Dodaj do ulubionych

Zia86 wychodzi za mąż 7

25.01.11, 21:00
Tym razem bez koncepcji, bo koncepcja już jest i nie będzie się zmieniać, teraz czas aby w wątku zagościły projekty naszych usługodawców i zdjęcia tego co już się udało wykonać. smile
Witam Was dziewczyny(i może nie tylko wink) w szczęśliwym wątku nr 7. Mam nadzieje, że wszystkim nam zależy żeby "ranne pogaduszki przy kawie" odbywały się w miłej atmosferze dlatego proszę Was o komentarze i rozmowę mieszczącą się w tematyce forum na którym się znajdujemy, sama również postaram się trzymać tylko tematyki weselno-ślubnej. smile
Bardzo dziękuje za wszystkie rady i opinie, mam nadzieje, że i teraz kiedy już tak blisko "do rozwiązania" ich nie zabraknie. smile
Zaczynamy! smile
Obserwuj wątek
    • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 25.01.11, 21:04
      sorry, nie mogłam się powstrzymac wink


      pierwsza big_grin
      • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 25.01.11, 21:16
        Też miałam zamiar to zrobić wink no, ale dość tego dobrego. Ad rem.
    • zia86 Taniec 25.01.11, 21:06
      Wróciliśmy właśnie z lekcji tańca, były tylko 4 pary(razem z nami) co niewątpliwie miało swoje plusy. smile Większość osób prawdopodobnie miała podobny cel do nas, jednak trafi się też starsze małżeństwo, co było bardzo miło i pokrzepiające, że nawet po wielu latach bycia razem można wciąż ciekawie ze sobą spędzać czas. smile
      Uczyliśmy się dzisiaj podstawy podstaw 5 tańców, najlepiej o dziwo wychodzi nam tango. smile Ja mam mały problem z ramą a narzeczony z rock'n'rollem. Ale myślę, że damy radę i do lipca uda nam się skończyć kilka stopni.
      • sangrita Re: Taniec 25.01.11, 21:18
        A będziecie robić jakąś choreografię na ślub? Jaki taniec? smile

        (Ciesze się z nowego wątku, już myślałam, że nie będzie tongue_out)
        • zia86 Re: Taniec 25.01.11, 21:27
          Tak będziemy robić. smile Jeszcze nie wiem co, zobaczymy co zaproponuje nam instruktor, jednak to już na lekcjach indywidualnych myślę, że w kwietniu. Chcieliśmy najpierw iść na normalny kurs bo nie ma sensu żebyśmy chodzili na lekcje indywidualne skoro i tak najpierw musimy nauczyć się podstaw. wink Na pewno chcemy się skupić w układzie na kilku ciekawych podnoszeniach, piosenka ma takie idealne miejsce na taką serię.
          Piosenkę pamiętacie chyba a jak nie to przypomnę - Pierwsza piosenka
          Wiem, że ckliwa i większości Wam się nie podoba ale to akurat bardzo osobisty wybór i ma nam się podobać. wink
          • aneta-skarpeta Re: Taniec 25.01.11, 21:56
            a mi sie ta piosenka nawet podoba, jest ckliwa, ale mozna cos fajnego do tego zatanczyc...no i jest taka ....miłosnasmile
          • bourlesque Re: Taniec 26.01.11, 02:16
            mnie się piosenka podoba, romatyczny klimat w czasie pierwszego tańca to jest to! smile sprawdziłam na swoim weselu smile
          • ofelia1982 Re: Taniec 01.02.11, 10:34
            Piosenka super!
    • zia86 Słodki bufet 25.01.11, 21:11
      Poprzedni wątek się skończył zanim zdążyłyście wyrazić opinie. smile
      Prosicie żeby wklejać konkretne realizacje firm, które wybraliśmy oto udało mi się dostać do zdjęć realizacji słodkiego bufetu naszej cukierni. smile Bufet bardziej tradycyjny od tego, który my chcemy mieć ale również w wersji mini.
      Jak Wam się podoba przekucie inspiracji w rzeczywistość? smile

      https://dl.dropbox.com/u/9272923/forum/kik-10452.jpg

      https://dl.dropbox.com/u/9272923/forum/kik-10479.jpg
      • spicy_orange Re: Słodki bufet 25.01.11, 21:26
        bufet całkiem ładnie się prezentuje-spróbowałabym najpierw tych czekoladowych i jeśli byłyby dobre to pewnie bym sięgnęła po pozostałe wink będą któreś z tych ze zdjęcia czy wymyśliłaś sobie jakieś inne?
        • zia86 Re: Słodki bufet 25.01.11, 21:29
          Ciężko mi jeszcze powiedzieć, bo w czwartek idziemy na takie konkretne spotkanie i będziemy wszystko szczegółowo omawiać, myślę, że zostaną te "musowe" w ramach mini deserków, czyli te czekoladowe i truskawkowe(?) okrągłe.
          Rozmawiałam też z tą dziewczyną u której był ten bufet, mówiła, że nic się nie roztapiało ani nic, wszystko było donoszone na bieżąco. smile
          • aneta-skarpeta Re: Słodki bufet 25.01.11, 21:58
            bufet jest przesliczny, ja bym wziela kazdy rodzaj musowych, zeby bylo roznorodnie i kolorowo
            • 3-mamuska Re: Słodki bufet 26.01.11, 21:34
              Te okragle z truskawkami i smietanie sa pucha,tylko szkoda ze takie malutkie,glupio by mi bylo latac i wyjesc wszystkie smile))))))
      • wrzesniowa.panna Re: Słodki bufet 25.01.11, 21:34
        Wygląda przepysznie : ) A mogłabyś przypomnieć, co to za cukiernia krakowska? Nie chce mi się szukać w tonach postów, a mam smaka na coś słodkiego ; )
        • zia86 Re: Słodki bufet 25.01.11, 21:36
          Cukiernia Kasia albo Galeria Tortów Artystycznych, są na Bożego Ciała, w sumie to chyba pod dwoma nazwami funkcjonują. Niestety ich produkcje na stronie są nie aktualnie i nie ma tam za wiele ładnych wyrobów, najlepiej śledzić ich FB, tam jest dużo zdjęć z ich aktualnej pracy. smile
          • ni24 Re: Słodki bufet 25.01.11, 22:50
            zia 86 az sie zalogowalam zeby odp, od razu pozanalam "moje " slodkoscismile mowie o cukierni KASIA na bozego ciala tez mailam od nich "slodkosci" (tort, te male piekne ciasteczka i misterne torciki, oraz paczki przewiazane rozowa wstazka dla gosci) powiem wam tylko ze to naj naj najlepszy wybor wygladaja niesamowiecie a smakuja jeszcze lepiej wszyscy byli zachwyceni!!!! cenowo tez bardzo atrakcyjni i bardzo mili wlasciciele
            • zia86 Re: Słodki bufet 26.01.11, 00:25
              Super czytać takie komentarze. smile Cieszę się, że wszystko się udało. smile Też mamy zamiar zamówić takie mini torciki, zobaczymy co powiedzą w czwartek.smile
        • spicy_orange Re: Słodki bufet 25.01.11, 21:38
          Kasia smile
      • c2h5oh_i_ja Re: Słodki bufet 25.01.11, 22:35
        Przejrzałam fotki na facebooku i to: Tekst linka przypomniało mi fotki smoczych tortów, które ktoś wklejał w poprzednich wątkach wink
        • aneta-skarpeta Re: Słodki bufet 25.01.11, 23:07
          c2h5oh_i_ja napisała:

          > Przejrzałam fotki na facebooku i to: Tekst linka pr
          > zypomniało mi fotki smoczych tortów, które ktoś wklejał w poprzednich wątkach ;
          > )

          no wlasniesmile
          • maddalena81 Re: Słodki bufet 25.01.11, 23:24
            aneta-skarpeta i c2h5oh_i_ja nie siać paniki smile bo tez zamówiłam tort w tej samej cukierni. Wydaje się z komentarzy na FB, że cukiernia ładnie sprawę starała się załatwić....
            Byłam, jadłam.... torty dobre.
            Zia, ładny ten słodki bufet.
            • c2h5oh_i_ja Re: Słodki bufet 25.01.11, 23:32
              maddalena81 napisała:

              > aneta-skarpeta i c2h5oh_i_ja nie siać paniki smile bo tez zamówiłam
              > tort w tej samej cukierni. Wydaje się z komentarzy na FB, że cukiernia ładnie s
              > prawę starała się załatwić....
              > Byłam, jadłam.... torty dobre.
              > Zia, ładny ten słodki bufet.

              Oj wcale nie chcę siać paniki. Po prostu mi się przypomniało i skojarzyło smile A pomyłki i niedomówienia przecież wszędzie się zdarzają, nawet w najlepszych firmach, więc i w tej cukierni mogła. Mi się osobiście obydwa Kubusie podobają.
              • maddalena81 Re: Słodki bufet 25.01.11, 23:43
                Z uśmieszkiem było, więc też nie do końca serio. Ale skojarzenie słuszne. Tak, Kubuś 'końcowy' sam w sobie jest ładny, nijak projektu nie przypomina, ale ładny.
              • chomiczkami Re: Słodki bufet 26.01.11, 19:38
                > Oj wcale nie chcę siać paniki. Po prostu mi się przypomniało i skojarzyło smile A
                > pomyłki i niedomówienia przecież wszędzie się zdarzają, nawet w najlepszych fir
                > mach, więc i w tej cukierni mogła. Mi się osobiście obydwa Kubusie podobają.

                Mnie ten drugi chyba nawet bardziej, bo uwielbiam bezy! big_grin
                • aneta-skarpeta Re: Słodki bufet 26.01.11, 20:02
                  ten drugi kubus jest slodki, tylko nie wiem co bym zrobiła z Panią za ladą, gdybym dostała takiego slodkiego kubus, ale zupelnie nie takiego jak zamawiałamsmile
      • chomiczkami Re: Słodki bufet 25.01.11, 22:46
        Wygląda smakowicie - mnie podobają się te trójkąciki na samym dole. Ale w zasadzie wszystko jest takie ładne, że tylko jeść. Ciekawe, jak smakuje.
        • ga_lapagos Re: Słodki bufet 25.01.11, 23:40
          Chomi,
          Wyobrazam sobie, ze te trojkaciki to nalesniczki z nutella. mniam!
          • chomiczkami Re: Słodki bufet 26.01.11, 19:57
            Miałam podobne skojarzenie... na bliższe przyjrzenie się przypominają mi też jakby rożki z ciasta francuskiego... a w środku czekolada... jej, jak bym chciała tego spróbować!
          • kati_p Re: Słodki bufet 26.01.11, 20:04
            Te trójkąciki mają w środku konfiturę z róży i gorzkie kakao, posypane są cukrem z cynamonem. Pycha!
      • pina_colada88 Re: Słodki bufet 25.01.11, 23:27
        Fajny bufet.
        Ładne babeczki, aż ma się ochotę na coś slodkiego.
        big_grin
        • monikapers makaroniki 26.01.11, 00:45
          są i one:

          Już wkrótce w Galerii Tortów Artystycznych pojawią się Francuskie Makaroniki o wieeeeelu smakachsmile Będzie kolorowo i smakowicie. W eleganckim pudełeczku idealne na upominek... lub na popołudniowe łakomstwosmile

          cytat z ich FB
          • monikapers kasia 26.01.11, 00:49
            wiecie co, przeglądam zdjęcia na ich stronie FB i mam mieszane uczucia... zobaczcie te torty, sa jakieś takie toporne, bez polotu, przyciężkie... ściągnięte ewidentnie wzory ale pozbawione ich pierwotnej lekkości i subtelności, hmmm

            o samych zdjęciach nie wspomnę, tragedia i jak te torty sa przechowywane.... hmmm
            • zia86 Re: kasia 26.01.11, 01:12
              Monika a o jakim przechowywaniu mówisz? Moim zdaniem oni robią śliczne torty, jedne z ładniejszych w Krk. smile Byłam u nich w cukierni i widziałam projekty(w sensie te torty co stoją jako ozdoba) i widziałam na targach też, oraz zdjęcia już tortów jadalnych ze ślubów na innym forum, wydaje mi się, że nie będą mieli problemów z wykonaniem naszego tortu ślubnego. smile
              • monikapers Re: kasia 26.01.11, 12:39
                Mowie o przechowywaniu tortow, o tym, co widze na opublikowanych przez Kasie fotkach. Obejrzyj dokladnie zdjecia na FB, dla mnie to troszke ...syf ale to moje zdanie.


            • zimny_ogien Re: kasia 26.01.11, 16:13
              monikapers napisała:

              > wiecie co, przeglądam zdjęcia na ich stronie FB i mam mieszane uczucia... zobac
              > zcie te torty, sa jakieś takie toporne, bez polotu, przyciężkie... ściągnięte e
              > widentnie wzory ale pozbawione ich pierwotnej lekkości i subtelności, hmmm

              Tu się zgodzę. Przy kawce smile poprosiłam koleżankę, żeby weszła na ich facebooka. Nie wiem Zia, jakie torty Ty widziałaś, ale na ich FB to mi się nic nie podoba. A oni sie tym chwalą, to chyba są dumni?
              Powiem, co widziałam: "Pajacyk - toporny, bez polotu, przyciężki", Jack Daniel's - ło matko, foczka na urodziny - bida, pokazują też tam lovekrove, czy coś takiego - jakiś nierówny.

              Ten bufecik całkiem smakowity, chociaż wolałabym, żeby to było jakoś bardziej z polotem poukładane.

              • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 16:36
                no nietore są siermiężnesmile

                ale obejrzala sobie rozne i Monika ma racje- syfik niezły

                rozumiem, ze w cukierni czasem jest bałagan, ale tak jest mnostwo gratow- mniejsza o wieszosc


                ale mogliby na innym tle zdjecia robicwink
                • zia86 Re: kasia 26.01.11, 16:41
                  No ale mają też jedną taką bardziej "artystyczną" sesje, pokazywałam kiedyś u siebie na blogu. smile
                  Najważniejsze, że widziałam te torty, jadłam i widziałam też zdjęcia z realizacji i rozmawiałam z ich klientami, którzy ich polecali. smile To mnie najbardziej przekonuje. A zobaczymy jeszcze co powiedzą jutro. smile
                  • bobralus Re: kasia 26.01.11, 17:02
                    Faktycznie, niektóre zdjęcia - tzw. mistrzostwo drugiego planu. Same torty, no cóż, większe cudeńka robią amatorzy z forum kuchnia. Ten mnie szczególnie zadziwił, rozumiem, że to jakieś nawiązanie do wątków azteckich? Te esy floresy są tak koszmarnie kostropate... no i tło - jakaś przedziwna belka, obdrapana ściana i kubek z kawą. Jakość zdjęć - znowu, ja czasem komórką strzelam lepsze potrawie gotującej się jeszcze w garnku. Dla mnie świadczy to o tym, że wykonawca nie ma ani poczucia estetyki, ani higieny. A w tym fachu powinno się dążyć do perfekcjonizmu a nie "oby jakoś; byle było" i w ogóle machniemy jakieś połamańcze, popijając kawkę. Słodki bufet jak już mowilam bardzo ładny, mam ochotę wszystkieog spróbować, co rzadko zdarza mi się na weselach, ale zdjęcia z fb skutecznie odebrały mi apetyt.

                    www.facebook.com/album.php?aid=205517&id=219736267023#!/photo.php?fbid=427395862023&set=a.427395677023.205517.219736267023&pid=5406001&id=219736267023
                    www.facebook.com/photos.php?id=219736267023#!/photo.php?fbid=408221157023&set=a.408220442023.185287.219736267023&pid=4908414&id=219736267023
                    www.facebook.com/photos.php?id=219736267023#!/photo.php?fbid=408221162023&set=a.408220442023.185287.219736267023&pid=4908415&id=219736267023
              • zia86 Re: kasia 26.01.11, 16:38
                Ja przede wszystkim widziałam ich produkcje już na weselach. smile Ale widziałam też projekty na targach i mi się podobało. No ale nie każdemu oczywiście musi. wink
                • zimny_ogien Re: kasia 26.01.11, 17:03
                  Zia, wierzę ci! Ale jak bym im nie ufała. A tego smoka dla Mikołaja to na pewno nie zrobią. Zamówiłabym próbny tort. Serio nie widziesz różnicy:

                  https://farm4.static.flickr.com/3409/3442039295_c29fa645d1.jpg

                  Tort z netu

                  https://photos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs027.snc4/33736_441382284889_556334889_4900782_4750426_t.jpg

                  Tort z Kasi. Niestety, usunęłi chyba konto na FB i znalazłam tylko taką miniaturkę, ale co nieco widać - taki plaskaty różowy kształt, że niby butelka, nierówny korek itd. Czyli jakby pierwszy tort ktos wałkiem przejechał i zmienił mkolory na zue.

                  Acha, jak czytałyśmy komentarze pod tym tortem, to klient był bardzo zadowolony i dziękował.
                  Pan z cukierni był dumy ze swoego dzieła.

                  Zia, sprawdź ich dobrze.
                  • zia86 Re: kasia 26.01.11, 17:05
                    Tak oczywiście zamówimy u nich próbny torcik. smile
                  • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 17:23
                    po 1 to od kiedy Jack jest rozowy;D

                    sliczne robią te mini ciasteczka- slubne torty tez nawet nawet- choc niektore srednie- ale te ksztaly to nie bardzo- moze Zia calkowicie zrezygnuje ze smoczego tortu?
                  • clio_1 Re: kasia 26.01.11, 17:42
                    www.facebook.com/photo.php?fbi%3E%20d=489066473454&set=o.219736267023&pid=7296100&id=621423454#!/photo.php?fbid=441382284889&set=o.219736267023
                  • arwena84 Re: kasia 26.01.11, 17:53
                    Obejrzałam ich galerię. Te torty są straszne, bardzo niestarannie wykonane. IMO lepiej już wygląda typowy śmietanowiec (i smaczniejszy przy okazji), niż nieudany "tort artystyczny".

                    Uprzedzam pytania - nie wiem gdzie w Krakowie zamówić ładny fikuśny tort. Podejrzewam że i w stolicy nikt nie zrobi tego smoka, ale o tym już pisałam. Co innego zrobić dobre deserki, a co innego coś, co wymaga talentu plastycznego.
                  • zimny_ogien Re: kasia 26.01.11, 17:58
                    zimny_ogien napisała:

                    > Tort z Kasi. Niestety, usunęłi chyba konto na FB

                    O, bardzo przepraszam, nie usunęli, tylko FB wcale u nas nie działa...
                • maddalena81 Re: kasia 26.01.11, 17:10
                  Wypowiem sie, poniewaz zamawiam tort w tej samej cukierni co Zia. Zanim sie zdecydowalam, bylam w kilku innych cukierniach i .... np. w cukierni Cichowscy na Starowislnej pani powiedziala mi, ze nie mozna zrobic tortu takiego, zeby pietra lezaly jedno na drugim, bo to dolne bedzie zniszczone. Przed wyjsciem ogladalam ich strone, sprawdzilam jeszcze pozniej, na ich stronie sa tego typu torty. Rozmowa przebiegala na zasdzie, coz tu pani wymsla, my mamy takie piekne tory na stelazu ( z piekna srebrna rura po srodku.... ) udekorowane cukrowymi rozami.... nie bylo milo...
                  Zdjecia na stronach innych cukierni sa dopiero toporne... i to co proponuej cukiernia Kasia, moim zdaniem wyglada o niebo lepij. Cukiernia ma cały czas dostępne przynajmniej niektóre smaki tortów i nikt nie opowiada historii o zamawianiu próbek, czy kupowaniu ciastka o "podobnym, ale nie takim samym smaku", albo o zamowiniu calego tortu (za okolo 80zl), ktory bedzie mial taki sam smak jak tort weselny (i co, jak bedzie nie dobry to kolejny za 80 zl mam sobie sprobowac)
                  W cukierni Kasia nikt też nie straszył nas zdjęciami "takich pięknych cukrowych róż".
                  Takie sa moje doswiadzenia z wizyt w roznych cukierniach.... Kasia wypadla najlepiej.
                  Byc moze tez wybralam zle cukierie. Bardzo prosze, dziewczyny ktore pisza o topornych tortach w cukierni K o sugestie gdzie w Krakowie szukac ladnych tortow (i ktore maja na stronie lub na FB ladne zdjecia) - to moze innym sie przyda, a przy okazji dowiemy sie co znaczy dobra cukiernia.

                  W watkach Zia nie wypowiadam sie zbyt czesto, ale czytam... mam wrazenie, ze czasem ja krytykujecie dla samego krytykowania. Mnie nikt nie zjechal, za to, ze wybralam beznadziejna cukiernie, co wiecej..... ktos mi ta cukiernie na forum zasugerowal w moim watku, nie ostrzeglyscie mnie, ze to taka fatalna cukiernia i nie zasugerowalyscie lepszej. Ale jak juz Zia cos wybierze to nic tylko krytykowac, krytykowac....
                  Ja rozumie, ze Zia ma czasem jakies glupie pomysly, niekoniecznie wszytko wybiera ladne, ale czasem przesadzacie....
                  • zimny_ogien Re: kasia 26.01.11, 17:22
                    Magdalena, ja nie znam cukierni krakowskich. Wogóle nie znam cukierni. Widzę, co widzę i komentuję. Nie napisałam, że to zła cukiernia, że torty niesmaczne, tylko, że nie podoba mi się to co pokazują.

                    I nie krytykuję wszystkiego, co wybiera Zia, tylko w tym przypadku mam obawy, że nie wszystko, co mówią przekłada się na rzeczywistość. Dlatego radzę sprawdzić, wypróbować, żeby w dniu ślubu się nie zdziwić...

                    I wybacz, nie widziałam Twojego wątku, a Zijowy czytamsmile

                    Bufecik za to wygląda bardzo samkowicie i bardzo estetycznie. Dlatego radzę sprawdzić i wybrać ze świadomością, co się dostanie.

                    Acha i z tego co wyczytałam na FB (który zniknął), to oni zapewniają, że się wszystko da (przykłąd z kubusiem), a później odbierasz tort z miną "Are you fucking kidding me?"

                    Każdy ma swoją głowę, ja nie mówię, że bym tam nie zamawiała, tylko że bym sprawdziła.
                    • maddalena81 Re: kasia 26.01.11, 21:20
                      zimny_ogien rozumiem o co Ci chodzilo. Ja sie przekonam dosc szybko na wlasnej skorze w sprawie zdjecie vs rzeczywistosc. Tylko ja nie spinam sie, ze ma byc idealnie jak z obrazka, tort ma byc ladny i smaczny. Ale sczere to nie wiem czy jest w Krakowie az tak niesamowity wybor cukeirni, ktore wykonalyby smoka.
                  • monikapers Re: kasia 26.01.11, 21:57
                    nie krytykuje Zia, nie krytykuje cukierni Kasia, przeczytaj prosze uwaznie, co napisalam o zdjeciach z fejsbuka, a najlepiej je przejrzyj
                    sa fatalne, w strasznym balaganie, mowiac delikatnie, a maja byc przeciez reklama - zgodzisz sie, ze taka jest idea publikowana zdjec n FB?

                    same torty z FB sa toporne i ciezkie ale to TYLKO moje zdanie i zwyczajna kwestia gustu, jak mniemam Twoj gust rozni sie od Zia dlatego jej pewnie to wszystko nie przeszkadza, a Tobie skoro prosisz rekomenduje np torty w Sł. Wentzlu, u Bliklego (sliczne), Michalskich, Buczka lub indywidualne projekty firmy tortyzkrakowa pl. Nie sugerujcie sie oferta z www tylko ogladajcie gotowe torty, sa b.smaczne i naprawde ladne, robia na wzor.


                    • maddalena81 Re: kasia 26.01.11, 22:07
                      Masz Monika racje, nie wszytkie zdjecia na Facebooku powinny tam byc jesli to ma byc reklama cukierni Kasia. Ja wybieralam na podsawie tego co widzilam na wlasne oczy (i czego sprbowalam). Zia chyba na targach tez.

                      Chodzi mi tez o cos innego, zajeci sa wszyscy jezdzeniem po Zia, a jak ja pare dni temu pytalam o porade w sprawie cukierni to odpowiedziala mi jedna osoba, odradzajac Michalskich, a polecajac m.in Kasie. Wybralam i juz niestety nie zmienie (wrocilam z Krakowa), ale moze bede zadowolona, a Twoje rekomendacje przydadza sie innym krakowskim pannom mlodym.
                      • monikapers Re: kasia 26.01.11, 22:13
                        Polecam tylko to, co znam bo jadlam smile Kasi nie jadlam ale slyszalam duzo dobrego. Gdybym miala wybierac zdjecia na FB troche by mnie zawiodly ale zgadzam sie, ze w innych cukierniach moze byc identycznie....
                        W torcie slubnym chodzi takze przeciez o to aby byl ladny, w innnych sytuacjach to kwestia mocno drugoplanowa...Dlatego estetyka Kasi mnie nie przekonuje, jak dla mnie zbyt toporne.

                        A jaki wzor wybralas, masz zdjecie wlasne lub Kasi?

                        Mnie zachwycaja dziewczyny z Wawy, ich link byl juz tutaj, zaczynaly dzialac w 2009, jak bralam slub ale w rozmowie doradzily, ze transport do Krk z Wawy jest niepewny wiec zrezygnowalam.
                        Zachwycaja ostatnio znow z Wawy So sweet project, alez te dziewczyny maja talent, zobaczcie na Fejsie...... smile
                        • maddalena81 Re: kasia 26.01.11, 22:25
                          Ech.... zaśmiecę Zia wątek moim tortem (pisałam wprawdzie w moim wątku). Nie mam zdjęcia w formie elektronicznej, wybraliśmy z gazetki w cukierni. Tort będzie następujący: mus czekoladowy z gruszką, kształt - dwa kwadratowe piętra, będzie biały z.... białymi płatkami śniegu (pan uprzedził, że płatki śniegu mogą mieć troszkę inny wygląd, nie zależy nam na idealnym odwzorowaniu obrazka).
                          Po wizycie w miejscach gdzie straszono mnie pięknymi cukrowymi różami i srebrną rurką przez środek tortu, cukeirnia K wydała się najlepszym rozwiązaniem.
                          • zimny_ogien Re: kasia 26.01.11, 23:28
                            maddalena81 napisała:

                            > Ech.... zaśmiecę Zia wątek moim tortem (pisałam wprawdzie w moim wątku). Nie ma
                            > m zdjęcia w formie elektronicznej, wybraliśmy z gazetki w cukierni. Tort będzie
                            > następujący: mus czekoladowy z gruszką, kształt - dwa kwadratowe piętra, będzi
                            > e biały z.... białymi płatkami śniegu (pan uprzedził, że płatki śniegu mogą mie
                            > ć troszkę inny wygląd, nie zależy nam na idealnym odwzorowaniu obrazka).
                            > Po wizycie w miejscach gdzie straszono mnie pięknymi cukrowymi różami i srebrną
                            > rurką przez środek tortu, cukeirnia K wydała się najlepszym rozwiązaniem.

                            Wydaje mi się, że z twoim zamówiniem nie będzie problemu. Przecież mają kawdratowe formy i doświadczenie w wypiekach. Dziewczyny chwalą smak, więc bym się wcale nie stresowała.

                            Chodziło mi raczej o sytuację, kiedy Zia idzie do nich ze zdjęciem smoka, oni mówią, że nie ma problemu. Zia wraca do domu podskakując i nucąc pod noskiem. I nagle w dniu wesela wchodzi do czilautrumu, patrzy na smoka i...mdlejesmile
                • monikapers Re: kasia 26.01.11, 21:45
                  nie mowimy o produkcjach na weselach ani na targach tylko o "syfie" w kuchni, ktory pokazują, jako chlubę na fejsbuku, do tego sie odnieś.
                  torty w ich ofercie ladne, na zdjeciach na FB straszne - ciezkie, tandetne, malo apetyczne.... a jak pomysle, w jakich warunkach robione, odechciewa sie juz calkiem

                  pewnie, na wszystko mozna przymknac oko grunt, zeby przed ludzmi bylo wow
                  ale wow nie ma
            • inaa1 Re: kasia 26.01.11, 17:38
              z jednej strony doceniam ryzyko prezentowania tak ,,surowych" zdjęć na półoficjalnej stronie, z drugiej wolałabym zapomnieć o upier...(niczonych) ścianach.
            • inaa1 otóż Kasia 27.01.11, 18:00
              no więc tak. postanowiłam sprawdzić na własnych kubkach smakowych, co też w tej sławetnej cukierni serwują.
              zaczęłam od mocnego uderzenia, czyli tortu z serem pleśniowym

              wrażenia? smaczne, po prostu, ale bez fajerwerków (w moim przypadku smakowe fajerwerki to sytuacja, kiedy natychmiast zamawiam drugą porcję wink)
              ser ciekawie przełamuje słodycz, ale trzeba się rozsmakować. połknięcie kawałka nic nie da. w kremie są też pistacje, również nieco łamiące smak czekolady.
              lekki biszkopt, krem też niezbyt ciężki - to na duży plus.
              pomarańczowej, ozdobnej substancji nie udało mi się zidentyfikować, maska z czekolady.

              podsumowując: gdyby nie ser, byłby to po prostu smaczny, ale dość przeciętny tort.
              • maddalena81 Re: otóż Kasia 27.01.11, 19:40
                > zaczęłam od mocnego uderzenia, czyli tortu z serem pleśniowym
                nie wiedziałam, że tam taki dają, moze i lepiej, bo mój Narzeczony na pewno chciałby taki mieć jako tort slubny big_grin
                Spróbuj przy kolejnej okazji musu czekoladowego z gruszką. Ten nas zachwycił.
              • morgen_stern Re: otóż Kasia 28.01.11, 16:36
                Rzeczywiście toporne te foty (i torty). Pierwszy lepszy blog - różnica kolosalna.

                thecakegirl.carbonmade.com/projects/2040080#1
                • zia86 Re: otóż Kasia 28.01.11, 17:08
                  To nie jest pierwszy lepszy blog. wink Poza tym ta dziewczyna jest z Warszawy i raczej nie przyjmuje zamówień spoza Wawy. smile
                  • morgen_stern Re: otóż Kasia 29.01.11, 09:58
                    "Pierwszy lepszy", czyli taki, który wyskoczył mi z googla, w ramach porównań z "twoją" firmą. Nie interesowałam się nigdy tortami, więc nie znałam tej dziewczyny.
                    Sprowadzasz rzeczy zza oceanu i z Europy, a wymiękasz przy torcie z Warszawy?? Proszę cię smile Chodzi po prostu o to, że jak sobie coś wbijesz do głowy, to choćby było to nie wiem, jak głupie, to będziesz się upierała jak koza przy swojej wizji wymyślając najbardziej absurdalne argumenty.
                    Torty, które chcesz zamówić nawet nie mogą stać obok tych zalinkowanych przeze mnie. Myślisz, że ona jest jedyna w Polsce? Jest mnóstwo amatorek pieczenia, które robią cudeńka, na pewno dałoby się z nimi dogadać. Ale ty tego nie zrobisz, bo to takie nieprestiżowe i jeszcze mogłoby być za tanie..
      • kawazwanilia Re: Słodki bufet 26.01.11, 08:05
        Miło widzieć powrót "wątku do kawy" wink Teraz oprócz wątku przydałoby się ciacho, ech, następnym razem zaopatrzę się w pączka.
        Musy zdecydowanie tak (malina, jagoda?), ja bym brała jeszcze te jasne babeczki.
      • mayessa Re: Słodki bufet 26.01.11, 11:09
        Ale bym sobie zjadła takie pyszne babeczki. szczególnie te z truskawkami mniam mniam mniam wink
      • lillyth Re: Słodki bufet 26.01.11, 15:32
        wygląda bardzo ładnie i przepysznie. szczególnie mi ślinka leci na te z truskawkami.
      • mala_mujer Re: Słodki bufet 26.01.11, 17:06
        a jak sie to je?
        to znaczy, jak sie bierze te musowe cosie w rece bez umazania sie lepkim musem?
        • zia86 Re: Słodki bufet 26.01.11, 17:13
          Podejrzewam, że na talerzyk i łyżeczką. smile My np. myśleliśmy o włożeniu tych mini deserków do takich małych szklaneczek(?) żeby można było wziąć taką szklaneczkę, łyżeczkę i nie brudzić rąk.
          • aneta-skarpeta Re: Słodki bufet 26.01.11, 17:29
            one chyba maja takie folijki dookoła
    • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 09:07
      A zmieniłaś już na stronie ślubnej informacje na temat poprawin? To chyba mieści się w tematyce?
      • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 11:09
        Właśnie, tyle zachodu było z dopracowywaniem tej strony. A kościół nadal w złym miejscu na mapie i wiadomości nieaktualne. Zia będziesz to poprawiać, czy to zamierzone?
        • pampelune Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 11:47
          O rety! Rzeczywiście ten nieaktualny kościół jest nadal na stronie. Zia, weź się za to, przecież to straszny obciach. Po co jest ta strona, tylko dla ozdoby?
          Głupio i dziwnie że stronę robili za pieniądze fachowcy, a teraz nie da się na niej obejrzeć filmu i trzeba się przeklikać na darmowy YT. Barkę też by wypadało zdjąć z mapy, ale ten niewłaściwy kościół - to jest po prostu żenujące.
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 14:36
        Właśnie się tym zajmuję. smile
    • lafiorka7.7 Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 10:32
      Uważam, że skoro już trąbiłaś na prawo i lewo o tym, że są poprawiny, to rezygnacja z nich, a szczególnie mętne! tłumaczenie dlaczego rezygnujesz, za posunięcie bez klasy. Podkreślasz ciągle, że robisz wszystko, by goście czuli się wyjątkowo... No cóż, mają się teraz prawo czuć wyjątkowo debilnie, skoro wolisz zamiast obiecanego świętowania z nimi wolisz się bujać za oceanem. Te zapewnienia o konsultacjach przedlekarskich są marną wymówką; widać nic ważnego, skoro nie przesuwasz z powodu konsultacji podróży poślubnej... Gołym okiem widać, że tniesz koszty, nawet jeśli - o zgrozo - nie chcesz się się przyznać do tego sama przed sobą. Szkoda, że zamiast rezygnacji z poprawin nie rezygnujesz z niezliczonej ilości pierdółek i motyli, dzięki którym sama będziesz wyglądała jak wielki motyli samiec alfa.
      • karmielka Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 10:53
        Tak, bo w dobrze pojętym interesie Gościa Wesela WOW Zii jest oglądanie jej w sukni za 30 tysięcy. Tańsze suknie tragicznie wpływają na wzrok w/w
      • zia86 Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 14:37
        Goście znają pełną sytuacje i wykazali się dużym zrozumieniem, dzwonili i pisali do nas, mówili, że nic się nie stało i oni przede wszystkim są w tym dniu dla nas a nasz ślub i wesele będzie i tak świetne i mamy się niczym nie przejmować. smile Nie ogłaszamy tego na miesiąc przed, przecież w przygotowaniach różne rzeczy mogą się zdarzyć.
        • clio_1 Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 15:13
          A co Twoim zdaniem mieli powiedzieć?
          • lillyth Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 15:30
            myślę, że w sytuacji, kiedy zia ogłasza to na pół roku wcześniej, przed rozdaniem zaproszeń to nie jest to problem i wpadka i byłoby dziwne, gdyby goście mieli o to pretensje.
            • angazetka Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 15:45
              Przed rozdaniem zaproszeń, ale po rozdaniu STD (co na jedno wychodzi).
              Inna sprawa, że ja jako gość nie robiłabym problemu z tego, że ktoś zmienia koncepcję wesela na pół roku przed. Jego broszka.
              • sundry Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 15:53
                Ja ogólnie nie robiłabym problemu ze zmiany przez kogoś innego koncepcji weselasmile
            • chloe30 Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 15:52
              lillyth napisała:

              > byłoby dziwne, gdyby goście miel
              > i o to pretensje.

              ja bym pretensji nie miała, nie w tym rzecz
              miałabym niezły ubaw, ze ktos trzy lata trąbi o poprawinach, trzy lata jara sie tablicami inspiracji a potem nie jest w stanie tego zorganizować
              a ubaw dlatego, że nie wierze w żadne badania, no niestety
              gdyby sprawa była poważna to pełne zrozumienie z mojej strony i zero pretensji
              • zia86 Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 16:34
                Chloe bardzo ładnie jest mieć ubaw, że coś się nie udało na ślubie przyjaciół. wink Rozumiem, że jakby PM podarła się sukienka albo wywalił się tort na środku sali to też byś się śmiała na głos i wypominała, że PM przecież tyle się przygotowywali a tortu nie potrafili zabezpieczyć. wink
                Poza tym jeszcze nie poszły zaproszenia, na razie zostało tylko rozesłane save the date, czyli prośba o zarezerwowanie daty, nie jest dokładnie napisane co się będzie działo w tych konkretnych dniach od tego jest zaproszenie. smile Uważam, że jeśli takie zmiany pojawiają się na niecałe pół roku przed to nie ma problemu, zresztą nasi goście problemu nie widzą i to jest najważniejsze. smile
                • chloe30 Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 21:50
                  zia86 napisała:

                  > Chloe bardzo ładnie jest mieć ubaw, że coś się nie udało na ślubie przyjaciół.
                  > wink
                  nieładnie smile
                  Rozumiem, że jakby PM podarła się sukienka albo wywalił się tort na środku s
                  > ali to też byś się śmiała na głos i wypominała, że PM przecież tyle się przygot
                  > owywali a tortu nie potrafili zabezpieczyć. wink

                  ale to jest nieporównywalne - w TYM dniu może się wydarzyć wszystko, ja się modliłam, żeby z piątku na sobotę nie spalił się kościół - no ale jakby sie spalił to nie moja wina.
                  Ty masz dużo czasu i ja zwyczajnie nie wierzę, że mąż lekarki MUSI zrobić badania dzień czy dwa po ślubie jedynaczki
                  ty trzy lata jarałaś sie tablicami a teraz chyłkiem wycofujesz z hucznych planów bo kasy brak

                  czekam na wymówkę czemu VW nie będzie smile
                • sangrita Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 23:27
                  > Chloe bardzo ładnie jest mieć ubaw, że coś się nie udało na ślubie przyjaciół.
                  > wink Rozumiem, że jakby PM podarła się sukienka albo wywalił się tort na środku s
                  > ali to też byś się śmiała na głos i wypominała, że PM przecież tyle się przygot
                  > owywali a tortu nie potrafili zabezpieczyć. wink

                  No tort się wywalił! Katastrofa! Nic tylko usiąść i płakać. Wesele się na pewno po czymś takim od razu rozchodzi...

                  Co innego można zrobić z wywalonym tortem, jak nie się uśmiać?
                  • chomiczkami Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 27.01.11, 11:38
                    Pozbierać to, co pozostało na tacce, i zjeść z uśmiechem big_grin.
          • zia86 Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 16:36
            Wiesz mi, jakby im się coś nie podobało to powiedzieli by to nam wprost. smile
            • spicy_orange Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 17:03
              zia86 napisała:

              > Wiesz mi, jakby im się coś nie podobało to powiedzieli by to nam wprost. smile

              Zia czy ty wiesz, że powinnaś użyć wierz? wink
            • sangrita Re: Likwidacja poprawin - z p.widzenia gościa 26.01.11, 23:27
              > Wiesz mi, jakby im się coś nie podobało to powiedzieli by to nam wprost. smile

              Ładnego jesteś zdania o kulturze osobistej swoich gości tongue_out
              • kochammacka Re: Likwidacja poprawin - nic się nie martw 04.02.11, 15:38
                Zia głowa do góry. Nikogo nie powinno obchodzić dlaczego 6 miesięcy przed uroczystością zdecydowałaś się na zmianę planów. Goście przychodzą dla Was i aby być z Wami, a nie bo są takie czy inne atrakcje. My mieliśmy mieć ślub w czerwcu, dużo już było zaplanowane a wyszło na to, że będziemy mieli ślub zaraz bo 19.02 i inaczej, ale mam nadzieję, że też ładnie. Myśleliśmy, że sporo osób nam odmówi, bo ślub w zimie a dopisali wszyscy smile I o to chodzi.
                • zia86 Re: Likwidacja poprawin - nic się nie martw 04.02.11, 15:41
                  Dokładnie w takim tonie dostawaliśmy odpowiedzi od gości, co nas bardzo ucieszyło. smile Wszyscy pisali, że nie ma sprawy, mamy się nie przejmować, rozumieją i że przychodzą tam bo chcą być z nami a ślub i wesele i tak będzie świetne. smile
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 17:03
      Pamiętacie jak w którymś wątku mówiłam, że fajna by była taka maszynka do robienia zdjęć, bo wtedy każdy z gości mógłby mieć zdjęcie a my mielibyśmy też do księgi gości itd. Mieliśmy pytać się naszych fotografów czy ktoś nie oferuje photo booth(nie wiem jak to się po polsku nazywa, 5czwartych mają taką usługę) ale dzisiaj przeczytałam, że taka maszynka zawitała do Polski i można ją wynająć. smile Chyba się zdecydujemy, bo to fajna atrakcja a i więcej pamiątek będzie. smile Myślałam o ustawieniu obok stolika z różnymi gadżetami(tak jak były modne te zdjęcia z wąsami) związanymi ze ślubem i weselem.
      Maszyna wygląda tak:
      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2011/01/bbp.jpg

      wydaje mi się, że ma nawet tą zasłonkę w kolorze przewodnim naszym. wink
      Co Wy myślicie? Mielibyście ochotę na różne wygłupowe(i nie tylko) zdjęcia na weselu?
      • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 17:19
        Widzę, że wszytko wraca do normy.
      • inaa1 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 17:35
        heloł! masz fotografów sztuk trzy. do tego sporo ludzi przychodzi na wesela z własnymi aparatami, nie mówiąc już, że komórka z aparatem to powszechne zjawisko.
        no chyba, że Twoi goście to takie wyjątkowe stworzenia, że nie będą robić zdjęć we własnym zakresie.

        różne śmieszne zdjęcia ludzie sami sobie robią w trakcie zabawy, zwłaszcza, kiedy mocno się rozkręca, podlewana napojami wyskokowymi.

        pomysł byłby fajny, gdybyś miała jednego fotografa na 200 gości.
        ewentualnie brak jakichkolwiek innych atrakcji przy obecnej ilości osób zaproszonych.

        i tak ryzykujesz przesytem i przytłoczeniem ludzi nadmiarem obsługi foto-video.
        • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 17:40
          dla mnie tez gra nie warta swieczki

          poza tym pasuje bardziej do motywu poprawin
          • zimny_ogien Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 18:07
            Zia, opanuj się! Ty chyba chcesz, żeby ci goście nie milei jak ziapnąć na tym weselu! Skup się kobito na tym , co już masz. Rozplanuj te czilautrumy, co ma być, gdzie, porozstawiaj barmanów, baristów, zdecyduj, czy chcesz jakieś konkursy...

            Jak już wszystko będziesz miała pochytane, to zobaczysz, czy jest miekjsce i czas na jeszcze więcej. A nie dodajesz bez opamiętania wszystko co wpadnie ci w okosmile
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 19:17
        Never!
        • moiniak Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 26.01.11, 19:35
          ja jeszcze wrócę do cukierni Kasia, torty tylko na FB tak kiepsko wyglądają, w rzeczywistosci są ekstra ! Widziałam na targach coś niesamowitego i na codzień można je podziwiać i jeść na Kazimierzu smile

          Zia przesadzasz z tym automatem do zdjęć smile
          • kati_p w obronie Cukierni Kasia ;) 26.01.11, 20:16
            Ja również jadłam parę razy torty z Kasi. Są lekkie, pyszne, daleko im do typowych polskich ciężkich tortów.

            Może i nie mają wypasionej pracowni jak z CakeBossa, ale pewnie spełniają wymagania HACCP, skoro działają? Skąd wiecie, w jakich warunkach piecze ta dziewczyna Yasmin?
            Ja akurat rozumiem foty robione naprędce, w pracowni, komórką... jak się ma dużo zamówień i młyn, to się nie myśli o tle do zdjęć big_grin ....Co nie znaczy, że mi się te zdjęcia podobają wink Powinni się poprawić smile
            • maddalena81 Re: w obronie Cukierni Kasia ;) 26.01.11, 21:21
              kati podpisuje sie rekami i nogami pod Twoja wypowiedzia.
              • kati_p Re: w obronie Cukierni Kasia ;) 26.01.11, 21:31
                No to jakbyś szukała towarzystwa na kawałek tortu i kawę to wiesz gdzie pisać wink
      • agniesiek Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 12.02.11, 15:33
        photobooth jest super! wychodzą z tego fajne zdjęcia i ludzie się świetnie bawią! na stronie naszych fotografów widziałam dużo takich zdjęć i są fajne, bo są bardzo naturalne - ludzie się naturalnie śmieją, a nie szczerzą do kamery. i parę prostych rekwizytów urozmaica jeszcze zabawę smile
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 12.02.11, 15:37
          No też tak uważam. smile My na pewno w jakiejś formie photobooth będziemy mieć. smile Poza tym wtedy takich zdjęć można użyć np. do księgi gości albo do wysyłanych podziękowań. smile
    • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 17:37
      znalazlam zdjecia z targow i tam faktycznie te torty rowniutkie jak zolnierzyki, ladne i staranne

      na fb wiekszosc jest niedopracowana
    • iness_86 Re: kasia 26.01.11, 17:42
      Poważnie zamawiałaś u Niej torty (Yasmin). Smaczne? Jakieś dodatkowe informacje? Piękne są smile Ciekawe ile za kg...
      • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 18:00
        zamawialam - naprawdesmile

        na urodziny syna wzielismy czekoladowy- byl pyszny ale dla dzieci zbyt ostry w smaku- pyszny tez jest bita smietana z platkami rozy

        smakow miala ze 30smile

        nie pamietam ile, ale chyba 150 zł za tort na jakies 30 os- no spory byłsmile

        • inaa1 Re: kasia 26.01.11, 18:09
          150 zł za tort dla około 30 osób?
          to niemożliwe, biorąc pod uwagę koszt składników, czas wykonania łącznie ze zdobieniem i inne koszty.
          cena nie mogła być tak niska.
          • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 18:28
            sory- mąż płacił i go spytałam teraz - powiedzial, ze chyba 250 czy jakos taksmile

    • inaa1 Re: kasia 26.01.11, 17:47
      te torty są genialne z wyglądu.
      aż szkoda je kroić.

      z drugiej strony, ciekawe, czy dobre w smaku....
      • zimny_ogien Re: kasia 26.01.11, 17:54
        inaa1 napisała:

        > te torty są genialne z wyglądu.
        > aż szkoda je kroić.
        >
        > z drugiej strony, ciekawe, czy dobre w smaku....

        No właśnie, jak smakują?
        Ja bym taki zamówiła dla N, na premiere jego komiksusmile Ale by się zdziwił chłopina.
        • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 18:06
          moimi faworytkami od zawsze są swinki w blotku

          i te szczegóły;D
      • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 18:04
        swojego czasu bylo sporo dyskusji na grono.net- ciaza, porod i maluszki- o tortach yasmin- bo dziewczyny braly na chrzciny, urodziny

        torty ma bardzo dobre- kwestia tylko jaki smak wybrac
      • lillyth Re: kasia 26.01.11, 18:11
        i nawet jest tort ze smokiem Tekst linka
        • inaa1 Re: kasia 26.01.11, 18:20
          taki też by pasował do ,,czilautrumu" wink

          sushi
          • aneta-skarpeta Re: kasia 26.01.11, 18:32
            ja bralam dla syna podobny do tego
            thecakegirl.carbonmade.com/projects/2040080#125
            tylko ze czerwone gladkie tlo- bez tych fal

            dracula byl chudy i taki straszno-smieszny, do tego czarne, plaskie nietoperze
            • arwena84 Re: kasia 26.01.11, 20:02
              Piękny. Bardzo dziękuję za linka, teraz żałuję że nie mam od niej tortu weselnego, ale w sumie może się to jeszcze da naprawić. :]
    • arwena84 Re: kasia 26.01.11, 17:56
      Jakie piękne muffinki robi! BTW czy ona ma coś wspólnego z goodies? Bo mają tam praktycznie identycznego cookie monstera...
    • aneta-skarpeta Re: A może coś z rodzinnych stron? 26.01.11, 20:08
      wow- ze tak powiem

      łądniutkie te torty
      • ga_lapagos mus truskawkowy 26.01.11, 20:20
        Cala Zia! Chce cos zamowic a nawet nie wiem jak sie to nazywa! ( tak juz bylo z makaronikami)
        Po francusku to czego szukasz nazywa sie verrine? Chodzi o cos takiego?
        https://static.blogstorage.hi-pi.com/photos/sucresale.cuisineblog.fr/images/gd/1202501524/Mousse-de-framboises.jpg

        Maszyna do robienia zdjec to super pomysl, dlatego ja wybralam fotografow z ta opcja wink
        Dodatkowa maszyna na weselu? Przesada !
        • aneta-skarpeta Re: mus truskawkowy 26.01.11, 20:47
          mi się wydaje, że to moze byc tak podawane
          https://www.annascake.com/images/strawberry_mini_cake.jpg
        • lili-2008 Re: mus truskawkowy 26.01.11, 21:16
          Mnie to bardziej wygląda na terrine owocowe.
          To bardziej jak galaretka chyba?
          • aneta-skarpeta Re: mus truskawkowy 27.01.11, 09:29
            no jak dla mnie to wygląda jak pianka, mus
            • lili-2008 Re: mus truskawkowy 27.01.11, 09:51
              Przyjrzałam się temu słodkiemu bufetowi i rzeczywiście widać folię dookoła każdej porcji.
              Przyznaję Ci zatem rację - prawdopodobnie to mussmile
              Aczkolwiek taką terrine też bym zjadłatongue_out
              https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSJb6PGvHukRhac1euV9WJnV7YpFvzbR4LDAtdxAnlkeiR88igUZw
              • aneta-skarpeta Re: mus truskawkowy 27.01.11, 10:02
                o matko.... mniambig_grin

                a w pracy nawet sucharow nie mamwink
                • lili-2008 Re: mus truskawkowy 27.01.11, 10:50
                  No mi ślinka cieknie, jak patrzę na te słodkoścismile
                  A dzisiaj będzie w pracy jedynie musli na suchowink Nie mam wiele lepiej od Ciebiewink
                  Wodą się zapychamwink
                  • aneta-skarpeta Re: mus truskawkowy 27.01.11, 10:59
                    musli na sucho.... królewski posiłekbig_grin
                    • lili-2008 Re: mus truskawkowy 27.01.11, 12:04
                      I już po królewskim posiłkuwink
                      Teraz została tylko herbata (z cukrem - co by energię do pracy miećwink).
      • villemo86 Moderacjo!!! 26.01.11, 21:22
        Rozumiem, że o cukierni Kasia można, a o ciastkarni Ania już nie? To się nazywa sprawiedliwość czy wybiórczość? Nie, nie jestem przedstawicielem ciastkarni, tak, korzystałam z usług, tak, mogę ich polecić!
        • kati_p Re: Moderacjo!!! 26.01.11, 21:30
          Jak podajesz linka to kasują.
    • z_plus_z Słodkości 27.01.11, 00:20
      Od francuskich fotoszopowanych "makaroników" zacząwszy, na remizowych tortach fotografowanych komórką na tle kiblowych kafelków skończywszy.

      Nie wiedziałam jak sobie wyobrazić ten "efekt WOW", ale teraz już naprawdę wiem!
      • asiu-la83 Re: Słodkości 27.01.11, 09:56
        Te mini deserki wygladaja naprawde apetycznie. Co do tortow to niektore sa calkiem fajne i zdecydowanie lepiej i bezpieczniej isc w kierunku czegos prostego, np. kwadratowy tort z jakims zywymi kwiatami albo wstazka. Bo lepiej miec prostszy w formie niz bardziej przekombinowany, ale nie po naszej mysli. W ogole co do tortow, to w Wawie czy Krakowie naprawde macie wybor, ja jestem z duzo mniejszego miasta, wiec pewnie nie bede mogla za wiele cudowac, bo z tego co sie zdazylam zorientowac to tylko 2 cukiernie robia fajne, angielski torty. Wiec nie narzekajcie big_grin bo duza czesc PM w ogole nie ma wyboru wink
    • zia86 163 dni 27.01.11, 19:50
      Sorrki, że mnie tyle nie było ale podejrzewam, że będą mi się takie przerwy teraz zdarzać, bo dużo się dzieje. smile

      Wczoraj mieliśmy spotkanie z paniami konsultantkami i panią stylistką. Ustalaliśmy program działania na najbliższe miesiące. Dużo już zrobiliśmy ale jeszcze dużo zostaje do załatwienia. Panie konsultantki bardzo pomagają wszystko pozałatwiać. Mamy już prawie wszystkie wyceny więc wprowadzamy też poprawki do budżetu. smile Czekamy tylko na wycenę od fryzjera i cukierni.
      Będziemy przygotowywać się w Maniewskim w Pasażu 13(tam gdzie kiedyś było Soho), tam będziemy się czesać i malować. smile Oprócz tego powoli wyłania się wizja wieczorków. Stawiamy na jedną fajną atrakcje dzienną i potem wieczorną imprezę. U nas będzie to prawdopodobnie popołudnie w SPA w hotelu Niebieskim(mają fajne pakiety) i potem wynajmiemy vip room w którymś z krakowskich klubów(mamy kilka do wyboru, jeszcze nie wiem), do którego zamówimy przekąski i alkohol. Natomiast u chłopaków podobnie tylko zamiast SPA byłby paintball albo inne "gry wojenne". wink Później kolacja, która im pozwoli odnowić siły i też jakiś klub.
      Oba wieczorki planujemy na około 10 osób. smile

      A dzisiaj byliśmy na spotkaniu w cukierni. Zjedliśmy dobre rzeczy i dokładnie porozmawialiśmy o słodkościach. big_grin
      Tort weselny zrobimy taki sam jak pokazywałam, zostawiłam te kolory motyli, które tam były(czyli fiolet i biel) bo pasują nam do kolorów przewodnich a wyglądają ładnie. Tort będzie 4piętrowy około 8cm każdy, ponieważ będzie miał więcej masy niż biszkoptu to piętra nie mogą być aż tak wysokie jak na zdjęciu. Smak tortu to być może szafran z likierem Cointreau idziemy jutro spróbować tego smaku, jak nie wypali to pewnie będzie to mus czekoladowy.
      Motylki będą jadalne takie same jak motylki do dekoracji. Pan z cukierni chce się spotkać z panią florystką w celu omówienia dekoracji bufetu słodkiego i właśnie tych motylków.
      Słodki bufet, tutaj będzie różnorodność. smile Oczywiście nie wszystkiego będzie po 100 czy 200 sztuk, postawimy na niektóre rzeczy innych będzie niedużo.
      1. Wieża z makaroników, będzie na stożku 40cm, postawiona na takim jakby piętrze tortu(niejadalnym) nawiązującym do stylu francuskiego. Będą dwie takie wieżę, wiedzieliście, że makaroniki nabija się na spaghetti? wink
      2. Wieża z cupcakes, podejrzewam, że będzie w centralnym miejscu stołu zamiast tortu weselnego, który przeważnie się znajduje w tym miejscu. Stwierdziliśmy, że najlepiej będzie jak weźmiemy wszystko z jednego miejsca. Cupcakes będą takie jak planowaliśmy, połowa z motylkami połowa bez żeby nie było przesytu. Babeczki z motylkami
      3. Mini tarty, tutaj uśmiechamy się do gości bardziej tradycyjnych. smile Tarty z czekoladą, z malinami, jagodami itd. Każda wykończona ciekawie, np. czekoladowe z płatkami złota czy srebra. Do tego jeszcze mini tarty amerykańskie z tą kratką z ciasta na górze.
      4. Ciastka, będą dwa rodzaje, takie cookies(nie wiem jak to się po naszemu nazywa) z kawałkami czekolady i ciastka spersonalizowane. Tego nie będzie za dużo, tak na spróbowanie.
      5. Skorupki trufle. smile Klik Plik jest w pdf, strona druga. smile To firma z którą oni współpracują, nie jest polska więc myślę, że mogę dać link poza tym ciężko robić zdjęcia z pdf. wink Są bardziej wytrzymałe niż normalne trufle i można jak widać zrobić je w różnych kolorach.
      6. Mini serniczki, tutaj chyba nie muszę wyjaśniać. Robione na okrągło w papilotkach.
      7. Mini babeczki, takie naprawdę malutkie z jagodami i malinkami - babeczki
      8. Lizaki czekoladowe, spersonalizowane. smile Nie za dużo, takie jak tutaj - klik Albo ustawione w takich jakby probówkach albo w takiej formie okrągłej jak czasem jest na lody.
      9. Popsy, pokazywałam tutaj, białe z różowymi dekoracjami, posypką itd.

      W podziękowaniach dla gości przy stoliku będą trufle, takie normalne bez skorupek. wink Najprawdopodobniej białe. Natomiast na wyjście goście dostaną coś super, nie wiem jak to nazwać, mini torcik tylko on ma warstwę wierzchnią z czekolady a środek z musu, chcieliśmy postawić je jako podziękowania przy stoliku ale są za delikatne żeby stały tyle czasu. Wygląda to tak, widzieliśmy na żywo, robi niesamowite wrażenie. Torciki podziękowania

      Co myślicie?
      Co do smoka, to da się zrobić(tak pan też potrafi malować areografem i normalnie pędzelkami wszelkie detale), jednak pan uprzedził nas, że smok nie będzie całkowicie jadalny, ciasto będzie w stylu amerykańskim czyli dużo ciasta mało masy no i pochłonie dużą część budżetu. Zobaczymy, ja wierzę, że będzie wyglądał świetnie. smile

      Uff... Dużo tego ale wszystko wygląda bardzo zachęcająco. smile Po połowie lutego umówiliśmy się też na następną degustacje tym razem mniejszych rzeczy. smile
      A w poniedziałek mamy spotkanie z panią florystką.
      • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 19:54
        Zapomniałam dopisać, że pan zrobi tego smoka wcześniej, niektóre elementy itd. żeby nie było niespodzianek w dniu ślubu. wink
        • spicy_orange Re: 163 dni 27.01.11, 21:08
          mi się pdfy z lizakami i prezencikami nie otwierają, za to trufle są cudne.
          Tort z Cointreau-mmmmm, kocham smak słodkości z dodatkiem tego likieru, aż mi ślina poleciała big_grin Niestety nie mam pojęcia jaki smak ma szafran, więc nie umiem sobie wyobrazić takiego połączenia. W ogóle o te małe deserki byśmy się pewnie pobiły z odsrodkową wink
          • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 21:10
            No właśnie mnie też ciężko sobie to połączenie wyobrazić ale pan bardzo polecał. smile Jutro Wam powiemy jak smakowało, bo będą mieć w cukierni tort o tym smaku.
            Spicy jeśli masz słabsze łącze to musisz poczekać aż pdf się otworzy.
            • spicy_orange Re: 163 dni 27.01.11, 21:22
              łącze to mi śmiga, tylko jakiś problem z firefoxem-już sobie poradziłam Operą. Najlepsza ta zakonnica /ksiądz (?) nr 4 na stronie 151 (18 strona pdfa) popłakałam się ze śmiechu big_grin Ogólnie piękne słodkości, aż szkoda zjadać. I powiem ci, ze wcale bym makaroników z Paryża nie wlekła tylko wzięła te torciki.
              • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 21:25
                Torciki będą czy tak czy tak. smile One będą rozdawane przy wyjściu zamiast paczek z ciastem.
                • spicy_orange Re: 163 dni 27.01.11, 21:34
                  a nie pisałaś wyżej, że to jest plan B na wypadek gdyby z makaronikami nie wyszło? Moim skromnym zdaniem jeden upominek na do widzenia jest wystarczający wink
                  • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 21:37
                    Spicy torty są na dowidzenia. smile I tyle. Plan B zamiast makaroników to trufle przy nakryciach. smile
      • odsrodkowa Re: 163 dni 27.01.11, 19:56
        Ja na Twoim weselu bym się przysiadła do tych mini deserków i wołami by mnie nie odciągnięto smile Pysznie się zapowiada smile
        • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 20:01
          Mam nadzieje, że goście będą tak samo entuzjastyczni. wink
      • maddalena81 Re: 163 dni 27.01.11, 20:06
        Wieczorki. Mowiesz o wieczorze Panienskim i Kawalarskim? Organizujecie je sami? Ja spotaklam sie raczej z tym, ze wieczoreki organizuja swiadkowie i glwni bohaterowei sa na nich goscmi. Nie pozwolisz sie zaskoczyc przyjaiolce?

        Pomysl z torcikiem dla gosci w podziekowani jest bardzo fajny. Tylko nie wiem jak ma on wygladac, bo mi sie tu pdf zlozony z 32 stron otworzyl....
        • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 20:13
          Tak mówię o wieczorze panieńskim i kawalerskim. smile Rozwiązaliśmy to tak, organizujemy wieczorki sami ponieważ nie chcemy obciążać kosztami naszych gości, jednak główna druhna i główny drużba dostaną "scenariusz" oraz nr telefonu do organizatorów tych wieczorków i jeśli będą mieli ochotę to mogą dla nas też jakieś niespodziewajki przygotować, dlatego też nie przeładowujemy tego dnia atrakcjami i nie ustalamy co do minuty.

          Jaki będzie miał kształt to dobre pytanie. wink Mnie zauroczył ten flakon perfum(on jest w całości jadalny!) ale nie pasuje, myślimy nad tym listkiem(tylko dodać do niego motylka), serduszkiem lub jakimś nie do końca określonym kształcie, aha ten prezent też nam się podoba. Mamy jeszcze troszkę czasu na zastanowienie się.
          • maddalena81 Re: 163 dni 27.01.11, 20:55
            Nie, nie podoba mi się taki pomysł na wieczorek. Jak dla mnie będzie wszytko 'przeorganizowane', nie pozwalasz się za bardzo zaskoczyć.
            dlatego też nie przeładowujemy tego dnia atrakcjami Zia dla Ciebie ktoś ma przygotować atrakcje na wieczorku, Ty atrakcje przygotujesz na wesele... Albo ja coś mylę i nie nadążam za ślubnymi trendami....
            Organizowałam jakiś czas temu wieczorek mojej siostrze, była super niespodzianka, super jej się podobało, obciążenie finansowe dla uczestniczek było rzędu 30zł, plus później płaciły za swoje drinki (pierwsze piwo było z tych 30 zł).
            Ech.... ja podałam mojej świadkowej listę dziewcząt do zaproszenia i będę mieć wieczór niespodziankę.
            • monikapers Re: 163 dni 27.01.11, 21:21
              dokladnie, nikt nie mowi, zeby isc na zywca w sobote do klubu ale vip room? spa dla 10 osob? sorry moja mama tak zabawia sie z przyjaciolkami w swoim wieku....
              • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 21:25
                Monika to w takim razie jaką atrakcje dzienną proponujesz? smile
                • madziorek889 Re: 163 dni 27.01.11, 21:34
                  a musi byc jakas dzienna atrakacja? poranna tez bedzie? zazwyczaj wieczorki zaczynaja się wieczorem ok napewno powiesz ze twoje druhny/ kolezanki sa z daleka i przyjada wczesniej ale chyba do tego czasu mozecie pozostac w domu ewentualnie wyjsc na obiad bo pewnei na ugotowanie cegos razem sie nei zgodzisz czy naprawde musi byc od razu z grubej rury. jakbym byla twoja druhna juz dzis bym kredyty zaciagala na prezent za tez wszystkie ciuchy/ atrakcje idt to zobowiazuje
                  • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 21:36
                    Popołudniowa w takim razie. smile I tak chciałabym żeby jakaś była. smile Na imprezę można wyjść w każdy weekend a jednak panieński zdarza się rzadko, poza tym chłopcy gdzieś pojadą a my będziemy w mieszkaniu siedzieć? Nie za bardzo to widzę. smile
                    • madziorek889 Re: 163 dni 27.01.11, 21:57
                      i nie mozna byc gorszym od facetow wiec wymysl cos skromniejszego a nie od razu pakiet spa w hotelu co innego gra a co innego spa
                      • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 22:03
                        Nie chodzi mi o to, że nie można być gorszym, tylko wiele naszych przyjaciół jest parami, jeśli przyjadą to razem i jak chłopcy gdzieś pójdą czy coś robić popołudniu to dziwne by było jakbyśmy my nic nie robili, bo co innego jak np. chłopcy mogą przyjechać na 12 czy 14 a dziewczyny na imprezę na 20 a tak to wiadomo, że para przyjedzie na tą 12 czy 14. Poza tym jak już mówiłam, nie chce żeby to była normalna impreza. smile
                        Wydawało mi się, że SPA byłoby fajne, poleniłybyśmy się, poplotkowały, coś fajnego wypiły, zjadły, zrelaksowały i upiększone ruszyłybyśmy na miasto. smile
                        Coś proponujecie w takim razie?
                      • arwena84 Re: 163 dni 28.01.11, 02:33
                        To kilka godzin w SPA jest takim luksusem? To żaden oryginalny pomysł na rozpoczęcie panieńskiego, za to przyjemny dla każdego.

                        Jedyne co mnie dziwi, to to że Zia sama sobie panieński organizuje. Może to mazowiecka tradycja jakaś, ale dotychczas każdy panieński na jakim byłam, był organizowany przez druhny i koleżanki PM.
                        • e.milia Re: 163 dni 28.01.11, 11:22
                          A ja byłam na kilku wieczorów panieńskich, które przyszłe panny młode same sobie organizowały (chociaż nie zabrakło na nich jakiś drobnych niespodzianek od gości czy druhny) i nie widzę w tym niczego dziwnego.
                          Nie rozumiem też, po co za wszelką cene trzymać się tych wszystkich tradycji. Skoro tak jest wygodniej z jakiegoś powodu, albo tak woli przyszła PM, to czemu nie? W końcu to jej dzień i może sobie spędzić go tak, jak chce, niekoniecznie zdając się na druhnę i koleżanki.
                          • monikapers Re: 163 dni 28.01.11, 12:03
                            dla mnie ten wieczorek zalatuje geriatrią ale ok skoro lubia zabawy pan w srednim wieku, jestem jednak pewna, ze zapraszanie studentek do spa i i vip roomu musi byc dla nich klopotem lub klasyczna pokazowka.
                            wogole te pomysly sa oparte na jakims pretensjonanym schemacie- ONE na masaz i ploty, ONI na strzelanke....
                            Pomijam, ze jak juz strzelanka, moglaby odbyc sie w na serio (sa miejsca w Krk) ale ok, sa tacy, ktorzy lubia paintball...

                            jco do samego spa, jesli juz, a takze po nim wolalabym sobie polezec zrelaksowana w ciszy z ksiazka i pomarzyc, a nie pic i to do tego w nudnym vip roomie...

                            pytasz Zia, co proponuje, ja juz nie proponuje - nie warto bo Ty nie sluchasz, a poza tym zatrudniasz weddingplannerki, niech one przedstawia ci 3 scenariusze do wyboru, a my podyskutujemy, ktora opcja bylaby najciekawsza.
                            a nie, ze znow dziewczyny podadza 6 rozwiazan, a panie konsultantki znow tylko wypisza fakture....
                            czy umowa z nimi nie obejmuje organizacji wieczoru?

                            niech poprawia ci wreszcie strone!

                            • mayessa Re: 163 dni 28.01.11, 12:31
                              Wieczór panieński to raczej koleżanki powinny Ci zorganizować.
                              • sisterofnight79 Re: 163 dni 28.01.11, 12:57
                                Zia, a nie chciałabyś iluzjonisty ? smile

                                tak w ogóle witam, podczytuję Cię już od jakiegoś czasu, choć sama już jestem 4 lata po slubie.
                                niezła telenowela smile
                                • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 14:35
                                  Witam witam! smile
                                  Nie, nie chcemy iluzjonisty, nie wiem o co pytasz o ślub czy wieczór panieński?
                                  • sisterofnight79 Re: 163 dni 28.01.11, 14:49
                                    o jedno i o drugie pytam smile
                              • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 14:34
                                Dziewczyny ale ja wolę sama. smile Albo przynajmniej w połowie sama. smile W końcu to mój "ostatni dzień wolności" i mogę go sobie przeżyć chyba tak jak chce.
                                Dziewczyny tak naprawdę mają duże pole do popisu, bo ja nie planuje nic na wieczorną imprezę. Co za problem żeby jak będziemy wychodzić ze spa to ktoś nas porwał, zawiózł gdzieś, tam mogłyby czekać jakieś fajne rzeczy, potem byśmy poszli na imprezę, której plan mają dziewczyny, mogą być przecież jakieś konkursy dla PM, jakieś nazwijmy to "dorosłe atrakcje" itd.
                                To nie jest tak, że ja mówię, dziewczyny o 12 idziemy do spa, potem dwie godziny na przygotowanie, o 20 kolacja tutaj i tutaj, potem idziemy na imprezę do klubu i o 22 będzie tort o północy striptiz. wink Nie mam takiego planu i mieć nie będę, jest mnóstwo czasu i przestrzeni żeby dziewczyny mogły się wykazać i zorganizować coś fajnego. smile
                                • joanka-r Re: 163 dni 28.01.11, 14:40
                                  '' W końcu to mój "ostatni dzień wolności" i mogę go sobie przeżyć chyba tak jak chce.''

                                  i dlatego powinnaś spędzić go na leniuchowaniu i słodkim odpoczywaniu a nie na piciu i nocnych szaleństwach. Wieczór panieński , możesz zrobić na 2 tygodnie przed ślubem. Tradycja jest , ze organizują go druhny, drużbowie a nie panna młoda. Zupełnie jak Zosia samosia.....
                                  • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 14:47
                                    Jest mnóstwo tradycji, których nie będziemy mieć na ślubie czy weselu i świat się nie zawali. wink Nie wszystko trzeba robić według tradycji czy z góry narzuconych schematów skoro komuś to nie odpowiada.
                                    Chyba sama wiem jak chce spędzić ten dzień. wink
                                    Na dwa tygodnie przed ślubem część osób ma sesje. wink
                                • lili-2008 Re: 163 dni 28.01.11, 16:09
                                  Widzę Zia, że masz już jednak pewne wyobrażenie o tym co spektakularnego i z efektem WOW mogłyby Ci zorganizować przyjaciółki. Nie zapomnij tylko napomknąć im o tym albo podrzuć linka do tego co napisałaśwink Bo możesz się rozczarowaćsmile
                                  • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 16:18
                                    Lili nie, nie mam nic zaplanowane. smile Lubię niespodzianki. smile Tak tylko napisałam żeby pokazać, że da się coś fajnego wymyślić, nawet jeśli ogólny scenariusz tworzy PM. Akurat przeglądałam różne strony z atrakcjami na wieczorki i tam właśnie były różne takie akcje i mi się skojarzyło. smile
                                    • arwena84 Re: 163 dni 28.01.11, 17:04
                                      Jakby mnie PM zaprosiła na panieński z zaplanowanymi przez siebie atrakcjami, to nie wpadłabym na to, że oczekuje ode mnie, że jeszcze w tzw międzyczasie coś wymyślę...
                                      • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 17:09
                                        Arwena ale ja tak ustaliłam z druhnami, nie kazałam im się domyślać. tongue_out
                            • majak21 Re: 163 dni 28.01.11, 13:41
                              A mnie się wydaje, że Zia po prostu nie ma pojęcia jak zając czas koleżankom między ich przyjazdem (ok. godz. 14) a wyjściem na wieczorną imprezę (17? 19?)

                              Trochę to dziwne, bo przecież to jej najlepsze przyjaciółki, wystarczyłoby przecież wypozyczyc jakiś fajny film, zrobić trochę żarełka i te kilka godzin minie jak z bicza strzelił.
                              Zia chyba się wydaje, że fajne sa tylko te imprezy, w których zagospodarowany jest calutki ich czas i oczywiście wydano na nie kupę kasy.....
                              • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 14:37
                                Majak Zia ma jak zagospodarować czas, tylko ja nie chce siedzieć przed telewizorem i oglądać komedii romantycznych. wink Bo to nie o to chodzi. Dużo bardziej przemawia do mnie np. motyw domówki np. w klimacie jakiegoś kraju ale ja nie mam warunków mieszkaniowych na to. smile
                                • madziorek889 Re: 163 dni 28.01.11, 21:27
                                  ale chyba na domowke nie trzeba 200m mieszkania zazwyczaj one odbywaja sie w jednym pokoju i na balkonietongue_out a wy chyba nie macie kawalerki i tez nie zapraszasz 50 osob tylko 10 poprostu by ci sie nie chcialo choc ja uwazam ze takie panienskie sa bardzo fajne ja bylam na takim w stylu hawajskim moze nic orginalnego ale radosc PM ogromna bo nic o tym nie wiedziala
                    • angazetka Re: 163 dni 27.01.11, 22:46
                      Czy ty zawsze musisz chcieć "więcej"? wink Wieczory panieńskie/kawalerskie odbywają się wieczorami, nie ma zwyczaju robić ich w wymiarze 24 h.
                      • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 23:28
                        Kwestia nazewnictwa w tym momencie tylko, chodzi mi o coś co będzie się działo przed imprezą nieważne czy to będzie 12,14 czy 17. wink Bo sama impreza jak już pisałam to może być co tydzień. wink
                • maddalena81 Re: 163 dni 28.01.11, 11:04
                  Zia, po pobycie w spa, masazu czy cos tam ja bym miala ochote na drzemke, a nie na szalenstwo nocne w klubie big_grin
                  Jak chcesz moge Ci na priv opisac wieczorek moje sisotry, to moze zobaczysz, ze nie trzeba duzo kasy, zeby sie fajnie bawic tylko troskze pomyslow. Wieczorek mial efekt WOW, przynajmniej zdaniem PM i uczestniczek. PM nie musiala sie o nic matriwc i byla w centrum uwagi wszytkich, a jednoczesnie reszta sie tez dobrze bawila.
                  Zastanowilam sie co by moglo byc atrakcja zamiast SPA, wymslilam klika rzeczy, ale.... one by musialy byc niespodzinka dla Ciebie, wiec nie Ty powinnas je organizowac.
          • joanka-r Re: 163 dni 28.01.11, 14:37
            zia ale dajesz sie wykorzystywać. Masz kilka druhen, zorganizowanie dla nich jednego wieczoru dla ciebie to nie jest jakiś mega wydatek. Dziwne, ze one zgadzaja się nawet w tej sprawie obciążać Ciebie.Wystarczy zarezerwować knajpkę na wieczór. Albo zorganizować to w ogóle w mieście gdzie mieszka któraś z druhen. Wieczór panieński powinien byc dla ciebie niespodzianką. Ale znając ciebie, to Ty wszystko opłacisz i kupisz im jeszcze upominki z okazji Twojego panieńskiego. Wydaje mi się, ze to taki przyjaciółki..... wiesz musisz im wszystko sponsorować, kupić kolczyki, suknie, buty, opłacić fryzjera, makijażystę, bo w przeciwnym razie powiedziałyby sorry, nie mamy czasu na to. Nie zdziwiłabym sie gdybyś im jeszcze prezent ślubny dała.
            • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 14:43
              Joanka nikt się nie daje wykorzystywać. Dziewczyny ostatnio się pytały(jak były na przymiarkach) co z panieńskim bo właśnie chciały go zorganizować, ja im przedstawiłam jak ja to widzę, trochę kręciły nosem ale dały się przekonać. smile Czy nie powinno być tak żeby wszyscy byli zadowoleni a PM najbardziej? wink Ja znam moje druhny i wiem, że zrobiły by coś więcej niż rezerwacja knajpki na wieczór i ponieważ ja tą knajpkę rezerwuje one mają większe pole do popisu. smile
              • maddalena81 Re: 163 dni 28.01.11, 17:21

                > Joanka nikt się nie daje wykorzystywać. Dziewczyny ostatnio się pytały(jak były
                > na przymiarkach) co z panieńskim bo właśnie chciały go zorganizować, ja im prz
                > edstawiłam jak ja to widzę, trochę kręciły nosem ale dały się przekonać. smile Czy
                > nie powinno być tak żeby wszyscy byli zadowoleni a PM najbardziej? wink

                Nie dziwie sie im, ze krecily nosem. JA bym byla lekko wkurzona jako swiadek, jakby PM zorganizwola sobie wszytko sama, odebralabym to pewnie 'acha, to takie masz mnienanie moich pomyslach, ze nie beda dosc dobre na Twoj wieczorek'. Jasne, ze PM ma byc najbardziej zadwolona, ale powinna tez pozwolic wykazac sie innym, wtedy to by byl dopiero powod do radosci jak ktos zrobi dla Ciebie fajny wieczorek. A tak, co.... zadowolona jestes, bo knajpe zarezerwowalas?
                Podpisuje sie pod opinia, ze jak juz zorganizwolas wieczorek to moze nie przyjsc dziewczyna do glowy organizowanie dodatkowych atrakcji. Wiec ja bym nie liczyla na porwania w fajne miejsce....
                Zia, chyba jednak nikt Cie i tak nie przekona....
                • e.milia Re: 163 dni 02.02.11, 09:10
                  Ja w dalszym ciągu nie rozumiem, czemu tutaj co niektórzy się przyczepili do tego wieczoru panieńskiego. I co jest złego w samodzielnym organizowaniu go, jeśli przyszła PM ma na to ochotę. W końcu to jej dzień, a nei dzień jej koleżanek czy kogokolwiek. Nawet jeśli wychodzi to poza tradycyjny schemat. Czy rzeczywiście jesteście aż takimi zwolenniczkami tradycji? Jeśli chodzi o sam ślub, to co niektórzy piszą, że się wyłamują z tego i tamtego, a wyłamanie się z tradycji w wieczorze panieńskim przyjmują niemal z oburzeniem.

                  Znam naprawdę mnóstwo osób, które same sobie organizowały wieczór panieński albo kawalerski, bo tak było po prostu wszystkim wygodniej. Ewentualnie druchna/drużba przygotowali jakąś drobną niespodziankę. I nikt nie czuł sie urażony.

                  Co do samej formy wieczoru - OK, ja też nie chciałabym takiego, o jakim pisze Zia, ale skoro ona ma na to ochotę albo ma taki pomysł - to czemu nie?
      • sangrita Re: 163 dni 27.01.11, 20:09
        > W podziękowaniach dla gości przy stoliku będą trufle, takie normalne bez skorup
        > ek. wink Najprawdopodobniej białe. Natomiast na wyjście goście dostaną coś super,
        > nie wiem jak to nazwać, mini torcik tylko on ma warstwę wierzchnią z czekolady
        > a środek z musu, chcieliśmy postawić je jako podziękowania przy stoliku ale są
        > za delikatne żeby stały tyle czasu. Wygląda to tak, widzieliśmy na żywo, robi
        > niesamowite wrażenie.

        O proszę, i po makaronach z Paryża?
        • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 20:15
          Taki jest plan na razie na wypadek, gdyby makaroników nie dało się sprowadzić itd. Dopóki nie będę miała informacji co jak i za ile to szykujemy plan nr 2. smile
          • monikapers Re: 163 dni 27.01.11, 20:49
            sorry ale wasze "wieczorki" brzmią, jak dla "kobiety po przejściach, mężczyzny z przeszłością" czyli trzeci ślub ludzi w mocno średnim wieku, oczywiście "przy forsie"
            Ile Wy macie lat?
            spa, vip roomy w nocnym klubie....
            a do tego całość zorganizowana przez Młodych... dziwne/dziwaczne
            wiesz co to clubbing? spontan? radość?

            żeby nie było-nie krytykuje, wyrażam swoją refleksję
            • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 20:54
              Co kto lubi. smile Ja np. wolę mieć zorganizowane wszystko, bo wiem jak ciężko jest w Krk o stolik w sobotę wieczorem w fajnych miejscach dla takiej ilości osób. Spontanicznie wychodzić do knajpki to my sobie możemy na codzień, wieczorki są jednak raz w życiu.
              • maddalena81 Re: 163 dni 27.01.11, 20:57
                Przeważnie rezerwacja nie kosztuje.... i nie od razu oznacz rezygnację za spotaniczności, No pozwólże (po krakowsku mówiąc) wykazać się świadkowej!
                • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 21:03
                  No ok, to rezerwacja nie kosztuje ale coś oprócz tego stolika w tym dniu jednak jest potrzeba. wink Coś trzeba jeść, coś pić i ja np. chciałabym robić też coś z dziewczynami przed wieczorem itd. smile Wyszłoby na pewno więcej niż 30 zł na osobę. Poza tym boję się jeszcze jednej sytuacji, że z powodu różnego sytuowania naszych druhen powstałyby jakieś kwasy itd. Zresztą tak jak napisałam jest czas i miejsce na wykazanie się, ja po prostu wolę trzymać rękę na pulsie i uniknąć niepotrzebnych spięć. smile Jestem pewna, że dziewczyny przygotują jakąś fajną niespodziankę. Każdy robi jak uważa. smile
                  • violetlake Re: 163 dni 28.01.11, 10:42
                    Hmm, do mnie też nie przemawia pomysł by sama Para Młoda organizowała wieczory panieńskie/ kawalerskie. Ja wiele razy byłam na takowych, raz organizowałam. Nigdy się nie spotkałam by PM to robiła. Pozatym to sama frajda dla druchny/ druchen żeby coś zorganizować przyjaciółce która wychodzi za mąż. Nie trzeba wcale wielkich kosztów, żeby się dobrze bawić i zorganizować super niezapomnianą zabawę. Wręcz najlepsze wieczory to były te gdzie koszty były mniejsze niż większe, Nikt też nigdy nie miał problemu by się dogadać ze ''zrzutką'' kasy.
                    A Ty swoje druchny chyba całej przyjemności niestety pozbawiasz, bo co one biedne się będą jeszcze musiały nakombinować, żeby przebić twoje SPA i miejsca vip w knajpie i Cię zaskoczyć jeszcze czymś. Ja bym się wręcz na ich miejscu głupio czuła, gybyu PM mi powiedziała że ona sobie już sama wszystko zorganizowała, tak jakbyś nie ufała swoim druchnom że zrobią coś na poziomie, co Ci przypadnie do gustu... A w końcu to podobno Twoje przyjaciółki i wszystko o sobie wiecie...
      • kitka20061 Re: 163 dni 27.01.11, 23:02
        1. Zia może poproś kogoś kto pisze po polsku a nie po polskiemu, żeby poprawił Ci błędy na stronie.
        "Dołożymy wszelkich starań żeby w dzień ślubu i wesela był dla Was tak samo magiczny jak dla nas. smile"
        2. Te wszystkie babeczki z motylkami, lizaki i.t.d. są świetne (chodzi mi o wygląd i precyzje z jaką są zrobione), tylko wydaje mi się, że zdjęcia które wstawiłaś, to chyba nie są oryginalne produkty zrobione przez cukiernię Kasia. Jeśli się mylę, proszę o wyprowadzenie z błędu.
        • zia86 Re: 163 dni 27.01.11, 23:27
          To jest firma z którą cukiernia współpracuje i widziałam np. te torciki na żywo i są tak samo śliczne jak na zdjęciach. smile
      • chomiczkami Re: 163 dni 27.01.11, 23:30
        Ślina mi cieknie, jak o tym czytam... ach...
      • kawazwanilia Re: 163 dni 28.01.11, 08:21
        A mówiłam sobie, żeby bez pączka tu nie włazić...
        Torciki rulez. Widzę, że mają nawet makaronikowy wink
      • tonika80 Re: 163 dni 28.01.11, 13:56
        Zia, a czemu razem nie zorganizujecie sobie "strzelanki"??? Np. dziewczyny kontra faceci.
        Nawet nie wiesz jaka to rewelacyjna zabawa, nie tylko dla mężczyzn a i pomysł dużo ciekawszy niż SPA. A sam wieczór już osobno, dziewczyny we własnym gronie, faceci we własnym.
        • zia86 Re: 163 dni 28.01.11, 14:38
          A wyobrażasz sobie poobijane druhny i PM na ślubie? wink Chłopcy mają garnitury poza tym nie są tak delikatni, jedna z moich druhen jak się ją uszczypnie to ma siniaka przez kilka dni. Zbyt ryzykowne na tydzień przed ślubem.
      • e_r_i_n Re: 163 dni 31.01.11, 20:47
        zia86 napisała:

        > Będziemy przygotowywać się w Maniewskim w Pasażu 13(tam gdzie kiedyś było Soho)

        U Maniewskiego.
        Dobry wybór.
        Uprzedzę tylko Maćka, że każdy jego krok będzie omawiany na forum smile
        • zia86 Re: 163 dni 31.01.11, 21:01
          Myślę, że tak źle nie będzie. wink Poleciła mi ich pani stylistka i też uważam, że to bardzo dobry wybór. smile
          • e_r_i_n Re: 163 dni 31.01.11, 22:05
            Maciek to mistrz smile
    • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 27.01.11, 21:48
      Kocham wątki Zia!
      • kotka.zielonooka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 27.01.11, 22:56
        E tam ,a ja kocham zia smile
        • marysia85 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 03:13
          Przywitac sie wypada na poczatek wink Jestem tu w sumie nowa i czytuje sobie czasem to czy tamto, slub mam takze w lipcu wiec warecam sie w wasze watki.
          Ale do rzeczy... apropo wieczoru panienskiego... faktycznie Zia jestes perfekcjonistka w kazdym calu, wszystko dopiete na ostatni guzik. Powinnas troche sie wyluzowac z tym wieczorem i pozwolic na cos spontanicznego, niespodziewanego- zgadzam sie z dziewczynami.
          Pytalas o to co mozna robic w dzien poza SPA... ano np ja bylam na wieczorze mojej kolezanki. Czesc z uczestniczek wieczoru zabralo przyszla panne mloda na makijaz probny a pozniej byla sesja zdjeciowa w plenerze, typowo kolezenska z przyjaciolkami. Druga czesc dziewczyn zostala potajemnie wpuszczona do mieszkania panny mlodej i zrobila mini przyjecie- nastrojowe swiece, tort, cos na zabek, nastroj... Po powrocie z sesji zdjeciowej zastala przyjecie niespodzianke, fotograf jeszcze zostal i porobil pare ujec w domu. Byly oczywiscie prezenty pelno emocji, niespodzianek, radosci i nawet lez.. szczescia smile) Potem klasyka- wyjscie do klubu co wczesniej bylo zarezerwowane.
          Mysle ze Twoje kolezanki tez cos fajnego wymysla, jest bardzo wiele mozliwosci wystarczy w sumie pogrzebac w internecie smile))
          • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 04:55
            A może jej koleżanki nie chcą nic wymyślać, stąd też Zia organizuje wszystko...

            Dla mnie to niezrozumiałe, że one nie mają żadnego problemu z przyjmowaniem drogich prezentów od Zii. Wiedzą ile będą kosztować kiecki, wiedzą że Zia zapłaci za ich makijaż, fryzjera i buty. Do tego nocleg i przejazd. Tymczasem Zia wymyśla kolczyki od Tiffaniego i one spokojnie szukają sobie wzorów. ZERO refleksji. Teraz jeszcze Zia własny panieński zorganizuje i opłaci.

            Szkoda Zia że nie byłaś na żadnym weselu, zobaczyłabyś jak to wygląda.
            • kawazwanilia Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 08:26
              Właśnie... może poczekajmy, aż się koleżanki wypowiedzą. Na miejscu świadkowej stanowczo zaprotestowałabym przeciwko takiej organizacji wieczoru. Bo o ile głupio by było wciskać Zii kasę za sukienki, dodatki i całą resztę, to organizując panieński można się zupełnie naturalnie "zrewanżować". To wręcz tradycja! Jestem niemal pewna, że dziewczyny to zaproponują. I, Zia, zgódź się wtedy. Ja wiem, że nie oczekujesz żadnego rewanżu, nie chcesz obciążać kosztami itd... uwierz, na to nie potrzeba wielkiej kasy, to nie ten moment. Luksusowo i drogo to będzie na weselu, tutaj liczy się luz, zabawa.
              Mówisz, że do klubu można wyjść zawsze, a panieński jest raz w życiu... do mnie to nie trafia. Raczej - wyjazd do spa możesz zorganizować zawsze, a niespodziankowy panieński to coś, na co masz tylko jedną szansę. I wiesz, to właśnie te emocje, zaskoczenie i totalny spontan są wyjątkowe i niepowtarzalne. Nie pozbawiaj się tego. Jakiś ekstra torcik czy karaoke wciśnięte między sztywny plan to już nie TO (mówię o tej przestrzeni na niespodzianki, którą chcesz zostawić).
              • asiu-la83 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 08:52
                Przeciez ZIa napisala, ze nie wszystkie druhny maja duzo kasy, wiec moze najzwyczjaniej w swiecie, glupio im zorganizowac cos za mniejsza kase, bo przeciez widza to rozrzutnosc Zii na kazdym kroku, a same nie sa w stanie (badz nie maja ochoty) wywalic kilka stowek na kolezanke, tylko po to zeby byl efekt WOW. A moze tez taki uklad im pasuje i chetnie z niej "doja". Bo ja osobiscie w zyciu bym sie nie zgodzila na tak drogie prezenty i czulabym sie bardzo zobowiazana.
                • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 09:10
                  Też bym się czuła źle z tymi prezentami. Ale faktycznie, panieński byłby dla dziewczyn możliwością rewanżu. Nie musi przecież być drogi - no chyba, że jednak musi...?
                  • madziorek889 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 10:11
                    no pewnie musi bo bez tego nie ma efektu WOW. zreszta zabierajac dziewczyny do spa pewnie zia nie wykupi samego maniciure za 30zl tylko przynajmniej pakiet w okolicach 200zl dla kazdej co juz daje spora sume a raczej nie kazda PM na kilka dni przed slubem jest sobie w stanie ne to pozwolic.
                    • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 17:06
                      Też bym chciała do SPA, szkoda że nie mam takich koleżanek jak Zia sad
                • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 10:20
                  asiu-la83 napisała:

                  > Przeciez ZIa napisala, ze nie wszystkie druhny maja duzo kasy, wiec moze najzwy
                  > czjaniej w swiecie, glupio im zorganizowac cos za mniejsza kase, bo przeciez wi
                  > dza to rozrzutnosc Zii na kazdym kroku, a same nie sa w stanie (badz nie maja o
                  > choty) wywalic kilka stowek na kolezanke, tylko po to zeby byl efekt WOW. A moz
                  > e tez taki uklad im pasuje i chetnie z niej "doja".


                  nie wiem co sobie myslą kolezanki Zii, u mnie paniensko-kawalerkie- bylo wspolne, niespodzianka gł dla mojego chlopa- organizowala to moja przyjaciolka- impreza w ogrodzie, pelen luz, mozna sie elegancko upodlic i blisko do lozkawink. Moja przyjaciola sama wszysto zorganizowala- zaprosila ludzi, ktorych nie zna, nagotowala sie pysznosci- ja faktycznie placilam za zaupy, bo wiedzialam ze miala duze problemy finansowe- choc na poczatku upierala sie zeby samej za wszystko placic- no ale sytuacja była wyjątkowa

                  niemniej jednak byla niespodzianka, swiadkowa sie bardzo zaangazowala w przygotowania, organizacje, choc byla to domowka, to impreza wspominana do dzisiaj ze smiechem- bo goscie zadbali o fajne humory, dobra zabawe i wyglupy

                  i to jest najwazniejsze


                  Bo ja osobiscie w zyciu bym
                  > sie nie zgodzila na tak drogie prezenty i czulabym sie bardzo zobowiazana.

                  no bym mnie to taze zawstydzało, wprawialo w zaklopotanie

                  tymbardziej jesli nietore druhny nie mają pieniedzy- to tymbardziej

                  dla mnie wystarczającym prezentem jest sukienka- a sukiena od projektantki to juz mega prezent


                  a nie jestem bezrobotną studentką
                • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 17:03
                  >Bo ja osobiscie w zyciu bym sie nie zgodzila na tak drogie prezenty i czulabym sie bardzo zobowiazana.

                  A ja nie, nauczyli mnie od małego : "Jak biją to uciekaj, jak dają to bierz" big_grin, nigdy nie wzgardziłam żadnym prezentem, wprost przeciwnie dają mi one dużo radości, nawet jak nie mogę się zrewanżować prezentem na tym samym poziomie.
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 14:24
              Chcą chcą. smile Druhny nawet mi się ostatnio pytały jak z panieńskim, to właśnie odpowiedziałabym jak ja to widzę i jak wolałabym. smile To nie jest tak, że druhny nie zorganizują żadnej niespodzianki bo jak pisałam czasu jest dość, tylko, że ja wolę znać i ustalić wstępny scenariusz imprezy i tym samym dać dziewczynom się wykazać. Co innego jak trzeba zorganizować i zapłacić za cały dzień a co innego jak można zorganizować jedną większą niespodziankę albo kilka mniejszych itd. Ja np. daję im wolną rękę jak będzie wyglądać impreza wieczorna i jest też miejsce na coś fajnego do robienia po południu, ale nie chce obciążać ich finansowo organizacją całego wieczoru, jakbym wiedziała, że wszystkie uczestniczki wieczorku np. pracują i zarabiają dobrze to nie ma problemu, a wiem, że niektóre pracują i zarabiają dobrze a inne nie pracują i nie zarabiają wcale i mogą się potem poczuć przymuszone przez te pierwsze do składki przekraczającej ich możliwości finansowe. Po co tworzyć różne kwasy, skoro to można rozwiązać tak, że wszyscy będą zadowoleni? smile
              Ja będę zadowolona bo będę mogła choć trochę ustalić co będziemy robić, dziewczyny będą zadowolone bo będą mogły się wykazać fajnymi niespodziankami bez rujnacji budżetu i wszyscy będą zadowoleni bo przeżyjemy fajny dzień, trochę spontaniczny i trochę zaplanowany, obie strony będą mieć niespodzianki. wink
              • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 17:04
                Zia, a "tancerza" będziecie mieć? wink
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 17:09
                  Zobaczymy. wink
                  • pinezka_81 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 18:30
                    zia, w wątku poprzednim, przy okazji dyskusji makaronikowej, odpowiedziałaś:
                    >Teraz mam się spowiadać ze statusu majątkowego i obycia moich przyjaciół? No bez przesady. Powiem tylko tak, większości z nich zdarzył się taki "samolot z Paryża z makaronikami" i to nie raz.

                    a teraz tłumaczysz, że przyjaciółki i pracujące, i nie (podobnie jak Ty). i logiczne dla mnie jest, że nie wszystkich, na wszystko stać.
                    po co w takim razi tworzyć atmosferę "zwykłej klasy średniej", jak masz w zwyczaju siebie nazywac. Piszesz tutaj, że twoi przyjaciele w wiekszości żyją tak, jak Wy, czyli o nic się nie martwią. Teraz się okazuje jednak, że mają zmartwienia, jak np. przy ograniczonym budżecie osiągnąć efekt WOW na panieńskim. I Ty, dobra wróżka, chcesz zdjąć z nich ten ciężar.
                    Wiem, wiem, zaraz możesz napisać, że ci "prawie wszyscy", którym "nie raz" dostarczano makaroniki z paryża, to np. uczestnicy kawalerskiego Miko, a nie Twoje przyjaciółki...
                    ale Zia, po co to wszystko???
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 18:39
                      Pinezka napisałam, że prawie wszyscy, tak? smile Dokładnie napisałam o co chodzi, że uczestniczki wieczoru panieńskiego mają różny status majątkowy, tak to nazwijmy i nie chce żeby między nimi powstały jakieś kwasy, bo większość np. będzie uważała koszt składki za normalny a ktoś będzie miał z nią problem.
                      • maddalena81 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 18:52
                        > Pinezka napisałam, że prawie wszyscy, tak? smile Dokładnie napisałam o co chodzi,
                        > że uczestniczki wieczoru panieńskiego mają różny status majątkowy, tak to nazwi
                        > jmy i nie chce żeby między nimi powstały jakieś kwasy, bo większość np. będzie
                        > uważała koszt składki za normalny a ktoś będzie miał z nią problem.

                        Dlatego rozsadna organizatorka zarzadzi jakos sprawa skladki.
                        Bylam na kilku wieczorkach, spotkalam sie z rozwiazaniami typu: wszyscy skladaja sie po pare zlotych, a np. siostry i najblizsza przyjaciolka pannym mlodej dokladaja sie wiecej na striptizera.
                        Posluze sie sprawa wieczorku, ktory organizowalm sama, dzwonilam do obcych osob, wiec kazemu mowilam, przewidziana skladka jest 30zl, to nie wydaje sie duzo, ale nie znam Twojej sytuacji, moze nie pracujesz itp, wiec powiedz wprost, ze nie mozesz sie dorzucic, bo jak nie mozesz to wole zebys sie nie skladala i przyszla. I jedna dziewczyna przyznala sie: 'wiesz nie wiem czy dostane kase na czas, dam Ci znac', a ktos inny powiedzil, jak potrzeba to ja chetnie dam wiecej i kupmy dla PM fajniejszy prezent.
                        Nie wiem czy Ty zapraszasz ekipe, ktora zna dobrze, jesli tak to na pewno wiedza dla kogo to problem i zalatwilyby to ladnie miedzy soba, ze sklada sie kto moze. Tak, z alkholem moze wyjsc wiecej niz 30zl na osobe, ale jak wychodzicie razem to zwykle osoby, ktore nie moga sobie pozwolic na zamowienie wiecej drinkow nie pija czy utarlo sie, ze ktos im stawia? Czy osoby, ktorych nie stac nie uczestniczom we wspolnych wyjsciach?
                        • bobralus Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 19:36
                          Ja byłam na wieczorze panieńskim, gdzie przekrój dziewczyn był bardzo różnorodny - od pań koło 40. będących właścicielkami prywatnych gabinetów stomatologicznych, przez żony prawników i gwiazd tv do studentek bez pracy i zasobów finansowych. Nie było absolutnie żadnego problemu z kasą! Jedna z pań padła na pomysł SPA, od razu powiedziałam, że mnie na to nie stać, ktoś inny powiedział, że może sobie pozwolić na wydatek rzędu 50złotych max, reszcie się pomysł zwyczajnie nie podobał. Świadkowa to zarejsetrowała, nikt nie robił żadnego problemu, mimo że prawie nikt nikogo nie znał. Za te 50 złotych stworzyłyśmy super imprezę a i nawet za mniej by się dało, ale było parę atrakcji typu sesja zdjęciowa.
                          Myślę, że problemu z pieniędzmi nie ma się dopóki jest przestrzeń na myślenie niezależne od ilości wydanej kasy. Jak się uważa, że pieniądze są najważniejsze, to właśnie wtedy takie kwasy się robią między ludźmi... Pod płaszczykiem bycia dobra wróżką pokazujesz swoim znajomym, że nie są w stanie doscignac twoich aspiracji i wymagań. Naprawdę poziom klasy nie zależy od kasy!
                          Ja do pewnego momentu byłam zdania, że prezenty najlepiej wybierac sobie samemu, na szczęście szybko z tego wyrosłam i teraz w każde urodziny, imieniny czy gwiazdkę prawie płaczę jak bóbr(aluś) ze wzruszenia, jak bardzo moi bliscy się postarali albo jak dobrze mnie znają. I co z tego, że nie dostaję upatrzonej bransoletki czy perfum (przecież to moje urodziny i mam prawo do wymarzonego prezentu!), skoro dostaję coś naprawdę od serca?
                          Dobrze, że ustalilas z nimi, ze jest miejsce na "specjalne niespodzianki" - w przypadku spontanicznych akcji nie może być niedomówień...
                          • kawazwanilia Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 19:43
                            > Dobrze, że ustalilas z nimi, ze jest miejsce na "specjalne niespodzianki" - w p
                            > rzypadku spontanicznych akcji nie może być niedomówień...

                            www.youtube.com/watch?v=Tym0MObFpTI
                            Przepraszam, tak mi się skojarzyło tongue_out
                          • madziorek889 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 21:38
                            no bo jakby panienski był na normalnym poziomie to nie wierze ze te niepracujace studentki nie maja na skladke rzedu 30-50zl ale jak ty bys chciala spa, loze, tort i striptizera no i jeszcze niespodzianki no to skladka musiala by wyniesc z 200zl a to moge sie zgodzic ze nie pracujaca studentka takich moze nie miec lub moze jej byc szkoda dac. ale jakbys miala skormniejszy wieczor a pelen wrazen i niespodzianek to bylo by super ale dla ciebie za kwote 50zl nic sie nei da zrobic
                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 22:03
                              Dziewczyny ale nie myslicie o jednym. Jasne ze da sie zrobic fajny panienski za niecale 300 zl ale oprocz tego trzeba doliczyc ze wtedy dziewczyny kupuja sobie alkohol jakies jedzonko itd same, plus dojad to juz sie robi wieksza kwota. wink a tak jak ja "wezme na siebie" zapewnienie tych najbardziej oczywistych rzeczy plus dodam jedna fajna atrakcje dzienna(ktora przeciez i tak miala byc bo mial byc przed slubem dzien w spa dla mnie i dla druhen) to wtedy mozna zrobic cos super nie martwiac sie o te rzeczy ktore i tak sa zawsze. Kazda strona jest zadowolona. smile ja wiem ze dziewczyny przygotowalyby super panienski i nie chodzi tutaj o koszty ale ja tez nie chce ich do konca obciazac, one wiedza jaka ja jestem i ze to nie wynika z braku wiary w ich umiejetnosci. smile Zreszta juz jestesmy w tej kwestii dogadane. smile
                              • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 23:01
                                > Dziewczyny ale nie myslicie o jednym. Jasne ze da sie zrobic fajny panienski za
                                > niecale 300 zl

                                Sorry, ale czy to MY myślimy o jednym? wink Byłam na wieczorach panieńskich, na które zrzucałyśmy się po jakieś 30 zł, same robiłyśmy jedzenie i było cudownie (wszystkie byłyśmy biednymi studentkami, ale miałyśmy fun, że się razem bawimy i to było ważne). Mam wrażenie, że Ty nie umiesz odpuścić, póki nie jest tak, jak TY chcesz - czyli wszędzie atrakcje i wydana spora kwota. A nie o to chodzi w byciu razem z bliskimi ludźmi.
                                To taka ogólna refleksja, bo wiem, że wieczór i tak zaplanowany.
                                W ramach nutki optymizmu powiem, że w sumie do SPA to bym chętnie poszła wink
                                • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 23:06
                                  Ja też już powiedziałam mojej świadkowej, że chciałabym SPA, teraz myślę, że to nuda i wolałabym mieć z przyjaciółkami sesję zdjęciową. Podrzucę jej pomysł, a co zrobi, to się okaze smile
                                  Na pewno nie chcę żadnego chlania czy obcych facetów ściągających gacie wink
                              • seadreamer Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 23:08
                                Zia, w umowach z fotografami pewnie macie pozycję "obfotografowanie poprawin"? wink Może mozna jeszce modyfikować umowę? Albo zamienić fotografowanie poprawin na np. fotografowanie wieczoru panieńsko - kawalerskiego?

                                Co do smoczego tortu - po obejrzeniu zdęć które wrzuciły dziewczyny, obawiam się że cukiernia nie podoła. Czy oni maja w ogóle chociaz zdęcia z realizacji zblizonych projektow? Nie lepiej zamówić np 3 śliczne, dopracowane torty od thecakegirl? Np. jeden ze smokiem, drugi z kostką RPG (albo w ksztalcie kostki), trzeci z figurkami mlodych. Czy cos w tym stylu - na pewno stworzyla by super kompozycję, widac ze dziewczyna ma talent. Wydaje mi sie, ze udalo by sie zorganizowac transport z wawy (a pewnie bedzie to latwiejsze od sprowadzenie niesławnych juz makaroników). Zreszta masz gosci z wawy, mogli by odebrac torty jadac na slub. Miałabys pewność, że będziesz miec cos co wywoła 'efekt wow', spodoba się i pozytywnie zaskoczy. A smok z "Kasi" to wielka niewiadoma, a biorac pod uwage zdjęcia - duża mozliwośc porazki, do tego za duże pieniądze
                                • landora Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 23:23
                                  Tez mi się wydaje, że "Kasia" nie podoła.

                                  Znalazłam Galerię Tortów Artystycznych "Torty z Krakowa" - wydaje mi się, że oni mają ładniejsze wyroby, ale trudno powiedzieć tak ze zdjęć. Wyguglaj sobie, Zia, bo link mi wytną. Nie jestem z Krakowa, więc nie mam jak sprawdzić wink W każdym razie mają nawet tort - Barbakan big_grin
                                  • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 23:37
                                    Zia ich zna, pracowala dla nich 3 dni czy tydzien, dlatego temat omija szerokim łukiem....
                                    • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 00:06
                                      Uoalboga jaka ta dzisiejsza mlodziez wrazliwa wink, jak ja mialam 24 lata to wieczorki panienskie byly w kawalerkach, w niedrogich knajpach gdzie panowie uwielbiali tanczyc z Przyszla Panna Mloda. A i striptizer sie znalazl!!!! I to, w wersji studenckiej, czyli niedrogi, a ile bylo przy tym smiechu!

                                      A tak szczerze Ci powiem ,ze ja tez jestem z tych ktorzy maja siniaki od byle dotkniecia i nigdy mi to szczegolnie nei przeszkadzalo. Nawet teraz mam takiego duzego siniaka pod broda od karku, bo w zeszla niedziele bylam na quadach.

                                      Zia, daj dziewczynom sie wykazac, przeciez mowilas, ze dzien przed slubem czyd wa tez mialyscie sie masowac. nie wiem czyc zesto bywasz w spa. To jest takie nudne. Raz na rok mozna. Ale czesto w takich miejscach nie mozna rozmawiac kiepskie miejsce spotkan.
                                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 01:49
                                        To spa, które rozważamy to akurat ma specjalne karnety na wieczór panieński. smile Czyli będzie można i pogadać i dostać jakiegoś drinka itd. smile
                                        Miał być dzień przed ślubem popołudnie rozluźniająco-upiększające ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu bo może komuś się coś stać a dzień przed ślubem mało jest możliwości zatuszowania czegokolwiek. smile
                                        • ga_lapagos Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 30.01.11, 20:28
                                          Acha to duzo wyjasnia, bo balam sie, ze bedziesz tydzien spedzala z dziewczynami w SPA wink.
                                          Uwazam, ze to kiepskie miejsce na wieczor panienski bo tam ludzie przychodza sie relaksowac i trzeba zachowac cisze. Czasem chodze z przyjaciolka i nie udaje nam sie tam poplotkowac.
                                          Poza tym nonstop albo lezysz buzia do dolu podczas masazu, albo masz jakies oklady na twarzy. Jednym slowem , najlepiej sie do SPA chodz samemu!To nie miejsce na imprezke.
                                          Do tego po takich zabiegach ja najchetniej ide do kawiarni a potem do domu najlepiej na drzemke, czlowiek jest wtedy pozytywnie " rozmemlany" wiec jakies kluby i inne wyjscia mi po Spa nie pasuja.
                                    • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 09:36
                                      > Zia ich zna, pracowala dla nich 3 dni czy tydzien, dlatego temat omija szeroki
                                      > m łukiem....

                                      No właśnie, Zia podobno kiedyś pracowała... co się z pracą stało? Rozpłynęła się jak kamfora? wink
                                    • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 10:22
                                      O! To ciekawe. Zia, to co z tą Galerią Tortów Artystycznych? Rozumiem, że ich nie polecasz?
                                      Też uważam, że mają ładniejsze torty...
                                    • lee_a Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 12:28
                                      a czy przypadkiem Kasia i Galeria Tortów Artystycznych na fb to nie jest to samo? tak chyba Zia kiedys pisała i z
                                      • inaa1 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 12:43
                                        Kasia i Galeria Tortów Artystycznych to to samo, ale jest jeszcze jedna firma Salon Tortów Artystycznych, z przystawką kompleksowej obsługi wesel, gdzie kiedyś Zia podobno pracowała.
                                        • landora Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 13:36
                                          Fakt, to jest Salon, nie Galeria. Nie wiem, skąd mi sie ta galeria wzięła uncertain Moim zdaniem ładniejsze torty, niż te od Kasi.
                                          • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 18:55
                                            Mi chodziło oczywiście o Salon TA czyli ''torty z Krakowa'' a nie, Galerie TA czyli ''Kasie''. (Swoją drogą nie bez przyczyny chyba tak podobną nazwę sobie Kasia dobrała...)
                                            Salon ma naprawde świetną stronkę i torty wyglądają bardzo zachęcająco, chyba też mają dłuższą tradycję niż Kasia, o której się dowiedziałam dopiero z wątku Zia.
                                        • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 13:37
                                          po wpisaniu w wyszukiwarkę torty kraków wyskoczyła mi strona jakiejś prywatnej osoby, która zajmuje się pieczeniem tortów jak Yasmin - torty są w podobnym klimacie, chociaż troszkę im brakuje do tych Yasmin
                                          tak czy siak, w Krakowie można znaleźć więcej osób zajmujących się takimi tortami, niż twierdzi Zia
                                          • aqua.0 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 14:31
                                            To mogłoby być nawet zabawne, ale jest dla mnie irytująco przewidywalne, że tyle z Was od razu rzuciło się do wyszukiwarki w poszukiwaniu tortów dla Zia. I to tylko dla sportu, żeby jej udowodnić, że źle wybrała. Taka tradycja w tym wątku, prawda? smile
                                            Gdyby pytała, co polecacie - to rozumiem, zwykła życzliwość. Szkoda mi Waszego czasu, fajniej by było spożytkować ten zapał forumek w innym celu wink
                                            Lili-2008, i Ty też w tym towarzystwie? crying
                                            • seadreamer Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 14:59
                                              > To mogłoby być nawet zabawne, ale jest dla mnie irytująco przewidywalne, że tyl
                                              > e z Was od razu rzuciło się do wyszukiwarki w poszukiwaniu tortów dla Zia. I to
                                              > tylko dla sportu, żeby jej udowodnić, że źle wybrała. Taka tradycja w tym wątk
                                              > u, prawda? smile
                                              > Gdyby pytała, co polecacie - to rozumiem, zwykła życzliwość. Szkoda mi Waszego
                                              > czasu, fajniej by było spożytkować ten zapał forumek w innym celu wink
                                              > Lili-2008, i Ty też w tym towarzystwie? crying

                                              No tak, wredne i zawistne z nas baby, udzielać zii merytorycznych porad o które prosi i jeszcze tracić czas na wyszukiwanie innych opcji. Jak tak można, przecież to szczyt wredności. A te zdjęcia nieudanych tortów to pewnie dziewczyny same zrobiły, żeby tylko zii dopiec. Lepiej przecież z zachwytem przyjmować wszystko co wymyśli, chociaż widać gołym okiem że można lepiej wybrać.

                                              A tak na serio - przecież wszyscy napisali że inne słodkości od 'Kasi' są super - wątpliwości powstały tylko w kwestii fikuśnego tortu. Czy źle wybrała z tortem przekonamy się dopiero kiedy wykonają smoka - ale widząc ich poprzednie torty jest duże ryzyko że szału nie będzie. To jakiś nietakt o tym napisać? Nie rozumiem za bardzo zarzutów w tym temacie
                                              • aqua.0 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 15:08
                                                Seadreamer, to nie są zarzuty, to znużenie przewidywalną reakcją wink
                                                Lubię to forum, bo świetnie niektóre dziewczyny potrafią doradzić przy wyborze sukienki, dodatków, fryzury i w innych kwestiach - wiele się tu nauczyłam smile Ale nudzą mnie te, które tylko dowalają i starają się udowodnić swoja wyższość, a merytorycznie niewiele to wnosi. Dlatego staram sie odzywać rzadko, bo zwykle widzę, że są lepsi fachowcy ode mnie smile
                                                I rozróżniam zwykłe wyrażenie opinii od złośliwych dowalanek.
                                                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 15:44
                                                  Dziewczyny pisałam, że ja widziałam torty robione przez nich. smile Widziałam je na zdjęciach dziewczyn z krakowskiego forum, które wybrały tą cukiernie i naprawdę dawali radę. Nie wybrałam ich w "ciemno".
                                                  Poza tym smoka wykonają wcześniej jak już mówiłam wcześniej, na tyle wcześniej, że jak nie wyjdzie to będziemy mogli zmienić kształt lub cukiernie.
                                                  Co do amatorek cukiernictwa, to nie ma szans, hotel życzy sobie paragony i inne rzeczy od firmy, które wykonała słodkości, nie da rady przynieść "domowego" ciasta.
                                                  Yasmin naprawdę ciężko złapać, tutaj nie chodzi o transport(ale też musielibyśmy wynajmować odpowiednią chłodnie itd. bo podejrzewam, że ona nie ma, dlatego pewnie tylko w okolicach Wawy robi) tylko o to, że ciężko się z nią kontaktować.
                                                  Znam inne krakowskie firmy i jakość ich wyrobów, jest kilka podobnej jakości do Kasi ale jak na razie tylko Kasia zaproponowała nam tak kompleksową usługę, nie ma u nich problemu z zamówieniem niczego, plus jeszcze sama zaproponowała nam cukiernicze nowinki. smile Poza tym jedliśmy ich wyroby i są nie tylko ładne ale też smaczne. I wyglądają tak jak na zdjęciach(np. te torciki na podziękowania), więc mam większe zaufanie do nich, że jednak nie rzucają słów na wiatr. smile
                                                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:05
                                                    > Poza tym smoka wykonają wcześniej jak już mówiłam wcześniej, na tyle wcześniej,
                                                    > że jak nie wyjdzie to będziemy mogli zmienić kształt lub cukiernie.

                                                    Czyli na ile wcześnie i czy smok ma być jedzony?
                                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:06
                                                    Zobaczymy na ile, to jeszcze jest do dogadania i tak ma być jadalny. Choć oczywiście nie będzie tak duży jak ten na wesele. smile
                                                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:16
                                                    Chodzi mi o to, że jeśli będzie wykonany na tyle wcześniej, by był czas na ew. przygotowanie nowego, to nie wiem, czy potem będzie jadalny.
                                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:20
                                                    Angazetka ale to będzie próba, na wesele zostanie wykonany normalny tort. smile
                                                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:22
                                                    Tzn. najpierw będzie smok próbny, a na wesele kolejny, tak?
                                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:28
                                                    Tak dokładnie. smile
                                                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 16:38
                                                    A to spoko smile
                                                  • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 17:06
                                                    a ten smok też będzie o smaku Cointreau? Bo jakby co, to ja mogę ten próbny przygarnąć wink
                                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 17:39
                                                    Nie sądzę, ponieważ smok będzie robiony metodą amerykańską czyli mało masy dużo ciasta żeby się trzymał. smile
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 23:26
                                                    Ciemna jestem jak tabaka w rogu, odnośnie ślubów wiedziałam tylko, że próbny może być makijaż a tu się okazuje, że także tort też może być próbny.
                                                    Może jeszcze próbne danie główne i próbna noc poślubna?
                                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 23:36
                                                    Próbne tak naprawdę może być wszystko. wink Dania główne są próbne, przecież jest degustacja na sali, tak samo jak się robi degustacje w cukierni. Nam jeszcze pani florystka zaproponowała próbny bukiet. wink
                                                  • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 30.01.11, 00:26
                                                    a ja się zdziwiłam, że do restauracji nie wpuszczą młodych z tortem jeśli na ten tort nie ma paragonu :o wiem że to nie miejsce na takie pytania ale może ktoś mi to objaśni?
                                                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 30.01.11, 00:30
                                                    Strzelam, że chodzi o jakieś kwestie kontroli sanitarno-epidemiologicznej, żeby było wiadomo, kto odpowiada za ew. zatrucie.
                                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 30.01.11, 00:30
                                                    Wymogi sanepidu. smile Tort nie może być z "niewiadomego źródła", dlatego w większości restauracji odpadają wszelkie robione domowo ciasta. Pamiętacie kiedyś była dyskusja nawet o wszelkiego rodzaju szkłach do słodkiego bufetu to też musiały być specjalne.
                                                  • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 30.01.11, 00:39
                                                    trochę bez sensu, bo taki paragon zawsze można "wypożyczyć", lub kupić pierwszy z brzegu tort w cukierni a potem paragon z niego okazać z naszym "prawdziwym tortem" jeśli autor tortu nie prowadzi działalności i nie ma kasy fiskalnej wink no chyba że knajpa to jeszcze głębiej sprawdza :o
                                            • seadreamer Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 15:04
                                              acha, pisząc o nieudanych tortach mam oczywiście na myśli torty 'butelkę' i 'kubusia' - inne są ok moim zdaniem, choć może jakoś strasznie nie powalają
                                      • doradcaslubny Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 31.01.11, 11:17
                                        Salon Tortów Artystycznych Torty z Krakowa to nie galeria tortów z kazimierza Salon Tortów to osobna firma. Niestety konkurencja lubi podszywać się pod innych w celu, właśnie w jakim celu???? Dla zainteresowanych wkrótce otwarcie nowego salonu tortów na rynku głównym w Krakowie oraz w centrum Warszawy będzie Salon Tortów Artystycznych Torty z Warszawy.
                                        Galeria Tortów Artystycznych to cukiernia Kasia a Salon Tortów to ekskluzywna firma wystarczy wpisać w google Salon Tortów....
                                        • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 31.01.11, 11:27
                                          Już chyba wszyscy o tym wiemy.
                                          Rozumiem, że mamy przyjemność z byłym pracodawcą Zii?
                                        • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 31.01.11, 23:41
                                          Ekskluzywna firma................... może pozwólmy, by klienci sami sobie wyrobili opinię o was.
                                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 01:51
                                  Sea my tort z Kasi będziemy widzieć wcześniej, pisałam to kilka postów temu. Tak, że nie będzie niewiadomej na ślubie. smile
                                  Co do tej dziewczyny, zamówienie u niej tortu graniczy z cudem, prawie nie da się z nią skontaktować.
                                  • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 09:42
                                    No będziecie widzieć; a jak nie wyjdzie (na co są ogromne szanse), to co? Zjecie w domu?

                                    Byłam wczoraj na nader zacnym przedstawieniu w Teatrze Roma, "Les Miserables", z polskiego "Nędznicy", lans bauns, najmodniejszy teatr i w ogóle. Znacie historię? Jean Valjean, zbiegły galernik? Kojarzycie, kim jest pani Thenardier? Otóż ta dama wygłasza w pierwszym akcie kwestię następującą:

                                    Marzyłam, że bajkowy wezmę ślub... lecz Bóg wszechmocny nie wysłuchał moich próśb.

                                    Tak mi się skojarzyło z Zią big_grin
                                    • bursztynek22 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 10:07
                                      Taaa... "Master of the house, isn't worth my spit, comforter, philosopher and life-long s.h.i.t. ..." Nie słyszałam "Nędzników" po polsku niestety, zazdroszczę.
                                      • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 10:19
                                        nie zazdraszczaj-przeczytaj po polsku smile
                                    • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 10:15
                                      > Byłam wczoraj na nader zacnym przedstawieniu w Teatrze Roma

                                      żaden film/przedstawienie/spektakl tak obszernego dzieła, jakim są Nędznicy czy Hrabia Monte Christo nie może być zacny. A oglądanie tego może spowodować palpitacje serca i nawet Teatr Roma tu nie pomoże uncertain
                                      Thenardierowa naprawdę musiałaby mieć chwilę słabości żeby się uzewnętrzniać z takimi wyznaniami-może i w młodości była zwykłą naiwną dziewczynką o romantycznym usposobieniu, ale życie z mężusiem wymusiło zmiany charakteru - nie jestem pewna czy nawet by się odważyła tak pomyśleć-w końcu to twarda baba była, bez sentymentów wink Oby Zia się nam tak nie zmieniła w wyniku zawirowań życiowych i w zderzeniu z rzeczywistością wink
                                      • bursztynek22 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 10:24
                                        Czytałam po polsku, ale w tym miejscu mówimy o musicalu. Zgadzam się, ze historia jest skrócona, spłaszczona, masz rację. Ale jako musical "Nędznicy" są naprawdę dobrym i ciekawym ze strony muzycznej spektaklem. Ale to nie miejsce na recenzję, nie róbmy offtopa. big_grin
                                  • seadreamer Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 29.01.11, 12:35
                                    > Sea my tort z Kasi będziemy widzieć wcześniej, pisałam to kilka postów temu. Ta
                                    > k, że nie będzie niewiadomej na ślubie. smile
                                    A ile wcześniej będziecie go widzieć? Będziecie mieć jeszcze czas żeby zamówić coś innego? Trochę nielogiczne jest tak całkiem im zaufać, skoro żadne ich zdjęcia z realizacji nietypowych tortów nie powalają, delikatnie mówiąc. wink

                                    > Co do tej dziewczyny, zamówienie u niej tortu graniczy z cudem, prawie nie da s
                                    > ię z nią skontaktować
                                    Hmm, to może, jak mówią dziewczyny, poszukać innych takich osób - może na forach tematycznych. Zia, kieruj się tym, co ktoś już zrobił, wykonał, a nie obiecankami. Sama mówiłaś że już nie zaufasz wykonawcom na hasło "będzie pani zadowolona" nie poparte portfolio. wink
        • agniesiek Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 13.02.11, 16:22
          właściwie dlaczego nikt nie odmienia 'zia'? to jakaś część netykiety, której nie znam? moim zdaniem powinno być:
          kto? zia
          kogo? zii
          komu? zii
          z kim? z zią
          i tak dalej.
          • aqua.0 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 13.02.11, 16:27
            agniesiek napisała:

            > właściwie dlaczego nikt nie odmienia 'zia'? to jakaś część netykiety, której ni
            > e znam? moim zdaniem powinno być:

            Ale jak to "nikt"??? Wielu próbuje, była już fajna forma "Droga Ziu" smile
            Agniesiek, wypisz całą odmianę, będzie wszystkim łatwiej...
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 13.02.11, 16:37
              Ja w sumie sama nie wiem czy moj nick mozna odmieniac i jak. smile Mozecie pisac jak Wam wygodnie. wink
              • kaja86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 13.02.11, 16:44
                w języku polskim praktycznie wszystko da się odmieniać tongue_out
          • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 13.02.11, 17:35
            Ja odmieniam, więc nie "nikt". Z Zią, o Zii i Droga Ziu też.
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 18:50
      Następne spotkania, więcej spotkań. wink W poniedziałek spotykamy się z florystką a w czwartek idę dopełnić formalności związanych z sukniami dla dziewczyn, nie mogę się doczekać już projektów. big_grin
    • mariolkawalczywkisielu Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 28.01.11, 21:25
      coś na noc poślubną, w kolorach i z motywem przewodnim
      https://home-you.com/images/bigger/4578.jpg

      nad deserkami z Kasi też się zastanawiamy, ale zdjęcia bufetu powinnaś skasować, bo jest na nich adres strony (naszego) fotografa wink

      -
      • joanka-r Reklama 28.01.11, 21:31
        ''zdjęcia bufetu powinnaś skasować, bo jest na nich adres strony (naszego) fotografa ''


        temu ten wątek służy.smile
        • kati_p Re: Reklama 28.01.11, 23:07
          Ja myślę, że Sławek Gubała nie potrzebuje reklamy, jego zdjęcia mówią same za siebie smile
    • zia86 Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:05
      Przeżyłam dzisiaj mały kryzys sukienkowy, bo VW wypuściła nową kolekcje white(piękne suknie, w porażających cenach) i dlatego zaczęłam jeszcze raz wyszukiwać zdjęcia swojej sukni ślubnej, kryzys przeszedł za raz, ach jak mi się ta Diana podoba. wink
      No ale przez to odkryłam stronę(blog?) dziewczyny, która opisuje swoje przygotowania do ślubu, w każdym razie wybrała tą samą sukienkę co ja. smile I zrobiła dużo bardziej czasochłonny research, przez co i ja mogłam zobaczyć jak inne PM wyglądają w "mojej" wyśnionej sukni ślubnej. Oto jak sukienka wygląda w różnych stylizacjach i na różnych PM, na każdej inaczej ale mnie podoba się w każdym wydaniu. wink
      Sukienka 1
      Sukienka 2
      Sukienka 3
      Sukienka 4

      Film 1
      Film 2

      I jeszcze jedna mam nadzieje dobra wiadomość, wybrałyśmy na 99% buty do pierwszej sukni. smile
      Stanęło na tych:
      https://theclickaway.com/wp-content/uploads/2010/02/f6abfe5ed2w-vamp.jpg

      Jak Wam się podobają, albo nie? wink
      • arwena84 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:30
        Buty paskudne, mimo że od "mistrza". Ciężkie, do tego z małą dziurą na palec. Pomijam kwestię wygody, jak nie chodzisz codziennie w szpilkach, to nie dasz rady na weselu. BTW gdzie mierzyłaś louboutiny?
        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:51
          Na szczęście nie będę musiała ich mieć przez całe wesele. wink Poza tym to są 12, więc nie aż tak wysokie. Na razie w PL nie da się zmierzyć żadnych takich butów(przymierzyłam pani stylistki louboutiny żeby znać dokładny rozmiar), zamawiamy online. smile
          • spicy_orange Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:59
            zazdraszczam całym sercem wszystkim kobietom, które mogą w ciemno kupować buty online.
            Zia, rozumiem, że masz standardową stopę o tęgości F i każdy but w twoim rozmiarze jest pasującym?
            • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 02:05
              No mam właśnie bardzo standardową stopę akurat. smile Nigdy nie miałam problemu z butami. smile
          • arwena84 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 02:03
            12cm to nie są wysokie szpilki?

            Radzę zamówić szybko. Dobry rozmiar to jedno, ale powinny jeszcze wygodne być. Mam 2 pary, jedna bardzo wygodna, a drugie które mi na ślub przywiózł narzeczony już niekoniecznie. sad
          • angazetka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 11:02
            Zia, na brodę Merlina! Miałaś Ty kiedyś na nogach szpilki o wysokości 12 cm? One się nadają głównie do tego, by ładnie wyglądać, przechodząc od samochodu do stolika w restrauracji, zwłaszcza dla osób niewprawnych.
            • lvivianka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 11:52
              Zia, sukienka mi sie BARDZO podoba, choc ja nie kupowalabym jej w ciemno - no ale to Twoj wybor.
              Natomiast te buty, ktore pokazalas moim zdaniem wogole nie pasuja. Sa dosc ciezkie, poza tym raczej nowoczesne, a sukienka jest w stylu mocno romantycznym. No jakos sobie ich nie potrafie wyobrazic w akcji. Poza tym ta szpilka 12 cm....Moze poszukaj jeszcze czegos innego...
              Kiedys pamietam chcialas miec buty kolorowe (chyba szafirowe) i ja tu takie widze.
              • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:01
                Będzie już za dużo kolorowych elementów do szafirowych butów. smile My mamy połączenie nowoczesności i elegancji, zobaczcie na stylizacje nr 3 bodajże, te z zielonymi butami(nota bene też L. o ile dobrze widzę) też eleganckie i do tego kolorowe i pasują. smile
            • natalia7911 Buty 30.01.11, 11:54
              Zia - z ciekawości: jaki masz rozmiar stopy? wink

              A co do wysokości obcasów to może nie warto się czepiać dla samego czepiania?
              Louboutiny akurat są bardzo dobrze wyprofilowane i wygodne nawet przy bardzo wysokim obcasie. Poza tym wiele z nich (również i te, które Zia wybrała) mają platformę, a ona wpływa na "odczuwalność" obcasa.
              A poza tym: jeśli nawet obcas za wysoki to nie Was, tylko Zię, będą bolały stopy.
              Ja też na co dzień tak wysokich obcasów nie noszę, ale mam w szafie mnóstwo szpilek i doskonale sobie w nich radzę nawet na całonocnych tanecznych imprezach. Tylko niestety, sprawdza się zasada stosunku jakości do ceny: tanie buty są przeważnie beznadziejnie wyprofilowane i przez to niewygodne. Przy L. raczej bym się braku wygody nie obawiała.
              • angazetka Re: Buty 30.01.11, 12:15
                Nie czepiam się dla samego czepiania. Rzadko chodzę w butach na naprawdę wysokim obcasie i wiem, że nie jest to łatwe. Niech będą nawet idealnie wyprofilowane - i tak stopa, noga, kręgosłup znajdują się w nienaturalnej pozycji i trzeba się z tym liczyć.
                Pomijam kwestię tego, że jak ktoś nie ma wprawy, to w 12-centymetrowych szpilkach nie będzie chodzić ładnie.
              • zia86 Re: Buty 30.01.11, 13:02
                Mam 38. smile Naprawdę jeśli chodzi o L. to ta wysokość nie przeszkadza(wiem, nosiłam) i ta platforma pomaga a nie na odwrót.
                Ktoś mówił coś o posadzkach, na sali jest parkiet i wykładzina, nie ma śladu posadzki więc i problemu nie będzie. smile
                • agata_abbott Re: Buty 30.01.11, 14:03
                  Parkiet też przeszkadza. Wszystko, co jest śliskie i nierówne. Czyli dobrze w szpilkach chodzi się tylko po wykładzinie.
                  Ale co ja tam wiem...
              • arwena84 Re: Buty 30.01.11, 17:03
                A ile par L posiadasz? Jakie modele?
            • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 12:56
              Oczywiście, że miałam. wink Spokojnie w takich obcasach nawet na sesji hasałam, co prawda nie szpilkach ale blisko. wink I te buty tak naprawdę są potrzebne do tego żeby w nich przejść po kościele i stać i ładnie wyglądać na przyjęciu. wink Przecież ja się potem przebieram. smile
              • agata_abbott Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 14:01
                Ale nie zawsze problemem jest wysokość buta. Możesz mieć obcasy w wysokości np. 8 cm i jest zasadnicza różnica pomiędzy grubym obcasem a szpilką. W szpilkach tylko po równych powierzchniach, najlepiej wykładzinie. Na bruk - odpadają.
                Swoją drogą, czasami rozmawia się z Tobą jak ze ścianą...
            • lillyth Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:19
              > Zia, na brodę Merlina! Miałaś Ty kiedyś na nogach szpilki o wysokości 12 cm? On
              > e się nadają głównie do tego, by ładnie wyglądać, przechodząc od samochodu do s
              > tolika w restrauracji, zwłaszcza dla osób niewprawnych.

              tu się nie zgodzę - wszystko zależy od tego, jak buty są wyprofilowane. mam w szafie 3 pary 12-centymetrowe. jedne się tylko do patrzenia na nie, bo nawet stać w nich trudno, dwie pozostałe są wygodne i nadają się nawet na polskie chodniki. tylko że w takich butach trzeba umieć ładnie chodzić. często niestety widzę dziewczyny, które mają piękne wysokie szpilki, ale poruszają się w nich brzydko i niezgrabnie. więc, ziu, jeśli nie jesteś do takich butów przyzwyczajona będziesz musiała poćwiczyć.
              • femme_fa_tale Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:30
                JUż nie mówię o kwestii podobania się czy nie, bo to indywidualna sprawa.
                Ale naprawdę zia nie widzisz,że TE BUTY nie pasują po prostu do tak zwiewnej, romantycznej,delikatnej sukienki jaką sobie wybrałaś?!??! przecież one są zbyt toporne!
                Zaufaj chociaż raz i się posłuchaj!
                • monikapers Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:34
                  Zia, rozumiem, ze moje wypowiedzi ignorujesz?
                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:39
                    Nie ignoruje. smile Tylko odniosłam się do nich w innym poście, jak pisałam, że suknia nie musi być dla mnie koniecznie super oryginalna itd. smile
                    Monika wiem, że tobie się suknia nie podoba, mnie się podoba bardzo, każdemu podoba się co innego a jeśli chodzi o tak delikatną materie jak suknia ślubna, to mnóstwo innych czynników wchodzi w grę. smile
                    • monikapers Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:44
                      a skad wiesz? do dzis o tym nie mowilam
                      • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:48
                        Jak to nie mówiłaś? wink Pisałaś przecież, pytałaś się komu się suknia podoba i potem napisałaś, że tobie się nie podoba, poza tym dało się wyczuć z twoich postów, że ci się nie podoba ta sukienka.
                • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:36
                  Poprosiłam panią stylistkę o wyszukanie alternatyw, zadowolone? tongue_out
                  • agata_abbott Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 14:40
                    zia86 napisała:

                    > Poprosiłam panią stylistkę o wyszukanie alternatyw, zadowolone? tongue_out

                    Z oferty Louboutina?
                    Daj się przekonaj i kup coś, co mogłaś zmierzyć. Buty jednej firmy/projektanta potrafią zasadniczo różnić się fasonem, to nie jest tylko kwestia dopasowania rozmiaru i mniej więcej fasonu. Już wszyscy tutaj dyskutowali o ryzyku związanym z kupnem w ciemno sukni ślubnej, dla mnie natomiast o wiele większym ryzykiem jest kupienie w ciemno butów. Suknię da się na upartego dopasować, z butem nic nie zrobisz. A nie ma nic gorszego niż niedopasowany but, tym bardziej na tak ważnej imprezie.
                    I jeszcze raz napiszę - weź buty z nieco niższym obcasem, a jeśli planujesz spacer po krakowie, to w ogóle na grubym obcasie. A na samo wesele - najlepiej dużo niższe (5-7 cm) buty, i tutaj też bardzo byś sobie ułatwiła życie, gdyby to nie były szpilki (po parkiecie też się trudno chodzi w szpilkach:/)
                    • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 14:44
                      Buty na tym etapie są jednak mimo wszystko dużo mniej ryzykowne, bo jak nie będą pasować, to się odeśle, poszuka nowych i po krzyku. A jak sukienka w maju nie będzie pasować, to już mogiła, Zia będzie musiała iść do ślubu w weselnej! Wyobrażacie sobie taką katastrofę? Nikt by się na weselu nie mógł bawić w tych okolicznościach...
                    • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:14
                      Agata, jeśli buty nie pasują to je się odsyła, zmienia itd. Dużo osób zamawia tak buty, bo w PL mało marek jest dostępnych.
                      • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:23
                        > Dużo osób zamawia tak buty, bo w PL mało marek jest dostępnych.

                        No tak. Zapylamy na boso.
                        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:31
                          Nie zapylamy. smile Jednak skoro jest tak, że nie możemy sobie chociażby podjechać do butiku w Warszawie i coś przymierzyć to trzeba radzić sobie inaczej. smile Choć nie jest powiedziane, że dodatków nie kupimy na wycieczce. smile
                          • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:37
                            Droga moja uwierz mi, butów ci w Warszawie po dostatkiem.
                            • iness_86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:00
                              Oj dziewczyny, przecież Zia jest niewolniczą marek. Nie ważne, że można kupic coś ładniejszego/ciekawszego/smaczniejszego i przede wszystkim tańszego, musi być czerwona podeszwa, makaroniki ze szwajcarii czy paryża itd... Sorry, ale mi już rączki opadają, smutne to. I nie wiem po co tracicie czas na krytykowanie Zia, skoro ona i tak ma w nosie wasze sugestie. Pomogłybyście innym dziewczynom, które zakładają swoje wątki, ale niestety równie szybko znikaja co się pojawiły, bo ważniejsze jest podokuczać bądź też poradzić Zia, choć i tak to nie ma znaczenia.
                              Zia w Warszawie jest bardzo dużo sklepów gdzie bez problemu możesz zostawić kilka tysięcy i wyjśc z jedną parą butów, ale ja wiem, nie ma czerwonej podeszwy, nie ma efektu WOW...
                              • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:08
                                Iness widzicie tylko te rzeczy, które wybrałam "z metką" a nie widzicie ile wybrałam po prostu i nie mają one metki. wink Zobaczymy, przy najbliższym wypadzie do Warszawy, a nuż będzie coś ślicznego i nie będzie trzeba zamawiać z netu. smile
                                • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:14
                                  No to dajesz, co wybrałaś bez metki? big_grin

                                  Normalne wątki to żadna zabawa wink.
                                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:26
                                    Np. buty do drugiej sukienki i biżuterię, buty dla druhen, garnitury dla drużbów, buty dla narzeczonego, nawet moja suknia weselna jest uznana za "normalną". wink Nawet wino mamy "bez metki" i jest dużo takich szczegółów, całe menu też jest dobre ale normalne, cukiernie według Was też wybrałam złą, mnóstwo szczegółów do dekoracji pochodzi z normalnych firm, meble na wynajem itd. smile Oczywiście mamy kilka rzeczy z metką i to zauważacie najbardziej, ale jeśli zależałoby mi tylko "na metkach" to tych rzeczy byłoby dużo, dużo więcej. smile
                                    • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:31
                                      To Tiffany i Apart teraz jest "bez metki"? O ja pie..., że tak powiem tongue_out.
                                      • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:39
                                        Nie napisałam nigdzie o biżuterii dla druhen. smile
                                        • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:51
                                          > Nie napisałam nigdzie o biżuterii dla druhen. smile

                                          Jak to nie? Toć dziewczyny już same szukają sobie kolczyków od Tiffany'ego.
                                          • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:56
                                            W rzeczach, które wymieniałam jako bez metek nie wymieniłam biżu dla druhen, więc twój następny post o tym, że Tiffany to nie metka nie jest prawdziwy, bo ja tego nigdzie nie powiedziałam. smile A teraz mi się jeszcze np. stroik przypomniał, też "bezmetkowy". wink
                                            • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 18:40
                                              A dobrze, to Apart w takim razie jest bez metki tongue_out.
                                        • skorek Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 19:24

                                          Zia
                                          nie chce cię obrażac, ale jak ty zaliczasz sesje, skoro nie jestes w stanie zapamiętać nawet tego, co pisałaś 10 dni temu ?
                                          • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 19:40
                                            Skorek a o co ci dokładnie chodzi?
                                    • thjj Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 20:09
                                      zia86 napisała:
                                      Oczywiście mamy kilka rzeczy z metką i to zauważacie najbardziej, ale jeśli zależałoby mi tylko "na metkach" to tych rzeczy byłoby dużo, dużo więcej. smile


                                      Nie byłoby. Nie stać się. Twój budżet też jest ograniczony.
                                    • niektorymodbija Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 23:07
                                      Pokaz te butki do sukni weselnej, bizu i buty N. , prosze.

                                      PS. Sugerowalabym zmiane modelu Loubutinka, do marki nic nie mam. Podeszwa faktycznie glupio, ze czerwona, ale mozesz ja "stunningowac" np. korektorem czy podkleic czyms bialym czy w kolorze przewodnim.
                                      • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 23:16
                                        Na buty czekam, pisałam, że tym razem oddałam prowadzenie pani stylistce i czekam na propozycje, biżu to będą zwyczajne niemarkowe perełki a buty dla N. pojedziemy kupić jak będziemy wiedzieć jak będzie wyglądał garnitur. smile
                                      • landora Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 01:54
                                        > PS. Sugerowalabym zmiane modelu Loubutinka, do marki nic nie mam. Podeszwa fakt
                                        > ycznie glupio, ze czerwona, ale mozesz ja "stunningowac" np. korektorem czy pod
                                        > kleic czyms bialym czy w kolorze przewodnim.

                                        No coś Ty, wtedy nie będzie widać, że to Loubutin!

                                        Moim zdaniem buty toporne, nie podobają mi się bez względu na to, czy to Loubutin czy też CCC tongue_out
                                        Ale my mamy z Zia chyba kompletnie różny gust, bo suknia dla mnie wygląda jak zszyta ze szmatek.Ale abstrahując od jej urody, Zia, jeszcze nie widziałam panny młodej, który by dobrze wyglądała w gorsecie. To jest strasznie trudno dobrać i dopasować! Gorset nie powinien odstawać, nie powoduje to "powiększenia biustu", tylko groteskowy efekt za dużej sukni.
                                        • niektorymodbija Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 09:52
                                          > No coś Ty, wtedy nie będzie widać, że to Loubutin!

                                          Podobno marka nie ma znaczenia wink
                                • monikapers Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:48
                                  a mozesz wymienic te 5 rzeczy bez 'metek'?
                                • next_exit Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 08:47
                                  Zia, a moze skoro chcesz cos od projektanta i zeby bylo dostepne w Wawie, moze szpilki Melissa od Vivienne Westwood ?smile Z tego co wiem, to butik Westwood jest w Warszawiesmile

                                  Najbardziej znane są te z bombką wink

                                  www.pudelek.pl/artykul/27368/molek_znowu_w_szpilkach_vivienne_westwood/
                                  https://4.bp.blogspot.com/_8U1c5D5KTvc/TBbNBAr3hvI/AAAAAAAAACM/eRhqu-z9IGE/s1600/VW+Lady+Dragon+Ball+beige.JPG

                                  znane są również z wisienką:

                                  https://img03.allegroimg.pl/photos/oryginal/14/34/81/44/1434814464

                                  Są również modele retro wink

                                  www.snobka.pl/artykul/6525/pantofle_vivienne_westwood_melissa
                                  • lili-2008 Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 09:43
                                    Te buty są firmy Melissa, projektu VW. W Wawie nie ma butiku VW. Buty Melissa można kupić w Blind Store na Mokotowskiej.

                                    Next, nie wprowadzaj w błądtongue_out
                                    • aneta-skarpeta Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 09:47
                                      lili-2008 napisała:

                                      > Te buty są firmy Melissa, projektu VW. W Wawie nie ma butiku VW. Buty Melissa m
                                      > ożna kupić w Blind Store na Mokotowskiej.
                                      >
                                      > Next, nie wprowadzaj w błądtongue_out


                                      mołkowa mowiła, ze kupila je na mokotowskiej

                                      są nawet w przystepnej cenie i są przeslodkiesmile

                                      a VW mozna upic w panoramie, w warszawie- ale to butik mieszany, roznych firm i nie wiem co tam jest
                                    • next_exit Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 10:38
                                      Oj no wiem wiem ze to nie stricte Westwood ino jej projekt... ale swoja droga rozne portale tak wlasnie te buty przedstawiaja, jako 'szpilki Vivienne Westwood" wink

                                      Ja uwazam ze są słodkie i niebanalne, słyszałam, ze pomimo ze sa z tworzywa, są b. wygodne i nie odparzają.
                                      • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 13:48
                                        A to akurat nieważne bo są naprawdę słodkie. smile Czy one przypadkiem nie są takie pachnące? Tak mi się wydawało, że mi je pani stylistka w lecie pokazywała i jak się potarło tą gumę to była pachnąca. smile
                                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 13:44
                                    Te szpilki mi się strasznie podobają. smile Nie wiedziałam nawet, że są w Wawie ale super. smile Dzięki za info, jednak zupełnie do sukni nie pasują. sad
                              • agata_abbott Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:09
                                No właśnie, dopiero przyszło mi do głowy - jak się ma czerwona podeszwa do kolorów przewodnich? big_grin
                                • zia86 Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:11
                                  Zmartwię cię ale nie muszę dobierać podeszwy do kolorów przewodnich, ale jakby się uprzeć to pasuje do kolorów przewodnich wystroju Andel'sa, który będzie zachowany, np. w pokojach dla gości, czy też naszych. wink
                                  • sangrita Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:17
                                    Kolory przewodnie chyba poszły się je... no, tego.

                                    > Zmartwię cię ale nie muszę dobierać podeszwy do kolorów przewodnich

                                    A ja Ci powiem wręcz więcej, kolory przewodnie w ogóle nie są obowiązkowe, ślub jest ważny w świetle prawa polskiego i kanonicznego nawet jak pójdzie do ołtarza w różowej sukience z czerwonym bukietem big_grin
                                    • zia86 Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:19
                                      Kolory są i się bardzo dobrze trzymają. wink
                                      Oczywiście, że tak, więc nie popadajmy w aż taką skrajność. wink
                                      • sangrita Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:24
                                        Kolory są i bardzo dobrze się trzymają, ale podeszwa musi być czerwona, bo musi być widać, ze to L. tongue_out
                                        • zia86 Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:28
                                          Nie, po prostu podobają mi się te buty i jest tam bardzo dużo białych. smile I są świetnie wyprofilowane obcasy, przez co nawet takie wysokie szpilki nie są uciążliwe. smile Tutaj też chodzi o jakość(i o design tych butów to nie ukrywam też) a nie o czerwoną podeszwę. smile
                                          • sangrita Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:34
                                            Ależ Ziu kochana, design ich butów jest taki, że mają czerwoną podeszwę, i w związku tym za ciężką cholerę nie pasują do Twojego wesela, stroika we włosach i stylizacji orszaku tongue_out. Naprawdę wybór fatalny pod tym względem, no ale w końcu żadne inne buty nie mają takiego "trejdmarku" na widoku.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Czerwona podeszwa 31.01.11, 15:03
                                              Po co te złośliwości panienki?
                                          • alexa0000 Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 16:46
                                            Czy one są z satyny?
                                  • agata_abbott Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 18:05
                                    No to się zmartwiłam, rzeczywiście.
                                    Tyle zachodu, żeby wszystko pasowało do wszystkiego, ale buty będą z czerwoną podeszwąbig_grin I jeszcze tłumaczysz, że będą pasowały do wystroju pokoju w jakimś hotelu, śmiesznebig_grin
                                    • zia86 Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 19:46
                                      Agata no właśnie śmieszne. wink Pisałam to żartem oczywiście, bo naprawdę aż tak sfiksowana nie jestem żeby kolor podeszwy w butach dobierać do kolorów przewodnich. wink
                                      • skorek Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 20:22

                                        dziwne,
                                        osoba, ktora dobiera kolor szmatki w pudelku z STD pod kolory przewodnie ma gdzies, ze podeszwa buta bedzie sie po prostu gryzla ze wszystkim.
                                        zia, dziewczyny probuja ci uzmyslowic, ze ta czerwona podeszwa to jak plama krwi na koszuli. Niestety, ale podeszwa w bucie jest tak samo wazna jak jego góra. Przeciez to bedzie okropny zgrzyt ta czerwień uncertain
                                        • roberta.redford Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 20:32
                                          przesada, ta podeszwa bedzie widac li tylko na fotkach z przygotowan do slubu. Akurat kolor podeszwy to ich najmniejsza wada.
                                          • skorek Re: Czerwona podeszwa 30.01.11, 20:40

                                            nie sądzę, w kościele podczas mszy jest wiele sytuacji, kiedy trzeba będzie choć troszkę podnieść sukienkę do góry,
                                            albo wchodzenie po schodach, albo wsiadanie do samochodu, albo pierwszy taniec...
                                            No jeśli komus to nie przeszkadza.... jego sprawa, ale nie spodziewalam się takiego bylejakiego nastawienia po takiej perfekcjonistce dbającej o każdy najmniejszy szczególik.
                                            • chocoladette Re: Czerwona podeszwa 31.01.11, 18:05
                                              Eee tam, przesadzacie z tą czerwoną podeszwą, ja miałam czarną, też miało to wyglądać strasznie, a widać to na JEDNYM zdjęciu i nieszczegolnie przeszkadza.
                      • angazetka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:37
                        Rozumieć zatem należy, że niebawem je zamówisz?
              • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:33
                Dziewczyny nauczono mnie chodzenia na szpilkach jak miałam 14 lat. wink Co prawda ostatnio trochę szpilki zarzuciłam ale teraz znowu do nich wróciłam i całą zimę pomykałam w 10 kozakach. wink Tak, że poradzę sobie, choć oczywiście będę się przechadzać w nich po domu itd. żeby je rozchodzić i wyprofilować na swoją stopę. smile
          • agata_abbott Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 12:16
            Na codzień (w pracy) noszę 10 i są to bardzo wysokie buty. Rzeczywiście, jak mówią dziewczyny - z samochodu do restauracji i z restauracji do samochodu. Byłam w tych butach na kilku imprezach i to jest masakra - przede wszystkim dlatego, że większość knajp ma niestety podłogi z kafelków, a po tym po prostu ciężko się chodzi. Jeśli chodzisz sobie po wykładzinie (tak jak ja mam w pracy) - jest spoko. Inne powierzchnie - to już nie jest chód, tylko takie kroczenie a'la bocian. Nie wygląda to fajnie.
            Inna sprawa, że o ile dobrze sobie przypominam planowałaś spacer z kościoła do hotelu. O ile nie zamawiasz lektyki albo tragarza - wątpię, żebyś doszła do hotelu w tych butach.
            • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 12:38
              Spacer po krakowskim bruku, miodzio!

              Ja idę przez życie na szpilkach, ale i tak nie wyższych niż 8-9 centymetrów. Na 12 to mi by chyba podbicia nie starczyło. Ale skoro takie produkują, to widać ktoś się w tym porusza, więc dawaj Zia!
            • monikapers Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 12:43
              zacytuje:
              "Buty toporne jak holenderskie drewniaki. Suknia okrutnie rozczarowuje. To jest bardzo "niebezpieczny" model- mało kto w nim będzie dobrze wyglądał tak na żywo, bez specjalnych świateł, efektów i innego fotoszopa. Efektu WOW tam ni ma, oj, ni ma.
              Ja bym tak czy siak posłała Verę w diabły i wzięła ślub w tej sukience, którą masz. Jest taka rasowo elegancka."


              buty sa toporne i mimo, ze dosc banalne to ladne, moim zdaniem zdecydowanie za wysokie i na slub tak wogole, no i dla Zia, ktora jest wysoka osoba.
              suknia wow nie robi, w tym roku kroluja takei wlasnie pomarszczone dziwacznie zmyrmolone doly, wystarczy zerkanc na wystawy salonow sukienkowych, gora to zwykly gorset, kojarzacy sie z panna mloda od lat, obrzydly i mega banalny, do tego wymagajacy biustu.
              calosc zdecydowanie nie warta swojej ceny, zdecydowanie.

              piekny bukiet w 3 linku, piekny
      • spicy_orange Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:35
        ufff, im więcej razy patrzę na takiecke tym mniej mi się podoba. Bedziesz miała wersje z paskiem czy bez? Bez, moim zdaniem, wygląda gorzej.

        To ty nie żartowałaś z tym Louboutinem? big_grin Butki ładne - szkoda, żeby były tylko na raz-planujesz je jakoś po ślubie zagospodarować?
        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:39
          To dobrze, że ci się mniej podoba? wink Nie wiem jeszcze czy coś będzie w pasie.
          Co do butów to mam zamiar jakoś je zagospodarować po ślubie, np. chodzić w nich czasem. wink
          • arwena84 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:47
            Ale nie odpowiedziałaś mi, gdzie je mierzyłaś?
          • spicy_orange Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:50
            to niedobrze że mniej wink najlepiej już zaniechaj pokazywania tej kiecki na coraz to nowych modelkach bo się nam tu oklepie i jak się w końcu sama w niej zaprezentujesz to nie będzie WOW, tylko kolejna dziewczyna w tej samej kiecce.

            A co do butów, chyba rzadko która panna młoda zakłada swoje ślubne białe szpilki po ślubie, bo to ciężki element ubioru i sztuką jest w nich dobrze wyglądać wink
            • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 01:53
              To prawda, każda suknia może się "opatrzyć". wink Jednak postanowiłam się podzielić "znaleziskiem", ale w takim razie następne zdjęcie to będzie moje w tej sukience. wink
      • mon_a_mi Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 08:49
        Ostatnia stylizacja - bossskiesmile, do tego krawat i stroiki. Ja, która nie gustuję w jaskrawych kolorach zostałam oczarowanawink

        https://www.kvphotography.com/blog/content/images/upimage_1273444362_892.jpg

        Co do sukienki, to ona mi się spodobała od początku i myślę, że będziesz w nie j dobrze wyglądała. Mam koleżanki, które pozazdrościłyby Ci biustuwink , a w swoich sukniach wyglądały super, no ale obie były "odziane" w staniki dobrane profesjonalnie, ale mówiłaś, że sprawa w toku, więc się nie rozwijam.

        Buty ładne, ale nic więcej, trochę się już opatrzyły powiem szczerze. Nie należysz do niskich osób, nogi masz zgrabniutkie, po co się katować 12 cm obcasem? Ja też noszę obcasy i czuję się w nich naprawdę dobrze, ale 12 cm na imprezę to już ciężko, na kolację tak - do samochodu - z samochodu do restauracji - samochód - domsmile
        • moiniak Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 08:51
          moim zdaniem za mała dziurka z prodzu na palce...ale to buty od L. więc to my pewnie sietutaj nie znamy smile

          Jak Zia nei chodzisz na codzień w obcasach to powodzenia życzę na przyjęciubig_grin

          ps. jak tam ząb ?
      • mohito86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 09:29
        Zia a nadal planujesz nazyjnik do tej sukienki? spójrz chyba żadnaz tych dziewczyn nic na szyję nie zakładała już i bylo dobrze.

        Buty mi się nie podobają - jakieś takie ciężkie, toporne..no piszesz, że nie będziesz ich musiała mieć całe wesele - póki będziesz miała na sobie tą suknię to musisz mieć taki obcas bo długość Ci dopasują przecież. Rozumiem, że do tej drugiej "weselnej" sukni planujesz mniejszy obcas tak? też od L. czy innego mistrza smile ?
        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 12:51
          Nie, oprócz butów ustaliliśmy też na ostatnim spotkaniu, że będą tylko wiszące kolczyki, niekolorowe, prawdopodobnie z jakimś wiszącym kryształem. smile
      • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 09:54
        O matko i córko, Zia, Ty się popatrz tym dziewczynom na cycki. Po pobieżnym przejrzeniu w trzech przypadkach na cztery sukienka na cycu leży dramatycznie. Do tego dodaj swój stanik w rozmiarze wziętym za przeproszeniem z dupy i mamy obraz sytuacji.
        BTW jedna z tych panien straszliwie się garbi. Uważaj Zia, nie wygląda to dobrze.
        • panda_zielona Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:00
          maheda.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=127%3Amarta-26012011-r&catid=56%3Anaprawa-piersi&Itemid=86&lang=pl&showall=1
          Zia pozwoliłam sobie wkleyć link abyś zobaczyła jak można poprawić biust bez konieczności skalpela, czy wstrzykiwania sobie jakiegoś świństwa.
          • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:13
            Wciąż, ta pani ma czym wypełnić te miseczki. smile
            • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:24
              Zia, to skoro Ty nie masz, to pardon na czym ma Ci się ta kieca trzymać? Na magnesach?
            • morgen_stern Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:48
              A ty znowu swoje, zaprze się jak koza i ni chu chu. To łaź dalej z rozpłaszczonymi cyckami, nikt cię na siłę w dobry stanik nie wepchnie.
              • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:52
                Morgen przecież już mnie przekonałyście do stanika. smile Już się nie trzeba tak denerwować. wink Tylko mówię, że moim zdaniem efekt nie będzie taki super jak Wam się wydaje, że będzie.
                • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:54
                  Przekonałyśmy Cię, ale dalej posuwasz w 75B tongue_out

                  Zia, ponawiam pytanie na czym ma się trzymać kiecka, skoro nie na biuście, i jakim to cudownym sposobem chcesz ją sobie idealnie do cycków dopasować, skoro inne klientki Very mają sukienki na maksa niedopasowane tongue_out drobne wstrzykiwanie kwasu celem dopasowania biustu do kiecki?
                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:58
                    Jutro idę po stanik, więc już mnie nie będziecie męczyć. wink
                    Takie suknie nie trzymają się na biuście one trzymają się na gorsecie i na tali. Ja podejrzewam, że tutaj zadziałało stwierdzenie, że sukienek VW się nie przerabia i dlatego one czasem są takie niedopasowane.
                    • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 17:14
                      Przecież Ty się dusisz w dopasowanych rzeczach tongue_out.

                      > Ja podejrzewam, że tutaj zadziałało stwierdzenie, że sukienek VW się nie
                      > przerabia i dlatego one czasem są takie niedopasowane.

                      Czyje stwierdzenie? Pisałaś, że panie z Barcelony powiedziały, że nie wyposzczą kiecki niedopasowanej. Tutaj mamy jednak rzeczowe dowody, że salony VW wypuszczają bardzo niedopasowane kiecki.
        • 3-mamuska Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:01
          sangrita napisała:

          > O matko i córko, Zia, Ty się popatrz tym dziewczynom na cycki. Po pobieżnym prz
          > ejrzeniu w trzech przypadkach na cztery sukienka na cycu leży [b]dramatycznie[/
          > b]
          Mialam to samo napisac,tylko jedna z nich wyglada dobrze,ta z tymi zielonymi butami (jesli dobrze pamietam)
          Nie wiem jak nikt z rodziny przyjaciol nie powiedzial prawdy tym MP.
          I zeby nie bylo suknia piekna ,ale zwlaszcza na jednym zdjeciu jak sie mlodzi obejmuja i stoja na przeciw siebie, to normalnie wyglada koszmarnie.I biust akle i na plecach.
          Nie wiem co mozna zrobic,ale naprawe dobrze dopasuja stanik i niech ktos krytycznym okiem spojrzy,bo caly efekt diabli wezma.Z pieknej sukni zrobi sie koszmarek.
          • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:27
            Będziemy walczyć z tym dekoltem na pewno. smile
            • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:29
              Zwróćcie jeszcze na jedno uwagę, że ona lepiej wygląda na mniejszych dekoltach, nic się nie "wylewa", moim zdaniem to nie jest suknia na duży biust bo nie jest go w stanie odpowiednio "złapać".
              • khumbamelala Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 20:53
                No pewnie, że sama suknia nic nie złapie, byle jaki stanik też nic nie złapie. Z dobrze dobranym stanikiem nic się nie będzie wylewać i każda suknia będzie suknią na duży biust. Tylko, że ten dobrze dobrany stanik trzeba mieć.
      • lucy_cu Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 11:44
        Buty toporne jak holenderskie drewniaki.

        Suknia na pokazanych przez Ciebie zdjęciach okrutnie rozczarowuje. To jest bardzo "niebezpieczny" model- mało kto w nim będzie dobrze wyglądał tak na żywo, bez specjalnych świateł, efektów i innego fotoszopa. Efektu WOW tam ni ma, oj, ni ma. wink Ale może akurat na tych dziewczynach tak marnie.
        Ja bym tak czy siak posłała Verę w diabły i wzięła ślub w tej sukience, którą masz. Jest taka rasowo elegancka.
      • khumbamelala Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 12:02
        Zia, suknia jest bardzo ładna, dołączam jednak do głosów, żebyś nam już jej tu nie pokazywała, bo za bardzo nam się opatrzy. Wiem, że Twoja stylizacja będzie zupełnie inna niż przedstawione tutaj, ale po prostu tak będzie lepiej smile
        Z pokazanych stylizacji nie podoba mi się ta suknia na 3 zestawie zdjęć - jest chuda i się garbi... nawet w takiej sukni jak VW można kiepsko wyglądać... sad
        Buty - oj.... są straaaaszne! Jestem na nie, bo: a) koturna i bardzo wysoki obcas, obawiam się, że niestety tragicznie będzie się w nich chodzić. Obcas może być wysoki, albo nawet bardzo wysoki, ale bez koturny! Poza tym do tak lekkiej sukni te buty wyglądają mega zwaliście. b) paseczek na pięcie i dwa minusy: mogą klapać... i pasek może się zsuwać... c) ten "odkryty paluszek" nijak nie pasuje mi do sukni.
        Zia, poza tym obawiam się, że jednak nie założysz ich po ślubie... smile
        • lili-2008 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:05
          Chyba platforma, nie 'koturna'. Nie mówiąc już o tym, że jeśli już to 'koturn', a nie 'koturna'.
      • kati_p Kolor sukni? 30.01.11, 13:00
        Zia, o ile się dobrze orientuję, to na wszystkich tych fotkach panie mają suknię w kolorze ecru(tudzież ivory, jak zwał tak zwał), a ty planujesz BIAŁĄ.
        No właśnie. Śnieżną biel, czy śmietankową biel?
        Pytam, bo moim zdaniem duet śnieżna biel + ufarbowane rude włosy będzie źle wyglądać..
        • zia86 Re: Kolor sukni? 30.01.11, 13:04
          Suknia będzie w kolorze ivory, właśnie czekamy na dokładne określenie koloru, to jest tak naprawdę biała tylko przełamana, na pewno bym się na śnieżnobiałą biel nie zdecydowała. smile
          • kati_p Re: Kolor sukni? 30.01.11, 13:15
            A, to ok smile Już się nie martwię big_grin
            • zia86 Re: Kolor sukni? 30.01.11, 13:18
              Ja bym źle wyglądała w takiej białej, białej sukni, zresztą mało jest takich modeli. Moja suknia weselna też nie jest biała do końca, tylko właśnie taka ivory/ecru.
          • kolpik124 jest polskie określenie na ten kolor 30.01.11, 19:20
            wiesz jakie?
      • roberta.redford Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:05
        suknia jest ladna, klasyczna ksiezniczka z ladnie dopracowanym dolem. Mnie sie w tych stylizacjach nie podoba jedna rzecz, wg mnie ta suknia jest zbyt strojna do skromnych slubow, szczegolnie razaco wyglada to w tym slubie w gorach - chlopak ma wymietolony garniturek i wyglada jak siodme dziecko dozorcy, a panna okazale jak na slubie arystokratow. I w ogole gdzie te gory, sielanka, siano i slonce, a gdzie VW... u ciebie to mysle bedzie lepiej pasowac, w ogole to jest suknia zdecydowanie do slubu koscielnego albo na zamku, a nie na plaze czy lake.

        buty... ja akurat uwazam laboutiny za najbardziej przereklamowany produkt. sorry, wg mnie wygladaja jak szpilki-platformy dla striptizerki, ktora akurat robi numer na goraca panne mloda.

        zia, kup sobie dowolne buty z taka platforma i takim obcasem i troche w nich pochodz i pocwicz.
        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 13:14
          Też uważam, że najlepiej pasowała np. do tego ślubu w teatrze, choć w tej zielonej stylizacji oboje PM wyglądają ładnie i pierwszy raz podoba mi się PM w białym garniturze. wink
          Ja naprawdę dziewczyny nie chcę żeby suknia była nie wiadomo jak oryginalna, czy żeby koniecznie wpisywała się w najnowsze trendy itd. bo wiemy wszyscy, że nie o to w sukniach chodzi.
          Dla mnie suknia ślubna miała być księżniczką, ale nie bezą księżniczką, z jakimś ciekawym dołem i całość miała być lekka i romantyczna. A suknia weselna miała być prosta, trochę bardziej wieczorowa i elegancka, wydaje mi się, że oba te wymogi, obie suknie spełniają. smile
          • iness_86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 14:13
            Oj tam, nie ładne to co ładne tylko co się komu podoba. Nie będę się wypowiadała się na temat samej sukni, bo ja po prostu gustuje w innych, ale to co mnie razi na większości zdjęć, które wkleiłaś Zia, to te koszmarne wałeczki na plecach albo pod pachą. To niestety okrutnie częste w kieckach z taką górą i ja Cie po prostu błagam, weż Ty zacznij już nosić porządny stanik, bo biust nie wraca na miejsce w ciągu 3 dni... I nawet szczupłym dziewczynom potrafi taki biust w postaci wałków na plecach czy pod pachami wyłazić i to jest moim zdaniem fu... sad Jestem świadoma, że jestem przeczulona na tym punkcie no ale ładne to to nie jest..
            • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 14:28
              Uff, no myślałam że tylko ja zauważyłam.

              No i cycki swoją drogą, ale jak widać ta kiecka raczej nie bywa idealnie dopasowana do figury panny młodej. I to jeszcze przy zamawianiu w ciemno... bo gorsetu chyba nie przeszyją w dwa dni?
              • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:16
                Suknie dopasowuje się idealnie. smile Ja uważam, że suknia lepiej wygląda na szczuplejszych(ale wysokich) PM, poza tym moim zdaniem trzeba mieć do niej dość znaczne wcięcie w tali. Zobaczymy. smile
                • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:27
                  > Suknie dopasowuje się idealnie. smile

                  No właśnie problem polega na tym, że te panny na zdjęciach za nic nie mają sukienek dopasowanych do biustów. Mówię, przyjrzyj się tym zdjęciom. Na niektórych jest masakra totalna.
                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:32
                    Ja nie odpowiadam za tamte PM. smile Ja wiem jak ja sobie poradzę z dopasowaniem sukni. smile
                    • angazetka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:37
                      Czyli jak? wink
                      • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:38
                        No właśnie, też mnie to zaintrygowało?
      • lucy_cu Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 15:45
        Zia, ta cała Vera wygląda pięknie tylko jeśli jest specjalnie uładzona do zdjęcia i oświetlona tak, że dobrze widać tę misterną konfigurację warstw. Założę się o milion dolców, że " w noszeniu" prezentuje się jak kupa przypadkowo pozszywanych szmat. Do bani jest ta kiecka, mówię Ci, będziesz co chwilę sprawdzać, jak te szmatki akurat się układają. O kolejny milion mogę się założyć- że gdyby nie była opatrzona metką VW nawet byś na nią nie spojrzała.
        I według mnie to nie jest kiecka dla młodej chudziutkiej dziewczynki- ja w niej widzę dojrzałą, pulchnawą(!) babkę z jajami i artystyczną duszą, taką Gessler z jej loczkami, autentycznie. Do udziwnionych kiecek trzeba dorosnąć. Ty w niej będziesz wygladać jak laleczka zaplatana w szmatki. Co innego w tej weselnej, będę to powtarzać do znudzenia- ta weselna idealnie do Ciebie pasuje, tu jestem pewna, że będzie pięknie. Ale to moja wizja. Wiem, że się nakręciłaś na tę Verę i nie popuścisz. wink
        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:10
          Zobaczymy. smile Nie możemy nic domniemywać tak naprawdę dopóki przynajmniej ta suknia nie znajdzie się na mnie a już w ogóle jak się nosi to do dnia ślubu nie będziemy wiedzieć. Z tego co widać na filmach, to nosi się bardzo ładnie i te warstwy materiału ładnie płyną za suknią(zobaczcie np. ujęcia na schodach), moim zdaniem sukienka będzie super pasować dla mnie. smile I po raz kolejny powtarzam, kiedy ją zobaczyłam na zdjęciu i się w niej "zakochałam" nie miałam pojęcia, że to Vera, zobaczyłam ją najpierw na zdjęciu na łące, gdzie właśnie był taki bardzo romantyczny klimat a PM też miała delikatną dziewczęcą urodę i wyglądało to dla mnie nieziemsko. smile
        • monikapers Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:47
          bardzo bardzo się zgadzam z lucy_cu
          szczególnie z:
          gdyby nie była opatrzona metką VW nawet byś na nią nie spojrzała

          to nie jest kiecka dla młodej chudziutkiej dziewczynki- ja w niej widzę dojrzałą, pulchnawą (!) babkę z jajami


          • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:51
            Co do punktu pierwszego już kilkukrotnie pisałam, że nie wiedziałam jaką ta suknia ma metkę i nie tylko na nią spojrzałam ale nawet wiedziałam, że to ta. smile
            Co do drugiego to zobaczymy, ja czuję, że wszystko będzie dobrze. smile Tak naprawdę, to jedną osobę można wystylizować na mnóstwo różnych sposób, Wy akurat uważacie, że to sukienka nie dla mnie ale inni uważają, że jak najbardziej jest dla mnie. To tak samo jak z typami sukien, niektórym podobają się księżniczki, innym rybki a niektórym empire. wink
            • thjj Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 20:19
              zia86 napisała:

              > Co do punktu pierwszego już kilkukrotnie pisałam, że nie wiedziałam jaką ta suk
              > nia ma metkę i nie tylko na nią spojrzałam ale nawet wiedziałam, że to ta. smile

              Jasne. Oglądasz określone portale, na których z reguły panny mają markowe suknie. Więc raczej wiedziałaś, że to również będzie markowa suknia. A jedyną niewiadomą było, czy to Chanel czy VW czy jeszcze inny znany projektant.

              PS. Ciasteczka z Ladurée to zły pomysł. Źle znoszą podróż. Mi się zawsze lekko uszkadzają w czasie podróży. Są po niej lekko pokruszone a to nie wygląda estetycznie.
              • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 20:24
                Ja oglądam mnóstwo portali i miliony zdjęć, to równie dobrze mogła być nieznana projektantka, czy projektant z jakiegokolwiek kraju, albo dziewczyna mogła sobie tą suknie zrobić metodą "zrób to sam". smile Nie siedzę tylko na wedluxe. wink Często różne linki prowadzą mnie do przeróżnych blogów, portali, forów, stron firm, opowieści o przygotowań do ślubu różnych PM itd. smile
                • bozenabp Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:22
                  Zia nie sciemniaj, wiedzialas jaka to kiecka dlatego ze bylo bebnione na wszyskich forach w jakiej kiecke Clintonowna brala slub...
                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:24
                    Wierzcie mi, że nie miałam pojęcia w jakiej kiecce Clintonówna brała ślub. smile
                    • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 07:36
                      A ja tam wierzę, że Zia nie wiedziała, co za kieckę znalazła... tylko jestem głęboko przekonana, że zachwyt i zainteresowanie wygasłyby, gdyby się okazało, że to z salonu Modna Panna Młoda w Jaworznie tongue_out
      • olinkia Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 16:59
        Zia,

        Nie bede Cie zniechecac do zamawiania butow w ciemno, bo sama tak zrobilam i bylam bardzo zadowolona. Niestety ten model, ktory pokazalas ani nie jest ladny, ani tym bardziej pasujacy do VW. Wyszukaj sobie Badgely Mischka model Hyde (przepraszam, ale nie umiem wklejac tutaj zdjec). Dokladnie taki ja mialam do sukienki bardzo zblizonej ksztaltem do Twojej (gorset prawie identyczny plus falbany na dole) i wygladaly fantastycznie. Nie mowie, zebys kupowala takie same, ale zobacz sobie jakie sa lekkie i "ksiazniczkowate" i zastanow sie, czy nie lepiej poszukac czegos w tym stylu.
      • violetlake Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 17:14
        To fajnie, że miłość do sukni nadal trwa. Ja trzymam kciuki, zeby odczucia były tak pięknie jak już ją przymierzysz smile
        Buty mi się podobają bardzo, choć wiesz, kiedyś pokazywałaś takie Laboutiny z połową kokardki na przodzie, i tamte bardziej do mnie przemawiały... no ale te też niczego sobie wink Co prawda obcas zabójczy, i mimo mojej miłości do szpilek na codzień, to na swój ślub sobie tego nie zrobie, bo chcę się wytańczyć za wszystkie czasy. Ale jak Ty potrafisz szaleć w takich obcasach, to tym lepiej dla Ciebie smile

        No a poza tym to dla mnie to szkoda by bylo troche kupować białe Laboutiny, specjalnie na ślub, skoro później raczej nie ma się za wiele okazji by je zakładać, bo jakiekolwiek białe buty są poprostu mało gustowne... no chyba, że ktoś się nosi na biało... No już nie mówiąc o tym że na ślubie je i tak mało widać, zwłaszcza spod takiej sukni, która ma tak rozłożysty dół jak VW
        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 17:35
          Ja się przebieram przecież na tą część najbardziej taneczną i zmieniam też buty na mniejszy obcas, więc one są na tą bardziej "statyczną" część wesela. smile
          • violetlake Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 17:36
            Czyli buty będziesz już miała jak będziesz jechać na przymiarki sukni, czy jak to będzie?
            • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 17:42
              Zobaczymy, na pewno w momencie dobierania długości sukni buty będą ale albo zostaną zamówione wcześniej albo kupimy je na miejscu. :_)
              • violetlake Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 17:56
                No do przymiarki to przydałoby się je już mieć. Bo wysokość to możesz sobie ubrać cokolwiek, ale żeby widzieć całość. O ile spod twojej Diany wogóle coś będzie widać wink
                W Barcelonie chyba jest butik Laboutin? Wtedy może mogłabyś się umówić z nimi i przymierzyć kilka modeli.
                Ja też kupowałam buty online, więc wiem że to wcale nie jest takie straszne jak dziewczyny piszą. Jak się ma wymiarowe stopy wink No tyle, że wyższopółkowe buty to się staram zawsze mierzyć.
                • madziorek889 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 19:24
                  a masz juz jakies typu butow weseln
                  • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 19:41
                    Nie, tym razem dam się zaskoczyć i zobaczę co wyszuka dla mnie pani stylistka. smile
          • seadreamer Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:20
            Dobrze dziewczyny prawią, po 15-minutowym przejściu po kostce brukowej te cieniusie obcasiki mogą być w strzępach.

            A co do modelu buta - skoro juz zamawiasz L to są o wiele ładniejsze i bardziej pasujące do zwiewnej sukni (te są rzeczywiście trochę przyciężkie). A taki pasek na pięcie jest mega niewygodny.

            A co dekoltu sukni - faktycznie chyba 'serduszko' nie do końca pasuje małobiuściastym. Może da się ten dekolt zamienić na taki 'prosty' jaki miała np. Ciltonówna?

            https://1.1.1.4/bmi/cdn.showbizspy.com/static/chelsea-clinton.jpg
            • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:26
              Sea a jakie modele masz na myśli? Bo ja przejrzałam wszystkie białe i nic nie wydawało mi się bardziej pasującego. smile A te mi się strasznie podobały, ale może coś po prostu przeoczyłam. smile

              To akurat nieprawda, że serduszko jest złe dla małobiuściastych, przymierzałam serduszka i był to jeden z lepszych dekoltów dla mnie, on optycznie powiększa, tylko musi być dobrze ułożony(tak troszkę odstający a nie spłaszczony). smile
              • seadreamer Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:31
                Np. te z 'polowa kokardy' byly ładniejsze. A z innych marek to te polecone wczesniej od Badgley Mischka są przepiękne - leciutkie i delikatne.
                • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:38
                  Tych z połową kokardy już nie ma, to był model nawet nie z poprzedniej kolekcji tylko jeszcze poprzedniej i był na nie szał w zeszłym sezonie, więc zniknęły. wink
                • krulovaarletka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:51
                  A ja w ogóle nie rozumiem jak można się wypowiadać w temacie o którym nie ma się pojęcia lub wie baaaardzo niewiele. 95% z Was pisze ,że nie chodzi w tak 'wysokich' szpilkach ,natomiast każda się wypowiada ;] Skoro Zia twierdzi ,że lubi ,ze chodzi ,że praktykuje niech sprawi sobie nawet 15, 20 cm. Ja też chodzę w szpilkach, codziennie i nie mam ani jednej pary poniżej 10 cm! Moje buty wahają się od 10-15 i tylko w takich chodzę! Nie tylko do samochodu , nie tylko do restauracji- wszędzie, na imprezy, na koncerty, do pracy! Proszę zaufajcie tym dziewczynom które faktycznie używają szpilek na co dzień i skończcie z pouczającymi komentarzami, jeśli nie macie o tym pojęcia smile

                  Zia, zamówiłam sobie kilka dni temu też on line chabrowe szpilki, 12 cm, od Yves Saint Laurent i zamierzam w nich tańczyć całą noc wink
                  arletkarafal.pobieramysie.pl


                  https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                  • agata_abbott Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:57
                    Ja chodzę w szpilkach na codzień i mam o tym pojęcie. Spacer po krakowskim bruku w 12 szpilkach? No f**ing way.
                    • krulovaarletka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:06
                      agata_abbott napisała:

                      > Ja chodzę w szpilkach na codzień i mam o tym pojęcie. Spacer po krakowskim bruk
                      > u w 12 szpilkach? No f**ing way.

                      Ok , ale dziewczyny zarzucają ,że w takich butach w ogóle nie da się chodzić, tańczyć, nic , nic, nic.... A czy Zia swoja drogą ma w planach spacerować po przedmieściu? ;> Tak?
                      Zia, opowiadaj...bo jeśli ma przejść tylko kawałek to jakoś da radę zgrabnie się przemieścić...
                      • angazetka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:08
                        Zia ma zasuwać przez Rynek i okolice - od kościoła do hotelu.
                      • agata_abbott Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 12:17
                        krulovaarletka napisała:

                        > agata_abbott napisała:
                        >
                        > > Ja chodzę w szpilkach na codzień i mam o tym pojęcie. Spacer po krakowski
                        > m bruk
                        > > u w 12 szpilkach? No f**ing way.
                        >
                        > Ok , ale dziewczyny zarzucają ,że w takich butach w ogóle nie da się chodzić, t
                        > ańczyć, nic , nic, nic....

                        Da się chodzić, ale niezbyt daleko. Poza tym, jeśli idzie się po śliskiej nawierzchni (panele, posadzka, parkiet), to nie jest to bynajmniej naturalny chód. Taniec ok, ale znowu - na śliskim jest ciężko, do tego po dwóch utworach raczej trzeba zejść z parkietu, bo stopy nie dają rady. I wiem co mówię, na codzień chodzę w szpilkach, czasami również tańczę.

                        A czy Zia swoja drogą ma w planach spacerować po prz
                        > edmieściu? ;> Tak?

                        Tak. Z kościoła do sali weselnej.

                        > Zia, opowiadaj...bo jeśli ma przejść tylko kawałek to jakoś da radę zgrabnie si
                        > ę przemieścić...
                        >
                  • angazetka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:07
                    Cóz, po prostu nie podejrzewałam Zii o umiejętność chodzenia na niebotycznych szpilkach. Skoro umie - spoko smile
                    • krulovaarletka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:19
                      Poczekajmy aż się wypowie wink
                      To prawda ,że przedmieście krakowskie , zarówno jak gdańska starówka to nieporozumienie dla fanek szpilek...nie wiedziałam jednak ,że zamierza spacerować....
                      Natomiast jeśli chodzi o tańczenie i przebywanie w nich (wink) to nie powinno sprawiać problemu zaawansowanym...


                      Zia, pomyłka, te które zamówiłam mają 15 cm wink
                      arletkarafal.pobieramysie.pl


                      https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
                      • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:25
                        Da się radę jeśli idzie się w odpowiednim tempie(marsz i bieganie odpada wink), jak będzie źle to po prostu narzeczony zaniesie mnie do hotelu. wink
                        • krulovaarletka Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:34
                          zia86 napisała:

                          > Da się radę jeśli idzie się w odpowiednim tempie(marsz i bieganie odpada wink), j
                          > ak będzie źle to po prostu narzeczony zaniesie mnie do hotelu. wink

                          Też jestem tego zdania, pomalutku DAMY radę wink
                        • agata_abbott Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 12:14
                          Nie bierzesz pod uwagę tego, że nie będziesz widziała po czym stąpasz (zasłaniać będzie suknia). Czyli wejście szpilką w jakąś szczelinę murowane. No chyba, że podciągniesz tę "piękną" VW do pasa i będziesz całą drogę gapiła się pod nogi.
                          Co do noszenia - chyba żartujesz... Nawet nie będę tłumaczyć czemu byłoby to niemożliwe.
                      • honorata.anna Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 13:48
                        > To prawda ,że przedmieście krakowskie , zarówno jak gdańska starówka to nieporo
                        > zumienie dla fanek szpilek...nie wiedziałam jednak ,że zamierza spacerować....

                        To bynajmniej nie jest przedmieście tylko ścisłe centrum i trasa z tego konkretnego kościoła do Andel's to naprawdę spory kawałek - w trampkach by to zajęło z kilkanaście minut a co dopiero z fotami, machaniem, szpilkami itp. No i na trasie są różne rodzaje kostek, raczej niefajne. Tak technicznie się wtrącam wink
              • seadreamer Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:35
                > To akurat nieprawda, że serduszko jest złe dla małobiuściastych, przymierzałam
                > serduszka i był to jeden z lepszych dekoltów dla mnie, on optycznie powiększa,
                > tylko musi być dobrze ułożony(tak troszkę odstający a nie spłaszczony)

                Pozostaje miec nadzieje że Vera ma ten 'dobrze ułozony' i troszkę odstający wink Troche sobie tego 'odstawania powiększającego' nie potrafie wyobrazić, ale ok - skoro przymierzałaś ze stylistka to pewnie wiecie co robicie
                • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 21:38
                  To już zależy od tego jak się zrobi na poprawkach gorset, można i tak i tak. smile
                  • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:23
                    Że niby co? Odstający gorset i to tak ma być?
                    • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:29
                      Ma nie spłaszczać i pomniejszać, zobaczycie w każdym razie o co mi chodzi. smile
                      • sangrita Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:35
                        Może weź to teraz pokaż na jakimś modelu z internetu, bo naprawdę ciekawostka dla mnie
                      • q_fla Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:48
                        Zia, nie spłaszczać i nie pomniejszać ma dobrze dobrany stanik, a nie kiecka.
                        • zia86 Re: Sukienki ach sukienki ;) 30.01.11, 22:56
                          To też. smile Jutro idę po ten "błogosławiony" stanik, zobaczymy czy da radę. wink
                        • jnkjnk żałosne przekupy 30.01.11, 23:03
                          czytam was od jakiegoś czasu, ale ostatnio mi się odechciało, zrobiłam sobie przerwę. Jednak coś mnie podkusiło i znów tu weszłam, i... nic się nie zmieniło;p Banda wszsytkowiedzących ciotek-klotek, przekrzykujących się jak na targu przekup! Matko kochana, jakie wy jesteście przykre- nie mówię tu o Zia, ale o tych wszystkich super mądrych i troskliwych doradczyniach. Mówicie, że Zia jest pusta itp, ale to wy jesteście głupie jak buty! Dałyście się wciągnąc w takie gierki- stare baby. Nie wiem, jak można tak przeżywać czyjść ślub, do tego stopnia, aby robić kilometrowe offtopy, przekrzykiwać jedna przez drugą. Jak już czytam ten wątek o OSTANIKOWANIU to aż ręcę opadają- co wam do tego? Niech ona nawet będzie płaska jak deska na tym ślubie, niech jej spada ta kiecka- CO WAM DO TEGO???? przeżywacie jakby to był koniec świata, wytykacie wszystko-ten stanik, buty, sukienkę, narzeczonego, brak rozsądku, szastanie kasą. Masakratongue_out Wynajdujecie każdy szczegół, każdą drobnostkę- wszystko analizujecie strasznie krytycznie, mam wrażenie, że jesteście jakimiś starymi dewotami, dawno po ślubie i to wasze jedyne zajęcie. Okropne jesteście.
                          Żegnam
                          P.s. mam nadzieję że mój post nie zostanie skasowany
                          • sangrita Re: żałosne przekupy 31.01.11, 07:43
                            Ależ Zia chce naszych merytorycznych uwag o ślubie tongue_out a że stanik jest tu ostatnim merytorycznym tematem...
                            My tu mamy przerwę na kawę i interaktywną Modę na Sukces naszego pokolenia. Dla Zii te dwa tysiące postów w siódmym wątku to sens i cel życia.

                            A przecież Zia mogłaby po prostu nie zakładać dziesiątego wątku i byłby spokój, no nie?
                            • gazeta_mi_placi Re: żałosne przekupy 31.01.11, 15:06
                              >Dla Zii te dwa tysiące postów w siódmym wątku to sens i cel życia.

                              Nie tylko dla niej smile
                          • skorek Re: żałosne przekupy 31.01.11, 08:30

                            ależ oczywiście, że masz rację.
                            Ja internet otwieram tylko po to, żeby dowiedzieć się, co znowu chlapnął Kaczyński i co nowego wymyśliła Zia big_grin
                          • blue.bluebell Re: żałosne przekupy 31.01.11, 10:13
                            Wiesz, akurat z tym stanikiem to akurat poczucie misji smile Po prostu zły stanik = duża krzywda dla piersi, naprawdę trudno stać bezczynnie i nie zachęcać do poprawy, gdy widzisz, że ktoś sobie biust maltretuje.

                            (a tak właściwie jnkjnk, a Ty masz dobrany prawidłowo stanik? smile chyba nie, bo byś wiedziała, jakie to uczucie, zwłaszcza w porównaniu do złego stanika, i sama chciałabyś się nim dzielić z czystej bezinteresownej radości)
                            • maddalena81 Re: żałosne przekupy 31.01.11, 10:38
                              > (a tak właściwie jnkjnk, a Ty masz dobrany prawidłowo stanik? smile chyba nie, bo
                              > byś wiedziała, jakie to uczucie, zwłaszcza w porównaniu do złego stanika, i sam
                              > a chciałabyś się nim dzielić z czystej bezinteresownej radości)

                              Blu.blubell rekami i nogami sie podpisze! Ja myslalam, ze sie ostanikowalam sama smile poczytalm, pomierzylm, porownalam sie z obrazkami. Przy okazji wizyty w Krakowie poszlam kupowac stanik w miejscu gdzie wiedzilam, ze jest brafiterka. Rzecz jasna nadal milam zly rozmiar. Tak, od tego dnia wyslalabym kazdego po nowy stanik. Jest efekt WOW big_grin glownie w sprawie komforty wlasnego.
                              • zia86 Re: żałosne przekupy 31.01.11, 13:45
                                Magdalena a możesz powiedzieć, gdzie w Krakowie byłaś? Chce się dowiedzieć czy zmierzam do tego samego miejsca. smile
                                • maddalena81 Re: żałosne przekupy 31.01.11, 14:19
                                  Bylam na Dlugiej w Marcielle, poszlam tam bo... ktos tu kiedys napisal, ze na targach slubnych byla pani z tego sklepu, wiec, zeby za duzo nie szukac poszlam tam, jestem zadowolona.
                              • kaja86 Re: żałosne przekupy 31.01.11, 14:23
                                hmm, jak masz rozmiar np 65B, to ten efekt wow nie jest jakoś super wow tak naprawdę tongue_out
                                • maddalena81 Re: żałosne przekupy 31.01.11, 14:28
                                  kaja86 Zia bez wzgledu na rozmiar MUSI sie ostanikowac, bo polowa forum chyba juz z niej nie zejdzie w tej sprawie...
                                  • kaja86 Re: żałosne przekupy 31.01.11, 14:39
                                    No wiem, tylko, że jak ktoś jest bardzo szczupły i naprawdę nie ma żadnych wałków pod pachami/na plecach/gdziekolwiek , to piersi mu się nagle nie powiekszą. Oczywiście ładniej wygląda się np w 65B niż w 70A, ale nie wiem czy to jest jakiś straszny efekt wow. Aczkolwiek Zia ma podobno pod biustem mniej niż 70 cm, a nosi podobno staniki 75, więc musi przede wszystkim dla wygody wink
      • derenka Re: Sukienki ach sukienki ;) 31.01.11, 10:05
        mnie zachwyciła Panna Młoda z nr 2, wg mnie najbardziej do niej pasuje i ogół wygląda pięknie.
    • zia86 Plan na ten tydzień 31.01.11, 14:05
      Panie konsultantki wysłały mi właśnie plan na ten tydzień. smile Dzisiaj idę się ostanikować. smile Jutro spotykamy się z panią florystką i dołączy do nas też pan z cukierni w celu omówienia szczegółów, zauważyłam, że będzie przynajmniej kilka takich spotkań gdzie trzeba będzie umówić kilku podwykonawców, dobrze, że panie konsultantki się tym zajmują, ściąga mi to dużo pracy. smile Wieczorem następna lekcja tańca, jestem ciekawa co będziemy robić. smile
      W środę jesteśmy umówieni z panią od bufetów herbacianych. Napisałam do Five o'clock czy są w stanie zrobić taki bufet, odpisali, że nie zajmują się takimi rzeczami ale mogą z chęcią dostarczyć "zaopatrzenie"(mają nawet imbryczki z motylami! smile) i dali mi namiary na panią, która się tym zajmuje. Podkreślę tutaj, że bardzo spodobało mi się ich podejście a cały mail był miły i radosny. smile No i jesteśmy z tą panią umówieni właśnie na środę, prawdę mówiąc jestem ciekawa tego spotkania, bo to taka trochę nietypowa usługa.
      No a w czwartek kończymy formalności z paniami projektantkami i zaczynamy projektować, szyć i mierzyć. Jestem bardzo zaintrygowana jak wyjdą te sukienki ale też spokojna, bo nie muszę się obawiać o jakość ani efekt końcowy. smile I jeszcze umówimy się na metamorfozy włosów. wink
      Tak, że dużo do roboty ale będzie więcej na pewno. Wszystko zaczyna wyglądać bardzo realnie i z jednej strony ogromnie mnie to cieszy ale z drugiej zaczynam się powoli stresować. wink
      • m_allllutka Re: Plan na ten tydzień 31.01.11, 14:12
        A gdzie w Krakowie idziesz się ostanikować?
        • zia86 Re: Plan na ten tydzień 31.01.11, 15:09
          Myślałam o tym sklepie na Sławkowskiej ale jak tam się nie uda, to pójdę na Długą, którą poleca Magdalena.
      • spicy_orange Re: Plan na ten tydzień 31.01.11, 17:14
        no to się będzie działo smile

        ps. czemu swoich wykonawców nazywasz zawsze podwykonawcami? Ty jako zlecająca (inwestor) wybierasz wykonawców poszczególnych usług, natomiast gdyby oni za twoją zgodą wynajmowali sobie dalsze firmy, które by za nich dla ciebie wykonywały to co mają w umowie z tobą, to by dopiero byli podwykonawcy wink no chyba że w branży ślubnej panują inne obyczaje :p
    • zia86 Obrączka 31.01.11, 15:08
      Zanim pójdę, to jeszcze Wam rzucę na pożarcie obrączkę, która pokazała mi forumka na innym forum, absolutnie jest śliczna i strasznie mi się spodobała. smile Mokume gane z diamentami, już wiem jaką chcę obrączkę, właśnie w takim stylu! smile
      https://www.thediamondalternative.com/wp-content/uploads/2009/11/mokume-gane-wedding-bands.jpg
      • aneta-skarpeta Re: Obrączka 31.01.11, 15:10
        mimo, ze nie lubie tego stylu, to lubie tyle diamencikow i w rezultacie mi sie podoba
      • maddalena81 Re: Obrączka 31.01.11, 15:12
        Moim zdaniem nie jest sliczna... nie podoba mi sie w taki wzorek. Ale Zia, Tobie ma sie podbac, Ty ja bedziesz nosic cale zycie, nie forumki beda ja ogladac codziennie na palcuwink
        • zia86 Re: Obrączka 31.01.11, 15:21
          Ten wzorek to akurat mokume gane, nam się ta metoda bardzo podoba a tutaj jest bardzo delikatne i jasne i podoba mi się jeszcze bardziej. smile
        • monikapers Re: Obrączka 31.01.11, 15:25
          dobrze, że panie konsultantki się tym zajmują, ściąga mi to dużo pracy

          to coś, jakbyś powiedziała: jak to dobrze mieć buty na nogach bo inaczej chodnik zabrudziłby mi palec i pięty...

          przecież je zatrudniłaś, płacisz im, czemu dziwi cie, ze wypelniaja swoje obowiazki? a może ty im nie płacisz? z tobą zresztą nigdy nic nie wiadomo...
          a do tego i tak pewnie będziesz wszędzie i na wszystkim wiec o ich samodzielnej pracy nie ma mowy.
          a co wy szyjecie dla ciebie u Z&P skoro nie ma poprawin? bo się zgubiłam

          obrączka w twoim stylu - styl wszystko na raz i mokume i brylanty i białe srebro, żeby nie było, biedny Pan Bielak

          co do staników, obok salonu Anny kary jest brafifterka, mam od nich z 5 staników, z 75C zeszłam na 65 E takie cuda robią dziewczyny wink
          • zia86 Re: Obrączka 31.01.11, 15:30
            Nie, ja po prostu doceniam ich pracę. smile Oczywiście, że po to je zatrudliśmy i płacimy im ale mimo wszystko chyba miło jak ktoś doceni twoją pracę, prawda? smile

            U Z&P będziemy szyć suknie na pierwszy dzień.
            Czyli tam na Długiej? No to chyba się tam przejdę w takim razie. smile
            • maddalena81 Re: Obrączka 31.01.11, 15:49
              > Czyli tam na Długiej? No to chyba się tam przejdę w takim razie. smile
              Monika mowi chyba o sklepie na Dietla smile Anna Kara jest na Dietla i obok jest sklep z bielizna.
            • monikapers Re: Obrączka 31.01.11, 16:48
              Anna Kara jest na Stradomiu! A nie Dlugiej, bylas u niej przeciez....
              Co do Z&P przeciez masz juz suknie na 1-y dzien, a nawet dwie, o co wiec chodzi?
              Co do doceniania, Zia zaloz w koncu, ze zawod konsultantki to dorosly swiat i dorosli ludzie, ze nie trzeba paplac na forum, zeby im zrobic milo, one sa juz duze i bedzie im milo, jak im zaplacisz - tak to dziala. Naprawde.
              Mozna oczywiscie kogos pochwalic ale za cos, nie za to, ze robi sie to, co do niego nalezy....
              • niektorymodbija Re: Obrączka 31.01.11, 16:56
                Sie wtrace. Zia zdaje sie miala na pierwszy dzien suknie dla druhen tam zalatwiac.
                Co do pracy zgadzam sie.
              • zia86 Re: Obrączka 31.01.11, 17:00
                Monika przeciez glownie chodzilo o sukienki dla druhen moja byla na dokladke. wink Mialam tam dziewczynom projektowac sukienki na pierwszy i drugi dzien, dokladnie Wam pisalam jak beda sukienki wygladac.
      • niektorymodbija Re: Obrączka 31.01.11, 15:16
        No Zia, jak dla mnie to jest faktycznie pierwsze WOW. Przepiekna.
        Bedzie trwala? I troche sobie nie wyobrazam jak bedzie na Tobie na codzien wygladac ( na podstawie zdjec, ktore wklejalas widac ,ze lubisz takie rockowe klimaty). Ale nie musze sobie umiec wyobrazac wink
        • zia86 Re: Obrączka 31.01.11, 15:22
          No ja rockowe klimaty to tylko w knajpkach rockowych ostatnio i to już rzadko. wink Nie ten wiek już. wink
          Też uważam, że jest przepiękna. smile
          • gazeta_mi_placi Re: Obrączka 31.01.11, 16:56
            Mówisz jak stara dupa Zia big_grin
      • ronalilly Re: Obrączka 31.01.11, 15:33
        Faktycznie, pierwsze WOW od dłuższego czasu. O ile nie lubię ani tej metody ani kamieni w obrączkach, o tyle ta jest piękna smile
        Co to pokazanych stylizacji - ładne, ale jednak najlepsza jest ta z teatru (?).
        Buty mi się nie podobają. Pokazane tutaj Badgley Mischka Hyde są mz odpowiedniejsze. W ogóle uważam, że właśnie tam powinnaś poszukać.
        Pozdrawiam.
        • zia86 Re: Obrączka 31.01.11, 15:35
          Pani stylistka właśnie dzwoniła i powiedziała, że ma dla mnie różne świetne buty(różnych marek, żeby nie było wink), więc zobaczymy. smile
          No widzicie czasem nam się jednak podoba coś razem. smile
      • gazeta_mi_placi Re: Obrączka 31.01.11, 17:00
        Nie podoba mi się, moim zdaniem jest pretensjonalna i kiczowata.
        Zia wybierzżesz już te obrączki bo już odcinek pt. "Wybór obrączek" zaczyna nas nudzić, prawda dziewczyny?
      • arwena84 Re: Obrączka 31.01.11, 17:03
        Jest piękna. Wreszcie coś ładnego z biżu po serii koszmarków. smile
      • zia86 Re: Obrączka 31.01.11, 18:37
        Serio dziewczyny? Byłam pewna, że Wam się nie będzie podobać. wink Ale miło, że coś Wam się w końcu podoba. tongue_out
        • agniesiek Re: Obrączka 14.02.11, 00:00
          no proszę, cieszę się, że obrączka, która pokazałam ci na tamtym forum (bo to ja wink ) zbiera dobre recenzje. też jestem nią zachwycona.
    • zia86 Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 16:56
      Ostanikowalam sie. wink Nie bylo latwo ale sie udalo. Opowiem jak przyjde do domu. Moj nowy rozmiar to 60D.
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 16:57
        Na Długiej? Też tam się będę wybierać, ale jeszcze nie wiem kiedy, pewnie dopiero przyszły tydzień.
        • gazeta_mi_placi Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 16:58
          I fotki załącz na Zia smile
          • gazeta_mi_placi Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 16:58
            "nam"
          • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 17:02
            Na Slawkowskiej. smile I bedziecie mi musialy uwierzyc na slowo. wink
            • spicy_orange Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 17:21
              hahaha.. nie wierzę big_grin A teraz mów: zeszłaś 15 cm w obwodzie i jak wrażenia? Ciśnie, dusi czy jest fajnie? Jak będziesz dobrze nagarniać to "czego nie ma" to może do wesela będzie trzeba się na E przerzucić wink
      • inn-ka Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 17:19
        brawo!
      • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 18:30
        Wróciłam z placu boju to opowiadam. wink Przyszłam, miła mnie dokładnie pomierzyła i przyniosła kilka modeli do przymierzenia. Pierwszy absolutnie nie do noszenia, zaskakujące, że nie cisnął jednak druty wbijały mi się wszędzie, chciały mi przebić żebra normalnie. Pani też troszkę strapiona powiedziała, że musimy poszukać ponieważ jestem taka chudziutka, że właśnie te moje wystające kości mogą być problematyczne. Następnie jednak przyniosła też sztywny stanik(bardzo ładny różowy) i ten okazał się strzałem w 10. Nawet nie ciśnie(a przynajmniej nie cisnął w sklepie), niestety wyglądu biustu to on nie poprawił, może są trochę bardziej "przy sobie" ale na pewno nie wyglądają na większe. Tak jak myślałam, jak ktoś nic nie ma to i nawet najlepszy stanik nie pomoże. Choć oczywiście będę teraz nosić i może to coś da. smile
        Jeszcze przymierzyłam takie miękkie, ale nie są dla mnie, w jednym bym się udusiła a drugi spłaszczał mi biust. Więc na razie zakupiłam tylko jeden, muszę poczekać na następną dostawę. wink
        No i widzicie, da się mnie do czegoś przekonać. Dzięki za rady i namowy, misja zakończona. big_grin
        • q_fla Re: Gratulacje ! :) 31.01.11, 18:40
          No wreszcie Zia, bo muszę przyznać, że Twój brak stanika spędzał mi sen z powiek. tongue_out big_grin
        • monikapers Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 18:44
          1 (slownie jeden) stanik i misja zakonczona? Zartujesz?
          • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 18:46
            No czekam na następną dostawę, bo cały jeden był na mnie w całym sklepie. tongue_out Ale już wiem jaki mam rozmiar itd.
        • chomiczkami Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 18:51
          Musi dać, przy następnej dostawie na pewno też coś wybierzesz. Jeśli będziesz dobrze zakładać, to możliwe, że nawet rozmiar zmienisz.

          Ja do miękkich się długo nie umiałam przekonać (zwłaszcza że nosiłam 75D z poduszkami push-up i mimo wszystko miękkie 70E i potem 65FF były dla mnie... jakieś takie biedne), a teraz nie umiem w zasadzie nosić usztywnianych, prócz wyjątkowych okazji. Tak jak na początku ciągle czułam nowy obwód, a teraz już zupełnie nie.

          No, gratulacje, tak czy owak. Jaki to model?
          • moiniak Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:23
            Zia powiedz mi jak to możliwe, że Ty nie posidająca biustu masz rozmiar D ? indifferent
            • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:26
              No to ta nowa metoda stanikowania jest. smile Mniejszy obwód i większa miseczka. To tutaj już ekspertki od lobby dokładnie ci to wytłumaczą. smile
              • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:32
                Gratulacje Zia! Jaki masz model tego stanika?
          • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:28
            Może akurat nie moje modele były, spróbuje następnym razem. wink
            Chodzi ci o firmę? To jest Masquerade. smile
            • spicy_orange Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:40
              Masquerade to model-firma to Panache wink
              • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:44
                A model to nie jest jakiś tam na przykład Tiffany Plunge? wink
            • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:43
              Masquerade ma teraz coś różowego? Może któryś z tych in real life jest różowy?

              https://mambra.pl/fotki/g448m.jpg

              https://mambra.pl/fotki/g212m.jpg

              Byłaś w MamBra, Zia? Ja do nich chodzę w Warszawie i sobie chwalę, ale słyszałam, że u nich słabo z małymi miskami. Może dlatego był tylko jeden.
              • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:47
                Dokładnie mam ten pierwszy. smile Na żywo jest taki jasno różowy trochę lila. smile Tak byłam w MamBra.
                • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:53
                  Masz zatem Panache Masquerade Georgiana Petal Black.
                • blue.bluebell Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 21:18
                  No wiesz smile właśnie dziś mam na sobie ten sam model, inny kolor (zeszłoroczny) - turkusowy. Przyjemnego użytkowania!
            • amarantha Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:45
              Gratuluję ostanikowania! Nieśmiało zasugeruję tylko, że nie musisz czekać na dostawę w jednym sklepie, takowych macie w Krakowie przecież kilka...
              • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 19:48
                No ale tam mi się spodobało a dostawa będzie za tydzień, więc nie ma problemu. smile Ale może jeszcze pochodzę, zobaczymy jak będę stała z czasem. wink
                • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 20:01
                  Zia pamiętaj że jeszcze nie masz stanika pod suknie ślubną! wink Wybór staników bez ramiączek dupy mówiąc wprost nie urywa, więc możesz zacząć się rozglądać.
                  • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 21:00
                    Będę szukać wytrwale. smile Wszystko na razie stoi bo musimy wiedzieć jaki dokładnie odcień ma suknia, bez próbek materiałów nie zrobimy nic. wink
                    • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 21:25
                      Ej, ale idea stanika jest jednak taka, że nie powinno być go widać, więc co za znaczenie ma materiał sukni?
                      • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 21:29
                        No właśnie, jak stanik będzie ciemniejszy a suknia jaśniejsza to może przebijać. smile
                        • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 21:41
                          A ten stanik nie ma być po prostu biały albo cielisty? wink
                          • kosher_ninja Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 01.02.11, 09:42
                            Jak Zia ma maskaradkę i jest dobra, to może Masquerade Hestia ivory strapless? Sama miałam go na swoim ślubie smile
                            • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 01.02.11, 22:04
                              kosher_ninja, na mnie Georgiana pasuje, a Hestia za nic, więc różnie być może...
                              Zresztą Hestię już chyba wycofali.
                        • chomiczkami Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 22:31
                          Cielisty stanik załatwi sprawę, ale cielisty, a nie brudnobeżowy. Będziesz mogła nosić też pod białe bluzki.
                • moiniak Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 20:03
                  kurka Zia to jeszcze okaże się że ja mam EE !!

                  czy ktoś może podesłać mi tego linka z nowymi rozmiarami ?

                  aa Zia powiedz mi kto jest Twoim fotografem na ślubie ? Jakie ekipy bedziesz miała ? Nie chce mi się szperać w archiwum
                  • sangrita Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 20:06
                    Moinak zajrzyj na Lobby Biuściastych do wątku rozmiarowego smile
                    Btw wg mojego rozumowania to 60D, 65C, 70B i 75A mają taką samą miskę, tylko obwód się zmniejsza.
                  • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 20:58
                    Wybraliśmy pana Roberta Korybuta Daszkiewicza(robił nam sesje narzeczeńską) i Pracownie Wspomnień. smile
        • khumbamelala Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 31.01.11, 21:28
          Łał Zia, gratuluję! Ale tak jak Ci ktoś poradził, białego bezramiączkowca szukaj już teraz! Z mojego doświadczenia wynika, że trudno go dobrać, a wybór jest dość skromny... sad
          • agniesiek Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 14.02.11, 00:13
            nie białego, jesli jest ryzyko prześwitywania. moja krawcowa powiedziała, że biały prześwituje bardziej niż dużo innych kolorów i że pod suknie ślubną stanik koniecznie musi być cielisty. kropka.
        • agniesiek Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 14.02.11, 00:08
          zia, czytam to forum z zainteresowaniam i pojawia się tu wiele kontrowersyjnych tematów, dyskusje czytam z pewną przyjemnością, ale się nie wtrącam, bo co mi do tego np. co robisz ze swoimi pieniędzmi i czy powinnaś brać ślub kościelny itd. ale wątek stanikowy poruszał mnie najbardziej, bo tez należę do tych, które się ostanikowały.
          wczesniej nosiłam 75b albo 75a (ofkors) i nie lubiłam staników. teraz przez 70c przeszłam do 65e i zdecydowanie widzę różnicę.
          i nie zniechęcaj się, biust się zmienia stopniowo. moje pierwsze 70c szybko okazało się za małe. ale to zbieranie i nagarnianie biustu działa, jakkolwiek dziwne by sie to mogło wydawać. spróbuj, nic nie tracisz. nie nastawiaj się na jakiś ogromy WZROST, ale raczej lepszy kształt. to widać!
          jeśli chodzi o ucisk, to teraz kiedy zakładam np. 70c wydaje mi się strasznie luźny i wkurza mnie, że czuję, jak przy ruchu piersi wyłażą mi dołem.
          życzę powodzenia!
          • zia86 Re: Zia86 sie ostanikowala! ;-) 14.02.11, 00:14
            Spokojnie, noszę cały czas już dobrane staniki. smile Nie zniechęcam się, tak mi się właśnie wydaje, że biust powolutku zaczął zmieniać kształt. smile
    • zia86 Druhny dodatki 31.01.11, 21:28
      Zaproponowałam dziewczynom(nie wiem czy pisałam założyłyśmy grupę na FB żeby się prościej komunikować, polecam) żeby przejrzały buciki, które ktoś tutaj w wątku niżej pokazywał. smile I strasznie spodobały im się te:
      https://www.shoes.com/ProductImages/shoes_iaec1221534.jpg

      Też uważam, że to bardzo dobry wybór. wink
      • krulovaarletka Re: Druhny dodatki 31.01.11, 21:34
        Też uważam, że to bardzo dobry wybór. wink
      • arwena84 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 21:38
        Piękne. smile
        • zia86 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 21:42
          Arwena to już druga rzecz dzisiaj, która ci się podoba. wink Na pewno robicie mi jakiś dzień dziecka. tongue_out wink
          Muszę się tylko jeszcze dowiedzieć jaki to obcas, bo nie wszystkie dziewczyny wytrzymają na bardzo wysokim obcasie całą noc ale ten wygląda na standardowy. smile
          A w ogóle to jeszcze jedna dobra wiadomość się szykuje i jak wszystko się uda, to suknia ślubna przyjdzie do mnie i to już niedługo. wink Ale na razie szaaa. smile
          • alexa0000 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 21:58
            Piękna obrączka. Fajnie,że stanik zmieniony. Piękne buty dla druhen. Czy zmieniłaś zdanie co do swoich z firmy L? Zmien plizzzzzz, one nie sa fajne. Nu kurczę jednak rzeczywiście są toporne, i coraz bardziej przychylam sie do komentarza którejs z forumek-tego o striptizerce ucharakteryzowanej na PM. Do Twojej pieknej ( znów pochwała wink) sukni jednak nie pasują.
            Rozumiem, że chcesz buty z tej firmy-też chciałabym mieć. Możesz zawsze kupić sobie jakiś inny model na wyjścia, nie slubnysmile.
            • zia86 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 22:01
              Dzięki. smile
              Czekam co mi pani stylistka wyślę, bo podobno zrobiła duuuży research i ma dla mnie różne śliczne buciki, więc może mi się odwidzi. smile
          • arwena84 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 22:14
            Ależ mi się wiele podoba. smile W mój gust nie trafiły te poprzednie popękane obrączki, masywne Louboutiny i STD. Pozostałe elementy fajne, co najwyżej za duży miszmasz jak dla mnie.

            • zia86 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 22:23
              To miło. smile Mam nadzieje, że utrzymamy tą tendencje wzrostową na finiszu. wink
          • seadreamer Re: Druhny dodatki 01.02.11, 22:18
            > Arwena to już druga rzecz dzisiaj, która ci się podoba. wink Na pewno robicie mi
            > jakiś dzień dziecka. tongue_out wink

            To nie dzień dziecka wink chyba po prostu rzadziej komentuje się to, co podoba (w sumie nie wiem czemu, chyba takim już narodem jesteśmy "czepliwym").
            A więc dla równowagi : podobają obie suknie, najnowsza obrączka, główny tort i słodki bufet (fajna alternatywa dla ciast) i pewnie jeszcze parę rzeczy o których nie pamiętam w tej chwili wink.
      • ronalilly Re: Druhny dodatki 31.01.11, 22:27
        Piękne! Ale ja już pisałam, że mi się te buty baardzo podobają smile Stanika również gratuluję.
        • moiniak Re: Druhny dodatki 31.01.11, 22:38
          Jeśli Zia chcesz mieć koneicznie buty z czerwoną podeszwą to widziałam, że niektórzy producenci w PL takowe robią. Nie chciałabyś ? Może coś uda Ci sie znaleźć fajnego smile

          Mnie siewszystkie wysokie buty podobająsad
          • monikapers Re: Druhny dodatki 31.01.11, 23:22
            sliczne butki ale to nie L wiec?
            • zia86 Re: Druhny dodatki 31.01.11, 23:23
              Monika wybacz ale nie kupię 5 par L. wink
              • afortunada Re: Druhny dodatki 01.02.11, 02:00
                to sobie kupisz L., a dziewczynom już skąpisz na takie? tongue_out
                • zia86 Re: Druhny dodatki 01.02.11, 02:05
                  Co jak co, ale nie można powiedzieć, że skąpie na swoje druhny. wink
      • kawazwanilia Re: Druhny dodatki 01.02.11, 07:29
        Buty dla druhen super, a dla Ciebie widziałabym identyczne, tylko w kolorze sukni.
        • kawazwanilia Re: Druhny dodatki 01.02.11, 07:42
          Ooo:

          www1.bloomingdales.com/catalog/product/index.ognc?ID=487912&cm_mmc=LINKSHARE-_-n-_-n-_-n&LinkshareID=Ee18uo7H7zg-QgEAA4eehf85p.25Q7ZCDw
          Sama bym sobie zamówiła te niebieskie... nie wiecie, jak u nich z rozmiarówką, w sensie czy standardowa jest w miarę?
          • olinkia Re: Druhny dodatki 01.02.11, 15:17
            Witaj,

            Tak, jak pisalam pare postow wyzej zamawialam przez neta model Hyde i rozmiar byl idealny. Na "nasze" nosze 40, wiec kupilam "ichniejsze" 6,5 i bylo super. Sa swietnie wyprofilowane i maja stabilna ta szpilke (wychodzi tak mniej wiecej na srodku piety). Mam nadzieje, ze sie przydalam smile

            • olinkia Re: Druhny dodatki 01.02.11, 15:21
              olinkia napisała:

              > Witaj,
              >
              > Tak, jak pisalam pare postow wyzej zamawialam przez neta model Hyde i rozmiar b
              > yl idealny. Na "nasze" nosze 40, wiec kupilam "ichniejsze" 6,5 i bylo super. Sa
              > swietnie wyprofilowane i maja stabilna ta szpilke (wychodzi tak mniej wiecej n
              > a srodku piety). Mam nadzieje, ze sie przydalam smile
              >

              Przepraszam, oczywiscie zamowilam 8,5. Przepraszam za pomylke wink
              • kati_p Re: Druhny dodatki 01.02.11, 17:21
                Więc Badgley ma rozmiarówkę UK czy US???
                • olinkia Re: Druhny dodatki 01.02.11, 17:25
                  US
                  • kati_p Re: Druhny dodatki 01.02.11, 17:33
                    Wobec tego nosisz 40 a kupiłaś 38.5 i to się zgadza?

                    https://assets.bloomingdales.com/dyn_img/cat_splash/Non_Kids_Size_Chart.jpg
                    • olinkia Re: Druhny dodatki 01.02.11, 19:45
                      Oczywiscie masz racje, moj blad. Jak to pisalam nie bylam w domu, wiec zamiast sprawdzic na butach wpisalam szybko do wyszukiwarki i tak mi przeliczylo. Teraz juz po "oficjalnym" sprawdzeniu : mam 10.
                      ( nie polecam w takim razie strony :www.rozmiar.com/obuwia.php) wink

                      Pomimo pomylek, glowna idea mojego wpisu caly czas sie zgadza, mianowicie rozmiary sa standardowe, a przynajmniej zgodne z tabelka.


                      • kati_p Re: Druhny dodatki 01.02.11, 19:50
                        Uff, dzięki, bo już się pogubiłam.
          • merfewka Re: Druhny dodatki 01.02.11, 16:59
            Przepiękne te buty. A ten "pompon" wygląda identycznie jak drapowania w sukience VW.
            Nigdy nie miałam na sobie takich szpilek, więc zastanawiam się, czy nie spadają z pięty? Bo w zasadzie to nie mają się jak trzymać na stopie. No bo nawet jeśli na początku są ciasne i dobrze wyprofilowane, to chyba po jakimś czasie dreptania w nich się nieco rozciągają i można je pogubić. Jak to jest?
            • absolutnie_nieromantyczna Re: Druhny dodatki 01.02.11, 17:07
              Buty super. Tylko czy wszystkie dziewczyny są przyzwyczajone do takich obcasów?
            • aneta-skarpeta Re: Druhny dodatki 01.02.11, 17:17
              te piety sie spokojnie trzymają jak są dobre buty
              mam 3 pary takch butow- jedne mają kiepsko wyprofilowane piety i noga ucieka- inne są bardzooo wygodne
      • khumbamelala Re: Druhny dodatki 01.02.11, 22:06
        Zia, te buciki są piękne! Ja na Twoim miejscu sprawiłabym sobie takie, tylko że jasne zamiast tych pokracznych L! No i byłby to taki mały element spajający Cię z druhnami smile
      • ruda_80 Re: Druhny dodatki 01.02.11, 23:25
        Buty śliczne, sama je brałam pod uwagę na swój slub. A poza tym dla mnie to niewyobrażalne, że kupujesz swoim druhnom kiecki od projektantek, biżuterię od Tiffanyego, a do tego jeszcze buty za ok. 700 zł, a one takie podarki przyjmują. No ale cóż, na tym ślubie, łacznie z PM, nic nie jest normalne...
        • gazeta_mi_placi Re: Druhny dodatki 03.02.11, 20:50
          Ja tam bym przyjęła bez obciachu wszelkie podarki big_grin
    • zia86 Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 18:04
      Wróciłam z dość długiego ale bardzo owocnego spotkania z panią florystką. Na chwile dołączył też do nas pan z cukierni omówić wspólne szczegóły. No ale od początku.
      Bardzo ważną rzecz dzisiaj ustaliłyśmy, mianowicie, że motyle będą wykonywane przez panią florystkę a nie kupowane, będą to koronkowe ręcznie robione motylki, pani florystka przygotuje mi kilka prototypów i wybierzemy, który nam się podoba.
      Oprócz tego zmieniliśmy dekoracje w kościele. smile Autorski pomysł, który bardzo mi się spodobał. Za Waszą radą poprosiłam o ujednolicenie dekoracji. Będą co dwie ławki(czy w późniejszej części krzesła) takie rożki tkane z kwiatów, ciężko to opisać a nigdzie nie mogę znaleźć zdjęcia. Zawiązane na wstążeczce, która będzie też przewiązywać ławki. Do tego płatki róż i dywan, tak jak tutaj:
      https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/NM11.jpg

      Również druhny zamiast kulek z którymi mieliśmy problem z krótkimi sukienkami, będą miały takie mniejsze rożkowe bukiety a drużbowie nawiązujące butonierki(rożek z listka i kwiatuszek)

      Przed kościołem natomiast ustawimy stojaki żeby zagospodarować też tą część gdzie goście będą składać życzenia.

      Zmieniła się też odrobinę dekoracja na sali głównej, bukiety na stołach będą wyglądać tak:
      https://images8.fotosik.pl/1101/b7c52621d9832347.png

      Do tego omawiałyśmy też koncepcje lounge, pani florystka postara się wyciągnąć tą kwitnącą wiśnie spod ziemi. wink Będą trzy duże kompozycje z gałęzi kwitnącej wiśni z latarenkami, plus na stołach małe bukieciki, do tego na suficie kilka lampionów białych.
      Kompozycje takie jak tutaj tylko oczywiście dużo większe:
      https://pics.classifieds.weddingbee.com/22795.large_image.jpg

      Pani florystka zaproponowała też kilka pomysłów na zagospodarowanie "męskiego kąta" ale to jeszcze zależy od miejsca, w którym będzie się on znajdował. smile

      Wyliczyliśmy też ostatecznie cenę za całość dekoracji i podpisałyśmy pełną umowę(do tej pory kiedy wizja nie była ostatecznie zatwierdzona była tylko wstępna).

      Co do pana z cukierni to, ustaliliśmy wzór motyli, dekoracje tortu oraz bufetów słodkich. Wiem, że na pewno będą takie drzewka inspirowane tym bufetem - klik
      i będziemy mieć mini babeczki z fiołkiem. wink

      Teraz zaraz zbieramy się na drugą lekcje tańca. smile
      Cieszę się, że coraz więcej spraw jest "domykanych" i wizja zaczyna się ziszczać, wszyscy ze sobą bardzo dobrze współpracują i to jest bardzo fajne.

      Aha, głowa smoka będzie w ciągu miesiąca do zobaczenia. tongue_out

      Co myślicie o tych małych zmianach?
      • kati_p Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 18:11
        Mam tylko jedną uwagę- załóżmy, że ta kwitnąca wiśnia będzie, ale co to za latarenki?
        Na zdjęciu wygląda jak tealight w szkle. Taka świeczuszka pali się max. godzinę. Obsługa będzie latała i wymieniała na nowe?
        • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 18:23
          Kati takie specjalne tealighty się nawet do 4 godzin palą. smile Ale te świeczki będą dostosowane do wielkości kompozycji. smile
      • alexa0000 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 18:18
        Dywan i płatki OK. Wiśnia OK. Niestety,( dla mnie) bukiety nie OK. Pierwsze wrażenie: duże kalafiory/mózgi/peruki na stojakach. Może dlatego,że za duże w stosunku do wielkości stołu?
        • kotka.zielonooka Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 20:07
          mam podobne zdanie
          Dywan i płatki - ok

          Bukiety na stołach - brzydkie. Za duze - kompletnie nie trzymają skali stołu. (i faktycznie przypominaja kalafior uncertain:/:/)
          Gałazki wisni z tymi "laterenkami" - też mi się nie podobaja

          ps. buty dla druhen - bardzo ładne !smile, buty firmy L. dla ciebie - bardzo, bardzo brzydkie sad
          • monikapers Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 20:24
            mi sie podoba, elegancko i ladnie. ale, jak wiesz ja uwielbiam to, co robi twoja florystka
            ale troche nie wiem, co mamy, mzoesz w punktach jakos wypisac gdzie jakie dekoracje, ile i jaki kolor bo mi sie wszystko rozmywa
            a pan cukiernik co zaproponowal?
            • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 01.02.11, 23:25
              Proszę bardzo, specjalnie dla ciebie krótkie podsumowanie. smile

              Kościół:
              Kolor - prawdopodobnie biały(najbardziej bezpieczny), lub z dodatkiem jasnego różu i elementów szafiru.

              1. Na całej długości ławek i krzeseł na co drugim rożki wyplecione z kwiatów(biała hortensja, plus broszki z kwiatów szafirowych i fuksjowych) przewiązane wstążką(białą lub jasno różową).
              2. Biały dywan z monogramem plus płatki róż po bokach.
              3. Na ołtarzu białe kompozycje z białych hortensji, plus dwie nawiązujące do głównej na ołtarzach bocznych.
              4. Brama przed kościołem udekorowana kwiatami eustomy, mocny róż i fiolet.
              5. Kompozycje w kształcie odwróconych rożków(raczej rogów już) bo obu stronach bramy wykonane z tych samych kwiatów co rożki w kościele.

              Hotel:
              1. Malinowe świeczki w lampionach na schodach(co drugi schód), z motylkiem przy szyjce i szafirową puszczoną wstążeczką
              2. Girlandy kolorowych motyli(to jest jedyne miejsce, gdzie motyle będą kolorowe) spływające po ścianie obok schodów.
              3. Przed wejściem(do sali głównej) dwie duże białe donice z szafirowymi kulami z hortensji na których będą białe motyle.
              4. Na sali tanecznej girlandy kryształów i różowych storczyków.
              5. Przed głównymi drzwiami(tymi środkowymi), dwie lawowe(to są takie ciemno różowe, w pasażu 13 one teraz stoją) donice z kulami kwiatowymi(prawdopodobnie białymi?)
              6. Na sali głównej na stołach duże kompozycje kwiatowe, wazony z kulami z białych i szafirowych hosrtensji i malinowych i różowych róż, w środku wazonu szaszłyk z płatków z kryształowym wisiorkiem.
              7. W oknach tkaniny, związane wstążką i girlandy kryształów.
              8. Stół PM, na stole kompozycja niska(taka długa) z kwiatów w kolorach przewodnich, nad stołem baldachim wykonany z przeźroczystych materiałów w środku z kulą z hortensji i białymi motylami.
              9. Dekoracja bufetów, drzewka plus kwiaty w wazonach(czy też słojach) dostosowane do stylistyki bufetu.
              10. Dekoracja stołu na tort, płatki róż w różowych odcieniach.
              11. Inicjały PM wykonane z białych i mocno amarantowych goździków.

              Lounge
              1. W oknach duże gałęzie z kwiatami kwitnącej wiśni.
              2. Stoliki dla gości - mini kompozycje z zanurzonymi kwiatami kwitnącej wiśni
              3. Kompozycje(3) w postaci wysokich drzew z kwitnącymi gałęzami i latarekami
              4. Białe lampiony(5).

              I jeszcze mamy męski kącik inspirowany klimatami fantasy. smile
              • monikapers Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 00:18
                bardzo ladnie, calosc, mam pytanie do:

                10. Dekoracja stołu na tort, płatki róż w różowych odcieniach
                - malo wyrafinowane, KONIECZNIE trzeba cos wymyslic, platki sa na kazdym stole tortowym, MUSI byc wieksze WOW

                11. Inicjały PM wykonane z białych i mocno amarantowych goździków
                - efekt moze byc WOW, bardzo mi sie podoba

                a co z cukiernia? czy mozna prosic o taki plan? jakos bardziej jasne to jest, jak jest w punktach wink
                • zia86 Słodkości - podsumowanie. 02.02.11, 01:42
                  Sam tort jest ładny, więc nie chcemy przesadzić, plus do tego piękna patera itd. Pomyślimy. smile

                  Co do cukierni, to nie do końca wiem jakie mam to podsumowanie zrobić, bo w sumie jest napisane co będzie a jak będzie to do końca jeszcze nie wiadomo ale spróbuje.

                  1. Tort weselny, biały z dekoracją w biało-fioletowe motyle, takie same jak motyle do dekoracji(tylko jadalne).
                  2. Słodki bufet będzie jakby w trzech płaszczyznach, najbliżej ściany będą dekoracyjne białe drzewka na których będą wisiały ciastka motyle, najbliżej brzegu będą patery ze słodyczami ułożonymi na płasko oprócz tego będą wieże z makaronikami oraz babeczkami i słoje dekoracyjne z ciastkami i żelkami.
                  3. Na środku wieża babeczkowa(albo dwie), cupcakes z białą masą i na co drugiej motylek(kolorowy) nawiązujący do tego z tortu weselnego, od której będą rozchodzić się słodkości na zasadzie "piramidki", która będzie jednak podnoszona co jakiś czas. Na górze dekoracja z kwiatów.
                  4. Dwie wieżę makaronikowe(makaroniki ecru,jasno różowe, lila, fioletowe) ok. 40cm wysokości, na paterze nawiązującej do francuskiego stylu w kolorze białym i jasnoróżowym.
                  5. Na białych paterach ustawione:
                  - popsy(białe z różowymi, fuksjowymi i fioletowymi wzorami oraz posypką)
                  - skorupki trufle
                  - mini tarty
                  - mini babeczki(z białą masą i jagodami, malinami lub fiołkiem)
                  - mini serniczki na okrągło w papilotkach
                  6. Na stojakach czekoladowe lizaki
                  7. W małych szklaneczkach mini deserki(tiramisu, panna cotta oraz musy).

                  Jeśli chodzi o formę ustawienia chcemy nawiązać do tego bufetu:
                  https://blog.amyatlas.com/wp-content/uploads/2010/11/Tableaa.jpg

                  Różowy obrus, białe patery, białe drzewka, kolory słodyczy biało-różowo-lila, czasem mocniejszy akcent fuksji czy fioletu. Poligrafia różowo - szafirowa.

                  8. Podziękowania dla gości przy talerzykach to 4 trufle w odpowiednim pudełeczkach.
                  9. Podziękowania dla gości przy wyjściu to mini torciki w kształcie jeszcze nieznanym(cały czas myślimy co wybrać), zrobione z czekolady a w środku mus. Dla przypomnienia - klik

                  10. Kącik PM, tort smok plus poprosiłam pana o wymyślenie czegoś ekstra nawiązującego do klimatu fantasy.

                  Chyba wszystko. smile

                  Fajne, że podoba się koncepcja dekoracji. smile
                  • clio_1 Re: Słodkości - podsumowanie. 02.02.11, 13:56
                    Już wiem z czym mi się te słodkości kojarzą - California Gurls Katy Perry smile
              • lucy_cu Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 09:55
                Zia- super! Wreszcie sobie wyobraziłam dekoracje- nie ma chaosu, nie ma według mnie "przedobrzenia". Sporo hortensji, fantastycznie- są naprawdę efektowne. Będzie pięknie! I nie ma "symfonii motylków" w opisie, uff. wink))
                Słodkości też, myślę, będą ok.
                Od razu dopiszę, że buty dla druhen świetne, takie same by pasowały chyba do Very, gdyby były w kolorze kości słoniowej.
                Nie grają mi dwie rzeczy- Vera właśnie ( nie mogę się do niej przekonać, no, nie mogę, wolałabym już- z dwojga złego- zdecydowanie Zieniową Bachledę, przy czym wcale nie o cenę mi chodzi) i czerwonopodeszwowe buciska.
                Ale cieszę się, że jesteście już daleko do przodu w przygotowaniach. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 12:56
                  To fajnie! smile Też uważam, że będzie cudowanie. Nie wiem czy pisałam ale przy robieniu tej dekoracji będzie pracował cały zespół, czyli 25 osób od piątku, nie docierał do mnie ogrom tej pracy dopiero jak wczoraj pani florystka mi to powiedziała. My widzimy tylko piękne fotki a tutaj trzeba zdać sobie sprawę, że oprócz ciekawych pomysłów za dekoracjami stoi czyjaś wielogodzinna złożona praca. smile
                  Vera jest kontrowersyjna suknią, albo się ją będzie bardzo lubić albo bardzo nie lubić. wink Na buty czekam na propozycje, podobno będą jakieś, dla których zwariuje więc zobaczymy. wink
                  • chomiczkami Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 13:32
                    Większość osób wie, że przygotowanie dekoracji to ogromny wysiłek wink pomyśl o tych, którzy sami dekoracje przygotowują.
                    • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 13:34
                      Tak, też to wiedziałam, tylko dopiero jak to usłyszałam to dotarło do mnie jak ogromna to jest skala. wink
                      Dobra lecę na kolejne spotkanie. wink
                      • chomiczkami Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 13:35
                        Leć i nie zapomnij napisać, gdy wrócisz smile.
                    • aneta-skarpeta Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 13:35
                      smiem twierdzic, ze wszystko jest pracochlonne
                      wez zrob np recznie 50 zaproszen, napiecz ciast, udekoruj, 100 eleganckich dan co 2h- sam tort jest czasochlonny- nawet jak robi go kilka osobsmile
                  • szosty.bieg Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 17:43
                    A co z bukietem?! Przecież wiesz już jaka będzie suknia, więc florystka może dać Tobie jakieś propozycje.

                    Trochę odwrotnie u Ciebie, bo nam powiedziano, że od bukietu zaczyna się wizja dekoracji jeśli chcemy mieć wszystko spójne.
                    • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 17:45
                      Tak florystka wyślę mi kilka propozycji, ale pisałam już kiedyś, że najpierw spróbuje stworzyć coś własnego. smile W końcu ktoś te wszystkie bukiety musi wymyślać. wink
                      My też zaczęliśmy tworzyć wizje od bukietu(tego motylowego). smile
                      • szosty.bieg Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 18:30
                        Ale ja o czymś własnym myślęsmile ja do ślubu mam 9 m-cy, a dostałam kilka propozycji, na zasadzie projektów - szkiców, a nie ściągniętych z internetu zdjęć.
                        • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 18:40
                          No właśnie. smile To super.
                          • szosty.bieg Re: Dekoracje, dekoracje - podsumowanie. 02.02.11, 18:59
                            a możesz napisać, choćby na pocztę, kto Wam będzie robił dekoracje?

                            My na sali będziemy mieć podobne, okrągłe kompozycje w wysokich naczyniach, tylko bardziej przestrzenne, niż Wasze. I też planujemy odwrócone rogi, właściwie bardzie odwrócone krople przed wejściem do koscioła, ewentualnie wewnątrz gdyby była brzydka pogoda. Jak będę miała chwilę to wrzucę podobne zdjęcia.
            • niektorymodbija Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 10:49
              Tz. wiesz, kto jest florystka Zia? Pamietam, ze zachwycalas sie p.Eva, ale Zia przeciez zmienila? Czy sie myle?
          • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 01.02.11, 22:15
            Oczywiście bukiety będą dostosowane do wielkości stołu. smile Poza tym wydaje mi się ich kolor przywodzi Wam na myśl takie kulinarne skojarzenia, niebieskiego ani różowego kalafiora nie widziałam. tongue_out
            • blue.bluebell Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 00:12
              Nie tylko sam kolor. Sama ich faktura przywodzi na myśl kalafior albo coś takiego https://torrentcity.pl/public/torrenty/1122.jpg
              • gazeta_mi_placi Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 03.02.11, 21:02
                big_grin
                • monikapers Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 03.02.11, 21:09
                  pierwsze za ciezkie, przeladowane, za pelne na lipiec, biale, nie uncertain
                  drugie BOSKIE uwielbiam taki model do sukni i letniej slubnej stopki
                  trzecie, oj nie.... nie nie nie
      • pomarola Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 13:51
        >Do tego omawiałyśmy też koncepcje lounge, pani florystka postara się wyciągnąć
        > tą kwitnącą wiśnie spod ziemi. wink

        Bardzo mnie to intryguje - skąd bierze się kwitnącą wiśnię w lipcu ??? Florystka miała już jakieś pomysły ?
        Mnie jedyne co przychodzi do głowy to jakieś sztuczne "zmuszenie" rośliny do zakwitnięcia, ale czy to się udaje w przypadku drzew ? Pamiętam, że kiedyś dostałam kwitnący bez w zimie, ale był szalenie rachityczny i nietrwały. No i koszmarnie drogi smile
        Ja bym się przy tej wiśni nie upierała, tym bardziej, że nawet w pełni kwitnienia (kwiecień/maj) kwiaty wiśni są mało trwałe i na uciętych gałęziach trzymają się słabo, szybko się osypują.
      • dorotkastokrotka Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 17:33
        Okropna ta koncepcja dekoracji. Kicz na kiczu i tandetą pogania. Aż mnie zęby rozbolały https://www.emoticonland.net/smileys/Simpson/simpson042.gif
        • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 17:39
          A coś konkretnie? Dlaczego ci się nie podoba, które elementy itd. smile
          • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 17:43
            Ogólnie to myślę, że taki styl jest najbliższy tej wizji dekoracji - klik, ale oczywiście nie każdemu musi się podobać. smile
          • dorotkastokrotka Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 17:56
            >A coś konkretnie?
            Dobrze, wymienię elementy kiczowate:
            -dywan z MONOGRAMEM- aż się ciśnie na usta WTF?
            -sprowadzanie kwitnacej wiśni w lipcu, upstrzenie jej "lampionikami", tudziez zawieszenie tego badziewia na suficie
            -konieczność "zagospodarowania terenu przed kościołem kwiatami"https://www.emoticonland.net/smileys/Expressions/express114.gif
            - jakieś szmaty w oknach przewiązane wstążkami- co to? kinderbal?
            - inicjały pm wykonane z goździków- całkiem jak inicjały JP II układane przed ołtarzem, gdy przyjeżdzał do Polski.
            • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 18:57
              Dywan z monogramem to trend od dwóch sezonów przynajmniej. Np:
              https://www.wedluxe.com/site/wedluxe/assets/images/NM11.jpg

              https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/782954f1139cf8bf3c1aa715de0616e5_m

              https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/e3cfd3de5376aedb593f4c7753f3eb45_m

              Co dokładnie nie pasuje ci w kwitnącej wiśni? Moim zdaniem dobrze to nawiązuje do klimatu Japonii, który chcemy osiągnąć. Co w takim razie byś zaproponowała?

              Dlaczego szmaty? Te okna są wielkie i ładnie będą wyglądać w nich materiały związane. Nie mam teraz pod ręką dokładnych zdjęć ale chodzi o coś takiego:

              https://3.bp.blogspot.com/_XSH-8NbrXr4/TDyLe-VxF1I/AAAAAAAAAB8/hdjvOCqViKU/s400/Beach+Wedding+Lounge.jpg

              https://coutureweddingconsortium.com/blog/DCCWC/files/2009/03/lounge_ises-itc_1084.jpg

              Nie ten styl. smile Inicjały PM też bardzo często używa się do dekoracji, do powieszenia na drzwiach kościoła albo domu, można też je zawiesić na krzesłach itd. U nas prawdopodobnie będą wisieć na drzwiach apartamentu.

              https://manolobrides.com/images/2009/10/flower-monogram.jpg

              https://manolobrides.com/images/2009/09/flower-initials.jpg

              https://1.bp.blogspot.com/_OvquP0BWuwI/SGqYDaNHOtI/AAAAAAAAGxk/CseY5g9nZnQ/s400/wreath-floral_blue_rebecca_thuss.jpg
              • roberta.redford Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 20:40
                zignoruj Zia trollostokrotke, nie ma sensu przekonywac kogos, dla ktorego dywan z inicjalem to WTF. Tzn dla mnie to tez kosmos, ale wyglada fajnie i czemu nie, moze byc bomba.
                wszystko ladnie, ciekawa jestem kwitnacej wisni, to mi sie wydaje nierealne, ale sa rzeczy o ktorych sie nie snilo... smile
                • laracroft82 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 20:48
                  ja tez na widok tych dywanów pomyslalam wtf?? dla mnie to kicz i chyba kazdy moze swoje zdanie wyrazic..i co z tego ze "trendi" wszak niektore trendy pokazały jzu nieraz ze sa bez gustu i dobrego smaku..no to czekam jak szanowna roberta mnie zaraz od trolla nazwymyśla ;]
                  • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 20:50
                    Oczywiście, że tak. smile Nie każdy trend ma się każdemu podobać. wink Mnie się akurat podoba i będziemy go mieć. smile
                    • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 20:51
                      Zresztą tak naprawdę dużo zależy od samego dywanu, bo może też być wykonany bardzo nieładnie, widziałam dużo zdjęć takich dywanów, które nie były ładne ale np. to pierwsze zdjęcie z delikatnym monogramem(a nasz właśnie jest taki delikatny) i płatkami róż jest świetne. smile
                  • spicy_orange Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:10
                    a skąd się bierze dywan z własnym monogramem?
                    • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:11
                      Zamawia się w firmie dekoratorskiej, w każdym razie my tak robimy. smile
                      • spicy_orange Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:30
                        i ktoś to tka wg wzoru? czy się szprajem maluje na białym?
                        • aneta-skarpeta Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:45
                          maszyna tkatongue_out

                          a jak to dywan z materiału- jakkolwiek to brzmi- to pewnie jest to nadruk

                          trwałe byc nie musi
                  • roberta.redford Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:25
                    nie, wymyslac ci nie bede, uwazam tylko, ze nie jest to kicz, tylko fanaberia. A o kiczu mozna mowic patrzac na konkretny model, a nie oceniajac a priori.
                    • dorotkastokrotka Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:49
                      Oczywsicie kazdy ma inny gust. Jedni lubią różowe obrączki, toporne louboutiny, nigdy nie przymierzoną Dianę ( i nie widzianą na oczy)itp. Zia się najwidoczniej podoba styl "duzo wszytskiego"; drapowane tkaniny przewiązane tasiemkami, importowane, sztucznie kwitnace wiśnie obok kwiatowych girland , tkaniny podwieszone pod sufitem, podświetlone z pot- pourri na wierzchu. Wszystko się może podobać. A już szczytem narcyzmu i samozachwytu jest zamówienie na okazję slubu dywanu z monogramem. Chciało by się zamówić dywan z herbem rodowym, ale rozumiem - z braku laku, doby kit smile najważniejsze,ze to "trendi" big_grin
                      • kati_p Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 21:55
                        A co, może typowe polskie serduszko z baloników ze zdjęciem młodej pary w środku to szczyt gustu?
                        Ja uważam, że te dywany są spoko (Choć ABSOLUTNIE nie było by mi coś takiego potrzebne do szczęścia).
                        • dorotkastokrotka Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 22:17
                          > A co, może typowe polskie serduszko z baloników ze zdjęciem młodej pary w środk
                          > u to szczyt gustu?
                          A co? to już nie mozna zrobic wesela z klasą bez tych wszystkich kiczowatych akcentów? jak ktoś nie lubi dywanów z monogramem to musi z automatu lubic serduszka z balonów? big_grin
                          I jedno i drugie jest w mojej opinii kiczowate. Choc najwazniejsze jest jak jakiś dany element będzie się wpisywał w całość. U Zii będzie przerost formy nad treścią, koncepcja wesela nie jest spójna, tylko jest zbiorem różnych trendów, stylów itp. Dywan z monogramem mógłby się jakoś wpasowac w wesele, ale obok tych wszystkich dekoracji, sukni slubnej, weselnej, stylizacji Zia, druhen, koczyków od Tiffaniego, girland kwiatów, smoczych tortów i obrączki mokume gane będzie pasował jak pięść do nosa. Według mnie. Ale oczywiście najwazniejsze by Zii się podobało i by czuła się jak " w odrealnionym świecie, pełnym elficko- motylowych akcentów" smile
                          • zia86 Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 22:21
                            Dorotka jak koncepcja wyjdzie i co do siebie będzie pasowało to już dowiemy się na początku lipca. wink
                            Przecież monogram będzie się przewijał w różnych miejscach, nie będzie go tylko na dywanie. smile Wszystko będzie miało swoje miejsce, nie wrzucimy tego do jednej sali i miejsca.
                            • dorotkastokrotka Re: Dekoracje, dekoracje i słodkości trochę ;) 02.02.11, 22:34
                              > Dorotka jak koncepcja wyjdzie i co do siebie będzie pasowało to już dowiemy się
                              > na początku lipca. wink
                              Zia, życzę Ci,żeby to wyglądało tak jak sobie zamarzyłaśsmile
    • pinkmonkey Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 11:43
      Zia, a kiedy dostaniesz projekt zaproszeń?
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 12:37
        Nieprędko, to jest dość złożony i czasochłonny proces. smile Jeszcze nawet telefonu nie było.
        • vuvu2 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 14:26
          wiesz że ktoś spamuje Księgę Gości na stronie? Viagrą....
          • pampelune Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 15:44
            Tej stronie już nic nie zaszkodzi. Wciąż, od miesięcy, mimo dzwonków alarmowych, wisi tam mapa z niewłaściwym kościołem ślubnym, a barka nie zniknęła, mimo że poprawiny odwołane.
            • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 16:36
              a pochwał konsultantkom sie nie szczędzi, a to jest ŻENADA bo to znaczy, że nigdy na strone Zia nie wchodzą i nad nią nie panują, a forumki owszem.
              to nie jest proff koordynowanie.
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 16:42
                Strona jest już wypracowana, my nic innego na niej nie chcemy. smile
                • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 17:11
                  Czyli błędy dotyczące barki i kościoła są zamierzone? big_grin
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 17:15
                    Może. wink
                    • inn-ka Re: Zia86 wychodzi za mąż 7 02.02.11, 18:58
                      No nie rób jaj. Serio ta strona powinna być poprawiona. Przyciśnij je, przecież to ważna sprawa, a Ty dbasz nawet o detale najmniejsze. Nie wierzę, że Ci to nie przeszkadza.
    • zia86 Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 17:04
      Tytuł troszkę przewrotny nawiązujący do tematu, który kiedyś założyła Emi i było tam właśnie zdjęcia spersonalizowanych torebek herbaty ale idealnie nawiązuje do tego co dzisiaj działo się na spotkaniu. smile
      Jestem po prostu oczarowana. smile Strasznie się cieszę, że wpadłam na pomysł takiego bufetu herbaciano-kawowego i że trafiłam na tą panią. Ale od początku. smile
      Pani od początku wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, było widać, że naprawdę zna się na tym o czym opowiada. Zastanawialiśmy się jak rozwiązać logistycznie taki bufet żeby nie było sytuacji, że wszyscy "na raz" rzucają się po kawę czy herbatę a wiadomo, że są takie momenty na weselu, więc zdecydowaliśmy, że po prostu przed takimi momentami zostaną zebrane zamówienia. smile Oprócz tego bufet będzie działał cały czas i parzył różne pyszności. Całością ma lekko nawiązywać do Alicji w Krainie Czarów, podkreślając bajkowy klimat.
      Na bufecie będzie znajdować się pięć imbryczków w motylki(przesłodkie), niestety nie mam zdjęcia(dostanę na maila to wkleję), ma taką formę:
      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_9325101996aad2253687e132c335e254b6f1e52b.jpg

      i wzór jak na tej przykrywce białej:
      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_c3af3c3ec11999fb5f42218a7f6b31cab6f1c67c.jpg

      Czajniczki będą stać cały czas podgrzewane. Ponieważ nie wszystko można dać do takich czajniczków(tzn. można ale jest to technicznie trudne i nieopłacalne) to z innych herbat zrobimy "ekspresówki". Będą one napełniane ręcznie, na karteczce będzie prawdopodobnie nasza data ślubu(albo logo, albo motylek albo wszystkiego po trochu) i będą ustawione w koszyczkach, przy których będą znajdowały się karteczki(takie same jak na bufetach) mówiące o tym co to za herbata, skąd pochodzi i krótki jej opis. Herbatę damy do różnych słojów przewiązanych wstążeczkami w kolorach przewodnich oraz samej jej użyjemy do dekoracji wysypując takie próbki do małych koszyczków czy podstawek. Oczywiście tylko kilka rodzajów a nie wszystkie. Pani znalazła nam nawet specjalnie herbatkę w kolorach przewodnich, która idealnie nada się do dekoracji(smakuje też rewelacyjnie, właśnie jej próbuje wink)
      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_85e86c3c8f7739cc0cec16b7332c0065c00d33a5.jpg
      Nie wymienię Wam tutaj wszystkich herbat, bo ich nie spamiętałam z nazw ale jak dostanę listę to Wam wkleję. smile W każdym razie będą 3 herbaty czarne, herbata biała(obłędna!), herbata zielona, trzy herbaty zielone aromatyzowane, dość duża grupa herbat czarnych aromatyzowanych, od klasycznych smaków(truskawka, mango, wiśnia, wanilia), przez cytrusowe(limonka, cytryna itd.) po całkiem zaskakujące(np. czarne winogrona, czekolada czy mieszanka indyjskich przypraw itd.). Oprócz tego będziemy mieć też herbatkę ziołową oraz susze owocowe.

      Jeśli chodzi o kawy to tutaj również wybór będzie duży(jednak nie aż taki jak przy herbatach), z kawami jest większy problem, bo musimy ustalić szczegóły techniczne, jakimi Andel's dysponuje ekspresami, czy ma młynek itd. W zależności od tego kawa będzie albo wystawiona też w jakiś ciekawych pojemnikach albo już będzie zmielona. Do wyboru będzie bardzo mocne 4 kawy klasyczne(od bardzo mocnego espresso po najbardziej łagodną), oraz kawy aromatyzowane(irish cream, latte macchiato, czekolada i truskawka). Oraz oczywiście bezkofeinowa.

      Do tego oczywiście dodatki, oprócz tradycyjnych jak cukier(pani ma załatwić kostki motylki), cukier brązowy, słodzik(wiecie, że jest nieaspartamowy?) czy cytrynkę, będą też mniej klasyczne jak np. cukier aromatyzowany, konfitury(które również spełnią funkcje dekoracyjne), syropy, syropy do kawy itd.

      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_6320efe16fd6fa34df951c53355312674879b60a.jpg

      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_533f720aba3402e8e36efc79ad1cd3ca54c976c5.jpg

      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_482bace783ac500fc6fc90f76e7634e5f671e282.jpg

      https://www.fiveoclock.eu/images/Zdjecia_produktow/Miniaturki/3_a9075476e3a6753be68923aec4ef51973c4e6f89.jpg

      Wydaje mi się, że goście będą bardzo zadowoleni a cały bufet będzie wyglądał słodko i ślicznie. smile Co sądzicie?
      • zia86 Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 17:06
        Aha zapomniałam jeszcze napisać, że jak byłam na "degustacji" to wpadł mi do głowy pomysł, że taką herbatkę można dodać albo do zestawu powitalnego albo do podziękowań przy wychodzeniu. Zaproponowano mi stworzenie własnej herbaty, z nazwą nawiązującą do stylu wesela i oczywiście dopasowaną etykietką. wink
        • absolutnie_nieromantyczna Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 17:26
          Jako wielka miłośniczka herbat jestem zdecydowanie na tak. Taka herbata bardziej pasuje do zestawu na pożegnanie. Zaintrygowała mnie ta herbata winogronowa. ;]
      • lillyth Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 19:06
        pomysł z bufetem herbacianym jest super i mnie by zachwycił^^ jestem ogromną fanką różnych herbat, a na weselach na których byłam, można było dostać tylko zwykłą czarną, ku mojemu ogromnemu żalowi.
      • arwena84 Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 20:18
        Brzmi super. Jako gość byłabym zachwycona. smile
      • khumbamelala Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 20:32
        Myślę, że brzmi to bardzo dobrze. Trochę z tym obsługa będzie miała zamieszania, ale goście mnóstwo radochy. No i może te suche ciastka zejdą przy herbacie wink
        Myślę też, że dla innych będzie to dobry pomysł na prezent dla gości w ramach podziękowań jako samoistny prezent smile
        • zia86 Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 20:44
          Obsługiwać to będzie pani, z którą się dzisiaj spotkałam z asystentką. smile
      • kati_p Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 22:00
        Myślę Zia, że twoim gościom nie starczy czasu na oglądnięcie i zaliczenie tych wszystkich atrakcji.
        Andel's powinien po tym weselu nie sprzątać tylko otworzyć wystawę i wpuszczać po zakupieniu biletów. smile
        • zia86 Re: Spersonalizowana herbata ;) 02.02.11, 22:06
          Bufet z herbatą nie jest atrakcją. wink Czy tak czy tak by był, tak samo jak bufet słodki i inne rzeczy, my po prostu spersonalizowaliśmy sobie te elementy pod nas i pod styl wesela. wink
          Oni tych sal jednak potrzebują potem. wink Poza tym nie wiem czy rzeczywiście będzie aż tak coś do oglądania. wink
        • monikapers Re: Spersonalizowana herbata ;) 03.02.11, 01:03
          hahahaha
          pol forum by przyszlo
      • russian_roulette Re: Spersonalizowana herbata ;) 03.02.11, 01:13
        No prosze, jak nam Zia i jej pomysly rozwijaja smile Przy watku herbacianym musze przyznac, ze idzie to w dobrym kierunku.
        Bufet herbaciany uwazam za genialny pomysl. Twoi gosci, ktorzy sa smakoszami tego cudownego napoju smile beda "wniebowzieci". I chociaz Ty uwazasz,ze to zadna atrakcja, moge sie zalozyc, ze wielu gosci moze sie z Toba nie zgodzic smile
        Niestety teraz troche krytyki:
        Zia,porcelana jest tragiczna. Nic a nic nie pasuje do stylizacji. Motyl paskudny, kolory fatalne, a te kubeczki i imbryczki wprowadzaja tu kolejny sielsko-anielski temat. Fuj.
        wez sie i zaopatrz w jakis prosty i elegenacki zestaw do herbaty. Najsmaczniej herbata smakuje w chinskiej porcelanie, prostych i niewielkich filizankach, a nie kubasach w sraczkowe motyle. Zobacz zestawy Villeroy i Bocha, sa piekne. Rosenthalem tez bym nie pogardzila...
        • zia86 Re: Spersonalizowana herbata ;) 03.02.11, 01:18
          Tylko imbryczki będą w motylki. smile Reszta będzie bardzo prosta biała, prawdopodobnie będzie to zastawa z Andels'a, nie zwariowałam na tyle żeby kupować 90 czy pewni 180 filiżanek. wink Ale porównam jeszcze inne opcje imbryczków. smile
          Dużo mamy gości, którzy na pewno docenią różnorodność herbat i mamy też dużo kawoszy, więc na pewno będą zadowoleni. smile
          • russian_roulette Re: Spersonalizowana herbata ;) 03.02.11, 01:36
            zia86 napisała:

            > Tylko imbryczki będą w motylki. :

            ale tylko wtedy, jezeli te motylki beda identyczne z tymi z STD i z www. inaczej wprowadzaja zamet do Twojej (i tak juz wielobarwnej i roznorodnej stylizacji). Juz lepsze najprostsze biale.

            mamy też dużo ka
            > woszy, więc na pewno będą zadowoleni. smile
            jak kawa to tylko kolumbijska arabica i robusta z kamerunu serio, serio

            a jak lubisz zaskakiwac gosci (i przy okazji jestes przy kasie) mozesz zaserwowac im jedna z najdrozszych kaw swiata KopiLuwak. Za mala filizanke mozesz zaplacic nawet do $60.
            Ziarna tej kawy to odchody jakiegos indonezyjskiego zwierzaka. Tzn niedojrzale jagody kawowca zjadane sa prze tego zwierza, potem wydalane, a ludzie to zbieraja, praza i na koncu sie tym delektuja, placa bajonskie sumy smile Smacznego
          • violetlake Re: Spersonalizowana herbata ;) 04.02.11, 10:23
            Pomysł z bufetem bardzo fajny, szkoda, że nie mam zbyt wiele miejsca już u siebie by coś podobnego zainstalować wink Kiedyś widziałam piękny bufet, herbaciano - ciastkowe, w stylu właśnie Alicji z Krainy czarów. Były tabliczki ''eat me'' i ''drink me'' i bardzo to wszystko apetycznie i bajkowo wyglądało. Świetna sprawa smile
            • zia86 Re: Spersonalizowana herbata ;) 04.02.11, 15:16
              Jeśli taki różowy to ja go pokazywałam chyba, ale nie mogę go teraz znaleźć w tym morzu postów. wink
              No właśnie bufety potrzebują miejsca, też mam ten sam problem. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka