiego było coś nie halo wink
                        • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:41
                          Będziemy mieli i nie chodzi tutaj o odsetki od kwoty C, na kwotę C składa się to co zostanie z ogólnej kwoty po odjęciu kwot A+B i kwota D która jest moją połową wkładu a która dopiero się pojawi. Na razie nie potrzebowalibyśmy pełnej kwoty C, tylko jej części ale bez kwoty D było to za mało, natomiast jeśli odejmiemy od kwoty ogólnej tylko kwotę A, to ona wystarczy na tą część kwoty C, którą potrzebujemy teraz. smile
                          • sangrita Re: Poprawiny 23.01.11, 18:50
                            Tylko że ten Twój wkład się nie pojawi (nie zarobisz go w końcu), tylko on już JEST.
                            • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:52
                              Nie nie ma go, w każdym razie nie w formie do wypłacenia na dzisiaj. smile Naprawdę wiem co mówię.
                • arwena84 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:07
                  Oj przecież chyba nikt nie wierzy w to, że Zia odwołała poprawiny, bo kolidują z terminem wylotu w podróż poślubną. Bilety do USA są tanie, różnica 200-300zł w cenie lotu nie jest znacząca...

                  Całe to tłumaczenie, nagła okazja zakupu mieszkania (ale zakup za pół roku - taki fart), wylot, nagła sprawa medyczna. Miało być mieszkanie na kredyt, później kredyt + część kasy ze sprzedaży domu. Teraz wiemy o 2 domach na sprzedaż, z czego jeden to nie tylko do Miko należy a poszedł za <400.000zł, z tego ponad 200.000zł na wesele. Łatwo sobie policzyć co i jak.

                  Tak... wiem, nic mi do tego. smile
                • monikapers Re: Poprawiny 23.01.11, 18:15
                  DOKLADNIE
          • monikapers Re: Poprawiny 23.01.11, 18:10
            a czemu rodzicie nie moga byc na poprawinach?????? to raczej dziwne w ich kontekscie wiedzy o tym wydarzeniu od 2 lat, co oczywiscie zakladam

            w sprawie inwestycji, jak to, jeszcze slubu nie zorganizowalas, a juz mieszkanie dopinasz? i to nagle stalo sie priorytetem? ktos ci je zaoferowal czy jak?

            pytam bo twoje tlumaczenia sa niewiarygodne
            • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:16
              Monika napisałam to w pierwszym punkcie wyjaśnienia. Właśnie dlatego wczoraj zdecydowaliśmy, że poprawin nie będzie. Ale Wy skupiliście się na wątku mieszkaniowym i ustalaniu swojej kolejności zdarzeń. wink
              Sprawa mieszkaniowa wyszła jakiś czas temu(pamiętacie, że pisałam, że znajomi teraz kupują) i rozważaliśmy to ale nie mieliśmy "ciśnienia" na już więc nie rozważaliśmy "cięć budżetowych", jeśli jednak te cięcia samoistnie się pojawiły, to mogą posłużyć innej dobrej sprawie.
            • arwena84 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:50
              Mieszkanie ma być PO ślubie. big_grin A to pewnie taka specjalna okazja, co na Zię poczeka te 6 miesięcy smile Ja w żadne nagłe wydatki nie wierzę, do USA też się lata sprawnie, a nie sądzę że "marne" kilka stówek różnicy w cenie biletu miałoby dla Zii jakiekolwiek znaczenie.

              Rachunek jest prosty: dom Miko <400.000zł nie w całości jego, odpada jakieś 250.000zł na wesele i nagle się okazuje, że może być problem z zakupem mieszkania. W końcu jeszcze nie dowiedzieliśmy się, ile kasy Zia zgarnie za mieszkanie swojej babci. Kwestia czasu. smile

              Brak poprawin to żadna tragedia, ale po co ściemniać. Już z gościem z JUM wyszło kiepsko.
              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:55
                Arwena a skąd ci się wzięło to w nie całości jego, to też nie wiem. wink Tak to jest z tymi Waszymi informacjami.
                Uczepiłyście się kasy a powód jest zupełnie gdzie indziej, jednak Wy wydałyście osąd nie sprawdzając faktów. wink
                Jakby chodziło o kasę wierzcie mi żebym przedstawiła problem na forum, zapytała się czy np. rezygnować z poprawin, czy np. zrobić dwa dni ale gdzieś pociąć itd. Ale nie chodzi, nie chodzi o żaden z problemów który możemy rozwiązać dyskusją na forum ślubnym.
                • arwena84 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:10
                  "No dobra ale nie wiecie za ile poszedł i pamiętajcie ciągle, że to tylko jest część Miko. " - z tego zdania to wzięłam. Faktycznie pośpiech i nietypowa konstrukcja zdania sprawiły, że źle to zrozumiałam.

                  Zia - chyba nie chcesz nam wmówić, że to przez podróż poślubną... Albo to że nagle w sobotę Twoi rodzice się dowiedzieli, że muszą być za pół roku akurat w TEN poniedziałek u lekarza...
                  • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:16
                    Arwena naprawdę nie znasz takich sytuacji? Dobra nie piszę, bo napiszę za dużo. W każdym razie tak zdarza się tak, że ludzie znają takie terminy pół roku przed i tak nawet w moim motylkowym świecie są rzeczy ważniejsze niż poprawiny. Napisałam, że nie ma poprawin poprosiłyście o wyjaśnienia, wyjaśniłam najlepiej jak mogę Wam napisać, proszę Was o skończenie tego tematu. Poprawin nie ma, żałuje ale są rzeczy ważniejsze i nie są nimi pieniądze na mieszkanie.
                • monikapers Re: Poprawiny 23.01.11, 19:16
                  Uczepiłyście się kasy a powód jest zupełnie gdzie indziej

                  a gdzie on jest? mozna krotko zwiezle i na temat?
                  pytam bo, jak wiemy nie ma najmniejszego klopotu z opowiadaniem o sobie wszystkiego bez wyjatku, nie dziwi nikogo wiec dociekliwosc
                  • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:18
                    Monika napisałam krótko i zwięźle na samym początku. Napisałam tyle ile mogę, więcej ode mnie nie wyciągniecie. A to nie jest o tym wątek.
                    • aretahebanowska Re: Poprawiny 23.01.11, 19:44
                      "Przede wszystkim dzisiaj dowiedzieliśmy się o terminie pewnej zdrowotnej jakby to nazwać usługi i wstępne testy wypadają w popoprawinowy poniedziałek, niby nie niedziela ale rodziców i tak by na poprawinach nie było."
                      Sprawa nie jest pilna. Dlaczego tak myślę? Termin wstępnych badań wyznaczony za pół roku oznacza, że nie trzeba się spieszyć. Skoro to nic pilnego to także nic tragicznego, więc nie wiem czemu cała rodzina miałaby być skwaszona i zaniepokojona. Tak - zaraz usłyszę, że przecież na badania czeka się nawet dłużej niż pół roku. Oczywiście, że tak. Tyle, że Wy DZISIAJ dowiedzieliście się o terminie. Przypominam, że dziś jest niedziela. Dziś nie wysyła się powiadomień do pacjentów. Jeśli dostaliście informację dziś to znaczy, że badania były załatwiane po znajomości. A jeśli były załatwiane po znajomości (przypominam, że Twoja mama jest lekarzem) to gdyby były pilne termin byłby na zaraz (w każdym razie szybciej niż za kilka miesięcy). Czyli podsumowując - to ściema.
                      • aneta-skarpeta Re: Poprawiny 23.01.11, 20:03
                        aretahebanowska napisała:

                        > Sprawa nie jest pilna. Dlaczego tak myślę? Termin wstępnych badań wyznaczony za
                        > pół roku oznacza, że nie trzeba się spieszyć.

                        mi nic do tego, w sumie nie wiadomo jak jest, ale mi to tez czyms dziwnym pachnie. poza tym co napisałaś, to jeszcze w takiej sytuacji ludzie, gdy sprawa powazna czy wazna , a w plaach koliduje to ze slubem, poprawinami- jakze waznym dniem- czlowiek by normalnie sobie doplacil za zmiane terminu lub zaplacil za test prywatnie, albo wlasnie skorzystal ze znajomosci

                        i kwoty za testy nie są tak zatrwazające, zeby przy marakonikach, wplynely na koszty slubu

                        poza tym, w niedziele rodzice mogliby byc na poprawinach- tak jak na sniadanio-obiedzie dla najblizszych- nie piliby alkoholu, zeby w poniedzialek byli w formie,mogliby nawet troszke wczesniej wyjsc- kazdy zdrowo myslacy czlowiek zrozumialby sytuacje, ze to nie sprawa gardłowo-zyciowa, ale wymagająca jakiegos "poswiecenia"

                        jesli mialaby to byc jakas operacja etc to co innego, choc w sumie przy takim budzecie to nie ma zmiluj- ja bym juz cos wymyslila, zeby wszystko odbyło znacznie po- nie ma rzeczy nie do zalatwienia- kwestia tylko kasy-a o kase sie nie martwimy, bo stac nas na makaroniki z paryza za 5-6 tyssmile


                        niestety oprocz kwestii mieszkaniowych- reszta tlumaczen nie brzmi zbyt wiarygodnie

                        czyli wszystko rozbija sie o kasę- jak zwykle w dzisiejszych czasachsmile
                    • monikapers Re: Poprawiny 23.01.11, 19:47
                      no tak, Zia nam dojrzewa, najpierw bez zastanowienia sie nawet o tym kiedy, z kim i czy śpi lub nie śpi, od teraz nic i nikomu
                      i to tez mnie jakoś nie dziwi, zawsze lepiej snuc fantazje niz sie z nich zgrabnie wycofywac
                      • bell82 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:53
                        ehh toz to sie robi juz dobra komedia z tego wszystkiego, coraz wiecej nieprawdopodobnych zbiegów akurat zaraz po weselu..czekam na ciąg dalszy ;]
                        • aretahebanowska Re: Poprawiny 23.01.11, 20:07
                          Łże jak nic. Mnie się wydaje podejrzane, że o tych poprawinach to dużo mniej było mowy. Miało być specjalne menu, szafa grająca, super samochody, stylowe sukienki. I o ile o ślubnych rzeczach to klapała dziobem non stop (jak o tych makaronikach). A tu? Umowy nie podpisane, maszyna do gum i inne rzeczy nie załatwiona. Albo to kompletnie nie wypaliło, albo nigdy nie miało ich być i chodziłotylko o podkręcenie atmosfery i wirtualny efekt WOW.
                          • aneta-skarpeta Re: Poprawiny 23.01.11, 20:17
                            poprawiny w takiej formie jak Zia chciala są praktycznie drugim weselem. moze okazalo sie, ze dla gosci taka wielka impreza na drugi dzien to zbyt duzo- a wiadomo, ze wielu gosci ma na poniedzialek wrocic jeszcze do domu, daleko

                            pozatym ja lubie poprawiny, ale jako obiad- nigdy nie bylam na poprawinach imprezie- zawsze były tam potrawy z wesela, ew to co nie nadawalo sie, bylo zastąpione czyms innych

                            ale i tak kazdy skacowany, dobrze jak sie towarzystwo pubudzilo na 12stą...wiekszosc po 2 godzinach wracala, bo trzeba jeszcze po tym wszystkim odpocząc w domusmile
              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:04
                Arwena a jak się czasem kupuje mieszkania? Nie zawsze idzie się do wybudowanego budynku wskazuje się palcem mówi, poproszę to i oni ci dają kluczę z umową a ty im kasę z podpisem. wink
                • spicy_orange Re: Poprawiny 23.01.11, 19:07
                  a mama ma tą usługę zdrowotną w niedzielę? I dlaczego brak poprawin jest lepszy od poprawin bez obecności mamy?
                  • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:12
                    Nie w poniedziałek, ale muszą wyjechać w niedziele wczesnym popołudniem. Poprawiny bez rodziców, poza tym większość rodziny wie o co chodzi więc nie wiem czy by przyszli a jeśli by przyszli to czy by była normalna atmosfera itd. Ja sobie tego w każdym razie nie wyobrażam, to już nie byłyby te poprawiny, które zaplanowaliśmy.
                    • arwena84 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:15
                      Aha, nie w poniedziałek. Ale tak ciężkie, że atmosfera na poprawinach byłaby słaba. Za to atmosfera na weselu będzie super, bo to AŻ jeden dzień wcześniej.
                      • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:17
                        Tak bo rodzice będą normalnie na ślubie i weselu, natomiast ich nieobecność na poprawinach byłaby raczej dość zauważalna a goście potrafią dodać 2 do 2.
                        • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 19:45
                          zia86 napisała:

                          > natomiast ich nieobecność na
                          > poprawinach byłaby raczej dość zauważalna a goście potrafią dodać 2 do 2.


                          ??????
                          czyli co by sobie goscie pomyśleli ?


                          Zia, przykro, że to napiszę, ale napiszę:

                          skoro te badania są tak bardzo ważne, że jestes zmuszona zrezygnować z połowy imprezy weselnej (bo tak uważam poprawiny), to ja bym sie na twoim miejscu wstydziła wydawac tyle pieniędzy na te podpierólki, ciasteczka z paryża, pudełeczka, kolory ciasteczek itp., zamiast np. zasponsorowac rodzicom te badania juz teraz, w najbliższym terminie.

                          No coż, widocznie mamy inne priorytety.


                          • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 19:49
                            Skorek żeby to zawsze o pieniądze chodziło...
                            • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 19:53

                              nie wierzę.
                              prywatne kliniki, prywatne wizyty, zabiegi w prywatnych gabinetach....
                              przecież to nie jest kosmos.... to jest rzeczywistość, oczywista rzeczywistość. O to mi chodziło, nie łapowkę uncertain
                            • mdere Re: Poprawiny 23.01.11, 20:06
                              Każde badanie da się wykonać prywatnie, jak nie w Polsce to zagranicą. Kwestia kasy.

                              Co do samego powodu odwołania poprawin... Z jednej strony bardzo zasmucona rodzina tą sytuacją medyczną bo już większość wie o tym (czyli w domyśle: BARDZO POWAŻNE). Na poprawinach humorów by biedacy nie mieli, ale już na weselu będą się bawić super. Poważna choroba rodziców nie przeszkadza Ci w wyjeździe do USA, brak rodziców na poprawinach to wielki cios, ale nieobecność przy nich w trudnych chwilach, to pestka - cóż za logika. big_grin

                              Niestety pachnie to ściemą na kilometr.
                        • sangrita Re: Poprawiny 23.01.11, 19:47
                          No, a w poniedziałek mama się leczyć, a para młoda fiuuu do Stanów! Dlaczego to robi takie wrażenie, jakby "usługa zdrowotna" była raczej zabiegiem rutynowym?
                          • aneta-skarpeta Re: Poprawiny 23.01.11, 20:06
                            sangrita napisała:

                            > No, a w poniedziałek mama się leczyć, a para młoda fiuuu do Stanów! Dlaczego to
                            > robi takie wrażenie, jakby "usługa zdrowotna" była raczej zabiegiem rutynowym?


                            no wlasnie- Zia buduje atmosferę jakby naprawde cos powaznego mialo sie wydarzyc, na poprawinach bylaby orzez to grobowa atmosfera, a jednoczenie to nie problem smignac do stanow
        • kitka20061 Re: Poprawiny 23.01.11, 14:35
          Ona nie tylko gada że zdąży zarobić, ale próbuje wmówić wszystkim , a przede wszystkim sobie, że już ma na to mieszkanie. Cóż, niedawno pisałam, że na mieszkanie w Warszawie nie starczy ze sprzedaży domu po babci, bo ceny warszawskie są duuuużo wyższe. 400 tys w Warszawie to starczy na klitkę w kiepskiej dzielnicy. A przecież marzenia Zia są znacznie wyższe.
          Siedziałam cicho i starałam się nie mówić głośno o tym co uświadamia wszystkim monikapers, bo wystarczy mi że się pośmieję w duchu, ale przez te 5 m-cy jeszcze nie jednym takim kwiatkiem księżniczka Zia nas obdaruje.
          • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 14:43
            Skąd nagle ci się taka kwota wzięła? wink Skąd wiesz jaką kwotą my dysponujemy?
            Jeśli chodzi o mieszkanie to nie mamy jakiś wygórowanych wymagań, dwupokojowe mieszkanko np. na Mokotowie spokojnie nam wystarczy, zwłaszcza, że to jest mieszkanie "przejściowe".
            Ale to nie temat o mieszkaniu jest, temat mieszkania nie był absolutnie głównym powodem, po prostu jak już tak wyszło to staramy się żeby coś fajnego z tego wynikło.
            • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 14:54

              Aaaaaaaaaaaa !!!

              dwupokojowe mieszkanko na Mokotowie to ok 8000 za metr kwadratowy. "Mieszkanko" dwupokojowe to jakie ? 38 metrow? 40 ? to i tak powyzej trzystu tysiecy + urzadzenie po swojemu, jakis remont, wymiana sanitariatow itp.

              Wem, ze nie ten watek, ale chcialam tylko uswiadomic ci ceny. Raczej poprawiny tyle by nie kosztowaly....
              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:17
                Doskonale zdaje sobie sprawę z cen. smile Celujemy w takie około 50m, plus wykończenie na niezłym średnim poziomie około 100 tys. Znam ceny, orientowałam się. smile
                • agata_abbott Re: Poprawiny 23.01.11, 16:01
                  No to zorientuj się jeszcze razsmile Minimum 50m na Mokotowie to minimum pół miliona, no chyba, że chcesz to kupić w miejscu, w którym do najbliższej stacji metra tudzież tramwaju jest kilka kilometrów, albo w dziesięciopiętrowcu z płyty, albo z nieciekawymi sąsiadami, albo w stanie "do zaorania". Wierz mi, na Mokotowie ciężko kupić coś sensownego za 8tys. za metr, w ogóle w lewobrzeżnej Warszawie ciężko coś w tej cenie kupić.
                  Anyway - obiecaj, że założysz też wątek dotyczący mieszkania (bo co ja zrobię po Twoim ślubiesmile)
                  • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:05
                    Wszystko wiem. smile Mamy już swoje typy ale to nie wątek mieszkaniowy, może kiedyś się pojawi a może nie. wink
                    --
                    Nasza historia
                    Nasza strona ślubna
                    Mój blog z inspiracjami
                    https://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                • monikapers Re: Poprawiny 23.01.11, 18:16
                  wykonczenie na niezlym poziomie to nie jest 100 tys
                  i co? jak widac jednak nie wiesz
                  • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:22
                    Monika napsiałam na średnim niezłym poziomie, wypośrodkowałam to co dziewczyny pisały na innym forum. smile
            • agata_abbott Re: Poprawiny 23.01.11, 14:59
              Oj Zia, czy Ty wiesz w ogóle, ile może kosztować "dwupokojowe mieszkanko np. na Mokotowie"? big_grin
              • spicy_orange Re: Poprawiny 23.01.11, 15:27
                oj, dziewczyny, czy wy już całkiem macie Zia za debila, co nie potrafi sobie wyszukać ofert sprzedaży 2-pokojowych, 60-metrowych mieszkań na Mokotowie? Z waszych tekstów można zrozumieć, że jest to wiedza tajemna dostępna nielicznym big_grin
                • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:41
                  To na pewno wiedza tajemna, Zia nie potrafi korzystać z googla a i telefon do dewelopera przekracza moje możliwości, na pewno też nie znam absolutnie nikogo kto akurat mieszka w stolicy i mógłby się dowiedzieć jakie teraz są ceny w interesującej nas lokalizacji. wink
                  Przyznaje się, że nie wiedziałam ile kosztuje wykończenie takiego mieszkania bo nigdy się tym nie interesowałam ale już dowiedziałam się na innym forum i to pozwoliło nam zorientować się czy kupno mieszkania do 1-2 będzie możliwe tak jak zakładaliśmy czy np. mamy jeszcze poczekać i odłożyć kasę na lokatę czy fundusz i kupić np. za 5 lat. Znowu bez przesady, nie obudziłam się pewnego pięknego dnia i nie pomyślałam, hmm... ślub już prawie zaplanowany to kupmy teraz mieszkanie i to stwierdzenie było jedyną czynnością jaką wykonałam w kierunku zamienienia tego w rzeczywistość. wink
              • monikapers Re: Poprawiny 23.01.11, 18:14
                nie ma bladego pojecia, wie jedynie, ze to zadne wymaganie, zwykla klasa srednia
                mozna mowic ze sie ma zwykle mieszkanie na Mokotowie i dysponowac klitą z ciemna kuchnia w starym budownictwie przy ruchliwej arterii, a mozna miec kameralny dwupoziomowy 100 m apartament z cena 15/metr
                • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:23
                  Monika kilkukrotnie określiłam jakie mieszkanie chcielibyśmy, naprawdę umiem wpisać w wyszukiwarkę dzielnicę, ilość pokoi i metraż. wink
            • kitka20061 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:00
              Przestań wstawiać wreszcie te emotki, bo już nawet śmieszne to nie jest. Sprzedałaś jeden domek, za chwile sprzedasz drugi. Z jednego miało pójść na wesele z drugiego na mieszkanie. I tak jak mówiłam z jednego domku na pipidówce nie starczy na mieszkanie w Warszawie, w dodatku na Mokotowie. Pamiętam jak podniecałaś się mieszkaniem na Pradze (za grosze), co warszawianki wybiły Ci z głowy. Niestety za dzielnicę się płaci.
              Jestes żałosna z tymi słodko - pierdzącymi opowiastkami, w które tylko głupiec może uwierzyć. Trafiło Ci się z nieba trochę kasy i chcesz zaimponować, ale komu? chyba tylko swoim znajomym, jeśli są na tak niskim poziomie jak Ty, innym się nie da.
              Uwierz, że bogaci ludzie, nie afiszują się bogactwem i nie trąbią na forum o wszystkim podając swoje szczegółowe dane. Tak robią tylko głupcy. A niestety Ty należysz do tych drugich.
              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:25
                Lubię emotki. smile Jak ich nie ma to ciężko określić jaką rozmówca miał emocje jak pisał dane zdanie.
                Nikomu nie chce zaimponować, jak było napisałam, że nie ma poprawin ale pojawiły się głosy, że mam wyjaśnić bo tak to będzie na forum dyskusja na tysiąc postów o powodach, więc napisałam dlaczego, po czym wywiązała się dyskusja na temat tego czy naprawdę wiem ile mieszkanie kosztuje, napisałam, że wiem. Gdzie tutaj widzisz chwalenie się kasą?
                Poza tym powtarzam kolejny raz, to, że możemy zaoszczędzić kasę na poprawiny i przeznaczyć to na coś innego teraz zamiast planowanego przeznaczenia za jakiś czas było jedynie dodatkowym bonusem a nie wpłynęło na podjęcie decyzji. Raczej ceny mieszkań i nasz budżet znaliśmy dużo wcześniej, więc czemu nagle teraz by nam się odwidziało?
                Od czasu pytania o mieszkanie na Pradze nauczyłam się trochę topografii Warszawy i mam świeże wykazy z tamtejszego rynku nieruchomości ponieważ nasi przyjaciele są od dwóch miesięcy na etapie kupowania mieszkania(właśnie podobnego jak my chcemy nabyć) więc wiem, co gdzie i za ile. Stąd też pisałam o pojawieniu się tej okazji.
                • kitka20061 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:30
                  zia86 napisała:
                  Poza tym powtarzam kolejny raz, to, że możemy zaoszczędzić kasę na poprawiny i
                  > przeznaczyć to na coś innego teraz zamiast planowanego przeznaczenia za jakiś c
                  > zas było jedynie dodatkowym bonusem a nie wpłynęło na podjęcie decyzji.

                  Nie możecie zaoszczędzić tylko musicie, a to różnica.
                  • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:33
                    Nie, możemy. smile Gdyby nie sprawa z rodzicami to podejrzewam, że nie skasowaliśmy poprawin pomimo innych powodów.
            • next_exit Re: Poprawiny 23.01.11, 15:29
              Moze z tego sie ta kwota wziela, ze w internecie mozna znalezc ogloszenie o domu po babci Miko do sprzedania..i jest tam podana cena. Bo chyba ze jednak poszedł za mniejszą kwotę.
              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:32
                No dobra ale nie wiecie za ile poszedł i pamiętajcie ciągle, że to tylko jest część Miko. smile Więc ciężko o czymś dywagować nie mając pełnych informacji.
            • ding_yun Re: Poprawiny 23.01.11, 15:35
              zia86 napisała:

              dwupokojowe m
              > ieszkanko np. na Mokotowie spokojnie nam wystarczy, zwłaszcza, że to jest miesz
              > kanie "przejściowe".

              a docelowo co planujecie? Z ciekawości pytam.
              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:43
                Docelowo to pewnie dom pod miastem ale to już na bardzo odległą przyszłość(tak jak dzieci będą mocno odchowane wink a po tym to w zależności od ilości dzieci coś 3-4 pokojowego, może dwupoziomowe. Zobaczymy, to też jeszcze przyszłość nie najbliższa. smile
                • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 15:45
                  Mam nadzieje, że już zaspokoiłam Waszą budżetowo-mieszkaniową ciekawość i możemy wrócić do meritum wątku. wink
                  Mamy brunch poprawinowy do zaplanowania! tongue_out
                  • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 16:13

                    Zia
                    naprawde plany nie maja nic a nic wspolnego z tym, ze agencja nieruchomosci wycenila domek babci Mikolaja o 30% mniej niz wy chcieliscie ?
                    jakos trudno mi uwierzyc w twoje tlumaczenie, ale coz, nie musisz sie przyznawac, szkoda tylko ze traktujesz nas jak pustoglowe lalki, ktorym mozna wciskac kit sad
                    • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:18
                      Umm?? Teraz to ja zgłupłam. To za ile poszedł domek nie ma znaczenia, bo budżet wesela był tak zaplanowany żeby nie był problemem nawet przy najmniejszej cenie sprzedaży. smile Zresztą co ma jedno z drugim wspólnego to nie wiem.
                      • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 16:24

                        > To za ile poszedł domek nie ma znaczenia,

                        alez ma, jest spora roznica pomiedzy 450000 a 300000, nie uwazasz ?
                        no i pozostaje pytanie czy w ogole poszedl, bo ogloszenie o sprzedazy jeszcze wisi i jest calkiem aktualne.
                        Wiec powstaje duzy znak zapytana, czy piszesz prawde ?
                        A jesli swiadomie mijasz sie z prawda, to dlaczego ?
                      • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:25
                        A już wiem o co chodzi. smile Zawsze wystawia się za wyższą cenę niż się "chce dostać", potem właśnie w negocjacjach obie strony mogą coś ugrać. wink My mieliśmy "cenę minimalną" poza którą nie chcieliśmy schodzić a i tak udało nam się wynegocjować troszkę więcej niż była ta cena minimalna. Ale to nie jest wątek o sytuacji na rynku nieruchomości w PL. tongue_out
                        • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 16:34


                          i chcesz powiedziec, ze od poczatku liczyliscie na opuszczene ceny o 150.000 zl?
                          i dalej bedziesz twierdzic, ze ta roznica nie ma nic wspolnego z odwolaniem poprawin?

                          no ok - nie ciagnijmy juz tego tematu.
                          • skorek Re: Poprawiny 23.01.11, 16:35

                            aha i nie zapomnij zglosic agencji, zeby usunela ogloszenie ze swojej strony, skoro oferta juz nieaktualna.
                            • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:40
                              No właśnie wydawało mi się, że zgłosiliśmy wszystkim.
                          • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:39
                            Od początku liczyliśmy na dość duże opuszczenie ceny. A jak chcesz się dowiedzieć czy naprawdę sprzedaliśmy wystarczy zadzwonić do biura i się dowiedzieć. wink Bardzo prosto można sprawdzić czy mówię prawdę czy nie i nie będzie nieporozumień i będziemy mogli zająć się tematem. smile
                        • kitka20061 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:39
                          Zia, nie rżnij głupa i nie udawaj że nie wiesz o co chodzi skorek. Nie sprzedałaś domu za tyle ile był ceniony w ogłoszeniu. Sama pisałaś, że sprzedaliście dom, nie po takiej cenie do końca jak chcieliście, ale się udało". Tak więc nie pisz tu o cenach minimalnych i że wzięliście więcej niż chcieliście, bo nie o tym mowa. Tak kłamiesz, ze już sama się mylisz w tym co piszesz.
                          • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:43
                            Tak oczywiście, że sprzedaję zawsze wystawia się za więcej niż się potem bierze naprawdę, no dziewczyny teraz Wy nie odkrywajcie Ameryki. Po to są negocjacje między klientem a sprzedającym. smile
                          • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:51
                            Napisałam ci @. smile
                          • aretahebanowska Re: Poprawiny 23.01.11, 17:21
                            Proszę, proszę. To się porobiło. Życie śrubeczkę dokręca? Ciekawe czy powiadomiłaś gości, którym wysłałaś te pudełaczka, że drugi dzień nieaktualny. No i na stronie ślubnej też chyba zmienisz. Ogólnie to zakrzyknę za Moniką - "A nie mówiłam?!".

                            > Zia, nie rżnij głupa
                            Przecież ona cały czas rżnie głupa. I to jest w tym wszystkim najlepsze. Chrzani różne głupoty, podnieca się czymś co chwilę. Zastanawiam się czy przypadkiem nie jest mitomanką, bo tak mi to trochę wygląda. Część szczegółów w opowieściach się zgadza ale reszta to jakieś "fakty wirtualne". A może tych poprawin wcale nie miało być? Zrobiliśmy wrażenie na znajomych, nakręciliśmy zainteresowanie tematem i teraz można zakończyć. Cel osiągnięty. A propos przeprowadzki - jakież to perspektywy zawodowe ma kolega narzeczony w Warszawie?
                            • spicy_orange Re: Poprawiny 23.01.11, 18:04
                              dobrze że nie poszli w tą stronę:

                              statichg.demotywatory.pl/uploads/201101/1295785961_by_madzia2492_500.jpg

                              Zia, na twojej stronie ślubnej najbardziej urzekł mnie ten wpis:

                              Kochani!

                              Pomimo śniegu, mrozu, czynników ludzkich, złośliwości rzeczy martwych i tego, że niespodzianka w takich warunkach nie chciała schnąć udało nam się zdążyć na czas! smile Spodziewajcie się nas z małym pakunkiem w okolicach wtorku/środy


                              a przecież goście z pakunku mieli się dowiedzieć o stronie ślubnej a nie ze strony ślubnej, że dostana jakieś pakunki big_grin (tak, weszłam zobaczyć czy jest info o poprawinach, ale to chyba w tej niedostępnej dla ludu zakładce "Ślub")
                              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 18:33
                                Orszak już znał adres. smile Ale chcieliśmy też dla gości stworzyć taką kronikę przygotowań nawet sprzed dostania nowego adresu strony. smile
                      • pinezka_81 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:33
                        dom wystawiony za 400 tys, nie ma możliwości, żeby poszedł za tyle. No chyba, że jest to super okazja. Myślę, że realnie mógł pójść za 320-350 tys. A szkoda, bo okolica piękna. Tak jednak jest, gdy sprzedającym się spieszy...

                        Po drugie, Zia, ile miały kosztować poprawiny, że ich odwołanie umozliwia Ci zakup mieszkania już teraz? skoro w innym wypadku musiałabyś "oszczędzać" 1,5 roku?

                        Chcialaś o brunchu- dla mnie najbardziej logiczne rozwiązanie, zapraszasz WSZYSTKICH, nie wiem, jak w tej sytuacji, możesz swoich cudownych przyjaciół dzielić na tych mniej i bardziej...Spotykacie się powiedzmy o 11-12.00, na spokojnie jeszcze pogadacie, goście się posilą, Ty im podziekujesz za obecność (tylko na boga już bez gadżetówwink i ok. 14- 15.00 w drogę. I uwierz, że wszyscy będą zadowoleni. Mówię Ci to ja, która lekko licząc, była na ok.10 weselach.
                        a rezygnacja z makaroników i może jeszcze kilku motylków, spokojnie starczy cos takiego.
                        • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 16:52
                          No w sumie można by śniadanie połączyć z takim brunchem dla wszystkich. smile Pomyślę nad tym. smile
                          • amirya Re: Poprawiny 23.01.11, 21:04
                            Brunch to wlasnie polaczenie SNIADANIA z lunchem!
                            • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 21:08
                              Nie wiem czy to było do mnie, bo mi się sznureczki już mylą w tylu postach ale oczywiście wiem. smile Myślałam żeby część gości pożegnać po prostu po śniadaniu( które jest w cenie pokoju) i które jest wydawane o 10 chyba a resztę osób właśnie zaprosić na poprawinowy brunch w okolicach 12. Coś jak grill u rodziny co jest często spotykane ale w Andel'sie nie ma grilla. wink
                              • zia86 Re: Poprawiny 23.01.11, 21:09
                                No to taki późniejszy brunch by był w sumie, ale po weselu to zrozumiałe. smile
    • zia86 Rudy rydz ;) 23.01.11, 17:01
      Jeszcze Wam też chyba zapomniałam powiedzieć, że od lutego zaczynam poszukiwać swojego rudego koloru i zaczynamy go tworzyć. smile Zobaczymy jak wyjdzie.
      • sympatyczna1980 pytanie do Zia 23.01.11, 18:22
        czytam wątek na bieżąco więc pozwalam sobie zapytac.

        jaki jest koszt konsultantow ? od czego zalezy ich gaża? ile im placisz jesli to nie tajemnica.

        jesli nie chcesz oficjalnie to poprosze o info na maila.

        wielkie dzieki.
        • zia86 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 18:27
          Napiszę ci na maila razem ze średnimi cenami konsultantów. Przeważnie jest to 10% budżetu, aczkolwiek są takie agencje gdzie ten procent wynosi 15 czy nawet 20%, jednak tak naprawdę gaża konsultanta zależy od ustaleń z PM, od tego ile pracy ma wykonać konsultant, czy ma zająć się wszystkim od początku do końca czy tylko niektórymi elementami, czy dochodzą do tego zadania dodatkowe jak np. wieczory kawalersko panieńskie, zorganizowanie podróży poślubnej itd. Można też wziąć samą koordynacje dnia ślubu, lub poprosić konsultanta o pomoc w jednym albo tylko kilku zadaniach, lub o same dogranie szczegółów. Praktycznie cena dla każdej pary jest inna, konsultant na pierwsze spotkanie powinien mieć ze sobą ankietę, którą wypełnia razem z PM i na jej podstawie oraz rozmowy wysyła PM ofertę. smile
          • sympatyczna1980 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 18:33
            bardzo ci dziękuje i bede czekala na maila.
          • spicy_orange Re: pytanie do Zia 23.01.11, 18:34
            > Napiszę ci na maila razem ze średnimi cenami konsultantów. Przeważnie jest to 1
            > 0% budżetu, aczkolwiek są takie agencje gdzie ten procent wynosi 15 czy nawet 20

            ten % liczy się od budżetu z wliczoną gażą dla konsultantów czy od budżetu nie uwzględniającego tej gaży?
            • zia86 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 18:35
              Nie uwzględniając. Przynajmniej ja się nie spotkałam z tym żeby gdzieś uwzględniać.
              • spicy_orange Re: pytanie do Zia 23.01.11, 18:45
                to pocieszające, chociaż przy skali twojej imprezy panie i tak mogą mówić że złapały Boga za nogi, albo chociaż św. Piotra wink
                • zia86 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 18:46
                  Oj nie wiem, bo roboty też jest dużo i to nerwowej jak to przy przygotowaniach bywa.
                  • sangrita Re: pytanie do Zia 23.01.11, 19:51
                    A jaka wymagając klientka się trafiła.

                    Zwróciłaś w końcu paniom uwagę za zwalenie korekty strony?
                    • zia86 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 20:01
                      Wszystko jest dobrze. smile Ostatnio byłam na spotkaniu z paniami przecież.
                      A panie są mega profesjonalne, trzymają wszystkie kontakty, sprawdzają podwykonawców, teraz trzymam się cheklisty i terminów zrobionych przez nie i też wprowadziły na szybko poprawki do budżetu. smile Teraz w tym tygodniu też następne spotkanie mamy. smile
                      • sangrita Re: pytanie do Zia 23.01.11, 20:15
                        Klientka ma krótką pamięć.

                        Jak wypuszczaliście stronę do netu, to panie miały zrobić korektę językową. Olały i zrobiły. Albo nie potrafiły i też nie wyszło. Jedna cholera, strona trafiła do netu z trylionem błędów.

                        Miałaś im zwrócić uwagę, ale miało być koniecznie osobiście, bo to nie sprawa na telefon i żeby nikomu nie sprawiać przykrości.
                        • sangrita Re: pytanie do Zia 23.01.11, 20:16
                          sangrita napisała:

                          > Klientka ma krótką pamięć.
                          >
                          > Jak wypuszczaliście stronę do netu, to panie miały zrobić korektę językową. Ola
                          > ły i zrobiły. Albo nie potrafiły i też nie wyszło. Jedna cholera, strona trafił
                          > a do netu z trylionem błędów.
                          >
                          > Miałaś im zwrócić uwagę, ale miało być koniecznie osobiście, bo to nie sprawa n
                          > a telefon i żeby nikomu nie sprawiać przykrości.

                          * olały i nie zrobiły, tzn.
                        • zia86 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 20:18
                          No toż przecież napisałam, że wszystko jest dobrze. smile
                          • sangrita Re: pytanie do Zia 23.01.11, 20:22
                            No toż przecież wszyscy widzieliśmy, że nie było dobrze. Powiedziałaś im w ogóle coś o tym czy tez porządne opie...nie pani konsultantki nie mieści się w motylowym świecie?
                            • zia86 Re: pytanie do Zia 23.01.11, 20:25
                              Opieprzenie nie. smile Ale rozmowa już tak. Wszystko jest już w porządku, współpraca przebiega świetnie. smile
    • zia86 Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:28
      Na innym forum natrafiłam na zdjęcia słodkiego bufetu stworzonego przez naszą cukiernie, bufecik co prawda troszkę bardziej tradycyjny niż nasz ale też wersja mini, moim zdaniem śliczny. smile To tak w ramach "from inspiration to reality". wink

      https://dl.dropbox.com/u/9272923/forum/kik-10452.jpg

      https://dl.dropbox.com/u/9272923/forum/kik-10479.jpg
      • zia86 Re: Słodki bufet cukierni 23.01.11, 20:30
        *cukierni oczywiście. wink
      • monikapers Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:33
        pewnie, nie ma to, jak pogadać o babeczkach, od tego wyszłyśmy, na tym skończymy
        a ze tłumaczenia mętne, jak woda w Wiśle to już taki drobiażdżek
        problem z terminem usługi medycznej na prowincji w rodzinie lekarki...
        w dzień PO ślubie za 200 tys jedynej córki, błaaagaaam
        • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:39
          Monika to jest temat o ślubie i tak naprawdę to ja Wam się nie muszę tłumaczyć z niczego co nie jest z tematem wątku związane, prosiłyście o wyjaśnienia to,powiedziałam Wam o co chodzi, możecie to zaakceptować bądź nie, wierzcie tylko, że czasem życie piszę lepsze scenariusze niż niejeden pisarz. Jeśli chcecie pogadać o sprawach prywatnych zapraszam na priv, to jest wątek ślubny i ja mam zamiaru się tego trzymać.
          Poza tym Monika sama postulowałaś o pokazanie projektów naszych usługodawców.
        • z_plus_z Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:39
          > pewnie, nie ma to, jak pogadać o babeczkach

          To nowy sposób Zia86 na trudne tematy - przegadać i w ten sposób zamotylkować, zababeczkować i przemakaronikować problem "baterią tematów".
          • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:44
            A pomyślałyście choć przez chwilę, że takie tematy mogą być też dla mnie trudne i może niekoniecznie mam ochotę spowiadać się z każdego szczegółu na forum o ślubach czyli tematyce było, nie było radosnej? Jeśli chcecie tylko offtopować, to zamiast następnego wątku załóżcie temat "sto pytań do Zia", na pewno będzie się świetnie wpisywał w tematykę tego forum.
            Jeśli chcecie się wypowiadać na tematy związane z wątkiem i z tematyką tego forum to proszę bardzo, jeśli nie to chyba nie ma sensu zakładać nowego wątku.
            • z_plus_z Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:47
              > Jeśli chcecie tylko offto
              > pować, to zamiast następnego wątku załóżcie temat "sto pytań do Zia", na pewno
              > będzie się świetnie wpisywał w tematykę tego forum.

              Nie możemy niestety założyć podobnego tematu, bo każdy od razu trafia do śmietnika. Próbowano, nie da się. wink
              • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:49
                No właśnie, a dlaczego trafia do śmietnika? wink
                • z_plus_z Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:51
                  Dlatego musimy offtopiczne (a w istocie jak najbardziej ontopiczne) tematy poruszać tu.
                  • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:54
                    Nie, ponieważ ten temat też nie nazywa się sto pytań do Zia, tylko Zia wychodzi za mąż, więc można się domyślić co będzie w środku. wink Ergo, nie jesteśmy na forum socjologia, forum uczuciowe, psychologia czy co tam jeszcze tylko na forum ŚiW dlatego właśnie tych tematów będziemy się trzymać. smile
            • seadreamer Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:58
              zia86 napisała:
              > A pomyślałyście choć przez chwilę, że takie tematy mogą być też dla mnie trudne
              > i może niekoniecznie mam ochotę spowiadać się z każdego szczegółu na forum o[b
              > ] ślubach[/b] czyli tematyce było, nie było radosnej? Jeśli chcecie tylko offto
              > pować, to zamiast następnego wątku załóżcie temat "sto pytań do Zia", na pewno
              > będzie się świetnie wpisywał w tematykę tego forum.
              > Jeśli chcecie się wypowiadać na tematy związane z wątkiem i z tematyką tego for
              > um to proszę bardzo, jeśli nie to chyba nie ma sensu zakładać nowego wątku.

              Zia, ale Ty sama przyzwyczaiłaś dziewczyny do osobistych wynurzeń. Dla przykładu sama, niepytana przez nikogo, pisałaś niedawno o tatuażu i byłej dziewczynie. To tez tematy "niezabardzo" slubne. Sama "stworzyłaś potwory" wink
              • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 21:02
                To tym bardziej zastanawiające, prawda? wink Zresztą pisałam na początku wątku, na offtopowanie był czas np. rok temu, teraz jest za mało czasu do ślubu żeby rozjeżdżać się po tematach innych niż ślubne. Jednak ja bardzo chętnie wytłumaczę na priv skoro ktoś jest niesamowicie ciekawy. smile
            • sangrita Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 21:20
              > A pomyślałyście choć przez chwilę, że takie tematy mogą być też dla mnie trudne

              Trudne, ale jednak na tyle łatwe, żeby dwa dni przed badaniem urządzić wesele, a dzień badania spędzić na zdobywaniu Nowego Jorku?

              Tak czy inaczej - napisałaś już na formach wszystko.
          • gazeta_mi_placi Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:44
            Nikt nie ma obowiązku odpowiadać szczegółowo na każde jedno pytanie na forum.
            Jak nie podoba Wam się wątek lub też forumowa osoba założycielki wątku nie ma też obowiązku uczestniczenia w nim.
            Można w tym czasie zająć się np. dzieckiem, sprzątaniem lub szydełkowaniem.
            • skorek Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:55

              jak słusznie zauważylaś forum nazywa sie slub i wesele a nie "wciskanie kitu dla naiwnych".
          • milen-a7770 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:48
            A ja się zmartwiłam serio !!!!!! Twój wątek zia jest dla mnie fajną odskocznią w przerwie w pracy albo rano do kawy.I jak już kiedyś pisałam, że podejrzewam, że może się ta cała impreza nie odbyć, tak teraz po rezygnacji z poprawin i mętnych tłumaczeniach jestem coraz bardziej pewna, że tak będzie. Te Twoje tłumaczenia to .......... ja pierdziele nie chce mi się rozpisywać, ale Ty głupiutka jesteś ............... smile
            • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:51
              Tak nie będzie niczego jak u Kononowicza. wink Wiecie dziewczyny, jak tam w połowie lipca nie będzie relacji i zdjęć to możecie powiedzieć "a nie mówiłam." wink To akurat będzie bardzo proste do sprawdzenia, kto ma racje, więc jeszcze trochę cierpliwości. smile
              • merfewka Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:54
                A propos zdjęć. Jesteś pewna, że otrzymasz je już w połowie lipca? Fotografowie, zwłaszcza w sezonie, mają bardzo długie okresy oczekiwania na odbitki (postprocessing trochę jednak trwa). My czekaliśmy cholerne 3 miesiące, które zresztą mieliśmy w umowie. A jaki termin realizacji zlecenia zakontraktował wasz fotograf?

                • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 20:59
                  Nie całe oczywiście, ale poprosiliśmy fotografów o wybranie dwóch zdjęć i przesłanie nam jak najszybciej będą mogli. smile W jednej umowie mamy 8 tygodni, czyli 2 miesiące a w drugiej chyba też coś 2-3 miesięcy.
                  • merfewka Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 21:14
                    Czas oczekiwania na zdjęcia jest właśnie najgorszy, wiem z doświadczenia. My również otrzymaliśmy kilka zdjęć, a potem czekaliśmy do jesieni. To jest okropne, bo rodzina, przyjaciele i wszyscy (z różnych względów) nieobecni dopytują o fotografie, a tu nie ma czego pokazać. Sami też będziecie ciekawi, jak to wszystko wyglądało okiem obserwatora. Dodatkowo do oczekiwań tych dołączą setki złaknionych forumek, ciekawych jak wypadł finał Wielkiego Przedsięwzięcia smile

                    Czy wasz fotoserwis zamierza prosić gości o to, by nie fotografowali w kościele (niektórzy tak robią)? Dobrze byłoby bowiem, żeby wasi znajomi jednak robili zdjęcia. Już po kilku dniach będziecie je z chęcią oglądać, bo czas oczekiwania na profesjonalny album niestety się dłuuuuuży.
                    • zia86 Re: Słodki bufet cukienii 23.01.11, 21:17
                      No potrafię sobie wyobrazić. A jeszcze dłużej będziemy czekać na film, no ale na pewno na wszystko będzie warto poczekać.
                      Tak będziemy prosić gości o nierobienie zdjęć w kościele ale tylko podczas ślubu, potem nie ma żadnego problemu. smile
    • sathidar Re: Jedna koncepcja, czyli Zia86 wychodzi za mąż 05.05.16, 15:25
      Ja sobie kupiłem maszynę poligraficzną i części maszyn poligraficznych i teraz takie rzeczy to robię sobie sam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka