został miesiąc

25.05.11, 13:20
jejku jak ten czas szybko leci sad całkiem niedawno zaczynaliśmy planować ślub a teraz zbliżamy się ku końcowi
    • kobieta.z.pasja Re: został miesiąc 25.05.11, 13:33
      no to chyba trzeba się cieszyć nie smucić!
      można by wywnioskować, że w ślubie najfajniejsze są przygotowania i to o nie chodzi... wink
    • mlodaczerwcowa Re: został miesiąc 25.05.11, 19:01
      i u mnie miesiac smile stresik mnie dopada
    • mechantloup Re: został miesiąc 27.05.11, 10:35
      Mnie też uncertain
      Myślałam, że będzie do końca na luzie, bo ja luzak jestem, a tu, niestety.
      No i się zaczęło marudzenie krewnych, że winietki będą (a bo się nie podoba, że będzie siedzieć na południowy wschód od wujka Kazika. Chce na południowy zachód ...), że nie o 14.00 (no jak to wieczorem!?! O 19.00!??!), a że jak to chłop bez kamizelki, że tamto, sramto, owamto...
      Nic nie mówić, robić po cichu i zaprasza na ostatnią chwilę. Takie moje rady.
      • zawsze_do_przodu Re: został miesiąc 27.05.11, 12:13
        U nas 5 tygodni....
        Też się stresuję.
        Ja jakoś mam wrażenie, że zawracam głowę ludziom, że w ogóle organizujemy wesele.

        Wszyscy są już na etapie "5" dziecka więc wesele to dla nich taki banał z przeszłości smile
        Zdarzyło się usłyszeć, że 2 lipca, Prince będzie na heinekenie ....itp itd...Że ślub to nic nie zmienia, że dzieci zmieniają, że bez dzieci to my życia nie znamy srutututut....i dziwnie się na mnie patrzą, jak mówię,że mi jeszcze dziecka do szczęścia nie potrzeba i że bardzo lubię swoje życie...no to słyszę...no tak nie wszyscy muszą mieć dzieci...tak jakbym przekreślała w ogóle....albo mówię, że jedno może być...no to słyszę, takie samo?
        Ale ogólnie to wszyscy się cieszą.

      • kobieta.z.pasja Re: został miesiąc 27.05.11, 12:24
        mechantloup napisała:

        > że nie o 14.00 (no jak to wieczorem!?! O 19.00!??!)

        u mnie narzekają, że o 15.00, że to wcześnie, że nie zdążą się wyszykować, że lepiej byłoby o 19.00... tak więc zawsze coś znajdą i wszystkim nie dogodzisz. ja olałam. jak ktoś chce to przyjdzie. nie, to nie.
        • karenek Re: został miesiąc 27.05.11, 13:58
          Zgadzam się z z mechantloup -nic gościom nie gadać. U mnie 8 dni zostało i ten chce siedziec tak a tamten srak, ten przodem do okna a ten tylem do wujka mietka, ten chce spac w hotelu a nie u rodziny a tamtem z hotelu woli u ciotki Mietki...wink

          Moja rada powiedzieć ze to niespodzianka i siedzieć cicho.
          • stworzenje Re: został miesiąc 27.05.11, 18:58
            karenek napisała:

            > Zgadzam się z z mechantloup -nic gościom nie gadać. U mnie 8 dni zostało i ten
            > chce siedziec tak a tamten srak, ten przodem do okna a ten tylem do wujka mietk
            > a, ten chce spac w hotelu a nie u rodziny a tamtem z hotelu woli u ciotki Mietk
            > i...wink

            dzień świra? a że przodem,a że bokiem,a że przy oknie,a że nie wiadomo dlaczego big_grin.
            • karenek Re: został miesiąc 28.05.11, 12:41
              Dokładnie, ludzie sa jednak dziwniwink
    • agu-lap Re: został miesiąc 27.05.11, 14:56
      Mi zostały dwa tygodnie i jedyne co mnie stresuje to to, że o czymś zapomniałam. A w moim przypadku, jesli ja o coś przeocze to będzie to przeoczone.
      • beatrix-kiddo Re: został miesiąc 27.05.11, 15:29
        Matko, jak ja Wam dziewczyny zazdroszczę, mi zostały jeszcze ponad 3 miesiące i doczekać się nie mogę.
        Ponieważ zaproszenia jeszcze nie wysłane (a nawet nie gotowe) to goście jeszcze nie marudzą, natomiast mam ojca-czarnowróża: będzie fatalna pogoda, goście przyjezdni nie dojadą, hotel nawali, jedzenie będzie fatalne itp. itd.
        Czasami nie mam już siły do tych gadek z Tatą, chociaż całe życie był pesymistą i powinnam się przyzwyczaić,
        • humanistka_recydywistka Re: został miesiąc 27.05.11, 20:59
          Beatrix, znam Twój ból z tym czarnowróżeniem wink U mnie moja mama wiedzie prym w martwieniu się na zapas. Kiedy jej lęki zaczynają osiągać apogeum, przestaję się z nią kontaktować na 2 tygodnie lub zakazuję poruszania tematu ślubu i wszystko wraca do normy. Przynajmniej na jakiś czas wink
          Ale na szczęście mam cudownego Narzeczonego, który w kwestii ślubu jest ostoją spokoju, co kojąco wpływa także na mnie smile W końcu przecież i tak wszystko będzie pięknie, c'nie big_grin?
          • beatrix-kiddo Re: został miesiąc 28.05.11, 13:52
            Humanistka, to może sposób, 2 tygodnie się nie kontaktować smile Bo już mi czasem łapki opadają!
            Narzeczony z kolei prezentuje podejście total luz, co też mnie wkurza.
            O rany, ile to nerwów z tym ślubem smile
            Ale masz rację, będzie pięknie, będzie pięknie i już!!!
    • mechantloup Re: został miesiąc 05.06.11, 12:46
      Zrobiłam telefoniczną rundę po zaproszonych, którzy mimo info na zparoszeniach, że proszę o kontakt celem wypowiedzenia się, czy się będzie, czy nie, olali moje prośby.
      I dowiedziałam się, cytat: "Ale po co dzwonisz? Jak nie zadzowiniałem/łam/liśmy to zbaczy, że nie będę/ nie będziemy". Ale ja jestem matoł, żem się tego nie domysliła!

      No i śwadkowa zostawiła mnie z organizacją panieńskiego całkiem samą, bo ona wtedy wyjeżdza na łikend z chłopakiem...
      • bukfa Re: został miesiąc 05.06.11, 20:00
        Ale wersal wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja